Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czy człowiek jest winny swojego niskiego wynagrodzenia?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
22-05-2016 18:08krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Czy człowiek jest winny swojego niskiego wynagrodzenia?
0 na 2
Cytat:
Wina – określony w przepisach prawnych stosunek psychiczny sprawcy do czynu (nieodzowny składnik każdego przestępstwa)[1]. Pojęcie to wiąże się z zagadnieniem wolności człowieka. Wina jest to wadliwość procesu decyzyjnego, polegająca na wolnym wyborze z katalogu możliwych zachowań zachowania sprzecznego z obowiązującą w danym społeczeństwie normą postępowania.

W polskim prawie karnym wina może być umyślna lub nieumyślna. Prawo cywilne wyróżnia winę umyślną oraz wynikające z niedbalstwa przekroczenie zakazu nieczynienia drugiemu szkody.

pl.wikipedia.org/wiki/Wina

Wina to wg mnie zachowanie jednostki niezgodne z oczekiwaniami dominującej w społeczeństwie większości, tj. niezgodne z wolą dominującej większości. Człowiek podejmujący działania niezgodnie z powszechnymi oczekiwaniami to człowiek winny a zatem i zły. Winny człowiek (niezgodny, zły) budzi agresję społeczeństwa i jest przez społeczeństwo atakowany, karany, społecznie wykluczany.

Kwestia winy pojawia się także w uzasadnieniu zróżnicowanego dostępu do zasobów czy podziału dóbr pomiędzy ludźmi. Człowiek, któremu odmawia się dostępu do zasobów, dostępu do dóbr, wzrostu świadczeń na jego rzecz czy wzrostu wynagrodzenia za pracę to człowiek zazwyczaj winny, zły, niedoskonały.

1. Chciałbym ustalić na czym polega wina ludzi, którym odmawia się wyższych wynagrodzeń za pracę?
2. Chciałbym ustalić czy decyzja o dostępnie do zasobów i dóbr wszystkich ludzi na świecie należy do właścicieli kapitału?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Rova (234 punktów)
>1. Chciałbym ustalić na czym polega wina ludzi, którym odmawia się wyższych wynagrodzeń za pracę?
Są winni tego, że nie są pracodawcą. Ten, kto prowadzi biznes zwykle dąży do jak największego zysku, więc i jak najniższego wydatku czyli wynagrodzenia dla pracowników. Jednak wynagrodzenie nie może być tak niskie, że nie podejmie pracy wystarczająca liczba osób.

Inną winą można nazwać nie spełnianie wymagań pracodawcy (papiery, umiejętności, czysta kartoteka, kryteria).

Siłą rzeczy zostają prace, w których płacą najmniej i wykorzystują sytuacje takich ludzi. Płacą najmniej - bo nikt inny tych pracowników nie zatrudni, więc ci ludzie nie mają wyboru.

Biznes to biznes. Polega na wyzysku zdesperowanych oraz minimalnej płacy dla ogółu. Niektórzy mogą być winni popełnienia przestępstwa inni urodzenia się w niewłaściwej rodzinie, z niewłaściwymi genami, jeszcze inni powiedzenia głupiej rzeczy do ważnej osoby, a jeszcze inni winni bycia napadniętym przez kogoś silniejszego.

>2. Chciałbym ustalić czy decyzja o dostępnie do zasobów i dóbr wszystkich ludzi na świecie należy do właścicieli kapitału?
(A to pytanie można jakoś prościej? Bo nie rozumiem co dokładnie masz na myśli.)
22-05-2016 19:48 
 0 na 2
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Nie jest łatwo zostac pracodawcą w świecie, w którym dzieci przejmują role społeczne rodziców a najczęściej nawet spędzają życie w miejscu urodzenia.
Teraz odmieniają to nieco korporacje. Niedługo nie będzie nawet szansy na zostanie pracodawcą.

Za właścicieli kapitału uznajmy po prostu właścicieli wszelkich środków produkcji. Tak po marksistowsku, choć ja za kapitalistę uznaję każdego właściciela.
Czyż to nie właściciele środków produkcji decydują o tym ile każdy człowiek na tym świecie skonsumuje?
Rova (234 punktów)
>Za właścicieli kapitału uznajmy po prostu właścicieli wszelkich środków produkcji. Tak po marksistowsku, choć ja za kapitalistę uznaję każdego właściciela.
>Czyż to nie właściciele środków produkcji decydują o tym ile każdy człowiek na tym świecie skonsumuje?

I tak i nie. Tak - bo to oni kontrolują podaż a i w mniejszym stopniu i popyt. Ale i nie. Dlatego, że zwykle są rozdrobnieni(więc i rywalizują ze sobą) i zmuszeni dostosowywać swoją ofertę do ogółu ludzi.
W przypadku monopolu na określony towar to właściciel może kontrolować dostęp do niego, jednak może to wywoływać sprzeciw ogółu ludzi - wtedy to właśnie politycy mogą wykorzystać sytuację i zmusić właściciela do "prawidłowego" zachowania, bądź w skrajnych przypadkach przejąć jego własność.
Jednak takie śmiałe ruchy monopolistów są zwykle ograniczone i dotyczą wartości minimalnej. Tylko głupi monopolista dyktowałby bajońskie kwoty za potrzebne materiały. Gdy żywność drożeje za bardzo - to w końcu ludzie zaczną szaleć a do tego raczej monopoliści nie będą chcieli dopuścić.

Więc decydują owszem, ale są to decyzje ograniczone do pewnego stopnia (zaś te skrajne decyzje nie utrzymują się na długo) prócz tego decydują też ludzie o zapotrzebowaniu na dane dobra więc wpływają na ilość dobra - a z zasady handlu właściciele rzadko ograniczają dostęp do zasobów i nie dają ich dużo więcej, niż da się skonsumować.

W skrócie - rodzic decyduje co dostanie dziecko i ile - ale dziecko nie zje więcej niż mieści jego żołądek. Zagłodzone dziecko zaatakuje razem z licznym rodzeństwem, więc i rodzic nie chce go głodzić.
Jednak o rzeczach, których dziecko absolutnie nie potrzebuje - rodzic rządzi stalową ręką. W gospodarce jest dużo rodziców i dzieci mogą sobie zmienić rodzica, więc rodzice starają się nie przeginać w tych kwestiach. Jednak gdy rodzice dogadają się między sobą - to te mniej ważne produkty mogą być zupełnie dyktowane.

A więc właściciel decyduje- ale w zwykle ograniczony sposób oraz ogół ludzi wpływa również na decyzje właściciela środków produkcji.
22-05-2016 23:00 
 Ocena 1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Czyli powtarzasz moje wnioski:
- koncentracja kapitału DOBRA bo jednoczy i organizuje ludzi w wykonaniu złożonych zadań społecznych
- nadmierna koncentracja kapitału ZŁA bo różnice pomiędzy właścicielem a pracownikami stają się tak potężne, że właściciel przestaje realizować cele społeczne a zaczyna realizować własne typu złota piramida sięgająca gwiazd
- w kapitalizmie zachodzi nieustanna koncentracja kapitału a więc władza kurczącej się grupki kapitalistów nad społeczeństwem nieustannie rośnie
- nadmiernie koncentrującemu się kapitałowi przeciwdziała konkurencyjny systemem władzy - demokracja - kwestionująca kapitał i narzucająca kapitałowi podatki
- funkcjonowanie demokracji rozprasza kapitał, który kapitalizm wyłącznie koncentruje

Podsumowując:
1. Gdyby nie demokracja i wynikające z niej podatki od kapitału społeczeństwa budowałoby wyłącznie złote piramidy do gwiazd dla garstki a ludzie umieraliby z głodu na ulicy o ile byłby ulice
2. Współczesna demokracja i współcześnie wynikające z niej podatki są biurokratycznym monstrum, które pochłania tyle ludzkiej energii co budowa tysięcy złotych piramid.
3. Mój model powszechnej, jawnej księgi kapitału, podatku od własności w miejsce wszystkich innych danin państwowych, zmiany sposobu kreacji i emisji pieniądza, zniesienia kar za zdradę tajemnic i cała reszta jest po prostu poprawny i stanowi dobrą podstawę dla lepszego społeczeństwa.
Rova (234 punktów)
>Czyli powtarzasz moje wnioski:
>- koncentracja kapitału DOBRA bo jednoczy i organizuje ludzi w wykonaniu złożonych zadań społecznych
>- nadmierna koncentracja kapitału ZŁA bo różnice pomiędzy właścicielem a pracownikami stają się tak potężne, że właściciel przestaje realizować cele społeczne a zaczyna realizować własne typu złota piramida sięgająca gwiazd
>- w kapitalizmie zachodzi nieustanna koncentracja kapitału a więc władza kurczącej się grupki kapitalistów nad społeczeństwem nieustannie rośnie
>- nadmiernie koncentrującemu się kapitałowi przeciwdziała konkurencyjny systemem władzy - demokracja - kwestionująca kapitał i narzucająca kapitałowi podatki
>- funkcjonowanie demokracji rozprasza kapitał, który kapitalizm wyłącznie koncentruje

W ogólnym znaczeniu się zgadzam. Jednak jest to zawsze sieć sieci powiązań i model modelowi nie równy.

>Podsumowując:
>1. Gdyby nie demokracja i wynikające z niej podatki od kapitału społeczeństwa budowałoby wyłącznie złote piramidy do gwiazd dla garstki a ludzie umieraliby z głodu na ulicy o ile byłby ulice

Raczej by z głodu nie umierali - bo kto by budował piramidy? (No chyba, że bogacz "książę" by był tępy jak wiadro) Ale pewnie dominowałby system intensywnego wyzysku.

>2. Współczesna demokracja i współcześnie wynikające z niej podatki są biurokratycznym monstrum, które pochłania tyle ludzkiej energii co budowa tysięcy złotych piramid.

Nie sądzę. Mimo wszystko mamy sporo wolnego czasu i warunki pracy nie są tak znowu złe. Jednak to mniejszy wydatek niż pan "książę" wyzysk nam zafundował. (No chyba, że jakiś miły by się trafił)

>3. Mój model powszechnej, jawnej księgi kapitału, podatku od własności w miejsce wszystkich innych danin państwowych, zmiany sposobu kreacji i emisji pieniądza, zniesienia kar za zdradę tajemnic i cała reszta jest po prostu poprawny i stanowi dobrą podstawę dla lepszego społeczeństwa.

Nie wiem. Ludzka natura rozsądzi wszystko. To co jest w stanie tą naturę kontrolować to kultura. (w tym i religia oraz ideologia) Niewielu poważyło się traktować kraj jako pole eksperymentów modelów państw. Trwa to bardzo długo i polityka międzynarodowa również jest problemem. Pewne rzeczy wychodzą na wierzch dopiero w praniu.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Raczej by z głodu nie umierali - bo kto by budował piramidy? (No chyba, że bogacz "książę" by był tępy jak wiadro) Ale pewnie dominowałby system intensywnego wyzysku.

Ach bo ty dokonujesz zbyt prostych podziałów na kapitalistę i robotników.
Kapitalizm to wielowymiarowa selekcja tak jak i wielowymiarowe są powiązania kapitałowe.

To oczywiste, że dobry budowniczy złotej piramidy nie przymierałby głodem, ba może nawet powodziłoby mu się dobrze, jak nadzorcom budów piramid egipskich. Są jednak jeszcze niezdolni do budowy, kalecy, chorzy, nieletni. Sądzisz, że im kapitalista też zapłaciłby? Za co?

>Nie sądzę. Mimo wszystko mamy sporo wolnego czasu i warunki pracy nie są tak znowu złe. Jednak to mniejszy wydatek niż pan "książę" wyzysk nam zafundował. (No chyba, że jakiś miły by się trafił)
>Nie wiem. Ludzka natura rozsądzi wszystko. To co jest w stanie tą naturę kontrolować to kultura. (w tym i religia oraz ideologia) Niewielu poważyło się traktować kraj jako pole eksperymentów modelów państw. Trwa to bardzo długo i polityka międzynarodowa również jest problemem. Pewne rzeczy wychodzą na wierzch dopiero w praniu.

Zaproponowałem taki postulat:
Cytat:
34. W celu zredukowania walki politycznej każdy obywatel zyskuje możliwość zaproponowania utworzenia ograniczonej strefy odmiennego prawa jeśli jego prawo naturalne jest niezgodne z powszechnie obowiązującym i w jego przekonaniu korzystniejszym dla całej wspólnoty. O ile większość obywateli wyrazi taką wolę strefa odmiennego prawa "na próbę" zostanie wyznaczona i utworzona. Na podstawie obserwacji skutków funkcjonowania strefy i zainteresowania nią wszystkich obywateli społeczeństwo podejmie decyzje w kwestii zmiany prawa bez ryzyka dezorganizacji społeczeństwa i utraty jego efektywności.


Zaproponowałem wyizolowaną, specjalną strefę ekonomiczną na zrujnowanym majątku państwowym na próbę, żeby zaobserwować jej wydolność i rozwój wewnętrznych stosunków społecznych aby nie prowadzić bezsensownej walki politycznej i nie przekonywać się wzajemnie jakiego prawa chce Bóg.
Zamiast radykalnej walki politycznej prowadzącej do polaryzacji społeczeństwa i wzajemnej nienawiści akceptacja dla wyizolowanych, eksperymentalnych stref ekonomicznych na bazie idei radykalnych polityków i pod nadzorem społecznym.
Czyż to nie jest dobry pomysł na korzystne zmiany społeczne bez tego całego zwalczania się, niszczenia się?
szarley (54912 punktów)
>Zaproponowałem wyizolowaną, specjalną strefę ekonomiczną na zrujnowanym majątku państwowym na próbę,

Gówno zaproponowałeś kłamco

Nawet w twoim urojonym świecie, ta propozycja zaskutkowała tylko aroganckim milczeniem w odpowiedzi na pytania

Pytałem co miałbym robić w tej poPGRowskiej wsi w twoim eksperymencie, z jakiej pracy miałbym się utrzymywać w zamkniętej strefie?

Pytałem co zrobisz, jeśli w twoim systemie nie zapłacę podatku od domu,

Gówno zaproponowałeś arogancki, butny kłamco
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Zaproponowałem wyizolowaną, specjalną strefę ekonomiczną na zrujnowanym majątku państwowym na próbę,
>Gówno zaproponowałeś kłamco
>Nawet w twoim urojonym świecie, ta propozycja zaskutkowała tylko aroganckim milczeniem w odpowiedzi na pytania
>Pytałem co miałbym robić w tej poPGRowskiej wsi w twoim eksperymencie, z jakiej pracy miałbym się utrzymywać w zamkniętej strefie?
>Pytałem co zrobisz, jeśli w twoim systemie nie zapłacę podatku od domu,
>Gówno zaproponowałeś arogancki, butny kłamco
>
Szarleyu muszę ci cos wytłumaczyć bo nic nie kapujesz.
Zatrudnił się u nas chłopak z Polski, wczesniej pracował w Zalando, to taki duży sklep internetowy. Opowiada, ze w Zalando układ był prosty, jeśli dziewczyna z Polski dala sie przedymac przełożonemu dostawała umowę jeśli nie jej kariera kończyła sie po okresie próbnym i przychodziła następna.
szarley (54912 punktów)
Znów rozwadniasz temat
znów krętaczysz, unikasz odpowiedzi

Pytałem co zrobisz, jeśli w twoim systemie nie zapłacę podatku od domu,
Pytałem co miałbym robić w tej poPGRowskiej wsi w twoim eksperymencie, z jakiej pracy miałbym się utrzymywać w zamkniętej strefie?

Gówno zaproponowałeś kłamco
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Znów rozwadniasz temat
>znów krętaczysz, unikasz odpowiedzi
>Pytałem co zrobisz, jeśli w twoim systemie nie zapłacę podatku od domu,
>Pytałem co miałbym robić w tej poPGRowskiej wsi w twoim eksperymencie, z jakiej pracy miałbym się utrzymywać w zamkniętej strefie?
>Gówno zaproponowałeś kłamco

Nie powiedziałbym co masz robić w strefie nawet gdybym miał na to pomyśl.
To nie jest gospodarka nakazowo-rozdzielcza - rob co chcesz byleby w zgodzie z zasadami.
Nie dasz rady nie zapłacić podatku bo system sam sobie go zapłaci z twojego portfela za ciebie, nie będziesz miał wyboru. A jeśli w portfelu będzie minus cały przyznany debet, to utracisz świadectwo własności w zamian za gotówkę.
szarley (54912 punktów)
>>Znów rozwadniasz temat
>>znów krętaczysz, unikasz odpowiedzi
>>Pytałem co zrobisz, jeśli w twoim systemie nie zapłacę podatku od domu,
>>Pytałem co miałbym robić w tej poPGRowskiej wsi w twoim eksperymencie, z jakiej pracy miałbym się utrzymywać w zamkniętej strefie?
>>Gówno zaproponowałeś kłamco
>Nie powiedziałbym co masz robić w strefie nawet gdybym miał na to pomyśl.
>To nie jest gospodarka nakazowo-rozdzielcza - rob co chcesz byleby w zgodzie z zasadami.

Rób co chcesz nawet zdechnij z głodu?

>Nie dasz rady nie zapłacić podatku bo system sam sobie go zapłaci z twojego portfela za ciebie, nie będziesz miał wyboru. A jeśli w portfelu będzie minus cały przyznany debet, to utracisz świadectwo własności w zamian za gotówkę.
Chłopie , to już pisałeś! Wiele razy !!!!
Ja pytam CO DALEJ!!!!
Co się stanie, kiedy już nie będę miał tego świadectwa własności, bo bogatszego stać będzie na wywłaszczenie mnie z domu lub ochlokratyczne głosowanie pozbawi mnie prawa własności?
CO DALEJ

Twoja arogancja każe ci tak krętaczyć i wracać w to samo miejsce rozmowy?
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Nie masz świadectwa własności to nie wolno ci tego posiadać.
A gdybyś zechciał posiąść cudze ciała kobiet w strefie wbrew ich woli to co?

Za łamanie zasad wylatuje się ze strefy.
Znasz lepszy świat to buduj go poza strefą albo większość w strefie przekonaj do niego.
szarley (54912 punktów)
Znów krętaczysz. Znów wracasz do punktu w którym już byłeś !
>Nie masz świadectwa własności to nie wolno ci tego posiadać.
Zbudowałem dom, wg ciebie nie wolno mi go posiadać, ale ja pytam CO DALEJ!
Bez krętactwa, odpowiedz na proste pytanie! Mieszkam w tym domu i nie zostawię go.

>Za łamanie zasad wylatuje się ze strefy.
JAK ????

>Znasz lepszy świat to buduj go poza strefą albo większość w strefie przekonaj do niego.
Ty proponujesz, ty przekonaj, jak dla mnie tu ty już mieszkasz w strefie polskiemu robotnikowi niedostępnego dobrobytu.

(teraz pewnie nastąpi jakiś czas unikania odpowiedzi krystkona a potem powrót do mantr)
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Palikot wciąż chwali się ile fabryk wybudował.

Szarleyu bycie właścicielem to tylko pewna rola społeczna i nie na zawsze.
Tak jak urzędnik nie może liczyć na dożywotnią funkcję społeczną tak i właściciel nie może ma to liczyć.

Nie ma nic ma zawsze.
Zostaniesz właścicielem swojego domu tylko do chwili, w ktorym pozostałym sapiens będzie to opłacać się. W dniu, w ktorym innym to przestanie się opłacać tracisz własność. Tak to działa.
Twoja sprawa w tym, żeby twoja rola właściciela innym opłacała się.
I nie dotyczy to tylko posiadania przez ciebie domu i ziemi ale takze posiadania fabryk i wszelkich środków produkcji.
szarley (54912 punktów)
>Palikot wciąż chwali się ile fabryk wybudował.
Ty też chleb jesz a sam go nie pieczesz

ZNÓW KRĘTACZYSZ

>Szarleyu bycie właścicielem to tylko pewna rola społeczna i nie na zawsze.
>Tak jak urzędnik nie może liczyć na dożywotnią funkcję społeczną tak i właściciel nie może ma to liczyć.
>Nie ma nic ma zawsze.
>Zostaniesz właścicielem swojego domu tylko do chwili, w ktorym pozostałym sapiens będzie to opłacać się. W dniu, w ktorym innym to przestanie się opłacać tracisz własność.

Tu już byliśmy
CO DALEJ!!!!!????
Pozostałe "sapiens" ochlokratycznie przegłosują pozbawianie mnie własności ,
CO DALEJ!!!!!

ZNÓW KRĘTACZYSZ

(teraz nastąpi chwila milczenia, a następnie rozkręcanie nowych wątków i powrót w dobrze znane miejsce)
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Szarleyu jeśli dominującą na pewnym terenie grupa nie godzi się w swej masie na twoją pewną pozycję społeczną w niej a ty mimo to z pominięciem zasad funkcjonowania tej grupy będziesz uzurpował sobie tę pozycję to nie licz, że uda ci się ją uzyskać lub zachować.
Tak to nie działa. Zostaniesz tak czy siak wykluczony z tej grupy.

Pytasz mnie jak planuję egzekwować zasady funkcjonowania strefy od tych, którzy je zlekceważą a strefy nie będą mieli zamiaru opuścić?

Są różne metody. Np. Wyjdź a wszystkie zamki zamkną się za tobą a przeciez każdy musi wyjść bo każdy potrzebuje jeść.

Nie martw się, nie chodzi mi po głowie, żeby w asyście uzbrojonych funkcjonariuszy strefy wytargać cię z domu, którego nie chcesz opuścić, przemocą ciągnąc za włosy.
szarley (54912 punktów)
>Pytasz mnie jak planuję egzekwować zasady funkcjonowania strefy od tych, którzy je zlekceważą a strefy nie będą mieli zamiaru opuścić?

Tak, dokładnie o to pytam, a ty w swojej butnej arogancji odmawiasz odpowiedzi

>Są różne metody. Np. Wyjdź a wszystkie zamki zamkną się za tobą a przeciez każdy musi wyjść bo każdy potrzebuje jeść.

To już pisałeś , tu już byliśmy w rozmowie
co dalej!!!!!!!!!
(pomijam fakt, że ja mam klucze i to, że nie wszyscy domownicy muszą wyjść jednocześnie)

Ale nawet jeśli, CO DALEJ!?!?!

>Nie martw się, nie chodzi mi po głowie, żeby w asyście uzbrojonych funkcjonariuszy
strefy wytargać cię z domu, którego nie chcesz opuścić, przemocą ciągnąc za włosy.

znów krętaczysz

CO DALEJ?!?!?!?!
Jak chcesz przekazać MÓJ dom cwaniakowi bogatszemu ode mnie?

(znów założysz jakiś nowy wątek a do tej rozmowy wrócisz na jej początek?)
26-05-2016 13:54 
 Ocena 1 na 1
dajmonion (3663 punktów)
>Pytasz mnie jak planuję egzekwować zasady funkcjonowania strefy od tych, którzy je zlekceważą a strefy nie będą mieli zamiaru opuścić?

Niekoniecznie chodzi o zlekceważenie. Z różnych powodów można znaleźć się na dnie. Mamy wiec sytuację, że wypadki losowe doprowadziły do ruiny finansowej kogoś, kto całe życie harował by wybudować dom. Jeżeli w tej sytuacji nie umiesz odpowiedzieć na pytanie co dalej to tak jakbyś godził się na istnienie ludzkich odpadków, których niska pozycja społeczna będzie wymuszona przez innych. Mógłbyś użyć argumentu, że nic nie jest na zawsze w sytuacji, gdyby nie dało się wypracować mechanizmów zabezpieczających przed takim scenariuszem. A czy faktycznie nie dałoby się ich wypracować? Żeby jednak móc je wypracować, to trzeba przede wszystkim chcieć dyskutować na pewne tematy, Ty tymczasem konsekwentnie pewnych wątków unikasz.

dajmonion
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Pytasz mnie jak planuję egzekwować zasady funkcjonowania strefy od tych, którzy je zlekceważą a strefy nie będą mieli zamiaru opuścić?
>Niekoniecznie chodzi o zlekceważenie. Z różnych powodów można znaleźć się na dnie. Mamy wiec sytuację, że wypadki losowe doprowadziły do ruiny finansowej kogoś, kto całe życie harował by wybudować dom. Jeżeli w tej sytuacji nie umiesz odpowiedzieć na pytanie co dalej to tak jakbyś godził się na istnienie ludzkich odpadków, których niska pozycja społeczna będzie wymuszona przez innych. Mógłbyś użyć argumentu, że nic nie jest na zawsze w sytuacji, gdyby nie dało się wypracować mechanizmów zabezpieczających przed takim scenariuszem. A czy faktycznie nie dałoby się ich wypracować? Żeby jednak móc je wypracować, to trzeba przede wszystkim chcieć dyskutować na pewne tematy, Ty tymczasem konsekwentnie pewnych wątków unikasz.
>
dajmonion


W moim modelu system kreacji pieniądza automatycznie generuje w portfelu każdego właściciela debet o wartości własności.
Żeby nie móc zapłacić podatku wpierw trzeba przejeść cały przyznany debet czytaj całą własność.
Szarley zapowiada, ze w moim modelu podatki będą dożyły do zera a zatem i pochłonięcie przez nie całego debetu będzie graniczyć z cudem.

Niezapłacenie podatku w moim modelu po skonsumowaniu całego debetu o wartości mienia nie będzie bynajmniej żadnym przypadkiem.

Wynajęcie mieszkania, wejście w rolę pracownika najemnego i gromadzenie mienia od ZERA nie jest żadnym wstydem ani krzywdą. Większość ludzi tak żyje.

Mój model bynajmniej nie jest przeciw biedakom, jest dla biedaków.
Dlatego tez proponuje aby okazał się w specjalnej strefie, żeby wygrał w uczciwej konkurencji ze współczesnym gniotem.
26-05-2016 14:57 
 Ocena 1 na 1
dajmonion (3663 punktów)
Jeśli jednak ktoś całe życie pracował na dom, to co z tego, że po stracie ma różne ścieżki, z których najprawdopodobniej i tak nie skorzysta, bo ma już 65 lat, a jeszcze więcej chorób? A dom ładny, z ogrodem. Coś co ktoś sobie wymarzył. A teraz będzie musiał iść mieszkać w wielkiej płycie.

dajmonion
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Jeśli jednak ktoś całe życie pracował na dom, to co z tego, że po stracie ma różne ścieżki, z których najprawdopodobniej i tak nie skorzysta, bo ma już 65 lat, a jeszcze więcej chorób? A dom ładny, z ogrodem. Coś co ktoś sobie wymarzył. A teraz będzie musiał iść mieszkać w wielkiej płycie.

A to akurat nie jest prawda bo w moim modelu malutcy uzyskują w dochodach z podatków płaconych przez innych właścicieli co najmniej tyle co sami podatku mają do zapłacenia. Im tańsze mienie tym bilans lepszy.

Będąc właścicielem nie płaci się wyłącznie podatków lecz takze uzyskuje się dochód z podatków.
Ponadto 65lat to nie niepełnosprawność. Nikt nie zmusza takiej osoby do wylewek betonowych. Są inne prace. Znaczy byłby gdyby na rynku nie panował współczesny monopol.
dajmonion (3663 punktów)
Co mógłby na przykład zrobić taki 65 latek, aby w krótkim czasie mieć z powrotem ów dom z ogrodem?


dajmonion
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Co mógłby na przykład zrobić taki 65 latek, aby w krótkim czasie mieć z powrotem ów dom z ogrodem?
>
dajmonion


To może ja zapytam juz lepiej.
Powiedz jak ktoś miałby w moim modelu ten dom wpierw zyskać a potem go stracić wbrew swojej woli. Jakim cudem to ma się zdarzyć?

Wykluczmy na chwilę utratę wszelakich zdolności z dnia na dzień i przypomnijmy, ze wysokość podatku od własności określają wszyscy w demokracji bezpośredniej i może to być również ZERO jeśli wszyscy tego chcą.

Jeśli nie znasz mojego modelu chętnie ci go objasnie.
Zadaj pytania wieczorem odpiszę.
26-05-2016 15:53 
 Ocena 1 na 1
dajmonion (3663 punktów)
>Powiedz jak ktoś miałby w moim modelu ten dom wpierw zyskać a potem go stracić wbrew swojej >woli. Jakim cudem to ma się zdarzyć?
Poprzez utratę prawa własności przy ujemnym bilansie.

dajmonion
29-05-2016 19:43 
 Ocena 1 na 1
szarley (54912 punktów)
>Powiedz jak ktoś miałby w moim modelu ten dom wpierw zyskać a potem go stracić wbrew swojej woli. Jakim cudem to ma się zdarzyć?
>Wykluczmy na chwilę utratę wszelakich zdolności z dnia na dzień

A dlaczego wykluczmy!!!!!!

Robotnik zarabia 3000 złotych miesięcznie, wolno mu mieć oszczędności na poziomie 12 000 złotych , ale spróbuj z 3 tysięcy odłożyć aż tyle , skoro ty z dochodem premiera rządu RP masz całe gówno na koncie , więc może ma 500 złotych i nagle łamie nogę w wypadku samochodowym
Ile takich przypadków jest codziennie? SETKI!!

Wg ciebie, sprawca wypadku nie musi za nic płacić,
wg ciebie ubezpieczyciel może się na niego wypiąć, bo umowa obowiązuje dopóki OBIE strony ją akceptują a egzekucji nie ma
wg ciebie opieka lekarska jest pełnopłatna

i nagle pojawia się cwaniak, który nic nie robi tylko siedzi przed kompem i szpieguje innych i proponuje za mieszkanie kasę, ranny ma wybór oddać mieszkanie albo zostać kaleką

TAK DZIAŁA KRYSTKONIZM

>i przypomnijmy, ze wysokość podatku od własności określają wszyscy w demokracji bezpośredniej i może to być również ZERO jeśli wszyscy tego chcą.
No to z czego debilu utrzymasz swoją cudowną rozproszoną księgę kapitału?

>Zadaj pytania wieczorem odpiszę.

Chyba Wieczorem Trzech Króli
dajmonion (3663 punktów)
Wiesz co, ale on chyba ci poniekąd odpowiedział. Po prostu wylatujesz. Co z tego, że zbudowałeś dom. Jak nie zapłacisz podatku, to wylatujesz. On to chyba tak właśnie widzi.


dajmonion
szarley (54912 punktów)
>Wiesz co, ale on chyba ci poniekąd odpowiedział. Po prostu wylatujesz. Co z tego, że zbudowałeś dom. Jak nie zapłacisz podatku, to wylatujesz. On to chyba tak właśnie widzi.

Tak, tak to widzi, tylko że od początku głosi jako jeden z najważniejszych postulatów brak egzekucji. W jego systemie nie wolno (!!!) dochodzić alimentów, nie wolno egzekwować wynagrodzenia, ani umów, długów, depozytów i polis. Od początku głosi zakaz egzekucji. Stąd pytanie JAK ma się dokonać wyrzucenie mnie z mojego domu
dajmonion (3663 punktów)
Niezupełnie głosi brak egzekucji, o czym świadczy poniższy cytat:
>Zostaniesz właścicielem swojego domu tylko do chwili, w ktorym pozostałym sapiens będzie to >opłacać się. W dniu, w ktorym innym to przestanie się opłacać tracisz własność.
Ten system jest pomieszany z prawem dżungli.
Tak więc on ci odpowiedział, tyle, że nie wprost. Nawet jak się zaryglujesz, to inni cię dopadną i on krystykon nie zamierza tego regulować w swoim systemie, bo prawdopodobnie postrzega to jako element prawa naturalnego.
Chodzi o to, że egzekucja nie jest wpisana w system tylko dopuszczona jako naturalna kolej rzeczy.

Tak wiec odpowiedź na Twoje pytanie JAK jest dość prosta: Zwyczajnie. Za chabety i wy...


dajmonion
szarley (54912 punktów)
>opłacać się. W dniu, w ktorym innym to przestanie się opłacać tracisz własność.
>Ten system jest pomieszany z prawem dżungli.
>Tak więc on ci odpowiedział, tyle, że nie wprost. Nawet jak się zaryglujesz, to inni cię dopadną i on krystykon nie zamierza tego regulować w swoim systemie, bo prawdopodobnie postrzega to jako element prawa naturalnego.

Chciałbym , żeby się do tego otwarcie przyznał. Proponuje "system" lepszy od obecnego,
Użala się, że nie ma zwolenników, trudno ich mieć promieniując wprost hipokryzją
26-05-2016 13:22 
 Ocena 1 na 1
dajmonion (3663 punktów)
>Chciałbym , żeby się do tego otwarcie przyznał.
Wydaje mi się, że on po prostu daje do zrozumienia pewne rzeczy, bo prawo dżungli jest jednak brutalne i otwarte przyznanie: nie masz na podatek? no cóż, masz pecha, giń. Wylatujesz z systemu. Taka retoryka nie nastręcza zwolenników.
To ewidentna słabość tego podejścia. Bo żaden system nie powinien zadowolić się sytuacją, w której część osób wypada z gry i mówimy: no cóż prawo naturalne. Takim argumentem można by uprawomocnić najgorszą zbrodnię. Dyskutuje się tak długo, aż się problem rozwiąże tak aby jak największa liczba osób miała satysfakcję. Robienie przyczółków dla prawa naturalnego może być zwyczajnie słabością systemu, nieumiejętnością znalezienia rozwiązania. Lub też wyrazem nieprzejmowania się problemami, które kogoś bezpośrednio nie dotyczą.
Powoływanie się na prawo naturalne ma moim zdaniem sens tylko wtedy, gdy powołujemy się po prostu na naukę.


dajmonion
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Chciałbym , żeby się do tego otwarcie przyznał.
>Wydaje mi się, że on po prostu daje do zrozumienia pewne rzeczy, bo prawo dżungli jest jednak brutalne i otwarte przyznanie: nie masz na podatek? no cóż, masz pecha, giń. Wylatujesz z systemu. Taka retoryka nie nastręcza zwolenników.
>To ewidentna słabość tego podejścia. Bo żaden system nie powinien zadowolić się sytuacją, w której część osób wypada z gry i mówimy: no cóż prawo naturalne. Takim argumentem można by uprawomocnić najgorszą zbrodnię. Dyskutuje się tak długo, aż się problem rozwiąże tak aby jak największa liczba osób miała satysfakcję. Robienie przyczółków dla prawa naturalnego może być zwyczajnie słabością systemu, nieumiejętnością znalezienia rozwiązania. Lub też wyrazem nieprzejmowania się problemami, które kogoś bezpośrednio nie dotyczą.
>Powoływanie się na prawo naturalne ma moim zdaniem sens tylko wtedy, gdy powołujemy się po prostu na naukę.
>
dajmonion


O matko a od kiedy to utrata własności, utrata świadectwa własności jest wypadnięciem z systemu?
Po prostu przechodzi się z roli właściciela do roli pracownika najemnego z otwartą szeroko ścieżką powrotu do roli właściciela.

Rozumiem, ze niektórym marzy się dożywotnio rola właściciela bo buz sie z majątkiem urodził ale NIE!

Własność to PRZYWÓDZTWO w stadzie.
Niezdolny pasożyt, który będzie realizował wyłącznie własne cele nie może przewodzić, nie może być właścicielem nawet jeśli właścicielem się urodził.
dajmonion (3663 punktów)
>Po prostu przechodzi się z roli właściciela do roli pracownika najemnego z otwartą szeroko >ścieżką powrotu do roli właściciela.
A czy przypadkiem szarley cały czas Cię nie pyta właśnie o tą ścieżkę?

dajmonion
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Po prostu przechodzi się z roli właściciela do roli pracownika najemnego z otwartą szeroko >ścieżką powrotu do roli właściciela.
>A czy przypadkiem szarley cały czas Cię nie pyta właśnie o tą ścieżkę?
>
dajmonion


Przeciez Szarley wszystko wie i rozumie tylko manipuluje innymi, którzy to czytają.
Tracisz własność ale jesteś na ZERO. Idziesz do roboty i za pierwszą wypłatę kupujesz coś i zyskujesz własność. Stałeś się właścicielem system automatycznie przydziela ci debet w portfelu. Z debetu możesz kupować dalej. Każdy nowy zakup to coraz większy debet.

Ale należy pamiętać, ze za tym idą podatki, których niewlasciciele nie płacą. Kto chce być właścicielem placu podatki. Kto podatków płacić nie chce wynajmuje mieszkanie.
szarley (54912 punktów)
>>>Po prostu przechodzi się z roli właściciela do roli pracownika najemnego z otwartą szeroko >ścieżką powrotu do roli właściciela.
>>A czy przypadkiem szarley cały czas Cię nie pyta właśnie o tą ścieżkę?
>>
dajmonion

>Przeciez Szarley wszystko wie i rozumie tylko manipuluje innymi, którzy to czytają.
>Tracisz własność ale jesteś na ZERO. Idziesz do roboty i za pierwszą wypłatę kupujesz coś i zyskujesz własność. Stałeś się właścicielem system automatycznie przydziela ci debet w portfelu. Z debetu możesz kupować dalej. Każdy nowy zakup to coraz większy debet.

Tracisz mieszkanie i przez KILKADZIESIĄT lat oszczędzasz na nowe budując najpierw szałas, potem szopkę, potem kurnik, potem altanę. bo za każdym razem NIE WOLNO mieć ci więcej niż czteromiesięczna oszczędność lub równowartość "majątku"
a wszystko dlatego że pewien debil ślizgał się na zajęciach na ekonomicznym uniwersytecie i ktoś go tak zdominował

>Ale należy pamiętać, ze za tym idą podatki, których niewlasciciele nie płacą.

I o to chodzi!
emeryt w kawalerce ma płacić podatki na krystkona który mieszka w luksusowym berlińskim mieszkaniu za 1100 euro miesięcznie

Odpowiesz wreszcie krętaczu jak odbędzie się to pozbawienie domu?
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Zatelefonuje do ciebie ten, który świadectwo własności przejął i zaproponuje pomoc w przeprowadzce.
Przyznasz jednak Szarleyu, ze przy znikomych podatkach, jakie zapowiedziałeś dla mojego modelu i możliwości wynajęcia przez ciebie jednego pokoju w twoim domu co pokryłoby podatek z naddatkiem nie dałbyś rady stracić własności nawet gdybyś tego chciał?

Wiesz co?
Ja podejrzewam, ze zaplanowałeś sobie spokojną emeryturę w swoim komfortowym domu bez rozmyślań o tym, że 20-latki muszą prostytuować się w dużych miastach za umowę o pracę na stałe.
26-05-2016 18:46 
 Ocena 1 na 1
szarley (54912 punktów)
>Zatelefonuje do ciebie ten, który świadectwo własności przejął i zaproponuje pomoc w przeprowadzce.

Osikam jego propozycję
Dom postawiłem olbrzymim wysiłkiem finansowym i fizycznym
Kosztował mnie sporo pracy i zdrowia

Co dalej?
CO ZROBI TWÓJ GENIALNY SYSTEM JEŚLI OSIKAM PROPOZYCJĘ PRZEPROWADZKI?

chłopie, ty brniesz w kółko, cały czas wracasz w to samo miejsce dyskusji.

Krętacz jesteś. ODPOWIEDZ POWAŻNIE !

Co proponujesz ??
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Zatelefonuje do ciebie ten, który świadectwo własności przejął i zaproponuje pomoc w przeprowadzce.
>Osikam jego propozycję
>Dom postawiłem olbrzymim wysiłkiem finansowym i fizycznym
>Kosztował mnie sporo pracy i zdrowia
>Co dalej?
>CO ZROBI TWÓJ GENIALNY SYSTEM JEŚLI OSIKAM PROPOZYCJĘ PRZEPROWADZKI?
>chłopie, ty brniesz w kółko, cały czas wracasz w to samo miejsce dyskusji.
>Krętacz jesteś. ODPOWIEDZ POWAŻNIE !
>Co proponujesz ??

1. Jeśli byleś w stanie wytworzyć dom od podstaw nigdy w to nie uwierzę, ze nie dasz rady zapłacić podatku jaki wszyscy sami sobie ustalimy.
2. Nie chcesz tak, nie wprowadzaj się do strefy, ale pozwól innym spróbować zbudować świat lepszy od twojego, nie stawaj innym na drodze, zaakceptuj to.
3. Nie ma obowiązku wejścia do strefy i przyjęcia jej zasad. Można to zrobić dla własnych korzyści ale można takze taplać się w starej gnojownicy. Jak kto tam woli.
4. Nie byloby żadnego rozszerzania strefy na siłę. To nie USA. Jesli pozostali zechcawto tak a jeśli nie to nic na chama.
26-05-2016 19:24 
 Ocena 1 na 1
szarley (54912 punktów)
Arogancie, tę strefę uroiłeś sobie tydzień temu a pytanie o egzekucję domu wisi od roku

Znów arogancka manipulacja zamiast odpowiedzi

Nadal nie poradzisz przyznać się do .... ?
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Zatelefonuje do ciebie ten, który świadectwo własności przejął i zaproponuje pomoc w przeprowadzce.
>Osikam jego propozycję
>Dom postawiłem olbrzymim wysiłkiem finansowym i fizycznym
>Kosztował mnie sporo pracy i zdrowia
>Co dalej?
>CO ZROBI TWÓJ GENIALNY SYSTEM JEŚLI OSIKAM PROPOZYCJĘ PRZEPROWADZKI?
>chłopie, ty brniesz w kółko, cały czas wracasz w to samo miejsce dyskusji.
>Krętacz jesteś. ODPOWIEDZ POWAŻNIE !
>Co proponujesz ??

Przypominam ci jeszcze, ze strefa byłaby stworzona na ruinie. Nic w niej nie będzie na starcie a jeśli powstanie to właśnie dzięki takim zasadom, wg których można utracić własność za nieopłacenie od niej podatku.
26-05-2016 19:21 
 Ocena 1 na 1
szarley (54912 punktów)

>Przypominam ci jeszcze, ze strefa byłaby stworzona na ruinie. Nic w niej nie będzie na starcie a jeśli powstanie to właśnie dzięki takim zasadom, wg których można utracić własność za nieopłacenie od niej podatku.

A ja przypominam, że w tej "strefie" nie ma dla mnie pracy, więc nie mam po co tam wchodzić.

Byłbym tam nieprzydatny, a nie lubię tego. Tym się różnimy
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Przypominam ci jeszcze, ze strefa byłaby stworzona na ruinie. Nic w niej nie będzie na starcie a jeśli powstanie to właśnie dzięki takim zasadom, wg których można utracić własność za nieopłacenie od niej podatku.
>A ja przypominam, że w tej "strefie" nie ma dla mnie pracy, więc nie mam po co tam wchodzić.
>Byłbym tam nieprzydatny, a nie lubię tego. Tym się różnimy

Znasz się na systemach zabezpieczeń. Dlaczego nie możesz projektować choćby systemów przeciwpożarowych? Sądzisz, ze ludzie lubią płonąć w pożarach?
26-05-2016 19:45 
 Ocena 1 na 1
szarley (54912 punktów)
>>Byłbym tam nieprzydatny, a nie lubię tego. Tym się różnimy
>Znasz się na systemach zabezpieczeń. Dlaczego nie możesz projektować choćby systemów przeciwpożarowych? Sądzisz, ze ludzie lubią płonąć w pożarach?

Sądzę, że jesteś arogantem i krętaczem, jak zwykle próbując rozwodnić temat i uniknąć odpowiedzi na pytania
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Sądzę, że jesteś arogantem i krętaczem, jak zwykle próbując rozwodnić temat i uniknąć odpowiedzi na pytania

Szarleyu dla ciebie wszystko co nie prowadzi do twoich wniosków jest rozwodnieniem a wnioski mają być takie, że obecny porządek społeczny jest już dobry i sprawiedliwy.

Na pocieszenie powiem ci, że ład społeczny zbudowany jest na ludzkich osobowościach. Zmiana istniejącego ładu wymaga więc zmiany wszystkich osobowości w całej ludzkiej masie a jak łatwo zachodzą zmiany osobowości przypuszczam, że wiesz.

Nie ma miejsca na szybkie i głębokie zmiany społeczne, bez szybkich i głębokich zmian wszystkich umysłów a takie zmiany wymagałby od nas, ludzi, abyśmy nagle stali się kimś zupełnie innym niż jesteśmy w tej chwili. Widzisz na to szanse?

Moja osobowość naprzeciw osobowości milionów, miliardów.
Realnie rzecz biorąc za naszego życia chyba aż tak wiele nie zmieni się. Trafia mnie z tego powodu ale co mam zrobić? Głową muru nie przebiję.
szarley (54912 punktów)
>>Sądzę, że jesteś arogantem i krętaczem, jak zwykle próbując rozwodnić temat i uniknąć odpowiedzi na pytania
>Szarleyu dla ciebie wszystko co nie prowadzi do twoich wniosków jest rozwodnieniem a wnioski mają być takie, że obecny porządek społeczny jest już dobry i sprawiedliwy.

No i znów uciekłeś od odpowiedzi

Naprawdę nie stać cię na odrobinę honoru?
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>>Sądzę, że jesteś arogantem i krętaczem, jak zwykle próbując rozwodnić temat i uniknąć odpowiedzi na pytania
>>Szarleyu dla ciebie wszystko co nie prowadzi do twoich wniosków jest rozwodnieniem a wnioski mają być takie, że obecny porządek społeczny jest już dobry i sprawiedliwy.
>No i znów uciekłeś od odpowiedzi
>Naprawdę nie stać cię na odrobinę honoru?
>

Od której odpowiedzi uciekłem?
Ciebie nie zadowoli żadna odpowiedz, z której nie wyniknie jasno, ze chcę tworzyć świat przemocy niewspółmiernie większej niż współczesna. Ze jestem gorszy w tym względzie od najnowszych komunistów. Jak mam zadowolić cię skoro to nie jest prawda?
W taki sposób, że mam sprawić wrażenie, ze nie mam pojęcia do czego proponowane przeze mnie zasady mogą prowadzić?

Piszesz, ze obaj jesteśmy odpowiedzialni za świat homo sapiens i ze ty nie jesteś bardziej odpowiedzialny za mnie więc oto właśnie próbuję być odpowiedzialny, próbuję coś zmienić mimo potężnych przeciwności.

Nawet strefę wymyśliłem żeby nasza walka polityczna nie dotyczyła twojego wyrwanego z Syberyjskiej ziemi domu a jedynie tego co dopiero powstanie. Czyż to nie jest uczciwe?
Ale ty zdaje się nie chcesz zgodzić się na zmiany nawet w wymiarze, którego w ogóle jeszcze nie ma. Czy to jest na pewno OK?
27-05-2016 09:30 
 Ocena 1 na 1
szarley (54912 punktów)
>Od której odpowiedzi uciekłem?
Zadałem ci sporo pytań, ale ostatnio skupiłem się na dwóch
www.racjonalista.pl/forum.php/s,710656#w710961
Czyli co zrobisz jeśli nie zapłacę podatku od domu
tylko nie wracaj do początku rozmowy i nie odpowiadaj że "utracę świadectwo" albo, że nowy "właściciel" zaproponuje mi pomoc w przeprowadzce, bo to już wiem. Ja pytam CO DALEJ, co, jeśli osikam propozycję przeprowadzki? Dom jest mój!

Drugie pytanie dotyczyło tego co miałbym robić w twojej "strefie" odpowiedziałeś, ale twoja odpowiedź świadczy tylko o tym, że nie rozumiesz własnych słów.

>Ciebie nie zadowoli żadna odpowiedz, z której nie wyniknie jasno, ze chcę tworzyć świat przemocy niewspółmiernie większej niż współczesna.

To napisz co zrobisz kiedy już utracę to "świadectwo" . tylko błagam nie pisz głupstw że zamki się zamkną same. Harry Potter to dla młodszych ode mnie o 50 lat

>Ze jestem gorszy w tym względzie od najnowszych komunistów. Jak mam zadowolić cię skoro to nie jest prawda?
Po prostu odpowiedz na pytanie zamiast znów krętaczyć i rozwadniać temat

>W taki sposób, że mam sprawić wrażenie, ze nie mam pojęcia do czego proponowane przeze mnie zasady mogą prowadzić?
Po prostu odpowiedz na pytanie zamiast znów krętaczyć i rozwadniać temat

>Piszesz, ze obaj jesteśmy odpowiedzialni za świat homo sapiens i ze ty nie jesteś bardziej odpowiedzialny za mnie więc oto właśnie próbuję być odpowiedzialny, próbuję coś zmienić mimo potężnych przeciwności.
Po prostu odpowiedz na pytanie zamiast znów krętaczyć i rozwadniać temat

>Nawet strefę wymyśliłem żeby nasza walka polityczna nie dotyczyła twojego wyrwanego z Syberyjskiej ziemi domu a jedynie tego co dopiero powstanie. Czyż to nie jest uczciwe?
Strefa istnieje jedynie w twoim urojeniu, nigdy nie powstanie realnie, bo NIKT nie przyjdzie mieszkać w miejsce w którym nie wie co go czeka, dla mnie tam i tak nie ma miejsca bo nie ma pracy

Dawno temu zakładano prywatne miasta. Osiedlali się tam różni ludzie, ale znali prawa, jakie tam panowały i mogli o te prawa pytać, ty proponujesz osiedl się, a kiedy pytam o prawo w twoje strefie krętaczysz.

>Ale ty zdaje się nie chcesz zgodzić się na zmiany nawet w wymiarze, którego w ogóle
jeszcze nie ma. Czy to jest na pewno OK?
Czekam na uczciwą odpowiedź

Zadałem proste pytanie, ty włożyłeś w swoje aroganckie krętaczenie mnóstwo wysiłku, zamiast odpowiedzieć jednym prostym zdaniem

Nadal krętaczysz
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Odpowiem ci wprost.

Jeśli nie podporządkujesz się regułom usunę ci silą ze strefy. Wystawię za płot wbrew twojej woli i łamiąc twój sprzeciw i powiem na koniec idź szukaj lepszego zycia skoro tak żyć nie chcesz.

Usunę cię tak jak organizm usuwa własne komórki rakowe.

To chciałeś usłyszeć?
Więc tak zachowam się.
27-05-2016 12:07 
 Ocena 2 na 2
szarley (54912 punktów)
>Odpowiem ci wprost.
>Jeśli nie podporządkujesz się regułom usunę ci silą ze strefy. Wystawię za płot wbrew twojej woli i łamiąc twój sprzeciw i powiem na koniec idź szukaj lepszego zycia skoro tak żyć nie chcesz.
>Usunę cię tak jak organizm usuwa własne komórki rakowe.
>To chciałeś usłyszeć?
>Więc tak zachowam się.
>

NO NARESZCIE!!!!!!
PÓŁTORA ROKU TRZEBA BYŁO PYTAĆ!!!!

Teraz każdy już może sam wyrobić sobie poglądy czy poprzeć postulaty Krystiana Hamerlik - Konopki czy też zostać
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Odpowiem ci wprost.
>>Jeśli nie podporządkujesz się regułom usunę ci silą ze strefy. Wystawię za płot wbrew twojej woli i łamiąc twój sprzeciw i powiem na koniec idź szukaj lepszego zycia skoro tak żyć nie chcesz.
>>Usunę cię tak jak organizm usuwa własne komórki rakowe.
>>To chciałeś usłyszeć?
>>Więc tak zachowam się.
>>
>NO NARESZCIE!!!!!!
>PÓŁTORA ROKU TRZEBA BYŁO PYTAĆ!!!!
>Teraz każdy już może sam wyrobić sobie poglądy czy poprzeć postulaty Krystiana Hamerlik - Konopki czy też zostać

No właśnie Szarleyu.
Mój system naprzeciwko twojego systemu pelnego kosmicznych różnic społecznych, fałszu, agresji, egoizmu, nieodpowiedzialnosci, prostytucji, niewolnictwa i takich stosunków społecznych, że każdy zwykły człowiek uświadamiając sobie te zależności musi rzucić powiem nawet wtedy, gdyby spróbował się powstrzymać.

Stąd propozycja strefy, do której mógłbyś zaglądać samemu tając wszystko.
Niech wygra lepszy.
27-05-2016 18:23 
 Ocena 1 na 1
szarley (54912 punktów)
Już się przyznałeś, że twój świat bez przemocy opiera się na przemocy
teraz pora, żebyś przyznał, że proponowane przez ciebie społeczne różnice będą moc większe od dzisiejszych

Co z tym jamalskim rurociągiem?
Ale mnie już szkoda czasu na czekanie na odpowiedź.

Rok to za długo

Twój urojony świat za bardzo odbiega od rzeczywistego.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Już się przyznałeś, że twój świat bez przemocy opiera się na przemocy

Dobrze wiesz, że świat, który proponuje opiera się głównie na jawnej i powszechnej księdze kapitału, której konstrukcja nie pozwala zmienić zapisu w portfelu nikomu poza jego właścicielem, nie pozostawia także wyboru co do zapłaty podatku od własności dopóki środki dostępne są w portfelu.
Podstawa jest szersza i obejmuje bezpośrednia i jawną demokrację przy ustalaniu podatku od własności, taką samą demokrację przy określaniu wydatków budżetowych, sposobu kreacji pieniądza i konstytucji. A także zniesienie kar za zdradę cudzych tajemnic, ograniczonej odpowiedzialności, możliwości przymusowego egzekwowania długów, pełnomocnictwa, osobowości prawnej i długo by jeszcze wymieniać.

Przemoc jako podstawa?
Skąd ci to przychodzi do głowy?
27-05-2016 19:20 
 Ocena 2 na 2
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>Dobrze wiesz, że świat, który proponuje opiera się głównie na jawnej i powszechnej księdze kapitału, której konstrukcja nie pozwala zmienić zapisu w portfelu nikomu poza jego właścicielem, nie pozostawia także wyboru co do zapłaty podatku od własności dopóki środki dostępne są w portfelu.

A kto mu sciagnie podatek, skoro tylko wlasciciel moze wydac pozwolenie na jakiekolwiek operacje jego portfelem?
Jak szarley nie bedzie chcial zaplacic podatku i nie pozwoli dotknac jego elektronicznego portfela to co?
27-05-2016 19:23 
 Ocena 1 na 1
szarley (54912 punktów)
Przykro mi, nie będę czekał kolejnego roku, aż twoja arogancka mość odpowie na pytanie
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Przykro mi, nie będę czekał kolejnego roku, aż twoja arogancka mość odpowie na pytanie

Nie jestem przeciwnikiem koncentracji kapitału, która służy zaspakajaniu potrzeb całej wspólnoty.
Sprzeciwiam się natomiast takiej, która angażuje całą wspólnotę w wybudowanie złotej piramidy do gwiazd jednemu cwaniakowi.
Tę kwestię reguluje podatek od własności bo rurociąg służy wszystkim i generuje dochód wystarczający na pokrycie podatku od posiadania rurociągu, natomiast złota piramida służąc tylko jednemu cwaniakowi dochodu nie generuje a więc i podatek od tego będzie ciężko zapłacić.
27-05-2016 19:51 
 Ocena 1 na 1
szarley (54912 punktów)
>>Przykro mi, nie będę czekał kolejnego roku, aż twoja arogancka mość odpowie na pytanie
>Nie jestem przeciwnikiem koncentracji kapitału, która służy zaspakajaniu potrzeb całej wspólnoty.
>Sprzeciwiam się natomiast takiej, która angażuje całą wspólnotę w wybudowanie złotej piramidy do gwiazd jednemu cwaniakowi.

A świstak zawija i zawija w te sreberka
Chcesz rozmawiać? Bądź poważny
27-05-2016 20:05 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Przykro mi, nie będę czekał kolejnego roku, aż twoja arogancka mość odpowie na pytanie

A jeśli będziesz mnie przekonywał, ze od piramidy nie będzie żadnego podatku, bo nikt tego nie wyceni, nigdy ci nie uwierzę. Znajdzie sie taki, który zechce to przerobić na hotel.

Nie bądź arogancki i sam odpowiedz.
Jak zamierzasz stracić dom przez podatki, które będą oscylować wokół zera?
Czy jednak będą wysokie?
A może zgadnę, kiedy idzie o kosztowne środki produkcji to ZERO, kiedy idzie o dom Szarleya to nieskończenie wiele. Takie to się sprzeczne argumenciki używa po to tylko, żeby innym namieszać w głowach i podważyć idee. Tak?
27-05-2016 20:26 
 Ocena 1 na 1
szarley (54912 punktów)
Przykro mi, nie będę czekał kolejnego roku, aż twoja arogancka mość odpowie na pytanie
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Przykro mi, nie będę czekał kolejnego roku, aż twoja arogancka mość odpowie na pytanie
>

Czyli nie odpowiesz jakim cudem właściciel Amazonu i 10-tek jeśli nie 100-tek hal wypełnionych towarami i urządzeniami nie zapłaci w modelu jawnej księgi kapitału i podatku od własności prywatnej ani jednostki podatku a ty właściciel zwykłego domu na wsi będziesz miał tak wysoki podatek, ze podatek ten przeje wartość twojego domu w dwa miesiące i trzeba będzie cię siłą z tego domu wyciągnąć.

Nie wyjaśnisz co to za cud?
27-05-2016 21:01 
 Ocena 3 na 3
Lilly Amina (4723 punktów)

>Nie wyjaśnisz co to za cud?
Halo! Specjalistą od cudów ekonomiczno-finansowych to Ty tu jesteś.
27-05-2016 21:04 
 Ocena 1 na 1
szarley (54912 punktów)
1 Przykro mi, nie będę czekał kolejnego roku, aż twoja arogancka mość odpowie na pytanie
2 obiecałeś coś Dajmonionowi
www.racjonalista.pl/forum.php/s,710656#w711037
3
>Czyli nie odpowiesz jakim cudem właściciel Amazonu i 10-tek jeśli nie 100-tek hal wypełnionych towarami i urządzeniami nie zapłaci w modelu jawnej księgi kapitału i podatku od własności prywatnej ani jednostki podatku a ty właściciel zwykłego domu na wsi będziesz miał tak wysoki podatek, ze podatek ten przeje wartość twojego domu w dwa miesiące i trzeba będzie cię siłą z tego domu wyciągnąć.
>Nie wyjaśnisz co to za cud?

3.1 Nie mam wiedzy na temat Amazonu, wiem że robotnicy tam zarabiają miesięcznie tyle ile ty w dwa dni
3.2 Podałem przykład jamalskiego rurociągu a nie amazona
3.3 właściciel amazona ma z niego dochody i będzie go na podatek stać , emeryt - właściciel wiejskiego domu nie ma dochodów i dom straci
PROSTE????

4 to ty wierzysz w swoje cuda

Wracasz znów do pętli, do dziś nie podałeś odpowiedzi na wiele pytań dotyczących uchwalania podatków w twoich "systemie" , skoro nie poradzisz odpowiedzieć na pytania to znaczy że ten "system" jest zupełną brednią

Odpowiesz, ale znów okaże się że jest jak z przemocą, ma jej nie być, ale ma być

Chcesz rozmawiać? Bądź poważny, odpowiedz na pytania, bez odpowiedzi nie ma sensu pisać
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>3.2 Podałem przykład jamalskiego rurociągu a nie amazona

No ale powtórzmy jasno i wyraźnie dlaczego spośród tysięcy rodzajów przedsięwzięć gospodarczych wybrałeś akurat rurociąg Jamalski i kręcisz się wokół tego przykładu od roku.
Otóż Szarley wybrał akurat rurociąg ze względu na ciągłość i niepodzielność rzeczy o dużej wartości a to pasuje do argumentu Szarleya, że nikt nie zdoła tego mienia wysoko wycenić, bo nikt nie będzie dysponował wystarczającą sumą.
Prawdopodobnie najdroższa, niepodzielna rzecz na świecie jest w tej dyskusji tym samym argumentem co utrata domu przez biednego rolnika z 7 dzieci na wyżywieniu po zapadnięciu w 10-letnią śpiączkę. To są argumenty obalające ponoć proponowany przeze mnie model.

>3.3 właściciel amazona ma z niego dochody i będzie go na podatek stać , emeryt - właściciel wiejskiego domu nie ma dochodów i dom straci
>PROSTE????

A więc przyznajesz, że opodatkowane mienie prywatne będzie służyć ogółowi, przynosząc tym samym dochód niezbędny do pokrycia podatków?
Czyli jawna księga kapitału + podatek od własności prywatnej zmienia twój prywatny sad, który służył tylko tobie np. na sad, w którym za niewielką opłatą pozwalasz rodzinom z miasta zrobić u siebie w sadzie weekendowy piknik, podczas którego przyjezdni mogą częstować się twoimi owocami? Z czego ty masz dochód na podatek od sadu a przyjezdni mogą korzystać z sadu, z którego nie mogliby skorzystać gdybyś podatku nie miał do zapłacenia bo postawiłbyś przed nimi płot z drutem kolczastym?

>4 to ty wierzysz w swoje cuda

Po prostu biorę na siebie odpowiedzialność za siebie i za innych, której ty na siebie wziąć nie chcesz. Tobie dobrze jest jak jest, choć innym z tym źle. Ty to wszystko nazwiesz zawiścią o twój sprawiedliwie wypracowany dom z sadem a ja ci odpowiem, że olewam wszystko co już istnieje i chcę budować świat, w którym wszystko dopiero powstanie wg odmiennych zasad.

Nie bądź zawistnikiem i zgódź się na postanie eksperymentalnej, specjalnej strefy ekonomicznej na próbę, na zrujnowanym majątku państwowym wystarczającym do wykształcenia się na nim ekosystemu zaspokajającego wszystkie podstawowe potrzeby ludzkie.

>Wracasz znów do pętli,
Dla ciebie końcem pętli jest przyznanie, że współczesny kapitalizm jest najlepszym systemem społecznym a wszystko inne to wygłupy niepoważnych ludzi.
Ja się na taki koniec nie zapisuję.

>do dziś nie podałeś odpowiedzi na wiele pytań dotyczących uchwalania podatków w twoich "systemie" , skoro nie poradzisz odpowiedzieć na pytania to znaczy że ten "system" jest zupełną brednią
Napisałem ci o funkcji twojego portfela w elektronicznej księdze kapitału, która jest upublicznieniem twojego wyboru podatków
nie potrafiłbyś stworzyć tabelki dla podatku rozliczanego miesięcznie
do 100.000zł - 0%
od 100.000zł do 500.000zł 0,5%
powyżej 500.000zł - 1%
takie to trudne?
Tak uzupełniona przez ciebie tabelka zostałaby upubliczniona wraz z innymi informacjami dotyczącymi twojego portfela. Odpowiednie programy przeczytałby wartości publikowane przez wszystkie prywatne portfele i policzyłby z tego średnią. To byłby podatek ustalony w demokracji bezpośredniej.

I nie pisz mi tu, że w demokracji bezpośredniej koniecznie potrzeba zadawać pytania ograniczające odpowiedź do wartości TAK/NIE, bo jak widzisz na podanym przeze mnie przykładzie można osiągnąć wynik demokracji bezpośredniej zadając zadanie do wykonania o ograniczonym zbiorze wyników.
Mnie takie bzdury, jak była pojmowana demokracja bezpośrednia do tego pory, nie obchodzą. Liczy się dla mnie jedynie ocena innych co do tego, czy jest to wynik demokracji bezpośredniej czy nie.

>Odpowiesz, ale znów okaże się że jest jak z przemocą, ma jej nie być, ale ma być

Nie poruszam w moich postulatach kwestii łamania zasad inaczej niż poprzez postulat mówiący że przestępcy nie będą trzymani w klatkach na szczury lecz wylatują poza obszar wspólnoty.

Łamanie zasad dotyczących uznania własności prywatnej doprowadza ludzi do nędzy, bywało, że do śmierci.
Sądzisz, że gwałt na człowieku jest gorszym przestępstwem od takiego, które doprowadza ludzi do nędzy? Ja tak nie uważam, dla mnie to ten sam kaliber. Gwałcisz kobiety, posiadasz cudzą własność to wypadasz poza strefę na wiele lat, jeśli nie na zawsze.
28-05-2016 10:01 
 Ocena 1 na 1
szarley (54912 punktów)
>>3.2 Podałem przykład jamalskiego rurociągu a nie amazona
>No ale powtórzmy jasno i wyraźnie dlaczego spośród tysięcy rodzajów przedsięwzięć gospodarczych wybrałeś akurat rurociąg Jamalski i kręcisz się wokół tego przykładu od roku.
>Otóż Szarley wybrał akurat rurociąg ze względu na ciągłość i niepodzielność rzeczy o dużej wartości a to pasuje do argumentu Szarleya, że nikt nie zdoła tego mienia wysoko wycenić, bo nikt nie będzie dysponował wystarczającą sumą.

Q.E.D.
Łańcuch jest tyle wart ile jego najsłabsze ogniwo. Twój system obali się na naturalnym monopolu

>>3.3 właściciel amazona ma z niego dochody i będzie go na podatek stać , emeryt - właściciel wiejskiego domu nie ma dochodów i dom straci
>>PROSTE????
>A więc przyznajesz, że opodatkowane mienie prywatne będzie służyć ogółowi, przynosząc tym samym dochód niezbędny do pokrycia podatków?
Nie, ponieważ, ten podatek wliczy w cenę towaru, rozpęta się spirala wyższy podatek = wyższe ceny = wyższy podate = wyższe ceny

Podobno kończyłeś ekonomiczny uniwersytet, chyba wiesz co to jest inflacja?

>Czyli jawna księga kapitału + podatek od własności prywatnej zmienia twój prywatny sad, który służył tylko tobie np. na sad, w którym za niewielką opłatą pozwalasz rodzinom z miasta zrobić u siebie w sadzie weekendowy piknik, podczas którego przyjezdni mogą częstować się twoimi owocami?

Sad jest mój i nie życzę tam sobie żadnych pikników nawet z pieniądze. Swoją łazienkę na publiczny szalet uruchom i płać podatek

>Z czego ty masz dochód na podatek od sadu a przyjezdni mogą korzystać z sadu, z którego nie mogliby skorzystać gdybyś podatku nie miał do zapłacenia bo postawiłbyś przed nimi płot z drutem kolczastym?
Znów chochoł. Żadnego drutu nie ma

>>4 to ty wierzysz w swoje cuda
>Po prostu biorę na siebie odpowiedzialność za siebie i za innych,
Żart? Na czym ta odpowiedzialność polega?

>Tobie dobrze jest jak jest, choć innym z tym źle.
W czasie naszej rozmowy bywały miesiące, kiedy zarabiałeś więcej ode mnie, więc nie pisz komu jest dobrze a komu źle. Ja nie narzekam.

>Nie bądź zawistnikiem i zgódź się na postanie eksperymentalnej, specjalnej strefy ekonomicznej na próbę, na zrujnowanym majątku państwowym wystarczającym do wykształcenia się na nim ekosystemu zaspokajającego wszystkie podstawowe potrzeby ludzkie.

Ależ ja się już dawno zgodziłem, tylko ja tam nie wejdę, bo byłbym jako bezrobotny, kompletnie nieprzydatny

>>Wracasz znów do pętli,
>Dla ciebie końcem pętli jest przyznanie, że współczesny kapitalizm jest najlepszym systemem społecznym a wszystko inne to wygłupy niepoważnych ludzi.
Chochoł odpowie

>Napisałem ci o funkcji twojego portfela w elektronicznej księdze kapitału, która jest upublicznieniem twojego wyboru podatków
>nie potrafiłbyś stworzyć tabelki dla podatku rozliczanego miesięcznie
>do 100.000zł - 0%
>od 100.000zł do 500.000zł 0,5%
>powyżej 500.000zł - 1%
>takie to trudne?
Jak często odbywa się głosowanie ?
Przypomnij jak długo obowiązują umowy.
Przypomnij jak się odbywa wycena.

>>Odpowiesz, ale znów okaże się że jest jak z przemocą, ma jej nie być, ale ma być
>Nie poruszam w moich postulatach kwestii łamania zasad inaczej niż poprzez postulat mówiący że przestępcy nie będą trzymani w klatkach na szczury lecz wylatują poza obszar wspólnoty.
Niemniej zakładałeś brak przemocowej egzekucji, a tu BĘC!

>Gwałcisz kobiety, posiadasz cudzą własność to wypadasz poza strefę na wiele lat, jeśli nie na zawsze.
Nie gwałcę.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Przymusowa egzekucja zobowiązań stała się podstawą wielostronicowych umów, której treść sporządza wyłącznie jedna dominującą w umowie strona, przy pomocy wielu prawników, sporządzając ja czcionką wyblakłą i pomniejszoną aby jej przeczytanie było tak uciążliwe, ze juz nie ma miejsca na zrozumienie, pełną gwiazdek, odniesień, słów i konstrukcji, których zwykły człowiek nigdy nie używa.

Stwarzając przy zawieraniu takiej umowy warunki, pozostawiając tyle czasu, żeby zwykły człowiek przypadkiem nie pojął konsekwencji działania takiej "umowy".

DLACZEGO?
Bo to od samego zamysłu jest już oszustwem.

Haslo:
Telefon za 1zl jest jawnym i publicznym oszustwem.

Więc funkcjonuje w życiu publicznym oszustwo i co?
I jajco i jest przymusowo egzekwowane przez funkcjonariuszy państwa, bo to takie państwo jest.
28-05-2016 10:49 
 Ocena 1 na 1
szarley (54912 punktów)
Odpowiedziałeś chochołowi
27-05-2016 12:54 
 Ocena 2 na 2
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
>Odpowiem ci wprost.
>Jeśli nie podporządkujesz się regułom usunę ci silą ze strefy. Wystawię za płot wbrew twojej woli i łamiąc twój sprzeciw i powiem na koniec idź szukaj lepszego zycia skoro tak żyć nie chcesz.
>Usunę cię tak jak organizm usuwa własne komórki rakowe.
>To chciałeś usłyszeć?
>Więc tak zachowam się.

A wiec wycofujesz sie ze swojego glownego pomyslu, ze swojego noblowskiego, majacego polepszyc swiat wynylazku jakim mial byc brak egzekucji.

Cos, o czym od dwoch lat p*****liles, ze jest zle i ze musi zostac wykluczone (wykluczyles nawet egzekucje alimentow od ojcow miliarderow) nagle i bez wiekszych dyskusji powraca aby egzekwowac prawo do wlasnosci

Slodkie

W pryktyce kazde nastepne debilstwo twojego systemu szlo by sie jeb.c jak twoj do ostatniej kropli krwi broniony zakaz egzekucji.

W praktyce okazaloby sie, ze ludzie sraja na opodatkowanie domu i sadu i wtedy nagle i bez wiekszych dyskusji zlikwidowalbys opodatkowanie wlasnosci niegenerujacej dochodow (ktora ty nazywasz kapitalem).
I zaczalbys p*****lic o opodatkowaniu pierdzenia, bo pierdzenie to skoncentrowany kapital
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Odpowiem ci wprost.
>>Jeśli nie podporządkujesz się regułom usunę ci silą ze strefy. Wystawię za płot wbrew twojej woli i łamiąc twój sprzeciw i powiem na koniec idź szukaj lepszego zycia skoro tak żyć nie chcesz.
>>Usunę cię tak jak organizm usuwa własne komórki rakowe.
>>To chciałeś usłyszeć?
>>Więc tak zachowam się.
>A wiec wycofujesz sie ze swojego glownego pomyslu, ze swojego noblowskiego, majacego polepszyc swiat wynylazku jakim mial byc brak egzekucji.
>Cos, o czym od dwoch lat p*****liles, ze jest zle i ze musi zostac wykluczone (wykluczyles nawet egzekucje alimentow od ojcow miliarderow) nagle i bez wiekszych dyskusji powraca aby egzekwowac prawo do wlasnosci
>Slodkie
>W pryktyce kazde nastepne debilstwo twojego systemu szlo by sie jeb.c jak twoj do ostatniej kropli krwi broniony zakaz egzekucji.
>W praktyce okazaloby sie, ze ludzie sraja na opodatkowanie domu i sadu i wtedy nagle i bez wiekszych dyskusji zlikwidowalbys opodatkowanie wlasnosci niegenerujacej dochodow (ktora ty nazywasz kapitalem).
>I zaczalbys p*****lic o opodatkowaniu pierdzenia, bo pierdzenie to skoncentrowany kapital

Nigdy nie zakwestionowałem egzekucji własności.
Zakwestionowałem egzekucję zobowiązań w kontekście istnienia gotówki i zdolności wyrażenia wszelkich zobowiązań w natychmiastowych przelewach gotówki.
Nie zmieniłem zdania.
Spieralem się z Szarleyem o to czy egzekucja własności musi polegać na szarpaniu się za włosy i nie osiągnęliśmy porozumienia.

Wg mnie własność prywatną da się egzekwować samą tylko powszechną odmową współpracy z człowiekiem naruszającym cudzą własność i zamkami do drzwi nie do sforsowania. Nie potrzeba wg mnie szarpać się ze sobą bo koszty odmowy współpracy przez wszystkich trzymających się zasad są wyższe od korzyści z zajęcia cudzej własności wbrew woli właściciela. Oczywiście należy do tego dodac działania wykluczające łatwą możliwość zajęcia cudzej własności.
27-05-2016 13:30 
 Ocena 2 na 2
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>Nigdy nie zakwestionowałem egzekucji własności.

Z kogo ty idiote chcesz zrobic? Z siebie?

Zakaz egzekucji byl przez dwa lata twoim glownym watkiem tutaj.
"Argumentowales" jaka to zla jest egzekucja alimentow (czyli wlasnosci dziecka) czy mandatow (wlasnosci panstwa).

Mam watkow poszukac? Nie chce mi sie bo z idiota nie ma dyskusji.

Tak tylko po prostu wspomnialem o twoim genialnym zakazie egzekucji bo mnie troche rozsmieszylo nagle wprowadzenie znienawidzonej egzekucji do twojego genialnego i solidnego systemu
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Nigdy nie zakwestionowałem egzekucji własności.
>Z kogo ty idiote chcesz zrobic? Z siebie?
>Zakaz egzekucji byl przez dwa lata twoim glownym watkiem tutaj.
>"Argumentowales" jaka to zla jest egzekucja alimentow (czyli wlasnosci dziecka) czy mandatow (wlasnosci panstwa).
>Mam watkow poszukac? Nie chce mi sie bo z idiota nie ma dyskusji.
>Tak tylko po prostu wspomnialem o twoim genialnym zakazie egzekucji bo mnie troche rozsmieszylo nagle wprowadzenie znienawidzonej egzekucji do twojego genialnego i solidnego systemu
>

W ogóle wycofałem się z zakazu egzekucji zobowiązań i przeszedłem do pozycji takiej konstrukcji pieniądza, żeby egzekucja zobowiązań nie była możliwa.
Postuluję więc zmianę konstrukcji pieniądza.

Alimenty to zobowiązania.
Jeśli komornik nie da rady.zająć cudzej kasy nawet kiedy będzie chciał to egzekucja zobowiązań nie będzie możliwa.
27-05-2016 14:00 
 Ocena 2 na 2
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>W ogóle wycofałem się z zakazu egzekucji zobowiązań i przeszedłem do pozycji takiej konstrukcji pieniądza, żeby egzekucja zobowiązań nie była możliwa.
>Postuluję więc zmianę konstrukcji pieniądza.
>Alimenty to zobowiązania.
>Jeśli komornik nie da rady.zająć cudzej kasy nawet kiedy będzie chciał to egzekucja zobowiązań nie będzie możliwa.

Acha. Czyli jak szarley nie wpusci komornika do swojego domu (od ktorego nie zaplacil podatku i teoretycznie juz nie jest jego wlasnoscia) to komornik nie da rady zajac kasy i egzekucja nie bedzie mozliwa
27-05-2016 20:58 
 Ocena 3 na 3
Lilly Amina (4723 punktów)

>Jeśli nie podporządkujesz się regułom usunę ci silą ze strefy. Wystawię za płot wbrew twojej woli i łamiąc twój sprzeciw i powiem na koniec idź szukaj lepszego zycia skoro tak żyć nie chcesz.
To po jaką zarazę chcesz zmieniać to, co jest na... dokładnie to samo albo jeszcze gorsze? Nie szkoda Ci czasu i energii na próżne mielenie jęzorem i bicie piany z wody?
Sama sobie się dziwię, że jeszcze to czytam...
27-05-2016 22:22 
 Ocena 1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>To po jaką zarazę chcesz zmieniać to, co jest na... dokładnie to samo albo jeszcze gorsze? Nie szkoda Ci czasu i energii na próżne mielenie jęzorem i bicie piany z wody?
>Sama sobie się dziwię, że jeszcze to czytam...

Lilly patrzysz na to wszystko ze swojej perspektywy i wydaje ci się, że wszystko jest super ale obok ciebie funkcjonują sfrustrowani, zmęczeni i niezaspokojeni ludzie, z którymi ty nie masz żadnego styku bo nigdy nie znajdujecie się w jednym czasie i miejscu, albo nawet jeśli to nie poznajecie się tylko mijacie w milczeniu.

Dam ci najprostszy, jaki przychodzi mi do głowy, dowód na to, że ludzie w swej masie są nieszczęśliwi choć w swym nieszczęściu rozproszeni. Dowodem są zwycięstwa partii ultranacjonalistycznych nie tylko w Europie lecz w całym świecie. Społeczeństwa próbują tym samym wracać do korzeni. W psychologii to się nazywa regresja.
pl.wikipedia.org/wiki/Regresja_(psychologia)

Zauważ mamy kryzys.
No ale na czym ten kryzys właściwie polega? Czy ktoś może wyjaśnić co to znaczy - mieć KRYZYS?

No dobra ja wyjaśnię.
Kryzys polega na tym, że wszyscy ludzie stają się nagle coraz bardziej zaniepokojeni i zdenerwowani.

Jakie jednak jest źródło tego powszechnego niepokoju i złości?

Znowu nikt? Więc ja odpowiem.
Wadliwe stosunki społeczne, objawiające się poprzez nadmiernie koncentrujący się kapitał a zatem poprzez nadmiar władzy jednego człowieka nad drugim.

I jak to będzie się dalej rozwijać?
Jak przed wojną.
Znajdą się tacy, którzy o wszystko obwinią najsłabszych, takich, których najłatwiej pokonać, tym razem może już nie Żydów lecz Islamistów. Wszystko co złe będzie z ich winy i trzeba będzie ich ukarać, zniszczyć.

Prawdziwy powód społecznej złości jest jednak inny.
Prawdziwym powodem społecznej złości jest to, że jeden zarabia 1000 kiedy drugi 1, że jeden posiada 10 mieszkań kiedy drugi żadnego. To jest źródło, z tym, że skutecznie przez wszystkich wyparte.

Na szczęście, jak już Amerykanie pokazali, Islamiści są świetnym kozłem ofiarnym. Można ich do woli bombardować i nie oddadzą, bo są zbyt słabi.

Tak to widzę.
28-05-2016 12:12 
 Ocena 5 na 5
Lilly Amina (4723 punktów)

>Lilly patrzysz na to wszystko ze swojej perspektywy
Każdy patrzy na wszystko ze swojej perspektywy.
>obok ciebie funkcjonują sfrustrowani, zmęczeni i niezaspokojeni ludzie, z którymi ty nie masz żadnego styku
A co Ty możesz o tym wiedzieć? Ani mnie nie znasz, ani niczego o mnie nie wiesz. Po co sobie ustawiasz kolejnego chochoła? Bo lubisz?
>Prawdziwym powodem społecznej złości jest to, że jeden zarabia 1000 kiedy drugi 1, że jeden posiada 10 mieszkań kiedy drugi żadnego.
To jest stan permanentny i żadnej Ameryki tu nie odkrywasz. Od zarania dziejów tak było, że jeden upolował mamuta, a drugi wiewiórkę, jeden miał zamek, a inny lepiankę, jeden miał fabrykę, a inny zaledwie śrubokręt. C'est la vie, monsieur. Ale za friko to oni tego nie mają, przynajmniej nie w dzisiejszych czasach. Za robotę trzeba się wziąć, a nie płakać, że źle. Wiesz, od czego ja zaczynałam? Od zera. Na start w dorosłe życie dostałam od rodziców małą lodówkę, trochę ciuchów i pościel, bo za zarobione w czasie studiów pieniądze kupowałam głównie książki i na nic innego nie miałam. Było ciężko, bo to jeszcze były czasy tzw. komuny. Dopiero po paru latach stanęłam na nogach na tyle, żebym nie musiała cztery razy z każdej strony i pod światło oglądać każdej złotówki. Zamiast jęczeć i mieszkać na salonach tkwiłam z małą córką w jednopokojowej kawalerce (tatusia temat przerósł) i zasuwałam, biorąc dodatkowe prace zlecone, upychając dziecko po przedszkolach, ciotkach i przyjaciółkach. I wiesz co? Zawsze byłam i nadal jestem szczęśliwa. Wiesz dlaczego? Bo robię to, co chcę i lubię, mam kochającą dorosłą córkę, oddanych przyjaciół, pracę, w której jestem doceniana i szanowana oraz zainteresowania poboczne.
Dlatego teraz nie pozwolę sobie w jakimś durnym krystkonowym systemie odebrać tego, co przypłaciłam prawie czterdziestoletnią harówką i bólami kręgosłupa. Jak będziesz dalej jęczał i skomlał, jak Ci źle, to Ci przyleję, słowo.
>Islamiści są świetnym kozłem ofiarnym. Można ich do woli bombardować i nie oddadzą, bo są zbyt słabi.
Naprawdę? To kto wysadza te wszystkie stacje metra, dyskoteki i samoloty? Krasnoludki są takie mocne?
A teraz wybacz, ale więcej nie będę odpowiadać, bo idę w plener. Jest zbyt piękna pogoda, by marnować dzień na tkwienie przy komputerze.
28-05-2016 12:44 
 Ocena 1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
W moich postulatach nie znajdziesz
- nie pracuj
- nie odpowiadaj za siebie
- nie bądź efektywny
- niczego od siebie nie wymagaj

Wprost przeciwnie. Zapostulowalem zniesienie prawa pracy postuluję zniesienie bezpłatnej opieki zdrowotnej - nie pracujesz to nie jesz, nie dbasz o siebie nie licz na bezpłatne leczenie.

Postuluję zmianę warunków pracy i bogacenia się a ty próbujesz mnie przekonać, ze powinienem nadal działać w takich warunkach jakie juz istnieją.
Dlaczego nie miałbym ich zamienić na lepsze na bardziej ludzkie a mniej zwierzęce?
28-05-2016 14:02 
 0 na 2
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
I co ci Lilly islamiści wysadzili?
Przystanek autobusowy przed domem?
Jakim cudem jak taki ma 4 dzieci w domu, 15€ w kieszeni i zapieprz od rana do nocy.
Nawet gdyby nazbierał jakimś cudem na saletrę do bomby to nie zdarzy jej kupić przed zamknięciem sklepu a nikt go wcześniej z pracy nie wypuści.

To już chyba ze 100x więcej ludzi ginie od uderzenia sztachetą na wiejskim disko czy zakrztuszeni landrynką niż z rąk islamistów islamizujących na siłę świat.

Ale obwinić najsłabszego i najebac mu zawsze przyjemnie.
Przynajmniej zło zostaje zniszczone i nadchodzi raj.
28-05-2016 14:41 
 Ocena 1 na 1
szarley (54912 punktów)
>Jakim cudem jak taki ma 4 dzieci w domu, 15€ w kieszeni i zapieprz od rana do nocy.

Przestań kretynie ćpać to gówno!

>Nawet gdyby nazbierał jakimś cudem na saletrę do bomby to nie zdarzy jej kupić przed zamknięciem sklepu a nikt go wcześniej z pracy nie wypuści.

Wytrzeźwiej wreszcie, bo dzieci chciałby mieć trzeźwego ojca
28-05-2016 15:59 
 Ocena 1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Jakim cudem jak taki ma 4 dzieci w domu, 15€ w kieszeni i zapieprz od rana do nocy.
>Przestań kretynie ćpać to gówno!
>>Nawet gdyby nazbierał jakimś cudem na saletrę do bomby to nie zdarzy jej kupić przed zamknięciem sklepu a nikt go wcześniej z pracy nie wypuści.
>Wytrzeźwiej wreszcie, bo dzieci chciałby mieć trzeźwego ojca
>

W Niemczech gospodarczo nie było tak dobrze jak teraz przez ostatnie 25lat kiedy a w Grecji wprost przeciwnie. Dostrzegasz pewną analogię do tego co zachodzi w społeczeństwie?
Próbuję tylko odebrać wymówkę, ze to wszystko przez imigrantów. Imigranci migrują bo im eksport Zachodu odebrał pracę i wszelki dochód u siebie w miejscu urodzenia.

Kryzys nie jest przez imigrantów ekonomicznych.
Kryzys jest przez wadliwy model społeczny i stojącą za nim nadmierną koncentrację kapitału - czytaj nadmiar władzy jednych ludzi na innymi.
28-05-2016 17:02 
 Ocena 2 na 2
szarley (54912 punktów)
>W Niemczech gospodarczo nie było tak dobrze jak teraz przez ostatnie 25lat kiedy a w Grecji wprost przeciwnie. Dostrzegasz pewną analogię do tego co zachodzi w społeczeństwie?

Skąd naćpany kretynie masz to:
Cytat:
Jakim cudem jak taki ma 4 dzieci w domu, 15€ w kieszeni i zapieprz od rana do nocy.


MASZ DOCHÓD NA POZIOMIE POLSKIEGO PREMIERA KIEDY WRESZCIE KRETYNIE TO ZROZUMIESZ
Z DOBROBYTU W RZYCI CI SIĘ POPRZEWRACAŁO, BO MARZIPAN JUŻ PRZEZ USTA NIE WCHODZI????

GDZIE TY ZAĆPANY KRETYNIE WIDZISZ TĘ NĘDZĘ!!!! KTO W BERLINIE ZAPIEPRZA OD ŚWITU DO NOCY I MA 15 EURO?

PRZESTAŃ JARAĆ TO GÓWNO, BO JUŻ I TAK MASZ RESZTKI MÓZGU
28-05-2016 17:28 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>W Niemczech gospodarczo nie było tak dobrze jak teraz przez ostatnie 25lat kiedy a w Grecji wprost przeciwnie. Dostrzegasz pewną analogię do tego co zachodzi w społeczeństwie?
>Skąd naćpany kretynie masz to:
> Cytat:
Jakim cudem jak taki ma 4 dzieci w domu, 15€ w kieszeni i zapieprz od rana do nocy.
>

>MASZ DOCHÓD NA POZIOMIE POLSKIEGO PREMIERA KIEDY WRESZCIE KRETYNIE TO ZROZUMIESZ
> Z DOBROBYTU W RZYCI CI SIĘ POPRZEWRACAŁO, BO MARZIPAN JUŻ PRZEZ USTA NIE WCHODZI????
>GDZIE TY ZAĆPANY KRETYNIE WIDZISZ TĘ NĘDZĘ!!!! KTO W BERLINIE ZAPIEPRZA OD ŚWITU DO NOCY I MA 15 EURO?
>PRZESTAŃ JARAĆ TO GÓWNO, BO JUŻ I TAK MASZ RESZTKI MÓZGU
>

Widziałem swoją biedę i biedę innych ludzi i wiem jakie z biedy jednego człowieka i bogactwa drugiego wynikają stosunki społeczne. Dżungla i jej mieszkańcy nie powstydziliby się takich stosunków społecznych.

Od początku twierdzę, ze tylko udajesz, ze cokolwiek we współczesnym świecie ludzi nie jest w porządku. Dla ciebie wszystko jest już jak należy dlatego tak chętnie zradzasz się z Jackiem.

Przez półtora roku naszej rozmowy zapomniało ci się zaproponować zmiany społeczne a jedyne co to potrafiłeś sprzeciwić się moim propozycjom. Bo ty nie chcesz aby cokolwiek uległo zmianie. Już zyskałeś kolejny rok a w efekcie być może zyskasz w ten sposób dożywocie.

Zrobię co mogę, żebyście ty i tobie podobni, przestali rządzić światem ludzi, żebyście przestali innym określać warunki egzystencji.
Z 10€ w kieszeni nie będzie łatwo sprzeciwić się takim jak ty, mimo to spróbuję.
Świat przecież nie może być aż tak zły! Ktoś musi wziąć na siebie odpowiedzialność.
28-05-2016 17:39 
 Ocena 1 na 1
szarley (54912 punktów)
>>GDZIE TY ZAĆPANY KRETYNIE WIDZISZ TĘ NĘDZĘ!!!! KTO W BERLINIE ZAPIEPRZA OD ŚWITU DO NOCY I MA 15 EURO?
>>PRZESTAŃ JARAĆ TO GÓWNO, BO JUŻ I TAK MASZ RESZTKI MÓZGU
>>
>Widziałem swoją biedę i biedę innych ludzi i wiem jakie z biedy jednego człowieka i bogactwa drugiego wynikają stosunki społeczne. Dżungla i jej mieszkańcy nie powstydziliby się takich stosunków społecznych.
PRZESTAŃ JARAĆ TO GÓWNO, BO JUŻ I TAK MASZ RESZTKI MÓZGU

>Zrobię co mogę, żebyście ty i tobie podobni, przestali rządzić światem ludzi, żebyście przestali innym określać warunki egzystencji.
PRZESTAŃ JARAĆ TO GÓWNO, BO JUŻ I TAK MASZ RESZTKI MÓZGU

>Z 10€ w kieszeni nie będzie łatwo sprzeciwić się takim jak ty, mimo to spróbuję.
>Świat przecież nie może być aż tak zły! Ktoś musi wziąć na siebie odpowiedzialność.
PRZESTAŃ JARAĆ TO GÓWNO, BO JUŻ I TAK MASZ RESZTKI MÓZGU
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Szarleyu nie chcesz żadnych zmian stosunków społecznych.
Wymień 5 własnych najistotniejszych postulatów zmian społecznych albo przyznaj, ze niczego nie chciałbyś zmienić.

A wówczas ty i tobie podobni przestańcie używać w ogóle słowa KRYZYS.

Albo zaproponuj 5 zmian społecznych albo przestań udawać zainteresowanie problemami innych ludzi.

Proponuję abyśmy wspólnie zbudowali inny wniosek niż ten, ze moje postulaty są społecznie szkodliwe.
Dojdźmy do wspólnego wniosku, ze podobnie do Jacka, uznajesz cierpienia innych ludzi za konieczne i sprawiedliwe a zatem i za DOBRE!
28-05-2016 19:10 
 Ocena 1 na 1
szarley (54912 punktów)
>Szarleyu nie chcesz żadnych zmian stosunków społecznych.
Znów stawiasz chochoła?

Mam kila postulatów, zacznę od dwóch

1 Opodatkować wypowiedzi naćpanych durniów, którzy pracę za pensję premiera przy zachowaniu pełni pracowniczych praw uważają za niewolnictwo

2 Opodatkować wypowiedzi naćpanych durniów, którym już narkotyk tak mózg zniszczył że piszą
Cytat:

Nie jeżdżę po drogach, bo niewolnicom nie wolno opuszczać miejsca pracy.


Przestań jarać to gówno, bo ci już mózg wyżarło
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Wymień 2 zmiany stosunków społecznych, których chciałbyś natychmiast.
Dobra może być nawet tylko jedna lecz najistotniejsza.
Choć jedną rzecz chciałbyś chyba zmienić czy zupełnie nic?
A może to tajemnica jak współcześnie rozkład kapitału?
Chcesz zmian społecznych ale nie powiesz jakich?
Chciałbym poznać swojego przeciwnika, żeby nie dyskutować z chochołem.
A może ta cała rozmowa jest tylko dla jaj?
28-05-2016 20:03 
 Ocena 1 na 1
szarley (54912 punktów)
>Wymień 2 zmiany stosunków społecznych, których chciałbyś natychmiast.

OK!!!!
Skoro sobie życzysz....

1 Ograniczenie wydatków na zbrojenia i przeznaczenie zaoszczędzonych kwot na walkę z głodem i chorobami
2 Zmniejszenie różnic dochodów między najuboższymi i najbogatszymi
3 Poprawa dostępności zdolnej, ubogiej młodzieży do edukacji, w tym dostęp do stypendiów, środków transportu do miast i akademików
4 Poprawa dostępności opieki zdrowotnej dla ubogich
5 poprawa jakości żywota ludzi starszych, w tym godziwe pensje i opieka lekarska
6 Poprawa bezpieczeństwa fizycznego i ekonomicznego, likwidacja stref biedy i bezrobocia
7 Poprawa stanu naturalnego środowiska
8 Poprawa kultury stosunków pracy
9 Zwiększenie roli bezpośredniej demokracji i samorządów
10 Likwidacja korupcji

Mało? I tak ustawisz chochoła.

>Chciałbym poznać swojego przeciwnika, żeby nie dyskutować z chochołem.
I tak ustawisz chochoła

>A może ta cała rozmowa jest tylko dla jaj?
dla jaj to było to:
Cytat:

Nie jeżdżę po drogach, bo niewolnicom nie wolno opuszczać miejsca pracy.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
No ale stwierdzenie "żeby wszyscy żyli długo i szczęśliwie" to jeszcze żaden postulat zmian stosunków społecznych.

Jedyna kwestia, którą dałoby się podciągnąć pod postulat zmian to przestać się zbroić, żeby nakarmić głodujących. Są głodujący w Polsce? Gdzie? Szczupli są czy otyli?
Jak chcesz to zrobić? Ograniczyć wydatki na armię i wypłacić zasiłki socjalne?
O ile ograniczyłbyś wydatki na armię i jakie zasiłki z tego wypłacił? Komu?
Co zrobisz z bezrobotnymi żołnierzami i ich rodzinami?
Co jeśli NATO zażąda od ciebie utrzymania wydatków na armię lub zwiększenia ich? Wystąpisz z NATO?

Reszta to żadne postulaty to pobożne życzenia.
Pobożne życzenia jeszcze nigdy niczego nie zmieniły w stosunkach pomiędzy ludźmi.

Wiec pytam na poważnie czy chciałbyś cokolwiek zmienić w życiu społecznym.
Bo jeśli nie to po prostu to przyznaj.
28-05-2016 20:46 
 Ocena 3 na 3
szarley (54912 punktów)
>Wiec pytam na poważnie czy chciałbyś cokolwiek zmienić w życiu społecznym.
>Bo jeśli nie to po prostu to przyznaj.

Poważna rozmowa z kimś, kto pisze:
Cytat:
Nie jeżdżę po drogach, bo niewolnicom nie wolno opuszczać miejsca pracy.
?

Poważna rozmowa z kimś, kto chce żeby nie było przemocy, ale żeby była przemoc?

Poważna rozmowa z kimś, kto twierdzi, że nikomu nie wolno ruszać konta właściciela, ale podatek ściąga komputer?

Poważna rozmowa z kimś, kto twierdzi, że jest niewolnikiem?

Poważna rozmowa z kimś, kto pisze, że rywalizuje z dzieckiem o bułkę mając dochód na poziomie polskiego premiera?

Poważna rozmowa z kimś, kto na proste pytanie odpowiada po roku?

Poważna rozmowa z kimś, kto w imieniu biednych pracowników chce likwidacji pracowniczych praw?

Poważna rozmowa z kimś, kto uważa, że ja rządzę światem do spółki z Jackiem a sam nie ma wyborczych praw?

Poważna rozmowa z kimś, kto uważa, że emeryta należy siłą przesiedlić do mieszkania w bloku, bo cwaniak od jego domu zapłaci podatek?

Poważna rozmowa z kimś, kto uważa że moje prawo własności przydomowego ogrodu powinno przysługiwać na piknik?

Poważna rozmowa z kimś, kto uważa, że stypendysta musi się poniżać, żeby dostać stypendium?

Poważna rozmowa z kimś, kto stawia chochoła przy każdej okazji?

Poważna rozmowa z kimś, kto uważa że nie ma powinno być prawa do ubezpieczenia, ale też nie ma prawa do bezpłatnego leczenia a chorego na bruk?

Poważna rozmowa z kimś, kto uważa, że pracownik nie ma prawa dochodzić prawa do zapłaty?

Poważna rozmowa z kimś, kto uważa, że nie wolno budować domów dopóki nie posatwi się szałasu?

Poważna rozmowa z kimś, kto uważa, że nie powinno być prawa do oszczędności i kredytów?

Poważna rozmowa z kimś, kto uważa, że cwaniak ma prawo wycenić mój dom ?

Poważna rozmowa z kimś, kto uważa, że właściciel jamalskiego rurociągu ma prawo do nieograniczonego dyktowania cen gazu?

Poważna rozmowa z kimś, kto uważa, że właściciel mieszkania ma prawo kazać w godzinę wynosić się najemcy z mieszkania?

Poważna rozmowa z kimś, kto uważa, że nie powinno być prawa do reklamacji towaru?

Poważna rozmowa z kimś, kto uważa, że każdy może wydać tyle na ile inny cwaniak wyceni jego firmę?
Solorz wyceni firmę Kulczyka na pierdylion euro a Kulczyk firmę Solorza na pierdylion i naraz na rynku są dwa pierdyliony euro więcej?

Poważna rozmowa z "ekonomistą" który nie rozumie pojęcia inflacji?

Poważna rozmowa z kimś, kto nie poradzi odpowiedzieć na proste pytania?

Poważna rozmowa z kimś, kto chce w jednym wpisie opisu wszystkich postulowanych zmian społecznych?

Skończ jarać to gówno, bo masz już mózg przeżarty

Poświęciłem ci wystarczająco dużo czasu
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Zanim jeszcze odpowiem ci na twoje zarzuty wpierw zwrócę twoją uwagę na to, że kurs wymiany 1BTC przekroczył 500$ po tych wszystkich wpadkach z kradzieżami bitcoinów z różnych giełd wymiany i tłoczenia przez wszystkich cwaniaków przy korycie przekonań, że BTC powstał i istnieje dla handlu narkotykami, handlu ludźmi, organami,terroryzmu, korupcji czy zlecania zabójstw. Nieźle trzyma się ta idea jak na takie przeciwności.

A tu taki artykuł polecam, w którym mowa o szyfrowaniu połączeń między węzłami:
bitcoin.pl(*)nie-komunikacji-miedzy-wezlami

Z którego jasno wynika, że całą technologia szyfrowania powstaje po to aby nie dało się łatwo skojarzyć adresu portfela BTC z tożsamością człowieka.
Kto by pomyślał tyle wysiłku, żeby nie skojarzyć człowieka z portfelem, który przecież w sieci BTC jest jawny i widoczne są wszystkie jego transakcji?

Co to?
Biznesmeni przeciw urzędnikom, urzędnicy przeciw biznesmenom?
Walka o dominację w społeczeństwie?

Popatrz jacy ludzie są, każdy tylko, żeby do swojego gara i po trupach, po głodzie, po chorobach, po wyeksploatowaniu drugiego człowieka - obojętnie.

Ty swoim działaniem nie prezentujesz innej postawy.
No może troszkę martwisz się o stypendia dla wiejskiej wyłącznie ZDOLNEJ młodzieży, bo pewnie widzisz w niej odbicie siebie, a niezdolnych na złom, taki z ciebie dobrodziej-selekcjoner.

Mam taką propozycję dotyczącą postulatów i nie tylko twoich ale także moich.
Podzielmy postulaty polityczne mające regulować życie społeczne homo sapiens na: UPRAWNIENIA i OBOWIĄZKI.

Czy zechciałbyś jeszcze raz podejść do przekonania mnie i innych, że na serio chciałbyś cokolwiek zmienić we współczesnych stosunkach społecznych i oparłbyś swoje pobożne życzenia, które zaprezentowałeś, o przydzielanie i odbieranie konkretnym osobom, grupom społecznym uprawnień i obowiązków.
Nałożenie obowiązku, zniesienie obowiązku, przyznanie uprawnienia, odebranie uprawnienia. W taki sposób, bo wiesz rzucić hasłem "żeby wszyscy obrzydliwie biedni stali się obrzydliwie bogaci" to żaden postulat zmiany stosunków społecznych. Zmiana obowiązku podatkowego, prawo własności to co innego ale żadnego wciskania głodnych kawałków.

Albo przyznaj po prostu, że niczego nie zmieniłbyś, bo uznajesz współczesne stosunki społeczne za dar od niebios i raj na ziemi i że akceptujesz wszelkie ludzkie cierpienie jakie istnieje na świecie, bo to cierpienie konieczne jest, sprawiedliwie jest i DOBRE jest,

Bądź uczciwy.
Tu nie potrzebujemy udawać, w końcu jesteś ty tylko anonimowym użytkownikiem internetu i jak społeczność bitcoinowa stara się o to, żeby nikt nigdy nie skojarzył tożsamości człowieka z portfelem tak ty postarałeś się, żeby nikt nigdy nie skojarzył tożsamości człowieka z twoim nikiem na racjonaliście.
Skoro nie potrzebujemy udawać mów prawdę, nie musisz udawać dobrodzieja jak w realnym życiu.
Chyba, że przypuszczasz, że opłaca ci się kłamać nawet pozostając anonimowym, bo można dzięki temu manipulować innymi anonimowymi użytkownikami a wówczas kłam a ja postaram się zachować dystans do tego co wyrażasz.
29-05-2016 16:45 
 Ocena 2 na 2
szarley (54912 punktów)
Poważna rozmowa z kimś, kto głosi:
Cytat:
Nie jeżdżę po drogach, bo niewolnicom nie wolno opuszczać miejsca pracy.


>Zanim jeszcze odpowiem ci na twoje zarzuty wpierw zwrócę twoją uwagę na to, że kurs wymiany 1BTC przekroczył 500$

A co mnie to obchodzi?

>Z którego jasno wynika, że całą technologia szyfrowania powstaje po to aby nie dało się łatwo skojarzyć adresu portfela BTC z tożsamością człowieka.

Poważna rozmowa z kimś, kto sam nie wie, czy jest zwolennikiem jawności kapitału czy ściśle tajnego BTC?

>Biznesmeni przeciw urzędnikom, urzędnicy przeciw biznesmenom?
>Walka o dominację w społeczeństwie?

Poważna rozmowa z kimś, dla kogo słowem - kluczem jego obsesji jest "dominacja", kto nawet w czerwonym świetle na skrzyżowaniu postrzega DOMINACJĘ, kto DOMINACJĘ widzi nawet w tym, że nie wpuszczam obcych z ulicy do swojej łazienki?

Poważna rozmowa z kimś, kto głosi:
>Popatrz jacy ludzie są, każdy tylko, żeby do swojego gara i po trupach, po głodzie, po chorobach, po wyeksploatowaniu drugiego człowieka - obojętnie.

i chce zlikwidować egzekucję praw

>Ty swoim działaniem nie prezentujesz innej postawy.
Nie.

>No może troszkę martwisz się o stypendia dla wiejskiej wyłącznie ZDOLNEJ młodzieży,
A dla kogo mam fundować stypendium , dla matoła, który sobie i tak nie poradzi? Tobie społeczeństwo zafundowało uniwersyteckie studnia i... myjesz gary. Daremny futer

>Mam taką propozycję dotyczącą postulatów i nie tylko twoich ale także moich.
>Podzielmy postulaty polityczne mające regulować życie społeczne homo sapiens na: UPRAWNIENIA i OBOWIĄZKI.

Musiałbyś najpierw nauczyć się POWAŻNEJ rozmowy
1 bez stawiania chochoła,
2 bez urojeń
3 odpowiadając na sprowokowane przez siebie pytania (na inne nie oczekuję odpowiedzi.

>Czy zechciałbyś jeszcze raz podejść do przekonania mnie i innych, że na serio chciałbyś cokolwiek zmienić we współczesnych stosunkach społecznych

A po co?
Chochoł nie ma obowiązku przekonywać

>Nałożenie obowiązku, zniesienie obowiązku, przyznanie uprawnienia, odebranie uprawnienia. W taki sposób, bo wiesz rzucić hasłem "żeby wszyscy obrzydliwie biedni stali się obrzydliwie bogaci" to żaden postulat zmiany stosunków społecznych.
To twój postulat, nie mój, Ty chcesz zabrać obrzydliwie bogatemu listonoszowi dom i oddać go innemu, który potem też straci własność, na rzecz kolejnego...

>Albo przyznaj po prostu, że niczego nie zmieniłbyś, bo uznajesz współczesne stosunki społeczne za dar od niebios i raj na ziemi i że akceptujesz wszelkie ludzkie cierpienie jakie istnieje na świecie, bo to cierpienie konieczne jest, >sprawiedliwie jest i DOBRE jest,
Znów gadasz z chochołem? skończ jarać to gówno, bo ci się gówno z mózgu robi

>Tu nie potrzebujemy udawać,

Cytat:
Nie jeżdżę po drogach, bo niewolnicom nie wolno opuszczać miejsca pracy.

to nie jest udawanie?

>Chyba, że przypuszczasz, że opłaca ci się kłamać nawet pozostając anonimowym,
Cytat:
Nie jeżdżę po drogach, bo niewolnicom nie wolno opuszczać miejsca pracy.

to nie jest kłamstwo?
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Bo jeśli nie to po prostu to przyznaj.
>Poważna rozmowa z kimś, kto pisze:
> Cytat:
Nie jeżdżę po drogach, bo niewolnicom nie wolno opuszczać miejsca pracy.
?


Załączam ci godziny swojej pracy z okresu kiedy to napisałem.
Do tych godzin dodaj jeszcze 30 min przerwy + 2 godziny na dojazd do pracy i przygotowanie się do niej + wiele przepracowanych weekendów w innych firmach nieuwzględnionych tutaj.

Oblicz sobie czas wolny od pracy, podróży do pracy, przerwy w pracy, przygotowania się do pracy i zastanów się gdzie w tym czasie mógłbym pojechać, bo wg nie do dupy na raki łowić szczupaki. Toteż tam pojechałem.
Oczywiście nie uwzględniłem tu drogi do pracy, za którą powinienem być pewnie łaskawy,bo pozwolono niewolnikowi pracować a przecież można byłoby nie pozwolić. Zresztą wcześniej byłem bezrobotny więc niejako akceptacji dla mojej pracy nie było.

[Załącznik]

>Poważna rozmowa z kimś, kto chce żeby nie było przemocy, ale żeby była przemoc?

Za przemoc można uznać nawet odmowę, brak zgody, jeśli ktoś zechce.
Jeśli będziesz chciał posiąść cudzą własność wbrew zasadom to trzeba będzie cię odstawić do granic obwiązywania zasad.
Ja nie widzę różnicy pomiędzy niszczeniem systemu, który żywi od żywienia się ludzką krwią. Efekt jest ten sam - śmierć.

>Poważna rozmowa z kimś, kto twierdzi, że nikomu nie wolno ruszać konta właściciela, ale podatek ściąga komputer?

Ileż ci tłumaczyć? Bitcoin jest aplikacją rozproszoną, działającą wg określonych założeń, nad którą żaden z użytkowników nie ma kontroli. Godzisz się na działania aplikacji ze wszystkimi jej założeniami w tej sposób, że instalujesz ją na swoim komputerze i używając stajesz się jednym z niezależnych węzłów działań aplikacji. Możesz też sprzeciwić się działaniom aplikacji wg przyjętych założeń w ten sposób, że nie zainstalujesz jej i nie użyjesz.

Podatki wg przyjętych założeń liczyłby nie tylko twój niezależny komputer jako czynnik aplikacji rozproszonej ale niezależnie od ciebie każdy inny komputer z tą aplikacją.
Po przeliczeniu następuje uzgodnienie pomiędzy węzłami sprawdzające czy każdy policzył to samo.

Tutaj jest mowa o działaniu aplikacji rozproszonej w kontekście świadectw własności.
bitcoin.pl(*)miczne-organizacje-rozproszone
29-05-2016 19:00 
 Ocena 2 na 2
Episode_2 (3284 punktów)
>Ja nie widzę różnicy pomiędzy niszczeniem systemu, który żywi od żywienia się ludzką krwią.
Ty krwiopijco!
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Ja nie widzę różnicy pomiędzy niszczeniem systemu, który żywi od żywienia się ludzką krwią.
>Ty krwiopijco!

Trochę prawdy może i w tym jest bo:
- próbuję niszczyć współczesny system (proponując lepszy), próbuję łamać obowiązujące zasady a więc niejako nie różnię się od krwiopijcy wg tego co sam napisałem
- przyjmując zasadę, że człowiekowi należy się to do czego przyzwyczaił się przez całe swoje życie, własnym działaniem próbuję ludziom utoczyć krwi, znaczy odebrać to co mieli od urodzenia
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>>>Ja nie widzę różnicy pomiędzy niszczeniem systemu, który żywi od żywienia się ludzką krwią.
>>Ty krwiopijco!
>Trochę prawdy może i w tym jest bo:
>- próbuję niszczyć współczesny system (proponując lepszy)

A w którym to miejscu lepszy? Umożliwiając cwaniakom tworzenie hiper-monopoli?
Albo pozbawiając szaraków nawet tego, co mają? Albo forsujac tezę o pasieniu życiowych nieudaczników pokroju K H-K kosztem uczciwych ludzi którym się chce pomyśleć, zanim coś zrobią?

> próbuję łamać obowiązujące zasady

Fantazjując wbrew logice i zdrowemu rozsądkowi, ale to się nie nazywa łamanie. To zwykłe ściemy goscia który coraz mniej chce rozumieć otaczającą go rzeczywistosć.

> nie różnię się od krwiopijcy wg tego co sam napisałem (..)
> własnym działaniem próbuję ludziom utoczyć krwi, znaczy odebrać
> to co mieli od urodzenia

Uważaj, bo jeszcze ci się uda

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
29-05-2016 19:21 
 Ocena 1 na 1
szarley (54912 punktów)
>>>Bo jeśli nie to po prostu to przyznaj.
>>Poważna rozmowa z kimś, kto pisze:
>> Cytat:
Nie jeżdżę po drogach, bo niewolnicom nie wolno opuszczać miejsca pracy.
?

>Załączam ci godziny swojej pracy z okresu kiedy to napisałem.

Poważna rozmowa z kimś, kto użala się nad tym, że pracuje? (przypominam, że Rafałowi wypomniałeś, że dużo pracując zabiera innym miejsca pracy )

>Oblicz sobie czas wolny od pracy, podróży do pracy, przerwy w pracy, przygotowania się do pracy i zastanów się gdzie w tym czasie mógłbym pojechać, bo wg nie do dupy na raki łowić szczupaki. Toteż tam pojechałem.

To dochód polskiego premiera to jeszcze dla ciebie mało?

Poważna rozmowa z kimś, kto głosi się niewolnikiem? :
>Oczywiście nie uwzględniłem tu drogi do pracy, za którą powinienem być pewnie łaskawy,bo pozwolono niewolnikowi pracować a przecież można byłoby nie pozwolić.

>>Poważna rozmowa z kimś, kto chce żeby nie było przemocy, ale żeby była przemoc?
>Za przemoc można uznać nawet odmowę, brak zgody, jeśli ktoś zechce.
Napisałeś co innego manipulancie. Napisałeś, że przemocą wyrzucisz mnie z domu, jeśli nie opłaciwszy podatku nie oddam domu

>Jeśli będziesz chciał posiąść cudzą własność wbrew zasadom to trzeba będzie cię odstawić do granic obwiązywania zasad.
Tylko, że pisaliśmy o MOJEJ własności, nie o cudzej. BEZ MOJEJ ZGODY KUPIONEJ PRZEZ JAKIEGOŚ CWANIAKA. BEZ MOJEJ ZGODY, ROZUMIESZ DEBILU????

>>Poważna rozmowa z kimś, kto twierdzi, że nikomu nie wolno ruszać konta właściciela, ale podatek ściąga komputer?
>Ileż ci tłumaczyć? Bitcoin jest aplikacją rozproszoną, działającą wg określonych założeń, nad którą żaden z użytkowników nie ma kontroli. Godzisz się na działania aplikacji ze wszystkimi jej założeniami w tej sposób, że instalujesz ją na swoim komputerze i używając stajesz się jednym z niezależnych węzłów działań aplikacji. Możesz też sprzeciwić się działaniom aplikacji wg przyjętych założeń w ten sposób, że nie zainstalujesz jej i nie użyjesz.
Poważna rozmowa z kimś, kto sam nie wie czy jest zwolennikiem tajnego BTC czy jawności?
A NA CHOLERĘ MI TA TWOJA INSTALACJA!!! mnie g. obchodzi ile kto ma! Nie rozumiesz tego? NIE OBCHODZI MNIE TO!!!!

>Podatki wg przyjętych założeń liczyłby nie tylko twój niezależny komputer jako czynnik aplikacji rozproszonej ale niezależnie od ciebie każdy inny komputer z tą aplikacją.
Chłopie, naucz się czytać! Ja nie podważam sposobu poboru podatków! Nie podważam prowadzenia ksiąg kapitału czy ksiąg wieczystych. Ja stanowczo podważam fakt, że jakiś cwaniak ma prawo wycenić mój dom korzystając np z choroby i wysłać mnie pod most
NAUCZ SIĘ CZYTAĆ

>Po przeliczeniu następuje uzgodnienie pomiędzy węzłami sprawdzające czy każdy policzył to samo.
Oczywiście pytanie KTO to ma robić pozostaje w próżni.....
30-05-2016 08:11 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Zresztą wcześniej byłem bezrobotny więc niejako
> akceptacji dla mojej pracy nie było

A pytałeś może, z jakiego powodu nie było akceptacji?
Bo zaraz pomyślę, że wyznajesz zasadę "czy się stoi czy się leży 200 złotych się należy".
Pewnie nie pomyśłałeś, że aby cię przyjęto ktoś musi z twojej pracy skorzystać oceniając wczesniej twoje zdolnosci i możliwości.
To się po prostu musi opłacać. Mega-socjal w PRL już był.
Efekt? wycieczki 'turystyczne' do Berlina Zachodniego, wczasy w Bułgarii (ale częściej nad polskim zimnym morzem w zapleśniałych drewnianych domkach) i 8 letni rozpadający
sie mały fiat zamiast Volkswagena.

Ale lepiej narzekać, że "nikt nie chce dać dla mojej pracy akceptacji".
Biedactwo, prawie cię załuję.

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Czy w pojęciu "bezrobotny" zawiera się znaczenie "200zl się należy"?
Co chciałbyś powiedzieć o ludziach bezrobotnych?
Śmierdzące lenie?
Bo przecież mogą iść do burdelu, uczciwie zarobić i zapłacić podatek jak się należy, czyli oddając społeczeństwu część swoich świadczeń, czyli co piąty raz dać dupy na rzecz wspólnoty?
O to ci chodzi?

Wyprowadzisz inspekcję pracy, żeby cię taka ciężko pracując, jakąś weneryczną chorobą nie zaraziła?
30-05-2016 09:01 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Czy w pojęciu "bezrobotny" zawiera się znaczenie "200zl się należy"?

Zawiera się ono w wyrzucie "akceptacji dla mojej pracy nie było"?
A przecież akceptacja być powinna z definicji, czyli należy się.

> Co chciałbyś powiedzieć o ludziach bezrobotnych?
> Śmierdzące lenie?

Bynajmniej. To ludzie, którzy nie trafili ze swoimi kwalifikacjami w zapotrzebowanie, tudzież z jakiegoś powodu nie chcieli, lub nie mogli o tym myśleć. Ty mogłeś, ale lepiej przecież wykorzystywać swoje zdolności do cyckania ludzi, niekoniecznie do myślenia o własej przyszłosći.

> Bo przecież mogą iść do burdelu, uczciwie zarobić i
> zapłacić podatek jak się należy, czyli oddając społeczeństwu
> część swoich świadczeń, czyli co piąty raz dać dupy na rzecz wspólnoty?

A po co? Zamiast tego wszystkiego mogą się doksztłacić idąc na oferowane im w szerokiej gamie kursy. Chyba, że nie chcą nic takiego robić, a lubią dawanie ciała wiec tak zrobią.

> Wyprowadzisz inspekcję pracy, żeby cię taka ciężko pracując,
> jakąś weneryczną chorobą nie zaraziła?

O inspekcji pracy mi nie mów - sam wiesz, że masz sporo za uszami wspominając choćby swoją przeszłą firmię, wiec teraz sprowadzając inspekcję do obecnie gnębiącego cię ponoć szefa sumienie gryzie. W ten sposób popełniasz 2x nieuczciwość, tylko tak dalej

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Poważna rozmowa z kimś, kto twierdzi, że jest niewolnikiem?

Robię rzeczy, których nie lubię robić i których nie chcę robić. Próbowałem inaczej ale w tym świecie nie mam perspektyw. W tym świecie nie czeka na mnie nic dobrego.
Musiałem, w sposób poniżający dla mnie, podporządkować się innym ludziom, żeby przetrwać, pracować tak ciężko i intensywnie, aż do utraty przytomności. Wcześniej nie wiedziałem a teraz wiem już, że odwodnienie powoduje zaburzenia widzenia. Kilka razy musiałem przeżyć zaburzenia widzenia i silne zawroty głowy, żeby się w ogóle tego domyślić. 12h na nogach pracując bez przerwy tak intensywnie jak tylko człowiek w ogóle może. Nie wiedziałem wcześniej a teraz już wiem, że bardzo intensywna i bardzo szybka praca rękami przez 10h doprowadza do zaburzeń układu nerwowego, wprowadza całe ciało w drżenie. Nie można spać bo całe ciało nieustannie drży.
A to wszystko w warunkach naprzemiennych eksmisji, wezwań, braku dostępu do wystarczającej ilości pożywienia, środków na przejazd do pracy.
Wiesz jakie to uczucie po 20 dniach nierzadko bardzo poniżającej pracy bez dnia przerwy po 10-12h bardzo intensywnie i wyczerpująco tak, że człowiek się od tego rozchorowuje, nie mieć kasy na to, żeby kupić wystarczająco najtańszego jedzenia jakie w ogóle jest dostępne w dyskoncie?

To tylko cząstka doznań. Prędzej wielki meteor uderzy w Ziemię i zniszczy ją niż wybaczę społeczeństwu co przeżyłem bez bardzo, bardzo, bardzo poważnych zmian społecznych.
Jeśli społeczeństwo zmieni się, mogę wybaczyć, jeśli nie - nigdy!
Byłem niewolnikiem innych ludzi. Teraz jest trochę lepiej, a większość z tego trochę pochodzi z przyzwyczajenia fizycznego i psychicznego.

>Poważna rozmowa z kimś, kto pisze, że rywalizuje z dzieckiem o bułkę mając dochód na poziomie polskiego premiera?

Zwariowałeś?
(((1500EUR - 1100EUR) - różne opłaty) + kindergeld) / 6 - na miesiąc.
Stuknij się w głowę
Teraz jest i tak wspaniale bo wcześniej było dużo dużo gorzej

>Poważna rozmowa z kimś, kto na proste pytanie odpowiada po roku?

Raczej kto nie buduje wniosku, że jest wspaniale i sprawiedliwie i powinno tak już pozostać do końca świata i jeden dzień dłużej.

>Poważna rozmowa z kimś, kto w imieniu biednych pracowników chce likwidacji pracowniczych praw?

Pracownicy najemni bez własności uzyskują w moim modelu społecznym kosmiczne przywileje:
1. Zwolnienie z wszelki podatków
2. Pewien dochód bezpośrednio z podatków od własności prywatnej płaconych wyłącznie przez właścicieli
3. Zwolnienie od wszelkich rachunków, rozliczeń i wszelkiej biurokracji
4. Pożytek z państwowych wydatków budżetowych realizowanych dzięki wpływom z podatku od własności prywatnej

Tak kosmiczne przywileje muszą mieć swoją cenę i tą ceną jest całkowita elastyczność rynku pracy.
Człowiek pracuje przez 2h, bo przez tyle jest potrzebny i po wykonaniu takiej pracy szuka sobie nowej, co jest istotną różnicą wobec współczesności, w której człowiek pracuje w jednej firmie na jednym stanowisku przez 15lat.

>Poważna rozmowa z kimś, kto uważa, że ja rządzę światem do spółki z Jackiem a sam nie ma wyborczych praw?

Zauważ jak mocno tępione są wszelkie idee odbiegające od święcie nam panującej normy.
Nie zliczyłbym razów gdy byłem odsyłany do specjalistów, psychiatry, psychologa, nie zliczyłbym przypadków wyrzucania mi od terrorystów, kanalii i bardzo, bardzo złych ludzi.

Idea kwestionująca podatki pośrednie i propagująca jawny kapitał i podatek od własności prywatnej, w społeczeństwie, które z całą siłą tępi wszelkie odstępstwo od normy, nie ma prawa zaistnieć w powszechnej świadomości, bo jakim cudem?

Miałbym pójść na głosowanie, żeby nie oddać żadnego głosu? Nie ma sensu.
Moja wola nie liczy się w tym świecie. Świat opanowali ludzie o sprzecznej woli z moją i robią co tylko chcą nie patrząc na nikogo i na nic.

Legitymowanie tego tylko pogorszyłoby moje położenie. Nie ma zgody niewolnika na swoją niewolę.
29-05-2016 22:02 
 Ocena 2 na 2
szarley (54912 punktów)
>>Poważna rozmowa z kimś, kto twierdzi, że jest niewolnikiem?
>Robię rzeczy, których nie lubię robić i których nie chcę robić.

Poważna rozmowa z kimś, kto raz twierdzi że już znalazł dobrą pracę a raz twierdzi, że jej nie lubi?

Poważna rozmowa z kimś, kto nielubianą pracę nazywa niewolnictwem?

To zmień robotę! Skończyłeś uniwersytet!
zesrała się bida i płacze
Proponowałem ci robotę w kopalni, skoro twoje stukanie w smatrfon jest takie ciężkie...

Poważna rozmowa z kimś kto pisze:
>Próbowałem inaczej ale w tym świecie nie mam perspektyw. W tym świecie nie czeka na mnie nic dobrego.
Skończyłeś uniwersytet! Znasz obcy język, a poradzisz tylko gary myć?
No wybacz, ale to TWOJA wina, że maturę za łapówki kupiłeś, a na egzaminach ściągałeś

Poważna rozmowa z kimś kto pisze:
>Musiałem, w sposób poniżający dla mnie, podporządkować się innym ludziom,

Kim byłeś? Prostytutką? No niestety mentalność k***y to w tobie jest

Poważna rozmowa z kimś kto pisze:
>żeby przetrwać, pracować tak ciężko i intensywnie, aż do utraty przytomności.
Skończ ćpać to gówno bo już ci mózg w gówno zamieniło!
Utrata przytomności przy pracy w Berlinie skończyłaby się aresztowaniem twojego bossa
to cywilizowany kraj idioto

Poważna rozmowa z kimś kto w dzisiejszym Berlinie nadal pracuje w Oranienburgu? :
>Wcześniej nie wiedziałem a teraz wiem już, że odwodnienie powoduje zaburzenia widzenia. Kilka razy musiałem przeżyć zaburzenia widzenia i silne zawroty głowy,

Poważna rozmowa z kimś kto sądzi, że jako jedyny w świecie pracuje:
>12h na nogach pracując bez przerwy tak intensywnie jak tylko człowiek w ogóle może.
Oj biedactwo!!!!! Myślało, że manna z nieba spada.
Dyżur pielęgniarki to jest 12 godzin
ZA 10 % TWOJEJ PENSJI DEBILU
i robota cięższa niż w kopalni

Poważna rozmowa z kimś kto sądzi, że jako jedyny w świecie pracuje:
>Nie wiedziałem wcześniej a teraz już wiem, że bardzo intensywna i bardzo szybka praca rękami przez 10h doprowadza do zaburzeń układu nerwowego, wprowadza całe ciało w drżenie. Nie można spać bo całe ciało nieustannie drży.
Ojeeeej, jaki ten świat straszny, tylko.... nikt w twoje dyrdymały nie wierzy

Poważna rozmowa z kimś kto mieszka Berlinie ale.. :
>A to wszystko w warunkach naprzemiennych eksmisji, wezwań, braku dostępu do wystarczającej ilości pożywienia, środków na przejazd do pracy.

Skończ jarać to gówno, obudź się idioto!
Nikt nie wierzy w twoje rojenia!
Inni twoją robotę ze śmiechem wykonują
Głód w Berlinie? Z KINDERGELDEM NA POZIOMIE KILKUMIESIĘCZNEJ PENSJI POLSKIEJ SALOWEJ? I NAJLEPSZĄ SOCJALNĄ OPIEKĄ W EUROPIE

masz czytelników za kretynów?

Poważna rozmowa z kimś kto pisze :
>Wiesz jakie to uczucie po 20 dniach nierzadko bardzo poniżającej pracy bez dnia przerwy po 10-12h bardzo intensywnie i wyczerpująco tak, że człowiek się od tego rozchorowuje, nie mieć kasy na to, żeby kupić wystarczająco najtańszego jedzenia jakie w ogóle jest dostępne w dyskoncie?

Ty też tego nie wiesz SKOŃCZ JARAĆ TO GÓWNO !!!!!!!!

>Byłem niewolnikiem innych ludzi.
Pyerdolisz jak potrzaskany

>>Poważna rozmowa z kimś, kto pisze, że rywalizuje z dzieckiem o bułkę mając dochód na poziomie polskiego premiera?
>Zwariowałeś?
>(((1500EUR - 1100EUR) - różne opłaty) + kindergeld) / 6 - na miesiąc.
No to to policz!
podaj wynik obliczenia. Ni poradzisz? Cóż, widać gimnazjum też sobie wymyśliłeś.

>Stuknij się w głowę
Twój dochód sytuuje się wśród 1% najbogatszych Polaków
Na mieszkanie za 1100 euro cię stać
masz minimum 8,50 Euro na godzinę (12 godzin * 20 dni = 2040 Euro)
faktycznie dostajesz 11 euro/godzinę a Kindergeld Rafał ci policzył

Skończ ćpać, wytrzeźwiej

>>Poważna rozmowa z kimś, kto w imieniu biednych pracowników chce likwidacji pracowniczych praw?
>Pracownicy najemni bez własności uzyskują w moim modelu społecznym kosmiczne przywileje:
>1. Zwolnienie z wszelki podatków
Pyerdolisz , robotnik, który ma mieszkanie musi płacić podatek

>3. Zwolnienie od wszelkich rachunków, rozliczeń i wszelkiej biurokracji
.. i z prawa do oszczędności, edukacji dla dzieci i zdrowotnej opieki

>>Poważna rozmowa z kimś, kto uważa, że ja rządzę światem do spółki z Jackiem a sam nie ma wyborczych praw?
>Zauważ jak mocno tępione są wszelkie idee odbiegające od święcie nam panującej normy.
Kto cię tępi idioto?
Nawet w pracy stukasz w smartfon, na koszt pracodawcy
Skończ ćpać!

>Miałbym pójść na głosowanie, żeby nie oddać żadnego głosu? Nie ma sensu.
No pewnie! lepiej pieprzyć w necie dyrdymały

>Moja wola nie liczy się w tym świecie.
I całe szczęście

>Świat opanowali ludzie o sprzecznej woli z moją i robią co tylko chcą nie patrząc na nikogo i na nic.


>Legitymowanie tego tylko pogorszyłoby moje położenie. Nie ma zgody niewolnika na swoją niewolę.
Sam ją sobie wymyśliłeś, sam ją znoś
TY NIE JESTEŚ ŻADEN NIEWOLNIK
TY JESTEŚ POSPOLITY UROJONY IDIOTA I ĆPUN, KTÓRY JUŻ MA TAKIE WIZJE ŻE NICZEGO NIE ROZUMIE

NIE POMYL SWOJEJ ŻONY Z KROWĄ NA PASTWISKU BO ZOOFILIA W RZESZY JEST KARANA

30-05-2016 08:32 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Kilka razy musiałem przeżyć zaburzenia widzenia i silne zawroty głowy,
> żeby się w ogóle tego domyślić. 12h na nogach pracując bez przerwy
> tak intensywnie jak tylko człowiek w ogóle może.

I powiesz, że nie wiedziałeś tego kupując zaliczenia na studiach, wiecznie imprezując, odpisując na maturze - jednym zdaniem mając rzetelną naukę za nic? Hm.

> Nie wiedziałem wcześniej a teraz już wiem, że bardzo intensywna i bardzo
> szybka praca rękami przez 10h doprowadza do zaburzeń układu nerwowego,
> wprowadza całe ciało w drżenie. Nie można spać bo całe ciało nieustannie drży.

Nie miałeś świadomości, że wiecznie imprezując, kupując zaliczenia na studiach, odpisując na maturze możesz w przyszłości stoczyć się z rodziną nieomal na dno? Hm.

>A to wszystko w warunkach naprzemiennych eksmisji, wezwań, braku dostępu do wystarczającej ilości pożywienia, środków na przejazd do pracy.

I powiesz, że nie wiedziałeś co ci grozi, biorąc na siebie kredyt na dom którego nie potrzebowałeś na podstawie kilku większych przypływów gotówki w b. niepewnej pracy i czasach? Hm.

> Wiesz jakie to uczucie po 20 dniach nierzadko bardzo
> poniżającej pracy bez dnia przerwy po 10-12h bardzo intensywnie i
> wyczerpująco tak, że człowiek się od tego rozchorowuje, nie mieć
> kasy na to, żeby kupić wystarczająco najtańszego jedzenia jakie
> w ogóle jest dostępne w dyskoncie?

I powiesz, że nie wiedziałeś tego ulęgając 'modzie' na chroniczne obijanie się w szkole = olewanie profesorów, byle tylko mieć maturę a potem wyższe wykształcenie? Że życie nigdy nie powie "sprawdzam"? Hm.

> Prędzej wielki meteor uderzy w Ziemię i zniszczy ją niż wybaczę
> społeczeństwu co przeżyłem bez bardzo, bardzo, bardzo poważnych
> zmian społecznych.

Wybacz oczywistość, ale społeczeństwo średnio przejmie się twoim jęczeniem. Wbrew pozorom może sobie pozwolić na straty.

>Jeśli społeczeństwo zmieni się, mogę wybaczyć, jeśli nie - nigdy!

"Szlachetny człowiek wymaga najpierw od siebie, prostak najpierw od innych."
Konfucjusz

"Jeśli chcesz zmienić świat, zacznij od siebie."
Janusz Korczak

> Zauważ jak mocno tępione są wszelkie idee odbiegające
> od święcie nam panującej normy.

Tępione, bo nikt nie chce płacić za fantazje niskich lotów? Wyborne.

> Nie zliczyłbym razów gdy byłem odsyłany do specjalistów, psychiatry,
> psychologa

Co prawda to prawda, przydałby ci się, ale to ty decydujesz co zrobisz.

> nie zliczyłbym przypadków wyrzucania mi od terrorystów,
> kanalii i bardzo, bardzo złych ludzi.

Wg mnie nie jesteś zły. Jesteś niegroźny i po prostu głupio rozumujesz, co gorsza jesteś do tego b. przywiązany. W kwestii bycia niegroźnym - jesteś niegroźny dla innych, niestety inaczej jest dla ciebie i twojej rodziny, co jest w zwykły sposób smutne.

> Idea kwestionująca podatki pośrednie i propagująca jawny kapitał
> i podatek od własności prywatnej, w społeczeństwie, które z całą
> siłą tępi wszelkie odstępstwo od normy, nie ma prawa zaistnieć w
> powszechnej świadomości, bo jakim cudem?

Sądzisz, że jesteś oryginalny. Nie ma, bo ludzie nie znoszą rażącej niesprawiedliwości, gdzie na biednego pracują bogaci -> swoją drogą marzenie prawie każdego frustrata który nie potrafi sprostać własnym ambicjom.

>Miałbym pójść na głosowanie, żeby nie oddać żadnego głosu? Nie ma sensu.
>Moja wola nie liczy się w tym świecie

To oczywiste.

> Świat opanowali ludzie o sprzecznej woli z moją (..)
> Nie ma zgody niewolnika na swoją niewolę.

"Jeśli chcesz zmienić świat, zacznij od siebie."
Janusz Korczak

"Szlachetny człowiek wymaga najpierw od siebie, prostak najpierw od innych."
Konfucjusz

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
No i Janusz Korczak pozmieniał świat a już najhardziej swój własny.
Pozwól może, ze ja w ten sposób świata zmieniać nie będę.
Nie potrzebuję, żeby mnie ktoś żałował przechadzając się po moim ścierwie, wolę mieć perspektywy i dzień wolny od pracy dzieki temu, ze pracować będzie współczesny bezrobotny i to nie przy budowie 3-piętrowego juchtu lecz dla mnie jak ja wcześniej dla niego.
30-05-2016 09:04 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> pracować będzie współczesny bezrobotny (..) dla mnie
> jak ja wcześniej dla niego.

Chyba coś przeoczyłem.
Pracowałes kiedyś na rzecz bezrobotnych?
Z tego, co wiem głównie ich widykowałeś, ale jednak piszesz że pracowałeś.. chyba coś przeoczyłem.

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
30-05-2016 09:25 
 Ocena-2 na 2
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>> pracować będzie współczesny bezrobotny (..) dla mnie
>> jak ja wcześniej dla niego.Chyba coś przeoczyłem.
>Pracowałes kiedyś na rzecz bezrobotnych?
>Z tego, co wiem głównie ich widykowałeś, ale jednak piszesz że pracowałeś.. chyba coś przeoczyłem.
>
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?


Jak mógłbym windykować bezrobotnych?
Kto pożyczyłby bezrobotnemu bez żadnego dochodu pieniądze, dał kredyt? Dlaczego?

A jednak?

A Szarley przekonywał mnie, ze komornik to człowiek z sercem wyciągniętym na dłoni dla dziecka samotnej matki, których mąż i ojciec olał a ty tu bezrobotnych wprowadzasz.

Gardzisz windykacją?
Nie godzisz się na przymusową windykację?
Uznajesz wszystkich prawników, komorników, firmy windykacyjne za działalność Szatana wcielonego w ludzi?

O nie!
Ty windykację uznajesz za DOBRO i nigdy nie zrezygnowałbyś z niej o uniemożliwieniu nie wspominając.

Powinieneś być mi wdzięczny raczej, za to, ze współtworzyłem twój ukochany świat.
Nie jesteś?

Rozumiem dwulicowy człowieku, świetnie rozumiem.
Byleby własny otwór gębowy napchać i nie ważne czy po trupach innych ludzi.
30-05-2016 09:40 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Jak mógłbym windykować bezrobotnych?

A z jakiego to niby powodu nie mieli jak spłacać swojego kredytu? Windykowałeś ich bez powodu?
Samych bogaczy windykowałeś?? Wow!

> Gardzisz windykacją?
> Nie godzisz się na przymusową windykację?

Oczywiście że się godzę, nawet uważam, że często jest pożyteczna: np. windykacja ojców niepłacących alimentów.

>Ty windykację uznajesz za DOBRO

Mniesze zło. Pisałem o tym wielokrotnie.

> i nigdy nie zrezygnowałbyś z niej o uniemożliwieniu nie wspominając.

To fakt, patrząc na ciebie i na to, co z tobą powyczyniał dobrobyt oparty na żerowaniu na ludzkiej krzywdzie chciałbym, byś do końca finansowo odpowiedział za swoje decyzje.

> Powinieneś być mi wdzięczny raczej, za to, ze współtworzyłem
> twój ukochany świat. Nie jesteś?

Jestem ci baardoz wdzięczny. Ale teraz nie pieprz, tylko zrozum człowieku, że zająłeś się windykacją nie przypadkiem. I nie przypadkiem jesteś teraz tutaj, a nie np. na miejscu szarleya.

>Byleby własny otwór gębowy napchać i nie ważne czy po trupach innych ludzi.

Nawet teraz, gdy zapieprzasz w fabryce po 12h plasujac się w 1% Polaków z najwyższymi zarobkami, wylewają się z ciebie wodospady pretensjonalizmu, arogancji, jadu, chamstwa i pogardy.

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Mniejsze ZŁO?
Ale jaja.
30-05-2016 10:38 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Mniejsze ZŁO? Ale jaja.

Kali-krystkon windykować bezrobotnych = dobro
Windykacja nieodpowiedzialnego krystkona = skandal i rozbój w biały dzień, ZŁO WCIELONE!!

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
31-05-2016 10:23 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Jak mógłbym windykować bezrobotnych?
> Kto pożyczyłby bezrobotnemu bez żadnego dochodu
> pieniądze, dał kredyt? Dlaczego?

Naprawdę nie wiesz jak to działa, czy sobie jaja robisz?
Nie pamiętasz swojego przypadku? Gość ma pracę i zarabia całkiem dobrze, zaciąga kredyt.
Później traci pracę i jest bezrobotnym - ty go windykujesz.
Można? Można.
Banki nie dają kredytu bezrobotnym, ale kredyty czasem bezrobotni mają. Jedno drugiemu nie przeszkadza. Naprawdę twoja 'spostrzegawczość inaczej' woła o pomstę do nieba.

O wyższą pensję i swoje prawa wołasz bardzo głośno. Ale dać w zamian coś wartościowego już nie umiesz.
Wot kryskonizm.

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
30-05-2016 09:08 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>No i Janusz Korczak pozmieniał świat a już najhardziej swój własny.

Swój własny pozmieniał, na ile mógł. A teraz jest w sercach ludzi.

>Pozwól może, ze ja w ten sposób świata zmieniać nie będę.

Spoko, ja na nieomal wszystko ci pozwalam, z resztą nie mam prawa zabraniać. Rób co chcesz i jak chcesz.

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
29-05-2016 22:44 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Poważna rozmowa z kimś, kto uważa, że emeryta należy siłą przesiedlić do mieszkania w bloku, bo cwaniak od jego domu zapłaci podatek?

Proponuję po pałacu prezydenckim dla każdego prezydenta dożywotnio a potem żeby ten pałac dla jego dzieci i wnuków był przeznaczony.
Szarleyu nie jestem głupi i widzę, że domy budujemy wspólnie a mieszka w nich jeden wybrany. I niech sobie mieszka dopóki potrzebuje i może ale niech podatek od tego zapłaci jak każdy inny właściciel i bez względu na to czego właściciel.

Cwaniak z kosmosu pieniędzy na podatek nie weźmie. Musi je zarobić zaspokajając cudze potrzeby a będzie je zarabiał w warunkach jawnego kapitału.

Większość emerytów ma mieszkania a niemało je wynajmuje. Skoro dom ma być dla dzieci, dzieci mogą w nim mieszkać i z dochodów podatek opłacać. Względnie dokładać się.

Nie ma tak, że cierpieć na tylko jedna grupa społeczna a druga ma żyć jak w raju.
Ludzie posiadający wielkie domy pełnią funkcje społeczne, które zapewniają im władzę w społeczeństwie. Wielki dom + władza nad ludźmi przez większość życia za zdolności przywódcze to wielka nagroda. Tacy ludzie potrzebują jednak także ograniczać się i trudno, że boli, nie są sami na tym świecie.

Układ jest prosty. Uznanie własności za podatek od własności. Kogo podatek przerasta, ten powinien ograniczyć swoje posiadanie i pozwolić posiadać innym. Zaspokajamy potrzeby indywidualne poprzez zaspokojenie potrzeb wspólnych. Nie będzie złotych piramid i siedmiogwazdkowych restauracji obok niedoborów niektórych dzieci do podstawowych substancji odżywczych. Takie rzeczy to w starożytnym Egipcie a i tak nie ma pewności czy w starożytnym Egipcie różnice społeczne były większe.

>Poważna rozmowa z kimś, kto uważa że moje prawo własności przydomowego ogrodu powinno przysługiwać na piknik?

Moje, moje, wszystko moje.
Jeśli do jednego człowieka należy załóżmy 5% zasobów ziemskich zaspokajających ludzkie potrzeby czy to oznacza, że należy do niego 5% ludzkości?
Szarleyu kiedy porównam cię w wyobraźni przechadzającego się po swoim sadzie owocowym z ludźmi z kuchni firmy kateringowej przysłanych tam przez agencję pracy tymczasowej to tak jakbym widział człowieka i psa.
Różnice tak ale nie takie. Ja na to nie zgadzam się.
Nikt ci tego sadu nie zeżre podczas pikniku. Uznanie własności za podatek od własności a podatek określamy wspólnie. Nie inaczej.

>Poważna rozmowa z kimś, kto uważa, że stypendysta musi się poniżać, żeby dostać stypendium?

Tu to już nieźle zmyślasz z tym poniżaniem. Szarleyu w twoim ukochanym modelu przymusowo odbiera się część świadczeń, jak ich nazywasz "matołom", żeby ich świadczeniami nakarmić, odziać, uposażyć tych, którzy nad "matołami" mają już naturalną przewagę a wszystko po to, żeby przewagę możliwie pogłębić. I budujesz tę wspaniałą przewagę człowieka nad człowiekiem kosztem poniżonego i bez żadnych zobowiązań wywyższonego wobec poniżonego.

Wciskasz szajs o spłacie stypendiów w wysokich podatkach jakie wywyższony zapłaci a w rzeczywistości podatki te zostaną zapłacone z komornego jakie wywyższony od poniżonego uzyska za posiadanie mieszkania w jakim poniżony przemieszka całe życie.

Tworzysz świat, w którym jedni zapieprzają a inni posiadają i ci, którzy posiadają nieustannie muszą pomagać tym, którzy zapieprzają w ten sposób, że im coś własnego dają, bo ci którzy zapieprzają nic nie mają.

Stypendia dla szczególnie uzdolnionych z podatków?
Jak najbardziej, z tym że z podatku od własności prywatnej, który w przyszłości zapłacą również stypendyści. Tak to jest OK dla budowania przewagi pomiędzy ludźmi. Jednak stypendia naukowe z podatków pośrednich? To nic fajnego.
30-05-2016 08:00 
 Ocena 1 na 1
szarley (54912 punktów)
Przestań jarać to gówno, bo ci mózg w gówno zamienia
30-05-2016 00:22 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Poważna rozmowa z kimś, kto uważa że nie ma powinno być prawa do ubezpieczenia, ale też nie ma prawa do bezpłatnego leczenia a chorego na bruk?

Przypomnijmy jak znoszę prawo do ubezpieczeń. Zaproponowałem istnienie jednej, powszechnej, jawnej i rozproszonej księgi kapitału, której zapisów w wymiarze prywatnego portfela-konta nie może zmienić nikt prócz właściciela portfela.
Oznacza to, że nikt prócz właściciela, w tym także komornik i każdy inny funkcjonariusz państwa nie może dysponować prywatnym świadectwem własności ani prywatnymi środkami pieniężnymi wbrew woli ich właściciela.
Zaproponowałem także zniesienie osobowości prawnej z wyjątkiem państwa.

Na tej podstawie zbudowałeś wniosek, że w tych warunkach nie może istnieć ubezpieczenie.
Ja twierdzę, że to fałszywy wniosek i że komornicy nie prowadzą nawet egzekucji z towarzystw ubezpieczeniowych, bo kiedy w towarzystwach ubezpieczeniowych i bankach brakuje kasy na wypłaty to państwo dopłaca do tych prywatnych biznesów z podatków, żeby sektor finansowy nie załamał się, bo współczesne państwo zostało tak zorganizowane, że upadek kilku prywatnych firm finansowych jest w rzeczywistości upadkiem państwa.

>Poważna rozmowa z kimś, kto uważa, że pracownik nie ma prawa dochodzić prawa do zapłaty?

Nikt prócz właściciela nie ma dostępu do prywatnego portfela w jawnej księdze kapitału a zatem przymusowe odebranie środków pieniężnych czy świadectw własności jest niemożliwe.
Dotyczy to wszelkich stosunków społecznych i nie tylko wynagrodzenia za pracę.
Egzekucja wynagrodzeń to nie jest prawo lecz podstawa odroczenia zapłaty o miesiąc lub dłużej. Bez tego dominujący w stosunku pracy pracodawca nie miałby wystarczających argumentów ażeby odroczyć zapłatę aż o miesiąc i musiałby zapłacić niezwłocznie. Takie też byłyby oczekiwania pracownika.
Pracodawca nie powinien kredytować swojej działalności z odroczenia niewielkiego wynagrodzenia pracownika najemnego. Jeśli nie jest w stanie zapłacić niezwłocznie wynagrodzenia, pracownik powinien zaprzestać wykonywania dla niego pracy i poszukać innej.

>Poważna rozmowa z kimś, kto uważa, że nie wolno budować domów dopóki nie posatwi się szałasu?

Nie Szarleyu, w moim modelu 25 letnia osoba nie może zadłużyć się na 40 lat.
Rzeczywiście potrzebujesz posiadać wpierw mieszkanie, żeby następnie posiadać dom.
W moim modelu mieszkanie jest nie tylko etapem do zdobycia domu lecz także etapem po utracie domu. W twoim ukochanym modelu człowiek, który nie posiada nic może kupić wielki dom na kredyt, po czym może dom stracić i na powrót nie posiadać nic prócz wysokooprocentowanego długu.

>Poważna rozmowa z kimś, kto uważa, że nie powinno być prawa do oszczędności i kredytów?

Oszczędność jednego to dług drugiego. Gotówka to zapis na dysku lub wydruk na papierze pod którymi kryją się zobowiązania innych ludzi.
W moim modelu dług zawarty w gotówce ma służyć jedynie wymianie handlowej i nie ma służyć kumulacji kapitału, która pozbawia ludzi pracy i tworzy okropne stosunki społeczne.
Kto nie posiada własności a jedynie pracuje i konsumuje nie potrzebuje do wymiany własnych świadczeń na dobra konsumpcyjne więcej niż 4-miesięczne zarobki. To i tak dużo za dużo jak na taką wymianę handlową. Większy dostęp do oszczędności niezbędnych do wymiany handlowej mają właściciele-inwestorzy, którzy żeby wymieć się choćby własnością nieruchomości potrzebują dostępu do środków pieniężnych o tej wartości.

Dobrze wiesz Szarleyu, że znakomita większość ludności nie ma żadnych oszczędności. Żyją od wypłaty do wypłaty. To nie dla nich chcesz chyba zniesienia limitów oszczędności?
O właścicieli się nie martw oni mają limit oszczędności w wartości swojego mienia. To chyba nie jest za mało jak dla ciebie?

Kredyt w moim modelu uzyskuje każdy właściciel automatycznie i do wartości całego swojego mienia więc jak to nie powinno być kredytu?
Ale tobie chyba chodzi o kredyty dla tych, którzy posiadają ZERO własności, ZERO oszczędności. Twierdzisz, że kredytem chcesz im pomóc ale ja wiem, że poprzez kredyt chcesz wpędzić ich w nędzę, bezsilność i poczucie winy. Bo zadłużony biedak w poczuciu winy, że zjadł co nie jego, choć sam to wytworzył, zrobi co mu wierzyciel nakaże.

Nie mam już siły na więcej.

Proszę przekształć swoje postulaty w oznajmienia:
- chcę nałożyć obowiązek ..... jaki i na kogo
- chcę znieść obowiązek .... jaki i komu
- chcę uprzywilejować ..... jak i kogo
- chcę znieść przywilej ..... jaki i komu
i udowodnij tym samym, że rzeczywiście chcesz zmienić cokolwiek we współczesnych stosunkach społecznych albo przyznaj, że nie chcesz żadnych zmian i akceptujesz świat taki jaki jest z jego podziałami społecznymi i cierpieniem wielu ludzi.

Zrób to! Ujawnij swoje szczere intencje.
Tyle możesz zrobić anonimowy użytkowniku Szarleyu.
30-05-2016 08:47 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> znoszę prawo do ubezpieczeń. Zaproponowałem istnienie
> jednej, powszechnej, jawnej i rozproszonej księgi kapitału,
> której zapisów w wymiarze prywatnego portfela-konta nie może
> zmienić nikt prócz właściciela portfela.

Bzdura. Uzasadnienie niżej.

> Oznacza to, że nikt prócz właściciela, w tym także komornik
> i każdy inny funkcjonariusz państwa nie może dysponować
> prywatnym świadectwem własności ani prywatnymi środkami pieniężnymi wbrew woli ich właściciela

Zwykła bzdura. Jeśli inni wycenią majątek właściciela i zechcą go kupić, a jednocześnie narzucą właścicielowi takie podatki, że w którymś momencie nie będzie mógł im sprostać, zapis świadectwa własności w jawnej i rozproszonej księdze kapitału przepływa od dotychczasowego do nowego właściciela wbrew woli tego pierwszego, na szczęście pozostaje mu się oflagować i zostać w domu, bo przecież w krystkonizmie nie ma żadnego aparatu przymusu, więzień, funkcjonariuszy etc.

Tak idiotyczne, że aż byłoby śmieszne, gdyby nie stał za tym dramat na który ciężko sobie całe dotychczasowe życie pracowałeś.

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
30-05-2016 09:31 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> W twoim ukochanym modelu człowiek, który nie posiada
> nic może kupić wielki dom na kredyt, po czym może dom
> stracić i na powrót nie posiadać nic prócz wysokooprocentowanego długu.

Bzdura, oprócz podanej przez ciebie ewentualności w którą bezmyślnie wtopiłeś jest cały szereg możliwości:
1. Przy odpowiednim wkładzie własnym sprzedajesz dom z długiem i wychodzisz na zero lub z niewielkim minusem (zależnie od koniunktury). Kiedyś kupiłem samochód z długiem i jeździłem nim przez 7 lat. Można? Można.
2. Posiadałeś bardzo dużo, z tego co pamiętam 20 tys. pensję, głowę cwaniaka na karku i pozycję w zarządzie, a i pewnie gdzie mieszkać miałeś. Banki nie są głupie i golcom kredytów nie dają.
3. Banki udzielają kredytu z wkładem własnym ok 15%.
4. W obecnym modelu faktycznie: jak sie ktoś uprze to możne popełnić finansowe sepuku. Teraz wolność rządzi, a ochrona przed sobą samym (nawet przeciw sobie) to tylko w kryskonizmie


Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
30-05-2016 09:50 
 Ocena 2 na 2
szarley (54912 punktów)
>>Poważna rozmowa z kimś, kto głosi sprzeczności ? :

>Nikt prócz właściciela nie ma dostępu do prywatnego portfela w jawnej księdze kapitału a zatem przymusowe odebranie środków pieniężnych czy świadectw własności jest niemożliwe.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,710656#w711001 :
Cytat:

Jeśli nie podporządkujesz się regułom usunę ci silą ze strefy. Wystawię za płot wbrew twojej woli i łamiąc twój sprzeciw i powiem na koniec idź szukaj lepszego zycia skoro tak żyć nie chcesz.

Usunę cię tak jak organizm usuwa własne komórki rakowe.


>Dotyczy to wszelkich stosunków społecznych

>>Poważna rozmowa z kimś, kto uważa, że nie wolno budować domów dopóki nie posatwi się szałasu?
>Nie Szarleyu, w moim modelu 25 letnia osoba nie może zadłużyć się na 40 lat.
Pewnie że nie, najpierw stawia szałas, potem ziemiankę, potem lepiankę....

>Rzeczywiście potrzebujesz posiadać wpierw mieszkanie, żeby następnie posiadać dom.
A jak ktoś nie chce mieć najpierw mieszkania????
Zabronisz????
Nigdy nie miałem mieszkania, dopóki nie miałem domu mieszkałem na cudzym

Poważna rozmowa z kimś, kto poradzi jedynie rozmawiać z chochołem? :
>W twoim ukochanym modelu

Poważna rozmowa z kimś, kto uważa, że nie powinno być prawa do oszczędności i kredytów? :
>Oszczędność jednego to dług drugiego.

>Dobrze wiesz Szarleyu, że znakomita większość ludności nie ma żadnych oszczędności.
I dlatego powinni płacić za leczenie?

>Ale tobie chyba chodzi o kredyty dla tych, którzy posiadają ZERO własności, ZERO oszczędności.
To jedynie K H-K kupił ziemię nie mając własnego wkładu

>Twierdzisz, że kredytem chcesz im pomóc ale ja wiem, że poprzez kredyt chcesz wpędzić ich w nędzę,

Wziąłem kredyt i mam dom

>Proszę przekształć swoje postulaty w oznajmienia:
OK , jak tylko nauczysz się poważnie rozmawiać to na każde pytanie odpowiem (jeśli znam odpowiedź)
30-05-2016 11:01 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>> Twierdzisz, że kredytem chcesz im pomóc ale ja wiem,
>> że poprzez kredyt chcesz wpędzić ich w nędzę,
> Wziąłem kredyt i mam dom

Masz, gdyż użyłeś sceptycznego umysłu kalkulując siły na zamiary, a to w oczach krystkona prawdzwiy skandal, bo jakże można używać rozumu na własną korzyść i coś z tego mieć, kiedy on nie potrafi / nie może / społeczeństwo nie nauczyło / etc.??!!

Każdy człowiek, który radzi sobie w obecnym systemie to dla niego potwarz. Ile tysięcy i milionów policzków jeszcze zbierze? Chyba trzeba lubić dostawać policzki, żeby tak żyć. Wprost kochać

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
30-05-2016 13:29 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Szrleyu wg mnie kręcimy się wokół rozwiązania, o którym wspominałem juz ponad rok temu.

Określone zasady będą obowiązywać pod groźbą kary, bo ty tego chcesz.

Odrzucamy juz powoli te wszystkie brednie o sprawiedliwości, równości, równych szansach, solidarności i dochodzimy powoli do samego źródła prawa.

Bo ja tego chcę i wszystko i wszystkich mam gdzieś.
30-05-2016 14:07 
 Ocena 2 na 2
szarley (54912 punktów)
>Szrleyu wg mnie kręcimy się wokół rozwiązania, o którym wspominałem juz ponad rok temu.

To zacznij rozmawiać poważnie!
1 bez stawiania chochoła,
2 bez urojeń
3 odpowiadając na sprowokowane przez siebie pytania (na inne nie oczekuję odpowiedzi.

>Określone zasady będą obowiązywać pod groźbą kary, bo ty tego chcesz.
1 bez stawiania chochoła,
2 bez urojeń

>Odrzucamy juz powoli te wszystkie brednie o sprawiedliwości, równości, równych szansach, solidarności i dochodzimy powoli do samego źródła prawa.
2 bez urojeń

>Bo ja tego chcę i wszystko i wszystkich mam gdzieś.
1 bez stawiania chochoła,
2 bez urojeń
30-05-2016 14:09 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Bo ja tego chcę i wszystko i wszystkich mam gdzieś.

Nieprawda. Każdy robi to co potrafi - ty potrafisz pracować mięśniami i wykonywać proste czynności i osiągasz za to adekwatną płacę w Berlinie.
Płacenie ci za to że jesteś bezrobotny, albo ze masz gromadkę dzieci, albo że gdzieś tam kiedyś czegoś nie wiedziałeś i zrobiłeś błąd - to dopiero byłoby dydaktycznym błędem. Szarley szanując obecne zasady robi ci przysługę, m.in. przez to nie straciłeś jeszcze resztek honoru.
Pracuj i pokutuj za swoje błędy. Tak przecież ma każdy, nie tylko ty.

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
30-05-2016 15:47 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>> Bo ja tego chcę i wszystko i wszystkich mam gdzieś.
>Nieprawda. Każdy robi to co potrafi - ty potrafisz pracować mięśniami i wykonywać proste czynności i osiągasz za to adekwatną płacę w Berlinie.
>Płacenie ci za to że jesteś bezrobotny, albo ze masz gromadkę dzieci, albo że gdzieś tam kiedyś czegoś nie wiedziałeś i zrobiłeś błąd - to dopiero byłoby dydaktycznym błędem. Szarley szanując obecne zasady robi ci przysługę, m.in. przez to nie straciłeś jeszcze resztek honoru.
>Pracuj i pokutuj za swoje błędy. Tak przecież ma każdy, nie tylko ty.
>
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?


Jakim prawem zadajesz mi pokutę?
Reprezentujesz wolę i wartości większości?
Toż przecież tłumaczę, ze biedota najwyraźniej zwariowała jeśli sądzi, ze oni i ty stoicie po jednej stronie.
30-05-2016 15:55 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Jakim prawem zadajesz mi pokutę?

Nie ja ci ją zadaję. Piszę tylko , że zgadzam się ze społecznym uczuciem sprawidliwości, mającym odzwierciedlenie w prawie. Poza tym ta zasada odstrasza od życia na garnuszku innych.

> biedota najwyraźniej zwariowała jeśli sądzi,
> ze oni i ty stoicie po jednej stronie.

Nie wiem czy tak sądzi, ale wiem z pewnością, że gdyby znalazła się w moim położeniu, nie miałaby ochoty płacić na "pechowców", którzy nie dość że nie uczyli się w szkole, to chyżo zaciągali kredyt na luksusowy dom, co go nie potrzebowali.


Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>> Jakim prawem zadajesz mi pokutę?
>Nie ja ci ją zadaję. Piszę tylko , że zgadzam się ze społecznym uczuciem sprawidliwości, mającym odzwierciedlenie w prawie. Poza tym ta zasada odstrasza od życia na garnuszku innych.
>> biedota najwyraźniej zwariowała jeśli sądzi,
>> ze oni i ty stoicie po jednej stronie.
>Nie wiem czy tak sądzi, ale wiem z pewnością, że gdyby znalazła się w moim położeniu, nie miałaby ochoty płacić na "pechowców", którzy nie dość że nie uczyli się w szkole, to chyżo zaciągali kredyt na luksusowy dom, co go nie potrzebowali.
>
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?


Jacku biedota nigdy nie znajdzie się na twoim miejscu więc po.cp takie deklaracje?
Zaproponowałem specjalną strefę ekonomiczną na zrujnowanym mieniu państwowym, żebyś nie musial nikomu nic płacić a twoje przekonanie o moim pragnieniu wpędzenia ludzi w bezrobocie dalo w takiej strefie wyraz.

Czy popierasz pomysł takiej specjalnej strefy, która nijak sie ma do swojego prywatnego mienia?
30-05-2016 16:25 
 Ocena 2 na 2
szarley (54912 punktów)
>Zaproponowałem specjalną strefę ekonomiczną na zrujnowanym mieniu państwowym,

TO JĄ ZRÓB DO CHOLERY ZAMIAST KLEPAĆ W KLAVIATURĘ!
30-05-2016 16:35 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>TO JĄ ZRÓB DO CHOLERY ZAMIAST KLEPAĆ W KLAVIATURĘ!

"Weźmy się i.. zróbcie"

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>TO JĄ ZRÓB DO CHOLERY ZAMIAST KLEPAĆ W KLAVIATURĘ!
>"Weźmy się i.. zróbcie"
>
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?


Kiedy zapytałem Szarleya o to, czy zgadza się na specjalną strefę ekonomiczną, ten potwierdził pod warunkiem, ze kupię sobie wg obowiązujących zasad teren prywatny, na którym to zrobię.
Kiedy zapytałem go co będzie z podatkami od wymiany handlowej na prywatnym terenie, wymownie zamilkł.
Czyli on juz wyraził zgodę, pod warunkiem, ze sobie na tę strefę zarobię i to tylko przez czas do zajęcia terenu przez komornika w rozliczeniu długu i wkroczenia na niego urzędników urzędu skarbowego.

No to dzięki za taką zgodę. Szkoda było fatygi.

Wychodzi na to, ze zasady społeczne wolno zmienić wyłącznie Billowi Gatesowi tylko po co miałby to zrobić.
30-05-2016 18:55 
 Ocena 1 na 1
szarley (54912 punktów)
>Kiedy zapytałem go co będzie z podatkami od wymiany handlowej na prywatnym terenie, wymownie zamilkł.
Zamilkł? pewnie przez pomyłkę

W każdym kraju suweren stanowi podatki.
Twoja niepodległa strefa = twoje podatkowe zasady

Nie mam obowiązku odpowiadać na wszystkie twoje pytania, mam obowiązek odpowiadać na pytania, które sam prowokuję

to TY powinieneś odpowiedzieć na pytania o twoją "strefę"

>Czyli on juz wyraził zgodę, pod warunkiem, ze sobie na tę strefę zarobię i to tylko przez czas do zajęcia terenu przez komornika w rozliczeniu długu i wkroczenia na niego urzędników urzędu skarbowego.
Chochoł ?

>No to dzięki za taką zgodę. Szkoda było fatygi.
Jak dla mnie oczywiście szkoda fatygi. W tej twojej "strefie" byłbym bezrobotny i biedny, a ja wolę mieć pracę i zarabiać nią na chleb

>Wychodzi na to, ze zasady społeczne wolno zmienić wyłącznie Billowi Gatesowi tylko po co miałby to zrobić.
Skończ jarać to gówno , bo już masz gówno z mózgu
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Czyli w żaden realny sposób nie wsparłbyś rozwoju takiej idei.
Widać specjalne strefy tylko dla zachodnich kapitalistów, żeby wykończyli lokalną drobną przedsiębiorczość i zamienili każdego małego przedsiębiorcę w wyrobnika. Fajnie.
Ale Szarley wypozycjonowal się społecznie jeszcze we wcześniejszym układzie społecznym to mu styknie.

Dobry Bożek da to się biedota połapie, ze zasady są przeciwko niej i zacznie coś zmieniać. Zły nie da to się nie połapie i zejdzie z tego świata w biedzie i poniżeniu.
30-05-2016 20:10 
 Ocena 1 na 1
szarley (54912 punktów)
>Czyli w żaden realny sposób nie wsparłbyś rozwoju takiej idei.
Nie.
1 byłbym bezrobotnym = nieprzydatnym
2 musiałbyś najpierw przestać krętaczyć i zacząć odpowiadać na pytania*
3 Cenię sobie bezpieczeństwo, a jestem już w wieku, kiedy w oczy patrzy zmęczenie pracą i czekam na spokojną , uczciwie zapracowaną emeryturę
4 nie zamiaruję wchodzić w coś czego... nie ma

>Widać specjalne strefy tylko dla zachodnich kapitalistów, żeby wykończyli lokalną drobną przedsiębiorczość i zamienili każdego małego przedsiębiorcę w wyrobnika.

A to moja wina?

>Ale Szarley wypozycjonowal się społecznie jeszcze we wcześniejszym układzie społecznym to mu styknie.
5 Wolę się trzymać z daleka od debila, który poradzi tylko gadać z chochołem
6 Przypominam:
6.1 dostałeś na dzień dobry taki sam kapitał jak ja = wykształcenie
6.2 ustawiłeś się w życiu jak pączek w maśle z dochodem na poziomie polskiego premiera

>Dobry Bożek da to się biedota połapie, ze zasady są przeciwko niej
zasady są przeciwko oszustom, którzy liczą na to, że ktoś ich będzie utrzymywał

Biedoty nie reprezentuj, bo z twoim dochodem i twoimi urojeniami jesteś po prostu niewiarogodny.
Jeśli twój program jest dla biedoty taki super, to dlaczego tłumy za tobą nie idą?

>i zacznie coś zmieniać. Zły nie da to się nie połapie i zejdzie z tego świata w biedzie i poniżeniu.

Ciebie PRACA poniża
Mnie nie

* chciałbym ci zadać pytanie o twoją strefę, ale nie mam ochoty czekać na odpowiedź kolejny rok jak z odpowiedzą na pytanie o przemoc
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Nie.
>1 byłbym bezrobotnym = nieprzydatnym

Byłbyś bezrobotnym bo nie wskazałem ci działania, które w zgodzie z zasadami strefy i tym czego chcesz mógłbyś podjąć dla zaspokojenia własnych i cudzych potrzeb?
Czy ja jestem wyrocznią?
Prześlij CV coś wspólnie wymyślimy. Aaa nie prześlesz?
No to bądź sadownikiem, masz doświadczenie.

>2 musiałbyś najpierw przestać krętaczyć i zacząć odpowiadać na pytania*

Co mam przestać? Spójrz w lustro.

>3 Cenię sobie bezpieczeństwo, a jestem już w wieku, kiedy w oczy patrzy zmęczenie pracą i czekam na spokojną , uczciwie zapracowaną emeryturę

Wiesz jednak jakimi stosunkami społecznymi okupiona jest twoja emerytura? Pisałem ci już, że czasem trzeba dać dupy, żeby otrzymać umowę po okresie próbnym a potem jeszcze z tym daniem dupy żyć tworząc społeczeństwo. I co taka osoba, która dała dupy za umowę o pracę zrobi, kiedy następne pokolenie będzie walczyć, żeby dupy za możliwość pracy nie dawać? Uzna to za sprawiedliwe? Wątpię.

Ja ci proponuję Szarelyu, żebyś przed emerytura jeszcze zatrudnił się gdzieś w budowlance w Warszawie, Berlinie czy Londynie na czarno, żebyś pojął dokładnie na jakich stosunkach społecznych zbudowana jest twoja emerytura. Najlepiej gdybyś mógł popracować i pomieszkać z dwudziestoparolatkami pracującymi w dużych miastach bez umowy. Zobaczyłbyś jak system zamienia zdrowych ludzi w kaleki.

> 4 nie zamiaruję wchodzić w coś czego... nie ma >

Bez poparcia i akceptacji nie będzie.
Właście przeczytałem na wiki opis syndromu grupowanego myślenia
pl.wikiped(*)yndrom_grupowego_myślenia

Stoi tam:
Według Irvinga Janisa syndrom ten charakteryzuje się następującymi objawami:
- iluzja nieomylności i pewności siebie,
- lekceważenie niepomyślnych informacji,
- wiara we własną etykę zawodową, nieuwzględnianie etycznych i moralnych aspektów decyzji,
- lekceważące traktowanie wyników i osób spoza zespołu,
- wywieranie nacisku dla wymuszenia konformizmu,
- samocenzurowanie się (aby uniknąć powtarzających się negatywnych reakcji grupy, krytyczni jej członkowie decydują się w końcu milczeć),
- iluzja jednomyślności (milczenie jest traktowane jako wyraz zgody),
- filtrowanie informacji, tzn. członkowie grupy starają się nie dopuścić informacji sprzecznych ze zdaniem grupy.

Nie pomyślałeś może, że dopuszczanie sprzecznych przekonań go głosu ma sens bo pomaga uniknąć poważnych błędów? Nie wiesz, że warto eksperymentować?

Powinieneś poprzeć moją ideę specjalnej strefy ekonomicznej, pomóc mi w jej realizacji, przyglądać się skutkom jej działania, wyciągać wnioski.
Czasem warto zakwestionować to czego jesteś pewien aby na powrót upewnić się, że jesteś w słusznym przekonaniu. Nie martw się, nic błędnego, niekorzystnego nie może ci zagrozić a poprawne i korzystne mogą ci pomóc.
Zauważ specjaliści nie przewidzieli wielkiej bańki spekulacyjnej na rynku nieruchomości, aneksji Krymu przez Rosję, kryzysu gospodarczego, kryzysu migracyjnego, zwycięstwa Trumpa w wyborach prezydenckich USA a mimo to nadal wierzą, że są nieomylnymi specjalistami.
Dlaczego miałbyś nie chcieć eksperymentować? Wybierasz agresywną walkę polityczną i operację na całym społeczeństwie zamiast na wycinku, na którym nie można niczego zepsuć w skali państwa? Nie bądź głupi.

>>Widać specjalne strefy tylko dla zachodnich kapitalistów, żeby wykończyli lokalną drobną przedsiębiorczość i zamienili każdego małego przedsiębiorcę w wyrobnika.
>A to moja wina?

To twoja odpowiedzialność za świat i ludzi. Ta, którą Jacek ma za nic.
Myślisz, że się od niej wykręcisz? Że będziesz sobie spacerował po sadzie, przyglądał się ludzkim cierpieniom w sieci i budował wciąż ten sam wniosek - wszyscy mieliśmy równe szanse na starcie.
Na poważnie wierzysz w to, ze wszyscy mamy równe szanse na starcie? Czy jest ci po prostu wygodnie z tą myślą?

>>Ale Szarley wypozycjonowal się społecznie jeszcze we wcześniejszym układzie społecznym to mu styknie.
>5 Wolę się trzymać z daleka od debila, który poradzi tylko gadać z chochołem

Nie wiem kogo masz na myśli, na szczęście nie mnie, bo ze mną jesteś blisko od wielu miesięcy.
31-05-2016 08:56 
 Ocena 1 na 1
szarley (54912 punktów)
>>3 Cenię sobie bezpieczeństwo, a jestem już w wieku, kiedy w oczy patrzy zmęczenie pracą i czekam na spokojną , uczciwie zapracowaną emeryturę
>Wiesz jednak jakimi stosunkami społecznymi okupiona jest twoja emerytura?

MOJĄ PRACĄ!
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)

>6 Przypominam:
>6.1 dostałeś na dzień dobry taki sam kapitał jak ja = wykształcenie
>6.2 ustawiłeś się w życiu jak pączek w maśle z dochodem na poziomie polskiego premiera

moja nauczycielka języka niemieckiego na lekcji zazwyczaj leczyła kaca, ksiądz bił dzieci, nauczyciel techniki pił na lekcji, nauczyciel wf-u onanizował się, że cała klasa podejrzała go przez dziurkę od klucza. Dyrektor dla oszczędności wymyślił, że dzieci będą okorowywać wielki pień tocząc go przez boisko, a połamane gałęzie potrafią przecież przeciągnąć dziecko na drugą stronę toczonego pnia prosto na powierzchnię, po której rozpędzony pień przetoczy się. Ja przez taki pień i gałąź 2 miesiące nie mogłem chodzić, blizny mam do dziś. Okulary straciłem dostając od nauczyciela podstawówki pięścią w twarz za to, że spojrzałem przez dziurkę od klucza do klasy czy ktoś tam jest bo mieliśmy mieć tam lekcję a przecież nie wolno podglądać. Pamiętam, że w mojej podstawówce panowała niewyobrażalna agresja. To były nieustanne bijatyki. O tym wykształceniu mówisz. Powinieneś spróbować edukacji w niewielkim, przygranicznym miasteczku. Mówię ci jaki ubaw.

>Biedoty nie reprezentuj, bo z twoim dochodem i twoimi urojeniami jesteś po prostu niewiarogodny.

Ty najwyraźniej nie potrafisz odejmować. Ten dochód to pic na wodę.

>Jeśli twój program jest dla biedoty taki super, to dlaczego tłumy za tobą nie idą?

Nie nie jest takie proste. Zauważ, powiedziałem Jackowi, że ślizgałem się na studiach, podłapał i już 1000 razy to powtórzył, żeby każdy dobrze zapamiętał.
W obliczu takich manipulacji nikt nikomu nie ufa. Wszyscy sądzą, że wszyscy inni kłamią i manipulują wyłącznie dla zdobycia władzy.

>>i zacznie coś zmieniać. Zły nie da to się nie połapie i zejdzie z tego świata w biedzie i poniżeniu.
>Ciebie PRACA poniża
>Mnie nie

Jeśli ktoś mając świadomość, że masz 3 małych dzieci w domu, mówi do ciebie to zostań w pracy 12 godzinę, 13, 14 kiedy nie masz kompletnie już siły to, i robi grymasy niezadowolenia kiedy protestujesz i pokazał ci już, że kiedy ktoś stawia warunki to wywala go na pysk - czy to nie poniżenie.
Pracuję od 2 lat z 1 dniem urlopu, i 5 po 4 godziny dziennie. Czyż to nie poniżenie wobec takiej Jacka urlopującego sobie na nartach? Poniżenie.

> chciałbym ci zadać pytanie o twoją strefę, ale nie mam ochoty czekać na odpowiedź kolejny rok jak z odpowiedzą na pytanie o przemoc

Ciebie interesuje to tylko co chcesz usłyszeć. Reszta nie ma dla ciebie znaczenia.
31-05-2016 09:04 
 Ocena 1 na 1
szarley (54912 punktów)
>moja nauczycielka języka niemieckiego na lekcji zazwyczaj leczyła kaca, ksiądz bił dzieci, nauczyciel techniki pił na lekcji, ....

A mimo to dostałeś się na ekonomiczny uniwersytet?

> Powinieneś spróbować edukacji w niewielkim, przygranicznym miasteczku.
Wrocław? Tam przecież rzekomo studiowałeś.....

>>Biedoty nie reprezentuj, bo z twoim dochodem i twoimi urojeniami jesteś po prostu niewiarogodny.
>Ty najwyraźniej nie potrafisz odejmować. Ten dochód to pic na wodę.

Policz go i przedstaw wyliczenia zwolenniku jawności.

>>Jeśli twój program jest dla biedoty taki super, to dlaczego tłumy za tobą nie idą?
>Nie nie jest takie proste. Zauważ, powiedziałem Jackowi, że ślizgałem się na studiach, podłapał i już 1000 razy to powtórzył,
Bo to jest przyczyna twoich dzisiejszych kłopotów. Gdybyś na studiach uważał, nie przeinvestowałbyś

>>>i zacznie coś zmieniać. Zły nie da to się nie połapie i zejdzie z tego świata w biedzie i poniżeniu.
>>Ciebie PRACA poniża
>>Mnie nie
>Jeśli ktoś mając świadomość, że masz 3 małych dzieci w domu, mówi do ciebie to zostań w pracy 12 godzinę, 13, 14 kiedy nie masz kompletnie już siły to, i robi grymasy niezadowolenia kiedy protestujesz i pokazał ci już, że kiedy ktoś stawia warunki to wywala go na pysk - czy to nie poniżenie.
Proponowałem ci pracę w kopalni w Polsce. 7,5 godzinny dziennie, 15 wypłat w roku.
Nie chciałeś.

>Pracuję od 2 lat z 1 dniem urlopu,
Kłamiesz. W Rzeszy prawa pracownicze są egzekwowane. Mogę się mylić, Rafał jest bardziej kompetentny, ale za nieudzielenie pracownikowi urlopu jest grzywna 50 000 Euro

>Czyż to nie poniżenie wobec takiej Jacka urlopującego sobie na nartach?
To jedź też na narty zarabiasz więcej od Jacka

Powtórzę: dla ciebie sam fakt, że pracujesz jest poniżeniem, ja tego nie nigdy nie zrozumiem.

>> chciałbym ci zadać pytanie o twoją strefę, ale nie mam ochoty czekać na odpowiedź kolejny rok jak z odpowiedzą na pytanie o przemoc
>Ciebie interesuje to tylko co chcesz usłyszeć. Reszta nie ma dla ciebie znaczenia.
Boisz się pytań?
30-05-2016 21:02 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Kiedy zapytałem Szarleya o to, czy zgadza się na specjalną strefę ekonomiczną

A co by on właściwie miał w niej robić?

> ten potwierdził pod warunkiem, ze kupię sobie wg obowiązujących
> zasad teren prywatny, na którym to zrobię

Ok, eksperyment myślowy to eksperyment myślowy, może spróbuj go namówić, aby opuścił krok z kupnem. Mimo wszystko z tym brakiem odpowiedzi na setkę pytań domyślam się, że będzie ci ciężko. Ludzie nie lubią, jak ich się lekceważy..

> Kiedy zapytałem go co będzie z podatkami od wymiany handlowej
> na prywatnym terenie, wymownie zamilkł

To wasza sprawa.

> Czyli on juz wyraził zgodę, pod warunkiem, ze sobie na tę strefę
> zarobię i to tylko przez czas do zajęcia terenu przez komornika
> w rozliczeniu długu i wkroczenia na niego urzędników urzędu skarbowego.

J.w. namów go na pominięcie tego kroku.

>No to dzięki za taką zgodę. Szkoda było fatygi.

Nie przeczę. Ale jego fatygi też szkoda: setka pytań wciąż czeka, a ja również o tym co-nieco wiem, u mnie z pół setki.

>Wychodzi na to, ze zasady społeczne wolno zmienić wyłącznie Billowi Gatesowi

J.w. namów go na pominięcie kroku kupna terenu i znalezienia kasy na postawienie muru.

> tylko po co miałby to zrobić

Wg twojej teorii miałby jeszcze więcej niż ma teraz i ja się z tobą tu zgadzam, w sprawie Netscape'a udowodnił, że z niego nielichy cwaniak jest.
Więc chyba jest po co.

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
30-05-2016 16:33 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Jacku biedota nigdy nie znajdzie się na twoim
> miejscu więc po.cp takie deklaracje?

Obiecasz im to?

> Zaproponowałem specjalną strefę ekonomiczną na zrujnowanym mieniu
> państwowym, żebyś nie musial nikomu nic płacić

Obserwowałem twoją rozmowę z szarleyem na ten temat. Nie mam nic do dodania, tam jest wszystko wyłozone kawa na ławę.

> a twoje przekonanie o moim pragnieniu wpędzenia
> ludzi w bezrobocie dalo w takiej strefie wyraz.

Masz podświadome pragnienie, żeby inni dzielili z tobą twój obecny los. To widać, słychać i czuć.

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
30-05-2016 11:29 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Ale tobie chyba chodzi o kredyty dla tych, którzy posiadają
> ZERO własności, ZERO oszczędności. Twierdzisz, że kredytem chcesz
> im pomóc ale ja wiem, że poprzez kredyt chcesz wpędzić ich w nędzę,
> bezsilność i poczucie winy

Naprawdę nie widzisz gościa, który cię wpędza w nędzę, bezsilność i poczucie winy?
To ty sam!!! I to konsekwentnie od czasów szkolnych!!!!
Kiedyś wziąłem kredyt i mam mieszkanie. Kredyt już spłacony. Wcześniej mieszkałem kątem w wynajmowanych mieszkaniach.
Da się? Da.

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>> Ale tobie chyba chodzi o kredyty dla tych, którzy posiadają
>> ZERO własności, ZERO oszczędności. Twierdzisz, że kredytem chcesz
>> im pomóc ale ja wiem, że poprzez kredyt chcesz wpędzić ich w nędzę,
>> bezsilność i poczucie winy
>Naprawdę nie widzisz gościa, który cię wpędza w nędzę, bezsilność i poczucie winy?
>To ty sam!!! I to konsekwentnie od czasów szkolnych!!!!
>Kiedyś wziąłem kredyt i mam mieszkanie. Kredyt już spłacony. Wcześniej mieszkałem kątem w wynajmowanych mieszkaniach.
>Da się? Da.
>
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?


Jacku DA się i zostać brytyjską królową ale nie chodzi chyba o to, żebyśmy wszyscy byli brytyjskimi królowymi - czy jednak?

Nie windykuję żadnych długów od bezrobotnych, wprost przeciwnie, chciałbym to uniemożliwić ale odnoszę wrażenie, ze nigdy mi na to nie pozwolisz.
30-05-2016 13:45 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Jacku DA się i zostać brytyjską królową ale nie chodzi
> chyba o to, żebyśmy wszyscy byli brytyjskimi królowymi - czy jednak?

A czy ja do ch**a wafla jestem Brytyjską Królową??????? Szarley jest?
Twoja fantazja jest bujna, szkoda tylko, że b. niskich lotów.

>Nie windykuję żadnych długów od bezrobotnych

Sugestia tyczy się przeszłości, a podstawa jest: sam się chwaliłeś jakie to szwindle przechodziły ci przez rączki.

> chciałbym to uniemożliwić ale odnoszę wrażenie, ze nigdy mi na to nie pozwolisz.

Choc niewiele mam do gadania, to uważam że obecna sytuacja jest sprawiedliwa. Ty byś chciał pośrednio zachęcać ludzi do bycia bezrobotnymi w uciecze od zobowiązań -> do depresji z nieprzydatności etc.
A innych do frustracji, że pokrywają luzacko zaciągnięte zobowiązania nieprzystosowanych.

Krystkon: dacie, dajcie mnie-bezrobotnemu gdyż należy mi się, jestem przecież bezrobotnym!!!
Ach jak ty niewiele rozumiesz z prostych rzeczy... bez celu ta rozmowa.
Pa.

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
30-05-2016 14:04 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Jacku DA się i zostać brytyjską królową ale nie chodzi
> chyba o to, żebyśmy wszyscy byli brytyjskimi królowymi

Poza tym zdajesz sobie sprawę, że przyznałeś iż jesteś Brytyjską Królową . Aktualnie zarabiam mniej od Ciebie, wcześniej było podobnie.
Naprawdę mi cię czasem żal: nie rozumiesz konsekwencji swoich słów, nie umiesz stosować logiki a masz pretensje do całego swiata, że ktoś cię oszukał (tu nie bardzo wiadomo kto, oprócz rzecz jasna ciebie samego)
Odrobinę samokrytycyzmu by się przydało, naprawdę ociupinkę.
Maskakra.

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
szarley (54912 punktów)
>>Po prostu przechodzi się z roli właściciela do roli pracownika najemnego z otwartą szeroko >ścieżką powrotu do roli właściciela.
>A czy przypadkiem szarley cały czas Cię nie pyta właśnie o tą ścieżkę?
>
dajmonion


Nie, akurat ta ścieżka jest już od bardzo dawna znana
Jeśli rolnik utraci gospodarstwo na skutek np wypadku, może je odzyskiwać kupując grządkę po grządce, bo nie ma prawa do oszczędności (powyżej czteromiesięcznego dochodu) ani kredytu

Krystkon:
Cytat:
Naturalna kolej rzeczy, kto traci zdolności i siły ten traci także przywództwo i władzę nad innymi. Choremu człowiekowi można i należy pomóc lecz nie w ten sposób, żeby uznawać dożywotnio jego własność


Zapytałem www.racjonalista.pl/forum.php/s,676753#w677124
Cytat:
Rolnik jedzie do miesteczka kupić buty, nagle trrrrach, auto ląduje w przykopie a rolnik w szpitalu. Po trzech tygodniach wybudzają go ze śpiączki i... "nie jesteś już właścicielem twojego gospodarstwa" Tak działaby Twój system.


i dostałem odpowiedź: Cytat:

Jak należy chronić cudzą własność ty mi powiedz.


Pytałem też kto ma decydować o utracie własności
www.racjonalista.pl/forum.php/s,676753#w676950

Ja pytam o to jak odbędzie się w tej strefie wypędzenie z domu tego rolnika, który utracił własność na skutek wypadku
Ilu policjantów, jak uzbrojonych przyjdzie go wynieść z domu bo "debet" do wysokości wartości gospodarstwa poszedł na leczenie (w krystkonizmie leczenie jest pełnopłatne bez prawa do ubezpieczenia)

ZERO odpowiedzi.
26-05-2016 15:30 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>>Po prostu przechodzi się z roli właściciela do roli pracownika najemnego z otwartą szeroko >ścieżką powrotu do roli właściciela.
>>A czy przypadkiem szarley cały czas Cię nie pyta właśnie o tą ścieżkę?
>>
dajmonion

>Nie, akurat ta ścieżka jest już od bardzo dawna znana
>Jeśli rolnik utraci gospodarstwo na skutek np wypadku, może je odzyskiwać kupując grządkę po grządce, bo nie ma prawa do oszczędności (powyżej czteromiesięcznego dochodu) ani kredytu
>Krystkon:
> Cytat:
Naturalna kolej rzeczy, kto traci zdolności i siły ten traci także przywództwo i władzę nad innymi. Choremu człowiekowi można i należy pomóc lecz nie w ten sposób, żeby uznawać dożywotnio jego własność

>Zapytałem www.racjonalista.pl/forum.php/s,676753#w677124
> Cytat:
Rolnik jedzie do miesteczka kupić buty, nagle trrrrach, auto ląduje w przykopie a rolnik w szpitalu. Po trzech tygodniach wybudzają go ze śpiączki i... "nie jesteś już właścicielem twojego gospodarstwa" Tak działaby Twój system.

>i dostałem odpowiedź: Cytat:

>Jak należy chronić cudzą własność ty mi powiedz.

>Pytałem też kto ma decydować o utracie własności
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,676753#w676950
>Ja pytam o to jak odbędzie się w tej strefie wypędzenie z domu tego rolnika, który utracił własność na skutek wypadku
>Ilu policjantów, jak uzbrojonych przyjdzie go wynieść z domu bo "debet" do wysokości wartości gospodarstwa poszedł na leczenie (w krystkonizmie leczenie jest pełnopłatne bez prawa do ubezpieczenia)
>ZERO odpowiedzi.

Szarley mi wciąż tłumaczy i tłumaczy, ze mój model jest zły i szkodliwy bo nie uwzględnia 10 letnich śpiączek.
Ja tez tłumaczę, ze kiedy ktoś zapada w 10 letnią śpiączkę to nie może podczas tej śpiączki a nawet dzień po wybudzeniu prowadzić restauracji ale Szarley nie wierzy.
26-05-2016 15:38 
 Ocena 1 na 1
szarley (54912 punktów)
>Szarley mi wciąż tłumaczy i tłumaczy, ze mój model jest zły i szkodliwy bo nie uwzględnia 10 letnich śpiączek.

Nie chodzi o 10 letnią śpiączkę KRĘTACZU
wystarczy jeden dzień w szpitalu i cały majątek choremu się zabiera bo leczenie kosztowało więcej niż jego "debet"

Napisz wreszcie KTO O TYM DECYDUJE
JAK DECYDUJE
KTO TO GOSPODARSTWO ZABIERA
JAK JE ZABIERA

CZY PO 100 RAZY ZADANYM PYTANIU MÓGŁBYŚ CHOĆ RAZ UCZCIWIE ODPOWIEDZIEĆ!

zdecyduj się chcesz rozmawiać czy wodzić mnie za nos i krętaczyć.

Decyzja należy do ciebie

Niestety znam już twoją butną arogancję windykatora, zmienisz temat, zaczniesz nowy wątek i wrócisz do swoich mantr luba na początek "rozmowy"


to, że NIEMOŻLIWE jest posiadanie mieszkania w twoim systemie przez biednego człowieka już sam udowodniłeś
26-05-2016 16:00 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
1. Leczenie, które w jeden dzień pochłania dorobek całego życie to tylko w twoim ukochanym modelu, w ktorym jeden człowiek zarabia 100.000 jednostek na godzinę a drugi 0,25 jednostki.
2. Nie wykluczyłem pomocy państwowej w leczeniu, nie wykluczyłem pomocy prywatnej. Pomagaj innym w sposób widoczny w takich sytuacjach a inni pomogą i tobie. W moim modelu możesz dać kasę komu chcesz i na co chcesz bez żadnych podatków. Podobnie kasę możesz otrzymać od innych.
3. Nie bądź głupi dbaj o zdrowie a leczenie kupuj zawsze korzystnie.
4. Przestań chodzić do lekarza bez sensu, to kosztuje, chodź wtedy kiedy to naprawdę ma sens.
26-05-2016 16:18 
 Ocena 1 na 1
szarley (54912 punktów)
Podjąłeś decyzję
Arogancja jednak zwyciężyła
26-05-2016 19:03 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Podjąłeś decyzję
>Arogancja jednak zwyciężyła

Szarleyu sądzisz, ze jestem bogaty bo płacę 1100€ za mieszkanie spółce, która ma ich 1.000.000? Powinienem raczej jako dobry ojciec pozwolić dzieciom wychowywać się z dala ode mnie, żebyśmy rodziną przy świętach byli skonsternowani swoją obecnością, dzięki czemu przyoszczędziłbym 700€ wynajmując pokój ze studentami? A ty miałbyś święty spokój i wszystko w dupie?

Teraz jestem wrakiem człowieka a w twoim wariancie nie byłoby co po mnie zbierać.
Nigdy się na to nie zgodzę nawet gdybym musiał walczyć z całym światem do upadłego.
26-05-2016 19:19 
 Ocena 1 na 1
szarley (54912 punktów)
>>Podjąłeś decyzję
>>Arogancja jednak zwyciężyła
>Szarleyu sądzisz, ze jestem bogaty bo płacę 1100€ za mieszkanie spółce,
Tak. Sądzę, że jesteś bardzo zamożnym człowiekiem skoro cię stać na takie mieszkanie
I nie ma znaczenia komu płacisz i za co. Jeden lubi mieszkać w luksusie drugi pości i buduje dom.
Masz dochód, który z Polsce osiąga dopiero premier Rządu. To sporo

>która ma ich 1.000.000? Powinienem raczej jako dobry ojciec pozwolić dzieciom wychowywać się z dala ode mnie,
Skończ użalać się nad sobą. Stań na nogi, masz możliwości

>żebyśmy rodziną przy świętach byli skonsternowani swoją obecnością, dzięki czemu przyoszczędziłbym 700€ wynajmując pokój ze studentami? A ty miałbyś święty spokój i wszystko w dupie?
1 I tak mam to w dupie.
2 Wiele miesięcy spędziłem z dala od rodziny i to nie w berlińskim ciepełku, ale w Syberii po to żeby zbudować dom, którego tak mi zawiścisz. Masz mi za złe, że będę w tym spędzał starość. Kanalia jesteś skoro zawiścisz nawet starości

>Teraz jestem wrakiem człowieka
Skoro lubisz...

>Nigdy się na to nie zgodzę nawet gdybym musiał walczyć z całym światem do upadłego.
Walcz
Przekonuj
Kłam dalej, lawiruj, krętacz, tylko... tym nikogo nie przekonasz

Jesteś oszustem krętaczem kłamcą urojeńcem i hipokrytą. Tym chcesz walczyć?
Twoja butna, hipokrytyczna arogancja to twoja broń?
Udajesz, że nie rozumiesz prostego pytania?
Szczyt arogancji !

PS to co jest obecnie to nie jest żaden "mój" świat. Nie ponoszę za niego większej odpowiedzialności niż ty.
Dostałeś na dzień dobry kapitał taki sam jak ja.
Takie same możliwości, takie same prawa

31-05-2016 15:19 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Nigdy się na to nie zgodzę nawet gdybym musiał walczyć z całym światem do upadłego.

Pytanie, jak długo i czyim kosztem można walczyć ze światem do upadłego i jak potem rodzina przy świętach będzie skonsternowana czyjąś nieobecnością.

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
26-05-2016 14:13 
 Ocena 1 na 1
dajmonion (3663 punktów)
>Chciałbym , żeby się do tego otwarcie przyznał.
Niektóre poglądy utrzymują się właśnie dlatego długo, że pewne rzeczy nie są powiedziane otwarcie i wprost. Żaden ideolog z tego nie zrezygnuje. Czy słyszałeś, aby zwolennik zakazu aborcji powiedział na przykład coś takiego: To matka ma umrzeć albo: to matka ma oślepnąć? Bo ja nigdy. Gdy pewne rzeczy zostaną powiedziane nieeufemistycznie to już bardzo dużo. To już można powiedzieć, że dyskusja odniosła sukces.


dajmonion
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
> >opłacać się. W dniu, w ktorym innym to przestanie się opłacać tracisz własność.
>>Ten system jest pomieszany z prawem dżungli.
>>Tak więc on ci odpowiedział, tyle, że nie wprost. Nawet jak się zaryglujesz, to inni cię dopadną i on krystykon nie zamierza tego regulować w swoim systemie, bo prawdopodobnie postrzega to jako element prawa naturalnego.
>Chciałbym , żeby się do tego otwarcie przyznał. Proponuje "system" lepszy od obecnego,
>Użala się, że nie ma zwolenników, trudno ich mieć promieniując wprost hipokryzją

Bez względu na to jaki zbudujemy system społeczny, każdy z nich będzie miał źródło w ludzkich żądzach i wstrętach w tym czego pragniemy i tym co nas odstręcza, w tym czego chcemy i czego nie chcemy.

Od świata zwierząt różnimy się jedynie poziomem złożoności wzajemnych zależności. Zwierzęta także budują systemy społeczne i także robią to po ZASPOKOJENIE SIĘ na poziomie wyższym niż bez systemu społecznego.

Moglibyśmy przecież żyć bez systemu społecznego, bez żadnych zasad społecznych lecz tworzymy system i zasady dla podniesienia poziomu zaspokojenia potrzeb.

Problem w tym, że odmienni ludzie mają odmienne żądze i wstręty, każdy dąży do czegoś innego a nierzadko pragnienia ludzi są sprzeczne i wykluczające się.
Problem w tym, że są różne sposoby dochodzenia do zaspokojenia, że efektywniejszych sposobów zaspokojenia potrzeba się dopiero domyślić, a im działanie bardziej złożone i zależność między ludźmi głębsza tym trudniej ludziom podważyć dotychczasowy sposób działania.
Problem w tym, że pragnienia ludzi ulegają ciągłej przemianie i to co jest ważne dla większości dziś za 5 lat będzie nieważne choć są wartości nie do podważenia jak "dom","rodzina", "pozycja społeczna", "zdrowie".

Przyznaję wprost, że postulowany przeze mnie system społeczny jest systemem naturalnym w świecie zwierząt a zasady społeczne będące jego podstawą wywodzą się z prawa dżungli. Nie inaczej.
Jeśli ktoś inni zna prawo, które u podstaw nie jest prawem dżungli, bo pochodzi dla przykładu od bożków, to serdecznie mu gratuluję znajomości z bożkami.

Moja propozycja to optimum, czyli max zaspokojenia przy min wydatku energii
Moja optymalizacja polega głównie na poprawnie struktury społecznej i redukcji wewnętrznych konfliktów.
Człowiek działający w poczuciu niesprawiedliwości i bez perspektyw a człowiek działający w poczuciu sprawiedliwości i z perspektywami to ziemia a niebo.
27-05-2016 11:48 
 Ocena 3 na 3
dajmonion (3663 punktów)
>Przyznaję wprost, że postulowany przeze mnie system społeczny jest systemem naturalnym w świecie >zwierząt a zasady społeczne będące jego podstawą wywodzą się z prawa dżungli. Nie inaczej.

Systemy tworzy się w dużym stopniu po to, aby zapobiec skutkom praw natury.
Organizujesz ministerstwo zdrowia, po to, by jak największa liczba osób ochroniła się przez naturą: atakiem drobnoustrojów, grzybami itp. Podobnie z policją.
Same prawa natury nie gwarantują żadnemu gatunkowi przeżycia. Niektóre gatunki jakoś sobie poradziły, ale ilu już dawno nie ma? Dlatego przyczółki dla natury zostawia się tam, gdzie istnieje mocne uzasadnienie, że cywilizacyjne uregulowania przyniosłyby więcej szkody niż pożytku.
W skrócie: Chodzi o to, aby jak największa liczba ludzi cieszyła się życiem. I osiąga się to poprzez rozwój cywilizacji. Nie trzeba wszystkiego regulować ale ten brak uregulowania musi mieć uzasadnienie eudajmonistyczne. Eudajmonizm jest ostatecznym argumentem, a nie naturalność lub nienaturalność.
I dlatego właśnie zapytałem o tego 65 latka, który traci dom z ogrodem wskutek wypadku losowego.
Póki co nie wyjaśniłeś jaki mechanizm dawałby komuś takiemu poczucie bezpieczeństwa, że w stosunkowo krótkim czasie wróci do swego domu lub otrzyma ekwiwalent.
Jeżeli w tym momencie odpowiadasz: No cóż, taka jest kolej rzeczy, słabniesz więc tracisz. To to jest odwoływanie się do prawa natury. A prawo natury nie jest żadnym argumentem. Eudajmonizm jest argumentem. I to dla jak największej liczby.

dajmonion
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Źle pojmujesz naturę.
Natura to przemiana sprzeczności, to walka sprzecznych porządków.
Bakteria próbuje podporządkować sobie całą przyrodę tak samo jak homo sapiens.
Walka człowieka o podporządkowanie sobie wszelkiej przyrody, w tym innych ludzi jest działaniem natury.
Ostatecznie organizm dąży do pochłonięcia wszystkiego, zawarcia wszystkiego w jednym ciele.

To moje postulaty mają zwiększyć przeżywalność i przyspieszyć rozwój homo sapiens.
Nie odwrotnie.
27-05-2016 15:51 
 Ocena 2 na 2
dajmonion (3663 punktów)
Oczywiście zawsze można powiedzieć, że wszystko jest naturą. Ale zauważ, że definiowanie natury tak szeroko jak Ty to robisz w kontekście naszej dyskusji nie ma sensu.
Jeżeli dyskutujemy o systemie to system musi mieć jakąś podstawę. Moim zdaniem tą podstawą jest eudajmonizm w pierwszej kolejności człowieka, w dalszej innych istot. Skoro chodzi o eudajmonizm też innych istot, to znaczy, że celem człowieka nie jest ich automatyczne wytępienie kosztem siebie. Bądź to dlatego, że byłoby to niekorzystne dla samego człowieka, bądź to dlatego, że inne organizmy interesują go intelektualnie, bądź to ze względów estetycznych i przykładania wagi do różnorodności świata.
Te motywy są obce dla bakterii i wirusów i tu widzę istotną różnicę pomiędzy nami a nimi. Ty wziąłeś pod uwagę tylko jeden aspekt: podporządkowanie i zrównałeś nas z bakteriami. Dla bakterii liczy się tylko ślepy pęd do przeżycia i nie ważne czy w krótkim czasie zrujnuje zarówno żywiciela jak i siebie. Stąd wyróżniona pozycja człowieka, bo tylko człowiek dzięki swoim możliwościom intelektualnym, a także motywacji eudajmonistycznej jest gotów utrzymywać przy życiu nawet bakterie, jeśli na przykład uzna, że ich przejawy życia są odmianą piękna.
Jeżeli podejdziemy do tematu w taki sposób, to istnieje napięcie pomiędzy dążeniem do eudajmonizmu jak największej liczby istot, a pozostawienia spraw swojemu biegowi. I na bazie tego napięcia jest sens wprowadzenia rozróżnienia pomiędzy naturę i kulturę.
Z tego powodu robienie przyczółków dla prawa buszu może się odbyć jedynie przy uzasadnieniu eudajmonistycznym. Jeżeli teraz uzasadniasz poczucie nieszczęścia 65 latka, który traci prawo własności do domu, który budował całe życie prawem buszu, czy prawem natury, to podważasz podstawę systemu jako takiego. To należałoby zapytać na czym zasadniczo opiera się Twój system. Trzeba dyskutować nad systemem tak długo, aż wypracuje się rozwiązanie dzięki któremu nie będzie można tak łatwo stracić dorobku całego życia.
Ty tymczasem zdaje się zakończyłeś dyskusję nad tym wątkiem i to mimo wczorajszej deklaracji, że wątek pociągniesz.
A wątek jest istotny. Bo z jednej strony jesteś Ty, który twierdzi, że nie ma tu żadnego problemu. Z drugiej strony szarley, który uważa, że odzyskanie utraconego majątku zajęłoby lata. Wychodziłoby więc na to, że szarley mimo tak długiej z Tobą dyskusji nie rozumie wręcz samych podstaw Twojej koncepcji.

dajmonion
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Wieczorem opiszę ci sytuację starzejącego się człowieka w moim modelu.
Z uwzględnieniem utraty zdolności zarabiania przez co i opłacania podatku od własnego domu z dochodu.
Kiedy skończę w fabryce i położę dzieci spać.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Ty tymczasem zdaje się zakończyłeś dyskusję nad tym wątkiem i to mimo wczorajszej deklaracji, że wątek pociągniesz.
>A wątek jest istotny. Bo z jednej strony jesteś Ty, który twierdzi, że nie ma tu żadnego problemu. Z drugiej strony szarley, który uważa, że odzyskanie utraconego majątku zajęłoby lata. Wychodziłoby więc na to, że szarley mimo tak długiej z Tobą dyskusji nie rozumie wręcz samych podstaw Twojej koncepcji.

Odpowiem krótko bo już nie mam siły, może potem to rozwiniemy.

Nieduży udział ludzi posiada własne domy, pewnie każdy chciałby.
Każdy taki dom to duży wysiłek dla wielu ludzi i oczywiście wyczerpuje zasoby, ogranicza możliwości stworzenia podobnego domu dla innego człowieka.
Zwykli pracownicy budowlani rzadko posiadają własne domy.
Domów najbardziej potrzebują rodziny wychowujące dzieci, kiedy dzieci odchodzą duży dom to już zbytek.
W moim modelu domy są mniejsze , tańsze, zawsze wykorzystane bo opodatkowane.
W moim modelu ludzie dzielą się domami, podnajmując ich części, żeby zarobić na podatek.
W moim modelu ludzie pozbywają się domu natychmiast kiedy go nie potrzebują obniżając tym samym rynkową cenę domów, podnosząc zaspokojenie potrzeb mieszkaniowych,

W moim modelu podatek od własności prywatnej bierze się z wyceny jawnie ewidencjonowanego mienia przez innych ludzi przemnożonej przez wspólnie ustaloną stopę podatku.
Opodatkowanie własności, jawność mienia w tym jawność portfela, zmiana sposobu kreacji pieniądza, zniesienie prawa pracy zmieniają współczesną równowagę rynkową i zachowania rynkowe. Zmienia się wartość mienia, wartość pracy, struktura organizacyjna przedsiębiorstw, kultura organizacyjna, obraz pracy, dostępność pracy, dostępność pieniądza, dostępność do zasobów, stosunek cen, stosunek płac, motywy i dążenia zwykłych ludzi. Ale nie tylko.
Zmienia się stosunek ludzi do posiadania, do pieniądza, do pracy, wreszcie zmienia się pojęcie bezpieczeństwa. Człowiek działa inaczej niż działają współcześni ludzie.

Do czego zmierzam.

Człowiek rozwija się w społeczeństwie, zdobywa wiedzę i doświadczenie, adoptuje się do zmieniających się warunków, nie ma takiej siły na ziemi i w niebie, żeby z dnia na dzień stał się społecznie nieprzydatny a zatem i wyceniony przez wszystkich na ZERO.
W określonych warunkach człowiek planuje, wybiera, przewiduje, dostosowuje się.
W moim modelu każdy uzyskuje pewien dochód bezpośrednio z podatków.
Poza bezpośrednimi wypłatami dochodów reszta zapłaconych podatków trafia na państwowe konto a stamtąd wg zaplanowanych wydatków w tym także na emerytury.
Obok tego mogą funkcjonować prywatne ubezpieczenia emerytalne zbudowane na jawnych indeksach pomocy ludziom starszym. Baza danych o tym, kto i jak pomagał ludziom starszym jako podstawa do wspomożenia go przez ludzi młodych, którzy sami zechcą zasłużyć na przyszłą pomoc.

Kiedy więc człowiek starzeje się:
1. Może sprzedać dom 300m2 i zamieszkać w mieszkaniu 60m2, żeby zredukować obciążenia podatkowe a i tak tych 300m2 nie potrzebuje, za to inni potrzebują.
2. Może wynająć część domu i osiągnąć dochód, warto podkreślić dochód nieopodatkowany, bo jedynym podatkiem jest podatek od własności.
3. Osiągnie pewien dochód bezpośrednio z podatków płaconych przez innych.
4. Uzyska emeryturę określoną w wydatkach budżetowych.
5. Może uzyskać nieopodatkowaną prywatną pomoc bo sam wcześniej innym pomagał.
6. Może wykorzystać swoją wiedzę, umiejętności, zdolności, doświadczenie i pracować do śmierci. Praca miałaby inny charakter niż współcześnie i nie polegałaby na podporządkowaniu się 30-letnim japiszonom lecz na zaspokajaniu cudzych potrzeb.

Współcześnie dom jest azylem, zabezpieczeniem przed obojętnością, bezwzględnością i agresją ludzi w otoczeniu.
W przyszłości, jeśli społeczeństwo przestanie być aż tak obojętne, bezwzględne i agresywne wobec swoich członków funkcja domu-azylu może stać się niepotrzebna, zastąpiona przez zaufanie do innych, odpowiedzialność za siebie nawzajem, przychylność i pewność określonych zachowań.

To wszystko może zgodzić się ze sobą, tylko potrzeba modelu społecznego, w którym człowiek przestanie być wilkiem drugiemu człowiekowi a więc opartego na innych wartościach niż współczesne.
28-05-2016 10:14 
 Ocena 1 na 1
szarley (54912 punktów)
>Kiedy więc człowiek starzeje się:
>1. Może sprzedać dom 300m2 i zamieszkać w mieszkaniu 60m2,

1 Skąd od razu bierze ci się 300m 2 ???
2 Człowiek, który zbudował dom, chce w nim dokonać żywota. Nie każdy ma podejście prostytutki jak ty, że liczy się tylko kasa. Jeśli przy tym domu mam drzewa, które pielęgnowałem 20 lat, to mam je zabrać do betonowej szuflady?

Czy ty nie rozumiesz, co to znaczy oddać owoce swojej PRACY?
Czy ty nie rozumiesz, czym jest DOM? To dla większości ludzi całe życie, nie oddaje się całego życia!

Polecam
pl.wikiped(*)jednego_różańca
Może coś zrozumiesz mości windykatorze
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Kiedy więc człowiek starzeje się:
>>1. Może sprzedać dom 300m2 i zamieszkać w mieszkaniu 60m2,
>1 Skąd od razu bierze ci się 300m 2 ???
>2 Człowiek, który zbudował dom, chce w nim dokonać żywota. Nie każdy ma podejście prostytutki jak ty, że liczy się tylko kasa. Jeśli przy tym domu mam drzewa, które pielęgnowałem 20 lat, to mam je zabrać do betonowej szuflady?
>Czy ty nie rozumiesz, co to znaczy oddać owoce swojej PRACY?
>Czy ty nie rozumiesz, czym jest DOM? To dla większości ludzi całe życie, nie oddaje się całego życia!
>Polecam
>pl.wikiped(*)jednego_różańca
>Może coś zrozumiesz mości windykatorze
>

Mówiłem już, że nie tylko windykacją zajmowałem się.
Raz byłem wysłany przez agencję pracy tymczasowej cwaniaków do mycia garów. To nie było takie normalne mycie garów tylko z udziałem maszyn.

Tam tez poznałem upodlenie człowieka przez człowieka i ludzi, którzy nigdy swojego domu mieć nie będą, chyba, ze zdarzy się cud.
Nie będą także właścicielami mieszkania i nie sądzę żeby w ogóle o tym myśleli bo upodlenie pozbawiania tam ludzi myśli.

Przestań s kolko myśleć tylko o sobie samym. Nie jesteś jedyny na tym świecie.
28-05-2016 11:06 
 Ocena 2 na 2
szarley (54912 punktów)
>Raz byłem wysłany przez agencję pracy tymczasowej cwaniaków do mycia garów. To nie było takie normalne mycie garów tylko z udziałem maszyn.

Wiesz... za te pieniądze to i ja bym się zastanowił nad tym czy im garów nie umyć

>Tam tez poznałem upodlenie człowieka przez człowieka i ludzi, którzy nigdy swojego domu mieć nie będą, chyba, ze zdarzy się cud.
Znam mnóstwo ludzi, którzy nie mają i nie będą mieć swoich domów, niektórzy z nich po prostu dlatego, że nie poradzą zaoszczędzić na ten dom

Znam też mnóstwo ludzi, którzy fizycznie pracują, większość wcale nie czuje się tym upodlona, jakoś jako zwykły śleper na kopalni też nie czułem się upodlony

W twoim systemie bez prawa do oszczędności, kredytu dom wybuduje tylko bardzo zamożny cwaniak, ale o tym już ci pisałem

>Nie będą także właścicielami mieszkania i nie sądzę żeby w ogóle o tym myśleli bo upodlenie pozbawiania tam ludzi myśli.
Mieszkałem sporo czasu na cudzym, wcale nie czułem się upodlony
Zarób wreszcie na ten swój dom czy mieszkanie! Z dochodem na poziomie polskiego premiera spokojnie cię stać!

>Przestań s kolko myśleć tylko o sobie samym. Nie jesteś jedyny na tym świecie.
Przestań przyganiać innym hipokryto
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Wiesz, te "umowy", które potem trafiają do komorników, bo komornicy przecież praktycznie wyłącznie działają na zlecenie monopolistów, dlaczego to są zawsze takie chwytliwe oferty jak telefon za 1zl?

Bo ci, którzy konstruują te "umowy" wiedzą, ze ci którzy przyjdą ne podpisać więcej niż 1zl nie mają a oni zadbają, żeby to się w przyszłości nie zmieniło.
28-05-2016 11:56 
 Ocena 1 na 1
szarley (54912 punktów)
>Wiesz, te "umowy", które potem trafiają do komorników, bo komornicy przecież praktycznie wyłącznie działają na zlecenie monopolistów, dlaczego to są zawsze takie chwytliwe oferty jak telefon za 1zl?
>Bo ci, którzy konstruują te "umowy" wiedzą, ze ci którzy przyjdą ne podpisać więcej niż 1zl nie mają a oni zadbają, żeby to się w przyszłości nie zmieniło.

Pogadałeś z chochołem?
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
I nie tylko od ciebie juz wiem, Jacek też wspominal, ze ludzie którzy czegoś tam nie mają a tez potrzebują to zazwyczaj ludzie winni, źli no i niezdolni a ich praca i podporządkowanie się innym warte są tyle co nic.
28-05-2016 11:56 
 Ocena 1 na 1
szarley (54912 punktów)
>I nie tylko od ciebie juz wiem, Jacek też wspominal, ze ludzie którzy czegoś tam nie mają a tez potrzebują to zazwyczaj ludzie winni, źli no i niezdolni a ich praca i podporządkowanie się innym warte są tyle co nic.

Pogadałeś z chochołem?
30-05-2016 16:31 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> I nie tylko od ciebie juz wiem, Jacek też wspominal, ze ludzie którzy
> czegoś tam nie mają a tez potrzebują

W 2008r. czyli górce cen nieruchomosci i słabiutkim franku potrzebowałeś akurat domu z 700m2 działką??? Ile lat ma Twóje najstarsze dziecko?

> to zazwyczaj ludzie winni, źli no i niezdolni a ich praca
> i podporządkowanie się innym warte są tyle co nic.

Oj tam, nie używaj słów któych nie rozumiesz. Oczywiście każdy by się chciał wybielić w oczach innych wkładajac w moje usta oskarżenia i obelgi. Zachowałeś się nieracjonalnie, nieodpowiedzialnie i nieostrożnie.
Jeżeli coś możesz sobie zarzucic, to właśnie te cechy: irracjonalność, nieodpowiedzialność i brak ostrożności. Może jeszcze głupotę i brak podstawowej wiedzy z zakresu ekonomii.

> ich praca
> i podporządkowanie się innym warte są tyle co nic.

Twoja praca jest warta dokładnie tyle, ile za nią ktoś chce załacić w danym miejscu.
Jeśil uważasz, że zarabiasz mało i masz po temu podstawy - po prostu ją zmień, napiętnuj złodzieja albo naucz się lepiej płatnego fachu (jeśli jesteś zdolny).
NIE LICZYŁBYM ZAWSZE NA SWOJE PIĘKNE OCZY.

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
31-05-2016 01:16 
 Ocena 1 na 1
dajmonion (3663 punktów)
>Twoja praca jest warta dokładnie tyle, ile za nią ktoś chce zapłacić w danym miejscu.
Przesada. Gdyby tak było, to każda płaca byłaby sprawiedliwa, a nie jest.


dajmonion
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Twoja praca jest warta dokładnie tyle, ile za nią ktoś chce zapłacić w danym miejscu.
>Przesada. Gdyby tak było, to każda płaca byłaby sprawiedliwa, a nie jest.
>
dajmonion


Wystarczyłoby zastosować mój model, żeby wzajemne wyceny zmieniły się.
A więc od zasad zależy kto czego chce, czemu Jacek wielokrotnie dal wyraz odnosząc się do motywów właścicieli w kontekście podatku od własności.

Wartość pracy najemnej jest wyrażona w kapitale a więc opodatkowanie kapitału jest w ścisłym związku z wartością pracy.
Jacek o tym wie i dlatego tak się sprzeciwia.
31-05-2016 08:16 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Wystarczyłoby zastosować mój model, żeby wzajemne wyceny zmieniły się.

Oczywiście. Na spekulacyjne.

> A więc od zasad zależy kto czego chce, czemu Jacek
> wielokrotnie dal wyraz odnosząc się do motywów właścicieli
> w kontekście podatku od własności.

Zasady, o których piszesz nie są źródłowe, tworzone są na podstawie konsensusu wypracowanegow społeczeństwie i nikt pojedynczy nie ma możliwości, żeby założyć je ad hoc.
Chodzi mi o to, że odzwierciedlają szersze potrzeby niż indywidualne.

> Wartość pracy najemnej jest wyrażona w kapitale a więc opodatkowanie
> kapitału jest w ścisłym związku z wartością pracy.

Czytujesz Lenina, czy jak?

> Jacek o tym wie i dlatego tak się sprzeciwia.
> kapitału jest w ścisłym związku z wartością pracy.

Opodatkowanie kapitału w twoim rozumieniu tzn. domów, gruntów czy biznesu i dziś jest faktem.
www.zielon(*)t-menu-item-45/ct-menu-item-46
Ty postulujesz wyższe gdyż zazdrościsz milionerom i miliarderom, ale realnie te podatki nie są dziś drakońskie, gdyż władza wybierana w wolnych wyborach obawia się wyhamowania wzrostu PKB.
W telegraficznym skrócie: nie sprzeciwiam się podatkom od kapitału. Sprzeciwiam się ustalaniu ich na podstawie niskich uczuć typu zazdrość czy zawiść, które to motywy starasz się w sobie ukryć tak głęboko, jak tylko się da.

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
31-05-2016 09:05 
 Ocena-2 na 2
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>W telegraficznym skrócie: nie sprzeciwiam się podatkom od kapitału. Sprzeciwiam się ustalaniu ich na podstawie niskich uczuć typu zazdrość czy zawiść, które to motywy starasz się w sobie ukryć tak głęboko, jak tylko się da.

W telegraficznym skrócie bogactwo i bieda to wyłącznie hierarchia, czytaj władza człowieka nad człowiekiem istniejąca w określonym celu.

Własność, oszczędności, należności, prawa nie znaczą nic innego jak WŁADZA nad ludźmi.

Sprzeciwiam się istnieniu WŁADZY człowieka nad człowiekiem, której celem nie jest dobro wspólne obu ludzi lecz wyzysk człowieka przez człowieka.
Coś musi regulować cel władzy wynikającej z kapitału inaczej ta zawsze przekształci się w pasożytnictwo społeczne.

Nie zazdroszczę już milionerom, beneficjentom zapisków cyferek, władzy nad innymi ludźmi. Zazdrościłem lecz już nie zazdroszczę.
Teraz chcę jedynie uwolnić się spod władzy milionerów, móc dbać o siebie samego a nie kręcić się w okół wyrafinowanych potrzeb milionerów.

OCZYWIŚCIE, że chcę zmienić różnice majątkowe pomiędzy ludźmi, bo te różnice są właśnie przejawem obrzydliwych stosunków panujących w społeczeństwie, w którym człowiek eksploatuje drugiego człowieka jak zasób.

Przyznaję efektem spełnienia się moich postulatów ma być to, że nie będzie miliarderów a za tym i władzy miliardera na człowiekiem bezrobotnym bez pieniędzy na jedzenie a mimo braku miliarderów ma niczego nie brakować.
31-05-2016 09:21 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> W telegraficznym skrócie bogactwo i bieda to wyłącznie
> hierarchia, czytaj władza człowieka nad człowiekiem
> istniejąca w określonym celu.

Było, pamiętam co pisałeś.

> Własność, oszczędności, należności, prawa nie znaczą nic innego jak WŁADZA nad ludźmi.

J.w.

> Sprzeciwiam się istnieniu WŁADZY człowieka nad człowiekiem,
> której celem nie jest dobro wspólne obu ludzi lecz wyzysk
> człowieka przez człowieka.

Więc walcz z wyzyskiem, nie z ludźmi pozbawiając biednych środków do życia, a cwaniaków windując na same szczyty władzy i kapitału.

> Coś musi regulować cel władzy wynikającej z kapitału inaczej
> ta zawsze przekształci się w pasożytnictwo społeczne.

Twój system nie jest tym 'czymś', ma zbyt dużo wad o których forumowicze piszą ci od lat, tylko nie chcesz ich zrozumieć.

> Nie zazdroszczę już milionerom, beneficjentom zapisków cyferek,
> władzy nad innymi ludźmi.

Akurat.

>Teraz chcę jedynie uwolnić się spod władzy milionerów

Idź do szkoły wieczorowej, dokształć się i zmień pracę, tylko uprzedzam: to znacznie trudniejsze niż spisywanie owoców własnych fantazji na fR.

> móc dbać o siebie samego a nie kręcić się w okół wyrafinowanych potrzeb milionerów.

J.w.

> Przyznaję efektem spełnienia się moich postulatów ma być to,
> że nie będzie miliarderów

Byłaby ich garstka, ale obrzydliwe bogatych i o zerowym poziomie moralności. Mielby w ręku pozostałych ludzi, których poziom życia upadłby do znacznie niższego niż teraz. Taki byłby efekt wprowadzenia twoich postulatów w życie.

> a za tym i władzy miliardera na człowiekiem bezrobotnym bez pieniędzy
> na jedzenie a mimo braku miliarderów ma niczego nie brakować.

.. ma niczego nie brakować, bo tak powiedział Krystian Hamerlik-Konopka wpisujac się w argumentację setek rewolucjonistów, których nosił swiat i o nich później zapomniał. Howgh.

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Byłbym rewolucjonistą gdybym dążył do zmiany prawa.
Ja jednak zmieniłem pozycję na dążenie do powstania wyodrębnionej ekonomicznie strefy.
I ty powinieneś poprzeć mnie w takiej idei, bo każdy rozumny człowiek pozwala od czasu zakwestionować własne pomysły, żeby dać szansę rozwoju nowym ideom.

Strefa nie zadziała samodzielnie, nie zacznie pochłaniać zainteresowanych nią ludzi no to niewypał i jesteś na powrót przekonany, ze zorganizowałeś życie najlepiej jak to możliwe.

W działalności strefy mogą okazać sie różne rzeczy, które mogą prowadzić do nieznanych nam wniosków i lepszych decyzji. Może znajdzie się w niej coś co warto zaimplementować do życia wszystkich.

Nie warto ustawiać się od razu na NIE, bo dlaczego?
Masz wrażenie, ze zjadłeś juz wszystkie rozumy?
Warto eksperymentować, warto kwestionować.
Lepiej w strefie i z wyprzedzeniem pewnych zachowań społecznych niż w realnym życiu robić operację na żywym organizmie.
31-05-2016 12:55 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Strefa nie zadziała samodzielnie, nie zacznie pochłaniać
> zainteresowanych nią ludzi no to niewypał i jesteś na powrót przekonany
> ze zorganizowałeś życie najlepiej jak to możliwe.

Do dzieła Krystian, zorganizuj ją, zobaczę efekty i być może się przekonam.
Jednak dalej nie rozumiem powodu, z jakiego 'powinienem poprzeć cię w takiej idei'.
Podasz choć jeden?

> Może znajdzie się w niej coś co warto zaimplementować do życia wszystkich.

Może tak, może nie. Dla takiego argumentu nie warto w nic się angażować.

>Nie warto ustawiać się od razu na NIE, bo dlaczego?

Robiłeś wszystko przez 1.5 roku, aby obnażać wady swoich pomysłów, a siebie przy okazji kompromitować (m.in. hipokryzją, ale i indolencją w podstawowych sprawach związanych z życiem ludzkim) I mam powiedzieć TAK? Zwariowałeś?

> Lepiej w strefie i z wyprzedzeniem pewnych zachowań społecznych
> niż w realnym życiu robić operację na żywym organizmie.

Działaj i przekonuj mnie. Na razie idzie ci w odwrotnym kierunku, ale wszystko może się zmienić.. przynajmniej tak myślą ludzie wierzący.

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
W ogólności to co tu piszesz jest poniżające ale ty zdaje się dobrze o tym wiesz.
31-05-2016 14:31 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Poniżający to jest twój sposób odpowiadania nie na temat, ignorowanie treści albo ordynarne miganie się wobec sprowokowanych przez siebie pytań.
Faktycznie wiem, że nie traktuję cię serio. Robię to świadomie. Jeśli nie szanujesz interlokutora to trudno, by cię traktował poważnie.

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
31-05-2016 13:00 
 Ocena 2 na 2
szarley (54912 punktów)
>Ja jednak zmieniłem pozycję na dążenie do powstania wyodrębnionej ekonomicznie strefy.
Na czym to dążenie polega?

>I ty powinieneś poprzeć mnie w takiej idei, bo każdy rozumny człowiek pozwala od czasu zakwestionować własne pomysły, żeby dać szansę rozwoju nowym ideom.
Co nie oznacza, że warto popierać każdą ideę. Twoją odrzuciłem , ale po PRZEMYŚLENIU, niestety z racji unikania odpowiedzi na pytania niewystarczającym

Chcesz kogokolwiek przekonać do swojej idei = odpowiadaj na pytania jej dotyczące!

>Strefa nie zadziała samodzielnie, nie zacznie pochłaniać zainteresowanych nią ludzi no to niewypał i jesteś na powrót przekonany, ze zorganizowałeś życie najlepiej jak to możliwe.

Widziałem wsie funkcjonujące "omal samodzielnie, ale ciebie niestety nie interesuje wiedza, a jedynie twoje rojenia.
Chcesz w takiej wspólnocie zamieszkać - podam ci adres, ale i tam następuje wymiana handlowa z otoczeniem, ale ciebie nie interesuje wiedza, masz swoje rojenia i żal do tych, którzy cie nie wspierają

>Nie warto ustawiać się od razu na NIE, bo dlaczego?
Ale warto ustawić się na nie, do szemranego pomysłu, którego autor sam nie przemyślał, na którego temat kłamał i krętaczy

>Warto eksperymentować, warto kwestionować.
Połknij żyletkę - ciekawy eksperyment.
NIE ZAWSZE WARTO EKSPERYMENTOWAĆ, czasem warto PRZED eksperymentem pomyśleć
31-05-2016 14:07 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Budujesz zawsze bardzo ograniczone perspektywy i w ich wymiarze zadajesz pytania.
Chcesz wszystko ocenić z takiej malej perspektywy jak - o powstaje obowiązek podatkowy to źle.
Kompletnie nie interesuje cię szeroki kontekst i możliwość zmiany zachowań społecznych.
Jesteś skupiony tylko na sobie, tylko o sobie myślisz, tylko o siebie się martwisz więc nie możemy zbudować porozumienia.
31-05-2016 14:20 
 Ocena 2 na 2
szarley (54912 punktów)
>Budujesz zawsze bardzo ograniczone perspektywy i w ich wymiarze zadajesz pytania.
>Chcesz wszystko ocenić z takiej malej perspektywy jak - o powstaje obowiązek podatkowy to źle.

A mógłbyś mi ten bełkot przetłumaczyć np. na polski ?

>Kompletnie nie interesuje cię szeroki kontekst i możliwość zmiany zachowań społecznych.
CHOCHOŁ!!!!!!!

Czy ty mógłbyś wreszcie przyjąć do świadomości, że nie jesteś JEDYNYM, któremu ten świat nie do końca się podoba, a nie każdy, kto się z tobą nie zgadza jest od razu królem i cesarzem ???

Zauważ, NIKT za tobą nie idzie... Pisałem ci już dlaczego nie jesteś wiarogodny

>Jesteś skupiony tylko na sobie, tylko o sobie myślisz, tylko o siebie się martwisz więc nie możemy zbudować porozumienia.

Nie możemy zbudować porozumienia, ponieważ prezentujesz ideę KOMPLETNIE nieprzmyślaną.
Ty po prostu NIE ZNASZ odpowiedzi na pytania,

lub

w swojej hipokryzji, krętaczysz, żeby nie odpowiedzieć, tak jak to było z przemocą w twoim systemie. Najpierw zarzekanie że przemocy być nie może aż tu BĘC - usuwanie siłą
31-05-2016 14:54 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Nie możemy zbudować porozumienia, ponieważ prezentujesz ideę
> KOMPLETNIE nieprzmyślaną. Ty po prostu NIE ZNASZ odpowiedzi na pytania,

Nie zna i nie o to mu chodzi, żeby je poznać, tylko żeby trzymać się brzytwy pt. "to nie ja zawaliłem, ale zły system który sprowadził mnie na życiowe manowce".
Inaczej:
"1. Krystkonizm to ma być coś w zamyśle innego i zarazem konstruktywnego
2. Jeśli jest inaczej - patrz pkt 1"

Uważam że ta cała teoryja ma tylko zaczepiać uwagę ludzi, bo w dyskusji krystkon może zapomnieć o dojmującej sytuacji faceta który nie może / nie potrafi ruszyć ręką ani nogą, a ma b. wybujałe ambicje które zostały mu pewnie z 2008r.

> w swojej hipokryzji, krętaczysz, żeby nie odpowiedzieć, tak
> jak to było z przemocą w twoim systemie. Najpierw zarzekanie że
> przemocy być nie może aż tu BĘC - usuwanie siłą

Przypuszczam że krętaczy, bo inaczej uczciwie musiałby przyznać że taka przemoc jest konieczna i była sprawiedliwa również w jego przypadku.
Na to jednak go nie stać, jak i na wiele innych zachowań np. szacunek wobec siebie, wobec pracy innych itd. Smutne.

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>> Nie możemy zbudować porozumienia, ponieważ prezentujesz ideę
>> KOMPLETNIE nieprzmyślaną. Ty po prostu NIE ZNASZ odpowiedzi na pytania,
>Nie zna i nie o to mu chodzi, żeby je poznać, tylko żeby trzymać się brzytwy pt. "to nie ja zawaliłem, ale zły system który sprowadził mnie na życiowe manowce".
>Inaczej:
>"1. Krystkonizm to ma być coś w zamyśle innego i zarazem konstruktywnego
>2. Jeśli jest inaczej - patrz pkt 1"
>Uważam że ta cała teoryja ma tylko zaczepiać uwagę ludzi, bo w dyskusji krystkon może zapomnieć o dojmującej sytuacji faceta który nie może / nie potrafi ruszyć ręką ani nogą, a ma b. wybujałe ambicje które zostały mu pewnie z 2008r.
>> w swojej hipokryzji, krętaczysz, żeby nie odpowiedzieć, tak
>> jak to było z przemocą w twoim systemie. Najpierw zarzekanie że
>> przemocy być nie może aż tu BĘC - usuwanie siłą
>Przypuszczam że krętaczy, bo inaczej uczciwie musiałby przyznać że taka przemoc jest konieczna i była sprawiedliwa również w jego przypadku.
>Na to jednak go nie stać, jak i na wiele innych zachowań np. szacunek wobec siebie, wobec pracy innych itd. Smutne.
>
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?


Jacku ale to nie są pierwsze takie wnioski o tym co dobre i sprawiedliwe.
Wcześniej podobne wnioski budowali juz arystokracja, południowcy, komuniści, naziści.
Nie sądź, ze ktokolwiek z nich sądził, ze buduje zło.
Nie dość, ze byli przekonani, ze kreują dobro to jeszcze byli pewni, ze nie mylą się.

Współczesne podziały społeczne i zachowania społeczne nazywasz dobrem i sprawiedliwością?
Boj się Bożka.
31-05-2016 20:26 
 Ocena 1 na 1
szarley (54912 punktów)
>Jacku ale to nie są pierwsze takie wnioski o tym co dobre i sprawiedliwe.
>Wcześniej podobne wnioski budowali juz arystokracja, południowcy, komuniści, naziści.

Dolicz jeszcze
pl.wikiped(*)nes_(przywódca_sekty) i
www.racjonalista.pl/index.php/s,47/k,64226

>Nie sądź, ze ktokolwiek z nich sądził, ze buduje zło.
Dolicz jeszcze
pl.wikiped(*)nes_(przywódca_sekty) i
www.racjonalista.pl/index.php/s,47/k,64226

>Nie dość, ze byli przekonani, ze kreują dobro to jeszcze byli pewni, ze nie mylą się.
Dolicz jeszcze
pl.wikiped(*)nes_(przywódca_sekty) i
www.racjonalista.pl/index.php/s,47/k,64226

>Współczesne podziały społeczne i zachowania społeczne nazywasz dobrem i sprawiedliwością?
k***a, SKOŃCZ STAWIAĆ CHOCHOŁY !
to TY liżesz dupy wszystkim którzy mają kasę
Społeczne rozwarstwienia istnieją dzięki takim kanaliom jak ty , bo jedyne co poradzisz to marzyć o jakiejś "strefie" w której ... co będzie?
01-06-2016 14:14 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Wcześniej podobne wnioski budowali juz arystokracja, południowcy,
> komuniści, naziści.
> Nie sądź, ze ktokolwiek z nich sądził, ze buduje zło.

Twoje wzorce są aż nadto wyraźne, nie trzeba o nich pisać.

>Nie dość, ze byli przekonani, ze kreują dobro to jeszcze byli pewni, ze nie mylą się.

Oczywiście. I zagubili w tym sceptycyzm, jak ty.

> Współczesne podziały społeczne i zachowania społeczne
> nazywasz dobrem i sprawiedliwością?

Zależy które. Jedne tak, inne nie.

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>> Wcześniej podobne wnioski budowali juz arystokracja, południowcy,
>> komuniści, naziści.
>> Nie sądź, ze ktokolwiek z nich sądził, ze buduje zło.
>Twoje wzorce są aż nadto wyraźne, nie trzeba o nich pisać.
>>Nie dość, ze byli przekonani, ze kreują dobro to jeszcze byli pewni, ze nie mylą się.
>Oczywiście. I zagubili w tym sceptycyzm, jak ty.
>> Współczesne podziały społeczne i zachowania społeczne
>> nazywasz dobrem i sprawiedliwością?
>Zależy które. Jedne tak, inne nie.
>
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?


Jakoś nie zauważyłem twojego sceptycyzmu wobec współczesnego modelu społecznego.
Mógłbyś go przybliżyć?

Przekonuję cię Jacku.
Jeśli podzielimy społeczeństwo na dwie grupy. Jednej przyznamy należności od drugiej a drugą obciążymy obowiązkami wobec pierwszej, przez co pierwszym będzie w życiu łatwo i przyjemnie, natomiast drudzy będą męczyć się i cierpieć to jest taka granica różnicy społecznych powyżej której społeczeństwo rozpadnie się.

Takie przekroczenie granicy różnic społecznych nazywamy rewolucją.
Czasem ma to postać wojny.
01-06-2016 14:27 
 Ocena 2 na 2
szarley (54912 punktów)
>Jeśli podzielimy społeczeństwo na dwie grupy. Jednej przyznamy należności od drugiej a drugą obciążymy obowiązkami wobec pierwszej,

... to będzie krystkonizm czystej postaci.
Przecież od początku to właśnie postulujesz. Właściciele kawalerek mimo niskich dochodów mają fundować tobie najm luksusowego mieszkania w Belinie

Coś się nie zgadza?
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Jeśli podzielimy społeczeństwo na dwie grupy. Jednej przyznamy należności od drugiej a drugą obciążymy obowiązkami wobec pierwszej,
>... to będzie krystkonizm czystej postaci.
>Przecież od początku to właśnie postulujesz. Właściciele kawalerek mimo niskich dochodów mają fundować tobie najm luksusowego mieszkania w Belinie
>Coś się nie zgadza?
>

Sądzisz, ze jeśli pożyję sobie jeszcze z 10 lat jak w tej chwili to za 10 lat nadal będę zainteresowany kompromisem z tobą i porozumieniem?
Przyglądając się własnym zamianom psychicznym szczerze w to wątpię.
Nie tacy Kozacy jak ty bywali juz na tym świecie.

A może ja tez chciałbym mieć kawalerkę. Mam 4 dzieci to choć kawalerkę.
Nie przyszło ci to do głowy? Ach przyszło ale wolałeś wyrazić co innego?
01-06-2016 14:45 
 Ocena 1 na 1
szarley (54912 punktów)
>>>Jeśli podzielimy społeczeństwo na dwie grupy. Jednej przyznamy należności od drugiej a drugą obciążymy obowiązkami wobec pierwszej,
>>... to będzie krystkonizm czystej postaci.
>>Przecież od początku to właśnie postulujesz. Właściciele kawalerek mimo niskich dochodów mają fundować tobie najm luksusowego mieszkania w Belinie
>>Coś się nie zgadza?
>>
>Sądzisz, ze jeśli pożyję sobie jeszcze z 10 lat jak w tej chwili to za 10 lat nadal będę zainteresowany kompromisem z tobą i porozumieniem?

Rozczaruję cię. Wisi mi to

>Przyglądając się własnym zamianom psychicznym szczerze w to wątpię.
Dlatego nie ja jeden sugeruję : lecz się

>Nie tacy Kozacy jak ty bywali juz na tym świecie.


>A może ja tez chciałbym mieć kawalerkę.
To sobie kup do cholery!
Ludzie mający twoje dochody budują domy!!!!! Tylko ty nie poradzisz przyoszczędzić nawet pfenniga, bo wolisz wysoką konsumpcję. Przykro mi, albo dom, albo komfortowe życie. Twój wybór!

>Nie przyszło ci to do głowy? Ach przyszło ale wolałeś wyrazić co innego?
Przyszło mi do głowy, już jakiś czas temu, żeby zapytać zwolennika jawności Krystiana Hamerlik - Konopkę o jego dochody.
Udowodniono ci już masz dochód na poziomie premiera rządu RP, że stać cię na luksusowe mieszkanie w Berlinie, ale o jawności może tylko bulgotać i bulgotać hipokryto
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Napisałem ci juz przecież, ze 1500 netto plus ewentualne nadgodziny.
Ale ty masz wyraźny problem z netto, brutto anonimowy użytkowniku forum racjonalisty, któremu przez 2 lata zapomniało się przestawić, żeby przypadkiem przewagi opartej na tajemnicy nie stracić.
01-06-2016 15:52 
 Ocena 1 na 1
szarley (54912 punktów)
>Napisałem ci juz przecież, ze 1500 netto plus ewentualne nadgodziny.
kłamiesz

1 nie podałeś nadgodzin
2 pominąłeś socjal

>Ale ty masz wyraźny problem z netto, brutto
W przeciwieństwie do ciebie nie kończyłem studiów na ekonomicznym uniwersytecie, więc problemu nie mam

>któremu przez 2 lata zapomniało się przestawić, żeby przypadkiem przewagi opartej na tajemnicy nie stracić.

Moje nazwisko jest jawne na fR od bardzo dawna
Co jeszcze chcesz wiedzieć, żeby łatwiej ci było rozmawiać?
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Napisałem ci juz przecież, ze 1500 netto plus ewentualne nadgodziny.
>kłamiesz
>1 nie podałeś nadgodzin
>2 pominąłeś socjal
>>Ale ty masz wyraźny problem z netto, brutto
>W przeciwieństwie do ciebie nie kończyłem studiów na ekonomicznym uniwersytecie, więc problemu nie mam
>>któremu przez 2 lata zapomniało się przestawić, żeby przypadkiem przewagi opartej na tajemnicy nie stracić.
>Moje nazwisko jest jawne na fR od bardzo dawna
>Co jeszcze chcesz wiedzieć, żeby łatwiej ci było rozmawiać?

Niczego nie pominąłem.
Kindergeld znasz na pamięć. Dostajemy Kindergeld.
Nadgodziny? Ponoć nie wolno permanentnie pracować w nadrodzinach. . Zwłaszcza nieustannie stojąc.
Szarleyu a tak w ogóle jak długo ustałbyś na nogach nie siadając ani na moment. 16h? Ja na luziku, juz przyzwyczaiłem się choć wieczorami zawsze przewracam się ze zmęczenia jak po wyprawie w wysokie góry.

Co rozumiesz przez "moje nazwisko na fr jest jawne"?
Poświęcam rozmowie z tobą wiele czasu od dwóch lat i ja nie znam go.
Jaja sobie ze mnie robisz?
01-06-2016 16:52 
 Ocena 1 na 1
szarley (54912 punktów)
>Niczego nie pominąłem.
>Kindergeld znasz na pamięć. Dostajemy Kindergeld.
>Nadgodziny? Ponoć nie wolno permanentnie pracować w nadrodzinach. . Zwłaszcza nieustannie stojąc.

Pominąłeś nadgodziny więc skłamałeś
Czy tak ciężko jest ZWOLENNIKOWI JAWNOŚCI podsumować wszystko i ogłosić?

>Szarleyu a tak w ogóle jak długo ustałbyś na nogach nie siadając ani na moment. 16h?
Praca ma być efektywna , a nie ciężka. Ja pracuję efektywnie, choć pracowałem w kopalni i było jednocześnie i efektywnie i ciężko

>Ja na luziku, juz przyzwyczaiłem się choć wieczorami zawsze przewracam się ze zmęczenia jak po wyprawie w wysokie góry.
Nie użalaj się, nie jesteś jedyny, który pracujesz

>Co rozumiesz przez "moje nazwisko na fr jest jawne"?
to, że nazwisko na fr jest jawne. Nic mniej nic więcej

Tylko... co ci da znajomość nazwiska?
pomoże w rozmowie?
Pytałem co jeszcze potrzebujesz wiedzieć do rozmowy,
ZNÓW BRAK ODPOWIEDZI NA SPROWOKOWANE PRZEZ CIEBIE PYTANIE

>Poświęcam rozmowie z tobą wiele czasu od dwóch lat i ja nie znam go.
>Jaja sobie ze mnie robisz?
01-06-2016 17:02 
 Ocena 2 na 2
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
>Napisałem ci juz przecież, ze 1500 netto plus ewentualne nadgodziny.

Gowno pradwa.

Piszesz regularnie, ze pracujesz bez dnia urlopu i bez odpoczynku.
Wezmy srednia z twojego belkotu i zalozmy, ze pracujesz 20 dni po 12 godzin (ja pracuje 17-19 dni po 12 godzin).
Masz Steuerklasse 3. Za 240 godzin dostajesz na reke okolo 1850 Euro (licze tylko 5% za nocki i 25% za niedziele - nizszych stawek nie ma).
Do tego dochodzi 797 Euro Kindergeld.

DO tego dochodzi jeszcze okolo 600 Euro, ktore Twoja zona dostaje od panstwa (Twoj Regelbedarf czyli po polsku minimum socjalne, to 2800 Euro. Dochody rodzinne, ktore sa brane pod uwage to 2200 Euro - czyli 600 Euro dostajecie jeszce za friko).

A wiec:

1850 pensja
797 Kindergeld
600 zona
----------------
3247 Euro

Bardzo skromne 3247 Euro.
Po oplaceniu mieszkania nadal skromne 2247 Euro
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Nie pracuję już po 12h to jest ciężka praca i juz raz pochorowałem się przez osłabienie odporności. Dolicz 2h na dojazd rowerem. Tam i z powrotem okolo 24km.

Zarabiam około 1500 + trochę nadgodzin.
Do tego Kindergeld dla 3 dzieci. Jedno mieszka w Polsce z mamą i nigdy nie wnioskowałem o kasę za 4 dziecko.
Nie dostajemy od wielu miesięcy żadnej innej kasy. Nic ponadto.
Odejmij od tego 1100 mieszkanie i wiele różnych opłat.
I przestań wciskać kit.
01-06-2016 17:23 
 Ocena 1 na 1
szarley (54912 punktów)
Jakoś bez trudu wierzę Rafałowi, tobie znacznie mniej

A jeśli się nie zgadzasz, to PODAJ SWOJE WYLICZENIE

>Nie pracuję już po 12h to jest ciężka praca i juz raz pochorowałem się przez osłabienie odporności. Dolicz 2h na dojazd rowerem.

A odkąd to dojazd wlicza się do pracy?????

>Do tego Kindergeld dla 3 dzieci. Jedno mieszka w Polsce z mamą i nigdy nie wnioskowałem o kasę za 4 dziecko.
Przecież nie godzisz się na rozstanie z rodziną
Przecież twoja żona straciła pracę

Ejże, znów krętactwa, krętactwa, krętactwa, ZWOLENNIKU JAWNOŚCI!!!!!

Kłamać trzeba umieć

>Odejmij od tego 1100 mieszkanie i wiele różnych opłat.
To już jest konsumpcja Inni też mieszkają, a domy budują zarabiając w Berlinie

Oj Matołku, Matołku.... coś ci znów nie wychodzi
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Uwierzysz w co zechcesz.
Zaraz zaproponujesz żebym skanowal dokumenty a potem stwierdzisz, ze je w gimpie przerobiłem człowieku, który nie potrafi nawet podać swojego nazwiska.

Nie martw się.
Gdy wszystko się już okaże uznasz po prostu, ze masz to wszystko w dupie.
01-06-2016 17:49 
 Ocena 1 na 1
szarley (54912 punktów)
>Uwierzysz w co zechcesz.
>Zaraz zaproponujesz żebym skanowal dokumenty a potem stwierdzisz, ze je w gimpie przerobiłem człowieku, który nie potrafi nawet podać swojego nazwiska.

1 Znasz moje nazwisko, co dalej?
Rozbawiasz mnie niestety gorzkim śmiechem
2 W czym ci ta wiedza pomogła?
3 Czego nie wiesz co mogłoby być ci przydatne w rozmowie?

To trzecie pytanie zadawam po raz kolejny! Sam je sprowokowałeś a odpowiesz znów po roku, jak z pytaniem o przemoc w twoim systemie?

>Nie martw się.
>Gdy wszystko się już okaże uznasz po prostu, ze masz to wszystko w dupie.
Bravo!
01-06-2016 18:03 
 Ocena 2 na 2
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
>Nie pracuję już po 12h to jest ciężka praca i juz raz pochorowałem się przez osłabienie odporności. Dolicz 2h na dojazd rowerem. Tam i z powrotem okolo 24km.
>Zarabiam około 1500 + trochę nadgodzin.
>Do tego Kindergeld dla 3 dzieci. Jedno mieszka w Polsce z mamą i nigdy nie wnioskowałem o kasę za 4 dziecko.
>Nie dostajemy od wielu miesięcy żadnej innej kasy. Nic ponadto.
>Odejmij od tego 1100 mieszkanie i wiele różnych opłat.
>I przestań wciskać kit.

O.k.
CZyli:

1. Nie pracujesz po 12 godzin (czyli klamales jeczac stale, ze pracujesz do utraty tchu).
2. Nie musisz wyzywiac 4 dzieci.

Po przyznaniu sie, ze egzekucja dlugow (a co za tym idzie przemoc) bedzie w Twoim sytemie istniala, kolejne dwa klamswta (wzglednie powody do jeczenia i wzbudzania litosci) pekaja jak banka mydlana

Ni zmienia to faktu, ze wasze minimum socjalne z 3 dzieci wynosi 2600 Euro a brany pod uwage dochod 1700 (przy 3 dzieci i 1100 Euro czynszu). Tak wiec do Twoich 1500 Euro netto rzad daje Ci za friko okolo 950 Euro.

Czyli skromne 2950 (1500 pensja + 576 Kindegeld + 950 panstwo) a po oplacie czynszu skromne 1800 Euro. Wiesz ile ja mam po oplacie czynszu i 228 godzinacz pracy?????
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Pominę na chwilę twoje fałszywe oskarżenia i absurdalne wyliczenia.
Skupię się na tym, ze ktoś mi coś daje.
Widzisz praktycznie nie mam życia poza fabryką, sztucznym oświetleniem, oparami chemii i na koniec ktoś mi coś daje?

To ja odpowiem ci bez przekory. Wolę już zginąć na ludzkiej wojnie niż znosić takie poniżenia przez choćby jeszcze minutę. Dobry Bożek da to się jeszcze na takiej wojnie spotkamy.
01-06-2016 18:54 
 Ocena 2 na 2
szarley (54912 punktów)
>Pominę na chwilę twoje fałszywe oskarżenia i absurdalne wyliczenia.
Wyliczenia obala się przy użyciu matematyki panie "ekonomisto"
Twoich wyliczeń nadal brak panie ZWOLENNIKU JAWNOŚCI

>Skupię się na tym, ze ktoś mi coś daje.
Daje i to sporo

>Widzisz praktycznie nie mam życia poza fabryką, sztucznym oświetleniem, oparami chemii
Właśnie sam temu zaprzeczyłeś :
Cytat:
Nie pracuję już po 12h


Kłamca, krętacz czy debil?
Kłamca, krętacz i debil!

Kretynie, naucz się rozumieć WŁASNE słowa.

Napisałeś, że masz "ewentualne nadgodziny" a teraz, że "nie mam życia poza fabryką"

Kłamca, krętacz, hipokryta, debil.
Kłamca, krętacz, hipokryta, debil.
Kłamca, krętacz, hipokryta, debil.
Kłamca, krętacz, hipokryta, debil.
Kłamca, krętacz, hipokryta, debil.

>To ja odpowiem ci bez przekory. Wolę już zginąć na ludzkiej wojnie niż znosić takie
poniżenia przez choćby jeszcze minutę. Dobry Bożek da to się jeszcze na takiej wojnie spotkamy.

Może nawet niebezpieczny debil!!! ale nadal tylko debil.

Odpowiesz co jeszcze powinieneś wiedzieć o mnie, czego ci brakuje do prowadzenia rozmowy hipokrytyczny krętaczu i kłamco?
01-06-2016 18:54 
 Ocena 2 na 2
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
>...i absurdalne wyliczenia.

Gowno prawda. 1500 Euro to Twoja liczba.
576 to oficjalny Kindergeld www.kindergeld.org/
190 na pierwsze, 190 na drugie i 196 na trzecie.

A dodatek do socjalnego minimum mozna sobie wyliczyc manualnie lub dodowlnym kalkulatorem HARTZIV biallo.sue(*)che2/Soziales/ALG2rechneri.php

>Widzisz praktycznie nie mam życia poza fabryką, sztucznym oświetleniem, oparami chemii i na koniec ktoś mi coś daje?

8 godzin pracujesz, 2 na dojazd. Czyli 10 godzin poza domem. Ja jestem 13 godzin poza domem (12 praca 1 dojzd).

>To ja odpowiem ci bez przekory. Wolę już zginąć na ludzkiej wojnie niż znosić takie poniżenia przez choćby jeszcze minutę.

Ponizenie za 2900 Euro (ponad 12000 zl)
p*****lisz gosciu

Za takie p*****lnie nalezy Ci sie plaskacz w ten glupi ryj
01-06-2016 17:30 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>>> Współczesne podziały społeczne i zachowania społeczne
>>> nazywasz dobrem i sprawiedliwością?
>>Zależy które. Jedne tak, inne nie.
>Jakoś nie zauważyłem twojego sceptycyzmu wobec współczesnego
> modelu społecznego.

Nie zauważasz bo innych czytasz nieuważnie.
To co dla ciebie najważniejsze wiadomo nie od dziś.

>Mógłbyś go przybliżyć?

Współczesny model społeczny? Po co, ponoć znasz go na wylot.

>Jeśli podzielimy społeczeństwo na dwie grupy. Jednej przyznamy należności
> od drugiej

Niesprawiedliwość 1.

> a drugą obciążymy obowiązkami wobec pierwszej

Z jakiej racji? Jeśli ważnego powodu, to będzie niesprawiedliwość nr 2

> przez co pierwszym będzie w życiu łatwo i przyjemnie

.. co nauczy ich bierności, lenistwa a z czasem arogancji a przede wszystkim braku umiejętności kierowania własnym losem.

> natomiast drudzy będą męczyć się i cierpieć

Właśnie. J.w.

> to jest taka granica różnicy społecznych powyżej której
> społeczeństwo rozpadnie się.

Ja rzekłbym, że zdegraduje.

>Takie przekroczenie granicy różnic społecznych nazywamy rewolucją.

A ja degradacją.

>Czasem ma to postać wojny.

Lub rozpadu i zaniku.
Rozumiem, że chcesz przez to powiedzieć, że jesteś w drugiej grupie, ale to nie ten przypadek.
Twój się nie kwalifikuje.

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
31-05-2016 09:24 
 Ocena 2 na 2
szarley (54912 punktów)
>W telegraficznym skrócie bogactwo i bieda to wyłącznie hierarchia, czytaj władza człowieka nad człowiekiem istniejąca w określonym celu.
Ty naprawdę masz mentalność prostytutki

>Sprzeciwiam się istnieniu WŁADZY człowieka nad człowiekiem, której celem nie jest dobro wspólne obu ludzi lecz wyzysk człowieka przez człowieka.
Ja też, dlatego nie pozwoliłbym się wyzyskiwać, ani nie wyzyskuję innych

>Coś musi regulować cel władzy wynikającej z kapitału inaczej ta zawsze przekształci się w pasożytnictwo społeczne.
A co w twoim systemie z właścicielem jamalskiego rurociągu?
Przypomnę
1 wszelka własność jest prywatna i jednopersonalna
2 nie ma urzędowej regulacji cen
3 umowy obowiązują do czasu dopóki chcą ich obie strony czyli... nie obowiązują.
(tak można marchewkę na straganie sprzedawać, ale nie gaz, energię czy wodę)

Chłopie, w tywoim świecie budzisz się rano i masz 10 000 euro długu, bo właściciel ci w nocy podniósł cenę najmu mieszkania.

>Teraz chcę jedynie uwolnić się spod władzy milionerów, móc dbać o siebie samego a nie kręcić się w okół wyrafinowanych potrzeb milionerów.
Tobie się pieprzy "władza" z "organizacją"

>OCZYWIŚCIE, że chcę zmienić różnice majątkowe pomiędzy ludźmi, bo te różnice są właśnie przejawem obrzydliwych stosunków panujących w społeczeństwie, w którym człowiek eksploatuje drugiego człowieka jak zasób.
Jamalski rurociąg.... nadal nie odpowiedziałeś.... Jak go opodatkujesz?

Nadal nie odpowiedziałeś na setkę pytań a masz pretensję, że ktoś nie chce cię poprzeć
CO mam poprzeć!
31-05-2016 07:50 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Która płaca wg ciebie nie jest sprawiedliwa? Ja mówiłem o jej lokalnej wartosci, nie o sprawiedliwości. Wartość za którą sprzedaje się swoją pracę i sprawiedliwość ogólnie korelują ze sobą średnio.


Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Która płaca wg ciebie nie jest sprawiedliwa? Ja mówiłem o jej lokalnej wartosci, nie o sprawiedliwości. Wartość za którą sprzedaje się swoją pracę i sprawiedliwość ogólnie korelują ze sobą średnio.

Sprawiedliwość ma następujące cechy:
1. Niski poziom ogólnej frustracji
2. Brak zainteresowania polityką
3. Rozmyślanie o kolejnych wakacjach, imprezach, spotkaniach, zakupach
4. Znikome myśli egzystencjalne
5. Pozytywny stosunek do hierarchii
6. Przekonanie, że ludzie w otoczeniu węższym i szerszym są z reguły dobrzy
7. Brak wyraźnego poczucia niesprawiedliwości

Na tym sprawiedliwość można przyłapać
31-05-2016 09:02 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Na tym sprawiedliwość można przyłapać

Dla mnie sprawiedliwość to przede wszystkim poczucie, że za to co robię otrzymuję od zdrowych na umyśle i fizycznie ludzi adekwaną nagrodę. Adekwatną tzn. nie rozdmuchaną i realną w danych okolicznościach.

> 3. Rozmyślanie o kolejnych wakacjach, imprezach, spotkaniach, zakupach

Racja - imprezach, a nie np. grilu czy ognisku
Ale ty chyba i tak o nich nieustannie myślisz.. wot, sprawiedliwość

> 4. Znikome myśli egzystencjalne

Ja akurat je u siebie lubię. Zdecydowanie są sprawiedliwe

> 5. Pozytywny stosunek do hierarchii

To jest raczej efekt sprawiedliwego traktowana i to pod warunkiem, że nie ma się wybujałych oczekiwań.

> 6. Przekonanie, że ludzie w otoczeniu węższym i szerszym są z reguły dobrzy

Efekt.

> 7. Brak wyraźnego poczucia niesprawiedliwości

Masło maślane.

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
31-05-2016 15:42 
 Ocena 2 na 2
dajmonion (3663 punktów)
>Która płaca wg ciebie nie jest sprawiedliwa?
Taka, w której eksploatacja sił jest nieproporcjonalna do wynagrodzenia. Zapłata musi starczyć nie tylko na przeżycie, ale też na rozwój i rekreację. Niesprawiedliwa płaca to tak naprawdę pochodna niesprawiedliwego systemu, czyli takiego, w którym pogłębia się rozwarstwienie i klasy się zamykają.
W tym sensie sprawiedliwość nie jest jedynie poczuciem.

dajmonion
01-06-2016 14:10 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Taka, w której eksploatacja sił jest nieproporcjonalna do wynagrodzenia

Kto orzeka, że jest nieproporcjonalna?

> Zapłata musi starczyć nie tylko na przeżycie, ale też na rozwój i rekreację

To twoje osobiste zdanie, czy kogoś innego lub np. jakiejś organizacji, władzy etc?

> Niesprawiedliwa płaca to tak naprawdę pochodna niesprawiedliwego systemu,
> czyli takiego, w którym pogłębia się rozwarstwienie i klasy się zamykają.

To w teorii. A w praktyce? Który zawód i średnie w nim zarobki uznałbyś za niesprawiedliwe w traktowanie?

>W tym sensie sprawiedliwość nie jest jedynie poczuciem.

Oczywiście. Jeśli jednak ktoś jest pomocnikiem ślusarza, a chce zarabiać jak profesor katedry na uniwersytecie nie mając choćby ułamka odpowiedzialności tego ostatniego (nie mówiąc o wiedzy), będzie to oczekiwanie sprawiedliwe, czy nie?

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
01-06-2016 14:36 
 Ocena 3 na 3
szarley (54912 punktów)
>> Zapłata musi starczyć nie tylko na przeżycie, ale też na rozwój i rekreację
>To twoje osobiste zdanie, czy kogoś innego lub np. jakiejś organizacji, władzy etc?
To dość powszechna opinia w lewicowych środowiskach w całej Europie.

Przy czym to stanowisko po wdrożeniu okazało się nie tylko korzystne dla osób niskozarabiających ale też dla gospodarki jako całości.

>> czyli takiego, w którym pogłębia się rozwarstwienie i klasy się zamykają.
>To w teorii. A w praktyce? Który zawód i średnie w nim zarobki uznałbyś za niesprawiedliwe w traktowanie?
W Polsce? np praca w handlu.
Jeśli proponuje się sklepowej pensję 5 zł/h na umowie - zleceniu (teoretycznie 8 godzin dziennie, praktycznie...) wykorzystując strukturalne bezrobocie lub życiową sytuację, to ja jednak nazwę niesprawiedliwym

>Oczywiście. Jeśli jednak ktoś jest pomocnikiem ślusarza, a chce zarabiać jak profesor katedry na uniwersytecie nie mając choćby ułamka odpowiedzialności tego ostatniego (nie mówiąc o wiedzy), będzie to oczekiwanie sprawiedliwe, czy nie?
Nie, ale pomocnik ślusarza także powinien zarabiać godnie. Znasz trochę świata, widziałeś jak żyją ludzie na zachód od Odry. Można.

Oczywiście bełkot K H-K nie ma z tym wiele wspólnego, on najchętniej zapłaciłby sklepowej 3,5 zł/h pod warunkiem, że wiedziałaby, kto jest właścicielem sklepu

Pozdrawiam
01-06-2016 18:04 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>>> Zapłata musi starczyć nie tylko na przeżycie, ale też na rozwój i rekreację
>>To twoje osobiste zdanie, czy kogoś innego lub np. jakiejś organizacji, władzy etc?
>To dość powszechna opinia w lewicowych środowiskach w całej Europie.

Jasne. Każdy lewicowy rząd będzie tak mówił, pytanie tylko czy istnieje realna możliwość podniesienia stopy wśród najsłabiej zarabiających do powyższego minimum. Nie mówię, że nie istnieje. W każdej niesatysfakcjonującej sytuacji trzeba się temu przyglądnąć.
O godnej pracy słyszałem też od JP II.

> Przy czym to stanowisko po wdrożeniu okazało się nie
> tylko korzystne dla osób niskozarabiających ale też dla gospodarki jako całości.

Niedawno w TVN był program "Kuchenne rewolucje". Magda Gessler próbowała reformować restaurację, w której właścicielka nie płaciła swoim pracownikom nawet minimalnej pensji (prywatnie bardzo bogata babka). Po próbie reform sposobu tworzenia menu Gessler weszła jej na ambicję przy pracownicach, że tak niskie płace są po prostu niegodne i nic sensownego z tego nie będzie.
Właścicielka obiecała podwyżki.. ale po miesiącu okazało się, że serwuje przeterminowane kiełbasy, a pracownice podwyżki nie widzieli na oczy.

Nie jestem zwolennikiem odgórnych regulacji, ale mam świadomosć, że dla niektórych mogą być b. pomocne. Wręcz nieodzowne.

>Jeśli proponuje się sklepowej pensję 5 zł/h na umowie - zleceniu
> (teoretycznie 8 godzin dziennie, praktycznie...) wykorzystując
> strukturalne bezrobocie lub życiową sytuację, to ja jednak nazwę
> niesprawiedliwym

Niestety w ośrodkach, w których nie ma innej pracy niż w handlu takie wykorzystywanie jest nagminne. Mimo wszystko od nazwania niesprawiedliwym do znalezieniu leku droga nie jest krótka i łatwa.

>Nie, ale pomocnik ślusarza także powinien zarabiać godnie

Też chciałbym, żeby tak było tzn. zarabiał godnie. Ale realia dużego miasta czy małej pipidówki robią swoje.

> Znasz trochę świata, widziałeś jak żyją ludzie na zachód od Odry. Można.

Pewnie. Nawet widywałem tam naszych rodaków na polach, tudzież winnicach.
Dużo dobrego słyszałem też o krajach typu Dania, czy Szwecja.
Mam znajomych Holendrów po 60tce. Żyją godnie pomimo że jeden z małżonków całe życie siedzi na rencie, a drugi pracował fizycznie. Da się. Właśnie się zastanawiam, gdzie leży klucz.

> Oczywiście bełkot K H-K nie ma z tym wiele wspólnego, on najchętniej
> zapłaciłby sklepowej 3,5 zł/h pod warunkiem, że wiedziałaby, kto jest właścicielem sklepu

Też w to oczywiście nie wierzę. Myślę, że narody dorabiają się swojego dobrobytu, na który składają się dwie rzeczy: umiejętność współpracy bez konfliktów i duża kultura relacji międzyludzkich, co z kolei tworzy poczucie pewności u kontrahentów, potem wynikiem są dobra o wyższym współczynniku skomplikowania (i udziału technologii) typu samochody, elektronika, wysublimowane narzędzia, systemowe podejście do materiałów budowlanych i mebli etc.
Drugi aspekt to stabilność polityczna i ekonomiczna przez dziesiątki lat.
Niemcy mieli straszną biedę po wojnie (oprócz opracowań historycznych słyszałem z ust Niemców rocznik 1950+) a dziś są trzecią potęgą gospodarczą świata, idącą prawie równo z Japończykami którzy również nie mieli lekko.

Co do K-H K uważam że nie warto z nim rozmawiać o prawdziwych sposobach na podniesienie stopy życiowej i wyrównaniu różnic, gdyż jego mrzonki mają tylko ponieść mu chwilowo samopoczucie. Prócz jęczenia wysłuchasz setkę projekcji na swój temat i nic więcej. Bardzo często odnoszę wrażenie, że chłop nie wie co mówi, ale impet i włożona w to energia są porażające.
Pozdrawiam cię z wielką przyjemnością szarleyu

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
01-06-2016 18:30 
 Ocena 2 na 2
szarley (54912 punktów)
>>To dość powszechna opinia w lewicowych środowiskach w całej Europie.
>Jasne. Każdy lewicowy rząd będzie tak mówił, pytanie tylko czy istnieje realna możliwość podniesienia stopy wśród najsłabiej zarabiających do powyższego minimum.

Sądzę, że istnieje. Oczywiście nie jest to łatwe, oczywiście też nie następuje skokowo.
I oczywiście też sporo zależy od dwóch zasadniczych rzeczy
1 od kultury społecznych stosunków
2 od państwa. Od egzekwowania jednakowego traktowania pracownika. W obecnej sytuacji w Polsce, kiedy firma lokuje się na Cyprze i każe sobie płacić za korzystanie z marki (Czesi sobie z tym świetnie poradzili), kiedy nagminne jest zatrudnianie na śmieciówkach i łamanie pracowniczych praw, jest to wprost niemożliwe

Masz rację, kulturę społecznych stosunków buduje się pokoleniami. Dorobkiewicz - "byznesmen" , któremu słoma z butów wystaje i który myśli atypracowniczymi kategoriami jeszcze dziś ma zbyt lekko. Niewielu przedsiębiorców traktuje pracownika jako kogoś o kogo trzeba dbać, bo to się OPŁACA. Niewielu ma przywiązanie do własnej marki, której renomę może naruszyć skandal z pracownikami w tle. Wielu za to traktuje jako esencję kapitalizmu zwolnienie z pracy, władzę nad robotnikiem, bo brakuje im po prostu umiejętności (!) Pracownikowi trzeba dać pracę, dobrze ją zorganizować, wymagać, ale motywować i szanować.

>> tylko korzystne dla osób niskozarabiających ale też dla gospodarki jako całości.
>Niedawno w TVN był program "Kuchenne rewolucje". Magda Gessler próbowała reformować restaurację, w której właścicielka nie płaciła swoim pracownikom nawet minimalnej pensji (prywatnie bardzo bogata babka). Po próbie reform sposobu tworzenia menu Gessler weszła jej na ambicję przy pracownicach, że tak niskie płace są po prostu niegodne i nic sensownego z tego nie będzie.
(nie widziałem) Tu akurat pokrywa się działanie wolnego rynku z docelowym działaniem państwa

>>Jeśli proponuje się sklepowej pensję 5 zł/h na umowie - zleceniu
>> (teoretycznie 8 godzin dziennie, praktycznie...) wykorzystując
>> strukturalne bezrobocie lub życiową sytuację, to ja jednak nazwę
>> niesprawiedliwym
>Niestety w ośrodkach, w których nie ma innej pracy niż w handlu takie wykorzystywanie jest nagminne. Mimo wszystko od nazwania niesprawiedliwym do znalezieniu leku droga nie jest krótka i łatwa.
Jednak warto tego leku szukać
Likwidacja z umów - zleceń byłaby wylaniem dziecka z kąpielą, sam bym na tym tylko stracił, ale propozycja, żeby na U-Z płacić minimum 25 zł/h ?
Lekarz, informatyk (ja też) olałby taką kwotę, sklepowa, ochroniarz, salowa, sprzątaczka, dostaliby etat

Nie jestem skłonny ulegać bluffowi byznesmenów, że przeniosą byznes do Chin

>> Oczywiście bełkot K H-K nie ma z tym wiele wspólnego, on najchętniej
>Też w to oczywiście nie wierzę. Myślę, że narody dorabiają się swojego dobrobytu, na który składają się dwie rzeczy: umiejętność współpracy bez konfliktów i duża kultura relacji międzyludzkich, co z kolei tworzy poczucie pewności u kontrahentów, potem wynikiem są dobra o wyższym współczynniku skomplikowania (i udziału technologii) typu samochody, elektronika, wysublimowane narzędzia, systemowe podejście do materiałów budowlanych i mebli etc.
Tak, to też jedna z dróg, warto i w tym kierunku pójść, wykorzystując edukację, tu lewicowe pomysły nie zawsze mi się podobają. Egalitaryzm tak, ale tylko w zapewnieniu dostępu do szkół. Każdemu należy się akademik, nie każdemu dyplom

>Pozdrawiam cię z wielką przyjemnością szarleyu
Wzajemnie
01-06-2016 15:38 
 Ocena 1 na 1
dajmonion (3663 punktów)
>> Taka, w której eksploatacja sił jest nieproporcjonalna do wynagrodzenia
>Kto orzeka, że jest nieproporcjonalna?
A może skoncentrujmy się na treści przytoczonego argumentu, bo argument z autorytetu nie należy do najsilniejszych.
>> Zapłata musi starczyć nie tylko na przeżycie, ale też na rozwój i rekreację
>To twoje osobiste zdanie, czy kogoś innego lub np. jakiejś organizacji, władzy etc?
Moje osobiste i co o nim sądzisz?
>> Niesprawiedliwa płaca to tak naprawdę pochodna niesprawiedliwego systemu,
>> czyli takiego, w którym pogłębia się rozwarstwienie i klasy się zamykają.
>To w teorii. A w praktyce? Który zawód i średnie w nim zarobki uznałbyś za niesprawiedliwe w traktowanie?
Niesprawiedliwość jest cechą systemu, a nie konkretnego fachu. Niesprawiedliwość jest wtedy, gdy jedni drugich trzymają w szachu by najwięcej wyprodukować jak najmniejszym kosztem.
Samo takie dążenie nie jest złe samo w sobie, ale nie wtedy, gdy istnieje spora różnica szans i gdy dużą rolę odgrywa nepotyzm czy korupcja.
I nie wtedy, gdy ignoruje się np. potrzebę rekreacji. Trudno mi sobie wyobrazić człowieka, który nie miałby takiej potrzeby, jakkolwiek rozumianej.

dajmonion
01-06-2016 18:16 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>>> Taka, w której eksploatacja sił jest nieproporcjonalna do wynagrodzenia
>>Kto orzeka, że jest nieproporcjonalna?
>A może skoncentrujmy się na treści przytoczonego argumentu, bo argument z autorytetu nie należy do najsilniejszych.

Nie chodzi mi o autorytet, ale zwykłą ocenę jakiegoś konkretnego członka społeczeństwa.

>>> Zapłata musi starczyć nie tylko na przeżycie, ale też na rozwój i rekreację
>> To twoje osobiste zdanie, czy kogoś innego lub np. jakiejś organizacji, władzy etc?
> Moje osobiste i co o nim sądzisz?

Zgadzam się. Pytanie jaki wpływ ma na realizację tych zamierzeń sam pracownik, a jaki pracodawca.

> Który zawód i średnie w nim zarobki uznałbyś za niesprawiedliwe w traktowanie?
> Niesprawiedliwość jest cechą systemu, a nie konkretnego fachu.

Czasem niesprawiedliwość jest cechą konkretnych ludzi, którzy poniewierają innych bez mrugnięcia okiem. Lub sami są uwikłani i muszą od czasu do czasu zagrać negatywnie va bank.
Który system konkretnie jest wg ciebie niesprawiedliwy?

> dążenie nie jest złe samo w sobie, ale nie wtedy, gdy istnieje spora
> różnica szans i gdy dużą rolę odgrywa nepotyzm czy korupcja.

Przyznam, że tego zdania nie bardzo rozumiem.

> I nie wtedy, gdy ignoruje się np. potrzebę rekreacji. Trudno mi
> sobie wyobrazić człowieka, który nie miałby takiej potrzeby, jakkolwiek rozumianej

Jeśli bardziej podstawowe potrzeby stają się z jakiegoś powodu dominujące (n.p. czwórka dzieci zestawiona z niskimi kwalifikacjami zawodowymi, mega-długiem i jeszcze niższą kulturą osobistą) to taki gość możliwości na rekreację rzeczywiście mieć nie będzie (choć pewnie potrzebę wciąż ma). Chyba zgodzisz się, że wtedy problem nie leży w systemie.

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
01-06-2016 18:35 
 Ocena 1 na 1
dajmonion (3663 punktów)
>>>> Taka, w której eksploatacja sił jest nieproporcjonalna do wynagrodzenia
>>>Kto orzeka, że jest nieproporcjonalna?
>>A może skoncentrujmy się na treści przytoczonego argumentu, bo argument z autorytetu nie należy do najsilniejszych.
>Nie chodzi mi o autorytet, ale zwykłą ocenę jakiegoś konkretnego członka społeczeństwa.
Do czego jej potrzebujesz?
>Czasem niesprawiedliwość jest cechą konkretnych ludzi, którzy poniewierają innych bez mrugnięcia okiem. Lub sami są uwikłani i muszą od czasu do czasu zagrać negatywnie va bank.
Ale to oczywiste. Ja nie bronię tezy, jakoby wszelkie problemy wynikały ze złego systemu. Wtedy sam zainteresowany dochodzi swoich praw.
>Który system konkretnie jest wg ciebie niesprawiedliwy?
Taki, w którym jest sporo nepotyzmu, korupcji, nierówność szans, manipulowania informacją, by jedni zyskali kosztem innych itp.
>Chyba zgodzisz się, że wtedy problem nie leży w systemie.
Zgadza się. Ten przypadek po prostu nie jest przedmiotem naszej dyskusji.


dajmonion
01-06-2016 20:05 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Do czego jej potrzebujesz?

Chciałbym sprawdzić gdzie u niego leży granica pt. wydatek sił i proporcjonalne wynagrodzenie versus nieproporcjonalne.

>> Który system konkretnie jest wg ciebie niesprawiedliwy?
> Taki, w którym jest sporo nepotyzmu, korupcji, nierówność
> szans, manipulowania informacją, by jedni zyskali kosztem innych itp.

Ok. A znasz taki?

>>Chyba zgodzisz się, że wtedy problem nie leży w systemie.
>Zgadza się. Ten przypadek po prostu nie jest przedmiotem naszej dyskusji.

Zatem zmilczmy go już

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
02-06-2016 01:27 
 Ocena 2 na 2
dajmonion (3663 punktów)
>>Do czego jej potrzebujesz?
>Chciałbym sprawdzić gdzie u niego leży granica pt. wydatek sił i proporcjonalne wynagrodzenie versus nieproporcjonalne.
Wyraźne granice w przyrodzie występują raczej rzadko. Z faktu, że trudno wskazać dokładną granicę między górą a doliną nie wynika jednak, że teren jest płaski. W Stanach Zjednoczonych niedawno pracownicy fast-foodów domagali się podwyżek i słusznie. Der Spiegel opisywał autentycznych przypadek dziewczyny, które zmarła z wycieńczenia, bo pracowała na 2 etatach w Dunkin Donuts. Zbierała pieniądze na szkołę.
>>> Który system konkretnie jest wg ciebie niesprawiedliwy?
>> Taki, w którym jest sporo nepotyzmu, korupcji, nierówność
>> szans, manipulowania informacją, by jedni zyskali kosztem innych itp.
>Ok. A znasz taki?
Chyba obaj znamy dobrze wymienione wyżej zjawiska. Ot, chociażby u nas w Polsce PiS zniósł podobno zasadę konkursów na jakieś tam stanowiska.


dajmonion
02-06-2016 08:51 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>>>Do czego jej potrzebujesz?
>>Chciałbym sprawdzić gdzie u niego leży granica pt. wydatek sił i proporcjonalne wynagrodzenie versus nieproporcjonalne.
>Wyraźne granice w przyrodzie występują raczej rzadko.

Dlatego też nie pytałem o przyrodę, tylko o granicę typowego przedstawiciela społeczeństwa (pojedynczego).

> Z faktu, że trudno wskazać dokładną granicę

Trudność ta nie istnieje pytając konkretnego człowieka.

> między górą a doliną nie wynika jednak, że teren jest płaski

Oczywiście, ale nie pytam o poglądy człowieka uśrednionego, ale dajmy na to zwykłego pracownika sektora budowlanego.

> W Stanach Zjednoczonych niedawno pracownicy fast-foodów domagali
> się podwyżek i słusznie. Der Spiegel opisywał autentycznych
> przypadek dziewczyny, które zmarła z wycieńczenia, bo pracowała na
> 2 etatach w Dunkin Donuts. Zbierała pieniądze na szkołę.

Nie bronię Dunkin Donuts bo nie wiem jaka jest w owym Stanie średnia stawka utrzymania i jakie były zarobki tej dziewczyny, ale w systemie gdzie szkoła jest płatna a ambicje spore, różnie może być z oceną własnych sił. Z tego co piszesz jedno jest pewne: nie zbierała pieniędzy na jedzenie, a o rekreacji nie ma tam ani słowa. Być może chciała szybko zacząć się uczyć i rekreację po prostu odstawiła tymczasowo na bok, co się zemściło.
Mam członków rodziny którzy przepracowują się z własnej woli, rekreację z przyzwyczajenia pomijając. Sam zresztą miewam takie skłonnosci

>>>> Który system konkretnie jest wg ciebie niesprawiedliwy?
>>> Taki, w którym jest sporo nepotyzmu, korupcji, nierówność
>>> szans, manipulowania informacją, by jedni zyskali kosztem innych itp.
>>Ok. A znasz taki?
>Chyba obaj znamy dobrze wymienione wyżej zjawiska. Ot, chociażby u nas w Polsce PiS zniósł podobno zasadę konkursów na jakieś tam stanowiska.

Faktycznie nie jest to sprawiedliwe, jeśli dana partia forsuje swoich fachowców a inni nie mają nawet możliwości podejścia do konkursu. Jednak do sporej ilości nepotyzmu, korupcji jeszcze daleko i to się raczej już nie zmieni (w moim odczuciu raczej oddalamy się od tych zjawisk, niż przybliżamy). Zachęcam do wizyty Rosji, gdzie można już mówić o powszechności tego zjawiska.
Na Ukrainie byłem krótko, ale później trochę interesowałem się tym krajem (m.in. można wysnuć ciekawe winoski z książki Evana Mac Gregora, gdy przejeżdżał przez Ukrainę motocyklem).

O tym kraju właśnie powiedziałbym, że system ma b. niesprawiedliwy a Policja jest chyba tylko na pokaz.
Pozdrawiam

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Zauważ Jacku jakim milowym krokiem oddalającym nas od patologii w stosunkach społecznych, których przecież nikt nie lubi poza zboczeńcami, byłoby ujawnienie kapitału.
02-06-2016 09:02 
 Ocena 1 na 1
szarley (54912 punktów)
>Zauważ Jacku jakim milowym krokiem oddalającym nas od patologii w stosunkach społecznych, których przecież nikt nie lubi poza zboczeńcami, byłoby ujawnienie kapitału.

To ujawnij swoje dochody!
02-06-2016 09:13 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Zauważ Jacku jakim milowym krokiem oddalającym nas od patologii
> (..) byłoby ujawnienie kapitału.

I dlatego je przed nami ukrywasz, kręcisz z liczbą wypracowanych godzin, z dodatkami, płaceniem podatków itd. itp.
Acha.
1. Kali-krystkon taić kapitała - dobrze
2. Jego szef, czy wynajmujący mu mieszkanie taić kapitał - skandal i rozbój w biały dzień!
3. Szarley ujawniać przed krystkonem swój kapitał - brak pochwał, zamiast tego łatka wrednego kaptalisty, który ponoć wyjada innym z gara i tworzy bolesne układy pan/poddany.
No comments.

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Szarley otrzymał ode mnie nawet zestawienie wszystkich przepracowanych godzin za cały rok choć jest tylko anonimowym użytkownikiem forum. Tobie też mogę załączyć ale jestem w robocie i zresztą łatwo znaleźć w poprzednich postach.

Ale czy to cokolwiek zmienia?

Chciałem cię zapytać jeszcze.
Czy dla ciebie śmierć wspomnianej dziewczyny z wyczerpania to działanie selekcji naturalnej?
02-06-2016 10:08 
 Ocena 2 na 2
szarley (54912 punktów)
>Szarley otrzymał ode mnie nawet zestawienie wszystkich przepracowanych godzin za cały rok

Kłamstwo

>choć jest tylko anonimowym użytkownikiem forum.
Kłamstwo, znasz moje nazwisko, sam chciałeś je poznać,
Powtórzę pyatnie: co chcesz o mnie wiedzieć żeby prowadzić rozmowę? Kolejny raz pytam

>Czy dla ciebie śmierć wspomnianej dziewczyny z wyczerpania to działanie selekcji naturalnej?

Dla mnie jest to przykład choroby społecznych stosunków, którą ty chcesz jeszcze pogłębić likwidując stypendia
02-06-2016 10:35 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Szarley otrzymał ode mnie nawet zestawienie wszystkich przepracowanych godzin za cały rok
>Kłamstwo
>>choć jest tylko anonimowym użytkownikiem forum.
>Kłamstwo, znasz moje nazwisko, sam chciałeś je poznać,
>Powtórzę pyatnie: co chcesz o mnie wiedzieć żeby prowadzić rozmowę? Kolejny raz pytam
>>Czy dla ciebie śmierć wspomnianej dziewczyny z wyczerpania to działanie selekcji naturalnej?
>Dla mnie jest to przykład choroby społecznych stosunków, którą ty chcesz jeszcze pogłębić likwidując stypendia
>

Rzeczywiście
Johanes Jerlaą
Przeoczyłem
Nie ma cię w wynikach Google
02-06-2016 10:37 
 Ocena 2 na 2
szarley (54912 punktów)
>Rzeczywiście
>Johanes Jerlaą
>Przeoczyłem
>Nie ma cię w wynikach Google

Odruch windykatora?
02-06-2016 10:49 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Odruch windykatora

Jeśli nie ma Cię na facebook'u, a jeszcze w google = nie istniejesz, albo coś ukrywasz hihi
Krystkon bardzo jawnie nam tu od miesięcy daje przykład, w jaki sposób zwykł oceniać ludzi, oraz jak względem nich formować zachowanie.
Jego celem jest chyba obdzielenie swoją chorobą innych żeby nie czuł się samotny.

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Rzeczywiście
>>Johanes Jerlaą
>>Przeoczyłem
>>Nie ma cię w wynikach Google
>Odruch windykatora?

Wielokrotnie przedstawiałeś tu informacje o mnie wyciągnięte z Internetu.

Też byleś windykatorem?
02-06-2016 11:25 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Wielokrotnie przedstawiałeś tu informacje o mnie wyciągnięte z Internetu

Przy okazji: wiele miesięcy temu napisałeś, że wstydzisz się przeszłosci windykatora, ale jednak na stronie polakpotrafi.pl nadal chwalisz się, że byłeś wieloletnim członkiem zarządu firmy windykacyjnej.
Powiedz, jak traktowac cię poważnie.
Nie da się.

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
02-06-2016 11:33 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>> Wielokrotnie przedstawiałeś tu informacje o mnie wyciągnięte z Internetu
>Przy okazji: wiele miesięcy temu napisałeś, że wstydzisz się przeszłosci windykatora, ale jednak na stronie polakpotrafi.pl nadal chwalisz się, że byłeś wieloletnim członkiem zarządu firmy windykacyjnej.
>Powiedz, jak traktowac cię poważnie.
>Nie da się.
>
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?


Chwaliłem się przed czy po tym jak się wstydziłem?
Nie ma się czego wstydzić to tylko pewien model zachowań społecznych, który prowadzi do potężnej hierarchii. Można żyć i w taki sposób.
Ty nigdy z przymusowej egzekucji długów nie zrezygnowałbyś.
Nawet gdyby można było zbudować model bez przemocy ty wybrałbyś z przemocą, bo to zawsze jakaś podnieta.

Słyszałem, ze w Malezji będą wracać do amputowania rąk za kradzież. Myślę, ze potrafiłbyś porozumieć się z tamtymi politykami i zrozumieć ich DOBRE intencje.
02-06-2016 11:58 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Chwaliłem się przed czy po tym jak się wstydziłem?

Chwaliłeś się wcześniej, chwalisz się nadal na tej stronce. I jak tu traktować cię poważnie?

>Nawet gdyby można było zbudować model bez przemocy

Pisałem wiele razy: nie interesuje mnie kraina fikcji, to dlatego pewnie nie możesz we mnie znaleźć poplecznika (choc wciąż próbujesz).

> ty wybrałbyś z przemocą, bo to zawsze jakaś podnieta.

Kolejne konfabulacje na mój temat.

> Słyszałem, ze w Malezji będą wracać do amputowania rąk
> za kradzież. Myślę, ze potrafiłbyś porozumieć się z
> tamtymi politykami i zrozumieć ich DOBRE intencje.

Kolejne konfabulacje na mój temat, bez komentarza.

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
02-06-2016 11:48 
 Ocena 2 na 2
szarley (54912 punktów)
>>>Nie ma cię w wynikach Google
>>Odruch windykatora?
>Wielokrotnie przedstawiałeś tu informacje o mnie wyciągnięte z Internetu.

KŁAMSTWO

KOLEJNE KŁAMSTWO k***y POZBAWIONEJ ELEMENTARNEGO POCZUCIA HONORU

UDOWODNIJ LUB PRZEPROŚ KANALIO

znów jeden cel: ucieczka od odpowiedzi na pytania przez kłamcę,który deklaruje odpowiedz na każde pytanie
02-06-2016 15:52 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Wielokrotnie przedstawiałeś tu informacje o mnie wyciągnięte z Internetu.

Zdaje się znów wychodzisz na niegroźnego, acz aroganckiego kłamczuszka.
I jak tu takiego brać na poważnie..

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
02-06-2016 16:24 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Wielokrotnie przedstawiałeś tu informacje o mnie wyciągnięte z Internetu.
>Zdaje się znów wychodzisz na niegroźnego, acz aroganckiego kłamczuszka.
>I jak tu takiego brać na poważnie..
>
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?


Kilka postów wstecz piszesz o tym czym się chwalę na portalu Polak potrafi.
Ty jesteś niemożliwy.
Mam.ci znaleźć podobną treść Szarlwya? Po co przeciez pamięta.
Po to, żebyś mógł wylewać z siebie kolejne fałszywe oskarżenia, żebyś zalal mnie tu swoim jadem. Nie dziękuję!
02-06-2016 16:26 
 Ocena 1 na 1
szarley (54912 punktów)
Przyznasz się w końcu zwolenniku jawności jaki masz dochód?
02-06-2016 17:03 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Przyznasz się w końcu zwolenniku jawności jaki masz dochód?

Juz ci napisałem kilka razy.

1500 + może 200 za nadgodziny.
1700€. Nie pojmujesz liczb?
Oprócz tego 3x Kindergeld i to wszystko w tej chwili.
Rozumiesz pojęcie WSZYSTKO Johanes Jerlaą przekładający książki, którego nazwiska jako jedynego przekładającego książki Google nie uchwyciło.
02-06-2016 17:20 
 Ocena 1 na 1
szarley (54912 punktów)
>>Przyznasz się w końcu zwolenniku jawności jaki masz dochód?
>Juz ci napisałem kilka razy.
>1500 + może 200 za nadgodziny.
>1700€. Nie pojmujesz liczb?
>Oprócz tego 3x Kindergeld i to wszystko w tej chwili.

1 Czyli w sumie ile?
2 Kłamiesz

Jeśli pracujesz 8 godzin dziennie to masz co najmniej 1800 netto (zakładając, że pisałeś prawdę, o stawce 11,5 euro za godzinę)
Zakładam, że to 11,5 brutto! ale w Rzeszy do 8000 Euro wcale nie płacisz, a powyżej tylko 14%

czyli (+ 200 nadgodziny +576 Kindegeld + 950 panstwo wg wyliczeń Rafała) = ok 3 500 euro miesięcznie
TO WIĘCEJ NIŻ premier rządu RP !!!!!

A ty cały czas wciskasz ciemnotę, że nie opuszczasz miejsca pracy kłamczuszku
02-06-2016 17:26 
 Ocena 2 na 2
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
>>>Przyznasz się w końcu zwolenniku jawności jaki masz dochód?
>>Juz ci napisałem kilka razy.
>>1500 + może 200 za nadgodziny.
>>1700€. Nie pojmujesz liczb?
>>Oprócz tego 3x Kindergeld i to wszystko w tej chwili.
>1 Czyli w sumie ile?
>2 Kłamiesz
>Jeśli pracujesz 8 godzin dziennie to masz co najmniej 1800 netto (zakładając, że pisałeś prawdę, o stawce 11,5 euro za godzinę)
>Zakładam, że to 11,5 brutto! ale w Rzeszy do 8000 Euro wcale nie płacisz, a powyżej tylko 14%
>czyli (+ 200 nadgodziny +576 Kindegeld + 950 panstwo wg wyliczeń Rafała) = ok 3 500 euro miesięcznie
>TO WIĘCEJ NIŻ premier rządu RP !!!!!
>A ty cały czas wciskasz ciemnotę, że nie opuszczasz miejsca pracy kłamczuszku
>

Jesli ma 11,50 za godzine to przy Steuerklasse 3 pracuje tylko 135 godzin zeby zarobic 1500 netto.
02-06-2016 17:35 
 Ocena-2 na 2
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>>>Przyznasz się w końcu zwolenniku jawności jaki masz dochód?
>>>Juz ci napisałem kilka razy.
>>>1500 + może 200 za nadgodziny.
>>>1700€. Nie pojmujesz liczb?
>>>Oprócz tego 3x Kindergeld i to wszystko w tej chwili.
>>1 Czyli w sumie ile?
>>2 Kłamiesz
>>Jeśli pracujesz 8 godzin dziennie to masz co najmniej 1800 netto (zakładając, że pisałeś prawdę, o stawce 11,5 euro za godzinę)
>>Zakładam, że to 11,5 brutto! ale w Rzeszy do 8000 Euro wcale nie płacisz, a powyżej tylko 14%
>>czyli (+ 200 nadgodziny +576 Kindegeld + 950 panstwo wg wyliczeń Rafała) = ok 3 500 euro miesięcznie
>>TO WIĘCEJ NIŻ premier rządu RP !!!!!
>>A ty cały czas wciskasz ciemnotę, że nie opuszczasz miejsca pracy kłamczuszku
>>
>Jesli ma 11,50 za godzine to przy Steuerklasse 3 pracuje tylko 135 godzin zeby zarobic 1500 netto.
>

Jezu co za brednie.
11,50 jest brutto a żadnego 900 nie ma.
02-06-2016 17:44 
 Ocena 2 na 2
szarley (54912 punktów)
>>Jesli ma 11,50 za godzine to przy Steuerklasse 3 pracuje tylko 135 godzin zeby zarobic 1500 netto.
>>
>Jezu co za brednie.
>11,50 jest brutto a żadnego 900 nie ma.
>

Ekonomista, który nie poradzi dodać kilku liczb
zwolennik jawności, który tai swój dochód
02-06-2016 17:47 
 Ocena 2 na 2
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
>>>>>Przyznasz się w końcu zwolenniku jawności jaki masz dochód?
>>>>Juz ci napisałem kilka razy.
>>>>1500 + może 200 za nadgodziny.
>>>>1700€. Nie pojmujesz liczb?
>>>>Oprócz tego 3x Kindergeld i to wszystko w tej chwili.
>>>1 Czyli w sumie ile?
>>>2 Kłamiesz
>>>Jeśli pracujesz 8 godzin dziennie to masz co najmniej 1800 netto (zakładając, że pisałeś prawdę, o stawce 11,5 euro za godzinę)
>>>Zakładam, że to 11,5 brutto! ale w Rzeszy do 8000 Euro wcale nie płacisz, a powyżej tylko 14%
>>>czyli (+ 200 nadgodziny +576 Kindegeld + 950 panstwo wg wyliczeń Rafała) = ok 3 500 euro miesięcznie
>>>TO WIĘCEJ NIŻ premier rządu RP !!!!!
>>>A ty cały czas wciskasz ciemnotę, że nie opuszczasz miejsca pracy kłamczuszku
>>>
>>Jesli ma 11,50 za godzine to przy Steuerklasse 3 pracuje tylko 135 godzin zeby zarobic 1500 netto.
>>
>Jezu co za brednie.
>11,50 jest brutto a żadnego 900 nie ma.

Bez niedziel i nocek musisz przerobic 165 godzin za 11,50 zeby miec 1500 netto.
Sam piszesz, ze pracujesz czesto nocami. A wiec liczba godzin spadnie do 130-140 jesli pracujesz w nocy i niedziele.

Proste do wyliczenia:

165x11,50=1897,5

A tutaj www.brutto-netto-rechner.info
obliczasz netto z brutto.
Z 1900 wychodzi 1507 (bez nocek i niedziel)

Jak chcialbys dokladniej to podaj maila. Przesle Ci moj program z progresywna tabela podatkowa, ktory wylicza zarobek netto co do centa
02-06-2016 18:23 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Sam piszesz, ze pracujesz czesto nocami. A wiec
> liczba godzin spadnie do 130-140 jesli pracujesz
> w nocy i niedziele.

Biorąc średnio 135 wychodzi na tydzień równowartość 31h, co daje średnio z niedzielą nieco ponad 5h / dzień. A w praktyce może mniej (nocki są z reguły lepiej płatne). I to by się zgadzało, Krystian kiedyś napisał, że pracował 6 h. W jeden dzień 6 h, w inny 3 h + od czasu do czasu jakaś nocka czy 1 dzień weekendu i życie jakoś się toczy. I to jest właśnie ta 'harówka'. Drobny kłamczuszek, tak jak wcześniej był drobnym cwaniaczkiem.

> Jak chcialbys dokladniej to podaj maila. Przesle Ci moj program z
> progresywna tabela podatkowa, ktory wylicza zarobek netto co do centa

Może nie palmy już tej cegły na K H-K licu, wystarczająco długo już połonie..
Naiwnych sobie znalazł co nie umieją liczyć

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
02-06-2016 17:23 
 Ocena 2 na 2
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
>>Przyznasz się w końcu zwolenniku jawności jaki masz dochód?
>Juz ci napisałem kilka razy.
>1500 + może 200 za nadgodziny.
>1700€. Nie pojmujesz liczb?
>Oprócz tego 3x Kindergeld i to wszystko w tej chwili.
>Rozumiesz pojęcie WSZYSTKO Johanes Jerlaą przekładający książki, którego nazwiska jako jedynego przekładającego książki Google nie uchwyciło.

Plus okolo 900 Euro Ergänzung do Hartz IV lub prawie tyle samo Wohngeldu (doplaty do mieszkania).
02-06-2016 18:11 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Kilka postów wstecz piszesz o tym czym się chwalę na portalu Polak potrafi

Rozumiesz ty chłopie kto powiedział ci, że nie bierze o tobie wiadomości z internetu i co mu odpowiedziałeś? (a ja to skomentowałem).
Ta cała rozmowa z tobą to jeden wielki nonsens, nie warto tego dalej ciągnąć.

>Mam.ci znaleźć podobną treść Szarlwya?

Jak chcesz to znajduj, ale mnie to już kłamczuchu nie interesuje.

> żebyś mógł wylewać z siebie kolejne fałszywe oskarżenia,
> żebyś zalal mnie tu swoim jadem. Nie dziękuję!

Proszę. Naszą rozmowę uważam za zakończoną.

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>> Kilka postów wstecz piszesz o tym czym się chwalę na portalu Polak potrafi
>Rozumiesz ty chłopie kto powiedział ci, że nie bierze o tobie wiadomości z internetu i co mu odpowiedziałeś? (a ja to skomentowałem).
>Ta cała rozmowa z tobą to jeden wielki nonsens, nie warto tego dalej ciągnąć.
>>Mam.ci znaleźć podobną treść Szarlwya?
>Jak chcesz to znajduj, ale mnie to już kłamczuchu nie interesuje.
>> żebyś mógł wylewać z siebie kolejne fałszywe oskarżenia,
>> żebyś zalal mnie tu swoim jadem. Nie dziękuję!
>Proszę. Naszą rozmowę uważam za zakończoną.
>
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?


A kto, jak przepuszczasz, wyszukał w necie gdzie studiowałem i obwieścił całemu forum?
Nie przylądkiem Szarely kłamczuchu?
02-06-2016 18:28 
 Ocena 3 na 3
szarley (54912 punktów)
>A kto, jak przepuszczasz, wyszukał w necie gdzie studiowałem i obwieścił całemu forum?
>Nie przylądkiem Szarely kłamczuchu?

Nie.
Ty sam to podałeś
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>A kto, jak przepuszczasz, wyszukał w necie gdzie studiowałem i obwieścił całemu forum?
>>Nie przylądkiem Szarely kłamczuchu?
>Nie.
>Ty sam to podałeś

To jednak byl farmer. Pomyliłem się. Przepraszam.
02-06-2016 22:35 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>To jednak byl farmer. Pomyliłem się. Przepraszam.

Cyt. na temat szarleya: Cytat:
Wielokrotnie przedstawiałeś tu informacje o mnie wyciągnięte z Internetu"

To wielokrotnie, czy jeden raz który i tak przedstawił ktoś inny?
Jeśli tylko raz, to jesteś zwykłym ordynarnym kłamcą i przeprosiny nie pomogą.

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
02-06-2016 18:28 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> A kto, jak przepuszczasz, wyszukał w necie gdzie studiowałem
> i obwieścił całemu forum? Nie przylądkiem Szarely kłamczuchu?

A nie pomyślałeś drobny cwaniaczku, że to już było po tym, jak sam się pochwaliłeś fasadą godną uczciwego biznesmena?

Piosenka Tureckiego z kabaretu Olgi Lipińskiej

"Płynie Wisła, płynie,
Dudni woda, dudni,
Chłopcy malowani,
A pod spodem brudni.


Zachodźże słoneczko,
Danaż moja, dana,
Wypełniona sieczką,
Głowa pozłacana.

Umarł Maciek, umarł,
Teściowa ma zięcia,
Coś tam, coś tam umiał,
To mi osiągnięcia!

Cześć wam, cześć panowie,
Kiedy ranne zorze,
Może ktoś się dowie,
Może ktoś pomoże.

Cielę łapę liże,
Szumi las dębowy,
Komu tam najbliżej,
Po rozum do głowy?

O, mój rozmarynie,
Co złego to nie my,
Nie zginęła i nie zginie,
Póki my żyjemy!"



Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>A nie pomyślałeś drobny cwaniaczku, że to już było po tym, jak sam się pochwaliłeś fasadą godną uczciwego biznesmena?

Nie rozumiem, przyłapałeś mnie na nieuczciwości? Okłamałem cię, oszukałem a może po prostu coś przed tobą taję? Zarzucasz mi nieuczciwość? Jak to?

Ja zarzucam ci Jacku niedobrą chciwość, niezdrową, aspołeczną, taką która dzieli świat na ludzi, którzy powinni przetrwać i rozwijać się i tych, którzy mogą przydać się pierwszej klasie ludzi w realizacji celów ale ich los nie ma dla ciebie większego znaczenia, mogą się zdegradować, zużyć, mogą zniknąć bez większej straty.

To dlatego wzięcie pod uwagę losu wszystkich ludzi, zmartwienie się o każdego odbierasz jako niesprawiedliwą konieczność DANIA komuś czegoś, czego ty dać nie chcesz, jako konieczność bycia wielbłądem.

Wielokrotnie podkreślałem już wcześniej, że jesteśmy moralnie odmienni a porządek społeczny wynika właśnie z moralności.
Mamy skłonność do tworzenia odmiennych i sprzecznych porządków społecznych. dlatego tak wrogo wzajemnie postrzegamy się.
Twoje dobro i zło jest niekompatybilne z moim dobrem i złem. W wymiarze społecznym stanowimy dla siebie wzajemnie zagrożenie.
02-06-2016 22:31 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Nie rozumiem, przyłapałeś mnie na nieuczciwości?

Oczywiście. Np. niepłacenie podatków i korzystanie z przywilejów typu darmowe autostrady, przedszkole etc. Mówiliśmy o tym wiele razy, myślę że nie trzeba ci przypominać.

> Okłamałem cię, oszukałem a może po prostu coś przed tobą taję?

Choć to akurat nie ma dla mnie większego znaczenia, ale kręcisz ze swoimi zarobkami
www.racjonalista.pl/forum.php/s,710656#w711785

> Zarzucasz mi nieuczciwość? Jak to?

Tak to.

>Ja zarzucam ci Jacku niedobrą chciwość, niezdrową, aspołeczną,
> taką która dzieli świat na ludzi, którzy powinni przetrwać

A zarzucaj.

> i rozwijać się i tych, którzy mogą przydać się pierwszej klasie
> ludzi w realizacji celów ale ich los nie ma dla ciebie większego
> znaczenia, mogą się zdegradować, zużyć, mogą zniknąć bez większej straty.

Mogą? Gdyby mogli, to by się przydawali, a nie żerowali np. na krzywdzie innych ludzi windykatorku.

> To dlatego wzięcie pod uwagę losu wszystkich ludzi
> zmartwienie się o każdego odbierasz jako

Gwoli ścisłości: od lat odbieram, jako kompleks mesjasza
pl.wikipedia.org/wiki/Kompleks_Mesjasza

> niesprawiedliwą konieczność DANIA komuś czegoś, czego ty
> dać nie chcesz, jako konieczność bycia wielbłądem.

Skończ jarać te swoje skręty.

> Wielokrotnie podkreślałem już wcześniej, że jesteśmy moralnie
> odmienni a porządek społeczny wynika właśnie z moralności

Kujesz powszechne w użyciu słowa na swoją modłę. Np. 'moralność' - używasz je w indywidualnym znaczeniu. To ostatnie stadium, z którego trudno już wyjść i człowiek staje się coraz mniej rozumiany, gdyż posługuje się swoimi własnymi znaczeniami słów. Smutne.

>Mamy skłonność do tworzenia odmiennych i sprzecznych porządków społecznych

Przede wszystkim ty masz. Ja wcale nie czuję się samotny i niezgodny.

>Twoje dobro i zło jest niekompatybilne z moim dobrem i złem

Było wiele razy.

> W wymiarze społecznym stanowimy dla siebie wzajemnie zagrożenie.

Nie sądzę. Stanowisz zagrożenie przede wszystkim dla siebie i własnej rodziny, dla innych jesteś niegroźnym oryginałem, jakich sporo chodzi po świecie. Nie są dokładnie tacy sami, każdy w inny sposób odkleił się od społeczeństwa obraził na los lub po prostu oddzielił, ale łączy ich to samo: niemoc, może niechęć do przystosowania się. Dlatego cierpią. Smutne, ale niewiele można poradzić - a w twoim przypadku zgoła nic.

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
02-06-2016 23:55 
 Ocena-2 na 2
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Oczywiście. Np. niepłacenie podatków i korzystanie z przywilejów typu darmowe autostrady, przedszkole etc. Mówiliśmy o tym wiele razy, myślę że nie trzeba ci przypominać.

No tak. Zapomniałem przecież, że ciężko pracująca biedota powinna zapłacić podatki w odróżnieniu od dobrze bawiących się, właścicieli jednoosobowych, panamskich spółek z ograniczoną odpowiedzialnością, którym krajowe banki chętnie otwierają konta bankowe.
A wszystko po to, żeby bogaty właściciel dał nic nie posiadającej biedocie, bo ta przecież nie ma, za darmo przedszkole, za darmo leczenie, za darmo edukację, za darmo autostradę. Mógłby nie dać a rozdaje za darmo.

Dzięki za tę darmochę za frajer. Będę sobie przypominał o niej, kiedy będzie mi smutno w pracy z wyalienowania. Tylko nie rozdaj za dużo, bo ci nic nie zostanie i będzie bieda.

>Gdyby mogli, to by się przydawali, a nie żerowali np. na krzywdzie innych ludzi windykatorku.

A więc przyznajesz, że jesteście WY przydatni i pożyteczni oraz ONI leniwi i żarłoczni?
Znaczy bronisz się przed pasożytami takimi jak ja?
A to pech, bo ja się bronię przed pasożytami takimi jak ty.
Proponowałem - dogadajmy się - ale ty zdaje się na kompromis z pasożytami nie idziesz pasożycie?

>Gwoli ścisłości: od lat odbieram, jako kompleks mesjasza
>pl.wikipedia.org/wiki/Kompleks_Mesjasza
Sądzisz, że nie poradziłbym znaleźć kompleksu mesjasza na Wiki?
Rozmawialiśmy już o tym, ja próbuję poprawić swój los a przy okazji innych. Sądzisz, że Mesjasz też myślał o sobie a o innych przy okazji?

>Skończ jarać te swoje skręty.
Już nawet alkoholu nie piję, Nie podołałbym obowiązkom. W moim położeniu utrata nawet 1% sił ma znaczenie a alkohol i inne używki osłabiają. Nie palę, nigdy nie paliłem.

>>Mamy skłonność do tworzenia odmiennych i sprzecznych porządków społecznych
>Przede wszystkim ty masz. Ja wcale nie czuję się samotny i niezgodny.

Jesteś wpasowany w powszechne przekonania ale ludzie się zmęczą.
Wiesz jaki całe życie ciężko pracować i nic nie mieć? Ta skąd masz wiedzieć.

>Nie sądzę. Stanowisz zagrożenie przede wszystkim dla siebie i własnej rodziny, dla innych jesteś niegroźnym oryginałem, jakich sporo chodzi po świecie. Nie są dokładnie tacy sami, każdy w inny sposób odkleił się od społeczeństwa obraził na los lub po prostu oddzielił, ale łączy ich to samo: niemoc, może niechęć do przystosowania się. Dlatego cierpią. Smutne, ale niewiele można poradzić - a w twoim przypadku zgoła nic.

Nie rozumiesz, sprzeczności powodują, że żaden model nie może zadziałać na 100%. Wszyscy się męczą Np. ty się męczysz w rozmowie ze mną a ja z tobą a przecież pracowałeś tak ciężko, żeby teraz spijać śmietankę, wysłuchiwać komplementów a nie oskarżeń.
Zagrażamy sobie wzajemną degeneracją i regresem. Przecież cię nie zjem. Znamy się jak łyse konie. Wiem, że jesteś zdolny do budowy lepszego świata tylko nie chcesz, wolisz gorszy, ten typ tak ma.

Ja też już zmęczyłem się tym prymitywnym przekomarzaniem się. Oczywiście ciebie obwiniam za to, że zeszliśmy do tego poziomu, bo to ty nieustannie próbujesz mnie negatywnie oceniać i obwiniać a ja muszę się nieustannie bronić przed twoimi oskarżeniami.
Gdybyś tego nie robił moglibyśmy normalnie rozmawiać ale ty chyba nie potrafisz.
03-06-2016 08:12 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>No tak. Zapomniałem przecież, że ciężko pracująca biedota powinna
> zapłacić podatki w odróżnieniu od dobrze bawiących się

Też płacę podatki idioto.

> A wszystko po to, żeby bogaty właściciel dał nic nie posiadającej biedocie,
> bo ta przecież nie ma, za darmo przedszkole, za darmo leczenie, za darmo
> edukację, za darmo autostradę. Mógłby nie dać a rozdaje za darmo.

Nie ma, jak usprawiedliwienie własnego złodziejstwa. Wpisujesz się doskonale w etos drobnego krętacza i jeszcze na dodatek kłamiesz, że Szarlej wiele razy szukał o tobie informacji na Internecie.

>Dzięki za tę darmochę za frajer. Będę sobie przypominał o niej, kiedy
> będzie mi smutno w pracy z wyalienowania

Bardzo dobrze, złodziej który pamięta że oszukuje to unikat, a duma ze swoich oszustów na publicznym forum to już mega-rarytas. Jesteśmy tu z ciebie ogromnie dumni, naprawdę.

>> Gdyby mogli, to by się przydawali, a nie żerowali np.
>> na krzywdzie innych ludzi windykatorku.
> A więc przyznajesz, że jesteście WY przydatni i
> pożyteczni oraz ONI leniwi i żarłoczni?

Acha. A moją intencją było napisanie, że wykonywałeś skąd-inąd pożyteczną pracę windykatora jednocześnie czerpiąc z niej przyjemność pochodzącą od władzy nad losem ludzkim, zerując emocjonalnie i to ci zostało a teraz gdy 'dobre' czasy minęły jesteś jakoś tam przydatny machając młotkiem, choć byłbyś bardziej, gdybyś wykorzystywał swoje uniwersyteckie wykształcenie ale co tam, lepiej przecież nieustannie jęczeć jaki to świat jest zły, a ludzie wokół podli - ty jedyny sprawiedliwy i wyjątkowy.

>Znaczy bronisz się przed pasożytami takimi jak ja?

Potępiam złodziejstwo i chamstwo, ale bronić się nie muszę. W każdym społeczeństwie znajdą się malkontenci którzy chcieliby rozszerzyć swoje wpływy - normalka.

>A to pech, bo ja się bronię przed pasożytami takimi jak ty.

Widać słychać i czuć jak to walczysz w wiatrakami. W porządku, ja do twojego bronienia się nic nie mam. Walcz z chochołami dalej.

>Sądzisz, że nie poradziłbym znaleźć kompleksu mesjasza na Wiki?

Znaleźć może i tak, ale wziąć sobie do serca - to zadanie cię raczej przerasta i tak widać musi być.

>Rozmawialiśmy już o tym, ja próbuję poprawić swój los a przy okazji innych

Mówiłem już, że próbujesz poprawić swój los kosztem innych, a to różnica.

> Sądzisz, że Mesjasz też myślał o sobie a o innych przy okazji?

Acha, i dlatego napisałeś "To dlatego wzięcie pod uwagę losu wszystkich ludzi zmartwienie się o każdego odbierasz jako" bo.. myślałeś głównie o sobie
Tak idiotyczne, że aż byłoby śmieszne, gdyby nie było smutne.

> przecież pracowałeś tak ciężko, żeby teraz spijać śmietankę, wysłuchiwać
> komplementów a nie oskarżeń.

Możesz sobie oskarżać, ja naprawdę nie mam z tym problemu, gdyż znam swoją wartość i nie muszę pytać innych o zdanie na mój temat.

> Ja też już zmęczyłem się tym prymitywnym przekomarzaniem się.
> Oczywiście ciebie obwiniam za to, że zeszliśmy do tego poziomu

Pewnie, ale pójdź na całość i obwiń za setki ujemnych punktów, twój kredyt w 2008r. za dom którego nie potrzebowałeś, za to że słuchałeś kolegów-idiotów którzy się nie uczyli, może za rodziców którzy mieli na ciebie słaby wpływ, za TV które kazało ci mieć 4kę dzieci itd. a przede wszystkim za to, że z roku na rok nie możesz odnieść sukcesu na polu indoktrynacji rzesz ludzkich.

> ja muszę się nieustannie bronić przed twoimi oskarżeniami.

Musisz, bo nie znasz swojej wartości, musisz nieustannie to konsultować z innymi i stoisz w miejscu.

>Gdybyś tego nie robił moglibyśmy normalnie rozmawiać ale ty chyba nie potrafisz.

Niestety nie umiem pisać nieprawdy i nazywać czarne białym, jak np. setkę sprowokowanych przez ciebie pytań / zostawioną bez odpowiedzi miodem dyskusji, jesteś ode mnie w tym znacznie lepszy - gratuluję i już żegnam bo nic z tej rozmowy dla mnie wyniknąć nie może.
Trzymaj się, pozdrawiam chłodno.

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
02-06-2016 10:44 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Szarley otrzymał ode mnie nawet zestawienie wszystkich
> przepracowanych godzin za cały rok

Nie śledzę dokładnie twoich rozmów z szarleyem, mimo to widzę że szarley tej informacji nie potwierdza. Co do mnie, o ile dobrze pamiętam napisałeś precyzyjnie tylko stawkę .. Eur/h.
O kindergeldzie też nic od ciebie nie wiem.

> Tobie też mogę załączyć

Mnie wystarczy tylko cyfra: ... godzin przepracowanych średnio w miesiącu. Rozumiem, że wiesz ile średnio pracujesz na miesiąc, ale jeśli to tajemnica - uszanuję to.

> ale jestem w robocie i zresztą łatwo znaleźć w poprzednich postach.

Szarley tej informacji nie potwierdza, więc raczej nie ma po co szukać.

>Ale czy to cokolwiek zmienia?

Hipokryzja lub jej brak u rozmówcy? Owszem.

> Czy dla ciebie śmierć wspomnianej dziewczyny z wyczerpania
> to działanie selekcji naturalnej?

Z różnych powodów ludzie chorują i umierają, pracoholizm to też jeden z powodów.
Sekcji zwłok nie widzimy. Jednego można się domyślić: nie umarła z głodu.

Co do selekcji naturalnej jeszcze, jest to zjawisko które działa wśród ludz, również społeczeństwie. Ty byś chciał się mu przeciwstawić, ja z nim nie walczę bo wiem, że to naturalna skłonność również w społeczeństwach. Mnie chodzi o to, by dać potencjalne i w miarą równą szanse wszystkim tj. w pewnym sensie selecję naturalną ucywilizować a resztę uzależnić od samych zainteresowanych i nie przymuszać nikogo do niczego.
Wolność jest dla mnie wartością samą w sobie, ale umiem też odróżnić wolność od konsekwencji własnych działań.
Dla mnie b. ważną rzeczą w życiu jest odpowiedzialność za własne decyzje, co właściwie wcale nie koliduje z wolnością.

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
02-06-2016 13:07 
 Ocena 1 na 1
dajmonion (3663 punktów)
>Nie bronię Dunkin Donuts bo nie wiem jaka jest w owym Stanie średnia stawka utrzymania i jakie >były zarobki tej dziewczyny, ale w systemie gdzie szkoła jest płatna a ambicje spore, różnie >może być z oceną własnych sił. Z tego co piszesz jedno jest pewne: nie zbierała pieniędzy na >jedzenie, a o rekreacji nie ma tam ani słowa. Być może chciała szybko zacząć się uczyć i >rekreację po prostu odstawiła tymczasowo na bok, co się zemściło.
Już rozumiem czemu pytasz o konkrety. Chodzi o te 'być może'. Ja zresztą nie neguję tych wszystkich 'być może'. Jest mnóstwo osób, które z własnej winy w coś się wpakowały. Być może ta dziewczyna też. Nie ma sensu robić tu studium przypadku, bo nawet śledczy nie wszystko wiedzą. Choć widać było wyraźnie, że przy zarobkach w tej firmie można co najwyżej wegetować. A jej ambicje nie były wielkie, bo chciała zostać kosmetyczką.
Bez względu jednak na konkrety trudno mówić o sprawiedliwych zarobkach tam, gdzie system jest wysycony nepotyzmem, nierównością szans itp.
W Polsce nadal na przykład utrzymuje się nierówność płac ze względu na płeć.
Albo na przykład pytanie nowego pracownika o to czy ma kredyt. Taka osoba z kredytem to najlepszy materiał na niewolnika.
>Zachęcam do wizyty Rosji, gdzie można już mówić o powszechności tego zjawiska.
Jak porównasz do Korei Północnej, to jeszcze lepiej wypadniemy

dajmonion
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Ja odnoszę wrażenie, że wg Jacka Polacy we wszystkim powinni naśladować Zachód.
Przypuszczam, ze umyślił sobie, ze teraz jest czas na to, żeby on pożył jak elita na Zachodzie najpewniej w USA.
Myślę, ze Jacek nie przejmuje się zmęczeniem czy cierpieniem kelnerki. Byleby kotlet był świeży.
02-06-2016 14:24 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Myślę, ze Jacek nie przejmuje się zmęczeniem czy cierpieniem
> kelnerki. Byleby kotlet był świeży.

Na twoje nieustanne konfabulacje w moim temacie odpowiadać nie warto, natomiast myślę, że żadna klenerka nie byłaby zainteresowana byciem trampoliną ideii K H-K zwłaszcza jego 'troską' zapewne podobną do 'troski' o dach nad głową uchodźcy.

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
02-06-2016 14:30 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>> Myślę, ze Jacek nie przejmuje się zmęczeniem czy cierpieniem
>> kelnerki. Byleby kotlet był świeży.
>Na twoje nieustanne konfabulacje w moim temacie odpowiadać nie warto, natomiast myślę, że żadna klenerka nie byłaby zainteresowana byciem trampoliną ideii K H-K zwłaszcza jego 'troską' zapewne podobną do 'troski' o dach nad głową uchodźcy.
>
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?


Gdyby kelnerka nie odziedziczyła domu po przodkach, własnego nie dałaby rady juz zbudować. Czasy się zmieniły. Teraz buduje się domki letniskowe dla elity na południu Europy.
02-06-2016 14:36 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Gdyby kelnerka nie odziedziczyła domu po przodkach,
> własnego nie dałaby rady juz zbudować

Pomocnik łopatowego bez doświadczenia też ma zazwyczaj problem z postawieniem sobie domu w wieku lat 22.

> Czasy się zmieniły

Ano zmieniły się. Dom dla każdego to tylko w kryskonizmie (a diamenty na Placu Czerwonym w komunizmie). Pomóż i zrób sobie dobrze, ale daj światu odetchnąć. Jak dotąd chcesz, by wszystko robili za ciebie inni.

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>> Myślę, ze Jacek nie przejmuje się zmęczeniem czy cierpieniem
>> kelnerki. Byleby kotlet był świeży.
>Na twoje nieustanne konfabulacje w moim temacie odpowiadać nie warto, natomiast myślę, że żadna klenerka nie byłaby zainteresowana byciem trampoliną ideii K H-K zwłaszcza jego 'troską' zapewne podobną do 'troski' o dach nad głową uchodźcy.
>
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?


Dam ci szansę.
Weźmy najniższą klasę społeczną ludzi pracujących, tj. pracowników najemnych zatrudnianych przez agencje pracy tymczasowej, gdzie juz nikomu nie zależy na opinii pracownika o pracy byleby tylko jak najwięcej z niego wycisnąć za jak najmniejsze wynagrodzenie.

Powiedz.
Jak przejmujesz się zmęczeniem i cierpieniem tej klasy społecznej ludzi?
02-06-2016 14:58 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Dam ci szansę.

Ale po co? Zupełnienie tego rozumiem.
Ty już swoje o mnie wiesz i nie mnie to zmieniać.

>Jak przejmujesz się zmęczeniem i cierpieniem tej klasy społecznej ludzi?

Acha, teraz znalazłeś dla mnie miejsce, w którym mam próbować udowodnić, że nie jestem wielbłądem Naprawdę Krystian myśl sobie o mnie co chcesz, dla mnie to żaden problem (choć vice versa zadaje się poważny).

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Dam ci szansę.
>Ale po co? Zupełnienie tego rozumiem.
>Ty już swoje o mnie wiesz i nie mnie to zmieniać.
>>Jak przejmujesz się zmęczeniem i cierpieniem tej klasy społecznej ludzi?
>Acha, teraz znalazłeś dla mnie miejsce, w którym mam próbować udowodnić, że nie jestem wielbłądem Naprawdę Krystian myśl sobie o mnie co chcesz, dla mnie to żaden problem (choć vice versa zadaje się poważny).
>
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?

>

A co powinienem myśleć o tobie po tych wszystkich obrzydlistwach jakie o mnie napisałeś i to w kontekście tego, że próbuję zrobić coś pozytywnego dla siebie i dla innych?

Myślę jak cię nie nienawidzić.

Co.zrobić aby nie chcieć, żebyś usmażył się w piekle?
Masz jakiś pomysł? Bo ja żadnego.
02-06-2016 18:06 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> A co powinienem myśleć o tobie po tych wszystkich obrzydlistwach
> jakie o mnie napisałeś

To, co robisz i jak działasz jest faktycznie obrzydliwe, ale bardziej smutne, jakoś zresztą rozumiem próby zamknięcia mi ust. Prawda w oczy kole, od dawien dawna jednak masz swoją metodę na rzeczywistość i nie mnie to zmieniać - tu trzeba wiedzy dużo bardziej specjalistycznej.

> próbuję zrobić coś pozytywnego dla siebie i dla innych?

Zrobić? Wolne żarty. Próbujesz zmusić ludzi prośbą czy groźbą, żeby robili coś dla ciebie. Może i porywasz swoją argumentacją jakieś bliżej nieokreślone tłumy, ale ja nic więcej nie dostrzegam niż pustosłowie w celu auto-kurażu.

>Myślę jak cię nie nienawidzić.

Rozczaruję cię: nie da się, po prostu ten typ tak ma, że nienawidzieć musi, a jak już musi to umarł w butach.

>Co.zrobić aby nie chcieć, żebyś usmażył się w piekle?

Zmądrzej i może w końcu zajmij się czymś pożytecznym, co będzie cenniejsze dla bliźnich niż całe to gadanie niewarte funta kłaków.

>Masz jakiś pomysł?

Na horyzoncie nie. Sam znajdź.
Trzymaj się i życzę dużo szczęścia w życiu (będzie potrzebne)

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
02-06-2016 14:19 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Jak porównasz do Korei Północnej, to jeszcze lepiej wypadniemy

Mnie osobiście podchodzi bardzo nordycki model kultury pracy (Dania, Szwecja, Finlandia).
Wiele o nim słyszałem dobrego od bliskich przyjaciół i w ogóle bliskich.
Chyba nie chciałbyś pracować w Korei Północnej

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
31-05-2016 01:07 
 Ocena 2 na 2
dajmonion (3663 punktów)
>W moim modelu ludzie dzielą się domami, podnajmując ich części, żeby zarobić na podatek.
Nie każdy ma ochotę, by ktoś mu się pałętał po domu.
>1. Może sprzedać dom 300m2 i zamieszkać w mieszkaniu 60m2, żeby zredukować obciążenia podatkowe >a i tak tych 300m2 nie potrzebuje, za to inni potrzebują.
Nie może, bo to może być dom w pięknej okolicy z ogrodem, w której się wychował i w której chce dokonać żywota. Nawet, gdyby dom był mniejszy, to wiadomo, że podatek mógłby zależeć od wielu innych czynników takich jak lokalizacja, infrastruktura itp. Tak czy inaczej sytuacja, w której
starsza osoba nie może opłacić podatku nie musiałaby być rzadkością. Ktoś może chorować na rzadką chorobę, gdzie leki kosztują majątek.

dajmonion
31-05-2016 01:50 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>W moim modelu ludzie dzielą się domami, podnajmując ich części, żeby zarobić na podatek.
>Nie każdy ma ochotę, by ktoś mu się pałętał po domu.
>>1. Może sprzedać dom 300m2 i zamieszkać w mieszkaniu 60m2, żeby zredukować obciążenia podatkowe >a i tak tych 300m2 nie potrzebuje, za to inni potrzebują.
>Nie może, bo to może być dom w pięknej okolicy z ogrodem, w której się wychował i w której chce dokonać żywota. Nawet, gdyby dom był mniejszy, to wiadomo, że podatek mógłby zależeć od wielu innych czynników takich jak lokalizacja, infrastruktura itp. Tak czy inaczej sytuacja, w której
>starsza osoba nie może opłacić podatku nie musiałaby być rzadkością. Ktoś może chorować na rzadką chorobę, gdzie leki kosztują majątek.
>
dajmonion


Mówisz, ze starsza osoba chce dokonać żywota w domu, w którym urodziła się a dziecko chce mieć własny pokój, żeby mieć swój azyl i chwilę na poznawanie samego siebie.

Co wybierasz?

Może jedno z 2.000.000 domów i mieszkań, które stojąc w Niemczech puste są lokatą kapitału?

W moim modelu nie ma miejsca na obrzydliwy dobrobyt jednych obok obrzydliwego niedostatku drugich tym bardziej, ze dobrobyt pierwszych budowany jest rękami drugich.

Trudno, potrzeba ograniczać się, dotyczy to także starszych ludzi, którzy chcieliby. Każdy chce i trzeba się sensownie podzielić. Demokratycznie określanym podatek od własności to reguluje.
31-05-2016 02:13 
 Ocena 3 na 3
dajmonion (3663 punktów)
>Mówisz, ze starsza osoba chce dokonać żywota w domu, w którym urodziła się a dziecko chce mieć własny pokój, żeby mieć swój azyl i chwilę na poznawanie samego siebie.
>Co wybierasz?
Dobrobytu jednych nie buduje się na krzywdzie innych. Osiąganie swoich celów to jedno z praw człowieka. A osiąganie ma sens wtedy, gdy nie będzie można tak łatwo ich utracić.
>Może jedno z 2.000.000 domów i mieszkań, które stojąc w Niemczech puste są lokatą kapitału?
>W moim modelu nie ma miejsca na obrzydliwy dobrobyt jednych obok obrzydliwego niedostatku drugich tym bardziej, ze dobrobyt pierwszych budowany jest rękami drugich.
Dlaczego obrzydliwy miałby być dobrobyt kogoś, kto całe życie na niego pracował?


dajmonion
31-05-2016 07:58 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Mówisz, ze starsza osoba chce dokonać żywota w domu, w którym urodziła się a dziecko chce mieć własny pokój, żeby mieć swój azyl i chwilę na poznawanie samego siebie.
>>Co wybierasz?
>Dobrobytu jednych nie buduje się na krzywdzie innych. Osiąganie swoich celów to jedno z praw człowieka. A osiąganie ma sens wtedy, gdy nie będzie można tak łatwo ich utracić.
>>Może jedno z 2.000.000 domów i mieszkań, które stojąc w Niemczech puste są lokatą kapitału?
>>W moim modelu nie ma miejsca na obrzydliwy dobrobyt jednych obok obrzydliwego niedostatku drugich tym bardziej, ze dobrobyt pierwszych budowany jest rękami drugich.
>Dlaczego obrzydliwy miałby być dobrobyt kogoś, kto całe życie na niego pracował?
>
dajmonion


Mam taki pomysł abyś wstąpił do jakiejś prywatnej fabryki i rozejrzał się czy dobrobytu jednych nie buduje się na krzywdzie innych.
A potem, żebyś się zastanowił, jeśli właściciel fabryki wyłącznie uczciwie zarabia ciężką pracą to skąd jego potrzeba by taić kapitał?

Wysokość podatku określamy sobie sami. Sądzisz, ze zrobilibyśmy sami sobie krzywdę tym podatkiem czy po prostu dostrzegasz konflikt interesów jaki istnieje w społeczeństwie?
A skoro istnieje konflikt interesów w społeczeństwie to może taki podatek właśnie go rozwiązuje, wraz z jawnością kapitału?
31-05-2016 08:32 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Mam taki pomysł abyś wstąpił do jakiejś prywatnej fabryki
> i rozejrzał się czy dobrobytu jednych nie buduje się na krzywdzie innych.

Ktoś cię krzywdzi dając zarobek plasujący cię w 1% najwyższych zarobków w Polsce? Wow!
Z racji profesji bywam na co dzień w sporych fabrykach - pewnie inne niż twoje, gdyż tam nikt nikogo nie krzywdzi. Wyjdź w końcu krystkon z tych złodziejskich pralni na przedmieściach i zacznij normalnie żyć. Dokształć się.

Teraz podam przykład z prywatnego podwórka: pracując w Szanghaju parę miesięcy postanowiłem wybrać się do małej fabryczki rowerów elektrycznych, aby kupić sobie części do e-bike'a.
Jej właściciel oprowadził mnie i pokazał stanowiska pracy oraz skład. Zgadnij, co tam zobaczyłem.

Oczywiście nie wszystko tam jest w różowych kolorach i mam tego świadomość. W jednej ze sporych fabryk urządzeń elektrycznych na południu Chin opowiadano mi, jak to pracownicy walczyli o wentylatory, co u nas jest jakimś tam standardem już od lat.

W twoim systemie, gdzie wszystko ma być jawne i króluje monopol takie walki skazane byłyby na niepowodzenie. Właściciel wyrzuca protestującego pracownika na bruk, gdyż "każdą umowę można zerwać w każdym momencie, jeśli ktoś z uczestniczących w niej nie chce kontynuować współpracy". Jeśli wyrzucony później namówi innych i poniosą właścicielowi podatki - właściciel naśle na nich wynajętą bandę zbirów, albo pójdzie do kolegi-monopolisty aby obniżył temperaturę sporu wyłączając wybrańcom prąd czy gaz. Ciekawe, czy zrozumiesz ten prosty tekst.
I nie ma kilku dostawców gazu / prądu, gdyż krwiożercza konkurencja szybko wyeliminuje słabszych z biznesu, czyli tak jak chcesz.

Kto poprze taki złodziejski i niestabilny rynek pracy rodem z Mad-maxa? Oprócz cwaniaków doprawdy nie wiem, ale to już twój problem aby znaleźć popleczników. Życzę szczęścia - z pewnością będzie potrzebne.

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
31-05-2016 15:30 
 Ocena 2 na 2
dajmonion (3663 punktów)
Mam wrażenie, że niechęć do przedsiębiorców przenosisz na wszystkich właścicieli. Jeden z moich znajomych pracuje ciężko w Wiedniu jako taksówkarz po to by ukończyć budowę domu w Polsce. Ty kogoś takiego wrzucasz do jednego worka z bohaterami afery panamskiej.

dajmonion
31-05-2016 15:47 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Mam wrażenie, że niechęć do przedsiębiorców przenosisz na wszystkich właścicieli. Jeden z moich znajomych pracuje ciężko w Wiedniu jako taksówkarz po to by ukończyć budowę domu w Polsce. Ty kogoś takiego wrzucasz do jednego worka z bohaterami afery panamskiej.
>
dajmonion


Oczywiście, ze wrzucam wszystkich kapitalistów do jednego worka i nigdy nie podzielibym ich na dobrych i złych.

Ludzie z afery panamskiej byli wyłącznie chciwi. Nie ma nic złego w chciwości.
Zło jest w systemie, który umożliwia zaspokojenie chciwości kosztem innych ludzi.
To nie ludzie tylko system zasad społecznych.

Powiedz sam czy przy jednej jawnej i powszechnej księdze kapitału zdarzyłaby się afera panamska?
31-05-2016 21:13 
 Ocena 2 na 2
dajmonion (3663 punktów)
>Ludzie z afery panamskiej byli wyłącznie chciwi. Nie ma nic złego w chciwości.
Człowiek chciwy żyje z ciągłym poczuciem braku. Jak można to pogodzić ze szczęściem?
>Powiedz sam czy przy jednej jawnej i powszechnej księdze kapitału zdarzyłaby się afera panamska?
Może by się i nie zdarzyła.

dajmonion
31-05-2016 21:43 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Ludzie z afery panamskiej byli wyłącznie chciwi. Nie ma nic złego w chciwości.
>Człowiek chciwy żyje z ciągłym poczuciem braku. Jak można to pogodzić ze szczęściem?
>>Powiedz sam czy przy jednej jawnej i powszechnej księdze kapitału zdarzyłaby się afera panamska?
>Może by się i nie zdarzyła.
>
dajmonion


Chciwość to pragnienie dobrego życia to pożądanie obfitej egzystencji.
W gruncie rzeczy to korzyść o ile ktoś nie staje się ofiarą tych pragnień.
Kapitał powinien być jawny po to aby jeden człowiek nie zaspokajał się po trupie drugiego.

Nie zamierzam naruszyć swobody wzajemnych wycen inaczej niż poprzez działanie demokratyczne określonego podatku od własności prywatnej, ograniczonego limitu oszczędności pieniężnych i niemożliwości przymusowej egzekucji zobowiązań.
Ludzie nadal mogą wzajemnie wycenić się jak 100.000:1 jeśli w tym modelu powstanie na to tylko możliwość i ochota.
Właściciel bezwarunkowo dysponuje swoją własnością z wykluczeniem wszystkich pozostałych.
Może nawet przelewać własną kasę do przypadkowych portfeli innych jeśli najdzie go taka chęć a inni nie będą mieli wyczerpanego limitu oszczędności.

Jawna księga kapitału kapitału nie jest by kogoś ukarać czy okraść, jest po to by zmienić społeczną świadomość, ludzkie decyzje i ludzkie zachowania społeczne.
Jest po to, żeby odejść od współczesnego niekorzystnego dla tak wielu sposobu życia homo sapiens.
dajmonion (3663 punktów)
>Oczywiście, ze wrzucam wszystkich kapitalistów do jednego worka i nigdy nie podzielibym ich na dobrych i złych.
No rozumiem. Ale wiesz, szczerzę wątpię, abyś potrafił udowodnić, że źródłem zła jest po prostu własność. Bardziej prawdopodobny scenariusz jest raczej taki, że mamy kilku winnych, a dostaje się całej reszcie.

dajmonion
31-05-2016 23:24 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Oczywiście, ze wrzucam wszystkich kapitalistów do jednego worka i nigdy nie podzielibym ich na dobrych i złych.
>No rozumiem. Ale wiesz, szczerzę wątpię, abyś potrafił udowodnić, że źródłem zła jest po prostu własność. Bardziej prawdopodobny scenariusz jest raczej taki, że mamy kilku winnych, a dostaje się całej reszcie.

Mówię o niekorzystnym stanie społeczeństwa w jakim znajduje się na skutek nadmiernej koncentracji kapitału.

Naprawdę obojętne jest jak dojdzie do nadmiernej koncentracji kapitału. Może dojść do niej, w przekonaniu przeciętnego człowieka, najuczciwiej i najsprawiedliwiej w świecie. Jeśli jednak społeczeństwo znajdzie się w takim stanie to zacznie się proces rozpadu społeczeństwa, rozpadu systemu, rozpadu struktury, upadku funkcji społecznych.

Nie jest zła własność, własność jest dobra.
Nie jest zły kapitał, kapitał jest dobry.
Nie jest zła koncentracja kapitału, koncentracja kapitału jest dobra, korzystna.

Nadmierna koncentracja własności jest zła.
Nadmierna koncentracja oszczędności pieniężnych jest zła.
Nadmierna koncentracja należności jest zła.

Nadmierna koncentracja kapitału jest zła bo prowadzi wprost do rozpadu społeczeństwa i wzajemnego niszczenia się ludzi.

Tak samo zła jest niedostateczna koncentracja kapitału, bo powoduje niedorozwój społeczeństwa. Dziki Zachód to była niedostateczna koncentracja kapitału przez co bardzo prymitywne społeczeństwo.
01-06-2016 07:52 
 Ocena 1 na 1
szarley (54912 punktów)
>Nie jest zła własność, własność jest dobra.
Moja własność domu też?

>Nie jest zły kapitał, kapitał jest dobry.
Kapitał , który odłożyłem na emeryturę też?
01-06-2016 15:11 
 Ocena 1 na 1
dajmonion (3663 punktów)
>Nadmierna koncentracja własności jest zła.
>Nadmierna koncentracja oszczędności pieniężnych jest zła.
>Nadmierna koncentracja należności jest zła.

Piszesz o zjawiskach makroekonomicznych. I uważasz, że za taką nadmierną koncentrację kapitału odpowiedzialni są ciułacze? A może grube ryby i to ich należałoby kiełznać?
Zatem nienadmierna koncentracja własności jest dobra. Dlaczego taka nienadmierna własność miałaby być utracalna?


dajmonion
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Nadmierna koncentracja własności jest zła.
>>Nadmierna koncentracja oszczędności pieniężnych jest zła.
>>Nadmierna koncentracja należności jest zła.
>Piszesz o zjawiskach makroekonomicznych. I uważasz, że za taką nadmierną koncentrację kapitału odpowiedzialni są ciułacze? A może grube ryby i to ich należałoby kiełznać?
>Zatem nienadmierna koncentracja własności jest dobra. Dlaczego taka nienadmierna własność miałaby być utracalna?
>
dajmonion


1. Noe winię innych ludzi lecz uznaję współczesne zasady społeczne za wadliwe.
2. Społeczeństwo oparte na drobnych i średnich współcześnie ciułaczach to model, do którego zmierzam. Wyraźnie podkreślam, ze chcę i oczekuję hierarchii wśród ludzi ale ograniczonej podatkiem od własności prywatnej.
3. Wszelki kapitał powinien być opodatkowany albowiem to wymusza efektywne wykorzystanie wszelkich zasobów i eliminuje z roli właścicieli osoby niezdolne do tego.
4. Podatek od własności prywatnej mamy określić wszyscy wspólnie, dotyczy to także wymiaru niewielkiego majątku. Mogę proponować innym co powinni wybrać ale ostatecznie i tak zrobią co zechcą. Jeden człowiek jeden głos. Nie mi decydować czy podatek będzie bardzo wysoki czy praktycznie go nie będzie. Zdecydują wszyscy razem.
01-06-2016 15:52 
 Ocena 1 na 1
dajmonion (3663 punktów)
>3.Wszelki kapitał powinien być opodatkowany albowiem to wymusza efektywne wykorzystanie wszelkich zasobów i eliminuje z roli właścicieli osoby niezdolne do tego.
Wszelki? Moje książki w bibliotece też chcesz opodatkować? Mam wrażenie, że myli ci się przedsiębiorca z właścicielem. Bycie właścicielem nie wymaga wielkich umiejętności. Haracz ma kogoś skłaniać do lepszego bycia właścicielem? Chyba do lepszego bycia przedsiębiorcą. Ale to zupełnie inna sprawa.
>4.Mogę proponować innym co powinni wybrać ale ostatecznie i tak zrobią co zechcą. Jeden człowiek jeden głos. Nie mi decydować czy podatek będzie bardzo wysoki czy praktycznie go nie będzie. Zdecydują wszyscy razem.
Ale to droga do tyranii większości nad mniejszością. Jak byś tego uniknąć w Twoim systemie?

dajmonion
02-06-2016 00:14 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Wszelki? Moje książki w bibliotece też chcesz opodatkować? Mam wrażenie, że myli ci się przedsiębiorca z właścicielem. Bycie właścicielem nie wymaga wielkich umiejętności. Haracz ma kogoś skłaniać do lepszego bycia właścicielem? Chyba do lepszego bycia przedsiębiorcą. Ale to zupełnie inna sprawa.

Rzeczywiście nie rozróżniam przedsiębiorcy i właściciela. Dla mnie kapitalistą jest po prostu właściciel i nie ma tu znaczenia czy jest właścicielem rzeczy, należności, oszczędności czy praw. W moim modelu źródłem własności prywatnej jest posiadanie świadectwa własności przypisanego ci w księdze kapitału. Każde świadectwo własności znajdujące się w księdze kapitału podlega wycenie i na podstawie wyceny podlega opodatkowaniu. Jeśli potrzebujesz świadectw własności dla swoich książek, bo potrzebujesz państwowej ochrony twojej własności, bo zamierzasz książkami handlować przelewając przy tym świadectwa nabywcom,to licz się z wyceną twoich świadectw przez innych i z opodatkowaniem ich.

Ale zauważ
1. Rower, który stoi w twojej piwnicy nieużywany jest w stanie zaspokajać potrzeby innych osób
2. Sprzedaż przez ciebie nieużywanego roweru z piwnicy wymuszona podatkiem, jak również sprzedaż nieużywanych rowerów przez innych ludzi wpływa na podaż rowerów, obniża cenę roweru
3. Wysoka podaż rowerów, niska cena, zaspokojony popyt ogranicza produkcję nowych rowerów.
4. Ograniczenie produkcji rowerów zmusza ludzi produkujących rowery do szukania innej aktywności
5. Niska produkcja rowerów i ich wysoko efektywne zużycie ogranicza ilość zasobów przeznaczonych na produkcję rowerów, zmniejsza zmianę i zanieczyszczenie środowiska.

Możemy wyprodukować i 10.000.000 rowerów dla 1.000.000 ludzi. Dla każdego człowieka po 10 sztuk. Możemy wybudować 1.000.000 garaży dla 10.000.000 i wszystkie będą stały nieużywane w garażu. Przy okazji wykorzystamy wszystkie zasoby, poświęcimy wiele na pracę,zdegradujemy własne środowisko po to, żeby każdy był bogaty w rowery ale widzisz w tym sens?

Nie powinno być nawet jednej sztuki roweru więcej niż potrzeba.
Żaden z rowerów nie powinien być użytkowany w stopniu mniejszym, czy krócej niż to tylko możliwe.
Każdy rower powinien być z namaszczeniem oczyszczany, konserwowany, odpowiednio użytkowany, żeby nie służył 1 rok lecz 20 lat.

Po to jest potrzebny podatek od wszelkiej własności, żeby nic nie zostało użyte nieefektywnie i nic nie było eksploatowane nadmiernie.
Raz widziałem bezdomnego, który spał na chodniku przed pustym budynkiem. Żałuję, że nie zrobiłem zdjęcia.

>Ale to droga do tyranii większości nad mniejszością. Jak byś tego uniknąć w Twoim systemie?

Zaproponowałem taki postulat:
Cytat:
34. W celu zredukowania walki politycznej każdy obywatel zyskuje możliwość zaproponowania utworzenia ograniczonej strefy odmiennego prawa jeśli jego prawo naturalne jest niezgodne z powszechnie obowiązującym i w jego przekonaniu korzystniejszym dla całej wspólnoty. O ile większość obywateli wyrazi taką wolę strefa odmiennego prawa "na próbę" zostanie wyznaczona i utworzona. Na podstawie obserwacji skutków funkcjonowania strefy i zainteresowania nią wszystkich obywateli społeczeństwo podejmie decyzje w kwestii zmiany prawa bez ryzyka dezorganizacji społeczeństwa i utraty jego efektywności.
02-06-2016 00:30 
 Ocena 2 na 2
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>Po to jest potrzebny podatek od wszelkiej własności, żeby nic nie zostało użyte nieefektywnie i nic nie było eksploatowane nadmiernie.

I znowu jeden postulat i setka pytan (na przykladzie samochodu):

1. Kto i ile % bedzie placil za wymiane oleju, opon i wszystkich innych czesci zamiennych, ktore zuzywaja sie podczas eksploatacji?
2. Jak rozwiazesz kwestie tankowania (kto bedzie kontrolowal czy efektywnie uzywane auto (przez powiedzmy cale blokowisko) bedzie uczciwie tankowane?
3. Jak zapewnisz, ze uzytkownicy nie beda czuli sie pokrzywdzeni (bo na przyklad Kowalski uzyje auta przez 29 dni i nie da szansy innym)?
4. Kto i w jaki sposob bedzie obliczal jaka czesc podatku maja zaplacic mieszkancy tego blokowiska za wspolnie uzytkowany samochod?

Poza tym kto kupi w Twoim systemie sobie samochod jak bedzie wiedzial, ze cale blokowisko bedzie moglo nim jedzic?

Ty bys kupil sobie samochod jak bys wiedzial, ze podczas Twojego snu moze przyjsc sasiad i wziac od zony kluczyki i pojechac na 14-sto dniowy urlop? Ty wstajesz rano i chcesz do pracy i sie dowiadujesz, ze samochod zostal efektywnie wykorzystany i nie mozesz dojechac do pracy.

Po jakims czasie nikt nic by nie kupil bo liczlby sie z tym, ze wszystko moze byc przez wsyzstkich uzywane

IDIOTYZM
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Po to jest potrzebny podatek od wszelkiej własności, żeby nic nie zostało użyte nieefektywnie i nic nie było eksploatowane nadmiernie.
>I znowu jeden postulat i setka pytan (na przykladzie samochodu):
>1. Kto i ile % bedzie placil za wymiane oleju, opon i wszystkich innych czesci zamiennych, ktore zuzywaja sie podczas eksploatacji?
>2. Jak rozwiazesz kwestie tankowania (kto bedzie kontrolowal czy efektywnie uzywane auto (przez powiedzmy cale blokowisko) bedzie uczciwie tankowane?
>3. Jak zapewnisz, ze uzytkownicy nie beda czuli sie pokrzywdzeni (bo na przyklad Kowalski uzyje auta przez 29 dni i nie da szansy innym)?
>4. Kto i w jaki sposob bedzie obliczal jaka czesc podatku maja zaplacic mieszkancy tego blokowiska za wspolnie uzytkowany samochod?
>Poza tym kto kupi w Twoim systemie sobie samochod jak bedzie wiedzial, ze cale blokowisko bedzie moglo nim jedzic?
>Ty bys kupil sobie samochod jak bys wiedzial, ze podczas Twojego snu moze przyjsc sasiad i wziac od zony kluczyki i pojechac na 14-sto dniowy urlop? Ty wstajesz rano i chcesz do pracy i sie dowiadujesz, ze samochod zostal efektywnie wykorzystany i nie mozesz dojechac do pracy.
>Po jakims czasie nikt nic by nie kupil bo liczlby sie z tym, ze wszystko moze byc przez wsyzstkich uzywane
>IDIOTYZM
>

Idiotyzm to twoje pytania i zwariowane założenia z choinki.

Czy naprawdę nie rozumiesz modelu, w którym twoje mienie jest zarejestrowane w księdze kapitału, zarejestrowanie podlega wycenie przez innych, wycenione podlega opodatkowaniu wg średniej wyceny.

Czy to takie trudne do pojęcia?

Myślisz, że to ja będę decydował czy ty masz wynająć swój samochód 30 dnia sąsiadowi?
Ty masz do zapłacenia podatek od samochodu. Zechcesz komuś wynająć, żeby trochę zarobić w czasie, kiedy samochodu nie używasz, to wynajmiesz, nie zechcesz to nie wynajmiesz, twoja sprawa.

Nie rozumiesz tego?
1. Twoje mienie podlega wycenie.
2. Jeśli zostanie wycenione własność podlega opodatkowaniu.
3. Jeśli zostanie wycenione uzyskasz debet w portfelu, będziesz mógł wydać kasę poniżej zera do wartości mienia, wzrośnie także twój limit oszczędności do wartości mienia.
3. System nie będzie czekał aż zapłacisz podatek tylko sam go ściągnie bez pytania i ułamkowo każdego dnia, korzystając również z twojego debetu w portfelu, jeśli nie będziesz miał kasy powyżej zera.
4. W tej sytuacji ty jako właściciel zrobisz co zechcesz. Nie potrzebujesz samochodu a męczy cię podatek - sprzedajesz. Potrzebujesz samochód ale tylko czasami a męczy cię podatek, pożyczasz sąsiadowi za kasę, umawiając się kto i kiedy korzysta. Chcesz używać sam samochodu, używasz sam i płacisz podatek. Przyjdzie ci jakiś inny kosmiczny pomysł do głowy, którego realizacja ułatwi ci zapłatę podatku - proszę bardzo.

Właściciel robi co chce ze swoją własnością i dopóki płaci demokratycznie określony podatek nikt mu się nie wtrąca.
Możesz mieć nawet 10 samochodów i wszystkie mogą stać w garażu jeśli tak lubisz - tylko zapłać od nich podatek i każdego dnia po troszkę, żebyś szoku nie doznał i nie obudził się nagle z ręką w nocniku.
02-06-2016 01:05 
 Ocena 3 na 3
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>Możesz mieć nawet 10 samochodów i wszystkie mogą stać w garażu jeśli tak lubisz - tylko zapłać od nich podatek i każdego dnia po troszkę, żebyś szoku nie doznał i nie obudził się nagle z ręką w nocniku.

Czyli nie lezy Ci na sercu nieefektywne korzystanie z wlasnosci. Tak jak dzisiejsza "ochrona" srodowiska polega na wykupowaniu limitow (im wiecej zaplacisz tym wiecej mozesz produkowac CO2) tak u Ciebie wszystko sprowadza sie do placenia podatku. Kulczyk zaplaci podatek za 100000000000000000000 domow, Solorz za nastepne 200000000000000000000 a 38 milionow Polakow i tak nie bedzie mialo gdzie mieszkac
Bedzie gorzej niz teraz ale bedzie zaplacony podatek

P.S. Jak tam sie Ci zyje za 2900 Euro? Biednie, no nie?
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Możesz mieć nawet 10 samochodów i wszystkie mogą stać w garażu jeśli tak lubisz - tylko zapłać od nich podatek i każdego dnia po troszkę, żebyś szoku nie doznał i nie obudził się nagle z ręką w nocniku.
>Czyli nie lezy Ci na sercu nieefektywne korzystanie z wlasnosci. Tak jak dzisiejsza "ochrona" srodowiska polega na wykupowaniu limitow (im wiecej zaplacisz tym wiecej mozesz produkowac CO2) tak u Ciebie wszystko sprowadza sie do placenia podatku. Kulczyk zaplaci podatek za 100000000000000000000 domow, Solorz za nastepne 200000000000000000000 a 38 milionow Polakow i tak nie bedzie mialo gdzie mieszkac
>Bedzie gorzej niz teraz ale bedzie zaplacony podatek
>P.S. Jak tam sie Ci zyje za 2900 Euro? Biednie, no nie?

Sądzisz, ze kasa spada z nieba?
Że będziesz ją mieć na zapłacenie bezsensownego podatku od rzeczy, których nie potrębujesz, po zapłaceniu bezsensownego podatku już wcześniej?

W moim modelu kasa już najmniej spada z nieba.
A jeśli ją juz zdobędziesz i wydasz na podatek od 10 samochodów w garażu to znowu kasy nie będziesz miał.
szarley (54912 punktów)
>W moim modelu kasa już najmniej spada z nieba.
Znów debilu nie rozumiesz własnych słów.

www.racjonalista.pl/forum.php/s,672987#w673972 :
Cytat:

Stoliczku nakryj się a już raczej przesuwanie dolnego zakresu porfela dotyczy tak samo kapitalisty jak i roboli. Robolom i biedakom system udostępnia dodatkowe jednostki waluty do wydanie nie inaczej niż kapitaliście.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>W moim modelu kasa już najmniej spada z nieba.
>Znów debilu nie rozumiesz własnych słów.
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,672987#w673972 :
> Cytat:

>Stoliczku nakryj się a już raczej przesuwanie dolnego zakresu porfela dotyczy tak samo kapitalisty jak i roboli. Robolom i biedakom system udostępnia dodatkowe jednostki waluty do wydanie nie inaczej niż kapitaliście.


Bawią cię wyzwiska i chamstwo? Prymitywny jesteś skoro cię to bawi.

Oczywiście, ze zgromadzony wcześniej majątek, przez swoją wartość i powstały na tej bazie debet w portfelu, pozwala przez pewien czas płacić absurdalny podatek od rzeczy nieużywanych i niedochodowych.

Ale jak długo? Jak długo można bez sensu trwonić kasę na podatki bez dochodu?

Do wyczerpania wartości zgromadzonego majątku.
A potem następuje utrata świadectw własności, przestaje się posiadać cokolwiek i już jako pracownik najemny bez żadnego mienia trzeba wszystko zacząć od początku.

Ale ty zdaje się dobrze juz o tym wiesz ale uprawiasz manipulację dla wprowadzenia innych w błędne przekonania.
02-06-2016 08:14 
 Ocena 1 na 1
szarley (54912 punktów)
Znów pominąłeś odpowiedzi na pytania
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Znów pominąłeś odpowiedzi na pytania
>
Właśnie odpowiadam na wszystkie, włącznie z tymi o tożsamość, w odróżnieniu od innych, ryzykując przy tym utratą pracy ze względu na przekonania polityczne i trwałym bezrobociem pozbawiając się możliwości zatrudnienia w innych miejscach.

Nie zapominajmy, ze teraz każdy pracodawca przed zatrudnieniem pracownika do kazdej cośkolwiek lepiej płatnej pracy analizuje profil człowieka w Internecie i sprawdza jego zgodność światopoglądową przez co i wpływ na własną organizację.

Niestety na lepiej płatną pracę mogą liczyć jedynie ludzie zgodni z powszechnymi dziś wartościami a ja taki nie jestem.
02-06-2016 09:01 
 Ocena 1 na 1
szarley (54912 punktów)
>>Znów pominąłeś odpowiedzi na pytania
>>
>Właśnie odpowiadam na wszystkie,

Kłamiesz

włącznie z tymi o tożsamość, w odróżnieniu od innych, ryzykując przy tym utratą pracy ze względu na przekonania polityczne i trwałym bezrobociem pozbawiając się możliwości zatrudnienia w innych miejscach.

1 Twój pracodawca nie zna polskiego języka i nie wchodzi na fR
2 Moją tożsamość znasz
3 Prawa Rzeszy zabraniają zwalniania pracownika z powodu poglądów

= Kłamiesz

>Nie zapominajmy, ze teraz każdy pracodawca przed zatrudnieniem pracownika do kazdej cośkolwiek lepiej płatnej pracy analizuje profil człowieka w Internecie i sprawdza jego zgodność światopoglądową przez co i wpływ na własną organizację.

Kłamiesz

>Niestety na lepiej płatną pracę mogą liczyć jedynie ludzie zgodni z powszechnymi dziś wartościami a ja taki nie jestem.

Kłamiesz. Twoje kwalifikacje nie predestinują cię do lepszej pracy. Ty po prostu nic więcej nie umiesz!
31-05-2016 09:11 
 Ocena 2 na 2
szarley (54912 punktów)
>Mówisz, ze starsza osoba chce dokonać żywota w domu, w którym urodziła się a dziecko chce mieć własny pokój, żeby mieć swój azyl i chwilę na poznawanie samego siebie.
>Co wybierasz?

A gdzie tu pole wyboru?
Stary człowiek ma prawo cieszyć się życiem w zbudowanym przez siebie domu, a dziecko ma prawo do własnego pokoju

>W moim modelu nie ma miejsca na obrzydliwy dobrobyt jednych obok obrzydliwego niedostatku drugich tym bardziej,

To walcz z tym niedostatkiem, a nie wyganiaj starych ludzi pod most

> Trudno, potrzeba ograniczać się, dotyczy to także starszych ludzi,
Nie masz pojęcia jak muszą się dziś ograniczać starzy ludzie na emeryturach, dla niejednego twój miesięczny dochód to ROCZNA emerytura, a ty chcesz jeszcze, żeby płacili podatki na twoje luksusowe mieszkanie w Berlinie



Kanalia jesteś.
31-05-2016 19:55 
 Ocena 1 na 1
Lilly Amina (4723 punktów)

>Mówisz, ze starsza osoba chce dokonać żywota w domu, w którym urodziła się a dziecko chce mieć własny pokój, żeby mieć swój azyl i chwilę na poznawanie samego siebie.
A ty co, komunista czy Robin Hood?
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Mówisz, ze starsza osoba chce dokonać żywota w domu, w którym urodziła się a dziecko chce mieć własny pokój, żeby mieć swój azyl i chwilę na poznawanie samego siebie.
>A ty co, komunista czy Robin Hood?

Racjonalistą.
Wystarczy wziąć pod uwagę nieużyty potencjał ludzki dodać nadmierną eksploatację ludzi pomnożyć przez szarpanie się ludzi o wszystko co wytworzą ponieść do potęgi całkowitego braku zaufania człowieka do człowieka i wychodzi ci w wyniku żywot bakterii lub szarańczy.

Nie po to zwierzęta organizują się podczas polowań, żeby po wspólnym upolowaniu ofiary i zużyciu energii przez wszystkich polujących najadło się tylko jedno zwierzę a reszta, żeby głodowała.
To w pozdziec z taką organizacją.

Oczywiście może i powinna być hierarchia ale nie jak 10.000.000.000:1
Taka hierarchia to mnie jakaś chora akcja. To w mrowisku z jedną królową juz jest mniejsza.
31-05-2016 20:35 
 Ocena 1 na 1
szarley (54912 punktów)
>Oczywiście może i powinna być hierarchia ale nie jak 10.000.000.000:1
>Taka hierarchia to mnie jakaś chora akcja.

I dlatego powinien być jeden właściciel jamalskiego gazociągu pozbawiony jakiejkolwiek kontroli i płacić grosze podatku

Walnij ty się w czerep. Kilofem.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Oczywiście może i powinna być hierarchia ale nie jak 10.000.000.000:1
>>Taka hierarchia to mnie jakaś chora akcja.
>I dlatego powinien być jeden właściciel jamalskiego gazociągu pozbawiony jakiejkolwiek kontroli i płacić grosze podatku
>Walnij ty się w czerep. Kilofem.

W moim modelu gazociąg jamalski nigdy nie wykształciłby się.
A jeśli to miałby postać 10, 15, 25 równoległych nitek należących do różnych osób.

Uzależnienie się wszystkich od jednej arterii jest w gruncie rzeczy tym samym co oparcie życia wszystkich ludzi na plancie o usługi Alphabet Inc
pl.wikipedia.org/wiki/Alphabet_Inc.

Skończy się niewyobrażalną dla w tej chwili hierarchią wśród homo sapiens

Taki obrazki to jeszcze nic wobec tego co nadejdzie





A jak kochać się będą ludzie. Już się kochają.

VAT, zatajony kapitał, kara więzienia za zdradę tajemnic gospodarczych czy ograniczona odpowiedzialność tego nie powstrzymają. Przymusowa egzekucja długów też.
01-06-2016 08:09 
 Ocena 1 na 1
szarley (54912 punktów)
>>I dlatego powinien być jeden właściciel jamalskiego gazociągu pozbawiony jakiejkolwiek kontroli i płacić grosze podatku
>W moim modelu gazociąg jamalski nigdy nie wykształciłby się.
>A jeśli to miałby postać 10, 15, 25 równoległych nitek należących do różnych osób.

Planeta nie wytrzyma takiego marnotrawstwa, a cena gazu poszłaby skoro w górę
(Pono kończyłeś ekonomiczny uniewersytet)

>Uzależnienie się wszystkich od jednej arterii jest w gruncie rzeczy tym samym co oparcie życia wszystkich ludzi na plancie o usługi Alphabet Inc
>Skończy się niewyobrażalną dla w tej chwili hierarchią wśród homo sapiens

TAK!!!!! Tym się skończy!!!!!
Podobnie jak podłączenie do twojego mieszkanie JEDNEJ rury z wodą JEDNEJ rury kanalizacyjnej JEDNEGO gazowego przyłącza i JEDNEGO przyłącza energii elektrycznej.
Każdy właściciel w nocy podniesie ci cenę i rano budzisz si bankrutem
Oczywiście , wszystko jawnie!
Co mu zrobisz? Kiś - Kiś paluszkiem?

>VAT, zatajony kapitał, kara więzienia za zdradę tajemnic gospodarczych czy ograniczona odpowiedzialność tego nie powstrzymają.

to napisz w końcu zwolenniku jawności ile zarobiłeś w ubiegłym roku i ile dostałeś socjalu od rządu Rzeszy
To jakoś jest tajne hipokryto!

>Przymusowa egzekucja długów też.
No to cie najbardziej boli, chciałoby się kupić działkę na kredyt i nie spłacać,
01-06-2016 19:26 
 Ocena 1 na 1
Lilly Amina (4723 punktów)
A o co chodzi z tą przemową? Idź gdzieś na rynek i tam wygłaszaj orędzia. O dzieci mają dbać ich rodzice, a nie obcy emeryci.
31-05-2016 08:53 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> W przyszłości, jeśli społeczeństwo przestanie być
> aż tak obojętne, bezwzględne i agresywne wobec swoich członków

.. a ty masz doświadczenie w braku obojętności i agresji wobec innych.

> funkcja domu-azylu może stać się niepotrzebna, zastąpiona
> przez zaufanie do innych

.. i masz oczywiście doświadczenie w zaufaniu do innych

> odpowiedzialność za siebie nawzajem

.. doświadczenie w odpowiedzialności...

> przychylność i pewność określonych zachowań.

.. w przychylności i pewności określonych zachowań, zwłaszcza wobec podmiotów windykowanych w przeszłości

> To wszystko może zgodzić się ze sobą

I tu pada koronny argument: przede wszystkim masz doświadczenie w temacie zgodności z innymi Teraz chyba powinno paść jakieś nazwisko..

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
26-05-2016 12:09 
 Ocena 2 na 2
dajmonion (3663 punktów)
>Nie powiedziałbym co masz robić w strefie nawet gdybym miał na to pomyśl.
>To nie jest gospodarka nakazowo-rozdzielcza - rob co chcesz byleby w zgodzie z zasadami.
Ale on nie prosi o kierowanie go za rękę, czy o nakazy, a jedynie bada na ile sensowny jest ten system.

dajmonion
26-05-2016 22:57 
 Ocena 2 na 2
tarkos (10757 punktów)
> nadmierna koncentracja kapitału ZŁA bo różnice pomiędzy właścicielem a pracownikami stają się tak potężne, że właściciel przestaje realizować cele społeczne a zaczyna realizować własne typu złota piramida sięgająca gwiazd
Skoro za złą uważasz nadmierną koncentrację kapitału, to dlaczego proponujesz opodatkowanie każdej własności, a nie tylko nadmiernej?

> Mój model (..) jest po prostu poprawny i stanowi dobrą podstawę dla lepszego społeczeństwa.
Czy w Twoim modelu naprawdę coś jest społeczeństwu winien posiadacz małego domku o wartości porównywalnej ze średnią krajową?
Konsekwentne byłoby chyba znalezienie progu, poniżej którego nie obciąża się właściciela horrendalnymi opłatami na rzecz społeczności - nie sądzisz?
>
27-05-2016 00:19 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Skoro za złą uważasz nadmierną koncentrację kapitału, to dlaczego proponujesz opodatkowanie każdej własności, a nie tylko nadmiernej?

Nie tylko nadmierna koncentracja kapitału jest niedobra tworząc niedobre stosunki społeczne i permanentne konflikty lecz także niespołeczne, nieefektywne, nieudolne, nadmiernie zmieniające i zanieczyszczające środowisko wykorzystanie zasobów.

>Czy w Twoim modelu naprawdę coś jest społeczeństwu winien posiadacz małego domku o wartości porównywalnej ze średnią krajową?

Taki mały domek masz na myśli?



Każda własność prywatna ma być opodatkowana bo:
1. podatek od własności jako jedyna forma opodatkowania jest najskuteczniejszy w rozpraszaniu kapitału a podatki tylko dla rozpraszania kapitału istnieją
2. sami sobie określany podatek od własności, który dotyczy praktycznie każdego, więc sami sobie krzywdy nie zrobimy, jeśli większość uzna, że pewna wartość mienia ma być wolna od podatku może tak być
3. wszystkie nieużywane i niepotrzebne zasoby przez koszty podatku mają trafić do tych, których ich właściwie użyją
4. wszystkie nieużywane i niepotrzebne dobra przez koszty podatku mają trafić do tych, którzy zaczną dzięki nim zaspokajać swoje potrzeby
5. wszystko co może zostać efektywniej społecznie wykorzystane, przez koszty podatku i konieczność zarabiania na siebie, ma zostać efektywniej wykorzystane
6. pieniądz w moim modelu jest bezodsetkowy a każda własność powiększa debet w portfelu właściciela i jego dostępność do środków pieniężnych. Bez podatku od wszelkiej własności prywatnej związanej z istnieniem debetu w portfelu wynikającego z posiadania wartościowego mienia w takiej walucie wystąpiłaby istotna inflacja. Podatek od własności może tę inflację zatrzymać.

>Konsekwentne byłoby chyba znalezienie progu, poniżej którego nie obciąża się właściciela horrendalnymi opłatami na rzecz społeczności - nie sądzisz?

Wolny wybór społeczeństwa.
W moim modelu wybór podatku od własności prywatnej dokonywany jest w demokracji bezpośredniej poprzez funkcję jawnego portfela. Każdy może utworzyć sobie przedziały wartości mienia i związać z nimi stawki podatkowe. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby większość ludzi dla mienia o niskiej wartości ustaliła wartość podatku ZERO i pewnie większość tak zrobi przynajmniej na początku. Podatki nie tylko każdy obywatel wybiera samodzielnie a system zlicza średnią ale jeszcze ujawnia swój wybór podatków wszystkim.
Sądzę, że w wyborze wysokości podatków pojawiłby się pewne cykle. Kiedy kapitał nadmiernie koncentrowałby się ludzie wybieraliby wyższe podatki sami niewiele posiadając, kiedy kapitał rozpraszałby się ludzie obniżaliby podatki, które dotyczyłby już wtedy ich samych i tak naprzemiennie.

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365