 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 04-06-2016 09:14 | olson (9993 punktów) (zablokowany) | Wirtualna przyszłość
2 na 2 | Coraz większymi krokami zbliża się kres cywilizacji w obecnym kształcie. Być może zbliża się też koniec człowieka, gdyż może się okazać, że w nowej rzeczywistości ciało fizyczne nie będzie nam potrzebne. Ba, nie ma też potrzeby istnienia wyboru, a także wielu odrębnych indywidualnych istot.
Celem każdej żywej istoty jest czerpanie przyjemności, szczęście. Ludzie mają różne strategie, które do tego prowadzą. Niektórzy np godzą się na chwile nieprzyjemności, po to żeby w przyszłości zwielokrotnić szczęście i ograniczyć ryzyko cierpienia. Inni rezygnują z indywidualnego szczęścia, aby poświęcić się działaniom na rzecz szczęścia innych ludzi. Generalnie każdy człowiek na najgłębszym poziomie dąży do dwóchj rzeczy: przyjemności i unikania cierpienia.
Moralność to zbiór reguł, które mają za zadanie zmaksymalizować ogólny poziom szczęścia (lub zmniejszyć poziom cierpienia). Ludzki wybór to wyjściowe obliczenie, które wynika z wprowadzenia na wejściu jakichś danych. Wszyscy podejmujemy wybory, które w założeniu mają służyć szczęściu, ale niestety nie zawsze umiemy podejmować dobre decyzje. Po pierwsze przeszkadza nam konflikt między oceną dobra i zła dla danego wyboru, a poza tym nie mamy zdolności przewidywania w 100% co się wydarzy (symulowania różnych możliwych wydarzeń i określenia dokładnego prawdopodobieństwa dla ich kombinacji, które wynikają z wyboru przewidującej jednostki). Kiedy możemy coś przewidzieć, często w konflikt ze sobą wchodzą emocje i logika.
Ludzie oceniają wartość siebie i innych osób, poprzzez pryzmat głównie dostosowaninia się do panujących tutaj warunków. To wszystko oznacza, że jesteśmy skazani na warunki otoczenia oraz własne cechy, które tu zastajemy. Albo mamy farta i jesteśmy wartościowi, albo mamy pecha i jesteśmy nikim. Albo mamy dobre pragnienia i cele, które możemy realizować dążąc do szczęścia, albo mamy sprzeczne pragnienia i cele, które uniemożliwiają nam dobre życie.
Wszystko co ma służyć przyjemności de facto nie ma sensu. Sensem staje się w momencie gdy idzie za tym faktyczna przyjemność. W idealnym świecie szczęście redukuje się więc do samych odczuć. My jednak żyjemy w niekorzystnych warunkach i szukamy tutaj szczęścia w taki sposób w jaki potrafimy. Co jednak gdyby dało się zredukować szczęście do samego odczuwania? To ma nam zapewnić sztuczna inteligencja. W planach są komputery, które będą naturalnym przedłużeninem naszych mózgów, co sprawi, że zredukują się różnice między nami, a każdy będzie miał dostęp do maksymalnych możliwych obliczeń. Indywidualność (która swoją drogą jest losowym algorytmem) i iluzja wolności wyboru stracą znaczenie. Nasze obecne myśli staną się prymitywnym bełkotem jaskiniowca, który dopiero nauczył się mówić. Nasze systemy moralne będą wydawały się śmieszne przy nowych regułąch, które powstaną. Człowiek jest już o krok od uzyskania dostępu do wszechmocy i nieśmiertelności.
Jednak z tego punktu widzenia nasze obecne życie całkowicie traci sens, choć de facto nigdy go nie miało, ale ludzie wykonując codzienne czynności rzadko o tym myślą i ulegają iluzji bycia indywidualną istotą, która dokonuje wyborów, a następnie jest za nie oceniana (czyli iluzji utożsamienia się ze swoim "opakowaniem" otrzymanym od ślepego losu).
No dobra, a skąd pomysł, że to już niedługo? Tak twierdzą fachowcy zajmujący się sztuczną inteligencją. To właśnie komputery zajmą się szukaniem optymalnych rozwiązań, tam gdzie ludzki mózg nie jest już w stanie nic zrobić. Poziom technologii rośnie nie liniowo, a wykładniczo, więc im lepsze będziemy mieć wynalazki, tym szybciej przyczynią się one do powstania jeszcze lepszych maszyn, a te przyspieszą rozwój jeszcze lepszych itd. Nasze ludzkie prymitywne myślenie stanie się zbędne, a niewypał ewolucji jakim jest człowiek, w końcu sam "stworzy" "boga", który wyłoni się z tego procesu i rozwiąże wszystkie ludzkie problemy. Iluzja, w której żyjemy teraz stanie się tylko śmiesznym wspomnieniem z przeszłości. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 Dalej..olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: Wirtualna przyszłość | > >Bywa i tak, a czasem po prostu uczucia z czasem umierają i mowa o tych pozytywnych i negatywnych.> I wtedy ludzie tracą sens życia? Czy odzyskują?Sens życia straciłem w momencie gdy uświadomiłem sobie, że na 100% nie mam szans na miłość. Było to ogromnym cierpieniem, ale to wygasło. Nie ma żadnego sensu życia, ale da się dożyć, bo trzeba. Potem i tak każdy na szczęście umrze. > >Zamieńmy gówno na rzygi, bo z nich nic pozytywnego się nie robi,> Bo nie opłaca się wykorzystywać czegoś, co występuje w śladowych ilościach.> Ale niektóre zwierzęta karmią swoje młode rzygami, a młode wpieprzają aż miło.Zamiast bawić się w erystykę wstaw tu cokolwiek co nie ma żadnego zastosowania i jest do dupy. > >Ciekawe  > Czyżbyś nie wiedział?Nie. |
| Episode_2 (3284 punktów) | Odp: Wirtualna przyszłość | > Nie ma żadnego sensu życia,Nie ma. Ale marudzisz, jakbyś tego sensu potrzebował. Aby na pewno Twoje cierpienie wygasło? > Zamiast bawić się w erystykę wstaw tu cokolwiek co nie ma żadnego zastosowania i jest do dupy.Za dużo wymagasz. Te żądania są sprzeczne. Jak coś jest do czegoś to nie może nie mieć zastosowania. Ale może mi wyobraźni brakuje, więc Ty coś wstaw. |
olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: Wirtualna przyszłość | > >Nie ma żadnego sensu życia,> Nie ma. Ale marudzisz, jakbyś tego sensu potrzebował. Aby na pewno Twoje cierpienie wygasło?Cierpienie wygasło, ale wraz z nim motywacja i nadzieja. Coś za coś, idealnie nie będzie jeśli startowa sytuacja zawiera jakąś minę, z której nie ma dobrego wyjścia. > >Zamiast bawić się w erystykę wstaw tu cokolwiek co nie ma żadnego zastosowania i jest do dupy.> Za dużo wymagasz. Te żądania są sprzeczne. Jak coś jest do czegoś to nie może nie mieć zastosowania.> Ale może mi wyobraźni brakuje, więc Ty coś wstaw.Nie chce mi się, liczę na to, że rozumiesz o co chodzi i nie jesteś kobietą  |
| Episode_2 (3284 punktów) | Odp: Wirtualna przyszłość | > Cierpienie wygasło, ale wraz z nim motywacja i nadzieja.Ale czy to jest prawidłowa reakcja? > Nie chce mi się, liczę na to, że rozumiesz o co chodzi i nie jesteś kobietą  Skoro zarzuciłeś mi erystykę, postanowiłem trochę zażartować, by podtrzymać Tą opinię. Oczywiście rozumiem. Co tu jest do nierozumienia? Tylko próbowałem dyskutować. Nie wyszło? Trudno.  |
#65 1 na 1 olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: Wirtualna przyszłość | > >Cierpienie wygasło, ale wraz z nim motywacja i nadzieja.> Ale czy to jest prawidłowa reakcja?Prawidłowa wg jakiej kategorii? Nieprawidłowa jest przyczyna samotności, ale tego się nie da zmienić. Jaka może by prawidłowa reakcja w takiej sytuacji? Każde wyjście jest złe, więc trzeba wybrać najmniejsze zło i zaciskać zęby gdy ktoś mówi o szczęściu i gada, że można wszystko. Mój ulubiony cytat na ten temat pochodzi z rapowego kawałka: "Możesz wszystko - co za j****a bzdura Mów tym, którym nie wyszło że wiara czyni cuda Nara ciecie, stawać na parapecie i skakać k***a jeśli wiara wam pozwala lecieć nie wystarczy chcieć, więcej walki niż wiary nie zapomnę o tym, prędzej martwy niż słaby" > Skoro zarzuciłeś mi erystykę, postanowiłem trochę zażartować, by podtrzymać Tą opinię.No zauważyłem i moja odpowiedź też nie była na serio. > Oczywiście rozumiem. Co tu jest do nierozumienia? Tylko próbowałem dyskutować.> Nie wyszło? Trudno.  Właśnie, że łatwo. Trudno jest tym, którzy żyją w zakłamaniu, a ja im życzę wszystkiego najgorszego w życiu dopóki nie zmienią poglądów. |
| JarekS (695 punktów) | Odp: Wirtualna przyszłość |
> I właśnie w sztucznej inteligencji tkwi jedyna szansa przełamania tego bezsensu. Jeśli nie, to lepiej by było się nie rozmnażać i pilnować aby ten bezsensowny świat wyginął, po to żeby nie generował bezsensownego cierpienia. Może się okazać, że mamy szansę przenieść świadomość na wyższe poziomy, a alternatywą będzie śmierć. I tak bym zaryzykował, bo na tym dennym świecie i tak nic realnego nie tracę  Przeniesienie Świadomości do VR to nie AI. A przynajmniej nie AI rozwiązującej problemy realne. Jak to technicznie ma wyglądać po całości, kto będzie pilnował gratów do VR i świadomości, dbał o naprawy, zasilanie, podejmował decyzje kluczowe itp. ? Zostawisz kompleks na orbicie ? Czy jak? W ogóle tego sobie technicznie nie wyobrażam. Pomijam całkowitą fantastykę transferu. Przenieś mrówkę jako osobowość do VR, jest coś takiego? Chyba prościej i się religijnie nie doczepią. Mózg Matrioszka czy jak się ta konstrukcja myślowa nazywa to chyba jakoś na kwantach jest oparty czy co? Jest w ogóle coś takiego chociażby w zarysie? Jak to naprawiać, rozbudowywać. > A na jakiej podstawie tak twierdzisz? Jesteś w stanie merytorycznie podważyć argumenty Kurzweila?  Nikt tego nie podważy bo nie ma szans na prognozę. Powody do wątpienia jednak są. Apropo - Raport Rzymski z poprzedniego wieku czytałeś? Ilu gości na Inecie który kładzie sieć Waszyngtonu z lat 80 ma prace zdalną? Ty masz? Program derive na poziomie szkoły średniej zrobił klapę, projekt lata temu zamknięty. Był wprowadzony do edukacji już dawno (Austria) i co ? Została Maxima, Octave i Axiom ( z darmowych), Mathematica i Maple(na niektóre OS darmowa) dla hobbystów bo w szkole tego nie ma. I jakiś jeszcze (odpowiednik Octave za forsę i to konkretną). Kursy analizy matematycznej na studiach cofnęły się poza rzeczy z 19w. Jest regres i to potężny. I jakaś inwazja debilnych systemów komputerowych które mają potężne ilości błędów, debilne sterowanie, biorą moc obliczeniową niedawnego Mainframe, generują ciepło, rysunki i nic nie mają w sobie sensownego. Mamy coraz bardziej kolorowy graficznie świat bardzo ubogi w treść. Kto we tygodniu oglądał na własne oczy zachód słońca, ręka w górę. Jak chcesz popisać na grupie żeby się nikt w pracy nie kapnął to sobie odpal tekstowy terminal przez ssh na domowym serwie. Tylko bardzo obeznani się zorientują że masz lynxa i grupę na edycji  > Co świadczy tylko o tym, że zjawisko przyhamowało, być może chwilowo. Jako zwykły użytkownik nie odczułeś takiej zmiany szybkości, ale jakbyś miał kasę i pracował na profesjonalnym sprzęcie to znacznie byś odczuł.I do czego ta szybkość? Żeby wysłać rakietę na księżyc trzeba było moc obliczeniową jednoukładowca. Żeby odpalić Windows 10 trzeba mocy niedawnego Craya. I jaki ten system durny. Coś tu idzie zdecydowanie nie tak  > No przypadkowość ludzkich działań wynikająca z braku wiedzy. Im większa wiedza, tym działania są bardziej usystematyzowane. To logiczne, że odkrycie jednego wynalazku przyspiesza rozwój kolejnych. Nie trzeba tu mówić o żadnej wyjątkowości.To jaki wynalazek umożliwi lot poza system słoneczny? Coś tam się posunęło czy w wyniku oszczędności cofnęliśmy się do Wahadłowca (z dopalaczem na prochu) a obecnie klapy. Są jakieś silniki poza wodór -tlen i ewentualnie jonowymi? Bo mi się wydaje że gości od Minervy rozpędzono. > Ale my tu rozmawiamy o technologiach, nad którymi pracują bogacze, pasjonaci i kapitaliści, którzy dzięki takim technologiom mnożą zysk. Poza tym zastąpienie ludzi komputerami spowoduje brak potrzeby aby człowiek pracował, a wtedy będzie musiała powstać idealna komuna, która stanie się możliwa właśnie dzięki technologii.Za 200 lat to może będą fabryki w których będzie trzeba podejmować kluczowe decyzje co do działania całości a reszta jakoś sama pójdzie, sprzęt się będzie sam naprawiał w oparciu o części produkowane gdzieś indziej i roboty co to będą wymieniały itp. Na razie to kombajn ma elektroniki więcej niż lądownik księżycowy ale dalej go goście naprawiają, klepią, młotkami stukają, śrubki odkręcają, dalej facet nim kieruje (mimo GPS czy lasera w melioracyjnych maszynach) i dopiero wchodzi sterowanie po szynach dalszego sprzętu (RS232 było kiedy - lata 50 a już na pewno 83 w Spectrum ?). W ogóle nie rozważasz tego globalnie, jak np. samochody samokierowane poradzą sobie w dużej masie takich samych, kto zrobi drogi do nich (bo o ilem wiem to się ich na nawierzchniach oblodzonych czy zawianych nie testuje), jak je naprawiać, jak takie super fabryki będą działać w grupie, z czego to wszystko zasilać, surowce itp. Tego na razie nie wiemy, nie ma nawet do tego ekonomii odpowiedniej. Ja kibicuje Cernowi: zderzacz hardronów i synteza kontrolowana. To drugie zwłaszcza na topie u mnie. To rozumiem że są tematy i tu mam szansę dożyć. > Myślę, że właśnie rozwój AI jest takim złotym środkiem, choć tu też są możliwości zagrożeń. Największy problem naukowcy mają z moralnością, na którą komputery byłyby zaprogramowane. Po pierwsze my sami nie wiemy jaka moralność jest optymalna, a po drugie komputery będą mogły ją modyfikować i nie wiadomo do czego dojdą.A moim zdaniem wytworzyła się tu nisza w której goście po protedze mogą sobie bełkotać o futuroprzyszłości za kasę podatników, ubierać w garnitury, tworzyć uczelnie ala prawo Parkinsona, nadawać fikcyjne tytuły i obrastać w tłuszcz. Zwłaszcza mocarstwa w tym dobre (USA i ZSRR czy co tam teraz jest). Pogoniłbym towarzystwo do napraw sprzętu czy zarządzania siecią to by zaraz inny horyzont mieli. W końcu to inteligencja to się chyba adoptują  Wszystkie te rzeczy co są dzisiaj były logicznym rozwinięciem lat 70 za to jakieś wielki wizje na razie się nie sprawdzają i nie wiadomo czy sprawdzą. A bełkoty o AI i mózgu matrioszka to się wymyśla przy śniadaniu na grupie dyskusyjnej a nie w uczelniach za kasę  Jaka AI przepraszam. Z tego co wiem to projekt sztucznego koto zrobił klapę a gościu ma wyrok za defraudacje  |
| JarekS (695 punktów) | Odp: Wirtualna przyszłość |
> ZASTANÓW SIĘ NAD DETALAMI A NIE BUJAJ W OBŁOKACH FRAZESÓW!!!> Skoro modele/prototypy będa budowane metodą prób i błedów to mamy w plecy tysiące milirdów euro i tysiace osobo-lat pracy.Axiom - 300 osobolat i 30 lat rozwoju www.axiom-developer.org/I jeszcze z kompilcją na 64 bit są schody  Nie wiem ile ma Maxima. Ten od sztucznego kota zdefraudował dwa miliony $  A hardware sterujące to na stole złożysz jakby co przecież  Tysiące osobolat starczy? żartujesz, prawda. A drugi jego pomysł - z tym transferem do VR. Też musisz mieć AI która pilnuje żeby świat był spójny. W ogóle to może najpierw "Homo divisus" Konrada Fiałkowskiego przeczytajcie, tam to jest łopatologicznie wyłożone. I Lema od dechy do dechy. ps Słownik w Firefox do de, coraz gorsze i coraz kolorowsze to jest, Lema z małej napisałem i nie daje ostrzeżenia, szajs. Zaraz przyjdzie guru z 40 tysięcznym kontem i się doczepi  |
olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: Wirtualna przyszłość | pl.wikiped(*)ologiczna_osobliwośćNic dziwnego, że technicznie sobie tego nie wyobrażasz. Gdybyś sobie wyobrażał to by było dziwne. Mamy za słabe mózgi. Sceptycyzm jest normalny, ale najpierw warto zapoznać się z teoriami. |
#69 -1 na 1 | JarekS (695 punktów) | Odp: Wirtualna przyszłość | > pl.wikiped(*)ologiczna_osobliwość> Nic dziwnego, że technicznie sobie tego nie wyobrażasz. Gdybyś sobie wyobrażał to by było dziwne. Mamy za słabe mózgi. Sceptycyzm jest normalny, ale najpierw warto zapoznać się z teoriami.Czytałem trochę tych gierojów i zdanie (o niszy i ciepłej posadce i potrzebie zdecydowanego pogonienia towarzystwa) podtrzymuje. Jak już nie chcą pracować przy sieciach to niech porządne psy rad olbrzymich ze schroniska na spacer wyprowadzą, porządny spacer i szkolenie dobrze im zrobi. I mózg przewietrzą, i zachód słońca zobaczą i popracują nad osobowością. Jak ktoś się ze zwierzęciem najbardziej ukierunkowanym na człowieka dogadać się nie potrafi to niech się zastanowi nad AI. Muszę się zgadzać z hipotezami bardzo SF? Bo co? Przecież to nie przeczenie prędkości światła czy mechanice kwantowej. A resztę wątpliwości masz wyżej. |
#70 1 na 1 olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: Wirtualna przyszłość | Wszystkie te wątpliwości są łatwe do podważenia. Wydaje mi się to takim szukaniem problemów na siłę, a tymczasem technologia AI się rozwija i niedługo przerośnie nasze małe, słabe ludzkie gówniane móżdżki. AI to chyba jedyna nadzieja na poprawę tego bubla ewolucji. |
| JarekS (695 punktów) | Odp: Wirtualna przyszłość | > Wszystkie te wątpliwości są łatwe do podważenia.To je podważ. Ja na razie: 1. Projekt sztucznego kota zrobił klapę (do tego się nie odniosłeś a tam był hardware nowatorski). 2. Fabryki sa słabo zautomatyzowane a szczyt techniki to algorytmy ewolucyjne (projekty elementów turbin, remontu gazociągu) i systemy eksperckie (np. Axiom). To że Axiom całkuje lepiej ode mnie (nawet w czasach egzaminów z analizy  to nie znaczy że coś z tego ten program rozumie czy sam z siebie stworzy. Oczywiście jest bardzo przydatny. Uważam też że jest możliwy system który jest w stanie budować dobrze określone systemy techniczne z tego co ma do dyspozycji przekształcając otoczenie (oczywiście z parkiem maszynowym) w odkrywany samodzielnie sposób. Ma to się jednak nijak do myślenia i na razie to ostra SF. 3. Samochody samojezdne to przyszłość (najbardziej kibicuje projektom łazików marsjańskich a nie złomom na drogach) i nie wiadomo jak toto będzie działać realnie w dużym skupisku takich maszyn. Dodatkowo maja uproszczone algorytmy sterowania ma to się nijak do czegoś samodzielnego. Gogle car ma lidar i nie reaguje na gesty ludzi, dodatkowo część analizy jest procesowana na sieci rozległej. Nie wiem jaka i w jakim stopniu bo tego nie podali, minimalnej przepustowości łącza też nie (sic!). Jak siądzie łączność to co będzie? Oczywiście jak to ma działać jak rozumiem tak że siedzisz w kabinie i przejmujesz sterowanie jakby co to ok, byleby nie spać, zwłaszcza na autostradzie. Zapoznaj się też z historią lotnictwa i sterowaniem kokpitami. 4. Nie wypowiedziałeś się na temat szybkości postępu i prostych rzeczy przewidywanych już w raportach z 70 jak praca zdalna w pewnych dziedzinach dobrze określonych. Jest coś takiego szeroko wprowadzone ? Gdzie i jak? > Wydaje mi się to takim szukaniem problemów na siłę, a tymczasem technologia AI się rozwija i niedługo przerośnie nasze małe, słabe ludzkie gówniane móżdżki. AI to chyba jedyna nadzieja na poprawę tego bubla ewolucji.? |
olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: Wirtualna przyszłość | Ale co tu podważać? Ułomność obecnych rozwiązań w żaden sposób nie zaprzecza możliwościom rozwijania techniki. Nauka polega na zbieraniu obserwacji i wyciąganiu z nich wniosków, a w niedalekiej przyszłości AI będzie przetwarzać ogromne bazy danych i wyciągać z nich robocze wnioski, które potem będzie można weryfikować kolejnymi obserwacjami. Rola człowieka w nauce stanie się zbędna, a nasz świat będzie można przenieść do komputerów. Początkowo rozwinięte AI zastąpi rolę człowieka, a potem powstaną rozwiązania o jakich nawet teraz nie śnimy, bo nasz poziom rozwoju jest zbyt prymitywny. W jaki sposób wykluczasz singularity? |
| Episode_2 (3284 punktów) | Odp: Wirtualna przyszłość | > Prawidłowa wg jakiej kategorii?Optymalnego funkcjonowania psychiki. Według mnie po wygaśnięciu cierpienia powinien nadejść nowy entuzjazm do życia. > Nieprawidłowa jest przyczyna samotności, ale tego się nie da zmienić.Ale z tym już się pogodziłeś, więc to zostawiamy. > zaciskać zęby gdy ktoś mówi o szczęściu i gada, że można wszystko.Skoro cierpienie wygasło, to po co zaciskać zęby? Bez sensu. |
| JarekS (695 punktów) | Odp: Wirtualna przyszłość | > Ale co tu podważać? Ułomność obecnych rozwiązań w żaden sposób nie zaprzecza możliwościom rozwijania techniki.Ok, ale dyskutujemy o konkretnych modelach i progu czasowym. W życiu 30 lat nie starczy na artilekty. To jest absurd i dziwie się że go nie widzisz. w okolicach początków XXIw miała być kolonia na księżycu. Jak wylądują za 30 na Marsie to będzie dobrze. Artilekt co najmniej 200 jak nie więcej. O ile w ogóle powstanie. Daje tu przykłady a Ty wszystko negujesz bez argumentu. Jakaś dziwna ta dyskusja. > Nauka polega na zbieraniu obserwacji i wyciąganiu z nich wniosków, a w niedalekiej przyszłości AI będzie przetwarzać ogromne bazy danych i wyciągać z nich robocze wnioski, które potem będzie można weryfikować kolejnymi obserwacjami.Jest choć w zarysie coś takiego? Ja nie znam. Zdaje mi się że Japońce coś sobie roili w ~90 (projekt komputerów 5 generacji). Chyba wiesz jaki duże zero z tego wyszło. CD rom z jakimiś bełkotami prawniczymi i jakiś dialekt lispu czy coś w tym guście. > Rola człowieka w nauce stanie się zbędna, a nasz świat będzie można przenieść do komputerów.A kto każe żyć w tym VR i jak tam się będziesz podłączał. I po co? > Początkowo rozwinięte AI zastąpi rolę człowieka, a potem powstaną rozwiązania o jakich nawet teraz nie śnimy, bo nasz poziom rozwoju jest zbyt prymitywny.Zastąpi w czym? Bo jak rozumiem toto chodzi na krzemie i prądzie. To się będe wymieniał. Szufla ziemi z podwórka (musze zacząć piasek krzemowy kupować na tony i składować bo mi kundle 2 tony górki rozpirzyły) na syntezer tkanek wołowiny, kości wieprzowej i reszty. I komponenty do tego. I siatke do wodnej hodowli lnu, ryżu odpowiedniego i warzyw. Fotobaterie, syntezer PGA i reszty. Jakoś trzeba żyć i psy też czymś karmić trzeba. I się bawić przy okazji. W końcu mam własność to się chyba liczy dla AI? Jak to napisał Lem - nie będzie buntu maszyn. Bo z ludźmi (czy zwierzętami) łączy ich więcej niż z ich gatunkiem. Ja się zgadzam. W ogóle porządne hard SF trzeba poczytać a później się brać za krytykę bo w nich są już modele gotowe a zatem i szkielet dysputy. Na VR to sobie mogę przez xterminal popatrzeć. Raczej jakiegoś numeru z częstotliwością odchylania itp się nie wykręci  Widziałem Second life, największy szok to te jakieś śmieszne pieniądze. Mające realną wartość, ludzie litości. To ma być jakiś superświat? Acha - tam sa Taury, Wilkołaki i inne takie. O Fiałkowskiego się już nie pytam, tam było świetnie pokazane jak narozrabiać. A jak Artilekt zacznie fikać to EM pulse (niejądrowe też są). Radio na lampach zbudować się da, zresztą główna radiostacja po odpowiednim zabezpieczeniu powinna przetrzymać  |
olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: Wirtualna przyszłość | > >Prawidłowa wg jakiej kategorii?> Optymalnego funkcjonowania psychiki. Według mnie po wygaśnięciu cierpienia powinien nadejść nowy entuzjazm do życia.> >Nieprawidłowa jest przyczyna samotności, ale tego się nie da zmienić.> Ale z tym już się pogodziłeś, więc to zostawiamy.Pogodzenie się jest możliwe tylko dzięki redukcji emocji do minimum. Nie nadejdzie żaden nowy entuzjazm do życia, bo powrót emocji wiązałby się z ponownym cierpieniem. > >zaciskać zęby gdy ktoś mówi o szczęściu i gada, że można wszystko.> Skoro cierpienie wygasło, to po co zaciskać zęby? Bez sensu.> Bo wtedy emocje się przypominają i długo wypracowywany spokój staje się zakłócony. Winę za to ponoszą oczywiście konfabulanci, którzy odwołują się do mojego poczucia szczęścia, a następnie przedstawiają swoją receptę, która przeważnie jest moralizatorska i odwołuje się do kategorii umysłu prymitywa, pomija wiele ważnych czynników, ale jest wypowiedziana z silnym przekonaniem, że to złota rada. Jeśli tylko się nie zgodzę i próbuję porozmawiać logicznie, to tępe łby schodzą na tematykę ad personam, albo odwołują się do prawd objawionych, których nie są w stanie uzasadnić. Ja się na to nie nabiorę, ale znam te mechanizmy i zawsze mnie to denerwuje. Najgorsze jest to, że młodzi ludzie się na to łapią. |
1 2 3 4 5 6 7 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|