 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 15-08-2016 16:42 | olson (9993 punktów) (zablokowany) | Szczęście z tombaku
-1 na 3 | Prymityw ma to do siebie, że reaguje na bodźce w przewidywalny sposób. Przykładem jest choćby to, że napiszę post, w którym stwierdzam, że większość to idioci i trafiam w sedno i od razu piszę, że pewnie teraz ktoś zareaguje stereotypowo. Pod tym postem pojawiają się stereotypowe wypowiedzi botów reagujących emocjonalnie i odwracających kota ogonem żeby postawić na swoim. Piszę o ludziach, którzy nie podają argumentów i powtarzają to na co już było odpowiedziane i jak na zawołanie pojawia się komentarz osoby, która powtarza to na co już odpowiadałem i oczywiście unika argumentacji. Gdy pozna się pewne standardowe emocjonalne reakcje i widzi się jak ludzie kłamią i wypierają prawdę żeby poczuć się lepiej, to sterowanie takim plebsem jest banalnie proste.
Opiszę tutaj dwie najbardziej typowe emocjonalne reakcje, które odbierają ludziom wolność, wartość i czynią z nich marionetki innych osób lub własnych automatycznych emocji.
1. "Jestę schizolę" czyli "pogadane". Taki typ reakcji to odwracanie kota ogonem i przekręcanie sensu wypowiedzi rozmówcy, a także próba szukania alternatywnych wyjaśnień. Dyskutując z taką osobą nie da się nic powiedzieć, bo ona automatycznie to przekręci. Z reguły będzie to dopasowane pod jakiś pogląd/ideę, którą wyznaje "schizol". Osoby tego typu żyją w oderwaniu od rzeczywistości, w świecie własnych poglądów. W tej grupie znajdują się głównie fideiści tacy jak katolicy, osoby wierzące ślepo w naukę i ateizm, osoby dla których na pierwszym miejscu jest jakaś konkretna idea. Kreatywność u tych ludzi może być nawet spora, ale służy głównie obronie przekonań. Logika może działać ok, ale służy tylko do negacji poglądów rozmówcy. Poziom hipokryzji ogromny.
2. "Jestę inteligentę" czyli ad personam. Taki typ reakcji to unikanie dyskusji na dany temat. Argumenty są nieważne, gdy ktoś podaje takie, które jest bardzo ciężko odeprzeć osoba typu 2 traktuje rozmówcę jakby był typem 1. Opiera się głównie na swoim rzekomym autorytecie i silnym przekonaniu co do swojej racji. Zamiast odnosić się bezpośrednio do argumentów odnosi się do jakiejś idei, szkoły, wiary i podaje ją jako coś oczywistego, a gdy ktoś się nie zgadza to otrzymuję jakąś etykietkę, np zacietrzewionego trolla, osoby chorej psychicznie, zakompleksionej, mało inteligentnej itd. U takich ludzi często występuje pozorna kultura, która ma posłużyć jako dezodorant rozpylony żeby zakryć mentalną zgniliznę. Częste chwalenie (lizanie tyłka) swoich stronników i plebejskich popleczników, odwoływanie się do publiczności żeby zaskarbić jej sympatię. Emocjonalne reakcje i przeczenie samemu sobie to standard u takich ludzi, bo bardzo łatwo jest odwrócić kota ogonem i zanegować każdą personalną przechwałkę i oskarżenie. Udawanie ironii, spokoju, luzu, co przykrywa silne rozchwiane emocje. Przewrażliwienie na własnym punkcie, swoich osiągnięć, wykształcenia i krytyki wyznawanych idei. Fideizm, który nie jest nawet uzasadniony fikcyjnymi argumentami jak u ludzi typu 1. Kreatywność właściwie zerowa, poglądy sztywne, logika raczej słaba. Poziom hipokryzji ogromny.
Uważam, że problem z takimi ludźmi bierze się z fałszywie pojmowanych wartości, szczęścia, dobra, prawdy. W związku z tym roboczo wprowadzam pojęcie prawdy obserwowanej i "prawdy życzeniowej", która ma duży związek z tym co wpaja nam do głów społeczeństwo. Prawda obserwowana jest negatywna, opiera się na twardych mechanizmach przyczynowo skutkowych istniejących w intersubiektywnej ludzkiej rzeczywistości. Narzuca nam to jakiś sposób postępowania, albo konsekwencje alternatywnego wyboru. Badamy coś i wychodzą nam z tego reguły, które nas zniewalają. Jeśli tego nie zbadamy i o tym nie wiemy to zniewala nas dodatkowo niewiedza. Wszystko jest tylko akcją i reakcją, oddziaływaniem.
"Prawda życzeniowa" to kłamstwo. Kultura narzuca pewne przekonania, np personalizm dominujący w kulturze europejskiej. U podstaw takich myśli leży mechanizm ludzkich mózgów, który tworzy obiektowość. Np "ja" jest takim obiektem mentalnym. Mózg upraszcza oddziaływania do obiektów, czyli gdy w rzeczywistości mamy szereg mikromechanizmów tworzących dane zjawisko, mózg widzi swoją uproszczoną interpretację zjawiska, czyli oddziałujące na siebie obiekty (przykład: procesy zachodzące w mózgu są widziane jako zachowanie i przypisywane do obiektu "ja" danego człowieka). Danym obiektom są przypisane różne skojarzenia, działa to mniej więcej na zasadzie #hasztagów. Poza skojarzeniami są też wyjaśnienia przyczynowe, czyli często różne teorie bez pokrycia, a czasem modele faktycznie trafnie opisujące to czego doświadczamy empirycznie. Jeśli staramy się obserwować prawdę to trzeba odrzucić wiele tych życzeniowych myśli i sloganów powtarzanych bezmyślnie przez społeczeństwo. Większość jest głupia i powtarza kłamliwe truizmy rodem z Paolo Coelho czy jakiegoś coacha, psychologa lub kapłana. Nieco mądrzejsi głupcy powtarzają wykute na blachę treści z książek naukowców. Nad ludźmi zazwyczaj dominuje ego, które chce być dobre, mądre, prestiżowe, wysublimowane, lepsze od pozostalych, zasługujące na nagrodę, oczekujące pochwał, mające rację. Ego tworzy emocje, które przekonują właściciela, że taki właśnie jest. Człowiek utożsamia się z tym mentalnym obiektem i pojęciami, które wokół tego powstają. Wiąże się to często z sumieniem, poczuciem sensu. Najwięksi schizole tworzą wokół tego racjonalizacje prowadzące prosto do religii. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 Dalej..#61 2 na 2 | JarekS (695 punktów) | Odp: Szczęście z tombaku | > Specjalne strefy ekonomiczne to nie bajki.Ja to napisałem w kontekście Pańskiego pomysłu który tu Pan forsuje. A ogólnie mieliśmy zacząć od surviwalu ekonomicznego na Mazurach czy w Bieszczadach ale wyszła klapa. Przy czym ja to bym proponował metodę małych kroków np. zmajstrować coś na podwórku na początek. > A kiedy człowiek nic nie ma prócz długu kim jest?Ale te długi to jakoś powstają wcześniej i to raczej dobrowolnie. I zapomniał Pan o rodzinie i 4 dzieci (też forma długu)  > Może podpowiem nazwa "robot" pochodzi od tego, kim jest taki człowiek.Niewolnikiem systemu i obywatelstwa było się w PRL. I są jeszcze na świecie miejsca gdzie to istnieje dalej. Pojąć nie mogę jak człowiek tak dobrze ustawiony w rzeczywistości jak Pan: praca, znajomość języka, możliwość zmiany i ogólne wyluzowanie (założenie rodziny z 4 dzieci i decyzjach ekonomicznych o tym świadczy) nie spróbuje poprawić sytuacji tylko narzeka i narzeka nie wiadomo na co. I tworzy coraz dziwniejsze teorie ekonomiczne których nikt nie popiera i nie mają one szans na realizacje i nawet na tak rozrywkowym portalu jak ten wszyscy w mig znajdują w nich potężne dziury i się śmieją. I na dokładkę największe z możliwych obciążeń jakim jest powołanie 4 istnień na świat to się zawsze i wszędzie robi samodzielnie. Nie ma tu żadnego tłumaczenia. Bełkoty o programowaniu ludzi to już pomijam. Zaprogramujcie mnie na wyznawanie religii KK  Samodzielni ludzie często z obciążeniem różnym prawnym i to poważniejszym niż dług w Bieszczadach żyją? Żyja. Kiepsko często i nie tak jak na filmach ale żyją. Można od tego wyjść? Krzysztof Nowakowski w zaprzęgi psów się bawi? Bawi. Będę się widział osobiście za jakies 2-3 miesiące to zdam później relację  Co z Pana za racjonalista i indywidualista  |
#62 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | Odp: Szczęście z tombaku | > >Niestety. sam się uczyniłeś psem. Kto nie ma wrodzonej godności, kto nie uważa godności innych, jest psem na własne życzenie. kto CHCE być niewolnikiem, żeby móc się użalać nad sobą, ten jest niewolnikiem . Niewolnikiem z własnego wyboru> Niech Pan pomieszka z sensownym, normalnym psychicznie Owczarkiem Środkowoazjatyckim (ponoć Gampry mają to jeszcze bardziej uwypuklone ale niestety nie miałem okazji nawet widzieć) to się Pan przekona czy to pies - niewolnik czy towarzysz życia.Porównanie niewolnika do psa to raczej u krystkona. Zresztą okazuje pogardę nie tylko psom, ale też kelnerkom, sprzątaczkom itd, Każde zwierzę może być w jakimś stopniu towarzyszem, choć określenie "towarzysz życia" w moim języku jest zarezerwowane tylko dla ludzi. Polubić można i psa i kota i krowę i osła. |
#63 1 na 1 | JarekS (695 punktów) | Odp: Szczęście z tombaku | > >>Niestety. sam się uczyniłeś psem. Kto nie ma wrodzonej godności, kto nie uważa godności innych, jest psem na własne życzenie. kto CHCE być niewolnikiem, żeby móc się użalać nad sobą, ten jest niewolnikiem . Niewolnikiem z własnego wyboru> >Niech Pan pomieszka z sensownym, normalnym psychicznie Owczarkiem Środkowoazjatyckim (ponoć Gampry mają to jeszcze bardziej uwypuklone ale niestety nie miałem okazji nawet widzieć) to się Pan przekona czy to pies - niewolnik czy towarzysz życia.> Porównanie niewolnika do psa to raczej u krystkona.> Zresztą okazuje pogardę nie tylko psom, ale też kelnerkom, sprzątaczkom itd,Ale tu chodzi o cechy psychiczne tych ras. Owczarka ani tym bardziej Gampra nie wolno ignorować, oddzielać od siebie kojcem po pracy czy tym bardziej wiązać na łańcuch bo przy pierwszej okazji ucieknie i poszuka innych ludzi którzy go przyjmą i będą z nim dzielić życie. Trzeba nawiązać z nim kontakt i więź psychiczną. Na tym polega unikalność tych ras. > Każde zwierzę może być w jakimś stopniu towarzyszem, choć określenie "towarzysz życia" w moim języku jest zarezerwowane tylko dla ludzi. Polubić można i psa i kota i krowę i osła.Jeżeli ktoś jest samotny z wyboru (albo po rozwodzie) i dzieli życie z psami to chyba termin przejdzie. Można użyć inny, nie upieram się. |
#64 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | Odp: Szczęście z tombaku | > Ale tu chodzi o cechy psychiczne tych ras. Owczarka ani tym bardziej Gampra nie wolno ignorować, oddzielać od siebie kojcem po pracy czy tym bardziej wiązać na łańcuchŻadnego psa nie wolno wiązać na łańcuchu. > >Każde zwierzę może być w jakimś stopniu towarzyszem, choć określenie "towarzysz życia" w moim języku jest zarezerwowane tylko dla ludzi. Polubić można i psa i kota i krowę i osła.> Jeżeli ktoś jest samotny z wyboru (albo po rozwodzie) i dzieli życie z psami to chyba termin przejdzie. Można użyć inny, nie upieram się.Gratuluję zaangażowania w psie sprawy i wiedzy na temat psów. Polecam się kiedy będzie Pan miał ochotę pogadać o rasach bydła. Na psach się nie znam, choć zauważam u swojego pokrewieństwo z kilkunastoma rasami |
| JarekS (695 punktów) | Odp: Szczęście z tombaku |
> Gratuluję zaangażowania w psie sprawy i wiedzy na temat psów.> Polecam się kiedy będzie Pan miał ochotę pogadać o rasach bydła. Na psach się nieBydła nie przewiduje, potencjalnie osły Katalońskie (transport rekreacyjny i survival ekonomiczny) ale to za jakieś 3 lata. Trzeba zgromadzić wiedzę, fundusze i mieć odpowiedni teren i stajnie (kumpel ma ok 200 m ode mnie, wynajm osobom 3 kończy się za 3-4 lata). BTW są Norwedzy co podróżują z 4 osłów jako traperzy, była wpadka w RP bo jakiś myśliwy (raczej w stanie ostro wskazującym) jednego zastrzelił, skandal jak nic. > znam, choć zauważam u swojego pokrewieństwo z kilkunastoma rasamiChodzi mi o coś takiego przykładowo (szefowa jest po rozwodzie z tego co wiem): www.duchleona.plCzy wiele innych ludzi którzy są singlami i mają psy. |
| JarekS (695 punktów) | Odp: Szczęście z tombaku | |
krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Odp: Szczęście z tombaku | > Ja to napisałem w kontekście Pańskiego pomysłu który tu Pan forsuje.> A ogólnie mieliśmy zacząć od surviwalu ekonomicznego na Mazurach czy w Bieszczadach ale wyszła klapa. Przy czym ja to bym proponował metodę małych kroków np. zmajstrować coś na podwórku na początek.Jestem ekonomistą nie konstruktorem urządzeń a przynajmniej mam takie samopoczucie. Pociąga mnie struktura społeczna i zależności społeczne a nie konstrukcja silnika i relacje pomiędzy układem zaworów a położeniem wału.zależności Nie mogę zajmować się tym co mnie nie pociąga, bo już próbowałem w życiu i prowadziłem przecież nawet dużą firmę i dupa z tego wychodzi. Natychmiast tracę zainteresowanie i odwracam uwagę, żeby podążać za tym co ma dla mnie znaczenie, co jest wg mnie istotne w życiu. > Ale te długi to jakoś powstają wcześniej i to raczej dobrowolnie.26 lat temu był w Polsce komunizm i co to oznacza w kontekście 40-letniego kredytu na dom? Że ktoś skalkulował w wieku 25 lat co się zdarzy gdy będzie miał ich 60? > I zapomniał Pan o rodzinie i 4 dzieci (też forma długu)  Już sugerowałeś, że byłoby mi lżej, gdybym nie miał dzieci a teraz ja tobie zasugeruję, że gdybym ich nie miał, to z całą pewnością przemieniłbym się w takiego jadowitego dziada, który potrafi tylko "ja, mi, moje, dla mnie, o mnie, ze mną, we mnie, tylko o mnie", jakich pełno wokół i którzy wg mnie opanowali ten świat, dla własnego komfortu sprowadzając pozostałych ludzi na kolana. > Niewolnikiem systemu i obywatelstwa było się w PRL.Kto był a kto nie był w PRLu niewolnikiem? Co wszyscy byli niewolnikami? Czyimi? Chodzi o to, że człowiek chciał pracować tylko dla siebie i wykorzystać przy ty całą przewagę na innymi dla własnej korzyści a był zmuszony pracować dla ludu? I nikomu się nic nie chciało, bo jak miał zrobić coś dla kogoś innego niż tylko dla siebie samego to opadają ręce? Mam taki pomysł, skoro jesteś takim konstruktorem z zamiłowania, że sam zaprojektujesz, sam przyspawasz to pójdź na kilka dni do fabryki samochodów jako pracownik agencji pracy tymczasowej. Poznasz znaczenie słowa - niewolnik. > I są jeszcze na świecie miejsca gdzie to istnieje dalej. Pojąć nie mogę jak człowiek tak dobrze ustawiony w rzeczywistości jak Pan: praca, znajomość języka, możliwość zmiany i ogólne wyluzowanie (założenie rodziny z 4 dzieci i decyzjach ekonomicznych o tym świadczy) nie spróbuje poprawić sytuacji tylko narzeka i narzeka nie wiadomo na co.Nie narzekam tylko krytykuję, podważam, kwestionuję, sprzeczam się ale dla wielu taka niezgodność wartości jest jęczeniem bo im się w głowie nawet nie mieści, że wartości, które im osobiście dają tyle korzyści można podważyć. Zrozum nie wychodzę sam ze swojego położenia ale razem ze wszystkimi, którzy są w złym położeniu społecznym. Ja już wiem, choć ty może tego nie wiesz, że jeśli ja nie spróbuję czegoś zmienić to nikt inny tego nie zrobi, bo wszyscy mają w dupie wszystko oprócz samych siebie. Nasz wzrok sięga tylko do bramy własnego podwórka ale ja chcę własną perspektywę rozszerzyć, nie być taki sam jak każdy i gnić na tym zgniłym świecie. > I tworzy coraz dziwniejsze teorie ekonomiczne których nikt nie popiera i nie mają one szans na realizacje i nawet na tak rozrywkowym portalu jak ten wszyscy w mig znajdują w nich potężne dziury i się śmieją.Bzdura! Każda zmiana ma swój początek i z początku wygląda na to, że nic się nie zmienia. Nie podważę przecież prawa rzymskiego, które obowiązuje na tym padole łez od tysięcy lat w jeden dzień. Kto się śmieje? Komu jest do śmiechu kiedy idzie o jakość całego życia? Kilku takich zadowolonych ze swojego położenia społecznego, których próbuje mnie w ten sposób zlekceważyć? Tych kilku "ja, mi, moje, dla mnie, o mnie, ze mną, we mnie, tylko o mnie - wszystko tylko moje"? Kij im w oko, ich panowaniu i arogancji nadejdzie w końcu kres. Nie jest mi wstyd, niech się śmieją, na zdrowie. > I na dokładkę największe z możliwych obciążeń jakim jest powołanie 4 istnień na świat to się zawsze i wszędzie robi samodzielnie. Nie ma tu żadnego tłumaczenia.Obciążeń? Myślenie egoistycznych egocentryków, u których przecinkiem jest słowo "ja". Urodziłem dzieci, ciężko na nie pracuję i próbuję jeszcze zmienić ich świat, żeby nie musieli jak tatuś taplać się w życiu w gnojówce. Czyż to nie jest odpowiedzialne? > Samodzielni ludzie często z obciążeniem różnym prawnym i to poważniejszym niż dług w Bieszczadach żyją? Żyja. Kiepsko często i nie tak jak na filmach ale żyją.1. Nie jadę do Bieszczad, jadowite cwaniaki mogą pojechać jeśli lubią, ja zostaję gdzie jestem - to jest mój świat. 2. Nie zamierzam żyć kiepsko, żeby jakimś pajacom z mająteczkiem odziedziczonym po tatusiu żyło się bardzo dobrze tylko dlatego, że posiadają. 3. Mam dług ale nie czuję się dłużnikiem, nie ma we mnie poczucia długu bowiem nie wierzę we współczesne wartości. W moim umyśle zostały zakwestionowane, w umysłach innych nadal funkcjonują. 4. Wiem, że źródła współczesnych wartości należy się doszukiwać w instynktownych zachowaniach stadnych zwierząt i że większość zachowań społecznych jest nieświadoma, tzn. ludzie czują przymus określonych zachowań i wierzą, że to jest dobre, ale nie mają żadnej wiedzy czemu to zachowanie służy. Najlepszym przykładem jest oczywiście tu przywiązywanie przez ludzi wartości do nadrukowanej makulatury, tzw. gotówki. |
krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Odp: Szczęście z tombaku | > >Albo masz schizofrenię, albo jesteś ignorantem, albo to zamierzony trolling. Która opcja jest prawdziwa?> wiadomosci(*)666,270154,41771310,watek.html> Należy przekształcić krystkona w Trolle zagrodowego i już.Dziwię się, że nie opisano jeszcze mechanizmów porozumiewania się i łączenia się grup użytkowników forów dla pogardy, ośmieszenia i lekceważenia jednostek niezgodnych z dominującymi na wybranym forum poglądów. Na pewno zauważyłeś, że użytkownicy forów zazwyczaj trzymają się jednego, wybranego przez siebie forum. Tylko nieliczni, jak np. ja, piszą na różnych. Sądzisz, że to przypadek? Ja np. zauważam zmiany prezentacji siebie i poglądów u osób zmieniających grupy. Tzn. określona osoba wie co dana grupa chce słyszeć a czego słyszeć nie chce, wie jakie zachowania w danej grupie są dopuszczalne a jakie wykluczone i dostosowuje się do tego. Po zmianie grupy na inną, inaczej zachowuje się i wyraża inne treści. I tak się zastanawiam, że może być Trollem znaczy nie być dostosowanym do wybranej grupy? Tzn. być jednakowym bez względu na oczekiwania grupy? Wiem po co istnieje konformizm. pl.wikipedia.org/wiki/KonformizmŻeby utrzymać jedność przekonań w grupie niezależnie od indywidualnych przekonań. W końcu w jedności siła a w niezgodności masakra. Z tym, że najlepiej byłoby gdyby to akurat moje poglądy były dominujące w grupie. |
| JarekS (695 punktów) | Odp: Szczęście z tombaku | > >Niewolnikiem systemu i obywatelstwa było się w PRL.> Kto był a kto nie był w PRLu niewolnikiem? Co wszyscy byli niewolnikami? Czyimi?Wszyscy byli w pewnym sensie niewolnikami systemu (z podziałem na ustawionych dobrze ustawionych z wypełnieniem minimum i dużą rzeszą pod kreską na poważnie). Oczywiście dochodziła do tego sytuacja polityczna Europy jako takiej. > Chodzi o to, że człowiek chciał pracować tylko dla siebie i wykorzystać przy ty całą przewagę na innymi dla własnej korzyści a był zmuszony pracować dla ludu? I nikomu się nic nie chciało, bo jak miał zrobić coś dla kogoś innego niż tylko dla siebie samego to opadają ręce?> Mam taki pomysł, skoro jesteś takim konstruktorem z zamiłowania, że sam zaprojektujesz, sam przyspawasz to pójdź na kilka dni do fabryki samochodów jako pracownik agencji pracy tymczasowej. Poznasz znaczenie słowa - niewolnik.Jak jedziesz dobrowolnie (w moim przypadku podczas urlopu) to nie jesteś niewolnikiem z definicji. Poza tym zawsze wynajdujesz takie jakieś śmieszne zajęcia przykładowe (dobrze że mnie do Chin nie wysyłasz na manufakturę) tylko żeby sprowadzić pomysł do absurdu, wykorzystać jakieś ekstremum co się stworzyło gdzieś przykładowo i wyniku wyjątkowych zbiegów okoliczności i komuś dokopać. Naprawiać dojarek nie mogę? Chyba sobie poradzę (i przy okazji przejrzę instalacje informatyczną i elektryczną, komputery w biurze itp.). Jak blisko chaty to się na stałe na zmianę pisze, masz ofertę? > Nie narzekam tylko krytykuję, podważam, kwestionuję, sprzeczam się ale dla wielu taka niezgodność wartości jest jęczeniem bo im się w głowie nawet nie mieści, że wartości, które im osobiście dają tyle korzyści można podważyć.Jakie wartości, piszesz jak religiant  > Zrozum nie wychodzę sam ze swojego położenia ale razem ze wszystkimi, którzy są w złym położeniu społecznym.NIe wyglądasz na "złe położenie społeczne". Berlin, mieszkanko, dobrze płatna praca, dużo czasu, brak stresu (czas pisania na portalu chociażby), znajomość języka, możliwość dalszych zmian. Pitolenie a nie ciężkie położenie. > >I tworzy coraz dziwniejsze teorie ekonomiczne których nikt nie popiera i nie mają one szans na realizacje i nawet na tak rozrywkowym portalu jak ten wszyscy w mig znajdują w nich potężne dziury i się śmieją.> Kto się śmieje? Komu jest do śmiechu kiedy idzie o jakość całego życia?Ale tu chodzi o założenia tych teorii. > >I na dokładkę największe z możliwych obciążeń jakim jest powołanie 4 istnień na świat to się zawsze i wszędzie robi samodzielnie. Nie ma tu żadnego tłumaczenia.> Obciążeń? Myślenie egoistycznych egocentryków, u których przecinkiem jest słowo "ja".> Urodziłem dzieci, ciężko na nie pracuję i próbuję jeszcze zmienić ich świat, żebyChyba żona urodziła (czy coś mnie w rozwoju biologii minęło)? > nie musieli jak tatuś taplać się w życiu w gnojówce. Czyż to nie jest odpowiedzialne?Nie bo trzeba się było określić wcześniej że lubi się różne eksperymenty i rodzinę darować sobie na zawsze. Nie ma tu żadnego tłumaczenia, żaden PRL itp. > >Samodzielni ludzie często z obciążeniem różnym prawnym i to poważniejszym niż dług w Bieszczadach żyją? Żyja. Kiepsko często i nie tak jak na filmach ale żyją.> 1. Nie jadę do Bieszczad, jadowite cwaniaki mogą pojechać jeśli lubią, ja zostaję gdzie jestem - to jest mój świat.Zaraz. gościu co sobie żyje wolny to jest jadowity cwaniak? A co on Tobie przeszkadza? Że np. napity? I Ty chcesz utworzyć wolny świat jak już się na początku czepiasz do stylu życia i reszty? Porażka. > 2. Nie zamierzam żyć kiepsko, żeby jakimś pajacom z mająteczkiem odziedziczonym po tatusiu żyło się bardzo dobrze tylko dlatego, że posiadają.Zdefiniuj kiepsko. Bo dla mnie życie z dużym bogactwem to będzie problem. Np. dlatego że ktoś obrobić może i przy okazji nabić guza  Jak to powiedzał kumpel nie jestem w targecie złodziejskim  Chaty nie wyniosą, posesji też, komputer poskładany za pare stówek, TV/reszty niet, samochody 26 i 20 lat, reszta podobnie - sprzęt specjalizowany i bardzo trudny do sprzedania bo i wartość małą i poznać zaraz można. Najdroższa chyba lodówka a zwłaszcza zamrażarka z takich standardowych (ale Junak chyba wie co się pilnuje w pierwszej kolejności  Bezcenne na posesji są psy, to jest fakt. Nie sądzę żeby ktoś się odważył ot tak coś im zrobić, chyba film Red złodzieje oglądali (a jakbym dorwał to by gorzej było). Oczywiście nie należy przesadzać w drugą stronę też. Na moje warunki - 750 EU /mies za 8h/nieco mniej i jestem w pełni zadowolony dożywotnio. Masz o wiele wiele więcej więc narzekania nie pojmuje. > 3. Mam dług ale nie czuję się dłużnikiem, nie ma we mnie poczucia długu bowiem nie wierzę we współczesne wartości. W moim umyśle zostały zakwestionowane, w umysłach innych nadal funkcjonują.No właśnie tu się zasadniczo różnimy. Co więcej bardzo krytycznie odnoszę się do historii PRL czy RP i przemian. Np. internowanie i inne takie. > 4. Wiem, że źródła współczesnych wartości należy się doszukiwać w instynktownychJakich wartości? |
#70 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | Odp: Szczęście z tombaku | > Jestem ekonomistą          > >Ale te długi to jakoś powstają wcześniej i to raczej dobrowolnie.> 26 lat temu był w Polsce komunizm i co to oznacza w kontekście 40-letniego kredytu na dom? Że ktoś skalkulował w wieku 25 lat co się zdarzy gdy będzie miał ich 60?W twoim świecie nie wolno mieć zobowiązań przekraczających wartość majątku, więc odpowiedz : Cytat:Klient na dom wyceniany przez potencjalnych kupców na pół miliona i bierze kredyt na pół miliona, ale obok domu ktoś inny buduje ubojnię (przecież nie ma "urzędasów" wydających pozwolenia na budowę) i potencjalni kupcy wycofują swoje oferty, dom jest wart 10 tysięcy. Co z długiem? natychmiastowa wymagalność, kiedy już wydany na fundamenta warsztatu samochodowego? ODPOWIEDZ EKONOMISTO> Mam taki pomysł, skoro jesteś takim konstruktorem z zamiłowania, że sam zaprojektujesz, sam przyspawasz to pójdź na kilka dni do fabryki samochodów jako pracownik agencji pracy tymczasowej. Poznasz znaczenie słowa - niewolnik.Cóż, niniejszym udowadniasz po raz kolejny, wg ciebie KAŻDA PRACA JEST NIEWOLNICTWEM BO TY JESTEŚ POSPOLITYM LENIEM NIEZDOLNYM DO JAKIEJKOLWIEK PRACY > Nie narzekam tylko krytykuję, Cytat: Od 2,5 roku zapieprzam w fabryce, wcześniej czasami do ciemnych plam przed oczami z wyczerpania i odwodnienia
Oczywiście... nie narzekasz 
jesteś takim debilem, ze nawet własnych słów nie rozumiesz
>>I tworzy coraz dziwniejsze teorie ekonomiczne których nikt nie popiera i nie mają one szans na realizacje i nawet na tak rozrywkowym portalu jak ten wszyscy w mig znajdują w nich potężne dziury i się śmieją. >Bzdura! Każda zmiana ma swój początek i z początku wygląda na to, że nic się nie zmienia. Nie podważę przecież prawa rzymskiego, które obowiązuje na tym padole łez od tysięcy lat w jeden dzień.
to co z tym mydłem w strefie? PANIE WIELCEOPDPOWIEDZIALNYZALUDZKOŚĆ???????????????????
>Nie jest mi wstyd, Cytat:Taka hierarchia, że 1/4 buduje drapacze chmur, 1/4 to rachuje a 1/2 jest bezrobotna nie jest dobra i byle co może ją pokonać a powinno. Głosisz się ekonomistą a nie poradzisz policzyć ułamków HAŃBA !!!!
>Urodziłem dzieci, ciężko na nie pracuję Łżesz. 1 Nie urodziłeś dzieci 2 Sam napisałeś, że rywalizujesz ze swoim pięcioletnim dzieckiem o bułkę (mając dochód polskiej premier!!!)
ŁŻESZ jak zwykle
>i próbuję jeszcze zmienić ich świat, na świat bez mydła i papieru toaletowego
>1. Nie jadę do Bieszczad, jadowite cwaniaki mogą pojechać jeśli lubią, ja zostaję gdzie jestem - to jest mój świat. masz rację w Bieszczadach nie dostaniesz kilku tysięcy złotych Kindergeldu
>3. Mam dług Nie łżyj
|
olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: Szczęście z tombaku | > Czyli koncentrujesz się na tym, żeby być dobrym?Nie. Nie rozumiesz prostych rzeczy. Być dobrym to kategoria ego, czyli iluzja. Niby kto miałby być dobry, skoro ja to nie osoba, a proces? > Przy czym przy ustalaniu podziału na dobro i zło posiłkujesz się własnym poczuciem dobra i zła?A czyim, Twoim? Pewnie, że własnym, choć to dla mnie relatywna kwestia, ale w niektórych sprawach po prostu nie da się wybrać którejś z opcji, bo musiałbym gardzić całym procesem, którym jestem. > Czyli próbujesz zaspokoić własne pragnienie bycia dobrym człowiekiem?> Liczy się tylko cnota?Nie mam takiego pragnienia, choć społeczeństwo próbowało mi to wmówić i próbowałem się przez jakiś czas dostosować do tych kłamstw. > Nie jesteś pierwszym, który tak działa. Świat jest zbudowany z podobnych do ciebie z tym, ze wyższe wartości mają szansę rozwijać się tyko u tych, których podstawowe potrzeby są zupełnie zaspokojone.Bzdura. > Nie sądź jednak, ze różnice moralne nie funkcjonują na poziomie twoich wartości. Funkcjonują i są jedynie bardziej złożone od różnic wartości niskiego rzędu.> Tak czy siak dążysz do tego czego pragniesz i jeśli ktoś inny pragnie sprzecznie z tobą temu jesteś przeciwny.Bzdura. > To nic, ze jesteś jednostką wysoko rozwinięta moralnie skoro na tym poziomie rzędu wartości funkcjonuje ta sama sprzeczność moralna co na poziomie wartości niskiego rzędu.Nie tyle jestem rozwinięty moralnie, co wytykam ludziom, że oni nie są, choć kłamią, że są. Wszyscy jesteśmy zwierzętami i podlegamy prawom natury, a Ty to tylko neurony. > Wydaje ci się, ze postępujesz słusznie i dobrze, oraz że nie mógłbyś zejść z obranej drogi dlatego, że ktoś chce czegoś innego niż ty? To zwierzęcy instynkt homo sapiens, który prowadzi do określonych zachowań wybranych osobników.Nie. Zwierzęcy instynkt homo sapiens to posługiwanie się logiką, zdobywanie wiedzy,dążenie do prawdy. Przynajmniej w moim przypadku. |
| JarekS (695 punktów) | Odp: Szczęście z tombaku |
> to co z tym mydłem w strefie? PANIE WIELCEOPDPOWIEDZIALNYZALUDZKOŚĆ???????????????????Woda pitna i przemysłowa oraz utylizcja ścieków na początek, tłumacze to już któryś raz! Bez wody mydło nic nie warte a detergenty łatwo niszczą ekosystem. Co jest zagrożeniem dla górników uwięzionych przez zasypanie (pomijając dalsze obrywy czy jakieś obrażenia bez pomocy medycznej)? W kolejności: brak odpowiedniej atmosfery i brak wody. Bez żąrcia wytrzymasz 10 dni bez niczego, sprawdzałem parę razy i to głównie przez stany chorobliwe jelit i żołądka (medycznie można dłużej zdecydowanie bez żadnych szkód). Bez wody testowałem dobę podczas operacji (ale z kroplówkami, nie bardzo się liczy). |
| JarekS (695 punktów) | Odp: Szczęście z tombaku | > >Należy przekształcić krystkona w Trolle zagrodowego i już.> Dziwię się, że nie opisano jeszcze mechanizmów porozumiewania się i łączenia się grup użytkowników forów dla pogardy, ośmieszenia i lekceważenia jednostek niezgodnych z dominującymi na wybranym forum poglądów.Przecież to wszystko żartem napisane jest i na luzie. > Na pewno zauważyłeś, że użytkownicy forów zazwyczaj trzymają się jednego, wybranego przez siebie forum. Tylko nieliczni, jak np. ja, piszą na różnych. Sądzisz, że to przypadek?Ależ. Poważny to ja jestem w aukcjach charytatywnych na rzecz psów i organizacji pomocowych. I przy okazji to zupełnie inne forum. > Żeby utrzymać jedność przekonań w grupie niezależnie od indywidualnych przekonań. W końcu w jedności siła a w niezgodności masakra. Z tym, że najlepiej byłoby gdyby to akurat moje poglądy były dominujące w grupie.Grupa news niczego nie forsuje więc nie masz racji. |
#74 -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Odp: Szczęście z tombaku | > Jakie wartości, piszesz jak religiant  Zupełnie zignorowałeś moje postulaty, traktujesz mnie jak błazna, przez co pytasz jakie powszechne wartości kwestionuję. Przyjrzyj się moim postulatom a zrozumiesz. 1. Kwestionuję współczesną konstrukcję kapitału a za nią stosunki własnościowe i wynikającą z nich hierarchię - jak: 1.1. kwestionuję istnienie kapitału bez wspólnej księgi kapitału 1.2. kwestionuję istnienie własności prywatnej bez świadectwa własności 1.3. kwestionuję niejawną własność prywatną 1.4. kwestionuję sposób kreacji i emisji pieniądza poprzez dług i lichwę za pośrednictwem prywatnych instytucji finansowych 1.5. kwestionuję zdolność przymusowej egzekucji długów, czytaj zdolność podważenia własności prywatnej 1.6. kwestionuję wszystkie podatki i opłaty państwowe proponując w ich miejsce jeden podatek od własności prywatnej 1.7. kwestionuję osobowość prawną 1.8. kwestionuję pełnomocnictwo 1.9. kwestionuję państwową ochronę wartości niematerialnych i prawnych 1.10 kwestionuję państwową ochronę tajemnic gospodarczych 1.11 kwestionuję nielimitowane oszczędności pieniężne 2. kwestionuję demokrację pośrednią w przedmiocie określenia podatków i budżetu 3. kwestionuję zdolność prowadzenia jakiejkolwiek działalności gospodarczej przez państwo i wyciągania jakichkolwiek pożytków z mienia państwowego 4. kwestionuję kary za zdradę tajemnic państwowych a to nie wszystko Zrozum współczesną wartością jest zapłacić wszystkie podatki i należne opłaty państwowe. Wg mnie zapłacić wszystkie współczesne podatki i opłaty państwowe nie jest wartością, bo ten system jest zły, niedobry, niekorzystny dla wielu niszczący. Zrozumiałeś?? Sądzisz podobnie do innych, że robię sobie jaja? Czepiam się stylu życia w swoich postulatach? Gdzie? Pokaż mi strzałką. Mówię komuś jak ma żyć, dokąd pójść, co wytworzyć, co kupić, co zjeść na kolację? Pośrednictwo agencji pracy tymczasowej to ewenement? Że co? Weź ty wyjedź chodź na moment ze swojej wsi na świat bo ty już może nie wiesz jak on działa? Co to za nawiązania do PRLu? Przecież postuluję najczystszą formę kapitalizmu bez prawa pracy, bez urzędniczych pozwoleń, nawet bez inspekcji bo co taka inspekcja miałaby zrobić skoro żadnej kary pieniężnej nałożyć nie może ani jej wyegzekwować? Każdy robi co chce, wolność Tomku w swoim domku, dziki kapitalizm a ty mi czynisz zarzut porównania tego co postuluję do PRLu. PRL bo co? Bo jawność kapitału???? Bo podatek od własności prywatnej określany w demokracji bezpośredniej??? Aaa tu cię boli, zniewolenie bo bez tajemnic? Bo nie ma za bardzo jak nakłamać, oszukać, ukraść i wykorzystać? No cóż, takiej wolności rzeczywiście nie postuluję. Zabijać dla zabawy w moim modelu też nie można. > Chyba żona urodziła (czy coś mnie w rozwoju biologii minęło)?Dzieci zrodzone ze mnie. Krew z krwi. Na tym padole łez obowiązuje prawo krwi więc powinieneś to zrozumieć. |
#75 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | Odp: Szczęście z tombaku | |
1 2 3 4 5 6 7 8 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|