Racjonalista - Strona głównaDo treści
Zaczynam się bać

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
13-01-2016 23:37Ignorancja (4718 punktów)Zaczynam się bać
Ocena 11 na 11
Nie będę kłamać, że poniższe nie wyszło spod mego pióra. Taki tekst zamieściłam w komentarzach na GW. Cytuję:
"Obawiam się, że ten bezzębny człowiek prowadzi kraj do wojny domowej. Sondaże pis lecą na łeb, ich akcje dezawuują niemal wszyscy prawnicy (no pomijając doktora prawa Dudę, ale już i jego promotor się zdążył wypowiedzieć co mysli o protegowanym), ludzie wychodzą na ulicę, KE wdraża po raz pierwszy w swej historii procedurę, czy Polska kroczy drogą państwa prawa, czy też nie, a po Kaczyńskim spływa jak po przysłowiowej Kaczce... I tu się zastanawiam, pewno nie tylko ja, co jest przyczyną takiego lekceważenia faktów. Albo stracił poczucie rzeczywistości, albo... dąży do konfrontacji, do sprowokowania rozlewu krwi, do rozruchów. A wtedy Macierewicz i spółka wprowadzą stan wyjątkowy i na jego podstawie doprowadzą do zamrożenia działań społeczeństwa, analogicznie jak doprowadzili do zamrożenia TK, . Od dawna (śmiesznie brzmi, bo to tylko dwa miesiące z okładem) zastanawia mnie ten pęd Kaczyńskiego, wszak to on za sznurki pociąga do prowokacji. Czymże innym, jak nie prowokowaniem ludzi jest wysyłanie na pierwszy front i stawianie w świetle fleszy prokuratora stanu wojennego Piotrowicza. Czymże innym, jak nie prowokowaniem ludzi jest nominacja na szefa telewizji Jacka Kurskiego. Jeżeli się nie mylę, a obym się myliła, to mam pytanie do parlamentarzystów PiS-u. Chcą naprawdę umoczyć ręce w krwi Polaków?"

Cały tekst: wyborcza.p(*)cnika-i-nie.html#ixzz3x1yYG7Mp

P.S.
Jeśli piszę o zamrożeniu działań społeczeństwa to mam tez na myśli niedopuszczenie przez PiS do wyborów za 4 lata. Może takie mają plany, może stąd ta bezrefleksyjność i poczucie bezkarności.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 Dalej..
#76
16-01-2016 21:02
 Ocena-1 na 1
Burnham (1149 punktów)Odp: Zaczynam się bać
W odpowiedzi szarley
>>Zacznę może tak-czy ten atak i nazwanie mnie "babą" ma coś wspólnego z moim uprzednim postem, w którym odniosłam się do zarobków w firmach transportowych. Jakos nabrałeś wody w gębę.
>Nie pierwszy raz woda w gębie ma być sposobem odpowiadania
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,690402#w690562

A niby o czym z takim kimś jak ty można rozmawiać ? Facet, któremu inteligencji nie wystarczy by rozróżnić między dwoma pojęciami Ojcowie Założyciele vs. Ojcowie Pielgrzymi, ale jednocześnie chce się mundrować w temacie historii USA. Tak napisałeś w odpowiedzi na moją uwagę tłumaczącą w skrócie jak to OJCOWIE ZAŁOŻYCIELE tworzyli demokracje w USA:

Grupa potomków agresorów, uważająca się za lepszych od tubylców stworzyła rzekomo demokratyczną republikę z rzekomo demokratyczną konstytucją i rzekomo demokratycznymi prawami. Mieli do tej ziemi takie sama prawa jak Rosjanie do Kalisza i Niemcy do Ciechanowa.

Tak tworzono państwo pod nazwą USA.
Módl się dalej do św OJCÓW ZAŁOŻYCIELI


Wiesz na czym polegają twoje deficyty mózgowe ? Na tym, że to nie Ojcowie Założyciele zasiedlali USA, a Ojcowie Pielgrzymi, ale dla ciebie to wszystko jedno. Jesteś po prostu jednym z wielu tutaj typowych ćwierćinteligentów, którzy się wybili na obrzygiwaniu Kościoła i się połączyli w kliki z innymi "inteligentami" mającymi świra na punkcie antyklerykalizmu, ale jak przychodzi co do czego to brakuje ci zwykłej podręcznikowej wiedzy historycznej. I ty chcesz żeby traktować cię poważnie i na równi ? Śmiech na sali.

#77
16-01-2016 22:45
 Ocena 2 na 2
Paolo Monstro (6146 punktów)Odp: Zaczynam się bać
W odpowiedzi Alderyk Olrzyk
>Zachęcam do przeczytania:
>www.dbc.wr(*)Unii_Europejskiej_w_10_lat.pdf
> Cytat:
Narastającym problemem jest coraz większy wpływ grup interesów, świata biznesu na rządy oraz instytucje europejskie. Wielkie korporacje coraz częściej wykorzystują potencjał polityczny własnych rządów oraz ich możliwości wpływania na politykę europejską. Następuje proces zrastania się oligarchii finansowej z kołami rządzącymi. Powstaje kapitalizm państwowo-monopolistyczny, wykorzystujący ingerencję państwa w sprawy gospodarcze w interesie wielkich monopoli.

>i dalej:
> Cytat:
Nie bez znaczenia jest również fakt, że ustawowe wymogi co do kontroli jakości i wdrażania kosztownych metod produkcji są korzystne dla dużych korporacji. Drobni i początkujący przedsiębiorcy nie są w stanie im podołać. Regulacje te eliminują konkurencję dużym firmom i stwarzają silny mechanizm korupcyjny (...).

>
"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski

>
Problemy, o których ten Pan wspomina nie są wynikiem integracji. Załóżmy, że Polska występuje z UE, albo nawet UE znika, czy uważasz, że przez to priorytetem niemieckiego ministerstwa gospodarki i energii przestanie być wspieranie niemieckiego przemysłu? Czy produkty eksportowane z Polski do Niemiec nie będą musiały spełniać niemieckich norm? Integracja jest wg mnie rozwiązaniem tego problemu, bo teraz Przynajmniej Polska ma głos w sprawie norm i ochrony konkurencji. Jeśli Polska ze swojego głosu nie korzysta lub gdy korzysta w sposób sprzeczńy ze swoim interesem to nie jest winą UE. Tak jak nie jest winą ślusarza produkującego młotki, że jego klient uderza się młotkiem w głowę zamiast wbijać nim gwoździe.

Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)
Odp: Zaczynam się bać
W odpowiedzi Paolo Monstro

>Problemy, o których ten Pan wspomina nie są wynikiem integracji.

Pewne zjawiska w strukturach społecznych są powszechne. W takim molochu, jak UE, pleni się mnóstwo patologii, i nie ma to nic wspólnego z "integracją" czy innymi podobnymi onomatoidami.


"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski

#79
17-01-2016 11:06
 Ocena 2 na 2
Paolo Monstro (6146 punktów)Odp: Zaczynam się bać
W odpowiedzi Alderyk Olrzyk
>>Problemy, o których ten Pan wspomina nie są wynikiem integracji.
>Pewne zjawiska w strukturach społecznych są powszechne. W takim molochu, jak UE, pleni się mnóstwo patologii, i nie ma to nic wspólnego z "integracją" czy innymi podobnymi onomatoidami.
>
"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski


Dlatego nie wiązałbym problemów "strachu" , "ochrony interesów" itd ..z UE. UE nie tworzy tych problemów, a wręcz przeciwnie, część z nich rozwiązuje i na krajach, które nie mają tradycji "myślenia racjonalnego" wymusza przynajmniej zainteresowanie się przyszłością, strategią, analizą sytacji, w której się znalazły i wypracowaniu rozwiązań.
Wg mnie, mimo wielu defektów, UE jest dla Polski wielkim, cywilizacyjnym skokiem do przodu. Defekty UE Polska może spróbować naprawić - ma takie możliwości tylko z nich nie korzysta, ale bycie w UE znacznie zwiększa gwarancje, że działalność sejmowej komisji ds walki z ateizacją nie skończy się dla wielu osób z tego forum wiezieniem.
Wielu Polaków, nawet katolików, choć słyszy na codzień propagandę "cywilizacji śmierci" , choć pokazuje się im zmyślone obrazki nt szariatu, który rządzi w wielu miejscach UE, choć słyszymy o ucieczkach starszych ludzi z Holandii i Belgii do Polski w obawie przed eutanazją, choć zakładamy kółka adoptowania dzieci nienarodzonych dzieki legalnej aborcji w krajach Europy Zachodniej, to nawet wielu z tych katolików, podświadomie czuje, że wyjście z UE będzie krokiem 100 lat do tyłu z wieloma konsekwencjami tych "niby idealnych" czasów: wyzysk, zacofanie, zabobon, prześładowania religijnie, niestabilność, bieda etc ...

Jestem otwarty na dyskuję o UE, również o wadach. Podałem skompresowany model działania tego tworu. Nie skrytykowałeś żadnego z tych elementów, nie zaproponowałeś naprawy, nie wskazałeś co konkretnie jest "złe". Dlatego wnioskuję, że prawdopodobnie nie znasz lepszej alternatywy podobnie jak wielu promotorów "szatańskiego" obrazu UE. Skoro nie znamy lepszej alternatywy to nie szafujmy niekonstruktywnych banałów o tym, że "UE jest złe", bo to jest strata czasu i energii, dyskusja typu "ludzie są często źli więc niewarto żyć".
Idźmy do przodu mimo niedoskonałości świata, próbujmy korygować niedoskonałości. Niekonstruktywny płacz nad rzeczywistością i konserwowanie dzisiejszego dnia to koniec naszej cywilizacji. To właśnie walka z "prawami naturalnymi" , postawa konstruktywna spowodowała, że poziom życia i szczęśliwości rodzaju ludzkiego zmienił się drastycznie nawet w ciągu ostatnich 200 lat.

Pozdrawiam
Paolo Monstro

#80
17-01-2016 11:18
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Zaczynam się bać

#81
17-01-2016 11:44
 Ocena 2 na 2
Paolo Monstro (6146 punktów)Odp: Zaczynam się bać
W odpowiedzi farmer

>Wg mnie sytuacja nie jest rewidowana i tylko tyle.
>
Jak wspomniałem jest to pytanie do wszystkich Polaków - dlaczego periodycznie nie robią referendum na temat bycia w UE.
UE definiuje sposób wyjścia oraz kryteria "wykopania" kraju z UE - tutaj nic więcej nie da się uzgodnić. Każdy kraj podejmuje decyzje tak jak mu wygodnie.

Jeśli chodzi o Polskę i inne kraje UE to nigdy nie zastanawiałem się dlaczego nie realizują referendum periodycznie.
Mógłbym jednak przeanalizować problem "ad absurd". Dlaczego realizować referendum? Nie znam żadnego związku o charakterze stałym (np. małżeństwo, przynależność do trwałych organizacji etc ), który przyjmuje zasadę cyklicznej weryfikacji decyzji? Wydaje mi się, że tańsze i efektywniejsze jest przyjęcie zasady weryfikacji decyzji w wyniku impulsu - jakiegoś zdarzenia, które podaje w wątpliwość słuszność decyzji z przeszłości.
Dla przykładu w informatyce ten model jest stosowany do interakcji z użytkownikiem. Masz 2 wyjścia:
1) stale sprawdzać (np. co 1 sekundę) czy użytkownik coś zrobił (kliknął myszka, wcisnął klawisz etc ...
2) skonstruować system, który generuje sygnał gdy uzytkownić coś zrobi i wtedy komputer ten sygnał "obsługuje". Np. uruchamia jakiś program w wyniku wciśnięcia klawisza.

Ten 2gi model jest zdecydowanie bardziej efektywny (w sensie wykorzystania zasobów, szybkości działaia etc). Komputer pracuje tylko gdy użytkownik coś zrobi i do tego robi to "natychmiast" - gdy pojawi się zdarzenie.
W 1szym modelu komputer pracuje cały czas, a do tego może reagować z opóźnieniem - np. 1 sekundę po reakcji użytkownika, co w niektórych przypadkach (np. gra) może być niewystarczające.

Może kryterium "efektywności" jakoś tłumaczy dlaczego kraje UE niezależnie od siebie podjęły podobną decyzję o nie organizowaniu periodycznego referendum?

#82
17-01-2016 12:35
 Ocena 8 na 8
Ignorancja (4718 punktów)Odp: Zaczynam się bać
W odpowiedzi Burnham
>Połapałem się od razu, że mam do czynienia z bardzo typowym przykładem zaawansowanej wiekiem ofiary propagandy lewackiej, a takie przypadki są nie do odratowania i się je tylko ignoruje. Niby o czym mam z tobą rozmawiać - o twoich fobiach ? A co ja dziecko z tobą mam, że musiałbym twoje lęki uspokajać ? Ja masz problemy z emocjami czytając GW to zmień lektury.

Podałam ci konkretny przykład, co się stanie z twoja świetlaną wizją nieskrępowanego transportu polskiego na terenie UE, gdy Polska z owej UE się wykatapultuje. To nie fobia, tylko jak najbardziej realny scenariusz. Ale w tym punkcie nawet się nie zająknąłeś.
Przerosło twój ogląd geopolityczny i mechanizmów rynkowych?

A propos lęków. W GW, ale nie tylko tam, opublikowano list otwarty Maleńczuka. Pokrywa się sporo z tym, co zawarłam w poście inicjującym wątek.
Te fobie, jak je zwiesz, są konsekwencją wniosków wyciągniętych z żelazną logiką na podstawie sytuacji politycznej i zachowań polityków pis.
Jak widzisz, nie jestem odosobniona w prognozowaniu. Nie jest to niczym dziwnym, gdyż umiejętnością wyciągania logicznych wniosków nie tylko ja dysponuję.
Ale zdarzają się i osobniki tej cechy pozbawione, a do których obserwując twoje wpisy muszę zaliczyć i ciebie.
Przykład:

>> Histerią ty się wykazujesz, gdy na moje pytanie o nazwę miasta odpowiadasz roztrzęsiony: "mam ci podać numer konta i adres zameldowania?". (ja)

I ty w odpowiedzi:
>Czy ty masz równo pod sufitem ? Myślisz, że jakiejś przybłędzie podam wskazówkę do nazwy firmy w której robię ?

Pisałeś o niewielkim mieście w Wlkp. Gdyby twoje krzyki i panikę wziąć za uzasadnione to oznaczałoby tylko jedno. W tym niewielkim mieście działa w omawianej branży tylko jedna firma.
Stąd podanie nazwy miasta tak cię zatrwożyło.
Uważam to za mało prawdopodobne. Ale nawet, jeśli jest takie niewielkie miasto na terenie wielkopolski to będzie dosyć osamotnione na administracyjnej mapie Wlkp. i ewidencji przedsiębiorstw. I nie będzie trudno je wyłowić.
Zatem o wielki logiku już się kopsnąłeś.

Jeśli kogoś przestała interesować wymiana postów, bo trudno nazwać to dyskusją, to mnie. Dlaczego?
Nic nie wynika z rozmowy, gdy interlokutor chwyta się marnych chwytów rodem z Erystyki Schopenhauera.

>>Teraz słowotokiem, gdy juz najwyraźniej zorientowałeś się, że mam pojęcie (podałam ci nawet stawki w odniesieniu do trybu pracy) próbujesz pokryć usuwanie się gruntu spod nóżyn. (moja wypowiedź)

I twoja manipulacja:

>O jakich ty stawkach odnośnie trybu pracy bełkoczesz skoro ja piszę o spedycji ? Wylicz mi stawkę za transport z Innsbrucka do Barcelony na 13,6 ldm czy na 4,0 ldm busa, transport neutralny, dedykowany. Jesteś w stanie to zrobić czy nie ? Pan kierowca nie był w stanie odpowiedzieć i się zakrył kopytami. Wiesz jak się w spedycji oblicza koszt transportu czy nie ?

Przypomnę od czego wywiązała się dyskusja. Od przytoczenia przez Szarleya tych twoich słów:

"Bo ja widziałem i nadal widzę ludzi z niewielkiego miasta w Wielkopolsce, którzy zarabiają po 5-10 tys. pln na rękę i sami odchodzą z pracy z uśmiechem na ustach. A wie Pan dlaczego ? Bo oni sobie znajdą zatrudnienie z takimi samymi albo większymi zarobkami. I wcale nie są wybitnie uzdolnieni jak i branża nie jest wybitnie skomplikowana."

Jak widać nie pisałeś o stawkach za transport, ani o spedycji, tylko o wypłatach pracowników. Zatem tą swoją odzywką, cyt.:

>Ty się lepiej najpierw naucz czytać po polsku, a dopiero później za obce języki się bierz, dobrze ci radze.

najbardziej sobie ubliżyłeś. Własnoręcznie napisanych słów nie rozumiesz.


>>Już kojarzysz różnicę między nami?
>Różnica w wieku i tym, że po menopauzie jesteś ?

Piękna inwektywa...
A co wnosi do dyskusji?
Niech zgadnę. W świetle powyższych przykładów po menopauzie poprawia się znacząco logiczne myślenie. A jak tam z andropauzą? Też się poprawi logika? To może poczekaj na ten rozwój i dopiero wtedy wróć na forum.



Myślę, że gdyby chrześcijanom opowiedzieć o ich kultowej postaci ukrywając do kogo odnoszą się opisy zapałaliby nie mniejszym oburzeniem, aniżeli w zderzeniu z relacją o sekcie Moona.

#83
17-01-2016 12:40
 Ocena 6 na 6
szarley (54913 punktów)Odp: Zaczynam się bać
W odpowiedzi Burnham
>A niby o czym z takim kimś jak ty można rozmawiać ? Facet, któremu inteligencji nie wystarczy by rozróżnić między dwoma pojęciami Ojcowie Założyciele vs. Ojcowie Pielgrzymi, ale jednocześnie chce się mundrować w temacie historii USA. Tak napisałeś w odpowiedzi na moją uwagę tłumaczącą w skrócie jak to OJCOWIE ZAŁOŻYCIELE tworzyli demokracje w USA:
>Grupa potomków agresorów, uważająca się za lepszych od tubylców stworzyła rzekomo demokratyczną republikę z rzekomo demokratyczną konstytucją i rzekomo demokratycznymi prawami. Mieli do tej ziemi takie sama prawa jak Rosjanie do Kalisza i Niemcy do Ciechanowa.
>Tak tworzono państwo pod nazwą USA.

A było inaczej?
Jakie prawa mieli autochtoni od początku istnienia tej "demokracji" ?
Jeśli mieli pecha i mieszkali na terenie roponośny, lub dogodnym do budowy kolei, po prostu zabierano im ziemię przepędzając od rezerwatu do rezerwatu jak bydło.
"Demokracja" nie szanowała ani prawa do życia, ani prawa do własności, ani zasady równości obywateli w tym prawa do równego głosu
Jakie prawa mieli kupowani i sprzedawani Murzyni?
Wybierali w zachwalanych przez Ciebie jednomandatowych wyborczych okręgach deputowanych czy senatorów?

>Wiesz na czym polegają twoje deficyty mózgowe ? Na tym, że to nie Ojcowie Założyciele zasiedlali USA, a Ojcowie Pielgrzymi, ale dla ciebie to wszystko jedno.

Ojcowie założyciele dali prawa Indianom i Murzynom?
Które? Prawo do wolności? Własności? równości? życia?
PODSTAWOWE PRAWA DEMOKRACJI
Domyślam się, że nie do końca rozumiesz to słowo na "D"

>Jesteś po prostu jednym z wielu tutaj typowych ćwierćinteligentów, którzy się wybili na obrzygiwaniu Kościoła
Gratuluję zmysłu obserwacji

>ale jak przychodzi co do czego to brakuje ci zwykłej podręcznikowej wiedzy historycznej.
Wybacz, ale od Ciebie jakoś jej nie zamiaruję nabywać.
Wolę podręczniki PODPISANE, niż wiedzę od człowieka, który nawet w tajemnicy utrzymuje miasto w którym mieszka.

(moje nazwisko na forum jest ujawnione)

farmer (22440 punktów)Odp: Zaczynam się bać
W odpowiedzi Paolo Monstro

>Może kryterium "efektywności" jakoś tłumaczy dlaczego kraje UE niezależnie od siebie podjęły podobną decyzję o nie organizowaniu periodycznego referendum?

Może. Ale jednak nikt nie ryzykuje 15-letnich rządów. Nie mniej moje pytanie odnosi się do wyborów pokoleniowych których nikt nie chce sprawdzać wobec czasów współczesnych.

Efektywność możesz tylko sprawdzić. Banki co jakiś czas mają "stres testy" na wypadek "w". Efektywność Unii jest taka jaka jest i nie wiadomo czy jest dobra czy zła.
Można to sprawdzić gdy jest konflikt albo tak jak teraz gdy robi się "dokwaterowanie" uchodźców. Mógłbym się posiłkować sojuszami z II wojny.

#85
17-01-2016 13:05
 Ocena 3 na 3
Ignorancja (4718 punktów)Odp: Zaczynam się bać
W odpowiedzi Paolo Monstro
>Jestem otwarty na dyskuję o UE, również o wadach. Podałem skompresowany model działania tego tworu. Nie skrytykowałeś żadnego z tych elementów, nie zaproponowałeś naprawy, nie wskazałeś co konkretnie jest "złe". Dlatego wnioskuję, że prawdopodobnie nie znasz lepszej alternatywy podobnie jak wielu promotorów "szatańskiego" obrazu UE. Skoro nie znamy lepszej alternatywy to nie szafujmy niekonstruktywnych banałów o tym, że "UE jest złe", bo to jest strata czasu i energii, dyskusja typu "ludzie są często źli więc niewarto żyć".

Witam Cię.
Z wielką uwagą przeczytałam Twoją dyskusję z Alderykiem Olrzykiem.
Odnoszę wrażenie, że gdyby Wasza dyskusja dotyczyła demokracji to podobni Alderykowi posiłkowaliby się słowami Winstona Churchilla:
"Demokracja to najgorszy system sprawowania władzy,".

Zapominając przy tym o dalszym ciągu wypowiedzi Brytyjczyka:

"ale nic lepszego nie wymyślono".

Pozdrawiam.


Myślę, że gdyby chrześcijanom opowiedzieć o ich kultowej postaci ukrywając do kogo odnoszą się opisy zapałaliby nie mniejszym oburzeniem, aniżeli w zderzeniu z relacją o sekcie Moona.

#86
17-01-2016 13:20
 Ocena 3 na 3
Paolo Monstro (6146 punktów)Odp: Zaczynam się bać
W odpowiedzi farmer
>>Może kryterium "efektywności" jakoś tłumaczy dlaczego kraje UE niezależnie od siebie podjęły podobną decyzję o nie organizowaniu periodycznego referendum?
>Może. Ale jednak nikt nie ryzykuje 15-letnich rządów.
Przecież rządzenie UE jest kadencyjne - więc Twoje wątpliwości nie mogą się aplikować do tego. I wydawało mi się, że już ustaliliśmy, że problem "rządzenia" nie jest przedmiotem dyskusji?

>Nie mniej moje pytanie odnosi się do wyborów pokoleniowych których nikt nie chce sprawdzać wobec czasów współczesnych.

To jest pytanie o przynależność do tej organizacji a nie o rządzenie tą organizacją i jak mówiłem, być może efektywniej jest robić referendum gdy coś się zmienia tak, że decyzja musi być ponownie podjęta.

>Efektywność możesz tylko sprawdzić. Banki co jakiś czas mają "stres testy" na wypadek "w". Efektywność Unii jest taka jaka jest i nie wiadomo czy jest dobra czy zła.
>Można to sprawdzić gdy jest konflikt albo tak jak teraz gdy robi się "dokwaterowanie" uchodźców. Mógłbym się posiłkować sojuszami z II wojny.
>
Nie mówiłem o efektywności UE tylko o efektywności decydowania o pozostaniu/wystąpieniu z UE. Jest po prostu taniej i szybciej weryfikować decyzję w wyniku impulsu aniżeli periodycznie - np. co 10-20 lat. Drastyczna zmiana może nastąpić tuż po weryfikacji i musiałbyś żyć ze zmianą do kolejnego referendum. Teraz możesz zorganizować referendum natychmiast w odpowiedzi na zmianę zarówno w UE jak i zmianę nastrojów społecznych w danym kraju.

Podobnie jak w związku małżeńskim - nie idziesz do sądu co roku sprawdzić czy zaistniały przesłanki do rozwodu, tylko idziesz gdy odkryjesz, że żona Cię zdradza....

farmer (22440 punktów)Odp: Zaczynam się bać
W odpowiedzi Paolo Monstro
>>>Może kryterium "efektywności" jakoś tłumaczy dlaczego kraje UE niezależnie od siebie podjęły podobną decyzję o nie organizowaniu periodycznego referendum?
>>Może. Ale jednak nikt nie ryzykuje 15-letnich rządów.
>Przecież rządzenie UE jest kadencyjne - więc Twoje wątpliwości nie mogą się aplikować do tego. I wydawało mi się, że już ustaliliśmy, że problem "rządzenia" nie jest przedmiotem dyskusji?

Nie mówię o rządzeni UNIĄ i jej kadencji a rządach jakichkolwiek czegolokiek które są kadencyjne. Tak jak nie rozmawiamy o małżeństwie a TY dajesz go za przykład.

>>Nie mniej moje pytanie odnosi się do wyborów pokoleniowych których nikt nie chce sprawdzać wobec czasów współczesnych.
>To jest pytanie o przynależność do tej organizacji a nie o rządzenie tą organizacją i jak mówiłem, być może efektywniej jest robić referendum gdy coś się zmienia tak, że decyzja musi być ponownie podjęta.

Może. Ale to tylko hipoteza niezweryfikowana.

>>Efektywność możesz tylko sprawdzić. Banki co jakiś czas mają "stres testy" na wypadek "w". Efektywność Unii jest taka jaka jest i nie wiadomo czy jest dobra czy zła.
>>Można to sprawdzić gdy jest konflikt albo tak jak teraz gdy robi się "dokwaterowanie" uchodźców. Mógłbym się posiłkować sojuszami z II wojny.
>>
>Nie mówiłem o efektywności UE tylko o efektywności decydowania o pozostaniu/wystąpieniu z UE. Jest po prostu taniej i szybciej weryfikować decyzję w wyniku impulsu aniżeli periodycznie - np. co 10-20 lat. Drastyczna zmiana może nastąpić tuż po weryfikacji i musiałbyś żyć ze zmianą do kolejnego referendum. Teraz możesz zorganizować referendum natychmiast w odpowiedzi na zmianę zarówno w UE jak i zmianę nastrojów społecznych w danym kraju.

Ja też. Ale tej efektywności nie sprawdzono. Albo mi przypomnij

>Podobnie jak w związku małżeńskim - nie idziesz do sądu co roku sprawdzić czy zaistniały przesłanki do rozwodu, tylko idziesz gdy odkryjesz, że żona Cię zdradza....

Lepiej nie zakrzaczać tej dyskusji


#88
17-01-2016 14:13
 Ocena 2 na 2
Paolo Monstro (6146 punktów)Odp: Zaczynam się bać
W odpowiedzi Ignorancja

>Odnoszę wrażenie, że gdyby Wasza dyskusja dotyczyła demokracji to podobni Alderykowi posiłkowaliby się słowami Winstona Churchilla:
>"Demokracja to najgorszy system sprawowania władzy,".
>Zapominając przy tym o dalszym ciągu wypowiedzi Brytyjczyka:
>"ale nic lepszego nie wymyślono".
>Pozdrawiam.
>
Myślę, że gdyby chrześcijanom opowiedzieć o ich kultowej postaci ukrywając do kogo odnoszą się opisy zapałaliby nie mniejszym oburzeniem, aniżeli w zderzeniu z relacją o sekcie Moona.


To jest coś znacznie głębszego i istotnego. To jest pytanie o strategię rodzaju ludzkiego. Czy tym co przynosi nam sukces jest "zmiana i reakcja na zmiany w celu poprawy czegoś" czy wręcz przeciwnie "zakonserwowaniu dnia dzisiejszego" w obawie przed ryzykiem?
Cywilizacje a nawet gatunki, które zaprzestały zmian, ulepszeń już nieistnieją, cywilizacje, które obserwują zmiany, próbują na nie wpływać i zmieniają się, adaptują - odnoszą sukces.
Podejście konserwatywne koncentruje się na ryzyku związanym ze zmianą, to ryzyko jest dla konserwatystów hamulcem, zapominają oni jednak o tym, że brak zmiany może nieść wielokrotnie większe ryzyko. Podejście "postępowe" zarządza ryzykiem - rozważa czy ryzyko zmiany jest mniejsze niż ryzyko braku zmiany i, gdy kalkulacja jest na korzyć - dokonuje zmian ( niwelując ryzkyko gdy to możliwe).

Jeśli chodzi o UE i sposób oceny, to nie znam poglądów Pana Olrzyka, więc nie chce się na jego temat wypowiadać. Jednak słucham Radia Maryja i głosu kościoła, i wiem co każdy katolik (tj. człowiek uznający rolę kościołą w tej religii) musi myśleć na temat UE. I przeraża mnie jak Ci ludzie "rozumują".
UE powstała głównie po to by zapobiec 3 wojnie światowej. Przez 70 lat nie było wojny i na razie nie zapowiada się by wybuchła wojna światowa na tym kontynencie. Poziom życia podniósł się dramatycznie. Tymczasem kościół grzmi, że mamy wrócić "do praw naturalnych" i, że idziemy "ku zagładzie". Zastanawiam się, czy katolicy nie widzą faktów? Kościół miał swoją szansę przez ponad 1000 lat. Do lat 80 XXw rządził w Hiszpanii, przed i podczas II wojny tworzył państwo Ustaszy w Chorwacji, w Portugali, w Hiszpanii i nawet w hitlerowskiej Słowacji. Wcześniej kościół rządził na tym kontynencie w większości państw. I co? To był okres wyzysku, częstej śmierci, nieustannych wojen, rzezi religijnych, konfliktów i przemocy, których kulminacją była II wojna światowa. Nawet w Polsce katolicy rzucili się niejednokrotnie na żydów - swoich współobywateli !!!!
Jakim prawem kościół, po ponad milenium porażek swojej strategii, po milionach ofiar ma czelność kazać nam do tego wszystkiego wracać? Jak ma czelność krytykować coś, co, choć w sprzeczności z ich ideologią, "dość dobrze działa"?

Słucham polskiego ministra rządu narodowo-katolickiego i słyszę, że "ekologia, jeżdżenie na rowerze i moda na zdrowe odżywianie nie należy do Polskiej tradycji" i UE nam to wszystko stara się narzucić!?
Drodzy rodacy - pisanie na komputerze, jeżdżenie samochodem, Internet, chodzenie do dentysty itd też nie należy do polskiej tradycji! Czy katolicy w tym kraju poszaleli? Katolicyzm nie leży w tradycji narodu słowiańskiego, który miał swoją religię i tradycje a chrześcijaństwo pojawiło się tutaj siłą z zupełnie innego miejsca na świecie. To myśłenie to samobójstwo tego narodu. Zmiana jest częścią wszechświata, czy nam się to podoba czy nie - i mamy tylko 2 możliwości:
1) wsiąść na konia, wpływać na zmiane i się do niej dostosować - odnieść sukces
2) okopać się w katolickim królestwie i wyginąć bo "normalni" stad uciekną a reszta wymrze lub zostanie wchłonięta przez cywiliację, która umie reagować na zmiany.

Wybór należy do nas - ja, niezależnie jaką decyzje podejmą Polacy, będę mieszkał w miejscu na świecie, które wybierze opcje 1.

Pozdrawiam
Paolo Monstro

#89
17-01-2016 14:32
 Ocena 3 na 3
Paolo Monstro (6146 punktów)Odp: Zaczynam się bać
W odpowiedzi farmer
>>>>Może kryterium "efektywności" jakoś tłumaczy dlaczego kraje UE niezależnie od siebie podjęły podobną decyzję o nie organizowaniu periodycznego referendum?
>>>Może. Ale jednak nikt nie ryzykuje 15-letnich rządów.
>>Przecież rządzenie UE jest kadencyjne - więc Twoje wątpliwości nie mogą się aplikować do tego. I wydawało mi się, że już ustaliliśmy, że problem "rządzenia" nie jest przedmiotem dyskusji?
>Nie mówię o rządzeni UNIĄ i jej kadencji a rządach jakichkolwiek czegolokiek które są kadencyjne.
Hm, podsumujmy:
"nikt nie ryzykuje 15 letnich rządów" - to jest argumentem w dyskusji o weryfikowaniu decyzji o przystąpieniu? (przypominam, że rządzenie UE ma "kadencyjność/wybieralność").
Chyba przymujesz błędne założenie, że UE (w znaczeniu komisja eur.) rządzi państwami w UE?

>>To jest pytanie o przynależność do tej organizacji a nie o rządzenie tą organizacją i jak mówiłem, być może efektywniej jest robić referendum gdy coś się zmienia tak, że decyzja musi być ponownie podjęta.
>Może. Ale to tylko hipoteza niezweryfikowana.
Jest łatwo weryfikowalna:
Ile razy przeprowadzisz referendum gdy pojawi się powód do wyjścia z UE?:
1) w modelu periodycznym - minimum 1 raz i do tego w najlepszym przypadku tuż po zaistnieniu powodu (jak będziesz miał szczęście).
2) w modelu wyzwalanym problemem - dokładnie 1 raz i na pewno tuż po zaistnieniu powodu
Co oznacza, że model "periodyczny" tylko w najlepszym możliwym zbiegu okoliczności jest daje wynik równie efektywny jak wynik gwarantowany w model "wyzwalanym problemem". We wszystkich pozostałych przypadkach jest mniej efektywny.
Wniosek - model periodyczny da "najlepszy możliwy" wynik (taki jak jest gwarantowany przez model wyzwalany problemem) tylko gdy:
1) będziemy mieli szczęście ( i moment referendum wypadnie tuż po zmianie)
2) gdy wyjdziemy z UE już przy 1szym cyklu referendalnym -pytanie po co w ogóle wstępować do UE gdy zakładamy, ze zaraz z niej wyjdziemy?

>>>Efektywność możesz tylko sprawdzić. Banki co jakiś czas mają "stres testy" na wypadek "w". Efektywność Unii jest taka jaka jest i nie wiadomo czy jest dobra czy zła.
>>>Można to sprawdzić gdy jest konflikt albo tak jak teraz gdy robi się "dokwaterowanie" uchodźców. Mógłbym się posiłkować sojuszami z II wojny.
>>>
>>Nie mówiłem o efektywności UE tylko o efektywności decydowania o pozostaniu/wystąpieniu z UE.

>Ja też.
Cytat:
Efektywność Unii jest taka jaka jest i nie wiadomo czy jest dobra czy zła.

To się słabo rozumiemy.
>Ale tej efektywności nie sprawdzono. Albo mi przypomnij

Powyżej przedstawiłem sposób rozumowania doprowadzający do wniosku, że model "wyzwalany problemem" jest efektywniejszy - podważ go.

Pozdrawiam
Paolo Monstro

farmer (22440 punktów)Odp: Zaczynam się bać
W odpowiedzi Paolo Monstro

>>Ale tej efektywności nie sprawdzono. Albo mi przypomnij
>Powyżej przedstawiłem sposób rozumowania doprowadzający do wniosku, że model "wyzwalany problemem" jest efektywniejszy - podważ go.
>Pozdrawiam
>Paolo Monstro
>

Dzięki. To przynajmniej dobry kierunek.

Ale dobra. Mamy teraz trochę "założeń papierowych" ale wciąż nic to nie mówi bo odchodzi od wyborów pokoleniowych nad którymi się zastanawiałem. A ich "mandat" określa przyszłe losy o "założenia papierowe" jak to pokazałeś. A nie o obecne decyzje.

>pytanie po co w ogóle wstępować do UE gdy zakładamy, ze zaraz z niej wyjdziemy?

Ale to jest kluczowe bo o wejściu do UNII zdecydował ktoś inny i taki był jego interes( inny w sensie inny ogół ludzi inne nastroje inna relacja). Obecnie żyje wiele ludzi którzy mogą mieć inny interes ale podjęcie decyzji nie leży już w ich gestii tak łatwo.

Więc po co jest kluczowe. I powinno być sprawdzane tak jak każdy wybór który choćby skreślił poprzedni rząd czy prezydenta.

1 2 3 4 5 6 7 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365