 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 15-08-2016 16:42 | olson (9993 punktów) (zablokowany) | Szczęście z tombaku
-1 na 3 | Prymityw ma to do siebie, że reaguje na bodźce w przewidywalny sposób. Przykładem jest choćby to, że napiszę post, w którym stwierdzam, że większość to idioci i trafiam w sedno i od razu piszę, że pewnie teraz ktoś zareaguje stereotypowo. Pod tym postem pojawiają się stereotypowe wypowiedzi botów reagujących emocjonalnie i odwracających kota ogonem żeby postawić na swoim. Piszę o ludziach, którzy nie podają argumentów i powtarzają to na co już było odpowiedziane i jak na zawołanie pojawia się komentarz osoby, która powtarza to na co już odpowiadałem i oczywiście unika argumentacji. Gdy pozna się pewne standardowe emocjonalne reakcje i widzi się jak ludzie kłamią i wypierają prawdę żeby poczuć się lepiej, to sterowanie takim plebsem jest banalnie proste.
Opiszę tutaj dwie najbardziej typowe emocjonalne reakcje, które odbierają ludziom wolność, wartość i czynią z nich marionetki innych osób lub własnych automatycznych emocji.
1. "Jestę schizolę" czyli "pogadane". Taki typ reakcji to odwracanie kota ogonem i przekręcanie sensu wypowiedzi rozmówcy, a także próba szukania alternatywnych wyjaśnień. Dyskutując z taką osobą nie da się nic powiedzieć, bo ona automatycznie to przekręci. Z reguły będzie to dopasowane pod jakiś pogląd/ideę, którą wyznaje "schizol". Osoby tego typu żyją w oderwaniu od rzeczywistości, w świecie własnych poglądów. W tej grupie znajdują się głównie fideiści tacy jak katolicy, osoby wierzące ślepo w naukę i ateizm, osoby dla których na pierwszym miejscu jest jakaś konkretna idea. Kreatywność u tych ludzi może być nawet spora, ale służy głównie obronie przekonań. Logika może działać ok, ale służy tylko do negacji poglądów rozmówcy. Poziom hipokryzji ogromny.
2. "Jestę inteligentę" czyli ad personam. Taki typ reakcji to unikanie dyskusji na dany temat. Argumenty są nieważne, gdy ktoś podaje takie, które jest bardzo ciężko odeprzeć osoba typu 2 traktuje rozmówcę jakby był typem 1. Opiera się głównie na swoim rzekomym autorytecie i silnym przekonaniu co do swojej racji. Zamiast odnosić się bezpośrednio do argumentów odnosi się do jakiejś idei, szkoły, wiary i podaje ją jako coś oczywistego, a gdy ktoś się nie zgadza to otrzymuję jakąś etykietkę, np zacietrzewionego trolla, osoby chorej psychicznie, zakompleksionej, mało inteligentnej itd. U takich ludzi często występuje pozorna kultura, która ma posłużyć jako dezodorant rozpylony żeby zakryć mentalną zgniliznę. Częste chwalenie (lizanie tyłka) swoich stronników i plebejskich popleczników, odwoływanie się do publiczności żeby zaskarbić jej sympatię. Emocjonalne reakcje i przeczenie samemu sobie to standard u takich ludzi, bo bardzo łatwo jest odwrócić kota ogonem i zanegować każdą personalną przechwałkę i oskarżenie. Udawanie ironii, spokoju, luzu, co przykrywa silne rozchwiane emocje. Przewrażliwienie na własnym punkcie, swoich osiągnięć, wykształcenia i krytyki wyznawanych idei. Fideizm, który nie jest nawet uzasadniony fikcyjnymi argumentami jak u ludzi typu 1. Kreatywność właściwie zerowa, poglądy sztywne, logika raczej słaba. Poziom hipokryzji ogromny.
Uważam, że problem z takimi ludźmi bierze się z fałszywie pojmowanych wartości, szczęścia, dobra, prawdy. W związku z tym roboczo wprowadzam pojęcie prawdy obserwowanej i "prawdy życzeniowej", która ma duży związek z tym co wpaja nam do głów społeczeństwo. Prawda obserwowana jest negatywna, opiera się na twardych mechanizmach przyczynowo skutkowych istniejących w intersubiektywnej ludzkiej rzeczywistości. Narzuca nam to jakiś sposób postępowania, albo konsekwencje alternatywnego wyboru. Badamy coś i wychodzą nam z tego reguły, które nas zniewalają. Jeśli tego nie zbadamy i o tym nie wiemy to zniewala nas dodatkowo niewiedza. Wszystko jest tylko akcją i reakcją, oddziaływaniem.
"Prawda życzeniowa" to kłamstwo. Kultura narzuca pewne przekonania, np personalizm dominujący w kulturze europejskiej. U podstaw takich myśli leży mechanizm ludzkich mózgów, który tworzy obiektowość. Np "ja" jest takim obiektem mentalnym. Mózg upraszcza oddziaływania do obiektów, czyli gdy w rzeczywistości mamy szereg mikromechanizmów tworzących dane zjawisko, mózg widzi swoją uproszczoną interpretację zjawiska, czyli oddziałujące na siebie obiekty (przykład: procesy zachodzące w mózgu są widziane jako zachowanie i przypisywane do obiektu "ja" danego człowieka). Danym obiektom są przypisane różne skojarzenia, działa to mniej więcej na zasadzie #hasztagów. Poza skojarzeniami są też wyjaśnienia przyczynowe, czyli często różne teorie bez pokrycia, a czasem modele faktycznie trafnie opisujące to czego doświadczamy empirycznie. Jeśli staramy się obserwować prawdę to trzeba odrzucić wiele tych życzeniowych myśli i sloganów powtarzanych bezmyślnie przez społeczeństwo. Większość jest głupia i powtarza kłamliwe truizmy rodem z Paolo Coelho czy jakiegoś coacha, psychologa lub kapłana. Nieco mądrzejsi głupcy powtarzają wykute na blachę treści z książek naukowców. Nad ludźmi zazwyczaj dominuje ego, które chce być dobre, mądre, prestiżowe, wysublimowane, lepsze od pozostalych, zasługujące na nagrodę, oczekujące pochwał, mające rację. Ego tworzy emocje, które przekonują właściciela, że taki właśnie jest. Człowiek utożsamia się z tym mentalnym obiektem i pojęciami, które wokół tego powstają. Wiąże się to często z sumieniem, poczuciem sensu. Najwięksi schizole tworzą wokół tego racjonalizacje prowadzące prosto do religii. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 Dalej..#91 2 na 2 | JarekS (695 punktów) | Odp: Szczęście z tombaku | > >Świat się zwali z produkcją czegoś co jest mocno szkodliwe a łatwe do postawienia na początek.> I kto to kupi> Kupisz sobie rakotwórcze środki czystości czy rakotwórcze jedzenie bo tanio?> A może je wyprodukujesz?Pisałem o produkcji np. mikroelektroniki /etc. Proces produkcji jest szkodliwy bo daje odpady toksyczne a nie produkt końcowy. > Rozumiem, że podobnie do Szarleya sądzisz, że wszyscy prócz ciebie są źli i głupi?Twierdzę że Twoje pomysły są znacząco niedopracowane i nie wyjdą nawet poza jakiś śmieszny serwer na Internecie. Nawet ich nie wydrukuje nikt. A nas wywalą z racjonalisty za znaczące, celowe i ustawiczne zaniżanie poziomu grupy ęą JWP filozofię ważnej dla ludzkości, poważnej i w ogóle spec znaczenia. I robienie sobie jaj i bycie dzieckiem co mi zresztą bardzo pasuje (ponoć przestaje się być dzieckiem zakładając rodzinę, nie mam ochoty i nie założę, nie wiem jak adopcja psów ma się do tego). Poważnie traktuje obowiązki w pracy (szarlej by się zdziwił) ale poza to moja sprawa i nie zamierzam się zmieniać. Nie różnie się też w realu od internetu co jest ponoć wyjątkiem  Konsekwencją będzie opanowanie debugowania jednoukładówek zamiast pisania po necie, postawienia anteny na KF, dokończenie radiostacji, przemyślenie modułu cyfrowego do Thor64 i opieprzenie sąsiada że naprawdę nie przestrzega żądnych norm nie tylko UE ale jakichkolwiek kupując Chiński badziew zamiast oświetlacza z atestem. No i wreszcie zainstaluje mu tłumiki (alternatywą jest napisanie że prześladują mnie falami EM z załączeniem fotki z analizatora widma, na tym serwerze z profesorkiem medycyny co nie wie co to śmierć pnia mózgu jest coś takiego też  A i przede wszystkim skończę mu bryczkę. Na razie opracowuje amortyzator. Ja spawam, konfiguruje net, komputery /etc a on mi się zaopiekuje psami jakby co. Poza drugim kumplem (reeduntancja musi być a co). Barter to się chyba nazywa  > Ja nie wierzę w naprawę świata przez urzędnicze kary, wierzę za to w rozwój wartości i odpowiedzialności wolnych ludzi, którzy wybiorą etycznie dlatego, że mają wybór.> Wierzę w ludzi, którym nikt niczego nie nakazuje, niczego nie zakazuje, którym nikt nie grozi i nikt ich nie karze. Wg mnie wolność wyboru jest podstawą rozwoju wyższych wartości w człowieku.No przecież teraz tak masz. Kto Tobie cokolwiek broni, zwłaszcza w Berlinie. Sam sobie założyłeś ograniczenia zakładając rodzinę to teraz nie narzekaj. Tobie by się przydał np. miesiąc w Korei Północnej ale tak żeby nie umrzeć (co jeżeli wierząc danym z netu może być bardzo trudne w realizacji). Ja mam egzekucje za sprzęt który zabieram na spacer z psiakami (dziś cały dzień leje koszmar) i w ogóle się do tej komuny nie nadaje z definicji więc nawet o tym nie myślę. Docenił byś trochę wartości EU. Bo mimo rażących braków i przegięć to jednak jakieś zniewolenie i koszmar nie jest. > Państwo interweniuje. Nie można zabijać, porywać, bić, gwałcić, truć, niszczyć ...O ile pierwsze dość oczywiste to z tym truciem itp widzę problemy. Bo trzeba to stwierdzić. A miało nie być kontroli w strefie  Ty miałeś się też dogadać z Rosją co do tej kary. Czytaj siebie trochę uważniej. Jak Ty możesz to ja też. Daje lepsze warunki, miejsce na fabrykę z odpadami a dostaje w zamian coś co jest u nich na małą skalę za darmo. Ty dajesz gości do odsiadki których trzeba jakoś pilnować, może być ich dużo, nie ma z nich żadnego pożytku a płacić nie chcesz. Nie możesz się zresztą zdecydować czy tam w tym obcym kraju siedzą w pudle czy łażą wolno. Kto wygra jak myślisz? > Nie wybierasz sobie Syberii lecz zostajesz wydalony tam gdzie sąd cię wydali i w tej karze nie chodzi o to, żeby zemścić się czy cię zniewolić, lecz o to, żebyś zaczął rozumieć potrzeby innych ludzi i zaczął szanować społeczeństwo.Trudno kogoś zniewolić w środowisku gdzie jest dostatek żywności, ekstremalnie małe zaludnienie, elementy do zbudowania prymitywnego schronienia i nie ma krat. Gorzej z Afryką się widzę (węże jadowite, choroby, gorąco). Skoro taka oferma jak ten podróżnik przeżył ten Bajkał (chyba że rząd monitorował sprawę na co ja stawiam) to ja na swoich warunkach piszę się na dożywocie. Jako dziecko mieszkałem u ciotki, rozpalałem piec, zrobiłem instalacje elektryczną i podobnie, myślisz że teraz po dziesiątkach lat doświadczeń i nauki sobie nie poradzę? Wolne żarty. Miałem straszny ubaw na tym filmie jak się facet rzeczami który każdy na wsi robi codziennie podniecał. > Mam doświadczenia z emigracją, funkcjonowaniem człowieka w społeczności bez znajomości języka i zależnością od obcych, wiem jakie może to wywołać zmiany w człowieku.Emigracja to nie Syberia. Emigracja to wykorzystanie okazji jaką jest wyższa pozycja pastwa gdzie się emigruje (poza oczywiście jakąś katastrofą ala wojna czy głód jak teraz uchodźcy) w celu poprawienia swojej pozycji. Najczęściej wprost przez znacznie lepszy przelicznik pieniężny, zdecydowanie lepsze warunki i lepsze płace. Na Syberię (na tych warunkach co podałem) to się piszę z miejsca. Na emigracje nie. Nigdy się na emigracje nie pisałem wyjąwszy lata 80 ale to jest przeszłość, byłem za młody i nie miałem pewnych danych. Rodzice mnie zmanipulowali i zostałem. Nie ma co rozważać, nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki. Miało nie być krat czyli więzienia bo to jest alternatywa (albo klatka albo Syberia). Tak to ja zrozumiałem. Czytaj co sam piszesz  > Przestępcy są silni dopóki doskonale znają swoje ofiary, ofiary ufają przestępcom i przestępcy mogą nimi manipulować. Kiedy przestępcy to tracą stają bardzo słabi.Nikim nie manipuluję i żyje na własny rachunek. Piszę na prywatnym kompie i z prywatnego łącza (zazwyczaj, inaczej to jako testy). Ogólnie za dużo, czas to ograniczyć. Pożyjemy, zobaczymy co z tej strefy Twojej super będzie. Ja twierdze że nic.EOT |
krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Odp: Szczęście z tombaku | Tu Jarku na tym niskim poziomie głęboko pod wysokim poziomem innych użytkowników widać przynajmniej kto współczesny świat tworzy takim jakim jest. Nie żadna finansjera, Żydzi, zmówieni przedstawiciele rządów, czy tajna grupa trzymająca władzę, lecz klasa średnia. To klasa średnia jest źródłem tego bajzlu gdzie człowiek gardzi człowiekiem. Perspektyw mi nie buduj, bo ja i tak ich nie mam. Nie miałbym potrzeby czegokolwiek zmieniać gdybym miał perspektywy. |
#93 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | Odp: Szczęście z tombaku | > >>Jestem ekonomistą> >          > Z czego śmiejesz się arogancie?> Czyż nie wystarczy zajmować się określonym przedmiotem, żeby być osobą zajmującą się nim?więc odpowiedz EKONOMISTOKlient ma dom wyceniany przez potencjalnych kupców na pół miliona i bierze kredyt na pół miliona, ale obok domu ktoś inny buduje ubojnię (przecież nie ma "urzędasów" wydających pozwolenia na budowę) i potencjalni kupcy wycofują swoje oferty, dom jest wart 10 tysięcy. Co z długiem? O czujnikach ruchu też już pisałeś. Kompletnie nie rozumiesz kiedy i po co się je stosuje. Nie jesteś ekonomistą. Gubisz się nawet w prostych ułamkach. |
#94 -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Odp: Szczęście z tombaku | W którym z moich postulatów zniosłem prawo administracyjne? W tym, w którym postuluję, żeby księga kapitału była tak skonstruowana, że prywatnym mieniem może rozporządzić tylko właściciel? Co to za prywatna własność, którą rozporządzać może 10 różnych osób a urzędnik może zakwestionować ją kiedy tylko chce??? I to mi zarzuca się dążenie do komuny, w której przedstawiciel ludu rządzi wszystkim jak chce? Co za BZDURA!!! Gdzie napisałem, ze na prywatnym terenie bez żadnego pozwolenia będzie można wzbogacać uran i przeprowadzać testy wybuchów atomowych? Co to za fałszywy zarzut kolejny z 1000-cy??? Proponowana przeze mnie konstrukcja kapitału nie ma doprowadzić do zatrucia i zniszczenia świata, lecz do zniesienia wyzysku małych, zwykłych ludzi przez potężne koncerny rękami funkcjonariuszy państwowych? Może tego nie rozumiesz egoistyczny człowieku? |
#95 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Szczęście z tombaku | > Zapytam cię jak pytałem już Szarleya ale nie odpowiedział.Formułujesz zarzut, ale na niewygodne pytania sam nie odpowiadasz. Przykład: w twoim systemie ponoć istnieje coś takiego, jak natychmiastowa spłata zobowiązań. Czyli pożyczkobiorcom wycenia się np. dom na jakąś tam kwotę, którą później mają dostać jako kredyt (zabezpieczeniem jest dom). Po kilku miesiącach od zaciągnięcia pożyczki jakiemuś konkretnemu pożyczkobiorcy ktoś buduje z tyłu garbarnię. Jak zmienia się wycena domu? Co ze zdolnością do 'natychmiastowej spłaty'? Biorąc pod uwagę lata Twojej walki owo pytanie nie powinno ci nastręczać problemów, uczciwa odpowiedź z pewnością zachęci do krystkonizmu niejednego zatwardziałego oponenta. Zatem zamiast dawać liczne przykłady enklaw dla bogaczy (w których jak się domyślam - tylko chciałbyś się znaleźć) odpowiedz.
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie? |
#96 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | Odp: Szczęście z tombaku | Odpowiedz na pytanie > W którym z moich postulatów zniosłem prawo administracyjne?Chcesz znieść egzekucję praw a prawa bez egzekucji są martwe > W tym, w którym postuluję, żeby księga kapitału była tak skonstruowana, że prywatnym mieniem może rozporządzić tylko właściciel?Czyli sąsiad może postawić ubojnię obok mojego domu. > Co to za prywatna własność, którą rozporządzać może 10 różnych osób a urzędnik może zakwestionować ją kiedy tylko chce???Czyli sąsiad może postawić ubojnię obok mojego domu. > Gdzie napisałem, ze na prywatnym terenie bez żadnego pozwolenia będzie można wzbogacać uran i przeprowadzać testy wybuchów atomowych?Tutaj: Cytat:prywatnym mieniem może rozporządzić tylko właściciel? Cytat:Co to za prywatna własność, którą rozporządzać może 10 różnych osób a urzędnik może zakwestionować ją kiedy tylko chce??? zacznij czytać ze zrozumieniem WŁASNE słowa > Proponowana przeze mnie konstrukcja kapitału nie ma doprowadzić do zatrucia i zniszczenia świata, lecz do zniesienia wyzysku małych, zwykłych ludzi przez potężne koncerny rękami funkcjonariuszy państwowych?... a doprowadzi do zwiększenia wyzysku i zniszczenia środowiska > Może tego nie rozumiesz egoistyczny człowieku?zarzut egoizmu? jakiś dowód? Czy jest egoizmem domaganie od ciebie MYDŁA w twojej strefie za którą chcesz wziąć ODPOWIEDZIALNOŚĆ? ODPOWIEDZ NA PYTANIA. Cytat: Klient ma dom wyceniany przez potencjalnych kupców na pół miliona i bierze kredyt na pół miliona, ale obok domu ktoś inny buduje ubojnię (przecież nie ma "urzędasów" wydających pozwolenia na budowę) i potencjalni kupcy wycofują swoje oferty, dom jest wart 10 tysięcy. Co z długiem?
ODNIEŚ SIĘ DO CYTOWANYCH PRZEZ MNIE TWOICH KŁAMSTW Cytat:Ja nie będę mógł pomóc wyrzuceniu Providentu z Polski, bo mi niemiecki właściciel fabryki w życiu urlopu nie da
Cytat:Nie jeżdżę po drogach, bo niewolnicom nie wolno opuszczać miejsca pracy.
Cytat:Co z tego, że w marketach sieciowych znajdziesz czterowarstwowy papier toaletowy, ten jest daleko poza zasięgiem zwykłych ludzi.
Cytat:Taka hierarchia, że 1/4 buduje drapacze chmur, 1/4 to rachuje a 1/2 jest bezrobotna nie jest dobra i byle co może ją pokonać.
Cytat:Mieszkam w najzwyklejszym mieszkaniu a cała jego luksusowość zawiera się w 11km odległości od fabryki i ten luksus kosztuje ponad 2/3 mojego dochodu, oczywiście tylko pomieszkiwanie, że nogę przypadkiem w pracy złamiesz i wypad.
Cytat:Od 2,5 roku zapieprzam w fabryce, wcześniej czasami do ciemnych plam przed oczami z wyczerpania i odwodnienia
Cytat:odpowiadam na każde pytanie i dowiedz się w końcu po co stosuje się czujniki ruchu w niektórych firmach |
#97 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Szczęście z tombaku | Piszesz szarleyowi o księdze kapitału, ciskasz gromy na wszechwładnych twom zdaniem urzędników, wspominasz coś o wzbogacaniu uranu, testach wybuchów atomowych, dodajesz sobie otuchy zniesieniem wyzysku małych zwykłych ludzi gnębionych przez potężne koncerny rękami funkcjonariuszy państwowych.. a nie odpowiadasz na proste pytanie: co z długiem? > Może tego nie rozumiesz egoistyczny człowieku?A ja jakoś wciąż nie rozumiem tych licznych uników stosowanych przez człowieka, który mówi że posiada genialny plan na naprawienie ludzkości.
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie? |
#98 -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Odp: Szczęście z tombaku | Ponadto wartość zaciągniętego kredytu nie znika podobnie jak wartość jego podstawy i zabezpieczenia. W moim modelu obowiązuje prawo administracyjne i na określone czynności potrzebna jest urzędnicza zgoda. Czynności podjęte bez odpowiedniej zgody zostaną zablokowane przez policję a ten który się ich podjął ukarany. Przy czym nie będzie to ani kara pieniężna ani przymusowe odebranie własności prywatnej. |
krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Odp: Szczęście z tombaku | Podtrzymuję prawo administracyjne, pozwolenia, normy i nawet administracyjne kary, podtrzymuję zatem urzędnicze zakazy i nakazy, których naruszenie grozi karą lecz odbieram urzędnikom uprawnienie do takiego ukarania, ze silą odbierają cudze prywatne pieniądze i cudzą prywatną własność. Takie karanie w moim modelu nie jest możliwe a to dlatego, że możliwość odebrania przez funkcjonariuszy cudzych pieniędzy w znikomym stopniu jest karą za aspołeczne zachowania lecz głównie służy egzekucji skrewiomych tzw. "umów" cywilnych zawieranych pomiędzy Jan Kowalski osoba fizyczna kapitał 100 zl a Wielki Bank Centralny osoba prawna kapitał 100.000.000.000 zl. |
#100 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Szczęście z tombaku | > Ponadto wartość zaciągniętego kredytu nie znikaTak, ty zdaje się coś o tym już wiesz. > podobnie jak wartość jego (..) zabezpieczenia.Czy wycena domu zmienia się z faktem budowy przez sąsiada garbarni za domem, czy nie? > W moim modelu obowiązuje prawo administracyjneZostaw prawo administracyjne. Czy wycena domu zmienia się z faktem budowy przez sąsiada garbarni za domem, czy nie? > na określone czynności potrzebna jest urzędnicza zgodaZostaw urzędników. Czy wycena domu zmienia się z faktem budowy przez sąsiada garbarni za domem, czy nie? > Czynności podjęte bez odpowiedniej zgody zostaną zablokowane przez policję  Jaką Policję? Przypominam, że w Twoim systemie ponoć przymusu bezpośredniego nie ma. > nie będzie to ani kara pieniężna ani przymusowe odebranie własności prywatnejZostaw karę pieniężną, zostaw odebranie własności prywatnej. Napisz lepiej, czy wycena domu zmienia się z faktem budowy przez sąsiada garbarni za domem, czy nie?
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie? |
#101 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | Odp: Szczęście z tombaku | > Ponadto wartość zaciągniętego kredytu nie znika podobnie jak wartość jego podstawy i zabezpieczenia.Przeczysz sam sobie. Wartość zabezpieczenia właśnie zniknęła, dom stracił na wartości W twoim modelu człowiek nie może mieć długu przekraczającego wartość posiadanego przez niego majątku - to sens krystkonizmu, tymczasem wartość kredytu jest niezmienna a wartość zabezpieczenia spadła. Co wtedy? > W moim modelu obowiązuje prawo administracyjne i na określone czynności potrzebna jest urzędnicza zgoda.Przeczysz sam sobie. > Czynności podjęte bez odpowiedniej zgody zostaną zablokowane przez policję a ten który się ich podjął ukarany.jak wyegzekwujesz karę? > Przy czym nie będzie to ani kara pieniężna ani przymusowe odebranie własności prywatnej.Kiś - kiś paluszkiem? ODNIEŚ SIĘ DO CYTOWANYCH PRZEZ MNIE TWOICH KŁAMSTW Napisz wreszcie czy wiesz po co jest monitorowanie ruchu w niektórych firmach |
#102 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | Odp: Szczęście z tombaku | > Podtrzymuję prawo administracyjne, pozwolenia, normy i nawet administracyjne kary, podtrzymuję zatem urzędnicze zakazy i nakazy,z czego ci urzędnicy mają być utrzymywani? Podatków nie ma.... > których naruszenie grozi karą lecz odbieram urzędnikom uprawnienie do takiego ukarania, ze silą odbierają cudze prywatne pieniądze i cudzą prywatną własność.To jaka ma być kara za zbudowanie ubojni wbrew PZP w środku osiedla domków? |
#103 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Szczęście z tombaku | > odbieram urzędnikom uprawnienie do takiego ukarania,> ze silą odbierają cudze prywatne pieniądze> i cudzą prywatną własnośćZatem podtrzymujesz prawo administracyjne, ale jednocześniej nie podtrzymujesz. Ok, rozumiem  > możliwość odebrania przez funkcjonariuszy cudzych pieniędzy> w znikomym stopniu jest karą za aspołeczne zachowania lecz> głównie służy egzekucji skrewiomych tzw. "umów"Pewnie tak, ale ty sam zadaje się jesteś przeciwnikiem karania. Czy może się mylę? > cywilnych zawieranych pomiędzy Jan Kowalski osoba fizyczna kapitał> 100 zl a Wielki Bank Centralny osoba prawna kapitał 100.000.000.000 zl.No tak, wielki Bank Centralny z kapitałem 100.000.000.000 zl to dla niedouczonego krystkona bóg stojący ponad prawem. Tak widać musi być 
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie? |
#104 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Szczęście z tombaku | > To jaka ma być kara za zbudowanie ubojni wbrew PZP w środku osiedla domków?No to akurat wiadomo: kiś kiś palcem 
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie? |
#105 -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Odp: Szczęście z tombaku | Jacku z jakim długiem? W moim modelu jest automatyczny debet w portfelu do wartości mienia, egzekwowany poprzez unicestwienie jednostek pieniężnych w portfelu po sprzedaży mienia. Co tu jest niejasne? |
1 2 3 4 5 6 7 8 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|