 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 02-11-2014 10:44 | Jacek Przypadek (1069 punktów) | Pytania do niewierzących 0 na 2 | Proponuję, aby teiści z tego forum ujawnili się i zadawali pytania ateistom. Odpowiem na wszystkie mądre pytania i namawiam forumowych ateuszy do tego samego. Pytajcie o to, co chcielibyście wiedzieć na temat niewiary, prowokujcie, inteligentnie zagajajcie.
Żeby Was ośmielić, zadam pierwsze pytanie.
1. Ateiści, co przekonałoby Was do katolicyzmu? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 Dalej..#1 10 na 10 | astrotaurus (12445 punktów) | Odp: Pytania do niewierzących |
>1. Ateiści, co przekonałoby Was do katolicyzmu?
Ha! Z ateistą i racjonalistą sprawa jest prosta jak konstrukcja cepa: jeden argument. Taki z gatunku wystarczających. Taki co by wykazał, że tony bełkotu tworzonego przez katolików przez wieki zawierają choć jeden łącznik z rzeczywistością
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
#2 -1 na 1 | Jacek Przypadek (1069 punktów) | Odp: Pytania do niewierzących | > >1. Ateiści, co przekonałoby Was do katolicyzmu?> Ha! Z ateistą i racjonalistą sprawa jest prosta jak konstrukcja cepa: jeden argument. Taki z gatunku wystarczających.> Taki co by wykazał, że tony bełkotu tworzonego przez katolików przez wieki zawierają choć jeden łącznik z rzeczywistością> Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.> Musiałby to być więc dowód niezbity, bo wtedy wystarczyłby jeden. Jeśli podaje się masę dowodów - to pewnie dlatego, że nie są niezbite. Ale jak wyobrażasz sobie taki dowód? Jeśli by ktoś wykazał, że opłatek naprawdę zamienił się w kawałek serca ludzkiego - to by wystarczyło? Nie dałoby się tego wyjaśnić inaczej niż prawdziwością katolicyzmu? |
#3 19 na 19 | KORUND (4922 punktów) | Odp: Pytania do niewierzących | >Proponuję, aby teiści z tego forum ujawnili się i zadawali pytania ateistom. Odpowiem na wszystkie >mądre pytania i namawiam forumowych ateuszy do tego samego. Pytajcie o to, co chcielibyście wiedzieć >na temat niewiary, prowokujcie, inteligentnie zagajajcie. >Żeby Was ośmielić, zadam pierwsze pytanie.
-Ośmielanie nie jest potrzebne.
>1. Ateiści, co przekonałoby Was do katolicyzmu? -Nic. To 100% bzdura. I może po kolei. Najpierw trzeba by mnie przekonać, że istnieje coś takiego jak Bóg, a tylko On sam mógłby to uczynić. Do chrześcijanstwa musiałby mnie przekonać osobiście sam Jezus. A do katolicyzmu? Najlepiej JPII. Jednak jest absolutnie niemożliwe, aby ewentualny bóg, stworzył tak durne religie i wymagał od ludzi tak irracjonalnych zestawów zachowań. Po co wówczas dawałby ludziom mózg? |
#4 1 na 1 Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) | Odp: Pytania do niewierzących |
Ja akurat jestem typowym przedstawicielem ateizmu teistycznego. Wynika stąd, że do ateizmu nie trzeba mnie już przekonywać. Co? Powiedziałem do ateizmu? Pomyłka! Oczywiście, chodziło mi o islamistyczny anarchojudaizm. To chyba już wszystko jasne? Ja w każdym razie nie mam już nic więcej do powiedzenia. Merry Christmas!
"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski |
#5 -1 na 1 | Jacek Przypadek (1069 punktów) | Odp: Pytania do niewierzących | > -Ośmielanie nie jest potrzebne.Skąd wiesz, że wierzącym nie jest potrzebne? > -Nic. To 100% bzdura. I może po kolei. Najpierw trzeba by mnie przekonać, że istnieje coś takiego jak Bóg, a tylko On sam mógłby to uczynić. Do chrześcijanstwa musiałby mnie przekonać osobiście sam Jezus. A do katolicyzmu? Najlepiej JPII. Jednak jest absolutnie niemożliwe, aby ewentualny bóg, stworzył tak durne religie i wymagał od ludzi tak irracjonalnych zestawów zachowań. Po co wówczas dawałby ludziom mózg?Masz nierealne oczekiwania. |
#6 7 na 7 | KORUND (4922 punktów) | Odp: Pytania do niewierzących | > >-Nic. To 100% bzdura. I może po kolei. Najpierw trzeba by mnie przekonać, że istnieje coś takiego jak Bóg, a tylko On sam mógłby to uczynić. Do chrześcijanstwa musiałby mnie przekonać osobiście sam Jezus. A do katolicyzmu? Najlepiej JPII. Jednak jest absolutnie niemożliwe, aby ewentualny bóg, stworzył tak durne religie i wymagał od ludzi tak irracjonalnych zestawów zachowań. Po co wówczas dawałby ludziom mózg?> Masz nierealne oczekiwania.> -Czyli sam potwierdzasz nierealność religii. |
#7 2 na 2 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Odp: Pytania do niewierzących | > Jeśli by ktoś wykazał, że opłatek naprawdę zamienił się w kawałek serca ludzkiego - to by wystarczyło? Nie dałoby się tego wyjaśnić inaczej niż prawdziwością katolicyzmu?Już coś takiego "wykazano" - Cud w Sokółce. Ciekawe że Watykan nie okazał się tak szybki w "wykazaniu" cudu jak dwoje naukowców z Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku i do dziś tego zdarzenia nie skomentował. |
#8 5 na 5 | Domeru (533 punktów) | Odp: Pytania do niewierzących | >1. Ateiści, co przekonałoby Was do katolicyzmu?
Nie wiem jak innych, ale mnie nie trzeba dodatkowo przekonywać. Dowodów jest wokół na tyle dużo, że jak dotąd nie przyszło mi do głowy aby wątpić w istnienie katolicyzmu. |
#9 3 na 3 | farmer (22440 punktów) | Odp: Pytania do niewierzących |
>1. Ateiści, co przekonałoby Was do katolicyzmu?
A coś się zmieniło przez ostatnie kilka lat? Ja się nie obrażałem na kościół jak chce lub myśli większość wierzących.
Tam się nic kupy nie trzyma i sami wierzący jadą wedle swojego widzimisię w wielu sprawach. A że strachem przed śmiercią i presją otoczenia potrafią sobie wytłumaczyć boga.
No cóż.
|
#10 1 na 1 | Sygnał (4252 punktów) | Odp: Pytania do niewierzących | >1. Ateiści, co przekonałoby Was do katolicyzmu?
Obiektywny, pomiarowy dowód istnienia bóstwa opisywanego w tej religii. A jako, że jest ono fizycznie niemożliwe, to wychodzi na to, że nic. |
#11 5 na 5 | keram aktsu (1211 punktów) | Odp: Pytania do niewierzących | >Proponuję, aby teiści z tego forum ujawnili się i zadawali pytania ateistom. Odpowiem na wszystkie >mądre pytania i namawiam forumowych ateuszy do tego samego. Pytajcie o to, co chcielibyście wiedzieć >na temat niewiary, prowokujcie, inteligentnie zagajajcie. >Żeby Was ośmielić, zadam pierwsze pytanie. >1. Ateiści, co przekonałoby Was do katolicyzmu?
Bóg w/g teistów żyje od od zawsze i będzie żył wiecznie. Mam kilka pytań:
1. dlaczego stworzył świat tak późno, to znaczy (-) nieskończoność (+) 4mld lat i co robił przez ten czas niebytu świata.
2. zanim stworzył otaczający nas kosmos i życie na naszej planecie (co jest gdzie indziej nie wiadomo), żył On, Duch Święty i aniołowie. Czy istniało wtedy niebo, piekło, w jakiej przestrzeni żyli, skoro żadnej nie było, jak liczyli czas, skoro nie istniał. 3. zanim powstał monoteizm z wiarą w jednego boga (chrześcijaństwo z jego odłamami- min katolicyzmem czy prawosławiem, judaizm, islam...), świat stworzyło i rządziło nim setki bogów rzymskich, greckich, wcześniej sumeryjskich... W Indiach, Chinach, Ameryce Południowej i Północnej. Gdzie oni wszyscy są? Katolicy twierdzą, że tamci bogowie to mit,że ten ich bóg jest tym jedynym prawdziwym. A może jest tak, że bóg umiera wraz ze śmiercią ostatniego wyznawcy? Katolik nie wierzy więc w setki, a może w tysiące poprzednich bogów, ja nie wierzą tylko w jednego więcej.
Odpowiedz na te pytania i przekonaj mnie, że nie mam racji. |
| worek kości (2937 punktów) | Odp: Pytania do niewierzących | > >1. Ateiści, co przekonałoby Was do katolicyzmu?> Obiektywny, pomiarowy dowódA co przekonuje Cię, że inni ludzie mają świadomość?
bembergiem w berg |
#13 3 na 3 | szarley (54911 punktów) | Odp: Pytania do niewierzących | >Proponuję, aby teiści z tego forum ujawnili się i zadawali pytania ateistom. Odpowiem na wszystkie >mądre pytania
Sporo teistów się, jak widać ujawniło |
#14 4 na 4 | Sygnał (4252 punktów) | Odp: Pytania do niewierzących | > A co przekonuje Cię, że inni ludzie mają świadomość?Istnienie zdolności do w miarę niezależnego od otoczenia formułowania odpowiedzi na bodźce z zewnątrz. Analogia do świadomości jest trochę nietrafiona, bo wprowadzenie tego terminu jest inne niż terminu bóstwa. W przypadku świadomości proces jest następujący: obserwując autonomię jednostek (tutaj: ludzi) i niezależność reakcji zbieramy te zjawiska w jedno pudełko i temu pudełku nadajemy nazwę "świadomość". W przypadku boga nie ma obserwowanego obiektu, tylko żonglerka pojęciami bez fizycznego obiektu, do którego jest to przypisane. |
#15 1 na 1 | worek kości (2937 punktów) | Odp: Pytania do niewierzących | > obserwując autonomię jednostek (tutaj: ludzi) i niezależność reakcji zbieramy te zjawiska w jedno pudełko i temu pudełku nadajemy nazwę "świadomość".Ewentualnie - po wittgensteinowsku - to nie pudełko nazywamy świadomością (pudełko nazywamy "mózgiem"), ale raczej tego tajemniczego żuczka w środku (wewnątrz pudełka), o którym - bez bezpośredniej znajomości go - możemy całkiem sensownie mówić. Ale równie dobrze obserwując autonomię jednostek (tutaj: ludzi) i niezależność reakcji zbieramy te zjawiska w jedno pudełko i temu pudełku nadajemy nazwę "religia". A zawartość pudełka nazywamy Bogiem.
bembergiem w berg |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|