Racjonalista - Strona głównaDo treści
Wywód szóstego przykazania

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
13-02-2016 16:15VonM (709 punktów)Wywód szóstego przykazania
Ocena 1 na 1
Kiedyś mój nauczyciel historii, WOS i etyki zresztą również, opowiadał nam skąd się wzięła moralność seksualna w judaizmie i chrześcijaństwie. Miało chodzić o wzniecenie powstania w niewoli, bodajże egipskiej, do czego potrzebowano jak najwięcej ludzi, tak więc "marnowanie materiału" uznano za grzech. Jest to słuszna hipoteza?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 Dalej..
#61
18-02-2016 16:50
 Ocena 4 na 4
lusaka (178 punktów)Odp: Wywód szóstego przykazania
W odpowiedzi Brzostowski
>>Naturaliści natomiast mają Boga w sercu, więc po co im wiara?
>To ciekawe jest. Możesz rozwinąć? O jakiego Boga w sercu chodzi? Skoro nie potrzebna wiara, to jest jakaś wiedza? To mnie interesuje - poważnie, chciałbym pogadać. Sam jestem teistą racjonalnym, to znaczy moje przekonanie o istnieniu Boga wynika zarówno z wiary, jak i z racjonalizmu.
>
Śmieszą mnie lemingi.



Pańskie przekonanie o istnieniu boga wynika z racjonalizmu, między innymi, hmm. Mógłby pan w takim razie ,,racjonalnie'' wytłumaczyć istnienie boga? Gdyby pan mógł, prosiłbym o wzmiankę, o jakiego boga się rozchodzi. Pozdrawiam.

Brzostowski (7067 punktów)Odp: Wywód szóstego przykazania
W odpowiedzi Christos
>>U nas, na prowincji, różne ludzie żyją, od dziesiątek lat, razem. U nas nie ma z tym problemu. Problemy są w głowach "wybrańców".
>A widzisz mości Brzostowski, prowincja prowincji nie równa.
No, ja to wiem, dlatego napisałem, co napisałem, na Twój post o "zapadłej prowincji".

To, że istnieje pewien margines ludzi, katolików, którzy są głupi i wykorzystują dzieci, religię do wywierania presji na ateistów, to bardzo źle. MArgines jednak nie świadczy o populacji.

Śmieszą mnie lemingi.

#63
18-02-2016 17:36
 Ocena 8 na 8
Lilly Amina (4723 punktów)Odp: Wywód szóstego przykazania
W odpowiedzi Brzostowski
>Nie ma Kościoła, nie ma teistów.
Raczej odwrotnie

#64
18-02-2016 17:36
 0 na 2
Brzostowski (7067 punktów)Odp: Wywód szóstego przykazania
W odpowiedzi Jacek Głodzik
>Uf, wreszcie. Biorę Twój wpis za dobrą monetę i na poważnie.
>To nie jest wiedza. To jest wewnętrznie poczucie, któremu ufasz.
Oooo, to tak jak u mnie! Ja to nazywam jednak wiarą, bo w sumie, dowodów w sensie naukowym - brak!
>Chodzi o takiego Boga w sercu, który pozwala uczciwie i godnie żyć, oraz sprzyjać życiu innych.
Mam tak samo!
>Oraz takiego, który jest jednocześnie nieosobową siłą, która to wszystko napędza. Planety, cząstki, przemiany atomowe i chemiczne, nieustanny ruch itd.
Mój Bóg ma świadomość, myśli.
>Mówię o Bogu dlatego, że rozmawiam z Tobą. Mnie osobiście to określenie nie jest potrzebne, również dobrze mógłbym powiedzieć: Natura.
Ja też jestem naturalistą, móg Bóg to element świata realnego.


Najbardziej śmieszą mnie lemingi w hełmach dociśniętych chomątem.

Brzostowski (7067 punktów)Odp: Wywód szóstego przykazania
W odpowiedzi lusaka
>Pańskie przekonanie o istnieniu boga wynika z racjonalizmu, między innymi, hmm. Mógłby pan w takim razie ,,racjonalnie'' wytłumaczyć istnienie boga? Gdyby pan mógł, prosiłbym o wzmiankę, o jakiego boga się rozchodzi.

Przekonanie o istnieniu Boga wynika z racjonalizmu i z wiary, jednocześnie. Bóg, w świetle dostępnej nam wiedzy, powinien istnieć (kwestia prawdopodobieństwa).

www.racjonalista.pl/forum.php/s,680652


Najbardziej śmieszą mnie lemingi w hełmach dociśniętych chomątem.

Brzostowski (7067 punktów)Odp: Wywód szóstego przykazania
W odpowiedzi Lilly Amina
>>Nie ma Kościoła, nie ma teistów.
>Raczej odwrotnie
Jest Kościół, są teiści?

Najbardziej śmieszą mnie lemingi w hełmach dociśniętych chomątem.

Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Wywód szóstego przykazania
W odpowiedzi Brzostowski
> Oooo, to tak jak u mnie! Ja to nazywam jednak wiarą,
> bo w sumie, dowodów w sensie naukowym - brak!

Kierujesz się w życiu przyrodzoną intuicją, co jakiś czas pozwalając sobie na grzeszki, będąc na nie wyrozumiałym u innych. I już!
Ja wiem, że mam personę i cień, jasną i ciemną stronę natury. Obydwie cenię, Ty tylko jedną.
Jednak troszki się różnimy

>>Chodzi o takiego Boga w sercu, który pozwala uczciwie i godnie
>> żyć, oraz sprzyjać życiu innych.
>Mam tak samo!

Super. Tylko, że Ty masz coś jeszcze: przymusową wiarę w niepokalane poczęcie w Maryi itd.

>Mój Bóg ma świadomość, myśli.

No właśnie. Tylko że na o dowodów brak, więc musisz wierzyć, że to co powiedział ten czy inny człowiek jest boskim natchnieniem, a inne słowa nie. To różnica.

>Ja też jestem naturalistą, móg Bóg to element świata realnego.

Mój też w pewnym sensie tak, ale w innym nie. Po prostu podziwiam siły i procesy, to czysty naturalizm.
Różnimy się
Pozdrówka

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

Brzostowski (7067 punktów)Odp: Wywód szóstego przykazania
W odpowiedzi Jacek Głodzik
>> Oooo, to tak jak u mnie! Ja to nazywam jednak wiarą,
>> bo w sumie, dowodów w sensie naukowym - brak!
>Kierujesz się w życiu przyrodzoną intuicją, co jakiś czas pozwalając sobie na grzeszki, będąc na nie wyrozumiałym u innych. I już!
>Ja wiem, że mam personę i cień, jasną i ciemną stronę natury. Obydwie cenię, Ty tylko jedną.
>Jednak troszki się różnimy
Różnice są, ale... przecież ta ciemna strona natury, wg teisty nie może istnieć, bez jej toleraowania przez Boga. Grzech zatem, ma swoje znaczenie, jest po coś.
>>>Chodzi o takiego Boga w sercu, który pozwala uczciwie i godnie
>>> żyć, oraz sprzyjać życiu innych.
>>Mam tak samo!
>Super. Tylko, że Ty masz coś jeszcze: przymusową wiarę w niepokalane poczęcie w Maryi itd.
Wiara nie jest przymusowa, i nie należy brać rzeczy tak dosłownie, choć można.
>>Mój Bóg ma świadomość, myśli.
>No właśnie. Tylko że na o dowodów brak, więc musisz wierzyć, że to co powiedział ten czy inny człowiek jest boskim natchnieniem, a inne słowa nie. To różnica.
Faktycznie, biorę pod uwagę czyjeś natchnienie, ale też własne.
>>Ja też jestem naturalistą, móg Bóg to element świata realnego.
>Mój też w pewnym sensie tak, ale w innym nie. Po prostu podziwiam siły i procesy, to czysty naturalizm.
Ja też je podziwiam, ale bez przesady.
>Różnimy się
No, czemu nie.
>Pozdrówka
Wzajemnie.


Najbardziej śmieszą mnie lemingi w hełmach dociśniętych chomątem.

Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Wywód szóstego przykazania
W odpowiedzi Brzostowski
>Różnice są, ale... przecież ta ciemna strona natury, wg teisty
> nie może istnieć, bez jej tolerowwania przez Boga. Grzech zatem,
> ma swoje znaczenie, jest po coś.

Pozwól, że ku znalezieniu wspólnych płaszczyzn wejdę trochę w Twoje buty.
W pewnej gałęzi teologii twierdzi się, że zło (grzech) jest brakiem dobra, a nie czymś co jest stworzone i istnieje po coś.

>>Super. Tylko, że Ty masz coś jeszcze: przymusową wiarę w niepokalane poczęcie w Maryi itd.
>Wiara nie jest przymusowa, i nie należy brać rzeczy tak dosłownie, choć można

Naprawdę nigdy nie masz żadnych wątpliwości, jeśli chodzi o dogmaty wiary?

>Faktycznie, biorę pod uwagę czyjeś natchnienie, ale też własne.

Pytanie co wtedy, jeśli te dwa zadnia są sprzeczne. Nigdy tego nie doświadczyłeś, prawda?

>Ja też je podziwiam, ale bez przesady.

Nikt nie powiedział, że robię to z przesadą.

>>Różnimy się
>No, czemu nie.

Właśnie, czemu nie, pozdrawiam

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

#70
19-02-2016 08:09
 Ocena 1 na 1
Irracja (4721 punktów)Odp: Wywód szóstego przykazania
>Kiedyś mój nauczyciel historii, WOS i etyki zresztą również, opowiadał nam skąd się wzięła
>moralność seksualna w judaizmie i chrześcijaństwie. Miało chodzić o wzniecenie powstania w niewoli,
>bodajże egipskiej, do czego potrzebowano jak najwięcej ludzi, tak więc "marnowanie materiału" uznano
>za grzech. Jest to słuszna hipoteza?
>

... hmmm, jest to na pewno dość śmiała i obrazoburcza hipoteza, a w niektórych środowiskach może wywołać zarzut antysemityzmu, ale... może warto przyjrzeć się również jej. Otóż już samo określenie "naród wybrany" sugeruje, iż religia Mojżeszowa" jest religią nacjonalistyczną i rasową. Tak samo, nawet dość pobieżne przeglądnięcie "prawa Mojżeszowego" ujawnia wątki czysto nacjonalistyczne i rasowe. Uwzględniając ten aspekt religii Mojżeszowej można przyjąć, iż zakaz cudzołożenia (zwłaszcza z osobnikami innej nacji) miał na celu utrzymanie "czystości i spójności rasowej/narodowej". Zresztą nie tylko to świadczy, że ówcześni Żydzi dbali o "czystość i spójność rasową/narodową" - i przyniosło im to dość wymierne korzyści skoro przetrwali, tyle wieków i tyle przeciwności historii, jako rasa i naród...


... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...

#71
19-02-2016 09:06
 Ocena 3 na 3
ZaKotem (8733 punktów)Odp: Wywód szóstego przykazania
W odpowiedzi Irracja
Zakaz cudzołożenia, czyli kopulacji z CUDZĄ KOBIETĄ, występował we wszystkich narodach i plemionach semickich (zresztą innych też) w starożytności. Miał on takue samo znaczenie, jak zakaz... kradzieży, czyli po prostu unikanie konfliktów wśród mężczyzn. Jeśli chodzi natomiast o zakaz małżeństw z obcymi, to rzeczywiście była to właściwość specyficznie żydowska i miała na celu zachowanie spójności plemiennej (nie: rasowej, bo przecież sąsiednie narody należały do tej samej rasy). Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że ta zasada zaczęła być stosowana dopiero w późnym okresie, po reformach religijnych proroków. Poza tym, chodziło jedynie o zakaz MAŁŻEŃSTW - nikt wszak nie czepiał się bogaczy o niewolnice.


Wzruszają mnie nutrie.

Irracja (4721 punktów)Odp: Wywód szóstego przykazania
W odpowiedzi ZaKotem
>Zakaz cudzołożenia, czyli kopulacji z CUDZĄ KOBIETĄ, występował we wszystkich narodach i plemionach semickich (zresztą innych też) w starożytności. Miał on takue samo znaczenie, jak zakaz... kradzieży, czyli po prostu unikanie konfliktów wśród mężczyzn.

... tego wątku dotyczy ostatnie przykazanie "Dekalogu Mojżeszowego" (w KRK ostatnie dwa przykazania)...

>Jeśli chodzi natomiast o zakaz małżeństw z obcymi, to rzeczywiście była to właściwość specyficznie żydowska i miała na celu zachowanie spójności plemiennej (nie: rasowej, bo przecież sąsiednie narody należały do tej samej rasy). Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że ta zasada zaczęła być stosowana dopiero w późnym okresie, po reformach religijnych proroków. Poza tym, chodziło jedynie o zakaz MAŁŻEŃSTW - nikt wszak nie czepiał się bogaczy o niewolnice.<

... 6 przykazanie (nie cudzołóż) zostało spisane za Mojżesza, wśród ludu który nie miał jeszcze własnego miejsca/kraju i był tak nieliczny, że bardziej był zainteresowany "czystością rasy" niż czystością plemienną. W stosunkowo małej społeczności występuje brak kobiet, zwłaszcza gdy niedostatki medycyny nie obniżają ich śmiertelności związanej z miesiączką, ciążą i prołogiem (powikłania i niedostateczna higiena tych okresów). Z tymi problemami wiąże się prawdopodobnie "nieczystość" kobiety i jej izolacja od zagrożeń życia codziennego. W tych warunkach szukano kobiet wśród plemion tej samej rasy, stawiając "czystość rasową" nad "czystość plemienną". Poza tym zapis 6 przykazania nie był całkiem nowatorski i sankcjonował jakieś wcześniejsze poglądy i przekonania. W okresie powstania Dekalogu Żydzi mieli za sobą nie zawsze przyjemną historię - w tym niewolę. Bez względu czy była to "egipska niewola", czy jakaś inna, to jednak musiała być faktem bardzo uciążliwym, skoro znalazła się w tradycji Żydowskiej pod postacią opowieści o "niewoli egipskiej". W takiej sytuacji jest rzeczą naturalną pilnowanie "czystości rasowej" z pominięciem "czystości plemiennej"...

... jak pisałem, jest to hipoteza której może warto się przyjrzeć. Jednak z racji dość silnych i jednoznacznych skojarzeń z ideologią faszystowską może nie być podejmowana i rozpatrywania. Po prostu ludzie (badacze, naukowcy i inni) będą się bali zarzutu antysemityzmu, lub jeszcze gorszych zarzutów...


... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...

#73
19-02-2016 21:39
 Ocena 4 na 4
Lilly Amina (4723 punktów)Odp: Wywód szóstego przykazania
W odpowiedzi Brzostowski
Najpierw są teiści, potem zrzeszają się w Kościoły (różne). Jak teistów nie ma, to i Kościołów nie ma.

#74
20-02-2016 22:59
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Wywód szóstego przykazania
W odpowiedzi Brzostowski
>>>Nie ma Kościoła, nie ma teistów.
>>Raczej odwrotnie
>Jest Kościół, są teiści?

Nie ma teistów którym czegoś/kogoś brakuje, nie ma Kościoła. Teiści go tworzą, jeśli tracą bezpośredni kontakt z pięknem natury, przyjaźnią, braterstwem, własnymi uczuciami, drugim człowiekiem etc.
Zauważ, że to św. Paweł z Tarsu stworzył Kościół w ogóle nie znając osobiście Jezusa (znając go z opowiadań).

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

Brzostowski (7067 punktów)Odp: Wywód szóstego przykazania
W odpowiedzi Jacek Głodzik
>>Różnice są, ale... przecież ta ciemna strona natury, wg teisty
>> nie może istnieć, bez jej tolerowwania przez Boga. Grzech zatem,
>> ma swoje znaczenie, jest po coś.
>Pozwól, że ku znalezieniu wspólnych płaszczyzn wejdę trochę w Twoje buty.
>W pewnej gałęzi teologii twierdzi się, że zło (grzech) jest brakiem dobra, a nie czymś co jest stworzone i istnieje po coś.
Nie pisałem, że jest stworzone, pisałem że jest po coś. To różnica. Zło, jest brakiem dobra - tak może być, to jednak skomplikowane zagadnienie filozoficzne, które ze względu na problemy definicyjne tych pojęć, prowadzi do sprzeczności. Trzeba by było bardziej dookreślić dyskusję, gdybyś chciał o tym problemie pogadać.
Natomiast, Bóg toleruje zło, jako element wolnej woli.
>>>Super. Tylko, że Ty masz coś jeszcze: przymusową wiarę w niepokalane poczęcie w Maryi itd.
>>Wiara nie jest przymusowa, i nie należy brać rzeczy tak dosłownie, choć można
>Naprawdę nigdy nie masz żadnych wątpliwości, jeśli chodzi o dogmaty wiary?
Jak to nie mam?! Mam cały czas!
>>Faktycznie, biorę pod uwagę czyjeś natchnienie, ale też własne.
>Pytanie co wtedy, jeśli te dwa zadnia są sprzeczne. Nigdy tego nie doświadczyłeś, prawda?
Dlaczego nie? Wątpliwości mam cały czas. To jednak niczego nie zmienia. Świadomy teista nie straci wiary nawet wówczas, gdy sam w sobie nie będzie wierzył we wszystkie dogmaty. Nawet gdybym miał wątplwości co do Trójcy, cóż z tego? To jest przecież tylko moja opinia, zbudowana na podstawie tego co wiem (badań, odkryć). Nie jestem w stanie ocenić, czy Bóg jest w 2 czy 3 osobach, bo nigdy sam, nie potrafiłem odróżnić w czasie modlitwy, którego z Trójcy "czuję". Gdy zatem KK mówi o Trójcy przyjmuję to, znam jednak historię. Nie ma to dla mnie znaczenia, modlę się do Boga, mam przekonanie, że istnieje, "czuję" Go. A jak On tam działa, nie wiem na 100% i mnie to tak bardzo nie zajmuje (choć wiedziec bym chciał), bo nie widzę szans abym miał sam to rozstrzygnąć.
>>>Różnimy się
>>No, czemu nie.
>Właśnie, czemu nie, pozdrawiam
No, i jak pięknie, można rozmawiać, z kimś, kto chce i wykazuje się określonym poziomem: wiedzy i kultury. Uczcie się od Jacka, koledzy ateiści, antyklerykały...

Czy nie można by było tak z każdym rozmawiać?


Najbardziej śmieszą mnie lemingi w hełmach dociśniętych chomątem.

1 2 3 4 5 6 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365