 |
Jean Pisani-Ferry: Dlaczego demokracja potrzebuje rzetelnych ekspertów Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 15-08-2016 11:25 | Andrzej Bogusławski (52279 punktów) | Jean Pisani-Ferry: Dlaczego demokracja potrzebuje rzetelnych ekspertów
10 na 10 | . Należę do ogromnych zwolenników postawy poznawczej opartej na racjonalistycznym sceptycyzmie darzącym największym zaufaniem dorobek nauki. Z wielką przykrością obserwuję co się teraz dzieje w całej społecznej rzeczywistości świata, gdy masowo wygrywają poglądy wprost głupie, a na pewno irracjonalne. Zdecydowanie bardziej oparte na emocjach niż na rozumie i wiedzy. Dzisiaj w internecie znalazłem artykuł Jeana Pisani-Ferry'ego pt. Dlaczego demokracja potrzebuje rzetelnych ekspertów? Który doskonale wpisuje się w moje pytania? Dlaczego zwycięża głupota oraz jaka w tym jest rola uczonych i inteligencji? Może ktoś chciałby się nad tymi problemami opisanymi przez Ferry'ego poważnie tu zastanowić? Miesiąc temu zastanawiałem się nad tym, dlaczego wyborcy w Wielkiej Brytanii zagłosowali za jej wyjściem z Unii Europejskiej, wbrew przytłaczającej wadze opinii ekspertów mówiących o poważnych kosztach ekonomicznych Brexitu. Zauważyłem, że wielu wyborców w Zjednoczonym Królestwie i innych krajach jest wściekłych na ekspertów ekonomicznych. Mówią, że eksperci nie przewidzieli kryzysu finansowego 2008 roku, na pierwszym miejscu w swoich rekomendacjach stawiali na wydajność i ślepo zakładali, że ci, którzy cierpią z powodu wcielania tych rekomendacji w życie mogą być wynagradzani w jakiś nieokreślony sposób. Przekonywałem, że eksperci powinni wykazywać większą pokorę i zrozumienie dla problemów z redystrybucją dochodów. (...)
...otrzymałem także komentarze od specjalistów w dziedzinie nauk przyrodniczych, którzy twierdzą, że brak zaufania do ekspertów przeniknął nawet do ich dyscyplin. Naukowe poglądy w dziedzinach takich jak energia, klimat, genetyka czy medycyna są często i szeroko odrzucane przez ludzi. W Stanach Zjednoczonych na przykład sondaż Pew Research pokazał, że 67 proc. dorosłych uważa, iż naukowcy nie rozumieją dobrze efektów zdrowotnych modyfikowanych genetycznie organizmów (GMO). W Europie nieufność wobec GMO jest jeszcze większa. Podczas gdy generalne poparcie dla nauki pozostaje na wysokim poziomie, wielu obywateli uważa, że jest ona manipulowana przez grupy interesów i w przypadku niektórych zagadnień powszechna opinia rozmija się z ustaleniami naukowców.
Podział między ekspertami a obywatelami powinien być powodem głębokiego zaniepokojenia. Demokracja przedstawicielska jest oparta nie tylko na uniwersalnym prawie głosu, ale i na rozumie.
Problem może być głębszy niż to, co sugerują często powtarzane głosy przeciwko ekspertom. Kilka dekad temu powszechnie zakładano, że postęp w masowej edukacji stopniowo zasypie przepaść między naukową wiedzą i ludowymi przekonaniami, przyczyniając się w ten sposób do bardziej harmonijnej i racjonalnej demokracji. Dostępne dane dowodzą jednak, że tak się nie stało. Jak pokazał francuski socjolog Gerald Bronner, edukacja nie zwiększa zaufania do nauki ani nie zmniejsza atrakcyjności poglądów i teorii, które naukowcy uważają za zupełny nonsens. Wręcz przeciwnie, bardziej wyedukowani obywatele często nie lubią, kiedy eksperci tłumaczą im co nauka uważa za prawdę. Mając dostęp do wiedzy, czują się dostatecznie poinformowani, by krytykować znawców i mieć swoje poglądy na sprawy. (...)
Skoro więc ten problem z nami pozostanie, musimy zrobić więcej, by na niego odpowiedzieć. Po pierwsze, potrzebujemy większej dyscypliny ze strony społeczności ekspertów. Intelektualnej dyscypliny, która charakteryzuje badania naukowe, często brak w dyskusjach nad polityką. Pokora, rygorystyczne procedury, zapobieganie konfliktom interesów, zdolność do przyznania się do błędów oraz tak, również kary za oszustwa są potrzebne, by odzyskać zaufanie obywateli.
Po drugie, potrzebna jest rewizja programów nauczania - tak by wyposażyć przyszłych obywateli w intelektualne narzędzia, których potrzebują do odróżnienia faktów od fikcji. Społeczeństwo może bardzo wiele zyskać na obywatelach, których umysły są jednocześnie mniej podejrzliwe i bardziej krytyczne.
Potrzebujemy w końcu lepszych miejsc na dialog i dobrze poinformowaną debatę. Poważne magazyny, pisma i gazety tradycyjnie zapełniały przestrzeń między eterem naukowych, wzajemnie weryfikowanych pism a głębokim morzem hochsztaplerstwa. Ale dziś wszystkie one próbują przetrwać cyfrową rewolucję. Inne środki, być może nowe instytucje, są konieczne, by wypełnić tę dziurę. Nie ulega wątpliwości, że demokracja nie może się rozwijać, jeśli owa dziura pozostanie pusta.
Jean Pisani-Ferry @@@ . | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | Rafał Poniecki (7132 punktów) | Odp: Jean Pisani-Ferry: Dlaczego demokracja potrzebuje rzetelnych eksp | > >Z wielką przykrością obserwuję co się teraz dzieje w całej społecznej rzeczywistości świata, gdy masowo wygrywają poglądy wprost głupie, a na pewno irracjonalne. Zdecydowanie bardziej oparte na emocjach niż na rozumie i wiedzy.<<No, bo jak to ktoś mądrze ujął: Ludzie nie są tacy głupi, na jakich wyglądają. Często są znacznie głupsi.
|
|
| Celecrin (6386 punktów) | > Dlaczego zwycięża głupota oraz jaka w tym jest rola uczonych i inteligencji?Z tego co mi wiadomo, to Anglicy zostali oszukani. Po pierwsze sugerowano im, ze WB wpłaca do Unii ponad 300 funtów tygodniowo i te pieniądze zostana w kraju. I po drugie straszono imigracją. Jest kilka powodów: 1. Brak zaufania do naukowców wynika z omawianego trochę przez nas zagadnienia wiary w wiedzę naukową. Dla zwykłego człowieka każda informacja naukowa i nienaukowa ma jednakową wagę, bo ma jednakowe możliwości sprawdzenia czyli żadne. Wiedza ma charakter intersubiektywny, nie obiektywny. 2. Spada z roku na rok poziom edukacji. serwisy.ga(*)owy-ratunkiem-dla-uczelni.html3. Ludzie nie chcą się uczyć i nie chcą pracować. To efekt państw opiekuńczych, efekt długotrwałych rządów socjalistów, według mnie. www.thegua(*)people-generation-under-strainW krajach takich jak Grecja, Włochy, Hiszpania, Portugalia (PIGS) liczba młodych ludzi którym się nie chce uczyć i nic robić sięga 30% i powyżej. 4. W polityce od lat działają ludzie, którzy ukończyli studia nie-naukowe. Socjologię, prawo, ekonomię lub psychologię. Latami widzimy jak te nauki i nowe jak gender studies są coraz bardziej popularne.
|
|
 | 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52279 punktów) | . Należę do ogromnych zwolenników postawy poznawczej opartej na racjonalistycznym sceptycyzmie darzącym największym zaufaniem dorobek nauki. Z wielką przykrością obserwuję co się teraz dzieje w całej społecznej rzeczywistości świata, gdy masowo wygrywają poglądy wprost głupie, a na pewno irracjonalne. Zdecydowanie bardziej oparte na emocjach niż na rozumie i wiedzy.
Dzisiaj w internecie znalazłem artykuł Jeana Pisani-Ferry'ego pt. Dlaczego demokracja potrzebuje rzetelnych ekspertów? Który doskonale wpisuje się w moje pytania? Dlaczego zwycięża głupota oraz jaka w tym jest rola uczonych i inteligencji? Może ktoś chciałby się nad tymi problemami opisanymi przez Ferry'ego poważnie tu zastanowić?> Z tego co mi wiadomo, to Anglicy zostali oszukani. Po pierwsze sugerowano im, ze WB wpłaca do Unii ponad 300 funtów tygodniowo i te pieniądze zostana w kraju. I po drugie straszono imigracją.Tak, zostali oszukani i już coraz więcej jest tego świadomych. Polacy też zostali oszukani, ale nadal ta sama oszukana grupa jest przekonana, iż dobrze wybrała. > Jest kilka powodów:> 1. Brak zaufania do naukowców wynika z omawianego trochę przez nas zagadnienia wiary w wiedzę naukową.Już pierwszy błąd metodologiczny. Podejście naukowe nie opiera się na wierze, a na niewierze. Na racjonalnym sceptycyzmie. Brak zaufania do naukowców jest moim zdaniem słuszną postawą, gdyż uczeni to tacy sami jak inni ludzie mający przeróżne poglądy i podlegający różnorodnym presjom. To nie uczeni, a nauka dostarcza nam prawdziwej wiedzy o świecie. www.racjon(*)m.php/z,0/d,2/s,704601#w704705> Dla zwykłego człowieka każda informacja naukowa i nienaukowa ma jednakową wagę, bo ma jednakowe możliwości sprawdzenia czyli żadne."Zwykły człowiek" [Załącznik] [Załącznik] (teksty w załącznikach to nie są rozważania tylko o religii i religijności, ale i o świadomości społecznej) opiera swoje poglądy na autorytetach (ludziach opiniotwórczych), do których ma zaufanie. > Wiedza ma charakter intersubiektywny, nie obiektywny. Trudno o definicję nauki, ale wcale nie łatwiej z definicją wiedzy. Przymiotników do słowa wiedza istnieje wiele: np. tajemna, religijna, spekulatywna, praktyczna, potoczna, naukowa - że nie sposób wymienić nawet najważniejszych. (...)
Wiedza naukowa tym różni się od wszystkich innych, że uczony - przynajmniej w zakresie własnej specjalności - nie może niczego przyjmować na wiarę. Jego obowiązkiem jest krytyczna analiza - wraz z oceną metodyki i metodologii - dotychczasowego dorobku.> 2. Spada z roku na rok poziom edukacji.serwisy.ga(*)owy-ratunkiem-dla-uczelni.htmlTak. www.racjon(*).php/z,0/d,38/s,532005#w542029> 3. Ludzie nie chcą się uczyć i nie chcą pracować.Człowiek jest istotą rozumną i robi to co mu się opłaci. Znikomy procent ludzi dochodzi do satysfakcjonującego go poziomu dzięki nauce, czy pracy. > To efekt państw opiekuńczych, efekt długotrwałych rządów socjalistów, według mnie.A ja jestem niewierzącym, bardziej wierzę faktom niż ideologiom, a najbardziej to nie wierzę wszelakim ideologom. www.racjon(*)m.php/z,0/d,4/s,516920#w517829www.racjon(*)m.php/z,0/d,3/s,574379#w574571Zostaliśmy inaczej ukształtowani rodzinnie, przeczytaliśmy inne książki. Jestem przeciwko wszelakiej wierze, a więc i socjalizmowi jako religii. Natomiast socjalizm pragmatyczny typu skandynawskiego raczej mi się podoba i widzę możliwości jego rozwoju, jak i efektywności gospodarki na nim opartej. www.thegua(*)people-generation-under-strain> W krajach takich jak Grecja, Włochy, Hiszpania, Portugalia (PIGS) liczba młodych ludzi którym się nie chce uczyć i nic robić sięga 30% i powyżej.Tak, jak wyżej napisałem, uważam, iż podstawową przyczyną jest tu ludzka inteligencja. www.sprawy(*)nierownoci&catid=286&Itemid=30 Kapitalizm, szczególnie w jego neoliberalnym wydaniu nie pozwala dostrzec młodzieży perspektyw wynikających z solidnej nauki, czy pracy. > 4. W polityce od lat działają ludzie, którzy ukończyli studia nie-naukowe. Socjologię, prawo, ekonomię lub psychologię.To Pańskie, swoiste dla Pana, rozumienie naukowości. Ja wolę jednak to ogólnie przyjęte rozumienie czym są dyscypliny naukowe. W polityce bardzo rzadko sprawdzają się uczeni - nawet ci wybitni, a przy zarządzaniu - nawet i państwem - bardzo rzadko przydaje się specjalizacja w zakresie nauk przyrodniczych. Zdecydowanie wolę aby polityką zajmowali się prawnicy, ekonomiści, politolodzy, socjolodzy od chemików, czy fizyków, choć to tylko uogólnienie, gdyż może się zdarzyć, iż człowiek z pierwszej grupy jest durniem do kwadratu, a z drugiej znakomitym mężem stanu. > Latami widzimy jak te nauki i nowe jak gender studies są coraz bardziej popularne. Dla mnie alternatywą dla nauki jest tylko nieuctwo, ale zapewne się mylę. I dlatego zupełnie mi nie przeszkadza, gdy ludzie studiują to co ich interesuje. Natomiast bardzo mi przeszkadza i uważam, iż jest to wprost świadectwem głupoty, gdy wypowiadają się na jakiś temat nie mając dostatecznych kompetencji intelektualnych w zakresie dyskutowanego tematu. Przymus dania głosu, w każdej sprawie. @@@ .
|
|
astrofoton (199 punktów) (zablokowany) | > Potrzebujemy w końcu lepszych miejsc na dialog i dobrze poinformowaną debatę. Poważne magazyny, pisma i gazety tradycyjnie zapełniały przestrzeń między eterem naukowych, wzajemnie weryfikowanych pism a głębokim morzem hochsztaplerstwa. Ale dziś wszystkie one próbują przetrwać cyfrową rewolucję. Inne środki, być może nowe instytucje, są konieczne, by wypełnić tę dziurę. Nie ulega wątpliwości, że demokracja nie może się rozwijać, jeśli owa dziura pozostanie pusta.
Jakie pisma naukowe? Przecież to są centra populistów pseudonauki, zarządzane przez amatorów i kryminalistów.
No i jaka demokracja - gdzie?
|
|
Šemū' el Lönneberg (1919 punktów) (zablokowany) | |
|
 | 4 na 4 | Andrzej Bogusławski (52279 punktów) | . Pan Astrofoton wyżej napisał: Jakie pisma naukowe? Przecież to są centra populistów pseudonauki, zarządzane przez amatorów i kryminalistów. No i jaka demokracja - gdzie?A Pan dodaje: Why Do Many Reasonable People Doubt Science?Tak, zgadzam się z Panem, iż głęboka wiara w teorie spiskowe jest jedną z przyczyn braku zaufania do nauki. Tyle tylko, iż znajdujemy się tu na forum z określoną linią programową opisaną we "Wprowadzeniu" a tam - miedzy innymi - znajdujemy zapis: "Dwie rzeczy są nieskończone: Wszechświat i głupota ludzka, choć co do Wszechświata to nie byłbym tak całkiem pewny." - mówił Einstein.
Skoro niesporne jest to, że powszechnie głupota i ignorancja zawsze królowały nad inteligencją i wiedzą, tedy oczywiste się staje dlaczego racjonalizm był zawsze poglądem mniejszościowym. Takim też pozostanie, choć może być wyjątkowo aktywny. Zarazem bycie racjonalistą i sceptykiem oznacza przynależność do elitarnego grona.
"Ci, którzy mają szczęście należeć do wykształconej i myślącej mniejszości rodzaju ludzkiego, nie uświadamiają sobie nawet, jaką garstkę stanowią - zauważa Bergen Evans. - Nie myślą o tym, jak niewielu ludzi czyta cokolwiek poza nagłówkami, dowcipami i wiadomościami sportowymi. (...) Nie orientują się też, jak niewielu ludzi myśli racjonalnie, jak bardzo do dziś ograniczona jest wiedza, jak rzadko sceptycyzm stanowi natchnienie dla nauki."Zgadzam się tu z Menckenem: Nietrudno zrozumieć, dlaczego człowiek z gminu nienawidzi nauki. Nienawidzi jej, ponieważ jest złożona, ponieważ w sposób niemożliwy do zniesienia obciąża jego ograniczoną zdolność pojmowania. Szuka więc zawsze drogi na skróty. Takimi skrótami są wszelkie przesądy, które mają uprościć, a nawet uczynić oczywistym to, co niezrozumiałe. Podobnie dzieje na pozornie wyższym poziomie. (...) Kosmogonie, jakimi zabawiają się ludzie wykształceni, są niezmiernie złożone. Zrozumienie nawet ich zarysu wymaga ogromnej wiedzy oraz nawyków myślowych.(...) Kosmogonia zawarta w Księdze Rodzaju jest wszędzie tak prosta, że pojmie ją każdy kmiot. Jest wyłożona w kilku zdaniach. Ignorantowi oferuje nieodpartą sensowność nonsensu. Akceptuje on więc on ją z entuzjazmem, i ma jeszcze jeden powód, by nienawidzić mądrzejszych od siebie.@@@ .
|
|
|  | 1 na 1 astrofoton (199 punktów) (zablokowany) | Sorry, ale ja ma bardzo wielkie zaufanie do nauki. Tylko, że i niestety, jedynie czysta matematyka nie kłamie... no, a reszta to improwizacje, interpretacje, kombinacje numerologiczne, populizm, mistycyzm, itd. No, pan Einstein był zbyt słaby z matematyki, żeby tu... cokolwiek cytować z jego młodzieńczych urojeń... które nawet zwykły człek odrzuca już po 30 roku życia. 
Lepiej spłonąć niż się tlić.
|
|
| |  | 4 na 4 | Andrzej Bogusławski (52279 punktów) | . > Sorry, ale ja ma bardzo wielkie zaufanie do nauki.Sorry, ale w Polsce prawie wszyscy umieją czytać, a na naszym forum to większość potrafi nawet czytać ze zrozumieniem. > Tylko, że i niestety, jedynie czysta matematyka nie kłamie...Mamy inne inne szkoły i inne książki za sobą. Mnie uczono, iż to ludzie kłamią, używając do tego przeróżnych dostępnych im narzędzi. Także matematyki. > no, a reszta to improwizacje, interpretacje, kombinacje numerologiczne, populizm, mistycyzm, itd.> No, pan Einstein był zbyt słaby z matematyki, żeby tu...> cokolwiek cytować z jego młodzieńczych urojeń... które nawet zwykły człek odrzuca już po 30 roku życia.  Dalej to tylko mogę powtórzyć: Einstein, czy nie Einstein, to nikt nas nie skompromituje bardziej niż uczynimy to sami. @@@ .
|
|
| | |  | 1 na 1 astrofoton (199 punktów) (zablokowany) | >Sorry, ale w Polsce prawie wszyscy umieją czytać, a na naszym forum to większość potrafi nawet czytać ze zrozumieniem.
Wysoce przesadzona opinia. Strzelam niemal w ciemno, znaczy w 11 zamiast 12: zaledwie z 5-10% ludzi rozumie fachowe, naukowe wywody.
>Mamy inne inne szkoły i inne książki za sobą. Mnie uczono, iż to ludzie kłamią, używając do tego przeróżnych dostępnych im narzędzi. Także matematyki.
Pewnie w tym problem: dla wszelakich mitomanów, improwizerów - ogólnie: dla pseudonaukowców, matematyka jest jedynie narzędziem (którego nie potrafią używać, notabene!).
>Dalej to tylko mogę powtórzyć: Einstein, czy nie Einstein, to nikt nas nie skompromituje bardziej niż uczynimy to sami.
Serio? A ten E. jest tu zapewne dowodem poprawności tej twojej, jakże rewelacyjnej logiki, tudzież wniosków. Zatem cytuj to tak: 'wszyscy są makabrycznie głupi, więc dlatego ja jestem geniusz wcielony'. Infinite Idiotus.
Lepiej spłonąć niż się tlić.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52279 punktów) | . > Pan Astrofoton wyżej napisał: Jakie pisma naukowe? Przecież to są centra populistów pseudonauki, zarządzane przez amatorów i kryminalistów. No i jaka demokracja - gdzie?>Sorry, ale ja ma bardzo wielkie zaufanie do nauki.Sorry, ale w Polsce prawie wszyscy umieją czytać, a na naszym forum to większość potrafi nawet czytać ze zrozumieniem.> Wysoce przesadzona opinia.> Strzelam niemal w ciemno, znaczy w 11 zamiast 12:> zaledwie z 5-10% ludzi rozumie fachowe, naukowe wywody.> 'wszyscy są makabrycznie głupi, więc dlatego ja jestem geniusz wcielony'. Infinite Idiotus.Możliwe żeś Pan i geniuś, ale z łaciną to słabo Panu tu wyszło, gdyż "nieskończenie idioci" to do czego to podpiąć? Mamy inne inne szkoły i inne książki za sobą. Mnie uczono, iż to ludzie kłamią, używając do tego przeróżnych dostępnych im narzędzi. Także matematyki.> Pewnie w tym problem: dla wszelakich mitomanów, improwizerów - ogólnie: dla pseudonaukowców, matematyka jest jedynie narzędziem (którego nie potrafią używać, notabene!).Może i jestem mitomanem, improwizerem(?), czy ogólnie: dla pseudonaukowcem, ale uczono mnie aby nie wypowiadać się w tematach, o których nie mam pojęcia i nie używać słów (szczególnie w obcych językach), których nie rozumiem. Dalej to tylko mogę powtórzyć: Einstein, czy nie Einstein, to nikt nas nie skompromituje bardziej niż uczynimy to sami.> Serio? A ten E. jest tu zapewne dowodem poprawności tej twojej, jakże rewelacyjnej logiki, tudzież wniosków.I co? I biedny Pan Astrofoton nie gdzie sobie głupot popieprzyć i wszedł na nasze forum i tu próbuje się fraternizować. > Zatem cytuj to tak:A może być tak?  Miłego dnia. @@@ .
|
|
| Jan Bednarski (1879 punktów) | O Pirronie, twórcy sceptycyzmu przeczytałem następującą historię. Nauczał on, że zawsze wiemy za mało, aby cokolwiek móc uznać za racjonalną wskazówkę przy podejmowaniu decyzji. Sam będąc jeszcze uczniem wybrał się na popołudniową przechadzkę dla zdrowia i podczas niej zauważył, że jego nauczyciel utknął głową w dół w błotnistej dziurze. Popatrzył się na niego przez jakiś czas po czym wrócił do kontynuowania przechadzki jakby nic się nie stało uznając, że nie ma dostatecznego dowodu, że podjęcie jakiegoś innego działania byłoby lepsze. Bardziej racjonalni a mniej sceptyczni ludzie przybyli nauczycielowi na ratunek. A jednak nauczyciel pochwalił Pirrona za jego konsekwentny sceptycyzm. Powiedz to lewakom to coś zaczną bredzić o zdrowym rozsądku. A zdrowy rozsądek prowadzi do fizyki, która uczy, że zdrowy rozsądek nie jest żadnym wyznacznikiem. Nie wiem, może w pozytywizmie albo za Arystotelesa tak było, że fizyka była zdroworozsądkowa. W tej paraboli Wielka Brytania w UE jest jak człowiek, który utknął w błotnistej dziurze. Mimo tego obywatel wobec tego stanu rzeczy powinien zachować się jak Pirron. Powinno się zbojkotować to referendum jak każdy przejaw demokracji. Ponieważ każdy przejaw demokracji jest decyzją głupców. O demokracji to samo pisałem i przed Brexitem: lewactwo ubezwłasnowolnia obywateli, odbierając im wolność zawierania umów a jednocześnie zwykle wspiera demokracje pozwalając decydować ludziom w sprawach w których nie są kompetentni.Czasami i głupcowi się zdarzy, że zdecyduje mądrze, ale to zupełny przypadek lub w najlepszym wypadku wynik kontrolowanej propagandy - psychologowie przyznają, że najlepszy rodzaj manipulacji jest taki, gdy zmanipulowany myśli, iż postępuje z własnej, nieprzymuszonej woli. To jest lepsze od demokracji, bo demokracja de facto to kolejna fikcja tak jak krasnoludki. W demokracji władzę ma niby większość , ale osoby dostatecznie obeznane dobrze wiedzą jak wpłynąć na ten tłum aby zagłosował tak jak oni chcą. Władzę w rzeczy samej mają więc właściciele mediów o dużym zasięgu itp - dobrze to było widać na przykładzie nowoczesnej, prowadzi to do korupcji, nepotyzmu i innych patologii.Spójrzcie prawdzie w oczy, jaki ma sens wasza demokracja skoro chcecie, żeby lud głodował tak jak eksperci w telewizji mu powiedzą, wyjaśnijcie mi to ?Nawet R.Dawkins, którego poczynania skrupulatnie śledzę na swojej stronie napisał: "Ignoramuses should have no say on our EU membership."Tajemnicą nie jest fakt, że Dawkins jest dalece zaangażowanym lewakiem, trudno go więc podejrzewać o sprzyjanie prawakom. .
|
|
 | 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52279 punktów) | |
|
|  | 1 na 1 | Jan Bednarski (1879 punktów) | > www.racjon(*)orum.php/s,718809/i,75#w718846Oczywiście, mądrzejsi są pewnie autorzy tego artykułu, którzy w jednym zdaniu sami sobie zaprzeczają: "Społeczeństwo może bardzo wiele zyskać na obywatelach, których umysły są jednocześnie mniej podejrzliwe i bardziej krytyczne."Ten trudny problem taktyczny, który stoi przed orędownikami racjonalizmu ciągle powraca i bynajmniej nie dotyczy to tylko demokracji, ale samego stosunku tego światopoglądu do innych nurtów dogmatycznych. Przyjmuje on postać dylematu: albo się dogmaty innych ideologii krytykuje z pozycji sceptycyzmu i tym samym podważa wiarę w dogmaty własne, albo się ich z tej pozycji nie krytykuje i tym samym pozbawia się głównego oręża w walce z zabobonem religijnym. Dylematu tego rozwiązać nie sposób. Jedyne co można zrobić to próbować go zamazać poprzez pełną logicznych niekonsekwencji taktykę "edukacji społecznej". .
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|