 |
Ogród z Bogiem czy z Darwinem Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 05-02-2015 13:56 | Slocz (1 punktów) | Ogród z Bogiem czy z Darwinem
1 na 1 | Witam Serdecznie Od jakiegoś czasu interesują mnie zagadnienia odniośnie religi i nauki i odnosze wrażenienie, że zamiast kreatywnych wypowiedzi czytam non stop przepychanki miedzy ateistami i wierzącymi. z związku z tym mam pytanie do ateistów, co badz czym razi was religia ? bardzo prosze nie zarzucajcie odrazu tego pytania 10000 odpowiedzi  prosze o jakies 3 badz 5 podpunktow, bardzo jestem ciekaw ow zarzutów.( oczywiscie mam pewne wyobrazenie, ale chcialbym poznac Wasze zdanie ) ( przepraszam, ze nie uzywam polskich znakow i pisze kulejaca gramatyka, ale mam nadzieje ze bedziecie mnie wstanie zrozumiec  dziekuje za wyrozumialosc) Prosze rowniez nie pisac postow typu ze cos badz ktos jest glupi i tego typu odpowiedzi, ktore naprawde nie wnosza nic do rozmowy ) dziekuje raz jeszcze za dyskusje. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 Dalej..#61 6 na 6 | diogenes (42753 punktów) | Odp: Ogród z Bogiem czy z Darwinem | > nauka odrzuca z góry..jak to nazwać ładnie " nadrzyrodzoność "...Nie, nie odrzuca. Metoda naukowa w ogóle nie staje przed problemem nadprzyrodzoności. To całkowicie zewnętrzny wobec nauki problem. Jeśli coś nauka odrzuca, to roszczenia różnej maści religiantów, że istnieje coś poza naturą (przyrodą). Dobrą ilustracją tego problemu jest rozmowa Napoleona z Laplacem. Bonaparte wyraził swoje zdziwienie, że Laplace w swej Traité de Mécanique Céleste ani raz nie wspomniał o bogu, jak to wcześniej czynił Newton (jego mechanika zawierała wiele wątków mistycznych, które okazały się jednak zbędne). Laplace odparł, że nie potrzebuje tej hipotezy. Tak więc nauka nie odrzuca ani z góry, ani z dołu, ani z boku nadprzyrodzoności. Co najwyżej zajmuje się przyrodzoną stroną rzekomej nadprzyrodzoności, jej psychologią, socjologią, logiką, ekonomią, polityką, itd. Jeśli Jasio twierdzi, że 2x2=5, to żaden matematyk nie buduje w związku z tym jakiejś nadprzyrodzonej matematyki. Inaczej postępuje teolog, proboszcz i ich trzoda: są przekonani o realnym istnieniu bytów, które postulują w oparciu o procedury, niewiele mające wspólnego z poznaniem (tradycja, autorytet, myślenie życzeniowe, itp). Nadając swym wywodom naukową szatę chcą uzyskać status taki, jaki w świadomości społecznej ma nauka (uczelnie, tytuły, formalna strona rozpraw naukowych, artykułów, itp.).
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania. |
#62 2 na 2 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | Odp: Ogród z Bogiem czy z Darwinem | > Dlaczego nie wierzysz starszym ludziom?Dlaczego miałby? Alboż to nie może być starszych i głupszych? Starość nie jest żadnym gwarantem racji.
The only good is knowledge and the only evil is ignorance. |
#63 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Ogród z Bogiem czy z Darwinem | . Ja też jestem dyslektykiem i co z tego, gdy używam komputera.> Jak Pan sobie radził w czasach, gdy nie było komputerów?Po pierwsze nie wiedziałem, iż jestem dyslektykiem, a tylko że mam dużą skłonność do popełniania błędów, głównie literówek. Trzeba było więc uważnie sczytywać teksty przed oddaniem ich innym do przeczytania, a czytać to nauczyłem się już w wieku pięciu lat i czytałem bardzo dużo. (Zresztą moim zdaniem dużo ciekawszym pytaniem jest to jak np. radzi sobie Stephen Hawking ze stwardnieniem zanikowym bocznym, a radzi sobie tak, że innym daj Boże. Po prostu ma ogromną inteligencję i zdobył wielką wiedzę, którą teraz genialnie przetwarza.)> Z tego, co mi wiadomo, jeszcze niedawno nie było dyslektyków tylko matoły. (Tak były nazywane przez nauczycieli osoby nie umiejące poprawnie pisać lub czytać.)Miałem szczęście do nauczycieli i na przykład moja polonistka w klasie maturalnej oddała mi wypracowanie domowe całe pokreślone na czerwono z oceną bardzo dobrą, a koleżanki bez jednego czerwonego znaczka z oceną tylko dobrą, gdy rozżalona koleżanka zapytała dlaczego, to usłyszała: - "Gdy będziesz wiedziała tyle co Bogusławski to też otrzymasz piątkę". > Jakieś ćwierć wieku temu za 3 błędy ortograficzne w wypracowaniu należała się ocena niedostateczna, również na maturze pisemnej z polskiego.Za moich było tak samo. Błędów ortograficznych robiłem mało, więcej literówek. Po prostu musiałem więcej wkładać pracy w sam proces pisania, a egzaminujący zwracali wtedy uwagę także na to co i jak jest napisane - nie tylko na błędy, na które w moim przypadku chyba przymykali trochę oko oceniając moje prace wysoko. > Nie wiem, jak to było akurat w Pańskich czasach, być może było większe pobłażanie.Proszę porównać redakcje wydawanych wówczas książek z obecną, to dostrzeże Pan kiedy było większe pobłażanie. Wielu dzisiaj wydanych po prostu nie daje się czytać. > Dlatego pytam z ciekawości, jak udało się Panu zdać maturę,Bez większych problemów, z bardzo dobrą oceną. > dostać na studia,Nie zdawałem ani na polonistykę, ani na językoznawstwo, a tam gdzie zdawałem jakoś radę sobie dawałem. Pisząc tam przeróżne teksty pod ocenę i broniąc niektóre z nich przed poważnymi gremiami. > jeśli miał Pan problemy z pisaniem?Ależ ja nigdy problemów z pisaniem nie miałem. Tylko częściej od innych przestawiałem bądź połykałem litery i dlatego bardziej musiałem myśleć nad tym co piszę - co tekstom raczej dobrze robiło, gdyż przykładałem większą wagę do jakości treści oraz komunikatywności. I właśnie chyba dlatego, że nie miałem i nie mam kłopotów z pisaniem (oraz z czytaniem) to sporą część życia zawodowego przepracowałem jako redaktor (redaktor merytoryczny, a nie korektor) dając sobie dobrze z tym zawodem radę. Ważnym było, iż miałem coś sensownego do przekazania innym, a i pisałem tylko wtedy kiedy miałem co, a nie po to aby dać głos. PS. Nie pamiętam teraz kogo to dotyczyło, ale już paru uznanych literatów napisało o swoim dyslektyzmie - co nie przeszkadzało im osiągnąć sukces. Swoje niedostatki po prostu należy przezwyciężać, a dyslektyzm wcale nie musi oznaczać ograniczeń intelektualnych i mnie np. u pana Slocza najmniej jego dyslektyzm przeszkadza. Tak jak i np. puryzm językowy pana Elaspa wcale nie świadczył o jego intelektualnej sprawności@@@ . |
#64 -2 na 2 | Wenancjusz (16441 punktów) | Odp: Ogród z Bogiem czy z Darwinem | > >Dlaczego nie wierzysz starszym ludziom?> Dlaczego miałby? Alboż to nie może być starszych i głupszych? Starość nie jest żadnym gwarantem racji.> The only good is knowledge and the only evil is ignorance.Moje racje są udokumentowane choćby patrząc na ten wywołany wątek. A że wiek, co podkreślałem, nie ma nic do tego, jest racją tylko w wypadku demencji starczej. To jest niegrzeczna postawa w stosunku do mnie. Nie znamy się, więc daleko posunięte domysły co do stanu mojej psychiki i umysłowości są nietaktowne wielce, mówiąc jak najbardziej delikatnie. Rozpędziłeś się kolego, nie bacząc, że wiek jest bazą moich spostrzeżeń i raczej wielości przez to doświadczeń życiowych, czego nie zauważyłeś łaskawie. Proszę sobie wyobrazić sytuację odwrotną. Teoretycznie. Zamieńmy się miejscami. Co byś zrobił słysząc taką uwagę, mając tyle lat co ja? Stać Ciebie na odrobinę autorefleksji i wyobraźni? Widzę, że chyba nie. Niemniej dziękuję za "prostującą" uwagę. Pozdrawiam.
Ich bin besser als mein Ruf |
Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | Odp: Ogród z Bogiem czy z Darwinem | > Moje racje są udokumentowane choćby patrząc na ten wywołany wątek. A że wiek, co podkreślałem, nie ma nic do tego, jest racją tylko w wypadku demencji starczej. To jest niegrzeczna postawa w stosunku do mnie. Nie znamy się, więc daleko posunięte domysły co do stanu mojej psychiki i umysłowości są nietaktowne wielce, mówiąc jak najbardziej delikatnie. Rozpędziłeś się kolego, nie bacząc, że wiek jest bazą moich spostrzeżeń i raczej wielości przez to doświadczeń życiowych, czego nie zauważyłeś łaskawie. Proszę sobie wyobrazić sytuację odwrotną. Teoretycznie. Zamieńmy się miejscami. Co byś zrobił słysząc taką uwagę, mając tyle lat co ja? Stać Ciebie na odrobinę autorefleksji i wyobraźni? Widzę, że chyba nie. Niemniej dziękuję za "prostującą" uwagę.A pomyślałeś może chociaż przez sekundę, że słowa o starszych i głupszych nie muszą się do ciebie odnosić, czy od razu uznałeś, że się wszystko wokół ciebie kręci? Sądząc po twoim poście raczej to drugie. Szczególnie interesujące jest to, że w żaden sposób nie odniosłeś się do sedna mojej wypowiedzi - wiek nie jest gwarantem racji. Gucio mnie twój wiek obchodzi i poznawać cię nie zamierzam, niegrzeczna postawa to jednak tylko twoje rojenia - gdybym chciał napisać, że z wiekiem głupiejesz zrobiłbym to wprost. Zwyczajnie dziwnym wydało mi się twoje pytanie Cytat:Dlaczego nie wierzysz starszym ludziom? . Dlaczego miałby? Bo są starsi? Bo starość to wiedza i racja w czystej postaci, którą szanowni siwobrodzi starcy dawkują młokosom?
The only good is knowledge and the only evil is ignorance. |
#66 -2 na 2 | Wenancjusz (16441 punktów) | Odp: Ogród z Bogiem czy z Darwinem | > >Moje racje są udokumentowane choćby patrząc na ten wywołany wątek. A że wiek, co podkreślałem, nie ma nic do tego, jest racją tylko w wypadku demencji starczej. To jest niegrzeczna postawa w stosunku do mnie. Nie znamy się, więc daleko posunięte domysły co do stanu mojej psychiki i umysłowości są nietaktowne wielce, mówiąc jak najbardziej delikatnie. Rozpędziłeś się kolego, nie bacząc, że wiek jest bazą moich spostrzeżeń i raczej wielości przez to doświadczeń życiowych, czego nie zauważyłeś łaskawie. Proszę sobie wyobrazić sytuację odwrotną. Teoretycznie. Zamieńmy się miejscami. Co byś zrobił słysząc taką uwagę, mając tyle lat co ja? Stać Ciebie na odrobinę autorefleksji i wyobraźni? Widzę, że chyba nie. Niemniej dziękuję za "prostującą" uwagę.> A pomyślałeś może chociaż przez sekundę, że słowa o starszych i głupszych nie muszą się do ciebie odnosić, czy od razu uznałeś, że się wszystko wokół ciebie kręci? Sądząc po twoim poście raczej to drugie. Szczególnie interesujące jest to, że w żaden sposób nie odniosłeś się do sedna mojej wypowiedzi - wiek nie jest gwarantem racji.> Gucio mnie twój wiek obchodzi i poznawać cię nie zamierzam, niegrzeczna postawa to jednak tylko twoje rojenia - gdybym chciał napisać, że z wiekiem głupiejesz zrobiłbym to wprost. Zwyczajnie dziwnym wydało mi się twoje pytanie Cytat:Dlaczego nie wierzysz starszym ludziom? . Dlaczego miałby? Bo są starsi? Bo starość to wiedza i racja w czystej postaci, którą szanowni siwobrodzi starcy dawkują młokosom?> The only good is knowledge and the only evil is ignorance.Cały czas obstajesz przy swoim. Piszę jak to odebrałem i mam do tego prawo. Nie potrzebuję dociekać sedna w Twojej wypowiedzi, skoro jej treść jest jednoznaczna. Jesteś niepoprawny, pisząc że oś obrotu Ziemi przechodzi przez moje jestestwo. Zaiste znów powalający domysł. No ale nie będę więcej się Tobie wyżalał, bo to i tak nic nie zmieni. Jednak jesteś niegrzeczny i najgorsze jest to, że próbujesz to usprawiedliwić.
Ich bin besser als mein Ruf |
#67 1 na 1 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | Odp: Ogród z Bogiem czy z Darwinem | Odpowiadam za to co napisałem, nie za to co ty zrozumiałeś. Nadto powtórzę starość nie jest gwarantem racji, mądrości ani inteligencji a jeśli te słowa poczytujesz sobie za nieuprzejmość to tylko i wyłącznie twój problem.
The only good is knowledge and the only evil is ignorance. |
#68 1 na 1 | Episode_2 (3284 punktów) | Odp: Ogród z Bogiem czy z Darwinem | > Po pierwsze nie wiedziałem, iż jestem dyslektykiemO to chodzi. > Miałem szczęście do nauczycieliRzeczywiście. > Ależ ja nigdy problemów z pisaniem nie miałem.Ok, w definicji chodziło o trudności. Słowo problem chyba jest nadużywane ostatnio. > I właśnie chyba dlatego, że nie miałem i nie mam kłopotów z pisaniem(oraz z czytaniem) to sporą część życia zawodowego przepracowałem jako redaktorNo to coś słaba ta dysleksja. Równie dobrze ja mógłbym mówić, że mam dyskalkulię. Mimo, że w podstawówce byłem najlepszy z matematyki, miałem duże trudności z wykonywaniem dodawania, nie mówiąc już o odejmowaniu, mnożeniu. Dzielenia już nawet nie chcę wspominać. Niestety, nie było zmiłuj. Jeśli nie zdążyłem na klasówce dokończyć obliczeń albo zrobiłem jakiś drobny błąd w obliczeniach, zadanie nie było zaliczone i ocena słaba. Jeśli pomyliłem się we wszystkich trzech zadaniach, to niedostateczny był bez odwołania. Ale nie porównuję się z osobami, które mają o wiele poważniejsze trudności. Są różne rodzaje i różne stopnie nasilenia. Pewne braki można sobie zrekompensować, a pewnych nie można, zwłaszcza, że nie każdy ma czym. > już paru uznanych literatów napisało o swoim dyslektyzmieA mieli oficjalną diagnozę, czy tylko sobie pisali? > Ważnym było, iż miałem coś sensownego do przekazania innym, a i pisałem tylko wtedy kiedy miałem, a nie po to aby dać głos.Nie każdy może pozwolić sobie w pracy na "dawanie głosu". Inaczej jest na forum, gdzie każdy może dawać głos według swego uznania. z linka: Cytat:Zebrali 131 dzieci w wieku od siedmiu do 16 lat i podzielili je na trzy grupy: dzieci mające kłopoty z czytaniem, dzieci mające kłopoty z czytaniem i zdiagnozowaną dysleksją oraz kontrolną grupę dzieci dobrze czytających. Zadanie było na pozór proste - trzeba było jedynie ocenić, czy dane pary wyrazów się rymują. W tym czasie monitorowane były mózgi dzieci. Okazało się, że przez ponad 80 procent czasu nie było żadnej różnicy pomiędzy pracą mózgów dzieci z dwóch grup mających problemy z czytaniem. Obiło mi się już o uszy, że nie wszyscy uznają istnienie dysleksji. Dopiero teraz dowiedziałem się na jakiej podstawie. .......... Cytat:...trwają prace nad tym, by osoby dyslektyczne mogły zdawać maturę, korzystając z pomocy komputera. Myślę, że za jakieś 20 lat odręczne pisanie nie będzie już potrzebne do życia, więc trzeba zastanowić się nad sensem nauczania go, a zwłaszcza wymagania na egzaminach. Raczej powinno być nieobowiązkowe. Podpisać się, oczywiście, trzeba umieć. |
#69 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Ogród z Bogiem czy z Darwinem | . > Pewne braki można sobie zrekompensować, a pewnych nie można, zwłaszcza, że nie każdy ma czym.I czy jeszcze trzeba coś do tego dodawać? > Podpisać się, oczywiście, trzeba umieć.Na razie tak, ale w przyszłości wejdą "podpisy elektroniczne", odciski palców, tęczówki oka itd. @@@ . |
#70 1 na 1 | Episode_2 (3284 punktów) | Odp: Ogród z Bogiem czy z Darwinem | > >Pewne braki można sobie zrekompensować, a pewnych nie można, zwłaszcza, że nie każdy ma czym.> I czy jeszcze trzeba coś do tego dodawać?Możliwe, że nie trzeba, ale na wszelki wypadek dodam. Z tego powodu nie można mieć pretensji do kogoś, jeśli nie potrafi nadrobić swoich braków. Nie zawsze człowiek jest winny, że nie ma czym nadrobić. Nie ma takiej reguły, że jeśli ja mogę, to każdy może. |
#71 1 na 1 | pawel_wr (4297 punktów) | Odp: Ogród z Bogiem czy z Darwinem |
> Jeśli masz jakies pytania ktore moglbym im zadac bedzie bardzo wdzieczny,> PozdrawiamTakich pytań jest mnóstwo : 1) czym żywił się mrówkojad na arce Noego ? 2) dlaczego Bóg się "wnerwił" na człowieka budującego wieżę Babel ( przecież wiedział, że niemożliwa jest budowla aż do samego nieba - nie musiał interweniować, bo wieża NIGDY by nie powstała), a Wszechmogącemu nie przeszkadzały budowane o rzut kamieniem piramidy egipskie ? 3) dlaczego Ananiasza i Safirę spotkala aż tak sroga kara ?
Pogrążony w wierze odrzuca rozum. |
#72 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Ogród z Bogiem czy z Darwinem | . Pewne braki można sobie zrekompensować, a pewnych nie można, zwłaszcza, że nie każdy ma czym. I czy jeszcze trzeba coś do tego dodawać?> Możliwe, że nie trzeba, ale na wszelki wypadek dodam.> Z tego powodu nie można mieć pretensji do kogoś, jeśli nie potrafi nadrobić swoich braków. Nie zawsze człowiek jest winny, że nie ma czym nadrobić. Nie ma takiej reguły, że jeśli ja mogę, to każdy może.I już znowu zupełnie za Panem nie nadążam, a kto tu i gdzie mówił o jakichkolwiek pretensjach. Ludzie pełnią różne role i do różnych ról różni ludzie są potrzebni. Tyle tylko, że bez poczucia smaku nie można być kucharzem, a bez muzycznego słuchu muzykiem itd.. Jeżeli ktoś ma intelektualne braki i niedostatek inteligencji aby je nadrobić i/bądź zrekompensować, to też po prostu nie powinien wielu ról sprawować. Wiem, że bywa inaczej i że ktoś jest głupszym tym jest bardziej pewnym swego i np. uważa, że jeżeli forum racjonalisty to otwarte forum i każdy tu pisać może, to ja też mogę i to nie tylko pisać, ale także pouczać innych i nikt nie ma prawa o to mieć pretensji. www.racjon(*).php/z,0/d,45/s,525127#w534417@@@ . |
#73 3 na 3 | Episode_2 (3284 punktów) | Odp: Ogród z Bogiem czy z Darwinem | > I już znowu zupełnie za Panem nie nadążamChodzi mi o to, że jeśli ktoś mówi, że ma dysleksję, to być może naprawdę nie może lepiej pisać, nawet jeśli się stara. Jeżeli w szkole wolno im popełniać błędy, to nie wiedzą, że błędami mogą okazywać komuś brak szacunku. A jeśli chodzi o braki inteligencji, to raczej ryzykowna uwaga, bo dysleksja z definicji dotyczy osób o inteligencji co najmniej przeciętnej. > to ja też mogę i to nie tylko pisać, ale także pouczać innych i nikt nie ma prawa o to mieć pretensjiAle ja nie mam do Pana o nic pretensji. Chciałem tylko omówić pewną kwestię, którą uważam za istotną. Chodzi mi o ustalenie faktów. Na ile zasadne jest twierdzenie "Pańskie - niezgodne z regulaminem - nieposzanowanie języka nie tyle świadczy o dyslektyzmie, co o brakach w inteligencji oraz nieszanowaniu rozmówców"Oczywiście, przy okazji dowiedziałem się, jak w Pańskich czasach wyglądała sytuacja osób mających "specyficzne trudności w nauce czytania i pisania", co uważam za bardzo ciekawe. |
#74 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Ogród z Bogiem czy z Darwinem | . I już znowu zupełnie za Panem nie nadążam> Chodzi mi o to, że jeśli ktoś mówi, że ma dysleksję, to być może naprawdę nie może lepiej pisać, nawet jeśli się stara.Po pierwsze - na podstawie jakich badań Pan to stwierdza? Ja wiem, choćby na podstawie własnego przypadku, że jeżeli człowiek się stara to jest lepiej. (Podobnie tu mówi nauka.) Po drugie - czy każdy musi pisać nawet, gdy mu to nie wychodzi? Po trzecie - tak w całym wątku, jak i gdzie indziej nie wytykałem forumowiczom ich dyslektyzmu oraz wyraźnie napisałem: "mnie np. u pana Slocza najmniej jego dyslektyzm przeszkadza"> Jeżeli w szkole wolno im popełniać błędy, to nie wiedzą, że błędami mogą okazywać komuś brak szacunku.Nasze forum nie jest skierowane do dzieci w wieku szkolnym tylko do dorosłych i to do tego do ludzi inteligentnych, myślących samodzielnie. Do racjonalistów - choć już tu, przy rozumieniu tego określenia o ile nawet nie wcześniej, zaczął się problem z moim nienadążaniem za Pańskim sposobem myślenia. Jeżeli (co dla mnie dziwne) nie wiedzą, to może czas się dowiedzieć, że są programy korektorskie (chyba na naszym portalu też jest taki zainstalowany) pozwalające na w miarę poprawne pisanie. > A jeśli chodzi o braki inteligencji, to raczej ryzykowna uwaga, bo dysleksja z definicji dotyczy osób o inteligencji co najmniej przeciętnej.Same wchodzenie w jakiekolwiek dyskusje z Panem są dla mnie bardzo ryzykowne - co zauważyłem i napisałem o tym już dawno. Tu też zupełnie nie rozumiem Pańskiego wywodu? Co ma - w tym co napisałem - dyslektyzm z inteligencją wspólnego. Nigdzie przecież nie pisałem, że dyslektyzm w jakikolwiek sposób wpływa na inteligencję. Różne znamy definicje oraz sposoby rozumienia inteligencji, ale takim najbardziej podstawowym i ogólnym jest rozumienie jej jako "zespołu zdolności umysłowych umożliwiających jednostce uczenie się i sprawne korzystanie z nabytej wiedzy oraz skuteczne zachowanie się wobec nowych zadań i sytuacji. Inteligencja to zdolność ogólna do celowego działania, racjonalnego myślenia i skutecznego radzenia sobie z trudnościami". A więc człowiek inteligentny potrafi wyszukiwać i korzystać z różnych dostępnych mu narzędzi intelektualnych i materialnych pozwalających na usprawnienie i powiększenie swoich możliwości intelektualnych. (To nic albo bardzo niewiele ma wspólnego z ewentualnym dyslektyzmem i ja takiego zestawienia nigdzie nie zrobiłem. Znowu Pan nic albo bardzo niewiele zrozumiał z tego co napisałem)I już znowu zupełnie za Panem nie nadążam, a kto tu i gdzie mówił o jakichkolwiek pretensjach. Ludzie pełnią różne role i do różnych ról różni ludzie są potrzebni. Tyle tylko, że bez poczucia smaku nie można być kucharzem, a bez muzycznego słuchu muzykiem itd.. Jeżeli ktoś ma intelektualne braki i niedostatek inteligencji aby je nadrobić i/bądź zrekompensować, to też po prostu nie powinien wielu ról sprawować. Wiem, że bywa inaczej i że ktoś jest głupszym tym jest bardziej pewnym swego i np. uważa, że jeżeli forum racjonalisty to otwarte forum i każdy tu pisać może, to ja też mogę i to nie tylko pisać, ale także pouczać innych i nikt nie ma prawa o to mieć pretensji.> Ale ja nie mam do Pana o nic pretensji.A zrozumiał Pan to do czego Pan się odnosi? Mam spore co do tego wątpliwości? > Chciałem tylko omówić pewną kwestię, którą uważam za istotną.> Chodzi mi o ustalenie faktów.Już tu zaczyna się problem, gdyż odnoszę wrażenie, że Pan wcale nie odnosi się do moich wypowiedzi tylko do własnych projekcji - czyli tego co Pan myśli, iż ja myślę, a więc o jakich faktach tu może być mowa? > Na ile zasadne jest twierdzenie> "Pańskie - niezgodne z regulaminem - nieposzanowanie języka> nie tyle świadczy o dyslektyzmie, co o brakach w inteligencji oraz nieszanowaniu rozmówców"Paragraf 21 naszego regulaminu mówi: Treść wypowiedzi powinna być napisana w poprawnej polszczyźnie, bez błędów; w razie wątpliwości, należy posłużyć się słownikiem lub innym sposobem sprawdzania pisowni. W czym pomaga nam inteligencja, to łatwo sobie sprawdzić, ale też napisałem. Szacunek dla rozmówcy, to także staranność w wypowiedzi, tak aby ułatwić mu zrozumienie treści. Zacytowaną przez Pana odpowiedzi udzieliłem na skierowane do mnie pytanie: "Przepraszam za moja gramatyke i brak ortografi ale jestem dyslktykiem...chyba to charakterystyka Trolli" Wcześniej na temat dyslektyzmu pana Slocza i nikogo innego się nie wypowiadałem. > Oczywiście, przy okazji dowiedziałem się, jak w Pańskich czasach wyglądała sytuacja osób mających "specyficzne trudności w nauce czytania i pisania", co uważam za bardzo ciekawe.Tak, to bardzo ciekawe wyciąganie uogólnień z jednostkowych, subiektywnie opisanych, przypadków. Ponadto czytając Pańskie polemiki mam spore wątpliwości co umiejętności Pańskiego zrozumienia moich wypowiedzi, tyle tylko, że ja to co tu piszę kieruję tylko do tych, którzy chcą potrafią to zrozumieć, a jak na razie ciągle jest tu większość takich. Przykro mi, iż Pan mnie nie rozumie, ale ani za to nie odpowiadam, ani nic z tym zrobić nie mogę. Ma Pan innych forumowiczy, z którymi Panu łatwiej rozmawiać i może warto się tego trzymać. @@@ . |
#75 4 na 4 | niestadny (2492 punktów) | Odp: Ogród z Bogiem czy z Darwinem |
Cytat:Po trzecie - tak w całym wątku, jak i gdzie indziej nie wytykałem forumowiczom ich dyslektyzmu oraz wyraźnie napisałem: "mnie np. u pana Slocza najmniej jego dyslektyzm przeszkadza" Cytat:Wcześniej na temat dyslektyzmu pana Slocza i nikogo innego się nie wypowiadałem. Cytat:Co ma - w tym co napisałem - dyslektyzm z inteligencją wspólnego. Nigdzie przecież nie pisałem, że dyslektyzm w jakikolwiek sposób wpływa na inteligencję. W języku polskim nie istnieje wyraz "dyslektyzm"; jest dysleksja. Cytat:Ma Pan innych forumowiczy, z którymi Panu łatwiej rozmawiać i może warto się tego trzymać. Nie "forumowiczy", a forumowiczów. > Ja wiem, choćby na podstawie własnego przypadku, że jeżeli człowiek się stara to jest lepiej.
stado czyni myślących bezmyślnymi /Zbyszek Bryłowski/ |
1 2 3 4 5 6 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|