 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 15-08-2016 16:42 | olson (9993 punktów) (zablokowany) | Szczęście z tombaku
-1 na 3 | Prymityw ma to do siebie, że reaguje na bodźce w przewidywalny sposób. Przykładem jest choćby to, że napiszę post, w którym stwierdzam, że większość to idioci i trafiam w sedno i od razu piszę, że pewnie teraz ktoś zareaguje stereotypowo. Pod tym postem pojawiają się stereotypowe wypowiedzi botów reagujących emocjonalnie i odwracających kota ogonem żeby postawić na swoim. Piszę o ludziach, którzy nie podają argumentów i powtarzają to na co już było odpowiedziane i jak na zawołanie pojawia się komentarz osoby, która powtarza to na co już odpowiadałem i oczywiście unika argumentacji. Gdy pozna się pewne standardowe emocjonalne reakcje i widzi się jak ludzie kłamią i wypierają prawdę żeby poczuć się lepiej, to sterowanie takim plebsem jest banalnie proste.
Opiszę tutaj dwie najbardziej typowe emocjonalne reakcje, które odbierają ludziom wolność, wartość i czynią z nich marionetki innych osób lub własnych automatycznych emocji.
1. "Jestę schizolę" czyli "pogadane". Taki typ reakcji to odwracanie kota ogonem i przekręcanie sensu wypowiedzi rozmówcy, a także próba szukania alternatywnych wyjaśnień. Dyskutując z taką osobą nie da się nic powiedzieć, bo ona automatycznie to przekręci. Z reguły będzie to dopasowane pod jakiś pogląd/ideę, którą wyznaje "schizol". Osoby tego typu żyją w oderwaniu od rzeczywistości, w świecie własnych poglądów. W tej grupie znajdują się głównie fideiści tacy jak katolicy, osoby wierzące ślepo w naukę i ateizm, osoby dla których na pierwszym miejscu jest jakaś konkretna idea. Kreatywność u tych ludzi może być nawet spora, ale służy głównie obronie przekonań. Logika może działać ok, ale służy tylko do negacji poglądów rozmówcy. Poziom hipokryzji ogromny.
2. "Jestę inteligentę" czyli ad personam. Taki typ reakcji to unikanie dyskusji na dany temat. Argumenty są nieważne, gdy ktoś podaje takie, które jest bardzo ciężko odeprzeć osoba typu 2 traktuje rozmówcę jakby był typem 1. Opiera się głównie na swoim rzekomym autorytecie i silnym przekonaniu co do swojej racji. Zamiast odnosić się bezpośrednio do argumentów odnosi się do jakiejś idei, szkoły, wiary i podaje ją jako coś oczywistego, a gdy ktoś się nie zgadza to otrzymuję jakąś etykietkę, np zacietrzewionego trolla, osoby chorej psychicznie, zakompleksionej, mało inteligentnej itd. U takich ludzi często występuje pozorna kultura, która ma posłużyć jako dezodorant rozpylony żeby zakryć mentalną zgniliznę. Częste chwalenie (lizanie tyłka) swoich stronników i plebejskich popleczników, odwoływanie się do publiczności żeby zaskarbić jej sympatię. Emocjonalne reakcje i przeczenie samemu sobie to standard u takich ludzi, bo bardzo łatwo jest odwrócić kota ogonem i zanegować każdą personalną przechwałkę i oskarżenie. Udawanie ironii, spokoju, luzu, co przykrywa silne rozchwiane emocje. Przewrażliwienie na własnym punkcie, swoich osiągnięć, wykształcenia i krytyki wyznawanych idei. Fideizm, który nie jest nawet uzasadniony fikcyjnymi argumentami jak u ludzi typu 1. Kreatywność właściwie zerowa, poglądy sztywne, logika raczej słaba. Poziom hipokryzji ogromny.
Uważam, że problem z takimi ludźmi bierze się z fałszywie pojmowanych wartości, szczęścia, dobra, prawdy. W związku z tym roboczo wprowadzam pojęcie prawdy obserwowanej i "prawdy życzeniowej", która ma duży związek z tym co wpaja nam do głów społeczeństwo. Prawda obserwowana jest negatywna, opiera się na twardych mechanizmach przyczynowo skutkowych istniejących w intersubiektywnej ludzkiej rzeczywistości. Narzuca nam to jakiś sposób postępowania, albo konsekwencje alternatywnego wyboru. Badamy coś i wychodzą nam z tego reguły, które nas zniewalają. Jeśli tego nie zbadamy i o tym nie wiemy to zniewala nas dodatkowo niewiedza. Wszystko jest tylko akcją i reakcją, oddziaływaniem.
"Prawda życzeniowa" to kłamstwo. Kultura narzuca pewne przekonania, np personalizm dominujący w kulturze europejskiej. U podstaw takich myśli leży mechanizm ludzkich mózgów, który tworzy obiektowość. Np "ja" jest takim obiektem mentalnym. Mózg upraszcza oddziaływania do obiektów, czyli gdy w rzeczywistości mamy szereg mikromechanizmów tworzących dane zjawisko, mózg widzi swoją uproszczoną interpretację zjawiska, czyli oddziałujące na siebie obiekty (przykład: procesy zachodzące w mózgu są widziane jako zachowanie i przypisywane do obiektu "ja" danego człowieka). Danym obiektom są przypisane różne skojarzenia, działa to mniej więcej na zasadzie #hasztagów. Poza skojarzeniami są też wyjaśnienia przyczynowe, czyli często różne teorie bez pokrycia, a czasem modele faktycznie trafnie opisujące to czego doświadczamy empirycznie. Jeśli staramy się obserwować prawdę to trzeba odrzucić wiele tych życzeniowych myśli i sloganów powtarzanych bezmyślnie przez społeczeństwo. Większość jest głupia i powtarza kłamliwe truizmy rodem z Paolo Coelho czy jakiegoś coacha, psychologa lub kapłana. Nieco mądrzejsi głupcy powtarzają wykute na blachę treści z książek naukowców. Nad ludźmi zazwyczaj dominuje ego, które chce być dobre, mądre, prestiżowe, wysublimowane, lepsze od pozostalych, zasługujące na nagrodę, oczekujące pochwał, mające rację. Ego tworzy emocje, które przekonują właściciela, że taki właśnie jest. Człowiek utożsamia się z tym mentalnym obiektem i pojęciami, które wokół tego powstają. Wiąże się to często z sumieniem, poczuciem sensu. Najwięksi schizole tworzą wokół tego racjonalizacje prowadzące prosto do religii. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 Dalej..#31 -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Odp: Szczęście z tombaku | Ale zastanów się co ty piszesz - będę taki jak chcę. Ty juz jesteś taki jak chcesz i zawsze taki byleś a na to, ze masz pragnienia, których nie możesz w żaden sposób zaspokoić albo które są sprzeczne i wykluczają się wzajemnie nie masz żadnego wpływu. Tylko ci się zdaje, że możesz być źródłem własnych pragnień. "ty" jesteś wynikiem pragnień ich skutkiem. Jeśli jesteś ziarnem, które pada na grunt w środowisku, do którego nie jesteś dostosowany nigdy nie rozwiniesz się szczególnie ani nie będziesz szczęśliwy i nic na to nie poradzisz. Wiesz ile zwierząt na tym padole łez rozwinęło się i żyło w warunkach, do których nie były dostosowane przez co ich życie i śmierć było dramatem? Każdy chciałby żyć zaspokojony, jednak niewielu się to udaje. |
#32 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | Odp: Szczęście z tombaku | > Nie sądzę, żebyś nie mógł zrozumieć jak ten świat działaTy nie rozumiesz jak ten świat działa, żyjesz w sferze urojeń Cytat:Ja nie będę mógł pomóc wyrzuceniu Providentu z Polski, bo mi niemiecki właściciel fabryki w życiu urlopu nie da
Cytat:Nie jeżdżę po drogach, bo niewolnicom nie wolno opuszczać miejsca pracy.
Cytat:Co z tego, że w marketach sieciowych znajdziesz czterowarstwowy papier toaletowy, ten jest daleko poza zasięgiem zwykłych ludzi.
Cytat:Taka hierarchia, że 1/4 buduje drapacze chmur, 1/4 to rachuje a 1/2 jest bezrobotna nie jest dobra i byle co może ją pokonać.
Cytat:Mieszkam w najzwyklejszym mieszkaniu a cała jego luksusowość zawiera się w 11km odległości od fabryki i ten luksus kosztuje ponad 2/3 mojego dochodu, oczywiście tylko pomieszkiwanie, że nogę przypadkiem w pracy złamiesz i wypad.
Cytat:Od 2,5 roku zapieprzam w fabryce, wcześniej czasami do ciemnych plam przed oczami z wyczerpania i odwodnienia Wierzysz w to? |
krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Odp: Szczęście z tombaku | Sądzisz, ze przez 2,5 roku nie bylem na urlopie ani chorobowym bo tak lubię albo nie choruję? Nie. Dlatego, ze wcześniej przez 2 lata byłem na bezrobociu i wiem już, że poniżeniu człowieka nie ma granic. Nie bądź niemądry Szarleyu bo w zeszłym tygodniu widziałem opierdol pracownika za to, ze w 10h dniu pracy zrobił sobie krótką przerwę na to, żeby coś zjeść. Próbowałeś kiedyś fizycznie ciężko 10h na nogach na głodnego? Tak czy siak to nie jest mój świat. Ty może i jesteś w nim zakochany ale mi marzy się żeby teraz dla odmiany poskromić jadowitych cwaniaków, żeby im trochę arogancja opadła. Zresztą olać cwaniaków chodzi o przemodelowanie powszechnych wartości, żeby żaden człowiek nie dal rady traktować drugiego jak psa. |
olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: Szczęście z tombaku | > Ale zastanów się co ty piszesz - będę taki jak chcę.Nie będziesz taki jak chcesz, tylko taki jak musisz być. Twoje chcenie to też mechanizm, który z czegoś się bierze, a Ty jesteś jego niewolnikiem. > Ty juz jesteś taki jak chcesz i zawsze taki byleś a na to, ze masz pragnienia, których nie możesz w żaden sposób zaspokoić albo które są sprzeczne i wykluczają się wzajemnie nie masz żadnego wpływu.Mam wpływ na wychodzenie ponad swoje pragnienia i nieuleganie im, a to daje trwałe uczucie siły. Wartości są ważniejsze niż durne zaspokajanie głodu jak narkoman. > Tylko ci się zdaje, że możesz być źródłem własnych pragnień.> "ty" jesteś wynikiem pragnień ich skutkiem.> Jeśli jesteś ziarnem, które pada na grunt w środowisku, do którego nie jesteś dostosowany nigdy nie rozwiniesz się szczególnie ani nie będziesz szczęśliwy i nic na to nie poradzisz.Na odwrót. Ludzie to tępa masa i pojedyncze wartościowe jednostki. Mi to odpowiada. Człowiek ma w naturze walkę. > Wiesz ile zwierząt na tym padole łez rozwinęło się i żyło w warunkach, do których nie były dostosowane przez co ich życie i śmierć było dramatem? Każdy chciałby żyć zaspokojony, jednak niewielu się to udaje.Są ważniejsze rzeczy niż prymitywne zaspokajanie zwierzęcych potrzeb. |
krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Odp: Szczęście z tombaku | Tak, ponad zaspokojeniem pragnień prymitywnych jest jeszcze zaspokojenie pragnień wyższego rzędu a ponad pragnieniami nie ma już zupełnie nic. Czujesz się istotą wyższą i ok to dość powszechne zjawisko i sądzę, że to uczucie jest wyrazem pragnienia zdominowania innych jako gorszych, słabszych, głupszych, mniej ważnych. Nic nowego - witaj w dżungli! |
olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: Szczęście z tombaku | Bzdura. Myślisz takimi kategoriami bo jesteś zdominowany przez swoje ego, jak typowy słaby człowieczek. Ego może przybrać różne formy, np takie jak Twoje, ale też może zgrywać autorytet, albo kogoś chłodnego emocjonalnie. Wiesz czym się różni moja postawa? Tym, że ja naprawdę mam to gdzieś. Nie pojmiesz tego bo miotają Tobą emocje, ale spróbuj sobie choć wyobrazić taki stan, że Twoje pragnienia domagające się realizacji niosą za sobą treść racjonalizacji, np mam pragnienie miłości, które wiąże się z tym, że jest wartościowe, dobre, sensowne. Logicznie rozbieram to na czynniki pierwsze i wcale to takie fajne nie jest, a żadna miłość i żadne dobro nie są w tym przypadku możliwe do realizacji. Nie mam potrzeby żeby czuć się lepszym, bo nie zależy mi na czuciu się jakimś fikcyjnym "sobą". Interesują mnie fakty, a ludzie kierujący się emocjami są po prostu słabi. Natomiast posiadanie emocji jeszcze nie jest słabością, a pokonywanie ich to siła. Nie siła będąca emocją wyższości nad frajerami, którymi gardzę, bo to nie jest żadna realna wartość. Dominacja nie ma wartości gdy wie się jak dominować, a ludzie wokół robią to do czego ich zaprogramowałem. Wtedy pojawia się pogarda i chęć życia z ludźmi, którzy są tacy jacy są, a nie tacy jak ktoś ich programuje. Po co żyć wśród zwierząt? Lepiej żeby ich wcale nie było. |
krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Odp: Szczęście z tombaku | Ale Olsonie psychiczne mechanizmy rezygnacji z zaspokojenia potrzeb psycholodzy też opisują, bo widzisz pojawiają się u ludzi podobieństwa. Co z tego, że dążenie do zaspokojenia zastąpisz rezygnacją skoro i tak nie wychodzisz z ramy? Co wybierasz? Śliczna panienka, cud, miód, malina przed zaprogramowaniem: Olson jaki ty jesteś obleśny, zejdź mi proszę z oczu bo nie mogę na ciebie patrzeć. po zaprogramowaniu: Olson kocham cię, chodź już do łóżka. w obu przypadkach ślicznotka super autentyczna, nic nie jest skrewione, nic sfałszowane, 100% realy. Raz chce sprzecznie z tobą raz zgodnie. więc? Mówisz, że programowanie ludzi jest takie proste? Spróbuj szczęścia, zobaczymy, zwykłe przechwałki. Rezygnujesz z zaspokojenia potrzeb w imię prawdy i jej wartości???? Jakiej prawdy, każdy ma przecież swoją i to żeby chociaż jedną, dziś ta jutro inna. |
#38 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | Odp: Szczęście z tombaku | > Sądzisz, ze przez 2,5 roku nie bylem na urlopie ani chorobowym bo tak lubię albo nie choruję?Sądzę, że byłeś na urlopie tylko kłamiesz, żaden pracodawca nie odmówi ci urlopu przez 2,5 roku bo kary jakie za to zapłaciłby w Berlinie zrujnowałyby go. podobnie jak kłamiesz w pozostałych przypadkach Kłamstwo: Cytat:Nie jeżdżę po drogach, bo niewolnicom nie wolno opuszczać miejsca pracy.
Kłamstwo: Cytat:Co z tego, że w marketach sieciowych znajdziesz czterowarstwowy papier toaletowy, ten jest daleko poza zasięgiem zwykłych ludzi.
Kłamstwo: Cytat:Taka hierarchia, że 1/4 buduje drapacze chmur, 1/4 to rachuje a 1/2 jest bezrobotna nie jest dobra i byle co może ją pokonać.
Kłamstwo: Cytat:Mieszkam w najzwyklejszym mieszkaniu a cała jego luksusowość zawiera się w 11km odległości od fabryki i ten luksus kosztuje ponad 2/3 mojego dochodu, oczywiście tylko pomieszkiwanie, że nogę przypadkiem w pracy złamiesz i wypad.
Kłamstwo: Cytat:Od 2,5 roku zapieprzam w fabryce, wcześniej czasami do ciemnych plam przed oczami z wyczerpania i odwodnienia
za takie potraktowanie pracownika w Rzeszy pracodawca zapłaciłby wyższą karę niż woda mineralna dla DZIESIĄTEK TYSIĘCY pracowników. Więc jest to kolejne kłamstwo > Nie. Dlatego, ze wcześniej przez 2 lata byłem na bezrobociu i wiem już, że poniżeniu człowieka nie ma granic.No byłeś! i co z tego, tak ci to mózg wytrzebiło, że pozwalasz na łamanie praw? > Nie bądź niemądry Szarleyu bo w zeszłym tygodniu widziałem opierdol pracownika za to, ze w 10h dniu pracy zrobił sobie krótką przerwę na to, żeby coś zjeść.Nie widziałeś takiej sceny, znów kłamiesz! Znów coś sobie wymyśliłeś. Mieszkasz w Berlinie! > Próbowałeś kiedyś fizycznie ciężko 10h na nogach na głodnego?10 godzin? Owszem, nawet więcej. nie jesteś jedynym pracującym na tym świecie Jakoś NIGDY nie odniosłeś się do mojej propozycji, że załatwię ci pracę w kopalni. Boisz się pracy, nazywasz ją niewolnictwem, zwykłą organizację nazywasz dominacją. na głodnego? nie, I TY TEŻ NIE! nie konfabuluj > Tak czy siak to nie jest mój świat.To się przenieś w Syberię albo do Amazonii. Wolno ci! > Ty może i jesteś w nim zakochany ale mi marzy się żeby teraz dla odmiany poskromić jadowitych cwaniaków,Znów zmyślasz. Marzy ci się żeby samemu być cwaniakiem. dlatego proponujesz kretyńskie "strefy" w których ty będziesz miał władzę, ale nie ty będziesz odpowiadał > żeby im trochę arogancja opadła.Nie ma większego aroganta od ciebie. Setki pytań bez odpowiedzi to najlepszy dowód twojej arogancji, pogardy, buty. Żądanie żeby utrzymywały cię salowe i listonosze.... > Zresztą olać cwaniaków chodzi o przemodelowanie powszechnych wartości, żeby żaden człowiek nie dal rady traktować drugiego jak psa.Niestety. sam się uczyniłeś psem. Kto nie ma wrodzonej godności, kto nie uważa godności innych, jest psem na własne życzenie. kto CHCE być niewolnikiem, żeby móc się użalać nad sobą, ten jest niewolnikiem . Niewolnikiem z własnego wyboru Kto łże tak jak ty, zasługuje jedynie na pogardę. Sam tę pogardę swoimi konfabulacjami prowokujesz |
olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: Szczęście z tombaku | > Ale Olsonie psychiczne mechanizmy rezygnacji z zaspokojenia potrzeb psycholodzy też opisują, bo widzisz pojawiają się u ludzi podobieństwa.Psycholodzy opisują różne rzeczy, często dając świadectwo swojej głupoty, urojeń i manii wielkości. U mnie takie argumentu nie przejdą. Odwołujesz się do jakiejś szkoły, która mnie zupełnie nie obchodzi. Wysil się na prawdziwy argument. > Co z tego, że dążenie do zaspokojenia zastąpisz rezygnacją skoro i tak nie wychodzisz z ramy?Nawet do niej nie wszedłem, a rama kojarzy mi się z margaryną. > Co wybierasz? Śliczna panienka, cud, miód, malina> przed zaprogramowaniem:> Olson jaki ty jesteś obleśny, zejdź mi proszę z oczu bo nie mogę na ciebie patrzeć.> po zaprogramowaniu:> Olson kocham cię, chodź już do łóżka.> w obu przypadkach ślicznotka super autentyczna, nic nie jest skrewione, nic sfałszowane, 100% realy. Raz chce sprzecznie z tobą raz zgodnie.> więc?Myślę, że bredzisz. > Mówisz, że programowanie ludzi jest takie proste? Spróbuj szczęścia, zobaczymy, zwykłe przechwałki.Jest banalne. Większość to plankton, co widać po tym jak działają durne reklamy, religie (sic!), programowanie ludzi na głosowanie np na PiS albo PO i wczute kłótnie tych debili czy lepiej jest umrzeć na raka, czy na zapalenie trzustki. > Rezygnujesz z zaspokojenia potrzeb w imię prawdy i jej wartości????> Jakiej prawdy, każdy ma przecież swoją i to żeby chociaż jedną, dziś ta jutro inna.To strzel sobie here i wmów sobie prawdę, że nic Ci po tym nie będzie. Chętnie to obejrzę, więc zanim dasz sobie złoty strzał to daj mi znać, a przybędę na show. |
krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Odp: Szczęście z tombaku | > Sądzę, że byłeś na urlopie tylko kłamiesz, żaden pracodawca nie odmówi ci urlopu przez 2,5 roku bo kary jakie za to zapłaciłby w Berlinie zrujnowałyby go.Szarleyu nie bądź śmieszny, zanim zmieniłem stanowisko pracy byłem świadkiem jak gość wezwał policję do firmy i na miejscu zgłosił, iż szef grozi mu zwolnieniem z pracy jeśli ten trwale nie będzie pracował w czasie nadliczbowym. Akcja jak nie wiem, bo policja wkracza do firmy i przyjmuje zgłoszenie w obecności wszystkich. Po wyjeździe policji gość miał 15 minut tylko na zabranie swoich rzeczy z szafki i to pod obserwacją. Zanim przyszedł gość z inspekcji pracy wyjaśniać, wpierw wszystko zostało perfekt uprzątnięte, żeby w tym miejscu pracy były spełnione wszelkie normy. Potem w 5 osób okłamywali naprzemiennie inspektora jakim to pracownik był leniem, leserem, oszustem, złodziejem i że cała ta akcja z policją była sfingowana już na wylocie niesolidnego pracownika, żeby jeszcze do licznych oszustw wyłudzić odszkodowanie od uczciwego pracodawcy. Potem oczywiście była doskonała papuga w sądzie i świadkowie - pracownicy, którzy w obawie przed utratą pracy mieli do powiedzenia tylko nie wiem, nie widziałem ja swoją pracę miałem. Koniec końców bojowy pracownik walczący o swój czas dla rodziny i o to, żeby nie robić w nadgodzinach bez wynagrodzenia zyskał jedynie kopa w dupę i wilczy bilet. Branża, w której pracuję jest specyficzna, że pracodawcy wszyscy się znają i zawsze do siebie dzwonią przed zatrudnieniem pracownika jeśli ten wykazuje doświadczenie, w którejś z firm na lokalnym rynku. Gość pomimo dużego doświadczenia i bardzo profesjonalnej pracy przez rok dzięki wilczemu biletowi nie mógł znaleźć żadnej pracy. Więc ja ci dziękuję za dobre rady i zachowaj je dla siebie. Nie wiem po co to piszę, ty i tak to wszystko sikiem prosty ale może inni nie. > Niestety. sam się uczyniłeś psem. Kto nie ma wrodzonej godności, kto nie uważa godności innych, jest psem na własne życzenie. kto CHCE być niewolnikiem, żeby móc się użalać nad sobą, ten jest niewolnikiem . Niewolnikiem z własnego wyboru> Kto łże tak jak ty, zasługuje jedynie na pogardę. Sam tę pogardę swoimi konfabulacjami prowokujeszNie martw się, niczego nie zmienię jeśli posiłkuję się kłamstwem. Ludzie nie są aż tak głupi, żeby zaufać kłamcy. |
#41 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | Odp: Szczęście z tombaku | > Potem oczywiście była doskonała papuga w sądzie i świadkowie - pracownicy, którzy w obawie przed utratą pracy mieli do powiedzenia tylko nie wiem, nie widziałem ja swoją pracę miałem.Znów kłamiesz. Mieszkasz w stolicy kraju w którym pracownicze prawa są przestrzegane, a pomaga w tym 4% bezrobocie. Skończ konfabulować! Nikt ci w to nie wierzy! > Branża, w której pracuję jest specyficzna, że pracodawcy wszyscy się znają i zawsze do siebie dzwonią przed zatrudnieniem pracownikaSkończ konfabulować. wykonujesz najprostsze fizyczne czynności, śmiało możesz zmienić branże > >Niestety. sam się uczyniłeś psem. Kto nie ma wrodzonej godności, kto nie uważa godności innych, jest psem na własne życzenie. kto CHCE być niewolnikiem, żeby móc się użalać nad sobą, ten jest niewolnikiem . Niewolnikiem z własnego wyboru> >Kto łże tak jak ty, zasługuje jedynie na pogardę. Sam tę pogardę swoimi konfabulacjami prowokujesz> Nie martw się, niczego nie zmienię jeśli posiłkuję się kłamstwem. Ludzie nie są aż tak głupi, żeby zaufać kłamcy.TAK, KŁAMIESZ!!!!! WYŁĄCZNIE KŁAMIESZ KAŻDY Z TYCH CYTATÓW ZAWIERA WYŁĄCZNIE KŁAMSTWO: do żadnego się nie odnosisz, bo twoja pogarda dla innych nie pozwala Przypomnę: Cytat:Ja nie będę mógł pomóc wyrzuceniu Providentu z Polski, bo mi niemiecki właściciel fabryki w życiu urlopu nie da
Cytat:Nie jeżdżę po drogach, bo niewolnicom nie wolno opuszczać miejsca pracy.
Cytat:Co z tego, że w marketach sieciowych znajdziesz czterowarstwowy papier toaletowy, ten jest daleko poza zasięgiem zwykłych ludzi.
Cytat:Taka hierarchia, że 1/4 buduje drapacze chmur, 1/4 to rachuje a 1/2 jest bezrobotna nie jest dobra i byle co może ją pokonać.
Cytat:Mieszkam w najzwyklejszym mieszkaniu a cała jego luksusowość zawiera się w 11km odległości od fabryki i ten luksus kosztuje ponad 2/3 mojego dochodu, oczywiście tylko pomieszkiwanie, że nogę przypadkiem w pracy złamiesz i wypad.
Cytat: Od 2,5 roku zapieprzam w fabryce, wcześniej czasami do ciemnych plam przed oczami z wyczerpania i odwodnienia
Wyłącznie kłamstwa |
krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Odp: Szczęście z tombaku | No i strzeliłbym herę i antidotum jednocześnie i nic mi nie byłoby a ty byś zobaczył jak strzelam herę i nic mi nie jest. Prawda jest względna bo nie ma w rzeczywistości obiektywnych wyników co dla jednego jest ciepłe dla drugiego jest zimne, zależy od chwilowego stanu obserwatorów i kontekstu podczas obserwacji. Żeby uznać coś za ciepłe trzeba to do czegoś odnieść i zależy czy odnosisz to to lodów Antarktydy czy rozgrzanego pieca. |
krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Odp: Szczęście z tombaku | > Wyłącznie kłamstwaNie kłamstwa tylko ty martwisz się już o emeryturę i o święty spokój w twoim sadzie w czasie kiedy inni będą zapieprzać w fabrykach, żeby wypełnić twoją lodówkę. I co ja ci zresztą będę tu jakieś banały o zgłaszaniu nadużyć wciskał, pracowałem w końcu nielegalnie na niemieckich budowach. Co tam wyprawia. Inspekcja pracy? Śmiech na sali. Pamiętaj Szarleyu, jeśli ktoś z czegoś czerpie ogromne korzyści, to coś nie ma prawa zniknąć, jak kurestwo. Wszyscy Niemcy czerpią garściami ze sprowadzenia Gastarbeiterów na kolana, więc nikt z tym na poważnie nie będzie walczył ani w Niemczech ani w Polsce ani nigdzie indziej a słabi, rozproszeni, niezorganizowani ludzie nie sprzeciwią się temu. Chyba, że padną pomysły - robimy jawny kapitał, emitujemy pieniądz w taki sposób, że nie można go odebrać właścicielowi, nie karzemy za zdradę tajemnic gospodarczych itd. |
#44 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | Odp: Szczęście z tombaku | > >Wyłącznie kłamstwa> Nie kłamstwaKtóra z tych bredni nie jest kłamstwem? > tylko ty martwisz się już o emeryturę i o święty spokój w twoim sadzie w czasie kiedy inni będą zapieprzać w fabrykach, żeby wypełnić twoją lodówkę.Sam zapełniam swoją lodówkę. Emerytura mi się będzie należała za to, że przez dziesięciolecia zapełniałem lodówki poprzednim pokoleniom > I co ja ci zresztą będę tu jakieś banały o zgłaszaniu nadużyć wciskał, pracowałem w końcu nielegalnie na niemieckich budowach. Co tam wyprawia. Inspekcja pracy? Śmiech na sali.Pracowałeś na czarno? Bo oszust jesteś > Chyba, że padną pomysły - robimy jawny kapitał,chore pomysły, których nie jesteś w stanie wybronić > nie karzemy za zdradę tajemnic gospodarczych itd.o tym już rozmawialiśmy. Nie obroniłeś swojego poglądu tylko uciekłeś od dyskusji powtórzę: który z przywołanych przeze mnie cytatów z twoich wypowiedzi nie jest kłamstwem? Może ten? Cytat:Od 2,5 roku zapieprzam w fabryce, wcześniej czasami do ciemnych plam przed oczami z wyczerpania i odwodnienia |
#45 4 na 4 | Lilly Amina (4723 punktów) | Odp: Szczęście z tombaku |
> Ty Szarleyu chcesz pełną lodówkęA co komu po pustej? Żeby w niej światło przechowywać? > koniak w barku,Nie lubię koniaku, wolę białe wino. > na urlop pojechać,...na piechotę byłoby za daleko... > zjeść w restauracji,... w aptece byłoby raczej trudno... > zrobić porządek w sadzieChwalebne. Zaniedbany sad źle świadczy o sadowniku. > i ufundować stypendium biednemu dzieckuTeż chwalebne. > z potencjałem na zostanie twoim sobowtóremNiewykonalne, każdy człowiek jest inny. Mimo wszystko. > i w jakich stosunkach społecznych to osiągniesz masz gdzieś, byleby było.Tak całkiem wszystko jedno mi nie jest. Nie pochwalam niewolnictwa (tego prawdziwego, nie krystkonowo-wyimaginowanego). > Ja natomiast skupiam się na stosunkach społecznych i chcę, żeby dziady straciły panowanie nad światem. Chcę aby własność prywatna przestała wynikać z gróźb i agresji a zaczęła wynikać z zachęt i korzyści. Chcę w pracy poczuć się wolnym człowiekiem.Patrz wyżej  > Czekam dnia, w którym świat zakwestionuje współczesne autorytety i współczesne wartości i wówczas będzie czas na walkę o lepsze życie.To już przerabialiśmy w 1817. Co z tego wynikło, wszyscy dobrze wiemy. Apage, Satanas. > -------> wyrządziłem innym tyle kurewstwaŁadna samokrytyka. Teraz kolektyw Cię napiętnuje. > chcę innego świata, mojego, bez tych wszystkich kłamstw i tajemnic gdzie funkcjonariusze nie ścigają nikogo za zdradę. |
1 2 3 4 5 6 7 8 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|