 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 20-12-2014 09:48 | Brzostowski (7067 punktów) | Idą święta... 0 na 4 | Idą, idą...
Chciałem się zapytać wojująych antyklerykałów - ateistów, czy prezenty już kupione, choinka stoi, no i jak tam przygotowania do Wigilii, sami robicie czy do rodziny idziecie? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 Dalej..#1 21 na 21 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Odp: Idą święta... | A co na ten temat ma do powiedzenia katolik? Przecież w Biblii nie ma słowa o Świętach Bożego Narodzenia, o choinkach czy dawaniu sobie prezentów 24 czy też 25 grudnia.
|
#2 16 na 16 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | Odp: Idą święta... | > Chciałem się zapytać wojująych antyklerykałów - ateistów, czy prezenty już kupione, choinka stoi, no> i jak tam przygotowania do Wigilii, sami robicie czy do rodziny idziecie?Z kolei ja chciałbym się zapytać skąd taki jad, ale niezbyt mnie odpowiedź obchodzi. Być może w sobie jakiś fałsz wyczuwasz i innym chcesz go zarzucić? Prezenty niekupione, choinki brak, a w Wigilię to nawet z kolacji zrezygnuję, żeby czasem jakiś religiant mi krypto katolicyzmu nie zarzucił 
The only good is knowledge and the only evil is ignorance. |
| Brzostowski (7067 punktów) | Odp: Idą święta... | > A co na ten temat ma do powiedzenia katolik? Przecież w Biblii nie ma słowa o Świętach Bożego Narodzenia, o choinkach czy dawaniu sobie prezentów 24 czy też 25 grudnia.Jest tradycja, ściśle związana z religią. O świętach w Biblii nic nie ma, fakt, jest jednak informacja o narodzinach Jezusa - Boga w stajence... a nam jako wierzącym świętować jego narodziny wolno i nawet trzeba. W Biblii jest też o królach co dary przynieśli narodzonemu Bogu... także i jest nawiązanie do prezentów.. O choince nic nie ma, bo i nie o choinkę chodzi, ot taki tam dodatek... Chociaż wbrew temu co plotą przeróżni, choinka - drzewo jest też symbolem chrześcijańskim, jako drzewo dobra i zła, pierwsze choinki były strojone właśnie jabłkami. Związek co prawda luźny, ale jest. Tradycja kszatłtuje się wiekami... Także u nas, wierzących, wszystko w miarę OK z tymi świętami... A u ateistów? "Gul" nie staje dawać prezenty w dniu świętowania narodzin nielubianego Boga, ktory w dodatku nie istnieje?
Ignoruję Bogusławskiego i rafała73 |
#4 -2 na 2 | Brzostowski (7067 punktów) | Odp: Idą święta... | > >Chciałem się zapytać wojująych antyklerykałów - ateistów, czy prezenty już kupione, choinka stoi, no> >i jak tam przygotowania do Wigilii, sami robicie czy do rodziny idziecie?> Z kolei ja chciałbym się zapytać skąd taki jad, ale niezbyt mnie odpowiedź obchodzi.Nie jest to szczególnie duży jad, może "jadzik", to się zgodzę. Niemniej ukryte jest w nim pytanie dużej wagi, wbrew pozorom: jak radzicie sobie z takim okresem i jak ów okres spędzacie. Na forum bowiem, duża część ateistów pisze bardzo stanowczo o swoich poglądach, wyśmiewa też tradcyję religijną i wszystko prawie co z tym jest związane. Pytam zatem, trochę "wrednie" jak to faktycznie z tym jest w życiu? Bo z tego co widzę dookoła, to moi znajomi ateiści robią "normalne" święta. Czasem ktoś "ucieka" na narty ..., ale generalnie świętują, kupuja prezenty... A zatem akceptują tę część tradycji chrześcijańskiej, która im się podoba, czyż nie? Niektórzy z powodu uelgłości rodzinie, inni z powodów dzieciństwa, itd...
Ignoruję Bogusławskiego i rafała73 |
#5 5 na 5 | KORUND (4922 punktów) | Odp: Idą święta... | >Idą, idą... >Chciałem się zapytać wojująych antyklerykałów - ateistów, czy prezenty już kupione, choinka stoi, no >i jak tam przygotowania do Wigilii, sami robicie czy do rodziny idziecie? -Odpowiem jako "zwykły" ateista, nie antyklerykał, zaś co do wojowniczości, to już zależy od sytuacji i kto to ocenia. Nie przygotowuję się do świąt, bo dla mnie takowe nie istnieją. To tylko czas wolny. Zakupy robię ciut większe, bo jakiś czas sklepy są nieczynne. W żaden sposób nie cierpię szczególnie w tym okresie. W tzw. wigilię zasiadam do stołu, ale tylko u siebie, nikogo nie odwiedzam, bo musiałbym coś udawać. A tak, mój dom, moje zasady. Po prostu kolację trzeba zjeść, tylko, że tym razem nie samemu. Nie modlę się, nie śpiewam i nie słucham kolęd. Coś zjem, trochę wypiję i pogadam z rodziną, która już dawno wie z kim ma do czynienia. Prezenty są, ale nic religijnego w nich nie widzę.
|
#6 5 na 5 | Duch Prawdy (14790 punktów) | Odp: Idą święta... | >Idą, idą... >Chciałem się zapytać wojująych antyklerykałów - ateistów, czy prezenty już kupione, choinka stoi, no >i jak tam przygotowania do Wigilii, sami robicie czy do rodziny idziecie? ...przyszliście ze swoją figurką na krzyżu i zawłaszczyliście wszystko..., ale pamięci nie zabijecie i przyjdzie taki czas, że odejdziecie... 21-23 grudnia: Święto Godowe (Zimowe Staniesłońca) Czczenie Swarożyca, uroczyste spożywanie świętej wieczerzy. Przewidywanie pogody na kolejny rok. 23 grudnia: Święto Roda Wygłaszanie zamówień ku czci Roda ("niech rodzi się wszystko dobre"), wypiekanie ciast, warzenie piwa i miodu. 24 grudnia: Święto Kolady Wszystko co zostało upieczone i uwarzone dzień wcześniej, było konsumowane na wielkiej plemiennej wieczerzy, która składała się z dziewięciu potraw. Podczas posiłku, śpiewano pieśni, a potem następowały wróżby. Teraz wszyscy znamy to święto jako wigilię Bożego Narodzenia.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość. |
#7 6 na 6 | farmer (22440 punktów) | Odp: Idą święta... | > >A co na ten temat ma do powiedzenia katolik? Przecież w Biblii nie ma słowa o Świętach Bożego Narodzenia, o choinkach czy dawaniu sobie prezentów 24 czy też 25 grudnia.> Jest tradycja, ściśle związana z religią. O świętach w Biblii nic nie ma, fakt, jest jednak informacja o narodzinach Jezusa - Boga w stajence... a nam jako wierzącym świętować jego narodziny wolno i nawet trzeba.Przecież Ty nie wierzysz w narodzenie z Maryi. To co niby świętujesz? COŚ MUSI co to było ostatnio. Na forum to się nie zająkniesz o Jezusie czy Maryi. Tylko jakieś pitolenie o szopenie.Wstydzisz się czy co? Teraz to pojechałeś. > A u ateistów? "Gul" nie staje dawać prezenty w dniu świętowania narodzin nielubianego Boga, ktory w dodatku nie istnieje?Zwariowałeś. Nie wiesz nawet jaki to komfort stać przy stole wigilijnym gdy wiesz że nie musisz udawać. Możesz wyjść możesz przyjść. Nie musisz chować się po kątach. |
#8 13 na 13 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | Odp: Idą święta... | > Niemniej ukryte jest w nim pytanie dużej wagi, wbrew pozorom: jak radzicie sobie z takim okresem i jak ów okres spędzacie.Ta duża waga to może dla ciebie jest, bo ja nie widzę powodu do oceniania ludzi po tym jak spędzają kilkudniowe wolne. A jak sobie radzą i jak spędzają to już mnie nie obchodzi. > Na forum bowiem, duża część ateistów pisze bardzo stanowczo o swoich poglądach, wyśmiewa też tradcyję religijną i wszystko prawie co z tym jest związane.Nie dziwi mnie to, ale święta mają więcej wspólnego z grubym, amerykańskim Mikołajem z reklam Coli względnie z rodzinnym spędem niż z religią. > Pytam zatem, trochę "wrednie" jak to faktycznie z tym jest w życiu? Bo z tego co widzę dookoła, to moi znajomi ateiści robią "normalne" święta. Czasem ktoś "ucieka" na narty ..., ale generalnie świętują, kupuja prezenty...A co mają robić? Nie jeść i nie spotykać się z rodziną bo komuś się uroi, iż świętują i to po katolicku na dodatek? A okazja do kupna prezentów dobra jak każda inna. > A zatem akceptują tę część tradycji chrześcijańskiej, która im się podoba, czyż nie?Nie wiem jak inni, ale ja nie akceptuję.
The only good is knowledge and the only evil is ignorance. |
#9 9 na 9 | galvani (1345 punktów) | Odp: Idą święta... | >Idą, idą... >Chciałem się zapytać wojująych antyklerykałów - ateistów, czy prezenty już kupione, choinka stoi, no >i jak tam przygotowania do Wigilii, sami robicie czy do rodziny idziecie?
Czepialstwo, ukradliście poganom te święta. Razem z obrzędowością, szatami liturgicznymi i całymi dodatkami. I jeszcze czelność macie robić kretyńskie wymówki. Jedyne Wasze świeto to zaśmiecanie ulic na Boże Ciało. Możecie być spokojni, nie podczepimy się pod to brzydactwo. A swoją droga, czy te zawłaszczone świeta dla Was to tylko chlanie, żarcie i przekupywanie dzieci prezentami? Niby święto miłości a tu wojującemu katolikowi zebrało się na agresje. Swoją drodą, czy na tym pustym miejscu z nakryciem, które zawsze zostawiacie przy wigilijnym stole zasiądzie jakiś bezdomny? Napewno brudasa nie wpuścicie do domu w tak doniosłym dniu. Mimo tego wszstkiego życzę wesołych świąt. |
| Brzostowski (7067 punktów) | Odp: Idą święta... | > -Odpowiem jako "zwykły" ateista, nie antyklerykał, zaś co do wojowniczości, to już zależy od sytuacji i kto to ocenia. Nie przygotowuję się do świąt, bo dla mnie takowe nie istnieją. To tylko czas wolny. Zakupy robię ciut większe, bo jakiś czas sklepy są nieczynne. W żaden sposób nie cierpię szczególnie w tym okresie. W tzw. wigilię zasiadam do stołu, ale tylko u siebie, nikogo nie odwiedzam, bo musiałbym coś udawać. A tak, mój dom, moje zasady. Po prostu kolację trzeba zjeść, tylko, że tym razem nie samemu. Nie modlę się, nie śpiewam i nie słucham kolęd. Coś zjem, trochę wypiję i pogadam z rodziną, która już dawno wie z kim ma do czynienia. Prezenty są, ale nic religijnego w nich nie widzę.Nie znam szczegółów rodzinnych i nie muszę znać. Chodzi mi jednak o samopoczucie, o ten dysonans pomiędzy poglądem na świat, a jednak w jakiś sposób uczestnictwem w świętach chrześcijańskich. Nie wiem jak u Ciebie jest, ale znam ateistów, którzy żyją w rodzinach chrześciajńskich, cała rodzina zalatana - bo święta, jest goraczka przedświąteczna, jest choinka, prezenty, tradycyjne potrawy, jest opłatek, są kolędy, pasterka ... Tych ateistów, których znam, czują się dziwnie, wyalienowani, jakby "obcy" we własnym domu, jakby obok czegoś, w pewnym sensie obok rodziny (chociaż to za mocne być może, mam jednak nadzieję, że rozumiesz o co mi chodzi).
Ignoruję Bogusławskiego i rafała73 |
| Brzostowski (7067 punktów) | Odp: Idą święta... | > >A u ateistów? "Gul" nie staje dawać prezenty w dniu świętowania narodzin nielubianego Boga, ktory w dodatku nie istnieje?> Zwariowałeś. Nie wiesz nawet jaki to komfort stać przy stole wigilijnym gdy wiesz że nie musisz udawać. Możesz wyjść możesz przyjść.> Nie musisz chować się po kątach.No to super.
Ignoruję Bogusławskiego i rafała73 |
#12 8 na 8 | Mortimer (1359 punktów) | Odp: Idą święta... | Jeżeli żyje się w gronie katolików, którzy przeżywają duchowo sytuację narodzenia boga, to czy jest coś złego, by usiąść z nimi do stołu, zjeść kolację, ale nie aferować się świętami? Swoją drogą w większości katolicy będą składać sobie życzenia w stylu: wszystkiego co najlepsze, zdrowia, szczęścia (żebyś był biedniejszy ode mnie), pomyślności (zwolniliby cię w końcu z pracy), pociechy z dzieci, sukcesów (jakiś skandalik by się przydał), czego tylko najlepszego sobie zażyczysz!
Odczuwanie duchowe świąt, a zwykłe przebywanie w gronie osób, które deklarują, że tak robią, nie jest czymś złym. Nie każdy ma rodzinę w 100 procentach ateistyczną.
Uczestnicy konklawe, którzy zebrali się po śmierci Mikołaja IV (1288-1292), poczynili niestosowny dla siebie wybór. Papiestwo powierzono bowiem naprawdę POCZCIWEMU człowiekowi. |
#13 -1 na 3 | Brzostowski (7067 punktów) | Odp: Idą święta... | > >Idą, idą...> >Chciałem się zapytać wojująych antyklerykałów - ateistów, czy prezenty już kupione, choinka stoi, no> >i jak tam przygotowania do Wigilii, sami robicie czy do rodziny idziecie?> ...przyszliście ze swoją figurką na krzyżu i zawłaszczyliście wszystko..., ale pamięci nie zabijecie i przyjdzie taki czas, że odejdziecie...Jakiś dzień na świętowanie trzeba było wybrać... to cłkiem rozsadny dzień. A jesli chodzi o pamieć... to możesz przecież sam zacząć odnawiać te zwyczaje... Rozumiem, że Ty właśnie tych starych bogów czcisz w święta? Czy kogo tam?
Ignoruję Bogusławskiego i rafała73 |
| Brzostowski (7067 punktów) | Odp: Idą święta... | > Jeżeli żyje się w gronie katolików, którzy przeżywają duchowo sytuację narodzenia boga, to czy jest coś złego...A ja nic takiego nie twierdzę. Rozumiem, że po prostu świętujesz prawie "normalnie"? I oto pytam. Nic złego w tym nie widzę. A pytam, bo wiem, że nie każdy ateista sobie z tym radzi.
Ignoruję Bogusławskiego i rafała73 |
#15 4 na 4 | farmer (22440 punktów) | Odp: Idą święta... |
> No to super.No i widzisz Panie Brzostowski. Jak to będzie z tą Maryją? Bo z tego co widzę to Ty głównie Ty będziesz robił coś wbrew swojej wierze. |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|