Racjonalista - Strona głównaDo treści
Jak pokazać rozmówcy, że argument 'ja w to wierzę' jest zły?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
28-10-2014 16:46Grash (52 punktów)Jak pokazać rozmówcy, że argument 'ja w to wierzę' jest zły?
Ocena 3 na 3
Witam. Często od osób wierzących, kiedy pokazuje wszystkie dowody, argumenty, moje zdanie na temat nieistnienia Boga słyszę:
-ale ja w to wierzę
-w to trzeba uwierzyć
Żaden logiczny dowód wtedy do tej osoby nie dociera. Jak pokazać drugiej stronie, że jest to błędne rozumowanie? Na przykład przy takim dialogu:
-Jako ludzie ewoluowaliśmy z innego gatunku.
-Bóg nas stworzył.
-Ale jest dużo dowodów.
-Ja wierzę, że Bóg nas stworzył.
Co w takim wypadku zrobić?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5
#61
02-11-2014 13:47
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Jak pokazać rozmówcy, że argument 'ja w to wierzę' jest zły?
W odpowiedzi Ojciec Ateusz
> Wszelkie pozytywne konotacje tego słowa da się wyrazić inaczej,

Tu pełna zgoda.

> a te ktorych się nie da, to właśnie prawdziwe oblicze
> wiary i zamierzam je piętnować póki starczy sił.

Jest taka scena w filmie Matrix cz. 1 gdy towarzysze ze statku obserwują, jak Neo sobie radzi na treningu w Matrixie. W pewnym momencie ze strony bodajże Morfeusza pada:
- Neo nabiera wiary.
Lubię tą scenę, choć to oczywiście żaden argument za wyrugowaniem, czy pozostawieniem drugiego znaczenia słowa 'wierzę'.

>Przyznajesz się do wiary, ok - ale nie chowaj się za rozmytym znaczeniem tego słowa.

Te znaczenia absolutnie nie są rozmyte. Są precyzyjne podzielone.

>"Wierzyć w coś" oznacza mieć pogląd, który jest odklejony od rzeczywistości.

To jedno ze znaczeń.

> Nie mam problemu z tym że ktoś wierzy, mam problem z tym że
> wypowiada to z dumą, zamiast zażenowania.

Masz takie prawo. Choć sugerowałbym raczej szlifowanie umiejętności szybkiego i w miarę bezbolesnego przebijania balonów osób wq..ąco dumnych, a nie walki ze społeczną percepcją określenia 'wiara'.
Reszta moich spostrzeżeń w odpowiedzi kol. astro:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,640110#w640695
Pozdrowienia

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

Kaszman (396 punktów)Odp: Jak pokazać rozmówcy, że argument 'ja w to wierzę' jest zły?
-Jesteś kretynem.
-Udowodnię ci, że nie jestem!
-Ale ja w to wierzę.

Takie "złośliwości" po jakimś czasie mogą dotrzeć tylko do tych, którzy sami szukają więcej niż "wiary". Możesz tylko przyspieszyć ten proces - bo dla reszty ratunku nie ma.

Where's your god now ?

#63
03-11-2014 12:17
 Ocena 2 na 2
astrotaurus (12445 punktów)Odp: Jak pokazać rozmówcy, że argument 'ja w to wierzę' jest zły?
W odpowiedzi Ojciec Ateusz

>Z tym że czasami te logiczne konsekwencje mówią nam o przeszłości (jak np. w pytaniu Brzostowskiego o istnienie elektronów przed 1000 lat), albo np. o tym, co znajduje się poza naszym stożkiem światła - i nie bardzo da się tu robić (charakterystyczne dla metody naukowej) eksperymenty. Dlatego napisałem, że po wykonaniu pracy dowodowej dalsze wnioskowania można już prowadzić siedząc wygodnie w fotelu.
Twoja wypowiedź zawiera ciągle to przeciw czemu protestowałem poprzednio, a co jest nader chętnie podchwytywane przez wierzących odsyłających naukę do mierzenia i ważenia a sobie przyznających moc umysłowego rozstrzygania o sprawach najostateczniejszych: nacisk na eksperyment.
Ja podkreślam tylko, że jakakolwiek praca umysłowa nad dowolnymi danymi zbieranymi skądkolwiek w dowolny sposób jest przecież integralną i bardzo ważną częścią metody naukowej.
Z metody naukowej nie wymykają się także najdziksze nawet spekulacje byle było jasne co spekulacja (i po co) a co nie.

>A to nie ja, tylko Alfred Habdank Skarbek Korzybski
No popatrz, a ja w podpisie autora wypowiedzi widzę ciągle : Ojciec Ateusz...
Ale niech Ci będzie: nie powiadasz tylko powtarzasz.
Ja po prostu wolę posługiwać się pojęciem modelu, niż mapy - jest moim zdaniem bardziej plastyczne, zwłaszcza bardziej przydatne gdy się tłumaczy elementarz.


Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.

1 2 3 4 5

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365