 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Świat
| Napisano | Autor | Tytuł | | 06-03-2015 11:28 | Arminius (25555 punktów) | Protokoły z filipiki 0 na 8 | Trzy dni temu premier Izraela - państwa całkowicie zależnego od USA - B. Netanyahu wystąpił przed amerykańskim Kongresem. Bibi zjawił się w obcym państwie i na forum parlamentu tego państwa - ciągle bądź co bądź najpotężniejszego na świecie - napluł w twarz jego prezydentowi przyklejając mu - de facto - etykietkę kłamcy i oszusta. Zjawił się tam na zaproszenie lidra parti opozycyjnej, a jego wystąpienie trwające ok. 40 minut przerywane było 39 razy owacjami zgromadzonych, w tym 23 razy były to "standing ovations". Z 40 minut 30 sekund jego wystąpienia, 10 minut 55 sekund trwał - sumarycznie - ów aplauz, tj. zabrał 27 % całego wystąpienia. Nieprawdopodobne ale jednak prawdziwe. Zabrakło tylko rzucania się parlamentarzystów pod stopy Bibiego, obnażania piersi przez parlamentarzystki i zbiorowego lizania mu butów. "Protokoły Mędrców Syjonu" to pewna fałszywka. Prowokacja Ochrany (wykorzystująca paszkwil na Napoleona III, w którym rolę Żydów odgrywają - uwaga - jezuici)), która miała na celu obsmarowanie błotem Żydów. Jednakże obserwując hucpę, która miała miejsce w amerykańskim Kongresie i czytając komentarze ( także żydowskich polityków i publicystów) do których podaję link - niezmiernie trudno jest nie postawić wniosku, iż owe niezgodne - onegdaj - z prawdą treści "Protokołów" są konwalidowane i uatualniane jako rzeczywiste, poprzez zdarzenia takie jak owa filipika izraelskiego premiera w amerykańskim parlamencie. Czy ktoś ma odmienne zdanie na ten temat? Bywa tak, iż jedno zdjęcie jest więcej warte od miliona słów. Proszę przyjrzeć się fotografii zamieszczonej na poczatku artykułu z serwisiu BBC. Nie wymaga ona żadnego komentarza. Bo czasami brak komentarza bywa najtrafniejszym komentarzem. zope.gush-(*)/en/channels/avnery/1425046294www.dawn.com/news/1167014www.bbc.com/news/31720100www.gilad.(*)s/2015/3/2/the-meaning-of-bibi | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 #16 6 na 6 | Ojciec Lesiotr (6102 punktów) | Odp: muzułmańskie cyborgi odporne na strach | > Wizja zagłady nuklearnej przeraża większość ludzi bez względu na narodowość i wiarę.Ale rządzi i decyduje mniejszość. O ile Rouhani wydaje się być spokojniejszy i bardziej odpowiedzialny, to wcześniejszy wściekły Ahmadineżad mógł się znienacka urwać z łańcucha (zwłaszcza, gdy miałby taką "gwarancję zwycięstwa" jak broń atomowa). A przecież obaj reprezentują tę samą "religię pokoju"! Religię, której jednym z filarów jest "święta wojna". > Pana teza przypisująca wszystkim muzułmanom jakąś stalową odporność na taką perspektywę świadczy o dogmatyźmie pańskiego osądu sytuacji, nie mającego nic wspólnego z próbą obiektywnego jej zdefiniowania.Mylisz się, ma wiele wspólnego i jestem bardzo obiektywny. A Twój dogmatyzm i "obiektywizm" widać od razu po stosowanym przez Ciebie doborze słownictwie i faktów do opisu Izraela i reszty. > Przypomnę w tym kontekście, iż Iran nie ma broni nuklearnej, deklaruje, iż nie będzie do niej dązył, jest gotowy poddać się kontroli międzynarodowej w tym zakresie.Dobrze, że deklaruje i chce się poddać kontroli. Ale deklaracje tych islamskich polityków to tylko słowa, a słowa są tanie i wygodne jako narzędzie do osiągania celu. Święte są dla nich tylko słowa pochodzące od Allacha, a te słowa mówią już zupełnie co innego. A to właśnie ma podstawowe znaczenie w sytuacji, gdy rządy w kraju są w rękach duchownych (jak Rouhani czy Chamenei) lub religijnych fanatyków (jak były prezydent Ahmadineżad). Jacy będą, również religijni zapewne, ich następcy? > Obama wreszcie zrozumiał co z tych oczywistych faktów wynikaStraszny ciołek z tego Obamy. Arminus rozumiał to od zawsze, a Obama dopiero teraz się zorientował. Jak dobrze, kolego, że jesteś z nami i pomagasz również nam zrozumieć!
"Wierzących prowadzi przez życie Kościół i Spowiedź. Ateistom musi zaś wystarczyć rozum i sumienie". (Pan Jaweł II) |
#17 6 na 6 | Andrzej Bogusławski (52273 punktów) | Odp: niski poziom forumowiczów? A skądże - tylko trolla |
> Jeżeli Pan uważa, iż na tym forum nie ma osób dorastających intelektualnie do debaty z Panem Jest ich wielu, a było tu jeszcze więcej. Obecnie kilka osób rzeczywiście do poziomu forum z 2013 roku nie dorasta i Pan wg mnie do nich należy. (Dziwi mnie, że tak mało osób Panu plusa klikneło. Parę innych jak zauważy to Panu doklika. Trudno wykazywać głupotę i nie mieć przeciwników.) Pan ponadto jest nader oszczędny w prawdzie, a za to dosyć sprawnym w manipulacjach faktami. > na temat wpsółczesnego Izraela - po cóż wogóle zabiera Pan głos?Gdyż uważam, że nie ma dobrych nacjonalizmów. Nie podoba mi się obecny w Izraelu, ale jeszcze bardziej nie podoba mi się Pański niemiecki nacjonalizm, gdyż jest jeszcze bardziej prymitywnym. To otwarte forum i każdy kto trzyma się regulaminu może zabrać tu w każdej sprawie głos, a ci, do których kieruję swoje wypowiedzi, to samodzielnie myśląca inteligencja, która potrafi zrozumieć to piszę. Oni myślą samodzielnie i Panu plusów nie klikają. @@@ . |
#18 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52273 punktów) | Odp: głupota polityki Izraela? | |
#19 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52273 punktów) | Odp: jest komentarz | . > "Bo czasami brak komentarza bywa najtrafniejszym komentarzem"Trafnie podsumowałeś swoje wpisy na tym forum.> Ale Pan to wszystko zepsuł swoim komentarzem - zaprzeczając postawionej powyżej tezie.> Należało powstrzymać się od komentarza!!!Zupełnie nie trzeba mieć racji dla dokonania manipulacji. @@@ . |
#20 2 na 2 | Jan Rylew (3965 punktów) | Odp: Protokoły z filipiki | |
| Arminius (25555 punktów) | Iran nie jest agresorem | "O ile Rouhani wydaje się być spokojniejszy i bardziej odpowiedzialny, to wcześniejszy wściekły Ahmadineżad mógł się znienacka urwać z łańcucha (zwłaszcza, gdy miałby taką "gwarancję zwycięstwa" jak broń atomowa). A przecież obaj reprezentują tę samą "religię pokoju"! Religię, której jednym z filarów jest "święta wojna". Tym niemniej jednak żaden z tych polityków nie wywołał jakiejkolwiek awantury wojennej - chociaż powinno ich juz być co najmniej pół tuzina gdyby pańskie opinie o nich były przynajmniej w połowie prawdziwe. To Izrael dąży do wojny z Iranem - nie na odwrót. A Obama nie chce go w tym poprzeć i dlatego Bibi przyjechał nad Potomak zrugać prezydenta USA. Wyjaśniłem już Panu, iż na podstawie mowy ciała można bardzo wiele stwierdzić (przy okazji zdjęć ilustrujących załączony tekst z BBC). Podobnie jest z językiem. Pana język ma już trochę wspólnego z mową nienawiści - a to oznacza, iż nie jest Pan w stanie obiektywnie i racjonalnie analizować sytuacji na Bliskim i Środkowych Wschodzie. "Obsobaczył" Pan - na przykład - swoiście Ahmadineżada - sugerując iż jest łańcuchowym psem. Powiadają że człowiek to styl - wybór należy do Pana. "Dobrze, że deklaruje i chce się poddać kontroli. Ale deklaracje tych islamskich polityków to tylko słowa, a słowa są tanie i wygodne jako narzędzie do osiągania celu." Wypisuje Pan bzdury. Albo celowo albo też skutkiem nieznajomości histori. Iran w ciągu ostatnich 100 lat nie prowadził żadnej agresywnej wojny - w przeciwieństwie - na przykład - do Izraela. Więc deklaracje polityków Iranu to są wiarygodne słowa za którymi stoją weryfikujące je czyny. "Jak dobrze, kolego, że jesteś z nami i pomagasz również nam zrozumieć"! Dziekuję! Pańskie słowa sprawiły mi niewątpliwą satysfakcję. |
#22 3 na 3 | Ojciec Lesiotr (6102 punktów) | Odp: Iran nie jest agresorem | > Tym niemniej jednak żaden z tych polityków nie wywołał jakiejkolwiek awantury wojennej - chociaż powinno ich juz być co najmniej pół tuzina gdyby pańskie opinie o nich były przynajmniej w połowie prawdziwe.Program atomowy Iranu był rozwijany za rządów Ahmadineżada. Co ten polityk byłby zdolny zrobić, gdyby nadal rządził - wystarczy poczytać, co sam otwarcie deklarował. Póki mógł, kształtował w narodzie gotowość. Fanatycy religijni (a od lat Iranem rządzą albo duchowni, albo świeccy fanatycy) wyposażeni w broń atomową - tylko tego brakuje dla "trwałego pokoju na Bliskim Wschodzie". Motywacje religijne mają to do siebie, że mogą być rozmaicie interpretowane. Dla jednego muzułmanina "Allach to pokój", dla innego "święta wojna z niewiernymi i heretykami". Politycy się zmieniają, a bomby w arsenale cierpliwie czekają na tego odpowiednio zdeterminowanego... W krajach rządzonych przez duchownych lub fanatyków w oczywisty sposób kształtuje się w ludziach gotowość "do wykonania woli Boga". Lepiej, żeby takie rządy nie dostały w ręce technicznych możliwości skutecznej realizacji tejże "woli Allacha"... > To Izrael dąży do wojny z Iranem - nie na odwrót. A Obama nie chce go w tym poprzećUSA z dużo błahszych powodów atakowały inne kraje. I jednocześnie mimo poważniejszych powodów czasami nie robiły zupełnie nic. Możliwe więc, że brak poparcia (ewentualny?) w tym przypadku nie wynika z braku powodów, ale z innych interesów. > Pana język ma już trochę wspólnego z mową nienawiści - a to oznacza, iż nie jest Pan w stanie obiektywnie i racjonalnie analizować sytuacji na Bliskim i Środkowych Wschodzie.Może moja ma trochę wspólnego, ale Twoja jest jak mowa Ahmadineżada: to czysta nienawiść i zaślepienie. Masz może wiedzę o sytuacji, ale analizujesz ją wyłącznie tak, by swoją nienawiść uzasadnić. > "Obsobaczył" Pan - na przykład - swoiście Ahmadineżada - sugerując iż jest łańcuchowym psem. Powiadają że człowiek to styl - wybór należy do Pana.Ahmadineżad sam się określił i sam wybrał. Ja tylko nazwałem to odpowiednio. Nie jestem dyplomatą, by owijać w bawełnę i unikać mówienia prawdy dla jakichś korzyści. To mój uczciwy wybór. > Wypisuje Pan bzdury. Albo celowo albo też skutkiem nieznajomości histori. Iran w ciągu ostatnich 100 lat nie prowadził żadnej agresywnej wojny - w przeciwieństwie - na przykład - do Izraela. Więc deklaracje polityków Iranu to są wiarygodne słowa za którymi stoją weryfikujące je czyny.Nie ufam deklaracjom, gdy przywódcy religijni osobiście zajmują się wywieraniem presji na zwiększenie ilości wirówek do wzbogacania uranu (jak Chamenei). Polityka motywowana religią śmierdzi na kilometry i zawsze w historii prowadziła do rozlewu krwi. Tutaj krwi może być niewiele, ale za to dużo skażeń i choroby popromiennej. Iran zwyczajnie nie potrzebuje kosztownych elektrowni jądrowych, bo ma dużo ropy, która jest dla niego darmową energią. Potrzebuje natomiast straszaka w postaci programu jądrowego, by wywierać presję polityczną. Tyle, że efektem tego straszaka będzie prędzej czy później broń atomowa (z tym zgadza się większość ekspertów światowych). A broń atomowa i fanatycy religijni u władzy - to się musi rozwinąć w bardzo złym kierunku. Za dużo jest nienawiści w tamtych rejonach, również pomiędzy odłamami wyznawców islamu. > "Jak dobrze, kolego, że jesteś z nami i pomagasz również nam zrozumieć"!> Dziekuję! Pańskie słowa sprawiły mi niewątpliwą satysfakcję.Podobnie jak te "pieniądze w przyszłości z krytykę Izraela" (na które jak napisałeś, trochę liczysz), to moje powyższe zdanie to tylko "fools gold" 
"Wierzących prowadzi przez życie Kościół i Spowiedź. Ateistom musi zaś wystarczyć rozum i sumienie". (Pan Jaweł II) |
1 2 Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|