Racjonalista - Strona głównaDo treści
Zapłodnienie in vitro

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
18-01-2014 13:15Hannibal81 (80 punktów)Zapłodnienie in vitro
Ocena 1 na 1
Czy ktoś może słyszał o opinii prof. Stanisława Cebrata na temat zapłodnienia pozaustrojowego? Jest on biologiem genetykiem i bardzo oczernia tę metodę mówiąc np. że to wielki biznes, że dzieci po in vitro rodzą się z wadami genetycznymi, że naukowcy i lekarze na świecie tuszują dane odnośnie tej metody.
Jakie są Wasze opinie na jego temat?

Zaznaczam, że profesora można łatwo "wygooglować". Jednak nie ma żadnych uwag krytycznych odnośnie jego opinii.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3
#31
20-01-2014 19:32
 Ocena 6 na 6
liliac (147340 punktów)Odp: Zapłodnienie in vitro
W odpowiedzi Hannibal81
>Co do publikacji w nawiasach nie mam zastrzeżeń

Łaskawco
Tak jakby kogoś mogły interesować twoje ewentualne zastrzeżenia względem powoływania się na European Journal of Obstetrics & Gynecology and Reproductive Biology...

>Zaprawdę naukowe to stwierdzenie

Proszę, nie kompromituj się już bardziej.
Uparcie brniesz w żenadę, a tymczasem nie jesteś nawet zabawny.

>Ale i tak sobie poczytam

Naprawdę, nikt cię nie zmusza. Przecież możesz od razu zabrać się za źródła, skoro ci styl pani popularyzatorki nie pasuje. Tu masz np. bardzo fajny tekst (review) a propos diagnostyki przedimplantacyjnej. Nawet mogę na priva pdf przesłać, jeśli cię tematyka interesuje, tylko już się głupio nie wykłócaj.

"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny" )

Hannibal81 (80 punktów)Odp: Zapłodnienie in vitro
W odpowiedzi liliac
Nie wykłócam się, tylko nie rozumiem po co próbujesz na siłę przyklejać mi etykietkę "łaskawcy", przypisując mi coś o czym nawet nie zdążyłem pomyśleć. Przecież sprowadzać kogoś do parteru i udowodniać, że ktoś jest głupi można bez końca, a przecież nie o to tu chodzi.

Oczywiście, że poczytam. Nie miałem też zamiaru wykłócania się, nie taki jest mój cel na tym forum.

#33
25-01-2014 19:06
 Ocena 5 na 5
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Zapłodnienie in vitro
W odpowiedzi liliac
.
>Tym bardziej zabawne są twoje zarzuty, że z tą akurat głupotą ty sam do nas przyszedłeś, zamiast poświęcić trochę czasu i poszperać w źródłach. Albo choćby po forum.
Podczas takiego szperania dziwne teksty nam wpadają, które warte są odnotowania. Na przykład ten:
[Aborcję widzę] jako decyzję nierozłączną z wolnością osobistą matki. Dopóki płód nie może przeżyć poza jej ciałem, to do niej należy odpowiedzialność moralna i decyzja o jego przyszłości. Ilustruję to przykładem ojca, którego syn potrzebuje przeszczepu nerki. Ojciec może być dawcą i to jest moralnie słuszne. A co, jeśli nie chce? Zmusimy go? Kościół mówi: nie. Moje pytanie brzmi: dlaczego w tym wypadku szanujemy jego wolę i decyzję dotyczącą własnego ciała, a w przypadku kobiety w ciąży - nie? Człowiek, osoba ludzka, nie może być nigdy środkiem, by uratować kogoś innego.

A co z ochroną życia poczętego?
W żadnym razie nie kwestionuję ochrony życia. Pytanie nie dotyczy tego, czy aborcja jest czymś złym, czy dobrym. To zawsze coś negatywnego. Problemem jest wybór mniejszego zła. Zmuszanie kobiety, by donosiła ciążę, której nie chce,
i przyznawanie państwu władzy, by ją karało, nawet zamknęło w więzieniu - to jest większe zło. Kościół powinien jasno bronić życia, ale trzymać się z daleka od rozwiązań prawnych. Chodzi w końcu o interioryzację wartości, a nie lęk przed karą.


Co to oznacza w praktyce?
Jestem za regulacją kwestii aborcji. Okoliczności, które ją uzasadniają, to: gwałt, poważne uszkodzenia płodu, zagrożenie życia matki.

A co, jeśli zdrowa kobieta chce się pozbyć ciąży?
Nie popieram tego, żeby państwo mogło ją za to wysłać do więzienia.

A to, by umożliwiło jej przeprowadzenie zabiegu?
Tak, jeśli odbywa się to w pierwszych tygodniach ciąży. Żadne państwo nie może sobie przypisać prawa do zmuszenia kobiety, by została matką.

Jak się ma do tego przykazanie "nie zabijaj"?
Nie przekonuję, żeby Kościół przestał szanować życie, które się zaczyna. Podkreślam: aborcja jest zawsze czymś negatywnym. Mówię tylko, że w skomplikowanej strukturze społecznej, w jakiej funkcjonujemy, ochrona determinacji matki jest mniejszym złem. Alternatywą jest przemoc wobec kobiety, często żyjącej w kontekście, który sam w sobie jest pełen przemocy.

Kto - jaka heretyczka - może być autorką tej wypowiedzi?*

Pozdrawiam serdecznie.

* Doktor medycyny, doktor teologii - siostra benedyktynka Teresa Forcades. /Wysokie Obcasy 25 stycznia 2014/

@@@
.

Aryiiel (6 punktów)Odp: Zapłodnienie in vitro
Ciekawa dyskusja, ale myślę że warto też poczytać co piszą na temat same kliniki leczenia in vitro, pierwsze z brzegu - www.invimed.pl/. Wydaje się, że opinia prof. Cebrata nie jest podzielana przez innych lekarzy, ale tak naprawdę społeczne skutki in vitro będziemy widzieli za kilkanaście lat najwczesniej

1 2 3

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365