Racjonalista - Strona głównaDo treści
Przejście na "Ty''

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
06-06-2015 09:04VonM (709 punktów)Przejście na "Ty''
0 na 2
Witam,
W dzisiejszych czasach przechodzenie na "Ty" wprawdzie stało się czymś mniej oficjalnym, niektórzy od razu mówią sobie po imieniu, formę "Pan/Pani" zachowując tylko dla oficjalnych wydarzeń, część przechodzi na "Ty" automatycznie w czasie. Na forach internetowych do rzadkości należy "panowanie".

Problem pojawia się w sytuacji kiedy mamy do czynienia z luźną relacją między osobami, które dzieli kilkanaście lat różnicy wieku. (między 15 a 20) Zwłaszcza, kiedy starszą jest kobieta.

I tu moje pytanie, jak myślicie, czy dwudziestokilkulatek może zaproponować przejście na "Ty" właśnie starszej od siebie kilkanaście lat kobiecie? Jak to może zostać odebrane. Chodzi mi głównie o to, czy może to zostać odebrane jako swoisty komplement - że się ją odmładza?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Wenancjusz (16441 punktów)
>Witam,
>W dzisiejszych czasach przechodzenie na "Ty" wprawdzie stało się czymś mniej oficjalnym, niektórzy
>od razu mówią sobie po imieniu, formę "Pan/Pani" zachowując tylko dla oficjalnych wydarzeń, część
>przechodzi na "Ty" automatycznie w czasie. Na forach internetowych do rzadkości należy "panowanie".

Formy zwracania się do siebie określa przyjęty savoir vivre. Przejście na formę per "Ty" jest dopuszczalne jedynie przy wyraźnej zgodzie osoby starszej wiekiem i ona z taką propozycją/inicjatywą występuje. Nie należy tego nadużywać i pozostałe obyczajowe zwyczaje jak np. szacunek jaki się należy osobie starszej pozostają bez zmian. Przejście bezpardonowe na formę bezpośrednią "ty" jest zwykłym brakiem wychowania i ogłady towarzyskiej i nie ma żadnego usprawiedliwienia. A z tego polskiego "panowania" to śmieją się Rosjanie (znam to z autopsji). Bliskość tych języków słowiańskich powoduje, że w lot chwytają co oznacza słowo "pan/pani". Śmieją się, że każdy Polak, nawet golec z dziurami na tyłku, to PAN, a Polska to naród panów. Myślę że jest to tylko grzecznościowa forma językowa przejęta chyba od czasów wolności szlacheckiej i jest powszechnie akceptowana. Nie omieszkałem się też w rewanżu wyśmiać się z formy rosyjskiej zwracania się per "wy". Zwróciłem im uwagę, że nie mają się co dziwić, gdy do pojedynczego Polaka zwrócą się per wy, a on zacznie się rozglądać. Może nawet zapytać czy interlokutor rosyjski nie ma chorych oczu i nie widzi mnogo jednej osoby. Poza tym formy zwracania się tam są takie same (grażdanin, wy, ty). Oczywiście urażona dusza Polaka nie pozwoliła mi odpuścić i musiałem temat wykorzystywania pojęciowych różnic językowych, wykorzystywanych prześmiewczo, wytknąć. Stwierdziłem więc, że najtańsze kobiety są w Rosji bo co druga to Tania, a mężczyźni najbardziej śmierdzą, bo co drugi to Wania. Nie ma co wspominać, bo nieładnie się zachowałem.
Chodzi, mam nadzieję, tylko o formy zwrotów do osób nam bliżej nie znanych. Także konfidencjonalne zwroty przez imię poprzedzone zwrotem pan (np. panie Wenancjuszu) do osoby z którą się pierwszy raz rozmawia nie widząc jej np. przez telefon, też wymaga wyraźnej akceptacji ze strony do której się zwracamy.

>Problem pojawia się w sytuacji kiedy mamy do czynienia z luźną relacją między osobami, które dzieli
>kilkanaście lat różnicy wieku. (między 15 a 20) Zwłaszcza, kiedy starszą jest kobieta.

Problem jest tylko dla tych, którzy nie szanują zasad obycia towarzyskiego i wychowania wyniesionego "od małego".

>I tu moje pytanie, jak myślicie, czy dwudziestokilkulatek może zaproponować przejście na "Ty"
>właśnie starszej od siebie kilkanaście lat kobiecie? Jak to może zostać odebrane. Chodzi mi głównie
>o to, czy może to zostać odebrane jako swoisty komplement - że się ją odmładza?

Nigdy przenigdy! Z propozycją występuje tylko i wyłącznie osoba starsza, co wyjaśniłem powyżej. Dopuszczalnym jest osobie wyraźnie starszej mówienia per "ty" wyraźnie młodszemu i taki młodzieniec nie ma racji czując się obrażonym. A na forach, w swych wypowiedziach, jako że pisanych nieraz szybko, jest moda na myślowe skracanie swoich wypowiedzi nieraz odwołując się do skrótów językowych nie polskiego pochodzenia, podobnie jak piszą młodzi ludzie sms-y (np. narka albo nara - na razie, bo to wymaga tylko niewielkiej ilości znaków (choćbym dyskutował czy jest wielka różnica w ilości znaków między "pan" i "ty"). Poza tym, formy bezpośredniej "ty" nie pisze się wprost, a pozostaje w domyśle. Nie jestem przekonany do tego, że zwłaszcza na forach tematycznych, daje się przez to wyraz przynależności do pewnej grupy społecznościowej np. szachiści mówią do siebie per "ty" od razu, to samo brydżyści pomijają wszelkie pleno titulo jak i różnicę wieku itd.
Radzę tym, co nie lubują czytać i uczyć się zasad zachowań towarzyskich (nawet nie czytują internetu gdzie takie zasady są szeroko omawiane), by zaczęli uczęszczać na kursy tańca towarzyskiego. Ma to same zalety.
1. Dużo ruchu i wysiłku dla "wysportowanej" dzisiejszej młodzieży (zwłaszcza jak obowiązkowo musisz zatańczyć z żoną prezesa dwa razy większą od ciebie i ruszającą się jak zdezelowany czołg)
2. Zawieranie nieraz intrygujących kontaktów towarzyskich.
3. Wdzięku ruchu i postawy fizycznej.
4. Kontaktu fizycznego z płcią odmienną i umiejętności zachowania wobec niej przez niezobowiązujące rozmowy.
5. Poszanowania przyjętych zasad grzecznych zachowań.
Bo dyskoteki tego nie uczą.
Wszystko co przez formę zabawy, jest łatwe do zrozumienia i akceptowania oraz wbrew pozorom, dużo w życiu pomaga.
Może i jestem stetryczałym konserwatystą ale nie mogę wręcz znieść współczesnego publicznego języka młodych ludzi kaleczących język polski i to uczni szkół średnich, wulgaryzacji obyczajów i stosunków wzajemnych, opartych na chamskich zachowaniach i nieuzasadnionej brutalności we wzajemnych kontaktach.
Język polski jest trudnym, ale ma też atrybut pięknego i oryginalnego. Uważam za wystarczający we wzajemnej komunikacji i bolesnym dla mnie jest to, że rdzenni Polacy nie potrafią/nie chcą z tego narzędzia korzystać, zwłaszcza młodzi. Brak słownictwa zastępuje się nagminnie przerywnikami uniwersalnymi, zastępującymi lukę w ilości słów niepoznanych (np. słynne k...a) a dające zawsze "mocne" ubarwienie wypowiedzi (również określające ubożuchny i nędzny stan umiejętności operowania tym narzędziem komunikacji u wypowiadającego się). Pozdrawiam.


Ich bin besser als mein Ruf
szarley (54911 punktów)
W większości znanych mi języków, także w staropolskim i współczesnym polskim w wielu okolicach forma grzecznościowa to "Wy".

Polecam wpis
www.racjonalista.pl/forum.php/s,590321#w591075
big_zyd był nieoceniony ze swoją wiedzą
06-06-2015 20:23 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>W większości znanych mi języków, także w staropolskim i współczesnym polskim w wielu okolicach forma grzecznościowa to "Wy".

Zgadzam się. Ale...jest drobne ale. Forma "wy" jest brzydko kojarzona z systemem polityczno-gospodarczym, który nie zdążył rozwinąć skrzydeł w Polsce, a forma zwracania się per wy była słusznie kojarzona z jeszcze jednym narzędziem rusyfikowania. A wiadomo, że nawet wyże pogodowe przynosiły nam znad Rosji złą pogodę. Stąd i forma "wy" została jak gdyby wypchnięta z języka polskiego. Swoją drogą ja pamiętam gdy mój ojciec zwracał się do mojej babci (jego matki) per wy.


Ich bin besser als mein Ruf
szarley (54911 punktów)
>>W większości znanych mi języków, także w staropolskim i współczesnym polskim w wielu okolicach forma grzecznościowa to "Wy".
>Zgadzam się. Ale...jest drobne ale. Forma "wy" jest brzydko kojarzona z systemem polityczno-gospodarczym, który nie zdążył rozwinąć skrzydeł w Polsce, a forma zwracania się per wy była słusznie kojarzona z jeszcze jednym narzędziem rusyfikowania.

Rusyfikowania??
Toż jeszcze całkiem niedawno zdarzało mi się na wywiadówce usłyszeć pytanie:
"Panie rechtór, jo Wos prosza, radzi byście moigo synka jeszcze roz zapytać, uon się uczoł"

Dla mnie forma "za dwoje" jest w pełni naturalna, tak się do moich dziadków i nauczycieli zwracałem, a jestem pierwszym pokoleniem które tak nie mówiło do rodziców

Nie znam języka, (ale ja znam ich bardzo niewiele) w którym mówiłoby się inaczej niż "za dwoje" Polski jest wyjątkiem (wg p. Adama także hiszpański)
Wenancjusz (16441 punktów)
>Rusyfikowania??

Tak, tak szarleyu. Nie zaprzeczyłem, że taka forma zwracania się do siebie (młodsi do starszych) nie istniała. Ale gdy wezwał ciebie do się sekretarz (choć nie byłem towarzyszem POP w zakładzie) i zaczynał rozmowę od ..No wiecie towarzyszu ale jako kierownik tak poważnego działu winniście być członkiem partii. Co na to ludzie? Itd. itp. Jeśli już dotknąłeś tej kwestii to tylko wypomnę, że forma "wy" nie zawsze była stosowana. Pomnisz starą zawadiacką piosenkę zaczynającą się od słów: "POJEDZIEMY NA ŁOW, NA ŁÓW TOWARZYSZU MÓJ. NA ŁÓW NA ŁÓW NA ŁOWY DO ZIELONEJ DĄBROWY, TOWARZYSZU MÓJ...."..." Zwracam Tobie uwagę, że towarzyszu mój ukrywa formę "ty". A jeśli uważasz, że czułe ucho Polaka rozróżnia formę "wy" od "ty" to nie może sobie kojarzyć, że towarzyszu ma związek z formą "wy". Jeśli sekretarze partyjni mówili "wy towarzyszu" to w przyjęciu ogólnym rusyfikowali bezczelnie. Nie wiem czy Ty Polak czy Czech, ale pewnych osobliwych niuansów językowych nie czujesz. A jak wiesz, język Polska to trudna język.

>Dla mnie forma "za dwoje" jest w pełni naturalna, tak się do moich dziadków i nauczycieli zwracałem, a jestem pierwszym pokoleniem które tak nie mówiło do rodziców

Niestety ale w mojej szkole podstawowej forma wy nie istniała. Mam dla twojej wiedzy, a raczej zacząłem 68 rok życia.


Ich bin besser als mein Ruf
07-06-2015 07:42 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
Zauważ jednak, że w np w przedwojennej polskiej armii oficerowie do żołnierzy także się za dwoje zwracali

>>Dla mnie forma "za dwoje" jest w pełni naturalna, tak się do moich dziadków i nauczycieli zwracałem, a jestem pierwszym pokoleniem które tak nie mówiło do rodziców
>Niestety ale w mojej szkole podstawowej forma wy nie istniała. Mam dla twojej wiedzy, a raczej zacząłem 68 rok życia.

Toś niewiele starszy ode mnie, ale jednak w Twojej okolicy inaczej się mówiło. Rodzice, którzy do mnie jako nauczyciela mówili przez "wy" to byli Ślązacy, którzy wyczuli, że ich język dobrze rozumiem. Do nauczyciela z Krakowa na pewno by tak nie powiedzieli

W szkole mówiłem najpierw po polsku (ale jednak przez wy) potem po czesku w którym to języku ta forma jest w pełni naturalna

Nie słyszałem, aby w polskich szkołach w Polsce uczniowie do nauczycieli tak się zwracali, ale po wielu wsiach do dziś ta forma jest jeszcze często słyszana

>Nie wiem czy Ty Polak czy Czech, ale pewnych osobliwych niuansów językowych nie czujesz. A jak wiesz, język Polska to trudna język.
Ślązak. Tylko.
Grzegorz (5685 punktów)
>Rusyfikowania??
>Toż jeszcze całkiem niedawno zdarzało mi się na wywiadówce usłyszeć pytanie:
>"Panie rechtór, jo Wos prosza, radzi byście moigo synka jeszcze roz zapytać, uon się uczoł"

OK, można uściślić i oprócz partii do grona użytkowników formy "Wy" dodać jeszcze wieś (kilkadziesiąt lat temu) i (być może) gwary. Natomiast na pewno nie jest to język literacki.
szarley (54911 punktów)
>>Rusyfikowania??
>>Toż jeszcze całkiem niedawno zdarzało mi się na wywiadówce usłyszeć pytanie:
>>"Panie rechtór, jo Wos prosza, radzi byście moigo synka jeszcze roz zapytać, uon się uczoł"
>OK, można uściślić i oprócz partii do grona użytkowników formy "Wy" dodać jeszcze wieś (kilkadziesiąt lat temu) i (być może) gwary.
Czyli tych kilkadziesiąt lat temu całkiem spory odsetek społeczeństwa, a do dziś w mojej wsi ten zwyczaj jest jeszcze żywy, (choć nie wtedy kiedy ludzie się do siebie po polsku zwracają)

>Natomiast na pewno nie jest to język literacki.
Kiedy wszyscy zaczną mówić wyłącznie literackim językiem, będzie mniej kolorowo, tym bardziej, że ten literacki, zwłaszcza medialny język coraz bardziej przypomina pol-rzyg-inlisz. (spróbuj literackim językiem zrobić zakupy w drogerii - powodzenia)
06-06-2015 18:07 
 Ocena 3 na 3
Marcin Trollosiewicz (1120 punktów)
>Może i jestem stetryczałym konserwatystą ale nie mogę wręcz znieść współczesnego publicznego języka młodych ludzi kaleczących język polski i to uczni szkół średnich

A nie raczej "uczniów"?

Jaskinia Trolli team
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Może i jestem stetryczałym konserwatystą ale nie mogę wręcz znieść współczesnego publicznego języka młodych ludzi kaleczących język polski i to uczni szkół średnich
>A nie raczej "uczniów"?
>
Jaskinia Trolli team


Ale sens odpowiedzi pojąłeś? No to o co chodzi, zważywszy co napisałem o szybkości pisania na forum. Pozdrawiam.
Polska język to trudna język.


Ich bin besser als mein Ruf
07-06-2015 09:48 
 Ocena 1 na 1
Marcin Trollosiewicz (1120 punktów)
>Ale sens odpowiedzi pojąłeś?

Ano pojąłem, ale to kłóci mi się z tym, że piszesz o sobie jako o konserwatyście, bo zauważam tu sprzeczność.

Natomiast jeśli chodzi o to w wypowiedzi czy pojmę jej sens czy nie, to już w ogóle nie ma co mieć do młodych ludzi pretensji jakiego języka używają, bo skoro sami się rozumieją...



Jaskinia Trolli team
Episode_2 (3284 punktów)
>I tu moje pytanie, jak myślicie, czy dwudziestokilkulatek może zaproponować przejście na "Ty"
>właśnie starszej od siebie kilkanaście lat kobiecie? Jak to może zostać odebrane. Chodzi mi głównie
>o to, czy może to zostać odebrane jako swoisty komplement - że się ją odmładza?

Może, ale to nie znaczy, że będzie.

Jeśli kobieta jest wyluzowana, z dystansem do siebie, młodzieńcza (młoda duchem) - podejdzie pozytywnie.
Jeśli jest przywiązana do konwenansów, potraktuje Cię jak kogoś źle wychowanego.

U mnie w ośrodku jest lekarz, który do wszystkich wali na "ty".
Jest w średnim wieku, a sam widziałem, jak mówi na "ty" nawet do staruszek. A w dodatku przeklina.
Pacjenci walą drzwiami i oknami.
VonM (709 punktów)
>U mnie w ośrodku jest lekarz, który do wszystkich wali na "ty".
>Jest w średnim wieku, a sam widziałem, jak mówi na "ty" nawet do staruszek. A w dodatku przeklina.
>Pacjenci walą drzwiami i oknami.

Kiedyś faktycznie bardziej się przywiązywało uwagę do tego. U mnie na uczelni na przykład nauczyciele mówią zazwyczaj per Pan, zaś kucharka z bufetu wszystkim tyka, co wydaje się dziwne.
06-06-2015 16:41 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>Kiedyś faktycznie bardziej się przywiązywało uwagę do tego. U mnie na uczelni na przykład nauczyciele mówią zazwyczaj per Pan, zaś kucharka z bufetu wszystkim tyka, co wydaje się dziwne.

To już wiesz na czym polega różnica klasy profesora i kucharki
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Kiedyś faktycznie bardziej się przywiązywało uwagę do tego. U mnie na uczelni na przykład nauczyciele mówią zazwyczaj per Pan, zaś kucharka z bufetu wszystkim tyka, co wydaje się dziwne.
>To już wiesz na czym polega różnica klasy profesora i kucharki
Pewnie, kucharka z bufetu uczelni VonM-a jest na poziomie wziętego lekarza z przychodni Episode_2.

Ale forum to co innego, powołam więc kilkoro znanych forumowiczów:

Zbysław Śmigielski na forum wszystkich traktować miał per ty;

big_zyd zapowiedział, że w necie rozmawia per ty;

Elka I Ponura akceptuje zwyczaj zwracania się przez "Ty"...

Dodam, że jakieś dziesięć piętnaście lat temu, kiedy net podbijał świat, najaktywniejszymi jego uczestnikami byli młodzi ludzie, stąd większa zgoda na tykanie, podobno jest na ten temat nawet specjalny zapis w netykiecie. Dzisiaj dawna młodzież zbliża się do wieku średniego, a do ich grona - społeczności określanej kiedyś mianem internautów - dołączają coraz młodsi z jednej, i coraz starsi z drugiej strony. Więc nic dziwnego, że coraz trudniej o consensus w sprawie tykania się na forach, oraz w każdej innej.

Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
06-06-2015 20:59 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
Ja też zaczynam od formy "Ty" , ale jeśli czyjaś wola inna, używam formy "Pan" lub "Wy"

Jeśli lekarz powiedziałby mi na "ty", zwłaszcza młodszy, a starszych niewielu, to by zobaczył połowę honorarium*, bo lekarz, który chorego nie uważa, to KONOWAŁ nie mający pojęcia po co medyczne studia kończył.

*Reprymenda byłaby ostra, a może nawet pozew, ale polscy lekarze mają czasem swoich chorych za bydło (nie dotyczy weterynarzy)
07-06-2015 09:19 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Ja też zaczynam od formy "Ty" , ale jeśli czyjaś wola inna, używam formy "Pan" lub "Wy"
Tutaj zasugerowałam że taka postawa może uchodzić za oportunizm; czy nie miewasz poczucia, że tytułując wynoszących się ponad tykającą się społeczność premiujesz czyjąś pychę?

Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
szarley (54911 punktów)
>>Ja też zaczynam od formy "Ty" , ale jeśli czyjaś wola inna, używam formy "Pan" lub "Wy"
> Tutaj zasugerowałam że taka postawa może uchodzić za oportunizm; czy nie miewasz poczucia, że tytułując wynoszących się ponad tykającą się społeczność premiujesz czyjąś pychę?

Miewam poczucie, że rozmawiając na obcojęzycznym forum, muszę się dostosować do języka i obyczaju na nim panujących
07-06-2015 10:10 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>czy nie miewasz poczucia, że tytułując wynoszących się ponad tykającą się społeczność premiujesz czyjąś pychę?
>Miewam poczucie, że rozmawiając na obcojęzycznym forum, muszę się dostosować do języka i obyczaju na nim panujących
A jak się to poczucie przekłada na postawioną przeze mnie kwestię?

Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
07-06-2015 12:59 
 Ocena 1 na 1
Episode_2 (3284 punktów)
> może nawet pozew,
Swoją drogą ciekawe, jaka byłaby reakcja sądu i jaki paragraf miałby tu zastosowanie.
07-06-2015 14:43 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>> może nawet pozew,
>Swoją drogą ciekawe, jaka byłaby reakcja sądu i jaki paragraf miałby tu zastosowanie.
>
Gdyby lekarz miał tytuł profesora i był ode mnie ze 30 lat starszy (i jeszcze żył) to bym mu wybaczył. Choć wielkiej klasy profesorom mówienie za dwoje czy przez pan przychodzi łatwiej niż chłystkom

Lekarz młodszy ode mnie gdyby się odezwał za jedno, grzecznie bym go poprosił aby zwracał się z należnym uważaniem, gdyby nie posłuchał zapewne posłużyłbym się paragrafem o nadużycie stanowiska dla okazania braku poszanowania albo oskarżyłbym go przed lekarskim samorządem o brak poszanowania dla chorego. Nie wiem jakie paragrafy są na to w Twoim kraju.

Jeśli wchodzę do karczmy we wsi i którykolwiek nieznany włościanin mówi do mnie za jedno, to ja tak jemu odpowiadam i zamawiamy kolejne piwo. Jeśli pracuję w zespołach, to używanie formy bezpośredniej jest praktyczniejsze, nie jestem przewrażliwiony, ale lekarzowi bym łatwo nie darowal. Kto chorego nie uważa, ten go też nie wyleczy
07-06-2015 19:34 
 Ocena 1 na 1
Episode_2 (3284 punktów)
Znam Twoje zdanie na ten temat, dla mnie to takie sobie dziwactwo, nie będę o tym dyskutować.
Piszę tylko z tego względu, że trochę głupio mi się zrobiło. Mój ulubiony lekarz, życzliwy, przyjazny dla pacjentów i bardzo zapracowany spotkał się z tak agresywną reakcją. Trzeba uważać, co się pisze w necie, bo nigdy nie wiadomo, z czym kto wyskoczy.

>ale lekarzowi bym łatwo nie darowal
Też mam bardzo złe zdanie o lekarzach i nie mam ochoty się z nimi spoufalać, ale bez przesady, nawet wśród lekarzy trafiają się ludzie.
szarley (54911 punktów)
>Znam Twoje zdanie na ten temat, dla mnie to takie sobie dziwactwo, nie będę o tym dyskutować.

Dlaczego dziwactwo? Po prostu to zgodne z moim ojczystym , wyniesionym z domu językiem...

>Piszę tylko z tego względu, że trochę głupio mi się zrobiło. Mój ulubiony lekarz, życzliwy, przyjazny dla pacjentów i bardzo zapracowany spotkał się z tak agresywną reakcją. Trzeba uważać, co się pisze w necie, bo nigdy nie wiadomo, z czym kto wyskoczy.
>>ale lekarzowi bym łatwo nie darowal
>Też mam bardzo złe zdanie o lekarzach i nie mam ochoty się z nimi spoufalać, ale bez przesady, nawet wśród lekarzy trafiają się ludzie.

Imaginuj sobie, że kelner podchodzi do stoła i pyta "co ci podać?" Albo fryzjer "jak cie ostrzyc?"

A od lekarza należy wymagać wyższej kultury. Ja przede wszystkim, wyczuwając brak uważania, odpowiedziałbym brakiem zaufania.
07-06-2015 21:52 
 Ocena 2 na 2
Episode_2 (3284 punktów)
No wiem. Jak jesteś klientem, to wymagasz, by traktowano Cię jak pana.

>Imaginuj sobie, że kelner podchodzi do stoła i pyta "co ci podać?" Albo fryzjer "jak cie ostrzyc?"
Straszne.

Pomyślałbym, że w tej knajpie są takie zwyczaje.
Co do fryzjera, uznałbym, że chce mnie zachęcić do szczegółowego omówienia mojej fryzury. Może nawet uznałbym, że to fryzjer artysta.
szarley (54911 punktów)
Mnie jednak amerykanizacja zwyczajów odrobinę przeszkadza. Zwłaszcza kiedy jest nachalna

Nie wiem, czy oglądasz czasem serial Ranczo. Czterech włościan pije przed sklepem szlachetny trunek i rozmawiają, zwracając się do siebie ... po nazwisku. Znam kraje np USA, gdzie jest to normalne, ale czy autorzy serialu muszą aż tak bardzo manifestować fakt, że już ich rodzice przenieśli się do miasta, oni sami więcej czasu spędzili w Nowym Jorku niż u dziadków pod Radzyniem Podlaskim?
Znajdź wieś w której kamraci od kufla czy kielicha do siebie po nazwisku mówią

Przypomina mi się dialog Kowalewskiego z Opanią w roli oficerów milicji, kiedy udawali, że nie wiedzą kiedy świętuje się wiliję. Tylko że ten dialog był kpiną.
10-06-2015 22:25 
 Ocena 1 na 1
Episode_2 (3284 punktów)
>Mnie jednak amerykanizacja zwyczajów odrobinę przeszkadza.
Ja tam wolę, żeby fryzjer powiedział: "Jak cię ostrzyc"? niż, jak ostatnio: "Słucham!!"
Chyba zmienię fryzjera.

>Czterech włościan pije przed sklepem szlachetny trunek i rozmawiają, zwracając się do siebie ... po nazwisku. Znam kraje np USA, gdzie jest to normalne, ale czy autorzy serialu muszą aż tak bardzo manifestować fakt, że już ich rodzice przenieśli się do miasta, oni sami więcej czasu spędzili w Nowym Jorku niż u dziadków pod Radzyniem Podlaskim?
Coś kojarzę, że u mojej babci na wsi tak się mówiło. Ale jeszcze zapytam ciocię, może lepiej pamięta. Ja pamiętam, że na siostrę mojej babci nie mówiłem ciocia Hania tylko ciocia(tu nazwisko)

>Znajdź wieś w której kamraci od kufla czy kielicha do siebie po nazwisku mówią
Może nie byli aż tak zakumplowani, żeby mówić do siebie po imieniu? W końcu nie pili u kogoś w domu, tylko pod sklepem.

>>>Dlaczego dziwactwo?
A, właśnie, zapomniałem napisać, co jest dla mnie dziwne.
To że:
>>>Jeśli wchodzę do karczmy we wsi i którykolwiek nieznany włościanin mówi do mnie za jedno, to ja tak jemu odpowiadam i zamawiamy kolejne piwo.
Jak ktoś, nie wiadomo nawet kto, mówi Ci za jedno w karczmie, to się nie obrażasz tylko pijesz z nim piwo. A jakby lekarz tak powiedział albo akwizytor, to do sądu z nim, bo to obraza.
>Po prostu to zgodne z moim ojczystym , wyniesionym z domu językiem...
Nie wiem, jaki język masz na myśli.
U nas na przykład do nieznajomych poza internetem mówi się na Pan.
11-06-2015 05:35 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>>Mnie jednak amerykanizacja zwyczajów odrobinę przeszkadza.
>Ja tam wolę, żeby fryzjer powiedział: "Jak cię ostrzyc"? niż, jak ostatnio: "Słucham!!"
>Chyba zmienię fryzjera.

Czyli... podobnie jak ja, masz swoje wymagania i podobnie jak ja reagujesz na ich niespełnienie.

>>Czterech włościan pije przed sklepem szlachetny trunek i rozmawiają, zwracając się do siebie ... po nazwisku.
>>Znajdź wieś w której kamraci od kufla czy kielicha do siebie po nazwisku mówią
>Może nie byli aż tak zakumplowani, żeby mówić do siebie po imieniu? W końcu nie pili u kogoś w domu, tylko pod sklepem.
Czyli serialu nie znasz (Nic nie straciłeś)
Nadal podtrzymuję. Nie znam wsi w Polsce w której włościanie pijąc piwo mówią sobie przez "ty" używają wyłącznie nazwisk a nigdy imion

>>>>Dlaczego dziwactwo?
>A, właśnie, zapomniałem napisać, co jest dla mnie dziwne.
>To że:
>>>>Jeśli wchodzę do karczmy we wsi i którykolwiek nieznany włościanin mówi do mnie za jedno, to ja tak jemu odpowiadam i zamawiamy kolejne piwo.
>Jak ktoś, nie wiadomo nawet kto, mówi Ci za jedno w karczmie, to się nie obrażasz tylko pijesz z nim piwo. A jakby lekarz tak powiedział albo akwizytor, to do sądu z nim, bo to obraza.
W karcznie jesteśmy sobie równi, w gabinecie lekarskim nie. On ma wiedzę, a za nią przewagę i tej przewagi nadużywa. Akwizytor tylko wyleciałby za drzwi

>>Po prostu to zgodne z moim ojczystym , wyniesionym z domu językiem...
>Nie wiem, jaki język masz na myśli.
Śląski, ale kończyłem czeskie szkoły

>U nas na przykład do nieznajomych poza internetem mówi się na Pan.
A tam było: Panie profesorze, kiedy ogłosicie wyniki egzaminu?
13-06-2015 13:42 
 Ocena 1 na 1
Episode_2 (3284 punktów)
>Czyli... podobnie jak ja, masz swoje wymagania
Oczywiście, chyba każdy ma. Nie dyskutujemy chyba o posiadaniu wymagań, tylko o zasadności oceniania ludzi po tym, jakiej formy używają. Klucz - różnice kulturowe między regionami, pokoleniami i środowiskami. Do wymagań każdy ma prawo.

>i podobnie jak ja reagujesz na ich niespełnienie.
Przesadziłeś - nie wpadłbym na pomysł, żeby kogoś podać do sądu o to, że niewłaściwie się do mnie odniósł.

>W karcznie jesteśmy sobie równi, w gabinecie lekarskim nie. On ma wiedzę, a za nią przewagę i tej przewagi nadużywa.
OK, niech będzie, że w Polsce faktycznie lekarz jest nie do ruszenia i wobec tego ma przewagę. A co z kelnerem? Też ma wiedzę, której Ty nie masz - o tym co podaje do picia, ale Ty możesz poskarżyć się na niego szefowi i załatwić mu zwolnienie, jeśli będziesz niezadowolony.
13-06-2015 14:14 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>>Czyli... podobnie jak ja, masz swoje wymagania
>Oczywiście, chyba każdy ma. Nie dyskutujemy chyba o posiadaniu wymagań, tylko o zasadności oceniania ludzi po tym, jakiej formy używają.

Ależ w tych wymaganiach tkwi klucz. Ty wymagasz okazania szacunku, ja też, a ponieważ pochodzimy z różnych środowisk, sposób okazywania szacunku jest różny
Przywykłem, że kiedy dzwonię do banku odzywa się automatyczna sekretarka, która mówi:
Jeśli dzwonicie w sprawie kredytu, wybierzcie 1
Jeśli dzwonicie w sprawie konta wybierzcie 2

Po polsku nierealne? Z pozoru!
Wystarczy zamiast
"Wybierz 1" powiedzieć "proszę wybrać 1"
Proste? Ale podstawą jest szacunek, chęć jego okazania

>>i podobnie jak ja reagujesz na ich niespełnienie.
>Przesadziłeś - nie wpadłbym na pomysł, żeby kogoś podać do sądu o to, że niewłaściwie się do mnie odniósł.( ... ) A co z kelnerem? Też ma wiedzę, której Ty nie masz - o tym co podaje do picia, ale Ty możesz poskarżyć się na niego szefowi i załatwić mu zwolnienie, jeśli będziesz niezadowolony.

Kelnera nie, lekarza, tak. Bo lekarz ma przewagę, kelner po prostu nie dostałby napiwku, lub wyszedłbym z karczmy. (Pracy by przeze mnie nie stracił.)
Różnimy się. To chyba dobrze

>
13-06-2015 16:14 
 Ocena 1 na 1
Episode_2 (3284 punktów)
>Ależ w tych wymaganiach tkwi klucz. Ty wymagasz okazania szacunku, ja też, a ponieważ pochodzimy z różnych środowisk, sposób okazywania szacunku jest różny

Możliwe. Ale Ty uczepiłeś się lekarza, który w swoim środowisku jest ceniony i nie wywołuje u pacjentów dyskomfortu swoim zachowaniem.
Sądzę, że dokonałeś pewnego uogólnienia.
szarley (54911 punktów)
>>Ależ w tych wymaganiach tkwi klucz. Ty wymagasz okazania szacunku, ja też, a ponieważ pochodzimy z różnych środowisk, sposób okazywania szacunku jest różny
>Możliwe. Ale Ty uczepiłeś się lekarza, który w swoim środowisku jest ceniony i nie wywołuje u pacjentów dyskomfortu swoim zachowaniem.

Jesteś pewien, że nie wywołuje?

Chorzy też się do niego za jedno zwracają?

Lekarz w gabinecie ma władzę nad chorym. Ma taką niesamowitą przewagę wiedzy. Podobnie jak pracodawca w firmie. Może przejść z pracownikiem na ty, ale nie powinien wymagać asymetrii zwracania się

To, czy jest ceniony w swoim środowisku nie ma dla mnie znaczenia, ja czułbym się tak, jakby on chciał okazać swoją wyższość, kosztem mojej godności.
13-06-2015 17:32 
 Ocena 1 na 1
Episode_2 (3284 punktów)
>>Jesteś pewien, że nie wywołuje?
No raczej. Każdy może się przenieść do innego lekarza, a nawet do innego ośrodka.

>Lekarz w gabinecie ma władzę nad chorym.
W szpitalu może, ale w gabinecie?? Obawiam się, że to znów Twoje subiektywne odczucie pochodzące z wychowania.

>Ma taką niesamowitą przewagę wiedzy. Podobnie jak pracodawca w firmie.
Złe porównanie. Bez porównania łatwiej zmienić lekarza niż pracodawcę.

>To, czy jest ceniony w swoim środowisku nie ma dla mnie znaczenia, ja czułbym się tak, jakby on chciał okazać swoją wyższość, kosztem mojej godności.
O co Tobie w ogóle chodzi? Najpierw piszesz, sposób okazywania szacunku jest różny w różnych środowiskach, a teraz że jego środowisko nie ma dla Ciebie znaczenia. To co ma znaczenie? Bo mam wrażenie, że liczy się tylko Twoje samopoczucie, Twoja reakcja. A właśnie o tym rozmawiamy - czy Twoja reakcja jest słuszna.
Ale to nie moja sprawa. Napisałem na początku, z jakiego powodu zacząłem tą rozmowę.
Zaczynamy się już powtarzać, więc chyba pora kończyć
13-06-2015 17:56 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>>>Jesteś pewien, że nie wywołuje?
>No raczej. Każdy może się przenieść do innego lekarza, a nawet do innego ośrodka.
Doprawdy? Mieszkasz w Hamburgu czy Oslo?

>>Lekarz w gabinecie ma władzę nad chorym.
>W szpitalu może, ale w gabinecie?? Obawiam się, że to znów Twoje subiektywne odczucie pochodzące z wychowania.
>>Ma taką niesamowitą przewagę wiedzy. Podobnie jak pracodawca w firmie.
>Złe porównanie. Bez porównania łatwiej zmienić lekarza niż pracodawcę.
Łatwiej

>>To, czy jest ceniony w swoim środowisku nie ma dla mnie znaczenia, ja czułbym się tak, jakby on chciał okazać swoją wyższość, kosztem mojej godności.
>O co Tobie w ogóle chodzi? Najpierw piszesz, sposób okazywania szacunku jest różny w różnych środowiskach, a teraz że jego środowisko nie ma dla Ciebie znaczenia.
To ja nie rozumiem. Jest ceniony w środowisku to ma prawo lekce ważyć otoczenie tego środowiska?
Przyjęło się że lekarz do dorosłego pacjenta mówi pani/pan. Tak samo jak przyjęło się, że chory mówi pani doktor/panie doktorze, nawet do kogoś, kto doktoratu nie ma

Niedostosowanie do konwencji jest okazywaniem braku szacunku

>To co ma znaczenie? Bo mam wrażenie, że liczy się tylko Twoje samopoczucie, Twoja reakcja. A właśnie o tym rozmawiamy - czy Twoja reakcja jest słuszna.
Nie wiem czy jest słuszna, ale dość powszechnie akceptowana.
13-06-2015 18:23 
 Ocena 1 na 1
Episode_2 (3284 punktów)
>Doprawdy? Mieszkasz w Hamburgu czy Oslo?
Skądże? Mieszkam na ciemnej wsi, gdzie jest jeden lekarz i wszyscy kłaniają mu się w pas, bo ma nad nimi władzę.

>To ja nie rozumiem.
Widzę.
>Jest ceniony w środowisku to ma prawo lekce ważyć otoczenie tego środowiska?
Na odwrót - jest ceniony mimo takiego zwracania się do ludzi, a to oznacza, że jego pacjenci cenią inne walory niż dostosowanie do konwencji.
To chciałem powiedzieć od samego początku.
Znam trochę Śląsk i wiem, że ludzie tam przywiązują bardzo dużą wagę do konwencji i powierzchowności. Może po prostu przyjmij do wiadomości, że nie wszędzie tak jest.
13-06-2015 19:25 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>>Doprawdy? Mieszkasz w Hamburgu czy Oslo?
>Skądże? Mieszkam na ciemnej wsi, gdzie jest jeden lekarz i wszyscy kłaniają mu się w pas, bo ma nad nimi władzę.
Czyli prawie tak jak ja, tylko, że ja do granicy mam niedaleko a za usługi lekarza żywym groszem zawsze płacę (choć zdarzyło mi się w wielkim mieście że mnie lekarz na SORze nie przyjął, na szczęście skończyło się interwencją konsula

>>Jest ceniony w środowisku to ma prawo lekce ważyć otoczenie tego środowiska?
>Na odwrót - jest ceniony mimo takiego zwracania się do ludzi, a to oznacza, że jego pacjenci cenią inne walory niż dostosowanie do konwencji.
A może nie mają wyboru lekarza?
A może jednak woleliby formę pani/pan? Pytał ich o to?

>To chciałem powiedzieć od samego początku.
>Znam trochę Śląsk i wiem, że ludzie tam przywiązują bardzo dużą wagę do konwencji i powierzchowności. Może po prostu przyjmij do wiadomości, że nie wszędzie tak jest.
Tak, na Śląsku tak jest, choć bywa, że lekarz za dwoje do starszej pacjentki się zwraca, ja sobie ten mój zadupiaszczy Śląsk wysoko cenię. może także i za to?
13-06-2015 21:19 
 Ocena 1 na 1
Episode_2 (3284 punktów)
>Czyli prawie tak jak ja,
To był środek stylistyczny. Pierwsza odpowiedź była prawdziwa - mieszkam w mieście, gdzie jest kilka ośrodków a w każdym po kilku lekarzy pierwszego kontaktu.

>A może jednak woleliby formę pani/pan? Pytał ich o to?
A może by i woleli. Chociaż ja bym wolał, żeby mnie lekarz kawą poczęstował.
Sugerujesz, że ci ludzie tak nisko cenią swoją godność, że nawet nie chce im się wypełnić deklaracji zmiany lekarza?

>Tak, na Śląsku tak jest, choć bywa, że lekarz za dwoje do starszej pacjentki się zwraca,
U nas mogłoby to być różnie widziane. Niejedna starsza pani pomyślałaby: "Nie musi mi wypominać tego, że jestem ze wsi".

>ja sobie ten mój zadupiaszczy Śląsk wysoko cenię. może także i za to?
To zrozumiałe. Na ogół ludzie cenią takie wartości, w jakich się wychowali.
13-06-2015 21:29 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>>Czyli prawie tak jak ja,
>To był środek stylistyczny. Pierwsza odpowiedź była prawdziwa - mieszkam w mieście, gdzie jest kilka ośrodków a w każdym po kilku lekarzy pierwszego kontaktu.

No to masz szczęście, ja mam samochód

>>A może jednak woleliby formę pani/pan? Pytał ich o to?
>A może by i woleli. Chociaż ja bym wolał, żeby mnie lekarz kawą poczęstował.

niedoczekanie (w Polsce)

>Sugerujesz, że ci ludzie tak nisko cenią swoją godność, że nawet nie chce im się wypełnić deklaracji zmiany lekarza?
Nie wiem, nie mam wszystkich danych, ja bym lekarza zmienił, (tak jak kelnera) albo larma narobił

Widzę poważną różnicę miedzy lekarzem i jego władzą a kelnerem a jego brakiem władzy

>>Tak, na Śląsku tak jest, choć bywa, że lekarz za dwoje do starszej pacjentki się zwraca,
>U nas mogłoby to być różnie widziane. Niejedna starsza pani pomyślałaby: "Nie musi mi wypominać tego, że jestem ze wsi".
Ale ja też czasem tak się do różnych ludzi zwracam i staram się zawsze wyczuć kiedy tak należy a kiedy nie wolno

>>ja sobie ten mój zadupiaszczy Śląsk wysoko cenię. może także i za to?
>To zrozumiałe. Na ogół ludzie cenią takie wartości, w jakich się wychowali.
A Ty?
14-06-2015 18:39 
 Ocena 2 na 2
Episode_2 (3284 punktów)
>No to masz szczęście, ja mam samochód
Szczęście to mieć zdrowie i dbać o nie. Bo jak ktoś jest tak chory, że już nie ma siły szukać dobrego lekarza, jechać samochodem albo czekać w długiej kolejce, to trafia na najgorszego i włącza się równia pochyła.
Nie na temat, ale taka refleksja mi się nasunęła.

>Widzę poważną różnicę miedzy lekarzem i jego władzą a kelnerem a jego brakiem władzy
Z tą władzą lekarską i ogromną przewagą wiedzy to duża przesada. Nie wiem, jak u Ciebie, ale w Polsce na medycynie zna się każdy. Może z wyjątkiem niektórych lekarzy. (Uzasadniona generalizacja)

>Ale ja też czasem tak się do różnych ludzi zwracam i staram się zawsze wyczuć kiedy tak należy a kiedy nie wolno
Co z tego wynika?

>>To zrozumiałe. Na ogół ludzie cenią takie wartości, w jakich się wychowali.
>A Ty?
Niektóre tak. Ale nie wszystkie. Miałem duży wybór.
14-06-2015 19:25 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>Nie na temat, ale taka refleksja mi się nasunęła.
Nie na temat, ale mądre słowa

>>Widzę poważną różnicę miedzy lekarzem i jego władzą a kelnerem a jego brakiem władzy
>Z tą władzą lekarską i ogromną przewagą wiedzy to duża przesada. Nie wiem, jak u Ciebie, ale w Polsce na medycynie zna się każdy. Może z wyjątkiem niektórych lekarzy. (Uzasadniona generalizacja)
Na medycynie zna się wielu, ale aptekarz receptę tylko z lekarską pieczęcią honoruje, a wkurzony lekarz poradzi krzywdę zrobić

>>Ale ja też czasem tak się do różnych ludzi zwracam i staram się zawsze wyczuć kiedy tak należy a kiedy nie wolno
>Co z tego wynika?
Ano to właśnie. Staram się wyczuć, nie zawsze się udaje, ale starania są doceniane

>>>To zrozumiałe. Na ogół ludzie cenią takie wartości, w jakich się wychowali.
>>A Ty?
>Niektóre tak. Ale nie wszystkie. Miałem duży wybór.
Znając Cię (trochę) powinienem zapytać jakie (bo z całą pewnością masz interesujące rzeczy do powiedzenia) ale znając Cię (trochę) raczej nie odpowiesz (a szkoda )
15-06-2015 20:48 
 Ocena 1 na 1
Episode_2 (3284 punktów)
>Na medycynie zna się wielu, ale aptekarz receptę tylko z lekarską pieczęcią honoruje, a wkurzony lekarz poradzi krzywdę zrobić
No niestety. Ale jak masz swoją wiedzę, to nie tak łatwo ktoś Ci krzywdę zrobi.

>Ano to właśnie. Staram się wyczuć, nie zawsze się udaje, ale starania są doceniane
Czyli nie zdarzyło Ci się nigdy, że ktoś Cię opieprzył albo postraszył sądem? Szczęściarz.

>Znając Cię (trochę) powinienem zapytać jakie (bo z całą pewnością masz interesujące rzeczy do powiedzenia) ale znając Cię (trochę) raczej nie odpowiesz (a szkoda )
Dziękuję.
Rzeczywiście bardzo ciekawe rzeczy miałbym do powiedzenia, ale nie wiem czy warto na forum swoje osobiste sprawy ujawniać, żeby nie dawać "argumentów" "dyskutantom".
Poza tym to byłoby dużo pisania.
06-06-2015 19:21 
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
.
>Kiedyś faktycznie bardziej się przywiązywało uwagę do tego.
>U mnie na uczelni na przykład nauczyciele mówią zazwyczaj per Pan,
Tak mówili do mnie moi nauczyciele i tak ja mówiłem do swoich studentów, choć teraz po latach zdarza się,
że z tymi i z tymi jestem na ty, ale dziś jesteśmy już kolegami, a często i przyjaciółmi.

> zaś kucharka z bufetu wszystkim tyka, co wydaje się dziwne.
Akurat to, że u tych, którym kultura nie jest konieczną, a nawet bywa ograniczeniem utrudniającym im kontakt z drugim człowiekiem bywają swoiste dla nich zwyczaje (np. slangi), wcale mnie nie dziwi. "Te inteligient", to już słyszałem kiedy jeszcze budki z piwem były normą i tam wyznaczano swoistą środowiskową etykietę.

@@@
.
Kiełczewski (439 punktów)
e się ją odmładza?
I tak racjonalista drugiemu racjonaliście poradzę
_nigdy nie znasz wieku kobiety!
_ jeżeli ona mówi ci na ty to akceptuj i tylko przypadkiem zwróć się do niej po imieniu jej reakcja zdecyduje o reszcie.
_ konwencje męsko_damskie same się rozwiną
A tak w pracy z facetami jestem na ''ty,, a z paniami nie i to. I to mi wcale nie przeszkadza w zachowaniu normalnych stosunków interpersonalnych.
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
.
>Witam,
>W dzisiejszych czasach przechodzenie na "Ty" wprawdzie stało się czymś mniej oficjalnym, niektórzy od razu mówią sobie po imieniu, formę "Pan/Pani" zachowując tylko dla oficjalnych wydarzeń, część przechodzi na "Ty" automatycznie w czasie.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,590321/z,0

> Na forach internetowych do rzadkości należy "panowanie".
Moim zdaniem wynika to z braku szacunku dla własnej kultury, a w tym języka oraz zafascynowania tzw amerykanizacją,
ale ja jestem tylko starszym panem zupełnie inaczej wychowanym.

@@@
.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Problem pojawia się w sytuacji kiedy mamy do czynienia z luźną relacją między osobami
Ponieważ dyskusja zeszła na "tykanie" i "panowanie" na forum, podrzucę do wątku drugi problem: jeśli w myśl forumowego zwyczaju zgadzamy się tu na poufałość polegającą na wzajemnym tykaniu, to czy wyróżnienie kogoś zwróceniem się doń przez "pan" nie jest czasem niegrzecznością wobec tykanej reszty?

Dla wnikliwszego oglądu proporcje można odwrócić: jeśli w jakimś towarzystwie wszyscy są na "pan, pani" to jedyna tykana tam osoba zasadnie odczuje lekceważenie.

Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
-jad- (18783 punktów)
Nie odmówię sobie przyjemności wklejenia linki do wątku mojego autorstwa:

www.racjonalista.pl/forum.php/s,206474

Jaskinia Trolli team
07-06-2015 13:13 
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
.
>Nie odmówię sobie przyjemności wklejenia linki do wątku mojego autorstwa:
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,206474
A ja mojego wątku: www.racjon(*)m.php/z,0/d,6/s,666989#w667973
Gdyż po prostu, pochodzę z czasów, gdy profesorowie, często o ugruntowanej sławie przez "per pan" się do swoich studentów zwracali. Formę "per ty" zachowując tylko dla rodziny i przyjaciół. Stary jestem i już przy tym zwyczaju pozostanę, gdyż spoufalanie się z każdym uważam za amerykanizację naszej kultury lub nawet jej brak. Zostałem wychowany w tradycyjnej polskiej rodzinie i żadna amerykanizacja lub inna prymitywizacja polskiej kultury mi nie imponuje.
Dlatego wolę pozostawać przy formie "pan".

Pozostając przy niej nawet wówczas, gdy były tu czasy, że miałem wielką ochotę spoufalić się trochę z bardziej inteligentnymi, błyskotliwymi i o wielkiej mądrości kilkoma wspaniałym damami z naszego forum. Tu było by łatwiej nam rozmawiać, gdyż znamy się znacznie dłużej, wiemy na co nas stać, a panie te już parę miesięcy temu swoje studia pokończyły. Oczywiście na podobnym poziomie panów też kilkunastu by się znalazło, ale jak taka sama forma dla jednych, to taka sama dla wszystkich. To nie może być tak, że Jadem będę na ty, ale np. z panem Lodowym, to już przy formie pan pozostanę. Czasem to strata partnera do rozmowy, ale ja wolę szanować inne przekonania i inne kultury dopóki mi swojej, jedynie słusznej prawdy, nie narzucają.

@@@
.
07-06-2015 20:59 
 Ocena 2 na 2
-jad- (18783 punktów)
Cóż, każdy z nas ma tu odmienny pogląd i każdy, wydaje mi się, w swoim jest dość uparty.

Efekt jest taki, że pan mi zawsze mówił "pan" a ja panu "ty". Dotychczas sądziłem, że to trochę dziwne ale w sumie jest ok a teraz, po dłuższym namyśle, sam nie wiem, co o tym myśleć

Jaskinia Trolli team
08-06-2015 10:22 
 Ocena 3 na 5
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
.
>Cóż, każdy z nas ma tu odmienny pogląd i każdy, wydaje mi się, w swoim jest dość uparty.
Ogólnie jestem dosyć upartym, ale tu tylko konsekwentnym. Nie chcąc być na ty z każdym burkiem muszę pozostawać na pan ze wszystkimi, nawet z tymi, z którymi chciałbym i byłoby wygodniej, być na ty.

>Efekt jest taki, że pan mi zawsze mówił "pan" a ja panu "ty".
Dlatego w wielu przypadkach nie odpowiadałem na Pańskie posty, gdyż przecież tu nie ma przymusu ani co formy grzecznościowej, ani co do odpowiadania.

>Dotychczas sądziłem, że to trochę dziwne ale w sumie jest ok a teraz, po dłuższym namyśle, sam nie wiem, co o tym myśleć
Każdy odpowiada sam za siebie i siebie samego tu reprezentuje. Wybory należą do nas, a oceny naszych tekstów i kultury wypowiedzi do naszych czytelników. Różnie to bywa, ale najchętniej nas tykają ci, którzy merytorycznie niewiele do powiedzenia mają.

PS. Prywatnie - w realu - nie miałbym żadnych kłopotów abyśmy mówili sobie po imieniu, ale tu jednak przy formie pan pozostanę.

@@@
.
08-06-2015 19:01 
 Ocena 1 na 1
Kiełczewski (439 punktów)

>@@@
>.

Nie cytuję Pańskiej wypowiedzi ponieważ zgadzam się z nią w całej pełni.Tylko czemu nie wspomniał Pan o Rosjanach,
którzy twierdza,że w Polsce ,,nawet buty są panami,bo pantofel to też pan''.A nasza nowo mowa rodem z PRL
,,wiecie,rozumiecie,obywatelu chodźcie z nami ,pomożecie,towarzyszu(PZPR),kolego(ZSL)w SD nie pamiętam,przykro mi,ale też chyba kolego,koleżanko co jest jakąś formą ,,ty''..Pokłosie zbieramy w współczesnym tykaniu w wypowiedziach na forach i życiu codziennym.Forma grzecznościowa Pan,Pani zanika,a mimo to ją stosuję,może z Panem będziemy ostatnimi dinazorami?
08-06-2015 20:49 
 Ocena 3 na 3
-jad- (18783 punktów)
>Każdy odpowiada sam za siebie i siebie samego tu reprezentuje.

Tu i wszędzie.

>Wybory należą do nas, a oceny naszych tekstów i kultury wypowiedzi do naszych czytelników.

Zgadza się. Żałuję jednak, że nie każdy przeczyta mój wątek o formach grzecznościowych tylko po to by dowiedzieć się, że moje tykanie nawet jeśli jest chamstwem, to jednak nie takim zwyczajnym

>Różnie to bywa, ale najchętniej nas tykają ci, którzy merytorycznie niewiele do powiedzenia mają.

Nie zgodzę się z tym. Nie wiem, skąd w ogóle taka teoria. Od zawsze tykaliśmy się wzajemnie z liliac, Meret, Agnosiewiczem, placownikiem, Trollosiewiczem, Ocykanem, niestadnym i praktycznie z z każdym się tykam bez limitu. Co znamienne z nikim na taką formę nigdy się nie umawiałem. Po prostu jest to zgodne z ogólnie przyjętym na forach zwyczajem.

Jaskinia Trolli team
09-06-2015 11:26 
 Ocena-1 na 5
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
.
www.racjon(*)m.php/z,0/d,1/s,667890#w667985
Wybory należą do nas, a oceny naszych tekstów i kultury wypowiedzi do naszych czytelników.
>Zgadza się. Żałuję jednak, że nie każdy przeczyta mój wątek o formach grzecznościowych tylko po to by dowiedzieć się, że moje tykanie nawet jeśli jest chamstwem, to jednak nie takim zwyczajnym
Podobnie jak ja żałuję, że nie każdy przeczytał mój wątek www.racjonalista.pl/forum.php/s,590321 oraz sporo innych wypowiedzi w obronie polskiej kultury i polskich zwyczajów grzecznościowych, choć pamiętam o tym, że nawet gdy ktoś moje wypowiedzi przeczyta, to wcale jeszcze nie znaczy, iż moje argumenty zaakceptuje.

Różnie to bywa, ale najchętniej nas tykają ci, którzy merytorycznie niewiele do powiedzenia mają.
>Nie zgodzę się z tym. Nie wiem, skąd w ogóle taka teoria.
Z praktyki, nawet na naszym forum.

>Od zawsze tykaliśmy się wzajemnie z liliac, Meret, Agnosiewiczem, placownikiem, Trollosiewiczem, Ocykanem, niestadnym i praktycznie z z każdym się tykam bez limitu.
Nie zwrócił Pan uwagi na drobiazg, że było to tykanie wzajemne, a ja pisałem o tykaniu tych, do których wielokrotnie zwracamy się przez Pan, większego spoufalenia sobie nie życząc. Szczególnie wtedy, gdy czynią to z uporem.

> Co znamienne z nikim na taką formę nigdy się nie umawiałem.
Nie musiał Pan, ale, w moim odbiorze, gdy ktoś, choćby tylko przez wielokrotne użycie formy Pan, zaznacza, że większego spoufalenia sobie nie życzy, to ogólnie przyjęte formy grzecznościowe wymagają przy formie pan pozostawać, ale tak jak napisałem, tym którzy merytorycznie niewiele do powiedzenia mają, zrozumienie tego przychodzi z trudnością. Jestem tu już ponad osiem lat i z wszystkimi, z którymi poważniej rozmawiałem formę Pan zachowałem. (Czasem jednostronnie, właśnie tak, jak z Szanownym Panem.) Co znamienne, z niektórymi prywatnie będąc na ty. (Po to aby zachować wobec wszystkich równość.)

>Po prostu jest to zgodne z ogólnie przyjętym na forach zwyczajem.
Ale zupełnie niezgodne z polską kulturą i grzecznościowymi zwyczajami i niektórzy (nie tylko ja) wychowywani przez dom,
a nie internet z tym się nie godzą. Ja uważam, że każdy odpowiada sam za siebie i siebie samego tu reprezentuje,
a że rozmowy z każdym nie są przymusowe, to staram się takich rozmówców, którzy muszą mnie tykać, po prostu unikać.

PS. Ponieważ ani chamstwa, ani prostactwa u Pana nie zauważyłem, to właśnie Panu czasem merytorycznie, zachowując przyjętą w Polsce formę grzecznościową, odpowiadałem. Od chamskiego poziomu staram się uciekać, choć nie zawsze to się udaje.

Czytelnik 'izdeb_zza_grobu' oddał na Ciebie głos negatywny głosując na Forum na wypowiedź 'Odp: Przejście na "Ty'''
Adres wypowiedzi:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,667890#w668063 Już staremu nienawistnikowi Bogusławskiego prawo do klikania minusów przysługuje, a ciekawostką forum jest to, że jak się jeden nick (np. Elasp) skompromituje,
to się pod innym występuje, znowu podszywając się (choć już zza grobu) pod innych. Ot to już taki otwarty, życzliwy ludziom charakter chrześcijanina.

@@@
.
izdeb_zza_grobu (69 punktów)
>Już staremu nienawistnikowi Bogusławskiego prawo do klikania minusów przysługuje, a ciekawostką forum jest to, że jak się jeden nick (np. Elasp) skompromituje, to się pod innym występuje, znowu podszywając się (choć już zza grobu) pod innych. Ot to już taki otwarty, życzliwy ludziom charakter chrześcijanina.
(kolorowanki pozwoliłem sobie wyciąć z cytatu)

Za bezpodstawne insynuacje kolejny minus.
09-06-2015 18:28 
 Ocena 1 na 1
Marcin Trollosiewicz (1120 punktów)
>Za bezpodstawne insynuacje kolejny minus.

To i ja dorzucę minusa za bezpodstawne insynuacje.

Czytelnik 'Marcin Trollosiewicz' oddał na Ciebie głos negatywny głosując na Forum na wypowiedź 'Odp: Przejście na "Ty'''

Jaskinia Trolli team
09-06-2015 19:10 
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
.
>>>> Za bezpodstawne insynuacje kolejny minus.
>To i ja dorzucę minusa za bezpodstawne insynuacje.
>Czytelnik 'Marcin Trollosiewicz' oddał na Ciebie głos negatywny głosując na Forum na wypowiedź 'Odp: Przejście na "Ty'''
www.racjon(*)m.php/s,667890/z,0/d,2#w668193

@@@
.
09-06-2015 19:20 
 Ocena 1 na 1
Marcin Trollosiewicz (1120 punktów)
>>Czytelnik 'Marcin Trollosiewicz' oddał na Ciebie głos negatywny głosując na Forum na wypowiedź 'Odp: Przejście na "Ty'''
>www.racjon(*)m.php/s,667890/z,0/d,2#w668193
>@@@
>.

www.racjon(*)m.php/z,0/d,2/s,667890#w668188

Jaskinia Trolli team
09-06-2015 19:08 
 Ocena-2 na 4
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
.
>Za bezpodstawne insynuacje kolejny minus.
Czytelnik 'Elasp', zwany teraz 'izdeb_zza_grobu' oddał na Ciebie głos negatywny głosując na Forum na wypowiedź 'Odp: Przejście na "Ty''' Adres wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,667890#w668148
Insynuacjami, to tylko Pan - Szanowny Panie Elasp - oraz ludzie na Pańskim poziomie moralnym i intelektualnym
się posługują. Ja najpierw sprawdzam, a później piszę.
www.racjon(*)m.php/z,0/d,9/s,640997#w643724
www.racjon(*)m.php/z,0/d,8/s,616621#w618530
Może jakiś naiwniak z Pańskiej parafii ten Pański kit kupi, ale daję Panu słowo, że nie każdy tu jest na Pańskim poziomie
i nie wszyscy forumowicze innych bezpodstawnie tu gównem obrzucają.
Minusy to spokojnie może Pan mi klikać do woli, gdyż nikt nas nie skompromituje bardziej niż uczynimy to sami i nie szkodzi, gdy jakiś tchórz musi się ukrywać za zmienianymi nickami. Zawsze tacy ludzie mali byli, którzy żadnej małostkowej podłości się nie wstydzili.

@@@
.
09-06-2015 19:19 
 Ocena 2 na 2
spellbinder (8577 punktów)
Pana to widać straszliwie bodzie, że ktoś się posługuje nickami. Ale Szanowny Pan też się posługuje nickiem.

Mniejsza o to. Pańskie zarzuty są bezpodstawne. Użytkownika izdeb_zza_grobu znam osobiście i doskonale wiem, że z Elaspem nie ma nic wspólnego.
09-06-2015 20:18 
 Ocena-2 na 4
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
.
>Pana to widać straszliwie bodzie, że ktoś się posługuje nickami.
Poza prymitywizmem kulturalnym i zwyczajną głupotą niewiele rzeczy mnie bodzie.

>Ale Szanowny Pan też się posługuje nickiem.
Pański dobry znajomy pan Elasp to już sprawdził.

>Mniejsza o to. Pańskie zarzuty są bezpodstawne. Użytkownika izdeb_zza_grobu znam osobiście i doskonale wiem, że z Elaspem nie ma nic wspólnego.
Jeszcze trzeba było dodać: Jak Bozię kocham, wtedy byłoby to jeszcze bardziej wiarygodne.

>Proszę się nie martwić. Wklejając tyle linków nawet najtęższe mózgi mogą się pomylić.
Mylić się to ludzka rzecz, ale świadome kłamstwo to już cecha charakteru. Łatwo dostrzec - nawet tym mniej inteligentnym - że Panowie w tym ataku na mnie się dobrze zwąchali i wróg mojego wroga jest moim przyjacielem. Dobrze sprawdziłem
i wiem, że pan 'izdeb_zza_grobu' i pan Elasp, to jest ta sama osoba. Każdy może wierzyć w to co chce, ale nikt nas bardziej nie skompromituje niż uczynimy to sami.

Tak, z każdym minusem dla mnie Wasz poziom moralny i intelektualny rośnie:
Czytelnik 'izdeb_zza_grobu' oddał na Ciebie głos negatywny głosując na Forum na wypowiedź 'Odp: Przejście na "Ty''' Adres wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,667890#w668209 To przecież wiadomo, że gdy brak merytorycznych argumentów, to jeszcze pozostaje argument siły. Ja bym się wstydził przyłączać do takiej grupy, ale to mój wybór. Panu serdecznie gratuluję jego wyboru znajomych i wysokiej własnej samooceny.

@@@
.
09-06-2015 20:53 
 Ocena 3 na 3
izdeb_zza_grobu (69 punktów)
>(...) przyjąć jeszcze głupszą nazwę 'izdeb_zza_grobu'

Nie życzę sobie takich impertynenckich komentarzy na temat mojego nicka.

>Mylić się to ludzka rzecz, ale świadome kłamstwo to już cecha charakteru.
>Dobrze sprawdziłem i wiem, że pan 'izdeb_zza_grobu' i pan Elasp, to jest ta sama osoba.

Źle Pan sprawdził lub świadomie Pan kłamie, a "Mylić się to ludzka rzecz, ale świadome kłamstwo to już cecha charakteru."

>To przecież wiadomo, że gdy brak merytorycznych argumentów, to jeszcze pozostaje argument siły.

Kliknięcie minusa nie jest argumentem siły, tylko oceną Pańskich postów, w których imputuje mi Pan bycie kimś, kim nie jestem, podszywanie się pod inną osobę oraz arogancko kpi z mojego nicka.
09-06-2015 21:43 
 Ocena 1 na 1
Marcin Trollosiewicz (1120 punktów)
>>(...) przyjąć jeszcze głupszą nazwę 'izdeb_zza_grobu'
>Nie życzę sobie takich impertynenckich komentarzy na temat mojego nicka.

Widać brak kultury pewnych "zasłużonych" userów nie obowiązuje.

www.racjonalista.pl/forum.php/s,337357#w337962

Jaskinia Trolli team
10-06-2015 10:20 
 Ocena-2 na 4
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
.
REGULAMIN
§ 25. Należy stosować się do zaleceń zawartych w instrukcji obsługi Forum, a w szczególności:
e) zapoznać się z Netykietą i stosować się do niej w zakresie, w którym odnosi się ona do Forum w kwestiach nie regulowanych przez Regulamin
f) starać się traktować innych Uczestników dyskusji nie gorzej, niż sam chciałby być traktowany wedle ogólnie przyjętych norm grzecznościowych,
g) wszystkie treści umieszczane na Forum winny zachowywać ogólnie przyjęte zasady kultury i poszanowania dla innych osób,

______________

>Nie życzę sobie takich impertynenckich komentarzy na temat mojego nicka.
A ja nie życzę sobie żadnych impertynenckich Pańskich komentarzy moich wypowiedzi (gdyż na merytoryczne to Pana nie stać) i tyle samo są nasze życzenia tu warte.

To przecież wiadomo, że gdy brak merytorycznych argumentów, to jeszcze pozostaje argument siły.
>Kliknięcie minusa nie jest argumentem siły,
Nie jest, klikać może Pan sobie do woli, ale przeprowadzanie chamskich polowań z nagonką, to już jest.

@@@
.
10-06-2015 10:26 
 Ocena 3 na 3
spellbinder (8577 punktów)
>Nie jest, klikać może Pan sobie do woli, ale przeprowadzanie chamskich polowań z nagonką, to już jest.

No oczywiście Bo jak Bogusławski przeprowadzał sobie polowania ze swoją koterią idiotów, to wszystko było w porządku. Ale jak ktoś śmie wypowiedzieć się na temat tego, co Bogusławski pisze, albo ustosunkować do tego za pomocą systemu oceny, to już jest bardzo zła postawa.

A są na tym forum użytkownicy, którzy wyraźnie mówią o tym, że Bogusławski za nimi "łaził" i ich nękał, mimo iż wyraźnie pisali, że nie chcą z nim gadać.

Bogusławski natomiast bardzo często podkreśla, że nie interesują go pyskówki, albo nie chce wchodzić w dyskusje z określonymi użytkownikami, a jednak CIĄGLE TO ROBI
10-06-2015 11:34 
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
.
Nie jest, klikać może Pan sobie do woli, ale przeprowadzanie chamskich polowań z nagonką, to już jest.
>No oczywiście Bo jak Bogusławski przeprowadzał sobie polowania ze swoją koterią idiotów, to wszystko było w porządku.
Zwyczajnie Pan kłamie, nigdy i z nikim nie przeprowadzałem na nikogo polowań z nagonką, a nawet nigdy nie postawiłem wniosku o blokadę, nawet wtedy, gdy się to ewidentnie należało. To ani mój styl, ani charakter. Tego to proszę bardziej wśród swoich bliskich sobie szukać i zajrzeć do lusterka.

Moja koteria idiotów, to została tu wymieniona: www.racjon(*)php/z,0/d,20/s,622763#w624217.
Pańska koteria kulturalnych mędrców, do której Pan się odwołuje to: Jaskinia Trolli team

>Ale jak ktoś śmie wypowiedzieć się na temat tego, co Bogusławski pisze, albo ustosunkować do tego za pomocą systemu oceny, to już jest bardzo zła postawa.
Ależ już wielokrotnie pisałem, że bardzo dobra, a co najważniejsze zgodna z regulaminem, tylko brak informacji, kto tego minusa mi kliknął, gdyż nie daj mi Boże, mógłby mi kliknąć ktoś z mojej "koterii idiotów" i wtedy bardzo bym się tego wstydził: www.racjon(*).php/s,640660/z,0/d,30#w642746 a tak, gdy wiadomo kto to, to jest to potwierdzenie słuszności moich wypowiedzi: www.racjonalista.pl/kk.php/d,67 Wszystkie otrzymane tu minusy były słuszne z punktu widzenia klikających i uważam je za dodatkowy powód mojej chwały.

>A są na tym forum użytkownicy, którzy wyraźnie mówią o tym, że Bogusławski za nimi "łaził" i ich nękał, mimo iż wyraźnie pisali, że nie chcą z nim gadać.
Czy są, to wątpię, choć możliwe. Natomiast cytuje Pan tu skargi pana Brzostowskiego. Każdy może sobie sam zweryfikować zasadność tych skarg. Panie słodziutki, czy chciałby Pan przedstawić tu swoje ataki na innych forumowiczów, a było ich na pograniczu chamstwa (a może i poza) tu sporo.

>Bogusławski natomiast bardzo często podkreśla, że nie interesują go pyskówki, albo nie chce wchodzić w dyskusje z określonymi użytkownikami, a jednak CIĄGLE TO ROBI
Nie, nie interesują mnie pyskówki, choć czasem (na przykład teraz z Panem) emocje mnie ponoszą i mi się to przydarza.
Gdy grupa według mnie bardzo inteligentnych czytelników zwanych przez Pana "koterią idiotów" stanowiła tu zdecydowaną większość, a kulturalna moderacja pacyfikowała co większe chamstwo i agresję, pisanie tu i rozmowy miały sens.
Teraz wraz z coraz większym opanowaniem przez Pańskich idoli z Jaskini Trolli i forumowiczów na podobnym poziomie, (zbyt zawyżonym dla takich jak ja i moja grupa idiotów), rzeczywiście traci to coraz bardziej sens. Tak, iż wydaje mi się,
że jest Pan wraz ze swoimi przyjaciółmi bardzo bliski tu sukcesu. Bogusławski się zamknie.

@@@

.
10-06-2015 12:13 
 Ocena 3 na 3
spellbinder (8577 punktów)
>Zwyczajnie Pan kłamie, nigdy i z nikim nie przeprowadzałem na nikogo polowań z nagonką

Nie e? A to bardzo łatwo będzie sprawdzić. A ja pamiętam takie akcje, zwłaszcza w przypadku osób religijnych, które czasem się przez forum przewijały, a na odpowiedzi którym Szanowny zbudował swoje plusowe imperium.

>Pańska koteria kulturalnych mędrców, do której Pan się odwołuje to

Nigdzie się nie odwoływałem do żadnej swojej koterii mędrców, ale jeśli bym się odwoływał (a byliby to ci, którzy plusowali mnie najwięcej), to byłyby to osoby takie jak Liliac czy Andrzej Bogusławski.

> a tak, gdy wiadomo kto to, to jest to potwierdzenie słuszności moich wypowiedzi: Wszystkie otrzymane tu minusy były słuszne z punktu widzenia klikających i uważam je za dodatkowy powód mojej chwały.

Tak, ciemiężony lud powstał, Bogusławski na jego czele obnaża pierś i ryczy jak lew - wasze szczały mnie nie tknęły - krzyczy.
A w mojej ocenie chodzi Szanownemu o to, żeby przekonać resztę użytkowników, że to jedna osoba minusuje, ale z multikonta, a w ogóle to nie dlatego minusują, że Szanowny głupio gada, a dlatego, że ktoś go bezpodstawnie nie lubi.

>Natomiast cytuje Pan tu skargi pana Brzostowskiego. Każdy może sobie sam zweryfikować zasadność tych skarg. Panie słodziutki, czy chciałby Pan przedstawić tu swoje ataki na innych forumowiczów, a było ich na pograniczu chamstwa (a może i poza) tu sporo.

Tylko kiedy sobie na to zasłużyli, tak jak chamski big_zyd, który posługując się wsparciem moderacji mieszał ludzi z błotem i wyzywał, albo tacy ludzie jak AB, którzy pod płaszczykiem słodkiej mowy obrażają ludzi w najgorszy sposób. Mimo nawet tego, że te osoby dość ostro mnie plusowały.

A Pan szanowny, kiedy atakowałem różne religijne osoby w sposób - nie przeczę, chamski - plusował mnie kompulsjami

Nie mówiąc już o tym, że ja mam na swoim koncie mniej ostrzeżeń, niż Pan Szanowny, tak więc widać tutaj kto się kulturalniej zachowywał.

A oto przykład Pańskiej Kultury:

www.racjonalista.pl/forum.php/s,665720 (proszę zauważyć, że pisząc o Pańskich wypowiedziach, daję linka do Pańskiej wypowiedzi).

>Nie, nie interesują mnie pyskówki, choć czasem (na przykład teraz z Panem) emocje mnie ponoszą i mi się to przydarza.

Emocje? Czyżby euforia?

>Gdy grupa według mnie bardzo inteligentnych czytelników zwanych przez Pana "koterią idiotów" stanowiła tu zdecydowaną większość, a kulturalna moderacja pacyfikowała co większe chamstwo i agresję, pisanie tu i rozmowy miały sens.

Nie pisałem o inteligentnych użytkownikach, tylko o bandzie Pańskich lizusów. Kulturalna moderacja polegała ongiś na tym, że wszystkie wypowiedzi - nawet kulturalne - które nie były po myśli "uprzywilejowanych członków forum", zostały wywalane.

>że jest Pan wraz ze swoimi przyjaciółmi bardzo bliski tu sukcesu. Bogusławski się zamknie.

Chce Pan wycisnąć ze mnie łzy?
10-06-2015 16:19 
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
.
Zwyczajnie Pan kłamie, nigdy i z nikim nie przeprowadzałem na nikogo polowań z nagonką
>Nie e? A to bardzo łatwo będzie sprawdzić. A ja pamiętam takie akcje,
Jeżeli tak łatwo, to bardzo prosto podać do nich linki, co ja zwykłem czynić dla potwierdzenia swoich wywodów. Wiem, że to ani moja mentalność, ani mój styl. Mam dość odwagi aby zawsze występować we własnym imieniu i z odsłoniętą przyłbicą.

> zwłaszcza w przypadku osób religijnych, które czasem się przez forum przewijały, a na odpowiedzi którym Szanowny zbudował swoje plusowe imperium.
Nie, nigdy nie atakowałem osób religijnych (nawet parę razy stanąłem w ich obronie), gdyż religię i religijność to ja bardzo szanuję, jeżeli już kogoś bezpardonowo atakowałem to głupców wszelakich ślepo wierzących we własne racje i przychodzących tu ze swoimi misjami ewangelizacyjnymi. Tak, jak i w realu, więcej wśród nich było teistów, niż ateistów, ale z jednych i z drugich zgodnie z "Wprowadzeniem" sobie kpić pozwalałem. Może wtedy gdzieś i trafnie Pana Spellbindera wykpiłem, za co teraz się mści, w dostępnym mu stylu.

No oczywiście Bo jak Bogusławski przeprowadzał sobie polowania ze swoją koterią idiotów, to wszystko było w porządku.
Moja koteria idiotów, to została tu wymieniona: www.racjon(*)php/z,0/d,20/s,622763#w624217.
Pańska koteria kulturalnych mędrców, do której Pan się odwołuje to: Jaskinia Trolli team
>Nigdzie się nie odwoływałem do żadnej swojej koterii mędrców,
a złośliwa dyskredytacja mnie oraz forumowiczów, których ja darzę szacunkiem, a Pan o nich oraz o mnie pisze:
"który posługując się wsparciem moderacji mieszał ludzi z błotem i wyzywał, albo tacy ludzie jak AB, którzy pod płaszczykiem słodkiej mowy obrażają ludzi w najgorszy sposób" nie jest wyrazem Pańskiego zadufania i poczucia wyższości nad nami. Tak teraz nareszcie może się Pan tu mścić i wykazywać przy pełnej aprobacie swojej koterii mędrców, która tu nareszcie zwyciężyła "koterię idiotów".
Tak, oni (Pańscy obecni poplecznicy) częściej podwieszali się pod Pana niż Pan wykazywał z nimi solidarność, ale ocenę pozostawiam czytelnikom. Oczywiście teraz ma Pan za sobą nareszcie większość. www.racjon(*)m.php/s,666286/z,0/d,7#w666556 Ale jeszcze spora grupa ludzi samodzielnie myślących nasze forum czyta.

> ale jeśli bym się odwoływał (a byliby to ci, którzy plusowali mnie najwięcej), to byłyby to osoby takie jak Liliac czy Andrzej Bogusławski.
Kiedy przed Pańskim zbanowaniem? To możliwe, gdyż spora część tamtych pańskich wypowiedzi miała moją aprobatę. Myślę, iż dalece nie wszystkie?

>Ale jak ktoś śmie wypowiedzieć się na temat tego, co Bogusławski pisze, albo ustosunkować do tego za pomocą systemu oceny, to już jest bardzo zła postawa.
Ależ już wielokrotnie pisałem, że bardzo dobra, a co najważniejsze zgodna z regulaminem, tylko brak informacji, kto tego minusa mi kliknął, gdyż nie daj mi Boże, mógłby mi kliknąć ktoś z mojej "koterii idiotów" i wtedy bardzo bym się tego wstydził: www.racjon(*).php/s,640660/z,0/d,30#w642746 a tak, gdy wiadomo kto to, to jest to potwierdzenie słuszności moich wypowiedzi: www.racjonalista.pl/kk.php/d,67 Wszystkie otrzymane tu minusy były słuszne z punktu widzenia klikających i uważam je za dodatkowy powód mojej chwały.
>Tak, ciemiężony lud powstał, Bogusławski na jego czele obnaża pierś i ryczy jak lew - wasze szczały mnie nie tknęły - krzyczy.
>A w mojej ocenie chodzi Szanownemu o to, żeby przekonać resztę użytkowników, że to jedna osoba minusuje, ale z multikonta, a w ogóle to nie dlatego minusują, że Szanowny głupio gada, a dlatego, że ktoś go bezpodstawnie nie lubi.
Dobrze tu jest wykazana różnica mentalna pomiędzy nami, jakieś małostkowe niczym nie uprawniane insynuacje zamiast rzetelnej argumentacji, ale teraz takie czasy, gdy Pańska mentalność tu sukcesy odnosi.

>Tylko kiedy sobie na to zasłużyli, tak jak chamski big_zyd, który posługując się wsparciem moderacji mieszał ludzi z błotem i wyzywał,
I co? I wielce Szanowny Pan uważa, iż moralnie i mentalnie stoi ponad Big_zydem, a co najważniejsze przewyższa go wiedzą i inteligencją. Tak, niezbyt mi się ekspresja Big_zyda podobała, ale od niego można było można było naprawdę wiele się nauczyć i sporo zrozumieć. To był jeden z najwartościowszych forumowiczów.

>albo tacy ludzie jak AB, którzy pod płaszczykiem słodkiej mowy obrażają ludzi w najgorszy sposób.
Nie ludzi! Co mi jakiś tam pan Spellbinder przeszkadza dopóki głupot i kłamstw tu nie wypisuje.

>A Pan szanowny, kiedy atakowałem różne religijne osoby w sposób - nie przeczę, chamski - plusował mnie kompulsjami.
A Pan teraz po odpokutowaniu w Jaskini Trolli się nawrócił? Czy z uprzednimi wrogami Pan się jednoczy aby tylko Bogusławskiego zniszczyć? Tak, choć to ludzkie, to ja takim postawami gardzę. Nie człowiekiem, a jego postawą.
(Ma Pan 3426 wypowiedzi i został Pan 5425 razy oceniony, w tym otrzymanych negatywnych 173, ile ma Pan w tym plusów ode mnie za wypowiedzi, których teraz się Pan już wstydzi?)

>Nie pisałem o inteligentnych użytkownikach, tylko o bandzie Pańskich lizusów. Kulturalna moderacja polegała ongiś na tym, że wszystkie wypowiedzi - nawet kulturalne - które nie były po myśli "uprzywilejowanych członków forum", zostały wywalane.
Nikt nas nie skompromituje bardziej niż uczynimy to sami.

@@@
.
10-06-2015 17:01 
 Ocena 1 na 1
Marcin Trollosiewicz (1120 punktów)
>Dobrze tu jest wykazana różnica mentalna pomiędzy nami, jakieś małostkowe niczym nie uprawniane insynuacje zamiast rzetelnej argumentacji,

A Pańskie insynuacje, które nie zostały poparte rzetelnymi dowodami, że Pan izdeb_zza_grobu to ta sama osoba co Pan Elasp?

>Nie ludzi! Co mi jakiś tam pan Spellbinder przeszkadza dopóki głupot i kłamstw tu nie wypisuje.

Takich kłamstw jak np. iż Pan izdeb_zza_grobu to ta sama osoba co Pan Elasp?

www.racjonalista.pl/forum.php/s,667890#w668148
www.racjonalista.pl/forum.php/s,667890#w668195
www.racjonalista.pl/forum.php/s,667890#w668216

Wiara potrafi kompromitować, ale nie tylko wiara religijna, a wiara we własne fantasmagorie.

Jaskinia Trolli team
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)

>Wiara potrafi kompromitować, ale nie tylko wiara religijna, a wiara we własne fantasmagorie.
Tak, zdecydowanie Pan ma tu rację!
www.racjon(*)m.php/s,666286/z,0/d,4#w666476
www.racjon(*)m.php/s,666286/z,0/d,5#w666492
www.racjon(*)m.php/z,0/d,2/s,664247#w667660
To było forum dla samodzielnie myślącej inteligencji, a nie Jaskinia Trolli. Wiem, że to się już skończyło i teraz dawniej zbanowane trolle bezkarnie tu rządzą. Gratuluję.

@@@.
10-06-2015 19:08 
 Ocena 2 na 2
Marcin Trollosiewicz (1120 punktów)
>To było forum dla samodzielnie myślącej inteligencji, a nie Jaskinia Trolli. Wiem, że to się już skończyło i teraz dawniej zbanowane trolle bezkarnie tu rządzą. Gratuluję.

Musi być Panu strasznie przykro, że nie może Pan, gdy brak Panu merytorycznych argumentów, schować się za spódnicę moderacji.

Pozdrawiam i życzę miłego dnia.


Jaskinia Trolli team
10-06-2015 17:02 
 Ocena 3 na 3
spellbinder (8577 punktów)
>Jeżeli tak łatwo, to bardzo prosto podać do nich linki, co ja zwykłem czynić dla potwierdzenia swoich wywodów.

I zrobię to.

>odsłoniętą przyłbicą.

Właściwą formą jest "otwarta przyłbica".
Odsłonięte można mieć np. części prywatne na plaży nudystów.

>Nie, nigdy nie atakowałem osób religijnych gdyż religię i religijność to ja bardzo szanuję, jeżeli już kogoś bezpardonowo atakowałem to

Mam nadzieję, że zapamięta Pan to stwierdzenie.

>głupców[/url] wszelakich ślepo wierzących we własne racje i przychodzących tu ze swoimi misjami ewangelizacyjnymi.

Czyli osoby religijne.

>Może wtedy gdzieś i trafnie Pana Spellbindera wykpiłem, za co teraz się mści, w dostępnym mu stylu.

Pan szanowny raczył mnie był plusować na forum, ale w prywatnych rozmowach, może sam powie, jakie rzeczy mówił.

>nie jest wyrazem Pańskiego zadufania i poczucia wyższości nad nami.

Zawsze mam poczucie wyższości nad ludźmi, którzy wykorzystują pozycję siły do mieszania ludzi z błotem.

>Tak, oni (Pańscy obecni poplecznicy) częściej podwieszali się pod Pana niż Pan wykazywał z nimi solidarność, ale ocenę pozostawiam czytelnikom.

Oczywiście "TYM" czytelnikom, to już wiemy. Bo uważa Pan również, że wszyscy, którzy się z Panem nie zgadzają, są albo podstawieni, albo w ogóle jedni w ciele.

>Ale jeszcze spora grupa ludzi samodzielnie myślących nasze forum czyta.

I najpewniej nic ich nie obchodzą jakieś drobne spory.

>Kiedy przed Pańskim zbanowaniem? To możliwe, gdyż spora część tamtych pańskich wypowiedzi miała moją aprobatę. Myślę, iż dalece nie wszystkie?

Nie, w większości te, które celowały w coś, co pewnie by Pan określił, chociaż wcale niekoniecznie "atakiem na głupców". Podobają mi się takie podwójne standardy.

>Dobrze tu jest wykazana różnica mentalna pomiędzy nami, jakieś małostkowe niczym nie uprawniane insynuacje zamiast rzetelnej argumentacji, ale teraz takie czasy, gdy Pańska mentalność tu sukcesy odnosi.

Więc w jakim celu oskarża Pan - w dodatku bezpodstawnie - jakiegoś użytkownika o używanie multikont? Znowuż podwójne standardy - Panu wolno zgodnie z własnym widzimisię oskarżać ludzi o rozmaite rzeczy i wtedy Pan jest mędrcem. Ale jak ktoś Pana oskarży w podobny sposób, choć mając zdecydowanie więcej materiału do wyciągania wniosków i w dodatku nie wypowiada się ze stuprocentową stanowczością, to wtedy oczywiście jest zło

Ale wie Pan, ludzie to widzą.

>I co? I wielce Szanowny Pan uważa, iż moralnie i mentalnie stoi ponad Big_zydem, a co najważniejsze przewyższa go wiedzą i inteligencją. Tak, niezbyt mi się ekspresja Big_zyda podobała, ale od niego można było można było naprawdę wiele się nauczyć i sporo zrozumieć. To był jeden z najwartościowszych forumowiczów.

Moralnie - i owszem. Nigdy nie wykorzystywałem pozycji władzy i kumplostwa do wygrywania w dyskusjach. Wiedzą - nie wiem. Inteligencją? Jest taka szansa. Nie mam danych, na których mógłbym się oprzeć.

>Nie ludzi! Co mi jakiś tam pan Spellbinder przeszkadza dopóki głupot i kłamstw tu nie wypisuje.

Więc uważa Pan, że można ludzi obrażać, kiedy opowiadają głupoty? Widać tu w Pańskiej postawie same wzory do naśladowania.

>A Pan teraz po odpokutowaniu w Jaskini Trolli się nawrócił? Czy z uprzednimi wrogami Pan się jednoczy aby tylko Bogusławskiego zniszczyć?

Z którymi swoimi wrogami się jednoczę?

>(Ma Pan 3426 wypowiedzi i został Pan 5425 razy oceniony, w tym otrzymanych negatywnych 173, ile ma Pan w tym plusów ode mnie za wypowiedzi, których teraz się Pan już wstydzi?)

Nigdy się nie wstydziłem swoich wypowiedzi, ani się ich nie wstydzę teraz. Nie wchodzę w sojusze, drogi Panie, z osobami, które akurat mają chęć się ze mną zgodzić, ani nie działam w porozumieniu z nimi. Co więcej - może Pan nawet zobaczyć, że nie poczuwam się do przynależności do "drużyny" jaskini trolli.

Powiem Panu tak - najczęściej plusowała mnie użytkowniczka liliac. Pan uplasował się na 7 pozycji.

> Nikt nas nie skompromituje bardziej niż uczynimy to sami.@@@

Łatwiej jest powtórzyć utarty (i fałszywy) frazes, niż przyznać się do błędu.
10-06-2015 18:37 
 Ocena-1 na 1
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
.
Nikt nas nie skompromituje bardziej niż uczynimy to sami.
Strasznie Pan w tym swoim gównie miesza. Daj Pan sobie siana, ci którym tu ewidentnie głupotę ich wypowiedzi wykazałem stoją i tak już za Panem murem. Tak, jak widać może Pan swobodnie teraz gównem mnie obrzucać,
a nuż się coś przyklei. Co prawda ja nie wierzę aby ktoś kogo mógłbym darzyć choćby tylko minimalnym szacunkiem
mógł zostać Pańskimi i Pańskich przyjaciół inwektywami, obelgami i wyzwiskami przekonany, ale w swoim zadufaniu
w inteligencję i racjonalizm mogę się mylić.
Nikt nas nie skompromituje bardziej niż uczynimy to sami.

@@@
.
10-06-2015 22:12 
 Ocena 2 na 2
spellbinder (8577 punktów)
>Strasznie Pan w tym swoim gównie miesza.

To, że ja w nim mieszam, to rozumiem - ale że Pan w nim miesza? To musi być jakiś fetysz.

>Daj Pan sobie siana, ci którym tu ewidentnie głupotę ich wypowiedzi wykazałem stoją i tak już za Panem murem.

Nigdy nie widziałem, żeby Pan coś na tym forum wykazał, żeby Pan przeprowadził jakikolwiek dowód, czy żeby Pan poparł swe poglądy naukowym źródłem (cytaty filozofów naukowym źródłem nie są). No ale mogę się mylić, bo wszystkich Pana wątków nie czytałem.

>mógł zostać Pańskimi i Pańskich przyjaciół inwektywami, obelgami i wyzwiskami przekonany, ale w swoim zadufaniu
>w inteligencję i racjonalizm mogę się mylić.

Powie mi Pan lepiej w którym miejscy obrzucam go inwektywami? To Pan używa wulgarnych sformułowań i to w dodatku w stosunku do konkretnych osób.
10-06-2015 12:45 
 Ocena 4 na 4
maceox (6766 punktów)
>No oczywiście Bo jak Bogusławski przeprowadzał sobie polowania ze swoją koterią idiotów, to wszystko było w porządku.
Na przykład takie:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,590321#w591174
??
A kto w tym dialogu na kogo polował i dlaczego mam wrażenie, że pomimo użytych wulgaryzmów ani z chamstwem, ani z agresją nie miało to nic wspólnego?
Dlaczego takich rozmów na forum jest coraz mniej? O czym tu można jeszcze porozmawiać?

Ale je tylko należę do tej koterii idiotów, o której piszesz. Szkoda tylko, że to forum było właśnie dokładnie do tej grupy ludzi - tak przez Ciebie nazwanej - skierowane, co jasno wynika z opisu charakteru portalu. Teraz zmienił się profil i Ci, którzy poczuli się wówczas przez tamtą "koterię" niesłusznie wykluczeni - (bo przecież każdy ma prawo coś se powiedzieć na forum - nie? Demokracje, w końcu kurde mamy, i każdy coś tam ... tego, no ... racjonalizatorskiego ... może powiedzieć, nie?) - dzisiaj koniecznie chcą się odegrać.

Trudno mi w tym odgrywaniu dostrzec cokolwiek konstruktywnego, ale to zupełnie normalny proces. W historii takich było wiele. Jeśli tu ograniczy się do rozgrywek na forum (bez przeniesienia do realu, czego trochę się boję), to i tak jest to oznaką postępu cywilizacyjnego.

>Ale jak ktoś śmie wypowiedzieć się na temat tego, co Bogusławski pisze, albo ustosunkować do tego za pomocą systemu oceny, to już jest bardzo zła postawa.
Powyżej zalinkowałem przykład jak to jednak można było robić, a mi też się nie raz udało (choć zaczynałem z pozycji przeciwstawnych racjonalistycznej "koterii") i zupełnie nie miałem wrażenia, że jest to traktowane jako zła postawa.

>A są na tym forum użytkownicy, którzy wyraźnie mówią o tym, że Bogusławski za nimi "łaził" i ich nękał, mimo iż wyraźnie pisali, że nie chcą z nim gadać.
A jesteś pewien, że oni chcieli właśnie racjonalnie rozmawiać?

>Bogusławski natomiast bardzo często podkreśla, że nie interesują go pyskówki, albo nie chce wchodzić w dyskusje z określonymi użytkownikami, a jednak CIĄGLE TO ROBI
To problem Bogusławskiego. W czym Ci to przeszkadza?
10-06-2015 22:25 
 Ocena 3 na 3
spellbinder (8577 punktów)
>że pomimo użytych wulgaryzmów ani z chamstwem, ani z agresją nie miało to nic wspólnego?

Problem polegał na czymś innym, a mianowicie na stosowaniu podwójnych standardów i na tworzeniu użytkowników uprzywilejowanych, którym wolno było łamać regulamin.

Kiedy jakiś "zwykły" użytkownik pozwalał sobie na podobne wyrazy ekspresji, zostawał albo banowany, albo chociaż upominany, a jego wypowiedź lądowała w koszu.

Jeśli jednemu wolno przeklinać, to innym też powinno być wolno. Jeśli nie - robi się dziwne kółeczko wzajemnej adoracji, które zwyczajnie rozwala inne grupy.

>Ale je tylko należę do tej koterii idiotów, o której piszesz.

Akurat nie Ciebie miałem na myśli. Założyłem, że będziesz o tym wiedział, jeśli odniosłeś inne wrażenie, to przykro mi i przepraszam.

>Teraz zmienił się profil i Ci, którzy poczuli się wówczas przez tamtą "koterię" niesłusznie wykluczeni - (bo przecież każdy ma prawo coś se powiedzieć na forum - nie? Demokracje, w końcu kurde mamy, i każdy coś tam ... tego, no ... racjonalizatorskiego ... może powiedzieć, nie?) - dzisiaj koniecznie chcą się odegrać.

W wypowiedziach Pana Bogusławskiego niezmienne, od lat, przeszkadza mi to samo - hipokryzja.

>Trudno mi w tym odgrywaniu dostrzec cokolwiek konstruktywnego, ale to zupełnie normalny proces.

Być może nie ma w tym nic konstruktywnego, bo niby dlaczego miałoby być? Ogólnie rzecz ujmując na racjonaliście ostatnimi czasy była w zasadzie tylko destrukcja, więc nie ma się czemu dziwić.

>Powyżej zalinkowałem przykład jak to jednak można było robić, a mi też się nie raz udało (choć zaczynałem z pozycji przeciwstawnych racjonalistycznej "koterii") i zupełnie nie miałem wrażenia, że jest to traktowane jako zła postawa.

To co zalinkowałeś, to nie była postawa prawidłowa w świetle obyczajów panujących na tym forum. To wynikało z rażącej nierówności użytkowników.

>A jesteś pewien, że oni chcieli właśnie racjonalnie rozmawiać?

Nie ma znaczenia. Na racjonaliście nie ma obowiązku racjonalnej rozmowy, ani racjonalnego zachowania.

>To problem Bogusławskiego. W czym Ci to przeszkadza?

Mam alergię na hipokryzję.
maceox (6766 punktów)
>Problem polegał na czymś innym, a mianowicie na stosowaniu podwójnych standardów i na tworzeniu użytkowników uprzywilejowanych, którym wolno było łamać regulamin.

... a tam od razu łamać regulamin, świętoszek się znalazł.

A protestowałeś wtedy przeciwko takim praktykom, czy raczej sam płynąłeś wraz z tym nurtem?

Poza tym dotykamy tu pewnego zjawiska, które jest całkiem naturalne w każdej społeczności. Aby zostać zaakceptowanym w grupie konieczne jest zgranie się z nią.

Po pierwsze w każdej grupie istnieje hierarchia, w której trzeba się jakoś odnaleźć. Poza hierarchią formalną, na czele której stali tu administrator i moderatorzy istnieje również bardziej subtelna, ale i znacznie bardziej rozbudowana hierarchia nieformalna wynikająca z faktycznej pozycji w grupie. Ta pozycja tak ogólnie wynikała ze stażu i stopnia akceptacji przez innych członków grupy - tu dość wyraźnie wyrażonej poprzez punktację.

To są Spell podstawy socjobiologii W każdej innej grupie - również na przykład w jaskini trolli - jest prawie dokładnie tak samo, z drobnymi różnicami, jak ta, że nie zawsze musi istnieć hierarchia ściśle formalna, ani też nie zawsze stopień akceptacji musi być wyrażany poprzez punktację. Ale zawsze masz hierachię, staż i akceptację. Oczywiście akceptacja osób wyżej w hierarchii jest bardziej znacząca od akceptacji osób nowych lub nisko w hierarchii (słabo akceptowanych).

I niestety - albo i może stety, gdyż piszę tu tylko o fakcie również zachodzącym naturlanie w każdej grupie (a nie o tym, co moim zdaniem powinno być) - członkom grupy postawionym wyżej w hierarchii zazwyczaj wolno więcej. Inaczej mowiąc na więcej sobie naturlanie pozwalają, gdyż pozwala im na to ich pozycja w hierarchii. Rozejrzyj się dookoła i zauważ, że to są zwyczajne fakty doświadczalne.

Próbuje się temu oczywiście na różny sposób przeciwdziałać ze względów etyczno-egalitarnych, ale to można tylko łagodzić, gdyż nie da się oszukać natury. To zresztą jest tylko zwyczajna natura rzeczy, że wówczas, gdy parę osób ma wspólne cele, zna się dłużej, a w dodatku jeszcze darzą się sympatią, to i osoby nowe muszą sobie najpierw na zaufanie zapracować.

Po drugie w tym konkretnym przypadku grupa zrzeszona na forum Racjonalisty nigdy nie była neutralna światopoglądowo, a wręcz przeciwnie - przedmiot jej zainteresowań i celów został dość wyraźnie ujęty w opisie forum, np. we wprowadzeniu, w całym szeregu artykułów na portalu. Jednak przede wszystkim tutejszy porządek grupowy (naturlaną hierarchię grupy) tworzyli ludzie udzielający się na forum - oczywiście w bardzo znaczącym stopniu, od samego pomysłu powstania forum, zasadniczo zorientowani właśnie wokół światopoglądu racjonalistycznego.

Reasumując, to zupełnie naturalne i w interesie tej tu grupy całkiem słuszne, że jak wchodził tu jeden lub drugi rozwydrzony ewangelizator, albo nawet tylko zgrywający głupka jajcarz, to się ich banowało. Największy problem był - jak sądzę tych, którzy sami uznawali się za już Wielkich Rajconalistów, ale wcale nie byli tak postrzegani przez centrum hierarchii (moderatorów i zasłużonych uczestników). Sądzę, że w związku z zawiedzionymi ambicjami mieli subiektywne poczucie wielkiej niesprawiedliwości, a gdy takich zbierze się kilku, to już mamy nową grupę o wspólnym celu, jakim jest REWOLUCJA!

Oczywiście to wszystko tak zupełnie ogólnie. W szczegółach jest to jeszcze dużo bardziej skomplikowane, gdyż - tak już bez uogólniania - wiem o tym, że niektóre odejścia nastapiły bez jakiejkolwiej "winy" odchodzących, ale to raczej późniejsza historia - raczej związana już z początkami rewolucji właśnie.

>>Ale ja tylko należę do tej koterii idiotów, o której piszesz.
>Akurat nie Ciebie miałem na myśli. Założyłem, że będziesz o tym wiedział, jeśli odniosłeś inne wrażenie, to przykro mi i przepraszam.
Rzeczywiście, do całkiem najwyższych poziomów w nieformalnej hierarchii (o formalnej nawet nie wspominam) nie zdążyłem się w starym układzie dochrapać, ale to również między innymi dlatego, że mam dość ograniczoną wiedzę, która w grupie racjonalistów jest dla akceptacji niezbędna. Zresztą nie miałem nawet aż tak wielkich ambicji, gdyż znam swoje możliwości. I tak osiągnąłem tu w grupie wiele biorąc pod uwagę punkt wyjścia.
Ale bez przesady - tak naprawdę dla mnie jest istotne ile się nauczyłem i ile razy kogoś zainspirowałem do myślenia - grupa racjonalistów jest o tyle ciekawa, że nawet czasem ma szansę przebić się tu przez hierarchię wolna myśl.

C.D.N.
13-06-2015 22:09 
 Ocena 4 na 4
spellbinder (8577 punktów)
>... a tam od razu łamać regulamin, świętoszek się znalazł.

Jedyny ban, jaki dostałem, wynikał z nadużycia władzy, kiedy komuś nie podobały się pytania, które zadawałem.

>A protestowałeś wtedy przeciwko takim praktykom, czy raczej sam płynąłeś wraz z tym nurtem?

Zostałem stąd wywalony min. dlatego, że protestowałem w tej sprawie. To było forum wolnomyślicielskie w tym znaczeniu, że wolno było myśleć tylko to, co się akurat modom podobało.

>Poza tym dotykamy tu pewnego zjawiska, które jest całkiem naturalne w każdej społeczności.

No niby tak, ale to raczej zachowanie właściwe dla niższych warstw społecznych.

>Po pierwsze w każdej grupie istnieje hierarchia, w której trzeba się jakoś odnaleźć.

A nie ma nic złego w hierarchii. Jest jednak sporo negatywnych stron nadużywania władzy.

>Poza hierarchią formalną, na czele której stali tu administrator i moderatorzy istnieje również bardziej subtelna, ale i znacznie bardziej rozbudowana hierarchia nieformalna wynikająca z faktycznej pozycji w grupie.

Iluzoryczna pozycja w nieistniejącej grupie

>Ta pozycja tak ogólnie wynikała ze stażu i stopnia akceptacji przez innych członków grupy - tu dość wyraźnie wyrażonej poprzez punktację.
>To są Spell podstawy socjobiologii

Można tłumaczyć zachowania gwałciciela socjobiologią, ale to nie oznacza automatycznie, że nie można się takim zachowaniom sprzeciwiać, czy uważać je za niegodne, mimo że w ludzkiej naturze są "zakodowane".

Z resztą, od razu gwałciciela. Wymyśliłem nieśmieszny dowcip.

Idzie maceox z kolegą ulicą, godzina jest późna, po chodnikach zbierają się grupki podpitych przechodniów. Pod jakąś bramą zebrała się szczególnie aktywna grupka, coś krzyczą, bluzgają, podskakują w podnieceniu. Widać tylko refleksy światła na łysych głowach.
Maceox podchodzi bliżej i widzi, że grupa dresiarzy kopie leżącego kolesia w rurkach. Kolega nie widzi, więc pyta:
- Maceoxie, co się tam dzieje?
- Socjobiologia - odpowiada Maceox i jakby nigdy nic idzie dalej.

>W każdej innej grupie - również na przykład w jaskini trolli - jest prawie dokładnie tak samo, z drobnymi różnicami, jak ta, że nie zawsze musi istnieć hierarchia ściśle formalna, ani też nie zawsze stopień akceptacji musi być wyrażany poprzez punktację. Ale zawsze masz hierachię, staż i akceptację.

No i naturalne jest, że jeśli ktoś ma władzę i temu komuś nie pasują pytania - choćby uzasadnione - zadane przez kogoś, kto władzy nie ma, to tego kogoś się usuwa, a pytania kasuje. Pytanie, czy tak to właśnie należy robić, kiedy ktoś podaje się za racjonalistę

>członkom grupy postawionym wyżej w hierarchii zazwyczaj wolno więcej.

No. Pytanie jeszcze co wolno więcej.

>Rozejrzyj się dookoła i zauważ, że to są zwyczajne fakty doświadczalne.

Albo dążymy do zatrzymania się na poziomie zwierząt, albo walczymy o to, aby być ludźmi.

>Próbuje się temu oczywiście na różny sposób przeciwdziałać ze względów etyczno-egalitarnych

A w życiu. To postawa skrajnie egoistyczna.

>gdyż nie da się oszukać natury.

Da się i robi się to non stop. Na tym polega bycie człowiekiem.

> w tym konkretnym przypadku grupa zrzeszona na forum Racjonalisty nigdy nie była neutralna światopoglądowo, a wręcz przeciwnie - przedmiot jej zainteresowań i celów został dość wyraźnie ujęty w opisie forum, np. we wprowadzeniu, w całym szeregu artykułów na portalu.

I tutaj mamy Zonk, bo z jednej strony portal stawia na racjonalizm, a z drugiej przejawów racjonalizmu tu niewiele.

>Sądzę, że w związku z zawiedzionymi ambicjami mieli subiektywne poczucie wielkiej niesprawiedliwości, a gdy takich zbierze się kilku, to już mamy nową grupę o wspólnym celu, jakim jest REWOLUCJA!

No więc w moim wypadku działo się to, kiedy zapytałem jest racjonalnego w chrzcie świeckim. Zamiast odpowiedzi poszło kasowanie, a potem ban.

>Rzeczywiście, do całkiem najwyższych poziomów w nieformalnej hierarchii (o formalnej nawet nie wspominam) nie zdążyłem się w starym układzie dochrapać, ale to również między innymi dlatego, że mam dość ograniczoną wiedzę, która w grupie racjonalistów jest dla akceptacji niezbędna.

Wręcz przeciwnie. Ty miałeś (i masz) pokorę (czasami zbyt dużą), która w świecie "wielkich" jest przeszkodą.
16-06-2015 00:16 
 Ocena 1 na 1
maceox (6766 punktów)
>>... a tam od razu łamać regulamin, świętoszek się znalazł.
>Jedyny ban, jaki dostałem, wynikał z nadużycia władzy, kiedy komuś nie podobały się pytania, które zadawałem.
Wiem o tym, ale nie o to mi chodziło. Miałem na myśli tylko to, że za strażnika moralności chcesz tu robić. Bardzo przekonanego o swojej misji w dodatku.

>>A protestowałeś wtedy przeciwko takim praktykom, czy raczej sam płynąłeś wraz z tym nurtem?
>Zostałem stąd wywalony min. dlatego, że protestowałem w tej sprawie.
W której, bo już nie wiem? Tu mówimy o tym, że - ogólnie rzecz biorąc - niektórym, starszym stażem forumowiczom o poglądach zgodnych z linią portalu pozwalano na więcej, niż forumowiczom o poglądach przeciwnych linii portalu (tak dla uproszczenia, gdyż moim zdaniem wcale nie zawsze i niekoniecznie dokładnie o poglądy tu chodziło, a dużo częściej o poziom argumentacji lub wręcz jej brak).

>To było forum wolnomyślicielskie w tym znaczeniu, że wolno było myśleć tylko to, co się akurat modom podobało.
I uważasz, że takie uogólnienie jest sprawiedliwe, oczywiście?

>>Poza tym dotykamy tu pewnego zjawiska, które jest całkiem naturalne w każdej społeczności.
>No niby tak, ale to raczej zachowanie właściwe dla niższych warstw społecznych.
Dysponujesz jakimiś opracowaniami na ten temat? Chętnie doprecyzuję wiedzę w tym zakresie, gdyż nie do końca zgadza się to z moimi obserwacjami.

>>Po pierwsze w każdej grupie istnieje hierarchia, w której trzeba się jakoś odnaleźć.
>A nie ma nic złego w hierarchii. Jest jednak sporo negatywnych stron nadużywania władzy.
Zgoda! Uważam nawet, że nadużywanie władzy jest wprost złem.

>>Poza hierarchią formalną, na czele której stali tu administrator i moderatorzy istnieje również bardziej subtelna, ale i znacznie bardziej rozbudowana hierarchia nieformalna wynikająca z faktycznej pozycji w grupie.
>Iluzoryczna pozycja w nieistniejącej grupie
Oj tam zaraz nieistniejącej.

>Można tłumaczyć zachowania gwałciciela socjobiologią, ale to nie oznacza automatycznie, że nie można się takim zachowaniom sprzeciwiać, czy uważać je za niegodne, mimo że w ludzkiej naturze są "zakodowane".
>Z resztą, od razu gwałciciela. Wymyśliłem nieśmieszny dowcip.
>Idzie maceox z kolegą ulicą,[...]
Jestem relatywistą moralnym i uważam, że różniące się od siebie stany faktyczne należy traktować różnie, a Twoje przykłady mają się nijak do tego, co napisałem.

Sądzę tylko, że w każdej grupie istnieje hierarchia i aby się z grupą zgrać trzeba akceptować jej zasady (w tym hierarchię). Im więcej ktoś daje grupie, tym więcej może i to jest normalne. Stąd do nadużycia władzy to jeszcze bardzo daleko.

>No i naturalne jest, że jeśli ktoś ma władzę i temu komuś nie pasują pytania - choćby uzasadnione - zadane przez kogoś, kto władzy nie ma, to tego kogoś się usuwa, a pytania kasuje. Pytanie, czy tak to właśnie należy robić, kiedy ktoś podaje się za racjonalistę
Ale kto tak zrobił? Bogusławski, czy Big_zyd - bo na przykładzie ich dialogu toczyła się rozmowa?

>>członkom grupy postawionym wyżej w hierarchii zazwyczaj wolno więcej.
>No. Pytanie jeszcze co wolno więcej.
Tak, to dobre pytanie. Ale czy właśnie wolno na jeden poziom zrównywać problem nieuzasadnionych banów z problemem dopuszczania na ostrzejsze prowadzenie dyskusji przez zasłużonych forumowiczów?

>>Rozejrzyj się dookoła i zauważ, że to są zwyczajne fakty doświadczalne.
>Albo dążymy do zatrzymania się na poziomie zwierząt, albo walczymy o to, aby być ludźmi.
Zgoda ... na miano człowieka trzeba sobie zasłużyć ... Pytanie tylko, czy humanizm ma obowiązek tolerować głupotę? Wydaje mi się, że portal z założenia się jej jednak przeciwstawiał, a wyszło ... jak widać.

>>Próbuje się temu oczywiście na różny sposób przeciwdziałać ze względów etyczno-egalitarnych
>A w życiu. To postawa skrajnie egoistyczna.
Która? Przeciwdziałanie hierarchizacji?

>>gdyż nie da się oszukać natury.
>Da się i robi się to non stop. Na tym polega bycie człowiekiem.
Nie tylko na tym, ale niech Ci będzie. Ja bym jednak o naszym pochodzeniu nie zapominał. Łatwiej wówczas zrozumieć niektóre relacje.

>I tutaj mamy Zonk, bo z jednej strony portal stawia na racjonalizm, a z drugiej przejawów racjonalizmu tu niewiele.
Największym irracjonalistą według Ciebie jest oczywiście Bogusławski, a następnym Big_zyd, podobnie jak Meret i liliac.

>No więc w moim wypadku działo się to, kiedy zapytałem jest racjonalnego w chrzcie świeckim. Zamiast odpowiedzi poszło kasowanie, a potem ban.
Tak, ale wiesz od kogo? Ale Ty się jednak sfoszyłeś - od razu na wszystkich, a najbardziej na Bogusławskiego, tak żeby racjonalniej było.

>Wręcz przeciwnie. Ty miałeś (i masz) pokorę (czasami zbyt dużą), która w świecie "wielkich" jest przeszkodą.
Spoko, spoko, pokorne ciele...
Nienajgorzej mi się tu z Tobą rozmawia.
Sądzę jednak, że Twój atak na Pana Bogusławskiego dotyczył jakichś totalnych dupereli, typu strasznie "naukowe" podważanie jego powiedzonka, co do zasady mającego przecież kształt aforyzmu. Poszedłeś w najgorsze ślady Elaspa.

To już ja byłem bliżej krytyki formy dyskusji Bogusławskiego, i to dość dawno temu:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,478028#w482639
i dalsze posty w tym dialogu.

Tymczasem Twój atak miał w sobie cholernie dużo agresji.
I co? To ma być przykład tego, jak być ... tym ... człowiekiem?
maceox (6766 punktów)
C.D.
>W wypowiedziach Pana Bogusławskiego niezmienne, od lat, przeszkadza mi to samo - hipokryzja.
Przepraszam, a - pierwsze z brzegu - to:
Cytat:
Nie wchodzę w sojusze, drogi Panie, z osobami, które akurat mają chęć się ze mną zgodzić, ani nie działam w porozumieniu z nimi. Co więcej - może Pan nawet zobaczyć, że nie poczuwam się do przynależności do "drużyny" jaskini trolli.

to co jest? To już szczyt Twojej szczerości? W jaskini trolli dalece nie osiągnąłem takiego poziomu jak tu - bo tam udzielałem się krócej i miałem tam zdecydowanie mniejszą akceptację - ale na tyle długo, że Twoją pozycję w tamtejszej (nieformalnej) hierarchii jestem w stanie ocenić raczej dość obiektywnie.

I piszesz Spell o dotrzymywaniu regulaminów i hipokryzji. Super. Tyle, że to dość ocenna sprawa i ja na przyklad u Bogusławskiego jej nie dostrzegam. Ale to dlatego, że między innymi jakoś tam rozumiem, że bardzo istotnym elementem jego stylu jest budowanie wypowiedzi - szerzej w ogóle stanowisk i pogladów - na pozornych sprzecznościach i paradoksach. Tyle że, trzeba jeszcze umieć dostrzec to, że są one pozorne. Tak zupełnie na przyklad - i dotyczy to nie tylko Bogusławskiego, ale całego forum - istnieje wielka różnica pomiędzy wyśmiewaniem głupoty wypowiedzi i nazywaniem jej właśnie wprost głupotą, a powiedzeniem komuś, że jest głupi. Ja na przykład miałem tu wiele głupich wypowiedzi, a nawet głupich z mojej strony rozmów, ale za głupiego się jednak nie uważam i za wytykanie głupoty zawartej w niektórych moich postach jestem racjonalistom wdzięczny.
Tymczasem ewangelizatorzy (nie mylić z ludźmi religijnymi, bo Tobie się ta pomyłka też ostatno przytrafiła) są tak przekonani o swojej prawdzie, że głupoty swych wypowiedzi zupełnie nie są w stanie dostrzec.

>Być może nie ma w tym nic konstruktywnego, bo niby dlaczego miałoby być? Ogólnie rzecz ujmując na racjonaliście ostatnimi czasy była w zasadzie tylko destrukcja, więc nie ma się czemu dziwić.
Wracając to przestrzagania - tak ogólnie - przyzwoitości, to w jaskini trolli jest raj, nie? Nie przeczę - zostałem miło przywitany, ale jednocześnie dość szybko dobrano mi się do prywatności i do dzisiaj nie mam pewności, które żarty dotyczące mojej ściśle osobistej sfery w realu były prawdziwe? Dzisiaj środki techniczne oferują wielkie możliwości, a ja mogę tylko liczyć na Waszą przyzwoitość (oczywiście, jak pamiętasz, na wszelki wypadek jakoś tam też się zabezpieczyłem). W każdym razie przeczesywanie mojej prywatności zaufania do Was we mnie nie wzbudziło. I tu tylko wspominam o tym w związku z tym, że Wy (jaskinia trolli) chcecie byc sprawiedliwymi sędziami powolującymi sie na regulamin i ogólnie sprawiedliwość.

>>A jesteś pewien, że oni chcieli właśnie racjonalnie rozmawiać?
>Nie ma znaczenia. Na racjonaliście nie ma obowiązku racjonalnej rozmowy, ani racjonalnego zachowania.
Może i pisanego nie ma, ale przeczy to całkiem interesowi grupy, który wiąże się ze światopoglądem racjonalistycznym.
Ten obowiązek wynika w sposób oczywisty z profilu portalu i wartości uznawanych w grupie racjonalistów.
13-06-2015 14:36 
 0 na 4
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)

Pan Spellbinder:
"W wypowiedziach Pana Bogusławskiego niezmienne, od lat, przeszkadza mi to samo - hipokryzja.
Mam alergię na hipokryzję."

Pisywałem tu i nadal pisuję tylko dla ludzi mogących moje pisanie zrozumieć. Było ich tu dużo. Statystycznie otrzymałem trzy plusy za każdą wypowiedź. Ja nie chcę siebie ani moich poglądów zmieniać, gdyż na takie a nie inne poglądy pracowałem całe życie, a małostkowość, obłuda i chamstwo są mi już z natury obce.
www.racjon(*).php/z,0/d,31/s,640660#w642849

>Wracając to przestrzegania - tak ogólnie - przyzwoitości, to w jaskini trolli jest raj, nie? Nie przeczę - zostałem miło przywitany, ale jednocześnie dość szybko dobrano mi się do prywatności i do dzisiaj nie mam pewności, które żarty dotyczące mojej ściśle osobistej sfery w realu były prawdziwe? Dzisiaj środki techniczne oferują wielkie możliwości, a ja mogę tylko liczyć na Waszą przyzwoitość (oczywiście, jak pamiętasz, na wszelki wypadek jakoś tam też się zabezpieczyłem). W każdym razie przeczesywanie mojej prywatności zaufania do Was we mnie nie wzbudziło. I tu tylko wspominam o tym w związku z tym, że Wy (jaskinia trolli) chcecie być sprawiedliwymi sędziami powołującymi się na regulamin i ogólnie sprawiedliwość.

Pan Spellbinder głównodowodzący jaskiniowego linczu na Bogusławskim:
To jest jadzie niezwykle ciekawe, że określasz dyskusję mianem linczu.
Do linczu wystarczy jedna osoba, drogi jadzie. Chyba, że masz na myśli jakąś inną sytuację, która dzieje się prócz linczu.
Jak jednak myślisz, dlaczego pojawiają się osoby, które chcą nawrzucać Bogusławskiemu? Może podzielisz się z nami (użytkownikami forum) swoją opinią na temat tego, jak Pan Bogusławski zachowuje się na tym forum? Bo jeszcze wyjdzie, co na podstawie niektórych Twoich wpisów na innym forum wydawałoby się fałszywe, aprobujesz jego postawę.

www.racjon(*)m.php/s,666286/z,0/d,3#w666448

Pan szanowny raczył mnie był plusować na forum, ale w prywatnych rozmowach, może sam powie, jakie rzeczy mówił.
Nie mam zamiaru demaskować ani ludzi, którzy powiedzieli mi o tym, czego się dowiedziałem, ani przedstawiać tego, co Pan mówi. Rozmawiam tu teraz z Panem i daję do zrozumienia, że wiem. Co Pan z tą wiedzą zrobi, to już Pana sprawa.
Więc nie powinien Pan mieć problemu. Ale powiem w sekrecie, że nigdzie nie twierdziłem, iż sprawa dotyczy portalu racjonalista.pl.

Nigdy, nigdzie i z nikim nie rozmawiałem prywatnie na temat pana Spellbindera ani on dla mnie nie jest i nie był nigdy ważnym, ani prywatnych rozmów na temat forum, a szczególnie już dyskutantów, z nikim nie prowadziłem. Parę zupełnie ogólnych zdań na temat "Forum" i "Jaskini" wymieniłem z ludźmi, którzy do mnie napisali (i jeżeli uważają to za stosowne, to mogą moje posty opublikować), ale tam też nikomu tzw. dupy nie obrabiałem (jeżeli już, to raczej chwaliłem), gdyż to ani mój styl, ani moja mentalność, a takie - wprost obrzydliwe i pełne nienawiści insynuacje - jakie pan Spellbinder, czy pana Trollosiewicza (w stylu pana Elaspa) tu wysuwają pod moim adresem, to raczej nadają się do leczenia niż do poważnego ich traktowania. Obecna tu aktywność dawniej zbanowanych, w mojej ocenie zdecydowanie potwierdza słuszność decyzji tamtej moderacji. Gdyż poza pyskówkami nie dostrzegam prawie żadnych merytorycznych wartości jakie by do poważnych rozmów wnosili.
_____

Teraz Pan Spellbinder, przy udziale jaskiniowych potakiwaczy, zaczął tu za mędrca i wzór przyzwoitości tu robić i wydumanych swoich wrogów pouczać: jak wolno im myśleć i jak mają pisać.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,666286/z,0
www.racjon(*)m.php/s,666286/z,0/d,7#w666556

Tu jedna z "poważnych" uwag pana Spellbindera:
odsłoniętą przyłbicą.
>Właściwą formą jest "otwarta przyłbica".
>Odsłonięte można mieć np. części prywatne na plaży nudystów.
Należy pamiętać, że przyłbica to hełm z ruchomą zasłoną, a nie sama zasłona.
∆ Odsłonić głowę «zdjąć nakrycie głowy»
◊ Odsłonić przyłbicę «dać się poznać, ujawnić się»

www.google(*)&bvm=bv.95515949,d.bGg&cad=rja
"Tomasz Lis."Co z tą Polską" przyłbica odsłonięta".

Sprawa w sumie duperelna, ale przywalić w swojej zacietrzewionej nienawiści za wydumane, kiedyś tam niby doznane krzywdy, to on szczerze się starał. Zgodnie - jak Pan tu wyżej napisał - zasadami troglodytów.
www.racjon(*)m.php/z,0/d,7/s,666286#w666565
www.racjon(*)m.php/s,666286/z,0/d,2#w666391
______

www.racjon(*)m.php/s,666286/z,0/d,5#w666512
www.racjon(*)m.php/s,666286/z,0/d,6#w666524
www.racjon(*).php/s,640660/z,0/d,30#w642746
Tak, życie przyznało rację moderatorkom paniom: Liliac oraz Meretseger.
Dziękuję im za ich merytoryczną pracę opartą o wielką kulturę oraz wiedzę.

@@@
.
13-06-2015 16:33 
 Ocena 2 na 2
Brzostowski (7067 punktów)
Panie Bogusławski, po co Pan się w te pyskówki daje wciągać? Nie szkoda czasu, energii, nie lepiej to jakąś mądrą dyskusję napocząć i czas poświęcony na pyskówkę spożytkować na dobro portalu. W ten sposób dodatkowo trolluje Pan forum. Po co Pan to robi?

Ta "nagonka" to wynik pańskiego sposobu odnoszenia się do innych forumowiczów. Ja tam, wolę po prostu Pana ignorować (chociaż podejmuję próby dyskusji), ale nie każdy ma tyle siły lub po prostu chce puszczać mimo uszu pańskie chamowate teksty. Pada Pan ofiarą swojego "stylu". Niestety, nie widać zmiany u Pana. Dawniej, gdy na fR dominowali skrajni antyklerykałowie, to brylował Pan, razem z niektórymi innymi w tych chamowatych postach. W kółku wzajemnej adoracji było milej. Teraz, gdy na fR więcej jest ludzi o mniej chamowatym języku i jednocześnie o mniej skrajnych poglądach, a także ludzi umiarkowanych, pańskie chamowate zwroty są wyraźniej widoczne i większej grupie ludzi się nie podobają.

Pan często narzeka, że teraz na fR, to się zmrowili jakowyś rzekomo katole i głupki jednocześnie i "rządzą" plusami i minusami. A ja Panu napiszę, że jestem na tym forum od 2007 roku i wg mnie pojawia się tutaj coraz więcej ludzi wierzących, w tym wielu inteligentnych, mają coraz lepsze argumenty, wykształcenie, są silniejsi merytorycznie. Pan na to odpowiada głównie agresją i chamstwem, nie dając sobie często rady merytorycznie, ucieka Pan w kpinę. Po prostu w kółku wzajemnej adoracji, gdzie przymykano oko na niedostatki argumentacji, albo ich nie zauważano, bo chodziło o dokopanie KK, było łatwiej. Teraz gdy równowaga sił się przesunęła, Pan zamiast argumentować, walczyć merytorycznie, woli kpić i obrażać innych.

Ja z Panem rozmawiałem kilkukrotnie na ważne sprawy (kwestię istnienia lub nie boga, kwestię powstania materii/energii, kwestię odpowiedzialności KK za przeróżne zbrodnie, i inne) i Pan przyciśnięty do muru zawsze uciekał w kpinę albo "w linki", potem agresja i po dyskusji.

Wskazuje to na słabość pańskich poglądów.

Ignoruję Bogusławskiego i rafała73
13-06-2015 19:06 
 Ocena-3 na 3
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
.
>Panie Bogusławski, po co Pan się w te pyskówki daje wciągać? Nie szkoda czasu, energii, nie lepiej to jakąś mądrą dyskusję napocząć i czas poświęcony na pyskówkę spożytkować na dobro portalu. W ten sposób dodatkowo trolluje Pan forum. Po co Pan to robi?
Tak, już dyskutowaliśmy o tym. Trolle mnie od trolla wyzywają i przepisują dosłownie bezrefleksyjnie moje argumenty przeciwko nim wytoczone.
Te poniższe wypowiedzi są moim trollowaniem na Pańskie merytoryczne wypowiedzi:
www.racjon(*)m.php/z,0/d,8/s,666989#w668417
www.racjon(*)m.php/z,0/d,2/s,667761#w668410

>Ta "nagonka" to wynik pańskiego sposobu odnoszenia się do innych forumowiczów.
Zdecydowanie i jak zawsze Pan ma rację. Nawet Pan Trollosiewicz tę Pańską rację tu potwierdza: "Nasi moderatorzy dotychczas czuwali nad tym, przepraszam za wyrażenie, ale w końcu jestem trollem więc tego się po mnie oczekuje, by chronić Pańską delikatną i dystyngowaną dupę przed ludźmi o innym niż Pan zdaniu. By mógł Pan bezkarnie wskazywać ichni poziom intelektualny, by wyprowadzić ich z równowagi żeby odwdzięczyli się tym samym... A wtedy ban dla nich."
www.racjon(*)m.php/z,0/d,7/s,667890#w668369
www.racjon(*)m.php/s,666286/z,0/d,1#w666327
To tylko moje złudzenie, iż chodzi tu o zemstę za jakieś wydumane zaszłości i zespołowy lincz aby Bogusławskiemu tak dowalić aby się z forum sam usunął.

>Ta "nagonka" (...).
Tak, jestem nią wprost przerażony, tak jak i tym, iż na racjonalistycznym forum otrzymując statystycznie 3 plusy za każdą wypowiedź otrzymałem z 32 797 ocen aż 420 minusów i to od takich tuzów intelektualnych jak panie i panowie:
-20 Brzostowski
-7 Duch Prawdy
-14 father Tucker
-10 izdeb_zza_grobu
-20 Łukasz.
-11 Marcin Trollosiewicz
-32 Marek Bielecki
-20 wacus47
-20 Władysława_Rybnik

Oczywiście rachunek się tu nie zgadza, gdyż plusy neutralizują minusy i np. dzięki temu mam jeszcze np. 24 plusy od pana Spellbindera. (Nie podałem też tu pojedynczych, tak do 5 minusów, od różnych osób) Jednoznacznie ze sposobów (np. masowe i zbiorowe) oraz treści postów minusowanych, wynika ich brak wartości merytorycznej i są one najczęściej tylko wyrazem nienawiści do osoby i jej poglądów.

>Ja tam, wolę po prostu Pana ignorować (chociaż podejmuję próby dyskusji), ale nie każdy ma tyle siły lub po prostu chce puszczać mimo uszu pańskie chamowate teksty.
Naprawdę jeszcze Pan nie zauważył własnej kompromitacji, tym podkreślaniem własnej ignorancji i permanentnym podejmowaniem przez Pan prób nawrócenia mnie na Pańską wiarę.

>Pada Pan ofiarą swojego "stylu".
Zdecydowanie jednak mniej stylu (choć to też się liczy) niż poglądów. Zgodnie z linią Portalu Racjonalista.pl ewidentnie wykazuję i kpię sobie z wszelkiej głupoty.

>Niestety, nie widać zmiany u Pana.
I daję Panu i innym słowo, iż jej nie zobaczą. Ja nie jestem chorągiewką, która patrzy skąd wiatr zawieje.

> Dawniej, gdy na fR dominowali skrajni antyklerykałowie, to brylował Pan, razem z niektórymi innymi w tych chamowatych postach.
Według mnie i jestem tu niezmiennym tylko prymitywny cham może tych racjonalistów i ich wypowiedzi tak wyzywać:
www.racjon(*)php/z,0/d,20/s,622763#w624217.
Dla mnie była to śmietanka intelektualna.
Ogromnie mi żal poziomu merytorycznego i kulturalnego z czasów, gdy moderatorkami były panie Liliac i Meretseger. Ogromnie żałuję ich odejścia, jak i odejścia forumowiczów, którzy od lutego tego roku odeszli sami lub zostali zmuszeni do odejścia. Tamto forum było kawałkiem bardzo dobrej publicystyki promującej racjonalne postawy, a w publicystyce jest tak, jak i w nauce, że ogromnie intelektualny dorobek się liczy.

> W kółku wzajemnej adoracji było milej.
Zdecydowanie milej. Przeczytałem "Wprowadzenie" przeczytałem hasło w Wikipedii i od razu poczułem się tu jak u siebie. Jestem na forum ponad osiem lat i przez siedem tak mi się wydawało. Tym bardziej, gdy poznawałem dorobek intelektualny Naczelnego, z którym się zgadzałem.

> Teraz, gdy na fR więcej jest ludzi o mniej chamowatym języku i jednocześnie o mniej skrajnych poglądach, a także ludzi umiarkowanych, pańskie chamowate zwroty są wyraźniej widoczne i większej grupie ludzi się nie podobają.
Zdecydowanie - tak jak prawie wszystkie nasze poglądy - mamy zupełnie inne zrozumienie czym jest chamstwo. www.racjon(*)m.php/z,0/d,2/s,667761#w668410

>Pan często narzeka, że teraz na fR, to się zmrowili jakowyś rzekomo katole i głupki jednocześnie i "rządzą" plusami i minusami. A ja Panu napiszę, że jestem na tym forum od 2007 roku i wg mnie pojawia się tutaj coraz więcej ludzi wierzących, w tym wielu inteligentnych, mają coraz lepsze argumenty, wykształcenie, są silniejsi merytorycznie. Pan na to odpowiada głównie agresją i chamstwem, nie dając sobie często rady merytorycznie, ucieka Pan w kpinę. Po prostu w kółku wzajemnej adoracji, gdzie przymykano oko na niedostatki argumentacji, albo ich nie zauważano, bo chodziło o dokopanie KK, było łatwiej. Teraz gdy równowaga sił się przesunęła, Pan zamiast argumentować, walczyć merytorycznie, woli kpić i obrażać innych.

>Ja z Panem rozmawiałem kilkukrotnie na ważne sprawy (kwestię istnienia lub nie boga, kwestię powstania materii/energii, kwestię odpowiedzialności KK za przeróżne zbrodnie, i inne) i Pan przyciśnięty do muru zawsze uciekał w kpinę albo "w linki", potem agresja i po dyskusji.
>Wskazuje to na słabość pańskich poglądów.
Został Pan oceniony 3 837 razy i otrzymał Pan 980 minusów, czy wierzy Pan w to, iż ludzie Pana ze zrozumieniem nie czytali? Nie opowiadaj Pan tu ciągle bajd i bzdur. Nawet, gdy racjonalistów już tu tylko garstka pozost
13-06-2015 22:26 
 Ocena 5 na 5
spellbinder (8577 punktów)
>Te poniższe wypowiedzi są moim trollowaniem na Pańskie merytoryczne wypowiedzi:
>www.racjon(*)m.php/z,0/d,8/s,666989#w668417

Cytat:

"Nie jest ono ani tak złożone, ani tak trudne do zaszufladkowania, jak Szanowny Pan to sobie wyobraża."

Ad personam, w dodatku bezpodstawne. Ma Pan możliwość udowodnienia, że krótka wypowiedź na forum jest w 100% odzwierciedleniem imaginacji rozmówcy?

"Pan może się w tych poglądach nie rozpoznawać lub tylko udawać, iż są oryginalne, ale dla mnie ten związek jest wprost oczywistym."

Tak, bo tak. Co tłumaczy kolejna linijka:

"Bardzo cenię sobie swoje własne przemyślenia"

"Jest to racjonalizm światopoglądowy" (o swoich poglądach).

"Panowanie" jest społecznym dogmatem, który przyjął Pan na wiarę i powtarza, choć to zupełnie zbyteczne.

>Oczywiście rachunek się tu nie zgadza, gdyż plusy neutralizują minusy i np. dzięki temu mam jeszcze np. 24 plusy od pana Spellbindera.

Nie ma za co.

>Naprawdę jeszcze Pan nie zauważył własnej kompromitacji, tym podkreślaniem własnej ignorancji i permanentnym podejmowaniem przez Pan prób nawrócenia mnie na Pańską wiarę.

Pytanie ile osób uważa tak jak Pan odnośnie tej kompromitacji.

>Zgodnie z linią Portalu Racjonalista.pl ewidentnie wykazuję i kpię sobie z wszelkiej głupoty.

Np. ze stosowania przestarzałych form grzecznościowych
14-06-2015 01:17 
 Ocena 2 na 2
Brzostowski (7067 punktów)
Coś z Panem się dzieje niedobrego Panie Bogusławski:

1. Ignoruje Pan moje prośby i innych o zmianę własnego stylu pisania, który jest na dzień dzisiejszy dość chamowaty. Jest coraz więcej osób które to Panu piszą, a nawet Ci Panu bliscy światopoglądowo forumowicze, mówiąc delikatnie "uamirkowanie" Pana bronią. Co jako człowiek inteligentny powinien Pan odebrać właściwie. A Pan zamiast przemyśleć swój sposób pisania, szuka spisków przeciwko sobie.

2. Wplątuje się Pan w dyskusje o dyskusji, jak jakiś dzieciak. Coraz częściej większość pańskich postów nie dotyczy treści merytorycznych tylko są to pyskówki. A to jest trollowanie.

3. Ma Pan takie poczucie, że Panu wolno więcej na tym forum. Pan może w sposób pośredni lub bezpośredni obrażać innych, ale sam jest Pan wrażliwy na docinki. Pan stosuje argummenty ad personam i jest OK, inni nie mogą. Niestety pańskie poczucie jest błędne.

4. Najczęściej Pan atakuje jako pierwszy, Pan inicjuje trollowanie i pyskówki. Nie widzi Pan tego?

5. Dziwi się Pan, że otrzymuje minusy od niektórych? Przecież to forma akktywności na forum. Otrzymał Pan ode mnie 20 minusów? O kurdę! Przez 8 lat 20 minusów! Jestem strasznie zawzięty! Skoro że nie podał Pan ile dałem Panu plusów! Może by wyszło, że miłością Pana obdarzam!

>Naprawdę jeszcze Pan nie zauważył własnej kompromitacji, tym podkreślaniem własnej ignorancji i permanentnym podejmowaniem przez Pan prób nawrócenia mnie na Pańską wiarę.

Coś z Panem naprawdę dzieje się złego - ja nigdy Pana nie próbowałem nawracać, skąd się to u Pana bierze, takie podejrzenia?
>>Pada Pan ofiarą swojego "stylu".
>Zdecydowanie jednak mniej stylu (choć to też się liczy) niż poglądów. Zgodnie z linią Portalu Racjonalista.pl ewidentnie wykazuję i kpię sobie z wszelkiej głupoty.
>>Niestety, nie widać zmiany u Pana.
>I daję Panu i innym słowo, iż jej nie zobaczą. Ja nie jestem chorągiewką, która patrzy skąd wiatr zawieje.
No i pisz do chłopa a chłop jak żopa. Panie Bogusławski chodzi o styl, nie o poglądy.
>> Dawniej, gdy na fR dominowali skrajni antyklerykałowie, to brylował Pan, razem z niektórymi innymi w tych chamowatych postach.
>Według mnie i jestem tu niezmiennym tylko prymitywny cham może tych racjonalistów i ich wypowiedzi tak wyzywać:
Pan nie odróżnia krytyki postów i ich treści, czym innym jest nazwać post "chamowatym", a czym innym nazwać tak człowieka. Pan właśnie nazwał mnie prymitywnym chamem. To pokazuje "klasę" jaką Pan sobą reprezentuje.

>Dla mnie była to śmietanka intelektualna.
> Ogromnie mi żal poziomu merytorycznego i kulturalnego z czasów, gdy moderatorkami były panie Liliac i Meretseger. Ogromnie żałuję ich odejścia, jak i odejścia forumowiczów, którzy od lutego tego roku odeszli sami lub zostali zmuszeni do odejścia. Tamto forum było kawałkiem bardzo dobrej publicystyki promującej racjonalne postawy, a w publicystyce jest tak, jak i w nauce, że ogromnie intelektualny dorobek się liczy.
Liliac i Meretseger, a także inni, rzadko pisywali, chociażby z powodu moderatorstwa chamowate posty. Czasem może się zdarzały nieobiektywne oceny moderatorskie, ale nie było to nic szczególnego. Bez problemu można było z nimi rozmawiać i ceniłem sobie te osoby. Podobnie z resztą cenię sobie także i dzisiaj wielu użytkowników tego forum, mimo skrajnie różnych ode mnie poglądów na wiele spraw i mimo, że dyskusje bywają emocjonalne i czasem ostre (i to dość normalne przy różnicy poglądów). Większośc jednak potrafi trzymać poziom, tylko Panu się nie udaje. Myślał Pan o tym, że to może z Panem jest coś "niehalo"?
>>Wskazuje to na słabość pańskich poglądów.
>Został Pan oceniony 3 837 razy i otrzymał Pan 980 minusów, czy wierzy Pan w to, iż ludzie Pana ze zrozumieniem nie czytali? Nie opowiadaj Pan tu ciągle bajd i bzdur. Nawet, gdy racjonalistów już tu tylko garstka...
Proszę Pana, jak na teistę, który nie boi się własnych poglądów i je bez ceregieli wyraża, 8 lat na fR, to jest niezły wynik. Zwłaszcza, że duża część moich minusów jest za to że jestem, a nie za poglądy. Mam tu takich fanów, którzy wpadają trzaskaja 10 minusów i nawet posta nie napiszą. Mam takich co to przyznali dzeisiatki minusów, ale żadnej dyskusji ze mną nie potrafili przeprowadzić na porządnym poziomie. Także w sumie to jestem zadowolony z wyniku.

Ignoruję Bogusławskiego i rafała73
14-06-2015 18:00 
 Ocena-1 na 3
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
.
>Coś z Panem się dzieje niedobrego Panie Bogusławski:
Przesadza Pan, kompromitująca intelektualnie próba linczu przez obecnie silną grupę jaskiniowców, wraz ze wsparciem niektórych moich starych ideowych przeciwników, którym gdzieś kiedyś tam "nosa utarłem", tak ja Panu miałaby by świadczyć, iż to ze mną coś niedobrego się dzieje. Tak, niedobrze, gdy ton racjonalistycznemu forum nadają teraz wybitni intelektualiści takiej próby jaką teraz tu prezentują.

>1. Ignoruje Pan moje prośby i innych o zmianę własnego stylu pisania, który jest na dzień dzisiejszy dość chamowaty.
Chamskich wypowiedzi jest na naszym forum sporo, ale i tu jest jakaś hierarchia i Pan w niej kardynałem, a ja zaledwie wikarym. To kompromitująca żenada, gdyż ktoś kto permanentnie chamstwem się posługuje zarzuca go innym. www.racjon(*)m.php/z,0/d,2/s,667761#w668410

>Jest coraz więcej osób które to Panu piszą,
Tak, np. cały desant zbanowanych przed lutym 2014 roku.

> a nawet Ci Panu bliscy światopoglądowo forumowicze, mówiąc delikatnie "uamirkowanie" Pana bronią.
Gdyż bardzo "uamirkowanie" już tu ich pozostało, nawet ci, którzy jeszcze nie odeszli stąd nie odeszli, to chęć na aktywność na forum na którym dominuje bliski Panu światopogląd fideistyczny (choć niekoniecznie teistyczny) potracili. Kopanie się z koniem nie jest zbyt racjonalnym poczynaniem.

> Co jako człowiek inteligentny powinien Pan odebrać właściwie.
Wiem powianiem zrezygnować i dać tym, których mało szanuję i intelektualnie i moralnie, satysfakcję.

>A Pan zamiast przemyśleć swój sposób pisania, szuka spisków przeciwko sobie.
Wielce Szanowny Panie, ilość bzdur jakie zechciał Pan już na tym forum opublikować jest przeogromna i gdy były one w stosownej proporcji, to nawet nasze forum ubarwiały, teraz gdy stają się dominujące ściągają poziom forum do samego dna. Wiem, że to co jeszcze tu robię jest tylko wołaniem na puszczy, ale jeszcze inteligentni ludzie to czytają i moje racjonalistyczne przesłanie do nich dociera.

>2. Wplątuje się Pan w dyskusje o dyskusji, jak jakiś dzieciak. Coraz częściej większość pańskich postów nie dotyczy treści merytorycznych tylko są to pyskówki.
>A to jest trollowanie.
Oczywiście moje. Pan tu tylko od 2007 roku trajluje i trolluje. Zwracało Panu na to uwagę już wielu forumowiczów o dużym dorobku, ale jak z każdym fideistą jest głupoty, które wypisuje uważa za krynice mądrości.

>3. Ma Pan takie poczucie, że Panu wolno więcej na tym forum.
Zdecydowanie mam poczucie, że wolno mi mniej. Choć uważam, że na racjonalistycznym forum więcej wolno powinno być racjonalistą, a już szczególnie tym o sporym dorobku intelektualnym, to ani nigdy nie uważałem, ani tym bardziej nigdy nie uzurpowałem sobie prawa do tego, że mnie wolno więcej. Mnie odrobina inteligencji jaką posiadam oraz posiadane argumenty merytoryczne całkowicie wystarczają i całkowicie bronią. Nie muszę z żadnych niecnych metod wsparcia mojej pozycji korzystać. Natomiast rzeczywiście tu rodzi się problem - pisałem i piszę tylko do i dla osób potrafiących mnie zrozumieć, a teraz jest takich tu coraz mniej. Pan przy tuzach inteligencji zbanowanych kiedyś tam przez Liliac i Meretseger może i za intelektualistę robić.

>Pan może w sposób pośredni lub bezpośredni obrażać innych, ale sam jest Pan wrażliwy na docinki.
Trzeba jednak odróżniać nawet złośliwość (która jest dowodem inteligencji) od chamstwa (które jest dowodem prostactwa). Pan tego nie odróżnia i zestawia np. własne chamstwo z moimi złośliwościami. Inteligentny czytelnik to dostrzeże i dlatego chciałbym aby tu było jak najwięcej samodzielnie myślącej inteligencji.

>Pan stosuje argummenty ad personam i jest OK,
Staram się nie, choć trudno uwierzyć, że głupoty mędrcy wypisują. Natomiast ja ani nie mam, ani nie staram się mieć jakiejkolwiek wiedzy o prywatnym życiu, czy intelektualnym dorobku forumowiczów.

>inni nie mogą.
Wielce Szanowny Panie, umarłbym ze wstydu, gdybym zszedł w insynuacjach na poziom panów Elaspa, Trollosiewicza, a nawet Spellbindera. Szambo przy nich to perfumeria.

> Niestety pańskie poczucie jest błędne.
Oczywiście jak każdy fideista Pan wie lepiej i ma prawo do pouczania innych.

>4. Najczęściej Pan atakuje jako pierwszy, Pan inicjuje trollowanie i pyskówki.
Już Pan wszystkie możliwe epitety i wszystkie własne niegodziwości, które Pan tu stosuje mnie przypisał i ogromnie Pan ucieszył Pan tym nie tyle swoich zwollenników, co moich zajadłych przeciwników. Tak, wystarczy zestawić mój dorobek na naszym forum z tymi, którzy mnie teraz tu wściekle atakują oraz minusują i zaraz wszystko widać. Wystarczy zestawić mój dorobek z Pańskim. Prawdziwi intelektualiści od razu widzą po której stronie jest racja. Co tu jeszcze dodawać.

> Nie widzi Pan tego?
Zupełnie tego nie widzę, choć istotniejszym jest tu pytanie, czy na tym forum można bez reakcji racjonalistów wypisywać bezkarnie głupoty? Zgodnie z "Wprowadzeniem" mnie się wydaje iż nie.

>5. Dziwi się Pan, że otrzymuje minusy od niektórych? Przecież to forma akktywności na forum.
Już tyle razy napisałem, iż to mnie wprost cieszy.

>nie podał Pan ile dałem Panu plusów!
Po prostu nie wiem. Na pewno mniej niż ja Panu.

>Otrzymał Pan ode mnie 20 minusów? O kurdę! Przez 8 lat 20 minusów! Jestem strasznie zawzięty!
A ile minusów Pan otrzymał ode mnie? Podałem - co napisałem - tylko rachunek wyników.

CDN

@@@
.
14-06-2015 18:01 
 Ocena-1 na 3
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
.
>Coś z Panem naprawdę dzieje się złego - ja nigdy Pana nie próbowałem nawracać, skąd się to u Pana bierze, takie podejrzenia?
Czy Pan nawet tego co tu sam wypisuje nie potrafi zrozumieć?

>Pada Pan ofiarą swojego "stylu".
Zdecydowanie jednak mniej stylu (choć to też się liczy) niż poglądów. Zgodnie z linią Portalu Racjonalista.pl ewidentnie wykazuję i kpię sobie z wszelkiej głupoty.

>Niestety, nie widać zmiany u Pana.
I daję Panu i innym słowo, iż jej nie zobaczą. Ja nie jestem chorągiewką, która patrzy skąd wiatr zawieje.

>No i pisz do chłopa a chłop jak żopa.
No właśnie. To katolicki poziom dyskusji z niewierzącym chamami. Panie, ja jeszcze mam prawo pisać i mówić o swoich poglądach, tak jak i Pan. Ale czy jest sens mówienie do jołopa, który w swojej subtelnej kulturze innych z dupami zrównuje.

>Panie Bogusławski chodzi o styl, nie o poglądy.
Najczęściej - a tak jest u Pana - styl łączy się z poglądami. Przy ograniczonych poglądach rzadko występuje piękny, jasny i ciekawy styl wypowiedzi. U różnych zadufków jest to tylko pretensjonalny, pseudouczony mętny bełkot.
.
>Niestety, nie widać zmiany u Pana.
I daję Panu i innym słowo, iż jej nie zobaczą. Ja nie jestem chorągiewką, która patrzy skąd wiatr zawieje.

> Dawniej, gdy na fR dominowali skrajni antyklerykałowie, to brylował Pan, razem z niektórymi innymi w tych chamowatych postach.
Według mnie i jestem tu niezmiennym tylko prymitywny cham może tych racjonalistów i ich wypowiedzi tak wyzywać:
www.racjon(*)php/z,0/d,20/s,622763#w624217.
Dla mnie była to śmietanka intelektualna.
>Pan nie odróżnia krytyki postów i ich treści, czym innym jest nazwać post "chamowatym", a czym innym nazwać tak człowieka.
Zdecydowanie rozróżniam.

>Pan właśnie nazwał mnie prymitywnym chamem.
Tak, dałem to do zrozumienia. Tylko prymitywny cham może mieć poczucie wyższości wobec pani Meretseger oraz innych racjonalistów stanowiących wówczas trzon intelektualny naszego forum. Dzisiejsza grupa pseudoodnowicieli nie dorasta im do pięt.

>To pokazuje "klasę" jaką Pan sobą reprezentuje.
Tak, to pokazuje moją klasę. Kulturę i lojalność wobec ludzi, którzy nie mogą się teraz tu bronić. Powiem to Pańskim wykwintnym językiem. "Co za dużo, to i świnia nie zeżre". Czy myśli Pan, iż teraz to już bez żadnej reakcji z mojej strony chamstwo własnych wypowiedzi będzie Pan mnie przypisywał? Chamskich wypowiedzi jest na naszym forum sporo, ale i tu jest jakaś hierarchia i Pan w niej kardynałem, a ja zaledwie wikarym, choć obrzucanie gównem swoich ideowych przeciwnikiem jest zgodne z kształtowaniem w hipokryzji katolickich kapłanów - to kompromitująca żenada, gdyż ktoś kto permanentnie chamstwem się posługuje zarzuca go innym. www.racjon(*)m.php/z,0/d,2/s,667761#w668410

>Dawniej, gdy na fR dominowali skrajni antyklerykałowie, to brylował Pan, razem z niektórymi innymi w tych chamowatych postach.
Ogromnie mi żal poziomu merytorycznego i kulturalnego z czasów, gdy moderatorkami były panie Liliac i Meretseger. Ogromnie żałuję ich odejścia, jak i odejścia forumowiczów, którzy od lutego tego roku odeszli sami lub zostali zmuszeni do odejścia. Tamto forum było kawałkiem bardzo dobrej publicystyki promującej racjonalne postawy, a w publicystyce jest tak, jak i w nauce, że ogromnie intelektualny dorobek się liczy.
>Liliac i Meretseger, a także inni, rzadko pisywali, chociażby z powodu moderatorstwa chamowate posty. Czasem może się zdarzały nieobiektywne oceny moderatorskie, ale nie było to nic szczególnego. Bez problemu można było z nimi rozmawiać i ceniłem sobie te osoby.
Tak, mój poziom intelektualny, mentalność oraz styl nie pozwala mi zrozumieć jasnego przekazu myśli Pana Brzostowskiego i Jaskiniowych intelektualistów. Nigdy i w niczym, łącznie z kulturą nie dorósł Pan p. Meretseger do do pięt, a w złośliwościach wobec durni, którym się wydawało, że wszystkie rozumy pozjadali ja nie dorosłem do p. Liliac (i wielu innych, nawet do teraz mnie wychowującego p. Spellbindera). Oni znacznie mnie przewyższali.

>Podobnie z resztą cenię sobie także i dzisiaj wielu użytkowników tego forum, mimo skrajnie różnych ode mnie poglądów na wiele spraw i mimo, że dyskusje bywają emocjonalne i czasem ostre (i to dość normalne przy różnicy poglądów).
Nigdy nie pozwalałem sobie ani na Pański styl, ani na styl niektórych Pańskich oponentów, więc nie opowiadaj Pan tu bajd.

> Większośc jednak potrafi trzymać poziom, tylko Panu się nie udaje. Myślał Pan o tym, że to może z Panem jest coś "niehalo"?
Czytam Pańskie wypowiedzi od początku i jestem osobiście przekonanym, iż z Panem na całej linii jest "niehalo", ale staram się szanować człowieka i pokazywać bzdurność przeróżnych irracjonalnych poglądów, kto by ich nie reprezentował.

>Wskazuje to na słabość pańskich poglądów.
Wielce Szanowny Panie, pokazałem głównych mnie minusujących (było i jest jeszcze parę osób tu ze mną walczących bez minusów) i Pan wybaczy, ale ja mam w wielkim poważaniu Wasze oceny moich poglądów, tak jak i mojego stylu, gdyż ja właśnie ostro się przeciwstawiam Waszej małostkowej mentalności, Waszej kulturce, Waszej wiedzy i zdolności do intelektualnej refleksji nad światem. Nie godzę się na tak sprymitywizowane rozumienie rzeczywistości, jakie tu i gdzie indziej moi ideowi wrogowie przedstawiają. Tak, plusy który tu otrzymałem (a także to od kogo) utwierdzają mnie, iż warto było, że uczyniłem tu kawałek dobrej roboty dla całego racjonalistycznego portalu. Wszystko się kończy, ja też nie jestem wiecznym.

@@@
.
17-06-2015 19:06 
 Ocena 4 na 4
spellbinder (8577 punktów)
>Waszej kulturce

Brawo. To jak napisać o kimś: "męski narząd rozrodczy o przerwanej ciągłości tkanek" i się tłumaczyć, że to była kulturalna uwaga, bo nie padło słowo na "ch".
15-06-2015 11:41 
 Ocena-1 na 3
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
.
>Ma Pan takie poczucie, że Panu wolno więcej na tym forum.
Tak, gdyż to bezpośrednio wynika z deklaracji jego założycieli, z którą zgadzam się całkowicie i którą starałem się tu ponad osiem lat realizować. Jest dobry zwyczaj, że określa się linię programową pisma i ona została np. tu określona.
Wszystkim starającym się tę linię utrzymać zawsze i wszędzie wolno więcej, choć na naszym forum to nie bardzo.

A Pan ma poczucie, iż Pański Bóg to choć zupełnie niesprawiedliwy co do kasy i szczęścia, a nawet miejsca urodzenia (niektórych np. wśród muzułmanów rzuca) to był cholernie sprawiedliwym co do podziału sprawności intelektualnej pozwalającej na zdobycie i umiejętne korzystanie z wiedzy i uważa, iż Pan oraz chętnie racjonalistka, Duch Prawdy, father Tucker, izdeb_zza_grobu, Łukasz, Marcin Trollosiewicz, Marek Bielecki, wacus47, Władysława_Rybnik i spora grupa naprawiaczy, tak poszczególnych racjonalistów (np. tu Bogusławskiego), jak i całego forum, posiadacie na tym forum równy np. mojemu (choć, gdzie mi tam do niektórych) wkład intelektualny w jego poziom, rozwój i kulturę dyskusji?
www.racjon(*).php/z,0/d,20/s,622763#w624217

Tak, mam poczucie, że jestem na naszym forum nawet lekko dyskryminowany, (pozwala się np. na zbiorowy odbywający się teraz tu lincz) gdyż w poziomie intelektualnym demokracji nie ma i być nie może, a próby jej wprowadzenia kończą się zawsze źle. W naukowym środowisku elitaryzm ma uzasadnienie i znaczenie, dlatego tam jednym wolno trochę więcej, a innym trochę mniej. Tak, mam poczucie jakby teraz mnie było wolno trochę mniej, a jaskiniowcom trochę więcej.

@@@
.
15-06-2015 13:16 
 Ocena 5 na 5
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Ma Pan takie poczucie, że Panu wolno więcej na tym forum.
>Tak, gdyż to bezpośrednio wynika z deklaracji jego założycieli...
Zacytuj, proszę, fragment który tak bezpośrednio wskazuje, że wolno Ci więcej.

>ona została np. tu określona.
>Wszystkim starającym się tę linię utrzymać zawsze i wszędzie wolno więcej
Ja w owej deklaracji widzę zachętę wobec przeciwników:
Cytat:
Do naszych przeciwników: liczymy na waszą krytykę. Jeśli jesteśmy niekonsekwentni, nielogiczni, jeśli się mylimy, słowem: jeśli teksty zamieszczane w Racjonaliście zawierają słabości lub błędy - napiętnuj je i krytykuj bezlitośnie


>posiadacie na tym forum równy mojemu wkład intelektualny w jego poziom, rozwój i kulturę dyskusji?
Pomijając niewymierność owych wartości, to czy to uczciwe, że porównujesz się m.in. do tych, których z forum wyeliminowano?

>mam poczucie jakby teraz mnie było wolno trochę mniej
A konkretnie to co Cię teraz ogranicza?

Edycja:
>>Ma Pan takie poczucie, że Panu wolno więcej na tym forum.
>Tak, gdyż to bezpośrednio wynika z deklaracji jego założycieli
>[...]
>Tak, mam poczucie jakby teraz mnie było wolno trochę mniej...



Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
15-06-2015 17:13 
 Ocena-1 na 3
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
.
www.racjon(*).php/z,0/d,20/s,625242#w626816
> Ja w owej deklaracji widzę zachętę wobec przeciwników:
Cytat:
Do naszych przeciwników: liczymy na waszą krytykę. Jeśli jesteśmy niekonsekwentni, nielogiczni, jeśli się mylimy, słowem: jeśli teksty zamieszczane w Racjonaliście zawierają słabości lub błędy - napiętnuj je i krytykuj bezlitośnie
Pani zawsze ma rację!
_____________

Dostałem piętnaste poważne ostrzeżenie od pana 'izdeb_zza_grobu'
Profil czytelnika: www.racjonalista.pl/index.php/s,47/k,76671
Zaraz dostanę piętnaste od pana 'Trollosiewicza'
Profil czytelnika: www.racjonalista.pl/index.php/s,47/k,53154

Później panowie się intelektualnie złożą i więcej minusów mi dołożą.
Nie ma co mówić rośnie nam tu ta nowa jaskiniowa elita aż radość za serce chwyta.
_________________

PS. Szanowna Pani całkowicie zgadzam się z całym tekstem "Wprowadzenia" i tym wybranym przez Panią fragmentem także, tylko proszę wskazać mi Wasze tu dokonania intelektualne i wykazanie słabości lub błędów w tekstach oraz argumentacji "Fizyka, Jacholka, Meretseger, Liliac, Andrzeja.51, Big_zyda, Nietsche, Diogenesa, Setarkosa, Darkside i wielu innych, których tak na szybko nie pomnę. Samodzielnie myślącej, oczytanej inteligencji, jak Maceoxa, Anny Salman, Ani, Astrotaurusa, Hodży, Ignorancji, MarcinaK, Pan Teisty, Sceptymuchy, Szarleya, Maddy, Jacka Głodzika oraz kilkudziesięciu innych racjonalistów o często ogromnej wiedzy i sprawności intelektualnej". Może Szanowna Pani ograniczyć się tylko do wykazania moich słabości lub błędów, na które Pani zwróciła uwagę, mając wówczas prawo do piętnowania oraz krytykowania. Jakoś tak dziwnie tu się złożyło, że ci którzy najostrzej mnie tu atakują niczego wartościowego merytorycznie do naszych dyskusji na forum Racjonalisty.pl jeszcze nie wnieśli.

@@@
.
15-06-2015 18:11 
 Ocena 4 na 4
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

> Pani zawsze ma rację!
Nic za darmo, staram się.

>Nie ma co mówić rośnie nam tu ta nowa jaskiniowa elita aż radość za serce chwyta.
Lepszy jest egalitaryzm, więc niechby nie rosła ani ta elita, ani żadna inna.

> całkowicie zgadzam się z całym tekstem "Wprowadzenia" i tym wybranym przez Panią fragmentem także, tylko proszę wskazać mi Wasze tu dokonania intelektualne i wykazanie słabości lub błędów w tekstach oraz argumentacji "Fizyka, Jacholka [...] oraz kilkudziesięciu innych racjonalistów o często ogromnej wiedzy i sprawności intelektualnej".
Jeśli w tekstach tych użytkowników widziałeś jakieś błędy, to czemu im ich nie wytknąłeś?

>ci którzy najostrzej mnie tu atakują niczego wartościowego merytorycznie do naszych dyskusji na forum Racjonalisty.pl jeszcze nie wnieśli
Niezależnie od tego, kogo masz na myśli, to przecież jeśli Cię krytykowano, było to zgodne z popieraną przez Ciebie linią programową portalu, a ona, jak już post wcześniej zacytowałam, do krytyki zachęca. Czyżby obłudnie?


Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
15-06-2015 18:11 
 Ocena 4 na 4
izdeb_zza_grobu (69 punktów)
>Dostałem piętnaste poważne ostrzeżenie od pana 'izdeb_zza_grobu'

Szesnaste w drodze.
A tak poważnie, minus to nie żadne ostrzeżenie, tym bardziej poważne, to zwyczajnie subiektywna ocena Pańskich postów.
15-06-2015 20:09 
 Ocena 4 na 4
Marcin Trollosiewicz (1120 punktów)
>Zaraz dostanę piętnaste od pana 'Trollosiewicza'
>Profil czytelnika: www.racjonalista.pl/index.php/s,47/k,53154

Hmm... Czy żalenie się na to, że dostaje się minusy (które są zgodne z regulaminem) w wątku o przejściu na "Ty" jest rzeczą racjonalną i merytoryczną? Śmiem wątpić.

Niektórzy ludzie zbierają znaczki, inni monety, a jeszcze inni porcelanowe figurki, Pan Bogusławski zdaje się jest kolekcjonerem plusów i każdy minus jest dla niego bolesny jakby mu kto łapami tłustymi w klaserze grzebał.

Jaskinia Trolli team
15-06-2015 21:02 
 Ocena 2 na 2
Episode_2 (3284 punktów)
>Tak, mam poczucie, że jestem na naszym forum nawet lekko dyskryminowany, (pozwala się np. na zbiorowy odbywający się teraz tu lincz)
Przez kogo dyskryminowany? I na czym ta dyskryminacja polega? Bo nie bardzo rozumiem.
Czy sądzi Pan, że nie pozwalanoby na podobny "lincz" wobec kogoś innego?
16-06-2015 10:34 
 Ocena 1 na 5
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
.
Tak, mam poczucie, że jestem na naszym forum nawet lekko dyskryminowany,
>Przez kogo dyskryminowany? I na czym ta dyskryminacja polega? Bo nie bardzo rozumiem.
Ależ Pan ma od dawna problemy ze zrozumieniem tego co ja piszę, a mnie nie bardzo chce się wyjaśniać, gdy u rozmówcy brak chęci zrozumienia.
Poczucie - doznać jakiegoś uczucia, uświadomić sobie coś synonim.net/synonim/poczucie
Odczucia są osobiste i trudno weryfikowalne.

(pozwala się np. na zbiorowy odbywający się teraz tu lincz)
>Czy sądzi Pan, że nie pozwalanoby na podobny "lincz" wobec kogoś innego?
Gdybym tak nie sądził to bym tak nie napisał. Takie mam odczucie i też mam odczucie o większym stopniu pewności, że moderacja, gdy tu działała, to na takie lincze nie pozwalała. Wobec wszystkich, a nie np. wobec mnie. Takie mam odczucia i uważam, że kto będzie chciał, to zrozumie o czym piszę, a reszta nie musi.

@@@
.
17-06-2015 00:40 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Odczucia są osobiste i trudno weryfikowalne.
Po co więc o nich piszesz?

>mam odczucie o większym stopniu pewności, że moderacja, gdy tu działała, to na takie lincze nie pozwalała. Wobec wszystkich...
Ja mam "odczucie o większym stopniu pewności", że moderacja która tu działała, lincze nawet wspierała, tyle, że dla odmiany tylko wobec niektórych. Na rzecz mojego "wyższego stopnia pewności" przemawiają rankingi minusowania, które osiągnęły znaczne wartości zwłaszcza u niektórych byłych liderów, co uczestnictwo w minusowych nagonkach poważnie uprawdopodabnia; np. moderatorka, która na forum była aktywna ok 2222 dni dała 2227 minusów.

Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
17-06-2015 11:22 
 0 na 4
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
.
Odczucia są osobiste i trudno weryfikowalne.
>Po co więc o nich piszesz?
Jak zawsze wszystkie swoje wypowiedzi kieruję tylko do samodzielnie myślącej inteligencji zdolnej zrozumieć to co piszę. (Takie mam odczucie i też mam odczucie o większym stopniu pewności, że moderacja, gdy tu działała, to na takie lincze nie pozwalała. Wobec wszystkich, a nie np. wobec mnie. Takie mam odczucia i uważam, że kto będzie chciał, to zrozumie o czym piszę, a reszta nie musi.) Jestem przekonanym, iż te osoby, które powinny zrozumieć, to zrozumiały.

www.racjon(*).php/z,0/d,20/s,625242#w626816
> np. moderatorka, która na forum była aktywna ok 2222 dni dała 2227 minusów.
Tylko jeden dziennie, gdy np. ja potrafiłem otrzymać w przeciągu godziny dziesięć od jakiegoś - w swoim mniemaniu - wybitnego intelektualisty, który nie potrafił obronić słowem własnej racji.

Panie moderatorki Liliac i Meretseger wykonywały tu swoją wielką, ciężka i niewdzięczną pracę zgodnie z Regulaminem. *
Dzięki im za to!

Moderacja (z łac.) - opanowanie, umiarkowanie.
sjp.pwn.pl/sjp/moderacja;2568182
synonim.net/synonim/moderacja

* Kompetencje Moderatora

§ 29. Moderatorzy nadzorują dyskusje prowadzone na Forum, ich zgodność z przyjętymi zasadami, strzegą praw i obowiązków Uczestników.

§ 30. Moderator organizuje pracę Forum. Może w razie potrzeby inicjować tematy lub podtrzymywać już istniejące.

§ 31. Moderator zwraca Uczestnikom uwagę w niezbędnych przypadkach i wskazuje właściwe rozwiązania. Pomaga rozwiązywać problemy i udziela informacji dotyczących funkcjonowania Forum.

§ 32. 1. Uwagi Moderatora oznaczane są kolorem czerwonym, jeżeli brak ich wyróżnienia mógłby spowodować nieporozumienie.

§ 32. 2. Kolor czerwony zastrzeżony jest tylko do użytku Moderatorów.

§ 33. Moderator może zamknąć wątek, w razie złamania Regulaminu przez jednego z jego Uczestników, do czasu wyjaśnienia sprawy.

§ 34. Moderator może przenieść wątek do innego działu, który uzna za właściwy dla jego tematyki. W szczególności, dyskusje pozamerytoryczne będą przenoszone do działu Bazgroły.

§ 35. Moderator ma obowiązek usunąć wypowiedź lub przenieść ją do Oślej Ławki, jeżeli:
a) zawiera ona treści wulgarne (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.) lub kłamliwe (art. 23 Kodeksu cywilnego),
b) stanowi reklamę, naruszenie praw autorskich lub w inny sposób narusza prawo polskie,
c) wątek ten dubluje istniejący otwarty wątek,
d) treść jest napisana wyjątkowo niestarannie i niekomunikatywnie,
e) treść nie posiada cech wskazujących na rozpoczęcie lub kontynuowanie dyskusji (nie dotyczy działu ogłoszeń),
f) propaguje alkohol (art. 2 (1) Ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi z dnia 26 października 1982r.),
g) propaguje środki odurzające, narkotyki (art.1 Ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii z dnia 24 kwietnia 1997r.),
h) obraża osoby publiczne (art. 23 Kodeksu cywilnego) lub Uczestników Forum,
i) zawiera dyskusje bezsensowne i całkowicie pozamerytoryczne.

§ 36. Od decyzji Moderatora można się odwołać wyłącznie drogą mailową do Kolegium Moderatorów. Odwołanie musi być merytorycznie uzasadnione. Nieuzasadnione odwołania nie będą rozpatrywane.

§ 37. W przypadku złamania Regulaminu, Moderator stosuje sankcje (osobno lub łącznie): upomnienie, ostrzeżenie, zablokowanie wypowiedzi, usunięcie całości lub części wypowiedzi, przeniesienie wypowiedzi do działu Ośla Ławka, zablokowanie Uczestnika na okres od 1 dnia do 3 miesięcy.

§ 38. Decyzje Moderatora nie mogą być przedmiotem publicznych dyskusji.

§ 38. 1. Pełniona przez interlokutora funkcja moderatorska nie może być przedmiotem komentowania w dyskusji merytorycznej (np. na zasadzie ad personam).

§ 39. Moderator dba o poprawność językową wypowiedzi na Forum. W przypadku ewidentnych i rażących błędów językowych Moderator może dokonać korekty wypowiedzi nie zmieniając jej sensu ani stylu. W przypadku powtarzającej się niedbałości językowej przez Uczestnika, Moderator może udzielić mu publicznego upomnienia.


Mnie tam brak tu czynnej, w miarę obiektywnej, choć jednak stronniczej - zgodnie z linią portalu i większym szacunkiem
dla mądrości niż głupoty - moderacji. Takiej jaka tu przedtem była. Czy była idealna? Nie, gdyż tylko bogowie są idealni,
a panie moderatorki do tej roli nawet nie inspirowały.
_____________

PS. Ilustracja: Intelektualista zasłużony dla forum racjonalisty, Pan 'Marcin Trollosiewicz' oddał tu na Bogusławskiego
18 głos negatywny.
www.racjon(*)m.php/s,667890/z,0/d,8#w668643
www.racjon(*)m.php/s,667890/z,0/d,8#w668653
Itp. itd.

@@@
.
17-06-2015 17:49 
 Ocena 6 na 6
Marcin Trollosiewicz (1120 punktów)
>_____________
>PS. Ilustracja: Intelektualista zasłużony dla forum racjonalisty, Pan 'Marcin Trollosiewicz' oddał tu na Bogusławskiego
> 18 głos negatywny.

Minusik Panie szanowny za puszenie się bezpodstawne jak paw:

"Jak zawsze wszystkie swoje wypowiedzi kieruję tylko do samodzielnie myślącej inteligencji zdolnej zrozumieć to co piszę."

A co do zasłużenia intelektualnego dla forum, to nie jest problemem pisać jak Pan, wystarczy kilka wyświechtanych sloganów i parę tekstów, to wystarczy na kilka tysięcy postów. Pani programistka, która napisała program dla PKW z okazji wyborów samorządowych w 2014 roku bezproblemowo napisałaby bota, który symulowałby pańskie wypowiedzi.

Pozdrawiam i życzę miłej środy.

Jaskinia Trolli team

EDIT:

Czytelnik 'maceox' oddał na Ciebie głos pozytywny
17-06-2015 18:46 
 Ocena 5 na 5
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>Odczucia są osobiste i trudno weryfikowalne.
>>Po co więc o nich piszesz?
>Jak zawsze wszystkie swoje wypowiedzi kieruję tylko do samodzielnie myślącej inteligencji zdolnej zrozumieć to co piszę.
Ja swojego pytania nie kierowałam do żadnej inteligencji, tylko do Ciebie; może dlatego nie doczekałam się odpowiedzi wskazującej na jego zrozumienie.

>> np. moderatorka, która na forum była aktywna ok 2222 dni dała 2227 minusów.
>Tylko jeden dziennie, gdy np. ja potrafiłem otrzymać w przeciągu godziny dziesięć od jakiegoś - w swoim mniemaniu - wybitnego intelektualisty, który nie potrafił obronić słowem własnej racji.
Sugerujesz, że ta minusująca moderatorka żadnego dnia "nie potrafiła słowem obronić własnej racji"?

> Pan 'Marcin Trollosiewicz' oddał tu na Bogusławskiego 18 głos negatywny
Mimo to w rankingu najczęściej minusujących Trollosiewicza czemuś nie ma.

Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
17-06-2015 16:49 
 Ocena 5 na 5
Episode_2 (3284 punktów)
> Poczucie - doznać jakiegoś uczucia, uświadomić sobie coś synonim.net/synonim/poczucie
>Odczucia są osobiste i trudno weryfikowalne.
Rzeczywiście, tak jest. Tylko my wiemy, co odczuwamy i nikt nie może tego zweryfikować.
Skoro już dzielimy się odczuciami - to ja mam takie, że przesadnie robi tu Pan z siebie ofiarę. A przecież można gwiazdorzyć w mniej żałosny sposób.
A, żeby nie było - mam to odczucie od dawna, nie dopiero teraz.
17-06-2015 19:21 
 Ocena-2 na 4
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
.
> przesadnie robi tu Pan z siebie ofiarę.
Bzdura! Wcale żadną ofiarą ani się nie czuję, ani z siebie nie robię. Przy tak dobrych ocenach znakomitej większości czytelników miałbym czuć się tu ofiarą? Pan chyba raczy sobie żartować? Pokazuję tu tylko agresywny irracjonalny atak kilkorga frustratów, którym kiedyś - według ich mniemania - jakąś tam krzywdę kiedyś tam uczynić miałem. Nic tu bardziej chyba nie boli od ewidentnego wykazania poziomu argumentacji i stąd znakomita większość ataków na Bogusławskiego.

>A przecież można gwiazdorzyć w mniej żałosny sposób.
Jakoś ja mam znowu - chyba błędne - odczucie, iż tu zawiść i małostkowość przez Pana tylko przemawia. Sądzi Szanowny Pan, że tylko Pan jest tu mądry i inni czytelnicy nie są w stanie należycie rozumieć i oceniać Bogusławskiego? Nie dostrzegają - tam gdzie one występuje - gwiazdorzenia, głupoty i innych samokompromitacji? Oczywiście, że głupiec prawie nigdy własnej głupoty nie dostrzega, ale nasze forum skierowane jest do samodzielnie myślącej inteligencji. www.racjon(*).php/z,0/d,38/s,608495#w611678
Już kilkukrotnie - podobnie jak teraz - stałem się przedmiotem ataku rożnych nienawistników, którym jakoś tam zaszedłem za skórę, ale co to miałoby mieć wspólnego z gwiazdorzeniem?
www.racjon(*)m.php/z,0/d,8/s,616621#w618530

>A, żeby nie było - mam to odczucie od dawna, nie dopiero teraz.
Nie przesadzajmy, takiego odczucia nie Pan od początku swojego tu udziału:
www.racjon(*).php/z,0/d,10/s,616621#w619207

Nastąpiło to dopiero później, gdy nie zgodziłem się z Pańskimi wywodami - co boli Pana do teraz.
www.racjon(*)m.php/s,619649/z,0/d,2#w619931
>A potem mają pretensje, jeśli przypadkiem ktoś im to wytknie?
Czyżby Pan uważał, iż mnie cokolwiek wytknął? To tylko Pańska bardzo irracjonalna opinia. Moim zdaniem, wykazał Pan tylko, że nie potrafi zrozumieć trochę bardziej złożonej acz jednak prostej odpowiedzi. Wszystko to co tu napisałem zawiera się już w pierwszym moim poście w tym wątku:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,619649/z,0#w619679
Dopiero od tego "wytknięcia" zaczął Pan mieć to odczucie i w miarę swoich intelektualnych możliwości udowodnić,
jaki to Pan na tle Bogusławskiego jest mądry. Pomimo tego, że grzecznie prosiłem:
Nie nadążam ani za Pańskimi mądrościami, ani za Pańskim racjonalizmem. Jak dla mnie to za wysokie progi. Staram się więc omijać Szanownego Pana jak tylko mogę, aby w jakąś gównianą rozmowę znowu nie wdepnąć.

Znowu przypomnę swoje powiedzenie: Nikt nas nie skompromituje bardziej niż uczynimy to sami. Ale dodam, że potrzeba wysokiego poziomu - co głupszym niedostępnego - autorefleksji, aby samokompromitację umieć dostrzec.
Cytat z Biblii (Mat. 7:3-5): A czemu widzisz źdźbło w oku brata swego, a belki w oku swoim nie dostrzegasz? Albo jak powiesz bratu swemu: Pozwól, że wyjmę źdźbło z oka twego, a oto belka jest w oku twoim? Obłudniku, wyjmij najpierw belkę z oka swego, a wtedy przejrzysz, aby wyjąć źdźbło z oka brata swego.


* * * * * * * * * * * * * *

@@@
.
17-06-2015 22:19 
 Ocena 5 na 5
Episode_2 (3284 punktów)
Na wstępie dziękuję za obszerną odpowiedź.

>Bzdura!
Co jest bzdurą?
Napisałem:
>>Skoro już dzielimy się odczuciami - to ja mam takie, że przesadnie robi tu Pan z siebie ofiarę.
A przecież odczucia są osobiste i trudno weryfikowalne.
Czyżby teraz Pan wykazał się identycznymi problemami ze zrozumieniem?

>Wcale żadną ofiarą ani się nie czuję,
Widzę, że mamy dalszy ciąg dzielenia się odczuciami.

>Już kilkukrotnie - podobnie jak teraz - stałem się przedmiotem ataku rożnych nienawistników, którym jakoś tam zaszedłem za skórę,
Czy to aby nie jakaś projekcja jest? Teraz takie odczucie mnie nawiedziło.

>>A, żeby nie było - mam to odczucie od dawna, nie dopiero teraz.
>Nie przesadzajmy, takiego odczucia nie Pan od początku swojego tu udziału:
Przecież nie napisałem, że od początku. Aż tak szybki nie jestem. Potrzebuję jednak trochę czasu, żeby przyjrzeć się ludziom.

>Nastąpiło to dopiero później, gdy nie zgodziłem się z Pańskimi wywodami - co boli Pana do teraz.
>www.racjon(*)m.php/s,619649/z,0/d,2#w619931


Nic mnie nie boli i w ogóle bardzo dobrze wspominam ten wątek.

Pozdrawiam.
19-06-2015 12:07 
 Ocena-2 na 2
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
.
>Nic mnie nie boli i w ogóle bardzo dobrze wspominam ten wątek.
Gratuluję wysokiej samooceny, która zupełnie nie ma nic wspólnego z "gwiazdorzeniem".
Sądzi Szanowny Pan, że tylko Pan jest tu mądry i inni czytelnicy nie są w stanie należycie rozumieć i oceniać Bogusławskiego? Nie dostrzegają - tam gdzie one występuje - gwiazdorzenia, głupoty i innych samokompromitacji? Oczywiście, że głupiec prawie nigdy własnej głupoty nie dostrzega, ale nasze forum skierowane jest do samodzielnie myślącej inteligencji.
_____________

PS. Każdy czuje się najlepiej we własnym środowisku, na podobnym poziomie inteligencji, wiedzy i kultury, dlatego sądzę, iż jeszcze lepiej będzie wspominał Pan ten wątek na którym mógł się Pan swobodnie wygadać ze odpowiednim interlokutorem. To nie jest tak, że wszyscy z wszystkimi się rozumieją i wszyscy do wszystkich pasują. Tu ma Pan mocną grupę intelektualnego wparcia i niech Pan z tego się cieszy.

@@@
.
19-06-2015 15:49 
 Ocena 2 na 2
Episode_2 (3284 punktów)
>Gratuluję wysokiej samooceny, która zupełnie nie ma nic wspólnego z "gwiazdorzeniem".
Dziękuję. Oczywiście, daleko mi do Pana.

>Sądzi Szanowny Pan, że tylko Pan jest tu mądry i inni czytelnicy nie są w stanie należycie rozumieć i oceniać Bogusławskiego?
Wręcz przeciwnie, widzę przecież, że oceniają.

>To nie jest tak, że wszyscy z wszystkimi się rozumieją i wszyscy do wszystkich pasują.
Tu chciałbym zapytać, z kim Szanowny Pan polemizuje.
Nigdzie nie pisałem, że jest inaczej. Poza tym, to taki banał, że aż oczy bolą.
To oczywiste, że każdy czuje się najlepiej we własnym środowisku, ale co z tego wynika? Że należy całe życie siedzieć we własnym środowisku wśród ludzi, którzy do nas pasują? To jest mało rozwijające. To tak, jakby nie wychodzić z domu. Chociaż zależy, w jakim kierunku ktoś chce się rozwijać.
Ja chcę poszerzać horyzonty. Zwykła ciekawość nakazuje mi dowiedzieć się, dlaczego ktoś myśli inaczej niż ja. Im bardziej ktoś się ode mnie różni, tym większe wyzwanie.

>Tu ma Pan mocną grupę intelektualnego wparcia i niech Pan z tego się cieszy.
Trochę Szanowny Pan przesadza z tą mocną grupą, natomiast ja zastanawiam się, gdzie jest Pańska grupa wsparcia? Po tylu latach na forum chyba dorobił się Pan jakiejś?
19-06-2015 16:48 
 Ocena-1 na 3
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
.
>Tu chciałbym zapytać, z kim Szanowny Pan polemizuje.
Tu polemizuje? Chyba Pan żartuje, teraz tu to już zwyczajna pyskówka i intelektualny ping pong na jaką niektórych tylko stać i do której poziomu starają się całe forum racjonalisty na siłę sprowadzić. Dlatego na trzy czwarte różnych zaczepek staram się w ogóle nie odpowiadać.

>ja zastanawiam się, gdzie jest Pańska grupa wsparcia?
Ja też się nad tym zastanawiam?
www.racjon(*).php/z,0/d,20/s,622763#w624217
www.racjonalista.pl/forum.php/s,590321
www.racjonalista.pl/forum.php/s,608495

Prawdopodobnie byli bardziej niż ja racjonalni i nie chcąc kopać się z koniem, dali sobie już spokój ze wspaniałym kiedyś portalem Racjonalista.pl oraz jego forum na wysokim merytorycznym poziomie. Tak, teraz mamy tu dominację różnych "jaskiniowców" oraz forumowiczów na podobnym im poziomie, ale myślę, iż to tylko "jaskiniowców" cieszy, a innym się smutno robi. Ten portal to był wspaniały projekt, którego ogromnie szkoda i jestem przekonanym, że jeszcze wróci do dawnego poziomu intelektualnego i kulturalnego. Dlatego tu jeszcze jestem.

@@@
.
19-06-2015 16:50 
 Ocena 3 na 3
Marcin Trollosiewicz (1120 punktów)
PS. Marcin Trollosiewicz oddał głos negatywny... i takie tam.

Jaskinia Trolli team
18-06-2015 21:50 
 Ocena 3 na 3
Marcin Trollosiewicz (1120 punktów)
>Pokazuję tu tylko agresywny irracjonalny atak kilkorga frustratów, którym kiedyś - według ich mniemania - jakąś tam krzywdę kiedyś tam uczynić miałem. Nic tu bardziej chyba nie boli od ewidentnego wykazania poziomu argumentacji i stąd znakomita większość ataków na Bogusławskiego.




Jaskinia Trolli team
18-06-2015 21:54 
 Ocena 4 na 4
spellbinder (8577 punktów)
I kolejna głupawa generalizacja, tym razem w formie bezmyślnie przytoczonego cytatu.

To dobrze, np., że Trynkiewicz ma wrogów, bo to znaczy, że czegoś w życiu bronił
19-06-2015 12:32 
 Ocena-1 na 1
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
.
Jeden pozytyw - wreszcie zaczął Pan definiować co rozumie pod określonymi pojęciami Plus za oznaki rozwoju osobistego

Brawo. To jak napisać o kimś: "męski narząd rozrodczy o przerwanej ciągłości tkanek" i się tłumaczyć, że to była kulturalna uwaga, bo nie padło słowo na "ch"

>I kolejna głupawa generalizacja, tym razem w formie bezmyślnie przytoczonego cytatu.
>To dobrze, np., że Trynkiewicz ma wrogów, bo to znaczy, że czegoś w życiu bronił

Czytelnik 'spellbinder' oddał na Ciebie głos negatywny głosując na Forum na wypowiedź 'Odp: Przejście na "Ty'''
Adres wypowiedzi:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,667890#w668887

.
17-06-2015 17:57 
 Ocena 2 na 2
spellbinder (8577 punktów)
> Poczucie - doznać jakiegoś uczucia, uświadomić sobie coś synonim.net/synonim/poczucie
>Odczucia są osobiste i trudno weryfikowalne.

Jeden pozytyw - wreszcie zaczął Pan definiować co rozumie pod określonymi pojęciami

Plus za oznaki rozwoju osobistego
13-06-2015 22:16 
 Ocena 2 na 2
spellbinder (8577 punktów)
>Twoją pozycję w tamtejszej (nieformalnej) hierarchii jestem w stanie ocenić raczej dość obiektywnie.

Mnie byłoby bardzo trudno wypowiedzieć się na temat hierarchii w jt.

>I piszesz Spell o dotrzymywaniu regulaminów i hipokryzji. Super. Tyle, że to dość ocenna sprawa i ja na przyklad u Bogusławskiego jej nie dostrzegam.

Pisałem o tym gdzie ja ją dostrzegam. Choćby biorąc pierwszy przykład z brzegu. Mówi, że jest racjonalistą z jednej strony, a z drugiej nie umie (ani nie chce nawet spróbować) wyjść poza puste, przedawnione rytuały (panowanie).

>Ale to dlatego, że między innymi jakoś tam rozumiem, że bardzo istotnym elementem jego stylu jest budowanie wypowiedzi - szerzej w ogóle stanowisk i pogladów - na pozornych sprzecznościach i paradoksach. Tyle że, trzeba jeszcze umieć dostrzec to, że są one pozorne.

A może trzeba chcieć sobie wmówić, że są pozorne

>Wracając to przestrzagania - tak ogólnie - przyzwoitości, to w jaskini trolli jest raj, nie? Nie przeczę - zostałem miło przywitany, ale jednocześnie dość szybko dobrano mi się do prywatności i do dzisiaj nie mam pewności, które żarty dotyczące mojej ściśle osobistej sfery w realu były prawdziwe?

Nie wiem prawdę mówiąc o czym piszesz. Jak się dobrano do Twojej prywatności?

>W każdym razie przeczesywanie mojej prywatności zaufania do Was we mnie nie wzbudziło. I tu tylko wspominam o tym w związku z tym, że Wy (jaskinia trolli) chcecie byc sprawiedliwymi sędziami powolującymi sie na regulamin i ogólnie sprawiedliwość.

Jeśli troll zachowuje się jak troll, to jest ok. Gorzej, kiedy racjonalista zachowuje się jak troll

>Może i pisanego nie ma, ale przeczy to całkiem interesowi grupy, który wiąże się ze światopoglądem racjonalistycznym.

Z tym, że tutaj racjonalistów można policzyć na palcach jednej ręki. Gdyby forum nazywało się "antyklerykał", wszystko byłoby w porządku.
16-06-2015 00:42 
 Ocena 1 na 1
maceox (6766 punktów)
>>Twoją pozycję w tamtejszej (nieformalnej) hierarchii jestem w stanie ocenić raczej dość obiektywnie.
>Mnie byłoby bardzo trudno wypowiedzieć się na temat hierarchii w jt.
Bo należysz do kamratów Kulfona, to co masz się wypowiadać?
Ale zawsze możesz się tego wyprzeć, jak to uczyniłeś parę postów wyżej.

>>I piszesz Spell o dotrzymywaniu regulaminów i hipokryzji. Super. Tyle, że to dość ocenna sprawa i ja na przyklad u Bogusławskiego jej nie dostrzegam.
>Pisałem o tym gdzie ja ją dostrzegam. Choćby biorąc pierwszy przykład z brzegu. Mówi, że jest racjonalistą z jednej strony, a z drugiej nie umie (ani nie chce nawet spróbować) wyjść poza puste, przedawnione rytuały (panowanie).
Jezus, kurde - zwracanie się per Pan jako dowód braku racjonalności...
To jest racjonalny argument Spellbindera.

>>Ale to dlatego, że między innymi jakoś tam rozumiem, że bardzo istotnym elementem jego stylu jest budowanie wypowiedzi - szerzej w ogóle stanowisk i pogladów - na pozornych sprzecznościach i paradoksach. Tyle że, trzeba jeszcze umieć dostrzec to, że są one pozorne.
>A może trzeba chcieć sobie wmówić, że są pozorne
Nie jestem adwokatem Pana Bogusławskiego, gdyż uważam, że nikt nie obroni go lepiej, niż on sam. Ale dawaj te Twoim zdaniem prawdziwe sprzeczności, tak żebyśmy wiedzieli o czym mówimy. Masz coś poza niezgodnością zwracania się per "Pan" z racjonalizmem światopoglądowym?

>>Wracając to przestrzagania - tak ogólnie - przyzwoitości, to w jaskini trolli jest raj, nie? Nie przeczę - zostałem miło przywitany, ale jednocześnie dość szybko dobrano mi się do prywatności i do dzisiaj nie mam pewności, które żarty dotyczące mojej ściśle osobistej sfery w realu były prawdziwe?
>Nie wiem prawdę mówiąc o czym piszesz. Jak się dobrano do Twojej prywatności?
Zapytaj się Kulfona. Jak też nie pamięta, to mniejsza z tym. Ja tu jaskiniowych brudów w szczegółach prać nie zamierzam.

>>Jeśli troll zachowuje się jak troll, to jest ok.
>Gorzej, kiedy racjonalista zachowuje się jak troll
Potrafię i lubię rozmawiać w różnych konwencjach, a nawet i trochę się przy różnych okazjach wygłupiać. Czasem - w przeciwieństwie do Bogusławskiego - nawet i głupota mnie śmieszy (choć zależy co, gdzie i kiedy), ale staram się nie przekraczać granicy chuligaństwa. Wy wiecie, że jej nie przekroczyliście? To dobrze!

>>Może i pisanego nie ma, ale przeczy to całkiem interesowi grupy, który wiąże się ze światopoglądem racjonalistycznym.
>Z tym, że tutaj racjonalistów można policzyć na palcach jednej ręki. Gdyby forum nazywało się "antyklerykał", wszystko byłoby w porządku.
A Ty jesteś klerykał? Przecież tu dyskusje dotyczyły wszystkiego, co tylko można sobie wyobrazić, tyle, że bez dogmatów. I sporo tu było ludzi dość oczytanych. Teraz, to rzeczywiście palce jednej ręki by wystarczyły, by ich zliczyć.
17-06-2015 19:03 
 Ocena 2 na 2
spellbinder (8577 punktów)
>Bo należysz do kamratów Kulfona, to co masz się wypowiadać?
>Ale zawsze możesz się tego wyprzeć, jak to uczyniłeś parę postów wyżej.

Tak samo należę do kamratów Kulfona, jak Ty.

>Jezus, kurde - zwracanie się per Pan jako dowód braku racjonalności...
>To jest racjonalny argument Spellbindera.

No niestety, jakkolwiek byś próbował to w żart obrócić, to tak jest.

Racjonalizm polega na odrzuceniu niepotrzebnych rytuałów i dogmatów, a "panowanie" jest dokładnie takim rytuałem.

>Nie jestem adwokatem Pana Bogusławskiego, gdyż uważam, że nikt nie obroni go lepiej, niż on sam. Ale dawaj te Twoim zdaniem prawdziwe sprzeczności, tak żebyśmy wiedzieli o czym mówimy. Masz coś poza niezgodnością zwracania się per "Pan" z racjonalizmem światopoglądowym?

To wystarczy do obalenia tezy o stosowaniu przez ww. racjonalizmu światopoglądowego

>Zapytaj się Kulfona. Jak też nie pamięta, to mniejsza z tym. Ja tu jaskiniowych brudów w szczegółach prać nie zamierzam.

Pytałem. Zdaje się, że dałeś się nabrać na to, że Ci niby wszedł do komputera

>Potrafię i lubię rozmawiać w różnych konwencjach, a nawet i trochę się przy różnych okazjach wygłupiać. Czasem - w przeciwieństwie do Bogusławskiego - nawet i głupota mnie śmieszy (choć zależy co, gdzie i kiedy), ale staram się nie przekraczać granicy chuligaństwa. Wy wiecie, że jej nie przekroczyliście? To dobrze!

Cokolwiek tu robimy, nie podpada pod chuligaństwo

>A Ty jesteś klerykał?

Nie jestem.

>Przecież tu dyskusje dotyczyły wszystkiego, co tylko można sobie wyobrazić, tyle, że bez dogmatów. I sporo tu było ludzi dość oczytanych.

Co z tego, ze oczytanych? Było widać na przykładzie Graby jak mało racjonalne towarzystwo tu się zebrało. Żadnej merytorycznej rozmowy z nią nie przeprowadzono. Graba rzucała tu tymi swoimi badaniami, a rozmówcy zamiast te badania podważyć (co było do zrobienia), oburzali się i urażali, że ktoś śmie mówić o problemie, którego *ciii*, nie wolno poruszać.
20-06-2015 08:21 
 Ocena 1 na 1
maceox (6766 punktów)
>Tak samo należę do kamratów Kulfona, jak Ty.
Zaryzykowałbym stwierdzenie, że wprawdzie minimalnie, ale jednak Ty jesteś mu bliższy ideowo...

>>Jezus, kurde - zwracanie się per Pan jako dowód braku racjonalności...
>>To jest racjonalny argument Spellbindera.
>No niestety, jakkolwiek byś próbował to w żart obrócić, to tak jest.
... na przykład trochę inaczej rozumiemy, czym jest racjonalizm...

>Racjonalizm polega na odrzuceniu niepotrzebnych rytuałów i dogmatów,
... i to nie tylko trochę, ale zdecydowanie.

>a "panowanie" jest dokładnie takim rytuałem.
jak przesądził Spellbinder.

>To wystarczy do obalenia tezy o stosowaniu przez ww. racjonalizmu światopoglądowego
Komu to wystarczy?

>Cokolwiek tu robimy, nie podpada pod chuligaństwo
A gdzie indziej?

>>Przecież tu dyskusje dotyczyły wszystkiego, co tylko można sobie wyobrazić, tyle, że bez dogmatów. I sporo tu było ludzi dość oczytanych.
>Co z tego, ze oczytanych? Było widać na przykładzie Graby jak mało racjonalne towarzystwo tu się zebrało. Żadnej merytorycznej rozmowy z nią nie przeprowadzono. Graba rzucała tu tymi swoimi badaniami, a rozmówcy zamiast te badania podważyć (co było do zrobienia), oburzali się i urażali, że ktoś śmie mówić o problemie, którego *ciii*, nie wolno poruszać.
To trzeba było podważać, skoro widziałeś taką konieczność. Akurat dyskusji z Grabą się przyczepił. Ja wolałem inne rozmowy.

W kółko to samo - wybierasz sobie jakieś niuanse, które Ci nie pasują i robisz z nich dziurę w całym. A gdybyś raczył popatrzeć na ogół rachunku zysków i strat... Chyba, że masz to głęboko w tyle i wolisz się na luzie pozłościć i ponabijać.
10-06-2015 10:33 
 Ocena 1 na 1
Marcin Trollosiewicz (1120 punktów)
10-06-2015 18:44 
 Ocena 1 na 1
izdeb_zza_grobu (69 punktów)
>REGULAMIN

Po co wkleja mi Pan wyimek z regulaminu?
Znam go i się do niego stosuję.

>>Nie życzę sobie takich impertynenckich komentarzy na temat mojego nicka.
>A ja nie życzę sobie żadnych impertynenckich Pańskich komentarzy moich wypowiedzi (gdyż na merytoryczne to Pana nie stać) i tyle samo są nasze życzenia tu warte.

Proszę podać przykład takiego mojego komentarza skierowanego do Pana.

>>Kliknięcie minusa nie jest argumentem siły,
>Nie jest, klikać może Pan sobie do woli, ale przeprowadzanie chamskich polowań z nagonką, to już jest.

Więc niech Pan to napisze do kogoś, kto takie polowania przeprowadza, a nie do mnie!
Episode_2 (3284 punktów)
>Pańskie zarzuty są bezpodstawne. Użytkownika izdeb_zza_grobu znam osobiście i doskonale wiem, że z Elaspem nie ma nic wspólnego.
Nie znam tych osób, ale tak na oko wydaje mi się, że jednak 2 różne osoby.
09-06-2015 19:23 
 Ocena 1 na 1
izdeb_zza_grobu (69 punktów)
Kolejny, za recydywę.
09-06-2015 19:32 
 Ocena 1 na 1
Marcin Trollosiewicz (1120 punktów)
>Kolejny, za recydywę.

A to i ja się dorzucę.

www.racjonalista.pl/forum.php/s,667890#w668193

Jaskinia Trolli team
09-06-2015 19:22 
 Ocena 4 na 4
-jad- (18783 punktów)
>Nie musiał Pan, ale, w moim odbiorze, gdy ktoś, choćby tylko przez wielokrotne użycie formy Pan, zaznacza, że większego spoufalenia sobie nie życzy, to ogólnie przyjęte formy grzecznościowe wymagają przy formie pan pozostawać, ale tak jak napisałem, tym którzy merytorycznie niewiele do powiedzenia mają, zrozumienie tego przychodzi z trudnością.

Mnie również przychodzi to z trudnością. Może dlatego, że czegoś nie rozumiem ale wolę myśleć, że raczej mam rację.

>Ale zupełnie niezgodne z polską kulturą i grzecznościowymi zwyczajami i niektórzy (nie tylko ja) wychowywani przez dom,
>a nie internet z tym się nie godzą.

Sam "podłączyłem się" do internetu już jako dorosły człowiek lecz zdaje mi się, że w pewnym sensie, wychowujemy się przez całe życie. Można, oczywiście, uznać walenie sobie przez "Ty" za amerykańską naleciałość ale sądzę raczej, że to po prostu jakiś znak czasów. Raz, że tak jest po prostu wygodnie a dwa, że często wręcz dziwnie byłoby formę grzecznościową zachować. Nie pomnę już kto, właśnie tu, na Forum kiedyś mówił, że jakoś tak głupio zwracać się per pan do egzotycznie brzmiących nicków. "Pan jad"- dla mnie naprawdę brzmi to dziwacznie. Nie po to wybrałem sobie luzacką ksywkę, żeby ktoś ją "panem" kalał.

Nie lubię zresztą tych form nawet pod prawdziwym nazwiskiem. Nigdy nie zdarzyło mi się domagać czy obrażać, o to, że ktoś formę grzecznościową pominął. Wprost przeciwnie.

>a że rozmowy z każdym nie są przymusowe, to staram się takich rozmówców, którzy muszą mnie tykać, po prostu unikać.

W prawdziwym życiu- tzw. realu, jest na tyle dobrze, że jeśli komuś dużo młodszemu powiem, że nie życzę sobie nazywania mnie "panem", to przez szacunek do mojego wieku, charakteru czy urody, rzeczywiście denerwującego mnie zwyczaju w stosunku do mnie nie stosuje

Jaskinia Trolli team
09-06-2015 19:58 
 Ocena-1 na 3
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
.
>Sam "podłączyłem się" do internetu już jako dorosły człowiek lecz zdaje mi się, że w pewnym sensie, wychowujemy się przez całe życie.
Pański wybór, ale mnie ani pan Elasp, ani pan Trollosiewicz, czy całe stado nibynowocześnie wychowanych trolli raczej wychowywać już nie będzie - tak co formy jak i do treści.

> Można, oczywiście, uznać walenie sobie przez "Ty" za amerykańską naleciałość ale sądzę raczej, że to po prostu jakiś znak czasów.
Tak, agresja, prymitywizm i zwyczajne chamstwo jest znakiem naszych czasów, ale czy wszyscy te "znaki czasu" muszą akceptować?

>Raz, że tak jest po prostu wygodnie a dwa, że często wręcz dziwnie byłoby formę grzecznościową zachować.
Moja mama mawiała, że dobrze wychowanych ludzi grzeczność nie trudzi, ale ona jeszcze z dawniejszych czasów była i wychowywali ją moi dziadkowie, a ich ich rodzice. Taka polska tradycja domowego wychowania.

> Nie pomnę już kto, właśnie tu, na Forum kiedyś mówił, że jakoś tak głupio zwracać się per pan do egzotycznie brzmiących nicków.
Ależ ja potwierdzam, nie każdy z każdym musi rozmawiać i czy ktoś kogoś zmusza aby najpierw 'Elasp', a później gdy się nick skompromituje przyjąć jeszcze głupszą nazwę 'izdeb_zza_grobu'. Przecież nick, za moich czasów pseudonimem zwany, to też część naszego ja.

> "Pan jad"- dla mnie naprawdę brzmi to dziwacznie. Nie po to wybrałem sobie luzacką ksywkę, żeby ktoś ją "panem" kalał.
Więc jest proste rozwiązanie zrezygnować z rozmów z tymi, którzy je kalają.

>Nie lubię zresztą tych form nawet pod prawdziwym nazwiskiem. Nigdy nie zdarzyło mi się domagać czy obrażać, o to, że ktoś formę grzecznościową pominął. Wprost przeciwnie.
Nigdy nikogo nie namawiałem aby mnie lubił, ani żeby lubił używane przeze mnie formy, tyle tylko, że jeżeli chce ze mną rozmawiać (a przecież nikt nie musi), to powinien zachować taką samą formę i taki sam szacunek jaki ja mu oddaję.

>Po prostu jest to zgodne z ogólnie przyjętym na forach zwyczajem.
Ale zupełnie niezgodne z polską kulturą i grzecznościowymi zwyczajami i niektórzy (nie tylko ja) wychowywani przez dom,
a nie internet z tym się nie godzą. Ja uważam, że każdy odpowiada sam za siebie i siebie samego tu reprezentuje,
a że rozmowy z każdym nie są przymusowe, to staram się takich rozmówców, którzy muszą mnie tykać, po prostu unikać.
>W prawdziwym życiu - tzw. realu, jest na tyle dobrze, że jeśli komuś dużo młodszemu powiem, że nie życzę sobie nazywania mnie "panem", to przez szacunek do mojego wieku, charakteru czy urody, rzeczywiście denerwującego mnie zwyczaju w stosunku do mnie nie stosuje
Tak, tu nie real i chamstwa trzeba znieść znacznie więcej, ale gdy już ci odnowiciele urządzą nasz portal całkiem po swojemu, to mnie już tu nie będzie, gdyż wtedy ani z kim, ani o czym pogadać tu nie będzie można.

PS. Czytelnik 'spellbinder' oddał na Ciebie głos negatywny głosując na Forum na wypowiedź 'Odp: Przejście na "Ty''' Adres wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,667890#w668148

@@@
.
09-06-2015 20:43 
 Ocena 3 na 3
Episode_2 (3284 punktów)
>>Raz, że tak jest po prostu wygodnie a dwa, że często wręcz dziwnie byłoby formę grzecznościową zachować.
>Moja mama mawiała, że dobrze wychowanych ludzi grzeczność nie trudzi, ale ona jeszcze z dawniejszych czasów była i wychowywali ją moi dziadkowie, a ich ich rodzice. Taka polska tradycja domowego wychowania.
A tradycja to rzecz święta.
10-06-2015 10:32 
 Ocena 4 na 4
spellbinder (8577 punktów)
A żeby było zabawnie - Bogusławskiego minusy muszą boleć do tego stopnia, że aż czuje wewnętrzną potrzebę upublicznienia kto go minusuje. To może Bogusławski zechce w takim razie poinformować ogół czytelników o tym co sobie prywatnie z jednym kolegą z forum pisał był na temat mojej osoby? Żeby tak ludzie mieli "pełny ogląd" sytuacji?
10-06-2015 11:55 
 Ocena 1 na 3
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
.
>To może Bogusławski zechce w takim razie poinformować ogół czytelników o tym co sobie prywatnie z jednym kolegą z forum pisał był na temat mojej osoby? Żeby tak ludzie mieli "pełny ogląd" sytuacji?
Upoważniam Pana do opublikowania, nie przypominam sobie aby Pan był dla mnie aż tak ważnym abym chciał wymieniać na jego temat prywatne opinię. Teraz tak mam zdecydowanie złe zdanie na Pański temat. Stosowanie takich prymitywnych chamskich metod jak Pan tu wobec mnie ze swoimi przyjaciółmi czyni świadczy o człowieku, a nikt nas bardziej nie skompromituje niż uczynimy to sami. Na szczęście niczego w swoim życiu się nie wstydzę i jestem za tym: Żeby tak ludzie mieli "pełny ogląd" sytuacji?

Gratuluje Panu poziomu Elaspa i Trollosiewicza w obrzucania gównem przeciwnika. Macie rzeczywiście wysoki pozom
aż dziw, że Was do Jaskini Trolli przeniesiono, czy też sami żeście ją wybrali.

@@@
.
10-06-2015 11:59 
 Ocena 3 na 3
Marcin Trollosiewicz (1120 punktów)
>Gratuluje Panu poziomu Elaspa i Trollosiewicza w obrzucania gównem przeciwnika.

Nie jesteś Pan dla mnie żadnym przeciwnikiem, więc mi i gówna szkoda aby nim w Pana rzucać.
Minus, za obrzucanie gównem mnie i Pana Elaspa.

Jaskinia Trolli team
10-06-2015 12:17 
 Ocena 3 na 3
spellbinder (8577 punktów)
>Upoważniam Pana do opublikowania

A ja bym tam wolał, gdyby się Pan sam skompromitował.

>Na szczęście niczego w swoim życiu się nie wstydzę i jestem za tym: Żeby tak ludzie mieli "pełny ogląd" sytuacji?

To niechże Pan coś z tym zrobi.
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
.
Upoważniam Pana do opublikowania.
>A ja bym tam wolał, gdyby się Pan sam skompromitował.
To Pańska metoda obrzucić gównem i udawać, iż się nie stało. Ja nie jestem z Pańskiej parafii, to nie są moje metody. Jeżeli mam się czego wstydzić to proszę to podać, a nie przedstawiać jakieś prymitywne insynuacje. Z bardzo niewielką liczbą osób wymieniłem tu bardzo niewiele prywatnych zdań, a już szczególnie mało na temat innych osób.

Gdybym rzeczywiście coś tam na Pański temat, gdziekolwiek napisał, to najbardziej bym się zdziwił, gdybym nie mógł tego zdania podtrzymać i musiał się jego wstydzić. Tym bardziej, że adresatem mojej wypowiedzi musiałaby być osoba mi na tyle mi obca, że zaraz z takim donosem na mnie do Pana by poleciała, ale to możliwe, gdyż to Wasze dobrane towarzystwo, a nie "koteria idiotów", z którą ja trzymałem i które takich metod nie stosowało.

Na szczęście niczego w swoim życiu się nie wstydzę i jestem za tym: Żeby tak ludzie mieli "pełny ogląd" sytuacji?
>To niechże Pan coś z tym zrobi.
To co? Mam podać do sądu tych gównem i jadem mnie tu obrzucających? Przecież sądząc się z Wami sam bym się skompromitował. Już lepiej otrąbiajcie na tym forum swoje zwycięstwo nad Bogusławskim. Nareszcie przyszły Wasze czasy.

@@@
.
10-06-2015 17:16 
 Ocena 2 na 2
spellbinder (8577 punktów)
>To Pańska metoda obrzucić gównem i udawać, iż się nie stało.

Moja metoda? A gdzie niby obrzuciłem Pana gównem?

>Ja nie jestem z Pańskiej parafii, to nie są moje metody. Jeżeli mam się czego wstydzić to proszę to podać, a nie przedstawiać jakieś prymitywne insynuacje.

Nie mam zamiaru demaskować ani ludzi, którzy powiedzieli mi o tym, czego się dowiedziałem, ani przedstawiać tego, co Pan mówi. Rozmawiam tu teraz z Panem i daję do zrozumienia, że wiem. Co Pan z tą wiedzą zrobi, to już Pana sprawa.

>Z bardzo niewielką liczbą osób wymieniłem tu bardzo niewiele prywatnych zdań, a już szczególnie mało na temat innych osób.

Więc nie powinien Pan mieć problemu. Ale powiem w sekrecie, że nigdzie nie twierdziłem, iż sprawa dotyczy portalu racjonalista.pl.
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
.
To Pańska metoda obrzucić gównem i udawać, iż się nie stało.
>Moja metoda? A gdzie niby obrzuciłem Pana gównem?
Czy daleko trzeba szukać, choćby i tu poniżej:

>Nie mam zamiaru demaskować ani ludzi, którzy powiedzieli mi o tym, czego się dowiedziałem, ani przedstawiać tego, co Pan mówi. Rozmawiam tu teraz z Panem i daję do zrozumienia, że wiem. Co Pan z tą wiedzą zrobi, to już Pana sprawa.

>Więc nie powinien Pan mieć problemu. Ale powiem w sekrecie, że nigdzie nie twierdziłem, iż sprawa dotyczy portalu racjonalista.pl.
Nikt nas nie skompromituje bardziej niż uczynimy to sami.
Ale aby to zrozumieć trzeba mieć choćby minimalny poziom przyzwoitości zamiast chamskiej bezczelności w bezkarnym opluwaniu jadem innych ludzi.

@@@
.
10-06-2015 22:28 
 Ocena 2 na 2
spellbinder (8577 punktów)
>>Nie mam zamiaru demaskować ani ludzi, którzy powiedzieli mi o tym, czego się dowiedziałem, ani przedstawiać tego, co Pan mówi. Rozmawiam tu teraz z Panem i daję do zrozumienia, że wiem. Co Pan z tą wiedzą zrobi, to już Pana sprawa.

No i gdzie tu ma Pan jakieś gówno?

>Ale aby to zrozumieć trzeba mieć choćby minimalny poziom przyzwoitości zamiast chamskiej bezczelności w bezkarnym opluwaniu jadem innych ludzi.

Czyli przeszkadza Panu, jak ktoś pozostając bezkarnym kogoś opluwa?
Ale niech mi Pan pokaże ładnie w którym miejscu ja Pana oplułem? Czy czytanie ze zrozumieniem sprawia Panu trudności?
10-06-2015 18:47 
 Ocena 3 na 3
-jad- (18783 punktów)
>Moja mama mawiała, że dobrze wychowanych ludzi grzeczność nie trudzi, ale ona jeszcze z dawniejszych czasów była i wychowywali ją moi dziadkowie, a ich ich rodzice. Taka polska tradycja domowego wychowania.

Mnie też wychowali rodzice. Od dziecka kłaniam się sąsiadom i paniom w sklepie. Znam "dziękuję" i "proszę" i moje dzieci też to potrafią.

>Przecież nick, za moich czasów pseudonimem zwany, to też część naszego ja.

Mam od lat ten sam.

>Więc jest proste rozwiązanie zrezygnować z rozmów z tymi, którzy je kalają.

Zgadza się. Nie jestem jednak na tym punkcie aż tak zbzikowany, żeby miało mi to w życiu przeszkadzać.

>Nigdy nikogo nie namawiałem aby mnie lubił, ani żeby lubił używane przeze mnie formy, tyle tylko, że jeżeli chce ze mną rozmawiać (a przecież nikt nie musi), to powinien zachować taką samą formę i taki sam szacunek jaki ja mu oddaję.

Wydaje mi się, że nie. Na tej samej zasadzie katolicy zwykli uważać, że czyiś dziwny ateizm jest i może nawet jego sprawą ale swoje dziecko ochrzcić ma obowiązek.

>>Po prostu jest to zgodne z ogólnie przyjętym na forach zwyczajem.
>Ale zupełnie niezgodne z polską kulturą i grzecznościowymi zwyczajami i niektórzy (nie tylko ja) wychowywani przez dom,
>a nie internet z tym się nie godzą.

Hm. To może niech siedzą w domu a nie w internecie skoro ten internet taki zły...
Chodzi mi o to, że forma "Ty" jest jak najbardziej zgodna z polską kulturą w internecie.

Jaskinia Trolli team
11-06-2015 09:43 
 0 na 4
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
.
>Chodzi mi o to, że forma "Ty" jest jak najbardziej zgodna z polską kulturą w internecie.
Więc jest proste rozwiązanie zrezygnować z rozmów z tymi, którzy je kalają.

Nigdy nikogo nie namawiałem aby mnie lubił, ani żeby lubił używane przeze mnie formy, tyle tylko, że jeżeli chce ze mną rozmawiać
(a przecież nikt nie musi), to powinien zachować taką samą formę i taki sam szacunek jaki ja mu oddaję.

Ale zupełnie niezgodne z polską kulturą i grzecznościowymi zwyczajami i niektórzy
(nie tylko ja) wychowywani przez dom,
a nie internet z tym się nie godzą. Ja uważam, że
każdy odpowiada sam za siebie i siebie samego tu reprezentuje,
a że rozmowy z każdym nie są przymusowe, to staram się takich rozmówców, którzy muszą mnie tykać, po prostu unikać.

Tak, tu nie real i chamstwa trzeba znieść znacznie więcej, ale gdy już ci odnowiciele urządzą nasz portal całkiem po swojemu, to mnie już tu nie będzie, gdyż wtedy ani z kim, ani o czym pogadać tu nie będzie można.

No to, Szanowny Panie, żeśmy sobie pogadali, dalej to byłby czysty ping-pong, na który czasu szkoda.

>Hm. To może niech siedzą w domu a nie w internecie skoro ten internet taki zły...
> Jaskinia Trolli team
Tak rozumiem, nareszcie ten team dobrał się tu do rządzenia i rozpocząć od grzecznego sugerowania, zanim przejdzie
do banowania.

Miłego dnia.

@@@
.
13-06-2015 11:45 
 Ocena 6 na 6
spellbinder (8577 punktów)

W oczywisty sposób Pan nie zrozumiał. Odbiór danego zachowania dyktuje etykieta. Etykieta zmienia się w czasie.
Nikt już dziś nie wymaga, żeby kobiety "dygały", a mężczyźni ślinili im dłonie. Etykieta Internetu nie wymaga "panowania", zwykłą formę "ty" uznając za odpowiednią w każdej sytuacji.
Racjonalny człowiek rozumie, że sam fakt użycia jakiejś formy (i to, że te formy się zmieniają) nie odzwierciedla braku szacunku i w gruncie rzeczy nic nie znaczy. Jest mu wszystko jedno jakich form używa, tak długo, jak dostosowuje je do sytuacji.

>Tak rozumiem, nareszcie ten team dobrał się tu do rządzenia i rozpocząć od grzecznego sugerowania, zanim przejdzie
>do banowania.
>Miłego dnia.

Proszę pamiętać, że nikt nas nie zbanuje bardziej, niż zbanujemy się sami.
09-06-2015 22:26 
 Ocena 6 na 6
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

> moje tykanie nawet jeśli jest chamstwem, to jednak nie takim zwyczajnym
Co nie służyło obrażeniu chamstwem nie jest, a "tykanie" się jest tylko nowszym i praktyczniejszym zwyczajem.

Niewłaściwe jest obrażanie się o tę bezpośrednią formę, co Andrzejowi Bogusławskiemu wyjaśnił były moderator Celecrin cytując netykietę: na forach internetowych zwracamy się po nicku lub imieniu jeśli rozmówca wyraża na to zgodę. Nigdy samym nazwiskiem. Nie należy się obrażać, jeśli ktoś zwraca się do nas "per ty", a nie w formie grzecznościowej, i nie należy się obawiać używania takiej bezpośredniej formy.

A ja powtórzę za Celecrinem, że zwracając się do każdego per "ty" stosuję się do ogólnych zasad, a nie jednostkowych zachcianek.


Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
10-06-2015 10:39 
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
.
>Niewłaściwe jest obrażanie się o tę bezpośrednią formę, co Andrzejowi Bogusławskiemu wyjaśnił były moderator Celecrin: Nie należy się obrażać, jeśli ktoś zwraca się do nas "per ty", a nie w formie grzecznościowej, i nie należy się obawiać używania takiej bezpośredniej formy.
Ależ ja się zupełnie nie obrażam i nie obawiam. Pisałem już o tym wielokrotnie, że zupełnie mi to nie szkodzi, gdyż to świadczy o kulturze tego, kto wbrew mojemu wyraźnemu życzeniu tej formy nie stosuje, a nie o mnie. Pamiętam to jeszcze z socjalizmu, jak byle żul spod budki z piwem krzyczał: "te inteligient", a teraz to ładnie "amerykanizacją" się nazywa - jakbyśmy własnej kultury nie posiadali. Regulamin forum nikomu takiej formy "niegrzecznościowej" nie zabrania, a już szczególnie tym, którzy kultury uczyli się w Usenecie oraz na forach internetowych i "Słowo PAN nie przechodzi im przez palce".

@@@
.
10-06-2015 11:02 
 Ocena 3 na 3
spellbinder (8577 punktów)
>mi to nie szkodzi, gdyż to świadczy o kulturze tego, kto wbrew mojemu wyraźnemu życzeniu tej formy nie stosuje, a nie o mnie.

To powie Bogusławski jak świadczy o kulturze osoby to, że łazi za kimś wbrew jego wyraźnym życzeniom i komentuje?
10-06-2015 11:42 
 Ocena-1 na 3
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
.
>To powie Bogusławski jak świadczy o kulturze osoby to, że łazi za kimś wbrew jego wyraźnym życzeniom i komentuje?
Nikt nas nie skompromituje bardziej niż uczynimy to sami.

@@@
.
10-06-2015 11:44 
 Ocena 2 na 2
spellbinder (8577 punktów)
Czyli stosujesz Pan podwójny standard, bo łazisz Pan za ludźmi wbrew ich życzeniu, ale to jest według Szanownego w porządku.
10-06-2015 11:45 
 Ocena 2 na 2
spellbinder (8577 punktów)
Użytkownik spellbinder ocenił tę wypowiedź negatywnie, gdyż uznał, że była nie na temat.
10-06-2015 11:48 
 Ocena 1 na 1
Marcin Trollosiewicz (1120 punktów)
10-06-2015 23:09 
 Ocena 4 na 4
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>> Nie należy się obrażać, jeśli ktoś zwraca się do nas "per ty" [...] i nie należy się obawiać używania takiej bezpośredniej formy.
>Ależ ja się zupełnie nie obrażam i nie obawiam.
A gdybyś się obraził, to dałoby się to poznać?

>tym, którzy kultury uczyli się w Usenecie oraz na forach internetowych i "Słowo PAN nie przechodzi im przez palce".
Kultura, w której nie popiera się pisania o współforumowiczach per "burki", (jak tutaj: "nie chcąc być na ty z każdym burkiem muszę pozostawać na pan ze wszystkimi") wydaje się być wyższą od tej, w której tytułowani "panami" nie mają oporów, by tak pisać o innych.


Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
11-06-2015 11:13 
 0 na 2
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)

>Kultura, w której nie popiera się pisania o współforumowiczach per "burki", (jak tutaj:
>>>>Cóż, każdy z nas ma tu odmienny pogląd i każdy, wydaje mi się, w swoim jest dość uparty.
Ogólnie jestem dosyć upartym, ale tu tylko konsekwentnym. Nie chcąc być na ty z każdym burkiem muszę pozostawać na pan ze wszystkimi, nawet z tymi, z którymi chciałbym i byłoby wygodniej, być na ty.

tu nie ma przymusu ani co formy grzecznościowej, ani co do odpowiadania.

Każdy odpowiada sam za siebie i siebie samego tu reprezentuje. Wybory należą do nas, a oceny naszych tekstów i kultury wypowiedzi do naszych czytelników. Różnie to bywa, ale najchętniej nas tykają ci, którzy merytorycznie niewiele do powiedzenia mają.

>wydaje się być wyższą od tej, w której tytułowani "panami" nie mają oporów, by tak pisać o innych.
Wielce Szanowna Pani Odnowicielko, według mnie ludzie nie są równi w niczym. Pan Bóg bardzo niesprawiedliwie dzielił. Nie mamy ani takiego samego zdrowia, ani bogactwa, ani zdolności intelektualnych. Nie wszyscy i nie zaraz na tytuł "burka" zasługują. Ja za burka uważam zadufaną osobę, która jest głęboko wierzącą, że zawsze ma rację, a mającą kłopoty ze zrozumieniem prostego tekstu. Zdecydowanie nie uważam aby na ten tytuł zasługiwali wszyscy. Nawet w lutym 2013 roku napisałem: Moim zdaniem, trudno jest utrzymać na jednym forum na równych prawach p.p. Meretseger, Liliac, Andrzeja.51, Fizyka, Jacka Tabisza, Big_zyda, Diogenes i pana Elaspa, tu potrzebne jednak są jasne preferencje.

Do większości z obecnych oraz do niektórych z dawniejszych m.in. tych którzy pozbyli się z naszego forum niejakiej Oliwi Sandry Nowak oraz innych agresywnych i niewiele mądrego mających do powiedzenia trolli, mam ogromny szacunek
i gdyby to było zamknięte forum w formie per ty bym pozostawał. Ja tylko nie chcę być na ty z każdym burkiem, który nie chce bądź nie potrafi oddać mi takiego samego szacunku jakim ja go obdarzam, choć burkowi, który na dobre obyczaje natknął się dopiero w internecie to zrozumieć trudno.

@@@
.
13-06-2015 08:42 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>burkowi, który na dobre obyczaje natknął się dopiero w internecie to zrozumieć trudno.
Spróbuję burkowi pomóc.

> Nie chcąc być na ty z każdym burkiem muszę pozostawać na pan ze wszystkimi [...] tu nie ma przymusu ani co formy grzecznościowej, ani co do odpowiadania.
Skoro przymusu, jak zauważyłeś, nie ma, radą na to jest odpowiadać tylko nieburkom.

>najchętniej nas tykają ci, którzy merytorycznie niewiele do powiedzenia mają
Nie wiem kto chętnie tyka, ale jeśli idzie o predyspozycje do merytorycznego wypowiadania się, to zauważ, że postulatywność tematów wyklucza istnienie użytkowników niezdolnych do merytorycznego wypowiadania się.

> Ja za burka uważam zadufaną osobę, która jest głęboko wierzącą, że zawsze ma rację, a mającą kłopoty ze zrozumieniem prostego tekstu.
Możesz sobie za burka kogo chcesz uważać, zwłaszcza, że w swym zadufaniu głęboko wierzysz, że dowodów na istnienie wzmiankowanych "kłopotów ze rozumieniem" linkować nie musisz.

>Moim zdaniem, trudno jest utrzymać na jednym forum na równych prawach p.p. Meretseger, Liliac, Andrzeja.51, Fizyka, Jacka Tabisza, Big_zyda, Diogenes i pana Elaspa
Zdanie o uczestnikach sobie mieć i wypowiadać można, najlepiej u cioci na imieninach. A tutaj byłoby sensowne przedstawić zasadę pozwalającą uczestników forum na burki i nieburki dzielić.

>Oliwi Sandry Nowak
Oliwa nieżywa,
ale Sprawiedliwa:
kto Oliwi mózg dla Sportu,
ten nie sadzi potem Ortów.

(niechaj to rymotwórstwo będzie mi wybaczone )

> nie chcę być na ty z każdym burkiem, który nie chce bądź nie potrafi oddać mi takiego samego szacunku jakim ja go obdarzam
Ja zaś preferuję formę per "ty" nawet z burkami oczekującymi, że będzie się ich tytułowało "panami". Zwłaszcza, że zwracanie się per "ty" nie stanowi obrazy w świetle prawa, przeciwnie niż nazywanie kogoś burkiem.

Koronnym argumentem zwolenników zwracania się per "pan" jest domowe wychowanie, które wywołało w nich wiarę, iż ten szlachecki tytuł nadaje godność, a jego brak ją odbiera.

Za "tykaniem" przemawiają nade wszystko względy praktyczne: używanie drugiej osoby gramatycznej i pomijanie tytułu dzięki jednoznaczności przekazu ułatwia porozumienie.

Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
13-06-2015 11:03 
 Ocena-1 na 1
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
.
Poezja pani 'nowa zza grobu'
Oliwa nieżywa,
ale Sprawiedliwa:
kto Oliwi mózg dla Sportu,
ten nie sadzi potem Ortów.


____________

www.racjon(*)m.php/z,0/d,6/s,667890#w668345
>Spróbuję burkowi pomóc.
I bardzo dobrze, gdyż to Wielce Szanownej Pani towarzystwo, a ja dalej wolę pozostawać Panią we własnym niebycie,
czyli - tak jak dotychczas - Pani nie odpowiadać wcale lub bardzo lakonicznie wykazywać głupotę w treści przedstawianych tu wywodów, gdyż poza wydumanymi pierdołami i agresywnym zaczepianiem innych jeszcze nic mądrego Pani tu nie napisała. Omijanie trolli jest bardzo racjonalne, choć nie zawsze się udaje.

@@@
.
13-06-2015 11:38 
 Ocena 4 na 4
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

> wolę pozostawać Panią we własnym niebycie, czyli - tak jak dotychczas - Pani nie odpowiadać wcale lub bardzo lakonicznie wykazywać głupotę w treści przedstawianych tu wywodów
Wykazuj zatem, zamiast wbrew własnym zapowiedziom unicestwiać ten mój domniemany niebyt swoimi jałowymi postami.

Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>A ja mojego wątku: www.racjon(*)m.php/z,0/d,6/s,666989#w667973
Nie żebym była jakąś fanką autora, ale jednak jest to wątek niejakiego olsona.

(Czego zapewne z wielkiego onieśmielenia nikt nie zareklamował, bo że każdy czytający link kliknął i z uwagą się z treścią wątku zapoznał, to nie mam najmniejszych wątpliwości.)

Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
08-06-2015 10:30 
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
.
A ja mojego wątku: www.racjon(*)m.php/z,0/d,6/s,666989#w667973
>Nie żebym była jakąś fanką autora, ale jednak jest to wątek niejakiego olsona.
Dziękuję za uwagę i przepraszam Panią i wszystkich czytelników.
Nie wiem skąd pomyłka, ale chodziło o ten link:

www.racjonalista.pl/forum.php/s,590321

@@@
.
09-06-2015 19:20 
 Ocena 2 na 2
spellbinder (8577 punktów)
>Nie wiem skąd pomyłka

Proszę się nie martwić. Wklejając tyle linków nawet najtęższe mózgi mogą się pomylić.
Brzostowski (7067 punktów)
>I tu moje pytanie, jak myślicie, czy dwudziestokilkulatek może zaproponować przejście na "Ty" właśnie starszej od siebie kilkanaście lat kobiecie? Jak to może zostać odebrane. Chodzi mi głównie o to, czy może to zostać odebrane jako swoisty komplement - że się ją odmładza?

Myślę, iż pomyśli, że chcesz się z nią umówić i to się jej spodoba.

P.S. Ty chłopie to masz problemy.

Ignoruję Bogusławskiego i rafała73
diogenes (42753 punktów)
>jak myślicie, czy dwudziestokilkulatek może zaproponować przejście na "Ty" właśnie starszej od siebie kilkanaście lat kobiecie?

Trudno o ogólnie ważne normy poprawnego zachowania się. To sytuacja wymusza takie a nie inne językowe gry. Wyobraź sobie etykietę w burdelu ...Ani pani, ani ty, tylko z grubej rury kotku...
A na marginesie ... rozbudowaną etykietę, w tym językową, Veblen uważał za jedną z cech klasy próżniaczej.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
08-06-2015 21:34 
 Ocena 2 na 2
-jad- (18783 punktów)
>A na marginesie ... rozbudowaną etykietę, w tym językową, Veblen uważał za jedną z cech klasy próżniaczej.

Nie znam tego pana a już go polubiłem.


Jaskinia Trolli team
09-06-2015 10:59 
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
.
A na marginesie ... rozbudowaną etykietę, w tym językową, Veblen uważał za jedną z cech klasy próżniaczej.
>Nie znam tego pana a już go polubiłem.
www.racjon(*)/q,Stary.prozniak.z.baedekerem

@@@
.
spellbinder (8577 punktów)
>I tu moje pytanie, jak myślicie, czy dwudziestokilkulatek może zaproponować przejście na "Ty"
>właśnie starszej od siebie kilkanaście lat kobiecie? Jak to może zostać odebrane. Chodzi mi głównie
>o to, czy może to zostać odebrane jako swoisty komplement - że się ją odmładza?

To jest problem niespójnej etykiety, a w zasadzie spójnej, ale ważnej tylko w określonych grupach, których jednakowoż nie można rozpoznać na pierwszy rzut oka.

Ten sam zwrot może dla dwóch różnych osób oznaczać dwie kompletnie inne rzeczy. Mogą też wyznawać inne zasady.

Taki przykład z życia - starsza kobita w komunikacji miejskiej zwraca się do młodego chłopaka "na ty" prosząc, aby się przesunął. A on jej odpowiada "sama się przesuń". Widać uważa, że forma "ty" jest przejawem spoufalania się i nikt nie może bez "brudzia" tak się zacząć do kogoś zwracać, bo to przejaw braku szacunku. Dla tej kobiety mówienie na "ty" jest formą niewywyższania się. I się nie dogadali.

To jest to samo, co w przypadku niespójnych zasad witania się z kobietą. Jednej ręki nie podasz, tylko przywitasz się werbalnie, to jesteś cham i prostak. Innej podasz rękę, to też jesteś cham i prostak, bo powinieneś zaczekać, aż ona poda.
08-06-2015 23:53 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>Jednej ręki nie podasz, tylko przywitasz się werbalnie, to jesteś cham i prostak. Innej podasz rękę, to też jesteś cham i prostak, bo powinieneś zaczekać, aż ona poda.

O ileż przyjemniej robią to bonobo...

Cytat:
Marcin Rotkiewicz: Tytuł pani najnowszej książki - "Bonobo Handshake" (Uścisk dłoni bonobo) - brzmi intrygująco.

Vanessa Woods: Może więc zacznę od wyjaśnienia, jak bonobo ściskają dłonie na powitanie. Otóż wcale tego nie robią, tylko dotykają sobie wzajemnie penisy lub pocierają się łechtaczkami.


www.polity(*)-malpach-ktore-maja-klase.read


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
09-06-2015 10:11 
 Ocena 2 na 2
Marcin Trollosiewicz (1120 punktów)
>O ileż przyjemniej robią to bonobo...

Przyjemniej? Ja tam bym się nie chciał dotykać moim penisem Twojego penisa na przywitanie. Oblech.

Jaskinia Trolli team
09-06-2015 21:59 
 Ocena 3 na 3
diogenes (42753 punktów)
>Przyjemniej? Ja ...

Ależ wiem, że nie jesteś bonobo... Chodziło wyłącznie o te zwierzaki.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
09-06-2015 22:12 
 Ocena 2 na 2
Marcin Trollosiewicz (1120 punktów)
>Ależ wiem, że nie jesteś bonobo... Chodziło wyłącznie o te zwierzaki.

To całe szczęście.

Jaskinia Trolli team
10-06-2015 10:42 
 Ocena 3 na 3
spellbinder (8577 punktów)
>To całe szczęście.

E tam, chciałbyś się pewnie z takim bonobo przywitać po bonobowemu.
10-06-2015 10:48 
 Ocena 2 na 2
Marcin Trollosiewicz (1120 punktów)
>E tam, chciałbyś się pewnie z takim bonobo przywitać po bonobowemu.

Szanowny Panie spellbinder, ja z Panem bruderszaftu nie piłem by Pan mnie tykał tu na tym forum.

Jaskinia Trolli team
Grzegorz (5685 punktów)
>Problem pojawia się w sytuacji kiedy mamy do czynienia z luźną relacją między osobami, które dzieli kilkanaście lat różnicy wieku. (między 15 a 20) Zwłaszcza, kiedy starszą jest kobieta.

Nie uściśliłeś - chodzi Ci o sytuację w "realu" czy internet?

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365