Racjonalista - Strona głównaDo treści
Antyklerykalizm domeną liberalnych katolików

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
27-02-2016 12:59VonM (709 punktów)Antyklerykalizm domeną liberalnych katolików
Pokutuje nierozłączne kojarzenie postaw niereligijnych i sceptycznych z antyklerykalizmem. Jednak, jakby się przyjrzeć dokładnie temu zagadnieniu, można wysunąć śmiałą tezę, że odsetek antyklerykałów jest relatywnie największy wśród liberalno - postępowych osób wierzących, które w radykalno - konserwatywnej retoryce środowisk kościelnych (świeckich również wide Terlikowski) widzą zagrożenie dla swojej wiary, którą chcieli by pogodzić z niepodważalnymi twierdzeniami nauki jak np. teoria ewolucji. Również w mojej rodzinie, gdzie są osoby liberalno-katolickie i niewierzące, te pierwsze żywią większą niechęć do księży.

Także wśród przyjaciół mam praktykujących katolików będących radykalnymi przeciwnikami obecnego rządu, jak również niewierzącego, który za Dudę dałby się pociąć. Czy coś jest na rzeczy?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5
#61
01-03-2016 22:45
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52272 punktów)Odp: Antyklerykalizm domeną liberalnych katolików
W odpowiedzi Rupson
.
To zależy od wymagającego. Według mnie każdy ma taką narodowość i wyznanie, do którego się przyznaje, ale niektórzy muszą sprawdzić w metryce, a inni nawet w rozporku.
>-A według mnie każdy ma taką narodowość jaką ma,
Przeczytał Pan co napisałem: To zależy od wymagającego. Pan ma inne wymagania, a ja inne.

> a nie jaką sobie w danej chwili wymyśli, zażyczy.
każdy ma taką narodowość i wyznanie, do którego się przyznaje
Jakoś mało mi znane są przypadki (poza oszustami) aby ludzie bezmyślnie przyznawali się do narodowości, czy wyznania.

>Poczułem się Australijczykiem, już nim jestem?
To przecież zależy od Pana, a nie ode mnie. To Pan odpowiada - przynajmniej przed samym sobą - za swoje wybory i deklaracje.

>Jaja sobie robisz? Piszesz ogólnie o jakimś Żydzie, czy mógł być Polakiem, a dopiero później potem podajesz nazwisko konkretnego człowieka? Miałem wyczuć, że chodzi Ci o kogoś konkretnego i to jeszcze o kogo?
A po co? Wystarczyło uznać, iż człowiek sam wie o swojej kulturowej przynależności. Jakiej narodowości byli np. kontradmirał Józef Unrug, dowódca obrony Helu, czy Alexander Graf von Hochberg, V książę von Pless? Według mnie takiej jaką sobie sami wybrali.

>-Na jakiej podstawie maiłem to uznać, albo w ogóle się domyślić, że to zagadka?
Przecież to bardzo wyraźnie napisałem, a to iż to Panu się to nie podoba, to też oczywiste.

>Z przytoczonych danych nic takiego nie wynikało, mogło chodzić o każdego Żyda z Austrowęgier, który coś tam poczuł.
Szanowny Panie, najpierw to jesteśmy ludźmi i jako ludzie mamy dokładnie tą samą wartość niezależnie od narodowości, wyznania lub jego braku, koloru skóry, płci i orientacji seksualnej. Różnią nas zachowania i na przykład ja bardzo nisko oceniam rożne ksenofobiczne nacjonalizmy i to tylko tu chciałem zaznaczyć. Myślę, iż kto chciał ten zrozumiał.

@@@
.

#62
01-03-2016 21:35
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)Odp: Antyklerykalizm domeną liberalnych katolików
>A po co? Wystarczyło uznać, iż człowiek sam wie o swojej kulturowej przynależności. Jakiej narodowości byli np. kontradmirał Józef Unrug, dowódca obrony Helu,

Z pochodzenia Niemcem z serca Polakiem. Podobno anegdotyczne sceny działy się kiedy niemiecka delegacja przyjeżdżała na Oksywie

>czy Alexander Graf von Hochberg, V książę von Pless?

od 1939 Aleksander Pszczyński, potem znów Fürst von Pleß.
Syn Niemca, sam Ślązak czasem Polak, ojciec polskich dzieci

Dorzuciłbym do tej listy żywieckich Habsburgów i pewnego żydowskiego księdza, którego przykład Pan kiedyś podawał, niestety zapomniałem nazwiska

i Karla (Karola) Miarkę z patriotycznymi niemieckimi wierszami. Kim był?
i Horsta Bienka z fantastyczną po niemiecku napisaną obroną śląskich nazw miejscowości przed nazistowską germanizacją. Kim był?
i Bernarda Bogedaina, Niemca, który we wrocławskim seminarium uzależniał udzielenie święceń od znajomości polskiego języka. Kim był?

Świat ma nie po to wszystkie barwy tęczy, żebyśmy widzieli tylko czerń i biel

Pozdrawiam

#63
01-03-2016 21:35
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)Odp: Antyklerykalizm domeną liberalnych katolików
>.
>>Od początku się upieram, że żaden Polak nie ma prawa Ci odmówić bycia Czechem czy Mongołem, żaden ateista określać wymagań żeby być lutrem, a żaden prawicowiec nie powinien mówić "lewicowiec powinien..."
>To nie takie proste, gdyż według tej logiki tylko ptaki mają prawo być ornitologami.

Nie, bo bycie ptakiem nie zależy od wyboru. Ale już bycie ptokiem jest wyłącznie kwestią samodzielnej decyzji.

Słowo "ptok" po śląsku ma trzy znaczenia
1 Ptak
2 człowiek nieosiadły, nieukorzeniony
3 ipi

>Żenującymi są wszelakie polityki historyczne podporządkowujące opis jedynie słusznej ideologii, ale uczeni z zewnątrz starający się o obiektywizm mają prawo, a czasami i obowiązek opisywania od wewnątrz różnych społeczności, których nie są członkami.

Trafnie użył Pan słowa uczeni jeśli robią to dla nauki i starają się o obiektywizm, lub subiektywizm jawnie deklarują, jest to normalna naukowa praktyka. Jeśli jednak w zwykłej rozmowie od nienaukowca słyszę "jesteś katolikiem musisz uznawać .... " w miejsce kropek można wstawić nawet świętość każdego wikarego, to jakoś ładuję karabin zamiast rowmawiać

>Nie jestem ateistą, ale jestem niewierzącym racjonalistą zainteresowanym religiami. W mojej domowej bibliotece jest wiele tekstów i książek napisanych przez autorytety moralne różnych religii zawierających wymagania dotyczące wyznawców. Mam też opracowania socjologiczne pokazujące jak te wymagania są przez wyznawców respektowane i na tej podstawie mam prawo do ocen.
Czyli podchodzi Pan do spraw jak naukowiec
(przyznaję od dawna Pana o to podejrzewałem )

>Oczywiście nie będę Pana pouczał jak winien się Pan zachowywać aby zostać zbawionym,
I to jest najistotniejsze.

>ale znam stawiane Panu przez Kościół wymagania i gdy mam możliwość obserwacji Pańskich zachowań, mogę je oceniać także pod kątem stosowania się do moralności katolickiej.
1 Zdaje Pan sobie sprawę że to wymagania instytucjonalnego kościoła i wie Pan jak one się mają do wymagań Jezusa
2 Nie ocenia Pan czy jestem dobrym katolikiem czy nie

>Warto też zauważyć, iż kler katolicki w Polsce dosyć szeroko uzurpuje sobie prawo pouczania całego społeczeństwa, niezależnie od wyznania i stosunku do religii, jak mają żyć i co im wolno, a czego nie wolno.
Na ten temat zna Pan moje zdanie i to moje zdanie czyni mnie LIBERALNYM KATOLIKIEM a nie fakt niechodzenia do kościoła (na mszy bywam częściej niż katolicka średnia)

>Jakoś mi się zawsze wydawało, że najpierw warto zrobić porządek u siebie, a dopiero później można pouczać innych,
Tak, ale to odnoszę do siebie nie do kościoła.
Także n fR zdarza mi się komuś nazdać, nie zdarza mi się kogoś nienawidzieć. Zdarza mi się użyć ostrych słów, nikogo nie widzę wrogiem. Wiem, że to mnie różni od znacznej części instytucjonalnego kościoła, ale wiem, też w tym instytucjonalnym kościele znajdę moc ludzi myślących tak jak ja.

>Pozdrawiam.
Wzajemnie, wybaczy Pan moc śląskich słów, ale Pański wpis o Unrugu zachęca do używania ojczystego języka

Marian Forewa (906 punktów)Odp: Antyklerykalizm domeną liberalnych katolików
> można wysunąć śmiałą tezę, że odsetek antyklerykałów jest relatywnie największy wśród liberalno - postępowych osób wierzących

Jeżeli zdefiniować liberalno-postępowych wierzących jako wierzących antyklerykałów, to jak najbardziej można.

#65
01-03-2016 21:40
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)Odp: Antyklerykalizm domeną liberalnych katolików
W odpowiedzi Rupson
Oczywiście masz prawa przytoczyć definicję!
Masz prawo się z nią zgodzić lub nie

odmawiam Ci prawa do określania wymagań dla przynależenia do grupy do której sam nieprzynależysz

Nie chcesz być Czechem? Twój wybór, ale nie określaj co powinienem zrobić żeby być dobrym Czechem
To nie Twoja kompetencja, chyba, że poradzisz ją mocno naukowo uzasadnić

#66
01-03-2016 21:46
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)Odp: Antyklerykalizm domeną liberalnych katolików
W odpowiedzi Rupson
>>To zależy od wymagającego. Według mnie każdy ma taką narodowość i wyznanie, do którego się przyznaje, ale niektórzy muszą sprawdzić w metryce, a inni nawet w rozporku.
>-A według mnie każdy ma taką narodowość jaką ma, a nie jaką sobie w danej chwili wymyśli, zażyczy. Poczułem się Australijczykiem, już nim jestem?
Dla mnie tak.
1 nie ja jestem kompetentny do określania Twoje australijskości
2 znam kilku Australijczyków urodzonych poza tym krajem
3 to Twój suwerenny wybór

>-Na jakiej podstawie maiłem to uznać, albo w ogóle się domyślić, że to zagadka? Z przytoczonych danych nic takiego nie wynikało, mogło chodzić o każdego Żyda z Austrowęgier, który coś tam poczuł.

Przyznam się. Najpierw zadawałem tę zagadkę potem sam szukałem odpowiedzi
Niemniej znalezienie odpowiedzi jest jak znalezienie czołgu w stogu siana, potrzebowałem 2,5 minuty

Rupson (1793 punktów)Odp: Antyklerykalizm domeną liberalnych katolików
>Szanowny Panie, najpierw to jesteśmy ludźmi i jako ludzie mamy dokładnie tą samą wartość niezależnie od narodowości, wyznania lub jego braku, koloru skóry, płci i orientacji seksualnej. Różnią nas zachowania i na przykład ja bardzo nisko oceniam rożne ksenofobiczne nacjonalizmy i to tylko tu chciałem zaznaczyć. Myślę, iż kto chciał ten zrozumiał.
-Tylko po co do mnie ta mowa? Nie ja wspominałem Żydach, ani żydach. Stałem się ofiarą dość dziwnej zagadki o pewnym żydzie (czy też Żydzie) i tej nazwy używałem, bo Żyd jest Żydem, a Czech Czechem. Co ma do tego ksenofobia i nacjonalizm i gdzie on u mnie występuje? Uwaga, definicja: Cytat:
Ksenofobia - niechęć, wrogość, lęk wobec obcych, przesadne wyrażanie niechęci wobec cudzoziemców.

pl.wikipedia.org/wiki/Ksenofobia

-Może ma mnie pan za antysemitę? Jednak gdyby był pan uważnym czytelnikiem tego forum to prędzej uznałby mnie pan za żydofila, regularnie piętnującego niejakiego Arminiusa, obłąkanego żydofoba.
-Ps. Wartość to mamy tę samą, a nie tą samą.

#68
02-03-2016 10:53
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52272 punktów)Odp: Antyklerykalizm domeną liberalnych katolików
W odpowiedzi Rupson
.
Szanowny Panie, najpierw to jesteśmy ludźmi i jako ludzie mamy dokładnie tę samą wartość niezależnie od narodowości, wyznania lub jego braku, koloru skóry, płci i orientacji seksualnej. Różnią nas zachowania i na przykład ja bardzo nisko oceniam rożne ksenofobiczne nacjonalizmy i to tylko tu chciałem zaznaczyć. Myślę, iż kto chciał ten zrozumiał.
>-Tylko po co do mnie ta mowa?
Jak widać zupełnie nie do Pana. Po Panu wszystko spływa, ale nie Pan jest jedynym czytelnikiem naszego forum i tak jak napisałem, iż ci którzy chcieli to zrozumieli.

> Nie ja wspominałem Żydach, ani żydach. Stałem się ofiarą dość dziwnej zagadki o pewnym żydzie (czy też Żydzie) i tej nazwy używałem, bo Żyd jest Żydem, a Czech Czechem. Co ma do tego ksenofobia i nacjonalizm i gdzie on u mnie występuje? Uwaga, definicja: Cytat:
Ksenofobia - niechęć, wrogość, lęk wobec obcych, przesadne wyrażanie niechęci wobec cudzoziemców.

>pl.wikipedia.org/wiki/Ksenofobia
Tak, się dziwnie tu składa, iż aby być uczestnikiem naszych dyskusji trzeba umieć czytać, a wypada nawet umieć czytać ze zrozumieniem. Myślę, iż czytelnicy rozumieją zarówno moje teksty jak i Pańskie.

>-Może ma mnie pan za antysemitę?
To zupełnie nieważne za kogo ja Pana mam, gdyż odnosiłem się tu do tego co Pan napisał, a nie do tego kim Pan jest. Tego po prostu nie wiem.

>Jednak gdyby był pan uważnym czytelnikiem tego forum to prędzej uznałby mnie pan za żydofila, regularnie piętnującego niejakiego Arminiusa, obłąkanego żydofoba.
Jestem bardzo uważnym czytelnikiem naszego forum, ale to wcale nie znaczy, iż wszelkie opublikowane tu bzdury czytam. Inteligencja to też umiejętność wyboru. Wypowiedzi niektórych autorów świadomie pomijam, gdyż niczego mądrego nie wnoszą i szkoda na nie czasu.

>-Ps. Wartość to mamy tę samą, a nie tą samą.
Szanowny Panie, od strony pisowni ma Pan pełną rację. Tak, popełniłem tu błąd, zresztą nie pierwszy i nie ostatni. Przepraszam. Ważniejszym jest jednak przestrzeganie tej zasady w życiu niż w pisowni. Według mnie człowiek, który stosuje taką zasadę w życiu nie może napisać: >To znaczy, że 100 lat temu Żyd mający matkę Żydówkę, wyznający judaizm i będący obywatelem Austrowęgier nie mógł być Polakiem?
-A z jakiej racji? Z tego co tu napisałeś nie wynika by nim był. Chyba, że miał ojca Polaka. Mógł się też stać Polakiem, jak każdy, osiedlając się w Polsce i przyjmując polskie obywatelstwo.
>Gratuluję znajomości swojego kraju
-Gratuluję uczciwości w dyskusji. Jaja sobie robisz? Piszesz ogólnie o jakimś Żydzie, czy mógł być Polakiem, a dopiero później potem podajesz nazwisko konkretnego człowieka? Miałem wyczuć, że chodzi Ci o kogoś konkretnego i to jeszcze o kogo?


A ja tylko do tego co Pan tu napisał się odniosłem: Na przykład z takiej, iż najbardziej czuł się Polakiem, gdyż w jego rodzinie mówiono tylko po polsku i przywiązywano większą wagę do znajomości historii i tradycji polskich niż żydowskich. Nie zrozumiał Pan? To szkoda, ale to już nie mój problem.

@@@
.

#69
02-03-2016 15:52
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52272 punktów)Odp: Antyklerykalizm domeną liberalnych katolików
W odpowiedzi szarley
.
Żenującymi są wszelakie polityki historyczne podporządkowujące opis jedynie słusznej ideologii, ale uczeni z zewnątrz starający się o obiektywizm mają prawo, a czasami i obowiązek opisywania od wewnątrz różnych społeczności, których nie są członkami.
>Trafnie użył Pan słowa uczeni jeśli robią to dla nauki i starają się o obiektywizm, lub subiektywizm jawnie deklarują, jest to normalna naukowa praktyka. Jeśli jednak w zwykłej rozmowie od nienaukowca słyszę "jesteś katolikiem musisz uznawać .... " w miejsce kropek można wstawić nawet świętość każdego wikarego, to jakoś ładuję karabin zamiast rozmawiać.
Przecież to naturalne, iż jesteśmy różni.

Nie jestem ateistą, ale jestem niewierzącym racjonalistą zainteresowanym religiami. W mojej domowej bibliotece jest wiele tekstów i książek napisanych przez autorytety moralne różnych religii zawierających wymagania dotyczące wyznawców. Mam też opracowania socjologiczne pokazujące jak te wymagania są przez wyznawców respektowane i na tej podstawie mam prawo do ocen.
>Czyli podchodzi Pan do spraw jak naukowiec
Tylko się staram - wiedząc, iż jestem subiektywnym jak każdy - zachować maksymalny obiektywizm.

>(przyznaję od dawna Pana o to podejrzewałem )
Dziękuję.

Oczywiście nie będę Pana pouczał jak winien się Pan zachowywać aby zostać zbawionym,
>I to jest najistotniejsze.
ale znam stawiane Panu przez Kościół wymagania i gdy mam możliwość obserwacji Pańskich zachowań, mogę je oceniać także pod kątem stosowania się do moralności katolickiej.
>1 Zdaje Pan sobie sprawę że to wymagania instytucjonalnego kościoła i wie Pan jak one się mają do wymagań Jezusa
Zdaję sobie sprawę i wiem.

>2 Nie ocenia Pan czy jestem dobrym katolikiem czy nie
Po pierwsze tego nie wiem, a po drugie dopóki sprawa mnie nie dotyczy mało mnie to obchodzi. Jestem antyklerykałem nie dlatego abym był przeciwko ludziom religijnym i ich instytucjom, tylko dlatego, iż kler zachowuje się nieprzyzwoicie wobec społeczeństwa i próbuje swoje poglądy narzucić wszystkim.

Warto też zauważyć, iż kler katolicki w Polsce dosyć szeroko uzurpuje sobie prawo pouczania całego społeczeństwa, niezależnie od wyznania i stosunku do religii, jak mają żyć i co im wolno, a czego nie wolno.
>Na ten temat zna Pan moje zdanie i to moje zdanie czyni mnie LIBERALNYM KATOLIKIEM a nie fakt niechodzenia do kościoła (na mszy bywam częściej niż katolicka średnia)
Znam Pańskie tu przedstawiane poglądy i przepraszam, iż często w moich wypowiedziach wraz z całą kościelną wspólnotą całkiem niezasłużenie Pan obrywa, ale trudno za każdym razem dodawać, iż "poza małą grupą otwartych na świat i starających się o samodzielne myślenie katolików".

Jakoś mi się zawsze wydawało, że najpierw warto zrobić porządek u siebie, a dopiero później można pouczać innych,
>Tak, ale to odnoszę do siebie nie do kościoła.
A mnie się takie podejście nie podoba. Pan Kościół prezentuje i uwiarygodnia. Kościół wpływa na Pańskie myślenie i postępowanie, a taki wpływ powinien być zwrotnym. Zgadzam się z wieloma ideologiami, ale nigdy nie chciałem być "ich człowiekiem".

>Także n fR zdarza mi się komuś nazdać, nie zdarza mi się kogoś nienawidzieć.
Na ile mogę na tyle oddzielam ludzi od ich poglądów, ale nie bardzo mi się to udaje, gdyż jest taka prawidłowość, że głupoty najczęściej jednak głupcy wypowiadają, choć nie ma tu żadnego automatyzmu i każdemu zdarzą się palnąć coś głupiego, tak jak głupcowi powiedzieć coś mądrego. To jednak muszę się przyznać, iż wprost nienawidzę głupoty, zacietrzewionej wiary i mentalnej małości. Czasem ta nienawiść, choć niezamierzenie, przenosi się na ludzi takie poglądy tu prezentujących.

>Zdarza mi się użyć ostrych słów, nikogo nie widzę wrogiem.
Ostre słowa tak nie bolą, jak drwina, a mnie się drwina też zdarza.

> Wiem, że to mnie różni od znacznej części instytucjonalnego kościoła, ale wiem, też w tym instytucjonalnym kościele znajdę moc ludzi myślących tak jak ja.
Tak, całą moc. Znacznie mniej, iż jeden na dziesięciu, a im wyżej w hierarchii tym rzadziej. Ilu wśród 135 polskich biskupów podziela Pańskie poglądy?

Pozdrawiam.

@@@
.

#70
02-03-2016 17:35
 Ocena 1 na 1
Rupson (1793 punktów)Odp: Antyklerykalizm domeną liberalnych katolików
>Szanowny Panie, najpierw to jesteśmy ludźmi i jako ludzie mamy dokładnie tę samą wartość niezależnie od narodowości, wyznania lub jego braku, koloru skóry, płci i orientacji seksualnej. Różnią nas zachowania i na przykład ja bardzo nisko oceniam rożne ksenofobiczne nacjonalizmy i to tylko tu chciałem zaznaczyć. Myślę, iż kto chciał ten zrozumiał.[/color][/url]
>>-Tylko po co do mnie ta mowa?
>Jak widać zupełnie nie do Pana.
-Nie powinna być do mnie, bo żadnego wartościowania ludzi według narodowości, czy wyznania nie przeprowadziłem. Chodzi o tekst "jakiś Żyd"? O Żyda przecież chodziło tylko jeszcze nie było wiadomo jakiego. Tak samo napisałbym o jakimś Polaku, czy Niemcu. Jego nazwisko padło później, ale coś pan namotał to już tylko pan potrafisz, że rozsupływać tego nie będę usiłował.

>Tak, się dziwnie tu składa, iż aby być uczestnikiem naszych dyskusji trzeba umieć czytać, a wypada nawet umieć czytać ze zrozumieniem. Myślę, iż czytelnicy rozumieją zarówno moje teksty jak i Pańskie.
-A ja się przyznam ze wielu pańskich nie rozumiem, bo i zarzuty ni z gruszki, ni z pietruszki się w nich pojawiają, jakby do innego tekstu.

>Szanowny Panie, od strony pisowni ma Pan pełną rację. Tak, popełniłem tu błąd, zresztą nie pierwszy i nie ostatni. Przepraszam. Ważniejszym jest jednak przestrzeganie tej zasady w życiu niż w pisowni.
-O jaką zasadę do przestrzegania w życiu chodzi, której to rzekomo nie przestrzegam?
>Według mnie człowiek, który stosuje taką zasadę w życiu
-No właśnie, jaką?
>nie może napisać: [url=http://www.racjonalista.pl/forum.php/z,0/d,3/s,699219#w699767]>To znaczy, że 100 lat temu Żyd mający matkę Żydówkę, wyznający judaizm i będący obywatelem Austrowęgier nie mógł być Polakiem?
> -A z jakiej racji? Z tego co tu napisałeś nie wynika by nim był. Chyba, że miał ojca Polaka. Mógł się też stać Polakiem, jak każdy, osiedlając się w Polsce i przyjmując polskie obywatelstwo.
-Jakaż tu zasada została złamana nadal nie pojmuję.

>A ja tylko do tego co Pan tu napisał się odniosłem: [color=indigo] Na przykład z takiej, iż najbardziej czuł się Polakiem, gdyż w jego rodzinie mówiono tylko po polsku i przywiązywano większą wagę do znajomości historii i tradycji polskich niż żydowskich.
-Tak jeśli chodzi o Bruno Schulza, tylko że najpierw to był tylko jakiś Żyd z Austrowęgier, a pewnie jeszcze kilku ich tam było oprócz ww.

#71
02-03-2016 18:39
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52272 punktów)Odp: Antyklerykalizm domeną liberalnych katolików
W odpowiedzi Rupson
.
Myślę, iż kto chciał ten zrozumiał.
>-A ja się przyznam ze wielu pańskich nie rozumiem, bo i zarzuty ni z gruszki, ni z pietruszki się w nich pojawiają, jakby do innego tekstu.
Myślę, iż to Pańskie stwierdzenie załatwia wszystko. Po cóż miałbym pisać więcej do Pana, gdy i tak tego co ja pisze Pan nie rozumie i traktuje moje uwagi jako bezsensowne "zarzuty ni z gruszki, ni z pietruszki", kto miał zrozumieć to zrozumiał,
a kto nie może zrozumieć, to i tak nie zrozumie.

Miłego dnia.

@@@
.

#72
02-03-2016 19:39
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)Odp: Antyklerykalizm domeną liberalnych katolików
> Jakoś mi się zawsze wydawało, że najpierw warto zrobić porządek u siebie, a dopiero później można pouczać innych,
>>Tak, ale to odnoszę do siebie nie do kościoła.
>A mnie się takie podejście nie podoba. Pan Kościół prezentuje i uwiarygodnia. Kościół wpływa na Pańskie myślenie i postępowanie, a taki wpływ powinien być zwrotnym.

W bardzo znikomym, pomijalnym stopniu jest. Ten niewielki stopień wynika w jednakim stopniu z feudalnej struktury kościoła, jak i z mojego braku zainteresowania, aby pojedynczego proboszcza uczyć. To, że z ambony wypowiedział, że w jego parafii czeskie porządki nie przejdą, było ostatnią moją satysfakcją. Wielekroć zdarzało mi się kopać z koniem, ale zazwyczaj ciekawszym.

Instytucjonalnego kościoła nie reprezentuję, bo... gdybym go reprezentował, nie byłby Pan antyklerykałem
Zgadzam się, że kościół wpływa ma moje myślenie, choć stopnia tego wpływu żaden proboszcz nie akceptuje, to jednak w oczach wielu ateistów ten wpływ jest zawsze za duży. Mnie wystarcza, że sam określam jak wielki powinien być i od którego kościoła ten wpływ pochodzi.
Chyba nawet ateiście nie byłoby wstyd wysłuchać co mówią u św. Trójcy przy Stolarskiej, ale przecież i przez Pana książki polecane też mają wpływ na moje myślenie.

>> Wiem, że to mnie różni od znacznej części instytucjonalnego kościoła, ale wiem, też w tym instytucjonalnym kościele znajdę moc ludzi myślących tak jak ja.
>Tak, całą moc. Znacznie mniej, iż jeden na dziesięciu, a im wyżej w hierarchii tym rzadziej. Ilu wśród 135 polskich biskupów podziela Pańskie poglądy?
Nie wiem. Może tylko dwóch
Jednego znam osobiście i w wielu sprawach jesteśmy zgodni, choć w innych się czasem zwadzimy
Drugi pisuje otwarcie w gazecie, która optowała za świeckim państwem cytując JF Kennedy'ego
Może trzech czy pięciu... niewielu . Ma Pan rację im wyżej tym mniej. Tym bardziej z takimi kontaktu a nawet przyjaźni szukam, a zdarzało mi się któregoś z nich do praskiego Wieczernika zaprosić.

Jednak już wystarczy granicę przekroczyć, żeby znaleźć się w kraju, w którym nikt nie głosi potrzeby państwowej ewangelizacji i proszę nie zapominać, że w takim właśnie kraju (choć formalnie we wrocławskiej diecezji) uczyłem się liter. Nie trzeba granicy przekraczać, żeby znaleźć się w środowisku religijnie tak pomieszanym, że jedynie tolerancja daje szanse przeżycia. I dotyczy to nie tylko Cieszyna ale i Podlasia, gdzie Pan ma swoje korzenie.

Na tym forum krytyczne opinie wobec duchowieństwa nie są niczym dziwnym, ja mógłbym jeszcze sporo do nich dorzucić, ale wolę, kiedy robi to red. Sporniak
www.tygodn(*)-sprawie-chrystusa-krola-32283
Na tym forum, też zdarzało mi się kopać z koniem, ale co innego kopać konia, co innego kopać leżącego

>Pozdrawiam.
Wzajemnie

#73
03-03-2016 16:24
 Ocena 4 na 4
Andrzej Bogusławski (52272 punktów)Odp: Antyklerykalizm domeną liberalnych katolików
W odpowiedzi szarley
.
>Na tym forum, też zdarzało mi się kopać z koniem, ale co innego kopać konia, co innego kopać leżącego
Wydaje mi się tu ludzkie, iż dajemy się ponieść emocjom, ale ja zadaję sobie pytanie na ile racjonalnym jest kopanie się ze stadem? Gotów jestem wołać nawet na puszczy, ale czy sens jest wołać do tłuszczy? Szczególnie tej tłuszczy z wyższym wykształceniem. Tekst z 2006 roku: Wiele osób w naszym kraju drwi z "moherowych beretów", uważając się za coś lepszego. Poprzez: formalne wykształcenie, poziom zamożności czy też odgrodzone miejsce zamieszkania uzasadniają swoje odcięcie się od plebsu. Dziś spokojnie można uważać się za inteligencką elitę, gdy błogo się łyka kit opakowany przez prezesów Dworaka, Waltera, czy Solorza, ale lekceważąc kit Ojca Rydzyka. Gorzej mają się ci, którym do intelektualnej strawy potrzeba czegoś więcej. W ofercie polskiej telewizji podstawą programową są, najczęściej na żenująco niskim poziomie, seriale i programy rozrywkowe, gęsto przetykane ogłupiającą reklamą. Książki w stosunku do naszych płac są przerażająco drogie. Prasa w swej masie kolorowo-ogłupiająca. Parę lat indoktrynacji i już inteligentowi wstyd publicznie czytać "Nie" lub nawet "Dziś", ale nie jest wstydem publiczne czytanie "Faktu" czy "Super Expresu", nawet wówczas, gdy na jednej stronie pomieszane jest softporno z harddewocją.

Nie najlepiej o nas sądził kilka lat temu profesor Stefan Opara:
"Żyjemy w kraju, w którym od lat często zdarzają się przypadki, gdy: - ludzie głupi obdarzani są zaszczytami i wysokim stanowiskami; - czyny głupie są wychwalane i powszechnie aprobowane; - głupi bohaterowie historyczni i literaccy stawiani są za wzór dla młodzieży".

A profesor Bronisław Łagowski widząc aktualne wydarzenia zauważa: "Do nieszczęścia dochodzi, gdy naród zostaje poddany takiemu praniu mózgów, że staje się dziwadłem w Europie. W tym praniu mózgów partia uchodząca za liberalną nie daje się wyprzedzić Radiu Maryja".

Lewica intelektualnie skapitulowała i oddała rząd dusz narodowo-katolickiej prawicy, a ona konsekwentnie uważa, że nie wolno masom pozwolić na Sapere aude! - odwagę i umiejętność posługiwania się samodzielnie własnym rozumem.
"Każdy kanciarz robiący sztuczki z trzema kartami wie, że powodzenie tricku zależy od tego, czy uda się zmylić całą publiczność. Trzeba natychmiast uciszyć każdego człowieka z tłumu, który wskaże, że operacja jest szwindlem. Jeśli tego nie zrobi, mało kto będzie chciał zaryzykować swoje dziesięć dolarów". Serwilistyczne mass media, wspomagane z ambon, robią to doskonale.
Czy stracił wiele z aktualności?

Pozdrawiam.

@@@
.

1 2 3 4 5

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365