Racjonalista - Strona głównaDo treści
Po co nam państwo!?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
NapisanoAutorTytuł
08-08-2013 21:49szarley (54913 punktów)Po co nam państwo!?
Ocena 12 na 12
Dyskusja w wątku "Okno" zrodziła pomysł na ten wątek
Po co nam państwo!?

Anarchiści twierdzą, że państwo jest niepotrzebne.

Przemyśleniom sprzyja moja obecna praca. Mam , wraz z współpracownikami odpowiedzieć na pytanie, czy na Syberii warto budować kopalnię, więc jestem w Tajdze, w wiosce, w której... nie ma Państwa. Ludzie pomagają sobie sami, sami egzekwują stanowione przez samych siebie prawa. Czasem z guberni przyjedzie jakiś policjant...
Gdyby ci ludzie nie pomagali sobie wzajem, nie umieli się zorganizować, nie przeżyliby żadnej zimy. Stanowią namiastkę państwa. Prawa niepisane, które sobie stanowią są prostsze, ale władza nie może ich przecież uznać. Policja udaje że ściga polowania na niedźwiedzie, łowienie jesiotrów, pędzenie (doskonałego) samogonu, ale tubylcy udają, że nie rozumieją tych praw. Mimo wszystko, żyją w sposób zorganizowany, dzieląc się z tymi którym polowanie nie wyszło , zdrowie nie dopisało, wiek nie pozwala pracować, ojciec utonął na rzece...
Namiastka państwa kilkaset kilometrów od cywilizacji , pewnie tak żyli Słowianie w czasach Państwa Wielkomorawskiego. Chcesz zbudować dom? Idziesz w Tajgę po bale na budowę, Projekt? Pozwolenie na budowę? Odbiór domu?
A oprócz stałych mieszkańców, są jeszcze "leśni" nikt o nich nie wie, nie rejestruje, nie pobiera podatków, jeśli umrą w Tajdze, nikt ich szukał nie będzie i nikt nie znajdzie. Przynoszą futra za garść soli, naboje, litr samogonu.

Tymczasem w Europie, ktoś kupuje samochód , jedzie na stację paliw i tankuje do pełna Euro5. Państwo sprawdza za niego, czy jego samochód jest bezpieczny, państwo sprawdza, czy paliwo spełnia wymagania, państwo określa że powinien jeździć odpowiednią stroną drogi, nie powinien przedtem pić wódki. Państwo wybudowało drogi, zakupiło znaki, określiło przepisy kodeksu. Dom musi spełniać wymagania PZP, musi go odebrać kominiarz, gazownik, elektryk, geodeta, urzędnik starostiński...

Te dwa światy łączy jedno: solidarność społeczna.
Czy na Śląsku, czy в Сибири, idea pozostaje ta sama. Jesteśmy stadem, społeczeństwem, państwem.
Indywidualiści są cenni, ale byt zapewnia społeczność.
Czy żyjemy w Europie, czy w syberyjskiej wiosce , różnica w liczebności stada, w stopniu ucywilizowania.

Czy jednostka może żyć bez stada?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8
#106
14-08-2013 20:07
 Ocena 2 na 2
Frank Holman (5897 punktów)Odp: Po co nam państwo!?
W odpowiedzi Borys Swoboda
>Teraz żałuję, że przytoczyłem akurat ten artykuł, bo autor odpływa od rzeczywistości. Artykuł czytałem już jakiś czas temu, chodziło mi przede wszystkim o myśl zawartą na początku artykułu- skoro jest naprawdę tak wielu ludzi (sądzę, że większość), którzy boją się o to, co stałoby się z tymi wszystkimi ludźmi, którym teraz pomaga państwo, to czemu oni sami nie mogą im pomagać na własną rękę, choćby przeznaczając część własnych pieniędzy na organizacje charytatywne? Po uwzględnieniu, że ludzie mieliby więcej pieniędzy (brak podatków) i brak wymówek (od pomocy biednym jest państwo), można śmiało założyć, że więcej pieniędzy byłoby przeznaczane na cele charytatywne. Można wręcz przypuszczać, że państwo opiekuńcze pozbawia ludzi bodźca do zawiązywania ściślejszych więzi społecznych, jakie funkcjonowały kiedyś szerzej pod postacią towarzystw samopomocowych.

Jest to teoretyzowanie identyczne z wyrafinowaną teologią czy filozofią, oderwaną całkowicie od faktów.
Naukowo zostało dawno ustalone, że charytatywne organizacje i pomoc wynikająca z indywidualnej dobroduszności nie stanowi żadnego systemowego rozwiązania żadnych systematycznych realnych problemów.
W praktyce sprowadza się takie myślenie do urojenia, że Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy mogła by zastąpić system publicznej narodowej opieki zdrowotnej.
Ps. Owszem - mogłaby, pod warunkiem, że zaskutkowałaby systematycznymi wielokrotnie częstszymi zbiórkami dobrowolnych wyższych wpłat, co oznaczałoby, że dokładnie stałaby się identyczna w praktyce z systemem poboru NFZu/ZUSu itp., oprałaby się na dobrowolności. Czysta utopia.

#107
14-08-2013 20:41
 Ocena 1 na 1
Borys Swoboda (1408 punktów)Odp: Po co nam państwo!?
W odpowiedzi Frank Holman
>Naukowo zostało dawno ustalone, że charytatywne organizacje i pomoc wynikająca z indywidualnej dobroduszności nie stanowi żadnego systemowego rozwiązania żadnych systematycznych realnych problemów.

O, a to ciekawe. Źródło?

>W praktyce sprowadza się takie myślenie do urojenia, że Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy mogła by zastąpić system publicznej narodowej opieki zdrowotnej.

Myślałbyś podobnie, gdyby istniał u nas system publicznej narodowej dystrybucji żywności.

>Ps. Owszem - mogłaby, pod warunkiem, że zaskutkowałaby systematycznymi wielokrotnie częstszymi zbiórkami dobrowolnych wyższych wpłat, co oznaczałoby, że dokładnie stałaby się identyczna w praktyce z systemem poboru NFZu/ZUSu itp., oprałaby się na dobrowolności. Czysta utopia.

O rly? A o dobrowolnych, komercyjnych ubezpieczeniach słyszał?

"Jest rzeczą fascynującą obserwować teoretyków boskiego prawa trudzących się dowodzeniem nadludzkości plemion mających w swym posiadaniu ludzki rząd."- Gustave de Molinari

#108
21-08-2013 22:54
 Ocena 1 na 1
Satyr (4285 punktów)Odp: Po co nam państwo!?
W odpowiedzi Borys Swoboda
>Myślałbyś podobnie, gdyby istniał u nas system publicznej narodowej dystrybucji żywności.

Żebyś tylko nie wykrakał. Nie zdziwiłbym się, gdyby politycy i na taki pomysł wpadli szukając pretekstu do dalszej konfiskaty mienia obywateli.

marrecki345 (3 punktów)Odp: Po co nam państwo!?
>Dyskusja w wątku "Okno" zrodziła pomysł na ten wątek
>Po co nam państwo!?
>Anarchiści twierdzą, że państwo jest niepotrzebne.
>Przemyśleniom sprzyja moja obecna praca. Mam , wraz z współpracownikami odpowiedzieć na pytanie, czy
>na Syberii warto budować kopalnię, więc jestem w Tajdze, w wiosce, w której... nie ma Państwa.
>Ludzie pomagają sobie sami, sami egzekwują stanowione przez samych siebie prawa. Czasem z guberni
>przyjedzie jakiś policjant...
>Gdyby ci ludzie nie pomagali sobie wzajem, nie umieli się zorganizować, nie przeżyliby żadnej zimy.
>Stanowią namiastkę państwa. Prawa niepisane, które sobie stanowią są prostsze, ale władza nie może
>ich przecież uznać. Policja udaje że ściga polowania na niedźwiedzie, łowienie jesiotrów, pędzenie
>(doskonałego) samogonu, ale tubylcy udają, że nie rozumieją tych praw. Mimo wszystko, żyją w sposób
>zorganizowany, dzieląc się z tymi którym polowanie nie wyszło , zdrowie nie dopisało, wiek nie
>pozwala pracować, ojciec utonął na rzece...
>Namiastka państwa kilkaset kilometrów od cywilizacji , pewnie tak żyli Słowianie w czasach Państwa
>Wielkomorawskiego. Chcesz zbudować dom? Idziesz w Tajgę po bale na budowę, Projekt? Pozwolenie na
>budowę? Odbiór domu?
>A oprócz stałych mieszkańców, są jeszcze "leśni" nikt o nich nie wie, nie rejestruje, nie pobiera
>podatków, jeśli umrą w Tajdze, nikt ich szukał nie będzie i nikt nie znajdzie. Przynoszą futra za
>garść soli, naboje, litr samogonu.
>Tymczasem w Europie, ktoś kupuje samochód , jedzie na stację paliw i tankuje do pełna Euro5. Państwo
>sprawdza za niego, czy jego samochód jest bezpieczny, państwo sprawdza, czy paliwo spełnia
>wymagania, państwo określa że powinien jeździć odpowiednią stroną drogi, nie powinien przedtem pić
>wódki. Państwo wybudowało drogi, zakupiło znaki, określiło przepisy kodeksu. Dom musi spełniać
>wymagania PZP, musi go odebrać kominiarz, gazownik, elektryk, geodeta, urzędnik starostiński...
>Te dwa światy łączy jedno: solidarność społeczna.
>Czy na Śląsku, czy в Сибири, idea pozostaje ta sama.
>Jesteśmy stadem, społeczeństwem, państwem.
>Indywidualiści są cenni, ale byt zapewnia społeczność.
>Czy żyjemy w Europie, czy w syberyjskiej wiosce , różnica w liczebności stada, w stopniu
>ucywilizowania.
>Czy jednostka może żyć bez stada?

jednostka może być stada... ale zauważ że na śląsku idea nie zawsze jest taka sama, sląsk to nie tylko kopalnie, śląsk jest bardzo bogatym województwem, dobrze rozwiniętym, w porównaniu z innym województwami w Polsce..

szarley (54913 punktów)Odp: Po co nam państwo!?
W odpowiedzi marrecki345

>jednostka może być stada...
Nie rozumiem

>ale zauważ że na śląsku idea nie zawsze jest taka sama,
Nie rozumiem, ale "na Śląsku.."

>sląsk to nie tylko kopalnie,
Śląsk, jeśli łaska.
Fakt, to nie tylko kopalnie

>śląsk jest bardzo bogatym województwem,
Śląsk (jednak się upieram) nie jest województwem, tylko regionem obejmującym kilka województw w dwóch państwach
Województwem jest Województwo Śląskie, które ze Śląskiem ma tylko pewien wspólny obszar.

>dobrze rozwiniętym, w porównaniu z innym województwami w Polsce
Nie mam skali porównawczej ani warsztatu badawczego, aby temu zaprzeczyć lub się z tym zgodzić, ale nie to było myślą przewodnią wątku

Moje zdanie "Czy na Śląsku, czy в Сибири, idea pozostaje ta sama.
Jesteśmy stadem, społeczeństwem, państwem."
To po prostu figura retoryczna, na Śląsku mieszkam na stałe, в Сибири pisałem ten tekst, stąd te dwie krainy porównałem

1 2 3 4 5 6 7 8

Wróć do listy wątków działu Gospodarka i ekonomia
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365