 |
Wywód szóstego przykazania Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 13-02-2016 16:15 | VonM (709 punktów) | Wywód szóstego przykazania
1 na 1 | Kiedyś mój nauczyciel historii, WOS i etyki zresztą również, opowiadał nam skąd się wzięła moralność seksualna w judaizmie i chrześcijaństwie. Miało chodzić o wzniecenie powstania w niewoli, bodajże egipskiej, do czego potrzebowano jak najwięcej ludzi, tak więc "marnowanie materiału" uznano za grzech. Jest to słuszna hipoteza?
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 Dalej..#16 4 na 4 oregani (375 punktów) (zablokowany) | Odp: Wywód szóstego przykazania | Odideologizowane dyskusje prowadzą na przykład naukowcy. Równie dobrze mógłbyś powiedzieć, że nie można prowadzić odideologizowanej dyskusji w temacie Teorii Ewolucji, bo jacyś pseudonaukowcy propagują kreacjonizm. Może po prostu Ty nie potrafisz takiej dyskusji prowadzić w tym temacie. |
| Brzostowski (7067 punktów) | Odp: Wywód szóstego przykazania | > Seksualna moralność chrześcijańska:Na taką seksualność, aby coś w miarę uczciwie powiedzieć, trzeba patrzeć bez oderwania od chrzescijaństwa i nauki KK, > seksualność jest synonimem grzechu;to nieprawda, seksualność jest dopełnieniem miłości do drugiej osoby (żony/męża), jest darem danym od Boga, i jako taka poprzez dopełnienie miłości ludzkiej, która tylko z bogiem może być pełna, stanowi faktycznie element relacji człowieka z Bogiem. > radość z seksualności - zdradą Boga;patrz wyżej... > bycie odpowiedzialnym za seks - synonimem podporządkowania się represyjnemu nauczaniu Kościoła.możesz wyjaśnić, o co Ci chodzi? "Znawcy" tematu, nierozumiejący miłości małżeńskiej realizowanej w Bogu, nic nie kapują. Nierozumiejąc istoty tej miłości (bo w boga nie wierzą, a nawet gdy kiedyś wierzyli to i tak nie rozumieli zapewne tej istoty), myślą o seksualności i zakazach boskich przez pryzmat racjonalnego światopoglądu, odnosząc to do teistów i ich rozumienia tych spraw. Wydaje im się zatem, że seksualność to grzech, bo chrześcijanin powinien kochać partnera i go nie zdradzać, a dla nich zdrada to raczej zmiana, niż coś więcej; bo chrześcijanin powinien miłość do partnera dopełniać seksualnością i odwrotnie, sama seksualność w porównaniu z seksualnością i miłością razem, jest dla chrześcijanina wybrakowana. Dopełnieniem miłości do partnera, jest też chęć dania życia, w tym właśnie szczególnie miłość do partnera sprawia że dając życie upodabniamy się do Boga. Jest to oczywiście pewien idealny model. Większość chrześcijan nie zawsze żyje zgodnei z tym modelem, bo to bardzo trudne. Jest on jednak pewną wytyczną, kierunkiem, w życiu chrześcijanina. Dla każdego wierzącego będzie to zrozumiałe, ateiści za dużo nie skapują, bo wg nich boga nie ma i to wszystko to bujda. Dla nich ważne jest aby dobrze poruchać, najlepiej osobę do której się coś czuje, choć to nie żaden wymóg. Gdy kopulują z osobą dla nich ważną, wtedy dla nich też jest to ważne, bywa "magiczne" choć, co oczywiste tłumaczą to reakcjami chemicznymi, ale partnerowi tego nie powiedzą.
Śmieszą mnie lemingi. |
#18 4 na 4 | romaro (25211 punktów) | Odp: Wywód szóstego przykazania | > "Znawcy" tematu, nierozumiejący miłości małżeńskiej realizowanej w Bogu, nic nie kapują.Jesteś jeszcze młody, więc idź popołudniu do kościoła, zobaczysz jak kończą takie małżeństwa. Jak będziesz w moim wieku być może zrozumiesz dlaczego. Nie preferuję seksu w trójkącie, tym bardziej nie wyobrażam sobie boga pośrodku. Do reszty się nie odniosę, bo tak się tym ekscytujesz... |
#19 1 na 1 | Brzostowski (7067 punktów) | Odp: Wywód szóstego przykazania | > >"Znawcy" tematu, nierozumiejący miłości małżeńskiej realizowanej w Bogu, nic nie kapują.> Jesteś jeszcze młody, więc idź popołudniu do kościoła, zobaczysz jak kończą takie małżeństwa.Jestem geenralnie w stałym kontakcie z różnymi małżeństwami w swojej parafii i nie tylko. Działam bowiem trochę w parafii i nie tylko, mam ogląd par małżeńskich. Oczywiście to tylko moje doświadczenie, ale wystarczy. A jak kończą wg Ciebie "takie" małżeństwa? > Jak będziesz w moim wieku zrozumiesz.Po pierwsze to mądrość, ani wiedza nie idzie zawsze w parze z wiekiem. Po drugie mam ok. 40 lat i różne życiowe doświadczenia, żonę, dzieci. Także Twój "autorytet", głównie deklarowany na podsatwie wieku, nie robi na mnie żadnego znaczenia. > Nie preferuję seksu w trójkącie, tym bardziej nie wyobrażam sobie boga pośrodku.> Do reszty się nie odniosę, bo tak się tym ekscytujesz...Nie liczyłem że zrozumiesz co napisałem. Liczyłem jednak, że spróbujesz. > Nie rób samemu co można we dwoje, takie są rady i zasady moje.A moje są takie, skoro nie wierzysz w Boga i to co napisałem do Ciebie nie trafia: 1) Zadbaj aby kobieta, która nie jest prostytuką, z którą będziesz uprawiał seks, czuła się wyjątkowo, aby nie było to tylko "schlapnięcie" na jej ciało lub wytrysk do "gumy", nie traktuj jej przedmiotowo, zadbaj o jej uśmiech. Jeśli Ci na niej choć trochę zależy, powiedz jej to. 2) JEśli będziesz uprawiał seks z prostytutką, daj jej parę groszy więcej niż ustalono, jeśli Ci się podobało. Pamiętej, że większść tych kobiet robi to z przymusu lub sytuacji ekonomicznej. Przypuszczam, że zapewne guzik Cię to obchodzi, ale jako szlachetny ateista, racjonalista, powinieneś chcieć znać prawdę. I ciesz się życiem.
Śmieszą mnie lemingi. |
#20 4 na 4 | romaro (25211 punktów) | Odp: Wywód szóstego przykazania | Bóg zapłać za poradę. Na naukach przedmałżeńskich, ksiądz do mojej przyszłej żony - Co byś zrobiła, mąż w pracy, na gazie ziemniaki, a tu nagle bezpiecznik się przepala? -Sąsiada poprosiłabym o pomoc. Ksiądz spojrzał na mnie wzrokiem zgorszonym... i zaczął coś tak jak ty - wykład o seksie. Koniec końcem niemal dziwkę z niej zrobił. Co było począć - boga musieliśmy z wyra wywalić. |
#21 2 na 2 | Brzostowski (7067 punktów) | Odp: Wywód szóstego przykazania | Musisz być bardziej racjonalny. Jeśli trafi Ci się w szkole matematyk - idiota, nie oznacza to, że matematyka jest do dupy. Myśl! Pisałeś tutaj o swoim wieku, czyli w domyśle - większym doświadczeniu, może mądrości życiowej. Odrzucenie Boga, dlatego że są księża pedofile, chrześcjanie palili czarownice oraz z powodu księdza, który się idiotycznie zachował w czasie nauk przedmałżeńskich, jest dziecinne i głupie, powierzchowne. Gdybym ja - teista, chrześcijanin zwracał uwagę na takie rzeczy, nie miał bym czasu zajmować się rzeczami najważniejszymi. Tymczasem przekaz chrześciajńśtwa jest jasny, jak konstrukcja cepa: masz dekalog, masz przykazanie miłości, masz wolną wolę, możesz żyć, jak Bóg doradza, wtedy otrzymasz życie wieczne, jak będziesz żył inaczej - spotka Cię kara. DEkalog i przykazanie miłości znasz - to kierunek, różne szzególy interpretacje, są jak małe ściezki wzdłuż kierunku, zgubisz sie na ścieżce - wróć do głównego kierunku. A Ty zamiast iść główną drogą, ględzisz, że na drodze kierunkowskazy trochę zardzewiałe, kamyki na drodze. Nie ględź,drogę widać wyraźnie. Proste jak konstrukcja cepa. Decyduj.
Śmieszą mnie lemingi. |
#22 5 na 5 | romaro (25211 punktów) | Odp: Wywód szóstego przykazania | > Dla każdego wierzącego będzie to zrozumiałe, ateiści za dużo nie skapują, bo wg nich boga nie ma i to wszystko to bujda. Dla nich ważne jest aby dobrze poruchać,> Tymczasem przekaz chrześciajńśtwa jest jasny, jak konstrukcja cepa:> Ważne jest aby dobrze poruchaćw obecności boga. Dodam tylko, że nie generalizuję. Moja odpowiedź dotyczy Ciebie. Choć coś bełkoczesz o miłości, to koniec końcem, kojarzy Ci się ona glòwnie z "ruchaniem". Uważając, że tylko osoby wierzące zdolne są do miłości, jesteś gorszym indywiduum niż ten ksiądz, o ktòrym wspomniałem. . |
#23 1 na 1 Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) | Odp: Wywód szóstego przykazania | >Jest to słuszna hipoteza?
Hipoteza słuszna, ale z wielu przekazów wiadomo, że to przykazanie nigdy nie było zbyt nabożnie przestrzegane - ani przez żydów, ani przez chrześcijan. Prostytucja rzecz ludzka - w Atenach, Rzymie, Jerozolimie; podobnie - burdel.
"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski |
#24 2 na 2 | Fiedia (1636 punktów) | Odp: Wywód szóstego przykazania | >Kiedyś mój nauczyciel historii, WOS i etyki zresztą również, opowiadał nam skąd się wzięła >moralność seksualna w judaizmie i chrześcijaństwie. Miało chodzić o wzniecenie powstania w niewoli, >bodajże egipskiej, do czego potrzebowano jak najwięcej ludzi, tak więc "marnowanie materiału" uznano >za grzech. Jest to słuszna hipoteza? > Choćby i najsłuszniejsza była wtedy obecnie stęchlizną wonieje, a co gorsza chęcią dyktowania innym życia podług religijnych tabu.
Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. Dopóki mamy pana w niebiosach, dopóty będziemy niewolnikami. Michaił Bakunin. |
#25 2 na 2 | VonM (709 punktów) | Odp: Wywód szóstego przykazania |
> Dodam tylko, że nie generalizuję. Moja odpowiedź dotyczy Ciebie. Choć coś bełkoczesz o miłości, to koniec końcem, kojarzy Ci się ona glòwnie z "ruchaniem". Uważając, że tylko osoby wierzące zdolne są do miłości, jesteś gorszym indywiduum niż ten ksiądz, o ktòrym wspomniałem.> .Tak szczerze mówiąc, jak obserwuję swoich znajomych, najbardziej skłonni do suchego seksu są liberalni teiści. Ja też właściwie oczekuje bardziej uczucia niż tylko zrzucania energii. Jak rozpiera testosteron można robić różne rzeczy np. pójść na siłownię, pobiegać, pomaszerować. A potrzeby czułości w ten sposób się nie wypełni. Ciekawy przypadek jak katolik porzuci wiarę, ale nadal ma pozostałe po niej nawyki. (sam jestem zresztą takim przypadkiem) Układy są różne. Problem pojawia się kiedy dochodzi do zakochania między osobami o odmiennym stosunku do religii. A może pozbycie się idei Boga pozwala nam bardziej kochać ludzi? |
#26 2 na 2 | Fiedia (1636 punktów) | Odp: Wywód szóstego przykazania | > A może pozbycie się idei Boga pozwala nam bardziej kochać ludzi?Jest taka możliwość. Jednakże taka miłość do ludzi może nie być wcale samą słodyczą bowiem gdy ktoś bardzo będzie ludzi - lub raczej ludzkość - kochał to różne nieprzyjemne rzeczy mogą takiemu ktosiowi do głowy przyjść. Zdrowiej wedle mnie jest po prostu szanować autonomię jednostki a miłość do bliźnich zostawić jako oklepany temat kazań.
Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. Dopóki mamy pana w niebiosach, dopóty będziemy niewolnikami. Michaił Bakunin. |
#27 2 na 2 | Duch Prawdy (14790 punktów) | Odp: Wywód szóstego przykazania | > Problem pojawia się kiedy dochodzi do zakochania między osobami o odmiennym stosunku do religii.Do religii, czy do instytucjonalnych religii\kościołów, które dzielą ludzi? > A może pozbycie się idei Boga pozwala nam bardziej kochać ludzi?Jeśli ktoś ma taką ideę, która ogranicza jego miłość to nie jest to idea Boga.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość. |
| Brzostowski (7067 punktów) | Odp: Wywód szóstego przykazania | > Dodam tylko, że nie generalizuję. Moja odpowiedź dotyczy Ciebie. Choć coś bełkoczesz o miłości, to koniec końcem, kojarzy Ci się ona glòwnie z "ruchaniem". Uważając, że tylko osoby wierzące zdolne są do miłości, jesteś gorszym indywiduum niż ten ksiądz, o ktòrym wspomniałem.Nic nie zrozumiałeś z tego co napisałem.
Śmieszą mnie lemingi. |
| Brzostowski (7067 punktów) | Odp: Wywód szóstego przykazania | > Tak szczerze mówiąc, jak obserwuję swoich znajomych, najbardziej skłonni do suchego seksu są liberalni teiści.Ja nie obserwuję takiego zjawiska, wśród sowich znajomych. Jednak obserwuję to zjawisko wśród świeżych rozwodników oraz ludzi, którzy odchodzą od Kościoła (jeszcze jakby teistów, ale z wątpliwościami). Niewykluczone iż to reakcja na mniejszą ilość stosunków seksualnych, która występuje w związkach teistów. > Ja też właściwie oczekuje bardziej uczucia niż tylko zrzucania energii. Jak rozpiera testosteron można robić różne rzeczy np. pójść na siłownię, pobiegać, pomaszerować. A potrzeby czułości w ten sposób się nie wypełni. Ciekawy przypadek jak katolik porzuci wiarę, ale nadal ma pozostałe po niej nawyki. (sam jestem zresztą takim przypadkiem) Układy są różne.O jakich nawykach piszesz? > Problem pojawia się kiedy dochodzi do zakochania między osobami o odmiennym stosunku do religii. A może pozbycie się idei Boga pozwala nam bardziej kochać ludzi?W chrześcijaństwie właśnie Bóg pobudza do kochania ludzi bardziej. W jaki sposób odrzucenie Boga ma pozwolić bardziej kochać ludzi? Jaki to wg Ciebei jest mechanizm?
Śmieszą mnie lemingi. |
#30 2 na 2 | ZaKotem (8733 punktów) | Odp: Wywód szóstego przykazania | . > Ja nie obserwuję takiego zjawiska, wśród sowich znajomych.W restauracji "Sowa i przyjaciele"?  Przepraszam, nie mogłem się powstrzymać. > Jednak obserwuję to zjawisko wśród świeżych rozwodników oraz ludzi, którzy odchodzą od Kościoła (jeszcze jakby teistów, ale z wątpliwościami). Niewykluczone iż to reakcja na mniejszą ilość stosunków seksualnych, która występuje w związkach teistów.A na jakiej podstawie w zasadzie wnioskujesz o mniejszej ilości stosunków seksualnych w związkach teistów? Nie wiem, czy ktokolwiek to badał. A jeśli korelacja rzeczywiście istnieje, to nie wynika ona aby po prostu z tego, że ateistów więcej jest wśród ludzi młodych?
Wzruszają mnie nutrie. |
1 2 3 4 5 6 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|