 |
Teoria Wielkiego Wybuchu? Czy to nie jest absurdalne? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 20-05-2015 18:07 | ŚwiatWedługNeo (44 punktów) | Teoria Wielkiego Wybuchu? Czy to nie jest absurdalne?
-3 na 3 | Teoria Wielkiego Wybuchu zakłada, że Wszechświat powstał z nieskończenie gęstej osobliwości. A na jakiej podstawie tak się uważa? I teraz uwaga! Na podstawie odkrycia, że przestrzeń kosmiczna się rozszerza. Powstało multum programów dokumentalnych i prac naukowych, które praktycznie uznają tą teorię za fakt. A co w przypadku, jeśli rozszerzanie się przestrzeni to tylko część cyklu w którym przestrzeń rozszerza się i kurczy nieznacznie (jak nasze płuca) w celu wyrównania napięć spowodowanych różnymi siłami kosmicznymi? I w końcu najważniejsza kwestia - Co było przed Wielkim Wybuchem? Jak dla mnie, ta teoria nie trzyma się kupy. Jest opracowana na podstawie skrawka wyciętego z całości i zwyczajnie niczego nie wyjaśnia, a tworzy pytania na które nie da się odpowiedzieć. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 | wsx666 (1067 punktów) | Odp: Teoria Wielkiego Wybuchu? Czy to nie jest absurdalne? | > > Większość naukowców przyjmuje, że osobliwość była nieskończenie gęsta, takie są zapisy i wzory.> Mylisz matematyczną teorię z fizyczną rzeczywistością. Nieskończoności nie występują w świecie rzeczywistym.To bardzo ciekawa kwestia, i jako taka nieskończoność odnosi się w zasadzie do zagadnienia związanego z początkowym punktem, osobliwością która zaistniała jako taka na samym początku odmierzania czasu. Biorąc pod uwagę fakt, że we wszechświecie nic nigdy więcej nie powstało i z niego nie zniknęło, to sumując masę wszystkich jego elementów poznajemy początkową energię, która się pojawiła. Punkt w sam w sobie nie musiał być nieskończenie gęsty, a po prostu zaistniał wyrzut energii o określonej wartości, inną kwestią jest w czym on zaistniał i czy był początkiem wszystkiego, czy powstał w już istniejącej przestrzeni, w której możliwe jest istnienie wielu innych takich tworów. |
#32 2 na 2 | Fizyk (17637 punktów) | Odp: Teoria Wielkiego Wybuchu? Czy to nie jest absurdalne? | > Biorąc pod uwagę fakt, że we wszechświecie nic nigdy więcej nie powstało i z niego nie zniknęło, to sumując masę wszystkich jego elementów poznajemy początkową energię, która się pojawiła.Ta suma jest zerowa. |
#33 1 na 1 | Brzostowski (7067 punktów) | Odp: Teoria Wielkiego Wybuchu? Czy to nie jest absurdalne? | > >> Nieskończoności nie występują w świecie rzeczywistym.> > Skąd wiesz?> Z doświadczenia.Ryzykowne. Z doświadczenia można co najwyżej wywnioskować, że nie ma dowodów naukowych na istnienie nieskończoności, jednak w przypadku neiskończoności to ryzykowne, bo gdyby ona istniała to wiadomo, że istnieje duża szansa na brak możliwości jej zbadania przez człowieka. Co więcej jednak jest ona brana pod uwagę przez naukowców jako możliwa do istneinia ponieważ ją rozważają, byliby idiotami przyjmjac coś w równaniach i teoriach wiedząc, że tego nie ma. Doświadczenie też wskazuje Fizyk, że NIC nie istnieje, a Ty coś tam gawędziłęś swego czasu o świecie z niczego? A nie lepiej to być w sprawach neiskończoności bardziej ostrożnym? Dobrze wiesz przy tym pojeciu nauka nie daje sobie rady z opisem świata. A Ty ferujesz wyroki.
Ignoruję Bogusławskiego i rafała73 |
| Brzostowski (7067 punktów) | Odp: Teoria Wielkiego Wybuchu? Czy to nie jest absurdalne? | > > Biorąc pod uwagę fakt, że we wszechświecie nic nigdy więcej nie powstało i z niego nie zniknęło, to sumując masę wszystkich jego elementów poznajemy początkową energię, która się pojawiła.> Ta suma jest zerowa.> To też wiesz z doświadczenia? Czy z równań? Dlaczego to co jest w jednych równaniach, a nie jest doświadczalnie odkryte uznajesz za na pewno nieistniejace rzeczywiście (nieskończoność), a to co w innych (zero) za możliwe lub wręcz pewne? Czy to nie wiara?!
Ignoruję Bogusławskiego i rafała73 |
| wsx666 (1067 punktów) | Odp: Teoria Wielkiego Wybuchu? Czy to nie jest absurdalne? | > > Biorąc pod uwagę fakt, że we wszechświecie nic nigdy więcej nie powstało i z niego nie zniknęło, to sumując masę wszystkich jego elementów poznajemy początkową energię, która się pojawiła.> Ta suma jest zerowa.> Tak, zgadza się, tylko, że w tym momencie tworzy się kolejny paradoks, w którym czarno na białym widać, że w zasadzie nie istniejemy jako wszechświat w żaden realny sposób. To znaczy jeżeli suma składowa wszystkich energii równa się zero to wniosek może być tylko jeden. Wszechświat nigdy nie zaistniał w sposób jaki to sobie wyobrażamy i ilustrujemy, a jedyne to czego doświadczamy i obserwujemy to tylko iluzja, lub wątek poruszany wielokrotnie, symulacja. |
#36 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | Odp: Teoria Wielkiego Wybuchu? Czy to nie jest absurdalne? | > Ja nie tworzę nowej teorii, tylko zasugerowałem możliwość alternatywy, bo takie pojęcia jak nieskończona gęstość czy twierdzenie, że długo, długo nie było nic, a potem samo z siebie się pojawiło, są dla mnie nielogiczne.> I tu poruszyłeś jednocześnie wiele kwestii. Będę się starał określić, nie wyszukując pojęć i języka nauki, niemniej w sposób plebejski, prostacki, upraszczając, wyłożyć to jak ja to rozumiem. Trzeba uprzytomnić sobie w pierwszym rzędzie, że pojęcie nieskończonej masy nie istnieje. Masa czyli materia ma określoną, skończoną wielkość i ma początek w cząstkach mniejszych jak atomy (tu fizyka kwantów się kłania), kwantów czyli najmniejszych porcji energii. Być może to nawiedziło Einsteina do stwierdzenia, że energia jest równoważna masie pomnożonej przez jedyną stałą we Wszechświecie, jaką jest prędkość światła (podniesioną do kwadratu). Wzrost więc masy następuje kosztem malejącej energii. Cały czas mówimy o wielkościach niewyobrażalnie wielkich dla człowieczych pojęć. Materia cechuje się wytworzeniem grawitacji (wg. Newtona) czyli nowocześniej (wg Einsteina) wywołuje zakrzywienie przestrzeni. A ponieważ przestrzeń jest nierozerwalnie związana z czasem, więc zakrzywieniem czaso-przestrzeni. Co mogło być na początku? Można przybliżać się do zagadnienia tylko skrupulatnymi badaniami zachowań i zjawisk związanych z czarnymi dziurami w Kosmosie. Dlatego czarnymi gdyż czarne dziury swą masą powodują takie zakrzywienie czaso-przestrzeni, że zatrzymuje/zamyka drogę ucieczki promieniowaniu widzialnemu ludzkiemu oku. Promieniowanie "porusza się/biegnie" w zamkniętej czaso-przestrzeni przez czarną dziurę. Jeśli promieniowaniu, to i musi dziać się z czasem (bardzo dowcipnie paradoksy czasowe opisał S. Lem w opowiadaniach o pilocie Pirx'ie). Co się więc dzieje w takiej dziurze? Nie wiemy. To znaczy, że wlecieć tam można, lecz drogi powrotu już nie ma. Granicę nieprzekraczalną tworzy tzw. horyzont zdarzeń, zza którego nie ma powrotu, którego promień zależny jest od masy czarnej dziury (tzw. promień Schwarzschilda). Nie wiemy na pewno też, jak wygląda postać osobliwa materii "ściśniętej/zbitej" do wielkości kuleczki w pojęciu kosmicznym. Jeśli wyobrazić sobie początek Wszechświata jako jedną czarną dziurę ["punktową" materię(?) ale energię na pewno], to "na zewnątrz" tej dziury (dla hipotetycznego obserwatora) nie było nic. Dosłownie! Wszystko było "w środku" tej dziury. Nie było przestrzeni- to i obserwatora nie mogło być (no bo w jakiej przestrzeni by się znajdował?), nie było materii tworzącej skupiska, nie było więc i czasu. Trudno więc powiedzieć sobie jak długo trwał stan tworzenia się Wszechświata przed Wielkim Wybuchem. Nie było czasu a więc i żadnej miary do jego mierzenia (mierzyć to porównywać z jakimś przyjętym wzorcem). Wyjaśniają to transformaty Lorentza jeszcze przed Einsteinem. Najnowsze badania wykrywają jednak, że czarne dziury promieniują i to promieniowaniem "twardym". W.W. musiał więc być na początku wybuchem energetycznego promieniowania. Co było zaczynem takiego zdarzenia, nie wiemy jeszcze, co nie oznacza, że dociekliwość ludzkiego umysłu tego nie odkryje (ja w to wierzę). Szokujące jest to, ze obserwowalny teraz ogromny Kosmos był skupiony w jednym miejscu (też nie wiemy w jakim bo nie było przestrzeni) i powstał z powodu przypadku powodującego lawinę zdarzeń (tworzenie się materii, antymaterii oraz czaso-przestrzeni) w efekcie których wyzwoliła się przeogromna energia przeistaczająca się w materię tworząca obecny Wszechświat, czym melduje "stygnięciem" Wszechświata (spadek energii na rzecz masy- w tej chwili do ok 2,7 st. K.). Tak na marginesie. Swawolne umysły rozważają, w oparciu o taką interpretację, możliwość powstawania równolegle innych Wszechświatów z ich czaso-przestrzennymi przymiotami. Lecz nigdy się tego nie dowiemy jako że nigdy nie będziemy w stanie wyjść z "naszej" przestrzeni. Nazwiska uczonych podałem dla tych co są ciekawi czegoś więcej i mogą zajrzeć do Wiki. Pozdrawiam.
Ich bin besser als mein Ruf |
| ŚwiatWedługNeo (44 punktów) | Odp: Teoria Wielkiego Wybuchu? Czy to nie jest absurdalne? | > >Ja nie tworzę nowej teorii, tylko zasugerowałem możliwość alternatywy, bo takie pojęcia jak nieskończona gęstość czy twierdzenie, że długo, długo nie było nic, a potem samo z siebie się pojawiło, są dla mnie nielogiczne.> >> I tu poruszyłeś jednocześnie wiele kwestii. Będę się starał określić, nie wyszukując pojęć i języka nauki, niemniej w sposób plebejski, prostacki, upraszczając, wyłożyć to jak ja to rozumiem.> Trzeba uprzytomnić sobie w pierwszym rzędzie, że pojęcie nieskończonej masy nie istnieje. Masa czyli materia ma określoną, skończoną wielkość i ma początek w cząstkach mniejszych jak atomy (tu fizyka kwantów się kłania), kwantów czyli najmniejszych porcji energii. Być może to nawiedziło Einsteina do stwierdzenia, że energia jest równoważna masie pomnożonej przez jedyną stałą we Wszechświecie, jaką jest prędkość światła (podniesioną do kwadratu). Wzrost więc masy następuje kosztem malejącej energii. Cały czas mówimy o wielkościach niewyobrażalnie wielkich dla człowieczych pojęć. Materia cechuje się wytworzeniem grawitacji (wg. Newtona) czyli nowocześniej (wg Einsteina) wywołuje zakrzywienie przestrzeni. A ponieważ przestrzeń jest nierozerwalnie związana z czasem, więc zakrzywieniem czaso-przestrzeni. Co mogło być na początku? Można przybliżać się do zagadnienia tylko skrupulatnymi badaniami zachowań i zjawisk związanych z czarnymi dziurami w Kosmosie. Dlatego czarnymi gdyż czarne dziury swą masą powodują takie zakrzywienie czaso-przestrzeni, że zatrzymuje/zamyka drogę ucieczki promieniowaniu widzialnemu ludzkiemu oku. Promieniowanie "porusza się/biegnie" w zamkniętej czaso-przestrzeni przez czarną dziurę. Jeśli promieniowaniu, to i musi dziać się z czasem (bardzo dowcipnie paradoksy czasowe opisał S. Lem w opowiadaniach o pilocie Pirx'ie). Co się więc dzieje w takiej dziurze? Nie wiemy. To znaczy, że wlecieć tam można, lecz drogi powrotu już nie ma. Granicę nieprzekraczalną tworzy tzw. horyzont zdarzeń, zza którego nie ma powrotu, którego promień zależny jest od masy czarnej dziury (tzw. promień Schwarzschilda). Nie wiemy na pewno też, jak wygląda postać osobliwa materii "ściśniętej/zbitej" do wielkości kuleczki w pojęciu kosmicznym. Jeśli wyobrazić sobie początek Wszechświata jako jedną czarną dziurę ["punktową" materię(?) ale energię na pewno], to "na zewnątrz" tej dziury (dla hipotetycznego obserwatora) nie było nic. Dosłownie! Wszystko było "w środku" tej dziury. Nie było przestrzeni- to i obserwatora nie mogło być (no bo w jakiej przestrzeni by się znajdował?), nie było materii tworzącej skupiska, nie było więc i czasu. Trudno więc powiedzieć sobie jak długo trwał stan tworzenia się Wszechświata przed Wielkim Wybuchem. Nie było czasu a więc i żadnej miary do jego mierzenia (mierzyć to porównywać z jakimś przyjętym wzorcem). Wyjaśniają to transformaty Lorentza jeszcze przed Einsteinem. Najnowsze badania wykrywają jednak, że czarne dziury promieniują i to promieniowaniem "twardym". W.W. musiał więc być na początku wybuchem energetycznego promieniowania. Co było zaczynem takiego zdarzenia, nie wiemy jeszcze, co nie oznacza, że dociekliwość ludzkiego umysłu tego nie odkryje (ja w to wierzę). Szokujące jest to, ze obserwowalny teraz ogromny Kosmos był skupiony w jednym miejscu (też nie wiemy w jakim bo nie było przestrzeni) i powstał z powodu przypadku powodującego lawinę zdarzeń (tworzenie się materii, antymaterii oraz czaso-przestrzeni) w efekcie których wyzwoliła się przeogromna energia przeistaczająca się w materię tworząca obecny Wszechświat, czym melduje "stygnięciem" Wszechświata (spadek energii na rzecz masy- w tej chwili do ok 2,7 st. K.). Tak na marginesie. Swawolne umysły rozważają, w oparciu o taką interpretację, możliwość powstawania równolegle innych Wszechświatów z ich czaso-przestrzennymi przymiotami. Lecz nigdy się tego nie dowiemy jako że nigdy nie będziemy w stanie wyjść z "naszej" przestrzeni. Nazwiska uczonych podałem dla tych co są ciekawi czegoś więcej i mogą zajrzeć do Wiki. Pozdrawiam.Dzięki za wyczerpującą odpowiedź. swiatwedlugneo.blogspot.com/ |
| Wenancjusz (16441 punktów) | Odp: Teoria Wielkiego Wybuchu? Czy to nie jest absurdalne? | > >pytam: widział ktoś, gdzieś kiedyś takie cóś jak nieskończona gęstość?> -∞ + ∞ = 0Błąd rozumowania, sofizmat. Jak możesz przypisywać pojęciu gęstości wartość ujemną? Nawet w najśmielszych rozważaniach fizyczno-matematycznych nie można zakładać ujemnej gęstości, czyli jej masy. Nie chcę wulgaryzować, ale zaraz mi się rodzi pomysł na wieczną trzeźwość. Wypijam 1/2 litra alkoholu, na to -(1/2) litra (nie wiem jak nawet to nazwać. Antyalkohol, czy też ujemny alkohol o ujemnej gęstości) i w efekcie jestem zawsze trzeźwy przez niekończoność. Poza tym jest to tak absurdalne jak działania na zerach. No cóż, nie zbadane są drogi jakimi chodzi ludzki umysł.
Ich bin besser als mein Ruf |
#39 1 na 1 | sebg (208 punktów) | Odp: Teoria Wielkiego Wybuchu? Czy to nie jest absurdalne? | > Teoria Wielkiego Wybuchu zakłada, że Wszechświat powstał z nieskończenie gęstej osobliwości. A na> jakiej podstawie tak się uważa? I teraz uwaga! Na podstawie odkrycia, że przestrzeń kosmiczna się> rozszerza. Ach ciągle się pojawiają wątki takie jak ten, rozumiem, że dla niektórych współczesne teorie naukowe mogą wydawać się podejrzane czy pozbawione logiki, podejrzewam, że jest tak, ponieważ dzisiejsza fizyka nierzadko dotyczy zjawisk, które z widzenia ludzkiej istoty są niezauważalne, dotyczą skal, które nie dotyczą naszego codziennego doświadczenia, czy to ogromne prędkości bliskie szybkości światła, czy zjawisk fizyki kwantowej, zasady panujące w tych skalach mogą wydać się nam nielogiczne, ale dzieje się tak tylko dla tego, że nie obserwujemy ich w naszym codziennym doświadczeniu co nie oznacza, że są one nielogiczne. Postanowiłem podać kilka linków do ciekawych materiałów które mogą pomóc. Lawrence M. Krauss universe from nothing.Inflation & the Universe in a Grapefruit - Sixty Symbols |
#40 1 na 1 | sebg (208 punktów) | Odp: Teoria Wielkiego Wybuchu? Czy to nie jest absurdalne? | > Tak, zgadza się, tylko, że w tym momencie tworzy się kolejny paradoks, w którym czarno na białym widać, że w zasadzie nie istniejemy jako wszechświat w żaden realny sposób.W jaki sposób określasz realność? > To znaczy jeżeli suma składowa wszystkich energii równa się zero to wniosek może być tylko jeden. Wszechświat nigdy nie zaistniał w sposób jaki to sobie wyobrażamy i ilustrujemy, a jedyne to czego doświadczamy i obserwujemy to tylko iluzja, lub wątek poruszany wielokrotnie, symulacja.Takie wnioski wcale z tego stwierdzenia nie wynikają. To, że wszechświat powstał inaczej niż sobie to wyobrażamy, nie ma nic wspólnego z jego realnością, nawet jeśli jest symulacją, to nie ma to żadnego dla nas znaczenia, nadal jest tak samo realny. Co masz na myśli mówiąc, że jest iluzją? Przyznam że wszechświat jako symulacja wydaję się być dość ciekawą hipotezą, ale osobiście mam z nią pewien problem, ponieważ prowadzi do nieskończonego regresu, jeżeli my jesteśmy symulacją, to czym jest wszechświat istot, które te symulacje stworzyły, może też symulacją? i tak dalej, wydaje się, że musiała istnieć pierwotna cywilizacja żyjąca w tym prawdziwym wszechświecie, ale mimo to nadal będzie istniał ten sam problem, jak powstał ten ich prawdziwy wszechświat? zresztą jeśli symulacja jest super dokładna, to jego początki musiałyby być takie jak naszego. |
lumbago (2520 punktów) (zablokowany) | Odp: Teoria Wielkiego Wybuchu? Czy to nie jest absurdalne? | > Przyznam że wszechświat jako symulacja wydaję się być dość ciekawą hipotezą, ale osobiście mam z nią pewien problem, ponieważ prowadzi do nieskończonego regresu, jeżeli my jesteśmy symulacją, to czym jest wszechświat istot, które te symulacje stworzyły, może też symulacją?Całkiem logiczne. www.simulation-argument.com/simulation.html |
| Aleksander Bogucki (18 punktów) | Odp: Teoria Wielkiego Wybuchu? Czy to nie jest absurdalne? | Jest trochę dowodów wspierających ta teorię : Promieniowanie tła, oddalanie się galaktyk, proporcje pierwotnych pierwiastków
Czas jest powiązany z przestrzenią - pytanie co było przed, jest pozbawione sensu, skoro czas powstał w momencie wielkiego wybuchu
Ale w końcu to tylko teoria - nie jedyna święta prawda objawiona. Może kiedyś naukowcy dojdą do wniosku że inna teoria lepiej tłumaczy istnienie naszego uniwersum. |
1 2 3 Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|