Przeczytałem artykuł Pani Środy w GW
wyborcza.p(*)mieniaja_rozrywke_w_gowno.htmli czuje się zażenowany
Cytat:Jeśli ktoś, oglądając ten program, nie ma poczucia, że je gówno, to znaczy, że spustoszenie intelektualne, emocjonalne, moralne, cywilizacyjne, do którego doprowadziła medialna żądza zysku, jest naprawdę gigantyczne
W tym fragmencie sugeruje, że osoby, które oglądają programy, które Pani Środa uznaje za gó... są intelektualnie, emocjonalnie, moralnie i cywilizacyjnie gorsi od tych, którzy oglądają to, co Pani "etyczka" uznała za dobre.
Wielu pewnie sądzi, że ta kobieta szerzy równość. Jak widać równi są tylko Ci, którzy podzielają preferencje Pani "etyczki".
Natomiast po tym fragmencie:
Cytat:Dziś mistrzem jest zapewne format "Rolnik szuka żony". W normalnych warunkach trudno byłoby zrozumieć, dlaczego przed tym seksistowskim programem zasiada kilka milionów widzów. Choć niewątpliwie rolnicy mają problem ze znalezieniem osób do brudnych robót, takich jak: skubanie pierza, sprzątanie, mycie garów. Tradycyjna żona jest do tego najlepsza. Rolnik dziś jest bardzo nowoczesny, obsługuje wiele maszyn, ale jego wypasione (bo takie są w programie) gospodarstwo potrzebuje żony, czyli osoby do prac, którymi rolnik gardzi.
powinna być piętnowana za każdy razem gdy pojawi się na wsi.
Żałosne.