Racjonalista - Strona głównaDo treści
Kat i ofiara w konflikcie palestyńsko - żydowskim - I

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Świat
NapisanoAutorTytuł
19-04-2016 22:16Arminius (25555 punktów)Kat i ofiara w konflikcie palestyńsko - żydowskim - I
Ocena -3 na 9
W odpowiedzi na mój wątek zatytułowany "Kolejny sprawiedliwy wśród narodu żydowskiego" (www.racjonalista.pl/forum.php/s,705341) Pan Koraszewski zamieścił - między innymi - takowy passus: "Tak czy inaczej idea "okupacji" nie zgadza się z prawnym znaczeniem tego terminu. Znany publicysta "racjonalisty" nie tylko pomylił tożsamość cytowanego izraelskiego posła, ale nie zna również faktów prawnych i statusu ziemi rzekomo okupowanej".
Być może pomyliłem tożsamość owego izraelskiego posła - założyłem bowiem automatycznie, iż syjonistą może być tylko Żyd. Jednakże jeżeli jest tak jak pisze Pan Koraszewski, to owemu palestyńskiemu syjoniście najpewniej ów syjonizm zaczął wychodzić trochę bokiem, skoro klarownie i dobitnie przyznał Palestyńczykom prawo do oporu przed izraelską okupacją i systemowymi prześladowaniami. Co do faktów prawnych i historii kolonialnego podboju Palestyny przez Żydów - w żadnym wypadku się nie pomyliłem. Szczegółowo przedstawiłem ów problem w wątku "Kulisy wielkiego podziału" (www.racjonalista.pl/forum.php/s,677619) z którego jednoznacznie wynika, w jakiej manierze i z zastosowaniem jakich metod dokonano gwałtu na Palestyńczykach. Jako że problem ów (problem pierwszego ogniwa we wzajemnym ciągu starć i konfrontacji żydowsko - palestyńskich) - ma fundamentalne znaczenie, gdyż przesądza o tym po czyjej stronie jest słuszność oraz w dominujący sposób rzutuje na ocenę wydarzeń bieżących - koniecznym wydaje się - szczególnie wobec "hasbarowskiego" spinu i "zagłuszania" prawdy ze strony Pana Koraszewskiego - wypunktowanie kilku kluczowych momentów w historii podboju Palestyny przez Żydów.
Istotą ideologii syjonistycznej było przekonanie, iż Izrael miał prawo zaistnieć, ponieważ Żydzi 2 tysiące lat temu żyli na terenie Palestyny - ziemi danej im przez boga Jehowę, dla którego stanowili naród wybrany. Z tego - de facto ortodoksyjnie religijnego - konceptu wynikał kolejny - również bardzo w duchu starotestamentowy - a mianowicie, iż należy oczyścić teren dany narodowi wybranemu prze Jehowę, z elementów niepożądanych, to jest Palestyńczyków. Do końca 19 wieku, liczba Żydów na terenie Palestyny wynosiła ok. 5 % tamtejszej populacji. Owi lokalni bliskowschodni Żydzi, - funkcjonowali we względnej harmonii z dominującymi muzułmanami, chrześcijanami oraz innymi mniejszościami religijnymi. Ów sielankowy stan rzeczy zmienił się zasadniczo, kiedy to z końcem 19 wieku - do Palestyny zaczęły napływać rzesze zmotywowanych syjonizmem Żydów, głównie europejskich, których zadaniem był - jak wspomniano wyżej - podbój Palestyny. Do 1917 r. liczba owych żydowskich kolonistów sięgnęła 100 tysięcy, w 1948 r. było ich pół miliona. Istnieje multum dowodów z lat 1920 - 1948, w postaci zachowanych opinii i wypowiedzi liderów syjonistycznych, jednoznacznie wskazujących na rzeczywistą intencję syjonistów - to jest usunięcie ludności palestyńskiej w celu utworzenie państwa żydowskiego. W kolejnych wątkach szczegółowo zaprezentuję ów problem, zwracając szczególną uwagę na ideę "Wielkiego Izraela" obecną nieustannie w ideologii syjonistycznej do dnia dzisiejszego. W obliczu takiej sytuacji Palestyńczycy zaczęli stawiać opór. Ich opór - innymi słowy - był skierowany przeciwko fali żydowskich emigrantów zjawiających się na palestyńskiej ziemi z zamiarem jej zawładnięcia oraz był reakcją na agresywną politykę prowadzoną przez syjonistów. Wszyscy ci którzy tak bardzo negatywnie postrzegają falę uchodźców zalewającą Europę nie powinni mieć żadnego problemu ze zrozumieniem postawy Palestyńczyków - chociaż analogia owa jest i tak niepełna - bo syjoniści byli dobrze zorganizowani i mieli z góry opracowany, określony plan działania - podboju, podczas gdy uchodźcy po prostu masowo uchodzą przed konfliktem wojennym. Przyglądając się sytuacji Palestyńczyków koniecznie należy zauważyć, iż po utworzeniu brytyjskiego mandatu w Palestynie - znaleźli się oni pod rządami mocarstwa, w którym funkcjonowało silne lobby żydowskie i które w swej niesławnej Deklaracji Balfoura obiecało Żydom utworzenie w Palestynie siedziby narodowej. W 1947 r. Palestyńczycy odrzucili plan ONZ (odsyłam raz jeszcze do wątku "Kulisy wielkiego podziału" - www.racjonalista.pl/forum.php/s,677619) podziału Palestyny - co w propagandzie syjonistycznej jest określane jako postawa nierozsądna i roszczeniowa. Jednakże należy pamiętać, iż według tego planu 54 % Palestyny miał przypaść Żydom, chociaż stanowili oni tylko 29 % populacji całego kraju. Te procenty nie wymagają komentarza. Są krzyczącym oskarżeniem i jednoznacznie wyznaczają role w konflikcie palestyńsko - żydowskim - i dlatego wszyscy hasbara, w tym Pan Koraszewski, robią co mogą aby je "zamieść pod dywan". Jaka byłaby reakcja Żydów izraelskich - gdyby dzisiaj ONZ przedstawiło plan - według którego obecny Izrael miałby być podzielony na dwie części i populacja - dajmy na to chrześcijańska - miałaby otrzymać 56% jego terytorium??? Dlatego też odrzucenie koncepcji podziału Palestyny i opór postawiony przez Palestyńczyków i stronę arabską grabieniu ich ojcowizny uprawianemu przez syjonistów - było jak najbardziej naturalne i racjonalne. Z Palestyny wypędzono - realizując syjonistyczny koncept jak wyżej - ok. 700 tysięcy Palestyńczyków. Zachęcono ich do tego licznymi prześladowaniami i gwałtami, w tym także szeregiem okrutnych zbrodni, w niczym nie ustępujących w swym charakterze zbrodniom popełnionym przez SS na Żydach w czasie II wojny. Siłowe i przymusowe wypędzania Palestyńczyków z ojczyzny zaczęło się na 6 miesięcy przed wybuchem wojny izraelsko - arabskiej w 1948 r. Koncepcja owej masowej deportacji uznawania była za kluczową przez ojca założyciela Izraela - Ben - Gubiona, który uważał, iż "oczyszczenie Palestyny z Palestyńczyków, pozostawało głównym celem Izraela".
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Arminius (25555 punktów)Odp: Kat i ofiara w konflikcie palestyńsko - żydowskim - II
Syjoniści lubują się w twierdzeniu, iż państwo palestyńskie mogło być powołana do życia po rozejmie z 1949 r. - kiedy to Zachodni Brzeg Jordanu oraz Strefa Gazy pozostały w rękach strony arabskiej. Oznaczałoby to, iż Palestyńczycy uznaliby za swoje państwo skrawek swojej poprzedniej ojczyzny, bo ów obszar stanowił 23 % obszaru Palestyny. Taka opinia syjonistów jednoznacznie wskazuje na ich rasistowsko - kolonialny stan umysłu, gdyż Palestyńczykom, jako ludowi gorszemu od Żydów w kategoriach starotestamentowych - ale stanowiącemu większość zdecydowaną na obszarze Palestyny, przeznacza się zdecydowaną mniejszość terytorium. Strona palestyńska ogłaszając swoją państwowość na takim skrawku terytorium - d facto - uznałaby dokonany podział - ze wszystkimi konsekwencjami tego faktu na gruncie międzynarodowym. Ulubionym zabiegiem propagandowym syjonistów - jest przedstawianie Palestyńczyków jako brutalnych i odrażających terrorystów. Tymczasem prawda jest taka, iż to państwo Izrael wspomagane przez potężne USA uprawia wobec Palestyńczyków brutalny i krwawy terroryzm państwowy - ze wszystkimi konsekwencjami tego faktu. Terror ze strony Palestyńczyków - to rozpaczliwy opór i odwet za stan rzeczy, który powyżej w najbardziej generalny sposób nakreśliłem. Według danych izraelskiej organizacji praw człowieka B'Tselem w okresie od 2000 do 2015 r. , ze strony żydowskiej padło 8701 Palestyńczyków, podczas gdy w tym samym czasie z rąk Palestyńczyków padło 1138 Żydów. Różnica w zabitych dzieciach jeszcze bardziej poraża. Palestyńskich zginęło 1772, żydowskich 93. I kto tu jest większym terrorystą, pytam się wszystkich falsyfikujących rzeczywistość hasbara??? Kolejną syjonistyczną machinacją propagandową jest utrzymywanie, iż Palestyńczycy nie akceptują rozwiązania polegającego na utworzeniu państwa palestyńskiego. Nie dodają oni zazwyczaj, iż taka koncepcja zakłada, iż kilkumilionowa rzesza palestyńskich uchodźców żyjąca w obozach dla uchodźców pozbawiona jest prawa do powrotu na swoje ojcowizny w Izraelu. Co więcej sami syjoniści nie traktują owej koncepcji poważnie - o czym świadczy nieustanna a ostatnimi czasy ogromnie przyspieszona rozbudowa tzw. żydowskich osiedli na ziemiach, które miałyby stanowić owo państwo palestyńskie.

www.counte(*)e-zionist-narrative-of-israel/
20-04-2016 12:13 
 Ocena 13 na 13
Fizyk (17637 punktów)Głupota w konflikcie palestyńsko - żydowskim
> Syjoniści lubują się w twierdzeniu, iż państwo palestyńskie mogło być powołana do życia po rozejmie z 1949 r. - kiedy to Zachodni Brzeg Jordanu oraz Strefa Gazy pozostały w rękach strony arabskiej.

Wątpię, czy którykolwiek syjonista tak twierdzi, bo fakty są inne.

Państwo palestyńskie mogło być powołana do życia w 1947 roku na mocy planu Narodów Zjednoczonych:

Izrael zaakceptował ten plan, natomiast państwa arabskie odrzuciły go i projekt upadł.

Gdy rok później wygasł Brytyjski Mandat Palestyny, państwa arabskie wspólnie zatakowały Izrael licząc na szybkie unicestwienie Izraela (z czym się nigdy nie kryły, nawet dzisiaj). Niestety (dla Arminiusa), przeliczyły się i Izrael nie tylko odparł atak ale zdołał opanować większy obszar niż planowany przez ONZ:

news.bbc.c(*)s/maps/html/israel_founded.stm

Potem była wojna sześciodniowa, wojna Jom Kippur, wojna w Libanie...

Coś mi to przypomina. Biorąc udział w I Wojnie Światowej Niemcy liczyły na rozszerzenie swojego imperium. Przegrały i zostały okrojone. Przystąpiły do II Wojny Światowej licząc na odzyskanie tego co straciły w piewszej. Przegrały i zostały okrojone. W końcu zmądrzały.

Czy kraje arabskie kiedykolwiek zmądrzeją?
20-04-2016 12:28 
 Ocena 7 na 9
KORUND (4922 punktów)Odp: Głupota w konflikcie palestyńsko - żydowskim
>Coś mi to przypomina. Biorąc udział w I Wojnie Światowej Niemcy liczyły na rozszerzenie swojego imperium. Przegrały i zostały okrojone. Przystąpiły do II Wojny Światowej licząc na odzyskanie tego co straciły w piewszej. Przegrały i zostały okrojone. W końcu zmądrzały.
>Czy kraje arabskie kiedykolwiek zmądrzeją?

-I czy kiedykolwiek miały zamiar powoływać do życia państwo palestyńskie? Jeśli nie, to dlaczego wymagają tego od Żydów?

Cytat:
Zawarte porozumienia z Rodos o zawieszeniu broni pomiędzy Izraelem a Libanem, Syrią, Jordanią i Egiptem, zakończyły I wojnę izraelsko-arabską i wyznaczyły przebieg nowej wojskowej granicy Izraela. Obejmowała ona około 78% terytorium Palestyny. Upadła w ten sposób idea podziału Palestyny na dwa państwa: żydowskie i arabskie. Poza kontrolą izraelską znalazły się jedynie Zachodni Brzeg ze Wschodnią Jerozolimą (pod kontrolą Jordanii) i Strefa Gazy (pod kontrolą Egiptu). Państwo żydowskie objęło więc 21% więcej terytorium Palestyny, niż to zakładała Rezolucja Zgromadzenia Ogólnego ONZ nr 181. Państwo arabskie w ogóle nie powstało, ponieważ ani Egipt, ani Jordania nie były zainteresowane tworzeniem państwa palestyńskiego na zajętych przez siebie terenach.

pl.wikipedia.org/wiki/I_wojna_izraelsko-arabska
20-04-2016 13:41 
 Ocena-2 na 6
Arminius (25555 punktów)logika proporcjonalna i analogie raz jeszcze
"I czy kiedykolwiek miały zamiar powoływać do życia państwo palestyńskie? Jeśli nie, to dlaczego wymagają tego od Żydów?"

Ponieważ Żydzi zagrabili w roku rozejmu o którym Pan pisze ok. 80 % palestyńskiej ziemi. Więc jeżeli krytykujemy państwa arabskie za to, iż nie utworzyły panstwa palestyńskiego na owym 20 % kadłubku który się ostał - kilkakrotnie bardziej powinniśmy krytykować Izrael, bo on był i jest głównym, dominującym i w w chwili jedynym okupantem palestyńskiego terytorium.

Oto analogia, która uzmysłowi Panu zrozumienie tego - przecież niezbyt skomplikowanego - układu.

Gdyby Niemcy zajęły 80 % terytorium Polski a Rosjanie 20 % i wchwili obecnej Nimecy okupowałyby 100 % terytorium - to przecież zdecydowanie bardziej krytykowałby Pan Niemcy, a Nie Rosję, za to, z ekiedyś, w ramach solidarności słowiańskiej, nie stworzyła kadłubkowego i kalekiego państewka polskiego na zajętym przez siebie fragmencie Polski. Państwa arabskie nie są bez winy - ale ich wina i odpowiedzialność za sytuację Palestyńczyków jest nieporównywalnie mniejsza od odpowiedzialności syjonistów i państwa Izrael.
20-04-2016 12:47 
 Ocena-1 na 7
Arminius (25555 punktów)niewiedza czy propaganda???
"Państwo palestyńskie mogło być powołana do życia w 1947 roku na mocy planu Narodów Zjednoczonych:
Izrael zaakceptował ten plan, natomiast państwa arabskie odrzuciły go i projekt upadł"

Pan się ślizga po ogólnikach i uprawia prosyjonistyczną propagandę - nieświadomie czy celowo?

Bo w szczegółach wyglądało to tak jak poniżej. I jeżeli Pan uważa, iż ów plan był sprawiedliwy, to ja muszę Pana uważać za człowieka o mentalności kolonialno - rasistowskiej, bo w takiej formule zakłada Pan, iż Palestyńczykom należy się mniej i gorzej - bo są dzikusami.

"W 1947 r. ludność żydowska w Palestynie liczyła ok. 600 tys. osób, ludność palestyńska prawie półtora miliona. Ci pierwsi stanowili niespełna 30% ogółu zamieszkujących kraj. Wiosną tego roku, Brytyjczycy - skonfrontowani z przybierającym na sile konflikcie palestyńsko-żydowskim - oświadczyli, że status Palestyny - terytorium mandatowe - nie daje im uprawnienia do zadecydowania o jego losie, po czym uznali Zgromadzenie Ogólne ONZ za organ kompetentny do podjęcia rozstrzygnięcia w tym zakresie.W maju 1947 r.,ZO ONZ powołało do życia United Nations Special Committee on Palestine - UNSCOP (specjalny komitet do spraw Palestyny),przed którym postawiono zadanie przeanalizowania problemu i znalezienia wyjścia z sytuacji. We wrześniu tego roku UNSCOP przedstawił ZO ONZ sprawozdanie, zawierające dwa alternatywne rozwiązania konfliktu.
Tzw.plan mniejszości (Indie,Iran,Jugosławia) szedł w kierunku powstania federacyjnego państwa dwóch nacji,z władzami szczebla federacyjnego odpowiedzialnymi za politykę zagraniczną, obronę i kierunkową politykę ekonomiczną, z zastrzeżeniem, iż przez pierwsze trzy lata, nowo powstałe państwo byłoby kierowane przez rząd powołany z ramienia ONZ
Alternatywny plan,plan większości (Kanada, Czechosłowacja, Gwatemala, Holandia, Peru, Szwecja, Urugwaj) postulował podział obszaru na dwie części- każda nacja ma swoje państwo - przy zachowaniu (postulat nierealistyczny u samego początku) unii ekonomicznej między dwoma państwami. Jerozolima miała pozostać pod kontrolą międzynarodową. Państwo żydowskie w tej koncepcji - obejmowało Dolinę Jordanu, Górną Galileę, wybrzeże M. Śródziemnego od Akry do Isdud, Jaffę, Dolinę Esdraelon oraz Pustynię Negev. Palestyńczykom pozostawała Zachodnia Galilea, Strefa Gazy, większość zachodniego brzegu Jordanu.
Ostatni plan, plan większości był bardzo korzystny dla Żydów, a zarazem ogromnie niesprawiedliwy dla drugiej strony. Zgodnie z nim bowiem, ci pierwsi stanowiący 29% populacji kraju dostawali 53,5% dzielonego obszaru. Co więcej- i jest to newralgiczny fakt, którego znaczenia nie można przecenić - Żydzi byli rozmieszczeni na 6% terytorium Palestyny. Na terenach przeznaczanych przez ów koncept stronie żydowskiej, zamieszkiwało 510 - 540 tysięcy Żydów, spośród całkowitej liczby ok. 600 tysięcy zamieszkujących całą Palestynę. Większość spośród pozostałych Żydów przebywała w Jerozolimie, która według tego planu miała pozostać pod międzynarodową kontrolą. Zaledwie ok. 10 tysięcy Żydów, miało pozostać na terenach przypadających Palestyńczykom. Zarazem ok. 510 tysięcy Palestyńczyków, miało pozostać na terenach oddawanych Żydom. Absolutnie skandalicznym elementem tego planu był punkt, w którym, stronie żydowskiej oddawano obszar, nie zamieszkały przez - literalnie - ani jednego osadnika żydowskiego, a mianowicie pustynię Negev - za to stanowiący ojczyznę dla kilkadziesiąt tys. Beduinów, zdecydowanie bardziej bliższych kulturowo Palestyńczykom, niż Żydom. Przyznanie tego obszaru stronie żydowskiej było konsekwencją dążenia syjonistów do "wybicia okna" na M. Czerwone, poprzez port Eliat nad zatoką Akaba i było skutkiem zabiegów wpływowego, syjonistycznego lobby w USA".

"Potem była wojna sześciodniowa, wojna Jom Kippur, wojna w Libanie..."

Zapomniał Pan - (brak wiedzy czy zabieg propagandowy?) o ataku Izraela wespół z Francją i Wielką Brytanią na Egipt w 1956 r. Fakt ten jednoznacznie przesądza o kolonialno - imperialistycznym charakterze ideologii syjonistycznej. A w wojnie z 1967 r. - warto to podkreślić - Izrael był agresorem

"Coś mi to przypomina. Biorąc udział w I Wojnie Światowej Niemcy liczyły na rozszerzenie swojego imperium. Przegrały i zostały okrojone. Przystąpiły do II Wojny Światowej licząc na odzyskanie tego co straciły w piewszej. Przegrały i zostały okrojone. W końcu zmądrzały".

I znów trudno powiedzieć czy to trick propagandowy czy tez żenujący brak wiedzy. Państwa arabskie w tej formule stworzonej przez Pana powinny przecież - zgodnie z prawdą - odgrywać role ofiar polityki imperialnej Wielkiej Brytnaii i Francji - a Pan z nich robi, poprzez porównanie do Niemiec, potęgi militarno - imperialne. Jeżeli to luki w wiedzy - więcej czytać, jeżeli to agitpropaganda syjonistyczna - uprawiać ją w trochę bardziej wyrafinowany sposób zalecam.
romaro (25211 punktów)Odp: Kat i ofiara w konflikcie palestyńsko - żydowskim - I
Czy szukasz ochotników do obrony Palestyny? Byłbym nawet w to uwierzył, gdybyś nie pisał, jaką to żydzi mieli sielankę w Polsce przedwojennej.

"Szczycę się tym, że bez łask, względów szczególnych, synekur i bez pomocy jakiejkolwiek kliki - nieprotegowany nigdy i przez nikogo, zarówno w prasie, jak i poza prasą, owszem, prześladowany raczej przez "podskarbich narodu" [...] doszedłem do stanowiska, z którym potwarcy i wszelkiego rodzaju przeciwnicy, chcą czy nie chcą, liczyć się muszą."
To nie Arminius, ale...

"Tak pisał o sobie Jan Jeleński, samouk, który wcześniej pracował m.in. jako robotnik i kolejarz. Przez 30 lat tygodnik "Rola" uczył Polaków nienawiści do Żydów. Dzieje tego bardzo popularnego w swoim czasie pisma to jeden z bardziej wstydliwych rozdziałów w historii polskiej prasy. Antysemickie broszury wydawał już w latach 70. XIX w. Jak pisze Małgorzata Domagalska, historyk literatury z Uniwersytetu Łódzkiego i autorka monografii "Roli", tygodnik czytano powszechnie w Królestwie Polskim. Przez trzy dekady (z tego ponad ćwierć wieku pod redakcją Jeleńskiego). W 1901 r. w felietonie "Na posterunku" Jeleński wyliczył cechy asymilujących się Żydów: "wstręt do pracy uczciwej i pożądliwość życia cudzym kosztem, czyli pasożytnictwo", "chciwość nigdy i niczym nienasyconą", "zmysł praktyczny oszustwa, zdzierstwa i wyzysku", "nieprzeparty pociąg do krzewienia demoralizacji", "pychę względem słabszych", "brak poczucia godności ludzkiej w uczciwym i szlachetnym rozumieniu tego wyrazu, kult złota". Asymilacja jest więc niemal zawsze fałszywa, a Żyd zamaskowany stanowi większe zagrożenie od Żyda jawnego."

"W tygodniku pojawiała się także literatura w postaci opowiadań i powieści w odcinkach o Żydach czyhających na uczciwych Polaków. Oto próbka:
Drzemała wioska, wiatr kołysał do snu drzewa, spoczęły troski i praca znojna. Czuwała tylko zawiść głucha i nieubłagana. Szła przez pola - w osobie Mendla Fajera, skradającego się ku chacie Macieja Bruzdy, śpiącego smacznie po całodziennych trudach. Żyd jest zawistny, brudny i leniwy. Zarabia ani orząc, ani siejąc, nie umie pracować ani walczyć, na koniu wygląda groteskowo. Pozbawiony jest uczuć wyższych, liczy tylko pieniądze."

"25 grudnia 1881 r. podczas nabożeństwa w kościele św. Krzyża w Warszawie ktoś krzyknął "gore" i tłum w panice stratował na śmierć 20 osób. Po mieście zaraz poszła plotka, że tragedię wywołał Żyd kieszonkowiec, aby łatwiej kraść w spanikowanym tłumie ludzi. Zaczął się trwający dwa dni pogrom, aresztowano aż 2,6 tys. osób, ponad 10 tys. Żydów poniosło straty materialne, dwie osoby zginęły, a kilkadziesiąt zostało rannych. Pogrom świadczył o narastającym napięciu."

"Po lekturze "Roli" trzeba umyć ręce i nie dziwię się, że przed Małgorzatą Domagalską nikt o tym piśmie nie pisał. Nie ma się czym chwalić. Dla współczesnego czytelnika uderzająca jest przy tym trwałość nie tylko samych antysemickich klisz obecnych na łamach "Roli", ale nawet języka spotykanego do dziś w wydawnictwach niszowych oraz hektolitrach antysemickiego szamba internetowego."

Wybrałem fragmenty. Tutaj całość
wyborcza.p(*)olskiego-polecamy-ksiazki.html
20-04-2016 08:23 
 Ocena-2 na 6
Arminius (25555 punktów)Koherencje
"Czy szukasz ochotników do obrony Palestyny? Byłbym nawet w to uwierzył, gdybyś nie pisał, jaką to żydzi mieli sielankę w Polsce przedwojennej"

Nie szukam ochotników do obrony Palestyny - prezentuję obiektywny obraz podoboju tego kraju przez syjonistów. W Polsce przedwojennej i wogóle w Polsce Żydzi mieli wielką sielankę - zważywszy na ich cechy charakteru i stosunek do miejscowej ludności. Tym bardziej dostrzegam ową Arkadię żydowską w Polsce przedwojennej - gdy obserwuję piekło jakie obecnie urządzili Palestyńczykom potomkowie owych Ostjuden .

Oto passus z pańskiego komentarza prezentujący opinię Jeleńskieog o Żydach:

"W 1901 r. w felietonie "Na posterunku" Jeleński wyliczył cechy asymilujących się Żydów: "wstręt do pracy uczciwej i pożądliwość życia cudzym kosztem, czyli pasożytnictwo", "chciwość nigdy i niczym nienasyconą", "zmysł praktyczny oszustwa, zdzierstwa i wyzysku", "nieprzeparty pociąg do krzewienia demoralizacji", "pychę względem słabszych", "brak poczucia godności ludzkiej w uczciwym i szlachetnym rozumieniu tego wyrazu, kult złota".

A oto opinia Słonimskiego - asymilowanego Żyda - o większości Żydow polskich:

"Żydzi, którzy wygwizdywali w teatrze na Pradze "Księdza Marka" Słowckiego, Żydzi, napadający w swoim czasie na Heinego, Żydzi, którzy wykleli mego dziadka za to,że wydawał pismo naukowe w języku hebrajskim, Żydzi, którzy demonstrowali przeciw Tuwimowi za wiersz pt. "Giełdziarze" - zdawaćby się mogło- są tak drażliwi, iż nie powinni żyć w kraju, gdzie im obcinają brody, znieważają na każdym kroku lub rżną poprostu, jak to miało nieraz miejsce w Rosji lub Ruminji. W kraju, gdzie słowo "Żyd" uważane jest za obelgę, nie można być zbyt drażliwym. Albo się chce stulić uszy i robić interesa, albo ma się dumę narodową-i ta każe iść precz. Polska nie znosi Żydów,ale jak Żydzi nie znoszą Polski-mało kto sobie zdaje sprawę. Wszystko,co tu powiedziałem, nie tyczy się prostych,cichych marzycieli Talmudu, którzy obok szczytowej inteligencji żydowskiej stanowią najlepszą część narodu, ale mówię tu o tej nikczemnej większości ludzi nic nie produkujących,pośredników i handlarzy najbogatszych, najcyniczniejszych,mówię o tych wszystkich szrajbełesach nacjonalizmu żydowskiego, którzy podnoszą gwałt o swoją parszywą godność".

A oto "poetycka" opinia Tuwima - asymilowanego Żyda - na ten sam temat:

"Jak czarne włochate kulki po banku toczą się srulki. Skaczą, piszczą nad biurkiem, targuje się srulek ze srulkiem. Srulek srulkowi uległ i biegnie do kasy srulek. Liczy drżącemi palcami i zmyka przed srulkami. W klubsesslach zdala od kasy siedzą srule grubasy. Srulki z uśmiechem lubym kłaniają się srulom grubym. A w głębi-w ciszy-wielki jak król duma sam główny SRUL".

Koherencja tych trzech poglądów jest uderzająca i - tym samym - weryfikuje pozytywnie ich obiektywizm i zgodność z rzeczywistością. Teraz sam Pan widzi w jak tragicznej sytuacji są Palestyńczycy - bo przecież mają do czynienia z potomkami owych srulów - tak genialnie scharakteryzowanych piórem poety

Na marginesie: problem plajty jednego z głównych punktów pozytywizmu, to jest asymilacji Żydów - to zagadnienie nader ciekawe - którego obiektywna analiza ukazuje istotę "problemu żydowskiego" w Polsce. Postaram się kiedyś w przyszłości go poruszyć.
20-04-2016 21:17 
 Ocena 3 na 3
ZaKotem (8733 punktów)Odp: Koherencje

>"Jak czarne włochate kulki po banku toczą się srulki. Skaczą, piszczą nad biurkiem, targuje się srulek ze srulkiem. Srulek srulkowi uległ i biegnie do kasy srulek. Liczy drżącemi palcami i zmyka przed srulkami. W klubsesslach zdala od kasy siedzą srule grubasy. Srulki z uśmiechem lubym kłaniają się srulom grubym. A w głębi-w ciszy-wielki jak król duma sam główny SRUL".
>Koherencja tych trzech poglądów jest uderzająca i - tym samym - weryfikuje pozytywnie ich obiektywizm i zgodność z rzeczywistością.

Koherencja jest do bani, bo Słonimski czy Tuwim pisali o Żydach z getta, zaś Jeleński i inni antysemici - również o asymilowanych post-Żydach, czyli m.in. o Tuwimie. Czym innym jest, gdy ktoś krytykuje naród, z którego się wywodzi, bo widzi jego wady wywołane przez jego - obustronnie, od wewnątrz i od zewnątrz pielęgnowaną - izolację, a czym innym ślepa nienawiść do innego narodu podszyta rasizmem - przekonaniem, że istnieje jakaś "natura" żydowska niezależna zupełnie od sytuacji i otoczenia.

>Teraz sam Pan widzi w jak tragicznej sytuacji są Palestyńczycy - bo przecież mają do czynienia z potomkami owych srulów - tak genialnie scharakteryzowanych piórem poety

To należałoby wykazać. Jaki procent Żydów izraelskich stanowią potomkowie polskich srulów? Jaki procent ich jest w członkach, sympatykach i wyborcach partii nacjonalistycznych? Ilu jest ich wśród osadników na terenach arabskich? A ile jest tam srulów niemieckich czy też - to może być ciekawe - srulów arabskich? Bo w Izraelu żyje tyluż Żydów - emigrantów z krajów arabskich, i ich potomków, co emigrantów z Europy. To w dużej mierze owi arabscy Żydzi przynieśli do Izraela nieco odmienną od europejskiej kulturę i sposób traktowania obcoplemieńców i innowierców.

>Na marginesie: problem plajty jednego z głównych punktów pozytywizmu, to jest asymilacji Żydów - to zagadnienie nader ciekawe - którego obiektywna analiza ukazuje istotę "problemu żydowskiego" w Polsce. Postaram się kiedyś w przyszłości go poruszyć.

Trudno mówić o plajcie, skoro nie minęło nawet jedno pokolenie od utworzenia niepodległej Polski do realizacji zupełnie innego, nie polskiego, planu rozwiązania kwestii żydowskiej. Do tej pory główną przeszkodą w asymilacji był, oczywiście, antysemityzm. Żyd, który próbował wyzwolić się z ogłupiającego getta i uznawał się nie za Żyda, lecz za Polaka, był atakowany z obu stron. Dla antysemity był Żydem tak czy siak, a dla bogobojnego Żyda był odszczepieńcem gorszym od goja. Bo goj przynajmniej nie jest winien tego, że goj, a co to za Żyd, co nie nosi jarmułki? To, że w Boga nie wierzy, dałoby się wybaczyć, bo tego tak od razu nie widać. Trzeba było być człowiekiem silnym niezwykle psychicznie, aby takiemu obciążeniu podołać. Ale takie jednostki ciągnęły za sobą innych i jest zupełnie możliwe, że gdyby nie hitlerowskie żydobójstwo, Żydzi przestaliby istnieć sami z siebie do końca XX wieku, pozostawiając jedynie folklorowy drobiazg.

Wzruszają mnie nutrie.
20-04-2016 22:09 
 0 na 4
Arminius (25555 punktów)Krytyka, logika i Ostjuden
"Koherencja jest do bani, bo Słonimski czy Tuwim pisali o Żydach z getta, zaś Jeleński i inni antysemici - również o asymilowanych post-Żydach, czyli m.in. o Tuwimie".

Proszę sobie przeczytać dokładnie wypowiedź Słonimskiego. On przecież tych z getta nie krytykuje ("Wszystko,co tu powiedziałem, nie tyczy się prostych,cichych marzycieli Talmudu, którzy obok szczytowej inteligencji żydowskiej stanowią najlepszą część narodu"). Krytykuje tych pozornie zasymilowanych ("ale mówię tu o tej nikczemnej większości ludzi nic nie produkujących,pośredników i handlarzy najbogatszych, najcyniczniejszych,mówię o tych wszystkich szrajbełesach nacjonalizmu żydowskiego, którzy podnoszą gwałt o swoją parszywą godność") - i zachodzi tu duża analogia do opinii Jeleńskiego. Identyczności opinii trudno byłoby oczekiwać.

"Czym innym jest, gdy ktoś krytykuje naród, z którego się wywodzi, bo widzi jego wady wywołane przez jego - obustronnie, od wewnątrz i od zewnątrz pielęgnowaną - izolację, a czym innym ślepa nienawiść do innego narodu podszyta rasizmem - przekonaniem, że istnieje jakaś "natura" żydowska niezależna zupełnie od sytuacji i otoczenia".

To zdefektowana logika. Bo jeżeli przedstawiciel danej nacji przyznaje określoną cechę i przedstawiciel odrębnej nacji potwierdza ją - to z logiki elementarnej wynika, iż taki pogląd cechuje się duzym stopniem wiarygodności. Uprawiając apologię z perspektywy filosemickiej - proszę nie zbaczać na manowce logicznych absurdów.

"To należałoby wykazać. Jaki procent Żydów izraelskich stanowią potomkowie polskich srulów? Jaki procent ich jest w członkach, sympatykach i wyborcach partii nacjonalistycznych? Ilu jest ich wśród osadników na terenach arabskich? A ile jest tam srulów niemieckich czy też - to może być ciekawe - srulów arabskich? Bo w Izraelu żyje tyluż Żydów - emigrantów z krajów arabskich, i ich potomków, co emigrantów z Europy. To w dużej mierze owi arabscy Żydzi przynieśli do Izraela nieco odmienną od europejskiej kulturę i sposób traktowania obcoplemieńców i innowierców".

Jak Pan tak bardzo chce - mogę to wykazać w jednym z kolejnych wątków. Ale każdy kto interesuje się syjonistycznym podbojem Plaestyny wie, iż zasadniczą rolę odegrali w nim Ostjuden. I to nawet na etapie późniejszym, kiedy setki tysiące rosyjskich Żydów wyemigrowało do Izraela w latach 70 - tych i 80 - tych. To fakt notoryjny, którego nie trzeba udowadniać. Ale dla Pana postaram się to zrobić.
21-04-2016 12:20 
 Ocena 4 na 4
ZaKotem (8733 punktów)logika elementarna i inne

>"Czym innym jest, gdy ktoś krytykuje naród, z którego się wywodzi, bo widzi jego wady wywołane przez jego - obustronnie, od wewnątrz i od zewnątrz pielęgnowaną - izolację, a czym innym ślepa nienawiść do innego narodu podszyta rasizmem - przekonaniem, że istnieje jakaś "natura" żydowska niezależna zupełnie od sytuacji i otoczenia".
>To zdefektowana logika. Bo jeżeli przedstawiciel danej nacji przyznaje określoną cechę i przedstawiciel odrębnej nacji potwierdza ją - to z logiki elementarnej wynika, iż taki pogląd cechuje się duzym stopniem wiarygodności. Uprawiając apologię z perspektywy filosemickiej - proszę nie zbaczać na manowce logicznych absurdów.

Nie wiem, czy Panu coś takiego się zdarza, może nie, ale mnie, tak jak ogromnej ilości ludzi, zdarza się czasem, w obliczu jakiegoś popelnionego przeze mnie błędu, mówić coś w rodzaju "Rany, ale ze mnie głupek". I mówię to zupełnie szczerze, ale jednak gdyby wtedy ktoś odpowiedział mi: "Rzeczywiście, jesteś matołem, matce musi być wstyd, że takiego imbecyla urodziła" - to czułbym się równie szczerze urażony, mimo że z "logiki elementarnej" wynika zgodność tego zdania z moim własnym. Niestety, do analizy języka potocznego, a tym bardziej języka literackiego, logika elementarna nie wystarczy, tu potrzebna jest logika co najmniej gimnazjalna. W ludzkim języku bowiem tak już jest, że znaczenie wypowiedzi zależy nie tylko od jej treści, ale też od tego, kto mówi i do kogo mówi. W polskiej publicystyce zawodowej i amatorskiej ze strony wszystkich stronnictw można napotkać mnóstwo wypowiedzi w stylu "Polacy to debile, bo głosują ma X zamiast Y". Nie mam powodu wątpić w szczerość tych wypowiedzi, bo sam miewam takie myśli. Nie jest to jednak tym samym, co analogiczna wypowiedź Niemca czy Amerykanina o treści "Polacy to debile". Jeśli na serio Pan tej różnicy nie widzi, no to należy pan do jakiejś "mniejszości logicznej".


Wzruszają mnie nutrie.
Degre (752 punktów)Odp: Kat i ofiara w konflikcie palestyńsko - żydowskim - I
Proponuję nie czytać tylko minusować. I nie odpowiadać, żeby sobie punktów nie nabijał, któregoś dnia mu się znudzi.
Przez kilka dni był spokój, miałem nadzieję, że już więcej tego nie uświadczę - a tu masz...
To serio nie jest portal do tego typu wątków.
Czekam na "protokoły mędrców Syjonu" i wnikliwą analizę, jakaż to wielka PRAWDA.
20-04-2016 18:54 
 Ocena-2 na 6
Arminius (25555 punktów)za karę potraktuję Pana plusem
"Proponuję nie czytać tylko minusować".

Czy zdaje Pan sobie sprawę z tego, iz takim stwierdzeniem robi Pan z siebie posmiewisko?

"I nie odpowiadać, żeby sobie punktów nie nabijał, któregoś dnia mu się znudzi".

A w tym wypadku jeszcze większe - bo Pan chyba naprawdę wierzy w to, iż mi zależy na punktach. Sam sobie nie mogę dać minusów ale żeby Panu uzmysłowić jak bardzo jest Pan rozczarowujący - dam panu plusa za pana żenującą małostkowość i pazerność na ...plusy. W tej chwili ma Pna jednego plusa. Zaraz będzie drugi. A teraz ja pana rozczaruję - nie znudzi mi się pisanie o prawdzie - vincit omnia veritas.

"To serio nie jest portal do tego typu wątków"

A kimże Pan jesteś, z walorami jak wyżej - aby decydować o autorytatywnie o profilu portalu?

"Czekam na "protokoły mędrców Syjonu" i wnikliwą analizę, jakaż to wielka PRAWDA"

Pana życzeniu stanie się zadość. Będzie analiza "Protokołów" - ale z góry uprzedzam, "Protokoły" to fałszywka niewinna - rzeczywistość jest znacznie gorsza.
20-04-2016 19:15 
 Ocena 5 na 5
Celecrin (6386 punktów)Minusować!
Ja to robię już od jakiegoś czasu (minusowanie). Dzięki że to napisałeś. Nie ma sensu z Kłamczyńskim dyskutować, ale czytać posty czasem można, żeby się pośmiać.
20-04-2016 20:28 
 Ocena-1 na 5
Arminius (25555 punktów)nad soboju smiejoties
"..ale czytać posty czasem można, żeby się pośmiać".

"Z czego się śmiejecie? z siebie samych się śmiejecie!" - Nikołaj Gogol
21-04-2016 01:12 
 Ocena 2 na 2
oregani (375 punktów)
(zablokowany)
Odp: nad soboju smiejoties
Nawet w takich okolicznościach nie umiesz wyrazić się własnymi słowami. Jak można tak się wyalienować, wstyd .
21-04-2016 09:17 
 0 na 2
Arminius (25555 punktów)maestro oregani
"Nawet w takich okolicznościach nie umiesz wyrazić się własnymi słowami. Jak można tak się wyalienować, wstyd."

Rzekł erudyta i maestro stylu.
21-04-2016 17:52 
 Ocena 1 na 3
Celecrin (6386 punktów)Odp: maestro oregani
>"Nawet w takich okolicznościach nie umiesz wyrazić się własnymi słowami. Jak można tak się wyalienować, wstyd."
>Rzekł erudyta i maestro stylu.
Prawdziwy Ty, Kłamczyński. Miszcz riposty.
21-04-2016 23:07 
 Ocena 2 na 2
Arminius (25555 punktów)może i tak
"Prawdziwy Ty, Kłamczyński. Miszcz riposty".

Wziąwszy pod uwagę stan skonfundowania do jakiego doprowadziłem Pana - nie jest wykluczone iz ma Pan rację. Ale proszę mi aż tak bardzo nie schlebiać. Nie przystoi.
22-04-2016 17:30 
 Ocena 1 na 1
Celecrin (6386 punktów)fantazje
>stan skonfundowania do jakiego doprowadziłem Pana

Jakie inne masz fantazje oprócz mojego skonfudowania i tonach cyklonu B Kłamczyński?
21-04-2016 10:11
 Ocena 6 na 10
Koraszewski (82900 punktów)Odp: Kat i ofiara w konflikcie palestyńsko - żydowskim - I
Drogi Mariuszu,
Przez moment miałem wrażenie, że doszedłeś do wniosku, iż portal, któremu patronuje Tadeusz Kotarbiński jednak nie powinien być forum dla nazistowskiej propagandy. Czy Twój publicysta Arminius faktycznie jest propagatorem nazistowskiej propagandy? No cóż, patologiczny antysemityzm był znakiem firmowym narodowego socjalizmu. Zapewne pamiętasz jak długo po naszym rozstaniu zwracaliśmy ci uwagę, na różne wybryki tego dostawcy materiałów dla Racjonalisty. W jednym przypadku Arminius głosił, ze twierdzenia o zabijaniu przez Żydów chrześcijańskich dzieci na macę mogły być prawdziwe. Na zwróconą ci uwagę zdjąłeś jego post z pierwszej strony i odpisałeś, że jeśli przedstawimy dowody, że takie twierdzenie jest fałszywe, to je chętnie opublikujesz.
Jako student prawa musiałeś się uczyć, że to kłamca ma przedstawić dowody, a nie odwrotnie, że legenda krwi została obalona z braku dowodów, musiałeś zapomnieć tych nauk, co było dla mnie wskazówką, jak bardzo daleko odszedłeś od poglądów, które miałeś zakładając "Racjonalistę".
Dziennikarz, Jacek Palasiński pisze:
1. ZŁODZIEJE ETOSU
Czy zauważyli państwo, że nikt nie wyskakuje przed szereg i publicznie się nie chwali, że był szmalcownikiem? Nikt z dumą nie opowiada, że zatłukł kijem brodatego Żyda, a potem jego żonę, która wcześniej zgwałcił, a potem jego dzieci? Nikt nie szczyci się, że doniósł Niemcom, gdzie się rodziny żydowskie ukrywają? Że cicho o grabieniu pożydowskiego mienia, o mieszkaniach, zajmowanych po zamordowanych Żydach? A przecież byli to były powszechne praktyki, milion mieszkań po trzech milionach zabitych Żydów nie wyparowało!
Przychodzili Niemcy, zabijali Żydów (a zdarzało się, że ich przedtem Polacy wyręczyli), zabierali tylko złoto i kosztowności. Potem przychodzili sąsiedzi Polacy: czyścili mieszkanie ze wszystkich przedmiotów, chyba, że się do niego postanowili wprowadzić, czemu Niemcy sprzyjali. OK, to wszystko wiadomo, to można wyczytać w każdej książce, w każdym pamiętniku, w każdej kronice.
To, czego przeczytać nie można, że oni wszyscy: mordercy, szmalcownicy, szabrownicy, okupujący pożydowskie mieszkania NIGDY SIĘ DO TEGO NIE PRZYZNAJĄ Właśnie oni protestują przeciwko "Idzie" i "Pokłosiu", oni krzyczą o "antypolskiej propagandzie". Oni właśnie najgłośniej krzyczą, że Polacy ratowali Żydów. Owszem, ratowali, ale TO NIE BYLI ONI! To inni, którzy do dzisiaj boją się sąsiadom przyznać, że ratowali Żydów, bo spotka ich za to moherowe potępienie. Oni, mordercy, szmalcownicy i szabrownicy za wszelką cenę chcą podłączyć się do etosu, który do nich nie przynależy, ba!, który oni pierwsi podeptali.
A zatem panowie i panie: NIE! To nie wasz etos, trzymajcie się odeń z daleka, spowiadajcie się, jeśli macie sumienie z własnych grzechów, ale cudzych zasług sobie nie przypisujcie.
2. FASZYZM, CZY NAZIZM?
Wielu opisując dzisiejsze odradzanie skrajnej prawicy narodowej używa terminu "faszyzm". Nasza szkolna wiedza o faszyzmie jest bardzo powierzchowna, zachęcałbym do zapoznania się choćby z hasłem w encyklopedii. Tamten, ze wszech miar zasługujący na potępienie projekt odmiennej, zdradzającej wpływy bolszewizmu organizacji społeczeństw niedokładnie przystaje do tego, co dzisiaj obserwujemy w Europie i w Polsce.
Moim zdaniem znacznie lepiej pasuje "nazizm", bo "nazizm" to niemiecki skrót od "Nationalsozialismus", narodowy socjalizm.

Ten list będzie długi, więc muszę go podzielić na odcinki
21-04-2016 11:55 
 Ocena 3 na 5
ZaKotem (8733 punktów)

>Ten list będzie długi, więc muszę go podzielić na odcinki

A ja bym prosił, aby listy skierowane do jednego adresata pisać na jego adres email. Publiczne forum do tego nie służy. Pana ciągłe ostentacyjne ignorowanie wszystkich użytkowników forum (oprócz Arminiusa, który jako jedyny zasłużył sobie na uwagę) i zwracanie się jedynie do jego właściciela jest po prostu nieuprzejmością.

Wzruszają mnie nutrie.
21-04-2016 12:34 
 Ocena 1 na 3
Arminius (25555 punktów)zażenowanie
"Pana ciągłe ostentacyjne ignorowanie wszystkich użytkowników forum (oprócz Arminiusa, który jako jedyny zasłużył sobie na uwagę) i zwracanie się jedynie do jego właściciela jest po prostu nieuprzejmością".

To prawda, Pan Koraszewski nie powinien tak jednoznacznie przypochlebiać się tylko mnie. Nie czuję się wcale zaszczycony - raczej zażenowany.

A mnie nutrie aż tak bardzo nie wzruszają. Z gryzoni zdecydowanie większe wrażenie robią na mnie superszczury.
21-04-2016 22:06 
 0 na 2
KORUND (4922 punktów)Odp: zażenowanie
>A mnie nutrie aż tak bardzo nie wzruszają. Z gryzoni zdecydowanie większe wrażenie robią na mnie superszczury.

-A mnie Koty Behemoty, najżałośniejsze stworzenia w znanym Wszechświecie.
Celecrin (6386 punktów)Ech...
To nie jest list i nie do jednego odbiorcy.

21-04-2016 12:29 
 Ocena 1 na 3
Arminius (25555 punktów)Ariel Toaff - nie Arminius
"W jednym przypadku Arminius głosił, ze twierdzenia o zabijaniu przez Żydów chrześcijańskich dzieci na macę mogły być prawdziwe".

Proszę nie uprawiać dziecinnej manipulacji. Tak ogłosił nie Arminius tylko żydowski historyk, syn rabina Rzymu, wybitny znawca historii włoskich i niemieckich Żydów okresu Średniowiecza, profesor kilku uniwersytetów , autor książki "Krwawa Pascha" - Ariel Toaff. Przyzna Pan, iż skoro taka postać głosi określoną tezę - warto jest się jej przyjrzeć i ją przeanalizować. Arminius tylko przedstawił ów pogląd w wątku zatytułowanym "Krwawa Pascha" (www.racjonalista.pl/forum.php/s,660991)
A oto fragment owej analizy: "Dwa dni przed opublikowaniem pracy Toaffa, w czołowym dzienniku włoskim Il Corriere della Sera, historyk Sergio Luzzatto - włoski Żyd - tymi słowy - między innymi - recenzował pracę kolego po fachu:
"Toaff utrzymuje, iż w przybliżeniu pomiędzy 1100 a 1500 r., w okresie między I krucjatą a schyłkiem Średniowiecza, miała miejsce pewna liczba ukrzyżowań chrześcijańskich dzieci, być może nawet było ich wcale sporo, co skutkowało krokami odwetowymi wobec społeczności żydowskich, ich masakrami, w tym także kobiet i dzieci. Jednakże tak w Trydencie w 1475 r., jak też gdziekolwiek indziej w średniowiecznej Europie Żydzi nie zawsze byli niewinnymi ofiarami. Na rozległym niemieckojęzycznym obszarze pomiędzy Renem, Dunajem i Adygą, mała grupa aszkenazyjskich fundamentalistycznych Żydów rzeczywiście dokonała wiele razy rytualnych ofiar z ludzi. Poruszając się z nadzwyczajną wprawą na obszarze historii, teologii i antropologii, Toaff ukazuje centralne znaczenie krwi w uroczystościach paschalnych: krwi baranka, upamiętnianie wyzwolenia z niewoli egipskiej, krwi pojawiającej się w obrzędzie obrzezania. Dlatego też podczas rytualnego posiłku paschalnego chleb był mieszany ze sproszkowaną krwią, a pewna jej ilość była rozpuszczana w winie zanim rozpoczynano recytowania 10 - ciu egipskich klątw. Dla fanatycznych aszkenazyjskich ortodoksów najlepiej nadawała się do tego sproszkowana krew chrześcijańskiego dziecka zabitego na tę okazję. Była to krew nowego baranka, konsumowana przy okazji składania sobie życzeń, których treścią było pognębienie i zemsta na prześladowcach, przeklętych wyznawcach fałszywej, kłamliwej religii (chrześcijańskiej - Arminius)".

"...że legenda krwi została obalona z braku dowodów..." .

Toaff przedstawił dowody, które zmuszają nas do postawienia tezy, iż teza jak zacytowana wyżej, została obalona.

"Czy zauważyli państwo, że nikt nie wyskakuje przed szereg i publicznie się nie chwali, że był szmalcownikiem? Nikt z dumą nie opowiada, że zatłukł kijem brodatego Żyda, a potem jego żonę, która wcześniej zgwałcił, a potem jego dzieci? Nikt nie szczyci się, że doniósł Niemcom, gdzie się rodziny żydowskie ukrywają? Że cicho o grabieniu pożydowskiego mienia, o mieszkaniach, zajmowanych po zamordowanych Żydach? A przecież byli to były powszechne praktyki, milion mieszkań po trzech milionach zabitych Żydów nie wyparowało"

Przecież nikt nie twierdzę, że Żydzi nie doświadczyli holokaustu. Ja twierdzę - w serii wątków - iż Żydzi (w tym ocaleni z Holokaustu i ich potomkowie) wobec Palestyńczyków od wielu lat uprawiają politykę apartheidu i prześladowan na tle etnicznym - na co prezentuję szereg dowodów zazwyczaj z żydowskiej prasy.

"A przecież byli to były powszechne praktyki, milion mieszkań po trzech milionach zabitych Żydów nie wyparowało"

Czy wątek o milionie mieszkań po zabitych Żydach ma sygnalizować, iż wpisuje się Pan w roszczeniową formułę amerykańskich i izraelskich Żydów żądajacych wypłaty przez Polskę kilkudziesięciu miliardów Euro odszkodowań?
22-04-2016 17:40 
 Ocena 5 na 5
Celecrin (6386 punktów)Kolejny idiotyzm Kłamczyńskiego
>Przyzna Pan, iż skoro taka postać głosi określoną tezę - warto jest się jej przyjrzeć i ją przeanalizować.

"Żydzi faktycznie często przyznawali się do mordów na chrześcijańskich dzieciach, ich zeznania były wymuszone na mękach. Jednak prof. Toaff nie tylko nie wziął tego pod uwagę, ale swoją książkę oparł właśnie na odnalezionych protokołach tych przesłuchań."

"Obecnie, jak podkreślają eksperci, nikt poważny nie twierdzi w Polsce, że Żydzi rzeczywiście zabijali chrześcijańskie dzieci, aby wykorzystać ich krew."

"- To niepoważne pomysły. Cały ten mit oparty był na zwykłych plotkach - powiedział "Rz" prof. Jerzy Robert Nowak, historyk związany z Radiem Maryja."

prof. Jerzy Tazbir, historyk, autor "Okrucieństwa w nowożytnej Europie"
"W średniowiecznej i nowożytnej Europie, tak samo jak dziś, funkcjonowali pedofile-mordercy. To oni porywali i zabijali dzieci. Odpowiedzialność za te akty zrzucano zaś na Żydów. Nie widziałem żadnych dowodów, które potwierdzałyby takie oskarżenia. Nie znalazł ich też nikt inny. Nikt nie udowodnił również istnienia tajemniczej aszkenazyjskiej sekty, która miałaby dokonywać mordów. Nie sądzę więc, żeby nagle udało się to panu Toaffowi. Żaden szanujący się polski historyk nie mógłby napisać czegoś takiego. Nikt ze środowiska nie podałby mu ręki."

Jesteś ZEREM Arminius i tyle.
23-04-2016 19:15 
 Ocena 1 na 3
Arminius (25555 punktów)pragnienie autodestrukcji?????
"Jesteś ZEREM Arminius i tyle."

Ja mogę być nawet mniej niż zero (ladypankowe) ale z kolei np. prof. Tazbir ma porównywalną do zera wiedzę na temat Żydów we Włoszech w porównaniu z prof. Toaffem. Poza tym ani ja ani też Toaff nigdzie nie stwierdzają, iż na terenie Polski mogło dochodzić do praktyk opisanych w jego pracy - więc ten argument trafia kulą w prowerbialny płot. Największa zaś pana wpada to powołanie się na prof. Nowaka. Dla mnie to dosyć wątpliwy autorytet. Ale jak pan chce ja będę cytował tonami jego opinie o Żydach? I nic Pan z tym nie zrobi, bo jak się raz wyciągnęło dżina z butelki, to już się go tam z powrotem nie zapędzi. Jakbym to zrobił - to Pan się przewróci na plecy, zacznie kwiczeć i przebierać z bezradności rękami i nogami. Chce pan? Mówią, że pierwsza wina darowina - więc na razie Panu oszczędzę tego losu. Ale jak Pan będzie koniecznie chciał, to przywołam pański autorytet w setkach cytatów, które pana anihilują.
23-04-2016 21:20 
 0 na 2
Menel de Lux (3111 punktów)Odp: pragnienie autodestrukcji?????

>Ja mogę być nawet mniej niż zero

Nie mozesz tylko jestes, bezczelnym zaklamanym zerem z wypranym mozgiem.
23-04-2016 23:13 
 0 na 2
Arminius (25555 punktów)wyprany mózg
"Nie mozesz tylko jestes, bezczelnym zaklamanym zerem z wypranym mózgiem".

To już zostało ustalone w poprzednim poście. Ja zadeklarowałem, iż mogę być mniej niż zero - jeżeli komuś na tym zależy. Mój wyprany mózg wykreuje jutro kolejny post na temat. Zapraszam do lektury i komentarzy. Tylko wyjdź Pan z tej formuły grypserskiego hejtu - bo ona niweluje jakąkolwiek wartość merytoryczną pańskich wypowiedzi
24-04-2016 21:52 
 Ocena 2 na 2
Celecrin (6386 punktów)Autorytety? Wolne zarty!
Na nikogo sie nie powolywalem. Podalem tylko pare opinii innych naukowcow-historykow na temat pracy Toafa i tyle. Znalazlem je w 5 sekund.
To ze kwestiunujesz kompetencje Panow Profesorow to inna sprawa i o tym tez chcialem wspomniec. OK. Jeden nie wie nic o Wloszech a drugi 'ma wypowiedzi' o Zydach. Hmmm.
Problem w tym, ze Tazbir nie musi wiedziec o wloskich Zydach wszystkiego. Przeanalizujmy jego wypowiedz:
"W średniowiecznej i nowożytnej Europie, tak samo jak dziś, funkcjonowali pedofile-mordercy.'
Zgadzasz sie?
'To oni porywali i zabijali dzieci. Odpowiedzialność za te akty zrzucano zaś na Żydów."
Widac? On nie mowi o Wloszech. Nie musi.
Profesor Tazbir, czlonek PAN sam piszacy ksiazki historyczne doskonale zna realia tamtych czasow. W swojej pracy 'Okrucieństwa w nowożytnej Europie' duzo miejsca poswiecil Zydom.
Według Janusza Tazbira, w wyniku posądzeń i procesów o popełnienie mordów rytualnych, stracono w Polsce 200-300 Żydów

Inny autor. Przeczytales te ksiazke?
Hanny Węgrzynek "Czarna legenda Żydów - Procesy o rzekome mordy rytualne w dawnej Polsce".
Proponuje rowniez tez artykul:
'https://pl.wikipedia.org/wiki/Oskar%C5%BCenia_o_mord_rytualny_wobec_%C5%BByd%C3%B3w_w_Polsce'

W podanym artykule znajduje sie zdanie:
Pierwsze doniesienie o oskarżeniu Żydów o mord rytualny mówiło o wydarzeniu z 1407, ale podobne posądzenia musiały mieć miejsce także wcześniej - w tekście statutu kaliskiego, nadanego starozakonnym przez księcia Bolesława Pobożnego w 1264 znajduje się m.in. następujący zakaz: Nie wolno żydów oskarżać o używanie krwi chrześcijańskiej.

Nie wiem zatem DLACZEGO Tazbir nie ma prawa zabierac glosu na temat czarnej legendy krwi, he? Materialu w Polsce pod dostatkiem.
Teraz drugi prof. Jego wypowiedz jest wlasnie o tysiac razy cenniejsza jesli ' wypowiadal sie o Zydach', bo to oznacza ze w tej sprawie jest WIARYGODNIEJSZY.
Menel de Lux (3111 punktów)Odp: Kat i ofiara w konflikcie palestyńsko - żydowskim - I
Te, plastelinczyk, ostatni kop w dupe nie nauczyl niczego?
21-04-2016 23:01 
 Ocena 1 na 3
Arminius (25555 punktów)Bez brewerii Menel

"Te, plastelinczyk, ostatni kop w dupe nie nauczyl niczego"?

Zważywszy na emocjonalne reakcje, plugawy język oraz rozwścieczone "minusowanie" - nalezy raczej domniemywać, iż to raczej ja skaczę od dłuższego czasu metaforycznym podkutym butem po zadkach kilku tromtadrackich syjonistów.

a propos pańskiego żargonu - w jakim to kryminale uczą takiej grypsery?
Koraszewski (82900 punktów)Odp: Kat i ofiara w konflikcie palestyńsko - żydowskim - I
C.D. Drogi Mariuszu,
Twój publicysta systematycznie powiela kłamstwa o Żydach i o Izraelu. Oczywiście nie mogę wykluczyć, że robi to w dobrej wierze. Ostatecznie naziści działali w dobrej wierze, szczerze wierzyli, że Żydzi to rasa i że jest to rasa najgorsza pod słońcem, którą trzeba unicestwić dla dobra ludzkości.
Czy zwróciłeś uwagę, że Arminius chyba po raz pierwszy przyznał się do błędu? Powodem, jak pisze, jest to, iż w głowie mu się nie mieściło, że ktoś nie będący Żydem może być syjonistą. Kiedyś znałeś i zgadzałeś się z definicją syjonisty jako kogoś, kto zgadza się, iż Żydzi, podobnie jak inne narody mają prawo do swojego domu. Nie wszyscy Żydzi muszą w nim mieszkać, ale daje to gwarancję, że po zwycięstwie Międlarów będą mieli dokąd uciekać. O istnieniu narodu żydowskiego wiemy od niemniej niż 3 tysiące lat, o istnieniu narodu palestyńskiego dowiedzieliśmy się w 1965 roku. Palestyna to tylko nazwa geograficzna, którą Rzymianie nadali obszarowi zajmowanemu wcześniej przez Izrael, a stanowiącemu obszar znany współcześniej jako Mandat Palestyński, czyli, obecny Izrael, Jordania, Judea i Samaria,
Brytyjczycy otrzymali zadanie utworzenia "domu Żydów" na terenie Palestyny. Doszli do wniosku, iż rozsądne będzie utworzenie dwóch państw i stworzyli państwo Arabów palestyńskich, któremu przyznano ponad 70 procent Palestyny, obiecując, że z czasem na pozostałym terytorium Palestyny utworzą "dom Żydów" i jak ci zapewne wiadomo, nigdy nie dotrzymali słowa, po prostu pewnego dnia wycofali się, pozostawiając masę broni w rękach Legionu Arabskiego (jak również doświadczonych oficerów brytyjskich, którzy tym legionem dowodzili), z pełną wiedzą, że szykuje się kontynuacja programu ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej. Po 70 latach, różne Arminiusy (i nie tylko tego rodzaju internetowe trolle) wylewają krokodyle łzy, że ci wstrętni Żydzi nie pozwalają się zapędzić do stodoły, w której mogliby tak pięknie spłonąć. Przebrani w szmatki obrońców praw człowieka ci ludzie powielają niezliczone kłamstwa, tak o Żydach jak i o Izraelu. Dlaczego czepiam się jakiegoś Arminiusa, kiedy dokładnie to samo mówi doradca kandydata na prezydenta USA (żeby nie było wątpliwości chodzi o doradcę pana Sandersa, ulubionego kandydata Arminiusa)?
Próbowałem to wcześniej wyjaśnić - moje nazwisko jest nadal kojarzone z tym portalem, nadal dostaję pocztę, od ludzi, którzy zapłacili za jakąś książkę i jej nigdy nie dostali, którym nie odpowiedziałeś na list, którzy proponują jakiś tekst do publikacji. Najwięcej jednak jest listów od ludzi piszących, że Racjonalista stał się częścią brunatnej fali.
To ciekawe, czy nadal zgadzasz się ze mną, że obserwujemy powrót brunatnej fali, czy też dziś nie przeszkadza Ci już ani ksiądz Międlar, ani ONR, ani to co dzieje się na amerykańskich campusach, czy na europejskich salonach? To ciekawe pytanie jakie stanowisko ma naczelny "Racjonalisty" w sprawie powrotu brunatnej fali, ciekawe z punktu widzenia tego, że Kotarbiński nadal patronuje temu portalowi.
Drobny przyczynek związany z tym powrotem brunatnej fali. W ubiegłym tygodniu była rocznica masakry w Dejir Jasin. Pojawiło się wiele tweetów ze zdjęciem rzekomo ilustrującym tę masakrę. Zdjęcie było "pomylone", pokazywało ogromne ilości trupów z nazistowskiego obozu. Zdawać by się mogło, że arabscy propagandyści i ich pomocnicy w rodzaju Arminiusa, w tym przypadku nie musieli uciekać się do kłamstwa. Kłamstwo jest jednak ich drugą naturą. Nie umieją inaczej. Szerzej o tej formie "informowania" uprawianej przez trolle w służbie brunatnej fali jutro w "Listach" (chyba, że chcesz o tym przeczytać po angielsku, to udokumentowana informacja jest tu: blogs.time(*)picture-worth-a-thousand-lies/ . Dziś wzywają mnie inne obowiązki, więc chwilowo tylko tyle.
22-04-2016 22:03 
 Ocena 4 na 6
Burnham (1149 punktów)
Na portalu zaszły zmiany, to prawda, ale pan z uporem maniaka nową narrację Racjonalisty chce fałszywie powiązać z Arminiusem. Tolerowanie postów Arminiusa jest jedną nową cechą portalu, a odejście od narracji wychwalającej ideologię lewicową świata zachodniego i bliższe spojrzenie w innym kierunku to z kolei inna rzecz, którą z jakichś powodów pan nadal utożsamia z jedną tylko postacią piszącą na forum. Przytacza pan teksty głupich, oczytanych w niemądrych książkach, ludzi typu Pałasiński, Klechta i innych archaicznych wielbicieli socjalizmu z "ludzką twarzą" bowiem prezentują oni społeczeństwo otwarte jako przeciwwagę dla "brunatnej fali". Ci ludzie nie mają absolutnie nic do powiedzenia. Gadają to samo o czym gadali kilkadziesiąt lat temu. Naiwny pan jest. Czasy się zmieniają, a Zachód się zwija. Wie pan dlaczego USA dobiło targu z Iranem ? Dlatego że nie miało wyjścia bo już nie jest hegemonem (to nie chodzi o to, że Jankesi czegoś chcieli albo nie). Jeżeli nie dobili by tego targu to wszystko poszło by w ręce Chin (przecież sankcje przeciwko Iranowi nigdy nie były wiążące dla krajów azjatyckich i Chiny to wykorzystały). Wie pan dlaczego Obama nie interweniował w Syrii w 2013 roku ? Bo się zwyczajnie obawiał, że USA sobie nie poradzą i dlatego zdecydowano się włączyć do gry Rosję, która wymusiła na Assadzie zrezygnowanie z broni chemicznej (Obama sam o tym mówił w wywiadzie, że decydowała o tym między innymi decyzja parlamentu brytyjskiego wstrzymująca zielone światło tego królestwa dla interwencji zbrojnej w Syrii, ale i brak przekonania iż interwencja USA by zmieniła sytuację).

Ale pan o tym nie wie właśnie dlatego, że czyta Bratkowskich, Mroziewiczów i Pałasińskich. Posługuje się pan archaiczną narracją o sile przewodniej zachodnio lewicowego pomysłu na świat. Układ westfalski na Bliskim Wschodzie się kończy (ale trwa w najlepsze w Azji) o czym pisze pouczająco Kissinger w swojej ostatniej książce, ale dla pana to wszystko jest "brunatną falą" - jakimś tworem ekstremalnie prawicowej ideologii. Panu się zdaje, że gdyby nie ekstremalna ideologia prawicowa czy antysemityzm to świat byłby inny. Pan walczy z symptomami zmian jakie zachodzą w świecie, a które propaganda zachodnia zasłania bredząc o brunatnej fali. Nie ma żadnej brunatnej fali. Jest słaba Unia Europejska bojąca się konkurencyjności gospodarki chińskiej. Są słabnące Stany Zjednoczone (oni już nie są pierwszą gospodarką świata) i Turcja jako kluczowy gracz w Lewancie wymuszający ustępstwa na Niemcach. No oczywiście, że Zachód nie napisze wprost, że jest słaby i nie radzi sobie geopolitycznie dlatego pieprzą głupoty o jakiejś brunatnej fali ażeby tłuszcza obwiniała Arminiusów za wszelkie zło. I właśnie dlatego, gdy Europę zalewa fala uchodźców bowiem Europa jest bezsilna co wywołuje w ludziach sceptycyzm i obawy to macherzy przedstawiają to jako "nasilanie się nastrojów ekstremalnie prawicowych". Po prostu, jest pan intelektualnie nudny.

Arminius jest nieszkodliwy bo nie ma siły rażenia. Znacznie groźniejsi są głupcy w postaci Bratkowskich, Skalskich, Michników i innych KODowców czy Kaczyńskich i Terlikowskich ze strony drugiej jak i cała reszta od tej polskiej wojenki. Wszyscy jesteście do wymiany bo jesteście archaiczni.
23-04-2016 18:11 
 Ocena 1 na 3
Arminius (25555 punktów)brunatny Izrael
"To ciekawe, czy nadal zgadzasz się ze mną, że obserwujemy powrót brunatnej fali, czy też dziś nie przeszkadza Ci już ani ksiądz Międlar, ani ONR, ani to co dzieje się na amerykańskich campusach, czy na europejskich salonach?"

I przede wszystkim w Izraelu. Bo przecież tam właśnie skutki pojawienia się "brunatnej fali" są widoczne gołym okiem i odnotowywane przez liberalna prasę izraelską, którą nieustannie cytuję. Przecież apartheid, segregacja etniczna, strzelanie jeńcom z przyłożenia w potylicę zakłamywanie historii, areszt administracyjny, rasistowskie i całkowicie w duchu starotestamentowym wypowiedzi naczelnych rabinów kraju, i tak dalej i tak dalej - jednoznacznie kojarzą się z "brunatnym kolorem". Dlaczegoż więc pan stosujesz zdublowaną etykę i nie oceniasz Izraela według tych samych kryteriów?

W ubiegłym tygodniu była rocznica masakry w Dejir Jasin. Pojawiło się wiele tweetów ze zdjęciem rzekomo ilustrującym tę masakrę. Zdjęcie było "pomylone", pokazywało ogromne ilości trupów z nazistowskiego obozu. Zdawać by się mogło, że arabscy propagandyści i ich pomocnicy w rodzaju Arminiusa, w tym przypadku nie musieli uciekać się do kłamstwa. Kłamstwo jest jednak ich drugą naturą. Nie umieją inaczej".

Izrael i syjoniści popełnili cały szereg horrendalnych zbrodni wojennych na arabskich zołnierzach i ludności cywilnej. Deir Yassin jest ich symbolem. Fakt popełnienia tej zbrodni jest zweryfikowany przez niezależnych świadków. W najbliższym czasie postaram się opublikować wątki na temat mordowania przez armię izraelską jęńców arabskich oraz stosowania przez Izrael od samego początku konfliktu z Palestyńczykami i Arabami broni masowego rażenia.A tymczasem przeklejam fragment jednego z moich ostatnich wątków, odnoszący się do problemu zbrodni izraelskich, podając link do całego tekstu

"W trakcie wojny 1948 r. armia Izraela przedsięwzięła zakrojoną na szeroką skalę akcję ekspulsji ludności palestyńskiej z ojczystej ziemi, dokonując licznych masowych mordów, mających na celu jej sterroryzowanie i zmuszenie do bezładnej ucieczki. W rezultacie ok. 750 tys. Palestyńczyków zbiegło z miejsc zamieszkania, a nieokreślona liczba poniosła śmierć. Do niedawna maskara w Deir Yassin była symbolem martyrologii palestyńskiej. Okazuje się jednak, iż były zbrodnie znacznie większe co do skali i okrutniejsze w swym modus operandi. Niedawno na łamach izraelskiego dziennika "Haaretz" ukazał się artykuł, rozwiewający wszelkie wątpliwości co do metod stosowanych przez izraelską armię oraz wskazał na masakry w Lyddzie i Al - Dawayima jako te największe co do liczby ofiar (kilka setek w każdym przypadku) oraz brutalności.

"....skoncentrujmy się na relacji świadka w sprawie masakry w Al- Dawayima, izraelskiego żołnierza nazwiskiem S. Kaplan, oraz ujawnionego przez niego modus operandi sprawców zbrodni. Oddajmy mu głos:

"There was no battle and no resistance (and no Egyptians). The first conquerors killed from 80 to 100 [male] Arabs, women and children. They killed the children by smashing their skulls with sticks. There was not a home without its dead. The second wave of the army was a company to which the testifying soldier belonged.. Arab men and women who remained in the village were shut into houses without food or water. Then came sappers to blow up houses. One commander ordered a sapper to put two old Arab women into the particular house that was going to be blow up with them inside. The sapper refused, saying he took orders only from his commander. So the commander ordered his soldiers to shut the women in, and the horror was perpetrated.. One soldier boasted that he had raped an Arab woman and then shot her. Another Arab woman who was carrying a newborn baby was made to clean the courtyard, where the soldiers eat. She did that service for a day or two, and in the end she and her baby were shot. The soldier relates that their cultured, polite commanders, who are considered upstanding members of society, turned into base murderers, and not in the heat and passion of battle but in a system of expulsion and destruction. The fewer Arabs that will remain, the better. That principle is the political driving force of the expulsions and atrocities, to which no one objects, either in the operational command or in high command. I myself was at the front for two weeks and heard tales of boasting by soldiers and commanders of how they excelled at hunting and "screwing." To screw an Arab, just like that and under all circumstances, is an honorable mission and there's competition for winning at this.. We are in a bind. To issue an outcry in the press is to assist the Arab League, as our representative rejects their complaints out of hand. Not to react is [to show] solidarity with baseness of spirit. We must raise a scandal in the internal channels, demand an internal investigation and punish the guilty. I myself accuse the government above all - it has no interest in combating these phenomena and is perhaps also indirectly encouraging them. Inaction is in itself encouragement. My commanding officer said that there is an unwritten order not to take prisoners, and each soldier and commander interprets "prisoners" for himself.A prisoner can be an Arab man, an Arab woman or an Arab child".

Mam nadzieję, iż nie zatrzaśnie Pan swej przyłbicy - i ustosunkuje się merytorycznie do wypowiedzi świadka żydowskiego na temat masakry jak wyżej.

www.racjonalista.pl/forum.php/s,703748

Wróć do listy wątków działu Świat
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365