Racjonalista - Strona głównaDo treści
Wiara - co to takiego? Sezon 2.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » ABC Racjonalisty
NapisanoAutorTytuł
29-09-2018 20:07astrotaurus (12445 punktów)Wiara - co to takiego? Sezon 2.
Ocena 3 na 3
Preambuła:
- Uzgadnianie pojęć to ABC racjonalisty.
To podstawa rozumnej komunikacji.
I jest z tym krucho.
Nie tylko na tym forum.
- Jedną z podstawowych zasad poznania i komunikacji jest nazywanie rzeczy po imieniu.
Nie jest rozumnym, celowym dążeniem przypisywanie różnych nazw temu samemu obiektowi i nie jest rozumnym, celowym dążeniem obejmowanie jedną nazwą różnych obiektów.
      Poprzedni wątek pod
tym tytułem przepadł w czeluściach, zabełkotany zresztą na śmierć, jak na racjonalistycznym forum
jest to w zwyczaju. A pojęcie wiary, choć znaczące, ciągle umyka uzgodnieniu.
      Pojęcie to używane bywa w mowie potocznej na wiele sposobów:
- wierzę w Boga,
- wierzę w człowieka,
- wierzę w naukę,
- wierzę żonie,
- wierzę że wygram w Lotto,
- wierzę, ze dolecę samolotem na miejsce bezpiecznie,
- wierzę że zdam egzamin
- itd., itp.
      Najczęściej wiara występuje jako nieudolny synonim innych, o wiele bardziej adekwatnych
do sytuacji pojęć: nadzieja, chciejstwo, oczekiwanie, pragnienie, szacowanie prawdopodobieństwa...
Jest jednak okoliczność w której pojęcia wiary nie da się zastąpić żadnym nibysynonimem - tę
okoliczność opisuje pierwszy przykład i tylko na wierze w znaczeniu z tego przykładu budowane są religie.

      Co to jest zatem wiara? Biblijny Szaweł dość dobrze definiuje to pojęcie (czy stan umysłu wiarą powodowany) w liście do Hebrajczyków: "Wiara zaś jest poręką tych dóbr, których się spodziewamy, dowodem tych rzeczywistości, których nie widzimy."
Czyli wiara to bardzo specyficzny pogląd na prawdziwość niektórych twierdzeń - pewność bez dowodu.
      Absurdem jest budowanie opisu świata i relacji z nim na podstawie czegoś tak niedorzecznego, nie dziwota więc że przebogata religijna twórczość literacka o rzeszach przedziwnych Bogów, duchów i demonów od zarania dziejów nie wniosła nic do dorobku poznawczego ludzkości. Wyznania wiary informują wyłącznie o stanie umysłu człowieka wierzącego, nie mówią natomiast nic o stanie świata rzeczywistego poza umysłami.
      Wiara jest zawsze sprawą indywidualną, właściwością tylko jednego konkretnego umysłu człowieka i może być rozpatrywana wyłącznie w odniesieniu do jednego tylko obiektu, jednego konkretnego twierdzenia.. Wprawdzie np. KRK ma w zestawie swoich zaklęć "i nie zważaj na grzechy
nasze lecz na wiarę swojego Kościoła", ale nie ma czegoś takiego jak wiara Kościoła - trzeba zestaw twierdzeń podawanych do wierzenia przez system organizacyjny na wierze członków oparty odróżniać od faktycznej wiary, czyli uznawania za prawdę poszczególnych twierdzeń przez poszczególnych członków.
      Wiara, choć dodaje się do niej różne przymiotniki (chyba najczęściej głęboka) tak naprawdę jest zjawiskiem zerojedynkowym - jest, albo jej nie ma.
      Pewność, albo brak pewności.
      Prawdopodobieństwo równe 1, albo mniej niż 1.
      Tyle że - podkreślam z naciskiem - może być rozpatrywana wyłącznie w odniesieniu do jednego tylko obiektu, jednego konkretnego twierdzenia.
      Wspomniana głębokość wiary nie ma nic wspólnego z jakimkolwiek różnicowaniem, stopniowaniem samej wiary. Choć każdy może deklarować do woli swą wiarę jako dowolnie głęboką nie ma żadnych obiektywnych kryteriów określania tego wydumanego "parametru". Zresztą sami zainteresowani deklarujący głęboką wiarę określają nią na ogół siłę swoich związków z kościołem czy tradycją religijną, a nie "siłę, stopień" wiary w poszczególne twierdzenia.
Ja bym tę głębokość wiary nazwał raczej rozległością (trzymając się nomenklatury z relacji przestrzennych), bo chodzi tu o ilość twierdzeń wiarą objętych. I to głównie o twierdzenia, wiara w które daje widoczne dla innych efekty. Człowiek wierzący w katolickie przykazanie kościelne "w niedziele i święta we mszy świętej nabożnie uczestniczyć" ma szansę być nazwany głęboko wierzącym. Ktoś inny, wierzący w biblijne ""Ty zaś, gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu" takiej szansy nie ma, choćby się modlił 10 razy częściej i żarliwiej. W dodatku ciągle każdy z nich może się uznawać za głęboko czy niegłęboko wierzącego wedle dowolnego widzimisię.
      Powierzchowność, błędność widzenia zjawiska wiary wyraża się jeszcze mocniej w także powszechnych sformułowaniach typu: "wierzący wątpiący", czy "wierzący niepraktykujący". Te kuriozalne zbitki słowne obrazują relację zbioru twierdzeń faktycznie objętych wiarą przez konkretnego wierzącego do zbioru twierdzeń podawanych do wierzenia przez organizację. Prawie każdy człowiek na świecie jest wierzący wątpiący (takich jak choćby ja - wolnych od wiary jakiejkolwiek jest zapewne margines), bo wierzy w jedno, wątpi w co innego. Nie można natomiast wierzyć i wątpić w to samo twierdzenie, bo wiara i wątpliwości wykluczają się wzajemnie w odniesieniu do jednego twierdzenia.
      Podobnie jest z "niepraktykowaniem wiary" - nie ma opcji by człowiek sprzeciwił się swojej wierze i nie respektował wymaganych przez nią praktyk. Tu chodzi znowu o stosunek do praktyk wymaganych przez organizację, o błędne utożsamianie wiary poszczególnych ludzi z zestawem doktryn organizacji.

      Wiara aby była przez człowieka przyjęta za swoją musi być wszczepiana mu do umysłu we wczesnym dzieciństwie przez całe otoczenie na jedno kopyto. Dlatego religie (system wierzeń i praktyk na tej wierze opartych) są zjawiskiem lokalnym, środowiskowym. Ludzie na zasadzie zmasowanego prania mózgu zaczynają bezkrytycznie uznawać za prawdę najdziksze nawet lokalne niedorzeczności - byle pranie mózgu było solidarne i odpowiednio wczesne.

Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 Dalej..
#16
04-10-2018 16:57
 Ocena 3 na 5
zeniu73 (6483 punktów)Odp: Wiara - co to takiego? Sezon 2.
W odpowiedzi Jużnieborek

>To znaczy, że nie istnieje możliwość, by ktoś stwierdził "Wierzę że istnieje Bóg, ale nie wiem co to jest Bóg"?

Wierze w dfkri767kdje87$%£¥ ale nie wiem co to jest dfkri767kdje87$%£¥.

#17
04-10-2018 21:29
 Ocena 1 na 1
astrotaurus (12445 punktów)Odp: Wiara - co to takiego? Sezon 2.
W odpowiedzi Jużnieborek
>Rozumiem, że Twoim zdaniem wiara musi mieć konkretnie sprecyzowany przedmiot, do którego się odnosi, tak?
"Konkretnie sprecyzowany" to nieprecyzyjne jednak w tym kontekście określenie. Ale generalnie tak - wiara musi obejmować jakieś konkretne twierdzenie, choćby dowolnie nieprecyzyjne.

>To znaczy, że nie istnieje możliwość, by ktoś stwierdził "Wierzę że istnieje Bóg, ale nie wiem co to jest Bóg"?
Zeniu już udowodnił, że istnieje w pełni taka możliwość. Bo istnieje wolność słowa. Paplanie byle czego w ramach wolności słowa, a wyrażanie sensownych poglądów na temat rzeczywistości to jednak niekoniecznie to samo.
I myślę, że tutaj też bardzo nieprecyzyjnie się wyraziłeś, stąd owo językowe qui pro quo. Zapewne chodziło ci o bardzo mętne, niesprecyzowane wyobrażenie jakiejś tam magicznej istoty. O bardzo nieprecyzyjną definicję takiej istoty, a nie o zupełną niewiedzę, nie o brak jakiejkolwiek definicji obiektu wiary. Zajmowanie jakiegokolwiek stanowiska, wyrabianie sobie poglądu na coś w ogóle niezdefiniowanego jest po prostu niemożliwe.
Za to jak najbardziej możliwa jest wiara w realne istnienie wymyślonych stworów, wiara w coś co nie ma sensownej, odnoszonej do rzeczywistości definicji.

>Czy osoba, która udzieliła odpowiedzi nr 3 jest ateistą?
Tak, po prostu. Tylko odpowiedź nr 1 jest dziełem teisty.

Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.

Krystynaback (2981 punktów)
(zablokowany)
Odp: Wiara - co to takiego? Sezon 2.
W odpowiedzi astrotaurus
Wiara to po prostu instynkt, zwierzęcy instynkt przetrwania.

O wierze można mówić jak o systemie zaprogramowanych imperatywow.

Rodzice wcale nie wpajaja potomstwu swoich instynktow ale zwyczajnie przekazują je. Sami są zaprogramowani i przekazują program dalej.

Zwierzę pozbawione instynktu przetrwania ginie.
Instynkt, można też porównać z umysłem, rozwija się u zwierząt wraz z rozwojem ciała. Im bardziej złożone ciało tym bardziej złożony umysł.

#19
09-10-2018 07:29
 Ocena 2 na 2
astrotaurus (12445 punktów)Odp: Wiara - co to takiego? Sezon 2.
W odpowiedzi Krystynaback
>Wiara to po prostu instynkt, zwierzęcy instynkt przetrwania.
Bełkot to po prostu bełkot.
Jeśli chcesz w tym wątku porozmawiać, to proszę o prosty język: mów jak dziecku, jak ufoludkowi, jak chłop krowie na rowie.
Proszę o język encyklopedii, podręczników, a nie język kazań czy wieców. Prosze o nazywanie rzeczy po imieniu.
Wiara to nie instynkt, tylko pogląd.
Owszem, jest budowana na naturalnym, wrodzonym mechanizmie uczenia się, rozwoju osobowości, ale jest kształtowana przez środowisko.

>O wierze można mówić jak o systemie zaprogramowanych imperatywow.
>Rodzice wcale nie wpajaja potomstwu swoich instynktow ale zwyczajnie przekazują je. Sami są zaprogramowani i przekazują program dalej.
Instynkty może tak, wiarę przekazują przez wpajanie. W procesie socjalizacji.

Z tymi imperatywami też byłbym ostrożny. Wiara to nie wyrok dożywocia może ustąpić z umysłu i to się zdarza u praktycznie wszystkich wierzących, że część twierdzeń wiary spod jej wpływu zostaje wyłączona.

>Zwierzę pozbawione instynktu przetrwania ginie.
Niemądra, emocjonalna propaganda (choć często prawda), w dodatku mająca się nijak do wiary.

>Instynkt, można też porównać z umysłem,
Czyli wiarę można porównać z umysłem? Hamuj się, proszę.
Owszem, instynkty i poglądy to funkcje umysłu, ale to zupełnie różne rzeczy.


Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.

Krystynaback (2981 punktów)
(zablokowany)
Odp: Wiara - co to takiego? Sezon 2.
W odpowiedzi astrotaurus
Umysł homo sapiens jest tylko rozwinięciem umysłu mrówki i łatwiej go zrozumieć obserwując zachowanie mrówek.

Wiara/przekonanie człowieka, że coś jest dobre i coś złe jest emocjonalnym imperatywem, który zmusza nas do określonych zachowań a innych nam zabrania tak jak u mrówek.

Pewne rzeczy musimy zrobić innych nie możemy, bo wykonujemy program, który nam jawi się jako nasza wiara.

Memy, tzw. emocje, złożone czynności mózgu przenikają w komunikacji między mozgami, zwalczają się ze sprzecznymi memami, łączą ze zgodnymi, dzieła się.

Mem - emocja jest dla umysłu takim samym fundamentem jak gen dla ciała

Memy podlegają tej samej ewolucji co geny.

Wszystkie nasze zachowania są instynktowne, emocjonalne, programowe. Umysł to wyłącznie emocje.
Wymyślamy sobie abstrakcyjne myślenie czy logikę, które mają nas rzekomo odrywać od umysłu zwierzęcia ale rzeczywistość jest taka, że logiczne myslenie to tylko bardzo złożone emocje - wciąż ten sam emocjonalny imperatyw, zwierzęcy instynkt.

#21
18-10-2018 16:11
 Ocena 1 na 1
quick (6854 punktów)Odp: Wiara - co to takiego? Sezon 2.
Przekonanie, ze bedzie lepiej niz jest?

astrotaurus (12445 punktów)Odp: Wiara - co to takiego? Sezon 2.
W odpowiedzi quick
>Przekonanie, ze bedzie lepiej niz jest?
Ok, zaistniałeś.
Niewątpliwie twoją wypowiedź można by dołączyć do wyliczanki (możliwie niemal nieskończonej) umieszczonej przeze mnie na początku posta tytułowego, ale czy uważasz to za twórczy, rzeczowy wkład w rozmowę, zwłaszcza w świetle tego co już zostało powiedziane?


Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.

quick (6854 punktów)Odp: Wiara - co to takiego? Sezon 2.
W odpowiedzi astrotaurus
czy uważasz to za twórczy, rzeczowy wkład w rozmowę, zwłaszcza w świetle tego co już zostało powiedziane?

Tak uwazam, bo to kwestia subiektywnego spojrzenia. Nie ma obiektywnej prawdy na temat rozumienia kwesti takich jak np. to czym jest wiara. Wiara w siebie, w boga, w innych etc.. Rozne sa typy wiary.

#24
20-10-2018 12:48
 Ocena 1 na 1
astrotaurus (12445 punktów)Odp: Wiara - co to takiego? Sezon 2.
W odpowiedzi Krystynaback
>Umysł homo sapiens jest tylko rozwinięciem umysłu mrówki
Umysł mrówki i człowieka mogą być co najwyżej rozwinięciami (albo zwinięciami) umysłu wspólnego przodka.

>i łatwiej go zrozumieć obserwując zachowanie mrówek.
Jasne! Zwłaszcza w zakresie wiary!
A działanie komputera zapewne najłatwiej zrozumieć obserwując działanie dźwigni, albo aż żarówki.

>Wiara/przekonanie człowieka, że coś jest dobre i coś złe jest emocjonalnym imperatywem, który zmusza nas do określonych zachowań a innych nam zabrania tak jak u mrówek.
>Pewne rzeczy musimy zrobić innych nie możemy, bo wykonujemy program, który nam jawi się jako nasza wiara.
Tak, tak, tak! Tylko cuś mnie temi mrówkami zanadto zalatuje...

>Memy, tzw. emocje,
Memy to nie emocje.
Krystyno, masz tysiące własnych wątków, gdzie możesz bełkotać do woli wedle własnych wizji i słowników. Tu proszę nie.

>Wymyślamy sobie abstrakcyjne myślenie czy logikę, które mają nas rzekomo odrywać od umysłu zwierzęcia ale rzeczywistość jest taka, że logiczne myslenie to tylko bardzo złożone emocje - wciąż ten sam emocjonalny imperatyw, zwierzęcy instynkt.
Ciąg dalszy prośby.
Nie ma mowy o wymyślaniu i rzekomym odrywaniu, poza twoim bełkotem, rzecz jasna!. Gdzieś ogródkiem dążysz chyba ku wskazaniu ogólnego mechanizmu życia, ewolucji, a może i ku determinizmowi.... to nie ten zakres.

Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.

astrotaurus (12445 punktów)Odp: Wiara - co to takiego? Sezon 2.
W odpowiedzi quick

>Tak uwazam, bo to kwestia subiektywnego spojrzenia.
Ależ oczywiście! Może przyjść jakiś subiektywny pokemon i stwierdzić, że dla niego subiektywnie wiara to jest para butów. Jest wolność słowa i poglądów przecie!
Tyle że ten wątek to nie jest wieczorek literacki, ani ankieta co się komu zdaje, tylko próba obiektywizacji, próba uzgodnienia definicji wiary.
Bez takiej obiektywizacji, bez uzgadniania definicji w ogóle nie jest możliwa komunikacja
A najlepszy przykład to Krystynaback czy jej alter ego: Krystian Hamerlik-Konopka. Facet żyje w swoim świecie, z uzgodnionych słowników zrobił pierdzielnik i tak sobie bełkocze....

>Nie ma obiektywnej prawdy na temat rozumienia kwesti takich jak np. to czym jest wiara.
Prawda na temat rozumienia...? Skup się bardziej nad wypowiedziami.
A prawda jest obiektywna. Po prostu.
Co jak nazywamy to inna rzecz i temu poświęcony jest wątek.

>Wiara w siebie, w boga, w innych etc.. Rozne sa typy wiary.
Więcej proszę. Zdecydowanie więcej.
Co to jest wiara i jak się toto różnicuje na typy?

I przeczytaj choć post tytułowy, zanim coś odpowiesz..

Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.

#26
30-10-2018 08:54
 Ocena 1 na 1
aurelka (4 punktów)Odp: Wiara - co to takiego? Sezon 2.
W odpowiedzi astrotaurus
>c.d.
>      Często określam wiarę także jako głębokie upośledzenie zdolności poznawczych i społecznych ludzkiego umysłu. Poznawczych - z racji owego bezrozumnego przypisywania prawdziwości niedorzecznym mitom. Społecznych - bo pod wpływem wiary wierzący są zdolni do każdej nikczemności co udowodnili na wiele sposobów przez wieki i udowadniają ciągle

-Są też umysły, które przypisują niedorzeczne mity czemuś prawdziwego. Przykład: wiara w sny, w ich ulotność po spojrzeniu w okno, a to jest wyjaśnione, sny zapisywane są w pamięci krótkotrwałej i po skupieniu uwagi na czymś innym (np. oknie) są zapominane: sennik.club/ A wielu ludzi wciąż ,,wierzy" w magię snu, nie wspominając już o proroczych jako ,,znaku od Boga"

>      Oczywiście ludzie wierzący z jednej strony uznają (przynajmniej w religiach odbiblijnych) wiarę za wielki zaszczyt i przywilej, z drugiej bezrozumność wiary trochę ich krępuje. Próbują zatem tej bezrozumności nie dostrzegać i przedstawiać wiarę jako niesłychaną pracę mózgową kiedy o żadnej pracy w wierze mowy nie ma.

-No nie wiem, niektórzy powiedzieliby, że zabranie tak dużej populacji wierzącej w to samo wymaga trochę kombinacji i ,,działania mózgu" - trochę z żartem (wiem, że chodziło o ,,nadwymiarowy, duchowy aspekt wiary) bo ja tak ni uważam

>Za to jest ogromna praca umysłowa wokół wiary. Bo to wiara zagnieździwszy się w umyśle przejmuje nad nim kontrolę dla ochrony siebie i człowiek nią upośledzony w celu tej ochrony uruchamia wszystkie swoje zdolności intelektualne, jest gotów zdeptać swą ludzką godność, zaprzeć się rozumu, logiki, zakłamać i zabełkotać wszystko.
-Zgadzam się

>      Z wiarą dyskusji nie ma i czasu na to szkoda i dlatego jak świat światem nie ma dyskusji między religiami. Każda ma swoją odrębną teologię, każda rozwija, wyjaśnia i usprawiedliwia swoją mitologię we własnym gronie i na swój wyłączny użytek. Różnica religijnych poglądów niesie wyłącznie podziały i nienawiść.

>      Zwrócę tu jeszcze uwagę na tyleż powszechny co nieuczciwy chwyt wierzących stosowany dla usprawiedliwienia swej wiary i braku dyskusji mimo różnorodności mitów religijnych. Tym chwytem jest twierdzenie, że Bóg jest jeden, tylko różnie interpretowany. Może w wersji politeistów przybiera to formę: "Bogów jest od metra, tylko są różnie interpretowani", nie wiem tego... ważne, że aby porównywane obiekty uznać za tożsame muszą mieć one wszystkie cechy wspólne. Nie ma mowy o takim uzgodnieniu między religiami, każda twierdzi, że to JEJ bóstwo(a) jest przez innych inaczej/źle interpretowany(e).

-Nie nazwałabym tego ugodą między religiami, raczej nakłanianiem na swoją religię, próbą wyjaśnienia dlaczego przed kimś kto teoretycznie mógłby stać się ,,nowym wierzącym" dlaczego nie wszyscy ,,w to wierzą" skoro jest jedyną prawdą.

>
      W swoich rozważaniach skupiłem się na wierze religijnej - najpowszechniej i najdotkliwiej występującej. Wiara może, oczywiście obejmować dowolne ideologie, dowolne twierdzenia bez dowodów, także takie, które mogą budzić zainteresowanie psychiatrii. Bo generalnie wiara i urojenia to są dwa aspekty tego samego zjawiska, a ja mam nadzieję, że kiedyś urojenia religijne będą diagnozowane jako jednostka chorobowa do leczenia na równi z wieloma innymi urojeniami..


-Możliwe, że tak będzie, ale to musiałoby oznaczać rozwój intelektualny większości populacji. Na dzień dzisiejszy, nie każdy jest zdolny do własnych wniosków, dla niektórych wiara jest po prostu sposobem na poradzenie sobie w życiu, ochroną przed myślą, że nic więcej nie będzie...
>
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.

#27
30-10-2018 18:45
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)Odp: Wiara - co to takiego? Sezon 2.
W odpowiedzi Krystynaback
>Wiara to po prostu instynkt, zwierzęcy instynkt przetrwania.

Nieprawda jak zwykle u Krystkona. Zdałoby się że coś widzi, ale nie umie tego wysłowić. CO TO JEST INSTYNKT? Wg Ciebie? Jak znów łączysz nieprzystające do siebie wzajemnie domeny wiary i podświadomego instynktu? Dlaczego znów stawiasz znak równości? Czy tak jak w Twojej prywatnej fizyce? Jaka to zresztą ta Twoja fizyka, skoro jej nie popierasz jej żadnym wyliczeniem, tylko idiotycznymi, bo nie tematycznymi rysunkami dziecka ze szkoły podstawowej, których nawet sensownie nie potrafisz opisać. (Podaj w końcu definicję zakrzywionego wektora! I do tego stycznego do czegoś tam.)

>O wierze można mówić jak o systemie zaprogramowanych imperatywow.

Szukasz górnolotnych słów znów nie wyjaśniając jaka jest Twoja definicja wiary. I kto więc programuje, lub co, by "imperatywy" miały wpływ na instynkt zachowawczy osobnika gatunku dowolnego.

>Rodzice wcale nie wpajaja potomstwu swoich instynktow ale zwyczajnie przekazują je.

A przekazywanie to nie wpajanie/podtrzymywanie pewnych zachowań? Znów od rzeczy mowy.

>Sami są zaprogramowani i przekazują program dalej.

Rodzice też byli dziećmi kiedyś, więc kto ich programował skoro twierdzisz, że rodzice:
Cytat:
Rodzice wcale nie wpajaja potomstwu swoich instynktow ale zwyczajnie przekazują je.


>Zwierzę pozbawione instynktu przetrwania ginie.

Nic nowego nie odkryłeś. "Nihil novi sub sole" Dlatego zwróciłem uwagę, że instynkt przetrwania jest zakodowany w genach u każdego zwierzęcia. Jest to najbardziej pierwotny instynkt jaki NATURA obdarzyła każde życie, w oparciu którego możemy dziś mówić o rozwoju ewolucji.

>Instynkt, można też porównać z umysłem, rozwija się u zwierząt wraz z rozwojem ciała. Im bardziej złożone ciało tym bardziej złożony umysł.

Tu znów bąka artystycznego puściłeś. Bo co? No właśnie. Co ma złożoność "ciała" do rozwoju umysłu? Znów nadużywasz słowa "ciało" bo w Twojej prywatnej fizyce też występuje w nadmiarze. Pszczoła widzi ultrafiolet, a człowiek nie. Czy to oznacza, że pszczoła ma bardziej złożony organizm? W pewnym sensie tak. Potrafi robić to, czego nie potrafi człowiek. Co ma do tego umysł? Pszczoła ma więc lepszy "umysł"? Pszczoła jest zwierzęciem stadnym, tak jak człowiek. Ale jest na etapie rozwojowym organizmów "bezmózgowym". Więc jak wytłumaczysz swoje genialne spostrzeżenie, że rodzice pszczoły przekazali swoje instynkty? Jak? Jesteś jednak kiep potężny. Pszczoły są raptem praktycznie "bezmózgie"! Czyli jeden "bezmózg" przekazał instynkty drugiemu "bezmózgowcowi". Jeżeli Twoje stwierdzenie ma mieć postać ogólnie obowiązującą, to dałeś znów dupci i to dokładnie. Niestety nie skorzystam.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.

#28
30-10-2018 19:26
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)Odp: Wiara - co to takiego? Sezon 2.
W odpowiedzi Krystynaback
>Umysł homo sapiens jest tylko rozwinięciem umysłu mrówki i łatwiej go zrozumieć obserwując zachowanie mrówek.

No Ty już otwarcie kpisz z inteligencji forumowiczów? Co Ty za skalę porównań stosujesz? Jakie kryteria ocen stawiasz? Znów nie piszesz, nie wyjaśniasz, ale wypowiadasz się autorytatywnie!

>Wiara/przekonanie człowieka, że coś jest dobre i coś złe jest emocjonalnym imperatywem, który zmusza nas do określonych zachowań a innych nam zabrania tak jak u mrówek.

Widzę, że robiłeś takie obserwacje i to jest dno.

>Pewne rzeczy musimy zrobić innych nie możemy, bo wykonujemy program, który nam jawi się jako nasza wiara.

Nieprawda (kabotynie). Takie analizy nie mają podstaw potrzeby, by tłumaczyć wiarę.

>Memy, tzw. emocje, złożone czynności mózgu przenikają w komunikacji między mozgami, zwalczają się ze sprzecznymi memami, łączą ze zgodnymi, dzieła się.

Jaśniej bełkocie. Jaśniej pisz! Bo tego nie rozumiem.

>Mem - emocja jest dla umysłu takim samym fundamentem jak gen dla ciała

Wracaj natychmiast. Znów nie na temat pitolisz.

>Memy podlegają tej samej ewolucji co geny.

U mrówek jest to samo?

>Wszystkie nasze zachowania są instynktowne, emocjonalne, programowe. Umysł to wyłącznie emocje.

Nie tylko. Umysł to także kojarzenie rozumowe, co nie każdy potrafi. Palcem nie będę pokazywał, bo to nieładnie.

>Wymyślamy sobie abstrakcyjne myślenie....

Nie wymyślamy tak jak Ty, że ruch to abstrakcja, bo pod pojęciem abstrakcja jest zupełnie co innego, a tylko nazywamy sposób kojarzeń dopiero wtedy, gdy autor myśli je i upubliczni. Wtedy ogół wie co to abstrakcja, zwłaszcza wtedy, gdy zapędzony "w kozi róg" autor zaczyna bełkotać już kompletne nonsensy.

>...czy logikę, które mają nas rzekomo odrywać od umysłu zwierzęcia ale rzeczywistość jest taka, że logiczne myslenie to tylko bardzo złożone emocje - wciąż ten sam emocjonalny imperatyw, zwierzęcy instynkt.

No widzisz baniaku? Z uporem godnym lepszej sprawy, obstajesz przy swojej uprawianej polszczyźnie (co za tragiczna frazeologia), fizyce(tragizm łączenia km z km /godz. lub masą drogi), ekonomii(wartość pieniądza wynika z prawa własności), i nawet socjologii.
Myślenie, to nie emocje DP. Jak możesz to łączyć DP? ...."emocjonalny imperatyw, zwierzęcy instynkt.

Czyli znów stawiasz znaki równości między zupełnie w swej istocie innymi domenami.
Idź spać, proponuję. Do pewnych tematów nie dorosłeś, mimo swego wieku, bo nic nie wymyślisz, jak dotąd nic sensownego nie npowiedziałeś.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.

#29
30-10-2018 19:39
 Ocena 3 na 3
astrotaurus (12445 punktów)Odp: Wiara - co to takiego? Sezon 2.
Trollom z nowa fizyką, nowymi słownikami dziękuję za udział i proszę więcej nie.

Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.

Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
Odp: Wiara - co to takiego? Sezon 2.
W odpowiedzi astrotaurus
>A prawda jest obiektywna. Po prostu.


Nie tylko prawda jest obiektywna ale jeszcze dobro jest uniwersalne.

Na takich dogmatach nie jedną już wiedzme spalili fundamentalisci religijni.

Prawda jest jedyna ale tylko w granicach twojego umyslu.

1 2 3 4 5 6 7 Dalej..

Wróć do listy wątków działu ABC Racjonalisty
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365