Racjonalista - Strona głównaDo treści
Korwin-Mikke - próba analizy mentalnej

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
03-05-2015 14:34VonM (709 punktów)Korwin-Mikke - próba analizy mentalnej
Ocena 1 na 9
W obliczu wyborów prezydenckich, kiedy kandydatury są chyba najbardziej groteskowe od 1918 roku, a także moich własnych przemyśleń, podjąłem próbę zanalizowania osobowości JKM-a. Będę tu zatem przechodził kaskadowo z punktu na punkt, bowiem są to powiązania sklejające się w jedno.

1. Wykorzystywanie własnej niewiedzy, bądź jej udawanie w celu manipulacji faktami. Słowo klucz: socjalista. Jak wiadomo, każdy kto zna choć podstawy łaciny zdaje sobie sprawę z wieloznaczności tego słowa. I w ten sposób JKM każdego, kto ma inne zdanie niż on nazywa "socjalistą". Nazywanie politycznych adwersarzy mianem tego, co się najbardziej krytykuje jest w polskiej polityce zjawiskiem dość powszechnym - zwłaszcza w chwili utraty ostatnich argumentów w dyskusji. W ten sposób Korwin najczęściej porównuje ludzi do Hitlera. To czy JKM nie zna pojęcia korporacjonizmu, który obowiązywał w Niemczech hitlerowskich na razie nie wiadomo. Wiadomo za to, że Hitler zdelegalizował związki zawodowe o czym Korwin albo nie wie (mniej prawdopodobne), albo boi się zrozumieć, że ktoś może go pogrążyć w dyskusji za pomocą tak prostego argumentu.

2. Łapanie za słówka - tak samo jak okrzyknął Hitlera socjalistą, tak samo zaskarżył Gawkowskiego do sądu za słowa o strzelaniu do "rabusiów" - "górników". Dlaczego to robi? Czyżby chciał zakrzyczeć brak argumentacji, aby jego wyznawcy, na prostocie emocji których bazuje nie doznali oświecenia?

3. Rzekomy antysocjalizm - czyżby? Jak to możliwe, żeby człowiek, który deklaruje "nienawiść" do socjalistów tak bardzo uwielbiał Władimira Putina? Z kolei jak to się dziej, że człowiek który opowiada się za zmniejszeniem roli państwa wytacza największą liczbę pozwów do sądu - czyli instytucji państwowej.

4. Udawana pewność siebie - otóż podstawą osoby pewnej siebie jest zdolność, że się tak wyrażę - szybkiego ripostowania. Jestem przekonany, że o wewnętrznej nieśmiałości Korwina może przekonywać fakt, że rzadko wnosi coś do dyskusji, a powtarza ciągle te same ograne, chwitliwe śpiewki typu "Jak Polska sięgała po Smoleńsk, było 500 urzędników i nie mieli komputerów." Zachowanie typowe dla ucznia prześladowanego przez starszych kolegów, który recytuje im teksty opracowane przez rodziców, co ma mu dodać pewności siebie.

5. Robienie z siebie indywidualności na podstawie powszechnych poglądów. Nie od dziś wiadomo, że biurokracja jest przerośnięta, ale Korwin robi z siebie nie wiadomo jakiego mędrca stwierdzając to, o czym wiedzą wszyscy.

6. Bazowanie na prymitywnych emocjach i genialne ogłuszanie podświadomości. Każdy zdaje sobie sprawę - podświadomie -, że np. ostatnio kiedy ropa taniała na potęgę obniżki cen paliw wynosiły grosz, dwa na tydzień, a kiedy trochę zaczęła drożeć podwyżki potrafiły sięgać 10 groszy dziennie. I jak więc jego wyznawcy wierzą, że pracodawca obciążony mniejszymi podatkami nagle zamieni się w świętego mikołaja i podaruje pracownikom pieniądze, które poszły by na ZUS.

7. Wybiórczość logiki i jej apragmatyczność - skoro podatek dochodowy jest karą za pracę, to w takim razie VAT jest karą za rozwijanie gospodarki. Porównywanie męskiego członka do pistoletu w kwestii legalizacji broni i inne wypowiedzi, które chociaż może są matematycznie logiczne, to jednak nie adekwatne do realiów świata.

8. Moralność - tutaj tekst "gdyby pan się znał na kobietach, wiedziałby, że zawsze się trochę gwałci". W sumie końskie zaloty, ale nie we wzorowych małżeństwach, a rzekomo tradycję tak propaguje Korwin.

Jak zatem odbieracie przytoczone przeze mnie fakty. Czy są to działania spontaniczne, czy wręcz przeciwnie - zaplanowane, żeby ludzie kierowali się zasadą "to brzmi tak niewiarygodnie, że aż prawdziwie."
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3
finerbijk (17282 punktów)Odp: Korwin-Mikke - próba analizy mentalnej
W odpowiedzi vifix
>Mnie zawsze zastanawiała ludzka głupota w tym aspekcie. Jak człowieka źle obsłużą w jednym sklepie to idzie do następnego, jak w drugim zachowają się podobnie to idzie do następnego itp. a w Polityce już nie.
W polityce jest tak, że jak jesteś w jednym sklepie, to mówią, że co prawda ceny są u nich wysokie i towar kiepski, ale jak pójdziesz to sklepu naprzeciw to cię na pewno okradną albo pobiją, a ludzie to łykają. Dopóki jako tako przędą, boją się zmian jak zarazy.

>Tak, wyobrażam sobie. Rządów Berlusconiego nie trzeba było sobie wyobrażać, więc nie wiem jaki miałbym mieć problem z wyobrażeniem sobie rządów Niesiołowskiego.
Berlusconi do czasu mógł sobie pozwalać na wybryki, bo miał za sobą potężne pieniądze, aparat, media, itd. Niesiołowski jest zbyt impulsywny, nie potrafi trzymać emocji na wodzy. Zawsze jest obawa, że ktoś taki może podejmować różne nieprzemyślane decyzje pod wpływem chwili.

>Choć zawsze słyszałem, że w polityce sukces osiągają ludzie wyraziści, a oni obaj tacy są.
Wyraziści i niewyraziści. Komorowski jest wyrazisty? Na sukces składa się wiele różnych czynników, a najbardziej chyba siła przeciwników wewnątrz i na zewnątrz partii.

vifix (2315 punktów)Odp: Korwin-Mikke - próba analizy mentalnej
W odpowiedzi finerbijk
>W polityce jest tak, że jak jesteś w jednym sklepie, to mówią, że co prawda ceny są u nich wysokie i towar kiepski, ale jak pójdziesz to sklepu naprzeciw to cię na pewno okradną albo pobiją, a ludzie to łykają. Dopóki jako tako przędą, boją się zmian jak zarazy.

Moim zdaniem oni nie o tyle boją się zmian co są zmanipulowani przez media i własne lenistwo. Im się po prostu nie chcę sprawdzić co dany kandydat sobą reprezentuje i co chce zmienić, a w mediach niszowi nie są często pokazywani. Mnie bawi taka postawa bo jak słyszę jak ktoś mówi głosuje na Bronka czy Dudę a potem mówi jaki w tym kraju syf bo paliwo po 5 zł a do lekarza musi czekać pół roku, to się zastanawiam po co on narzeka. Ludzie mają politykę w poważaniu do czasu gdy nie odciśnie ona na nich mocnego piętna, tak było z frankowiczami, którzy o polityce teraz wiedzą bardzo dużo a także z bohaterami programu państwo w państwie, którzy sami przyznawali się na kogo głosowali i jak bardzo tego żałują. No ale cóż, człowiek już taki jest, że zaczyna myśleć po błędach swoich a nie cudzych.

>Berlusconi do czasu mógł sobie pozwalać na wybryki, bo miał za sobą potężne pieniądze, aparat, media, itd. Niesiołowski jest zbyt impulsywny, nie potrafi trzymać emocji na wodzy. Zawsze jest obawa, że ktoś taki może podejmować różne nieprzemyślane decyzje pod wpływem chwili.

innymi słowy to kwestia zaplecza medialno-finansowego. Jeszcze pamiętam jak dziś słowa berlusconiego, o tym filmie nazistowskim, który był kręcony we Włoszech te wszystkie jego kochanki, operacje plastyczne itp. a i tak go wybierali
Zarówno Niesiołowski jak i Berlusconi to ludzie inteligentni i nie wydaje mi się aby podjeli decyzje sprzeczną z własnym interesem, nawet pod wpływem emocji.

>Wyraziści i niewyraziści. Komorowski jest wyrazisty? Na sukces składa się wiele różnych czynników, a najbardziej chyba siła przeciwników wewnątrz i na zewnątrz partii.

To są terminy subiektywne, wyrazistość z pewnością, moim zdaniem, pomaga przykuć choćby uwagę mediów, które bardzo skutecznie promują polityków.

1 2 3

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365