 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Świat
| Napisano | Autor | Tytuł | | 08-12-2014 15:20 | Arminius (25555 punktów) | Geniusz Kałasznikowa???
5 na 7 | Michaił Kałasznikow uchodzi za genialnego konstruktora, ktory zaraz po II wojnie światowej zaprojektował słynny AK - 47 - najpopularniejszy i najskuteczniejszy pistolet maszynowy świata - którego liczna wyprodukowanych egzemplarzy do tej pory pozostaje niepobita przez jakikolwiek inny typ ręcznej broni palnej. Problem jednakże w tym, iż coraz częściej pojawia się coraz więcej rzetelnych poszlak, które przeczą oficjalnej, rosyjskiej tezie o autorstwie AK - 47. Hugo Schmeisser był także genialnym konstruktorem. Zaprojektowal pierwszy nowoczesny pistolet maszynowy MP - 18 używany przez niemieckie oddziały szturmowe pod koniec I wojny światowej. Nawet wygląd tej broni kojarzy się bardziej z II niż I wojną. Później zatrudniony w fabryce broni Bergmanna w Suhl (Turyngia)l skonstruował całą serię niezwykle udanych typów pistoletów maszynowych i szturmowych, w tym słynny StG44 - pierwszy na świecie karabinek automatyczny. W 1945 r. po zajęciu Suhl przez wojska USA, Schmeisser został internowany i był przesłuchiwany intensywnie przez kilka tygodni. Później, gdy miasto trafiło do rosyjskiej strefy okupacyjnej - Rosjanie wywieźli genialnego inżyniera do zakładów zbrojeniowych w Iżewsku, gdzie zajmował on się pracami konstrukcyjnymi nad nowymi typami broni palnej. I tu jego losy łączą się z losami Kałasznikowa. Ten ostatni początkowo zaprzeczał o jakimkolwiek wpływie niemieckiego inżyniera na jego konstrukcje. Poźniej jednak znacząco zmienił zdanie. Poza tym są uderzające podobieństwa konstrukcyjne między pistoletami Schmeissera a AK - 47. To trochę tak jak w paleontologii - gdzie poprzez analizę zachowanych szkieletów można z dużą dozą prawdopodobieństwa ustalić kto od kogo ewolucyjne pochodzi. Podsyłam link do materiału analizującego owe poszlaki oraz wskazującego na wspomniane analogie konstrukcyjne. A swoją drogą, zadziwia, iż Amerykanie, mając w ręku takiego orła wypuścili go lekkomyślnie. Gdyby postąpili inaczej - wówczas nie jest wykluczone, iż "bohaterem" wojny wietnamskiej nie byłby zawodny M - 60 - tylko właśnie AK 47. I ciekawe czy wówczas zwałby się od nazwiska "swojego amerykańskiego konstruktora"? www.thefir(*)log/2014/03/14/designed-ak-47/ | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 Dalej..#16 2 na 2 | Cieślański (994 punktów) | Odp: asystent szefa | > ...Sowieci mogli wykorzystać niemiecki potencjał jeszcze bardziej efektywne. Ale skutkiem...To pewnie stąd ruskije rakiety wożą prowiant i ludzi na międzynarodową stację kosmiczną a amierykancy budują marsjańskie cudo przerabiając stare rakiety nośne międzykontynentalnych pocisków balistycznych pakupionnyje od Putina
bóg jest oszustwem |
#17 2 na 2 | Selanos (12869 punktów) | Odp: asystent szefa | Trzeba Ruskim przyznać, że ichnie rakiety są bardzo dobre. Sojuzy latają w kosmos od końca lat 60 i ich najnowsze odsłony uchodzą za bezpieczne i niezawodne. W zasadzie to Sojuzy przeżyły program Apollo, Space Shuttle i pewnie doczekają wejścia w życie hamerykańskiego programu Orion. |
#18 3 na 3 | Cieślański (994 punktów) | Odp: asystent szefa | I toże samo jest z AK-47. Bo kto na świecie używa obecnie stG44 oprócz hobbystycznych strzelnic dla fascynatów historii broni palnej?
bóg jest oszustwem |
| Christos (2696 punktów) | Odp: Geniusz Kałasznikowa??? | > To się nazywa właśnie technologia mój młody padawanieRaczej kultura pracy последнего сорта, mistrzu Obi-Wan. Möge die Macht mit dir sein! 
No gods, no masters...I am who I am. |
#20 3 na 3 | Olek Mularski (3178 punktów) | Odp: Geniusz Kałasznikowa??? | >Michaił Kałasznikow uchodzi za genialnego konstruktora, ktory zaraz po II wojnie światowej zaprojektował słynny AK - 47 - najpopularniejszy i najskuteczniejszy pistolet maszynowy świata- którego liczna wyprodukowanych egzemplarzy do tej pory pozostaje niepobita przez jakikolwiek inny typ ręcznej broni palnej.
AK jest karabinkiem, a nie pistoletem maszynowym, gdyż strzela amunicją pośrednią, a nie pistoletową. Nazwa AK-47 jest błędna, używana tylko przez Amerykanów (i przez nich spopularyzowana), oryginalna nazwa produktu brzmi Automat Kałasznikowa (w skrócie AK). Nazewnictwo rocznikowe pojawiło się dopiero wraz z pojawieniem się AK-74.
>Problem jednakże w tym, iż coraz częściej pojawia się coraz więcej >rzetelnych poszlak, które przeczą oficjalnej, rosyjskiej tezie o autorstwie AK - 47. >Hugo Schmeisser był także genialnym konstruktorem. Zaprojektował pierwszy nowoczesny pistolet maszynowy MP - 18 używany przez niemieckie oddziały szturmowe pod koniec I wojny światowej. Nawet wygląd tej broni kojarzy się bardziej z II niż I wojną.
Pierwszym PM był włoski Villar Perosa M15
>Później zatrudniony w fabryce broni Bergmanna w Suhl (Turyngia)l skonstruował całą serię niezwykle udanych typów pistoletów maszynowych i szturmowych, w tym słynny StG44 - pierwszy na świecie karabinek automatyczny.
StG-44 był pierwszym karabinkiem automatycznym, ale bardzo udany nie był. Największą wadą była krótka żywotność lufy.
>W 1945 r. po zajęciu Suhl przez wojska USA, Schmeisser został internowany i był przesłuchiwany intensywnie przez kilka tygodni. Później, gdy miasto trafiło do rosyjskiej strefy okupacyjnej - Rosjanie wywieźli genialnego inżyniera do zakładów zbrojeniowych w Iżewsku, gdzie zajmował on się pracami konstrukcyjnymi nad nowymi typami broni palnej. I tu jego losy łączą się z losami Kałasznikowa.
To tylko nic nie znaczący przypadkowy epizod
>Ten ostatni początkowo >zaprzeczał o jakimkolwiek wpływie niemieckiego inżyniera na jego konstrukcje. Później jednak znacząco zmienił zdanie.
Kałasznikow nigdy nie przyznał się do plagiatu, ani też do tego, jakoby Schmeisser miał jakikolwiek wpływ na konstrukcję AK.
>Poza tym są uderzające podobieństwa konstrukcyjne między pistoletami >Schmeissera a AK - 47. To trochę tak jak w paleontologii - gdzie poprzez analizę zachowanych szkieletów można z dużą dozą prawdopodobieństwa ustalić kto od kogo ewolucyjne pochodzi.
AK i StG-44 są podobne tylko z zewnątrz. Anatomicznie różnią się jednak tak znacząco, że jakiekolwiek podobieństwo jest niemożliwe. Różny jest m.in sposób ryglowania zamka (AK- przez obrót, StG-44- przez przekoszenie), w AK sprężyna powrotna wbudowana jest w obudowę (co umożliwia zastosowanie kolby składanej lub jej usunięcie- vide modyfikacje AK), w StG-44 sprężyna powrotna jest wbudowana w kolbę, co uniemożliwia wymianę lub usunięcie kolby. AK ma krótszą niż StG-44 komorę zamkową. Inny jest też sposób rozkładania broni, a także użyte materiały. Różna jest też w końcu amunicja, którą zasilane są oba karabinki. Należy też dodać, że AK jest konstrukcją znacząco lepszą pod niemal wszystkimi względami (celność, szybkostrzelność, waga, wytrzymałość konstrukcji), będąc przy tym dużo tanszy w produkcji.
StG-44, a w szczególności jego następca (niewprowadzony do produkcji) StG-45M są dalekimi przodkami pistoletu maszynowego MP-5, oraz karabinu automatycznego G-3 i jego hiszpańskiego odpowiednika CETME. |
#21 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | dobry żart tynfa wart | "Rosjanie wywieźli genialnego inżyniera do zakładów zbrojeniowych w Iżewsku, gdzie zajmował on się pracami konstrukcyjnymi nad nowymi typami broni palnej. I tu jego losy łączą się z losami Kałasznikowa. To tylko nic nie znaczący przypadkowy epizod". Wywiezienie do ZSRR najbardziej błyskotliwego niemieckiego konstruktora i jego kilkuletnia praca w tamtejszych fabrykach i biurach konstrukcyjnych to według Pana "nic nie znaczący przypadkowy epizod"? Dałem Panu plusa bo dobry żart tynfa wart. A już bardziej poważnie, co w takim razie do diaska robił tam ów niemiecki inżynier przez 7 lat? Chce mnie Pan przekonać, iż studiował zasady marksizmu, leninizmu a szczególnie stalinizmu? "Kałasznikow nigdy nie przyznał się do plagiatu, ani też do tego, jakoby Schmeisser miał jakikolwiek wpływ na konstrukcję AK". Z materiału do którego podałem link wynika całkowicie coś innego. Cytuję stosowny fragment do Pana wiadomości. Jeżeli neguje Pan prawdziwość owych twierdzeń - proszę o źródła: 1. In "Tales of the Gun", Kalashnikov was interviewed and claimed that there were no similarities between his gun and Schmeisser's. This was in the 1990s. 2.Around 2002-2003 he said he drew "a little bit of inspiration" from the Sturmgewehr, negating what he said a few years earlier. 3.Then in 2009 he admitted to working alongside Schmeisser and that he "helped" design the AK. |
#22 2 na 2 | Arminius (25555 punktów) | wkład przypadkowy i epizodyczny??? | Mój pierwotny wpis dotyczy Kałasznikowa i konstrukcji AK - 47. Jednakże przy okazji niektórzy z komentujących poruszyli wątek sowieckich rakiet i ewentualnego wkładu niemieckich uczonych w powstanie i rozwój sowieckiego programu kosmicznego. Odnosząc się do tego wątku podałem link do artykułu naukowego wyjaśniającego kompleksowo wiele kwestii w sposób jednoznaczny. Jeszcze raz namawiam do jego dokładnej lektury. Wpis Pana Olka Mularskiego dot. Kałasznikowa ("to tylko nic nie znaczący przypadkowy epizod" - o obecności kilkuletniej w zakładach iżewskich niemieckiego konstruktora ) sprowokował mnie do przedstawienia kilku cytatów z polecanej pracy naukowej - obrazującej ów przypadkowy, nic nie znaczący i epizodyczny wkład niemieckiej myśli naukowej i niemieckich naukowców w rozwój sowieckiego programu naukowego i wogóle sowieckiej nauki i przemysłu. "The Soviets had made modest advances in rocket technology in the 1930s, but their development had been marred first, by internecine conflicts over proper technological paths and second, by World War II, which had redirected funding away from innovations with uncertain prospects to weapons of immediate utility. The Germans, benefiting from persistent institutional and financial support, a powerful industrial base, and highly qualified engineers, had produced a series of increasingly sophisticated missile weapons culminating in the V-2.18 Boris Chertok, one of the young Soviet designers who flooded Germany after the war in search of rockets, later wrote extensively about his experiences. He recalled that "the actual scope of work on rocket technology in Germany was far superior to what we had imagined." Looking at abandoned equipment in German laboratories, he lamented, "Not one of our institutes, factories, or laboratories could even imagine such abundance." Z pierwszego - jakże ciekawego - fragmentu szczególnie warto zacytować opinię sowieckiego naukowca Borysa Czertoka ( Chertok, "Rockets and People"), który był jednym z wielu sowieckich naukowców wyekspediowanych do Niemiec po wojnie przez władze radzieckie, w celu poszukiwania niemieckiego sprzętu i technologii. Stwierdza on, że "rzeczywisty zakres prac nad programem rakietowym w Niemczech był daleko bardziej zaawansowany (w stosunku do naszych działań w tym zakresie), niż to sobie wyobrażaliśmy". Zaraz potem patrząc na ogrom porzuconego ekwipunku naukowego dodaje "ani jedna z naszych (sowieckich - Arminius) instytucji naukowych, fabryk lub laboratoriów nie mogła sobie wyobrazić takiej obfitośći". Czy trzeba to komentować? Jeżeli zaś chodzi o ogólne wykorzystanie potencjału niemieckiego warto przytoczyć następujący fragment: "According to MVD records, 90 percent of the Germans resisted the order. Even those who agreed to go pleaded with the Soviets to be taken only by themselves, that is, without their families, an appeal that was largely ignored. Amid pandemonium and panic, 2,552 German "specialists" boarded the trains on the morning of October 22, 1946; with their families, a total of 6,560 Germans left their home country. Just over half the Germans went directly to work for the Soviet aviation industry. A smaller number, 302 German men and women, were deported for work on the missile program.The remainder was split between work in the nuclear program, electrical industry, optics sector, radio engineering, and chemical engineering. The caravan of trains made their way directly to Moscow efficiently and with few obstacles- logistical or otherwise. Within two weeks, the more than 6,000 Germans were spread among thirty-one different industrial institutions in the European landmass of the Soviet Union". "2552 niemieckich "specjalistów" zostało załadowanych do pociągów rankiem 22 października 1946 r. - razem z rodzinami bylo ich 6560. Ponad połowa Niemców trafiła do pracy w przemyśle lotniczym, 302 Niemmców trafiło do pracy nad programem rakietowym. Pozostali trafili do pracy w branży: program nuklearny, przemysł elektryczny, przemysł optyczny,radiotechnika, przemysł chemiczny". Czy trzeba to komentować? Jeszcze raz zachęcam do lektury podlinkowanego tekstu. faculty.fo(*)iqi_germans_in_russia_2009.pdf |
#23 3 na 3 | Olek Mularski (3178 punktów) | Odp: dobry żart tynfa wart | Kałasznikow rozpoczął prace nad swoim karabinkiem już w roku 1943, czyli na długo przed przywiezieniem do ZSRR Schmeissera. Schmeisser pracował w Iżewsku, gdzie nie prowadzono badań nad prototypami broni automatycznej rodziny Kałasznikowa, a jedynie wdrożono do produkcji jedną z jego wersji, która miała wejść na uzbrojenie armii radzieckiej. Produkcję rozpoczęto dopiero w 1949 r. Nie była to też ostatnia wersja AK. Schmeisser pracował w Iżmaszu zaledwie kilka lat (przełom 1946/47 do początków 1952), w 1953 roku zmarł na zapalenie płuc. W związku z tym jego wpływ na konstrukcję kbk AK był znikomy i mógł obejmować co najwyżej prowadzone w tym okresie adaptację urządzeń do procesu produkcyjnego oraz niewielkie poprawki w zakresie komory zamkowej broni, które wówczas dokonano. |
| Celecrin (6386 punktów) | Odp: asystent szefa | > I toże samo jest z AK-47. Bo kto na świecie używa obecnie stG44 oprócz hobbystycznych strzelnic dla fascynatów historii broni palnej?StG 44 to konstrukcja z 1942 roku  . Dziś niemieckie karabiny są znacznie lepsze niż ruskie AK-47. Polska ostatecznie porzuciła tę konsrukcję, za kilka lat będziemy mieli nowy, nowoczesny i tańszy w producji karabinek (w zasadzie rodzinę broni) en.wikipedia.org/wiki/MSBS_Radonpozdr |
#25 2 na 2 | Celecrin (6386 punktów) | Odp: Geniusz Kałasznikowa??? | > I co? I twierdzi Pan, iż to ja usiłuję zrobić idiotę z Pana. Zapewniam Pana, iż nikomu to się nie uda.Już się zaczyna jazda. Dziękuję za rozmowę. Koniec tematu. |
| Celecrin (6386 punktów) | Odp: Geniusz Kałasznikowa??? | :D Nie, nie. Mi chodziło o to, że za moich czasów słowem technologia określano tę część działalności ludzkiej, która zawierała więdzę JAK coś zrobić. To co powstało określano mianem technika  Po prostu zgadzam się z Tobą. Tak Rosjanie mieli dokumentację konstrukcyjną tylko nie byli w stanie opanować technologii wykonania. Jestem z wykształcenia technikiem mechanikiem ( technologia obróbki skrawaniem) i inżynierem mechanikiem ( konstrukcja obrabiarek i robotów) Czyli tworzyłem zarówno dokumentację techniczą (konstrukcyjną jak i technologiczną (procesową))  Pozdr Niech moc będzie z Tobą. |
| Celecrin (6386 punktów) | Odp: asystent szefa | Dzięki za linka!  |
#28 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Geniusz Kałasznikowa??? | . Inteligentni, racjonalnie myślący ludzie wszystkie własne konstrukcje budują na znanym im dorobku poprzedników. Nie wiem czy Kałasznikow znał pomysły Schmeissera, ale byłby idiotą, gdyby je znał i ich nie wykorzystał.Tak rozumiem, tylko głupole studiują literaturę fachową, zaś każdy geniusz zaczyna od wynalezienia koła.> Nie jestem idiotąI co? I twierdzi Pan, iż to ja usiłuję zrobić idiotę z Pana. Zapewniam Pana, iż nikomu to się nie uda.> Już się zaczyna jazda.A co sądzi Pan, że to nie sami robimy z siebie idiotów? > Dziękuję za rozmowę.Bardzo proszę, tym bardziej, iż żadnej rozmowy nie było. Ja o jednym Pan o drugim. > Koniec tematu.Jakiego tematu, o sceptycznym racjonalnym myśleniu? A Pan go w ogóle podjął?____________ PS.Pan Selanos: Polecam ten artykuł gdzie wspomniane są różnice między AK a StG44Pan Celecrin: Różnice są naciągane, moim zdaniem. (...) To że Siergiej Korolow zaprojektował rakietę od Sputnika też nie wierzę.I o czym chciał Pan rozmawiać o Pańskiej wierze? To ja odpadam - jestem antyfideistą! @@@ . |
#29 1 na 1 | Hodża (11172 punktów) | Odp: Geniusz Kałasznikowa??? | > Problem jednakże w tym, iż coraz częściej pojawia się coraz więcej> rzetelnych poszlak, które przeczą oficjalnej, rosyjskiej tezie o autorstwie AK - 47.Problem?  No cóż, chyba tylko dla kogoś, czyją ambicją byłoby wybicie się na pierwsze miejsce w zawodach rzeźników ludzkości. Dla mnie to jest cztery razy osiem.
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony. |
#30 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Geniusz Kałasznikowa??? | . Problem jednakże w tym, iż coraz częściej pojawia się coraz więcej rzetelnych poszlak, które przeczą oficjalnej, rosyjskiej tezie o autorstwie AK - 47.> Problem?Tak, jest nawet poważny problem z "rzetelnymi poszlakami", wystarczy poczytać wywody Pana Arminiusa na naszym forum aby zrozumieć czym dla niego są "rzetelne poszlaki". Takie same "rzetelne poszlaki" za istnieniem Boga lub prawdziwością chrześcijańskich mitów przedstawiają tu inni fideiści. > O No cóż, chyba tylko dla kogoś, czyją ambicją byłoby wybicie się na pierwsze miejsce w zawodach rzeźników ludzkości.Znowu nie wiem, gdyż nie jest to moja problematyka, ale wydaje mi się, że bomby atomowe osiągają lepsze rezultaty od kałaszy. Pif-paf! Amerykańska, mechaniczna Słynna strzelnica elektryczna! Proszę spróbować! Ta zabawa Jest i ciekawa, i bezkrwawa. Kto z państwa odda celny strzał, Będzie uciechę wielką miał! Oto tancerka. Gdy tancerce Nabojem trafić prosto w serce, Ona nóżkami wdzięcznie fika, Przy czym wesoło gra muzyka. Obywatelu! Strzel i traf! Pif-paf! Bardzo proszę! Bardzo proszę! Jeden strzał 20 groszy! Pośród kurkowych luminarzy Może się znaleźć każdy z was. Bardzo proszę! Bardzo proszę! Trzy wystrzały 50 groszy! Kto się odważy, kto się odważy, Kto się odważy jeszcze raz? Trafisz dobosza w centrum tarczy, A zaraz bęben mu zawarczy. Trafisz Anioła między oczy, A para skrzydeł mu wyskoczy. Pies będzie szczekać, kogut piać, A pozytywka walca grać. To tylko zręczność! Żadne cuda! Komu się pierwszy raz nie uda, Ma prawo za 50 groszy Trzy razy zaznać tej rozkoszy, Obywatelu! Strzel i trafi Pif-paf! Bardzo proszę! Bardzo proszę! Jeden strzał 20 groszy! Pośród kurkowych luminarzy Może się znaleźć każdy z was. Bardzo proszę! Bardzo proszę! Trzy wystrzały 50 groszy! Kto się odważy, kto się odważy, Kto się odważy jeszcze raz? Uwaga! Spoza automatów Widmo wynurza się z zaświatów. Pierś malowniczo poszarpana, Wspaniały cel - ta wielka rana. Ten pan odziany w krwawą rdzę, Był za automat pod Verdun. Świetny mechanizm zegarowy, Ot, coś strzeliło mu do głowy, Że znów zabawy takiej pragnie, Bo na wojence bardzo ładnie. Obywatelu! Strzel i trafi Pif-paf! Bardzo proszę! Bardzo proszę! Jedno życie za 2 grosze! Może się znów okazja zdarzy Puszczać szrapnele, kule, gaz! Bardzo proszę! Bardzo proszę! Miliony trupów po 3 grosze! Ale kto się odważy, kto się odważy, Kto się odważy jeszcze raz?!/Julian Tuwim/ Odważnych i moralistów dalej nam nie brakuje, tyle, iż odwagi do samodzielnego racjonalnego myślenia ciągle brak. @@@ . |
1 2 3 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|