Racjonalista - Strona głównaDo treści
Cierpienie jako argument przeciwko Bogu

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
27-11-2014 21:13olenok (14 punktów)Cierpienie jako argument przeciwko Bogu
Ocena 1 na 1
Mój własny argument przeciwko Bogu zasadzał się na tym, że wszechświat wydaje się bardzo okrutny i niesprawiedliwy. Ale skąd wzięła się u mnie idea„sprawiedliwości" i „niesprawiedliwości"? Nikt nie może nazwać linii „krzywą", o ile nie posiada jakiegoś pojęcia linii prostej. Z czym więc porównywałem wszechświat, kiedy uznałem go za niesprawiedliwy? Jeśli cały ten kram jest z gruntu zły i bez sensu, dlaczego ja sam, który w końcu jestem jego częścią, reaguję przeciw niemu tak gwałtownie? Kiedy człowiek wpadnie do wody, czuje się przemoczony, bo człowiek nie jest stworzeniem wodnym — ryba nie czułaby się przemoczona. Oczywiście mogłem wyrzec się idei sprawiedliwości, uznając ją za swój prywatny wymysł. Ale wówczas runąłby także mój argument przeciwko Bogu — bo opierał się na stwierdzeniu, że świat jest autentycznie niesprawiedliwy, a nie że akurat nie odpowiada moim gustom. Tak oto usiłując wykazać nieistnienie Boga — czyli udowodnić, że otaczająca mnie rzeczywistość jest pozbawiona znaczenia czy sensu — musiałem uznać, że część owej rzeczywistości — mianowicie moja własna idea sprawiedliwości —zawiera jak najgłębsze znaczenie. Ateizm okazuje się więc zbytnim uproszczeniem. Jeśli wszechświat nie ma żadnego sensu, to nigdy nie powinniśmy się zorientować, że tego sensu brakuje. Tak samo gdyby we wszechświecie nie istniało światło, a zatem nie byłoby również stworzeń posiadających oczy, nigdy nie dowiedzielibyśmy się, że jest ciemno. „Ciemność" byłaby słowem bez znaczenia.

C.S. Lewis
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 Dalej..
#31
30-11-2014 11:15
 Ocena-1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)Odp: Cierpienie jako argument przeciwko Bogu
W odpowiedzi diogenes
>Zdaje się, że taki bóg byłby czystą sprzecznością: ingeruje i nie ingeruje zarazem, stwarza i nie stwarza, jest i nie jest. Musisz wymyślić jakiś kolejny nonsens, aby tę sprzeczność znieść. Chyba że ją zaakceptujesz, a wtedy wszelki bełkot byłby usprawiedliwiony.
Nie ma sprzeczności, Bóg działa "głęboko", nie na "powierzchni", jest jak Słońce, które ma wpływ na wzrost roślin, ale nie ingeruje, gdy drwal rąbie.

#32
30-11-2014 11:20
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)Odp: Cierpienie jako argument przeciwko Bogu
W odpowiedzi Duch Prawdy
>Bóg działa "głęboko", nie na "powierzchni", jest jak Słońce, które ma wpływ na wzrost roślin, ale nie ingeruje, gdy drwal rąbie.
> Jedynym cudem jakiego dokonuje jest stwarzanie wszechświata

To pracujący drwal nie należy do wszechświata? Stwarza sam siebie?

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.

Duch Prawdy (14787 punktów)Odp: Cierpienie jako argument przeciwko Bogu
W odpowiedzi diogenes
>>Bóg działa "głęboko", nie na "powierzchni", jest jak Słońce, które ma wpływ na wzrost roślin, ale nie ingeruje, gdy drwal rąbie.
>> Jedynym cudem jakiego dokonuje jest stwarzanie wszechświata
>To pracujący drwal nie należy do wszechświata? Stwarza sam siebie?
Należy. Bóg go stwarza.

#34
30-11-2014 11:50
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Cierpienie jako argument przeciwko Bogu
W odpowiedzi diogenes
Duch Prawdy:
Cytat:
Bóg działa "głęboko", nie na "powierzchni", jest jak Słońce, które ma wpływ na wzrost roślin, ale nie ingeruje, gdy drwal rąbie.
Jedynym cudem jakiego dokonuje jest stwarzanie wszechświata


diogenes:
Cytat:
To pracujący drwal nie należy do wszechświata? Stwarza sam siebie?


Duch Prawdy:
Cytat:
Należy. Bóg go stwarza.


Czyli Bóg stwarza wszechświat, nie ingeruje gdy drwal rąbie, ale jego też w chwili rąbania dołącza do swojego tworzenia i wszechświata. Klasyczne bredzenie. Założę się, że facet jeszcze myśli, iż jest oryginalny

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

#35
30-11-2014 11:58
 Ocena 3 na 3
diogenes (42753 punktów)Odp: Cierpienie jako argument przeciwko Bogu
W odpowiedzi Jacek Głodzik
>Klasyczne bredzenie.

Zgoda. Religia nie jest kwestią przekonań. Jeśli ktoś bredzi to ma w tym interes, ale z całą pewnością pozapoznawczy.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.

#36
30-11-2014 12:20
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Cierpienie jako argument przeciwko Bogu
W odpowiedzi diogenes
> Jeśli ktoś bredzi to ma w tym interes, ale z całą pewnością pozapoznawczy.

Zgadzam się. Przypuszczam, że w tym wypadku chodzi po prostu o egocentryczne ściągnięcie na siebie i swoje bredzenie uwagi, ewent. o przyjemność misjonarską z dawania (przy czym tajemnicą Poliszynela jest to, że mało który misjonarz potrafi brać, zatem zdrowa wymiana jest u nich towarem dość deficytowym).
Serdeczne pozdrawiam!

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

#37
30-11-2014 12:24
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)Odp: Cierpienie jako argument przeciwko Bogu
W odpowiedzi Duch Prawdy

>Nie ma sprzeczności, Bóg działa "głęboko", nie na "powierzchni", jest jak Słońce, które ma wpływ na wzrost roślin, ale nie ingeruje, gdy drwal rąbie.

Chyba nie rąbałeś nic w pełnym słońcu.

Duch Prawdy (14787 punktów)Odp: Cierpienie jako argument przeciwko Bogu
W odpowiedzi farmer
>>Nie ma sprzeczności, Bóg działa "głęboko", nie na "powierzchni", jest jak Słońce, które ma wpływ na wzrost roślin, ale nie ingeruje, gdy drwal rąbie.
>Chyba nie rąbałeś nic w pełnym słońcu.
Rąbałem i to nie raz.

#39
30-11-2014 13:47
 Ocena 3 na 3
Domeru (533 punktów)Odp: Cierpienie jako argument przeciwko Bogu
W odpowiedzi Duch Prawdy
>>>Nie ma sprzeczności, Bóg działa "głęboko", nie na "powierzchni", jest jak Słońce, które ma wpływ na wzrost roślin, ale nie ingeruje, gdy drwal rąbie.
>>Chyba nie rąbałeś nic w pełnym słońcu.
>Rąbałem i to nie raz.

To by wiele wyjaśniało.

Duch Prawdy (14787 punktów)Odp: Cierpienie jako argument przeciwko Bogu
W odpowiedzi Domeru
>>>>Nie ma sprzeczności, Bóg działa "głęboko", nie na "powierzchni", jest jak Słońce, które ma wpływ na wzrost roślin, ale nie ingeruje, gdy drwal rąbie.
>>>Chyba nie rąbałeś nic w pełnym słońcu.
>>Rąbałem i to nie raz.
>To by wiele wyjaśniało.
To dobrze, nie ma to jak rozumieć.

#41
30-11-2014 14:11
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)Odp: Cierpienie jako argument przeciwko Bogu
W odpowiedzi Duch Prawdy
>>>Nie ma sprzeczności, Bóg działa "głęboko", nie na "powierzchni", jest jak Słońce, które ma wpływ na wzrost roślin, ale nie ingeruje, gdy drwal rąbie.
>>Chyba nie rąbałeś nic w pełnym słońcu.
>Rąbałem i to nie raz.

Udar słoneczny może pojawić się w gorącym klimacie, w upalne dni, podczas pracy w gorącym i wilgotnym powietrzu bez przewiewu, w czasie gorących kąpieli, prac polowych w czasie silnego nasłonecznienia, na plaży, podczas długiego marszu i in. Sprzyja mu także źle dobrane ubranie i przyjmowanie małej ilości płynów.

A przed jedzeniem myjemy ręce.


#42
30-11-2014 15:04
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Cierpienie jako argument przeciwko Bogu
W odpowiedzi Duch Prawdy
> Rąbałem i to nie raz.

I chyba rąbnąłeś też coś w pełnym słońcu.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

#43
30-11-2014 17:03
 Ocena 1 na 1
Grimar (1210 punktów)Odp: Cierpienie jako argument przeciwko Bogu
W odpowiedzi Duch Prawdy

>Cierpienie nie może być argumentem przeciwko Bogu, bo alternatywą istnienia świata mogłoby być tylko jego nieistnienie, a Bóg stwarzając świat uznał, że życie, którego elementem jest także cierpienie ma wartość i sens, których by nie było, gdyby życia nie było wcale

Alternatywą do tego świata mógłby być świat o takich parametrach, że jego koniecznym elementem nie byłoby cierpienie. Jeśli Bóg jest wszechmogący, jeśli jest źródłem wszechrzeczy, to potrafiłbym stworzyć świat o zupełnie innej logice. Już raz potrafił stworzyć całkiem funkcjonalny świat bez cierpienia, czyli tzw. Niebo.

#44
30-11-2014 17:06
 Ocena 2 na 2
Grimar (1210 punktów)Odp: Cierpienie jako argument przeciwko Bogu
W odpowiedzi Duch Prawdy

>Cierpienie nie może być argumentem przeciwko Bogu, bo alternatywą istnienia świata mogłoby być tylko jego nieistnienie, a Bóg stwarzając świat uznał, że życie, którego elementem jest także cierpienie ma wartość i sens, których by nie było, gdyby życia nie było wcale

Alternatywą do tego świata mógłby być świat o takich parametrach, że jego koniecznym elementem nie byłoby cierpienie. Jeśli Bóg jest wszechmogący, jeśli jest źródłem wszechrzeczy, to potrafiłbym stworzyć świat o zupełnie innej logice. Już raz potrafił stworzyć całkiem funkcjonalny świat bez cierpienia, czyli tzw. Niebo.

Duch Prawdy (14787 punktów)Odp: Cierpienie jako argument przeciwko Bogu
W odpowiedzi farmer
>A przed jedzeniem myjemy ręce.
"Dlaczego Twoi uczniowie postępują wbrew tradycji starszych? Bo nie myją sobie rąk przed jedzeniem."

1 2 3 4 5 6 7 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365