Racjonalista - Strona głównaDo treści
Pytania do niewierzących

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
02-11-2014 10:44Jacek Przypadek (1069 punktów)Pytania do niewierzących
0 na 2
Proponuję, aby teiści z tego forum ujawnili się i zadawali pytania ateistom. Odpowiem na wszystkie mądre pytania i namawiam forumowych ateuszy do tego samego. Pytajcie o to, co chcielibyście wiedzieć na temat niewiary, prowokujcie, inteligentnie zagajajcie.

Żeby Was ośmielić, zadam pierwsze pytanie.

1. Ateiści, co przekonałoby Was do katolicyzmu?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 Dalej..
#421
14-11-2014 22:25
 Ocena 2 na 2
mayolina (2278 punktów)Odp: Pytania do niewierzących
W odpowiedzi Hodża
powiedziałabym, że artystą był przeciętnym i mocno sentymentalnym. Sprawności technicznej nie można mu odmówić, choć widać niewielkie problemy z perspektywą (podpowiadam: fasada zamku). Byli lepsi. I było ich całkiem sporo

#422
14-11-2014 23:02
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Pytania do niewierzących
W odpowiedzi Elasp
> Tak, dwoma minami i paroma pistoletami.

Ano. A co, wolałby Pan ich wszystkich wysłać potulnie do Treblinki?
Nawet, gdyby nie uratował się nikt i trwało pół godziny - miało sens.
Jednak uratowało się znacznie więcej, niż jedno życie. A przede wszystkim Powstanie stanowiło symbol czynnego przeciwstawienia się machinie nazizmu przez właściwie bezbronnych ludzi. Zwłaszcza w sytuacji beznadziejnej, w jakiej wybuchło ma swoją siłę oddziaływania na wielu z tą historią związanych, również ich potomnych i zupełnie obcych (choć nie wszystkich). Daje im m.in. poczucie godności.
O tym m.in. pisze panu mayolina. A Pan ciągle swoje teoryje o racjonalizmie.
Ech.. życie.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

#423
14-11-2014 23:26
 Ocena 5 na 5
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)Odp: Pytania do niewierzących
W odpowiedzi mayolina
.
Pan Elasp: Jakie to ma znaczenie, z racjonalistycznego punktu widzenia? Żadne.
>Racjonalnie podjęta decyzja, że jak już mają mnie zamordować to przynajmniej umrę z bronią w ręku, zabierając przy tym trochę oprawców. Drugą interpretacją może być racjonalna decyzja spowolnienia akcji likwidacji getta.
Przecież takie rzeczy zupełnie w Elaspowej głowie się nie mieszczą: Powstanie - pierwsze miejskie wystąpienie powstańcze w okupowanej przez Niemców Europie - nie miało celów militarnych: biorąc pod uwagę brak jakichkolwiek szans na powodzenie, było aktem wyboru godnej śmierci z bronią w ręku, jak również odwetem na prześladowcach podjętym przez kilkuset bojowników Żydowskiej Organizacji Bojowej (ŻOB) oraz Żydowskiego Związku Wojskowego (ŻZW).
Ze względu na swoją symboliczną wymowę, powstanie w getcie warszawskim uważane jest przez naród żydowski za jedno z najważniejszych wydarzeń w jego historii.


Pan Elasp: Należy pamiętać, że niektórym Żydom, którzy kolaborowali z Hitlerem, udało się przetrwać, czego przykładem agent krakowskiego Gestapo Maurycy Diamant.
Nikt sam siebie nie przeskoczy i każdy sądzi według siebie. Pan Elasp w tamtych warunkach podjął by kolaborację
z nazistami, no może komunistów już by się zanadto brzydził, ale kto wie, gdy już taka mentalność.

Pan Elasp: Racjonalista powinien chyba powiedzieć, że trzeba wybierać tę strategię, która zapewni przetrwanie,
a sentymenty zostawić głupim fideistom.

O racjonalizmie światopoglądowym, to Pan wie niewiele, a nie rozumie go wcale. Co uczynili by istniejący według Pana "racjonaliści fideistyczni", to wie chyba tylko Bóg? Natomiast warto wiedzieć, że większość getta stanowili wierzący Żydzi,
a tak ogólnie jest to naród tradycji, ale Pan ta ogólnie ogromnie mało wie, a obraża wszystkich, którzy nie są jego wiary.

@@@
.

#424
14-11-2014 23:48
 Ocena 3 na 3
Elasp (6859 punktów)Odp: Pytania do niewierzących

Może Pan ukryć moje wypowiedzi, jeżeli Panu nie odpowiadają. Trzy osoby już to zrobiły, dlaczego nie potrafi zrobić tego Pan? Nie ma Pan obowiązku ani czytania moich postów, ani ich komentowania, zwłaszcza z tak maniackim uporem. Nie słyszałem, by ktokolwiek prosił Pana o "wykazywanie mojej głupoty", gdyż każdy jest w stanie ocenić moje posty samodzielnie, na własną rękę, bez Pana pomocy i jeżeli nie zgadza się ze mną (tym bardziej diametralnie), może po prostu do mnie napisać. Jest Pan samozwańczym naprawiaczem tego forum, który - jak to często bywa z naprawiaczami - więcej zepsuje niż naprawi. Przypominam także, że czasy ORMO i Służby Bezpieczeństwa (Pańskiego dawnego chlebodawcy - jak by nie było, wypróbowanego specjalisty od "walki z głupotą", zwłaszcza religijną!) już się jednak skończyły i niech Pan nie mówi racjonalistom, co mają myśleć, a co nie, bo wyrobią sobie osąd (także o mnie oraz o moich poczynaniach na forum) bez Pańskiej gorliwej pomocy i milicyjnej interwencji.

Proszę, niech Pan robi to, co robią inni użytkownicy forum, tzn. niech Pan dyskutuje z tymi, których uważa za równorzędnych partnerów. Ja tak robię i co jakiś czas, nierzadko ku własnemu zadowoleniu, wymieniam posty z pp. Episode_2, Głodzikiem, Setarkosem, czy nawet (nie przepadającą za mną) Mayoliną, jak i wieloma innymi. Niech Pan nie przeszkadza w tej wymianie korespondencji, tak jak ja nie przeszkadzam Panu w wymianie zdań np. z p. Andrzejem51 czy Astrotaurusem, czy kimkolwiek innym. I tyle.

#425
15-11-2014 00:39
 Ocena 2 na 2
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
Odp: Pytania do niewierzących
W odpowiedzi Hodża
>Dla mnie AH był przede wszystkim - jakkolwiek zabrzmi to nieco może prowokacyjnie - artystą. To słowo niezupełnie słusznie posiada tylko pozytywne, ewentualnie ironiczne, konotacje; dość pomyśleć o Biblii jako znakomitym dziele literackim, czy tym konkretnym przypadku, gdzie wielki aktor zagrał swoją wielką rolę - by zmienić nieco rozumienie sztuki i artyzmu.
Dla mnie przede wszystkim fanatycznym ludobójcą i sprawnym mówcą, ale nie widzę nic prowokacyjnego w nazywaniu Hitlera artystą, czy w ewentualnych twierdzeniach mówiących o jego artystycznej naturze. To w końcu tylko człowiek, a demonizowanie go nie jest wskazane, choćby tylko dlatego, iżby nadmiernie ułatwiło to zrzucenie całej winy za wojnę i Zagładę na niego, wybielając przy tym resztę Niemców. Choć o ile dobrze pamiętam w Norymberdze "my tylko wykonywaliśmy rozkazy" zanadto się katom nie przysłużyło.
   Nadto miał Hitler (przynajmniej według Kershawa) nawyki jakoby odpowiadające nawykom artystycznej cyganerii, choćby swoisty brak zorganizowania.
>Tak. Uważam, że był artystą i miał pewną wrażliwość uzasadniającą jego zainteresowanie tą dziedziną. Jakkolwiek swoim talentem napędził niesłychanie ludobójczą machinę, nie można zupełnie zanegować tej strony jego osobowości.
Ja tam nie neguje. Podobno był też Hitler dobry dla zwierząt, ale co z tego? Jego "artystyczna wrażliwość" nic nie zmienia ani nie umniejsza jego zbrodni. W sumie jednak skłonny jestem zrozumieć ludzi nie chcących aby sztuka czy choćby pacykarstwo było kalane powiązaniem z Hitlerem.
>Poniżej zamieszczam jedną z lepszych jego akwarel. Oglądając ją, daje się wyraźnie odczuć, że malował ją z przyjemnością, obiekt przedstawiany podobał mu się i w jej stworzenie włożył wiele uwagi. Ładnie wydobył bryłę i udało mu się uzyskać głębię przestrzeni, z czym miał problemy w innych swoich próbach. Odnoszę wrażenie, że miał pewne problemy z wyczuciem koloru i ta niezdolność harmonijnego dobrania palety skłania mnie osobiście do podejrzeń, że miał jakieś problemy ze wzrokiem, co, być może, było jakimś echem jego oślepienia przez gaz w okopach I wojny.
Obrazek całkiem ładny nie powiem ale, że sam malować nie potrafię to i w dalsze oceny nie będę się bawił. Co do wzroku Hitlera to z tego co czytałem, nie było żadnego trwałego urazu, ale któż wie.

The only good is knowledge and the only evil is ignorance.

#426
15-11-2014 08:27
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Pytania do niewierzących
> Pan Elasp w tamtych warunkach podjął by kolaborację
> z nazistami

..gdyż, jak sam mówi "dla mnie też jest najzupełniej oczywiste, że sprzeciw nie miałby sensu".
I tak tu nasz kolega po raz kolejny się 'otworzył'.
Żenujące, a przede wszystkim smutne. Smutna jest również jego samotność wśród własnych naprędce skleconych teorii, mających chyba tylko jedno zadanie: bronić przed światem.
Serdecznie pozdrawiam!

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

Hodża (11172 punktów)Odp: Pytania do niewierzących
W odpowiedzi mayolina
>powiedziałabym, że artystą był przeciętnym i mocno sentymentalnym. Sprawności technicznej nie można mu odmówić, choć widać niewielkie problemy z perspektywą (podpowiadam: fasada zamku). Byli lepsi. I było ich całkiem sporo

Cóż, nie przyglądałem się fasadzie, ale wieże "nie trzymają" pionu Te problemy, o których piszesz, mogą wskazywać na pewne cechy charakteru. Przejrzałem pobieżnie kilkanaście jego prac dotyczących architektury i doszedłem do wniosku, że cechą wyraźnie zauważalną w tych malunkach jest brak swobody pędzla, jakaś sztywność wynikająca z obsesyjnego podążania za formą, którą chciał odwzorować. Nie miał dostatecznego zrozumienia tego, czym jest wartościowe dzieło sztuki i czym się ono różni od poglądowego rysunku technicznego. W jego malarstwie jak w soczewce skupia się niemiecka neuroza wynikająca z porażenia wyobraźni szablonem technicznego rysunku.


Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.

#428
15-11-2014 09:49
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)Odp: Pytania do niewierzących
W odpowiedzi Elasp
> Może Pan ukryć moje wypowiedzi, jeżeli Panu nie odpowiadają. Trzy osoby już to zrobiły,

Cztery. Sprawdź.

#429
15-11-2014 12:04
 Ocena 3 na 5
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)Odp: Pytania do niewierzących
W odpowiedzi Elasp
.
Wielce Szanowny Panie Trollu,
to ciągle jeszcze nie Pańskie forum i nie Pan będzie tu innym narzucał własne standardy. Znamy tu "Regulamin" i znamy "Wprowadzenie" może już czas aby Pan je przeczytał i dostosował się do nich.

Warto się cieszyć tym co jest. Dzielę zresztą świat na głupich i mądrych (Co mocno denerwuje niektórych fideistów, gdyż oni uważają, że rozpoznanie jest trudne. Jakoś dziwne to, ale w problematyce, na której się znam. Dla mnie bardzo łatwe.)
Jeszcze ważniejszym kryterium (choć trudniejszym do wyjaśnienia) jest tzw. wielkość człowieka (i wcale nie o wzrost mi tu chodzi). Nie lubię małych specjalistów od małych interesów. Piszących według nich enigmatycznym, a według mnie mętnym językiem - ukrywając intelektualną miałkość.

- W swoich wypowiedziach wcale nie jestem bezstronnym. Nawet odwrotnie już z założenia jestem i chcę być stronniczym. Opowiadam się za naukowym rozumieniem rzeczywistości. Za racjonalną logiką konkluzji wywiedzionych z doświadczeń.
I właśnie praktykę potwierdzającą wyprowadzone rozumową drogą wnioski uważam za najwyższe kryterium prawdy. Prawdy zawsze względnej - obowiązującej, tu i teraz, na aktualnym poziomie wiedzy. Prawdy zmieniającej się wraz z permanentnymi udoskonaleniami narzędzi poznawczych. Prawdy zdobywanej przez człowieka w procesie poznawczym,
a nie prawdy absolutnej, ofiarowanej ludzkości przez bogów i przekazywanej ogółowi przez wybranych.

Za takim rozumieniem rzeczywistości opowiadam się intelektualnie, choć niekiedy nie udaje mi się zachować zimnego racjonalizmu i wypowiadam się emocjonalnie. Czasem zbyt emocjonalnie i za to przepraszam. Jakkolwiek, jak wyżej wspomniałem, mam zdecydowane poglądy, których nie ukrywam, to wydaje mi się, że cały czas pozostaję otwarty na poglądy innych. Moja ciekawość świata połączona jest z głęboko zakodowaną intencją do poznawania i prób zrozumienia innych racji, a gdy zostanę przekonanym do przyjmowania za własne.


> Może Pan ukryć moje wypowiedzi, jeżeli Panu nie odpowiadają.
Jest na naszym forum, na szczęście mała, grupka prawdziwych durniów siejących tylko głupotę, ale dla mnie niezrozumiałą jest postawa odcinania się od rzeczywistości, która istnieje. Lubię sam decydować o tym czego czytać nie warto lub tylko pobieżnie. Dlaczego miałby za mnie tą czynność wykonywać jakiś program? Dla świętego spokoju miałbym udawać, że na naszym forum sami mądrzy?
www.racjonalista.pl/forum.php/s,489118#w490055

>Trzy osoby już to zrobiły, dlaczego nie potrafi zrobić tego Pan? Nie ma Pan obowiązku ani czytania moich postów, ani ich komentowania, zwłaszcza z tak maniackim uporem.
Pan jak zawsze czuje się uprawnionym do pouczania innych co mają myśleć, jak oceniać i co robić, a maniacki upór wpierania na chama ludziom swoich głupot, to Pan tu reprezentuje.

>Nie słyszałem,
Gdyż tu udział więcej na czytaniu ze zrozumiem polega.

>by ktokolwiek prosił Pana o "wykazywanie mojej głupoty", gdyż każdy jest w stanie ocenić moje posty samodzielnie, na własną rękę, bez Pana pomocy
Do tego potrzeba jest odrobina inteligencji. Ja też nigdy nie prosiłem pana Fizyka aby mi wykazywał ogrom Pańskiej niewiedzy z zakresu nauk przyrodniczych, czy pana Andrzeja.51 z zakresu biblistyki, a czytam ich wypowiedzi z ogromnym zainteresowaniem i wiele się z nich uczę.

>i jeżeli nie zgadza się ze mną (tym bardziej diametralnie), może po prostu do mnie napisać.
Prywatną korespondencję mam zwyczaj prowadzić tylko z przyjaciółmi.

>Jest Pan samozwańczym naprawiaczem tego forum, który - jak to często bywa z naprawiaczami - więcej zepsuje niż naprawi.
www.racjonalista.pl/kk.php/d,67
Cholera. Pan taki mądry, a forumowicze tego zrozumieć nie chcą.

> Przypominam także, że czasy ORMO i Służby Bezpieczeństwa (Pańskiego dawnego chlebodawcy - jak by nie było, wypróbowanego specjalisty od "walki z głupotą", zwłaszcza religijną!) już się jednak skończyły i niech Pan nie mówi racjonalistom, co mają myśleć, a co nie, bo wyrobią sobie osąd (także o mnie oraz o moich poczynaniach na forum) bez Pańskiej gorliwej pomocy i milicyjnej interwencji.
Czy sądzi Pan, że nikt tu nie zauważa jest Pan tylko prymitywnym chamem, ogromnie sfrustrowanym poziomem swojego wykształcenia oraz wiedzy. Naprawdę trzeba być głęboko upośledzonym intelektualnie aby wierzyć, że gdy Pan napisze,
że ja jestem brzydkim, to wszyscy Panu uwierzą.

> Proszę, niech Pan robi to, co robią inni użytkownicy forum, tzn. niech Pan dyskutuje z tymi, których uważa za równorzędnych partnerów.
Kpiąc z Pańskich idiotyzmów też dyskutuję z innymi użytkownikami.

>Ja tak robię i co jakiś czas, nierzadko ku własnemu zadowoleniu, wymieniam posty z pp. Episode_2, Głodzikiem, Setarkosem, czy nawet (nie przepadającą za mną) Mayoliną, jak i wieloma innymi.
Tyle, że ja jakoś ich zadowolenia doczytać się nie mogę.

>Niech Pan nie przeszkadza w tej wymianie korespondencji, tak jak ja nie przeszkadzam Panu w wymianie zdań np. z p. Andrzejem51 czy Astrotaurusem, czy kimkolwiek innym.
Niech Pan zdecydowanie na to nie liczy. To otwarte forum i każdy może włączać się w każdą dyskusję, z czego Pan tu wielokrotnie korzystał.

>I tyle.
I tyle?
A jak z tym marksowskim "przyspieszeniem", jak z Rabbi Watonem, jak Einsteinem, jak Pańską znajomością angielskiego wspieraną Googlem? Jak Pańskim rozumieniem Ewangelii i innego wątku? Czy istnieją tu tematy - poza sportem i muzyką - w których nie udało się Panu skompromitować?

Uważa Pan, że ten agresywny chamski atak na mnie poprawi tu Pańską intelektualną i moralną ocenę i załatwi Pańską merytoryczną kompromitację?

@@@
.

#430
15-11-2014 12:24
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)Odp: Pytania do niewierzących
W odpowiedzi Jacek Głodzik
.
>Żenujące, a przede wszystkim smutne. Smutna jest również jego samotność wśród własnych naprędce skleconych teorii, mających chyba tylko jedno zadanie: bronić przed światem.
Nie każdy może wleźć na szczyt. Ale upór i odrobina szczęścia może daleko zaprowadzić, dlatego trzeba reagować jeszcze wtedy, gdy jest to możliwe.

Serdecznie pozdrawiam!

@@@
.

#431
15-11-2014 12:36
 Ocena 3 na 3
Elasp (6859 punktów)Odp: Pytania do niewierzących

>> Przypominam także, że czasy ORMO i Służby Bezpieczeństwa (Pańskiego dawnego chlebodawcy - jak by nie było, wypróbowanego specjalisty od "walki z głupotą", zwłaszcza religijną!) już się jednak skończyły i niech Pan nie mówi racjonalistom, co mają myśleć, a co nie, bo wyrobią sobie osąd (także o mnie oraz o moich poczynaniach na forum) bez Pańskiej gorliwej pomocy i milicyjnej interwencji.

>Czy sądzi Pan, że nikt tu nie zauważa jest Pan tylko prymitywnym chamem, ogromnie sfrustrowanym poziomem swojego wykształcenia oraz wiedzy. Naprawdę trzeba być głęboko upośledzonym intelektualnie aby wierzyć, że gdy Pan napisze, że ja jestem brzydkim, to wszyscy Panu uwierzą.

Mnie nie, ale bazom danych chyba jednak tak. Internet jest kopalnią wiedzy. Zatem radzę Panu uważać.

#432
15-11-2014 12:50
 Ocena 7 na 7
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
Odp: Pytania do niewierzących
>Nikt sam siebie nie przeskoczy i każdy sądzi według siebie. Pan Elasp w tamtych warunkach podjął by kolaborację
>z nazistami, no może komunistów już by się zanadto brzydził, ale kto wie, gdy już taka mentalność.
Nie jestem skłonny całkowicie potępiać ludzi wybierających raczej kolaborację niż śmierć. Oczywiście z dzisiejszej perspektywy nietrudno nazwać ich samolubnym ścierwem, ale trzeba wspomnieć czasy, w których żyli, oraz wybory których dokonywali.
   Lubię myśleć, że sam zachowałbym się inaczej, że miałbym dzisiaj drzewko w Jad Waszem, czy też będąc na miejscu Żydów wybrał raczej walkę i śmierć z bronią w ręku, ale łatwiej pomyśleć niż zrobić i wcale swojej szlachetności pewien nie jestem.
   O ile więc generalnie mam tylko pogardę dla zbrodniarzy i kolaborantów to nie jestem w stanie całkowicie ich potępić - byli produktem swoich czasów, ja zaś nie mogę całkowicie ich potępić nie stojąc przed takimi samymi wyborami i nie będąc pewnym, że sam postąpiłbym lepiej.
>Pan Elasp: Racjonalista powinien chyba powiedzieć, że trzeba wybierać tę strategię, która zapewni przetrwanie,
>a sentymenty zostawić głupim fideistom.

Ta część Elaspowego podejścia nijak mi nie odpowiada. Jakkolwiek uważam Powstanie Warszawskie za głupotę, to nie mogę tego samego powiedzieć o powstaniu w getcie. Nadto o ile Polacy i tak kolaborowali z Niemcami i mieli swój udział w Zagładzie to cieszy mnie, iż rządy II RP nie poszły na współpracę z Hitlerem. Jestem zwolennikiem pragmatyzmu, ale uważam, że są sytuację kiedy trzeba ów pragmatyzm odłożyć na bok aby być w stanie spojrzeć w lustro. Napisałbym, że lepiej zginąć samemu niż przyczynić się do czyjejś śmierci, ale nie jestem pewien czy będąc rzeczywiście zagrożonym śmiercią myślałbym tak samo. Mogę jednak mieć i mam taką nadzieję.

Pozdrawiam.


The only good is knowledge and the only evil is ignorance.

#433
15-11-2014 12:55
 Ocena 1 na 1
mayolina (2278 punktów)Odp: Pytania do niewierzących
W odpowiedzi Elasp
nadal czekam na cytaty potwierdzające twoją interpretację podlinkowanego tekstu.

#434
15-11-2014 13:36
 0 na 2
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)Odp: Pytania do niewierzących
W odpowiedzi Elasp
.
Pan Elasp: Przypominam także, że czasy ORMO i Służby Bezpieczeństwa (Pańskiego dawnego chlebodawcy - jak by nie było, wypróbowanego specjalisty od "walki z głupotą", zwłaszcza religijną!) już się jednak skończyły i niech Pan nie mówi racjonalistom, co mają myśleć, a co nie, bo wyrobią sobie osąd (także o mnie oraz o moich poczynaniach na forum) bez Pańskiej gorliwej pomocy i milicyjnej interwencji.

Bogusławski: Czy sądzi Pan, że nikt tu nie zauważa jest Pan tylko prymitywnym chamem, ogromnie sfrustrowanym poziomem swojego wykształcenia oraz wiedzy. Naprawdę trzeba być głęboko upośledzonym intelektualnie aby wierzyć,
że gdy Pan napisze, że ja jestem brzydkim, to wszyscy Panu uwierzą.

> Mnie nie, ale bazom danych chyba jednak tak. Internet jest kopalnią wiedzy. Zatem radzę Panu uważać.
Uważam i nawet boję, dlatego zawsze pogardzałem Inkwizycją oraz wszelkimi policjami myśli wywodzącymi się tych tradycji, a także różnymi kolaborantami i donosicielami i wszystko mi jedno czy ktoś nazywa się Torquemada, czy Elasp.
Czy jest ze służby bezpieczeństwa, czy z IPN-u. To ciągle ta sama qurewska mentalność.

@@@
.

#435
15-11-2014 14:02
 0 na 2
janek77 (172 punktów)Odp: Pytania do niewierzących
Dlaczego (tylko co inteligentniejsi bo reszta nawet tej wiedzy nie ma) opieracie się tylko na wiedzy o PŚ i to literalnie jak ŚJ pomijając magisterium KK, Mistykę KK, nauczanie doktorów KK, tradycję KK, dogmatykę KK?

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365