Racjonalista - Strona głównaDo treści
Terapia szokowa się udała - pacjent zmarł

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
NapisanoAutorTytuł
28-04-2015 20:10Mariusz Agnosiewicz (moderator)Terapia szokowa się udała - pacjent zmarł
Ocena 11 na 11
W tym roku mija 25 lat od wprowadzenia w Polsce terapii szokowej Sachsa-Balcerowicza. Z tej okazji Forsal, najsensowniejszy serwis gospodarczo-ekonomiczny, pisze o "Hekatombie roku 1990". Gdybyśmy stopniowo przekształcali i urynkowiali gospodarkę PRL, moglibyśmy pójść ścieżką Chin a nie kapitalizmu kompradorskiego, degeneratywnego społecznie. Celem terapii szokowej nie było leczenie czy naprawianie gospodarki, lecz zniszczenie przemysłu PRL - w czym upatrywano szansy na jego masową prywatyzację* (która się okazała wyprzedażą za grosze pośród znajomych królika i wielkich ponadnarodowych graczy). Terapia szokowa to swoisty "stalinizm gospodarczy" realizowany pod wolnościowymi hasełkami przez ekonomistę wyjętego z Instytutu Podstawowych Problemów Marksizmu-Leninizmu przy KC PZPR. Terapia się udała - pacjent zmarł, możliwości kolonizacji, zewnętrznego podboju przez zachodnie koncerny polskiej przestrzeni gospodarczej otworzyły się bez znaczących ograniczeń (stąd te dzisiejsze bredzenia makroekonomiczne o sukcesie gospodarczym, który nie jest sukcesem Polski, lecz sukcesem w Polsce, realizowanym w interesie zewnętrznych podmiotów gospodarczych a nie naszego społeczeństwa; nasza rzeczywistość to Wielka Emigracja jak za zaborów). Mimo tego dziś są środowiska w Polsce (małe, lecz forsowane przez mainstream medialny), które wygrzebują Balcerowicza do nowych projektów politycznych. Dziś w Dzierżoniowie na miejscu "Diory" zatrudniającej kilka tysięcy mieszkańców stoi "Kaufland" - oto dzieło Wielkiego Transformatora.
--
* Marcin Król: "Pamiętam świetnie wizytę u Tadka Syryjczyka, który był wtedy ministrem przemysłu. Pytam go: 'No a jak tam Nowa Huta?'. On na to z dumą: 'Zbankrutuje w pół roku, bo wolny rynek ją skasuje. I będzie prywatna'."
--

Forsal.pl:
Dziś obrońcy terapii szokowej rozkładają ręce i mówią, że tak chciał rynek. I widocznie polskie przedsiębiorstwa po czterdziestu latach spędzonych w komunistycznym skansenie do niczego się nie nadawały. Nic dziwnego, że padły. Taka argumentacja jest prymitywnym dorabianiem uzasadnienia do tego, co się w praktyce wydarzyło. Ówczesne położenie przedsiębiorstw państwowych dużo lepiej porównać do uczestnika spartakiady, którego opiekunowie wysłali na igrzyska olimpijskie. To nie jest przecież tak, że on nie umie biegać. Może ma nawet wielki talent. Tylko po prostu w tym momencie nie jest przygotowany do walki z najlepszymi profesjonalnymi atletami.
"Jestem przekonany, że w warunkach popiwku, bardzo wysokich stóp procentowych i braku przynajmniej elementarnej ochrony ze strony własnego państwa nie poradziłby sobie nikt. Nawet dzisiejsze perły niemieckiej albo anglosaskiej przedsiębiorczości" - uważa Andrzej Karpiński, emerytowany ekonomista z Polskiej Akademii Nauk i autor kilku książek opisujących strukturalne polskiej gospodarki. "Nowy przemysł oferuje pracę dużo gorszej jakości".
"W 1989 w dużych zakładach pracowało 3,2 mln Polaków, dziś tylko 640 tys. W większości krajów rozwiniętych udział dużych przedsiębiorstw przemysłowych sięga 1/3. A u nas... 20 proc. A to ma daleko idące konsekwencje. M.in. dla innowacyjności, która tworzy się właśnie w dużym przemyśle albo na jego potrzeby. A jeżeli takiego przemysłu w kraju nie ma, to ten kraj zawsze będzie skazany na import technologii i innowacyjne zacofanie

forsal.pl/(*)prowadzania-wolnego-rynku.html
forsal.pl/(*)apitalistyczna-demokracja.html
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 Dalej..
#31
29-04-2015 14:35
 Ocena 2 na 2
finerbijk (17282 punktów)Odp: Terapia szokowa się udała - pacjent zmarł
W odpowiedzi Mariusz Agnosiewicz
>Tym co najbardziej mnie zdumiewa na tym portalu, na forum, wśród osób zaangażowanych antyklerykalnie, to że tak często okazują się oni szermierzami, obrońcami kolonizacji polskiej gospodarki. Dla mnie to jest dziwne.
Widocznie dobrze się czują w roli kolonizowanych. W końcu dla żyjącego z pracy co za rożnica kto płaci, Polak, Niemiec, czy Japończyk, albo do kogo należy kapitał firmy? Ważniejsze ile płaci.

I ile można płakać nad tym utraconym wspaniałym, rodzimym przemysłem, który niestety w latach 90-tych w większość bazował na wyposażeniu i technologii z lat 70-tych. W końcu i tak by się to wszystko samo rozpadło w p.zdu ze starości, pieniędzy na nowe zakłady już dawno nie było. Czego naprawdę żal, i trzeba było bronić jak niepodległości, to sektor bankowy. Ale to już inny temat.

#32
29-04-2015 15:53
 Ocena 3 na 3
diogenes (42753 punktów)Odp: Terapia szokowa się udała - pacjent zmarł
W odpowiedzi DyktaFon
> tylko poza granicami kraju wraca nam myślenie ekonomiczne. ...

Wracają też widma przeszłości:

Cytat:
Zrobię wam tu drugi Auschwitz. Tak powiedział Jurgen do grupy polskich pracowników na pierwszy spotkaniu


www.fakt.p(*)acodawcow,artykuly,541549.html

Fragment komentarza:

Cytat:

~WOLNA EUROPA : Nie inaczej jest w koreańskim koncernie LG w Biskupicach k / Wrocławia - typowy obóz pracy


(tamże)

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.

#33
29-04-2015 16:11
 Ocena 2 na 4
Burnham (1149 punktów)Odp: Terapia szokowa się udała - pacjent zmarł
W odpowiedzi Mariusz Agnosiewicz
>Tym co najbardziej mnie zdumiewa na tym portalu, na forum, wśród osób zaangażowanych antyklerykalnie, to że tak często okazują się oni szermierzami, obrońcami kolonizacji polskiej gospodarki. Dla mnie to jest dziwne.

A mnie zdumiewa, że ludzie Europy nadal zakażeni są bakcylem, że im bardziej odsuwasz się od Boga to tym bliżej lepszego zrozumienia świata jesteś. Takie chore zjawisko zauważył już Tocqueville przy analizie Rewolucji Francuskiej i jak się okazuje ludziom do dzisiaj to coś w głowach zostało. Już wtedy ludzie byli przekonani że zdradę wobec ideałów rewolucji zdolni byli okupić wrogością wobec Kościoła. Dzisiaj inaczej nie jest.

Największym mitem XXI wieku jest przekonanie, że ludzie stali się bardziej rozumni i bardziej świadomi poprzez wszechobecność technologii. A prawda jest taka, że większość ludzi nie ma bladego pojęcia jak ta technologia i nauka działają. Tylko 1% ludzkości rozumie jak to działa, a reszta zdana jest na wiarę i instrukcję obsługi. Ilekroć widzę jakiegoś antyklerykalnego tumana czerpiącego dumę tylko z tego powodu, że nie ma nic wspólnego z Bogiem tylekroć cholera mnie bierze. Otóż na brak wiary w biblijnego Boga czy innego bóstwa mogą sobie pozwolić w sumie nieliczni. Natomiast zdecydowana większość pseudo anty religiantów to masa skończonych debili, która choć odrzuciła Boga to leci jak stado baranów za trendami innej mody. Wystarczy popatrzeć na to jak łykają propagandę unijną, prorosyjską, socjalistyczną czy inną, które są w zasadzie prymitywniejsze od Biblijnej, którą de facto uważam za wysoce wartościową.

I Ty również podzielasz i, kiedyś bardziej aniżeli obecnie, rozpowszechniasz ten dziwny przesąd, że poprzez odrzucenie Boga człowiek staje się bardziej uświadomiony. Generalnie dużo by o tym pisać, ale na moje oko dzisiejszy antyklerykalizm i w ogóle ateizm to jest sprawa psychologii o wiele bardziej aniżeli proces szukania odpowiedzi na różne pytania.

Co do tematu to prawda jest też taka, że inaczej by wyglądał PRL w sytuacji otwartych granic, gdzie polska gospodarka miałaby dostęp do rynków zachodnich aniżeli w rzeczywistej sytuacji, gdy byliśmy ukierunkowani na ZSRR i tamtejsze potrzeby ideologiczne. Uważam, że socjalizm PRL wypadłby inaczej gdybyśmy nie byli odizolowani od reszty świata żelazną kurtyną (zapewne sam socjalizm by zreformowana stosunkowo szybko bo to wymusiłaby nowa sytuacja ekonomiczna po otwarciu granic). Już same zjawisko otwartego rynku bardzo korzystnie wpływa na wzrost gospodarki bez względu na to czy byłaby to gospodarka socjalistyczna czy kapitalistyczna czy jeszcze inna. Globalny rynek to większe prawdopodobieństwo konkurencyjnych cen oraz czerpania pomysłów od innych. Im większa możliwość wyboru tym większe prawdopodobieństwo, że nasz produkt czy usługę ktoś kupi.

Polska jest dzisiaj krajem kolonialnym bardziej ze względu na mentalność aniżeli z powodu gospodarki. Niemcy są bogatsi od nas, to fakt, ale to jeszcze nie powód by im w pas się kłaniać czy ziemię sprzedawać. No ale Polacy to robią i to szczególnie Ci u szczytu władzy. A jak nie Niemcy to znowu Amerykanie, którym Sikorski lubi robić laskę. Natomiast Balcerowicza cenię wysoko bo nie wygląda na człowieka, który przypominałby Komorowskiego czy Tuska. To jest człowiek, który ma swoje zdanie i od wielu lat tego zdania nie zmienia. Nie jest nieomylny, ale ma swój rozum i przynajmniej o coś mu chodzi, a tego właśnie brakuje naszym "elitom". Balcerowicz jest człowiekiem z charakterem. Nie jest prawdą, że taki czy inny pomysł na gospodarkę zaprezentowany przez jakiegokolwiek człowieka determinuje całą społeczność do tego stopnia by tego właśnie jednego człowieka obwiniać za fatalną sytuację polskiego przemysłu. Tutaj chodzi niestety o mentalność, a nie reformy. A tak swoją drogą, w całym systemie szkolnictwa cały czas w najlepsze panuje PRL bez względu na to co Balcerowicz zrobił a czego nie zrobił. I to samo się tyczy kuratoriów oświaty czy państwowych firm związanych z surowcami strategicznymi polski.

#34
29-04-2015 21:26
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)Odp: Terapia szokowa się udała - pacjent zmarł
W odpowiedzi diogenes
>>Przypomnij mi...
>Tu nie chodzi o pamięć, o przeszłość, ale o transformację, w tym o transformację zniewolenia.

Ale jak dojdziesz do wniosku że nic z tego nie kapujesz i chcesz spróbować gdzie indziej to nie będziesz musiał porywać kutra rybackiego i płynąć na BORNHOLM.

Czujesz tą subtelną różnicę jadąc dziś BUSEM w stronę zachodzącego słońca trzymając browara w ręce i rozmyślając o transformacji zniewolenia?



#35
29-04-2015 21:56
 Ocena 2 na 2
szarley (54912 punktów)Odp: Terapia szokowa się udała - pacjent zmarł
>.
>>Nikogo nie bronię, ani nie oskarżam, ale od Ciebie wymagam przykładania jednakowej miary do mierzonych zjawisk
>Ja też, ale może zamiast zdawania pytań warto by przytoczyć statystyczne dane porównawcze, w oparciu o wiarygodne źródła.

Dlaczego mam nie zadawać pytań?
Mój wpis to przytyk do wpisów Mariusza Agnosiewicza. Czytałem kilka jego wpisów w których Gierka bardzo chwalił, tymczasem warto czasem krytycznym okiem na pewne rzeczy spojrzeć i przyłożyć jednaką miarę

>ale wcale tak źle nie było i z emigracją
A jednak. Wg źródeł niemieckich 1,5 mln osób w latach 70-tych. To niewiele mniej niż dziś, a trzeba patrzeć na inne warunki. Ówcześni emigranci palili mosty. Taka emigracja jest o wiele trudniejsza.
Jeśli dziś emigracja jest złem i jest przyczynkiem do negatywnej oceny rządzących (a jest) to i ówczesna emigracja była przyczynkiem do oceny wówczas rządzących

Polecam pisanie Stanisława Bieniasza. Zwłaszcza opowieść o powstańcu, wyjeżdżającym na starość do RFN

>nie można widzieć całego kraju z perspektywy "ziem odzyskanych"
1 Nie można, ale obywatele Ziem Odzyskanych byli takimi samymi obywatelami jak mieszkańcy Warszawy
2 Wyjazd mieszkańców Ziem Odzyskanych był taką samą stratą dla kraju jak wyjazd warszawiaków (może nawet większą, skoro pozbyliście się całych grup etnicznych - Warmiaków , Słowińców)
3 Wyjeżdżali też mieszkańcy Katowic, Rybnika, Chorzowa... nie tylko Ziem Odzyskanych

>ale przecież "Gierek", to "ustrój słusznie miniony" i teraz miało być lepiej.
Ja Panu tego nie obiecywałem.

Ani za Gierka ani za Tuska Polska nie jest rajem ani czarną dziurą. Choć moja ocena czasów rządów wszelakich robotniczych partii jest bardziej negatywna niż Pańska, to jednak w tym wpisie proszę jedynie o staranie o obiektywizm i przykładanie tej samej miary tam, gdzie to jest możliwe. W przypadku emigracji jest możliwe.

#36
01-05-2015 12:58
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52266 punktów)Odp: Terapia szokowa się udała - pacjent zmarł
W odpowiedzi szarley
.
>Nikogo nie bronię, ani nie oskarżam, ale od Ciebie wymagam przykładania jednakowej miary do mierzonych zjawisk
Ja też, ale może zamiast zdawania pytań warto by przytoczyć statystyczne dane porównawcze, w oparciu o wiarygodne źródła.
>Dlaczego mam nie zadawać pytań?
Najlepiej podam przykład:
>Wg źródeł niemieckich 1,5 mln osób w latach 70-tych.
A ilu wśród nich było osób uważających się za Niemców lub Ślązaków czujących się bardziej Niemcami niż Polakami i ilu ten argument władzom przedstawiało. Ilu wśród nich znając poziom życia w RFN i znając lepiej lub gorzej niemiecki chciało sobie poprawić los. Tamta emigracja miała zdecydowanie bardziej złożone przyczyny od obecnej, choć każda masowa emigracja jest złem, a wymuszana zawsze obciąża tych którzy sprawują władzę. Dlatego warto i tamtą emigrację przywoływać, ale nie można jej prosto porównywać.

>Dlaczego mam nie zadawać pytań?
Nie pisałem tu o ogólnym zadawaniu pytań sobie i innym, tylko o konkretnych tendencyjnych pytaniach.
Człowiek inteligentny stale sobie i innym zadaje pytania szukając w miarę obiektywnych odpowiedzi. Zaś ludzie wierzący zadają głównie subiektywne pytania retoryczne tylko dla potwierdzenia tego w co wierzą. Dlatego chodziło mi tu nie tyle o same pytania co o ich retoryczną formę, gdyż na zadane przez Pana tu pytania nie nie ma jedno, czy kilkudaniowej odpowiedzi, a i większość opracowań nie mówiąc już o literaturze pięknej jest ideologicznie zafałszowana.
W skutek przesunięcia granic zachodnich Polski, do Niemiec przybyli w latach 1956-57 wysiedleńcy z dawnych Prus Wschodnich i ze Śląska - wielu z nich z polsko-niemiecką tożsamością. Katastrofalna sytuacja ekonomiczna i zaopatrzeniowa w Polsce w latach 70' oraz polsko-niemiecka umowa o łączeniu rodzin wywołały kolejną falę emigracji polskich obywateli o niemieckim pochodzeniu do Niemiec. Przyjeżdżali oni do RFN oficjalnie jako tzw. Spätaussiedler lub nielegalnie jako turyści głównie po to, aby poprawić swoją sytuację materialną.

Z danych Federalnego Urzędu Statystycznego wynika, że w latach 1980-2005 wyemigrowało z Polski do Niemiec 1 444 847 obywateli niemieckiego pochodzenia. 800 tys. z nich do miliona miało "bardzo silną polską świadomość narodową", twierdzi Sebastian Nagel w raporcie pod tytułem "Między dwoma światami" sporządzonym w 2009 roku przez Instytut Stosunków Międzynarodowych (IfA) w Stuttgarcie.


>Mój wpis to przytyk do wpisów Mariusza Agnosiewicza. Czytałem kilka jego wpisów w których Gierka bardzo chwalił, tymczasem warto czasem krytycznym okiem na pewne rzeczy spojrzeć i przyłożyć jednaką miarę.
Nie bronię pana Agnosiewicza ani Gierka a priori. Bronię natomiast konkretnych poglądów i czynów. Uważam, że pan Agnosiewicz w wielu przypadkach ma rację podnosząc tu pewne problemy społeczno-gospodarcze i wyrażając swoje osądy minionych lub obecnych zdarzeń.

>ale wcale tak źle nie było i z emigracją
>A jednak. Wg źródeł niemieckich 1,5 mln osób w latach 70-tych.
Z czego (według niemieckich źródeł) prawie połowa miała tożsamość niemiecką, a prawie wszyscy wyjechali aby znacznie poprawić sobie warunki bytowania.

> To niewiele mniej niż dziś, a trzeba patrzeć na inne warunki.
Tak, choćby przeliczenie siły marki do złotego, ale także na złożone przyczyny społeczno-polityczne.

> Ówcześni emigranci palili mosty.
To zależy od przeróżnych okoliczności. W PRL-u z powodu różnych zaszłości, nie byli dobrze widziani ani sprawiedliwie oceniani, a tam był "ekonomiczny raj".

>Taka emigracja jest o wiele trudniejsza.
To Pańska subiektywna ocena, a bywało zdecydowanie różnie.

>Jeśli dziś emigracja jest złem i jest przyczynkiem do negatywnej oceny rządzących (a jest) to i ówczesna emigracja była przyczynkiem do oceny wówczas rządzących
Całkowita zgoda, ale wedle stawu grobla.

>Polecam pisanie Stanisława Bieniasza. Zwłaszcza opowieść o powstańcu, wyjeżdżającym na starość do RFN
I to ma być merytoryczny argument? Każdy ma prawo do własnych ocen na podstawie własnej wiedzy i własnych doświadczeń. Pan Bieniasz też.

CDN

@@@
.

#37
30-04-2015 11:56
 Ocena 1 na 1
DyktaFon (9281 punktów)Odp: Terapia szokowa się udała - pacjent zmarł
W odpowiedzi diogenes
>> tylko poza granicami kraju wraca nam myślenie ekonomiczne. ...
>Wracają też widma przeszłości:

To tylko potwierdza moje zdanie, że sami nie umiemy pracować (a raczej nie chce się nam...), tylko ktoś musi nas zmusić.

#38
30-04-2015 12:00
 Ocena 3 na 3
Ojciec Lesiotr (6102 punktów)Odp: Terapia szokowa się udała - pacjent zmarł
W odpowiedzi Burnham
>A mnie zdumiewa, że ludzie Europy nadal zakażeni są bakcylem, że im bardziej odsuwasz się od Boga to tym bliżej lepszego zrozumienia świata jesteś.

Teoretycznie, wierząc w jedno kłamstwo mniej (np. porzucając religię i jej narzędzie propagandowe czyli "Boga"), człowiek powinien być bliżej lepszego zrozumienia świata.

Niestety, jeśli za tym odrzuceniem nie idzie odpowiedni wysiłek intelektualny, to zwykle puste miejsce po "Bogu" wypełniane jest jakimś innym wierzeniem, często równie szkodliwym. I wtedy ani nie jest lepiej, ani bliżej prawdy.

Bo łatwiej i wygodniej jest wierzyć niż myśleć.

A co do całej reszty Twojej wypowiedzi - masz bardzo dużo racji.

"Wierzących prowadzi przez życie Kościół i Spowiedź. Ateistom musi zaś wystarczyć rozum i sumienie". (Pan Jaweł II)

#39
30-04-2015 12:01
 Ocena 4 na 4
diogenes (42753 punktów)Odp: Terapia szokowa się udała - pacjent zmarł
W odpowiedzi farmer
>Ale jak dojdziesz do wniosku że nic z tego nie kapujesz ...

Czyli mamy deficyt rozumienia sytuacji. Z czego to wynika? Kto się o to postarał?

>Czujesz tą subtelną różnicę jadąc dziś BUSEM w stronę zachodzącego słońca trzymając browara w ręce i rozmyślając o transformacji zniewolenia?

Nieco dokładniej wygląda to więc tak:

Jedziesz BUSEM w stronę zachodzącego słońca, nie bardzo kapujesz o co chodzi, trzymasz browara w ręce i nie rozmyślasz o niczym (chmiel robi swoje), bo ktoś zrobił to za ciebie. Bywa jeszcze, że mamusia modli się w intencji tej podróży.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.

#40
30-04-2015 12:42
 0 na 2
farmer (22440 punktów)Odp: Terapia szokowa się udała - pacjent zmarł
W odpowiedzi diogenes

>Czyli mamy deficyt rozumienia sytuacji. Z czego to wynika? Kto się o to postarał?

Porwałeś już kuter bo nie wiem czy mam kupować bilet i browara?

Pogadamy na miejscu co kto rozumie. Może być Berlin. Daj znać. Napisz kredą na murze berlińskim....
Diogens, czekam o 18 codziennie.


#41
30-04-2015 13:19
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)Odp: Terapia szokowa się udała - pacjent zmarł
W odpowiedzi szarley
>Jeśli dziś emigracja jest złem ...

A kiedy była dobrem? Czy wyrzucenie z kraju było gdzieś nagrodą (ostracyzm, banicja)? W Polsce XIX i XX wieku wiązała się zwykle z sytuacją krytyczną: prześladowaniami, brakiem pracy, możliwości realizacji, biedą.

>i jest przyczynkiem do negatywnej oceny rządzących (a jest)....

Zgoda. Jeśli jakieś zjawisko przybiera społeczny wymiar, to związki z formą rządów, władzą i polityką muszą być wzięte pod lupę. Emigracja nie jest tu wyjątkiem.

>to i ówczesna emigracja była przyczynkiem do oceny wówczas rządzących

Jak wyżej. I ocena ta dla władzy wypada negatywnie. Niczego w tej ocenie nie zmieni fakt ułatwienia procedur emigracyjnych, które w kontekście współczesnej Polski są raczej formą cynizmu.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.

#42
30-04-2015 13:24
 Ocena 5 na 5
DyktaFon (9281 punktów)Odp: Terapia szokowa się udała - pacjent zmarł
W odpowiedzi Burnham
Z wiary w bajki się wyrasta, a kto w wieku dojrzałym nadal wierzy w bajania o bogu, to sam sobie wystawia świadectwo (że zatrzymał się na etapie rozwoju dziecka...). Tak bym skomentował większość wypowiedzi...

>Polska jest dzisiaj krajem kolonialnym bardziej ze względu na mentalność aniżeli z powodu gospodarki. Niemcy są bogatsi od nas, to fakt, ale to jeszcze nie powód by im w pas się kłaniać czy ziemię sprzedawać. No ale Polacy to robią i to szczególnie Ci u szczytu władzy. A jak nie Niemcy to znowu Amerykanie, którym Sikorski lubi robić laskę. Natomiast Balcerowicza cenię wysoko bo nie wygląda na człowieka, który przypominałby Komorowskiego czy Tuska. To jest człowiek, który ma swoje zdanie i od wielu lat tego zdania nie zmienia. Nie jest nieomylny, ale ma swój rozum i przynajmniej o coś mu chodzi, a tego właśnie brakuje naszym "elitom". Balcerowicz jest człowiekiem z charakterem. Nie jest prawdą, że taki czy inny pomysł na gospodarkę zaprezentowany przez jakiegokolwiek człowieka determinuje całą społeczność do tego stopnia by tego właśnie jednego człowieka obwiniać za fatalną sytuację polskiego przemysłu. Tutaj chodzi niestety o mentalność, a nie reformy. A tak swoją drogą, w całym systemie szkolnictwa cały czas w najlepsze panuje PRL bez względu na to co Balcerowicz zrobił a czego nie zrobił. I to samo się tyczy kuratoriów oświaty czy państwowych firm związanych z surowcami strategicznymi polski.

Natomiast ideę tego cytatu w pełni podzielam... i teraz nie wiem, czy dać plus, cz minus? Jakieś sugestie?...

#43
30-04-2015 13:46
 Ocena 1 na 1
szarley (54912 punktów)Odp: Terapia szokowa się udała - pacjent zmarł
W odpowiedzi diogenes
>>Jeśli dziś emigracja jest złem ...
>A kiedy była dobrem?
Nigdy.

>Jak wyżej. I ocena ta dla władzy wypada negatywnie. Niczego w tej ocenie nie zmieni fakt ułatwienia procedur emigracyjnych, które w kontekście współczesnej Polski są raczej formą cynizmu.
Tak. Ja tylko upominam się o to aby każdą władzę oceniać jednakowo na podstawie tych samych kryteriów.

#44
30-04-2015 23:52
 Ocena 1 na 1
Sygnał (4252 punktów)Odp: Terapia szokowa się udała - pacjent zmarł
W odpowiedzi szarley
>Tak. Ja tylko upominam się o to aby każdą władzę oceniać jednakowo na podstawie tych samych kryteriów.

... a najdokładniejszym kryterium oceny władzy pod względem ekonomii jest dynamika wzrostu PKB PPP i długu publicznego. Za Gierka wypadało kiepsko, dlatego startowaliśmy w 89ym roku z PKB niemal dwa razy gorszym od Czech i wysokim długiem.

I nie ważne jak długo redaktor Agnosiewicz będzie to powtarzał, ale okres gierkowski dla Polski był kiepski.

#45
01-05-2015 10:43
 Ocena 4 na 4
diogenes (42753 punktów)Odp: Terapia szokowa się udała - pacjent zmarł
W odpowiedzi DyktaFon
>sami nie umiemy pracować (a raczej nie chce się nam...), tylko ktoś musi nas zmusić.

Sprzeciw. Potrafimy pracować. Tylko że praca to nie jest "robienie bokami", ale przede wszystkim nagroda za pracę. W ten sposób wychodzimy poza kontekst samej pracy, w jej organizację, system, państwo, itd. I tu jest pies pogrzebany. Czy uważasz, że miliony Polaków (i nie tylko) opuszcza kraj z lenistwa? To kwestia organizacji pracy na poziomie państwa.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.

1 2 3 4 5 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Gospodarka i ekonomia
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365