 |
Eutanazja dla każdego - czemu nie? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 22-05-2015 01:06 | olson (9993 punktów) (zablokowany) | Eutanazja dla każdego - czemu nie?
4 na 6 | Skoro nie pchałem się na ten świat, to dlaczego muszę przymusowo na nim żyć? To jest przecież niewolnictwo. Oczywiście można popełnić samobójstwo, ale to nie jest takie proste i nie jest dobrze widziane np przez rodzinę, która będzie egoistycznie cierpieć zamiast stwierdzić z empatią, że ten kto się zabił podjął taką decyzję, bo dla niego tak jest lepiej. Dlaczego nie mogę pójść do firmy wykonującej eutanazję i zapłacić sobie za śmierć? Ciekaw jestem jakie argumenty za tym stoją bo im dłużej się zastanawiam, tym bardziej dochodzę do wniosku, że ludzie, którzy są przeciwko eutanazji to debile. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Dalej..#76 1 na 1 olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: Eutanazja dla każdego - czemu nie? | > Oczywiście, że ich uczucia się liczą - szczęśliwy pracownik jest wydajniejszy Ale nieszczęśliwy jest wydajniejszy niż brak pracownika  > >To są marginalne sprawy kiedy ktoś jest nieszczęśliwy. Jeśli ktoś ma nastrój -90/-100 to brak ubrań i głód spowoduje, że będzie to -95/-100 więc wielkiej różnicy nie ma. Nie żyjemy po to żeby żryć i chodzić ładnie ubranym.> Ale ja mówię o czym innym - mówię o znalezieniu własnego sensu życia (bo uniwersalnego nie ma). Jeżeli nie potrafisz być szczęśliwy z własnym życiem, może warto postarać się, aby życie innych stało się lepsze, może to dałoby szczęście i tobie i im. Wielu ludzi spełnia się jako wolontariusze.Gdyby każdy był nieszczęśliwy i pomagałby innym, którzy byliby nieszczęśliwi to po co jakakolwiek pomoc skoro dalej wszyscy są nieszczęśliwi?  Ja nie mam zamiaru nikomu pomagać skoro nikt inny nie sprawi, że będę szczęśliwy. Tzn pomagam ludziom tak czy siak, z obowiązku, ale obu stronom daje to chwilowe poczucie ulgi, a nie szczęście. > >To do czego jeszcze mnie tak egoistycznie potrzebują, że chcieliby mnie trzymać przy niewolniczym życiu i ignorują moje pragnienia, emocje, potrzeby?  > A jakie twoje pragnienia i potrzeby pozostają niezaspokojone? Jakie emocje są ignorowane, albo raczej - czy szukasz pomocy w walce z tymi emocjami?Napisałem to w pierwszej osobie żeby lepiej zobrazować przykład, ale tak naprawdę nie chodzi o żadne moje potrzeby. Napisałem to ogólnie. > >Ale to jest utopia. Gospodarka rządzi się swoimi prawami.> Chciwość nie powinna być jednym z praw gospodarki. Po co prezesowi banku albo sportowcowi dochód rzędu milionów dolarów miesięcznie? Na co to zużywa? Dzięki tej kasie można by zwiększyć pensje, a tym samym standard życia i poziom szczęścia, wielu jego pracowników.Nieprawda. To nie nasz interes ile zarabiają inni. Musi istnieć możliwość bycia bogatym jako motywacja dla ludzi, którzy potem tworzą nowe miejsca pracy, nowe rozwiązania technologiczne itd. Trzymanie pieniędzy w skarpecie po prostu się nie opłaca, a pieniądze puszczane w obrót przez bogaczy są wykorzystywane przez całość społeczeństwa. Problem nie polega na rozwarstwieniu, bo ono jest naturalne i dobre. Problem polega na życiu na granicy ubóstwa wielu ludzi, braku dostępu do leczenia, niewolniczej pracy przez większość dnia żeby potem nie mieć na nic czasu. Myślę, że te problemy są nie do rozwiązania dopóki jest tylu ludzi na świecie i jest potrzeba istnienia górników, hutników, szambonurków itd. > >Z tej wypowiedzi wynika, że nie liczą się moje uczucia tylko muszę niewolniczo pracować dla społeczeństwa bo już się urodziłem i muszę cierpieć po to żeby inni mieli lepiej.> Nie, to jest egoistyczne, bo zamiast zatroszczyć się, żeby wszystkim było jakoś lepiej, wolałbyś uciec. Nie obchodzą cię uczucia innych - ważne jest tylko to, żeby twoje cierpienie się skończyło.Przypominam, że cały czas piszemy o sytuacji, z której nie ma wyjścia i szczęście jest niemożliwe. Czyli inni chcą żebym żył i był nieszczęśliwy bo to dla nich lepsze niż brak mnie czyli korzyści jakie inni ze mnie czerpią. Nie jestem Chrystusem żeby cierpieć za innych, którzy i tak mi nie pomogą. To oni są egoistami, a Ty teraz próbujesz odwrócić kota ogonem. |
olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: Eutanazja dla każdego - czemu nie? | > >>Korzystałeś z edukacji przez to społeczeństwo zafundowanej?> >Nie. Rodzice mi ją fundowali.> Zbudowali szkołę> wykształcili nauczycieli?O czym Ty znowu piszesz? Co to ma do rzeczy? > >>Korzystasz ze zbudowanych przez to społeczeństwo dróg, linii kolejowych, lotnisk?> >Tak, ale to nie ma nic do rzeczy.> Dlaczego?!> To ma wiele do rzeczy. Pokolenia budowały to z czego korzystasz na codzieńNo i co z tego?! Co mi z tego, że korzystam skoro nie daje mi to szczęścia? > >>Ochrania Cię finansowana przez to społeczeństwo policja> >Tak, ale to także ma niewiele do rzeczy.> Dlaczego? Dzięki temu możesz chodzić bezpiecznie po ulicach, a Twój dom nie musi być twierdząTaa, Polska i bezpieczne chodzenie po ulicach  > >Poza tym policja za moje pieniądze ściga ludzi palących trawkę, której jestem fanem i chciałbym żeby to było legalne.> Masz prawa wyborcze?Mam i co z tego wynika? Ano nic bo i tak mój głos nic nie znaczy. > >>Wspierają Cię w konflikcie z ubezpieczycielem czy niesolidnym dostawcą państwowe sądy?> >Nie do końca. Uważam, że stan polskiego sądownictwa jest słaby.> Jest, ale to wymaga poprawy a nie zaoraniaZgadzam się, że wymaga poprawy. Przede wszystkim trzeba oczyścić sądy z ludzi, którzy pracowali tam przed 1989, a następnie ustalić tak wysokie pensje i tak wielkie kary za łapówki żeby nikomu nie opłacała się korupcja. > >>Masz obywatelskie prawa = masz też obywatelskie powinności.> >Nie mam.> Prawa masz, na obowiązki się wypinasz? Współczuję Twoje żonieNie mam żony. To nie jest coś co społeczeństwo by mi zapewniło  Prawa, które mam są ograniczone w stosunku do praw, które chciałbym mieć i uważam, że mi się należą. Na dodatek społeczeństwo nic mi nie daje, chyba że daje tak jak pan niewolnikowi jakieś pierdoły żeby zamknąć mu gębę i odebrać prawo do narzekania. > >>Nawet jeśli w obcym kraju mieszkasz, masz też wobec jednej z tych społeczności obowiązki i jesteś częścią tego społeczeństwa> >Niekoniecznie.> Nie przekonałeś mnie jednym słowemTak jak Ty mnie. > >>Nie podobają Ci się w nim prawa? rządy? Wolno Ci głosować i wybrać kogo zechcesz, wolno Ci kandydować> >Nie robisz tego? znaczy popierasz to co jest i tych którzy rządzą> >To demagogia.> Nie. To korzystanie z obywatelskich praw> Naprawdę wolno Ci.Nie. Mój głos NIC NIE ZNACZY. > To jest chore, ale czy całkowita prywatyzacja zdrowotnej służby to zmieni na lepsze?> Co z obowiązkiem ubezpieczeniowym? Co z państwowym nadzorem nad ubezpieczycielami?To czy ktoś się ubezpieczy to jego prywatna sprawa. Kto się nie ubezpieczy poniesie tego konsekwencje. Prywatyzacja na pewno zmieni to na lepsze, ale to jeszcze nie znaczy, że będzie dobrze. Coś takiego jak DOBRZE to moim zdaniem utopia tworzona głównie przez polityków oszustów i idealistów. Zawsze będzie źle, ale może być lepiej lub gorzej i prywatyzacja to będzie mniejsze zło niż państwowa służba. Oczywiście państwo powinno być instytucją, która dba o uczciwą konkurencję i chroni wolny rynek przed oszustwami. |
#78 1 na 1 olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: Eutanazja dla każdego - czemu nie? | > 1 .... a więc korzystanie z RP upoważnia mnie do czynienia założenia, że rozmawiam z absolwentem publicznej szkoły> 2 Nawet absolwenci prywatnych szkół korzystają z państwowej edukacji. Ich nauczyciele chyba mają skończone jakieś uniwersytety> 3 Mowa jest o prawach/powinnościach/bytowaniu społecznym. Szkoła to także społeczeństwoChodziłem do prywatnej podstawówki, a później edukacja w państwowych szkołach i tak była zapłacona w podatkach. Do tego dochodzą drogie podręczniki, a wydawcy często zmieniają szczegóły żeby nie dało się kupić używanych. Do tego jeszcze dochodzą zajęcia dodatkowe, za które się płaci. > >Ale nawet gdyby tak nie było, państwo stwarza przymus uczęszczania do szkoły,> i słusznie. Może w większości krajów przesadnie do 18 roku życia, ale obowiązek szkolny nikomu jeszcze nie zaszkodził, a najmniej społeczeństwu jako całościZgoda, ale to nie państwo powinno decydować o tym czego dzieci i młodzież się uczą. > >Jeśli obowiązki są nałożone siłą, to nie istnieje powód, dla którego powinno się je traktować poważnie.> To i praw nie należy traktować poważnie. A niektóre z nich Ci też siłą narzucono. Np w PZP w Twojej gminie masz gwarancję, że nikt metr od Twoich okien nie postawi świńskiej farmy, np policja patroluje Twoją ulicę, np inspekcja sanitarna za Ciebie sprawdza czy kelner na gronkowca, leśna administracja robi drogi pożarowe....Wielką łaskę mi robią, że za moje podatki mam jakieś tam prawa, ale i tak moje pieniądze są mi odbierane pod przymusem jako haracz, a następnie niekorzystnie lokowane. Ja sam bym je lepiej ulokował. I tak to robię, ale płacę podwójnie bo mam swoje inwestycje plus państwowa składka emerytalna. Płacę za prywatne wizyty u lekarzy i leki oraz podatki na to żebym miał to niby za darmo. Płacę na bezpłatną edukację (ale paradoks  ), a i tak muszę dopłacać. W SOCJALIZMIE PŁACIMY PODWÓJNIE i to jest fakt. Poza tym moje pieniądze idą na cele, na które nie chcę żeby szły np łapanie ludzi palących trawkę, a ja wolałbym ulokować swoje prywatne pieniądze na walkę o legalizację  Jeśli chodzi o społeczeństwo to sto razy bardziej wolałbym żebyśmy sami sobie ustalali na co chcemy wydawać pieniądze i żeby państwo stało na straży wolności jednostki, a nie swoich interesów rzucając ochłap motłochowi żeby zamknąć im gęby. |
| szarley (54913 punktów) | Odp: Eutanazja dla każdego - czemu nie? | > >>>Korzystałeś z edukacji przez to społeczeństwo zafundowanej?> >>Nie. Rodzice mi ją fundowali.> >Zbudowali szkołę> wykształcili nauczycieli?> O czym Ty znowu piszesz? Co to ma do rzeczy?O edukacji, którą zawdzięczasz wysiłkowi społeczeństwa Nawet jeśli kończyłeś prywatną podstawową szkołę, to w niej uczyli nauczyciele, którzy skończyli państwowe uniwersytety > >>>Korzystasz ze zbudowanych przez to społeczeństwo dróg, linii kolejowych, lotnisk?> >>Tak, ale to nie ma nic do rzeczy.> >Dlaczego?!> >To ma wiele do rzeczy. Pokolenia budowały to z czego korzystasz na codzień> No i co z tego?! Co mi z tego, że korzystam skoro nie daje mi to szczęścia?Jak nie będzie dóbr kultury, dróg, szkół, lotnisk, tworzonych pokoleniami, to będziesz szczęśliwszy? > >>>Ochrania Cię finansowana przez to społeczeństwo policja> >>Tak, ale to także ma niewiele do rzeczy.> >Dlaczego? Dzięki temu możesz chodzić bezpiecznie po ulicach, a Twój dom nie musi być twierdzą> Taa, Polska i bezpieczne chodzenie po ulicach Bez Policji będzie bezpieczniej? > >>Poza tym policja za moje pieniądze ściga ludzi palących trawkę, której jestem fanem i chciałbym żeby to było legalne.> >Masz prawa wyborcze?> Mam i co z tego wynika? Ano nic bo i tak mój głos nic nie znaczy.Nic? Dokładnie tyle samo co innych obywateli. Nic mniej! > >>>Masz obywatelskie prawa = masz też obywatelskie powinności.> >>Nie mam.> >Prawa masz, na obowiązki się wypinasz? Współczuję Twoje żonie> Nie mam żony. To nie jest coś co społeczeństwo by mi zapewniło Prawa, które mam są ograniczone w stosunku do praw, które chciałbym mieć i uważam, że mi się należą.Jakież to prawa Ci się należą, których nie masz (a do których upoważniają Cię podejmowane obowiązki) > Na dodatek społeczeństwo nic mi nie daje, chyba że daje tak jak pan niewolnikowi jakieś pierdoły żeby zamknąć mu gębę i odebrać prawo do narzekania.Już Ci sygnalizowałem co Tobie społeczeństwo dało. Jeśli to jest nic.... > >Nie przekonałeś mnie jednym słowem> Tak jak Ty mnie.Nie użyłem jednego słowa. > >>>Nie podobają Ci się w nim prawa? rządy? Wolno Ci głosować i wybrać kogo zechcesz, wolno Ci kandydować> >>Nie robisz tego? znaczy popierasz to co jest i tych którzy rządzą> >>To demagogia.> >Nie. To korzystanie z obywatelskich praw> >Naprawdę wolno Ci.> Nie. Mój głos NIC NIE ZNACZY.Powtórzę, tyle samo ile innych obywateli. Chciałbyś aby znaczył więcej? Uzasadnij to |
| szarley (54913 punktów) | Odp: Eutanazja dla każdego - czemu nie? | > Chodziłem do prywatnej podstawówki, a później edukacja w państwowych szkołach i tak była zapłacona w podatkach.1 Nie była. Podatki płacisz dopiero pracując. Do tego czasu Twoi rodzice ... spłacali swoją edukację 2 Pisałem już. Nawet w prywatnej szkole korzystasz z państwowej edukacji. Państwowe uniwersytety kształciły Twoich nauczycieli (znając polskie prywatne uczelnie, nie chciałbym chodzić do szkoły w której uczą nauczyciele bez państwowego uniwersytetu > Do tego dochodzą drogie podręczniki, a wydawcy często zmieniają szczegóły żeby nie dało się kupić używanych. Do tego jeszcze dochodzą zajęcia dodatkowe, za które się płaci.Jestem zwolennikiem likwidacji barier w dostępie do edukacji, pisałem o tym wielekroć. Tanie podręczniki, tanie akademiki, tanie bilety na dojazd, stypendia za wyniki w nauce, tanie szkoły muzyczne, kursy i kluby sportowe > >>Ale nawet gdyby tak nie było, państwo stwarza przymus uczęszczania do szkoły,> >i słusznie. Może w większości krajów przesadnie do 18 roku życia, ale obowiązek szkolny nikomu jeszcze nie zaszkodził, a najmniej społeczeństwu jako całości> Zgoda, ale to nie państwo powinno decydować o tym czego dzieci i młodzież się uczą.A kto? Bez matury opartej o państwowy program, trzeba wprowadzić egzaminy na uczelnie. To może być dobre, ale... > >>Jeśli obowiązki są nałożone siłą, to nie istnieje powód, dla którego powinno się je traktować poważnie.> >To i praw nie należy traktować poważnie. A niektóre z nich Ci też siłą narzucono. Np w PZP w Twojej gminie masz gwarancję, że nikt metr od Twoich okien nie postawi świńskiej farmy, np policja patroluje Twoją ulicę, np inspekcja sanitarna za Ciebie sprawdza czy kelner na gronkowca, leśna administracja robi drogi pożarowe....> Wielką łaskę mi robią, że za moje podatki mam jakieś tam prawa, ale i tak moje pieniądze są mi odbierane pod przymusem jako haracz, a następnie niekorzystnie lokowane.1 Nie znam innego sposobu jak przymusowe pobieranie podatków 2 masz prawa wyborcze, współdecydujesz o tym jak dzielić wspólny tort > Ja sam bym je lepiej ulokował.Kandyduj, Twoje prawo > Jeśli chodzi o społeczeństwo to sto razy bardziej wolałbym żebyśmy sami sobie ustalali na co chcemy wydawać pieniądze i żeby państwo stało na straży wolności jednostki, a nie swoich interesów rzucając ochłap motłochowi żeby zamknąć im gęby.Nie chcę Cię martwić, ale w ultraliberalizmie, powszechność biedy spowoduje gorsze skutki |
| Spring (1174 punktów) | Odp: Eutanazja dla każdego - czemu nie? |
> No to sam przynoszę kasę, płacę za usługę i mam. Na pewno bardziej profesjonalnie niż gdybym chciał się sam zabić Podobnie jak sam się nie operuję, ani nie buduję sobie domu.Rozumiesz chyba, o co prosisz? Osoba ma Cię pozbawić życia, świadomie! > >>Ludzie często chcą się zabić, ale się boją [...]> >Interesujący rodzaj moralności - pomagać tchórzom w ucieczce przed życiem.> Nie no, lepiej zmuszać ich do cierpienia i nazwać tchórzami bo nie chcą cierpieć Sama świadomość, że ktoś myśli tak jak Ty jest dla mnie smutna... A nazywanie samobójcy tchórzem to pochodna stereotypu, który nie wiadomo skąd się wziął, ale chyba wymyślił to jakiś psychopata. Większość żyjących nie ma na tyle odwagi żeby się zabić.Halo?! Piszesz, że się boją, ja odpowiedam, że tchórze, więc co jest nie tak? > Jeśli przeżycie wiąże się z cierpieniem to lepiej umrzeć. Ty naprawdę wierzysz tak jak katolicy w to, że życie jest wartością samą w sobie nawet jeśli leży się sparaliżowanym i nie można nic powiedzieć?Nawet katolicy nie wierzą, że życie powinno być usłane różami, a Ty, tak? > >>Utrzymywanie ludzi przy życiu jako niewolników swojego cierpienia to coś bardzo niehumanitarnego.> >Więc niech się zmierzą z cierpieniem jako ludzie wolni.> Czemu chcesz ich zmuszać do mierzenia się z cierpieniem?To była sugestia, a poza tym uwaga dotyczyła wolności, a nie cierpienia. > Szczęście jest częścią niektórych żyć, ale nie wszystkich.Człowiek jest kowalem swojego losu (i szczęścia). > >> Czy gdybyś widział jak Twoja ukochana osoba cierpi i płacze, prosi Cię o to żebyś ją zabił bo ona już nie może to wzruszyłbyś ramionami i powiedział jej żeby się czymś zajęła, poszła do pracy i dodałbyś, że nie jesteś jej winien pomocy?> Ominąłeś odpowiedź na pytanie.W takiej sytuacji bym ją wspierał na duchu, ale jest to sytuacja (z taką prośbą) mało prawdopodobna, gdyż dobieram sobie towarzystwo o podobnych poglądach. > >Ucieczka nie jest rozwiązaniem na dłuższą metę.> Ok, jeśli kiedyś Cię napadną to przypomnij sobie te słowaCzytaj ze zrozumieniem do końca. > Przecież piszemy teraz o sytuacji bez rozwiązania i wyborze między cierpieniem, a jego brakiem czyli śmiercią. Ty uważasz, że wtedy trzeba się zmierzyć z cierpieniem.Tak. Uważam, że nie należy tracić nadzieji do końca. > Ja na Twoim miejscu uważałbym żebyś nie musiał sprawdzać czy Twoje przekonania w praktyce są takie dobre. Per aspera ad astra.> >Czasem należy wybrać mniejsze zło.> I o tym jest ten wątek i moje postulaty.Tyle że mamy odmienne zdanie co do tego, co jest tym mniejszym złem. |
olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: Eutanazja dla każdego - czemu nie? | > 1 Nie była. Podatki płacisz dopiero pracując. Do tego czasu Twoi rodzice ... spłacali swoją edukacjęTworzysz tu jakieś błędne koło. Rodzice opłacali moją edukację, a ja będę opłacał edukację swoich dzieci jeśli będę je miał (w grę wchodzi tylko adopcja bo to ratowanie kogoś przed cierpieniem w domu dziecka, a własne dziecko skazałbym na cierpienie na tym złym świecie więc lepiej tego nie robić). Idąc Twoim tokiem rozumowania to kto opłacał edukację pierwszych ludzi, którzy edukowali się w systemie socjalistycznym? Zaburzasz tu przyczynowość tak jak robią to teiści. Podatki polegają na tym, że robi się publiczną ściepę, która jest pobierana w formie haraczu i potem dysponuje się tymi pieniędzmi. W momencie kiedy chodziłem do szkoły moi rodzice pracowali i kupowali. Wyobraź sobie taką sytuację, że sprzedajesz samochód, a ja chcę go od Ciebie kupić. Umawiamy się na 10 tys zł. Ale nagle przychodzi grupka nakoksowanych łysoli i mówią, że pobierają sobie 20% od tej transakcji w zamian za ochronę. W efekcie jeśli chcesz dostać 10 tys ja muszę zapłacić 12 tys. W przypadku państwa jest jeszcze taki myk, że aby pobierać haracze trzeba zatrudnić armię urzędników, zbudować im siedziby, zatrudnić pracowników, którzy obsługują tych urzędników (sprzątaczki, portierzy itd). Na samo dysponowanie pieniędzmi przepada spory procent. No dobra, a skąd ja mam te 12 tys żeby Ci zapłacić 10k i 2k dać za frajer tej bandzie? Pracuję i zarabiam. Umówiłem się z pracodawcą, że będzie mi płacił 5 tys zł miesięcznie. Państwo mówi, że pobierze sobie z tego haracz i będzie mnie karać za pracę. Pracodawca ma jeszcze gorzej bo jeśli więcej zarobi to większy procent mu zabiorą (podatek progresywny). Wiéc gość tnie pensje, redukuje zatrudnienie, a jego firma ma mniejsze przychody i dlatego umawiam się z nim na 5 tys zł, a nie na 7 tys. A dostaję jeszcze mniej bo odprowadzają mi z tego kasę na różne przymusowe rzeczy, na które i tak muszę zapłacić drugi raz żeby mieć pieniądze na starość i móc się leczyć w dobrych warunkach. Na dodatek firmy chcą mi wcisnąć swój kit,oszukują, wciskają ludziom reklamy, które wmawiają im, że bez ich produktów będą conajmniej gorsi, a najczęściej będą nieszczęśliwi. Idę do lekarza, a ten mi mówi żebym mu dał w kopercie jakiś bonus. Idę do sklepu, a tam zachęcają mnie promocje produktów, które kosztują tyle samo co wcześniej, ale są zaznaczone jako promocja żeby ludzie myśleli, że się opłaca. Włączam TV a tam propaganda jakichś frajerskich polityków. Chodziłem do szkoły, a tam religia i wmawianie mi, że nie jestem godny, jestem winny śmierci jakiegoś żyda, który podobno nas zbawił tylko trzeba w to uwierzyć. W mojej miejscowości żule kupują sobie legalnie alkohol i śpią zad...i na ławce. Jadę sobie dziurawymi drogami, które niszczą mój sprowadzony z Niemiec samochód, który ma przekręcony licznik przez polskiego mechanika, dojeżdżam do miasta, a tam korki i strefa więc wsiadam do tramwaju śmierdzącego potem i moczem żuli kupujących legalny alkohol. Chcę kupić trawę, ale nie ma gdzie bo to nielegalne i jeszcze groziłaby mi za to kara więzienia. Zresztą i tak kupując to dostawało się 0,7 sprzedawane jako 1 g i nie wiadomo czy ktoś to trzymał w domestosie czy może podlewał muchozolem. Wytłumacz mi czego ja mogę chcieć od takiego społeczeństwa? Jakie zasady mnie niby obowiązują? Ty chyba zwariowałeś  > 2 Pisałem już. Nawet w prywatnej szkole korzystasz z państwowej edukacji. Państwowe uniwersytety kształciły Twoich nauczycieli (znając polskie prywatne uczelnie, nie chciałbym chodzić do szkoły w której uczą nauczyciele bez państwowego uniwersytetuNie interesuje mnie czego byś chciał, a czego nie. Natomiast uszanuję każdą Twoją decyzję, która nie uderza w innych ludzi. Mówisz o polskich prywatnych uczelniach, a to przecież nie o to chodzi. > >Zgoda, ale to nie państwo powinno decydować o tym czego dzieci i młodzież się uczą.> A kto? Bez matury opartej o państwowy program, trzeba wprowadzić egzaminy na uczelnie. To może być dobre, ale...Nie ma żadnego ale. Egzaminy na uczelnie są dużo lepsze niż matura dla idiotów i to wprowadzona przez państwo. Nie może tu być monopolu bo generalnie monopole są złe, a kiedy monopol ma władza to może sobie tworzyć dowolną propagandę dla dowolnych interesów, niekoniecznie polskich. > 1 Nie znam innego sposobu jak przymusowe pobieranie podatkówTo nie moja wina. Możliwe, że to wina państwowej edukacji, w którą tak wierzysz  > 2 masz prawa wyborcze, współdecydujesz o tym jak dzielić wspólny tortMój głos nic nie znaczy. Znaczy tyle samo co głos prezydenta, profesora z IQ 200, żula oraz prostytutki. Bez sensu. > >Ja sam bym je lepiej ulokował.> Kandyduj, Twoje prawoNie chcę kandydować. Mówię o lokowaniu MOICH pieniędzy. Chciałbym też żeby KAŻDY MUSIAŁ lokować swoje pieniądze PO SWOJEMU. Po pierwsze ludzie zrobią to korzystniej niż państwo i będą dbać o własny interes (państwo też dba o własny, ale nie o mój), a po drugie jeśli ludzie będą musieli sami o wszystko zadbać to się nauczą jak to się robi. Państwo opiekuńcze porównałbym do matki, która podciera tyłek swojemu 20 letniemu synowi i mówi, że to dla jego dobra. > Nie chcę Cię martwić, ale w ultraliberalizmie, powszechność biedy spowoduje gorsze skutki> Dlatego nie popieram ultraliberalizmu tylko zwykły liberalizm  |
olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: Eutanazja dla każdego - czemu nie? | > >O czym Ty znowu piszesz? Co to ma do rzeczy?> O edukacji, którą zawdzięczasz wysiłkowi społeczeństwa> Nawet jeśli kończyłeś prywatną podstawową szkołę, to w niej uczyli nauczyciele, którzy skończyli państwowe uniwersytetyNo i co z tego? A jakie mieli kończyć skoro do niedawna były tylko państwowe? Co mi z tej edukacji jeśli powiedzmy, że nie chcę żyć? > >No i co z tego?! Co mi z tego, że korzystam skoro nie daje mi to szczęścia?> Jak nie będzie dóbr kultury, dróg, szkół, lotnisk, tworzonych pokoleniami, to będziesz szczęśliwszy?Ale ja nie pisałem o tym. Odbijasz od tematu... Piszesz o pierdołach, które nie wpływają na chęć życia. Oczywiście, że lepiej jeśli to wszystko jest, ale to prywatna własność powoduje większy rozwój. > >Taa, Polska i bezpieczne chodzenie po ulicach > Bez Policji będzie bezpieczniej?A czy napisałem coś takiego, że będzie? > >Mam i co z tego wynika? Ano nic bo i tak mój głos nic nie znaczy.> Nic? Dokładnie tyle samo co innych obywateli. Nic mniej!No właśnie. A większość jest głupia. > Jakież to prawa Ci się należą, których nie masz (a do których upoważniają Cię podejmowane obowiązki)Prawo do wolności wyboru jeśli nie krzywdzi to innych, prawo do dysponowania własnymi pieniędzmi, wolność od nakazów i zakazów, które nie dotyczą wolności innych. Żyjesz w systemie niewolniczym, ale jesteś przyzwyczajony. Tak się składa, że ja nie jestem, a na zachodzie Europy gdzie jest niby tak dobrze dzięki socjalizmowi (haha niezłe bzdety) jest dużo większa wolność niż u nas, mimo tego, że i tak obowiązują tam unijne głupie przepisy. > Już Ci sygnalizowałem co Tobie społeczeństwo dało. Jeśli to jest nic....W kontekście mojego szczęścia jak widać nic i jak widać nie jestem w tym odosobniony. > >>Nie przekonałeś mnie jednym słowem> >Tak jak Ty mnie.> Nie użyłem jednego słowa.A czy pisałem, że użyłeś, albo miałeś użyć? > >Nie. Mój głos NIC NIE ZNACZY.> Powtórzę, tyle samo ile innych obywateli. Chciałbyś aby znaczył więcej?> Uzasadnij toNie ma powodu, dla którego miałbym znaczyć więcej. Chciałbym po prostu żeby wybory głupków nie wpływały tak znacząco na moje życie. Jeśli państwo działa dobrze to jest niewidoczne dla obywateli. Podobnie jak sędzia na boisku. Jeśli działa źle to są dyskusje o polityce czy rozważania takie jak tutaj. |
olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: Eutanazja dla każdego - czemu nie? | > Rozumiesz chyba, o co prosisz? Osoba ma Cię pozbawić życia, świadomie!Tak, ale NA MOJE ŻYCZENIE i za moje pieniądze. Państwo, które nie szanuje mojej woli to państwo, którego woli ja nie muszę szanować. Poza tym interesy społeczeństwa i państwa to zupełnie odmienne interesy i nie wiem czy mają jakiekolwiek punkty styczne. > Halo?! Piszesz, że się boją, ja odpowiedam, że tchórze, więc co jest nie tak?Sam pisałeś, że mówimy o zabiciu się. Czy ktoś kto boi się zabić jest tchórzem? To normalne. Raczej ten kto się zabił jest wybitnie odważny. Tchórzem jest ten kto żyje z dnia na dzień szarym i nędznym życiem, a wmawia sobie, że jest dobrze bo boi się prawdy. Tchórze boją się np przyznać, że życie nie ma wartości, że ego to nie oni tylko funkcja ich mózgu itp. > Nawet katolicy nie wierzą, że życie powinno być usłane różami, a Ty, tak?Nie. Życie niczego nie powinno. Życia nie powinno być jeśli jest przepełnione tylko cierpieniem. Jeśli cierpienie służy przyjemności, która przewyższa to cierpienie to jest ok. > >Czemu chcesz ich zmuszać do mierzenia się z cierpieniem?> To była sugestia, a poza tym uwaga dotyczyła wolności, a nie cierpienia.Ale mówimy o cierpieniu i niewoli utrzymującej ludzi w nim. Wolność do ucieczki od cierpienia to eutanazja na życzenie dla osoby, która się na to zdecyduje. > Człowiek jest kowalem swojego losu (i szczęścia).Nieprawda. Na wiele rzeczy człowiek nie ma wpływu. Na niektóre ma np to czy się zabije i w pewnym sensie faktycznie jest kowalem swojego losu. > >>> Czy gdybyś widział jak Twoja ukochana osoba cierpi i płacze, prosi Cię o to żebyś ją zabił bo ona już nie może to wzruszyłbyś ramionami i powiedział jej żeby się czymś zajęła, poszła do pracy i dodałbyś, że nie jesteś jej winien pomocy?> W takiej sytuacji bym ją wspierał na duchu, ale jest to sytuacja (z taką prośbą) mało prawdopodobna, gdyż dobieram sobie towarzystwo o podobnych poglądach.Ale to nie jest kwestia poglądów, a takie wspieranie na duchu na nic się nie zdaje w większości przypadków i właśnie przez to ludzie się zabijają bo nie otrzymują zrozumienia i prawdziwego wsparcia od bliskich. > >>Ucieczka nie jest rozwiązaniem na dłuższą metę.> >Ok, jeśli kiedyś Cię napadną to przypomnij sobie te słowa> Czytaj ze zrozumieniem do końca.Czytam ze zrozumieniem do końca. Są sytuacje gdzie brak możliwości ucieczki powoduje największe cierpienie jakie człowiek jest sobie w stanie wyobrazić. > Tak. Uważam, że nie należy tracić nadzieji do końca.Cóż, ciężko dyskutować z takim przekonaniem, które opiera się o wiarę, a nie o racjonalne i pragmatyczne podejście. > >Ja na Twoim miejscu uważałbym żebyś nie musiał sprawdzać czy Twoje przekonania w praktyce są takie dobre.> Per aspera ad astra.Dobra to powiedz mi co jest punktem docelowym, któremu może służyć np cierpienie osoby, która nie ma żadnych marzeń i żadnego celu. Czekam na odpowiednie argumenty  >>Czasem należy wybrać mniejsze zło. > >I o tym jest ten wątek i moje postulaty.> Tyle że mamy odmienne zdanie co do tego, co jest tym mniejszym złem.> No tak. Moje zdanie jest oparte o empatię i racjonalne myślenie, a Ty wierzysz w warość samą w sobie dla życia. Wg mnie życie samo w sobie ma wartość ujemną i trzeba się nieco wysilić żeby wyjść na zero, a żeby być na plusie to już jest przywilej dany nielicznym ( w zasadzie wylosowany przez nielicznych). |
| szarley (54913 punktów) | Odp: Eutanazja dla każdego - czemu nie? | > >2 Pisałem już. Nawet w prywatnej szkole korzystasz z państwowej edukacji. Państwowe uniwersytety kształciły Twoich nauczycieli (znając polskie prywatne uczelnie, nie chciałbym chodzić do szkoły w której uczą nauczyciele bez państwowego uniwersytetu> Nie interesuje mnie czego byś chciał, a czego nie. Natomiast uszanuję każdą Twoją decyzję, która nie uderza w innych ludzi. Mówisz o polskich prywatnych uczelniach, a to przecież nie o to chodzi.Tak, przypuszczam, że kończyłeś polskie szkoły, w których uczyli nauczyciele po polskich państwowych uniwersytetach, znając polskie prywatne uczelnie, nie chciałbym chodzić do szkół w których uczą ich absolwenci (Tu się zasadniczo różnimy, bo ja polskich szkół, poza UJ, nie kończyłem, ale moi nauczyciele także skończyli państwowe uczelnie) > >1 Nie znam innego sposobu jak przymusowe pobieranie podatków> To nie moja wina. Możliwe, że to wina państwowej edukacji, w którą tak wierzysz  1 Znasz inny sposób poboru podatków niż państwowy przymus? 2 Znam kraj w którym wprost nie wolno zakładać prywatnych szkół - Finlandia - życzę Ci żyć w kraju o takim poziomie wykształcenia obywateli i o takim dobrobycie. > >2 masz prawa wyborcze, współdecydujesz o tym jak dzielić wspólny tort> Mój głos nic nie znaczy. Znaczy tyle samo co głos prezydenta, profesora z IQ 200, żula oraz prostytutki. Bez sensu.Dokładnie tyle samo, to się nazywa demokracja. Cytat:demokracja jest najgorszą formą rządu, jeśli nie liczyć wszystkich innych form, których próbowano od czasu do czasu' W. Churchill Pytałem, czy chcesz mieć więcej praw? > >Kandyduj, Twoje prawo> Nie chcę kandydować. Mówię o lokowaniu MOICH pieniędzy. Chciałbym też żeby KAŻDY MUSIAŁ lokować swoje pieniądze PO SWOJEMU.Czyli... brak edukacji dla Janka Muzykanta? Czy państwo stać na marnowanie talentów? Czy ludzi zamożnych stać na szeroki margines analfabetyzmu a co za tym idzie brak wykształcocnyh kadr dla ich firm? Czy ludzi zamożnych stać na szeroki margines biedy i utratę potencjalnych klientów? > Po pierwsze ludzie zrobią to korzystniej niż państwo i będą dbać o własny interes (państwo też dba o własny, ale nie o mój),I tu sie mylisz. Państwo co prawda marnuje zbyt wiele pieniędzy, z tym się zgadzam, ale bez podatków nie powstanie nowa droga, ani szkoła, ani linia kolejowa, a bez nich tylko stracisz. > a po drugie jeśli ludzie będą musieli sami o wszystko zadbać to się nauczą jak to się robi.Sami wybudują drogi? Sami zorganizują sądy? > Państwo opiekuńcze porównałbym do matki, która podciera tyłek swojemu 20 letniemu synowi i mówi, że to dla jego dobra.Jest wielkie pole między nadopiekuńczym państwem a liberalnym |
#86 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | Odp: Eutanazja dla każdego - czemu nie? | > >Nawet jeśli kończyłeś prywatną podstawową szkołę, to w niej uczyli nauczyciele, którzy skończyli państwowe uniwersytety> No i co z tego? A jakie mieli kończyć skoro do niedawna były tylko państwowe? Co mi z tej edukacji jeśli powiedzmy, że nie chcę żyć?Życie nie jest obowiązkowe > >>No i co z tego?! Co mi z tego, że korzystam skoro nie daje mi to szczęścia?> >Jak nie będzie dóbr kultury, dróg, szkół, lotnisk, tworzonych pokoleniami, to będziesz szczęśliwszy?> Ale ja nie pisałem o tym. Odbijasz od tematu...> Piszesz o pierdołach, które nie wpływają na chęć życia. Oczywiście, że lepiej jeśli to wszystko jest, ale to prywatna własność powoduje większy rozwój.Ależ nie jestem wrogiem prywatnej własności! Tylko z tym rozwojem, to chyba rozumiemy go inaczej Dla mnie nie jest rozwojem zamrożenie płac robotników przy jednoczesnym wzroście dochodów właścicieli i prezesów > >Jakież to prawa Ci się należą, których nie masz (a do których upoważniają Cię podejmowane obowiązki)> Prawo do wolności wyboru jeśli nie krzywdzi to innych,Oczywiście > prawo do dysponowania własnymi pieniędzmi,tzn? > wolność od nakazów i zakazów, które nie dotyczą wolności innych.Tak > Żyjesz w systemie niewolniczym, ale jesteś przyzwyczajony.Nie jestem niewolnikiem, ani nawet najemnym pracownikiem Jedynie żony słucham > >>Nie. Mój głos NIC NIE ZNACZY.> >Powtórzę, tyle samo ile innych obywateli. Chciałbyś aby znaczył więcej?> >Uzasadnij to> Nie ma powodu, dla którego miałbym znaczyć więcej.Nie ma. Żadnego. Korzystaj z tego co masz |
olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: Eutanazja dla każdego - czemu nie? | > Życie nie jest obowiązkoweNo to dlaczego nie można legalnie zrezygnować z uczestnictwa w tym przedsięwzięciu i powiedzieć, że ten "dar" od rodziców jest mi niepotrzebny i zrzekam się go? To właśnie znaczy, że jest przymus życia. > Ależ nie jestem wrogiem prywatnej własności! Tylko z tym rozwojem, to chyba rozumiemy go inaczej> Dla mnie nie jest rozwojem zamrożenie płac robotników przy jednoczesnym wzroście dochodów właścicieli i prezesówO jakim zamrożeniu płac robotników piszesz? Bo chyba faktycznie się nie rozumiemy. Firmy prywatne są lepiej zarządzane i uczciwie konkurują na rynku (przynajmniej w założeniu bo to zależy od tego czy państwo dobrze pilnuje porządku). > >>Jakież to prawa Ci się należą, których nie masz (a do których upoważniają Cię podejmowane obowiązki)> >Prawo do wolności wyboru jeśli nie krzywdzi to innych,> OczywiścieNo ale póki co tego prawa nie ma. > >prawo do dysponowania własnymi pieniędzmi,> tzn?Tzn dostaję na rękę 5000 zł i decyduję jak to wydać i nikt nie zabiera mi tych pieniędzy i nie lokuje ich dla mnie rzekomo dla mojego dobra, pobierając sobie przy tym prowizję. > >wolność od nakazów i zakazów, które nie dotyczą wolności innych.> Tak> >Żyjesz w systemie niewolniczym, ale jesteś przyzwyczajony.> Nie jestem niewolnikiem, ani nawet najemnym pracownikiemA powiedz mi czy jeśli nie zapłacisz podatku to policja nie przyjdzie Ci do domu i nie zabierze do siebie?  Co się stanie jak zetniesz drzewo w swoim ogrodzie? A jak zapalisz sobie na swoim balkonie marihuanę i 89-letnia pani Jadzia to zgłosi na policję to co się stanie jeśli masz w domu swoją roślinkę? Pańśtwo zabrania mi w moim domu posadzenia sobie rośliny jaka chcę mieć na własny użytek. A kiedy chcę kupić batona w sklepie to między mnie, a sklepikarza wtrąca się państwo i każe płacić haracz bo transakcja jest na ich terenie. I ok, że są podatki bo być muszą, ale w takiej formie to jest bandytyzm. > Jedynie żony słuchamPatrząc po poglądach to tak myślałem  > >Nie ma powodu, dla którego miałbym znaczyć więcej.> Nie ma. Żadnego. Korzystaj z tego co maszJak niewolnik, który dostaje ochłap  Ty jesteś od Tuska czy co? |
| szarley (54913 punktów) | Odp: Eutanazja dla każdego - czemu nie? | > >Życie nie jest obowiązkowe> No to dlaczego nie można legalnie zrezygnować z uczestnictwa w tym przedsięwzięciu i powiedzieć, że ten "dar" od rodziców jest mi niepotrzebny i zrzekam się go? To właśnie znaczy, że jest przymus życia.Nie ma przymusu. Wolno Ci skończyć kiedy chcesz. Nazywa się to samobójstwem i nie jest poenalizowane > >Ależ nie jestem wrogiem prywatnej własności! Tylko z tym rozwojem, to chyba rozumiemy go inaczej> >Dla mnie nie jest rozwojem zamrożenie płac robotników przy jednoczesnym wzroście dochodów właścicieli i prezesów> O jakim zamrożeniu płac robotników piszesz? Bo chyba faktycznie się nie rozumiemy.Znam kilka (na kilkanaście znanych mi) firm w których są od lat zamrożone płace (nie dotyczy prezesów) > Firmy prywatne są lepiej zarządzane i uczciwie konkurują na rynku (przynajmniej w założeniu bo to zależy od tego czy państwo dobrze pilnuje porządku).Pilnuje porządku czyli? Np dba o przestrzeganie 8-godzinnego dnia pracy i wynagrodzenie nie mniejsze niż płaca minimalna? Nie mam nic przeciwko prywatnej własności firm, uważam jednak, że także właścicielom prywatnych firm opłaca się żyć w państwie, w którym robotnicy godziwie zarabiają. > >>>Jakież to prawa Ci się należą, których nie masz (a do których upoważniają Cię podejmowane obowiązki)> >>Prawo do wolności wyboru jeśli nie krzywdzi to innych,> >Oczywiście> No ale póki co tego prawa nie ma.Jest, choć mocno niedoskonałe. Co do trawki masz pewnie rację, co do nieprzestrzegania PZP już nie. > Tzn dostaję na rękę 5000 zł i decyduję jak to wydać i nikt nie zabiera mi tych pieniędzy i nie lokuje ich dla mnie rzekomo dla mojego dobra, pobierając sobie przy tym prowizję.Zero podatków? > >>Żyjesz w systemie niewolniczym, ale jesteś przyzwyczajony.> >Nie jestem niewolnikiem, ani nawet najemnym pracownikiem> A powiedz mi czy jeśli nie zapłacisz podatku to policja nie przyjdzie Ci do domu i nie zabierze do siebie?Oczywiście (choć nie policja) Odpowiedz na proste pytanie: Czy jesteś zwolennikiem całkowitego niepłacenia podatków? > Co się stanie jak zetniesz drzewo w swoim ogrodzie?w Polsce? Nic. > A jak zapalisz sobie na swoim balkonie marihuanę i 89-letnia pani Jadzia to zgłosi na policję to co się stanie jeśli masz w domu swoją roślinkę?Mnie Twoja roślina nie przeszkadza, jestem zwolennikiem legalności marihuany > Pańśtwo zabrania mi w moim domu posadzenia sobie rośliny jaka chcę mieć na własny użytek. A kiedy chcę kupić batona w sklepie to między mnie, a sklepikarza wtrąca się państwo i każe płacić haracz bo transakcja jest na ich terenie. I ok, że są podatki bo być muszą, ale w takiej formie to jest bandytyzm.a w jakiej formie są dopuszczalne? > >>Nie ma powodu, dla którego miałbym znaczyć więcej.> >Nie ma. Żadnego. Korzystaj z tego co masz> Jak niewolnik, który dostaje ochłap  Powtórzę, nie jestem niewolnikiem, z pewnością nie żyję z ochłapów, jestem dość zamożnym człowiekiem, w przeciwieństwie do wielu robotników, którzy rzeczywiście żyją z ochłapów, ale te ochłapy nie pochodzą od państwa tylko od ich pracodawców www.racjonalista.pl/forum.php/s,659543#w660140> Ty jesteś od Tuska czy co?w ostatnich wyborach głosowałem na Schwarzenberga |
olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: Eutanazja dla każdego - czemu nie? | > Tak, przypuszczam, że kończyłeś polskie szkoły, w których uczyli nauczyciele po polskich państwowych uniwersytetach, znając polskie prywatne uczelnie, nie chciałbym chodzić do szkół w których uczą ich absolwenciAle jakie to ma znaczenie? > (Tu się zasadniczo różnimy, bo ja polskich szkół, poza UJ, nie kończyłem, ale moi nauczyciele także skończyli państwowe uczelnie)No i co z tego? Co to ma wspólnego z tematem? > 1 Znasz inny sposób poboru podatków niż państwowy przymus?Przymus płacenia podatku jako taki nie jest zły. Państwo potrzebuje zapewnić obywatelom bezpieczeństwo i egzekwować równość. Chodzi o formę i wysokość tych podatków. > 2 Znam kraj w którym wprost nie wolno zakładać prywatnych szkół - Finlandia - życzę Ci żyć w kraju o takim poziomie wykształcenia obywateli i o takim dobrobycie.Co to ma do rzeczy? > >>2 masz prawa wyborcze, współdecydujesz o tym jak dzielić wspólny tort> >Mój głos nic nie znaczy. Znaczy tyle samo co głos prezydenta, profesora z IQ 200, żula oraz prostytutki. Bez sensu.> Dokładnie tyle samo, to się nazywa demokracja.I to jest właśnie coś złego. > Cytat:demokracja jest najgorszą formą rządu, jeśli nie liczyć wszystkich innych form, których próbowano od czasu do czasu' > W. ChurchillDlatego może by tak pomyśleć o czymś innym, co? > Pytałem, czy chcesz mieć więcej praw?No pewnie, że chcę. Od państwa nie wymagam prawie niczego, ale chciałbym żeby mi ono nie przeszkadzało. A bardziej chodzi mi o ludzi niż tylko o mnie. > >Nie chcę kandydować. Mówię o lokowaniu MOICH pieniędzy. Chciałbym też żeby KAŻDY MUSIAŁ lokować swoje pieniądze PO SWOJEMU.> Czyli... brak edukacji dla Janka Muzykanta? Czy państwo stać na marnowanie talentów?> Czy ludzi zamożnych stać na szeroki margines analfabetyzmu a co za tym idzie brak wykształcocnyh kadr dla ich firm?> Czy ludzi zamożnych stać na szeroki margines biedy i utratę potencjalnych klientów?Pytania, które zadałeś opierają się nie na tym o czym ja piszę, tylko na wyciągnięciu swoich błędnych wniosków i odpowiadasz na ich interpretację, która zawiera błędy w samej podstawie. > >Po pierwsze ludzie zrobią to korzystniej niż państwo i będą dbać o własny interes (państwo też dba o własny, ale nie o mój),> I tu sie mylisz. Państwo co prawda marnuje zbyt wiele pieniędzy, z tym się zgadzam, ale bez podatków nie powstanie nowa droga, ani szkoła, ani linia kolejowa, a bez nich tylko stracisz.Linia kolejowa i szkoła powstanie. Drogi i niektóre inne sprawy to zadania państwa, ale nie polega to na wtrącaniu się w życie obywateli. Jedynie pobiera się pieniądze na coś z czego wszyscy korzystają i nic poza tym. Z dróg, policji, szkół, szpitali korzystają wszyscy. Ale już szkoły i szpitale powinny być prywatne, a ludzie mieliby podstawową opiekę opłaconą przez państwo, a za wyższe pakiety mogliby sobie sami płacić. > >a po drugie jeśli ludzie będą musieli sami o wszystko zadbać to się nauczą jak to się robi.> Sami wybudują drogi?Drogi akurat powinny być państwowe, ale prywatne też by dały radę. > Sami zorganizują sądy?Przecież nie piszę o anarchii. > >Państwo opiekuńcze porównałbym do matki, która podciera tyłek swojemu 20 letniemu synowi i mówi, że to dla jego dobra.> Jest wielkie pole między nadopiekuńczym państwem a liberalnymPiszę o tym jak jest obecnie. Państwo powinno być bardziej liberalne i temu nie da się zaprzeczyć. |
| szarley (54913 punktów) | Odp: Eutanazja dla każdego - czemu nie? | > No i co z tego? Co to ma wspólnego z tematem?To, że jesteś częścią społeczeństwa, może Ci się to najwyżej nie podobać, ale na to jest sposób > >1 Znasz inny sposób poboru podatków niż państwowy przymus?> Przymus płacenia podatku jako taki nie jest zły. Państwo potrzebuje zapewnić obywatelom bezpieczeństwo i egzekwować równość. Chodzi o formę i wysokość tych podatków.Co do formy to Cię nie rozumiem. Co do wysokości: masz prawa wyborcze > >2 Znam kraj w którym wprost nie wolno zakładać prywatnych szkół - Finlandia - życzę Ci żyć w kraju o takim poziomie wykształcenia obywateli i o takim dobrobycie.> Co to ma do rzeczy?Może sam postaraj się zrozumieć > > Cytat:demokracja jest najgorszą formą rządu, jeśli nie liczyć wszystkich innych form, których próbowano od czasu do czasu' > >W. Churchill> Dlatego może by tak pomyśleć o czymś innym, co?O czym? Znasz coś lepszego? Ja nie. > >Czyli... brak edukacji dla Janka Muzykanta? Czy państwo stać na marnowanie talentów?> >Czy ludzi zamożnych stać na szeroki margines analfabetyzmu a co za tym idzie brak wykształcocnyh kadr dla ich firm?> >Czy ludzi zamożnych stać na szeroki margines biedy i utratę potencjalnych klientów?> Pytania, które zadałeś opierają się nie na tym o czym ja piszę, tylko na wyciągnięciu swoich błędnych wniosków i odpowiadasz na ich interpretację, która zawiera błędy w samej podstawie.Być może, w takim razie przedstaw swoje stanowisko precyzyjniej, jak widzisz czytam Twoje wpisy > Linia kolejowa i szkoła powstanie. Drogi i niektóre inne sprawy to zadania państwa, ale nie polega to na wtrącaniu się w życie obywateli. Jedynie pobiera się pieniądze na coś z czego wszyscy korzystają i nic poza tym. Z dróg, policji, szkół, szpitali korzystają wszyscy. Ale już szkoły i szpitale powinny być prywatne, a ludzie mieliby podstawową opiekę opłaconą przez państwo, a za wyższe pakiety mogliby sobie sami płacić.Czyli nie taki znów liberalizm  > Drogi akurat powinny być państwowe, ale prywatne też by dały radę.W Polsce państwowych dróg jest ok. 1% Reszta to gminne lub starościńskie, prywatne też są - najdroższe w Europie. > Piszę o tym jak jest obecnie. Państwo powinno być bardziej liberalne i temu nie da się zaprzeczyć.I tu się zasadniczo różnimy. Państwo powinno w interesie wszystkich obywateli dbać o równowagę między kapitałem a pracą. W Polsce poza górnictwem i koleją ta równowaga jest stanowczo zaburzona na niekorzyść pracy (co kapitałowi też na dobre nie wychodzi) |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|