Racjonalista - Strona głównaDo treści
Idą święta...

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
20-12-2014 09:48Brzostowski (7067 punktów)Idą święta...
0 na 4
Idą, idą...

Chciałem się zapytać wojująych antyklerykałów - ateistów, czy prezenty już kupione, choinka stoi, no i jak tam przygotowania do Wigilii, sami robicie czy do rodziny idziecie?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 Dalej..
#16
20-12-2014 11:07
 Ocena 4 na 4
farmer (22440 punktów)Odp: Idą święta...
W odpowiedzi Duch Prawdy
Duchu a Ty jak tam sobie radzisz.
Duch prawdy to chyba nie musi siadać do wigilii?

#17
20-12-2014 11:09
 Ocena-2 na 4
Brzostowski (7067 punktów)Odp: Idą święta...
W odpowiedzi galvani
>>Idą, idą...
>>Chciałem się zapytać wojująych antyklerykałów - ateistów, czy prezenty już kupione, choinka stoi, no
>>i jak tam przygotowania do Wigilii, sami robicie czy do rodziny idziecie?
>Czepialstwo, ukradliście poganom te święta...
No tak, ukradliśmy poganom święto narodzenia Jezusa, odnowy duchowej, itd... Tak, tak... galvani, tak, tak, a świstak siedzi i zawija to w te sreberka...

>Niby święto miłości a tu wojującemu katolikowi zebrało się na agresje.
Jaka wrażliwość! Latami wypisuejcie tutaj jad na religię i teistów, a teraz jaka wrażliwość? To pewnie MAGIA świąt tak działa.

>Swoją drodą, czy na tym pustym miejscu z nakryciem, które zawsze zostawiacie przy wigilijnym stole zasiądzie jakiś bezdomny? Napewno brudasa nie wpuścicie do domu w tak doniosłym dniu.
Tradycja ta powstala w innym momencie rozwoju cywilizacji. Dzisiaj, to wolne nakrycie jest w Caritas, jest "Szlachetna Paczka" itd... Dzisiaj już bezdomni mają gdzie zjeść kolację. zauważ, że ateiści jakoś nie organizują takiej czy innej pomocy dla ubogich, przynajmniej nie słyszałem...

Ale jak kto przyjdzie, nie odmówię posiłku.

>Mimo tego wszstkiego życzę wesołych świąt.

Ja Tobie też.

To jak tam u Ciebie ze świętami? Będzie choinka, prezenty i kolędy?


Ignoruję Bogusławskiego i rafała73

#18
20-12-2014 11:12
 Ocena 2 na 2
Mortimer (1359 punktów)Odp: Idą święta...
W odpowiedzi Brzostowski
Dużym plusem jest to, że choć dla mnie wigilia to zwykły dzień, to miło jest widzieć sporą część ludzi z rodziny przy jednym stole, kiedy zazwyczaj trudno się z nimi wszystkimi w ciągu roku spotkać. Przeszkadza też okropny fałsz, który wybija się i mocno mnie uderza. I chyba tylko mnie, bo nikt nie ma ochoty tego zauważyć, cieszą się, że są święta, że można wywalić sporo kasy, pochodzić po przelewających się komercją hipermarketach, galeriach handlowych, centrach i ulicach miast, składać sobie bezsensowne życzenia, żałując, że w ręku zamiast noża, trzymają opłatek.

Uczestnicy konklawe, którzy zebrali się po śmierci Mikołaja IV (1288-1292), poczynili niestosowny dla siebie wybór. Papiestwo powierzono bowiem naprawdę POCZCIWEMU człowiekowi.

#19
20-12-2014 11:13
 Ocena 7 na 7
galvani (1345 punktów)Odp: Idą święta...
W odpowiedzi Brzostowski
>> A pytam, bo wiem, że nie każdy ateista sobie z tym radzi.
>
Ignoruję Bogusławskiego i rafała73


Naprawdę? A skąd to wiesz? To raczej kolejna Wasza fanaberia typu: ateista nie ma moralności i ma mordercze zapędy bo brak mu dożej bojaźni czy podobnej bzdury.

Brzostowski (7067 punktów)Odp: Idą święta...
W odpowiedzi Iwan Denisowicz
>Ta duża waga to może dla ciebie jest, bo ja nie widzę powodu do oceniania ludzi po tym jak spędzają kilkudniowe wolne. A jak sobie radzą i jak spędzają to już mnie nie obchodzi.
Ja nikogo nie oceniam, tylko pytam, wolno chyba pytać?
>>Na forum bowiem, duża część ateistów pisze bardzo stanowczo o swoich poglądach, wyśmiewa też tradcyję religijną i wszystko prawie co z tym jest związane.
>Nie dziwi mnie to, ale święta mają więcej wspólnego z grubym, amerykańskim Mikołajem z reklam Coli względnie z rodzinnym spędem niż z religią.
Święta mają wspólnego z różnymi rzeczami tyle, ile ktoś sobie życzy i sobie tak je zorganizuje. Wbrew temu co piszesz, większść wierzacych idzie w tym czasie do spowiedzi (jest zatem pewien rodzaj odnowy duchowej), jest czas "zatrzymania" się od codzziennych spraw, czas refleksji, ludzie stają się w tym czasie trochę lepsi dla innych, bardziej wrażliwi, itd... I jest to ściśle związane właśnei ze świętami chrześciajńskimi.

>>Pytam zatem, trochę "wrednie" jak to faktycznie z tym jest w życiu? Bo z tego co widzę dookoła, to moi znajomi ateiści robią "normalne" święta. Czasem ktoś "ucieka" na narty ..., ale generalnie świętują, kupuja prezenty...
>A co mają robić? Nie jeść i nie spotykać się z rodziną bo komuś się uroi, iż świętują i to po katolicku na dodatek? A okazja do kupna prezentów dobra jak każda inna.
To i właśnei o to pytam, jak spędzacie święta? To takie straszne pytanie?
>>A zatem akceptują tę część tradycji chrześcijańskiej, która im się podoba, czyż nie?
>Nie wiem jak inni, ale ja nie akceptuję.
No to teraz nie rozumiem. Piszesz wcześniej tak jakbyś świętował "normalnie" jak teiści (poza eleemntem religijnym), ale całe to "zamieszanie" świąteczne jest eleemntem tej religii, zatem uczestniczysz w tej tradycji, czyli musisz chyba ją akceptować? W innym wypadku strasznie chyba cierpisz.

Ignoruję Bogusławskiego i rafała73

#21
20-12-2014 11:22
 Ocena-4 na 6
Brzostowski (7067 punktów)Odp: Idą święta...
W odpowiedzi galvani
>>> A pytam, bo wiem, że nie każdy ateista sobie z tym radzi.
>Naprawdę? A skąd to wiesz? To raczej kolejna Wasza fanaberia typu: ateista nie ma moralności i ma mordercze zapędy bo brak mu dożej bojaźni czy podobnej bzdury.
Musisz odpocząć, gorączka przedświąteczna Cię chyba dopadła.

Ignoruję Bogusławskiego i rafała73

#22
20-12-2014 11:25
 0 na 2
Brzostowski (7067 punktów)Odp: Idą święta...
W odpowiedzi Mortimer
>Dużym plusem jest to, że choć dla mnie wigilia to zwykły dzień, to miło jest widzieć sporą część ludzi z rodziny przy jednym stole, kiedy zazwyczaj trudno się z nimi wszystkimi w ciągu roku spotkać.

To fakt.

>Przeszkadza też okropny fałsz, który wybija się i mocno mnie uderza. I chyba tylko mnie, bo nikt nie ma ochoty tego zauważyć, cieszą się, że są święta, że można wywalić sporo kasy, pochodzić po przelewających się komercją hipermarketach, galeriach handlowych, centrach i ulicach miast, składać sobie bezsensowne życzenia, żałując, że w ręku zamiast noża, trzymają opłatek.

Komercja jest zawsze, w święta i bez świąt, tyle ze w świeta bardziej widać.

Ja nie sądzę aby życzenia były bezsensowne, po prostu życzy się ludziom wszystkiego dobrego, jak na urodziny czy imieniny, dlaczego to jest bezsenswone?

>...żałując, że w ręku zamiast noża, trzymają opłatek.

Ja na Twoim miejscu nie chodziłbym do takich ludzi na wigilię.

Ignoruję Bogusławskiego i rafała73

#23
20-12-2014 11:26
 Ocena 7 na 7
Duch Prawdy (14790 punktów)Odp: Idą święta...
W odpowiedzi Brzostowski
>>...przyszliście ze swoją figurką na krzyżu i zawłaszczyliście wszystko..., ale pamięci nie zabijecie i przyjdzie taki czas, że odejdziecie...
>Jakiś dzień na świętowanie trzeba było wybrać... to cłkiem rozsadny dzień.
No właśnie, najważniejszy dzień w dziejach ludzkości, a wy nawet nie wiecie kiedy to było..., trzej królowie się pokłonili, ale daty nie zapisali?, a może tego wydarzenia nie było w rzeczywistości, tylko jest w religijnym micie? ...wielu mitycznych zbawicieli rodziło się w dniu "rodzenia" się Słońca...
>A jesli chodzi o pamieć... to możesz przecież sam zacząć odnawiać te zwyczaje...
>Rozumiem, że Ty właśnie tych starych bogów czcisz w święta?
Dlaczego starych, Twój jest młody?
>Czy kogo tam?
Boga.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.

Brzostowski (7067 punktów)Odp: Idą święta...
W odpowiedzi farmer
>>No to super.
>No i widzisz Panie Brzostowski. Jak to będzie z tą Maryją?
>Bo z tego co widzę to Ty głównie Ty będziesz robił coś wbrew swojej wierze.
U mnie jako teisty wiele rzeczy jest nieracjonalnych, także nic to mi nie szkodzi. Gorzej jak ateista świętuje BOże Narodzenie.

A jak tam u Ciebie? Będą kolędy?

Aha, i nie wiem o co Ci chodzi z tą Maryją, możesz przypomnieć? Jak znam już Ciebie, to zapewne coś żeś źle zrozumiał lub sobie nadintepretował.

Ignoruję Bogusławskiego i rafała73

#25
20-12-2014 11:32
 Ocena 8 na 8
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
Odp: Idą święta...
W odpowiedzi Brzostowski
>Ja nikogo nie oceniam, tylko pytam, wolno chyba pytać?
Wolno, wolno ja nie inkwizycja.
>Święta mają wspólnego z różnymi rzeczami tyle, ile ktoś sobie życzy i sobie tak je zorganizuje. Wbrew temu co piszesz, większść wierzacych idzie w tym czasie do spowiedzi (jest zatem pewien rodzaj odnowy duchowej), jest czas "zatrzymania" się od codzziennych spraw, czas refleksji, ludzie stają się w tym czasie trochę lepsi dla innych, bardziej wrażliwi, itd... I jest to ściśle związane właśnei ze świętami chrześciajńskimi.
Z pewnością. Widziałem wczoraj te refleksje i zadumy gdy poszedłem kupić jedzenie na kolację. Miłości bliźniego też było co nie miara a wrażliwość to aż się ze wszystkich wylewała. Mówiąc krótko opisujesz chyba swoją wyidealizowaną wizję świąt a nie rzeczywistość.
>To i właśnei o to pytam, jak spędzacie święta? To takie straszne pytanie?
To złośliwe pytanie z tezą.
>No to teraz nie rozumiem.
Nie dziwi mnie to.
>Piszesz wcześniej tak jakbyś świętował "normalnie" jak teiści (poza eleemntem religijnym),
Abstrahując od sposobu świętowania teistów, to jak spędzenie wolnego w domu można nazwać normalnym a choćby nawet "normalnym" świętowaniem? Wyobrażasz ty sobie może, że jak się na te parę dni w szafie nie schowam to świętuje?
>ale całe to "zamieszanie" świąteczne jest eleemntem tej religii, zatem uczestniczysz w tej tradycji, czyli musisz chyba ją akceptować? W innym wypadku strasznie chyba cierpisz.
Co mają kolejki w sklepach wspólnego z jakąś tradycją, z religią? Co niby (i dlaczego) muszę akceptować (poza wolnym)? Nie akceptuje, w poważaniu mam kaznodziejskie gadki o odnowach i wrażliwościach a moje "świętowanie" to czas spędzony nad książką czy pracą magisterską. Cierpienia zaś brak, do udziału w szamańskich obrzędach szczęśliwie nikt zmuszać nie próbuje.


The only good is knowledge and the only evil is ignorance.

#26
20-12-2014 11:37
 Ocena 7 na 7
galvani (1345 punktów)Odp: Idą święta...
W odpowiedzi Brzostowski
>> Latami wypisuejcie tutaj jad na religię i teistów, a teraz jaka wrażliwość? To pewnie MAGIA świąt tak działa
Mamy może Was pod kościołami i na ulicach opluwać jadem? Wzstarcz, że Wz Chrześcijanie potraficie się nawet mordować za różnice w dogmatach. Nam wystarczy jak sie trochę z Was pośmiejemy.

>Tradycja ta powstala w innym momencie rozwoju cywilizacji. Dzisiaj, to wolne nakrycie jest w Caritas, jest "Szlachetna Paczka" itd... Dzisiaj już bezdomni mają gdzie zjeść kolację. zauważ, że ateiści jakoś nie organizują takiej czy innej pomocy dla ubogich, przynajmniej nie słyszałem...
Wy słyszycie i widzicie tylko to co chcecie, nic nowego..
>Ale jak kto przyjdzie, nie odmówię posiłku.
>>Mimo tego wszstkiego życzę wesołych świąt.
>Ja Tobie też.
>To jak tam u Ciebie ze świętami? Będzie choinka, prezenty i kolędy?
To tak jakbym ja Ciebie zapytał, czy wybierasz sie na pielgrzymkę do Mekki. Swoją drogą warto poświęcić na to trochę czasu i pieniędzy. Może postawiłeś na niewłaściwego boga?
Jak się przejesz na święta to pójdziesz do lekarza czy pomodlisz sie o zdrowie?

#27
20-12-2014 11:39
 0 na 4
Brzostowski (7067 punktów)Odp: Idą święta...
W odpowiedzi Duch Prawdy
>>>...przyszliście ze swoją figurką na krzyżu i zawłaszczyliście wszystko..., ale pamięci nie zabijecie i przyjdzie taki czas, że odejdziecie...
>>Jakiś dzień na świętowanie trzeba było wybrać... to cłkiem rozsadny dzień.
>No właśnie, najważniejszy dzień w dziejach ludzkości, a wy nawet nie wiecie kiedy to było..., trzej królowie się pokłonili, ale daty nie zapisali?, a może tego wydarzenia nie było w rzeczywistości, tylko jest w religijnym micie? ...wielu mitycznych zbawicieli rodziło się w dniu "rodzenia" się Słońca...

Zgodnie z badaniami nukowymi wiadomo mniej więcej, i rozczaruję Cię, nie było to w dniu przesilenia...

Daty nie zapisano, kurdę, taki pech! Jak mogli nie zapisać! To rujnuje całe chrześcijaństwo!
>>A jesli chodzi o pamieć... to możesz przecież sam zacząć odnawiać te zwyczaje...
>>Rozumiem, że Ty właśnie tych starych bogów czcisz w święta?
>Dlaczego starych, Twój jest młody?
Ty jakiś nawiedzony, że prostych zdań nie rozumiesz? Antyklerykały tutejsze (niektóre) wrednawe, ale umne przynajmniej.
>>Czy kogo tam?
>Boga.
To Ty wierzący? A w co/kogo?

Ignoruję Bogusławskiego i rafała73

#28
20-12-2014 11:43
 Ocena 2 na 2
galvani (1345 punktów)Odp: Idą święta...
W odpowiedzi Brzostowski

>Musisz odpocząć, gorączka przedświąteczna Cię chyba dopadła.

To wszystko? Nie błysnąłeś zbytnio. Tylko mi snickersa nie proponuj.

#29
20-12-2014 11:45
 Ocena 5 na 5
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Odp: Idą święta...
W odpowiedzi Brzostowski
>Jest tradycja, ściśle związana z religią.
Jest tradycja, ale starsza niż chrześcijańska. Dobrze wiesz, że chrześcijaństwo odeszło od starotestamentowych świąt i podpięło się pod terminy świąt pogańskich.

>O świętach w Biblii nic nie ma, fakt, jest jednak informacja o narodzinach Jezusa - Boga w stajence...
Mógłbyś podać, w którym miejscu w Biblii znajduje się opis narodzin Jezusa w stajence?

>W Biblii jest też o królach co dary przynieśli narodzonemu Bogu... także i jest nawiązanie do prezentów..
Czyż to nie jest co najmniej dziwne, że obecnie prezenty dają sobie goście na urodzinach, a nie solenizantowi?

>Chociaż wbrew temu co plotą przeróżni, choinka - drzewo jest też symbolem chrześcijańskim, jako drzewo dobra i zła, pierwsze choinki były strojone właśnie jabłkami. Związek co prawda luźny, ale jest. Tradycja kszatłtuje się wiekami...
No właśnie, współczesna tradycja niewiele ma wspólnego z chrześcijaństwem, a więc twoje zjadliwe pytanie (poniżej) do ateistów jest bez sensu.

>A u ateistów? "Gul" nie staje dawać prezenty w dniu świętowania narodzin nielubianego Boga, ktory w dodatku nie istnieje?

#30
20-12-2014 11:47
 Ocena 5 na 5
farmer (22440 punktów)Odp: Idą święta...
W odpowiedzi Brzostowski
>>>No to super.
>>No i widzisz Panie Brzostowski. Jak to będzie z tą Maryją?
>>Bo z tego co widzę to Ty głównie Ty będziesz robił coś wbrew swojej wierze.
>U mnie jako teisty wiele rzeczy jest nieracjonalnych, także nic to mi nie szkodzi. Gorzej jak ateista świętuje BOże Narodzenie.

Prawdę mówiąc to żona przekonywała mnie na wyjazd...ale dam się pokroić za barszcz z uszkami i całą resztę jedzenia.
Ale przyszły rok to faktycznie trzeba zabrać się i wyjechać.


>A jak tam u Ciebie? Będą kolędy?

U mnie w domu nie, a u gospodarzy do których pojadę to pewnie tak.


>Aha, i nie wiem o co Ci chodzi z tą Maryją, możesz przypomnieć? Jak znam już Ciebie, to zapewne coś żeś źle zrozumiał lub sobie nadintepretował.

Nie, to raczej jak sam napisałeś:
>U mnie jako teisty wiele rzeczy jest nieracjonalnych
Być może ciężko Ci potem dojść co jest realne a co nie.


Strasznie generalizujesz. Rośnie pokolenie dla którego ten czas nie będzie miał juz kompletnie znaczenia.
I są już osoby świadome tego dnia.

To wierzącym się zdaje że tkwi w nas mnie nostalgia.
Absolutnie nie. Ja nie potrzebuję takiej protezy. Tak jak nie potrzebuję nazywać się ateistą.

To protezy i umiem bez nich żyć czego Ty nie potrafisz. Nadpisując co się da.
To Twój problem jak widzisz. Gdyż miałeś potrzebę założenia tego tematu.






1 2 3 4 5 6 7 8 9 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365