Chociaż od dłuższego czasu żyjemy sobie w najlepsze w XXI wieku, to tytułowa kategoria moralna okazuje się na tyle aktualna, że forumowi mizogini używając terminu "kurewka" (właśnie tak kurtuazyjnie zdrabniając) nie wywołują nawet cienia sprzeciwu forumowych feministek.
Czy pejoratywność kobiecego korzystania z wolności seksualnej ma dzisiaj rację bytu, a jeśli tak, to jak "kurewkę" zdefiniować, czy istnieje męski odpowiednik "kurewki" i dlaczego jest nim pijak, zresztą awansowany na alkoholika?
Czy tutejsze feministki akceptują podział kobiet na kobiety porządne oraz kurewki i jak się ew. podział ma do kobiecej wolności seksualnej? . |