 |
życie według racjonalistów Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 09-09-2016 11:47 | lukasz83 (27 punktów) | życie według racjonalistów
1 na 3 | Pewnie banał, ale chciałbym zrozumieć - czy Wy racjonaliści uważacie, ze świat powstał sam z siebie? - że tzw wielki wybuch był początkiem wszystkiego? - że z niczego powstało wszystko? - że z kilku pierwiastków przy odpowiednich warunkach powstał byt tworzący niezwykłe rzeczy, potrafiący konstruować ultra skomplikowane maszyny, urządzenia. Potrafiący przemieszczać się na duże odległości bez użycia własnej siły fizycznej, potrafiący sie komunikować bezprzewodowo. Generalnie potrafiący skonstruować niezwykłe wynalazki. Byt potrafiący myśleć, mieć sumienie i potrafiący zastanawiać się czy ktoś go stworzył czy wszystko się stworzyło samo?
Mi osobiście nie może pomieścić się w głowie, że to wszystko jest dziełem przypadku - bo inaczej tego nie można nazwać. Przez przypadek powstało skomplikowane życie - bez celu, bez większego sensu. Ludzie powstali po co? by się rozwijać w nieskończoność? po co mielibyśmy przedłużać swój gatunek skro każdego i tak czeka śmierć i wg Was niebyt i nicość. Dlaczego na drodze ewolucji jest taka przepaść pomiędzy człowiekiem a zwierzętami? dlaczego nie wytworzył sie byt pośredni?
Jak Wy sobie to tłumaczycie? po prostu "teraz jesteśmy, zaraz nas nie będzie" i tyle? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 Dalej..| Brzostowski (7067 punktów) | Odp: życie według racjonalistów | >Pewnie banał, ale chciałbym zrozumieć - czy Wy racjonaliści uważacie, ze świat powstał sam z >siebie? >- że tzw wielki wybuch był początkiem wszystkiego? >- że z niczego powstało wszystko? >- że z kilku pierwiastków przy odpowiednich warunkach...
Nie wiemy jak powstał świat. Jednak możemy przypuszczać, obserwując nasz świat, iż miał przyczynę (Wielki Wybuch też). Każde inne wytłumaczenie istnienia naszego świata jest mniej wiarygodne. Wynika to z tego, że w obserwowanym przez nas świecie, WSZYSTKO ma przyczyny, i NIC nie dzieje się SAMO. Nie istnieją zjawiska, które nie mają przyczyn, nie ma na to żadnych dowodów. A ewentualne przypadkowe "kreacje" cząstek jest rozumniej tłumaczyć niewiedzą niż kreacją z niczego, a jak się okazuje owo nic, jest "nic", gdy się jemu przyjrzeć bliżej...
Zatem, wg aktualnego stanu wiedzy, wszystko ma przyczyny, świat prawdopodobnie też. Najsensowniejszym wyjaśnieniem i niesprzecznym wewnętrznie, oraz zgodnym z tym co wiemy, i zgodnie z naszą logiką, jest BÓG.
Bo Ten, nie musiał mieć przyczyny, bo Bóg.
No, chyba że założymy, aby sobie lepiej w głowach poukładać, że świat (materia/ energia) istniał od zawsze. No taki wyjątek! Który nie potrzebuje przyczyny! Wtedy to założenie, też prowadzi prawie do pewności iż istnieje Bóg (choć pozbawiony jednej cechy - istnienia bez przyczyny).
Prowadzi do takiej pewności, na podstawie obserwacji świata i logiki. My ludzie obserwując świat widzimy, iż organizmy, dostosowują się do życia w tym świecie, coraz lepiej. Bardzo dobrym przykładem jesteśmy my - ludzie, "dominatorzy". Logika zdarzeń wskazuje, że ludzie będą zmierzać w kierunku panowania nad materią i energią coraz bardziej i bardziej... Ponieważ rozważamy nieskończony ciąg zdarzeń ("od zawsze"), jest wysoce prawdopodobne, iż w tym czasie wyewoluował taki organizm/ byt, który zaczął w pewnym momencie mieć umiejętności, które dziś przypisujemy bogu (wg naszej percepcji). A zatem ten bóg, nie jest wszech i naj... ale prawie wszech i prawie naj... Z tym że dla nas to żadna różnica. I może nazywać się Jahwe, bo czemu nie?
Także, tak czy inaczej, wg aktualnego stanu wiedzy bóg istnieje. |
#2 2 na 2 darzec (676 punktów) (zablokowany) | Odp: życie według racjonalistów | Ty myślisz, że to stworzył bóg ? Który bóg, bo tysiące ich występuje, a przed tym w którego wierzysz Ty (KK domniemam) były dziesiątki czy setki bogów, więc który ? Jeśłi powiesz mi który, to powiedz skąd on się wziął ? Kto jego stworzył ? |
#3 7 na 7 | tarkos (10757 punktów) | Odp: życie według racjonalistów | Jeśli wolno wtrącić własne konfabulacje (nie będąc adwokatem racjonalistów 'w ogóle).. > świat powstał sam z siebie? Prawdopodobnie coś istniało od zawsze, a nicości nigdy nie było. Świat (w sensie ontycznym) nie musi mieć początku ani końca. > tzw wielki wybuch był początkiem wszystkiego? Nie "wszystkiego", lecz tylko naszego stożka świat(ł)a. Nasz świat (w sensie epistemicznym), to co możemy obserwować, jest określony przez nasz opis naszej lokalności, związanej z tzw wielkim wybuchem (gdy oddzieliło się światło od materii, a świat stał się preźroczysty). Opis świata jest wtórny do istnienia świata - w kategoriach boskich "Ontos" poprzedza "Epistemosa" - powstanie języka to powstanie świata w sensie epistemicznym. > z niczego powstało wszystko? Pojęcie "nic" wydaje się mieć sens co najwyżej epistemiczny (milczenie), natomiast pojęcie "wszystko" nie ma sensu (choćby w kontekście nieistnienia zbioru wszystkich zbiorów). > z kilku pierwiastków przy odpowiednich warunkach powstał byt tworzący niezwykłe rzeczy Złożoność bytu polega na komplikacji struktury, a nie na ilości elementów - do wyrażenia swoich myśli nie potrzebujemy miliona liter, nieprawdaż?
> Ludzie powstali po co? by się rozwijać w nieskończoność? po co mielibyśmy przedłużać swój gatunek skoro każdego i tak czeka śmierć i wg Was niebyt i nicość. Pytanie "po co" trafia w całkiem inny obszar niż poprzednie pytania - to kategoria dotycząca wartości (którą rządzi "Aksjos")). > Dlaczego na drodze ewolucji jest taka przepaść pomiędzy człowiekiem a zwierzętami? Chyba za sprawą abstrakcyjnego języka (zwierzęta nie tworzą kultury pisanej, będącej magazynem informacji - są nieepistemiczne). > Jak Wy sobie to tłumaczycie? po prostu "teraz jesteśmy, zaraz nas nie będzie" i tyle? Jednostki odchodzą, a społeczność zostaje - samo życie... >
|
#4 3 na 3 | ZaKotem (8733 punktów) | Odp: życie według racjonalistów | >Pewnie banał, ale chciałbym zrozumieć - czy Wy racjonaliści uważacie, ze świat powstał sam z >siebie?
Świat, w jakiejś formie, istniał zawsze, bo nie może coś powstać z niczego.
>- że tzw wielki wybuch był początkiem wszystkiego?
Na pewno wszystkiego, co znamy, natomiast jeśli cokolwiek było "przed" WW, to jest to całkowicie poza zasięgiem poznania.
>- że z niczego powstało wszystko?
Z niczego nie może powstać coś.
>- że z kilku pierwiastków przy odpowiednich warunkach powstał byt tworzący niezwykłe rzeczy, >potrafiący konstruować ultra skomplikowane maszyny, urządzenia. Potrafiący przemieszczać się na duże >odległości bez użycia własnej siły fizycznej, potrafiący sie komunikować bezprzewodowo. Generalnie >potrafiący skonstruować niezwykłe wynalazki. Byt potrafiący myśleć, mieć sumienie i potrafiący >zastanawiać się czy ktoś go stworzył czy wszystko się stworzyło samo?
Oczywiście, że nie samo, mnie na przykład stworzyli rodzice, a w tworzeniu mojej osobowości współuczestniczyła cała cywilizacja. Ja tam nie znam człowieka, który by sam się stworzył, robaka zresztą też nie.
>Mi osobiście nie może pomieścić się w głowie, że to wszystko jest dziełem przypadku - bo inaczej >tego nie można nazwać. Przez przypadek powstało skomplikowane życie - bez celu, bez większego sensu.
Widocznie masz jakąś małą pojemność głowy, ale nie umiem nic na to poradzić.
>Ludzie powstali po co? by się rozwijać w nieskończoność? po co mielibyśmy przedłużać swój gatunek >skro każdego i tak czeka śmierć i wg Was niebyt i nicość.
No, bo to przyjemne? A co mnie czeka po śmierci, to nie wiem, a skoro nie wiem, to nie będę rżnąć głupa udając, że wiem.
>Dlaczego na drodze ewolucji jest taka przepaść pomiędzy człowiekiem a zwierzętami? dlaczego nie >wytworzył sie byt pośredni?
E? Gdzie jest ta przepaść? Między australopitekiem a Homo habilis? Między Homo habilis a Homo erectus? No gdzie?
>Jak Wy sobie to tłumaczycie? po prostu "teraz jesteśmy, zaraz nas nie będzie" i tyle?
Ja nie czuję się winny, toteż nie widzę powodu, żeby dla wszystkiego wymyślać jakieś usprawiedliwienie.
|
#5 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: życie według racjonalistów |
>Jak Wy sobie to tłumaczycie? po prostu "teraz jesteśmy, zaraz nas nie będzie" i tyle? Religijność staje się coraz bardziej obciachowa, więc ukradkiem wierzymy w krasnoludki. Taki baśniowy krasnoludek jest uniwersalną odpowiedzią na każde pytanie bez odpowiedzi.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy. |
#6 5 na 5 | Wenancjusz (16441 punktów) | Odp: życie według racjonalistów | > Jeśli wolno wtrącić własne konfabulacje (nie będąc adwokatem racjonalistów 'w ogóle)..> > świat powstał sam z siebie?To jest uproszczony sposób rozumowania. To nie sztuczka iluzjonisty: nie było królika a teraz jest, czyli powstał sam z siebie. Będę się starał w miarę prosto wyjaśnić, nie wiem czy to mi wyjdzie. Na podstawie obserwacji i prób wyjaśnień na modelach matematycznych dochodzimy do dziwnego wniosku, że na początku była tylko energia. Musiała być li tylko, bo nie było materii w postaci znanej nam dzisiaj, zaczynająca się w oparciu o atomy. Najpewniej atomów, jakie uczono nas "widzieć/kojarzyć" też nie było. Co więc mogło być? Musimy zniżyć się jeszcze głębiej do poziomu energii cząstek pramaterii, a więc kwantów energii (kwant to określenie najmniejszej porcji energii), i tu się okazało, że kwanty nie zachowują się tak by można było ująć je w chomąto prawideł, przewidywalności i opisać znaną nam matematyką. Energia nie była "widoczna" nawet w postaci światła, bo gdy nie było materii, to nie było przestrzeni, by ta energia mogła się rozprzestrzeniać. Więc wiemy już dziś że energia jest równoważna masie/materii. Jeśli nie było materii no to pozostawała tylko energia bez przestrzeni i bez czasu. to jest jedyne wytłumaczenie. Czas powstał dopiero wtedy gdy WW wytworzył przestrzeń. Nie było nawet czasu co jest największym problemem zrozumienia. Jeśli nie było czasu to nie można nic więcej stwierdzić na pewno jak to długo trwało i co było przedtem. Dosłownie nic. Dlatego tak intensywnie korzysta się z tzw. przyspieszacza hadronów, by dociec co mogło być tym sakramenckim zaczynem powstania Wszechświata. > Prawdopodobnie coś istniało od zawsze, a nicości nigdy nie było.Zależy co rozumiemy przez nicość. Energia może być nicością? > Świat (w sensie ontycznym) nie musi mieć początku ani końca.To jest właśnie to. Nie możemy posłużyć się miarą czasu, bo go nie było. > > tzw wielki wybuch był początkiem wszystkiego?> Nie "wszystkiego", lecz tylko naszego stożka świat(ł)a. Nasz świat (w sensie epistemicznym), to co możemy obserwować, jest określony przez nasz opis naszej lokalności, związanej z tzw wielkim wybuchem (gdy oddzieliło się światło od materii, a świat stał się preźroczysty).Optuję za określeniem powstanie materii w postaci nam znanej. Dlaczego podkreślą nam znanej? Bo okazuje ze powstała także równolegle antymateria, której jeszcze nie poznaliśmy tak mocno jak "naszej" materii. > > z niczego powstało wszystko?Nie z niczego. Tylko ja widzę to jak opisywałem powyżej. > > z kilku pierwiastków przy odpowiednich warunkach powstał byt tworzący niezwykłe rzeczyNo nie bardzo. W tworzeniu skomplikowanych bytów, bierze udział co najmniej pół tablicy Mendelejewa. > Złożoność bytu polega na komplikacji struktury, a nie na ilości elementów - do wyrażenia swoich myśli nie potrzebujemy miliona liter, nieprawdaż?> > Ludzie powstali po co? by się rozwijać w nieskończoność? po co mielibyśmy przedłużać swój gatunek skoro każdego i tak czeka śmierć i wg Was niebyt i nicość.To jest właśnie istota ewolucji. Nie będzie ewolucji gatunków gdy nie będzie śmierci starszych bytów. Śmierć jest naturalnym stanem przypisanym życiu.. > Pytanie "po co" trafia w całkiem inny obszar niż poprzednie pytania - to kategoria dotycząca wartości (którą rządzi "Aksjos")).> > Dlaczego na drodze ewolucji jest taka przepaść pomiędzy człowiekiem a zwierzętami?> Chyba za sprawą abstrakcyjnego języka (zwierzęta nie tworzą kultury pisanej, będącej magazynem informacji - są nieepistemiczne).> > Jak Wy sobie to tłumaczycie? po prostu "teraz jesteśmy, zaraz nas nie będzie" i tyle?> Jednostki odchodzą, a społeczność zostaje - samo życie...Tak jest u wszystkich bytów stworzonych przez Naturę w toku ewolucji, Powtarzam, bez śmierci nie ma ewolucji. Z tym musisz się pogodzić czy chcesz czy nie. Jeśli się nie godzisz to uciekasz w sferę irracjonalnego świata wierzeń. A śmierci i tak nie oszukasz. Mogę Ciebie tylko pocieszyć, że wracasz do matki NATURY, na tym największym jaki zna ludzkość samowystarczalnym statku kosmicznym jakim jest nasza planeta. Na początek będziesz obiektem zainteresowania bakterii gnilnych, które staną się pożywieniem większych robaczków a te jeszcze większych w końcu tego łańcucha jest człowiek, który spożywa kotleta na domowym obiedzie ze świni, która właśnie zżarła niechcący tasiemca. Tak, że Twoja śmierć jest potrzebna bardzo wielu bytom i nie umierasz bez potrzeby.
Jednak jestem lepszy niż moja reputacja. Cholera! A może gorszy? |
#7 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Odp: życie według racjonalistów | A mi wciąż chodzi po głowie taka koncepcja, że sprzeczności czas, czytaj abstrakcja i przestrzeń, czytaj fizyczność wzajemnie przekształcają się. Wszystko o tym świadczy. Nie tylko podział na ciało i czynność ale także podział na rzeczownik i czasownik. No może jeszcze dorzucę podział na argument i działanie. |
#8 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Odp: życie według racjonalistów | Wenancjusz mam jeszcze do ciebie takie hipotetycznie pytanie. Wyobraź sobie materię, która nie ma w sobie żadnej siły wiązania. Czy taka materia miałaby jakąkolwiek masę? A może jeszcze takie pytania Czy para fotonów wykazuje jakąkolwiek siłę wiązania? Czy foton zajmuje jakąkolwiek przestrzeń? No to dorzucam jeszcze do wcześniejszych podziałów, podział na siłę wiązania i siłę. oddziaływania. I może jeszcze podział na grawitację i promieniowanie. |
#9 6 na 6 | Jan Rylew (3965 punktów) | Odp: życie według racjonalistów | > Mi osobiście nie może pomieścić się w głowie, że to wszystko jest dziełem przypadku - bo inaczej tego nie można nazwać.Wiele osób tak ma, myślenie o jakimś zamyśle, celu i przyczynie powstania wszechświata i życia to myślenie życzeniowe odpowiadające pragnieniom ludzkim. Stąd powstało zapotrzebowanie na różnego rodzaju religie. > Przez przypadek powstało skomplikowane życie - bez celu, bez większego sensu.Niestety, nie ma żadnych wiarygodnych danych, że jest inaczej, ale człowiek myślący może znaleźć dla siebie i sens i cel życia. > Ludzie powstali po co? by się rozwijać w nieskończoność? po co mielibyśmy przedłużać swój gatunek> skro każdego i tak czeka śmierć i wg Was niebyt i nicość.Tak mamy tylko jedno życie. "Nic dwa razy się nie zdarza i nie zdarzy. Z tej przyczyny zrodziliśmy się bez wprawy i pomrzemy bez rutyny." Tak zaczęła swój wiersz pt. "Nic dwa razy" Wisława Szymborska, przeczytaj cały, może to coś Ci wyjaśni. wiersze.doktorzy.pl/nic.htm> Jak Wy sobie to tłumaczycie? po prostu "teraz jesteśmy, zaraz nas nie będzie" i tyle?Jesteśmy wytworem Natury i podlegamy jej prawom. Po nas nasi potomni, którym robimy miejsce. |
#10 3 na 3 | Pan Leming (674 punktów) | Odp: życie według racjonalistów | > Jak Wy sobie to tłumaczycie? po prostu "teraz jesteśmy, zaraz nas nie będzie" i tyle?Nie mam powodow by sadzic inaczej. Co do uroczej rozkminki na temat poczatku wszystkiego to kwituje to: ja nie wiem, Ty nie wiesz, on ona ono nie wie, my nie wiemy, wy nie wiecie, oni nie wiedza. www.focus.pl/przyroda/kto-wrobil-lemingi-11157 |
#11 3 na 3 | farmer (22440 punktów) | Odp: życie według racjonalistów |
>Jak Wy sobie to tłumaczycie? po prostu "teraz jesteśmy, zaraz nas nie będzie" i tyle?
- ...Ja to, proszę pana, mam bardzo dobre połączenie. Wstaję rano za piętnaście trzecia. Latem to już widno. Za piętnaście trzecia jestem ogolony, bo golę się wieczorem. Śniadanie jadam na kolację. Tylko wstaję i wychodzę....
Ciężar poznania i nic więcej.
|
#12 2 na 2 | Wenancjusz (16441 punktów) | Odp: życie według racjonalistów | Czyli jestem wywołany do tablicy. > A mi wciąż chodzi po głowie taka koncepcja, że sprzeczności czas,.....A mnie martwi że absolutnie nie rozumiem o co chodzi. Jeśli nie chcesz przeczytać jak definiuje się pojęcie sprzeczności, to ja ją podam. Wyraź tylko ochotę. Nie nadużywaj słów nie pasujących. Jak ten wyraz mam traktować? "że sprzeczności czas," nie ma sensu nijakiego, to na pewno ale co dalej? "sprzeczność 1. «stosunek zachodzący między zjawiskami, myślami, poglądami, interesami sprzecznymi względem siebie» 2. «rzecz sprzeczna z czymś» 3. log. «stosunek między dwoma zdaniami lub nazwami, z których jedno jest negacją drugiego»"Schowaj sobie te neologizmy pojęciowe tam gdzie siedzisz teraz pisząc te ...... > ...czytaj abstrakcja i przestrzeń, czytaj fizyczność wzajemnie przekształcają się.Zdaje mi się, że czytać ze zrozumieniem jeszcze potrafię. "abstrakcja 1. «pogląd lub twierdzenie oderwane od rzeczywistości» 2. «coś niekonkretnego, trudnego do zrozumienia lub pomysł nie do zrealizowania» 3. «pojęcie ogólne, niemające odpowiednika w żadnym konkretnym przedmiocie; też: proces tworzenia takich pojęć" 4. «dzieło sztuki stanowiące kompozycję linii, barwnych plam, brył i płaszczyznNadal nie rozumiem. Zobacz definicję abstrakcji. Co ma abstrakcja do przestrzeni??? Np. jak połączysz mleko z widokiem pięknych gór? Naprawdę jesteś albo mistrzem abstrakcyjnego humoru w kabaretowych określeniach, albo zwyczajnie kiepskim operatorem języka polskiego. Twój sposób określania się jest tylko beznadziejny, co może świadczyć o stanie Twojej umysłowości. Fizyczność czyli co? Określenie natury filozoficznej to ma być? Jeśli się wzajemnie przekształcają, to w co? Zamieniają się miejscami, czy równolegle w coś innego? Jak? Abstrakcja to wymysł ludzkiego umysłu, więc jak się ma do rzeczywistości? Ja mam to wyjaśniać? Czy Ty jajca holenderskie sobie tu robisz? To jest obraźliwe jak dla mnie. > Wszystko o tym świadczy. Nie tylko podział na ciało i czynność ale także podział na rzeczownik i czasownik.Czy Ty teraz rozważasz co jeszcze pamiętasz z lekcji języka polskiego z podstawówki? Dobrze się czujesz? Co mają części zdania do kojarzenia ciała (co przez to rozumiesz?) i czynności? > No może jeszcze dorzucę podział na argument i działanie.argument" 1. «fakt lub twierdzenie przytaczane dla uzasadnienia lub obalenia jakichś tez lub decyzji» 2. «krótkie streszczenie fabuły zawartej w danej części utworu, umieszczone na jej początku» 3. «zdanie będące przesłanką dowodu» 4. «zmienna niezależna funkcji matematycznej»" Co rozumiemy przez działanie to nie będę przypominał. W fizyce: " Działanie, wielkość fizyczna mająca wymiar iloczynu energii i czasu lub pędu i położenia (jak kręt). Charakteryzuje ruch układu mechanicznego, ale pojęcie to wykorzystuje się również w elektrodynamice, termodynamice i mechanice kwantowej. Działanie odgrywa znaczną rolę zwłaszcza w tej ostatniej dziedzinie ze względu na stałą Plancka, zwaną też kwantem działania. Jeszcze "lepiej" się poprawiłeś. Skoro piszesz niezrozumiale to czuję się zwolniony od wyjaśnień i odchodzę od tablicy bez Twojego przyzwolenia.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność. |
#13 2 na 2 | Wenancjusz (16441 punktów) | Odp: życie według racjonalistów | > Wenancjusz mam jeszcze do ciebie takie hipotetycznie pytanie.Zaskakujące! Czy na hipotetyczne, czyli przypuszczalne pytanie, można dać hipotetyczną czyli przypuszczalną odpowiedź? Lubisz to słowo? Nie nadużywaj słów których, widać, nie rozumiesz. Pytanie jest tylko pytaniem i wyjaśnij co ma oznaczać w tym przypadku dopisek "hipotetyczne". hipotetyczny"1. oparty na hipotezie; prawdopodobny; przypuszczalny; 2. sąd hipotetyczny - sąd wyrażony przez zdania warunkowe rzeczywiste ..."> Wyobraź sobie materię, która nie ma w sobie żadnej siły wiązania.Dla mnie nie ma takiej opcji i nie będę rozważał materii bez wiązań cząsteczkowych lub atomowych wewnętrznych w samych pojedynczych atomach....Choć w naszym wielkim Wszechświecie można się spodziewać spotkania pojedynczych np. protonów. > Czy taka materia miałaby jakąkolwiek masę?Dlaczego nie? Masę ma pojedynczy proton, neutron czy nawet elektron, a to są składniki podstawowe materii. > A może jeszcze takie pytaniaJuż nie "hipotetyczne"? > Czy para fotonów wykazuje jakąkolwiek siłę wiązania?Foton jest cząstką elementarną, nie posiadającą ładunku elektrycznego ani momentu magnetycznego, o masie spoczynkowej równej zero (m0 = 0), liczbie spinowej s=1 (fotony są zatem bozonami). Fotony są nośnikami oddziaływań elektromagnetycznych, więc są bozonami cechowania. Wykazują dualizm korpuskularno-falowy więc są równocześnie falą elektromagnetyczną. Jeśli foton jest falą e.m. to jak wyobrażasz sobie TY silę wiązania. Czego z czym? Fala to rozchodzenie się zaburzenia w przestrzeni lub w szczególnym przypadku materii. Teraz przemyśl. Czy fale radiowe rozchodzące się z prawem Huygensa kuliście z jednego źródła oddziaływają na siebie wzajemnie? Jak miałoby to wyglądać np. przy odbiorze audycji radiowej, co jest najłatwiej sprawdzić? > Czy foton zajmuje jakąkolwiek przestrzeń?To musiałby mieć czym "wypychać" przestrzeń, więc nie porównuj fotonu np. do kuli karabinowej. Coś co ma masę spoczynkową równą zeru nie ma wymiarów. > No to dorzucam jeszcze do wcześniejszych podziałów, podział na siłę wiązania i siłę. oddziaływania.Po co skoro nie wiem o co Tobie chodzi? Tu i tu występuje siła. Czy ty to nazwiesz oddziaływaniem czy wiązaniem. Podaj inspirację takiego podziału! Nie mnóż bytów! > I może jeszcze podział na grawitację i promieniowanie.Grawitacja (ciążenie powszechne) - jedno z czterech oddziaływań podstawowych, będące zjawiskiem naturalnym polegającym na tym, że wszystkie obiekty posiadające masę oddziałują na siebie wzajemnie przyciągając się. We współczesnej fizyce grawitację opisuje ogólna teoria względności. Oddziaływanie grawitacyjne jest w niej skutkiem zakrzywienia czasoprzestrzeni przez różne formy materii. Promieniowanie - strumień cząstek lub fal wysyłanych przez ciało. Wytwarzanie promieniowania jest nazywane emisją. Po takich wyjaśnieniach chyba zauważyłeś, że piszesz niezrozumiale i łączysz dwie nieprzystające dziedziny, które potem dzielisz. Jak to nazwać? Błyskotliwością twojego umysłu to na pewno nie. Ja proponuję byś jednak zagłębił się w ekonomii, bo naprawdę masz duże braki. Jeśli mi nie wytłumaczysz, na co ciągle czekam, czym na wolnym rynku jest cena i czym jest w stosunku do wartości dobra, to naprawdę nie mamy o czym rozmawiać. Bo Twoje wyjaśnienie, że cena wynika z "prawa własności", mnie nie przekonuje i nic nie wyjaśnia. Tak że bye bye.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność. |
#14 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Odp: życie według racjonalistów | |
#15 2 na 2 | lukasz83 (27 punktów) | Odp: życie według racjonalistów | No to dziękuję wszystkim za wypowiedź. Jestem bogatszy o Wasze spojrzenia i spostrzeżenia. Swoją drogą mega ciekawym zjawiskiem jest sytuacja w której zarówno wierzący, jak i nie wierzący znajdują wytłumaczenie dla wszystkich zjawisk, która towarzyszą nam "od zawsze" - i żyjemy obok siebie.
Chyba najważniejsze abyśmy żyli w zgodzie i wzajemnym szacunku. |
1 2 3 4 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|