Racjonalista - Strona głównaDo treści
Dylemat pomiędzy nami a nimiW

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
14-12-2015 13:38marekabc (14 punktów)
(zablokowany)
Dylemat pomiędzy nami a nimiW
Ocena -2 na 4
Witam,
Jest to mój pierwszy post i chciałbym zadać nurtujące mnie od dłuższego czasu pytanie a mianowicie " Dylemat pomiędzy nami - ateistami,agnostykami whatever a nimi - czyli religious ppl"

O co mi chodzi.

To czego najbardziej nienawidzę i co najczęściej zauważam to dwie skrajności po obydwu stronach typu ludzi teistycznych i non teistycznych. Zacznę może najpierw od tych drugich. Ponieważ o muzułmanach to nawet szkoda gadać, generalnie uważam ich w większości za ludzi chorych psychicznie więc przejdę do katolików/chrześcijan. Nie ukrywam, że pomimo tego, że koncepcję boga przynajmniej opisywanego w księgach tzw " świętych" odrzucam lub wręcz naśmiewam się z jego charakterystyki i towarzyszącej mu egzegezy to jednak zdecydowaną większość moich znajomych stanowią ludzie wierzący, wyznający katolicyzm. Wśród tej większości, większość to pokorne owieczki, nie czytały biblii, ale wierzą bo wierzą, natomiast jest jeszcze wąska grupa ludzi z którymi rozmawiam i którzy są "zorientowani" i świadomi nieco bardziej od tych pierwszych ale i tak wierzą, bo interesuje ich nie tyle kwestia samego boga co raczej życia pozagrobowego. Z kolei jeszcze węższa grupa znajomych to skrajni ateiści, którzy nawet pod ogromem dowodów i całej empirii nie wierzą w rzeczy choćby oczywiste typu dusza, czy np. ufo ( choć to stanowi osobny element)

W zasadzie z jednymi i drugimi nie można dojść do konsensusu. Z czego to wynika? Moim zdaniem chodzi tutaj raczej o pewne modele społeczne, nurty kulturowe lansowane przez swoistych gurów po jednej i po drugiej stronie, które zamiast przybliżać się do siebie oddalają się popadając w jeszcze większą skrajność.

Po jednej stronie mamy konserwatyzm katolicki, który jest niestety wytworem chorych umysłów. Stosunek do seksu, in vitro, antykoncepcji, pigułek wczesnoporonnych, lansowania wzorca cierpienia i pokory etc, nie wspominając nawet o tym na czym ci ludzie opierają swoje bzdurne przekonania. Wystarczy rzucić okiem na prawą stronę i rozprzestrzeniającą się popularność wytwórni Rydzyka czy Frondy. Skrajnie, Skrajniej i jeszcze bardziej Skrajnie. Mógłbym rzecz ok - starsi ludzie - nie mają internetu - mają prawo wierzyć. Ale problem w tym, że w Polsce wyrosło nowe pokolenie wychowane przez prawicowych frontmanów, którzy nie tylko odziedziczyli mentalność po zacofanych przodkach ale starają się wynajdować coraz to nowsze formy wyobrażenia siebie w " bożym świecie" myślę, że to w trakcie rządów PiS jeszcze bardziej się zradykalizuje i oddali się w kierunku - co by bardziej na prawo. A... no i jeszcze dodam obmierzłe przenoszenie księży pedofili do innyych parafii.

Z drugiej stronie mamy z kolei skrajny laicyzm, niemal tak skrajny jak skrajny katolicyzm. Lansowanie przesadnego wzorca marksizmu kulturowego, adopcje dzieci przez gejów, promowanie fałszywych ideologii egalitaryzmu dążącego do zaspokajania jednych kosztem drugich etc. Wystarczy spojrzeć na francje i kraje skandynawskie. Od kilku dekad promujących model nowoczesności, laickości i generalnego postępu a spraszające do siebie hordy muzułmanów i finansujące de facto ludzi o całkowicie przeciwstawnych biegunach. To tak jak być fanem sportu i dbania o kulturę fizyczną i obcować bezustannie z ludźmi otyłymi. Chore ....

W zasadzie te dwie skrajności stanowią moim zdaniem model, który może trwać tak długo jak trwa chrześcijaństwo. Do jednych i do drugich nie będą docierać żadne argumenty i obie grupy nie będą reagować na żadne dowody lub zwykłe procesy logicznego myślenia. Katolików trudno przekonać, że to co jest napisane w biblii to delikatnie mówiąc bardzo fałszywe doktryny skazane w dłuższym czasie na salwy śmiechu, które zamiast racjonalizować będą jeszcze bardziej radykalizować ich wyznawców. Tymczasem po stronie skrajnych ateistów coraz bardziej będzie rozprzestrzeniał się model skrajnie lewackiej ideologii opartej o całkowity nihilizm.

Najbardziej cierpi na tym ideologia samego " racjonalizmu" a co za tym idzie nauka. Katolicy nie za bardzo reagują na newsy ze świata nauki, ale to samo tyczy się ateistów o skrajnych wartościach. Wielokrotnie rozmawiałem ze znajomymi o np. tabliczce ouija, którą sam wielokrotnie miałem okazję wypróbować z efektem dodatnim w skutku czego nie mam żadnych wątpliwości odnośnie tego, że człowiek rzeczywiście posiada dusze, która pośmierci gdzieś tam wędruje. Nie trafiają też żadne argumenty choćby z działalności naszego zacnego polaka p. Jackowskiego, który specjalizuje się w kontakcie z nimi i odnajdywaniu zwłok. To nad czym ubolewam to istota, że w tym kierunku nie prowadzi się lub prowadzi się mało badań, które nie są w żaden sposób supportowane i finansowane przez choćby organizacje rządowe - ot tak po prostu - dla nauki - to fake.

Nowy wspaniały świat ze skrajności w skrajność - zero racjonalizmu po jednej i po drugiej stronie.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 Dalej..
#76
16-12-2015 19:45
 0 na 2
ZbyszekzWarszawy (299 punktów)Odp: Dylemat pomiędzy nami a nimi - ślepa próba
W odpowiedzi szarley

> Dawno nie było tu tak zabawnego nawracacza. Duch, Krystian i Zbyszek to mogą Ci buty czyścić, taki masz zapał

Nie pozwalaj sobie szarley zbyt wiele, marekabc ma wiele racji ... odnoszę podobne wrażenie jak i on, to forum jest chore za sprawą kilku funkcjonujących tu osób co nie potrafią myśleć racjonalnie. Być może za sprawą kompleksów nabytych w pracy lub w domu, wyżywają się tam gdzie można być anonimowym bez ponoszenia konsekwencji za czyny i słowa.

Zgadzam się z twierdzeniem, że ślepa próba nie jest odpowiednią metodą do badania jasnowidzenia ponieważ ona odpowiada jedynie na stwierdzenie 'tak' lub 'nie'... wówczas zastosowanie mają też badania statystyczne.

W przypadku jasnowidzenia K.Jackowskiego zachodzi odmienna sytuacja, jej nie da się przyrównać do ustalenia miejsca ukrycia ciała metodą na chybił-trafił. Na fR jest kilku matematyków z zamiłowania, więc niech policzą jakie jest prawdopodobieństwo trafienia tą metodą w powierzchnię poszukiwań określoną przez Jackowskiego, przy założeniu że szukać należy na obszarze danej gminy lub powiatu.

Gotów jestem założyć się, że szansa trafienia na zwłoki metodą na chybił-trafił nie stanowi 50 %.

(16grudzień2015-ZbyszekzWarszawy)

#77
16-12-2015 19:57
 Ocena 8 na 8
Zielony Tygrys (4780 punktów)
(zablokowany)
Odp: Dylemat pomiędzy nami a nimi - ślepa próba
W odpowiedzi ZbyszekzWarszawy
Masz Zbyszku absolutną rację. Na tym forum od chorych fantazji aż się roi.
Mam propozycję.
Załóżcie sobie własne forum, tam nikt z tu obecnych złośliwych troli nie będzie wam przeszkadzał.
Łańcuszku Głodzika słowo?

#78
16-12-2015 20:01
 Ocena 5 na 5
szarley (54913 punktów)Odp: Dylemat pomiędzy nami a nimiW
W odpowiedzi Zielony Tygrys
>Przepraszam bardzo, czy ktoś może mi powiedzieć co to jest dokonanią?
>
Na mnie nie licz.
Ja nawet polskiej podstawówki nie skończyłem

#79
16-12-2015 20:10
 Ocena 5 na 5
Lilly Amina (4723 punktów)Odp: Dylemat pomiędzy nami a nimiW
W odpowiedzi szarley
>>Przepraszam bardzo, czy ktoś może mi powiedzieć co to jest dokonanią?
>>
>Na mnie nie licz.
>Ja nawet polskiej podstawówki nie skończyłem
Ja pokończyłam polskie szkoły, to Wam powiem, co to jest: błąd ortograficzny okrutny, za moich szkolnych lat "bykiem" zwany.

#80
16-12-2015 20:14
 Ocena 7 na 7
szarley (54913 punktów)Odp: Dylemat pomiędzy nami a nimi - ślepa próba
W odpowiedzi ZbyszekzWarszawy
>Nie pozwalaj sobie szarley zbyt wiele,
Ojeeeej . Trafi mnie avada kedavra?


>marekabc ma wiele racji ...
Niech ją udowodni.

Nie znam poważnego naukowca, który wierzyłby w jasnowidzenie, ale nie znam też poważnego naukowca, który odrzucałby naukowe dowody, który odrzucałby wyniki eksperymentów prowadzonych zgodnie z uznanymi metodami.

Cała historia nauki to historia błędów, pomyłek, fałszywych teoryj, kolejnych przybliżeń. Heliocentryzm, flogiston, niepodzielność atomu.... same bzdury

Jeśli ktoś poradzi jasnowidzieć, niech to udowodni. Ale czarno to widzę.
A już z duchem, który nawiedzał dom, wybaczenia proszę...

#81
16-12-2015 21:13
 Ocena-1 na 3
ZbyszekzWarszawy (299 punktów)Odp: Dylemat pomiędzy nami a nimi - ślepa próba
W odpowiedzi szarley

...>>marekabc ma wiele racji ...
> Niech ją udowodni. Nie znam poważnego naukowca, który wierzyłby w jasnowidzenie, ale nie znam też poważnego naukowca, który odrzucałby naukowe dowody, który odrzucałby wyniki eksperymentów prowadzonych zgodnie z uznanymi metodami.

Zauważ jak bardzo zapętliłeś się w rozumowaniu. Stwierdziłeś, że badań nad tym czego jeszcze nie rozumiemy (jasnowidzenie) prowadzić poważni naukowcy nie będą skoro w to nie wierzą i żaden z nich wcześniej takich badań nie zrobił - więc nie ma podstaw do tego aby tym zajmować się.

To jest taki super racjonalny wniosek z tego forum.

(16grudzień2015-ZbyszekzWarszawy)

#82
16-12-2015 21:16
 Ocena 4 na 4
darkside (7775 punktów)
(zablokowany)
Odp: Dylemat pomiędzy nami a nimiW
W odpowiedzi szarley
>Na mnie nie licz.
>Ja nawet polskiej podstawówki nie skończyłem

No to też na rekina mówisz żralok a na pingwina tuczniak.

Transmisja meczu czeskiego hokeja:

Popil, Poruhal a Smutny.

#83
16-12-2015 21:38
 Ocena 5 na 7
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Dylemat pomiędzy nami a nimi - ślepa próba
W odpowiedzi ZbyszekzWarszawy
> Zgadzam się z twierdzeniem, że ślepa próba nie jest odpowiednią
> metodą do badania jasnowidzenia ponieważ ona odpowiada jedynie
> na stwierdzenie 'tak' lub 'nie'

Podaj źródła swojej wiedzy.
Moje to w przybliżeniu francuski fizjolog Claude Bernard (1813-1878). Wbrew pozorom bardzo łatwo można zaprojektować taki eksperyment z Jackowskim. Możliwości jest co najmniej kilka. Oto jedna z nich:
a) Jackowski równolegle rozwiązuje rzeczywiste zagadki kryminalne Policji i historie wymyślone, nie wiedząc które są które.
b) mający z nim kontakt Policjant i inne osoby z otoczenia również nie wiedzą, jak przemieszane są fikcja i przypadki prawdziwe.

Badana i notowana jest:
a) trafność znajdowania ukrytych świadomie zwłok
b) jakość typowania związana z historiami wymyślonymi bardziej spójnie i mniej
c) trafność typowań faktycznych zagadek kryminalnych

To wszystko zestawiane jest z potraktowanym analogicznie inspektorem Policji o podobnym stażu jak Jackowski i pracującym z tymi samymi danymi.

> W przypadku jasnowidzenia K.Jackowskiego zachodzi odmienna
> sytuacja

Na czym polega jej odmienność?

> jej nie da się przyrównać do ustalenia miejsca ukrycia
> ciała metodą na chybił-trafił

A dlaczegóż to?

> Na fR jest kilku matematyków z zamiłowania, więc niech policzą
> jakie jest prawdopodobieństwo trafienia tą metodą w powierzchnię
> poszukiwań określoną przez Jackowskiego, przy założeniu że szukać
> należy na obszarze danej gminy lub powiatu.

Popełniasz podstawowy błąd Zbyszku. Jackowskiego nie należy porównywać z rzucaniem kostką, a z inspektorem Policji o tych samych danych wyjściowych i z tym samym doświadczeniem oraz determinacją w poszukiwaniu zwłok. O tym zresztą kiedyś mówił Sokołowski, a to zdajesz się z głowy planowo rugować.

>Gotów jestem założyć się, że szansa trafienia na zwłoki metodą
> na chybił-trafił nie stanowi 50 %.

Bo nie z "chybił-trafił" trzeba to porównywać. To byłaby zwykła manipulacja, w której zapewne widzisz zresztą nadzieję dla siebie i Jackowskiego. Nikt tu nie przeczy, że Jackowski ma intuicję, zdolności w dedukcji oraz pewne doświadczenie.
Zaprojektowałeś porównywanie z manipulacją u podstaw, co oznacza, że jesteś w zwykły sposób tendencyjny.
Poza tym pierwsze słyszę, by trafność Jackowskiego była na poziomie 50%. Po raz kolejny bajki Zbyszku opowiadasz za portalami typu wrozka.pl

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

#84
16-12-2015 22:02
 Ocena-1 na 3
ZbyszekzWarszawy (299 punktów)Odp: Dylemat pomiędzy nami a nimi - fantazje a wizjonerstwo
W odpowiedzi Zielony Tygrys

>Masz Zbyszku absolutną rację. Na tym forum od chorych fantazji aż się roi.
>Mam propozycję. Załóżcie sobie własne forum, tam nikt z tu obecnych złośliwych troli nie będzie wam przeszkadzał. Łańcuszku Głodzika słowo?

Tygrysico, ty też możesz uwolnić swój rozum i fantazję, nie jesteś już zamknięta w klatce. Fantazjowanie jest rodzajem wizjonerstwa , jest niezbędne przy układaniu planu i ocenie racjonalności tego co zamierzamy. Przyłącz się do ratowania dobrego imienia fR.

(16grudzień2015-ZbyszekzWarszawy)

#85
16-12-2015 22:20
 Ocena 6 na 6
Zielony Tygrys (4780 punktów)
(zablokowany)
Odp: Dylemat pomiędzy nami a nimi - fantazje a wizjonerstwo
W odpowiedzi ZbyszekzWarszawy
>Tygrysico, ty też możesz uwolnić swój rozum i fantazję, nie jesteś już zamknięta w klatce. Fantazjowanie jest rodzajem wizjonerstwa , jest niezbędne przy układaniu planu i ocenie racjonalności tego co zamierzamy. Przyłącz się do ratowania dobrego imienia fR.

Robię co mogę.
To jak nazwiesz swoje nowe forum?

#86
16-12-2015 22:33
 Ocena-2 na 4
ZbyszekzWarszawy (299 punktów)Odp: Dylemat pomiędzy nami a nimi - ślepa próba
W odpowiedzi Jacek Głodzik

>Poza tym pierwsze słyszę, by trafność Jackowskiego była na poziomie 50%. Po raz kolejny bajki Zbyszku opowiadasz za portalami typu wrozka.pl

To nie są bajki , Jacku. Nie jest to również trafność na poziomie 50%. Względem możliwości miejsc ukrycia zwłok, trafność jest znacznie większa od wymaganej dla nagrody w Totolotku.

Zaprojektowana przez ciebie próba sprawdzenia jasnowidzenia u Jackowskiego, jest jednocześnie próbą sprawdzenia zdolności jasnowidzenia u wytypowanego pracownika policji, ponieważ nie jesteś w stanie wykluczyć że on zdolności jasnowidzenia ani intuicji nie posiada. Może być tak, że nie wychodząc z domu obaj poprawnie wskażą poszukiwane miejsce, korzystając ze zdolności telepatii, intuicji i jasnowidzenia.

Informację taką można podkraść telepatycznie od osób ukrywających zwłoki lub jeden od drugiego. Nie chodzi o różnicę pomiędzy nimi lecz o zgodność, pozornie niezależnej metody.

(16grudzień2015-ZbyszekzWarszawy)

#87
17-12-2015 01:03
 Ocena 7 na 7
Quetzalcoatl (2779 punktów)
(zablokowany)
Odp: Dylemat pomiędzy nami a nimi - ślepa próba
W odpowiedzi szarley
>A już z duchem, który nawiedzał dom, wybaczenia proszę...
Są duchy i Duchy. Te pierwsze nawiedzają domy, te drugie fora internetowe.
O ile ducha można się pozbyć, na przykład sprzedając nawiedzony dom po niższej cenie, o tyle z Duchem nie jest tak łatwo, ponieważ to by wymagało sprzedaży nawiedzonego forum, zapewne również po niższej cenie, a takich rzeczy chyba jeszcze nie było.
Zresztą, oba rozwiązania są połowiczne, bo i w sprzedanym domu, i na sprzedanym forum nadal pozostałby odpowiednio duch i Duch, więc problem i tak przeszedłby na nowych właścicieli.
A może spróbować oprysku z samolotu? W końcu zadziałał na inne straszydło, jakim był Jožin z bažin.
Co Wy na to?

#88
17-12-2015 04:03
 Ocena-1 na 3
marekabc (14 punktów)
(zablokowany)
Odp: Dylemat pomiędzy nami a nimiW
W odpowiedzi Jacek Głodzik
>Ano szkoda. Wzięłaby go liliac w obroty na spółkę z big'iem, to przynajmniej z tonu by spuścił, bo żeby przestał wierzyć w głupoty musiałby cud nastać pokroju powszechnego nawrócenia ateistów
>Pozdrawiam
>
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać


Widzę, że dalej piszecie swoje ateistyczne bzdury. Miałem nadzieję, że nie będę musiał sięgać po ten argument ale dobra co mi tam. Ponad rok temu zadzwoniła do mnie mama, ponieważ większość czasu spędzam za granicą, telefoniczny kontakt to główna droga komunikacji. Powiedziała, że sąsiad jej siostry zaginął był to młody chłopak. Wezwano policje i zaczęło się dochodzenie. Koledzy tego chłopaka przyznali się policji, że był on uwikłany w różne szemrane interesy jak handel dragami itp. Policja ustaliła, że mógł zostać porwany lub co gorsza zamordowany za np. długi. Rodzina już się z tym faktem pogodziła, więc zaczęto szukać zwłok. Poszukiwania policji trwały 3 tygodnie - nic nie znaleziono, rodzina postanowiła więc wynająć detektywa, detektyw też nic nie znalazł a dodatkowo wystawił bardzo duży rachunek za swoje usługi. Ostatecznie polecono im Jackowskiego - nie za moją namową. Jackowski przyjechał i powiedział, że chłopak nie żyje a zwłoki znajdują się w miejscowości oddalonej o 16km na polu. Policjanci pojechali więc to sprawdzić i rzeczywiście okazało się, że tam znajdowały się zwłoki. Zlecono sekcje zwłok i okazało się, że chłopak został otruty. Czym go otruto to wie jedynie jego najbliższa rodzina, śledztwo dalej trwa bo szukają sprawców więc nie chcą nic ujawniać.

Jak już pisałem wielokrotnie - ateiści to debile.

#89
17-12-2015 05:46
 Ocena-2 na 4
marekabc (14 punktów)
(zablokowany)
Odp: Dylemat pomiędzy nami a nimi - ślepa próba
W odpowiedzi ZbyszekzWarszawy
Wie Pan co z tymi debilami nie ma sensu dyskutować. Wszystko sprowadzą do poziomu kloaki, żeby bronić swoich głupkowatych hipotez. Dość, że są debilami to jeszcze nie dysponują żadną wiedzą lub odnoszą się do możliwie prymitywnych metodologii. Dla nich jedynie psie gówno na ulicy jest prawdziwe, ale nie są jeszcze tak ułomni, żeby za każdym razem co je zobaczą wsadzać w nie palec i wąchać, bo zawsze się może okazać, że to atrapa. Zresztą trzeba też kierować się tym, że większość tutaj wypowiadających się to dzieci/nastolatkowie będący jeszcze w fazie buntu młodzieńczego. Trochę szkoda tylko tego, że tacy trefnisie zawłaszczają takie pojęcia jak racjonalizm, mianując siebie jednocześnie organem nazdorującym.
Niech Pan rzuci okiem na listę autorów i jacy ludzie się tam znajdują. Zresztą żaden z liczących się z autorów nie bierze tutaj czynnego udziału w dyskusji. Bardziej to przypomina "objęcie" patronatem tak, żeby mógł się pochwalić, że siedzi na forum gdzie jest Dawkins. Jeśli się bliżej przyjrzymy osobą reprezentatywnym to zobaczymy jakie instytucje reprezentują, np. dobrze znana mi CSICOP. Typki sceptyczne wybierają np. z dziedziny ufologii najłatwiejsze do podważenia przypadki w których nawet ufologowie i ludzie zajmujący się tym tematem wiedzą, że to jest fejk. Jeżeli jednak zajmują się poważniejszymi przypadkami to jedynie wnioskują. Skoro w historii ludzie wierzyli w trolle,gobliny,anioły to teraz wierzą w ufo - no i to jest cała ich retoryka.
Żeby nie było ja też w swoich badaniach i obserwacjach staram się myśleć krytycznie z zachowaniem racjonalnej dozy sceptycyzmu.
Dobrze jest zając się analizą przypadku Billego Meyera. Przeczytałem jego książkę i jedynie co mogę powiedzieć to, że jest to ściema. Najgorsze w tym jest to, że facet opublikował zdjęcia i filmy, które zostały poddane badaniom autentyczności i okazało się, że są autentyczne i wykazują dziwne właściwości.Został też poddany badaniu na prawdomówność, które potwierdziły, że nie blefuje Jego materiał dowodowy trafił również do NASA ale ta odmówiła jakiegokolwiek komentarza w tej sprawie. Z drugiej strony opubliczniono zdjęcia, które go całkowicie demaskują jak zdjęcie "Plejadianek" które okazały się być aktorkami Dean Martin Variety Show. Jak się to zbierze do kupy to okazuje się, że mamy do czynienia z potężną manipulacją kontrastującą rzeczy pozornie prawdziwe i nieprawdziwe. Kierując się rozumem należy stwierdzić, że materiał dowodowy uznawany jako autentyczny musiał zostać perfekcyjnie podrobiony z użyciem technologii niedostępnych dla szaraczka. Oszukanie wykrywacza kłamstw też jest możliwe. Z tego co o nim wiadomo to, że często podróżował. Prawdopodobne zatem jest to, że został pewnie zwerbowany przez służby specjalne jakiegoś wywiadu, prawdodpoobnie Niemieckiego,Amerykańskiego lub Rosyjskiego. Wręczono mu materiał dowodowy genialnie spreparowany z jakimiś dodatkowymi wlaściwościami tak by nie podważyć autentyczności, ale jednocześnie nakazano mu stworzyć materiał nieprawdziwy, który będzie wbudzal przeciwne emocje. Generalnie należy być sceptycznym, ponieważ już w trakcie II WŚ alianccy piloci obserwowali tzw. foo fightery wykazujące niezwykłe wlaściwości. Zdania są podzielone jedni uznają to za technologię pozaziemską inni za naszą. Badacze jak np. Igor Witkowski całkiem sensownie wyjaśniają model tych plazmowych obiektów. Sam osobiście widziałem coś takiego wielokrotnie w 2013 roku w okresie od maja do sierpnia, czyli defacto kilka miesięcy po sławnym grudniu 2012. Wykazywało to niezwykłe wlaśiwości, na obserwacje nie trzeba było czekać bo wystarczyło, że wyszedłem z domu i po kilkunastu sekundach taka kula nadlatywała i tak się działo kilkanaście razy. Odrzuciłem więc to, że kilkanaście razy zdarzył się zbieg okoliczności i przyjąłem założenie, że owe obiekty muszą dysponować jakimiś doskonałymi narzędziami śledzącymi ruch człowieka. Zwierzę się nawet, że 3 razy (człowiek jak coś takiego obserwuje myśli w trochę innych kategoriach)próbowałem z tym czymś nawiązać kontakt mówiąc sobie w myślach czy to się pojawi i rzeczywiście się pojawiło co zabawniejsze w różnych miejscach w których przebywałem. Generalnie nawet to można zakwalifikować jako super technologie opracowane w wojskowych laboratoriach, bo skądinąd temat mind controle pojawia się często w ufologii.

Podsumowując. Rządy dysponują nieograniczonymi środkami i zasobami ludzkimi i latami doświadczenia nad badaniami co w rezultacie mogło doprowadzić do powstania technologii dla nas postrzeganych jako SF. W pełni się z tym zgadzam. Niemcy,Amerykanie czy Rosjanie raczej nikt poza nimi nie jest w stanie tego zrobić. Byłoby naiwne sądzić, że raporty zdane przez pilotów alianckich o foo fighterach zostały olane i że nie przeprowadzono długotrwałych badań. W sumie wyścig zbrojeń trwa cały czas. Na zakończenie jednak dodam, że widziałem też 2 razy rzeczy, które przy założeniu nawet takiej dużej dozy sceptycymu jaką kierują się ateiści nie zmusiłoby mnie do poglądu, że to coś było pochodzenia ziemskiego. It was too odd. Warto też przeanalizować iformacje o tym jak ufo wyłączało amerykańcom sprzęt przy broniach atomowych.

Na dobrą sprawę, żeby w końcu dowieść na ile widywane przez ludzi obiekty to ziemska lub obca technologia musiałoby dojść do wojny pomiędzy Rosją i USA z użyciem atomówek. Jeżeli któreś z wojsk posiadałoby rzeczywiście wysoce zaawansowane technologie, prawdopodobnie obroniłaby się i zneutralizowała dany atak z użyciem owych broni. Manipulacja w tym temacie jest tak ogromna, że się sam zastanawiam czy nie warto by było zaryzykować życia ponad 7 miliarda ludzi w celu dowiedzenia jak jest naprawde

#90
17-12-2015 07:23
 Ocena 7 na 7
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Dylemat pomiędzy nami a nimi - ślepa próba
W odpowiedzi ZbyszekzWarszawy
>To nie są bajki , Jacku. Nie jest to również trafność na poziomie 50%

Konsekwentnie proszę podać źródła swoich statystyk. Niestety od czasu historii z tabliczką nie masz tu ani grama zaufania.

> Względem możliwości miejsc ukrycia zwłok, trafność
> jest znacznie większa od wymaganej dla nagrody w Totolotku.

Gdzie źródła statystyk? Chyba nie uważasz, że przyjmiemy to na wiarę?

> Zaprojektowana przez ciebie próba sprawdzenia jasnowidzenia
> u Jackowskiego, jest jednocześnie próbą sprawdzenia zdolności
> jasnowidzenia u wytypowanego pracownika policji

Porównania Zbyszku.
Po pierwsze powtórzenie eksperymentu z kilkoma radzącymi sobie w tematach kryminalnych policjantami eliminuje błąd statystyczny.
Po drugie jest próbą sprawdzenia zdolności łączenia faktów i intuicji u Jackowskiego oraz pokazania jałowości wiary w nadprzyrodzone zdolności typu "zorienowanie się telepatyczne która historia jest wymyślona".

> ponieważ nie jesteś w stanie wykluczyć że on zdolności
> jasnowidzenia ani intuicji nie posiada

W ten sposób bez eksperymentu można uzasadnić właściwie wszystko. To bardzo łatwe, po co się masz męczyć? Twoje jasnowidzenie i telepatia to po prostu intuicja, tylko przykryta płaszczykiem tajemniczości nadanym przez narcyza pokroju pana J. Nic więcej.

> Może być tak, że nie wychodząc z domu obaj poprawnie
> wskażą poszukiwane miejsce, korzystając ze zdolności
> telepatii, intuicji i jasnowidzenia.

1. Policjant dokładnie opisze drogę dedukcji.
2. Jackowski natomiast nada temu rangę tajemniczości tzn. telepatii i jasnowidzenia.
3. Interesujące będa przypadki, w których Jackowski powołując się na mentalne obrazy będzie widział "sprawy" wymyślone przez prowadzącyh eksperyment, lub sprawy stare z błędnym wskazaniem. Policjant natomiast będzie stosował swoją drogę dedukcji. Jestem przekonany, że różnice w wynikach byłyby - i to spore, niestety wiadomo na czyją korzyść.

> Informację taką można podkraść telepatycznie od osób
> ukrywających zwłoki lub jeden od drugiego

Gdyby istniała telepatia, informację o przypadku zmyślonym można by podkraść telepatycznie od osób tworzących eksperyment. Co Ty na to Zbyszku?

> Nie chodzi o różnicę pomiędzy nimi lecz o zgodność,
> pozornie niezależnej metody.

Chodzi o różnice. Przecież Jackowski posługuje się wiarą w "ukazywane" mu obrazy.
Policjant ufa intuicji i dedukcji.
Ciekawi mnie również, czy guru Jackowski tak wychwalany przez inteligentnego inaczej marekabc'a miałby wyższy, czy niższy od zwykłego śledczego procent trafień.


Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

1 2 3 4 5 6 7 8 9 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365