 |
Norma czyli brak wartości Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 03-08-2016 11:46 | olson (9993 punktów) (zablokowany) | Norma czyli brak wartości
-2 na 8 | Od małego jesteśmy karmieni różnymi pierdołami, które wpajają dorośli wczuci w swoją rolę - niedojrzali, ale udający dojrzałe autorytety. Taka moralizacja to wpajanie sztucznych wartości, które są oderwane od prawdziwego życia. Z tego powodu dzieci tracą poczucie bycia dobrym i niewinnym #grzech pierworodny Żeby wmówić coś takiego trzeba przyjąć postawę autorytarną, rzucać apriorycznymi tezami, z którymi nie ma dyskusji. Dzisiaj z każdej strony jesteśmy atakowani taką sieczką. Ludzie mówią innym jak mają żyć, telewizja i internet daje wzorce, ale mimo to wszystkie te ludzkie odpady bredzą coś o wolnej woli. Żeby coś komuś wmówić trzeba uciec się do kłamstwa.
Ludzie często boją się negacji takich pseudo wartości, bo to grozi wykluczeniem ze stada, więc trzeba się dostosować, a niektórzy wymyślają swoje wartości pod przyjęty a priori pattern, że trzeba być dobrym i mieć rację. W efekcie większości wydaje się, że są ekspertami i powstają z tego śmieszne konfabulacje. Ludzie myślą, że trzeba być fajnym więc dodają sobie osiągnięć i przygód. Żyją w tym zakłamaniu i przy rodzinnym stole paplają o niczym. Nie są szczerzy nawet sami ze sobą i nie są zdolni do autorefleksji, bo przecież "wszystko im się należy" z góry i "trzeba być fajnym jak reszta". Te kłamstwa są usprawiedliwiane stwierdzeniami, że każdy ma prawo wierzyć w co chce, a do tego jest przecież demokracja i wolność słowa. Plebsowi wmawia się, że wszyscy są równi, ale mimo to większość czuje się gorsza i powtarza te kłamstwa żeby się lepiej poczuć, albo po prostu nie są w stanie ich zanegować i przyjmują a priori różne społeczne memy.
Dziś mało kto jest naprawdę sobą, bo za zbiorową indywidualność odpowiadają spece od wpływu na ludzką psychikę. To jest norma - ludzkie odpady bez własnego zdania lub z niby własnym zdaniem, które jest od początku do końca kłamstwem i opiera się na fałszywych meta założeniach.
Skoro takie coś jest normą to z dedukcji wynika, że pogarda do plebsu jest dobrą postawą. Skoro ludzie kłamią, to obrażanie ich jest prawidłowe. Kłamca powinien ponieść konsekwencje za swoje konfabulacje, a nieznajomość prawa nie usprawiedliwia jego nieprzestrzegania.
Po przeczytaniu moich słów pewnie niektórym personalistom zagotowało się w głowie, bo poczuli się obrażeni. Typowy kretyn może pomyśleć, że piszę to żeby poczuć się lepszym od reszty. Taka myśl to kolejna konfabulacja wynikająca z niezrozumienia czym jest prawdziwy racjonalizm i poprawnie logicznie stosowany sceptycyzm. Prawdziwy sceptyk, który wie, że "nic" nie wie jest postrzegany przez plebs przez ich własny pryzmat. Plebejusz projektuje na kogoś takiego swoje kategorie umysłu i emocje, więc można dzięki temu czytać z niego jak z otwartej księgi.
Nie liczę na zrozumienie. Chcę żeby ktoś to zhejtował, bo to najlepsze potwierdzenie moich tez. Byle cymbał nie zrozumie jak bardzo kompromituje się wchodząc ze mną w zaciekłą dyskusję, której celem jest pokazanie mu, że jest wczutym durniem. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 Dalej..| szarley (54913 punktów) | Odp: Norma czyli brak wartości | Przestań łgać Cytat:Ja nie będę mógł pomóc wyrzuceniu Providentu z Polski, bo mi niemiecki właściciel fabryki w życiu urlopu nie da
Cytat:Nie jeżdżę po drogach, bo niewolnicom nie wolno opuszczać miejsca pracy.
Cytat:Co z tego, że w marketach sieciowych znajdziesz czterowarstwowy papier toaletowy, ten jest daleko poza zasięgiem zwykłych ludzi.
Cytat:Taka hierarchia, że 1/4 buduje drapacze chmur, 1/4 to rachuje a 1/2 jest bezrobotna nie jest dobra i byle co może ją pokonać.
Cytat:Mieszkam w najzwyklejszym mieszkaniu a cała jego luksusowość zawiera się w 11km odległości od fabryki i ten luksus kosztuje ponad 2/3 mojego dochodu,
Cytat:oczywiście tylko pomieszkiwanie, że nogę przypadkiem w pracy złamiesz i wypad.
> Koncern, od którego wynajmujemy mieszkanie ma ich w Niemczech jeszcze ponad 1.000.000.Kiedy czytam twoje kretyńskie łgarstwa w których nawet ułamki się nie zgadzają to z góry zakładam że i tu kłamiesz > Jak sądzisz jaki fundusz może stać za ta firmą? Emerytalny?Z twoimi przychodami każdy inny miałby dom, > Stare dziadki opanowały światżałujesz że komory Birkenau już wyłączono zarabiasz więcej niż 99% Polaków. > i to w tak niefajny sposób, ze pracy dla młodych brak,czego ci brak z dochodem kilkunastu tysięcy złotych miesięcznie ? stać cię nawet na mieszkanie za 5000 złotych! ŻADEN POLSKI ROBOTNI NIE MOŻE SOBIE POZWOLIĆ NA TAKI LUKSUS > To, ze zaplanowałeś sobie już emeryturęzarobiłem na nią uczciwą pracą. niestety miałem też ciebie na utrzymaniu. > nie zmienia faktu, ze inni też chcą dobrze żyć.To żyj!!!! kto ci broni!!!! z dochodem większym niż premier rządu RP poradzisz tylko skamleć i łżeć żałosna kreaturo Idiocie, który nie poradzi policzyć prostego ułamka ludzkość płaci tylko kilkanaście tysięcy złotych miesięcznie za 8 godzin klupania na fR. zaiste smutne. |
krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Odp: Norma czyli brak wartości | Olson podważający ego i wszystkie emocje jakie je czynią nagle powołuje się na poczucie sukcesu, poczucie porażki i próbuje zawstydzić mnie moim nieudacznictwem. Powinienem wstydzić się tego, ze inni mnie nie doceniają? A co ten wstyd miałby spowodować? Konformizm, uległość, podporządkowanie, ukrycie się w kącie pod miotłą, żeby wartości docenianych cwaniaków mogły panować nadal bez oporów. To już lepiej przełknę wstyd, który mimowolnie odczuwam, bo przecież moja konstrukcja psychiczna jest podobna do innych ale panować wartościom cwaniaków bez oporu nie pozwolę. |
olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: Norma czyli brak wartości | > Olson podważający ego i wszystkie emocje jakie je czynią nagle powołuje się na poczucie sukcesu, poczucie porażki i próbuje zawstydzić mnie moim nieudacznictwem.No tak i Ty mi nie możesz oddać bo to argument typowo dostosowany pod Ciebie  Wierzysz w ego to wzmacniasz sobie obecny sposób patrzenia na rzeczywistość. Mógłbyś to podważyć tak jak ja, ale nie robisz tego z powodu lenistwa i przywiązania do braku zmiany i lęku przed zmianami. > Powinienem wstydzić się tego, ze inni mnie nie doceniają?> A co ten wstyd miałby spowodować?Nie, ja Ci wielokrotnie pisałem, że moim zdaniem powinieneś się z tego śmiać i się tym bawić, ale każdy sobie sam decyduje, więc nie musisz podzielać mojego zdania. > Konformizm, uległość, podporządkowanie, ukrycie się w kącie pod miotłą, żeby wartości docenianych cwaniaków mogły panować nadal bez oporów.> To już lepiej przełknę wstyd, który mimowolnie odczuwam, bo przecież moja konstrukcja psychiczna jest podobna do innych ale panować wartościom cwaniaków bez oporu nie pozwolę.Twoja konstrukcja psychiczna zupełnie nie przypomina mojej, ale trochę podobnie miałem w dzieciństwie więc rozumiem Twoje emocje  |
krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Odp: Norma czyli brak wartości | Olsonie bawić się to możesz emocjami niepoważnymi. Kiedy jednak pojawiają się fundamentalne emocje jak poczucie głodu, poczucie chłodu, ból, poczucie zagrożenia, poczucie zniewolenia to nie tylko mi ale wszystkim przechodzi ochota na zabawę. Są rzeczy i sprawy, które wywołują ekstremalne emocje i ja chciałbym zobaczyć ciebie podczas zabawy takimi emocjami, np. jak bawisz się swoimi emocjami podczas gdy ktoś bije cię, żeby zabić. Prezentujesz wąskie spojrzenie, ponieważ istnieją emocje, które są zdolne całkowicie zawładnąć twoim umysłem tyle, że ty bezpieczny i nasycony nic takiego nie odczuwasz ale uwierz mi odchylisz się mocniej nieco od normy a przyjdzie i zawładnie tobą. Nie boję się zmiany, wprost przeciwnie oczekuję zmiany ale nie mam się z kim dogadać, bo nie ma podobnych do mnie a samotnym dżihadysta nie jestem, nie mam takiego charakteru. |
| JarekS (695 punktów) | Odp: Norma czyli brak wartości | > Ach Jarku, jesteś zdrowy facet, masz pod opieką doga a może on ma ciebie pod opieką, więc rozumujesz innymi kategoriami niż ja.Doga Niemieckiego miałem, obecnie mam Owczarka Środkowoazjatyckiego i kundlice. Są to psy z adopcji (CAO nie miał się gdzie podziać bo go nikt nie chciał a kundlicę przywiązali do płotu i zostawili). Kto kogo ma pod opieką to faktycznie dyskusyjne. Na bezludną wyspę gdzieś w umiarkowanym klimacie ze zwierzyną zdrową jadę z nimi w ciemno. Nie przepadnie się, pewnik, razem się wykarmimy, konfliktów też nie będzie. Dobrze by mi ze 3 lata zrobiło, serio. > Ja mam czworo dzieci (wiem jestem nieodpowiedzianym dzieciorobem, Jacek dał mi to już wyraźnie do zrozumienia)Dokładnie. Ja dużo dużo ostrzej to oceniam. Można wylecieć z pracy, być niedostosowanym, nawet popełnić przestępstwo (takie normalnie, nie mówię o jakiejś obrazie religijnej itp. bredniach bo to granda), no nie wiem co jeszcze. W rodzinę i dzieci wchodziło (nawet za komuny), wchodzi i wchodzić będzie zawsze na własne życzenie. Nie ma tu żadnego tłumaczenia. Absolutnie ale to absolutnie żadnego. Chciałeś to masz, nie narzekaj i nie jęcz. I weź odpowiedzialność za siebie i resztę, to ma być dorosły samiec reprodukcyjny? Z watahy Cyjonów masz wylot od razu, poczytaj sobie coś o nich. Porażka ewolucji a nie szczytowy gatunek. > To nie jest żaden bełkot tylko walka o przetrwanie.Twoje pomysły ekonomiczne to bełkot. Nawet za strefę super odlot samodzielną nie umiesz się zabrać, gdzie to ma być zlokalizowane, co ma być priorytetem, jakie warunki dla chętnych? Dyskutujesz od rzeczy. Nawet na moją hierarchię wartości nie odpowiedziałeś, chłopie bez wody to Tobie w tej strefie popadają jak muchy. Szarlej się martwi o klopopapier i mydło a ja uważam że bez wody kiepsko będzie. Ze sobą na spacer (np. jedzie się samochodem jakieś 8 km i później spacerek na 10 dalszych) zabrałem w plecak 2.5 litra wody (dzisiaj umiarkowana ciepłota, jak jest wszystko wyschnięte to na dzień czy popołudnie tachasz 5l albo więcej jak od rana), miskę, reflektor, latarkę, zapalniczkę, proste bandaże, nóż uniwersalny, nożyce z przekładnią do cięcia wnyków, kamizelkę odblaskową, telefon, radiostacje UKF/VHF, wykaz przekaźników amatorskich w okolicy, zapasowe akumulatory do radia i 160 zł w papierach. Klozetpapieru, mydła i dezodorantów (sikam się tylko do pracy) niet. Zawsze można narwać trawy, ale mi problem.A ręce wyszorować w rowku piaskiem, resztę obmyć wodą z rowu i już. Za watache odpowiada człowiek jak jest w niej. Pies jest zwierzęciem genetycznie odwołującym się do człowieka jak sytuacja go przerasta i zawsze szefem jest człowiek, czy chcesz czy nie, przynajmniej w rasach pasterskich ochraniających stado tak jest. Pies się nie poci i wyziajać się musi, w końcu stałocieplny. Nawet Azjaty bez wody długo nie pociągną. To nie zima gdzie futro przyjemnie grzeje i można jeść śnieg. Z ludźmi podobnie, też stałocieplni (chyba bo tu to różnych rzeczy doczytać się można  . No chyba że to wyprawa Scotta bodajrze co załadował jakąś tam super porcelanę szklankowo-czajnikową coby herbatkę kulturalnie na biegunie pić (ą ę JWP towarzystwo rzecz jasna, widzę duże podobieństwa  . Jak się na trupach wzorujesz w swoich surwiwal działaniach to dodatkowe gratulacje  > Zdrowy singiel z odpowiedzialnością tylko za siebie samego, mający wszystko prócz> siebie gdzieś może tego nie rozumieć i interpretować jako bełkot.Odpowiadałem za siebie jak nie miałem psów, nie poznałem ludzi z adopcji, Ducha Leona itp. Teraz jest inaczej. Te psy maja tylko mnie i tu nie może być żadnej nawalanki. Nigdy i nigdzie. Tak jak moralnie i finansowo wspierać ludzi z adopcji. Jak zwykle wiesz wszystko lepiej za kogoś - typowe na tej grupie. Nie wszyscy będą też pisać życiorys czy CV czy jęczeć  Czy nawet traktować to co piszą śmiertelnie poważnie jako zbawienie świata i top hip super inteligencja, ą,ę i Jaśnie Wielmożny Panie itp. Proste? |
olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: Norma czyli brak wartości | > Olsonie bawić się to możesz emocjami niepoważnymi.Wszystkie emocje są niepoważne. Ważne jest jedynie samo odczuwanie ich. To taki umysłowy narkotyk, który działa kiedy wierzysz w ich realną wartość. Ma to swoje złe strony kiedy wierzysz w wartość złych emocji, a te niestety są łatwiejsze do wytłumaczenia. Pozytywne są bardziej irracjonalne. > Kiedy jednak pojawiają się fundamentalne emocje jak poczucie głodu, poczucie chłodu, ból, poczucie zagrożenia, poczucie zniewolenia to nie tylko mi ale wszystkim przechodzi ochota na zabawę.Mi także więc nie rekomentowałem zabawy w takich momentach. > Są rzeczy i sprawy, które wywołują ekstremalne emocje i ja chciałbym zobaczyć ciebie podczas zabawy takimi emocjami, np. jak bawisz się swoimi emocjami podczas gdy ktoś bije cię, żeby zabić.Nie sprawy wywołują, tylko człowiek pozwala sobie na ich powstawanie i potem nie umie ich opanować. > Prezentujesz wąskie spojrzenie, ponieważ istnieją emocje, które są zdolne całkowicie zawładnąć twoim umysłem tyle, że ty bezpieczny i nasycony nic takiego nie odczuwasz ale uwierz mi odchylisz się mocniej nieco od normy a przyjdzie i zawładnie tobą.Może też być tak, że zbyt długie cierpienie otworzy Ci oczy, emocje opadną, przestaniesz być zdolny do odczuwania standardowych prymitywnych emocji i w końcu zaczniesz myśleć logicznie. > Nie boję się zmiany, wprost przeciwnie oczekuję zmiany ale nie mam się z kim dogadać, bo nie ma podobnych do mnie a samotnym dżihadysta nie jestem, nie mam takiego charakteru.No sam się nie zmienisz, czyli boisz się zmiany. |
| JarekS (695 punktów) | Odp: Norma czyli brak wartości | > No już komentowałem to się nie odniosłeś.> pl.wikiped(*)ologiczna_osobliwość> Jak chcesz dyskutować tu swoimi argumentami na niskim poziomie, skoro mowa o rzeczach, których ludzki mózg nie pojmie?To jak chcesz o tym dyskutować? Kurzwell za dużo pije i tyle. 2045, litości, to co najwyżej Windows 24 będzie. Nawet nie VR realistyczna na dłużej. Ledwo konwój dostawczy po dedykowanej trasie. I może lądowanie na Księżycu (bo z Marsem chyba dalej kiepsko). > >Ale Ty to masz jakieś hard core top wizje rodem z jakiś ostrych w wymowie negatywnych SF.> No na odwrót. Negatywnie to jest teraz, a te wizje są pozytywne i realne. Trzeba miećZamiast iść z psem na spacer mam być skopiowany do komputera (ciekawe jak i w jaką architekturę) i oglądać zachód słońca na powrayu? I tam to już nawet nie pierdnę, co będę znaczył jako bajty? Mniej niż siki którymi samiec oznaczył dziś teren. Kto w ogóle zechce mnie tam trzymać i po co? I to ma być to super? No miej litość człowieku. |
olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: Norma czyli brak wartości | > To jak chcesz o tym dyskutować?Normalnie. Jedynym argumentem jakiego mógłbyś użyć byłby problem z moralnością jaką posługiwałyby się maszyny (ale to dlatego, że my nie mamy odpowiedniej moralności). Jeśli coś nie wyjdzie to nie jesteśmy w stanie powiedzieć co. Ty natomiast próbujesz negować, bo nie zrozumiałeś pozytywów jakie niesie za sobą technologiczna osobliwość i rozwój AI. > Kurzwell za dużo pije i tyle. 2045, litości, to co najwyżej Windows 24 będzie. Nawet nie VR realistyczna na dłużej. Ledwo konwój dostawczy po dedykowanej trasie. I może lądowanie na Księżycu (bo z Marsem chyba dalej kiepsko).Bo Ty tak powiedziałeś, czy dlatego, że w Świecie Nauki był artykuł?  > Zamiast iść z psem na spacer mam być skopiowany do komputera (ciekawe jak i w jaką architekturę) i oglądać zachód słońca na powrayu? I tam to już nawet nie pierdnę, co będę znaczył jako bajty? Mniej niż siki którymi samiec oznaczył dziś teren. Kto w ogóle zechce mnie tam trzymać i po co?> I to ma być to super?> No miej litość człowieku.Omg, to czas wyjaśnić podstawy, które wydawały mi się na tyle oczywiste, że nie trzeba o nich wspominać. Przecież teraz jesteśmy w czymś ala wnętrze komputera, tylko nie ma żadnego komputera. Ty też jesteś zbiorem bitów, a sformułowanie "ty jesteś" to tylko i wyłącznie odpowiednik szczekania psa - jakoś musimy się porozumieć, a mózg tworzy mentalne obiekty i podmiot jest jedną z kategorii obiektów. Atom to odpowiednik piksela, a człowiek odczuwa to jako istnienie materii. Prawa fizyki to nadrzędne zasady dla tego wszechświata. Tu Cię mam, niby racjonalista, a nie rozebrałeś świata na czynniki pierwsze w swoim umyśle  I teraz wyobraź sobie, że wszystko można dowolnie kształtować. Ten wszechświat jest jaki jest bo zaczynał od zera, z losową ewolucją, z losowymi prawami fizyki. Inteligencja, która ogarnie ten świat będzie mogła obliczyć co jest dla nas najlepsze i da najlepsze odczucia (które są wynikiem obecności neuroprzekaźników w danych obszarach mózgu). A jeśli to nasze mózgi zostaną rozszerzone biologicznie i połączone z globalną inteligencją znacznie przewyższającą wszystko co znamy dziś obecnie, to będziemy mogli mieć wrażenie świadomego kształtowania świata. |
krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Odp: Norma czyli brak wartości | > Twoje pomysły ekonomiczne to bełkot.Nie wiem czy ty w ogóle poznałeś moje postulaty więc załączam ci pliki [Załącznik][Załącznik]Specjalna strefa ekonomiczna bez żadnego poparcia jest zbyt trudna więc spróbuję zawrzeć swój model w systemie zarządzania spółdzielnią pracy. Zrobię opis, potrzebuję czasu. > nie jęcz. I weź odpowiedzialność za siebie i resztęPrzecież biorę odpowiedzialność i nie jęczę tylko sprzeciwiam się współczesnym zasadom społecznym. Oczekujesz, że będę odpowiadał w takich warunkach społecznych, jakie istnieją? Nie. Będę odpowiadał i będę sprzeciwiał się i wolno ci sądzić nawet, jak tu niejednemu, że niczego swoim sprzeciwem nie zmienię, bo to wymagałoby zmiany zachowań wszystkich ludzi, w tym waszych, a ty nie masz najmniejszej ochoty na zmianę. |
| JarekS (695 punktów) | Odp: Norma czyli brak wartości | > >To jak chcesz o tym dyskutować?> Normalnie. Jedynym argumentem jakiego mógłbyś użyć byłby problem z moralnością jaką posługiwałyby się maszyny (ale to dlatego, że my nie mamy odpowiedniej moralności).Jaka znowu moralność jak będe plikiem bajtów? Albo konstruktem w słoju. Dobrze jak mi jakiś praktykant szybke przetrze. > Jeśli coś nie wyjdzie to nie jesteśmy w stanie powiedzieć co. Ty natomiast próbujesz negować, bo nie zrozumiałeś pozytywów jakie niesie za sobą technologiczna osobliwość i rozwój AI.Ależ widzę. Programy konstrukcyjne, rozwój,przemysł czysty itp. Wszystko tylko nie jakieś bajki. > >Kurzwell za dużo pije i tyle. 2045, litości, to co najwyżej Windows 24 będzie. Nawet nie VR realistyczna na dłużej. Ledwo konwój dostawczy po dedykowanej trasie. I może lądowanie na Księżycu (bo z Marsem chyba dalej kiepsko).> Bo Ty tak powiedziałeś, czy dlatego, że w Świecie Nauki był artykuł?  Ja to interpoluje. Proszę o kontrę, konkretną. Np. rozwój napędu odrzutowego w ostatnich 20 latach. Jaki silnik który może działać sprawnie, ma większy impuls jednostkowy niż tlen z wodorem i może wystrzelić coś więcej niż zabawkę i to poza atmosferą? Samosterowny obiekt, nie jakieś EM działo z księżyca (o ile w ogóle tam polecą). Silniki nie zrobią kataklizmu (dopuszczam w przestrzeni kosmicznej dalszej wyjątkowo coś ala projekt Minerva ale to ma działać a nie że wypieprzyli wszystkich na zieloną trawkę bo promieniowanie a tu hipisi górą ...). Jaki jest postęp w samodzielnych habitatach (coś dla Krystkona w ogóle temat)? Jaki jest postęp w kolonizacji morza? Ile waży taki habitat w którym przesiedzę powiedzmy dwa lata ze zwierzyńcem (na Ziemi, ciążenie, ochrona przed promieniowaniem, nie rozpędzajmy się na początek, realnie jak to racjonaliści) i nie będzie trzeba palnikiem ciąć ściany coby się nie udusić (CAO liczę za osobę, kota i sukę za pół, razem 2.5 człowieka  albo nie zjeść z głodu kota bo szczochy CAO algom zaszkodziły i jest klapa bo mutacja  Co było z projektem Biosfera II (przewały pomijam) ? Samochody - proszę artykuły w ŚN przeczytać i się ustosunkować. > Omg, to czas wyjaśnić podstawy, które wydawały mi się na tyle oczywiste, że nie trzeba o nich wspominać. Przecież teraz jesteśmy w czymś ala wnętrze komputera, tylko nie ma żadnego komputera.> Ty też jesteś zbiorem bitów, a sformułowanie "ty jesteś" to tylko i wyłącznie odpowiednik szczekania psa - jakoś musimy się porozumieć, a mózg tworzy mentalne obiekty i podmiot jest jedną z kategorii obiektów.Nie ponieważ mózg nie działa jak komputer o typowej architekturze. Nie twierdze że nie można mózgu skopiować jakoś specjalnie i że się jakaś dusza zgubi w międzyczasie i na karę zasłuży w 9 kręgu piekielnym (8 u Borunia był) ale nie stosuj tyowych określeń techniki mikroporocesorowej do wielowymiarowej sieci neuronowej i nie tylko bo to bład. > Atom to odpowiednik piksela, a człowiek odczuwa to jako istnienie materii.W życiu. Atom to atom a piksel to piksel. Pomijam mikro-makro i warunki. > Prawa fizyki to nadrzędne zasady dla tego wszechświata.Prawa fizyki nie stosują się do obiektów żywych (brak pamiętania stanu poprzedniego, ewolucji itp). Większość tu popełnia ten błąd (a religijnym by to dało niezły miecz, trzba myśleć  > Tu Cię mam, niby racjonalista, a nie rozebrałeś świata na czynniki pierwsze w swoim umyśle  > I teraz wyobraź sobie, że wszystko można dowolnie kształtować.No pisze o VR ciągle przecież. > Ten wszechświat jest jaki jest bo zaczynał od zera, z losową ewolucją, z losowymi prawami fizyki. Inteligencja, która ogarnie ten świat będzie mogła obliczyć co jest dla nas najlepsze i da najlepsze odczucia (które są wynikiem obecności neuroprzekaźników w danych obszarach mózgu).Podłącz sobie tam trochę odpowiedniego prądu, starczy. Zdaje się (nie jestem pewien) że pierwszy pacjent zmarł z rozkoszy tak mu się spodobało. > A jeśli to nasze mózgi zostaną rozszerzone biologicznie i połączone z globalną inteligencją znacznie przewyższającą wszystko co znamy dziś obecnie, to będziemy mogli mieć wrażenie świadomego kształtowania świata.1. Jak chcesz tak to musisz podłączyć się pod rdzeń. Albo od razu pod obszary mózgu, ingerencyjnie. Inaczej się nie da. O ile tak wyjdzie a nie będzie konieczne stopniowe kopiowanie fragmentów mózgu do jakiejś jego kopii która już ma łącza gotowe. Nie wszyscy zechcą, to nie skafander, garnek z monitorami na łeb, kable na mięśnie (detekcja, drażnienie) i do płynu dla checy. Z tego już się nie wyjdzie takim samym. O ile w ogóle. Może ktoś z paraliżem, nowotwór jakiś, no nie wiem co skrajnie przymusowego się zdecyduje. Na pewno nie wszyscy. Z czego to w ogóle ma być zasilane? Gdzie lokalizujesz? Jaka trwałość tych narządów? Jak zabezpieczyć się żeby oglądać realny świat chociażby zdalna kamerą a nie symulację? Moralność będziesz programował? Może jeszcze 10 przykazań pastuchów? Dasz mi gopro + łącze szerokopasmowe na spacer? Ile bitcoinów za godzinę? Bo przecież nie drona, zasilanie siada za szybko. A big dog nadal kiepsko łazi w porównaniu z człowiekiem o mojej kundlicy nie mówiać. I paliwo trzeba w toto lać litrami. A jak masz moce obliczeniowe praktycznie za friko to VR lepsze tysiące razy, komputery policzą optymalizacje i wstawią widoczki z książek Jahwe Świadków o raju. Kto to sprawdzi i jak? A jak ma być VR świat to sobie naprawdę poczytaj ten Homo Dyvisus. Ja ściągnę nie meteor z antymaterii (jak w HD) tylko jakiś kamulec ze zbioru tych: www.clearskyinstitute.com/xephem/Taki konkretniejszy. To na pewno filtry przepuszczą (orbity są niestabilne i nie wyliczalne praktycznie). W końcu współtworzyć się ma ten świat, nie? Rozwalę wszystko i będziesz mnie musiał wypuścić i już  Brakuje tylko żeby w Jahwe Świecie lwy niańczyć zamiast psów pasterskich, jeszcze czego. I tp wszystko na niby. |
olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: Norma czyli brak wartości | Najśmieszniejszym błędem jest to, że podajesz przykłady czegoś co dziś nie działa i to ma niby świadczyć o tym, że nie będzie działało za jakiś czas. Co poważnego można na to odpowiedzieć, skoro Twoje argumenty są niepoważne? Próbujesz zbyć w dziecinny sposób niewygodny temat, a jest on taki tylko w Twojej głowie, bo coś opacznie rozumiesz, tak jak tu: > Jaka znowu moralność jak będe plikiem bajtów?No co za różnica czy będziesz plikiem bajtów, czy zlepkiem neuronów? Przecież to jest to samo. Skąd wiesz, że materia to nie wirtualna przestrzeń, zapis (kod źródłowy wszechświata) i czym jest pojęcie realności? > Albo konstruktem w słoju.> Dobrze jak mi jakiś praktykant szybke przetrze.Nie no, lepiej godzić się na losowość, choroby, przymusy, brak sensu, dobrych wyborów. Teraz jest super, co nie? > >Bo Ty tak powiedziałeś, czy dlatego, że w Świecie Nauki był artykuł?  > Ja to interpoluje. Proszę o kontrę, konkretną.Konkretną kontrę na Twoje niekonkretne wpisy? Dostałeś, ale co bym nie napisał i tak zanegujesz szukając na siłę argumentu, który w rzeczywistości niczego nie podważa  > Ty też jesteś zbiorem bitów, a sformułowanie "ty jesteś" to tylko i wyłącznie odpowiednik szczekania psa - jakoś musimy się porozumieć, a mózg tworzy mentalne obiekty i podmiot jest jedną z kategorii obiektów.> Nie ponieważ mózg nie działa jak komputer o typowej architekturze.Kurde prostej analogii nie rozumiesz i czepiasz się tego, że mózg nie jest identyczny z komputerem w 100%. Co z Tobą? > > Atom to odpowiednik piksela, a człowiek odczuwa to jako istnienie materii.> W życiu.> Atom to atom a piksel to piksel.Dlatego napisałem, że to ODPOWIEDNIK piksela. Ludzie nie czytają ze zrozumieniem, a potem mają do mnie pretensje, bo przeczytali inaczej niż było napisane. > Pomijam mikro-makro i warunki.To dobrze, bo nie wiem co mogłoby to wnieść do tematu. > >Prawa fizyki to nadrzędne zasady dla tego wszechświata.> Prawa fizyki nie stosują się do obiektów żywych (brak pamiętania stanu> poprzedniego, ewolucji itp). Większość tu popełnia ten błąd (a> religijnym by to dało niezły miecz, trzba myśleć  Co? Jak to się odnosi do mojej wypowiedzi? > >Ten wszechświat jest jaki jest bo zaczynał od zera, z losową ewolucją, z losowymi prawami fizyki. Inteligencja, która ogarnie ten świat będzie mogła obliczyć co jest dla nas najlepsze i da najlepsze odczucia (które są wynikiem obecności neuroprzekaźników w danych obszarach mózgu).> Podłącz sobie tam trochę odpowiedniego prądu, starczy. Zdaje się (nie jestem> pewien) że pierwszy pacjent zmarł z rozkoszy tak mu się spodobało.I kolejny brak czytania ze zrozumieniem. Pisałem o obliczeniu optymalnych stanów neuroprzekaźników, a nie o haju dającym rozkosz jak heroina, co doprowadzi do śmierci. Za dużo emocji, za mało logiki. Następnym razem pisz jak ochłoniesz, bo na kolejny post tego typu nie będzie mi się chciało odpowiadać  |
#102 1 na 1 | Jan Bednarski (1879 punktów) | Odp: Norma czyli brak wartości |
> No co za różnica czy będziesz plikiem bajtów, czy zlepkiem neuronów? Przecież to jest to samo.Od dłuższego czasu o tym myślę, że takie podejście do sprawy zmusza do przyjęcia dualizmu w najbardziej radykalnej postaci (podział na substancje myślącą i materialną). Chodzi o to, że utożsamiasz "jestestwo" ze skończonym zbiorem informacji, która może być przechowywana w dowolny sposób. Według Ciebie wykonanie algorytmu "osobowości" (czyli substancji myślącej) jest zupełnie niezależne od fizycznej realizacji (czyli substancji materialnej). > Kurde prostej analogii nie rozumiesz i czepiasz się tego, że mózg nie jest identyczny z komputerem w 100%. Co z Tobą?Też uważam, że warto byłoby tu sprecyzować co masz na myśli. A. Turing opracował abstrakcyjny model urządzenia cyfrowego: pl.wikipedia.org/wiki/Maszyna_TuringaKomputery jakie znamy są właśnie sprowadzalne do tego modelu. Każdą maszynę Turinga można scharakteryzować poprzez jej stan wewnętrzny (zbiór instrukcji czyli de facto algorytm, który wykonuje). Można ustalić odpowiedniość pomiędzy takim zbiorem instrukcji a pewną liczbą N. Wówczas, każde urządzenie cyfrowe odpowiada pewnej maszynie T n (prędkość wykonywania algorytmu jest bez znaczenia) Ty postulujesz, że dla każdego umysłu istnieje pewna abstrakcyjna maszyna T n ? > >W życiu.> >Atom to atom a piksel to piksel.> Dlatego napisałem, że to ODPOWIEDNIK piksela. Ludzie nie czytają ze zrozumieniem, a potem mają do mnie pretensje, bo przeczytali inaczej niż było napisane.Dla mnie zdroworozsądkowe poczucie materii czy nawet bardziej wyrafinowane koncepcje np. atomy są jedynie teoretycznymi modelami mającymi uzasadnić nam korelacje pomiędzy wrażeniami zmysłowymi. Można się zastanowić jak odbiera świat dziecko kiedy jeszcze nie nauczy się języka. Nie sądzę, że wyróżnia ono w świadomości obiekty z wrażeń zmysłowych tak jak to robi człowiek dorosły. Dopiero skorzystanie z jakiejś idei (idea to nic innego jak zbiór informacji) pozwala wyróżnić z tych wrażeń jakiś obiekt, wejść w interakcje i się nim posłużyć. > >Prawa fizyki to nadrzędne zasady dla tego wszechświata.> >Prawa fizyki nie stosują się do obiektów żywych> Co? Jak to się odnosi do mojej wypowiedzi?Moim zdaniem nie ma czegoś takiego jak prawa według których działa świat. Jest to wielka antropomorfizacja świata, gdy się tak sądzi. Dlatego niczym nie zaowocują próby znalezienia teorii wszystkiego tak jak klęską zakończył się w matematyce program Hilberta, który chciał opisać matematykę spójnym i zupełnym systemem formalnym. Jeśli chcemy opisać matematykę jakimś systemem aksjomatów, to zawsze znajdzie się zdanie które jest nierozstrzygalne w tym systemie. Jeśli uznamy to zdanie za prawdziwe i dodamy jako nowy aksjomat to otrzymujemy nowy system formalny, który znów będzie zawierał jakieś zdanie nierozstrzygalne. Możemy je znów dołączyć jako aksjomat tworząc szerszy system itd - każdy skończony system aksjomatów będzie niezupełny. Widzę tu analogie do rozwoju nauki przez falsyfikacje (coraz szersze teorie). Każde modelowanie rzeczywistości systemem formalnym (twarde prawa fizyki) rozbija się o twierdzenie Gödla. . |
olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: Norma czyli brak wartości | > Od dłuższego czasu o tym myślę, że takie podejście do sprawy zmusza do przyjęcia dualizmu w najbardziej radykalnej postaci (podział na substancje myślącą i materialną).> Chodzi o to, że utożsamiasz "jestestwo" ze skończonym zbiorem informacji, która może być przechowywana w dowolny sposób. Według Ciebie wykonanie algorytmu "osobowości" (czyli substancji myślącej) jest zupełnie niezależne od fizycznej realizacji (czyli substancji materialnej).Z tych samych przesłanek doszedłem do innych wniosków. Jak dla mnie to dualizm jest jedynie kategorią umysłu, a w rzeczywistości nie ma niczego poza bitami informacji. To dokładnie tak jak z komputerem - program (jako zapis, czyli odpowiednik "genotypu") nie jest niczym innym niż działanie programu czyli jego interfejs, to co wyświetla się na ekranie. "Ja" to tylko interfejs dla kodu, a świadomość towarzyszy istnieniu fizycznego mózgu przetwarzającego informacje. Nie jestem osobowością i nie mogę nią być, bo ona nie jest trwała. Jako dziecko miałem zupełnie inną osobowość i ciężko znaleźć wspólne cechy z tym kim jestem dzisiaj, a mimo to wtedy to też byłem "ja", tylko że wtedy byłem powiedzmy "3xgkmb5hxj5", a teraz to ewoluowało w "dhb5yuk3jlpo23927h523ks9jrwk9232l5". Ja bym w ogóle podzielił roboczo świadomość na świadomość odczuwalną czyli życie, treść świadomości czyli cechy, osobowość, preferencje (ta też dzieli się np na logiczne przemyślenia i pragnienia, które mogą być sprzeczne), oraz fizyczny aspekt tworzący świadomość czyli mózg, układ nerwowy. Te podziały to poziom abstrakcji dostępny umysłowi, czyli iluzja, robocze modele właściwe dla ludzi. Czyli szczekanie psa. > Też uważam, że warto byłoby tu sprecyzować co masz na myśli.Mam na myśli analogię działania mózgu i komputera. Zbiór informacji ma jakiś swój interfejs (odpowiednik "fenotypu"), działa wg różnych programów (Kant nazwał to apriorycznymi formami poznania, u nas wytworzone przez ewolucję, a u komputerów wytworzone przez człowieka, który jest przedłużeniem "niewidzialnej ręki" ewolucji). Informacje mają jakiś sposób działania, te są uporządkowane w pewne hierarchie. Deep learning jest wzorowany na pracy ludzkiego mózgu (indukcja i dedukcja). en.wikipedia.org/wiki/Deep_learningSam sposób działania oczywiście jest inny pod różnymi względami, ale to ma mniejsze znaczenie, podobnie jak odmienność działania obiektywu i oka. Łatwiej tu przecież znaleźć analogie. > Dla mnie zdroworozsądkowe poczucie materii czy nawet bardziej wyrafinowane koncepcje np. atomy są jedynie teoretycznymi modelami mającymi uzasadnić nam korelacje pomiędzy wrażeniami zmysłowymi.> Można się zastanowić jak odbiera świat dziecko kiedy jeszcze nie nauczy się języka. Nie sądzę, że wyróżnia ono w świadomości obiekty z wrażeń zmysłowych tak jak to robi człowiek dorosły. Dopiero skorzystanie z jakiejś idei (idea to nic innego jak zbiór informacji) pozwala wyróżnić z tych wrażeń jakiś obiekt, wejść w interakcje i się nim posłużyć.Tak i nie, bo już nawet dziecko ma jakieś aprioryczne zapisane w genach formy poznania. Ludzki mózg wytwarza mentalne obiekty. Szuka ich w świecie. "Ja" to taki mentalny obiekt, idea. De facto nie ma dla nas znaczenia czy materia jest podstawowym budulcem i faktem, czy jedynie zapis bitów jawi nam się jako odczuwalna materia, którą można dotykać i z której się składamy. Ja nie widzę realnego dualizmu materia - umysł. To jest jedno, tylko naturą umysłu jest dualizm, więc siłą rzeczy nasze umysły wszystko tłumaczą nam przez jego pryzmat. Zdanie sobie z tego sprawy uważam za bardzo pokrewne do buddyjskiego oświecenia, które polega mniej więcej na potraktowaniu całego świadomego doświadczenia jako jednego strumienia danych, który jest jedynie interpretacją nadaktywnego umysłu. Ludzie żyją całe życie w świecie tych interpretacji, a ci mądrzejsi potrafią unieść się ponad tym. Wprowadza to spokój mimo tego, że sytuacja życiowa może być beznadziejna. Nie należy utożsamiać się z niczym, bo wszystko to tylko mentalny obiekt, który jest iluzją umysłu. > Moim zdaniem nie ma czegoś takiego jak prawa według których działa świat.> Jest to wielka antropomorfizacja świata, gdy się tak sądzi.Mówię o prawach w takim rozumieniu, że np podgrzewasz wodę ogniem i zaczyna się gotować. Albo gaz się pali. Albo V=s/t Nasz kawałek świata działa w zgodzie z tymi algorytmami, ale w innym wszechświecie te prawa losowo mogły się ułożyć zupełnie inaczej. > Jeśli chcemy opisać matematykę jakimś systemem aksjomatów, to zawsze znajdzie się zdanie które jest nierozstrzygalne w tym systemie. Jeśli uznamy to zdanie za prawdziwe i dodamy jako nowy aksjomat to otrzymujemy nowy system formalny, który znów będzie zawierał jakieś zdanie nierozstrzygalne. Możemy je znów dołączyć jako aksjomat tworząc szerszy system itd - każdy skończony system aksjomatów będzie niezupełny.> Widzę tu analogie do rozwoju nauki przez falsyfikacje (coraz szersze teorie).> Każde modelowanie rzeczywistości systemem formalnym (twarde prawa fizyki) rozbija się o twierdzenie Gödla.> .Zgadza się. Zastanawia mnie tu czy gdyby teoretyczna superinteligencja zaistniała w praktyce i pojęła wszystko, to czy istniałoby coś dzięki czemu maszyna mogłaby mieć pewność, że nie ma już niczego czego ona nie zna. Wydaje mi się to niemożliwe i taki problem musiałby też dotyczyć ewentualnego Boga gdyby istniał (czyli to kolejna przesłanka za jego nieistnieniem). |
krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Odp: Norma czyli brak wartości | > Ja nie widzę realnego dualizmu materia - umysł.Wg mnie materia (fizyczność) i informacja (abstrakcja) to 2 postaci jednego. Każdy fizyczny obiekt jest jednocześnie abstrakcyjnym pojęciem Każda fizyczna czynność jest jednocześnie abstrakcyjnym działaniem. Fizyczny wszechświat to abstrakcyjny umysł. Każdemu fizycznemu ciału towarzyszy abstrakcyjna świadomość a podział na martwy i żywy jest podziałem na prosty i złożony. Uważam, że wszystko co indywiduum postrzega jako abstrakcję przynależy do indywiduum a co postrzega jako fizyczność przynależy do odrębnych indywiduów i im jawią się jako abstrakcja. > Zgadza się. Zastanawia mnie tu czy gdyby teoretyczna superinteligencja zaistniała w praktyce i pojęła wszystko, to czy istniałoby coś dzięki czemu maszyna mogłaby mieć pewność, że nie ma już niczego czego ona nie zna. Wydaje mi się to niemożliwe i taki problem musiałby też dotyczyć ewentualnego Boga gdyby istniał (czyli to kolejna przesłanka za jego nieistnieniem).Poznać wszystko to stać się wszystkim. Warto tu zauważyć, że jesteśmy organizmami wielokomórkowymi o pewnej masie i objętości a nasze koncepty zbudowane są na związanym stanie wielu komórek, które pozostają w związku ze stanem otoczenia. Być może takie poznanie wszystkiego i stanie się wszystkim następuje gdy wszechświat zwija się do jednego punktu i wszystko dzieje się w jednej chwili. |
krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Odp: Norma czyli brak wartości | > >No co za różnica czy będziesz plikiem bajtów, czy zlepkiem neuronów? Przecież to jest to samo.Od dłuższego czasu o tym myślę, że takie podejście do sprawy zmusza do przyjęcia dualizmu w najbardziej radykalnej postaci (podział na substancje myślącą i materialną).Wg mnie można zauważyć, że te same związki i struktury, które powstają pomiędzy ciałami w przestrzeni występują także między czynnościami w czasie. Kiedy związki między ciałami wydają się fizyczne jak np. zawieranie się jednego ciała w drugim, tak związki między czynnościami wydają się abstrakcyjne jak np. zawieranie się jeden czynności w drugiej. Wielokrotnie proponowałem taką definicję ZMIANY, w której ciało przekształca się w działanie a działanie w ciało. Wg mnie świadomość to dokonywanie się tego przekształcenia, świadomość to realizacja zmiany, to przemiana sprzeczności w siebie, bowiem rzeczywistość sprzeczna jest tak jak i umysł. |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|