Racjonalista - Strona głównaDo treści
Nieśmiertelność człowieka.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
20-11-2015 21:53Maria-Magdalena (-55 punktów)Nieśmiertelność człowieka.
Ocena -3 na 7
Bóg uczynił człowieka nieśmiertelnym.
Życie nie kończy się śmiercią. Śmierć jest tylko przejściem do życia w wieczności. Obietnica zmartwychwstania jest nadzieją daną nam przez Boga, która nadaje człowiekowi sens istnienia.
Zanurzenie się w Bożej obecności daje poczucie bezpieczeństwa.
A odkrywanie Bożej mądrości upewnia w dobrym wyborze drogi; wiary, nadziei i miłości.
"Któż jak Bóg" - słowa które pokonały bunt w Królestwie Bożym i zło zostało pokonane.
Tym hasłem możemy pokonać zło na ziemi. Trzeba tylko wiary, że jest to możliwe i otwartośći do walki z mocami zła.
Najskuteczniejszą bronią jest miłość i nasza wewnętrzna czystość.
Ale też nasza gotowość do przeciwstawienia się wszelkim przejawom zła.
Zło wkrada się w nasze życie pod różnymi postaciami. "Towarzyszy" nam niemalże w każdej chwili życia.
Trudne jest do zidentyfikowania, gdy objawia się w naszych (pozornie naszych) codziennych zachowaniach, reakcjach, rozmowach. Wróg miłości wykorzystuje każdą chwilę, aby się jej przeciwstawić.
Wykorzystuje nasze słabości, uzależnienia, naszą wyniosłość itp. "negatywne przeszkody" byśmy nie stali się wzorem wolności - w całej pełni tego słowa.
Każdy człowiek od zarania wieków zmagał się z przeciwnościami losu, nieraz złorzecząc Bogu.
Nie zauważał, że sam jest "kowalem własnego losu".
Boga szanował lub nie, składał mu ofiary, lub nie itp. ale najlepiej żeby Bóg nie interesował się jego życiem.
I tak jest do teraz. Najlepiej, żeby zostawił nas samych siebie - wszak mamy własną wolę.
Bóg nie wymusza na człowieku przestrzegania Jego prawa. Szanuje wolną wolę człowieka i daje mu swobodę działania.
Ale człowiek z czasem zapomniał lub przestał wierzyć, że na ziemi obok niego, jest najbardziej niebezpieczny wróg, nienawidzący człowieka i za wszelką cenę chce go zniszczyć i na wszelkie możliwe sposoby wprowadza w życie człowieka pułapki.Jest inteligentny, przebiegły i nieustępliwy. Jest mistrzem kamuflażu.
W obecnych czasach rzadko materializuje się. Działa przez umysł człowieka.
Jest niewidzialny, wiec można uznać, że go nie ma. I to jest jego największe zwycięstwo. Poprzez manipulację doprowadza człowieka do zachowań, często mu obcych i niepożądanych. Do natręctwa myśli często katastroficznych. Padają słowa wulgarne. Zdania obrażające drugiego człowieka. Słowa czy zachowania wprowadzające zamęt w życiu człowieka, rozdrażnienia, niemoc w koncentracji, agresja itp. Są celowym działaniem skierowanym przeciwko pokojowi i spokojowi w życiu człowieka, przeciwko kojącej obecności Boga, którego obecność zawsze naznaczona jest odwrotnścią powyższego.
Słowo pochodzące od Boga, jest zawsze życzliwe z przesłaniem dobra i miłości.
Z zabarwieniem troski dobrego ojca o los ukochanego dziecka. Jego miłość jest kwintesencją pragnienia i tęsknoty za zjednoczeniem wszelkich cnót ducha i ciała w umyśle i sercu każdego człowieka. Bóg pragnie najbardziej miłości człowieka, aby sam stał się miłością.
"Oto człowiek ".... A miał być podobny Bogu.
Maria-Magdalena
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

woma (381 punktów)
Rozumiem, że tym najbardziej niebezpiecznym wrogiem człowieka jest Szatan. Trudno mi jednak uwierzyć w jego istnienie. Od jakiegoś czasu namawiam go, by kupił moją duszę. Jak dotąd się nie odezwał. Zdaję sobie sprawę, że może myśleć, że moja dusza i tak jest jego. Jednak ja jestem gotów - oczywiście za odpowiednim "wynagrodzeniem" - namówić jeszcze innych do sprzedania duszy, nawet takich, którzy dzisiaj nie dopuszczają nawet myśli o tym. Niestety, Szatan w dalszym ciągu się do mnie nie odzywa. Postanowiłem więc, że dopóki się nie odezwie, nie będę czynił żadnego zła. Nie rozumiem, w czym jestem gorszy od Twardowskiego? Nie stawiam żadnych warunków. Mogę nawet pojechać do Rzymu.
CalvinKlein (40 punktów)
Do szatana przychodzi trzech kandydatów na diabła.Szatan mówi ten kto przedstawi mi najlepszy program ten dostanie nagrode.
Mówi pierwszy:Ja będę mówił ludziom,że Boga nie ma.
Mówi drugi:Ja będę mówił ludziom,że piekła nie ma.
Mówi trzeci:Ja będę mówił ludziom,że mają dużo czasu.
Szatan mówi do trzeciego ty jesteś najlepszy!


Ślepemu od urodzenia,który nigdy nie widział barwy ,opowiadają o kolorze białym czy żółtym.Choćby mu wiele opowiadano ,nic nie będzie z tego wiedział,bo nigdy nie widział barwy ani jej podobieństwa,by mógł coś o tym sądzić...Taką rolę spełnia wiara wobec
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Obietnica zmartwychwstania jest nadzieją daną nam przez Boga,
Religia fałszywa to sztuka konceptualna. Kapłan artysta głosi wiernym odbiorcom koncepcję bez możliwości jej realizacji, mami wiernych, że zna Boga i wie jakie są jego zamierzenia. Obiecuje zmartwychwstanie, reinkarnację lub jakąś inną kombinację. Obiecanki - cacanki, a głupiemu radość.
>która nadaje człowiekowi sens istnienia.
"Powołaniem człowieka jest realizacja jego najwyższych kwalifikacji - rozumu i cnoty, stawanie się doskonalszym moralnie i mądrzejszym."
www.racjonalista.pl/forum.php/s,486930
www.youtube.com/watch?v=2rZeFwKaNYE
www.youtube.com/watch?v=jUT1pzpbyEg


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
21-11-2015 14:57 
 Ocena-1 na 3
ZbyszekzWarszawy (299 punktów)

>Religia fałszywa to sztuka konceptualna. Kapłan artysta głosi wiernym odbiorcom koncepcję bez możliwości jej realizacji, mami wiernych, że zna Boga i wie jakie są jego zamierzenia. Obiecuje zmartwychwstanie, reinkarnację lub jakąś inną kombinację. Obiecanki - cacanki, a głupiemu radość.

Skąd to wiesz, że koncepcje te są bez możliwości jej realizacji ? To może być prawda, ponieważ nie jest nam znany mechanizm zaistnienia życia ma Ziemi. Problem może zawierać się w niezrozumieniu przekazu wiary obecnych religii świata.

Nie rozumiemy jeszcze wielu rzeczy, w tym również nie wiemy jak funkcjonuje Bóg, dusza i Duch.

(21listopad2015-ZbyszekzWarszawy)
21-11-2015 15:47 
 Ocena 5 na 5
woma (381 punktów)
Gdybyśmy wiedzieli, jak funkcjonuje Bóg, dusza i Duch, to mielibyśmy dowód na to, że istnieją. Skoro ani nie wiemy jak funkcjonują, ani nie mamy dowodu na ich istnienie, to póki co możemy jedynie stwierdzić, że nie istnieją.

Hipoteza, że świat został stworzony przez Boga, jest tak samo prawdopodobna, jak hipoteza, że powstał on w wyniku zabawy zestawem "Małego chemika" przez dziecko - jeżeli można użyć tego określenia - mieszkające około decyliona lat świetlnych na wschód od Gwiazdy Polarnej.
21-11-2015 23:58 
 Ocena-2 na 4
ZbyszekzWarszawy (299 punktów)
>Gdybyśmy wiedzieli, jak funkcjonuje Bóg, dusza i Duch, to mielibyśmy dowód na to, że istnieją. Skoro ani nie wiemy jak funkcjonują, ani nie mamy dowodu na ich istnienie, to póki co możemy jedynie stwierdzić, że nie istnieją.

Brak dowodu na istnienie , nie jest dowodem na nieistnienie. Można jedynie powiedzieć że nie jest nam znany mechanizm zaistnienia życia ma Ziemi...nie wiemy jak funkcjonuje Bóg, dusza i Duch przywoływane w religiach.

>Hipoteza, że świat został stworzony przez Boga, jest tak samo prawdopodobna, jak hipoteza, że powstał on w wyniku zabawy zestawem "Małego chemika" przez dziecko ...

Nikt tego nie wie jak powstał świat ... nie można wykluczyć interwencji Boga, ponieważ nikt nie wykazał że tak się nie stało. Widziałeś dziecko bawiące się zestawem Małego Chemika , ale nie widziałeś Boga stwarzającego świat więc nic konkretnego nie możesz powiedzieć na ten temat.

Ja nie wiem czym lub kim jest Bóg, więc nie mogę powiedzieć że On nie istnieje.

(21listopad2015-ZbyszekzWarszawy)
24-11-2015 00:17 
 Ocena 5 na 5
Mano (1060 punktów)

>Brak dowodu na istnienie , nie jest dowodem na nieistnienie.

Według Twojej logiki prawdziwe jest również zdanie:

Brak dowodu na nieistnienie, nie jest dowodem na istnienie.

Jednakże z obu tych zdań nic nie wynika.

>Można jedynie powiedzieć że nie jest nam znany mechanizm zaistnienia życia ma Ziemi...nie wiemy jak funkcjonuje Bóg, dusza i Duch przywoływane w religiach.

Mówić można dużo, ale najlepiej za siebie. To znaczy, poprawnie by było, gdybyś napisał, że Tobie mechanizm zaistnienia życia na Ziemi nie jest znany. Naukowcy nigdy nie twierdzą, że odkryli prawdę absolutną, ale wiele wskazuje na to, że są bliscy wyjaśnienia powstania życia.

Co do niewiedzy, jak funkcjonuje Bóg, dusza i Duch przywoływane w religiach, zgadzam się z Tobą, bo bardzo trudno jest o wiedzę o funkcjonowaniu bytów wymyślonych i nierealnych.

>Ja nie wiem czym lub kim jest Bóg, więc nie mogę powiedzieć że On nie istnieje.

Słusznie stwierdzasz, że nic na temat nie wiesz i nic nie możesz powiedzieć.

Jaki masz więc w tym cel?
24-11-2015 03:34 
 0 na 2
ZbyszekzWarszawy (299 punktów)Odp: Nieśmiertelność człowieka a byty wymyślone
...>>Brak dowodu na istnienie , nie jest dowodem na nieistnienie.
>Według Twojej logiki prawdziwe jest również zdanie:
>Brak dowodu na nieistnienie, nie jest dowodem na istnienie.
>Jednakże z obu tych zdań nic nie wynika.

Na tych stwierdzeniach opiera się racjonalny stosunek do zagadnienia - nie mamy podstaw aby zaprzeczać, podobnie jak nie możemy potwierdzić istnienia takiego bytu nazywanego Bogiem.

>...poprawnie by było, gdybyś napisał, że Tobie mechanizm zaistnienia życia na Ziemi nie jest znany. Naukowcy nigdy nie twierdzą, że odkryli prawdę absolutną, ale wiele wskazuje na to, że są bliscy wyjaśnienia powstania życia.

Każdy z nich, podobnie jak i ja, uważa własną teorią za prawdziwą lecz one nie pokrywają się ze sobą. W tej sytuacji twierdzenie można uogólnić jako brak znajomości zagadnienia z racji braku wspólnego dla nauki poglądu.

>Co do niewiedzy, jak funkcjonuje Bóg, dusza i Duch przywoływane w religiach, zgadzam się z Tobą, bo bardzo trudno jest o wiedzę o funkcjonowaniu bytów wymyślonych i nierealnych.

Poprawnym byłoby, gdybyś powiedział we własnym imieniu, że uważasz te byty za wymyślone i nierealne. Jednak w świetle tego co zostało powiedziane na wstępie, twoje twierdzenie nie jest racjonalne ponieważ nie jesteś w stanie wykazać jego słuszności.

...>>Ja nie wiem czym lub kim jest Bóg, więc nie mogę powiedzieć że On nie istnieje.
>Ponownie stwierdzasz, że nic na temat nie wiesz i nic nie możesz powiedzieć. Jaki masz w tym cel?

Potwierdziłem racjonalność podejścia do zagadnienia, w przeciwieństwie do tych co twierdzą że Bóg jest bytem wymyślonym przez człowieka i nierealnym choć wykazać tego nie potrafią. Zamiast oszukiwać siebie i innych powiedziałem to co można powiedzieć w sposób odpowiedzialny za słowa.

(24listopad2015-ZbyszekzWarszawy)
Duch Prawdy (14787 punktów)Odp: Nieśmiertelność człowieka.
>Skąd to wiesz, że koncepcje te są bez możliwości jej realizacji ?
Z wiersza Adama Asnyka:
Daremne żale - próżny trud,
Bezsilne złorzeczenia!
Przeżytych kształtów żaden cud
Nie wróci do istnienia.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
22-11-2015 01:13 
 0 na 2
ZbyszekzWarszawy (299 punktów)Odp: Nieśmiertelność człowieka - dusza.
...>>Skąd to wiesz, że koncepcje te są bez możliwości jej realizacji ?
>Z wiersza Adama Asnyka:
>Daremne żale - próżny trud,
>Bezsilne złorzeczenia!
>Przeżytych kształtów żaden cud
>Nie wróci do istnienia.

Dla przypomnienia, rozmawiamy o obiecanym w religiach zmartwychwstaniu i reinkarnacji. Liryka Asnyka była wyrazem rozterki duchowej poety, przeżywającego kryzys światopoglądowy. Powstawały utwory wyrażające tęsknotę za "siłą ducha", pragnienie odrodzenia "duszy współczesnej" aż do pokornego poddania się nakazom Chrystusowej nauki. Wynika z tego ostatecznie , że liczył on na zmartwychwstanie.

A.Asnyk nie wierzył w możliwość empirycznego poznania rzeczywistości. Według jego filozoficznych poglądów : "rozum ludzki okazuje się bezradny w miarę postępu wiedzy". W moim przekonaniu tak nie jest - uważam że empiryczne poznanie rzeczywistości jest możliwe skoro udało się mi wykazać doświadczalnie istnienie duszy, wspominanej w religiach. Jest to milowy krok w kierunku potwierdzenia zasadności religijnych poglądów.

(22listopad2015-ZbyszekzWarszawy)
24-11-2015 02:48 
 Ocena 2 na 2
Mano (1060 punktów)

>Dla przypomnienia, rozmawiamy o obiecanym w religiach zmartwychwstaniu i reinkarnacji.

Może jeszcze do tego nie dorosłem lub brakuje mi wykształcenia. Uprzejmie więc proszę o wyjaśnienie mi, co będzie się działo, kiedy ja z martwych wstanę, nie mówiąc już o reinkarnacji.

Co się wydarzy, gdy ja z martwych wstanę?

>Liryka Asnyka była wyrazem rozterki duchowej poety, przeżywającego kryzys światopoglądowy. Powstawały utwory wyrażające tęsknotę za "siłą ducha", pragnienie odrodzenia "duszy współczesnej" aż do pokornego poddania się nakazom Chrystusowej nauki.

Bzdura, gdyż nie ma dla tego stwierdzenia żadnych podstaw, szczególnie tych, dotyczących pragnienia odrodzenia "duszy współczesnej" aż do pokornego poddania się nakazom Chrystusowej nauki.

>Wynika z tego ostatecznie , że liczył on na zmartwychwstanie.

A jak miałby on z martwych wstać?

>A.Asnyk nie wierzył w możliwość empirycznego poznania rzeczywistości. Według jego filozoficznych poglądów : "rozum ludzki okazuje się bezradny w miarę postępu wiedzy". W moim przekonaniu tak nie jest - uważam że empiryczne poznanie rzeczywistości jest możliwe skoro udało się mi wykazać doświadczalnie istnienie duszy, wspominanej w religiach.

Nie udało mi się dostrzec tego doświadczalnego wykazu istnienia duszy. Mea culpa!

Proszę o wyjaśnienie.

>Jest to milowy krok w kierunku potwierdzenia zasadności religijnych poglądów.

Myślę, że mamy zupełnie inne wyobrażenie o wielkości i znaczeniu jednej mili.


24-11-2015 14:03 
 0 na 2
ZbyszekzWarszawy (299 punktów)
...>>Dla przypomnienia, rozmawiamy o obiecanym w religiach zmartwychwstaniu i reinkarnacji.
>... co będzie się działo, kiedy ja z martwych wstanę, nie mówiąc już o reinkarnacji.

Nasz problem zaczyna się od braku zrozumienia czym jest życie. Kolejna trudność pojawia się z wyobrażeniem sobie zmartwychwstania. Jeśli wierzyć w religijny przekaz o powrocie człowieka do życia po śmierci jego ciała, najbardziej prawdopodobnym wydaje się możliwość przywrócenia go do życia poprzez klonowanie z ocalałych komórek. Takie eksperymenty są z powodzeniem obecnie prowadzone na zwierzętach.

Inną możliwością dla zmartwychwstania jest reinkarnacja, zakładająca wędrówkę dusz i ich wcielanie się w nowo powstające organizmy na bazie kodu DNA. Wiele obserwacji potwierdza występowanie takiej możliwości, tak więc racjonalnie podchodząc do zagadnienia nie należy jej wykluczać jako uzasadnionej.

...>>Liryka Asnyka była wyrazem rozterki duchowej poety ..
>Bzdura, gdyż nie ma dla tego stwierdzenia żadnych podstaw, szczególnie tych, dotyczących pragnienia odrodzenia "duszy współczesnej" aż do pokornego poddania się nakazom Chrystusowej nauki.

Takie informacje na temat poglądów Asnyka znalazłem w Wikipedii, a sądzę że napisał to ktoś lepiej ode mnie zorientowany.

...>>A.Asnyk nie wierzył w możliwość empirycznego poznania rzeczywistości ... uważam jednak, że empiryczne poznanie rzeczywistości jest możliwe skoro udało się mi wykazać doświadczalnie istnienie duszy, wspominanej w religiach.
>Nie udało mi się dostrzec tego doświadczalnego wykazu istnienia duszy. Mea culpa!
>Proszę o wyjaśnienie.

Wyjaśnienie zostało przeze mnie wskazane, trudniejszą sprawą jest jego zrozumienie.

...>>Jest to milowy krok w kierunku potwierdzenia zasadności religijnych poglądów.
>Myślę, że mamy zupełnie inne wyobrażenie o wielkości i znaczeniu jednej mili.

Wyobrażenie powstaje w oparciu o posiadaną wiedzę oraz doświadczenia własne.

(24listopad2015-ZbyszekzWarszawy)
26-11-2015 08:33 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)Odp: Nieśmiertelność człowieka.
>>Religia fałszywa to sztuka konceptualna. Kapłan artysta głosi wiernym odbiorcom koncepcję bez możliwości jej realizacji, mami wiernych, że zna Boga i wie jakie są jego zamierzenia. Obiecuje zmartwychwstanie, reinkarnację lub jakąś inną kombinację. Obiecanki - cacanki, a głupiemu radość.
>Skąd to wiesz, że koncepcje te są bez możliwości jej realizacji ?
To "wiedza" duchowa, potwierdzona wiedzą naukową.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
finerbijk (17282 punktów)
Daj se spokój kobito z tym misjonarstwem na tym forum, gdzie kwestie bogów i diabłów obrabia się od lat. Świeć przykładem, emanuj miłością i pokazuj jak twój bóg uczynił cię lepszą, to jest droga a nie wypisywanie dyrdymałów, które niewielu obchodzą w tej racjonalistycznej piaskownicy. I nie strasz diabłem dzieci, jeśli je masz, bo mogą nabawić się kompleksów.
lusaka (178 punktów)
>manipulację doprowadza człowieka do zachowań, często mu obcych i niepożądanych. Do natręctwa myśli
>często katastroficznych. Padają słowa wulgarne. Zdania obrażające drugiego człowieka. Słowa czy

Czy według pani, człowiek chory psychicznie jest usprawiedliwiony?
czy może jego choroba wynika..... z czego ona wynika?
Mano (1060 punktów)

>Z zabarwieniem troski dobrego ojca o los ukochanego dziecka. Jego miłość jest kwintesencją pragnienia i tęsknoty za zjednoczeniem wszelkich cnót ducha i ciała w umyśle i sercu każdego człowieka.

Czy przy tym zabarwieniu miałaś na myśli Marysiu:

- Wiele tych molestowań udałoby się uniknąć, gdyby te relacje między rodzicami były zdrowe. Słyszymy nie raz, że to często wyzwala się ta niewłaściwa postawa, czy nadużycie, kiedy dziecko szuka miłości. Ono lgnie, ono szuka. I zagubi się samo i jeszcze tego drugiego człowieka wciąga -



24-11-2015 05:20 
 Ocena 2 na 2
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>Z zabarwieniem troski dobrego ojca o los ukochanego dziecka. Jego miłość jest kwintesencją pragnienia i tęsknoty za zjednoczeniem wszelkich cnót ducha i ciała w umyśle i sercu każdego człowieka.
>Czy przy tym zabarwieniu miałaś na myśli Marysiu:
> - Wiele tych molestowań udałoby się uniknąć, gdyby te relacje między rodzicami były zdrowe. Słyszymy nie raz, że to często wyzwala się ta niewłaściwa postawa, czy nadużycie, kiedy dziecko szuka miłości. Ono lgnie, ono szuka. I zagubi się samo i jeszcze tego drugiego człowieka wciąga -
>

M-M miała na myśli dokładnie coś odwrotnego:
"Bóg nie wymusza na człowieku przestrzegania Jego prawa. Szanuje wolną wolę człowieka i daje mu swobodę działania.
Ale człowiek z czasem zapomniał lub przestał wierzyć, że na ziemi obok niego, jest najbardziej niebezpieczny wróg, nienawidzący człowieka i za wszelką cenę chce go zniszczyć i na wszelkie możliwe sposoby wprowadza w życie człowieka pułapki.Jest inteligentny, przebiegły i nieustępliwy. Jest mistrzem kamuflażu. W obecnych czasach rzadko materializuje się. Działa przez umysł człowieka."

Z powyższego wynika, że M-M wierzy, iż Bóg z Szatanem prowadzą wojnę w umyśle człowieka, o umysł człowieka..., a człowiek mając wolną wolę decyduje, komu swój umysł odda.
M-M nie rozumie, że Szatan nie istnieje, a walka dobra ze złem, która się toczy w umyśle człowieka to nic innego, jak ewolucyjne wychodzenie ze zwierzęcości do stania się istotą moralną.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
24-11-2015 12:17 
 0 na 2
ZbyszekzWarszawy (299 punktów)Odp: Nieśmiertelność człowieka a Szatan

>M-M nie rozumie, że Szatan nie istnieje, a walka dobra ze złem, która się toczy w umyśle człowieka to nic innego, jak ewolucyjne wychodzenie ze zwierzęcości do stania się istotą moralną.

Też tak uważam, że walka dobra ze złem jaka się toczy w umyśle człowieka to ewolucyjny proces nabywania cech moralności. Nie lekceważyłbym jednak występowania takiego bytu, zwanego Szatanem. Nasz papież Jan Paweł II, skądinąd mądry człowiek, ostrzegał ludzkość aby nie lekceważyła Szatana ponieważ on istnieje i stara się zawładnąć naszymi umysłami.

Można spodziewać się, że Andrzej Bogusławski zwalczający religijne tezy odnośnie Boga i Szatana, bezproblemowo zdoła wykazać głupotę poglądów Jana Pawła II.

(24listopad2015-ZbyszekzWarszawy)
24-11-2015 12:50 
 0 na 2
Duch Prawdy (14787 punktów)
Jan Paweł II był ofiarą indoktrynacji fałszywej religii, moje osobiste doświadczenie duchowe przeczy istnieniu szatana, w świecie duchowym jest tylko dobro. W Biblii jest metaforyczna przypowieść, która mówi, że zło rodzi się w umyśle, gdy człowiek zabija człowieka wtedy rodzi się zło = szatan = Set: Po zabiciu Abla przez Kaina Ewa urodziła trzeciego syna, Seta. Biblię należy rozumieć alegorycznie, metaforycznie, symbolicznie, a nie dosłownie, Ewa, Adam, Kain, Abel, Set to postacie wymyślone.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
24-11-2015 14:54 
 Ocena-1 na 3
ZbyszekzWarszawy (299 punktów)Odp: Nieśmiertelność człowieka - dobro a zło.
>Jan Paweł II był ofiarą indoktrynacji fałszywej religii, moje osobiste doświadczenie duchowe przeczy istnieniu szatana, w świecie duchowym jest tylko dobro.

Przekonany jestem, że Jan Paweł II dysponował wysokorozwiniętą świadomością i głęboką znajomością zagadnień ducha a tego z czym nie zgadzał się, nie musiał wypowiadać. Należy również mieć na uwadze fakt, że miał on dostęp do wiedzy dla nas niedostępnej a jego przekazy formułowane były w sposób uproszczony / zrozumiały dla każdego.

W świecie duchowym funkcjonuje odmienne środowisko i różne byty, można je nazwać nieznanymi dla nas prawami natury. Te które dążą do zrównoważenia nazywamy dobrem, a te które proces zakłócają nazywamy złem. Z takiego spojrzenia na zagadnienie wynika jednak, że nie będzie dobra bez zaistnienia zła.

Zło jest kierunkiem zmiany dla nas niepożądanym , ono wzbudza negatywne emocje a jednocześnie odwrócenie kierunku zmiany na przeciwny sprawia nam przyjemność ponieważ z tego procesu pozyskujemy energią duchową, dlatego nazywamy go dobrem.

(24listopad2015-ZbyszekzWarszawy)
24-11-2015 16:42 
 Ocena 1 na 1
Zielony Tygrys (4780 punktów)
(zablokowany)
>Przekonany jestem, że Jan Paweł II dysponował wysokorozwiniętą świadomością i głęboką znajomością zagadnień ducha a tego z czym nie zgadzał się, nie musiał wypowiadać.

Nie tylko on, inni też nie musieli mówić

"Instrukcja nakładała na osoby, prowadzące proces kanoniczny, dotyczący któregokolwiek z powyższych czterech przestępstw - nakaz zachowania całkowitej tajemnicy pod groźbą automatycznej ekskomuniki (p. 11) i umożliwiała użycie takiej samej groźby także wobec powoda i świadków oskarżenia (p. 13 i 23)"

www.racjonalista.pl/kk.php/s,676

>Zło jest kierunkiem zmiany dla nas niepożądanym , ono wzbudza negatywne emocje a jednocześnie odwrócenie kierunku zmiany na przeciwny sprawia nam przyjemność ponieważ z tego procesu pozyskujemy energią duchową, dlatego nazywamy go dobrem.
Wiele uczynków, które sprawiają mi przyjemność lub dają energię, uznawanych jest przez kościół za złe.
24-11-2015 18:43 
 Ocena 4 na 4
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Nieśmiertelność człowieka a Szatan
.
>Można spodziewać się, że Andrzej Bogusławski zwalczający religijne tezy odnośnie Boga i Szatana, bezproblemowo zdoła wykazać głupotę poglądów Jana Pawła II.
Andrzej Bogusławski zanim zacznie publicznie się wypowiadać, to musi sporo w temacie przeczytać i przemyśleć. Jako wprowadzenie do tematu Szatana polecam artykuł mojego przyjaciela: www.racjon(*)s,5022/q,Szatanskie.propozycje Całkowicie się zgadzam z zawartą w nim treścią i przemyśleniami autora.

Jeszcze nie istniał taki mędrzec, któremu nie zdarzyłoby się jakiejś głupoty nie powiedzieć i taki głupiec, który by czegoś tam mądrego nie powiedział. Zdecydowanie nie zgadzam się z większością poglądów Jana Pawła II i znajduję w jego dorobku ewidentne wprost głupoty (to przecież zwyczajny człowiek), ale nigdy nie wpadłbym na pomysł aby to jego uznać za głupca, z którym nie warto jest polemizować, czy też krytycznie odnosić się do jego dorobku. Należy przy tym pamiętać, iż [kler] to rzadko są idioci, którzy nie mają wiedzy o środowisku, do którego kierują swoje nauczanie i środowiska, z którego faktycznie żyją.

Wielce Szanowny Panie, warto pamiętać, iż nasi oponenci niezależnie od tego jak bardzo by nas nienawidzili i jak bardzo by się nie starali, to głupców z nas nie zrobią. Każdy musi zrobić z siebie głupca sam. Dlatego dziwi mnie upór, niektórych - choć tylko występują tu pod pseudonimami - aby udowodnić wszystkim swoją głupotę.
www.racjon(*)m.php/z,0/d,6/s,686063#w686593

@@@
.
25-11-2015 01:43 
 Ocena-1 na 3
ZbyszekzWarszawy (299 punktów)

>Andrzej Bogusławski zanim zacznie publicznie się wypowiadać, to musi sporo w temacie przeczytać i przemyśleć... ale nigdy nie wpadłbym na pomysł aby to jego (Jana Pawła II) uznać za głupca, z którym nie warto jest polemizować ... nasi oponenci ... głupców z nas nie zrobią. Każdy musi zrobić z siebie głupca sam ...

Niestety z Janem Pawłem II jak na razie polemizować nie ma możliwości, naukowcy nie opracowali jeszcze techniki umożliwiającej transkomunikację z zaświatami. Pozytywny wynik takich doświadczeń wiele by nam wyjaśnił, jak na razie możemy jedynie poznawać tajniki bytu po życiu rozumowo na bazie doświadczeń i przemyśleń osobistych.

Postać papieża Jana Pawła II przywołałem w dyskusji z powodu jego poglądów na temat Boga i Szatana. Pamiętam jak papież Jan Paweł II ostrzegał aby nie lekceważyć Szatana ponieważ on istnieje . Ciekaw byłem czy uważa Pan naszego Papieża za głupca co dał się omamić dogmatami kościoła katolickiego, czy też uczestniczył on w życiu duchowym z przekonania w doświadczenia własne.

Uważam że nasz Papież nie był ani głupcem, ani oszustem a to co robił to robił z głębokiego przekonania. Wierzył w Boga i Szatana oraz świat duchowy, wierzył w zmartwychwstanie. Dlaczego Pana zdaniem nie powinniśmy jemu zaufać tak jak zaufały jemu setki milionów ludzi na świecie ?

Czy uważa Pan siebie za mądrzejszego od Papieża, a może wie Pan coś czego on nie wiedział lub coś co kompromituje jego postawę życiową ?

(25listopad2015-ZbyszekzWarszawy)
25-11-2015 11:18 
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
Inteligentni - choć tylko normalni - ludzie zanim zaczną wypowiadać, to uczą się czytać ze zrozumieniem. Wypowiadając się publicznie trzeba posiadać jakąś wiedzę (oczytanie) w temacie wypowiedzi, a podejmując z kimś polemikę (spór) należy postarać się zrozumieć co oponent napisał i jakie ma poglądy. Jak widać z Pańskiej wypowiedzi Pan mojej wypowiedzi nie przeczytał lub nie zrozumiał - co na jedno wychodzi. Napisałem: Andrzej Bogusławski zanim zacznie publicznie się wypowiadać, to musi sporo w temacie przeczytać i przemyśleć. Jako wprowadzenie do tematu Szatana polecam artykuł mojego przyjaciela "Szatańskie propozycje". Całkowicie się zgadzam z zawartą w nim treścią i przemyśleniami autora. Oczywiście Pan - co wynika z tej wypowiedzi - go nie przeczytał.

Jeszcze nie istniał taki mędrzec, któremu nie zdarzyłoby się jakiejś głupoty nie powiedzieć i taki głupiec, który by czegoś tam mądrego nie powiedział. Zdecydowanie nie zgadzam się z większością poglądów Jana Pawła II i znajduję w jego dorobku ewidentne wprost głupoty (to przecież zwyczajny człowiek), ale nigdy nie wpadłbym na pomysł aby to jego uznać za głupca, z którym nie warto jest polemizować, czy też krytycznie odnosić się do jego dorobku. Należy przy tym pamiętać, iż [kler] to rzadko są idioci, którzy nie mają wiedzy o środowisku, do którego kierują swoje nauczanie i środowiska, z którego faktycznie żyją.
>Niestety z Janem Pawłem II jak na razie polemizować nie ma możliwości, naukowcy nie opracowali jeszcze techniki umożliwiającej transkomunikację z zaświatami.
Niestety. Ponieważ lubię dyskutować z najmądrzejszymi, to większość moich dyskusji przeprowadzałem ze zmarłymi. Niektórzy z nich zmarli już nawet bardzo dawno. Tyle tylko, iż wielkim ludziom przysługuje nieśmiertelność i oni ciągle
"żyją w rzeczach". Dorobku intelektualnym jaki po sobie pozostawili. Nie jestem w tym wyjątkiem, a wprost normą jest w naukach humanistycznych krytyczne odnoszenie się do dorobku poprzedników. www.racjon(*)m.php/z,0/d,2/s,577088#w577333

>Czy uważa Pan siebie za mądrzejszego od Papieża,
A na jakiej podstawie Szanowny Pan to wnosi? Natomiast nie uważam się też za człowieka głupszego od Jana Pawła II
jak też Pana wielce Szanownego, a ocenę pozostawiam tu czytelnikom.

>a może wie Pan coś czego on nie wiedział lub coś co kompromituje jego postawę życiową ?
A może Pan wskaże tu miejsce w którym napisałem, iż jego postawa życiowa była kompromitująca?
Tak, w większości poglądów nie zgadzam się z Karolem Wojtyłą. Mam krytyczny stosunek do jego dorobku intelektualnego, pontyfikatu i uważam, iż dopuścił się także do kompromitujących go decyzji. Pisałem o tym i dyskutowałem z czytelnikami mającymi o nim jakie takie pojęcie. Panu znowu brak nawet podstawowej wiedzy w temacie, w którym zabiera Pan autorytatywnie głos.

Nic do Pana nie dociera. Jest Pan całkowicie teflonowym, zamkniętym w wymyślonym przez siebie światku. Prosiłem już Pańskiego przyjaciela od minusowania moich wypowiedzi Oczywiście! Najbardziej wstyd mi przynoszą wypowiedzi, w których ewidentnie wykazałem głupoty, które Pan i jego przyjaciele tu wypisują i tego żadni mali ludzie nikomu nie darują.

Wielce Szanowny Pan niosący tu dobro też darować mi tego nie może i to pomimo próśb, aby znalazł Pan tu sobie bardziej odpowiednich interlokutorów. Czyli się od...
I to samo Wielce Szanownego Pana proszę.
________________

Wielce Szanowny Panie, warto pamiętać, iż nasi oponenci niezależnie od tego jak bardzo by nas nienawidzili i jak bardzo by się nie starali, to głupców z nas nie zrobią. Każdy musi zrobić z siebie głupca sam. Dlatego dziwi mnie upór, niektórych - choć tylko występują tu pod pseudonimami - aby udowodnić wszystkim swoją głupotę.
www.racjon(*)m.php/z,0/d,6/s,686063#w686593

@@@
.
25-11-2015 12:50 
 Ocena 2 na 2
Zielony Tygrys (4780 punktów)
(zablokowany)
>papież Jan Paweł II ostrzegał aby nie lekceważyć Szatana ponieważ on istnieje .

Dobrze wiedział co mówi:

"W 1993 roku Jan Paweł II publicznie wskazał na o. Maciela jako na "przewodnika, wzór dla młodych", wcześniej był trzykrotnie delegatem papieskim na synody biskupów, w 2002 roku osobiście witał papieża w Meksyku, a w 2004 roku papież pogratulował o. Macielowi z okazji 60-lecia święceń kapłańskich za jego "ogromną, hojną i owocną kapłańską posługę"[1]."

"Proceder seksualnego wykorzystywania dzieci (molestowanie seksualne ok. 30 małoletnich członków Legionu, w latach 1940-1970) i seminarzystów przez Maciela trwał przez dziesięciolecia. Watykan nie reagował na skargi i zarzuty, kierowane przez ofiary kapłana. W swoim oświadczeniu Watykan przyznał, iż traktowane były one jak kalumnie."

pl.wikipedia.org/wiki/Marcial_Maciel

www.racjonalista.pl/kk.php/s,1206
25-11-2015 15:55 
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
papież Jan Paweł II ostrzegał aby nie lekceważyć Szatana ponieważ on istnieje .
>Dobrze wiedział co mówi:
Przypis w polecanym wyżej artykule:
[ 17 ] Szatan istnieje; Ks. Andrzej Ziółkowski CM ostrzega: "diabeł lubi, gdy się o nim mówi, pisze, rozważa, snuje ciekawe domysły, studiuje, rysuje, maluje, rzeźbi... Wierzymy, że on istnieje, ale nienawidzimy go. Diabeł boi się czystego sumienia, dobroci, miłości do Boga i bliźniego. Ci, którzy pragną studiować demonologię (nauka o szatanie), powinni najpierw mieć silną wiarę i poznać bardzo dobrze angelologię (nauka o aniołach)." "- toczy się ciężka walka przeciw mocom ciemności." (Gaudium et spes. II Sobór Watykański).

Przypominają o jego istnieniu ostatni papieże, Kongregacja Doktryny Wiary oraz jej prefekt. Zło nie jest więc jakimś brakiem, lecz siłą działającą, istnieje w postaci żywej istoty duchowej, istoty przewrotnej (...) Jest to rzeczywistość straszna, tajemnicza, budząca grozę (...) Szatan i jego wpływ, jaki wywierać może na poszczególne jednostki i na zbiorowości, na całe społeczeństwa - to mógłby być jeden z ważniejszych rozdziałów nauki katolickiej, który należałoby na nowo studiować. (Paweł VI (15. 11. 1972)). Istnienie szatana i jego demonów nie stało się wprawdzie w ciągu wieków wyraźnie przedmiotem wypowiedzi Urzędu Nauczycielskiego, kto jednak sprzeciwia się przyjęciu tej rzeczywistości, ten opuszcza teren nauki biblijnej i kościelnej. (Dokument Kongregacji Doktryny Wiary z 26 czerwca 1975 r.). Są już oznaki powrotu ciemnych sił, a w zlaicyzowanym świecie rozwija się kult szatana (...) Diabeł to obecność tajemnicza, lecz realna, cielesna, a nie symboliczna. I jest istotą potężną książę tego świata - jak go nazywa "Nowy Testament", który wielokrotnie przypomina o jego istnieniu. (Joseph Ratziger). Działalność szatana w stosunku do ludzi objawia się przede wszystkim w kuszeniu do zła. Zły duch usiłuje wpłynąć na człowieka, na jego wyobraźnię oraz wyższe władze jego duszy, by odwrócić je od prawa Bożego. (Jan Paweł II, środowe katechezy w 1985 r.). Książe tego świata, Beele, Belzebub, Belial, Duch nieczysty, Kusiciel, Zły i wreszcie Antychryst. Jest porównywalny do lwa, smoka, lub węża. Tak mówi Pismo święte. (Jan Paweł II (15. 08. 1986)).


Czy uważa Pan siebie za mądrzejszego od Papieża, a może wie Pan coś czego on nie wiedział lub coś co kompromituje jego postawę życiową ?
>"W 1993 roku Jan Paweł II publicznie wskazał na o. Maciela jako na "przewodnika, wzór dla młodych", wcześniej był trzykrotnie delegatem papieskim na synody biskupów, w 2002 roku osobiście witał papieża w Meksyku, a w 2004 roku papież pogratulował o. Macielowi z okazji 60-lecia święceń kapłańskich za jego "ogromną, hojną i owocną kapłańską posługę"[1]."
>"Proceder seksualnego wykorzystywania dzieci (molestowanie seksualne ok. 30 małoletnich członków Legionu, w latach 1940-1970) i seminarzystów przez Maciela trwał przez dziesięciolecia. Watykan nie reagował na skargi i zarzuty, kierowane przez ofiary kapłana. W swoim oświadczeniu Watykan przyznał, iż traktowane były one jak kalumnie." pl.wikipedia.org/wiki/Marcial_Maciel www.racjonalista.pl/kk.php/s,1206
Warto zajrzeć do tej książki: www.czarna(*)gia/sluby_milczenia,p272399601
A także tu:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,493492#w493539
www.racjon(*)m.php/z,0/d,5/s,494085#w495594

Pozdrawiam.

@@@
.
25-11-2015 16:09 
 Ocena 3 na 3
Zielony Tygrys (4780 punktów)
(zablokowany)
>Przypis w polecanym wyżej artykule:

Wolę inne bajki.

Fakty są od nich i tak straszniejsze

>Warto zajrzeć do tej książki: www.czarna(*)gia/sluby_milczenia,p272399601

"W sprawie biskupa Wiednia, Hansa Groëra, papież nie staje po stronie ofiar, lecz zaleca duchownym milczenie, porównując Kościół z domem, w którym są pokoje nieudostępniane wszystkim gościom. Kardynał Ratzinger, powiadomiony osobiście o problemie założyciela sekciarskiego zakonu Legion Chrystusa, Marciala Maciela Degollado - uzależnionego od dolantinu narkomana, gwałciciela, wykorzystującego przez kilkadziesiąt lat setki nastolatków - uznaje, iż byłoby nieroztropne zajmować się sprawą księdza, który tak dużo zrobił dla Kościoła. Przestępca działa bezkarnie przez całe swoje życie, a jego nadużycia są na wszystkich szczeblach Kościoła tuszowane."

Nic mi nie wiadomo o istnieniu zła podmiotowego czy przedmiotowego. Zły to przymiotnik określający konkretne czyny, rzeczy lub ludzi. Człowiek, który krzywdzi słabszych jest zły. Człowiek, który wiedząc o tym i mając władzę by się przeciwstawić złemu i go ukarać, nic w tym kierunku nie robi, też jest zły. Człowiek, który zakazuje innym bronić skrzywdzonych i nakazuje im milczenie jest zły po wiekokroć.

25-11-2015 16:39 
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
Przypis w polecanym wyżej artykule: (...)
>Wolę inne bajki.
Jeszcze - na razie - mamy prawo wyboru.

>Fakty są od nich i tak straszniejsze.
Dla mnie fakty, o ile są straszne, to zawsze są straszniejsze niż wszelkie o nich opowieści.

Warto zajrzeć do tej książki: www.czarna(*)gia/sluby_milczenia,p272399601
>"W sprawie biskupa Wiednia, Hansa Groëra, papież nie staje po stronie ofiar, lecz zaleca duchownym milczenie, porównując Kościół z domem, w którym są pokoje nieudostępniane wszystkim gościom. Kardynał Ratzinger, powiadomiony osobiście o problemie założyciela sekciarskiego zakonu Legion Chrystusa, Marciala Maciela Degollado - uzależnionego od dolantinu narkomana, gwałciciela, wykorzystującego przez kilkadziesiąt lat setki nastolatków - uznaje, iż byłoby nieroztropne zajmować się sprawą księdza, który tak dużo zrobił dla Kościoła. Przestępca działa bezkarnie przez całe swoje życie, a jego nadużycia są na wszystkich szczeblach Kościoła tuszowane."
A napisał to prof. Tadeusz Bartoś - filozof, profesor Akademii Humanistycznej w Pułtusku w recenzji tej książki.

>Nic mi nie wiadomo o istnieniu zła podmiotowego czy przedmiotowego.
I co z tego wynika, iż Pani nie wiadomo? www.racjonalista.pl/forum.php/s,457816 Osobiście jestem zadowolony, iż znam wiele różnych koncepcji. Nawet takich, z którymi się zupełnie nie zgadzam, gdyż tylko wtedy mogę na ich temat merytorycznie rozmawiać.

>Zły to przymiotnik określający konkretne czyny, rzeczy lub ludzi.
Naprawdę? A czy kataklizmy przyrodnicze nie są przyczynami zła odczuwanego przez ludzi, a choroby i nieszczęśliwe wypadki?

> Człowiek, który krzywdzi słabszych jest zły. Człowiek, który wiedząc o tym i mając władzę by się przeciwstawić złemu i go ukarać, nic w tym kierunku nie robi, też jest zły. Człowiek, który zakazuje innym bronić skrzywdzonych i nakazuje im milczenie jest zły po wielokroć.
W tym emocjonalnym oświadczeniu jestem całkowicie po Pani stronie i jak wyżej napisałem: w większości poglądów nie zgadzam się z Karolem Wojtyłą. Mam krytyczny stosunek do jego dorobku intelektualnego, pontyfikatu i uważam, iż dopuścił się także do kompromitujących go decyzji.

Pozdrawiam.

@@@
.
25-11-2015 17:07 
 Ocena 6 na 6
Zielony Tygrys (4780 punktów)
(zablokowany)
>Dla mnie fakty, o ile są straszne, to zawsze są straszniejsze niż wszelkie o nich opowieści.

No właśnie.

>A napisał to prof. Tadeusz Bartoś - filozof, profesor Akademii Humanistycznej w Pułtusku w recenzji tej książki.

dziękuję

>>Nic mi nie wiadomo o istnieniu zła podmiotowego czy przedmiotowego.
>I co z tego wynika, iż Pani nie wiadomo? www.racjonalista.pl/forum.php/s,457816 Osobiście jestem zadowolony, iż znam wiele różnych koncepcji. Nawet takich, z którymi się zupełnie nie zgadzam, gdyż tylko wtedy mogę na ich temat merytorycznie rozmawiać.

Odniosłam się do zalinkowanego przez Ciebie* artykułu. Religijne opisy mają wartość bajkową, fantazyjną, to nie jest wiedza. Koncepcja też nie jest wiedzą, też ich trochę znam.
Jeżeli istnieje jakaś naukowa wiedza dotycząca zła to chętnie poznam. Nie mam tu na myśli rozważań filozoficznych, tylko fakty.

>Naprawdę? A czy kataklizmy przyrodnicze nie są przyczynami zła odczuwanego przez ludzi, a choroby i nieszczęśliwe wypadki?

Rzeczywiście ominęłam. Wydarzenia, stany i inne też mogą być złe. Zatem kataklizm jest zły, choroby są złe, samopoczucie może być dobre lub złe, śmierć może być zła lub dobra i tak dalej. Nieszczęśliwe zdarzenie jest złe i powoduje cały szereg złych następstw. Cały czas zły jest przymiotnikiem.

>W tym emocjonalnym oświadczeniu jestem całkowicie po Pani stronie i jak wyżej napisałem: w większości poglądów nie zgadzam się z Karolem Wojtyłą. Mam krytyczny stosunek do jego dorobku intelektualnego, pontyfikatu i uważam, iż dopuścił się także do kompromitujących go decyzji.

Emocjonalny to ten wpis byłby może z pięć lat temu i na pewno wyglądałby zupełnie inaczej. Skompromitować to się człowiek może, gdy nie wie jak się zachować przy stole albo w protokole dyplomatycznym. Używanie w tym kontekście słowa "kompromitacja" to nad-eufemizm.

Łyżka dziegciu psuje beczkę miodu a w tym przypadku mamy beczkę dziegciu.

*na forum używam formy "Ty" i nie ma to nic wspólnego z szacunkiem lub jego brakiem.
27-11-2015 17:32 
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Odniosłam się do zalinkowanego przez Ciebie* artykułu.
> *na forum używam formy "Ty" i nie ma to nic wspólnego z szacunkiem lub jego brakiem.
Szanowna Pani, jest wolność i może Pani używać dowolnych form jakich nie zabrania Pani regulamin, tyle tylko, iż najbardziej podstawowe formy kultury wymagają wzajemnego poziomu szacunku. Ja formy "ty" z nieznajomymi nie akceptuję, a na forum prywatnych znajomości nie utrzymuję. Mam taką wadę gdyż pochodzę z czasów, gdy profesorowie, często o ugruntowanej sławie, przez "per pan" się do swoich studentów zwracali. Formę "per ty" zachowując tylko dla rodziny i przyjaciół. Stary już jestem i już przy tym zwyczaju pozostanę, gdyż spoufalanie się z każdym uważam za amerykanizację naszej kultury lub nawet jej brak. Zostałem wychowany w tradycyjnej polskiej rodzinie i żadna amerykanizacja lub inna prymitywizacja polskiej kultury mi nie imponuje. Dlatego wolę pozostawać przy formie "pani/pan".

Na szczęście na naszym forum nie ma przymusu rozmowy i jeżeli Pani moją forma zdecydowanie nie odpowiada, to po prostu nie będziemy rozmawiali. Nie chce mi się powtarzać po raz enty moich argumentów za takim stanowiskiem dlatego załączam linki do moich wypowiedzi:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,667890#w667927
www.racjon(*)m.php/z,0/d,7/s,580588#w582770
oraz wątku: Dla kogo jesteśmy i jak rozmawiamy? Poziom i kultura forum.
Moje poglądy nie mają nic wspólnego z szacunkiem lub jego brakiem dla rozmówców, a wynikają z szacunku dla polskiej kultury.
___________________________

>Nic mi nie wiadomo o istnieniu zła podmiotowego czy przedmiotowego.
I co z tego wynika, iż Pani nie wiadomo? Osobiście jestem zadowolony, iż znam wiele różnych koncepcji.
Nawet takich, z którymi się zupełnie nie zgadzam, gdyż tylko wtedy mogę na ich temat merytorycznie rozmawiać.


> Religijne opisy mają wartość bajkową, fantazyjną,
Religijne opisy mają wartość mitów, a mity to już mają społeczne znaczenie. Tak jak i religie. www.racjon(*)m.php/z,0/d,2/s,682903#w683199

> to nie jest wiedza.
W religijnych opisach zawarta jest także wiedza, choć w przeróżny sposób przekazywana.

> Koncepcja też nie jest wiedzą,
(Koncepcja pomysł, projekt, obmyślony plan działania, plan utworu; dawn. poczęcie, zajście w ciążę.)
www.racjon(*)m.php/z,0/d,5/s,615932#w618480

> też ich trochę znam.
A jakie?
__________

Wytworem fantazji i mitów są wszystkie religie i wszyscy Bogowie. Bez tego źródła nie możliwe byłyby jakiekolwiek spekulacje filozoficzne i teologiczne dotyczące istnienia świata nadprzyrodzonego, a w nim bogów wszelakich. Najbardziej intelektualnie przetworzona wiedza na temat bogów dalej poza mity nie wychodzi, gdyż nie może być w sposób dostępny ludziom weryfikowalną. Żadna Pańska wiara, iż jakiś tam "Bóg" jest wytworem interpretacji rzeczywistości niczego tu nie zmienia. Od mieszania herbata nie robi się słodszą.

"Uważano, że mity religijne ukazują przede wszystkim pewien rodzaj wiedzy, czy to wyjaśniając niezrozumiałe zjawiska przyrody i tym samym uzupełniając skromny zasób racjonalnej wiedzy prymitywnego człowieka arbitralnymi wytworami fantazji, czy to przekazując mu zniekształconą informację o historii plemiennej. Ta interpretacja mitów jako pseudonauki pierwotnych ludzi, jako fałszywego wyjaśniania przyrody, łączyła się zwykle z analogiczną interpretacją magii jako pseudotechniki, jako próby kompensowania ubogich umiejętności praktycznych technologią imaginacyjną. Ujęcie to, sięgające wstecz aż do starożytności, popularne było wśród antyreligijnie nastawionych filozofów Oświecenia i w znacznym stopniu pozostało podłożem badań antropologicznych, łącznie z dziełem Frazera, przez cały wiek dziewiętnasty. Konkurencyjne interpretacja, którą zapoczątkowali epikurejczycy, kładzie nacisk nie na poznawczą, lecz na emocjonalną funkcję mitów; strach przed śmiercią, cierpienie i pragnienie zachowania dobroczynnego ładu w chaosie świata miały wyjaśnić nam historię religii. Ujęcie intelektualistyczne zostało raczej zaniechane w wieku dwudziestym na rzecz różnych teorii (Durkheim, Malinowski), które kładły nacisk na społeczną, nie zaś poznawczą wartość mitów, na ich rolę w integracji społeczeństwa, w sterowaniu i kontrolowaniu emocji zbiorowych, w podtrzymywaniu struktury rodzinnej i innych instytucji życia społecznego.

W ostatnich dziesięcioleciach jesteśmy jednak świadkami powrotu do ujęcia intelektualistycznego w całkiem nowej wersji, głównie w wyniku prac Lévi-Straussa i jego kontynuatorów. Okazuje się znowu (jeśli się z nimi zgodzić), że interpretacja mitów w kategoriach ich funkcji poznawczej jest najbardziej owocna, choć nie w oświeceniowym sensie. Wysiłek tej nowej szkoły skupia się na rozkładaniu materiały mitologicznego na części i ponownym zestawieniu go w nowy, sensowny porządek, dzięki czemu ujawniona zostaje ukryta struktura, której ludzie wierzący nie są świadomi, lecz która dostarcza im w rzeczywistości intelektualnych narzędzi do klasyfikowania i wyjaśniania relacji zarówno przyrodniczych, jak i społecznych."
L. Kołakowski, Jeśli Boga nie ma...


CDN

@@@
.
27-11-2015 18:43 
 Ocena 2 na 2
Zielony Tygrys (4780 punktów)
(zablokowany)
>Mam taką wadę gdyż pochodzę z czasów, gdy profesorowie, często o ugruntowanej sławie, przez "per pan" się do swoich studentów zwracali.

Dzięki wspólnym zainteresowaniom znam trochę osób w wieku 70+++ i zawsze rozmawiamy ze sobą na "Ty". Więc sądzę, że to nie kwestia wieku a preferencji. Mnie to nie przeszkadza
27-11-2015 18:47 
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Dzięki wspólnym zainteresowaniom znam trochę osób w wieku 70+++ i zawsze rozmawiamy ze sobą na "Ty". Więc sądzę, że to nie kwestia wieku a preferencji. Mnie to nie przeszkadza
Ale mnie przeszkadza - o czym wyżej napisałem i umotywowałem. Dalszy wybór należy do Pani.

@@@
.
27-11-2015 22:50 
 Ocena 2 na 2
Zielony Tygrys (4780 punktów)
(zablokowany)
>> też ich trochę znam.
>A jakie?
Pomijając religijne, przykłady kilku kulturowych koncepcji uosobienia zła:

Harpie, Meduzy, Syreny- swoją drogą dość znamienne, czyżby Grecy nie radzili sobie z kobietami?
Cała plejada potworów, z którymi walczyli herosi.

Wilk, Bazyliszek, Baba Jaga, Paskuda- jakoś trzeba było dzieciom wybić z głowy szwendanie się gdzie nie trzeba

Złota Kaczka- bardzo przewrotne uosobienie zła

Joker, Zielony Goblin, laleczka Chucky, wszyscy wrogowie Jamesa Bonda- nasza współczesna pop kultura jest tego pełna.
27-11-2015 17:38 
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
Ciąg dalszy:

>Jeżeli istnieje jakaś naukowa wiedza dotycząca zła to chętnie poznam.
www.racjon(*)m.php/z,0/d,6/s,457615#w458397
www.racjonalista.pl/forum.php/s,615934#w615965
www.racjon(*)m.php/z,0/d,3/s,577332#w577994

>Nie mam tu na myśli rozważań filozoficznych, tylko fakty.
Nie widzę powodu do wykluczania rozważań filozoficznych (etyka): www.racjon(*).php/z,0/d,12/s,492101#w503754
Ale każdy ma prawo do zamknięcia się na jakiś tam zestaw argumentów.

Naprawdę? A czy kataklizmy przyrodnicze nie są przyczynami zła odczuwanego przez ludzi, a choroby i nieszczęśliwe wypadki?
>Rzeczywiście ominęłam. Wydarzenia, stany i inne też mogą być złe.
Zdecydowanie nie! Zło jest ludzkim odczuciem i to czy coś jest złe/złem czy dobrem wynika z ludzkiej subiektywnej oceny.

> Zatem kataklizm jest zły, choroby są złe, samopoczucie może być dobre lub złe, śmierć może być zła lub dobra i tak dalej. Nieszczęśliwe zdarzenie jest złe i powoduje cały szereg złych następstw.
Zdecydowanie nie! To my dokonujemy ocen - również w kategoriach zła, bądź dobra.

> Cały czas zły jest przymiotnikiem.
I co z tego wynika dla "złego" oraz dla przymiotnika. Chce Pani powiedzieć, iż nie uznaje "zła osobowego"? Zgadzam się tu z Panią w pełni na gruncie nauk przyrodoznawczych, ale osobowe zło żyje sobie samoistnym żywotem w ludzkiej kulturze i odgrywa tam wcale nie bagatelną rolę.

W tym emocjonalnym oświadczeniu jestem całkowicie po Pani stronie.
>Emocjonalny to ten wpis byłby może z pięć lat temu i na pewno wyglądałby zupełnie inaczej. Skompromitować to się człowiek może, gdy nie wie jak się zachować przy stole albo w protokole dyplomatycznym. Używanie w tym kontekście słowa "kompromitacja" to nad-eufemizm. Łyżka dziegciu psuje beczkę miodu a w tym przypadku mamy beczkę dziegciu.
Na wyżej zadane pytanie pana ZbyszkazWarszawy: >Czy uważa Pan siebie za mądrzejszego od Papieża, a może wie Pan coś czego on nie wiedział lub coś co kompromituje jego postawę życiową ? Odpowiedziałem: A może Pan wskaże tu miejsce w którym napisałem, iż jego postawa życiowa była kompromitująca? Tak, w większości poglądów nie zgadzam się z Karolem Wojtyłą. Mam krytyczny stosunek do jego dorobku intelektualnego, pontyfikatu i uważam, iż dopuścił się także do kompromitujących go decyzji. Pisałem o tym i dyskutowałem z czytelnikami mającymi o nim jakie takie pojęcie.
Z czego wynika, iż mam trochę mniej krytyczny stosunek do całokształtu jego życia niż Pani, ale do obrońców wszelakich jego czynów i wypowiedzi też zdecydowanie nie należę. Biorąc pod uwagę tylko wielkość papieży, to w mojej ocenie, daleko mu do np. Jana XXIII.

@@@
.
27-11-2015 18:30 
 Ocena 2 na 2
Zielony Tygrys (4780 punktów)
(zablokowany)
>I co z tego wynika dla "złego" oraz dla przymiotnika. Chce Pani powiedzieć, iż nie uznaje "zła osobowego"? Zgadzam się tu z Panią w pełni na gruncie nauk przyrodoznawczych, ale osobowe zło żyje sobie samoistnym żywotem w ludzkiej kulturze i odgrywa tam wcale nie bagatelną rolę.

Zgadzam się całkowicie. Dokładnie o to mi chodziło, mianowicie o nieistnienie zła osobowego w przyrodzie.
Kultura wytworzyła i wytwarza mnóstwo istnień i bytów w które możemy, lub nie, wierzyć.
27-11-2015 18:44 
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
I co z tego wynika dla "złego" oraz dla przymiotnika. Chce Pani powiedzieć, iż nie uznaje "zła osobowego"? Zgadzam się tu z Panią w pełni na gruncie nauk przyrodoznawczych, ale osobowe zło żyje sobie samoistnym żywotem w ludzkiej kulturze i odgrywa tam wcale nie bagatelną rolę.
>Zgadzam się całkowicie. Dokładnie o to mi chodziło, mianowicie o nieistnienie zła osobowego w przyrodzie. Kultura wytworzyła i wytwarza mnóstwo istnień i bytów w które możemy lub nie wierzyć.
Od początku zaistnienia Pani na naszym forum dostrzegam u Pani samodzielne myślenie i racjonalny krytycyzm, a są to według mnie cechy świadczące o inteligencji. Gdy ma się inteligencję zawsze można się douczyć, a niektórzy - tak jak ja - uczą się przez całe życie. Otaczająca nas rzeczywistość jest fascynująca i warto na nią być otwartym. Moim zdaniem taka postawa poznawcza jest dobra, natomiast wszelkie zamknięcia się w małych światkach własnej jedynie-słusznej prawdy,
w którą się święcie wierzy, są złem. Im wiara jest bardziej fundamentalistyczną i niepodważalną tym więcej zła niesie.

@@@
.
27-11-2015 18:53 
 Ocena 3 na 3
Zielony Tygrys (4780 punktów)
(zablokowany)
>Gdy ma się inteligencję zawsze można się douczyć, a niektórzy - tak jak ja - uczą się przez całe życie. Otaczająca nas rzeczywistość jest fascynująca i warto na nią być otwartym.

No to jesteśmy zgodni. Ja też ciągle się czegoś uczę bo to nie dość, że przyjemne to jeszcze pożyteczne.

Fascynację mitologią przechodziłam w czasach szkolnych, co wywoływało ochy i achy pani od polskiego. Teraz interesuje mnie rzeczywistość w jej praktycznym aspekcie, a bajki zachowam dla wnuków.

Pozdrawiam serdecznie.
28-11-2015 11:16 
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
Gdy ma się inteligencję zawsze można się douczyć, a niektórzy - tak jak ja - uczą się przez całe życie. Otaczająca nas rzeczywistość jest fascynująca i warto na nią być otwartym.
>No to jesteśmy zgodni. Ja też ciągle się czegoś uczę bo to nie dość, że przyjemne to jeszcze pożyteczne.
My tak, ale niektórzy już się wszystkiego naumieli i teraz naukowy ton na naszym forum narzucają.
Na przykład: Czytelnik mgr inż. 'ZbyszekzWarszawy', który o sobie napisał: " Zdobyciu tej wiedzy poświęciłem wiele czasu zamiast robić kolejne fakultety " zechciał oddać na mnie kolejny, już 58, głos negatywny głosując na Forum
na wypowiedź 'Odp: Nieśmiertelność człowieka a Szatan'
Adres wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,686090#w687038

Koresponduje to z wypowiedzią naszego nowego posła pana Piotra Liroy-Marca: Mam wykształcenie niepełne, matury nie zdawałem. Wielu znajomych, którzy są wykształceni, nie dorównuje tym, którzy ledwo podstawówkę skończyli. Nie trzeba się doktoryzować, żeby być mądrym. Niektórzy mają dyplomy, a w bliższej rozmowie z nimi - jest tragedia.
Mniejsze wykształcenie ma to do siebie, iż pozwala czuć się najmądrzejszym i innych pouczać, iż to nie nauka jest ważna,
a głębokość wiary w słuszność własnych przekonań. Zgadzając się tu z panem Marcem www.racjon(*).php/z,0/d,40/s,660262#w672540 (on zresztą też mówi, iż się nadal uczy, tyle iż nieformalnie) pozostanę przy swoim:
Gdy ma się inteligencję zawsze można się douczyć, a niektórzy - tak jak ja - uczą się przez całe życie. Otaczająca nas rzeczywistość jest fascynująca i warto na nią być otwartym. I cieszę się, że Pani też: No to jesteśmy zgodni. Ja też ciągle się czegoś uczę bo to nie dość, że przyjemne to jeszcze pożyteczne.

Pozdrawiam.

@@@
.
28-11-2015 11:39 
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Fascynację mitologią przechodziłam w czasach szkolnych, co wywoływało ochy i achy pani od polskiego.
Znacznie szerszym pojęciem tego terminu starałem się Panią zainteresować: W ostatnich dziesięcioleciach jesteśmy jednak świadkami powrotu do ujęcia intelektualistycznego w całkiem nowej wersji, głównie w wyniku prac Lévi-Straussa i jego kontynuatorów. Okazuje się znowu (jeśli się z nimi zgodzić), że interpretacja mitów w kategoriach ich funkcji poznawczej jest najbardziej owocna, choć nie w oświeceniowym sensie. Wysiłek tej nowej szkoły skupia się na rozkładaniu materiały mitologicznego na części i ponownym zestawieniu go w nowy, sensowny porządek, dzięki czemu ujawniona zostaje ukryta struktura, której ludzie wierzący nie są świadomi, lecz która dostarcza im w rzeczywistości intelektualnych narzędzi do klasyfikowania i wyjaśniania relacji zarówno przyrodniczych, jak i społecznych."
W tym szerszym znaczeniu znaczenie mitu w ludzkiej kulturze pasjonuje mnie dotychczas:
www.racjon(*).php/z,0/d,21/s,399997#w402719
www.racjon(*)m.php/z,0/d,8/s,605410#w605679

>Teraz interesuje mnie rzeczywistość w jej praktycznym aspekcie, a bajki zachowam dla wnuków.
Mity wcale nie są bajkami. Podrzuciłem Pani w tym wątku trochę inspirujących do własnych przemyśleń w tym zakresie materiałów. Myślę, iż warto je przejrzeć.

@@@
.
28-11-2015 13:53 
 Ocena 1 na 1
Zielony Tygrys (4780 punktów)
(zablokowany)
Dziękuję bardzo, ale w tej chwili mitologia nie leży w moich zainteresowaniach. Być może, a jak znam siebie to na pewno, kiedyś do tego wrócę a wtedy będę wiedziała gdzie szukać.
D.Sprenglewski (426 punktów)Odp: Nieśmiertelność człowieka.
Co to? Jakiś wysyp misjonarzy? Chcesz wychwalać swojego pana, znajdź forum o takowym profilu. Chcesz wziąć udział w naszych dyskusjach? Zacznij od argumentów, a nie rzucania wtłoczonymi w Twój umysł frazesami. To, że coś wydaje Ci się prawdą, jeszcze prawdą tego nie czyni (ani argumentem).

Pozdrawiam
CalvinKlein (40 punktów)
Ksiądz się pyta chłopca -a Ty chodzisz do kościoła!?
Chłopiec -Taak proszę księdza!
Ksiądz-a gdzie?
Chłopiec-czasem do Gdańska czasem do Elbląga!
Ksiądz-a jak się nazywa parafia do ,której chodzisz?
Chłopiec-TESCO.

Tak oburzasz się jak ten chłopiec.A misjonarze czynią nasze życie bardziej ludzkim.

Ślepemu od urodzenia,który nigdy nie widział barwy ,opowiadają o kolorze białym czy żółtym.Choćby mu wiele opowiadano ,nic nie będzie z tego wiedział,bo nigdy nie widział barwy ani jej podobieństwa,by mógł coś o tym sądzić...Taką rolę spełnia wiara wobec
29-11-2015 23:36 
 Ocena 1 na 1
Rainard (321 punktów)
>Tak oburzasz się jak ten chłopiec.A misjonarze czynią nasze życie bardziej ludzkim.

Prawda to, bracie. Kto azali na straży moralności stałby, piersią swą osłaniając nas przed plugastwem i bezeceństwem świata tego ohydnego, paskudą ociekającego, który to, spoza kręgu naszej Jedynej Słusznej Wiary, z łapskami swemi brudnymi naciera, chcąc szatanów szerzyć wpływy?
Zgodnie z Wolą Bożą, przestrzeni od religii wolnej uświadczyć nie powinieneś - a jakoż się teraz w nowej daty czasach dzieje? Pomyśleć, że ohydy takie po ziemi stąpają, co by w Kościele Przenajświętszego Wspólnocie udziału brać nie chcieli? Co by nakazów od Ojców Świętych w Watykanie rezydujących nie przyjmowali? Hańba to!
Powiadam Ci, bracie - osaczeni przez plugastwo bezwstydne, żyć się ośmielające wbrew Stwórcy woli, zewsząd jesteśmy! Tak więc modły wznośmy, co by przybywało mężów świętych, którzy szerzenia moralności i człowieczeństwa misję przyjmują! Ażeby cnoty chodzenia do kościoła z całych sił bronili, czy ludzi współczesnych, demonami plugawymi opętanych, przed ich chucią własną osłaniali, jakoby czystość zachować. Niechaj nie dopuszczają mężowie święci, ażeby niepokorne diabelstwo myśleć samodzielnie poczynało, siejąc herezje i człowieka odczłowieczając, czy, pod wolności i tolerancji sztandarem, o jakieś prawa paskudne, w Biblii im nie nadane, walczyli. Niechaj też tępią diabołów w skórze ludzkiej, ateuszami się mianującymi, co to zarazą najgorszą możliwą są. Niechaj razem z komuchami, pedałami, Żydami, lewakami, innowiercami i inną cholerą z państwa naszego ukochanego usunięci zostaną.
Takoż brońmy ich - mężów świętych - i wspomagajmy, samymi się takowymi stając, co by człowieczeństwa, przez Jedyną Słuszną Wiarę wyznaczonego, chronić z całych sił, plugastwo tępiąc i żyć im po swojemu nie pozwalając. Apage Satanas! Powiadam Ci, bracie, walczmy z tym złem wcielonym! Precz z wymysłami wszelakimi od Wiary Przenajświętszej odsuwającymi i innymi Diabła wcieleniami! Takoż przyjmijmy na się tą misję i szerzmy wszędzie wiary naszej doktryny! Brońmy człowieka! Brońmy człowieczeństwa!

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365