Racjonalista - Strona głównaDo treści
Katechetka czy prostytutka - test ekstremalny

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
14-07-2014 20:03chętnie racjonalistka (29094 punktów)Katechetka czy prostytutka - test ekstremalny
0 na 2
Co jest gorsze, być katechetką czy prostytutką?

Bo ani katechetką, jak czytam, nie jest pięknie być,
www.racjonalista.pl/forum.php/s,625811#w627068

ani prostytutką...
www.racjonalista.pl/forum.php/s,625242#w625794

Ale gdyby tylko taki wybór nam, lub komuś z naszych bliskich pozostał, to - czysto teoretycznie - z czego utrzymywać się byłoby bardziej moralnie?

Można oczywiście nie ograniczać wyboru do płci żeńskiej, mężczyźni także działają w obydwu zawodach.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 Dalej..
#1
14-07-2014 21:32
 Ocena 3 na 5
diogenes (42753 punktów)Odp: Katechetka czy prostytutka - test ekstremalny
>Co jest gorsze, być katechetką czy prostytutką?

To chyba zależy od alfonsa.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.

#2
14-07-2014 21:55
 Ocena 1 na 1
Sygnał (4252 punktów)Odp: Katechetka czy prostytutka - test ekstremalny
>Co jest gorsze, być katechetką czy prostytutką?

Zależy czy dla siebie, czy dla społeczeństwa.

#3
14-07-2014 22:01
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Katechetka czy prostytutka - test ekstremalny
W odpowiedzi diogenes
>>Co jest gorsze, być katechetką czy prostytutką?
>To chyba zależy od alfonsa.
O, to w zakresie alfonsów zachodzi ciekawa analogia: zarówno męskie prostytutki jak i męscy katecheci alfonsów nad sobą nie miewają.

chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Katechetka czy prostytutka - test ekstremalny
W odpowiedzi Sygnał
>>Co jest gorsze, być katechetką czy prostytutką?
>Zależy czy dla siebie, czy dla społeczeństwa.
Wydaje mi się, że odpowiednie na taką rozterkę wskazanie zrobiłam.

#5
14-07-2014 22:10
 Ocena 1 na 1
Sygnał (4252 punktów)Odp: Katechetka czy prostytutka - test ekstremalny
>Wydaje mi się, że odpowiednie na taką rozterkę wskazanie zrobiłam.
>

Zwracam więc honor. Jako nie-uczestnik tematu o moralności rozpusty mówię, że nie widzę niczego niemoralnego w dobrowolnej prostytucji. Stąd mając wybierać ta opcja wydaje się lepsza.

chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Katechetka czy prostytutka - test ekstremalny
W odpowiedzi Sygnał
>nie widzę niczego niemoralnego w dobrowolnej prostytucji. Stąd mając wybierać ta opcja wydaje się lepsza.
A gdyby własne dziecko - niech dla lepszego efektu będzie to osiemnastoletnia córka - stając przed takim dylematem zwróciło się do tatki swego po radę?

#7
14-07-2014 22:25
 Ocena 3 na 3
Sygnał (4252 punktów)Odp: Katechetka czy prostytutka - test ekstremalny
>A gdyby własne dziecko - niech dla lepszego efektu będzie to osiemnastoletnia córka - stając przed takim dylematem zwróciło się do tatki swego po radę?

Zapytałbym ją, czy lepszych alternatyw nie ma (bo niestety, mimo, że na prostytucję popyt jest, to rozwoju osobistego w tym specjalnie nie widzę). Jeśli nie, sprawdziłbym jedynie pełną legalność jej zatrudnienia a następnie poinstruowałbym o chorobach wenerycznych. Reszta w jej rękach (i narządach płciowych).

Jak szukasz jakiegoś oburzenia u forumowiczów (co jest typowe dla Ciebie), to w mojej osobie trafiłaś na nieprawidłowego forumowicza.

#8
14-07-2014 23:21
 Ocena-1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Katechetka czy prostytutka - test ekstremalny
W odpowiedzi Sygnał
>Reszta w jej rękach (i narządach płciowych).
I w ustach. Ale to zdaje się tania usługa.

>Jak szukasz jakiegoś oburzenia co jest typowe dla Ciebie
Nikt nie musi się oburzać, wystarczy że wybierze.

> w mojej osobie trafiłaś na nieprawidłowego forumowicza.
Sam tu trafiłeś.

Selanos (12869 punktów)Odp: Katechetka czy prostytutka - test ekstremalny
Podobno w tym drugim przypadku zarobki są większe. Podobno 100-200 zł za godzinę. Myślę więc, że jeżeli ktoś chce sprzedawać siebie, to prostytucja bardziej się opłaca :>

chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Katechetka czy prostytutka - test ekstremalny
W odpowiedzi Selanos
>bardziej się opłaca :>
Pytanie dotyczy etyki, nie ekonomii.

mayolina (2278 punktów)Odp: Katechetka czy prostytutka - test ekstremalny
W odpowiedzi Selanos
może zarobki niższe, ale praca stała, niewymagająca, składki na ZUS odprowadzane przez pracodawcę.

chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Katechetka czy prostytutka - test ekstremalny
W odpowiedzi mayolina
>może zarobki niższe, ale praca stała, niewymagająca, składki na ZUS odprowadzane przez pracodawcę.
To nie są kryteria wyboru etycznego, tylko organizacyjne sprawy, które zawsze można lepiej dograć, są przecież kraje, w których porywa się misjonarzy albo takie, gdzie prostytucja jest karana i to nawet śmiercią. Tylko że bez względu na te okoliczności zarówno katechizowanie jak i prostytuowanie się mają swoją istotę wg której niejednokrotnie zarzucamy zawodom tym amoralność.

I trochę się dziwię, że w ramach rozpatrywania innych niż etyczny aspektów nikt nie uwzględnił jakże istotnych różnic w charakterze samej "roboty". Przecież prostytutka w odróżnieniu od katechetki po pierwsze wykonuje pracę fizyczną, a więc wchodzi tu w grę konkretne obciążanie organizmu, a co za tym idzie wymóg zachowania dobrej kondycji, po drugie zaś prostytuowanie się wyróżnia na poły artystyczny charakter. W seksualnej obsłudze klienta działa się bowiem za pośrednictwem zmysłów, choć z drugiej strony rozstrzygające są gusta i upodobania klienta, którym - przeciwnie niż w sztuce - schlebiać należy.

#13
25-07-2014 22:17
 Ocena 1 na 1
J_Sakowski (133 punktów)Odp: Katechetka czy prostytutka - test ekstremalny
>>może zarobki niższe, ale praca stała, niewymagająca, składki na ZUS odprowadzane przez pracodawcę.
>To nie są kryteria wyboru etycznego, tylko organizacyjne sprawy, które zawsze można lepiej dograć, są przecież kraje, w których porywa się misjonarzy albo takie, gdzie prostytucja jest karana i to nawet śmiercią. Tylko że bez względu na te okoliczności zarówno katechizowanie jak i prostytuowanie się mają swoją istotę wg której niejednokrotnie zarzucamy zawodom tym amoralność.

Wg mnie ten test jest zle sformuowany i zdefiniowany.

Kataheta mozna byc i zmienic program nauczania (a wrecz ateizowac) bo nie zalozylas ze trzeba byc w tej pracy stale. Nie wiem jak tam sie w ogole zatrudnia, kontroluje, jeden przypadek znany z realu mial dosc kontrowersyjne (delikatnie ujmujac) poglady

Prostytutka moze miec ograniczona liczbe klientow ktorzy prowadza zycie bezpieczne (stali partnerzy seksualni, badaja sie itp.) - wetedy jest to swoista artystka,
przyjaciolka, ktos kto pobudza do dzialania, sklania do myslenia, czasami pomocy. Sensowni goscie o duzym kapitale nie musza sprowadzac spotkan do seksu i wtedy jest to bardzo pozyteczna i pozadana postac.

Przy odpowiednich warunkach stawiam na prostytutke, bardziej mnie to przekonywuje.

chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Katechetka czy prostytutka - test ekstremalny
W odpowiedzi J_Sakowski
>Wg mnie ten test jest zle sformuowany i zdefiniowany.
Szkoda, że nie proponujesz lepszej formuły i/lub definicji.

>nie zalozylas ze trzeba byc w tej pracy stale
Chodzi o wybór mniej niemoralnego zajęcia, krótkotrwałość np. złodziejstwa nie czyni tego procederu moralniejszym.

>Nie wiem jak tam sie w ogole zatrudnia
Od biedy można chyba zasięgnąć języka u krytykujących testowane w wątku profesje, linki w postcie inicjującym.

>Prostytutka moze miec ograniczona liczbe klientow
Powiem więcej: nikt w żadnym zawodzie nie może mieć nieograniczonej liczby klientów... Tylko że to nijak nie wpływa na moralność konkretnego zawodu, o złej ocenie tych zawodów nie przerób przecież przesądza.

>stawiam na prostytutke
Ale myślisz o sobie, czy np widziałbyś w tym artystycznym rzemiośle np. swoją córkę, a wtedy pytanie czemu nie siebie?

#15
27-07-2014 09:30
 Ocena 1 na 1
daddy (2737 punktów)
(zablokowany)
Odp: Katechetka czy prostytutka - test ekstremalny
>>Wg mnie ten test jest zle sformuowany i zdefiniowany.
>Szkoda, że nie proponujesz lepszej formuły i/lub definicji.
>>nie zalozylas ze trzeba byc w tej pracy stale
>Chodzi o wybór mniej niemoralnego zajęcia, krótkotrwałość np. złodziejstwa nie czyni tego procederu moralniejszym.
>>Nie wiem jak tam sie w ogole zatrudnia
>Od biedy można chyba zasięgnąć języka u krytykujących testowane w wątku profesje, linki w postcie inicjującym.
>>Prostytutka moze miec ograniczona liczbe klientow
>Powiem więcej: nikt w żadnym zawodzie nie może mieć nieograniczonej liczby klientów... Tylko że to nijak nie wpływa na moralność konkretnego zawodu, o złej ocenie tych zawodów nie przerób przecież przesądza.
>>stawiam na prostytutke
>Ale myślisz o sobie, czy np widziałbyś w tym artystycznym rzemiośle np. swoją córkę, a wtedy pytanie czemu nie siebie?
>
Jaki byłby Twój wybór i argumentacja chętnie racjonalistka?

1 2 3 4 5 6 7 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365