 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 07-11-2006 23:25 | Agacińska (12 punktów) | Współczesny sceptycyzm | witam wszystkich forumowiczów! mam pytanie natury filozoficznej, ponieważ jest dla mnie od jakiegoś czasu trapiące, zwracam się o pomoc do Was. czy znajdujecie obok Kołakowskiego, Umberto Eco czy Ciorana jakiegokolwiek współczesnego sceptyka. Ale sceptyka z prawdziwego zdarzenia. Otóż sprawa ze sceptykami w starożytności jest dość prosta i klarowna, problem pojawia się wówczas, kiedy należy wskazać na sceptyków tych "dzisiejszych". Czekam na propozycje i rzetelne odpowiedzi, a co za tym idzie dyskusję. pozdrawiam, alex
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 Dalej..| Thorvoy (6588 punktów) | Odp: Współczesny sceptycyzm | > P.S. O godz 14:14 napisałem telegram na prywatny adres, ale "Speedy Thorvoy" nie dał szansy.  Przepraszam że tak się wtrącę po bezczelnemu, ale czy mógłbym się dowiedzieć o co chodzi? :> |
| IQ955 (2355 punktów) | Odp: Współczesny sceptycyzm | Odpowiadam na dwa posty hurtem: > Oj, bo się podśmiejemy z "przydaży".  Na ten temat był telegram. Nie chciałem odpowiadać na forum, aby nie zablokować możliwości edycji. Skoro jednak Ty odpowiedziałeś - rzecz jest nieaktualna. > Gorzej jeśli nie są już POJEDYNCZE.  Co do tej pojedy......czości, to zapytałem znajomą ekspertkę polonistkę; sam miałem także wątpliwośc tego rodzaju. Wyjaśniła mi, że kiedyś pisało się i mówiło pojedy ńczy, a potem zmieniono pisownię (diabli wiedzą po co - chyba ze względu na bezrobotnych filologów). Dowiedziałem się o tej zmianie "od Worda" i myślałem, że to błąd. Osobiście znam wymowę pojedy ńczy, a ten pojedy nczy raczej mnie nawet razi. Reasumując - nie tyle wydaje mi się to grubym błędem ile raczej jakąś "staroświeckością" badź "wątpliwością" jakich w polszczyźnie nie brak.
Pozdrowienia, IQ955. [Marek Czeszek] |
| IQ955 (2355 punktów) | Odp: Współczesny sceptycyzm | Dodatek: Polska Wikipedia, pod hasłem Russell, podaje spis jego tekstów (raczej niekompletny, ale dość bogaty). Niektóre fragmenty są tam nawet w całości. Doradzałbym także rozejrzenie się po tych, których tytuły niekoniecznie mówią coś o sceptycyzmie, czy religii. Dla przykładu w zbiorku "Szkice niepopularne" są dwa takie fragmenty "Idee, które zaszkodziły ludzkości" oraz (przezabawna i zupełnie rozkoszna lektura!) "Krótka historia bzdury". Jeśli mogę jeszcze coś doradzić... Czytając Russella zawsze warto pamiętać o epoce i realiach, w jakich pisał. Mimo całego swojego sceptycyzmu  i rozsądku - był niednak wobec niektórych spraw tendencyjny - dziś możemy sobie pozwolić na spokojniejszy osąd.
Pozdrowienia, IQ955. [Marek Czeszek] |
| Thorvoy (6588 punktów) | Odp: Współczesny sceptycyzm | > Odpowiadam na dwa posty hurtem:> >Oj, bo się podśmiejemy z "przydaży".  > Na ten temat był telegram. Nie chciałem odpowiadać na forum, aby nie zablokować możliwości edycji. Skoro jednak Ty odpowiedziałeś - rzecz jest nieaktualna.Ale korekta jakoś swoje zrobiła.  > Co do tej pojedy......czości, to zapytałem znajomą ekspertkę polonistkę; sam miałem także wątpliwośc tego rodzaju. Wyjaśniła mi, że kiedyś pisało się i mówiło pojedyńczy, a potem zmieniono pisownię (diabli wiedzą po co - chyba ze względu na bezrobotnych filologów). Dowiedziałem się o tej zmianie "od Worda" i myślałem, że to błąd. Osobiście znam wymowę pojedyńczy, a ten pojedynczy raczej mnie nawet razi.Nie wszystko czyta się w języku polskim tak, jak pisze. Przykładem na to są też -izmy w narzędniku. Piszemy o narcy zmie i patrioty zmie, ale czytamy o narcy źmie i patrioty źmie. Jedna z reguł ortografii, która mi się nie podoba. > Reasumując - nie tyle wydaje mi się to grubym błędem ile raczej jakąś "staroświeckością" badź "wątpliwością" jakich w polszczyźnie nie brak.Czepiałem się troszkę, ale faktycznie wolę, jeśli ktoś czasem napisze "pojedyńczy", zamiast "rzułf buotny". Pozdrawiam. |
| Thorvoy (6588 punktów) | Odp: Współczesny sceptycyzm | "Nauka ŚD" dość drętwa była. Jednak fabularyzowanie dociekań naukowych nie wyszło prozie Pratchetta na dobre. Tak, czy inaczej, ze względów dydaktycznych, warte polecenia. |
| IQ955 (2355 punktów) | Odp: Współczesny sceptycyzm | > ceniłem sobie inteligencję i połączoną z nią wiedzę, a nie znosiłem intelektualnego prymitywizmu połączonego z dufnością.Formalnie rzecz biorąc mamy tu jeszcze do analizy ciekawe przypadki przymitiwizmu połączonego z inteligencją, wiedzy bez inteligencji, za to z dufnością etc.  > Bardzo sobie cenię ludzi poszukujących, nawet wtedy, gdy jeszcze niewiele wiedzą. Tak, kpię sobie czasem, ale inteligentnym najczęściej to pomaga i zaczyna się ciekawa rozmowa,Prawda, ale jeszcze raz polecam stopniowanie środków. > a różne przygłupy, to może lepiej jak zrezygnują.Humanizm, co prawda poucza, aby nigdy nie rezygnować z żadnego człowieka, ale mnie też czasem ręce opadają... > Nie do końca zgoda.Miałem tylko tyle na myśli, że w męskim gronie możemy sobie pozwolić na nieco ostrzejszy ton dyskuji. > każdy następny Jej post jest lepszy.Nie dziwota. Ja bym się też na Jej miejscu pilnował, aby się znów nie podłożyć tym wrednym typom.  W sumie jednak - wyszło chyba wszystkim na dobre. A o to przecież chodzi... > Informacja o telegramie dotarła. Telegram nie.Napisałem list na prywatny adres poczty elektronicznej. Nie bardzo rozumiem jak mogła dotrzeć informacja o nim bez samego listu... Miałem już parę takich "elektronicznych kłopotów"; wdzięczny będę za dwa zdania wyjaśnienia, abym mógł coś zadziałać (komputerowo). P.S. Dlaczego pisze Pan prawie zawsze na początku "@@@"?
Pozdrowienia, IQ955. [Marek Czeszek] |
| Andrzej Bogusławski (52279 punktów) | Odp: Współczesny sceptycyzm | @@@ > Formalnie rzecz biorąc mamy tu jeszcze do analizy ciekawe przypadki przymitiwizmu połączonego z inteligencją, wiedzy bez inteligencji, za to z dufnością etc.  Co Władek, to przypadek. > Prawda, ale jeszcze raz polecam stopniowanie środków.Zdecydowanie stopniuję. Nawet na naszym Forum, jednych cenię i lubię, inni są mi obojętni, a jeszcze inni swoją głupotą wprost mnie drażnią. > Humanizm, co prawda poucza, aby nigdy nie rezygnować z żadnego człowieka, ale mnie też czasem ręce opadają...Proszę powalczyć z ministrem Gertychem i jego tatusiem profesorem dendrologii stosowanej. Mnie szkoda czasu. Wolę już zastosować do nich powiedzenie: "Ten typ tak ma." Nie rezygnuję tam, gdzie widzę jakąś szansę ratunku przed utonięciem w głupocie. Topielców ratować nie sposób. > Miałem tylko tyle na myśli, że w męskim gronie możemy sobie pozwolić na nieco ostrzejszy ton dyskuji.Nie zgadzam się, że kobiety muszą od nas być głupsze. Znam znacznie mądrzejsze niż ja. A na pewno, są od nas piękniejsze. To Forum dla myślącej inteligencji, żadnej taryfy ulgowej. Znowu żartuję, chamstwa oczywiście nie znoszę i choć czasem mogę lekko przekroczyć dobry smak, to nigdy nie stanę się chamem ani prymitywem. Nawet w męskim gronie. > Nie dziwota. Ja bym się też na Jej miejscu pilnował, aby się znów nie podłożyć tym wrednym typom.  Nieładnie, nieładnie, ale tak serio, to inteligencja lubi podteksty, a błyskotliwa dziewczyna sobie z nami poradzi, tak że nam w pięty pójdzie. > Napisałem list na prywatny adres poczty elektronicznej. Nie bardzo rozumiem jak mogła dotrzeć informacja o nim bez samego listu...> Miałem już parę takich "elektronicznych kłopotów"; wdzięczny będę za dwa zdania wyjaśnienia, abym mógł coś zadziałać (komputerowo).Starszy pan, jakim jestem, dobrze że trochę potrafi się komputerem posługiwać i lubi tą zmyślną maszynkę. Nie wiem, co można z tym zrobić. > P.S. Dlaczego pisze Pan prawie zawsze na początku "@@@"?Po pierwsze, ze względów estetycznych, a po drugie, to przecież "Trzy małpki", proszę pomyśleć. PS. Jeżeli chodzi o pojedyncze błędy, to jest mi z ich powodu przykro (lubię perfekcjonizm), ale polonistą nie jestem. Gdy pisze się szybko i nie zawsze przeczyta, błędy są nieuniknione. Staram się, aby nie wypaczyły zrozumienia mojego tekstu, ale "ZDAŻENIA" są różne i zdarzają się nam też "ciekawe przypadki przymitiwizmu".
Pozdrowienia, |
| IQ955 (2355 punktów) | Odp: Współczesny sceptycyzm | > Zdecydowanie stopniuję. Nawet na naszym Forum, jednych cenię i lubię, inni są mi obojętni, a jeszcze inni swoją głupotą wprost mnie drażnią.To też, ale mnie raczej szło o to, by stopniować je (jeśli trzeba) w trakcie jednej polemiki. > Proszę powalczyć z ministrem Gertychem i jego tatusiem profesorem dendrologii stosowanej.Zawalczyłem - i to radykalnie! W 1989 wyemigrowałem z kraju. > Topielców ratować nie sposób.Czasem, niestety dość trudno szybko ustalić, czy "jeszcze dycha"... > Nie zgadzam się, że kobiety muszą od nas być głupsze.Zgadzam się, że nie muszą.  Ja tam jednak małe zróżnicowanie formy będę stosował. Merytorycznie - oczywiście - twardo. > A na pewno, są od nas piękniejsze.Bo takoż białogłowy na tym świecie żyją, Iż cudnemi lice szpetność duszy kryją. Lecz dzięki Ci, o Przedwieczny, dzięki Ci stokrotne, Iżeś tak je był uczynił, a nie zaś odwrotnie.
 > Nawet w męskim gronie.Otoż to. Bardzo mnie w dzisiejszej kulturze irytuje utożsamianie męskości z chamstwem. To chyba naprawdę nie jest konieczne. > błyskotliwa dziewczyna sobie z nami poradzi, tak że nam w pięty pójdzie.(lodowatym tonem) "Proszę mówić za siebie!" > Nie wiem, co można z tym zrobić.Spróbuję pomóc. Zaraz po wstawieniu tej odpowiedzi wyślę do Pana na adres e-mail list z zawartością "TEST No.1", Proszę mi po prostu odpisać cokolwiek, jeśli dojdzie. > >przecież "Trzy małpki", proszę pomyśleć.Aha, na to nie wpadłem. Ale nadal nie rozumiem. Przecież te trzy małpki, to, o ile wiem, "nie widzę", "nie słyszę" i "nie mówię". i to na forum? Nie bardzo rozumiem.
Pozdrowienia, IQ955. [Marek Czeszek] |
| Andrzej Bogusławski (52279 punktów) | Odp: Współczesny sceptycyzm | @@@ > Przecież te trzy małpki, to, o ile wiem, "nie widzę", "nie słyszę" i "nie mówię". i to na forum? Nie bardzo rozumiem.To proszę uwierzyć mi na słowo (można też doczytać, jest kilka wspaniałych książek) że małpy są mądrzejsze niż nam się to wydaje. Każda z tych symbolicznych małpek jest specjalistą. Tak, jak w dowcipie: Dlaczego policjant musi mieć partnera? Bo jeden umie czytać, a drugi pisać, ale razem stanowią groźny team. Drużyna trzyosobowa może być jeszcze groźniejszą. A skąd Pan wie, że małpki mają rzeczywiście takie przypadłości, czy tylko je demonstrują? My na naszym forum czasem też rozmawiamy, tak jakby ślepy opowiadał głuchemu o kolorach. Pan jest większym niż ja optymistą. Czy wierzy Pan, że "Monia" potrafi nas zrozumieć? Ja zdecydowanie w to wątpię. Małpki, to też trochę, takie maleńkie moje logo. > To też, ale mnie raczej szło o to, by stopniować je (jeśli trzeba) w trakcie jednej polemiki.Proszę uwierzyć, że zrozumiałem, lubię trochę żartować. Nawet wówczas, gdy zachowuję powagę. > Zawalczyłem - i to radykalnie! W 1989 wyemigrowałem z kraju.Byłem głupszy i ze względów patriotycznych zostałem. Ale to był jeszcze socjalizm i wyjazd musiałby być ucieczką. > Czasem, niestety dość trudno szybko ustalić, czy "jeszcze dycha"...Jestem starszy, bardziej pragmatyczny, mniej optymistyczny. Dlatego czasem mam większą ochotę przytopić, jak uratować. Proszę nic nie mówić, sam wiem, że to bardzo brzydkie uczucie. > Spróbuję pomóc. Zaraz po wstawieniu tej odpowiedzi wyślę do Pana na adres e-mail list >z zawartością "TEST No.1", Proszę mi po prostu odpisać cokolwiek, jeśli dojdzie.Jezeli dojdzie - odpiszę.
Pozdrowienia, |
| Kornowski (835 punktów) | Odp: Współczesny sceptycyzm | A co powiesz na Jamesa Randiego? To świetny iluzjonista, który oferuje 1 000 000 $ każdej osobie (lub grupie osób) która zademonstruje mu jakiekolwiek zjawisko nadnaturale. Po dziś dzien nie musiał wypłacić ani centa, choć chętnych do pokonania go było wielu. Nawet polski Nautilus się odgrażał że "popsuje sceptykowi humor", ale skończyło się walkowerem - ich czarny koń nawiał. A co do pisarzy to Douglas Adams (teen od "autostopem przez Galaktykę") podobnie jak Prachett fantazjuje, ale równoceśnie wyśmiewa się ze swoich (i cudzych)poglądów i fantazji. |
| Kornowski (835 punktów) | Odp: Współczesny sceptycyzm | > Rzetelne odpowiedzi wymagają rzetelnie przygotowanych pytań. I co za tym idzie przygotowanie zagadnień do dyskusji."Odpowiedź brzmi: '42' Byłoby mi dużo łatwiej gdybym znała pytanie". ("Autostopem przez Galaktykę") Powiem tak masz sporo racji w tym co piszesz, zwłaszcza o sztuce zadawania pytan i dochodzeniu do wiedzy na skróty i bez wysiłku, które naraża autorkę na zwykłe wodzenie za nos. Jednak z drugiej strony mogłeś to opakować dużo bardziej przystępnie, w sposób łatwiejszy do przełknięcia. |
| Thorvoy (6588 punktów) | Odp: Współczesny sceptycyzm | Opowiedzenie o teście Randiego przydałoby się wszystkim, którzy chcą nam wpoić swoje metafizyczne bzdury. Jeśli nie zgodzą się na test- niech zamilkną. |
| Andrzej Bogusławski (52279 punktów) | Odp: Współczesny sceptycyzm | @@@ > Powiem tak masz sporo racji w tym co piszesz, zwłaszcza o sztuce zadawania pytan i dochodzeniu do wiedzy na skróty i bez wysiłku, które naraża autorkę na zwykłe wodzenie za nos. Jednak z drugiej strony mogłeś to opakować dużo bardziej przystępnie, w sposób łatwiejszy do przełknięcia.Zdecydowanie nie! Jestem dosyć starym człowiekiem, tyle że jestem zafascynowany Internetem. Natomiat wyprowadzają mnie z równowagi debilne teksty jakie dosyć często na różnych internetowych stronach znajduję. Kiedyś ten poziom, to był tylko w publicznych ubikacjach. Na naszym forum jest zdecydowanie lepiej, ale ja chciałbym, aby było tu jeszcze lepiej. Niech wchodzą nań nawet nastolatkowie ze swoimi problemami, ale niech, choć trochę, się zastanowią przed publicznym wyartykułowaniem swojego problemu. Prawie w każdym domu jest jakaś encyklopedia, słownik, jest "Wikipedia". Szanujmy siebie choć trochę i odrzucajmy nieuleczalną głupotę. Podobno jesteśmy racjonalistami. Proszę zajrzeć do moich postów, a znajdzie w nich Pan dużo szacunku dla poszukujących, nawet wówczas, gdy jeszcze ich wiedza jest jeszcze niewielka. Wyśmiewam tylko głupotę, która zdarza się nam wszystkim, nawet tym najmądrzejszym, ale zdecydowanie, a czasem aż bezlitośnie, to kpię sobie tylko z zadufków. Mamy wolność! Proszę udzielać poważnej merytorycznej odpowiedzi, nawet na najgłupsze pytania. Ja nie mogę i co więcej zdecydowanie nie chcę. Chciałbym, aby te nasze forum było dla odrobinę mądrzejszych od polskiej przeciętnej. Chyba pomarzyć mi wolno!
Pozdrawiam |
| Kornowski (835 punktów) | Odp: Współczesny sceptycyzm | Zupełnie rozumiem, wręcz popieram działania mające na celu uchronić nasze forum przed powodzią internetowej miernoty. Sam nawet się trochę podśmiewam z ludzi co chcą wszystko wiedzieć a nie potrafią (lub im się nie chce) nawet sformułować pytania (stąd cytat z "Autostopem..."). Jednak niestety większość osób osobistą krytykę traktuje jako atak, i dlatego wcale nie biorą sobie do serca tego co ona zawiera. Dlatego uważam iż krytyka choć konieczna musi być dość subtelna aby dotarła do odbiorcy. |
| Andrzej Bogusławski (52279 punktów) | Odp: Współczesny sceptycyzm | @@@ > Zupełnie rozumiem, wręcz popieram działania mające na celu uchronić nasze forum przed powodzią internetowej miernoty.> Sam nawet się trochę podśmiewam z ludzi co chcą wszystko wiedzieć a nie potrafią (lub im się nie chce) nawet sformułować pytania (stąd cytat z "Autostopem...").Do tego miejsca całkowita zgoda. > Jednak niestety większość osób osobistą krytykę traktuje jako atak.Tak jest istotnie, ale to forum jest przeznaczone dla racjonalistycznej inteligencji. > Dlatego wcale nie biorą sobie do serca tego co ona zawiera.Ich strata. > Dlatego uważam iż krytyka choć konieczna musi być dość subtelna aby dotarła do odbiorcy.Wydaje mi się, że nigdy, w swoich wypowiedziach, nie zbliżyłem się nawet do prymitywizmu, prostactwa, czy wprost chamstwa, a nie są to przejawy na naszych postach rzadkie. Nie znoszę bezmyślności i pustosłowia. Proszę uwierzyć starszemu panu, że są ludzie, do których nigdy nic nie dotrze, a nigdy nie spotkałem się z tym, aby oni uważali się za głupszych. Odwrotnie, miałem możliwość rozmowy z kilkoma genialnymi intelektualistami, którzy będąc niezwykle skromni mówili: - A co ja tam wiem? To tak niewiele wobec ogromu wiedzy. Czasem kpię sobie z pomyłek, niefortunnych sformułowań, czy przydarzających się nam wszystkich głupstw, ale prawdziwej, nieuleczalnej głupoty staram się nie ruszać. To działanie bezsensowne. Bawi mnie, gdy ktoś celnie trafia w moje błędy, czy niezręczności, a tylko ten ich nie popełnia, kto nic nie robi. Wbijane szpilki pozwalają na upuszczenie powietrza z zadufanych baloników. Gdy ktoś poczuje się obrażony na nasze forum i zrezygnuje, to sądzę, że zbyt wielkiej straty nie będzie. Inteligent sprawę przemyśli i wróci. Najwyżej pod innym pseudonimem. Najważniejsze są fakty i dlatego proponuję prześledzenie moich postów. Wydaje mi się, że choć jestem czasem złośliwy, to także wszystkim myślącym życzliwy.
Pozdrawiam. |
1 2 3 4 5 6 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|