 |
Nieśmiertelność człowieka. Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 20-11-2015 21:53 | Maria-Magdalena (-55 punktów) | Nieśmiertelność człowieka.
-3 na 7 | Bóg uczynił człowieka nieśmiertelnym. Życie nie kończy się śmiercią. Śmierć jest tylko przejściem do życia w wieczności. Obietnica zmartwychwstania jest nadzieją daną nam przez Boga, która nadaje człowiekowi sens istnienia. Zanurzenie się w Bożej obecności daje poczucie bezpieczeństwa. A odkrywanie Bożej mądrości upewnia w dobrym wyborze drogi; wiary, nadziei i miłości. "Któż jak Bóg" - słowa które pokonały bunt w Królestwie Bożym i zło zostało pokonane. Tym hasłem możemy pokonać zło na ziemi. Trzeba tylko wiary, że jest to możliwe i otwartośći do walki z mocami zła. Najskuteczniejszą bronią jest miłość i nasza wewnętrzna czystość. Ale też nasza gotowość do przeciwstawienia się wszelkim przejawom zła. Zło wkrada się w nasze życie pod różnymi postaciami. "Towarzyszy" nam niemalże w każdej chwili życia. Trudne jest do zidentyfikowania, gdy objawia się w naszych (pozornie naszych) codziennych zachowaniach, reakcjach, rozmowach. Wróg miłości wykorzystuje każdą chwilę, aby się jej przeciwstawić. Wykorzystuje nasze słabości, uzależnienia, naszą wyniosłość itp. "negatywne przeszkody" byśmy nie stali się wzorem wolności - w całej pełni tego słowa. Każdy człowiek od zarania wieków zmagał się z przeciwnościami losu, nieraz złorzecząc Bogu. Nie zauważał, że sam jest "kowalem własnego losu". Boga szanował lub nie, składał mu ofiary, lub nie itp. ale najlepiej żeby Bóg nie interesował się jego życiem. I tak jest do teraz. Najlepiej, żeby zostawił nas samych siebie - wszak mamy własną wolę. Bóg nie wymusza na człowieku przestrzegania Jego prawa. Szanuje wolną wolę człowieka i daje mu swobodę działania. Ale człowiek z czasem zapomniał lub przestał wierzyć, że na ziemi obok niego, jest najbardziej niebezpieczny wróg, nienawidzący człowieka i za wszelką cenę chce go zniszczyć i na wszelkie możliwe sposoby wprowadza w życie człowieka pułapki.Jest inteligentny, przebiegły i nieustępliwy. Jest mistrzem kamuflażu. W obecnych czasach rzadko materializuje się. Działa przez umysł człowieka. Jest niewidzialny, wiec można uznać, że go nie ma. I to jest jego największe zwycięstwo. Poprzez manipulację doprowadza człowieka do zachowań, często mu obcych i niepożądanych. Do natręctwa myśli często katastroficznych. Padają słowa wulgarne. Zdania obrażające drugiego człowieka. Słowa czy zachowania wprowadzające zamęt w życiu człowieka, rozdrażnienia, niemoc w koncentracji, agresja itp. Są celowym działaniem skierowanym przeciwko pokojowi i spokojowi w życiu człowieka, przeciwko kojącej obecności Boga, którego obecność zawsze naznaczona jest odwrotnścią powyższego. Słowo pochodzące od Boga, jest zawsze życzliwe z przesłaniem dobra i miłości. Z zabarwieniem troski dobrego ojca o los ukochanego dziecka. Jego miłość jest kwintesencją pragnienia i tęsknoty za zjednoczeniem wszelkich cnót ducha i ciała w umyśle i sercu każdego człowieka. Bóg pragnie najbardziej miłości człowieka, aby sam stał się miłością. "Oto człowiek ".... A miał być podobny Bogu. Maria-Magdalena | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 Dalej..| Duch Prawdy (14787 punktów) | Odp: Nieśmiertelność człowieka a Szatan | Jan Paweł II był ofiarą indoktrynacji fałszywej religii, moje osobiste doświadczenie duchowe przeczy istnieniu szatana, w świecie duchowym jest tylko dobro. W Biblii jest metaforyczna przypowieść, która mówi, że zło rodzi się w umyśle, gdy człowiek zabija człowieka wtedy rodzi się zło = szatan = Set: Po zabiciu Abla przez Kaina Ewa urodziła trzeciego syna, Seta. Biblię należy rozumieć alegorycznie, metaforycznie, symbolicznie, a nie dosłownie, Ewa, Adam, Kain, Abel, Set to postacie wymyślone.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość. |
| ZbyszekzWarszawy (299 punktów) | Odp: Nieśmiertelność człowieka - dusza. | ...>>Dla przypomnienia, rozmawiamy o obiecanym w religiach zmartwychwstaniu i reinkarnacji. > ... co będzie się działo, kiedy ja z martwych wstanę, nie mówiąc już o reinkarnacji.Nasz problem zaczyna się od braku zrozumienia czym jest życie. Kolejna trudność pojawia się z wyobrażeniem sobie zmartwychwstania. Jeśli wierzyć w religijny przekaz o powrocie człowieka do życia po śmierci jego ciała, najbardziej prawdopodobnym wydaje się możliwość przywrócenia go do życia poprzez klonowanie z ocalałych komórek. Takie eksperymenty są z powodzeniem obecnie prowadzone na zwierzętach. Inną możliwością dla zmartwychwstania jest reinkarnacja, zakładająca wędrówkę dusz i ich wcielanie się w nowo powstające organizmy na bazie kodu DNA. Wiele obserwacji potwierdza występowanie takiej możliwości, tak więc racjonalnie podchodząc do zagadnienia nie należy jej wykluczać jako uzasadnionej. ...>>Liryka Asnyka była wyrazem rozterki duchowej poety .. > Bzdura, gdyż nie ma dla tego stwierdzenia żadnych podstaw, szczególnie tych, dotyczących pragnienia odrodzenia "duszy współczesnej" aż do pokornego poddania się nakazom Chrystusowej nauki.Takie informacje na temat poglądów Asnyka znalazłem w Wikipedii, a sądzę że napisał to ktoś lepiej ode mnie zorientowany. ...>>A.Asnyk nie wierzył w możliwość empirycznego poznania rzeczywistości ... uważam jednak, że empiryczne poznanie rzeczywistości jest możliwe skoro udało się mi wykazać doświadczalnie istnienie duszy, wspominanej w religiach. > Nie udało mi się dostrzec tego doświadczalnego wykazu istnienia duszy. Mea culpa!> Proszę o wyjaśnienie.Wyjaśnienie zostało przeze mnie wskazane, trudniejszą sprawą jest jego zrozumienie. ...>>Jest to milowy krok w kierunku potwierdzenia zasadności religijnych poglądów. > Myślę, że mamy zupełnie inne wyobrażenie o wielkości i znaczeniu jednej mili.  Wyobrażenie powstaje w oparciu o posiadaną wiedzę oraz doświadczenia własne. (24listopad2015-ZbyszekzWarszawy) |
#18 -1 na 3 | ZbyszekzWarszawy (299 punktów) | Odp: Nieśmiertelność człowieka - dobro a zło. | > Jan Paweł II był ofiarą indoktrynacji fałszywej religii, moje osobiste doświadczenie duchowe przeczy istnieniu szatana, w świecie duchowym jest tylko dobro.Przekonany jestem, że Jan Paweł II dysponował wysokorozwiniętą świadomością i głęboką znajomością zagadnień ducha a tego z czym nie zgadzał się, nie musiał wypowiadać. Należy również mieć na uwadze fakt, że miał on dostęp do wiedzy dla nas niedostępnej a jego przekazy formułowane były w sposób uproszczony / zrozumiały dla każdego. W świecie duchowym funkcjonuje odmienne środowisko i różne byty, można je nazwać nieznanymi dla nas prawami natury. Te które dążą do zrównoważenia nazywamy dobrem, a te które proces zakłócają nazywamy złem. Z takiego spojrzenia na zagadnienie wynika jednak, że nie będzie dobra bez zaistnienia zła. Zło jest kierunkiem zmiany dla nas niepożądanym , ono wzbudza negatywne emocje a jednocześnie odwrócenie kierunku zmiany na przeciwny sprawia nam przyjemność ponieważ z tego procesu pozyskujemy energią duchową, dlatego nazywamy go dobrem. (24listopad2015-ZbyszekzWarszawy) |
#19 1 na 1 Zielony Tygrys (4780 punktów) (zablokowany) | Odp: Nieśmiertelność człowieka - dobro a zło. | > Przekonany jestem, że Jan Paweł II dysponował wysokorozwiniętą świadomością i głęboką znajomością zagadnień ducha a tego z czym nie zgadzał się, nie musiał wypowiadać.Nie tylko on, inni też nie musieli mówić "Instrukcja nakładała na osoby, prowadzące proces kanoniczny, dotyczący któregokolwiek z powyższych czterech przestępstw - nakaz zachowania całkowitej tajemnicy pod groźbą automatycznej ekskomuniki (p. 11) i umożliwiała użycie takiej samej groźby także wobec powoda i świadków oskarżenia (p. 13 i 23)" www.racjonalista.pl/kk.php/s,676> Zło jest kierunkiem zmiany dla nas niepożądanym , ono wzbudza negatywne emocje a jednocześnie odwrócenie kierunku zmiany na przeciwny sprawia nam przyjemność ponieważ z tego procesu pozyskujemy energią duchową, dlatego nazywamy go dobrem.Wiele uczynków, które sprawiają mi przyjemność lub dają energię, uznawanych jest przez kościół za złe. |
#20 4 na 4 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Nieśmiertelność człowieka a Szatan | . > Można spodziewać się, że Andrzej Bogusławski zwalczający religijne tezy odnośnie Boga i Szatana, bezproblemowo zdoła wykazać głupotę poglądów Jana Pawła II.Andrzej Bogusławski zanim zacznie publicznie się wypowiadać, to musi sporo w temacie przeczytać i przemyśleć. Jako wprowadzenie do tematu Szatana polecam artykuł mojego przyjaciela: www.racjon(*)s,5022/q,Szatanskie.propozycje Całkowicie się zgadzam z zawartą w nim treścią i przemyśleniami autora. Jeszcze nie istniał taki mędrzec, któremu nie zdarzyłoby się jakiejś głupoty nie powiedzieć i taki głupiec, który by czegoś tam mądrego nie powiedział. Zdecydowanie nie zgadzam się z większością poglądów Jana Pawła II i znajduję w jego dorobku ewidentne wprost głupoty (to przecież zwyczajny człowiek), ale nigdy nie wpadłbym na pomysł aby to jego uznać za głupca, z którym nie warto jest polemizować, czy też krytycznie odnosić się do jego dorobku. Należy przy tym pamiętać, iż [kler] to rzadko są idioci, którzy nie mają wiedzy o środowisku, do którego kierują swoje nauczanie i środowiska, z którego faktycznie żyją.Wielce Szanowny Panie, warto pamiętać, iż nasi oponenci niezależnie od tego jak bardzo by nas nienawidzili i jak bardzo by się nie starali, to głupców z nas nie zrobią. Każdy musi zrobić z siebie głupca sam. Dlatego dziwi mnie upór, niektórych - choć tylko występują tu pod pseudonimami - aby udowodnić wszystkim swoją głupotę. www.racjon(*)m.php/z,0/d,6/s,686063#w686593@@@ . |
#21 -1 na 3 | ZbyszekzWarszawy (299 punktów) | Odp: Nieśmiertelność człowieka a Szatan |
> Andrzej Bogusławski zanim zacznie publicznie się wypowiadać, to musi sporo w temacie przeczytać i przemyśleć... ale nigdy nie wpadłbym na pomysł aby to jego (Jana Pawła II) uznać za głupca, z którym nie warto jest polemizować ... nasi oponenci ... głupców z nas nie zrobią. Każdy musi zrobić z siebie głupca sam ...Niestety z Janem Pawłem II jak na razie polemizować nie ma możliwości, naukowcy nie opracowali jeszcze techniki umożliwiającej transkomunikację z zaświatami. Pozytywny wynik takich doświadczeń wiele by nam wyjaśnił, jak na razie możemy jedynie poznawać tajniki bytu po życiu rozumowo na bazie doświadczeń i przemyśleń osobistych. Postać papieża Jana Pawła II przywołałem w dyskusji z powodu jego poglądów na temat Boga i Szatana. Pamiętam jak papież Jan Paweł II ostrzegał aby nie lekceważyć Szatana ponieważ on istnieje . Ciekaw byłem czy uważa Pan naszego Papieża za głupca co dał się omamić dogmatami kościoła katolickiego, czy też uczestniczył on w życiu duchowym z przekonania w doświadczenia własne. Uważam że nasz Papież nie był ani głupcem, ani oszustem a to co robił to robił z głębokiego przekonania. Wierzył w Boga i Szatana oraz świat duchowy, wierzył w zmartwychwstanie. Dlaczego Pana zdaniem nie powinniśmy jemu zaufać tak jak zaufały jemu setki milionów ludzi na świecie ? Czy uważa Pan siebie za mądrzejszego od Papieża, a może wie Pan coś czego on nie wiedział lub coś co kompromituje jego postawę życiową ? (25listopad2015-ZbyszekzWarszawy) |
#22 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Nieśmiertelność człowieka a Szatan | . Inteligentni - choć tylko normalni - ludzie zanim zaczną wypowiadać, to uczą się czytać ze zrozumieniem. Wypowiadając się publicznie trzeba posiadać jakąś wiedzę (oczytanie) w temacie wypowiedzi, a podejmując z kimś polemikę (spór) należy postarać się zrozumieć co oponent napisał i jakie ma poglądy. Jak widać z Pańskiej wypowiedzi Pan mojej wypowiedzi nie przeczytał lub nie zrozumiał - co na jedno wychodzi. Napisałem: Andrzej Bogusławski zanim zacznie publicznie się wypowiadać, to musi sporo w temacie przeczytać i przemyśleć. Jako wprowadzenie do tematu Szatana polecam artykuł mojego przyjaciela "Szatańskie propozycje". Całkowicie się zgadzam z zawartą w nim treścią i przemyśleniami autora. Oczywiście Pan - co wynika z tej wypowiedzi - go nie przeczytał. Jeszcze nie istniał taki mędrzec, któremu nie zdarzyłoby się jakiejś głupoty nie powiedzieć i taki głupiec, który by czegoś tam mądrego nie powiedział. Zdecydowanie nie zgadzam się z większością poglądów Jana Pawła II i znajduję w jego dorobku ewidentne wprost głupoty (to przecież zwyczajny człowiek), ale nigdy nie wpadłbym na pomysł aby to jego uznać za głupca, z którym nie warto jest polemizować, czy też krytycznie odnosić się do jego dorobku. Należy przy tym pamiętać, iż [kler] to rzadko są idioci, którzy nie mają wiedzy o środowisku, do którego kierują swoje nauczanie i środowiska, z którego faktycznie żyją.> Niestety z Janem Pawłem II jak na razie polemizować nie ma możliwości, naukowcy nie opracowali jeszcze techniki umożliwiającej transkomunikację z zaświatami.Niestety. Ponieważ lubię dyskutować z najmądrzejszymi, to większość moich dyskusji przeprowadzałem ze zmarłymi. Niektórzy z nich zmarli już nawet bardzo dawno. Tyle tylko, iż wielkim ludziom przysługuje nieśmiertelność i oni ciągle "żyją w rzeczach". Dorobku intelektualnym jaki po sobie pozostawili. Nie jestem w tym wyjątkiem, a wprost normą jest w naukach humanistycznych krytyczne odnoszenie się do dorobku poprzedników. www.racjon(*)m.php/z,0/d,2/s,577088#w577333> Czy uważa Pan siebie za mądrzejszego od Papieża,A na jakiej podstawie Szanowny Pan to wnosi? Natomiast nie uważam się też za człowieka głupszego od Jana Pawła II jak też Pana wielce Szanownego, a ocenę pozostawiam tu czytelnikom. > a może wie Pan coś czego on nie wiedział lub coś co kompromituje jego postawę życiową ?A może Pan wskaże tu miejsce w którym napisałem, iż jego postawa życiowa była kompromitująca? Tak, w większości poglądów nie zgadzam się z Karolem Wojtyłą. Mam krytyczny stosunek do jego dorobku intelektualnego, pontyfikatu i uważam, iż dopuścił się także do kompromitujących go decyzji. Pisałem o tym i dyskutowałem z czytelnikami mającymi o nim jakie takie pojęcie. Panu znowu brak nawet podstawowej wiedzy w temacie, w którym zabiera Pan autorytatywnie głos. Nic do Pana nie dociera. Jest Pan całkowicie teflonowym, zamkniętym w wymyślonym przez siebie światku. Prosiłem już Pańskiego przyjaciela od minusowania moich wypowiedzi Oczywiście! Najbardziej wstyd mi przynoszą wypowiedzi, w których ewidentnie wykazałem głupoty, które Pan i jego przyjaciele tu wypisują i tego żadni mali ludzie nikomu nie darują.
Wielce Szanowny Pan niosący tu dobro też darować mi tego nie może i to pomimo próśb, aby znalazł Pan tu sobie bardziej odpowiednich interlokutorów. Czyli się od... I to samo Wielce Szanownego Pana proszę. ________________ Wielce Szanowny Panie, warto pamiętać, iż nasi oponenci niezależnie od tego jak bardzo by nas nienawidzili i jak bardzo by się nie starali, to głupców z nas nie zrobią. Każdy musi zrobić z siebie głupca sam. Dlatego dziwi mnie upór, niektórych - choć tylko występują tu pod pseudonimami - aby udowodnić wszystkim swoją głupotę.www.racjon(*)m.php/z,0/d,6/s,686063#w686593@@@ . |
#23 2 na 2 Zielony Tygrys (4780 punktów) (zablokowany) | Odp: Nieśmiertelność człowieka a Szatan | > papież Jan Paweł II ostrzegał aby nie lekceważyć Szatana ponieważ on istnieje .Dobrze wiedział co mówi: "W 1993 roku Jan Paweł II publicznie wskazał na o. Maciela jako na "przewodnika, wzór dla młodych", wcześniej był trzykrotnie delegatem papieskim na synody biskupów, w 2002 roku osobiście witał papieża w Meksyku, a w 2004 roku papież pogratulował o. Macielowi z okazji 60-lecia święceń kapłańskich za jego "ogromną, hojną i owocną kapłańską posługę"[1]." "Proceder seksualnego wykorzystywania dzieci (molestowanie seksualne ok. 30 małoletnich członków Legionu, w latach 1940-1970) i seminarzystów przez Maciela trwał przez dziesięciolecia. Watykan nie reagował na skargi i zarzuty, kierowane przez ofiary kapłana. W swoim oświadczeniu Watykan przyznał, iż traktowane były one jak kalumnie." pl.wikipedia.org/wiki/Marcial_Maciel www.racjonalista.pl/kk.php/s,1206 |
#24 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Nieśmiertelność człowieka a Szatan | . papież Jan Paweł II ostrzegał aby nie lekceważyć Szatana ponieważ on istnieje .> Dobrze wiedział co mówi:Przypis w polecanym wyżej artykule: [ 17 ] Szatan istnieje; Ks. Andrzej Ziółkowski CM ostrzega: "diabeł lubi, gdy się o nim mówi, pisze, rozważa, snuje ciekawe domysły, studiuje, rysuje, maluje, rzeźbi... Wierzymy, że on istnieje, ale nienawidzimy go. Diabeł boi się czystego sumienia, dobroci, miłości do Boga i bliźniego. Ci, którzy pragną studiować demonologię (nauka o szatanie), powinni najpierw mieć silną wiarę i poznać bardzo dobrze angelologię (nauka o aniołach)." "- toczy się ciężka walka przeciw mocom ciemności." (Gaudium et spes. II Sobór Watykański).
Przypominają o jego istnieniu ostatni papieże, Kongregacja Doktryny Wiary oraz jej prefekt. Zło nie jest więc jakimś brakiem, lecz siłą działającą, istnieje w postaci żywej istoty duchowej, istoty przewrotnej (...) Jest to rzeczywistość straszna, tajemnicza, budząca grozę (...) Szatan i jego wpływ, jaki wywierać może na poszczególne jednostki i na zbiorowości, na całe społeczeństwa - to mógłby być jeden z ważniejszych rozdziałów nauki katolickiej, który należałoby na nowo studiować. (Paweł VI (15. 11. 1972)). Istnienie szatana i jego demonów nie stało się wprawdzie w ciągu wieków wyraźnie przedmiotem wypowiedzi Urzędu Nauczycielskiego, kto jednak sprzeciwia się przyjęciu tej rzeczywistości, ten opuszcza teren nauki biblijnej i kościelnej. (Dokument Kongregacji Doktryny Wiary z 26 czerwca 1975 r.). Są już oznaki powrotu ciemnych sił, a w zlaicyzowanym świecie rozwija się kult szatana (...) Diabeł to obecność tajemnicza, lecz realna, cielesna, a nie symboliczna. I jest istotą potężną książę tego świata - jak go nazywa "Nowy Testament", który wielokrotnie przypomina o jego istnieniu. (Joseph Ratziger). Działalność szatana w stosunku do ludzi objawia się przede wszystkim w kuszeniu do zła. Zły duch usiłuje wpłynąć na człowieka, na jego wyobraźnię oraz wyższe władze jego duszy, by odwrócić je od prawa Bożego. (Jan Paweł II, środowe katechezy w 1985 r.). Książe tego świata, Beele, Belzebub, Belial, Duch nieczysty, Kusiciel, Zły i wreszcie Antychryst. Jest porównywalny do lwa, smoka, lub węża. Tak mówi Pismo święte. (Jan Paweł II (15. 08. 1986)).Czy uważa Pan siebie za mądrzejszego od Papieża, a może wie Pan coś czego on nie wiedział lub coś co kompromituje jego postawę życiową ?> "W 1993 roku Jan Paweł II publicznie wskazał na o. Maciela jako na "przewodnika, wzór dla młodych", wcześniej był trzykrotnie delegatem papieskim na synody biskupów, w 2002 roku osobiście witał papieża w Meksyku, a w 2004 roku papież pogratulował o. Macielowi z okazji 60-lecia święceń kapłańskich za jego "ogromną, hojną i owocną kapłańską posługę"[1]."> "Proceder seksualnego wykorzystywania dzieci (molestowanie seksualne ok. 30 małoletnich członków Legionu, w latach 1940-1970) i seminarzystów przez Maciela trwał przez dziesięciolecia. Watykan nie reagował na skargi i zarzuty, kierowane przez ofiary kapłana. W swoim oświadczeniu Watykan przyznał, iż traktowane były one jak kalumnie." pl.wikipedia.org/wiki/Marcial_Maciel www.racjonalista.pl/kk.php/s,1206Warto zajrzeć do tej książki: www.czarna(*)gia/sluby_milczenia,p272399601A także tu: www.racjonalista.pl/forum.php/s,493492#w493539www.racjon(*)m.php/z,0/d,5/s,494085#w495594Pozdrawiam. @@@ . |
#25 3 na 3 Zielony Tygrys (4780 punktów) (zablokowany) | Odp: Nieśmiertelność człowieka a Szatan | > Przypis w polecanym wyżej artykule:Wolę inne bajki. Fakty są od nich i tak straszniejsze > Warto zajrzeć do tej książki: www.czarna(*)gia/sluby_milczenia,p272399601"W sprawie biskupa Wiednia, Hansa Groëra, papież nie staje po stronie ofiar, lecz zaleca duchownym milczenie, porównując Kościół z domem, w którym są pokoje nieudostępniane wszystkim gościom. Kardynał Ratzinger, powiadomiony osobiście o problemie założyciela sekciarskiego zakonu Legion Chrystusa, Marciala Maciela Degollado - uzależnionego od dolantinu narkomana, gwałciciela, wykorzystującego przez kilkadziesiąt lat setki nastolatków - uznaje, iż byłoby nieroztropne zajmować się sprawą księdza, który tak dużo zrobił dla Kościoła. Przestępca działa bezkarnie przez całe swoje życie, a jego nadużycia są na wszystkich szczeblach Kościoła tuszowane." Nic mi nie wiadomo o istnieniu zła podmiotowego czy przedmiotowego. Zły to przymiotnik określający konkretne czyny, rzeczy lub ludzi. Człowiek, który krzywdzi słabszych jest zły. Człowiek, który wiedząc o tym i mając władzę by się przeciwstawić złemu i go ukarać, nic w tym kierunku nie robi, też jest zły. Człowiek, który zakazuje innym bronić skrzywdzonych i nakazuje im milczenie jest zły po wiekokroć. |
#26 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Nieśmiertelność człowieka a Szatan | . Przypis w polecanym wyżej artykule: (...)> Wolę inne bajki.Jeszcze - na razie - mamy prawo wyboru. > Fakty są od nich i tak straszniejsze.Dla mnie fakty, o ile są straszne, to zawsze są straszniejsze niż wszelkie o nich opowieści. Warto zajrzeć do tej książki: www.czarna(*)gia/sluby_milczenia,p272399601> "W sprawie biskupa Wiednia, Hansa Groëra, papież nie staje po stronie ofiar, lecz zaleca duchownym milczenie, porównując Kościół z domem, w którym są pokoje nieudostępniane wszystkim gościom. Kardynał Ratzinger, powiadomiony osobiście o problemie założyciela sekciarskiego zakonu Legion Chrystusa, Marciala Maciela Degollado - uzależnionego od dolantinu narkomana, gwałciciela, wykorzystującego przez kilkadziesiąt lat setki nastolatków - uznaje, iż byłoby nieroztropne zajmować się sprawą księdza, który tak dużo zrobił dla Kościoła. Przestępca działa bezkarnie przez całe swoje życie, a jego nadużycia są na wszystkich szczeblach Kościoła tuszowane."A napisał to prof. Tadeusz Bartoś - filozof, profesor Akademii Humanistycznej w Pułtusku w recenzji tej książki. > Nic mi nie wiadomo o istnieniu zła podmiotowego czy przedmiotowego.I co z tego wynika, iż Pani nie wiadomo? www.racjonalista.pl/forum.php/s,457816 Osobiście jestem zadowolony, iż znam wiele różnych koncepcji. Nawet takich, z którymi się zupełnie nie zgadzam, gdyż tylko wtedy mogę na ich temat merytorycznie rozmawiać. > Zły to przymiotnik określający konkretne czyny, rzeczy lub ludzi.Naprawdę? A czy kataklizmy przyrodnicze nie są przyczynami zła odczuwanego przez ludzi, a choroby i nieszczęśliwe wypadki? > Człowiek, który krzywdzi słabszych jest zły. Człowiek, który wiedząc o tym i mając władzę by się przeciwstawić złemu i go ukarać, nic w tym kierunku nie robi, też jest zły. Człowiek, który zakazuje innym bronić skrzywdzonych i nakazuje im milczenie jest zły po wielokroć.W tym emocjonalnym oświadczeniu jestem całkowicie po Pani stronie i jak wyżej napisałem: w większości poglądów nie zgadzam się z Karolem Wojtyłą. Mam krytyczny stosunek do jego dorobku intelektualnego, pontyfikatu i uważam, iż dopuścił się także do kompromitujących go decyzji.Pozdrawiam. @@@ . |
#27 6 na 6 Zielony Tygrys (4780 punktów) (zablokowany) | Odp: Nieśmiertelność człowieka a Szatan | > Dla mnie fakty, o ile są straszne, to zawsze są straszniejsze niż wszelkie o nich opowieści.No właśnie. > A napisał to prof. Tadeusz Bartoś - filozof, profesor Akademii Humanistycznej w Pułtusku w recenzji tej książki.dziękuję > >Nic mi nie wiadomo o istnieniu zła podmiotowego czy przedmiotowego.> I co z tego wynika, iż Pani nie wiadomo? www.racjonalista.pl/forum.php/s,457816 Osobiście jestem zadowolony, iż znam wiele różnych koncepcji. Nawet takich, z którymi się zupełnie nie zgadzam, gdyż tylko wtedy mogę na ich temat merytorycznie rozmawiać.Odniosłam się do zalinkowanego przez Ciebie* artykułu. Religijne opisy mają wartość bajkową, fantazyjną, to nie jest wiedza. Koncepcja też nie jest wiedzą, też ich trochę znam. Jeżeli istnieje jakaś naukowa wiedza dotycząca zła to chętnie poznam. Nie mam tu na myśli rozważań filozoficznych, tylko fakty. > Naprawdę? A czy kataklizmy przyrodnicze nie są przyczynami zła odczuwanego przez ludzi, a choroby i nieszczęśliwe wypadki?Rzeczywiście ominęłam. Wydarzenia, stany i inne też mogą być złe. Zatem kataklizm jest zły, choroby są złe, samopoczucie może być dobre lub złe, śmierć może być zła lub dobra i tak dalej. Nieszczęśliwe zdarzenie jest złe i powoduje cały szereg złych następstw. Cały czas zły jest przymiotnikiem. > W tym emocjonalnym oświadczeniu jestem całkowicie po Pani stronie i jak wyżej napisałem: w większości poglądów nie zgadzam się z Karolem Wojtyłą. Mam krytyczny stosunek do jego dorobku intelektualnego, pontyfikatu i uważam, iż dopuścił się także do kompromitujących go decyzji.Emocjonalny to ten wpis byłby może z pięć lat temu i na pewno wyglądałby zupełnie inaczej. Skompromitować to się człowiek może, gdy nie wie jak się zachować przy stole albo w protokole dyplomatycznym. Używanie w tym kontekście słowa "kompromitacja" to nad-eufemizm. Łyżka dziegciu psuje beczkę miodu a w tym przypadku mamy beczkę dziegciu. *na forum używam formy "Ty" i nie ma to nic wspólnego z szacunkiem lub jego brakiem. |
#28 1 na 1 | D.Sprenglewski (426 punktów) | Odp: Nieśmiertelność człowieka. | Co to? Jakiś wysyp misjonarzy? Chcesz wychwalać swojego pana, znajdź forum o takowym profilu. Chcesz wziąć udział w naszych dyskusjach? Zacznij od argumentów, a nie rzucania wtłoczonymi w Twój umysł frazesami. To, że coś wydaje Ci się prawdą, jeszcze prawdą tego nie czyni (ani argumentem).
Pozdrawiam
|
#29 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Nieśmiertelność człowieka a Szatan | . > Odniosłam się do zalinkowanego przez Ciebie* artykułu.> *na forum używam formy "Ty" i nie ma to nic wspólnego z szacunkiem lub jego brakiem.Szanowna Pani, jest wolność i może Pani używać dowolnych form jakich nie zabrania Pani regulamin, tyle tylko, iż najbardziej podstawowe formy kultury wymagają wzajemnego poziomu szacunku. Ja formy "ty" z nieznajomymi nie akceptuję, a na forum prywatnych znajomości nie utrzymuję. Mam taką wadę gdyż pochodzę z czasów, gdy profesorowie, często o ugruntowanej sławie, przez "per pan" się do swoich studentów zwracali. Formę "per ty" zachowując tylko dla rodziny i przyjaciół. Stary już jestem i już przy tym zwyczaju pozostanę, gdyż spoufalanie się z każdym uważam za amerykanizację naszej kultury lub nawet jej brak. Zostałem wychowany w tradycyjnej polskiej rodzinie i żadna amerykanizacja lub inna prymitywizacja polskiej kultury mi nie imponuje. Dlatego wolę pozostawać przy formie "pani/pan". Na szczęście na naszym forum nie ma przymusu rozmowy i jeżeli Pani moją forma zdecydowanie nie odpowiada, to po prostu nie będziemy rozmawiali. Nie chce mi się powtarzać po raz enty moich argumentów za takim stanowiskiem dlatego załączam linki do moich wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,667890#w667927www.racjon(*)m.php/z,0/d,7/s,580588#w582770oraz wątku: Dla kogo jesteśmy i jak rozmawiamy? Poziom i kultura forum.Moje poglądy nie mają nic wspólnego z szacunkiem lub jego brakiem dla rozmówców, a wynikają z szacunku dla polskiej kultury. ___________________________ > Nic mi nie wiadomo o istnieniu zła podmiotowego czy przedmiotowego.I co z tego wynika, iż Pani nie wiadomo? Osobiście jestem zadowolony, iż znam wiele różnych koncepcji. Nawet takich, z którymi się zupełnie nie zgadzam, gdyż tylko wtedy mogę na ich temat merytorycznie rozmawiać.> Religijne opisy mają wartość bajkową, fantazyjną,Religijne opisy mają wartość mitów, a mity to już mają społeczne znaczenie. Tak jak i religie. www.racjon(*)m.php/z,0/d,2/s,682903#w683199> to nie jest wiedza.W religijnych opisach zawarta jest także wiedza, choć w przeróżny sposób przekazywana. > Koncepcja też nie jest wiedzą, (Koncepcja pomysł, projekt, obmyślony plan działania, plan utworu; dawn. poczęcie, zajście w ciążę.)www.racjon(*)m.php/z,0/d,5/s,615932#w618480> też ich trochę znam.A jakie? __________ Wytworem fantazji i mitów są wszystkie religie i wszyscy Bogowie. Bez tego źródła nie możliwe byłyby jakiekolwiek spekulacje filozoficzne i teologiczne dotyczące istnienia świata nadprzyrodzonego, a w nim bogów wszelakich. Najbardziej intelektualnie przetworzona wiedza na temat bogów dalej poza mity nie wychodzi, gdyż nie może być w sposób dostępny ludziom weryfikowalną. Żadna Pańska wiara, iż jakiś tam "Bóg" jest wytworem interpretacji rzeczywistości niczego tu nie zmienia. Od mieszania herbata nie robi się słodszą.
"Uważano, że mity religijne ukazują przede wszystkim pewien rodzaj wiedzy, czy to wyjaśniając niezrozumiałe zjawiska przyrody i tym samym uzupełniając skromny zasób racjonalnej wiedzy prymitywnego człowieka arbitralnymi wytworami fantazji, czy to przekazując mu zniekształconą informację o historii plemiennej. Ta interpretacja mitów jako pseudonauki pierwotnych ludzi, jako fałszywego wyjaśniania przyrody, łączyła się zwykle z analogiczną interpretacją magii jako pseudotechniki, jako próby kompensowania ubogich umiejętności praktycznych technologią imaginacyjną. Ujęcie to, sięgające wstecz aż do starożytności, popularne było wśród antyreligijnie nastawionych filozofów Oświecenia i w znacznym stopniu pozostało podłożem badań antropologicznych, łącznie z dziełem Frazera, przez cały wiek dziewiętnasty. Konkurencyjne interpretacja, którą zapoczątkowali epikurejczycy, kładzie nacisk nie na poznawczą, lecz na emocjonalną funkcję mitów; strach przed śmiercią, cierpienie i pragnienie zachowania dobroczynnego ładu w chaosie świata miały wyjaśnić nam historię religii. Ujęcie intelektualistyczne zostało raczej zaniechane w wieku dwudziestym na rzecz różnych teorii (Durkheim, Malinowski), które kładły nacisk na społeczną, nie zaś poznawczą wartość mitów, na ich rolę w integracji społeczeństwa, w sterowaniu i kontrolowaniu emocji zbiorowych, w podtrzymywaniu struktury rodzinnej i innych instytucji życia społecznego.
W ostatnich dziesięcioleciach jesteśmy jednak świadkami powrotu do ujęcia intelektualistycznego w całkiem nowej wersji, głównie w wyniku prac Lévi-Straussa i jego kontynuatorów. Okazuje się znowu (jeśli się z nimi zgodzić), że interpretacja mitów w kategoriach ich funkcji poznawczej jest najbardziej owocna, choć nie w oświeceniowym sensie. Wysiłek tej nowej szkoły skupia się na rozkładaniu materiały mitologicznego na części i ponownym zestawieniu go w nowy, sensowny porządek, dzięki czemu ujawniona zostaje ukryta struktura, której ludzie wierzący nie są świadomi, lecz która dostarcza im w rzeczywistości intelektualnych narzędzi do klasyfikowania i wyjaśniania relacji zarówno przyrodniczych, jak i społecznych." L. Kołakowski, Jeśli Boga nie ma... CDN @@@ . |
#30 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | Odp: Nieśmiertelność człowieka. | > >Religia fałszywa to sztuka konceptualna. Kapłan artysta głosi wiernym odbiorcom koncepcję bez możliwości jej realizacji, mami wiernych, że zna Boga i wie jakie są jego zamierzenia. Obiecuje zmartwychwstanie, reinkarnację lub jakąś inną kombinację. Obiecanki - cacanki, a głupiemu radość.> Skąd to wiesz, że koncepcje te są bez możliwości jej realizacji ?To "wiedza" duchowa, potwierdzona wiedzą naukową.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość. |
1 2 3 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|