Racjonalista - Strona głównaDo treści
Mój doborze naturalny

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
10-02-2014 15:01SzanownyPan27 (226 punktów)Mój doborze naturalny
Ocena 2 na 2
Poprzedni temat pt."O Boże!" cieszy się sporym zainteresowaniem, staram się zwracać uwagę na komentarze i czytam przeważnie wszystkie. Proszę mi wybaczyć, że nie napisałem w ostatnich dniach żadnego tekstu, ale ewolucja daje o sobie znać - narząd szczątkowy walczy o swe miejsce w szczęce - problem z zębami mądrości. Zaczynam od podziękowań dla Andrzeja Bogusławskiego za wkład i tłumaczenie poruszanych wątków, bez trafnych odpowiedzi i podsyłanych linków z pewnością dużo byśmy stracili.

Dziękuję wszystkim za plusy, wśród nich są liderzy i ci zasługują na szczególną uwagę, jeżeli nawet nie zakładają własnych tematów, śledzę ich aktywność na forum.

Przyroda - jej wspaniałość kolorów i zapachów będziemy mieli okazję podziwiać już niedługo. Zachwycony pięknem ewolucji nie mogę zapomnieć o jednym z rozdziałów w książce pt."Najwspanialsze widowisko świata.Świadectwa ewolucji" Richarda Dawkinsa. Napisany wspaniałym językiem tekst, stwarzający wręcz bajkowy nastrój o pszczołach przypadłby do gustu samemu Zbigniewowi Wodeckiemu. Czasami dla relaksu staram się poszerzać różne definicje, przekształcać i pisać własne. Kocham przyrodę, kocham zwierzęta, kocham ewolucję i kocham życie. Uwielbiam patrzeć na wynik doboru naturalnego, obserwować i podziwiać ten mechanizm. Czyż to nie ironia. Wyobraźcie sobie, że to nie malarz podziwia swoje dzieło, ale dzieło malarza - jeżeli rozumiecie o co mi chodzi. Przypisanie zasług Bogu, byłoby dla mnie obrazą. Tak banalny, wręcz przedszkolny sposób stworzenia człowieka dosłownie policzkuje nasz gatunek.

Wracając do przyrody. Kuszona zapachami pszczoła zbiera nektar przeskakując z kwiatka na kwiatek, proces ten jest bardziej skomplikowany niż mogłoby się wydawać, ponieważ kwiaty w drodze ewolucji musiały poradzić sobie z problemem zapylania. Tutaj na ratunek przyszedł wiatr - metoda dość prosta, ale z punktu widzenia kwiatka pyłek trafiający w inne miejsca niż do tego przeznaczone ulega zniszczeniu - marnotrawstwo w przyrodzie oznacza krótsze życie lub śmierć, a przede wszystkim zmusza do produkcji większej ilości pyłku co kosztuje sporą ilość energii. Kwiat musiał znaleźć inny sposób zapylania, a pomogła mu w tym kuszona zapachami pszczoła.
Ci dwaj kontrahenci metodą ewolucji zawarli ze sobą niepisaną umowę. Kwiat produkował słodki nektar, będący opłatą dla przewoźnika, natomiast pyłek pokrywający pszczołę stał się towarem dostarczanym na inny kwiat tego samego gatunku. Oczywiście kwiatów jest niezliczona ilość, ale prawdopodobieństwo skuszenia owada "kolejną opłatą" nieprawdopodobnie wysokie. Dodatkowo przyciągające wzrok kolory zdają się mówić "jestem tutaj, mam coś dla ciebie", wabiona zapachem, kolorem i nektarem pszczoła wręcz nie może się oprzeć pokusie kolejnych odwiedzin. Przelatujący w pobliżu trzmiel, motyl czy koliber stają się dodatkowym atutem.

Australijski ptak Altanik lśniący (Ptilonorhynchus violaceus) to prawdziwy specjalista w dziedzinie wabienia. Zachęcając samicę do kopulacji buduje tak zwaną altankę, której wejście przyozdabia kamykami, piórami, owocami i muszlami. Samiec rozpoczyna taniec godowy proponując samicy upolowane wcześniej owady. Liczne opisy zachowań tych ptaków wskazują, że posługują się "poczuciem estetyki", co jak wiadomo przypisywano głównie człowiekowi, bez wątpienia przyroda stworzyła w jego przypadku rodzaj zmysłu twórczego.

Wiem o co zapytałby teraz kreacjonista. Jak to się ma do człowieka? Tutaj musimy podjąć temat dotyczący przodków homo sapiens. Chrześcijanie niechętnie dyskutują o skamieniałościach wciąż podważając ich autentyczność. Dla nich muzea to pomieszczenia w większości przepełnione falsyfikatami mającymi niejako podbudowywać ewolucjonistów. Czy widziałeś kiedykolwiek małpę przypominającą człowieka? Jak śmiesz twierdzić, że człowiek pochodzi od małpy! - powiedziałby kreacjonista. Jedyne co homo sapiens ma wspólnego z małpą to przodkowie - odpowiedziałby ewolucjonista, bowiem ewolucja zachodzi stopniowo czego dowodem są znaleziska nazywane "ogniwami pośrednimi". Niemożliwe jest znalezienie wszystkich ogniw pośrednich ze względu na czas liczony w milionach lat. Warunki panujące na Ziemi utrudniały proces fosylizacji - jest to proces, podczas którego martwy organizm zostaje przekształcony w skamieniałość. Niemniej jednak wiele dowodów przetrwało. Na podstawie znalezisk potrafimy odtworzyć tylko niektóre etapy przekształceń i nigdy nie znajdziemy wszystkich ogniw gdyż większość z nich została poddana ciężkim warunkom atmosferycznym, a także procesowi rozkładu.

Nie martw się kreacjonisto, przyroda nie pozwoli sobie na zatarcie wszystkich śladów. Kiedy wzejdzie słońce, kwiaty rozkwitną, a pszczoła poczuje przyjemną woń, otrzymasz dowód w postaci miodu, zrobisz pyszną herbatę, przeczytasz mój tekst i zrozumiesz potęgę drzemiącą w procesie ewolucji. Jeżeli tak małe stworzenie potrafiło sprostać wymaganiom doboru naturalnego, Ty jesteś prawdziwym arcydziełem.Każda kość, każda komórka...zresztą Edvard Grieg powie nam o tym lepiej w utworze "Morning Mood" przesłanym przez użytkownika "ChernyshkaY" w serwisie youtube.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

sapiens (395 punktów)
Kreacjoniści rosną w siłę. Wczoraj szukałem informacji na temat ewolucji. W polskim internecie jest zdecydowanie więcej stron internetowych promujących kreacjonizm niż ewolucjonizm. Poza Jerrym Coinem, którego teksty były tłumaczone na język polski i publikowane na racjonaliście, nikt z polskich biologów - ewolucjonistów nie rozprawia się z artykułami i książkami kreacjonistów.
Dlaczego nie inwestuje się w takie periodyki jak ten?www.paleo.pan.pl/pl/wydawnictwa_ewolucja.html
10-02-2014 20:43 
 Ocena 2 na 2
KORUND (4922 punktów)
>Kreacjoniści rosną w siłę. Wczoraj szukałem informacji na temat ewolucji. W polskim internecie jest zdecydowanie więcej stron internetowych promujących kreacjonizm niż ewolucjonizm. Poza Jerrym Coinem, którego teksty były tłumaczone na język polski i publikowane na racjonaliście, nikt z polskich biologów - ewolucjonistów nie rozprawia się z artykułami i książkami kreacjonistów.
-Trzeba by wcześnie "zarażać" ludzi chęcią poznania realnego świata, pochodzeniem życia, szczególnie własnego gatunku, zamiast pakować w głowy rozmaite bajki z religią włącznie. Czym skorupka za młodu...
-Właściwie każda książka dotycząca ewolucji, automatycznie rozprawia się z kreacjonistycznymi bajkami. Tylko nikogo nie można zmusić do ich czytania. Ludzie wybierają łatwiznę i bujanie w obłokach. Taki to już gatunek.

>Dlaczego nie inwestuje się w takie periodyki jak ten?www.paleo.pan.pl/pl/wydawnictwa_ewolucja.html
-Dobre!
worek kości (2937 punktów)
>Przyroda - jej wspaniałość kolorów i zapachów będziemy mieli okazję podziwiać już niedługo. Zachwycony pięknem ewolucji nie mogę zapomnieć o jednym z rozdziałów w książce pt."Najwspanialsze widowisko świata. Świadectwa ewolucji" Richarda Dawkinsa. Napisany wspaniałym językiem tekst, stwarzający wręcz bajkowy nastrój o pszczołach przypadłby do gustu samemu Zbigniewowi Wodeckiemu.

Oto słowo pańskie.

Dawkinsowi niech będą dzięki.

bembergiem w berg
10-02-2014 16:27 
 Ocena 4 na 4
Barbiel (1106 punktów)
>Oto słowo pańskie.
>Dawkinsowi niech będą dzięki.
No i o co Ci chodzi?
Religia ma mieć monopol na przeżycia estetyczne?
10-02-2014 16:37 
 Ocena 1 na 3
worek kości (2937 punktów)
>>Oto słowo pańskie.
>>Dawkinsowi niech będą dzięki.
>No i o co Ci chodzi?
>Religia ma mieć monopol na przeżycia estetyczne?

Po prostu zabawne jest czytać coś, co wygląda jak kazanie, w którym zamiast cytatów z Biblii, mamy nawiązania do Dawkinsa.


bembergiem w berg
10-02-2014 16:47 
 Ocena 12 na 12
Barbiel (1106 punktów)
>Po prostu zabawne jest czytać coś, co wygląda jak kazanie, w którym zamiast cytatów z Biblii, mamy nawiązania do Dawkinsa.
OK. Wierzę Ci na słowo. Dawno nie słyszałem kazania.
Zwłaszcza takiego, w którym byłyby cytaty z Biblii i zachwyt nad dziełem bożym zamiast pouczeń.
10-02-2014 21:01 
 Ocena 2 na 2
worek kości (2937 punktów)
>zachwyt nad dziełem bożym zamiast pouczeń.

Dawkins pisał, że dopiero po Darwinie ateizm stał się poglądem intelektualnie satysfakcjonującym, ale czytając takie peany ku czci doboru naturalnego, można odnieść wrażenie, że intelektualnie satysfakcjonującym stanowiskiem staje się powoli animizm.


bembergiem w berg
10-02-2014 21:30 
 Ocena 3 na 3
Barbiel (1106 punktów)
>Dawkins pisał, że dopiero po Darwinie ateizm stał się poglądem intelektualnie satysfakcjonującym, ale czytając takie peany ku czci doboru naturalnego, można odnieść wrażenie, że intelektualnie satysfakcjonującym stanowiskiem staje się powoli animizm.
Uparłeś się udowodnić, że ateizm to też religia?
11-02-2014 08:07 
 Ocena 1 na 1
KORUND (4922 punktów)
>Dawkins pisał, że dopiero po Darwinie ateizm stał się poglądem intelektualnie satysfakcjonującym, ale czytając takie peany ku czci doboru naturalnego, można odnieść wrażenie, że intelektualnie satysfakcjonującym stanowiskiem staje się powoli animizm.

-Widzisz jak komuś pasuje i to Dawkinsem się posłuży. Odnosząc to do teizmu, ten ani przed Darwinem, ani tym bardziej po nim, nie stał się stanowiskiem intelektualnie satysfakcjonującym. Oczywiście dotyczy to ludzi, którzy tym intelektem się w miarę sprawnie posługują. Niektórych do dziś satysfakcjonuje kreacjonizm, astrologia i różne inne wytwory myślenia magicznego i życzeniowego.
11-02-2014 12:21 
 Ocena 4 na 4
Andrzej Bogusławski (52273 punktów)
.
>Dawkins pisał, że dopiero po Darwinie ateizm stał się poglądem intelektualnie satysfakcjonującym,
Zgadzam się tu z nim.

>ale czytając takie peany ku czci doboru naturalnego, można odnieść wrażenie, że intelektualnie satysfakcjonującym stanowiskiem staje się powoli animizm.
Animizm? A mógłby Pan to rozwinąć?
____________________

Oczywiście zdarzają się przeróżni ludzie. Jedni są wyznawcami "Boga Kowalskiej" ("Pan Bóg z góry widzi jak się Kwiatkowska łajdaczy") , a inni doszukują się Boga na konferencjach w Castel Gandolfo. To różni Bogowie, a każdy wyznaje takiego Boga, na którego go stać intelektualnie. Podobnie jest z ateizmem i dlatego warto rozpatrywać to na konkretnych przykładach. www.racjon(*).php/s,600722/z,0/d,34#w603334

Nie chciałbym tu z Panem toczyć rozmów na podobieństwo rozmów z panem Elaspem - uważam, iż stać Pana na rozmowy na poziomie konferencji w Castel Gandolfo, a te już są ciekawe i inspirujące dla własnych przemyśleń.

Miłego dnia.

@@@
.
11-02-2014 13:16 
 Ocena 4 na 4
worek kości (2937 punktów)
>>ale czytając takie peany ku czci doboru naturalnego, można odnieść wrażenie, że intelektualnie satysfakcjonującym stanowiskiem staje się powoli animizm.
>Animizm? A mógłby Pan to rozwinąć?

Animizm, w szerokim sensie, przekonanie, że natura - w tym przypadku - dobór naturalny - obdarzony jest wolą. Innymi słowy - ubóstwienie natury.

Bezpośrednie zwracanie się do doboru naturalnego i zachwyty nad jego cudownymi wytworami nasuwają takie skojarzenia.

bembergiem w berg
11-02-2014 14:54 
 Ocena 4 na 4
Andrzej Bogusławski (52273 punktów)
.
Pan Piotr: ale czytając takie peany ku czci doboru naturalnego, można odnieść wrażenie, że intelektualnie satysfakcjonującym stanowiskiem staje się powoli animizm.
>>>>Animizm? A mógłby Pan to rozwinąć?
>Animizm, w szerokim sensie, przekonanie, że natura - w tym przypadku - dobór naturalny - obdarzony jest wolą. Innymi słowy - ubóstwienie natury.
Dlatego odwołałem się do Wikipedii aby nie musiał Pan tego tłumaczyć.

>Bezpośrednie zwracanie się do doboru naturalnego i zachwyty nad jego cudownymi wytworami nasuwają takie skojarzenia.
Dlatego dalej napisałem: Oczywiście zdarzają się przeróżni ludzie. Jedni są wyznawcami "Boga Kowalskiej" ("Pan Bóg z góry widzi jak się Kwiatkowska łajdaczy") , a inni doszukują się Boga na konferencjach w Castel Gandolfo. To różni Bogowie, a każdy wyznaje takiego Boga, na którego go stać intelektualnie. Podobnie jest z ateizmem i dlatego warto rozpatrywać to na konkretnych przykładach. www.racjon(*)m.php/z,0/d,1/s,605658#w605762

Nie można i w żadnym przypadku nie jest to uprawnione aby z jednostkowych przypadków wyprowadzać uogólnienia.
Ani Pan nie reprezentuje całego katolicyzmu, ani "SzanownyPan" całego ewolucjonizmu i dlatego - czytając takie peany ku czci doboru naturalnego (jakie tu przedstawił "SzanownyPan") można odnieść wrażenie, że intelektualnie satysfakcjonującym stanowiskiem staje się powoli animizm - zupełnie nie można odnieść wrażenia, iż intelektualnie satysfakcjonującym stanowiskiem jest animizm.

Miłego dnia.

@@@
.
11-02-2014 15:14 
 Ocena 1 na 1
Barbiel (1106 punktów)
>Bezpośrednie zwracanie się do doboru naturalnego i zachwyty nad jego cudownymi wytworami nasuwają takie skojarzenia.
Domyśliłem się, że o to Ci chodzi. Podobnie jak odwoływanie się do Dawkinsa skojarzyło Ci się z cytatami z Biblii.
Czy "Litwo, Ojczyzno moja" Też Ci się kojarzy z animizmem?
Albo piosenka ludowa "Zachodźże słoneczko, skoro masz zachodzić"?

>Animizm, w szerokim sensie, przekonanie, że natura - w tym przypadku - dobór naturalny - obdarzony jest wolą.
Wykluczyć takich ewenementów nie można, ludzie potrafią wierzyć w różne rzeczy, ale czy to ma być stanowisko intelektualnie satysfakcjonujące? To byłoby zwykłe wierzenie.

>Innymi słowy - ubóstwienie natury.
Zależy, co rozumiesz przez ubóstwienie

Edit:
Tak w ogóle nie wiem, czy słusznie się Ciebie czepiam.
Naprawdę myślisz, że racjonaliści zmierzają w kierunku nieracjonalnych wierzeń po to, żeby byli bardziej usatysfakcjonowani?
Czy tylko jaja sobie robisz?
11-02-2014 21:50 
 Ocena 2 na 2
worek kości (2937 punktów)
>>Innymi słowy - ubóstwienie natury.
>Zależy, co rozumiesz przez ubóstwienie

Mniej więcej chodzi o to, że naturze przypisuje się cechy, jakie dawniej przypisywano Bogu. I język jest podobny. Dawkins wielokrotnie pisze o zdumiewających czy cudownych dziełach doboru naturalnego. Podstawowa różnica jest zaś taka, że teiści, nie potrafiąc czegoś wyjaśnić (powstania świata, życia i świadomości), mówią o Bogu, natomiast ewolucjoniści twierdzą, że te wszystkie niesamowite zjawiska powstały, ot tak, same z siebie - dzięki Naturze.


bembergiem w berg
12-02-2014 11:53 
 Ocena 1 na 1
Barbiel (1106 punktów)
Jeśli chciałeś powiedzieć w tym wątku, że naturalizm wzbogacony o elementy występujące w religii stanie się satysfakcjononujacym światopoglądem, to się z Tobą zgodzę.
Ale jak chcesz to nazwać animizmem, to musisz trochę dopracować definicję.
Bo się każdy będzie czepiał szczegółów.
MarcinK (9189 punktów)
>Jeśli chciałeś powiedzieć w tym wątku, że naturalizm wzbogacony o elementy występujące w religii stanie się satysfakcjononujacym światopoglądem, to się z Tobą zgodzę.

O jakich elementach mówisz?
12-02-2014 12:56 
 Ocena 1 na 1
Barbiel (1106 punktów)
>O jakich elementach mówisz?
Zwłaszcza chodzi mi o stronę emocjonalną: wdzięczność za życie, podziw dla przyrody, zachwyt. Przydałyby się też jakieś święta. Niektórzy potrzebują rytuałów, więc to też mogłoby być.
12-02-2014 13:20 
 Ocena 1 na 1
MarcinK (9189 punktów)

> wdzięczność za życie,

Jakoś trudno mi w religii znaleźć tą wdzięczność za życie - w naszej rodzimej już przecie na początku trzeba lecieć do kościoła na pokropek by odpokutować jakąś wyimaginowaną przedpotopową imprezę, a całe życie jako takie to tylko etap przejściowy do tego najprawdziwszego.

> podziw dla przyrody,

Jakoś to chyba ciężko z naturalizmem połączyć. Religijnie patrząc to ta czy inna bozia co rusz musi tą przyrodę poprawiać bo przecie wierzącym nie odpowiada.

>Przydałyby się też jakieś święta.Niektórzy potrzebują rytuałów, więc to też mogłoby być.

Dla mnie ma to protekcjonalny wydźwięk. Mi żadne święta do szczęścia potrzebne nie są.
worek kości (2937 punktów)
>> wdzięczność za życie,
>Jakoś trudno mi w religii znaleźć tą wdzięczność za życie

Przecież cała koncepcja chrześcijańskiego Boga opiera się na pojęciu dobra - to, co istnieje, jest dobre. Bóg jest więc dobry, ponieważ jest stwórcą dobra - powołuje do istnienia, do życia. I religia jest wyrazem wdzięczności.

>> podziw dla przyrody,
>Jakoś to chyba ciężko z naturalizmem połączyć.

Dawkins jest naturalistą, a bez przerwy podziwia przyrodę - mówi o najwspanialszym widowisku itd.

>Mi żadne święta do szczęścia potrzebne nie są.

Żadne rocznice, urodziny, imieniny, nic? Bez specjalnych dni, rytuałów i tradycji?


bembergiem w berg
12-02-2014 14:18 
 Ocena 2 na 2
MarcinK (9189 punktów)

>Przecież cała koncepcja chrześcijańskiego Boga opiera się na pojęciu dobra - to, co istnieje, jest dobre.

To dlatego wąż nie biega do obuwniczego?

> Bóg jest więc dobry, ponieważ jest stwórcą dobra - powołuje do istnienia,

Tsunami, epidemie, tornada, tarot, masoni, cykliści etc.

>I religia jest wyrazem wdzięczności.

Da się zobaczyć:
www.fronda(*)rzechy-nowego-jorku,23301.html

>Dawkins jest naturalistą, a bez przerwy podziwia przyrodę - mówi o najwspanialszym widowisku itd.

Toć przecie mówię, że to może (choć wcale nie musi) łączyć się z naturalizmem, a nie religijnością, która z zasady kwestionuje zaistniały porządek i wszędzie jakiś cudactw wypatruje.

>Żadne rocznice, urodziny, imieniny, nic? Bez specjalnych dni, rytuałów i tradycji?

Urodziny czy imieniny niby religijną otoczkę mają? Autorowi chodziło co wyciągnąć z religii, a tych z religijną konotacją już dziś nie świętuję.
Barbiel (1106 punktów)
>Autorowi chodziło co wyciągnąć z religii,
Nie tylko co wyciągnąć, ale też o pewne elementy wspólne, których wyciągać nie trzeba, ale mogą się kojarzyć z religią.
12-02-2014 14:54 
 Ocena 1 na 1
MarcinK (9189 punktów)

>Nie tylko co wyciągnąć, ale też o pewne elementy wspólne,

Widzisz tu jakieś elementy wspólne?

Cytat:
Naturalizm (łac. natura, fr. naturalisme) - pogląd ontologiczny w filozofii, według którego istnieje wyłącznie rzeczywistość materialna (natura), czasoprzestrzenna, bez zewnętrznej racji istnienia. Rzeczywistość duchowa albo nie istnieje albo jest sprowadzalna do natury (materii). Naturalizm tłumaczy całość zjawisk działaniem praw przyrody.


wiki
Barbiel (1106 punktów)
>Widzisz tu jakieś elementy wspólne?
Tak. Chodzi mi o tą "rzeczywistość duchową sprowadzalna do natury (materii)"
W religii ona nie jest sprowadzana do materii, ale to może być to samo zjawisko, tylko inaczej tłumaczone.
12-02-2014 15:29 
 Ocena 1 na 1
MarcinK (9189 punktów)
>>Widzisz tu jakieś elementy wspólne?
>Tak. Chodzi mi o tą "rzeczywistość duchową sprowadzalna do natury (materii)"
>W religii ona nie jest sprowadzana do materii, ale to może być to samo zjawisko, tylko inaczej tłumaczone.

No w ten sposób to rzeczywiście wszystko z religią kojarzyć można. Rzecz w tym, że naturalizm kwestionuje wszelakie cuda uznając je za niebyłe bądź (i tego dotyczy ten wyciągnięty przez Ciebie fragment) wytłumaczalne na bazie nauki.

Innymi słowy - odmienność tłumaczenia jest następująca:

religia - to cud

nauka - again?
Barbiel (1106 punktów)
>No w ten sposób to rzeczywiście wszystko z religią kojarzyć można.
Zwróć jednak uwagę, że tą wypowiedź, na którą odpowiedziałeś, skierowałem do Worka kości. To jemu się wszystko kojarzyło z religią. Chciałem mu przekazać jakąś ogólną myśl nie wdając się w szczegóły.
Jednak faktem jest, że religia próbuje zawłaszczyć sferę duchową. I z tym uważam, trzeba walczyć. Żeby człowiek, który potrzebuje przeżyć duchowych nie musiał dymać do kościoła i wpuszczać księdza do swojego życia.
Barbiel (1106 punktów)
>Jakoś trudno mi w religii znaleźć tą wdzięczność za życie - w naszej rodzimej już przecie na początku trzeba lecieć do kościoła na pokropek by odpokutować jakąś wyimaginowaną przedpotopową imprezę, a całe życie jako takie to tylko etap przejściowy do tego najprawdziwszego.
Bo też tu chodzi o to, żeby wybrać to, co najlepsze a odrzucić to, co ludziom nie służy. Mnie na religii uczyli, że trzeba być wdzięcznym Bogu za wszystko.

>> podziw dla przyrody,
>Jakoś to chyba ciężko z naturalizmem połączyć.
>Religijnie patrząc to ta czy inna bozia co rusz musi tą przyrodę poprawiać bo przecie wierzącym nie odpowiada.
No dobrze. Masz do wyboru: narzekać na przyrodę albo podziwiać ją. Co Ci się wydaje bardziej satysfakcjonujące?
Powiedzmy, że dwie osoby jada na wycieczkę.
Jedna podziwia krajobrazy, cieszy się słońcem, powiewem wiatru i przestrzenią.
Druga mówi: Wieje, praży, kamienie pod nogami i do domu daleko.
Kto będzie bardziej zadowolony?

>Mi żadne święta do szczęścia potrzebne nie są.
Jakby Ci to powiedzieć...
Nie tylko Ty jesteś na świecie.
Ja lubię Halloween, Sylwestra, kiedy wszyscy się bawią i nie ma ciszy nocnej, lubię imprezy masowe.
12-02-2014 14:39 
 Ocena 1 na 1
MarcinK (9189 punktów)

>Bo też tu chodzi o to, żeby wybrać to, co najlepsze a odrzucić to, co ludziom nie służy.

I do tego myślisz religia jest potrzebna?

> Mnie na religii uczyli, że trzeba być wdzięcznym Bogu za wszystko.

Brzmi to jak wyznanie księdza pedofila.

>Kto będzie bardziej zadowolony?

Już workowi wyżej odpowiedziałem.

>Ja lubię Halloween,

Bój się boga:

www.fronda(*)n-to-swieto-szatana,31653.html

> Sylwestra,kiedy wszyscy się bawią i nie ma ciszy nocnej,

Na mszy jakowejś?
Barbiel (1106 punktów)
>I do tego myślisz religia jest potrzebna?
Oczywiście, że nie jest potrzebna.

Bez obrazy, ale czytając resztę Twojego postu do mnie i do Worka można dojść do wniosku, że antyteizm nie jest satysfakcjonującym światopoglądem.
Może próbuj zapomnieć o Bogu? Może jeśli dotrze do Ciebie, że nie ma do kogo mieć pretensji, spojrzysz na świat inaczej?
12-02-2014 15:45 
 Ocena 1 na 1
MarcinK (9189 punktów)

>Bez obrazy, ale czytając resztę Twojego postu do mnie i do Worka można dojść do wniosku, że antyteizm nie jest satysfakcjonującym światopoglądem.

Bynajmniej nie jestem antyteistą ale też nie uznaję, że poglądom religijnym należy się jakaś szczególna ochrona. Nie przyznaję im szczególnego statusu ani nie wyróżniam ich śród innych. Poglądy uznaję za interesujące bądź głupie i to stanowi dla mnie jedyne kryterium.

>Może próbuj zapomnieć o BoguMoże jeśli dotrze do Ciebie, że nie ma do kogo mieć pretensji, spojrzysz na świat inaczej?

Pretensje do niewiadomoczego uznaję za wysoce bezproduktywne zajęcie.
Barbiel (1106 punktów)
>Bynajmniej nie jestem antyteistą
A ja jestem

>Pretensje do niewiadomoczego uznaję za wysoce bezproduktywne zajęcie.
No spoko, ja też czasem robię rzeczy, które uważam na bezproduktywne.
11-02-2014 16:14 
 Ocena 3 na 3
niestadny (2492 punktów)

>Bezpośrednie zwracanie się do doboru naturalnego i zachwyty nad jego cudownymi wytworami nasuwają takie skojarzenia.
To są fakty, które dzieją się wokół.
Jeśli chodzi o przedmiot kultu to religie można podzielić na ateistyczne, które obywają się bez klasycznych bogów(totemizm, fetyszyzm, animizm, pierwotny buddyzm) - a współcześnie naturalizm/ekologizm z kultem przyrody, humanizm z kultem człowieka, racjonalizm z kultem rozumu, patriotyzm z kultem państwa/ojczyzny - oraz teistyczne z wszelkiej maści bogami.

stado czyni myślących bezmyślnymi
/Zbyszek Bryłowski/
11-02-2014 19:49 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>Animizm, w szerokim sensie, przekonanie, że natura - w tym przypadku - dobór naturalny - obdarzony jest wolą.

Dość swobodne podejście do animizmu. Proponuję zerknąć do Schopenhauera: kategoria woli jest w jego systemie cenralna (świat jako wola...), ale trudno posądzić go o animizm.

>Bezpośrednie zwracanie się do doboru naturalnego i zachwyty nad jego cudownymi wytworami nasuwają takie skojarzenia.

To raczej chwyt retoryczny. A jeśli wziąć go poważnie, to nasuwa skojarzenia z umysłowym splątaniem.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
worek kości (2937 punktów)
>>Animizm, w szerokim sensie, przekonanie, że natura - w tym przypadku - dobór naturalny - obdarzony jest wolą.
>Dość swobodne podejście do animizmu. Proponuję zerknąć do Schopenhauera: kategoria woli jest w jego systemie cenralna (świat jako wola...), ale trudno posądzić go o animizm.

Cytat:
Gottfried Wilhelm Leibniz (1646-1716) and Arthur Schopenhauer (1788-1860) expanded the notion of animism with the assertion that all substances are essentially force, tendency, and dynamism.

www.encyclopedia.com/topic/animism.aspx#2

bembergiem w berg
11-02-2014 21:51 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>www.encyclopedia.com/topic/animism.aspx#2

Proponuję zerknąć do Schopenhauera. Chyba wyraziłem się jasno. Newton i siła grawitacji to też animizm?

de.wikipedia.org/wiki/Animismus


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
11-02-2014 22:06 
 Ocena 1 na 1
worek kości (2937 punktów)
>>www.encyclopedia.com/topic/animism.aspx#2
>Proponuję zerknąć do Schopenhauera. Chyba wyraziłem się jasno. Newton i siła grawitacji to też animizm?

Różnica w poglądach metafizycznych Schopenhauera i Newtona - z tego co pamiętam - jest taka, że dla Schopenhauera wola jest bytem samym w sobie (noumenalnym), który przenika rzeczywistość i odpowiada za dostrzegany w świecie dynamizm, natomiast dla Newtona grawitacja jest siłą, której ostateczne pochodzenie jest boskie. Innymi słowy źródło zmian w świecie u Schopenhauera mieści się w samym świecie, czyli jest immanentne, a u Newtona jest transcendentne - jest poza światem, w Bogu. Schopenhauer byłby animistą, ponieważ źródło życia zawiera się w woli, która tkwi w świecie, natomiast Newton jest co najmniej deistą, ponieważ źródło pierwotnego dynamizmu lokował poza światem, w Bogu.


bembergiem w berg
11-02-2014 22:29 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>... dla Schopenhauera wola jest bytem samym w sobie (noumenalnym),...

Ale co to ma wspólnego z animizmem np. w Afryce?

www.youtube.com/watch?v=jDHfJ12Vvao

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
worek kości (2937 punktów)
>>... dla Schopenhauera wola jest bytem samym w sobie (noumenalnym),...
>Ale co to ma wspólnego z animizmem np. w Afryce?

...::NIC::...

bembergiem w berg
11-02-2014 12:00 
 Ocena 5 na 5
Andrzej Bogusławski (52273 punktów)

>Po prostu zabawne jest czytać coś, co wygląda jak kazanie, w którym zamiast cytatów z Biblii, mamy nawiązania do Dawkinsa.
Zgadzam się, ale do tego potrzebny jest "słuch" potrafiący wychwycić takie podobieństwo.

Miłego dnia.

@@@
.
maceox (6766 punktów)
>>[...] Świadectwa ewolucji" Richarda Dawkinsa. Napisany wspaniałym językiem tekst, stwarzający wręcz bajkowy nastrój o pszczołach przypadłby do gustu samemu Zbigniewowi Wodeckiemu.
>Oto słowo pańskie.
>Dawkinsowi niech będą dzięki.
Wodeckiemu raczej...
KORUND (4922 punktów)
>Kocham przyrodę, kocham zwierzęta, kocham ewolucję i kocham życie. Uwielbiam patrzeć na wynik doboru naturalnego, obserwować i podziwiać ten mechanizm.
-Może za dużo entuzjazmu. Odkrywanie prawdy jest piękne, ale ona sam już nie zawsze. Przekonują się o tym na co dzień posiadacze wadliwych genów i związanych z tym chorób, często nieuleczalnych.

>Wiem o co zapytałby teraz kreacjonista. Jak to się ma do człowieka?
-Pytający kreacjonista to i tak wyjątek. Oni przecież już wszystko wiedzą. Bóg jest odpowiedzią. Trzeba przyznać, że to odmiana człowieka wyjątkowo odporna na fakty. Nawet nie wszyscy wierzący upierają się przy kreacjonistycznych absurdach.
-W książce "Poszukiwacze gatunków" - Richarda Conniffa mamy wypowiedź Charlesa Kingsleya, duchownego i przyrodnika, który zapoznał się z sygnalnym egzemplarzem dzieła Darwina "O powstawaniu gatunków...": "Jeżeli masz słuszność, to muszę się wycofać z wielu stwierdzeń, w które wierzyłem i o których pisałem....tym się jednak nie martwię, to równie szlachetna koncepcja boskości, wiara, że Bóg stworzył podstawowe formy zdolne do samorozwoju we wszystkie inne...lepiej wierzyć w Boga, który proklamował prawa i pozwolił im działać, niż takiego, który, jak to ujął Buffon, musiał się sam zajmować tym, jak chrząszcz powinien składać skrzydła."
-Chodzi o Georgesa Louisa Buffona, francuskiego przyrodnika i filozofa, który zasłynął tym, że unikał wyjaśnień wykorzystujących religię lub czynniki nadprzyrodzone (w przeciwieństwie np. do Linneusza). Zresztą za to odejście od ortodoksji przedstawiono mu listę czternastu "nagannych twierdzeń". Musiał potem podpisać i opublikować wyznanie wiary w Biblię, czyli ówczesną lojalkę. Jak powiedział "Lepiej być pokornym niż zostać powieszonym."
szarley (54911 punktów)
Nie ma to jak dobrze sobie ustawić "rozmówcę".

Nie ma to jak dobrze sobie ustawić rozmówcę, dodatkowo pochwalić tych, którzy dają +... (Ode mnie więcej dostałeś minusów za pomysł naginania Prawa do bieżącej paniki.) wymyślić pogląd z którym najłatwiej polemizować...
Wybacz Szanowny Panie, jestem heretykiem, dla mnie nie ma poglądów niekrytykowalnych, nie ma ludzi nieomylnych.

Na jednym z forów internetowych odbyła się dyskusja po informacjach z Kolína o antycygańskich rozruchach. Twórca dyskusji napisał bardzo zjadliwy tekst, po którym pokazały się inne równie zjadliwe o Czechach. Kompletnie bez znajomości tematu, na podstawie wlasnych wyobrażeń lub bardzo skąpych informacji, dyskutanci ustawili "przeciwnika" i bili w Czechów - rasistów jak w bęben. Ktoś bronił Czechów? A który Czech udziela się na polskim forum?

Niestety w Twoich wpisach widzę to samo.
Ustawić przeciwnika, najlepiej nieobecnego, kiedy ma się za plecami większość:
>Chrześcijanie niechętnie dyskutują o skamieniałościach wciąż
>podważając ich autentyczność. Dla nich muzea to pomieszczenia w większości przepełnione
>falsyfikatami mającymi niejako podbudowywać ewolucjonistów.
Wybacz, ale podobnie jak nie widziałem nigdy zapalonej podczas burzy gromnicy, tak nie spotkałem jeszcze na żywo człowieka, który głosiłby takie bzdury jakie cytujesz. Nawet wśród wyznawców apoątolskiego kościoła lub czeskich braci, którzy Biblię czytują chyba najgorliwiej, o luteranach czy katolikach nie wspomniawszy, nie spotkałem przez ponad półwiecze swojego żywota, człowieka, który podważałby autentyczność skamielin w muzeach czy uniwersytetach. Sam w podziemiach niejedną ciekawą skamielinę znalazłem i jakoś nikt nie podejrzewał mnie o jej sfałszowanie. Nie spotkałem na żywo człowieka, który przekonywałby mnie, że Świat powstał w sześć dni, a jeśli nawet tacy są, proponuję pozostawić wszystkich pięciu w spokoju, nie mają znaczenia.

>Jak śmiesz twierdzić, że człowiek pochodzi od małpy! - powiedziałby kreacjonista.
>Jedyne co homo sapiens ma wspólnego z małpą to przodkowie - odpowiedziałby ewolucjonista,

Przeczytaj swoje własne słowa.
1 Jeżeli człowiek pochodzi od małpy, to napisałeś bzdurę
2 Jeśli człowiek nie pochodzi od małpy, to kreacjonista ma rację
ale najważniejsze:
3 TY piszesz słowa kreacjonisty. Ty wymyślasz i ubierasz w słowa pogląd z którym polemizujesz

>Nie martw się kreacjonisto, przyroda nie pozwoli sobie na zatarcie wszystkich śladów.
Takie kazanie to chyba nie na tym forum

>Kiedy wzejdzie słońce,
Słońce się porusza wokół Ziemi?

>kwiaty rozkwitną, a pszczoła poczuje przyjemną woń, otrzymasz dowód w postaci miodu, zrobisz
>pyszną herbatę, przeczytasz mój tekst i zrozumiesz potęgę drzemiącą w procesie ewolucji. Jeżeli tak
>małe stworzenie potrafiło sprostać wymaganiom doboru naturalnego, Ty jesteś prawdziwym
>arcydziełem.Każda kość, każda komórka...
Piękne, Worek Kości nazwał to kazaniem, niestety tymi argumentami kreacjonizmu nie obalasz.

>zresztą Edvard Grieg powie nam o tym lepiej w utworze
>"Morning Mood"
Edvard Grieg nie napisał "Morning Mood" ale "Morgenstemning".
(a może jest też polski tutuł? "Poranek"? Coś było Polakach i gęsiach? )
SzanownyPan27 (226 punktów)
>Nie ma to jak dobrze sobie ustawić "rozmówcę".

Przede wszystkim słowami autor tekstów może wyrazić swą wdzięczność, zarzucanie "ustawiania sobie rozmówcy" w tym przypadku jest absurdem.

>Wybacz, ale podobnie jak nie widziałem nigdy zapalonej podczas burzy gromnicy, tak nie spotkałem jeszcze na żywo człowieka, który głosiłby takie bzdury jakie cytujesz. Nawet wśród wyznawców apoątolskiego kościoła lub czeskich braci, którzy Biblię czytują chyba najgorliwiej, o luteranach czy katolikach nie wspomniawszy, nie spotkałem przez ponad półwiecze swojego żywota, człowieka, który podważałby autentyczność skamielin w muzeach czy uniwersytetach. Sam w podziemiach niejedną ciekawą skamielinę znalazłem i jakoś nikt nie podejrzewał mnie o jej sfałszowanie. Nie spotkałem na żywo człowieka, który przekonywałby mnie, że Świat powstał w sześć dni, a jeśli nawet tacy są, proponuję pozostawić wszystkich pięciu w spokoju, nie mają znaczenia.

Niestety nie zgodzę się.Chrześcijanie wciąż podważają autentyczność odkryć archeologicznych.Nie każde muzeum może pozwolić sobie na posiadanie czaszki homo erectus czy szkieletu Chłopca z Nariokotome. Problem polega na tym, że kreacjonista nie traktuje tworzenia repliki jako chęci wyedukowania ludzi w innej części świata, on woli tworzyć teorie spiskowe.Ci, którym udało się zobaczyć autentyczny szkielet nadal przypisują znalezisku "boski plan". Nawet nie wiesz ilu kreacjonistów wierzy że dinozaury nadal żyją, zresztą Ziemia według nich liczy ok. 10 000 lat - czy pierwsze dinozaury nie pojawiały się w najstarszym okresie ery mezozoicznej, Triasie?
Osobiście znam przynajmniej dwie osoby traktujące dinozaury jako wymysł
stworzony na potrzeby filmu, zabawek dla dzieci i parków rozrywki w których za 10zł
można zrobić zdjęcie w paszczy plastikowego stwora.

>Takie kazanie to chyba nie na tym forum

Nie jesteśmy w kościele, ja nie jestem księdzem, a to nie jest kazanie.

>>Kiedy wzejdzie słońce,
>Słońce się porusza wokół Ziemi?

Bardzo proszę używać słownika synonimów jeżeli słowa sprawiają problem.

>>zresztą Edvard Grieg powie nam o tym lepiej w utworze
>>"Morning Mood"
>Edvard Grieg nie napisał "Morning Mood" ale "Morgenstemning".

Norwegian: Morgenstemning; German: Morgenstimmung, proszę teraz rozdzielić Morgen- stemning i skorzystać z tłumacza.
11-02-2014 11:35 
 0 na 2
szarley (54911 punktów)
>>Nie ma to jak dobrze sobie ustawić "rozmówcę".
>Przede wszystkim słowami autor tekstów może wyrazić swą wdzięczność, zarzucanie "ustawiania sobie rozmówcy" w tym przypadku jest absurdem.
Może wyrazić wdzięczność, oczywiście, natomiast ustawianie "rozmówcy"... Proszę jeszcze raz przeczytać mój wpis i ewentualnie dopytać. Ustawiasz rozmówcę, czyli wkładasz w jego usta (zwłaszcza nieobecnego) słowa i z nimi polemizujesz.

>>Wybacz, ale podobnie jak nie widziałem nigdy zapalonej podczas burzy gromnicy, tak nie spotkałem jeszcze na żywo człowieka, który głosiłby takie bzdury jakie cytujesz. Nawet wśród wyznawców apoątolskiego kościoła lub czeskich braci, którzy Biblię czytują chyba najgorliwiej, o luteranach czy katolikach nie wspomniawszy, nie spotkałem przez ponad półwiecze swojego żywota, człowieka, który podważałby autentyczność skamielin w muzeach ...
>Niestety nie zgodzę się.Chrześcijanie wciąż podważają autentyczność odkryć archeologicznych.
Wszyscy? Ilu?

>Problem polega na tym, że kreacjonista nie traktuje tworzenia repliki jako chęci wyedukowania ludzi w innej części świata, on woli tworzyć teorie spiskowe.
Chrześcijanin czy kreacjonista? Ustal pewne definicje. Żyd jest kreacjonistą czy chrześcijaninem?

>Ci, którym udało się zobaczyć autentyczny szkielet nadal przypisują znalezisku "boski plan". Nawet nie wiesz ilu kreacjonistów wierzy że dinozaury nadal żyją, zresztą Ziemia według nich liczy ok. 10 000 lat -
No właśnie, ilu? jakieś statystyki? Jakieś badania? Nie twierdzę, że takich nie ma, stanowczo twierdzę, że takich nie spotkałem przez ponad półwiecze żywota. A już stanowczo nie zgadzam się z uogólnieniami jakie proponujesz.

>Osobiście znam przynajmniej dwie osoby traktujące dinozaury jako wymysł
>stworzony na potrzeby filmu, zabawek dla dzieci i parków rozrywki w których za 10zł
>można zrobić zdjęcie w paszczy plastikowego stwora.
Znam więcej Polaków wierzących w Rozpostartą Mgłę, a wcale nie piszę, że "Polacy wierzą w Rozpostartą Mgłę"

>>>zresztą Edvard Grieg powie nam o tym lepiej w utworze
>>>"Morning Mood"
>>Edvard Grieg nie napisał "Morning Mood" ale "Morgenstemning".
>Norwegian: Morgenstemning; German: Morgenstimmung, proszę teraz rozdzielić Morgen- stemning i skorzystać z tłumacza.
Po co rozdzielać? Po co tłumaczyć na angielski na polskim forum?
Grieg był Norwegiem, tłumaczenie tytułu na angielski jest nieuzasadnione. Jeśli chcesz korzystać z tłumacza to proponuję na...polski. Też znam.
SzanownyPan27 (226 punktów)
>Wszyscy? Ilu?

>No właśnie, ilu? jakieś statystyki? Jakieś badania? Nie twierdzę, że takich nie ma, stanowczo twierdzę, że takich nie spotkałem przez ponad półwiecze żywota. A już stanowczo nie zgadzam się z uogólnieniami jakie proponujesz.

Proszę nie zadawać tendencyjnych pytań,bo odpowiedzi są stratą czasu, a ilu ludzi obcina rano paznokcie? Ilu ludzi nie lubi koloru pomarańczowego? Kto i ilu twierdzi, że czarny kot przynosi pecha? Proponuję zorganizować ogólnoświatowe badania na ten temat.

>Chrześcijanin czy kreacjonista? Ustal pewne definicje. Żyd jest kreacjonistą czy chrześcijaninem?
Kolejny raz proponuję przeczytać definicję "Kreacjonizmu" i "Chrześcijaństwa", gwarantuję, znalezienie podobieństw.

>>Osobiście znam przynajmniej dwie osoby traktujące dinozaury jako wymysł
>>stworzony na potrzeby filmu, zabawek dla dzieci i parków rozrywki w których za 10zł
>>można zrobić zdjęcie w paszczy plastikowego stwora.
>Znam więcej Polaków wierzących w Rozpostartą Mgłę, a wcale nie piszę, że "Polacy wierzą w Rozpostartą Mgłę"

Kiedy premier naszego kraju udziela wywiadu i mówi: "Nie pozwolę, żeby Polacy bali się Trynkiewicza...", to ma na myśli wszystkich Polaków i wierzy że każdy jeden boi się mordercy? Odpowiadanie na tego typu pytania jest naprawdę stratą czasu

>>>>zresztą Edvard Grieg powie nam o tym lepiej w utworze
>>>>"Morning Mood"
>>>Edvard Grieg nie napisał "Morning Mood" ale "Morgenstemning".
>>Norwegian: Morgenstemning; German: Morgenstimmung, proszę teraz rozdzielić Morgen- stemning i skorzystać z tłumacza.
>Po co rozdzielać? Po co tłumaczyć na angielski na polskim forum?
>Grieg był Norwegiem, tłumaczenie tytułu na angielski jest nieuzasadnione. Jeśli chcesz korzystać z tłumacza to proponuję na...polski. Też znam.

Odpowiadanie na Pana tendencyjne pytania naprawdę przestało mnie bawić.A dlaczego na paczce papierosów mamy napis "L&M", a nie napis PAPIEROSY, żyjemy proszę sobie wyobrazić w Polsce.Tutaj kończę, nim całkowicie zaśmieci Pan temat podobnymi pytaniami.
11-02-2014 12:31 
 0 na 2
szarley (54911 punktów)
>Proszę nie zadawać tendencyjnych pytań,bo odpowiedzi są stratą czasu, a ilu ludzi obcina rano paznokcie? Ilu ludzi nie lubi koloru pomarańczowego? Kto i ilu twierdzi, że czarny kot przynosi pecha? Proponuję zorganizować ogólnoświatowe badania na ten temat.

Znam dwóch Polaków - Idiotów.
Polacy są idiotami.

Wystarczy?
Nie?
Znam też dwóch Polaków - alkoholików. Polacy są alkoholikami

Znam ludzi, którzy się boją czarnego kota.
Polacy boją się czarnego kota.

To właśnie przykłady uogólnień, które Szanowny Pan stosuje w odniesieniu do chrześcijan.

>>Chrześcijanin czy kreacjonista? Ustal pewne definicje. Żyd jest kreacjonistą czy chrześcijaninem?
>Kolejny raz proponuję przeczytać definicję "Kreacjonizmu" i "Chrześcijaństwa", gwarantuję, znalezienie podobieństw.
Pan używa zamiennie tych dwu słów, a skoro mają różne definicje, proszę o uściślenie.
Zbiory mające niepusty iloczyn nie muszą być tożsame. Elementarne....

>>Znam więcej Polaków wierzących w Rozpostartą Mgłę, a wcale nie piszę, że "Polacy wierzą w Rozpostartą Mgłę"
>Kiedy premier naszego kraju udziela wywiadu i mówi: "Nie pozwolę, żeby Polacy bali się Trynkiewicza...", to ma na myśli wszystkich Polaków i wierzy że każdy jeden boi się mordercy? Odpowiadanie na tego typu pytania jest naprawdę stratą czasu

Tak więc Polacy boją się mordercy i Polacy twierdzą, że nie pozwolą się bać. Uogólnienie w stylu Szanownego Pana
Ja uogólnię jeszcze bardziej! Polacy to mordercy! Przykład Trynkiewicza....

***

>>>>>zresztą Edvard Grieg powie nam o tym lepiej w utworze
>>>>>"Morning Mood"
>>>>Edvard Grieg nie napisał "Morning Mood" ale "Morgenstemning".
>>>Norwegian: Morgenstemning; German: Morgenstimmung, proszę teraz rozdzielić Morgen- stemning i skorzystać z tłumacza.
>>Po co rozdzielać? Po co tłumaczyć na angielski na polskim forum?
>>Grieg był Norwegiem, tłumaczenie tytułu na angielski jest nieuzasadnione. Jeśli chcesz korzystać z tłumacza to proponuję na...polski. Też znam.
>Odpowiadanie na Pana tendencyjne pytania naprawdę przestało mnie bawić.
>A dlaczego na paczce papierosów mamy napis "L&M", a nie napis PAPIEROSY, żyjemy proszę sobie wyobrazić w Polsce.

Bo Szanowny Pan i Polacy (znów uogólnienie) języka polskiego nie znają i nawet norweskie tytuły na angielski tłumaczą.
(Akrurat tu należało po prostu przeprosić za pomyłkę, zamiast upierać się co do swojej nieomylności. W pozostałych punktach można dyskutować, tu mam pewność, że Grieg był Norwegiem, a forum jest polskojęzyczne i tytuł należało zostawić po norwesku, lub przetłumaczyć na polski)

Mam nieodparte wrażenie, że Szanowny Pan toleruje jeno takich co to Go raczą chwalić... Wybaczy Szanowny Pan, kolana mam od wieku zbyt sterane żeby na klęczkach rozmawiać.
11-02-2014 13:00 
 Ocena-1 na 1
SzanownyPan27 (226 punktów)
Nikt klękać Panu nie każe.Proszę nie kpić.
Nikt nie powiedział, że Polacy są alkoholikami na podstawie dwóch poznanych alkoholików. To samo dotyczy podania przykładu idiotów - skąd Pan to wziął?
Mam wrażenie, że ja w tej rozmowie nie jestem Panu potrzebny?Pan za wszelką cenę stara się udowodnić, że SzanownyPan27 kierując słowa do kreacjonistów ma na myśli wszystkich, tak jak premier zwracający się do "przestraszonego narodu wyjściem mordercy na wolność" twierdzi, że rzeczywiście wszyscy uciekają na jego widok.
Nadal nie rozumie Pan, że podanie nazwy utworu w innym języku nie oznacza, że utwór ten jest inny, czy nie został stworzony przez tego samego kompozytora.Od dzisiaj na Pana życzenie nikt nie śmie używać nazwy Auschwitz Birkenau. Stosujemy tylko i wyłącznie nazwę "Obóz koncentracyjny".





szarley (54911 punktów)
>Nikt klękać Panu nie każe.Proszę nie kpić.
Ależ kpiny nikt nie zabrania. Niechże Szanowny Pan sobie kpi ze mnie i dworuje.

>Nikt nie powiedział, że Polacy są alkoholikami na podstawie dwóch poznanych alkoholików. To samo dotyczy podania przykładu idiotów - skąd Pan to wziął?
Z tego samego źródła, z którego Szanowny Pan po rozmowie z dwoma kreacjonistami uznał:
Cytat:
Chrześcijanie wciąż podważają autentyczność odkryć archeologicznych .

czyli z dupy, tylko, że ja kpię, a Szanowny Pan pisze poważnie. Ja kpiny uzasadniać nie muszę, bo ani Polaków za idiotów, ani alkoholików nie mam, Pan głosząc swoje twierdzenie, powinien. Znajomość dwóch....

>Mam wrażenie, że ja w tej rozmowie nie jestem Panu potrzebny?
Kompleksy?

>Nadal nie rozumie Pan, że podanie nazwy utworu w innym języku nie oznacza, że utwór ten jest inny, czy nie został stworzony przez tego samego kompozytora.

Nie, nadal uważam, że tytuł utworu należało podać po polsku (bo to jest polskojęzyczne forum) lub po norwesku (bo Grieg był Norwegiem), a tłumaczenie na angielski było nieuzasadnione. Prościej po polsku napisać nie potrafię.
11-02-2014 13:29 
 Ocena-1 na 1
SzanownyPan27 (226 punktów)
>Ależ kpiny nikt nie zabrania. Niechże Szanowny Pan sobie kpi ze mnie i dworuje.

Pana zachęty i próby wyprowadzenia mnie z równowagi zaśmiecają temat.Powtarzam.

>>Nikt nie powiedział, że Polacy są alkoholikami na podstawie dwóch poznanych alkoholików. To samo dotyczy podania przykładu idiotów - skąd Pan to wziął?
>Z tego samego źródła, z którego Szanowny Pan po rozmowie z dwoma kreacjonistami uznał:
>Cytat:
Chrześcijanie wciąż podważają autentyczność odkryć archeologicznych .

>czyli z dupy, tylko, że ja kpię, a Szanowny Pan pisze poważnie.

Proszę mi powiedzieć, gdzie ja napisałem że: "Po rozmowie z dwoma kreacjonistami doszedłem do wniosku że wszyscy chrześcijanie podważają autentyczność odkryć archeologicznych". Czy Pan jest poważny? Proszę też ważyć słowa.

>>Nadal nie rozumie Pan, że podanie nazwy utworu w innym języku nie oznacza, że utwór ten jest inny, czy nie został stworzony przez tego samego kompozytora.
>Nie, nadal uważam, że tytuł utworu należało podać po polsku (bo to jest polskojęzyczne forum) lub po norwesku (bo Grieg był Norwegiem), a tłumaczenie na angielski było nieuzasadnione. Prościej po polsku napisać nie potrafię.

Przepraszam, nie będzie mi Pan rozkazywał w jakim języku zapiszę daną nazwę.Stworzy Pan sobie temat i tam ustali zasadę używania wyłącznie języka ojczystego. Po drugie szanowny Panie podałem taka a nie inna nazwę, dlatego że chodziło mi o konkretny utwór, konkretnego użytkownika z konkretnym filmem.Muszę zakończyć rozmowę z Panem, wolę ten czas przeznaczyć dla osoby na innym poziomie.
11-02-2014 13:41 
 0 na 2
szarley (54911 punktów)
>Proszę mi powiedzieć, gdzie ja napisałem że: "Po rozmowie z dwoma kreacjonistami doszedłem do wniosku że wszyscy chrześcijanie podważają autentyczność odkryć archeologicznych". Czy Pan jest poważny? Proszę też ważyć słowa.

Cytat:
Chrześcijanie wciąż podważają autentyczność odkryć archeologicznych.Nie każde muzeum może pozwolić sobie na posiadanie czaszki homo erectus czy szkieletu Chłopca z Nariokotome. Problem polega na tym, że kreacjonista nie traktuje tworzenia repliki jako chęci wyedukowania ludzi w innej części świata, on woli tworzyć teorie spiskowe.Ci, którym udało się zobaczyć autentyczny szkielet nadal przypisują znalezisku "boski plan". Nawet nie wiesz ilu kreacjonistów wierzy że dinozaury nadal żyją, zresztą Ziemia według nich liczy ok. 10 000 lat - czy pierwsze dinozaury nie pojawiały się w najstarszym okresie ery mezozoicznej, Triasie?
Osobiście znam przynajmniej dwie osoby traktujące dinozaury jako wymysłstworzony na potrzeby filmu, zabawek dla dzieci i parków rozrywki w których za 10zł można zrobić zdjęcie w paszczy plastikowego stwora.


I nadal powtórzę cytat:
>Nawet nie wiesz ilu kreacjonistów wierzy że dinozaury nadal żyją, zresztą Ziemia według nich liczy ok. 10 000 lat - czy pierwsze dinozaury nie pojawiały się w najstarszym okresie ery mezozoicznej, Triasie?
domagając się odpowiedzi na pytanie ILU?

Nie zawsze jestem poważny, czasem kpię, ale to pytanie jest całkiem poważne.
Postawił Pan tezę. Czekam na dowód, potwierdzenie, doprecyzowanie.
To poważne forum.

>Przepraszam, nie będzie mi Pan rozkazywał w jakim języku zapiszę daną nazwę.Stworzy Pan sobie temat i tam ustali zasadę używania wyłącznie języka ojczystego.

Regulamin Forum § 22.
Cytat:
Wypowiadamy się w języku polskim. W tekście wypowiedzi dopuszczalne jest zamieszczanie cytatów w języku oryginału.


>Muszę zakończyć rozmowę z Panem, wolę ten czas przeznaczyć dla osoby na innym poziomie.
Tak mi przykro...
12-02-2014 21:01 
 Ocena 2 na 2
jkl; (5859 punktów)
>>Chrześcijanie wciąż podważają autentyczność odkryć archeologicznych.
>Wszyscy? Ilu?

Dokładnie tylu, ilu dosłownie pojmuje Biblię.
12-02-2014 21:16 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>>>Chrześcijanie wciąż podważają autentyczność odkryć archeologicznych.
>>Wszyscy? Ilu?
>Dokładnie tylu, ilu dosłownie pojmuje Biblię.
>

Czyli ILU!? 1% ? 10? 90?
określenie
Cytat:
Chrześcijanie wciąż podważają autentyczność odkryć archeologicznych

sugeruje że zdecydowana większość, a na to chciałbym mieć jakieś dowody
11-02-2014 13:15 
 Ocena 7 na 7
MarcinK (9189 punktów)
> Nie spotkałem na żywo człowieka, który przekonywałby mnie, że Świat powstał w sześć dni, a jeśli nawet tacy są, proponuję pozostawić wszystkich pięciu w spokoju, nie mają znaczenia.

Tu masz dwóch z brzegu:

www.racjonalista.pl/forum.php/z,6/t,10690

www.racjonalista.pl/forum.php/z,6/t,47798

To u góry ma mało znaczenia. Kreacjonizm młodej ziemi nie jest przecie wcale tak odosobnionym poglądem - w samej Polsce (wiki):

Cytat:
W Polsce

Do polskich Kościołów protestanckich związanych teologicznie z fundamentalistycznym chrześcijaństwem zaliczyć można między innymi:

Kościół Wolnych Chrześcijan,
Stowarzyszenie Zborów Chrześcijan,
Kościół Ewangelicznych Chrześcijan,
Biblijny Kościół Baptystyczny,
Kościół Nowego Przymierza,
Chrześcijańską Wspólnotę Zielonoświątkową
Ewangeliczną Wspólnotę Zielonoświątkową

Charakter fundamentalistyczny ma również Konfederacja Ewangelicznych Kościołów Reformowanych w Polsce, zrzeszająca konserwatywnych kalwinów. Konfederacja nie przyjmuje jednak eschatologii dyspensacjonalistycznej.


A rośnie nam wcale liczne grono naśladowców:

www.wykop.(*)ucza-kreacjonizmu-na-biologii/

>Piękne, Worek Kości nazwał to kazaniem, niestety tymi argumentami kreacjonizmu nie obalasz.

Kreacjonizmu bynajmniej nie trzeba obalać bo on z definicji do obalenia nie jest - nie podaje przecież żadnych metod swojej falsyfikacji. Dopóki ich nie poda będzie leżał na tej samej półce co i inne podobne wykwity ludzkiej mózgownicy jak np.: horoskopy, telepatia czy wróżenie z fusów.
11-02-2014 13:32 
 0 na 2
szarley (54911 punktów)
>> Nie spotkałem na żywo człowieka, który przekonywałby mnie, że Świat powstał w sześć dni, a jeśli nawet tacy są, proponuję pozostawić wszystkich pięciu w spokoju, nie mają znaczenia.
>Tu masz dwóch z brzegu:

Napisałem wyraźnie, że na żywo nie poznałem. Net jest pełen różnych bełkotów.

>To u góry ma mało znaczenia. Kreacjonizm młodej ziemi nie jest przecie wcale tak odosobnionym poglądem - w samej Polsce (wiki):
(...)
>Do polskich Kościołów protestanckich związanych teologicznie z fundamentalistycznym chrześcijaństwem zaliczyć można między innymi:
Co wcale nie znaczy , że każdy wyznawca w tych kościołach jest kreacjonistą młodej ziemi, wcale nie znaczy, że kościoły te wpisują kreacjonizm młodej ziemi jako dogmat. Nie znaczy też że wszyscy chrześcijanie są wyznawcami tych kościołów.

>A rośnie nam wcale liczne grono naśladowców:
>www.wykop.(*)ucza-kreacjonizmu-na-biologii/
Mnie w szkole uczono TE, w szkole w której byłem nauczycielem także biolog (katolik) uczył TE.
Nie lekceważę idiotyzmów w szkołach, stanowczo nie lekceważę! Protestuję jedynie przeciwko uogólnieniom. Są równie niebezpieczne.

>Kreacjonizmu bynajmniej nie trzeba obalać bo on z definicji do obalenia nie jest - nie podaje przecież żadnych metod swojej falsyfikacji.
Poppera w to nie mieszajmy

Powiedziałbym raczej, że ewolucja została wystarczająco udowodniona
I to powino kończyć temat na racjonalistycznym forum.
11-02-2014 13:59 
 Ocena 5 na 5
MarcinK (9189 punktów)

>Net jest pełen różnych bełkotów.

I owszem ale nie jest tak wcale trudno się z tym zetknąc na żywo. Tu na przykład lista aktualnych eventów w USA:

www.creationtoday.org/#panel-3

Nie wiem jak tam w Czechach ale w Polsce też mamy powody do dumy - Maciej Giertych, europoseł, miłośnik smoka wawelskiego.

>Co wcale nie znaczy , że każdy wyznawca w tych kościołach jest kreacjonistą młodej ziemi, wcale nie znaczy, że kościoły te wpisują kreacjonizm młodej ziemi jako dogmat.

Te kościoły właśnie tym się różnią od powszechnego, że traktują biblię jako dogmat.

Oczywiście nasz wiejski katolicyzm pozwala, by 40% tzw. katolików nie wierzyło w ukrzyżowanie ale to już specyfika naszego podwórka.

>Nie lekceważę idiotyzmów w szkołach, stanowczo nie lekceważę! Protestuję jedynie przeciwko uogólnieniom. Są równie niebezpieczne.

Się zgadzam ale na drugim biegunie pozostaje lekceważenie. U nas może tej zarazy nie ma aż w takim natężeniu ale zapewne prędzej czy później i to z USA zaimportujemy.

>Powiedziałbym raczej, że ewolucja została wystarczająco udowodniona
>I to powino kończyć temat na racjonalistycznym forum.

Wg mnie jednak nie kończy. Nijak ma znaczenie dowodliwość ewolucji do (nie)dorzeczności kreacjonizmu - to pogląd bez żadnej podstawy merytorycznej - jedynie potrafi wybełkotać biblia bo bóg, a bóg bo biblia. Nic innego nie da się tu dodać.
szarley (54911 punktów)
>>Net jest pełen różnych bełkotów.
>I owszem ale nie jest tak wcale trudno się z tym zetknąc na żywo. Tu na przykład lista aktualnych eventów w USA:
>www.creationtoday.org/#panel-3
Na żywo....a Ty podajesz stronę w necie

>Nie wiem jak tam w Czechach
Też nie wiem, mieszkam na Śląsku
>ale w Polsce też mamy powody do dumy - Maciej Giertych, europoseł, miłośnik smoka wawelskiego.
Przecież smoki istniały naprawdę! Tak kiedyś nazywano potwory wyobrażane nieudolnie na podstawie szczątków kostnych. Dopiero potem wymyślono nazwę "dinozaury"

>>Co wcale nie znaczy , że każdy wyznawca w tych kościołach jest kreacjonistą młodej ziemi, wcale nie znaczy, że kościoły te wpisują kreacjonizm młodej ziemi jako dogmat.
>Te kościoły właśnie tym się różnią od powszechnego, że traktują biblię jako dogmat.
Kalwini kreacjonistami młodej ziemi???????

>>Nie lekceważę idiotyzmów w szkołach, stanowczo nie lekceważę! Protestuję jedynie przeciwko uogólnieniom. Są równie niebezpieczne.
>Się zgadzam ale na drugim biegunie pozostaje lekceważenie. U nas może tej zarazy nie ma aż w takim natężeniu ale zapewne prędzej czy później i to z USA zaimportujemy.

Może jestem naiwny, ale raczej jestem optymistą
11-02-2014 18:12 
 Ocena 1 na 1
MarcinK (9189 punktów)

>>www.creationtoday.org/#panel-3
>Na żywo....a Ty podajesz stronę w necie

No ale przecie tam są podane najbliższe na żywo właśnie. Swoją drogą aż się łezka w oku kręci, że człek nie da rady tegoż kabaretu na własne ujrzeć oczy:

Explore the absolute evidence for the wide world flood. 2014, 23-25 May, Grand Canyon.


>>Nie wiem jak tam w Czechach
>Też nie wiem,

Odniosłem błędne wrażenie, że Ty za południową granicą zamieszkujesz.

>mieszkam na Śląsku

Też.

>Przecież smoki istniały naprawdę! Tak kiedyś nazywano potwory wyobrażane nieudolnie na podstawie szczątków kostnych. Dopiero potem wymyślono nazwę "dinozaury"

Można i stosować taką interpretację ale nie taką miał na myśli nasz Wawelofil:

Cytat:
Badania pokazują, że dinozaury były współczesne ludziom. Ze wszystkich kultur docierają informacje, że je pamiętamy. Szkoci - potwora z Loch Ness, my - smoka wawelskiego, a Marco Polo pisał, że smok był zaprzężony do karety cesarskiej w Chinach.


>Kalwini kreacjonistami młodej ziemi???????

Zasugerowałem się, być może błędnie, wikipedią.

> Może jestem naiwny, ale raczej jestem optymistą

www.racjonalista.pl/kk.php/s,4623
11-02-2014 18:52 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>Odniosłem błędne wrażenie, że Ty za południową granicą zamieszkujesz.
Słuszne wrażenie. Mieszkam raz Czeskiej Republice, raz w Polsce, ale zawsze na Śląsku.

>>Przecież smoki istniały naprawdę! Tak kiedyś nazywano potwory wyobrażane nieudolnie na podstawie szczątków kostnych. Dopiero potem wymyślono nazwę "dinozaury"
>Można i stosować taką interpretację
A jaką inną? Jak byś usprawiedliwił w X wieku istnienie metrowej szczęki wykopanej z ziemi podczas orki?

>ale nie taką miał na myśli nasz Wawelofil:
> Cytat:
Badania pokazują, że dinozaury były współczesne ludziom. Ze wszystkich kultur docierają informacje, że je pamiętamy. Szkoci - potwora z Loch Ness, my - smoka wawelskiego, a Marco Polo pisał, że smok był zaprzężony do karety cesarskiej w Chinach.
>


No widzisz? Są badania, są świadkowie, są wykopaliska, jeszcze św Jerzego zapomniał, a nawet pan G. sam smoka oglądał... Tylko Ty jakiś niedowiarny jesteś
Zaprawdę, zaprawdę powiadam Ci. Prędzej zobaczysz Smoka nad Sosnowcem, niż czystą wodę w Rawie, ale Ty pewnie ateista jesteś i ani w Boga, ani w Smoki, ani w Sosnowiec nie wierzysz
Ja co prawda człek wierzący, ale też tej czystej Rawy nawet w uniesieniu religijnym dostrzec nie poradzę

>>Kalwini kreacjonistami młodej ziemi???????
>Zasugerowałem się, być może błędnie, wikipedią.
Nie jestem religioznawcą, moja wiedza w tej materii jest bardzo uboga, głównym źródłem poznawania innych religii jest najczęściej osobisty kontakt z jej wyznawcami.
Ci, których znam, uważają ewolucję za naukowo udowodniony fakt.
11-02-2014 20:19 
 Ocena 3 na 3
MarcinK (9189 punktów)

>A jaką inną? Jak byś usprawiedliwił w X wieku istnienie metrowej szczęki wykopanej z ziemi podczas orki?

Nazewnictwo to rzecz wtórna. Ignorancję X wiecznego rolnika usprawiedliwić można bajecznie łatwo - trudno jednak w jakikolwiek rozsądny sposób skomentować XXI wiecznego przedstawiciela profesury.

>No widzisz? Są badania, są świadkowie, są wykopaliska, jeszcze św Jerzego zapomniał, a nawet pan G. sam smoka oglądał... Tylko Ty jakiś niedowiarny jesteś

Tylko zazdroszczę dilera.

>Zaprawdę, zaprawdę powiadam Ci. Prędzej zobaczysz Smoka nad Sosnowcem, niż czystą wodę w Rawie, ale Ty pewnie ateista jesteś i ani w Boga, ani w Smoki, ani w Sosnowiec nie wierzysz

W Sosnowiec jednak daję radę

>Ja co prawda człek wierzący, ale też tej czystej Rawy nawet w uniesieniu religijnym dostrzec nie poradzę

Tak z ciekawości - jak tą Swoją wiarę uzasadniasz?

>Nie jestem religioznawcą, moja wiedza w tej materii jest bardzo uboga, głównym źródłem poznawania innych religii jest najczęściej osobisty kontakt z jej wyznawcami.
>Ci, których znam, uważają ewolucję za naukowo udowodniony fakt.

Poznawanie religii osobiście uznaję za kompletną stratę czasu.
11-02-2014 20:38 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>>A jaką inną? Jak byś usprawiedliwił w X wieku istnienie metrowej szczęki wykopanej z ziemi podczas orki?
>Nazewnictwo to rzecz wtórna. Ignorancję X wiecznego rolnika usprawiedliwić można bajecznie łatwo - trudno jednak w jakikolwiek rozsądny sposób skomentować XXI wiecznego przedstawiciela profesury.
Niestety

>>No widzisz? Są badania, są świadkowie, są wykopaliska, jeszcze św Jerzego zapomniał, a nawet pan G. sam smoka oglądał... Tylko Ty jakiś niedowiarny jesteś
>Tylko zazdroszczę dilera.
Powinienem się obrazić. Ty w Sosnowiec wierzysz, a to przecie tylko po to wymyślono żeby dzieci straszyć

>>Ja co prawda człek wierzący, ale też tej czystej Rawy nawet w uniesieniu religijnym dostrzec nie poradzę
>Tak z ciekawości - jak tą Swoją wiarę uzasadniasz?
Nie jestem tu po to, aby ewangelizować, tym bardziej że sam piszesz":
>Poznawanie religii osobiście uznaję za kompletną stratę czasu.
Więc po co odpowiadać?
11-02-2014 21:08 
 Ocena 2 na 2
MarcinK (9189 punktów)

>Nie jestem tu po to, aby ewangelizować, tym bardziej że sam piszesz":
>>Poznawanie religii osobiście uznaję za kompletną stratę czasu.
>Więc po co odpowiadać?

Nie pytałem o religię ale Twoją wiarę. Mój deficyt tejże zasadza się już w określeniu cóż to miałby być ten "bóg". Ciekawy jestem po prostu na czym Twoja się zasadza.
12-02-2014 21:29 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
?
>Nie pytałem o religię ale Twoją wiarę. Mój deficyt tejże zasadza się już w określeniu cóż to miałby być ten "bóg". Ciekawy jestem po prostu na czym Twoja się zasadza.

Myslisz, że heretyk potrafi Ci w kilku linijkach swój pogląd zreferować ?
Sam sobie, od półwiecza próbuję sobie pewne rzeczy poukładać...
Niemniej, czuję w Twoim pytaniu życzliwą ciekawość, zasługującą na szacunek, jeśli nie odpowiadam to skuli tego, że trzeba byśmy ze trzy nocki przy piwie przegadali

Pozdrawiam
12-02-2014 21:51 
 Ocena 2 na 2
MarcinK (9189 punktów)

>Myslisz, że heretyk potrafi Ci w kilku linijkach swój pogląd zreferować ?

Ciekawym, bo statystycznego wierzącego zupełnie nie przypominasz.

>Sam sobie, od półwiecza próbuję sobie pewne rzeczy poukładać...

Też układałem, będąc od dziecka zindoktrynowany - u mnie skończyło się na ateizmie (choć to raczej wygodny skrót myślowy).

>Niemniej, czuję w Twoim pytaniu życzliwą ciekawość, zasługującą na szacunek, jeśli nie odpowiadam to skuli tego, że trzeba byśmy ze trzy nocki przy piwie przegadali

Ok, nie ma przecie obowiązku, a i niegrzecznie przymuszać tedy zaprzestaję.

>Pozdrawiam

Również.
12-02-2014 21:59 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>Też układałem, będąc od dziecka zindoktrynowany - u mnie skończyło się na ateizmie (choć to raczej wygodny skrót myślowy).
Też ciekaw jestem, co to za skrót myślowy
12-02-2014 22:04 
 Ocena 3 na 3
MarcinK (9189 punktów)

>Też ciekaw jestem, co to za skrót myślowy

Pozwolę sobie do klasyka odesłać:

www.racjonalista.pl/forum.php/s,577720#w577750
12-02-2014 22:13 
 Ocena 2 na 2
szarley (54911 punktów)
>>Też ciekaw jestem, co to za skrót myślowy
>Pozwolę sobie do klasyka odesłać:
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,577720#w577750

Lubię się z p. Adamem zgadzać, ale wiedząc kto do zgody przyjść potrafi, lubię się też powadzić
12-02-2014 22:29 
 Ocena 1 na 1
MarcinK (9189 punktów)

>Lubię się z p. Adamem zgadzać,

Im dłuższy mój staż tutaj tym częściej się zgadzałem.

>ale wiedząc kto do zgody przyjść potrafi,

Najbardziej Go cenię za owej brak.

> lubię się też powadzić

Też. Choć nie dla sztuki samej.
22-02-2014 23:09 
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52273 punktów)
.
>Myślisz, że heretyk potrafi Ci w kilku linijkach swój pogląd zreferować?
W kilku linijkach rzeczywiście trudno, ale to mała książeczka.

Pozdrawiam

@@@
.

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365