 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 27-11-2015 11:22 | szostek (349 punktów) | Szczególna Teoria Eteru 0 na 6 | Pozdrawiam wszystkich pasjonatów nauki, a fizyki w szczególności  Upubliczniona została nowa teoria fizyczna, którą nazwaliśmy Szczególną Teorią Eteru. Teoria ta zajmuje się tymi zagadnieniami, którymi zajmuje się także Szczególna Teoria Względności. W ramach nowej teorii, którą opublikowaliśmy w książce Szczególna Teoria Eteru, wyprowadzamy nową kinematykę oraz dynamikę ciał. Pokazujemy także, czym jest tak naprawdę Szczególna Teoria Względności oraz dlaczego jest teorią błędną. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 Dalej..#31 3 na 3 | Ebvalaim (2787 punktów) | Odp: Szczególna Teoria Eteru | > 1. W STW dwa zdarzenia równoczesne w jednym układzie inercjalnym (np U) są nierównoczesne w innym układzie inercjalnym (U'). Co jest prawdą.> 2. Z STW wynika, że te same dwa zdarzenia są z perspektywy układu U' jednoczesne a wówczas z perspektywy układu U niejednoczesne. Czyli mamy oczywisty paradoks.> Otóż twierdzenie 2. jest nieprawdziwe. Jednoczesność lub jej brak w danym układzie jest kategorią obiektywną. Jeśli zdarzenia są jednoczesne w U a niejednoczesne w U' to jest to prawdą z perspektywy dowolnego układu. Autorzy wypłodzili 250 (!) stron a wyłożyli się na podstawowej znajomości teorii którą starali się obalić.Dodam trochę na ten temat. Autorzy przedstawili sytuację widzianą z układu U tak:  I wszystko fajnie, a ja to wzbogacę o obrazek wg układu U':  Czemu tak? 1. Względem układu U, rakieta U' była skrócona. Względem układu U', to rakieta U musi być skrócona. Stąd, jak względem U miały równą długość, względem U' rakieta U będzie krótsza. 2. Jeśli w układzie U meteory uderzyły w końce obu rakiet, w U' musi być tak samo. Jako że końce obu rakiet nie mają szansy pokryć się równocześnie (bo rakiety są różnej długości), meteory też nie mogą uderzyć równocześnie (czego, zdaje się, autorzy się nawet doliczyli). 3. Autorzy twierdzą, że sytuacja jest symetryczna. Czyżby?... |
#32 3 na 3 | uxbridge (5980 punktów) | Odp: Szczególna Teoria Eteru | > 3. Autorzy twierdzą, że sytuacja jest symetryczna. Czyżby?...To mieszanie ze sobą różnych układów, analizowanie z perspektywy jednego, a potem nieświadome przechodzenie do drugiego, to zmora prześladująca "obalaczy". Podobnie, jak (często ukryte) założenie o istnieniu wyróżnionego układu, z którego później "wynika", że STW jest błędna. Aż się chce czasem w desperacji krzyknąć: obalajcie sobie tą STW ile dusza zapragnie, ale pliiiz najpierw ją poznajcie. A jak obiektywnie stwierdzić że "obalacz" nie zna/nie rozumie STW? Prosto. Dać mu do rozwiązania parę zadań z elementarnego kursu. Nie zgadzasz się z STW? Ok. Ale pokaż, że wiesz jak ona ma działać. Daję głowę, że żaden by takiego testu nie przeszedł. |
| tarkos (10757 punktów) | Odp: Szczególna Teoria Eteru | > dysponując sygnałami o znanej prędkości, oraz odległościami od żródeł sygnału zawsze możemy stwierdzić czy sygnały były wysłane jednocześnie czy nie.Jeśli dysponujemy gotowymi odległościami, to nie ma sprawy - ale w jaki sposób uzyskujemy "rzeczywistą" odległość przy odległych obiektach? Nie dysponujemy przecież dowolnie długą linijką, więc odległość wyliczamy na podstawie docierających do nas sygnałów (a te, jak wiadomo, opóźnione). > w danym układzie, w którym mierzymy odległości i prędkości.Powiedzmy, że wymieniamy sygnały z obserwatorem przebywającym w okolicach alfa Centauri. W jaki sposób ustalimy wzajemną odległość? |
#34 1 na 1 | uxbridge (5980 punktów) | Odp: Szczególna Teoria Eteru | > > dysponując sygnałami o znanej prędkości, oraz odległościami od żródeł sygnału zawsze możemy stwierdzić czy sygnały były wysłane jednocześnie czy nie.> Jeśli dysponujemy gotowymi odległościami, to nie ma sprawy - ale w jaki sposób uzyskujemy "rzeczywistą" odległość przy odległych obiektach?To już nie ma nic wspólnego z STW którą można testować również na odległościach "laboratoryjnych". Więc ew. praktyczne trudności z wyznaczaniem odległości w skali kosmicznej nie stanowią wyzwania dla teorii. > Nie dysponujemy przecież dowolnie długą linijką, więc odległość wyliczamy na podstawie docierających do nas sygnałów (a te, jak wiadomo, opóźnione).Odległości w skali kosmicznej są mierzone inaczej. Paralaksa, świece standardowe, przesunięcie ku czerwieni. > Powiedzmy, że wymieniamy sygnały z obserwatorem przebywającym w okolicach alfa Centauri. W jaki sposób ustalimy wzajemną odległość?Jw. |
| tarkos (10757 punktów) | Odp: Szczególna Teoria Eteru | > ew. praktyczne trudności z wyznaczaniem odległości w skali kosmicznej nie stanowią wyzwania dla teorii.Skoro do uzyskania obrazu w skali kosmicznej nie przydaje się STW, to trudno (ale dziękuję za odpowiedź). Zastanawia mnie jeszcze sposób pomiaru odległości w skali laboratoryjnej, w doświadczeniu dotyczącym skrócenia Lorenza. Jeśli obiekt w kształcie kulki ulega (z pewnego punktu widzenia) spłaszczeniu w kierunku ruchu, to staje się "rzeczywiście" plackiem, czy pozostaje kulisty? Da się ustalić jego "faktyczny" kształt przy prędkościach podświetlnych, pomimo iż zdaje się zależny od układu odniesienia? [Proszę wybaczyć ew. słaby związek z tematem wątku - pytam raczej o wnioski z teorii, niż o samą jej konstrukcję.] |
| szostek (349 punktów) | Odp: Szczególna Teoria Eteru | > Tak jest. A pierwszym fragmentem który w całej okazałości pokazał mi bezsens tej publikacji jest przedmowa, w której Autorzy stwierdzają, iż obydwa postulaty Einsteina są błędne.Założenia przyjęte przez Einsteina w STW są błędne. Obydwa są błędne. Wykazaliśmy to w książce. > Drodzy Autorzy - postulaty te są równoważne STW. STW ich nie dowodzi, ona z nich JEDNOZNACZNIE wynika. Jeśli te postulaty są błędne, to można sobie dać spokój z jakimkolwiek analizowaniem STW bo ona jest błędna z założenia. Mówienie, że postulaty są błędne a następnie żmudne dowodzenie, że STW jest nieprawdziwa, jest marnowaniem papieru i świadczy o totalnej ignorancji.Co z tego, że te dwa postulaty, na których oparta jest STW są równoważne? Po co o tym napisałeś? Jak to się ma do mojej książki? Po co napisałeś, że STW nie dowodzi tych postulatów? Jak to się ma do Szczególnej Teorii Eteru i do mojej książki? Na czym opierasz przekonanie, że nie należy analizować STW jeżeli wiadomo, że jest oparta na błędnych postulatach? Wybacz, ale błędnie rozumujesz. We wstępie mojej książki omówione są krótko niektóre elementy jej zawartości. Potem w książce wykazane jest, że STW jest teorią błędną. Stąd właśnie wiadomo, że założone postulaty są błędne. Właśnie to zostało wspomniane we wstępie. Jaki masz z tym problem? > A prawdziwość postulatów wynika z doświadczenia i tylko doświadczenie może je obalić. I nie, nie wystarczy doświadczenia "zaproponować". <bełkot>Dlaczego zabraniasz mi zaproponować doświadczenia, które mają zmienić fizykę? Czy jesteś w stanie odnieść się do jakichś konkretnych elementów naszej nowej teorii? Nie będę więcej odpisywał na Twoje posty z takimi głupotami. |
#37 1 na 1 | uxbridge (5980 punktów) | Odp: Szczególna Teoria Eteru | > Jeśli obiekt w kształcie kulki ulega (z pewnego punktu widzenia) spłaszczeniu w kierunku ruchu, to staje się "rzeczywiście" plackiem, czy pozostaje kulisty? Da się ustalić jego "faktyczny" kształt przy prędkościach podświetlnych, pomimo iż zdaje się zależny od układu odniesienia?Dałeś "rzeczywiście" w cudzysłowie. I słusznie. Bo skrócenie Lorentza nie jest złudzeniem optycznym (jak niektórym się może wydawać). W tym sensie, skrócenie jest w układzie laboratorium rzeczywiste. Ale jeśli chodzi Ci o to, czy w kulce powstają naprężenia wewnętrzne na skutek skrócenia, to odpowiedź jest negatywna. W tym sensie można uznać, że spłaszczenie rzeczywiste nie jest. Zależy więc, co przyjmujemy za definicję rzeczywistości w tym przypadku. Tutaj: www.fuw.edu.pl/~dragan/Fizyka/Nstw.pdfznajdziesz odpowiedź na to i wiele innych pytań. |
| szostek (349 punktów) | Odp: Szczególna Teoria Eteru | > 2. Jeśli w układzie U meteory uderzyły w końce obu rakiet, w U' musi być tak samo. Jako że końce obu rakiet nie mają szansy pokryć się równocześnie (bo rakiety są różnej długości), meteory też nie mogą uderzyć równocześnie (czego, zdaje się, autorzy się nawet doliczyli).Jeżeli będziesz analizował takie problemy tylko przy pomocy wyobraźni to trudno ocenić, czy to co otrzymasz będzie wiarygodne. Musisz sobie to zapisać matematycznie. Na podstawie założenia (773) wykazaliśmy zależność (778). Czyli jeżeli obserwator O znajduje się pośrodku zdarzeń i obserwator O' przelatuje akurat obok niego wtedy, gdy uderzają meteory, to obserwator O' także znajduje się pośrodku zdarzeń. Nie ma tutaj żadnego znaczenia to, czy jego rakieta jest dla obserwatora O skrócona czy nie. Nie zakładaliśmy nigdzie, że meteory uderzyły w końce rakiet. Skąd wniosek, że meteory nie mogą uderzyć jednocześnie, np. dla obserwatora O? > 3. Autorzy twierdzą, że sytuacja jest symetryczna. Czyżby?...Sytuacja jest symetryczna w STW, z powodu założenia, na którym ta teoria się opiera, czyli wszystkie układy są równoważne. Wszystko co twierdzimy w książce jest wyprowadzone matematycznie. Nie opieraj się na intuicji, tylko intuicję na matematyce. |
#39 4 na 4 | uxbridge (5980 punktów) | Odp: Szczególna Teoria Eteru | > (...)Potem w książce wykazane jest, że STW jest teorią błędną. Stąd właśnie wiadomo, że założone postulaty są błędne. Właśnie to zostało wspomniane we wstępie. Jaki masz z tym problem?Ale już zostało tu pokazane, że jeden z tych "dowodów" jest nieprawdziwy i wynika z niezrozumienia teorii. Więc ani nie wykazaliście błędności STW ani tym bardziej błędności postulatów. > Dlaczego zabraniasz mi zaproponować doświadczenia, które mają zmienić fizykę?Nie zabraniam. Nie radziłbym, ale teraz już za późno. W ten sposób bowiem, zaproponowaliście infantylny eksperyment z wirującym cylindrem, którego się nie da przeprowadzić. Cylinder o śr 2m obracający się z prędkością 12000 rpm!? Gratuluję. Zadaliście sobie choć trud policzenia jaka byłaby prędkość obwodowa? Pomogę - 9 tys. km/h. Przyśpieszenie odśrodkowe na obwodzie policzcie sami. Zresztą cały ten "eksperyment" jest do kitu z licznych innych powodów. Z takim podejściem to można najwyżej gacie zmienić a nie fizykę. > Nie będę więcej odpisywał na Twoje posty z takimi głupotami.I bardzo słusznie zrobi. Bo z każdą odpowiedzią kompromituje się coraz bardziej. Z takimi brakami w podstawowej wiedzy z fizyki i ignorancją w dziedzinie którą się analizuje lepiej siedzieć cicho. |
| tarkos (10757 punktów) | Odp: Szczególna Teoria Eteru | > ustalenie "rzeczywistej" kolejności czy jednoczesności zdarzeń jest ważne z punktu widzenia ciekowości CZŁOWIEKA i MODELU RZECZYWISTOŚCI jaki sobie tworzy.Nie przeczę i nie zamierzałem sugerować niecelowości dociekania "jak jest rzeczywiście". > "modelować" czyli odtwarzać pewne fragmenty rzeczywistości i w ten sposób odtwarzać wydarzenia jakie już się wydarzyły, bądź mogą hipotetycznie wydarzyć.Zgoda - bez modelu ani rusz. Zdaje się, że mówiąc o czymkolwiek: "rzeczywiste", wyrażamy tylko zgodność z aktualnie uznawanym modelem. Z kolei dobry model powinien skutecznie przewidywać to, co może się wydarzyć. |
#41 3 na 3 | Ebvalaim (2787 punktów) | Odp: Szczególna Teoria Eteru | > Jeżeli będziesz analizował takie problemy tylko przy pomocy wyobraźni to trudno ocenić, czy to co otrzymasz będzie wiarygodne. Musisz sobie to zapisać matematycznie.Jeżeli oczekujesz, że nie znam matematyki i ucieknę, to się przeliczyłeś  > Na podstawie założenia (773) wykazaliśmy zależność (778). Czyli jeżeli obserwator O znajduje się pośrodku zdarzeń i obserwator O' przelatuje akurat obok niego wtedy, gdy uderzają meteory, to obserwator O' także znajduje się pośrodku zdarzeń.Zgadza się. xO = (xA+xB)/2 i x'O' = (x'A + x'B)/2. Wszystko spoko. Tyle tylko, że... t'A = gamma*(t - vxA/c2) t'B = gamma*(t - vxB/c2) No jak w mordę strzelił nierówne. Dalej! Załóżmy, że meteory przy uderzeniu wywołały błysk. Fotony z błysków spotykają się w xO w czasie t + (xO - xA)/c = t + (xB - xO)/c = t + (xB - xA)/2c. Zdarzenie spotkania się błysków będzie miało więc w układzie O' współrzędne: x' = gamma*(xO - v(t + (xB - xA)/2c)) t' = gamma*(t + (xB - xA)/2c - vxO/c2) Ponieważ mamy: x'O' = gamma*(xO - vt) to: x' = x'O' - gamma*v*(xB-xA)/2c < x'O' Czyli, magia, obserwator O' jest pośrodku zdarzeń, ale jakoś błyski mu się spotykają nie pośrodku, tylko obok. To chyba znaczy, że jeden musiał być wysłany wcześniej niż drugi  Jak się nie obracać, dupa z tyłu. A postulowaną symetrię sytuacji należałoby uzasadnić czymś więcej niż "tak jest, bo układy są równoważne". Nie to znaczy tutaj słówko "równoważne". |
| Prazeodym (125 punktów) | Odp: Szczególna Teoria Eteru | > >3. Autorzy twierdzą, że sytuacja jest symetryczna. Czyżby?...> To mieszanie ze sobą różnych układów, analizowanie z perspektywy jednego, a potem nieświadome przechodzenie do drugiego, to zmora prześladująca "obalaczy". Podobnie, jak (często ukryte) założenie o istnieniu wyróżnionego układu, z którego później "wynika", że STW jest błędna.> Aż się chce czasem w desperacji krzyknąć: obalajcie sobie tą STW ile dusza zapragnie, ale pliiiz najpierw ją poznajcie.> A jak obiektywnie stwierdzić że "obalacz" nie zna/nie rozumie STW? Prosto. Dać mu do rozwiązania parę zadań z elementarnego kursu. Nie zgadzasz się z STW? Ok. Ale pokaż, że wiesz jak ona ma działać. Daję głowę, że żaden by takiego testu nie przeszedł.Rzeczywiście autorzy w tym przykładzie z rakietami popełniają podstawowy błąd i pomijają skrócenie Lorenza. To rzeczywiście za dobrze nie świadczy o ich zrozumieniu STW. Po przeczytaniu fragmentów, jednak nie zdecyduję się na zakup książki ze względu na takie błędy. Co jednak nie zmienia faktu, że TW Einsteina zakłada istnienie czterowymiarowej czasoprzestrzeni, a to ją dyskwalifikuje. Nie tak dawno pojawiła się teoria, która prowadzi do takich samych wniosków co STW, kednak teoria ta operuje wyłącznie na rzeczywistej trójwymiarowej przestrzeni. Mówię o teorii falowej struktury materii. |
| Prazeodym (125 punktów) | Odp: Szczególna Teoria Eteru | > > ustalenie "rzeczywistej" kolejności czy jednoczesności zdarzeń jest ważne z punktu widzenia ciekowości CZŁOWIEKA i MODELU RZECZYWISTOŚCI jaki sobie tworzy.> Nie przeczę i nie zamierzałem sugerować niecelowości dociekania "jak jest rzeczywiście".> > "modelować" czyli odtwarzać pewne fragmenty rzeczywistości i w ten sposób odtwarzać wydarzenia jakie już się wydarzyły, bądź mogą hipotetycznie wydarzyć.> Zgoda - bez modelu ani rusz. Zdaje się, że mówiąc o czymkolwiek: "rzeczywiste", wyrażamy tylko zgodność z aktualnie uznawanym modelem. Z kolei dobry model powinien skutecznie przewidywać to, co może się wydarzyć.> Skutecznie przewidywać to co się może wydarzyć lub prawidłowo odwzorowywać to co już się wydarzyło. |
| uxbridge (5980 punktów) | Odp: Szczególna Teoria Eteru | > Co jednak nie zmienia faktu, że TW Einsteina zakłada istnienie czterowymiarowej czasoprzestrzeni, a to ją dyskwalifikuje.TW nic takiego nie zakłada. Po prostu przestrzeń zdarzeń (czasoprzestrzeń) JEST czterowymiarowa. Tak samo można rozważać czasoprzestrzeń Galileusza jak i czasoprzestrzeń Minkowskiego. Tyle że ta pierwsza jest euklidesowa a druga nie. Ale czasoprzestrzeń jest czymś rzeczywistym i oczywistym. Pozwala na przyporządkowanie zdarzeniom 4 współrzędnych. Inaczej, nie rozróżni się między zdarzeniami zachodzącymi w tym samym miejscu ale w różnym czasie. |
#45 2 na 2 | Ebvalaim (2787 punktów) | Odp: Szczególna Teoria Eteru | > Tak samo można rozważać czasoprzestrzeń Galileusza jak i czasoprzestrzeń Minkowskiego. Tyle że ta pierwsza jest euklidesowa a druga nie.Niezupełnie. Tzn., zależy jeszcze, co dokładnie rozumiemy przez "euklidesowa", ale albo obie są, albo obie nie są  Ogólnie to jest tak (co już kiedyś chyba pisałem, ale głowy nie dam) - założenie zasady względności i jednorodności czasoprzestrzeni prowadzi do transformacji: x' = (x-vt)/sqrt(1-av2) t' = (t-ax)/sqrt(1-av2) gdzie a to jakaś stała. I teraz mamy 3 przypadki: - a < 0: czasoprzestrzeń euklidesowa (zwykłe R4) - a = 0: czasoprzestrzeń Galileusza - a większe od 0: czasoprzestrzeń Minkowskiego (tu mi uparcie robiło cytowanie, więc napisałem słownie) Dokładna wartość stałej a nie ma znaczenia, bo można ją dowolnie przeskalować odpowiednim wyborem jednostek czasu i odległości. Czasem niektórzy przez "euklidesowa" rozumieją praktycznie to samo, co "płaska" (z zerową krzywizną) i wtedy dotyczy to wszystkich 3 przypadków - albo raczej, jest to po prostu od stałej a niezależne. Na koniec dodatkowy psikus - stałą a można zmierzyć. No i takie pomiary dziwnym trafem dają wartość ok. 1.1 * 10^-17 s2/m2 - dodatnią. Nie ma żadnych poważnych wątpliwości, że w przyrodzie mamy do czynienia z czasoprzestrzenią Minkowskiego. |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|