Racjonalista - Strona głównaDo treści
Filozofia jako wiara

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
21-08-2016 11:38Wredny katol (11 punktów)Filozofia jako wiara
Ocena 2 na 2
Drodzy Racjonaliści, liczę na merytoryczną dyskusję, bez przekonywania na siłę do swoich poglądów.
Chciałbym wiedzieć jak Racjonaliści ( wielką literą z szacunku do wielkiego dorobku filozofii racjonalistycznej, i rozumu każdego człowieka, który go używa), postrzegają swój światopogląd.
Według mnie filozofia, tak samo jak religia jest kwestią wiary. Nie rozumiem dlaczego niektórzy racjonaliści zakładają, że posiadają całą prawdę o świecie, uważając, że na sto procent, coś takiego jak bóg nie istnieje. Każdą myśl filozoficzną da się obalić, a zarazem potwierdzić. Tak samo jest z religią, ponieważ dowodów na istnienie boga jest tyle, ile na jego nieistnienie.
Nie można powiedzieć, że Voltaire, czy Budda, czy Jezus, ma rację, gdyż tego do końca nie wiadomo. Codziennie wiemy o świecie więcej, nie tylko przez naukę, ale przede wszystkim przez nasze doświadczenia. Za kilka lat może się okazać, że nasze myślenie jest błędne.
Dlatego traktuję filozofię jak religię, ponieważ obie są kwestią wiary. Tak więc filozof nie może powiedzieć, że wie, ale to że wierzy w to, co myśli.
Co sądzą o tym Racjonaliści?
Z góry dziękuję za odpowiedzi i dyskusję.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 Dalej..
#16
21-08-2016 19:30
 Ocena 5 na 5
farmer (22440 punktów)Odp: Filozofia jako wiara

>Co sądzą o tym Racjonaliści?

Że z tego to chleba nie będzie. Temat poprowadziłeś klasycznie. Groch z kapustą. Nie jest nawet nowatorski.

Co to ma być?
>coś takiego jak bóg

A niby co? Bo gdybyś wspomniał coś o Audhumli - gigantycznej krowie, która zlizywała słony lód z bryły, stopionej przez Surtra, uwalniając boga Búriego, ojca Borra; z jej wymion płynęły cztery mleczne rzeki, odtąd żywiące Imira. No to wiesz bo tu są tacy co wierzą w latające krowy.

A tak. Wstydzisz się swojego boga?


#17
21-08-2016 19:47
 Ocena 2 na 2
Duch Prawdy (14790 punktów)Odp: Filozofia jako wiara
Twój nick ma wrogo nastawiać do katolików?
>Drodzy Racjonaliści, liczę na merytoryczną dyskusję, bez przekonywania na siłę do swoich poglądów.
Racjonaliści nie przekonują na siłę.
>Chciałbym wiedzieć jak Racjonaliści ( wielką literą z szacunku do wielkiego dorobku filozofii racjonalistycznej, i rozumu każdego człowieka, który go używa), postrzegają swój światopogląd.
Sceptycznie.
>Nie rozumiem dlaczego niektórzy racjonaliści zakładają, że posiadają całą prawdę o świecie, uważając, że na sto procent, coś takiego jak bóg nie istnieje.
To nie są racjonaliści.
>Tak samo jest z religią, ponieważ dowodów na istnienie boga jest tyle, ile na jego nieistnienie.
Wymień 3 na istnienie i 3 na nieistnienie.
>Nie można powiedzieć, że Voltaire, czy Budda, czy Jezus, ma rację, gdyż tego do końca nie wiadomo.
Co do ewangelicznego "Jezusa" można powiedzieć, że nie ma racji przyzwalając na jedzenie brudnymi rękoma.
>Codziennie wiemy o świecie więcej, nie tylko przez naukę, ale przede wszystkim przez nasze doświadczenia. Za kilka lat może się okazać, że nasze myślenie jest błędne.
Całe, czy w jakimś aspekcie?
>Dlatego traktuję filozofię jak religię, ponieważ obie są kwestią wiary. Tak więc filozof nie może powiedzieć, że wie, ale to że wierzy w to, co myśli.
>Co sądzą o tym Racjonaliści?
Zarówno filozofia jak i religia mogą opierać się na wierze rozumnej lub ślepej.

Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.

#18
21-08-2016 20:05
 Ocena 1 na 1
Curtiss Helldiver (966 punktów)
(zablokowany)
Odp: Filozofia jako wiara
W odpowiedzi Hell
Regulamin Forum dyskusyjnego:
§ 25. Należy stosować się do zaleceń zawartych w instrukcji obsługi Forum, a w szczególności:
[...] c) cytować wyłącznie te fragmenty wypowiedzi rozmówcy, na które bezpośrednio udziela się odpowiedzi. Należy wycinać cytaty, do których wypowiedź się nie odnosi

#19
21-08-2016 20:08
 Ocena 7 na 7
Rainard (321 punktów)Odp: Filozofia jako wiara
>Drodzy Racjonaliści, liczę na merytoryczną dyskusję, bez przekonywania na siłę do swoich poglądów.
>Chciałbym wiedzieć jak Racjonaliści ( wielką literą z szacunku do wielkiego dorobku filozofii
>racjonalistycznej, i rozumu każdego człowieka, który go używa), postrzegają swój światopogląd.

Racjonalnie. Jako zespół przekonań i poglądów na temat otaczającego mnie świata będących w moim subiektywnym oglądzie rzeczywistości najlepiej uzasadnionymi spośród wszystkich mi znanych w sposób zaspokajający moje aktualne wymogi intelektualne, w których jednocześnie nie dostrzegam sprzeczności z obecnie posiadaną przeze mnie wiedzą oraz wewnętrznych sprzeczności logicznych.

>Według mnie filozofia, tak samo jak religia jest kwestią wiary. Nie rozumiem dlaczego niektórzy
>racjonaliści zakładają, że posiadają całą prawdę o świecie, uważając, że na sto procent, coś takiego
>jak bóg nie istnieje.

Jakieś przykłady takich racjonalistów? Czy rzeczywiście tak zakładają czy to tylko Twoje wyobrażenie o nich?

>Każdą myśl filozoficzną da się obalić, a zarazem potwierdzić.
>Tak samo jest z
>religią, ponieważ dowodów na istnienie boga jest tyle, ile na jego nieistnienie.

Dowodów? Powiedziałbym raczej - przesłanek. Osobiście nie znajduje przesłanek na rzecz przyjęcia tezy o istnieniu boga, które mnie by przekonywały (choć znam wiele przekonujących osoby wierzące), mam jednak pewne powody uprawniające mnie, jak sądzę, w pełni do wyznawania poglądu, według którego bogowie wszelkiej maści egzystują jedynie w ludzkich umysłach, nie posiadając desygnatów w realnym świecie. Ale wątek raczej nie o tym.

>Nie można powiedzieć, że Voltaire, czy Budda, czy Jezus, ma rację, gdyż tego do końca nie wiadomo.
>Codziennie wiemy o świecie więcej, nie tylko przez naukę, ale przede wszystkim przez nasze
>doświadczenia. Za kilka lat może się okazać, że nasze myślenie jest błędne.
>Dlatego traktuję filozofię jak religię, ponieważ obie są kwestią wiary. Tak więc filozof nie może
>powiedzieć, że wie, ale to że wierzy w to, co myśli.
>Co sądzą o tym Racjonaliści?

Ja nie podzielam Twojego poglądu jakoby filozofia opierała się na wierze. Przede wszystkim, filozofia nie jest jedną doktryną. Nie ma jednej filozofii. Zarówno systemów filozoficznych jak i obiektów jej dociekań jest od groma. Zdecydowanie nie można powiedzieć, że za wszystkimi stoi wiara. Co byś powiedział na przykład o sceptycyzmie, którego podstawą jest wątpienie? Możesz rozstrzygać o jakimś konkretnym systemie filozoficznym lub poglądzie, że nie posiada racjonalnych, dobrze uzasadnionych podstaw, więc opiera się na wierze, ale nie sposób powiedzieć tego o filozofii jako takiej. Twoje uogólnienie jest zwyczajnie bezpodstawne.

#20
21-08-2016 20:24
 Ocena 9 na 9
Quetzalcoatl (2779 punktów)
(zablokowany)
Odp: Filozofia jako wiara
>Filozofia jako wiara
>Według mnie filozofia, tak samo jak religia jest kwestią wiary.
Przed przystąpieniem do jakichkolwiek rozważań o filozofii czy religii (tu rozumianej jako system wierzeń) warto te pojęcia zdefiniować. Ponieważ i jedno, i drugie pojęcie definiowane było wielokrotnie (a pomijam przy tym wielość najrozmaitszych systemów filozoficznych), ograniczę się do najogólniejszych ujęć encyklopedycznych, bo do celów tej dyskusji nie ma potrzeby zagłębiania się w szczegóły:

Cytat:
"filozofia [gr., 'umiłowanie mądrości' < philéō 'miłuję', sophía 'mądrość'], najbardziej ogólna, fundamentalna, racjonalna i krytyczna wiedza o wszystkim, co istnieje;"

Encyklopedia PWN

Cytat:
"religia, zjawisko różnorodnie definiowane i opisywane z wielu perspektyw, najczęściej jako relacja człowieka do sacrum."

Encyklopedia PWN

Z przytoczonych wyżej definicji wynika, że:
1) filozofia to "krytyczna wiedza o wszystkim, co istnieje", a jeśli jakaś wiedza jest krytyczna, to z pewnością nie jest kwestią wiary, jak to sugerujesz, ta bowiem w omawianym tu zakresie opisywana jest jako:
Cytat:
"wiara
1. «określona religia lub wyznanie; też: przekonanie o istnieniu Boga»
2. «przekonanie, że coś jest słuszne, prawdziwe, wartościowe lub że coś się spełni»
3. «przeświadczenie, że istnieją istoty lub zjawiska nadprzyrodzone»

Słownik Języka Polskiego PWN

2) religia to "relacja człowieka do sacrum", oparta na wierze, czyli przekonaniu o istnieniu Boga, istot lub zjawisk nadprzyrodzonych, a więc pozbawiona pierwiastka krytycyzmu.

Z powyższego wywodu wynika jednoznacznie, że wbrew temu, co napisałeś, filozofia - w odróżnieniu od religii - nie jest kwestią wiary!

>Nie rozumiem dlaczego niektórzy racjonaliści zakładają, że posiadają całą prawdę o świecie, uważając, że na sto procent, coś takiego jak bóg nie istnieje.
Ci, którzy "zakładają, że posiadają całą prawdę o świecie", z pewnością nie są racjonalistami. Taka postawa kojarzy mi się raczej z głupotą lub... nawiedzeniem ideologicznym, co zwykle na jedno wychodzi.
Inną sprawą jest naiwne przypisywanie jakiejś większej społeczności (tu: racjonalistów) pewnych rzekomo wspólnych tej grupie cech czy poglądów:
>niektórzy racjonaliści zakładają, że... uważając, że...
Jeśli widujesz tu takie niemądre wpisy, zwróć się do ich autorów, a nie przypisuj hurtem takich głupot wszystkim użytkownikom forum.

>Każdą myśl filozoficzną da się obalić, a zarazem potwierdzić. Tak samo jest z religią, ponieważ dowodów na istnienie boga jest tyle, ile na jego nieistnienie.
Mieszasz pojęcia, bo - jak to wykazałem w pierwszej części mojego wpisu - nie rozumiesz ich znaczenia. O ile o poglądach filozoficznych można dyskutować i podejmować próby ich obalenia czy potwierdzenia (bierze się to ze wspomnianego krytycyzmu podejścia filozoficznego), o tyle w odniesieniu do religii zabieg taki jest pozbawiony sensu, bo podejście religijne nie opiera się na krytycyzmie, lecz na bezkrytycznie przyjętej wierze, czyli przeświadczeniu, że coś lub ktoś istnieje.
Jeśli zaś chodzi o dowody na istnienie boga, to są one absurdalne, bo odnoszą się do bytu nieweryfikowalnego, a nie da się udowodnić czegoś, co jest nieweryfikowalne. Równie dobrze możesz stworzyć dowód na istnienie krasnoluda.

>Nie można powiedzieć, że Voltaire, czy Budda, czy Jezus, ma rację, gdyż tego do końca nie wiadomo. Codziennie wiemy o świecie więcej, nie tylko przez naukę, ale przede wszystkim przez nasze doświadczenia. Za kilka lat może się okazać, że nasze myślenie jest błędne.
Przede wszystkim nie należy zestawiać Voltaire'a z Buddą czy Jezusem, ponieważ Voltaire'owi nie przypisuje się nadprzyrodzonej natury (i wiedzy). Poza tym nie doprecyzowałeś, o jaką rację tu chodzi. W przekazanych przez tradycję naukach Jezusa czy Buddy niewątpliwie można znaleźć wiele stwierdzeń uniwersalnych, których nie ma potrzeby kwestionować, choć przecież były i takie, które nie wytrzymały próby czasu.
Rozszerzająca się wiedza o świecie nie bierze się - jak to ująłeś - z "naszych doświadczeń" (bo te mają zwykle charakter jednostkowy), lecz głównie z osiągnięć nauki i ich popularyzacji.

>Logika jest relatywistyczna w ujęciu filozoficznym. Dla katola coś może się wydawać logiczne, a wcale takie nie jest. Tak samo dla racjonalisty.
Logika ma charakter uniwersalny, nie ma odrębnej "[d]la katola", "dla racjonalisty" czy dla hydraulika. To, że komuś "coś może wydawać się logiczne, a wcale takie nie jest", nie wynika z ułomności (relatywistycznego charakteru) logiki, lecz z niedostatków wiedzy i umiejętności u tego, kto ją stosuje.

>Życie niewiele ma wspólnego z logiką. Chyba...
Na szczęście nie każdy tak ma!

>>Przedstaw tylko jeden dowód na istnienie boga.
>Choćby to, że coś takiego jak religia istnieje. Coś musi być, skoro człowiek poszukuje prawdy przez religię.
Religia to swoista opowieść o bytach nadprzyrodzonych. Skoro - jak twierdzisz - jej istnienie musi dowodzić istnienia owych bytów, to istnienie bajek o krasnoludkach, wilkołakach czy czarownicach też musi dowodzić prawdziwości tych bytów.
Tak się pewnie dzieje, gdy u niektórych:
>Życie niewiele ma wspólnego z logiką.

#21
21-08-2016 20:37
 Ocena 1 na 1
Jan Bednarski (1879 punktów)Odp: Filozofia jako wiara

>Chciałbym wiedzieć jak Racjonaliści ( wielką literą z szacunku do wielkiego dorobku filozofii
>racjonalistycznej, i rozumu każdego człowieka, który go używa), postrzegają swój światopogląd.

Racjonalizm postrzegam jako zespół dogmatów, z których na wyróżnienie zasługuje wiara w:
1. paradygmaty i metodologię naukową
2. nieskrępowaną niczym potęgę rozumu
3. dobrą naturę ludzką
4. materializm

>Według mnie filozofia, tak samo jak religia jest kwestią wiary.

Według mojej klasyfikacji, każda forma poznania (np. nauka, religia) jest filozofią.
Nie oznacza to, że zachodzi relacja przeciwna np. filozofia nie jest religią, ani nie jest nauką.
Nad wszelkimi formami poznania góruje czysta logika (na schemacie stanowiłaby ona tło):



Schemat ten należy czytać w ten sposób, że jeśli coś spełnia definicje systemu wewnętrznego to musi również (na mocy swej istoty) spełniać definicje systemu szerszego.

Standardowo filozofie dzieli się na nurty sceptyczne (destrukcyjne) i dogmatyczne (konstruktywne).
Do tych drugich zaliczam naukę i racjonalizm, bo choć krytykują dogmaty obce to robią to po to, aby zrobić miejsce na dogmaty własne.
Sceptycyzmu w ogóle nie zaznaczyłem, bo osobiście uważam, że sceptycyzm nie jest żadnym nurtem, ale brakiem nurtu.

Drugą rzeczą jest pewne pozorne powiązanie racjonalizmu z nauką, które w oczywisty sposób nie może być ścisłe.
Wielu współczesnych filozofów demaskuje niejasności w jakich teorie naukowe wygrywały swój status w rozgrywce zwanej nauką. Błędem byłoby myśleć, że istnieją jakieś uniwersalne, racjonalne zasady zwane metodą naukową, które od zarania ludzkości mogłyby służyć do oceny naukowości teorii.
Fizyka np. zaakceptowała atomy, które są nie do przyjęcia w interpretacji pozytywistycznej. Żaden fizyk i w ogóle nikt nie widział nigdy żadnego atomu czy elektronu, a nawet nie jesteśmy sobie w stanie ich wyobrazić ze względu na system percepcyjny w jaki jesteśmy wyposażeni.
Jeszcze trudniej poradzić sobie z pozostałościami pozytywizmu w fizyce kwantowej gdzie pojawiają się problemy ontologiczne związane z matematyczną, abstrakcyjną koncepcją mechaniki falowej Schrödingera.

Niestety fanatycy z kościoła "krytycznego" racjonalizmu K.Poppera (którzy ostatnio się ze swymi dogmatami mocno rozpanoszyli) wcale nie są od pozytywistów lepsi. Nie wiem jak popperzyści wyobrażają sobie eksperyment falsyfikujący teorie Darwina tak jak trudno wyobrazić sobie eksperyment ją potwierdzający.
T.Kuhn napisał, że "oczywistym jest, iż naukowcy nie biorą poważnie zasady falsyfikacji". To prawda, inaczej musieliby sfalsyfikować zasadę zachowania energii (przed odkryciem neutrina) i zasady dynamiki Newtona (przed odkryciem Neptuna).

Na powyższych przykładach widać, że metodologia nie jest ponadczasową zasadą tak jak to się próbuje przedstawić, ale jest sztucznie dorabiana do aktualnego stanu wiedzy naukowej i naprawdę trudno o jakieś racjonalne uzasadnienie, które mogłoby wyjaśnić dlaczego nauka poszła w tym a nie innym kierunku.
Analizując historie rozwoju nauki można wręcz wysnuć wniosek przeciwny, że postęp związany był zawsze z NIE ZASTOSOWANIEM się do ówcześnie obowiązującej metodologii, paradygmatu, czy obowiązującej reguły (nie ważne jak "racjonalna" by się ona wydawała).

Dlatego nie pokrywam nauki z racjonalizmem, bo wierzę, że są naukowcy, którzy nie są racjonalistami światopoglądowymi (muszą tacy być, bo inaczej postęp byłby niemożliwy).
Każde rewolucyjne odkrycie musi z samej definicji na początku mieć charakter pseudonaukowy zanim zostanie wchłonięte przez konwencjonalną naukę.

>Nie rozumiem dlaczego niektórzy racjonaliści zakładają, że posiadają całą prawdę o świecie,

Racjonaliści ani naukowcy nie dysponują argumentami, które mogłyby narzucić ludziom nowe zasady w miejsce wyznawanych wartości lub religii. Mi na szczęście jest obojętne w co kto wierzy, ale zdaje sobie sprawę jakie motywy ma lewactwo - oni po prostu chcą władzy politycznej a Kościół stoi im na przeszkodzie.

>uważając, że na sto procent, coś takiego jak bóg nie istnieje.

Wielu racjonalistów pozostawia pewne dodatnie prawdopodobieństwo na "istnienie czegoś takiego jak bóg" i nawet u mnie w okresie skrajnego materializmu to prawdopodobieństwo nigdy nie spadło do idealnego zera.

>Każdą myśl filozoficzną da się obalić, a zarazem potwierdzić. Tak samo jest z
>religią, ponieważ dowodów na istnienie boga jest tyle, ile na jego nieistnienie.
>Nie można powiedzieć, że Voltaire, czy Budda, czy Jezus, ma rację, gdyż tego do końca nie wiadomo.

Zgadza się. Zauważyli to już starożytni sofiści i nosi to nazwę izostenii co do wygłaszanych sądów.
Z tym, że racjonaliści uroili sobie tu tzw. "prawdopodobieństwo tez", które zapewne ukradli sceptykom chrześcijańskim takim jak William Ockham.
W każdym razie nie robi to różnicy, bo co by nie wyczyniali nie da się uniknąć błędnego koła lub regressus ad infinitum.

>Co sądzą o tym Racjonaliści?

O ile sprowadzenie do absurdu tez głoszonych przez antyreligijnych adwersarzy nie jest rzeczą trudną to muszę przyznać, iż nie wiem jaką wartość ma mieć to w apologetyce. Przecież światopoglądy religijne również redukują się do absurdu ! W takim przypadku jedyną prawidłową postawą jest "róbta co chceta", bo argumenty z każdej strony są równie bezpodstawne.

.

#22
21-08-2016 20:49
 Ocena 6 na 6
Curtiss Helldiver (966 punktów)
(zablokowany)
Odp: Filozofia jako wiara
W odpowiedzi Wredny katol
>>Niby którzy?
>Przynajmniej takie odniosłem wrażenie czytając niektóre rzeczy na forum
Zatem czytasz po łebkach, a potem stawiasz nieuzasadnione tezy.

>>Przedstaw tylko jeden dowód na istnienie boga.
>Choćby to, że coś takiego jak religia istnieje.
Religie postulują istnienie przeróżnych bogów, wszyscy oni istnieją?
Latający Potwór Spaghetti też?

>Coś musi być, skoro człowiek poszukuje prawdy przez religię.
Nic nie musi być. Ludzie tworzyli różne religie z różnymi bogami, bo chcieli zredukować swój strach przed niewytłumaczalnymi zjawiskami.

Teraz chętnie poczytam o kolejnym "dowodzie" na istnienie boga.

#23
21-08-2016 20:54
 Ocena 1 na 1
Curtiss Helldiver (966 punktów)
(zablokowany)
Odp: Filozofia jako wiara
W odpowiedzi Brzostowski
>wielką literą? To niepoprawnie
Jak najbardziej poprawnie.

Duch Prawdy (14790 punktów)Odp: Filozofia jako wiara
W odpowiedzi Curtiss Helldiver
>Latający Potwór Spaghetti też?
LPS to parodia Boga.

Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.

#25
21-08-2016 21:54
 Ocena 8 na 8
Fizyk (17637 punktów)Odp: Filozofia jako wiara
> Według mnie filozofia, tak samo jak religia jest kwestią wiary.

Ten pogląd wielokrotnie był tu głoszony i wielokrotnie wyjaśniałem dlaczego jest on błędny. Ostatni wątek na ten temat, wciąż aktywny, jest ten: Prawdopodobieństwo tez naukowych - polemika z Lewandowskim. Chyba tam wszystko już powiedziałem co jest do powiedzenia. Jeśli chcesz się dowiedzieć czegoś więcej, to zacytuj moje zadanie i swoje obiekcje w tym wątku. Ale jeśli chcesz tylko głosić prawdziwość swojego światopoglądu... to szkoda na to czasu.

#26
21-08-2016 23:01
 Ocena 3 na 3
Jacholek (5699 punktów)Odp: Filozofia jako wiara
W odpowiedzi Jan Bednarski
Niestety nie zgadzam się z większością przedstawionych tu koncepcji,opinii i poglądów ale na razie nie będę się tu wdawał w polemikę.. Szczególnie razi mnie schemat w którym nauka częściowo pokrywa się z religią a wszystko zanurzone jest w dogmatyce.
A propos atomów to fizycy je widzą co najmniej w takim stopniu w jakim astronomowie (i nie tylko) widzą gwiazdy (świetlne punkty a jednak całe słońca ). Co więcej fizycy potrafią manipulować pojedyńczymi atomami, "widząc" oczywiście efekty tych manipulacji www.youtube.com/watch?v=yqLlgIaz1L0

#27
22-08-2016 00:01
 Ocena 5 na 5
farmer (22440 punktów)Odp: Filozofia jako wiara
W odpowiedzi Jan Bednarski

>Według mojej klasyfikacji, każda forma poznania (np. nauka, religia) jest filozofią.

Richard Feynman
Jeśli chcesz jako fizyk zrobić kawałek naprawdę dobrej roboty, to musisz ją robić nieprzerwanie. A to dlatego, że jeśli układa się w całość pomysły mgliste i trudne do zapamiętania, to tak jakby budowało się domek z kart, bardzo chwiejny, a zapomnienie choćby jednej z nich powoduje rozsypanie się całej konstrukcji. Nie wiesz, jak doszedłeś do tego, co już miałeś i musisz zaczynać budowę od początku. a jeśli masz obowiązki administracyjne lub coś w tym rodzaju, to zawsze coś ci przerywa.

Gdzie mogę znaleźć Twoje publikacje po za tym forum. Choć to nie ma znaczenia.
Korelacja odległości do wiedzy jako konsumenta wiedzy jest klasyczna.

A nawet to "kijek" się kończy i zaczyna się wiara. Kiedyś machałbyś kijkiem koło HORUSA
dziś mówisz słońce. Kijek się wydłużył "poszliśta" dalej. Co tam jest dzisiaj?

#28
22-08-2016 00:58
 Ocena 2 na 2
PerverserPerser (579 punktów)Odp: Filozofia jako wiara
W odpowiedzi Fizyk
>>to szkoda na to czasu.<
Dokładnie, szkoda czasu. Chłopisko nie rozumie nawet pojęć których używa i zachęca do dyskusji.

Wierzyć jest łatwiej niż wiedzieć.

#29
22-08-2016 02:32
 Ocena 4 na 4
Rafał Poniecki (7132 punktów)Odp: Filozofia jako wiara
>>Chciałbym wiedzieć jak Racjonaliści ( wielką literą z szacunku do wielkiego dorobku filozofii racjonalistycznej, i rozumu każdego człowieka, który go używa), postrzegają swój światopogląd.
Według mnie filozofia, tak samo jak religia jest kwestią wiary. Nie rozumiem dlaczego niektórzy
racjonaliści zakładają, że posiadają całą prawdę o świecie, uważając, że na sto procent, coś takiego jak bóg nie istnieje. <<

Podchodząc do tematu racjonalnie nie można od razu "walić z grubej rury". A tym jest przechodzenie od razu do koncepcji boga. We wszelkich religiach bóg jest takim alfa-samcem wśród wszelkich duchów. Ponieważ ta koncepcja ma swój początek w zamierzchłej przeszłości, można jedynie domyślać się, że w pierwszej kolejności obserwując śmierć współplemieńców ludzie wykoncypowali sobie, że w chwili śmierci coś niewidzialnego opuszcza ciało. Coś co ożywiało to ciało, wychodziło z ostatnim oddechem. Stąd w naszym języku jest duch. Podobnie w innych słowiańskich. A w łacinie spiritus.
Przypisanie innym stworzeniom duszy/ducha było już tylko prostą ekstrapolacją. No, a że nawet prymitywne społeczności miały swoją hierarchię, to i wśród duchów mogło być podobnie.
Ale to są stare legendy i bajania, które "unowocześniano", tworząc w końcu wymyślne systemy religijne.
Dzisiaj nie ma sensu analizowanie tego w szczegółach. Robią to wszelkiej maści religianci:
mateusz.pl/pow/pow_980903.htm , ale ich wyjaśnienia raczej zaciemniają sprawę.
Ja już wolę przejść do badań nad funkcjonowaniem mózgu.
www.fizyka(*)ons/kmk/06-Mozg-Dusza-Duch.pdf
I z tych badań wynika, że coraz więcej z tego, co przypisywano duszy, można wyjaśnić w oparciu o funkcjonowanie mózgu. Koncepcja duszy staje się zbędna. A za nią koncepcje innych duchów, z bogami włącznie.

#30
22-08-2016 11:43
 Ocena 9 na 9
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Filozofia jako wiara
.
>Według mnie filozofia, tak samo jak religia jest kwestią wiary.
Zupełnie nie rozumiem jak można zaczynać rozmowę od samokompromitacji? Skąd Pan powziął takie dziwne przekonanie? Czy nie warto było zajrzeć do słowników i przeczytać jak filozofia jest definiowana? Zapewniam Szanownego Pana, iż nie warto używać słów, których znaczenia się nie rozumie. Na przykład Wikipedia: Filozofia - systematyczne i krytyczne rozważania na temat podstawowych problemów i idei, dążące do poznania ich istoty, a także do całościowego zrozumienia świata. Jak z tego widać nie rozumie Pan tego terminu, a więc nie można z Panem podjąć merytorycznej rozmowy na ten temat: www.racjon(*).php/z,0/d,19/s,562660#w565347 Nie wiem też czy Pan rozumie bardzo wieloznaczny termin jakim jest "wiara"? www.racjonalista.pl/forum.php/s,545469

>Nie rozumiem dlaczego niektórzy racjonaliści zakładają, że posiadają całą prawdę o świecie,
A skąd Pan wziął takich racjonalistów?

>uważając, że na sto procent, coś takiego jak bóg nie istnieje.
Nie znam takich racjonalistów: www.racjon(*).php/z,0/d,33/s,506302#w514675

> Każdą myśl filozoficzną da się obalić, a zarazem potwierdzić.
A dlaczego zaraz filozoficzną, a niefilozoficznych to już nie można. Inteligentni ludzie mają zakodowaną sceptyczną postawę wobec wszelkich myśli i szukają ich potwierdzenia. www.racjon(*)m.php/z,0/d,3/s,680953#w681339

> Tak samo jest z religią, ponieważ dowodów na istnienie boga jest tyle, ile na jego nieistnienie.
Twierdzi Pan, iż jest wiele dowodów na istnienie "boga", to poproszę o jeden, ale najpierw to proszę o naukową (czyli poddającą się weryfikacji) definicję tego stwora ludzkiej wyobraźni?
www.racjon(*).php/z,0/d,15/s,612740#w614040
www.racjon(*)m.php/z,0/d,5/s,668549#w668730
www.racjon(*).php/s,640660/z,0/d,33#w643122
www.racjonalista.pl/forum.php/s,680999#w681069

>Nie można powiedzieć, że Voltaire, czy Budda, czy Jezus, ma rację, gdyż tego do końca nie wiadomo.
Chyba to oczywiste, że jedni wiedzą mniej, a drudzy więcej: www.racjon(*)m.php/z,0/d,1/s,635357#w635452 Nie warto stosować "zapisów na ludzi", natomiast warto i należy krytycznie odnosić się do ich konkretnych myśli. Wszyscy wymienieni przez Pana panowie i mieli rację i jej nie mieli, w zależności od tego co powiedzieli.

>Codziennie wiemy o świecie więcej, nie tylko przez naukę, ale przede wszystkim przez nasze doświadczenia. Za kilka lat może się okazać, że nasze myślenie jest błędne.
Iż nasze myślenie, to raczej wątpię? Natomiast rozumienie i interpretacja istniejącej rzeczywistości, to raczej pewne. Tylko tylko, iż Pan domaga nadania się ważności spekulacjom ludzi sprzed tysięcy lat i to jest ta logika katolika. www.racjon(*).php/s,612740/z,0/d,20#w614787

>Dlatego traktuję filozofię jak religię, ponieważ obie są kwestią wiary. Tak więc filozof nie może powiedzieć, że wie, ale to że wierzy w to, co myśli.
Wolno Panu wierzyć w to co się Panu żywnie podoba, tu każdy odpowiada sam za siebie i nikt go nie skompromituje dopóki nie dokona tego sam. Tu znajdzie Pan dokończenie moich wywodów: www.racjon(*)m.php/z,0/d,1/s,719434#w719594

@@@
.

1 2 3 4 5 6 7 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365