Witam i pozdrawiam wszystkich  To mój pierwszy post na tym forum, piszę go, ponieważ potrzebuję Waszej pomocy... Mój problem jest dosyć typowy, w internecie widziałem już ogrom podobnych tematów, natomiast każdy człowiek jest inny, więc spróbuje założyć kolejny taki temat z nadzieją, że jednak w moim przypadku znajdziecie lub chociaż pomóżcie znaleść jakies sensowne rozwiązanie... Otóż chodzi o to, że moje życie nie ma sensu. Nie mam żadnych zainteresowań, pasji, hobby itp. Próbowałem zajmować się wieloma rzeczami. Czytałem o takich rzeczach, jak historia xx wieku, rozwój osobisty, fizyka kwantowa, uczyłem się matematyki, filozofii, czytałem o religiach i ateizmie, czytałem trochę powieści, uczyłem się programowania komputerów i informatyki i jeszcze sporo innych rzeczy... Nie piszę tego żeby się chwalić, w żadnej z wymienionych spraw nie jestem dobry, każdą zajmowałem się kilka tygodni i miałem dosyć. Może teraz coś o mnie. Mam 20 lat, skończyłem szkołę średnią, mam maturę, nie poszedłem na studia z przyczyn finansowych. Jestem ateista, i nie chcę tego zmieniać. Mam pracę fizyczną i w sumie sam się utrzymuje, choć zarabiam marnie. Nie jestem jakimś wielkim leniem, mój zapał też nie jest slomiany. Po prostu brakuje mi motywacji i sensu żeby dalej żyć. Od kilku lat mam myśli samobójcze, ale wiem, że psycholog mi nie pomoże. Sam już nie wiem co zrobić z życiem. Kiedyś miałem ambicje plany itp, ale teraz wszystko wyblaklo i jest jakies takie bez smaku. Nie uzalam sie nad sobą, po prostu liczę na Waszą pomoc... Jeśli ktoś znajdzie chwilę żeby odpisać to będę bardzo wdzięczny  |