Racjonalista - Strona głównaDo treści
Pytania do niewierzących

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
02-11-2014 10:44Jacek Przypadek (1069 punktów)Pytania do niewierzących
0 na 2
Proponuję, aby teiści z tego forum ujawnili się i zadawali pytania ateistom. Odpowiem na wszystkie mądre pytania i namawiam forumowych ateuszy do tego samego. Pytajcie o to, co chcielibyście wiedzieć na temat niewiary, prowokujcie, inteligentnie zagajajcie.

Żeby Was ośmielić, zadam pierwsze pytanie.

1. Ateiści, co przekonałoby Was do katolicyzmu?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 Dalej..
niestadny (2492 punktów)Odp: Pytania do niewierzących

>>Całkiem sporo jednak tych nietypowych, zafiksowanych w swojej wierze - nawet wśród racjonalistów. Hahaha
>Tak, ma Pan rację, gdyż podstawową ze wszystkich wiar jest właśnie wiara we własną rację.
Panie Andrzeju, miałem na myśli ateistów a rebours, tj. tych zafiksowanych w wierze w nieistnienie, piszącymi zdania pozbawione sensu typu: "Bóg nie istnieje". Ci nie mają żadnych wątpliwości, oni są głęboko przekonanymi - ba - wiedzącymi! A wiedza bez dowodów, jak napisał astrotaurus, to po prostu wiara.
A z wiarą, jak Pan napisał, mowy o żadnej dyskusji być nie może.

stado czyni myślących bezmyślnymi
/Zbyszek Bryłowski/

#467
16-11-2014 20:05
 Ocena 2 na 4
Elasp (6859 punktów)Odp: Pytania do niewierzących
W odpowiedzi Jacek Głodzik

>> Pan Elasp w tamtych warunkach podjął by kolaborację z nazistami
>>..gdyż, jak sam mówi "dla mnie też jest najzupełniej oczywiste, że sprzeciw nie miałby sensu".I tak tu nasz kolega po raz kolejny się 'otworzył'.

>Żenujące, a przede wszystkim smutne. Smutna jest również jego samotność wśród własnych naprędce skleconych teorii, mających chyba tylko jedno zadanie: bronić przed światem.

Pisałem, co należy wybrać patrząc na sprawę z racjonalistycznego punktu widzenia. Kolaboracja jest racjonalnym rozwiązaniem, ale na tym polega właśnie słabość racjonalizmu, jedna z niezliczonej liczby jego słabości, słabizn i słabostek. Jak zwykle czyta Pan stronniczo, próbując na siłę przypisać mi złe intencje. Psychoanaliza, która z tego wychodzi, jest niestety zupełnie bezwartościowa, rzekłbym nawet - śmieszna przez tak groteskową odległość od prawdy. Jest niczym potrawa niedoświadczonej gospodyni, która na swoje nieszczęście wsypała saletrę zamiast soli kuchennej i tak przyrządzoną potrawę każe chwalić osłupiałemu stołownikowi.

Aż strach pomyśleć, jak wyglądałby świat w którym dominuje zimny, wykalkulowany i beznamiętny racjonalizm. Z racjonalnego punktu widzenia nie ma najmniejszych powodów do utrzymywania przy życiu ludzi starych i nieuleczalnie chorych. Nawet intelektualista-racjonalista Dokowski w ostateczności uciekał w irracjonalizm twierdząc, że jest dla racjonalisty "oczywiste", że każdy człowiek posiada niezbywalną godność (co by zapewne przeszkadzało likwidować ludzi nieuleczalnie chorych i starych). Jest to oczywiście bajka, która chce przykryć delikatnym woalem dziurę, w którą musi wpaść każdy racjonalista (im bardziej jest ostrożny i konsekwentny, tym szybciej musi w nią wpaść). Fideista wymyśla baśń w której jest Bóg w niebie, racjonalista - bajkę, w której jest godność na ziemi. Niemniej, "prawa człowieka" są tak samo wymysłem, jak Bóg. (A może małpy uznają "prawa małpy", tylko nie potrafimy się z nimi skomunikować, a one z nami? Niby dlaczego prawa ludzi stawiać wyżej nad prawa małp? Toż to szowinizm, tyle że gatunkowy).

Przy tej okazji warto natomiast polecić muzykę - chyba najbardziej muzycznie przejmujący obraz wojny - mam na myśli wstrząsającą (a zarazem nowoczesną muzycznie) "Uwerturę tragiczną" Andrzeja Panufnika, napisaną w okupowanej Warszawie w roku 1941, a zrekonstruowaną przez kompozytora w r. 1945 (wszystkie jego kompozycje uległy bowiem zniszczeniu podczas Powstania Warszawskiego). Warto pamiętać, że Panufnik napisał muzykę do słynnej pieśni powstańczej, tzn. do "Warszawski dzieci". To tylko dwa z wielu powodów, dla których warto, moim zdaniem, zapoznać się z twórczością wielkiego polskiego kompozytora, zdecydowanego antyfaszysty i (od pewnego momentu) radykalnego antykomunisty. Całkiem niedawno, bo 24 września, minęła zresztą setna rocznica urodzin kompozytora (zmarłego w r. 1991).

youtu.be/4-HwHGy9wWo

Anna Salman (16360 punktów)Odp: Pytania do niewierzących
W odpowiedzi Hodża
>... Na własną obronę powiem że jest wiele podobieństw a i ten temperament, o którym piszesz, też w dużej mierze jest kształtowany katolicką obrzędowością. ...
Nie do końca, w Ameryce Łacińskiej mamy mieszankę temperamentu południowoeuropejskiego, temperamentów i kultur przedchrześcijańskich amerykańskich (raczej okrutnych) oraz afrykańskich. To wszystko okraszone powojenną imigracją m.in. z Niemiec i Ukrainy, ludzi o ciekawej przeszłości i specyficznej mentalności (no, z Polski też, np. p. Kobylański) i mamy mieszankę wybuchową.
>... Przepraszam czytających to katolików, jeśli nie czują się odpowiedzialni za swoich śniadych braci w wierze, sądziłem, że takie poczucie, jako przynależący do jednej wspólnoty, powinni mieć.
Aż tak się radykalizujesz? To moja działka.
>?
Czytaj niszowe portale, szukaj w komentarzach do artykułów ... (przepraszam, że brzmi jak tajemny kod z amerykańskiego gniota - "czytaj w starych księgach, szukaj w przeszłości ...")

#469
16-11-2014 20:51
 Ocena 1 na 1
niestadny (2492 punktów)Odp: Pytania do niewierzących
W odpowiedzi Elasp

>Racjonalista powinien chyba powiedzieć, że trzeba wybierać tę strategię, która zapewni przetrwanie, a sentymenty zostawić głupim fideistom.
Hehe, cosik mi się przypomniało!
Onegdaj były moderator napisał:
Racjonaliści nie są dogmatyczni, a praktyczni. Wybieramy sobie te zasady, które najlepiej nam służą. Jeśli przestają - wybieramy inne.
W powyższym racjonaliści jawią się jako oportuniści/ludzie pozbawieni zasad, dążący do celu choćby "po trupach", dla których nie ma znaczenia metoda lecz cel.
Wygląda na to, że kwestia jest dyskusyjna. I dobrze.

stado czyni myślących bezmyślnymi
/Zbyszek Bryłowski/

niestadny (2492 punktów)Odp: Pytania do niewierzących
W odpowiedzi Elasp

>Pisałem, co należy wybrać patrząc na sprawę z racjonalistycznego punktu widzenia. Kolaboracja jest racjonalnym rozwiązaniem, ale na tym polega właśnie słabość racjonalizmu, jedna z niezliczonej liczby jego słabości, słabizn i słabostek.
Wygląda na to, że tzw. racjonaliści są racjonalistami tylko z nazwy , gdyż...


stado czyni myślących bezmyślnymi
/Zbyszek Bryłowski/

#471
16-11-2014 21:59
 Ocena 2 na 2
lumbago (2520 punktów)
(zablokowany)
Odp: Pytania do niewierzących
W odpowiedzi janek77
>Czyli chcesz powiedzieć, że ludzie to byty na niższym poziomie ewolucji niż ptaki?

Nie chcę i nie mówię. Najprawdopodobniej czegoś nie zrozumiałeś.

#472
16-11-2014 22:24
 Ocena 1 na 1
Hodża (11172 punktów)Odp: Pytania do niewierzących
W odpowiedzi Anna Salman
>Nie do końca, w Ameryce Łacińskiej mamy mieszankę temperamentu południowoeuropejskiego, temperamentów i kultur przedchrześcijańskich amerykańskich (raczej okrutnych) oraz afrykańskich. To wszystko okraszone powojenną imigracją m.in. z Niemiec i Ukrainy, ludzi o ciekawej przeszłości i specyficznej mentalności (no, z Polski też, np. p. Kobylański) i mamy mieszankę wybuchową.

Nie tylko Kobylański, ale i Stan Tymiński. Mnie fascynowała zawsze kultura latynoamerykańska a pierwszą rysą na tej miłości była jakaś książka sensacyjna, nie pomnę tytułu, chyba "Ciudad Trujillo", w której dość obrazowo przedstawiono metody walki z przeciwnikami politycznymi.

Po zapoznaniu się z kilkoma podobnymi tekstami oraz kilkoma opisami rewolucji kubańskiej (fakt, że pisanymi z "wiadomych" pozycji) zmieniłem swoje zapatrywania na kilka spraw (kiedyś, dawno temu moje poglądy dryfowały w stronę radykalnego antykomunizmu) no i doszło do tego, że - nie będąc marksistą - żywię szczery podziw dla El Comandante.

>Aż tak się radykalizujesz? To moja działka.

Czasem tzw. cholera mię bierze i muszę wypuścić trochę pary.

>>?
>Czytaj niszowe portale, szukaj w komentarzach do artykułów ... (przepraszam, że brzmi jak tajemny kod z amerykańskiego gniota - "czytaj w starych księgach, szukaj w przeszłości ...")

Aaaa. Trzeba tak było od razu. NWO. Tia.
Pozdrawiam ciepło, bo za oknami już jesień (liście powoli żółkną).



Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.

#473
16-11-2014 22:48
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Pytania do niewierzących
W odpowiedzi Elasp
Panie Elaspie, przede wszystkim życie to nie baśń, ani nie bajka. To poważna sprawa. Funkcjonowanie w życiu codziennym jest dla ludzi dorosłych, nie dla dzieci, które wolą bajkowe historie od rzeczywistości, ponieważ ta je przerasta.

Dziękuję za polecenie tego, co dla Pana miłe i co czasem pozwala uciec od świata.
Owszem zgadzam się - Racjonalizm jest dobry w wielu sytuacjach, ale nie jest panaceum. Każdy z nas tu obecnych zresztą ma świadomość potrzeby posiadania serca i wewnętrznej orientacji w sprawach uczuć i emocji. Jeśli zaznał Pan kiedyś od kogoś odrobinę wrażliwości, miłości, współczucia, życzliwości, ktoś wyciągnął ku Panu rękę - może Pan to dawać dalej i żadna zimna kalkulacja nie będzie wtedy potrzebna, a nadto kalkulacja prawna.

Jeśli nie zaznał - zawsze można to kiedyś nadrobić. Ale niestety, nie samemu, nie samym czytaniem i nie intelektem.

Resztę zarzutów nie biorę do siebie, nie czuję się bowiem ich adresatem - niestety jak zwykle wymyśla Pan sobie nieistniejącego wroga.
A propos - wcześniejszy cytat z Pana "dla mnie też jest najzupełniej oczywiste, że sprzeciw nie miałby sensu" skojarzył mi się z tragiczną postacią Chaima Mordechaja Rumkowskiego - przewodniczącego Rady Żydowskiej (niem. Judenrat) miasta Łódź w czasie II wojny. Polecam poczytać o jego tragicznej historii oraz drodze którą wybrał dla łódzkich Żydów wraz z jej wielorakimi konsekwencjami.

Wybory w czasie II wojny były cholernie trudne. Anielewicz wybrał tak, Rumkowski inaczej.
Obyśmy nigdy nie musieli się znaleźć w ich sytuacji.

Serdecznie pozdrawiam i życzę spokojnego snu!

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

#474
16-11-2014 22:50
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Pytania do niewierzących
W odpowiedzi Iwan Denisowicz
Zgadzam się w pełni Iwanie. Szkoda, że mogę dać tylko jeden plus.
Moją odpowiedź na sprawę którą poruszasz zawarłem częściowo w odpowiedzi kol. Elaspowi:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,640660#w642818

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

#475
16-11-2014 23:37
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)Odp: Pytania do niewierzących
W odpowiedzi niestadny
.
Racjonalista powinien chyba powiedzieć, że trzeba wybierać tę strategię, która zapewni przetrwanie,
a sentymenty zostawić głupim fideistom.

>Hehe, cosik mi się przypomniało!
>Onegdaj były moderator napisał:
>Racjonaliści nie są dogmatyczni, a praktyczni. Wybieramy sobie te zasady, które najlepiej nam służą. Jeśli przestają - wybieramy inne.
>W powyższym racjonaliści jawią się jako oportuniści/ludzie pozbawieni zasad, dążący do celu choćby "po trupach", dla których nie ma znaczenia metoda lecz cel.
Tak, w powyższym tak się jawi, ale czy pan Wojtek to dla Pana jakiś autorytet?
W racjonalizmie nie ma ani autorytetów, ani dogmatów mówiących z góry o tym, co należy uznawać za racjonalne. O tym, co racjonalne, decyduje własna ocena racjonalisty na podstawie zebranego i całego "materiału dowodowego", czyli posiadanej wiedzy, a także merytoryczna ocena innych ludzi - racjonalną jest najbardziej "prawdopodobna" (w sensie jak najmniejszego rozmijania się z prawdą i stanem rzeczywistym) hipoteza lub teoria, a najbardziej zbliżony do prawdy jest pogląd najlepiej logicznie uzasadniony oraz sprawdzony empirycznie lub przy pomocy naukowej metodologii. Jeśli dany pogląd można uzasadnić i uzasadnienie to broni się w polemikach oraz przed krytyką i nie ma w nim błędów merytorycznych (a więc broni się tak, jak muszą się obronić teorie naukowe, choć ścisłość nie musi być aż tak duża) to jest on racjonalny. Chociaż każdy pogląd racjonalisty może ulec zmianie, to czym lepiej sprawdzona jest dana hipoteza, tym mniejsze są szanse na jej podważenie, a więc jest ona bardziej trwała. Dlatego racjonaliści najbardziej sobie cenią dobrze sprawdzone informacje i teorie naukowe (na przykład potwierdzone przez wielu niezależnych badaczy), a odrzucają te niesprawdzone lub negatywnie zweryfikowane. Odrzucenie polega tu - w przypadku niesprawdzonych lub słabo sprawdzonych hipotez - nie na negacji, lecz na braku zaufania do takiego poglądu, nie przyjmowaniu go.

>Wygląda na to, że kwestia jest dyskusyjna. I dobrze.
Dyskusyjna? A kogo z kim? Pana z panem Elaspem? No, możliwe - z nim na każdy temat można sobie popieprzyć. Tyle, iż on nie ma żadnego pojęcia o racjonalizmie lub jakieś własne chore wyobrażenie tego co on nazywa "racjonalizmem laickim.

@@@
.

#476
16-11-2014 23:48
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)Odp: Pytania do niewierzących
W odpowiedzi niestadny
.
Pisałem, co należy wybrać patrząc na sprawę z racjonalistycznego punktu widzenia. Kolaboracja jest racjonalnym rozwiązaniem, ale na tym polega właśnie słabość racjonalizmu, jedna z niezliczonej liczby jego słabości, słabizn i słabostek.
>Wygląda na to, że tzw. racjonaliści są racjonalistami tylko z nazwy , gdyż...
Tzw. racjonaliści nie są żadnymi racjonalistami, nawet chyba i z nazwy, ot tak nazywają się tak sami lub tak nazywają ich inni i dlatego to są tylko "tak zwani racjonaliści". Natomiast małą garstkę stanowią ludzie, którzy rozumieją czym jest racjonalizm i się nim posługują. Nawet na naszym racjonalistycznym forum są słabe reakcje na zniesławianie racjonalizmu światopoglądowego i złośliwej jego dyskredytacji.

@@@
.

#477
16-11-2014 23:55
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)Odp: Pytania do niewierzących
W odpowiedzi niestadny
.
Całkiem sporo jednak tych nietypowych, zafiksowanych w swojej wierze - nawet wśród racjonalistów. Hahaha
Tak, ma Pan rację, gdyż podstawową ze wszystkich wiar jest właśnie wiara we własną rację.
>Panie Andrzeju, miałem na myśli ateistów a rebours, tj. tych zafiksowanych w wierze w nieistnienie, piszącymi zdania pozbawione sensu typu: "Bóg nie istnieje". Ci nie mają żadnych wątpliwości, oni są głęboko przekonanymi - ba - wiedzącymi! A wiedza bez dowodów, jak napisał astrotaurus, to po prostu wiara.
Jestem przekonanym, że dobrze (zgodnie z Pańską intencją) Pana tu zrozumiałem w właśnie dlatego tak, a nie inaczej, Pańską wypowiedź skomentowałem.

>A z wiarą, jak Pan napisał, mowy o żadnej dyskusji być nie może.
Tak i często dodawałem, iż wierzyć można prawie we wszystko. W racjonalizm także.

@@@
.

#478
17-11-2014 02:29
 Ocena 4 na 4
-jad- (18783 punktów)Odp: Pytania do niewierzących
>a pozwolono do narzucenia, przez zbyt wielu teraz tu trollujących, merytorycznego i kulturalnego poziomu z Jaskini Trolli, czy Onetu.

Z pewną przykrością stwierdzam, że to moje ulubione niegdyś forum nigdy nie osiągnie poziomu Jaskini Trolli.
Nie chodzi o to że użytkownicy Racjonalisty są głupsi czy jakoś w ogóle gorsi, bo na pewno nie są.
Rzecz w tym, że w Jaskini o ważnych sprawach mówi się otwarcie. Nie trzeba też a nawet nie należy pajacować, zgrywać się na wielkiego inteligentna, żeby zdobyć szacunek. Ale jeśli rzeczywiście masz coś ciekawego do powiedzenia, to inni z pewnością to docenią.
Chyba dlatego mało kto się tam odnajduje...

#479
17-11-2014 11:07
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)Odp: Pytania do niewierzących
W odpowiedzi -jad-
Cytat:
Zdecydowanie ma Pan tu rację. Ogromnie żal mi poziomu merytorycznego i kulturalnego z czasów, gdy moderatorkami były panie Liliac i Meretseger. Ogromnie żałuję ich odejścia, jak i odejścia forumowiczów, którzy od lutego tego roku odeszli sami lub zostali zmuszeni do odejścia.

Tamto forum było kawałkiem bardzo dobrej publicystyki promującej racjonalne postawy, a w publicystyce jest tak, jak
i w nauce, że ogromnie intelektualny dorobek się liczy. Teraz odrzucono dorobek wielu uczestników i współtwórców naszego forum o ogromnej wiedzy i inteligencji, a pozwolono do narzucenia, przez zbyt wielu teraz tu trollujących, merytorycznego i kulturalnego poziomu z Jaskini Trolli, czy Onetu. Choć ciągle jeszcze tu większość stanowi samodzielnie myśląca racjonalna inteligencja, to forum nie może ciągle się podźwignąć po nikomu niepotrzebnej lutowej rewolucji.

>>>>a pozwolono do narzucenia, przez zbyt wielu teraz tu trollujących, merytorycznego i kulturalnego poziomu z Jaskini Trolli, czy Onetu.
>Z pewną przykrością stwierdzam, że to moje ulubione niegdyś forum nigdy nie osiągnie poziomu Jaskini Trolli.
Nie wierzę w żadnych bogów, ale jakoś wiara w ludzi mi pozostała. Wierzę, choć coraz trudniej mi to przychodzi,
że redaktor naczelny wie co robi.

>Nie chodzi o to że użytkownicy Racjonalisty są głupsi czy jakoś w ogóle gorsi, bo na pewno nie są.
Każdy z nas jest inny, ale takiego wysypu trolli oraz ludzi nieodpowiedzialnych za słowo, jak jest teraz, to ja nie pamiętam.

>Rzecz w tym, że w Jaskini o ważnych sprawach mówi się otwarcie.
Przez osiem lat pisałem tu zupełnie otwarcie, sądzę że o ważnych sprawach. Od lutego jest tylko jeden temat tabu - krytyka obecnego forum, którego lepiej nie ruszać, gdyż jako minimum można znaleźć się na Oślej ławce. O wszystkich innych dalej otwarcie tu piszę.

>Nie trzeba też a nawet nie należy pajacować, zgrywać się na wielkiego inteligentna, żeby zdobyć szacunek.
Pajacowanie to dobre na krótką metę. Nasz poziom intelektualny i kulturalny bardzo szybko się ujawnia. Tyle, iż niektórzy ogromnie cenią sobie pajaców, gdyż z trochę wyższym poziomem intelektualnym mają trudności.

>Ale jeśli rzeczywiście masz coś ciekawego do powiedzenia, to inni z pewnością to docenią.
Tu tak było i jeszcze w sporym stopniu występuje, choć duża część tamtej elity została jakoś tam zmuszona do odejścia.

>Chyba dlatego mało kto się tam odnajduje...
Ja czasem Jaskinię Trolli czytuję i rzeczywiście w jej poetyce się nie odnajduję. Ale cieszę się, że ona istnieje.
Mam tylko do Pana jako racjonalisty ceniącego sobie wolność wypowiedzi oraz różnicę zdań drobne pytanie:
- Dlaczego trzeba koniecznie robić z forum Racjonalisty Jaskinię Trolli, Onet, Ateistę.pl, czy jeszcze cosik innego.
Czy wszyscy muszą kochać Kasię.

Zawsze byłem człowiekiem osobnym mającym własne poglądy na każdą sprawę. Podporządkowywanie się większościom, konformizm, oportunizm, a nawet hierarchiczne porządki jakoś zawsze były mi zawsze obce. Dlatego tamte forum spełniało moje wymagania w 90%, ale to jeszcze daje mi ponad 50% satysfakcji i dlatego jeszcze tu jestem.

Pozdrawiam.

@@@
.

Episode_2 (3284 punktów)Odp: Pytania do niewierzących
W odpowiedzi niestadny
>Racjonaliści nie są dogmatyczni, a praktyczni. Wybieramy sobie te zasady, które najlepiej nam służą. Jeśli przestają - wybieramy inne.
Lepiej byłoby wybrać zasady, które nikomu nie służą?
Albo takie, które nie służą ludziom tylko... mniejsza o to.

Nie podoba Ci się dogmatyzm, nie podoba Ci się elastyczność, to co Ci się podoba?
Czekam na konstruktywny opis idealnego według Ciebie podejścia.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365