Racjonalista - Strona głównaDo treści
spamowanie

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Sprawy portalu
NapisanoAutorTytuł
24-02-2020 15:091234 (22 punktów)spamowanie
Ocena 1 na 1
Dzień dobry.

Chciałbym poruszyć sprawę spamowania czyichś ogłoszeń/wątków/tematów_nie_do_dyskusji.

Dokładnie rzecz biorąc:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,808655#w810210

Widzę wiele działów forum, w których mogą "wyżywać się" osoby, które tego potrzebują...

...Gdzie jak gdzie, ale w takim portalu spodziewałem się świadomych i rozsądnych ludzi!

Pozdrawiam.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

uxbridge (5980 punktów)
>...Gdzie jak gdzie, ale w takim portalu spodziewałem się świadomych i rozsądnych ludzi!
Myliłeś się. I spóźniłeś o kilka lat.
To forum zostało już dawno strolowane i zamienione w pośmiewisko.
25-02-2020 10:22 
 Ocena 4 na 4
Wenancjusz (16441 punktów)
>>...Gdzie jak gdzie, ale w takim portalu spodziewałem się świadomych i rozsądnych ludzi!
>Myliłeś się. I spóźniłeś o kilka lat.
>To forum zostało już dawno strolowane i zamienione w pośmiewisko.

Dodam, że dzięki oszalałym religiantom i odkrywcom nowych, a więc i może nie znanych jeszcze światu, praw fizyki i nowoczesnemu, racjonalistycznemu w ich mniemaniu, myśleniu. Tak się kończy marka tego forum, jako zbiorowisko nawiedzeńców, frustratów, wykolejeńców, i tworów białkowych zakompleksionych.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
25-02-2020 12:57 
 Ocena 5 na 5
Arminius (25555 punktów)uwaga
>Tak się kończy marka tego forum, jako zbiorowisko nawiedzeńców, frustratów, wykolejeńców, i >tworów białkowych zakompleksionych.

Uwaga do pana i komentatora uxbridge. Jesteście częścią tego forum. Bierzecie udział w debatach. Nie bojkotujecie go. Więc...piszecie (jak wyżej) o sobie. Jeżeli jest tak źle jak twierdzicie - należy z forum raz na zawsze się pożegnać. W przeciwnym wypadku Wasza niekonsekwencja nosi znamiona niepoważnego rozkapryszenia, narzekactwa i histeryzowania w formule Piotrusia Pana.
25-02-2020 23:36 
 Ocena 5 na 5
salek (4701 punktów)Odp: uwaga
>Jeżeli jest tak źle jak twierdzicie - należy z forum raz na zawsze się pożegnać.

Radykalne rozwiązania rzadko są skuteczne, choć - trzeba przyznać - bywają. W tym wypadku wystarczyłoby jednak jedynie nie wdawać się w dyskusję z trolami, niestety jednak wielu to przerasta. Po prostu nie sposób nie wykazać się własną zajefajnością.. a stąd nie kończące się pyskówki z trolami. Cóż, ego. Swoją drogą moderacja w tym względzie też ma trochę za uszami. Z drugiej strony gdyby nie trole, to na forum byłoby pewnie średnio nie kilkadziesiąt wpisów dzienne, a kilkanaście - tygodniowo.. tylko nie wiem, czy nie wolałbym raczej tego drugiego.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>wystarczyłoby jednak jedynie nie wdawać się w dyskusję z trolami, niestety jednak wielu to przerasta. Po prostu nie sposób nie wykazać się własną zajefajnością.
Coś w tym jest, zajefajny salku.


Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
12-03-2020 20:54 
 Ocena 1 na 1
salek (4701 punktów)
>>wystarczyłoby jednak jedynie nie wdawać się w dyskusję z trolami, niestety jednak wielu to przerasta. Po prostu nie sposób nie wykazać się własną zajefajnością.
> Coś w tym jest, zajefajny salku.
Dziękuję, trolu
26-02-2020 10:45 
 Ocena 2 na 2
uxbridge (5980 punktów)
>Jeżeli jest tak źle jak twierdzicie - należy z forum raz na zawsze się pożegnać.
To jest pewien irracjonalny (nomen omen) sentyment.
Myślę o sobie, jako o stałym gościu niewielkiego lokalu w okolicy. Może nie był bardzo elegancki ale przyzwoity. Karmili tez znośnie, czasem pojawiały się potrawy wyjątkowo smaczne. Największą zaletą była atmosfera i ludzie. Ot, ktoś interesujący przysiadł się do stolika i zagaił. Ja też czasem przysiadałem się do stolików gdzie trwałą ciekawa dyskusja. Ale zwykle po prostu siadałem w kącie, obserwowałem i słuchałem ludzi. I było czasami śmiesznie, czasem inspirująco, zwykle ciekawie.
Dziś ciągle tam przychodzę z przyzwyczajenia i w nadziei, że czasem, przez chwilę wróci nieco z dawnej tradycji. Że spotkam się z nielicznymi gośćmi z dawnych lat, którzy jeszcze tu są. Póki co obserwuję coraz więcej złych zapijaczonych ryjów, brudne stoliki, bójki i smród z kuchni. Unikam przysiadania się do stolików opanowanych przez pseudo-intelektualistów, szaleńców, psychopatów i podejrzanych zbirów. Ale oni przysiadają się do mojego i bekając nieświeżym oddechem twierdzą, że sobie ze mną "podyskutują". Nie mam ochoty. Coraz częściej zanim wyjdę, spluwam im w twarz. Nie podejrzewałem kiedyś, że jestem do tego zdolny. Ocierają się brudnym rękawem i rechoczą w odpowiedzi. Znikam. Powinienem zniknąć na zawsze. Wciąż przychodzę. Do czasu.
26-02-2020 11:24 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)w spelunie ktoś plunie?
>Że spotkam się z nielicznymi gośćmi z dawnych lat, którzy jeszcze tu są. Póki co obserwuję coraz >więcej złych zapijaczonych ryjów, brudne stoliki, bójki i smród z kuchni. Unikam przysiadania >się do stolików opanowanych przez pseudo-intelektualistów, szaleńców, psychopatów i podejrzanych >zbirów. Ale oni przysiadają się do mojego i bekając nieświeżym oddechem twierdzą, że sobie ze >mną "podyskutują". Nie mam ochoty. Coraz częściej zanim wyjdę, spluwam im w twarz. Nie >podejrzewałem kiedyś, że jestem do tego zdolny. Ocierają się brudnym rękawem i rechoczą w >odpowiedzi. Znikam. Powinienem zniknąć na zawsze. Wciąż przychodzę. Do czasu.

W sytuacji jak wyżej winien pan już dawno zmienić lokal. Fakt, że pan w nim nadal bywa jednoznacznie dowodzi - iż jest to panu do czegoś bardzo potrzebne. Może ma pan ciągąty sado - masochistyczne typu "switch" ( bo toleruje pan pomiatanie swą osobą, a z drugiej strony pluje pan im w twarz). Albo też pańska narcystyczna osobowość potrzebuje sytuacji jak w cytacie wyżej - żeby dowartościowywać swe rozdęte Ego. Tak czy owak ( a może jest jeszcze jakaś inna przyczyna) nie jest pan ofiara. Świadomie się pan godzi na funkcjonowaniu w środowisku jak zacytowane - więc volenti non fit injuria.
26-02-2020 21:09 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)Odp: w spelunie ktoś plunie?
> więc volenti non fit injuria.

Tia....Arminius

www.racjon(*).pl/forum.php/s,810170#w810338
>Warto bowiem zauważyć, iż bydlęta za kierownicą podkręcający regulatory jak wyżej - >zazwyczaj nie słuchają utworów "Sisters of Mercy" czy AC/DC tylko jakiegoś chamowatego >gwiazdora disco polo lub muzyki tego właśnie sortu.

Arminus ścisz te swoje teksty... na co wielokrotnie zwracano Ci uwagę
Arminus... W sytuacji jak wyżej winien pan już dawno zmienić lokal.

To co robisz to taka sama chamówa dla mnie jak typek co pokazuje ile ma basu w swojej gablocie.

Można ci pisać można gadać a Ty swoje. Powiedz czym Ty się różnisz?
26-02-2020 22:40 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>> więc volenti non fit injuria.
>Tia....Arminius
>www.racjon(*).pl/forum.php/s,810170#w810338
>>Warto bowiem zauważyć, iż bydlęta za kierownicą podkręcający regulatory jak wyżej - >zazwyczaj nie słuchają utworów "Sisters of Mercy" czy AC/DC tylko jakiegoś chamowatego >gwiazdora disco polo lub muzyki tego właśnie sortu.
>Arminus ścisz te swoje teksty... na co wielokrotnie zwracano Ci uwagę
>Arminus... W sytuacji jak wyżej winien pan już dawno zmienić lokal.To co robisz to taka sama chamówa dla mnie jak typek co pokazuje ile ma basu w swojej gablocie.
>Można ci pisać można gadać a Ty swoje. Powiedz czym Ty się różni

Dlatego temu zarozumialcowi nie chciałem odpowiadać.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
27-02-2020 10:50 
 Ocena 2 na 2
Arminius (25555 punktów)różnice
>> więc volenti non fit injuria.
>Tia....Arminius

Czy mógłby pan wypowiadać się w formule mniej bełkotliwej.

>Arminus ścisz te swoje teksty...na co wielokrotnie zwracano Ci uwagę

Jeżeli już ucieka się pan do takiej płaskiej metafory, to ja nie mam wyjścia i muszę zareagować w formule dla pana zrozumiałej: jak się nie podobają zmień pan stację czy częstotliwość i nie wypisuj filisterskich bzdur.

>Arminus... W sytuacji jak wyżej winien pan już dawno zmienić lokal.

Ja na lokal nie narzekam, w każdym razie nie tak bardzo jak komentator Uxbridge - więc nie epatuj pan na forum głupawymi uwagami w stylu wujka dobra rada

>To co robisz to taka sama chamówa dla mnie jak typek co pokazuje ile ma basu w swojej >gablocie.

Przykro mi ale to nie moja wina - że zatrzymał się pan w rozwoju na poziomie banalnego i pozamerytorycznego pustosłowia.

>Można ci pisać można gadać a Ty swoje. Powiedz czym Ty się różnisz?

Stylem, formą i treścią. Pan tego nie widzi - bo jeszcze bardzo wiele musi się pan nauczyć.





27-02-2020 13:54 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)Odp: różnice

>>Można ci pisać można gadać a Ty swoje. Powiedz czym Ty się różnisz?
>Stylem, formą i treścią. Pan tego nie widzi - bo jeszcze bardzo wiele musi się pan nauczyć.
>

Stylem? Nazywasz ludzi bydlętami z powodu ich gustu muzycznego?

>Warto bowiem zauważyć, iż bydlęta za kierownicą podkręcający regulatory jak wyżej - >zazwyczaj nie słuchają utworów "Sisters of Mercy" czy AC/DC tylko jakiegoś chamowatego >gwiazdora disco polo lub muzyki tego właśnie sortu.

Ty chyba nie rozumiesz własnych zdań. I ty i oni robią to co uważają za słuszne.
Tak jak latami nie stosowałeś ">" tego znaczka do cytowania. Nie bo nie.
Uważam to za duży postęp w nauce gdy go stosujesz.

Śmiem twierdzić że ludzie od discopolo na prośbę o ściszenie muzyki zareagowaliby i ją ściszyli.



Twoje teksty to discopolo które niemal dzień w dzień wiszą na pierwsze stronie. I moje porównanie jest o niebo lepsze niż twoje gdzie porównałeś ludzi do bydląt.

27-02-2020 14:35 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)o niebo lepszy
>Stylem? Nazywasz ludzi bydlętami z powodu ich gustu muzycznego?

Nie gustu muzycznego ( chociaż jak ktoś jest fanem disco polo to prezentuje najgorszy rodzaj gustu jaki można mieć) tylko hałaśliwego słuchania określonego typu muzyki. Nie przypadkiem problem dotyczy disco - polowców (oraz słuchających innego śmiecia muzycznego), nie zaś słuchających "Sisters of Mercy" czy muzyki klasycznej. Bo ci ostatni to już wąska elita, z poziomem, wyrobieniem i pewną kindersztubą - w porównaniu z discopolową ciżbą.

>Tak jak latami nie stosowałeś ">" tego znaczka do cytowania. Nie bo nie.
>Uważam to za duży postęp w nauce gdy go stosujesz.

Jakie to ma znaczenie dla "meritum" sprawy??? Jest pan człowiekiem zwracającym uwagę na nieistotne formalizmy - nie zaś meritum sprawy. Niestety, świadczy to o miałkości pańskiego intelektu.

>Śmiem twierdzić że ludzie od discopolo na prośbę o ściszenie muzyki zareagowaliby i ją ściszyli.

Ludzie słuchający disco polo to bardzo specyficzna subkultura - charakteryzująca się raczej (i eufemistycznie rzecz ujmując) wadami niż zaletami. Zalecam jej unikanie, w żadnym zaś wypadku do niej zrównywanie.

>Twoje teksty to discopolo które niemal dzień w dzień wiszą na pierwsze stronie. I moje >porównanie jest o niebo lepsze niż twoje gdzie porównałeś ludzi do bydląt.

Niech i tak będzie. Niech pan ma odrobinę satysfakcji. Jest pan o niebo lepszy król ode mnie.
Pawel077 (1855 punktów)Odp: o niebo lepszy
>chociaż jak ktoś jest fanem disco polo to prezentuje najgorszy rodzaj gustu jaki można mieć

Istnieją jakieś obiektywne kryteria, które usprawiedliwiają taką ocenę?
28-02-2020 08:50 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)de gustibus...
>>chociaż jak ktoś jest fanem disco polo to prezentuje najgorszy rodzaj gustu jaki można mieć
>Istnieją jakieś obiektywne kryteria, które usprawiedliwiają taką ocenę?

Obiektywne nie. W porównaniu z np. naukami ścisłymi, w sztuce i muzyce znacznie trudniej jest operować pojęciem "obiektywny". Rzecz się bardziej sprowadza do subiektywnego odczucia

Przykład I - co można powiedzieć o gustach ludzi ekscytujących się występem jak poniżej:

www.racjonalista.pl/forum.php/s,796040

Przykład II - co można powiedzieć o gustach ludzi ekscytujących się występem jak poniżej:

www.racjonalista.pl/forum.php/s,762623

W mojej opinii ci pierwsi mają gust totalnie zwyrodniały, ci drudzy totalnie wyrafinowany.
Pan może pozostać przy innym sądzie, bo de gustibus....
Pawel077 (1855 punktów)Odp: de gustibus...
>Pan może pozostać przy innym sądzie, bo de gustibus....

Mój osobisty sąd nie ma tu nic do rzeczy. Chodzi o to, że nie ma ma dobrego i złego gustu, bo nie ma kryteriów, w oparciu o które można to rozstrzygnąć.
Opinia "chociaż jak ktoś jest fanem disco polo to prezentuje najgorszy rodzaj gustu jaki można mieć" jest tak samo zasadna (albo raczej bezzasadna) jak opinia "chociaż jak ktoś jest fanem Haydna to prezentuje najgorszy rodzaj gustu jaki można mieć".
28-02-2020 13:41 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)jak papierek lakmusowy
>>Pan może pozostać przy innym sądzie, bo de gustibus....
>Mój osobisty sąd nie ma tu nic do rzeczy. Chodzi o to, że nie ma ma dobrego i złego gustu, bo nie ma kryteriów, w oparciu o które można to rozstrzygnąć.
>Opinia "chociaż jak ktoś jest fanem disco polo to prezentuje najgorszy rodzaj gustu jaki można mieć" jest tak samo zasadna (albo raczej bezzasadna) jak opinia "chociaż jak ktoś jest fanem Haydna to prezentuje najgorszy rodzaj gustu jaki można mieć".

Nie zgadzam się z panem ale to mój - rzecz jasna - osobisty i subiektywny pogląd.
W moim odczuciu jest dokładnie na odwrót. Oczywiście debatujemy o guście muzycznym, chociaż w miażdżącej większości wypadków jak ktoś ma "discopolowy" gust muzyczny, to i na pozostałych obszarach kultury będzie "dołował", często niemiłosiernie. Można nawet pokusić się o stwierdzenie, iż stosunek do disco polo to rodzaj papierka lakmusowego, który od razu pokazuje kto zacz.
Pawel077 (1855 punktów)Odp: jak papierek lakmusowy
>Nie zgadzam się z panem ale to mój - rzecz jasna - osobisty i subiektywny pogląd.

Ale pogląd (w przeciwieństwie do gustu, smaku) wypadałoby uzasadnić.

>W moim odczuciu jest dokładnie na odwrót.

Budowanie poglądów na subiektywnych odczuciach jest - delikatnie mówiąc - nierozsądne.
Masz prawo (jak każdy) do własnego gustu, ale jeśli wyrażasz opinię, że gust może być lepszy lub gorszy, to powinieneś tę opinię uzasadnić.

>Oczywiście debatujemy o guście muzycznym, chociaż w miażdżącej większości wypadków jak ktoś ma "discopolowy" gust muzyczny, to i na pozostałych obszarach kultury będzie "dołował", często niemiłosiernie. Można nawet pokusić się o stwierdzenie, iż stosunek do disco polo to rodzaj papierka lakmusowego, który od razu pokazuje kto zacz.

Być może (chociaż z pewnością nie w każdym przypadku) gust jest skorelowany z innymi czynnikami, ale nie znaczy to, że jest ich przyczyną. A nawet gdyby był ich przyczyną, to byłby to tylko dowód tego, że pewien rodzaj gustu może mieć negatywne konsekwencje (np. społeczne), ale nadal nie dowodziłoby to tego, że jakiś gust jest gorszy w sensie estetycznym.
28-02-2020 14:27 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)per analogiam
>to byłby to tylko dowód tego, że pewien rodzaj gustu może mieć negatywne konsekwencje (np. >społeczne), ale nadal nie dowodziłoby to tego, że jakiś gust jest gorszy w sensie estetycznym.

Wracamy do punktu wyjścia. W sztuce i muzyce - trudno jest o obiektywne kryteria. I dlatego jest tu ogromne pole do nadużyć dla poglądów - miedzy innymi takich jakie forsuje pan.
Tytułem analogicznego przykładu. Jest pogląd, iż każdy jest artystą i każda sztuka ma taką samą wartość ( w myśl zasady, iż nie ma obiektywnych kryteriów, mierzących wartość sztuki). Więc jak pan na białej planszy zrobi kreskę węglem - to jest to tyle samo warte co Mona Liza Leonarda. Uważa pan, iż to prawda???
Pawel077 (1855 punktów)Odp: per analogiam
>Wracamy do punktu wyjścia. W sztuce i muzyce - trudno jest o obiektywne kryteria. I dlatego jest tu ogromne pole do nadużyć dla poglądów - miedzy innymi takich jakie forsuje pan.

Czyli jakich?

>Tytułem analogicznego przykładu. Jest pogląd, iż każdy jest artystą i każda sztuka ma taką samą wartość ( w myśl zasady, iż nie ma obiektywnych kryteriów, mierzących wartość sztuki). Więc jak pan na białej planszy zrobi kreskę węglem - to jest to tyle samo warte co Mona Liza Leonarda. Uważa pan, iż to prawda???

Co to znaczy "wartość sztuki"? Jak ją definiujesz?
Czy kreska zrobiona węglem jest tyle samo (lub więcej) warta od Mona Lizy? To zależy dla kogo. Być może dla kogoś doznania estetyczne i emocjonalne wywołane "kreską" będą większe niż kontemplowanie Mona Lizy. Ale jeśli wartość sztuki chcesz przeliczać na pieniądze, to Mona Liza jest z pewnością więcej warta. Tylko że definiując wartość w ten sposób strzelasz sobie w stopę, bo płyty z muzyką disco polo sprzedają się znacznie lepiej niż płyty z muzyką Haydna. Nie należy też mylić technicznych umiejętności artysty (Leonardo na pewno miał większe niż ja) z wartością dzieła sztuki, bo patrząc w ten sposób, to aparat w moim telefonie jest "większym" artystą niż Leonardo.
28-02-2020 15:05 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)definiowanie
>Czyli jakich?

Że każdy gust jest tak samo dobry i ważny.

>Co to znaczy "wartość sztuki"? Jak ją definiujesz?

Tak samo jak pan definiuje wartość gustu - oczywiście tylko na użytek przykładu, który podałem. I w świetle takiej definicji każdy bazgroł ( albo nawet jego brak!!!) można uznać za wielką sztukę. Teraz Pan widzi jaka to bzdura. Bo między maźnięciem na białej planszy a dziełem Leonarda jest gigantyczna różnica. Różnica wyrażająca się w pięknie i talencie. To są kryteria wielkiej sztuki ( przy czym owo piękno może być także interesującą, oryginalną brzydotą). Z gustem jest tak samo. Między gustem discopolowca, a gustem miłośnika Haydna jest taka sama różnica jak między maźnięciem na planszy a obrazem Leonarda. Kto tego nie rozumie, nie czuje, kto do tego nie dorósł - ucieka w zwulgaryzowany egalitaryzm, twierdząc, iż wszystkie gusta są tyle samo warte.
28-02-2020 16:21 
 Ocena 1 na 1
Pawel077 (1855 punktów)Odp: definiowanie
>Tak samo jak pan definiuje wartość gustu - oczywiście tylko na użytek przykładu, który podałem. I w świetle takiej definicji każdy bazgroł ( albo nawet jego brak!!!) można uznać za wielką sztukę.

Niepotrzebnie włączyłeś w tę dyskusję sztukę. Bo wartość sztuki i gust to jednak nie to samo. Mogę uważać jakieś dzieło np. muzyczne za wybitne pod wzgledem kompozycyjnym, instrumentalnym, wykonawczym, nowatorskim itp. (to do pewnego stopnia mozna ocenić obiektywnie) i jednocześnie może mi się ono zupełnie nie podobać pod względem estetycznym i nie ma tu żadnej sprzeczności. Podobnie jak mogę uważać brukselkę za wartościowe, zdrowe i pożywne warzywo, ale nic nie poradzę na to, że mi nie smakuje.

>Bo między maźnięciem na białej planszy a dziełem Leonarda jest gigantyczna różnica.

Ale malarstwo Leonarda (jak zresztą całe malarstwo tamtego okresu) miało na celu odwzorowanie rzeczywistości. Po wynalezienie fotografii tego typu malarstwo straciło na znaczeniu.

>Różnica wyrażająca się w pięknie i talencie. To są kryteria wielkiej sztuki

Ale jak już pisałem wcześniej, według tych kryteriów, to aparat w moim telefonie jest "wielkim artystą".

>Z gustem jest tak samo.

No właśnie nie jest, bo gust nie podlega żadnym obiektywnym kryteriom.

>Między gustem discopolowca, a gustem miłośnika Haydna jest taka sama różnica jak między maźnięciem na planszy a obrazem Leonarda.

Czyli jaka? Bo nadal nie potrafisz uzasadnić dlaczego gust tego pierwszego jest gorszy.
28-02-2020 21:49 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
> Między gustem discopolowca, a gustem miłośnika Haydna jest taka sama różnica jak między maźnięciem na planszy a obrazem Leonarda. Kto tego nie rozumie, nie czuje, kto do tego nie dorósł - ucieka w zwulgaryzowany egalitaryzm, twierdząc, iż wszystkie gusta są tyle samo warte.

Oczywiście i dlatego powstał Suprematyzm. Najważniejsze dla suprematyzmu stało się uczucie towarzyszące odbiorowi dzieła nie natomiast to, co obrazuje.

Jako fan Michała Anioła przeczytałem wszystkie dostępne o nim książki a moja ulubiona pozycja Kamień i cierpienie Karola Schulza czytałem pod koniec po jednej kartce na dzień gdyż autor nie dokończył dzieła z powodu śmierci...ckliwe

Jan Vermeer autor tego obrazu powyżej W 1672 roku został wraz z innymi malarzami (m.in. Hansem Jordaensem z Delftu) powołany na biegłego i miał dokonać ekspertyzy obrazów, przypisywanych Michałowi Aniołowi, Tycjanowi i Rafaelowi. Stwierdził wówczas, że są one tandetnymi i złymi dziełami



Ciekawe jakiej muzyki słuchała by mleczarka z obrazu Vermeera? To pytanie w kwestii discopolo.
28-02-2020 22:26 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)uczucie towarzyszące
>> Między gustem discopolowca, a gustem miłośnika Haydna jest taka sama różnica jak między maźnięciem na planszy a obrazem Leonarda. Kto tego nie rozumie, nie czuje, kto do tego nie dorósł - ucieka w zwulgaryzowany egalitaryzm, twierdząc, iż wszystkie gusta są tyle samo warte.
>Oczywiście i dlatego powstał Suprematyzm. Najważniejsze dla suprematyzmu stało się uczucie towarzyszące odbiorowi dzieła nie natomiast to, co obrazuje.

Otóż to. I doszło w ten sposób do totalnego sprostytuowania sztuki. I wielka w tym była - nota bene - rola żydowskich krytyków sztuki, którym zależało na tym, by sztukę zachodnioeuropejską wykastrować z piękna i talentu. W ujęciu jakie pan (suprematyści) prezentują - każdy jest artystą. Bo do bycia nim nie trzeba mieć talentu. Ja jestem równy Michałowi Aniołowi, bo jestem w stanie maznąć suprematyczna kreskę na białej planszy - która wywoła ekstatyczne uczucie u pana. I mamy arcydzieła. I każdy jest wielki. I już nie trzeba studiować zasad perspektywy. To takie trudne przecież i nużące. Każdy rozsądny człek, mający trochę wiedzy i wrażliwości na piękno i talent - od razu dostrzega w takim modelu totalne skur....nie.
Analogicznie jest z disco polo.

28-02-2020 22:50 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)Odp: uczucie towarzyszące
>>> Między gustem discopolowca, a gustem miłośnika Haydna jest taka sama różnica jak między maźnięciem na planszy a obrazem Leonarda. Kto tego nie rozumie, nie czuje, kto do tego nie dorósł - ucieka w zwulgaryzowany egalitaryzm, twierdząc, iż wszystkie gusta są tyle samo warte.
>>Oczywiście i dlatego powstał Suprematyzm. Najważniejsze dla suprematyzmu stało się uczucie towarzyszące odbiorowi dzieła nie natomiast to, co obrazuje.
>Otóż to. I doszło w ten sposób do totalnego sprostytuowania sztuki. I wielka w tym była - nota bene - rola żydowskich krytyków sztuki, którym zależało na tym, by sztukę zachodnioeuropejską wykastrować z piękna i talentu. W ujęciu jakie pan (suprematyści) prezentują - każdy jest artystą. Bo do bycia nim nie trzeba mieć talentu. Ja jestem równy Michałowi Aniołowi, bo jestem w stanie maznąć suprematyczna kreskę na białej planszy - która wywoła ekstatyczne uczucie u pana. I mamy arcydzieła. I każdy jest wielki. I już nie trzeba studiować zasad perspektywy. To takie trudne przecież i nużące. Każdy rozsądny człek, mający trochę wiedzy i wrażliwości na piękno i talent - od razu dostrzega w takim modelu totalne skur....nie.
>Analogicznie jest z disco polo.

W domu też masz na szafkach zdobienia średniowieczne? Teraz są modne choć ja to dostrzegam od lat nastu betonowe ściany z odciśniętym szalunkiem jak w piwnicy. Czy to sztuka design czy koszty? A może zwykłe discopolo?
29-02-2020 00:37 
 Ocena 1 na 1
Pawel077 (1855 punktów)
>Otóż to. I doszło w ten sposób do totalnego sprostytuowania sztuki. I wielka w tym była - nota bene - rola żydowskich krytyków sztuki, którym zależało na tym, by sztukę zachodnioeuropejską wykastrować z piękna i talentu.

Kolejny żydowski spisek? Który to już?
A tak w ogóle, to dlaczego im zależało?

>W ujęciu jakie pan (suprematyści) prezentują - każdy jest artystą. Bo do bycia nim nie trzeba mieć talentu. Ja jestem równy Michałowi Aniołowi, bo jestem w stanie maznąć suprematyczna kreskę na białej planszy - która wywoła ekstatyczne uczucie u pana. I mamy arcydzieła. I każdy jest wielki. I już nie trzeba studiować zasad perspektywy. To takie trudne przecież i nużące. Każdy rozsądny człek, mający trochę wiedzy i wrażliwości na piękno i talent - od razu dostrzega w takim modelu totalne skur....nie.
>Analogicznie jest z disco polo.

Innymi słowy, według Arminiusa, "rozsądny człek, mający trochę wiedzy i wrażliwości na piękno i talent", to taki człek, który podziela gust Arminiusa. Człek, który gustu Arminiusa nie podziela, to prymitywne bezguście. Bo Arminius mianował się ekspertem do spraw gustu i decyduje co może zachwycać, a co nie może. A zatem Leonardo i Haydn muszą zachwycać, gdyż wielkimi artystami byli. I bez dyskusji. A jak kogoś nie zachwycają, to "jak widać nie jest inteligentny".
www.youtube.com/watch?v=blh0NgRYkbc
29-02-2020 19:09 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)nie zachwycają
>Kolejny żydowski spisek? Który to już?

A kto by ich wszystkie zliczył. W każdym razie jedne z bardzo wielu.

>A tak w ogóle, to dlaczego im zależało?

Bo jako talmudyści nie znoszą kultury wykształconej na bazie religii heretyka, który porzucił judaizm
Podlinkowuję panu tekst, w którym problem jak wyżej jest gruntownie wyłożony. Najpewniej jeszcze pan do niego intelektualnie nie dorósł (co nie oznacza, że tak zawsze będzie) - jednakże czynię to dla spokoju własnego sumienia. Życzę intrygującej i inspirującej do dalszych poszukiwań lektury!!!
www.israel(*)moon--The-Plot-Against-Art.php

>A zatem Leonardo i Haydn muszą zachwycać, gdyż wielkimi artystami byli. I bez >dyskusji.

Muszą zachwycać, w zestawieniu z discopolowym Martyniukiem. Ale Jak ktoś mi przeciwstawi Im Turnera i Karłowicza - słowa nie rzeknę w należnym respekcie.

>A jak kogoś nie zachwycają, to "jak widać nie jest inteligentny".

Nie tyle nie jest inteligentny, co ma barbarzyński gust i smak.

01-03-2020 00:38 
 Ocena 2 na 2
Pawel077 (1855 punktów)Odp: nie zachwycają
>Podlinkowuję panu tekst, w którym problem jak wyżej jest gruntownie wyłożony. Najpewniej jeszcze pan do niego intelektualnie nie dorósł

Widzę, że jesteś wyrocznią nie tylko w kwestii gustu, ale także w kwestii intelektu. I nawet kryteria stosujesz te same. Każdy, kto ma gust za daleko odbiegający od twojego, ten nie dorósł estetycznie, a każdy kto ma poglądy za daleko odbiegające od twoich - nie dorósł intelektualnie.
02-03-2020 10:13 
 0 na 2
Arminius (25555 punktów)studiowanie
>>Podlinkowuję panu tekst, w którym problem jak wyżej jest gruntownie wyłożony. Najpewniej jeszcze pan do niego intelektualnie nie dorósł
>Widzę, że jesteś wyrocznią nie tylko w kwestii gustu, ale także w kwestii intelektu. I nawet kryteria stosujesz te same. Każdy, kto ma gust za daleko odbiegający od twojego, ten nie dorósł estetycznie, a każdy kto ma poglądy za daleko odbiegające od twoich - nie dorósł intelektualnie.

Przestudiował Pan podlinkowany materiał?
02-03-2020 19:47 
 Ocena 1 na 1
Pawel077 (1855 punktów)Odp: studiowanie
>Przestudiował Pan podlinkowany materiał?

A co tu jest do studiowania? Ten tekst można przeczytać w pięć minut. A to i tak strata czasu, bo istota tego artykułu zamyka się w jednym zdaniu:

"That the Jews dominate the art world, as they dominate the mass media and every other area of influence, is the best-kept secret of the twenty-first century."

Czyli nic nowego. Kolejna antysemicka teoria spiskowa.
02-03-2020 21:50 
 0 na 2
Arminius (25555 punktów)jak u Fromma
>>Przestudiował Pan podlinkowany materiał?
>A co tu jest do studiowania? Ten tekst można przeczytać w pięć minut. A to i tak strata czasu, bo istota tego artykułu zamyka się w jednym zdaniu:
>"That the Jews dominate the art world, as they dominate the mass media and every other area of influence, is the best-kept secret of the twenty-first century."
>Czyli nic nowego. Kolejna antysemicka teoria spiskowa.
>

Cytat przez pana zapodany, to podsumowanie tekstu. Wcześniej jest multum faktów, nazwisk, różnorakich danych - dobrze uzasadniających tezę o "spisku". Słowem, nie sprostał pan intelektualnie podlinkowanemu tekstowi, czego się niestety obawiałem. Tkwi pan - na razie - w pułapce zdegenerowanej politycznej poprawności, co uniemożliwia panu obiektywną i rzetelną analizę tekstu. Jest pan dosyć podręcznikowym przypadkiem osobnika, który ucieka od wolności ( w tym wypadku wolności kształtowania autonomicznego poglądu) bo woli słodką niewolę. Słowem - jak u Żyda Fromma! Przynajmniej na razie.
03-03-2020 00:39 
 Ocena 3 na 3
Pawel077 (1855 punktów)Odp: jak u Fromma
>Cytat przez pana zapodany, to podsumowanie tekstu. Wcześniej jest multum faktów, nazwisk, różnorakich danych - dobrze uzasadniających tezę o "spisku".

Z tym "multum" to znacznie przesadziłeś - to dość krótki tekst. A jak się chce na siłę uzasadnić jakąś tezę, to zawsze można tak dobrać przykłady, by do niej pasowały - zwolennicy spiskowych teorii często tak robią. Ty też tak robisz w swoich antysemickich wątkach, które tu zakładasz.

>Słowem, nie sprostał pan intelektualnie podlinkowanemu tekstowi, czego się niestety obawiałem.

Jasne. Sprostałbym wtedy gdybym się zgodził z główną tezą, że Żydzi rządzą światem.

>Tkwi pan - na razie - w pułapce zdegenerowanej politycznej poprawności, co uniemożliwia panu obiektywną i rzetelną analizę tekstu.

Za to twoja analiza jest z pewnością obiektywna i rzetelna. Przecież ty nie masz żadnych uprzedzeń w stosunku do Żydów. Czy ty naprawdę wierzysz, że Żydzi zmówili się, żeby pozbawić sztukę piękna? Na głowę upadłeś?

>Jest pan dosyć podręcznikowym przypadkiem osobnika, który ucieka od wolności ( w tym wypadku wolności kształtowania autonomicznego poglądu) bo woli słodką niewolę.

Bo się z tobą nie zgadzam? A nie przyszło ci do tego ograniczonego antysemityzmem umysłu, że można myśleć samodzielnie i dochodzić do innych wniosków niż ty?

>Przynajmniej na razie.

Łudzisz się, że mnie nawrócisz na ten spiskowy, antysemicki bełkot?
Nie licz na to.
03-03-2020 08:30 
 0 na 2
Arminius (25555 punktów)nawracając?
>Łudzisz się, że mnie nawrócisz na ten spiskowy, antysemicki bełkot?
>Nie licz na to.

Już jest dobrze. Już stracił pan tę filosemicką pewność siebie, już w panu są zasiane wątpliwości. Nie chodzi o to żeby pana nawrócić. Chodzi o to, żeby przetrącić w panu trochę ten folosemicki kręgosłup - który czyni z pana deprawatora prawdy historycznej. Kropla drąży skałę nie siłą, lecz ciągłym kapaniem. Im dłużej pan czyta moje wpisy i materiały - tym mniej pewnie się pan czuje w tym co pan głosi w formule filosemickiej. Zaobserwowałem to zjawisko u bardzo wielu osób. Pan nie jest wyjątkiem.
03-03-2020 13:11 
 Ocena 3 na 3
Pawel077 (1855 punktów)Odp: nawracając?
>Już jest dobrze. Już stracił pan tę filosemicką pewność siebie

Nie jestem i nigdy nie byłem filosemitą. Dla ciebie filosemitą jest każdy, kto traktuje Żydów tak samo jak każdy inny naród i rozumie, że również w tym narodzie (tak jak w każdym innym) występuje szerokie spektrum różnych postaw i zachowań.

>już w panu są zasiane wątpliwości.

A po czym wnosisz?

>Chodzi o to, żeby przetrącić w panu trochę ten folosemicki kręgosłup - który czyni z pana deprawatora prawdy historycznej.

Jakieś przykłady tej deprawacji?

>Kropla drąży skałę nie siłą, lecz ciągłym kapaniem.

W twoim przypadku bardziej pasuje "kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się prawdą". Nie na wszystkich to jednak działa.

>Im dłużej pan czyta moje wpisy i materiały - tym mniej pewnie się pan czuje w tym co pan głosi w formule filosemickiej. Zaobserwowałem to zjawisko u bardzo wielu osób. Pan nie jest wyjątkiem.

Pewnie chciałbyś żeby tak było. Muszę cię jednak rozczarować - twoje subiektywne (życzeniowe) obserwacje nie mają nic wspólnego z moimi odczuciami. Im dłużej czytam twoje wpisy, tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że antysemityzm to jednak choroba, na którą ciężko chorujesz.
03-03-2020 14:05 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)co czemu nie przeczy
>>Im dłużej pan czyta moje wpisy i materiały - tym mniej pewnie się pan czuje w tym co pan głosi >w formule filosemickiej. Zaobserwowałem to zjawisko u bardzo wielu osób. Pan nie jest wyjątkiem.
>Pewnie chciałbyś żeby tak było. Muszę cię jednak rozczarować - twoje subiektywne (życzeniowe) >obserwacje nie mają nic wspólnego z moimi odczuciami. Im dłużej czytam twoje wpisy, tym bardziej >utwierdzam się w przekonaniu, że antysemityzm to jednak choroba, na którą ciężko chorujesz.

Jedno drugiemu nie przeczy. Pan możesz się utwierdzać w przekonaniu że jestem antysemitą (odreagowanie na płaszczyźnie pozamerytorycznej stresów i "urazów" wynikłych podczas debaty), równolegle jednak zachodzi proces erozji pańskiej - powiedzmy - filosemickiej pewności siebie. Bo pan przy tej nawałnicy oskarżeń o antysemityzm - dobrze wie, że moje argumenty są trafne merytorycznie, należycie zweryfikowane i swoje ważą. Obawia się pan jednakże zaakceptować stan rzeczy jak wyżej - bo to oznaczałoby zanegowanie dotychczasowej postawy i przyznanie się do błędu. Słowem, czysty Fromm - o czym już była mowa.
03-03-2020 15:35 
 Ocena 1 na 1
Pawel077 (1855 punktów)Odp: co czemu nie przeczy
>Jedno drugiemu nie przeczy. Pan możesz się utwierdzać w przekonaniu że jestem antysemitą (odreagowanie na płaszczyźnie pozamerytorycznej stresów i "urazów" wynikłych podczas debaty), równolegle jednak zachodzi proces erozji pańskiej - powiedzmy - filosemickiej pewności siebie.

Powtarzam pytanie. Po czym to wnosisz? Które z moich wpisów usprawiedliwiają taką diagnozę? Próba przekonywania mnie, że myślę nie to co myślę, to dość prymitywny sposób argumentacji.

>Bo pan przy tej nawałnicy oskarżeń o antysemityzm - dobrze wie, że moje argumenty są trafne merytorycznie, należycie zweryfikowane i swoje ważą.

Twój sposób działania zwykle wygląda następująco: masz tezę (Żydzi to dranie), a następnie wyszukujesz fakty (przykłady), które do niej pasują. Fakty, które nie pasują zwyczajnie pomijasz, podobnie jak przykłady nadużyć i przestępstw odnoszące się do innych narodów. W ten sposób można "udowodnić" prawie każdą tezę. Już kilkukrotnie domagałem się, byś zamiast przykładów przedstawiał dane statystyczne, z których jednoznacznie wynika, że przestępczość (lub inne naganne zachowania) wśród Żydów jest większa niż w innych narodach. Wciąż czekam. Fakt, że kiedy piszesz krytycznie o jakimś narodzie (lub jego przedstawicielach), to w 99% dotyczy to Żydów, świadczy o tym, że masz na ich punkcie obsesję.

>Obawia się pan jednakże zaakceptować stan rzeczy jak wyżej - bo to oznaczałoby zanegowanie dotychczasowej postawy i przyznanie się do błędu.

Każdy może wystosować taki zarzut w stosunku do oponenta. Nic on nie wnosi i jest zupełnie niemerytoryczny.
03-03-2020 14:11 
 Ocena 1 na 1
uxbridge (5980 punktów)Odp: nawracając?
>>Łudzisz się, że mnie nawrócisz na ten spiskowy, antysemicki bełkot?
>>Nie licz na to.
>Już jest dobrze. Już stracił pan tę filosemicką pewność siebie, już w panu są zasiane wątpliwości.
Chciałbyś żeby tak było, ludzka glisto.
Niestety, "(...) gdyby nas lepiej i piękniej kuszono". Arminius nie jest nawet "samogonnym Mefistem". To zwykła, mała, słaba, pseudointelektualna gnida. Pomysł, że jego wtórne, przeładowane powtarzalnymi zwrotami wypociny mogłyby wzbudzić w przyzwoitym człowieku coś innego niż niesmak jest zaiste zabawny.
03-03-2020 14:34 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)gnidoglista???
>Chciałbyś żeby tak było, ludzka glisto.

Entomolog - amator z pana?

>Arminius nie jest nawet "samogonnym Mefistem". To zwykła, mała, słaba, pseudointelektualna >gnida.

Każdy z tych epitetów jak wyżej użytych przez pana świadczy o tym, iż jest inaczej niż pan twierdzi. Zachodzi tu zjawisko proporcjonalności. Im bardziej pan w swym entomologicznym zacięciu chce mnie poniżyć - tym bardziej mnie pan de facto wywyższa. Gdybym był rzeczywiście ową gnidą wieloepitetową - pan przecież w ogóle nie widziałby problemu. A tak ma pan ogromny problem. Miota się pan, wstawia mi minusy, uprawia hejt w stosunku do mnie, nie śpi po nocach z mojego powodu - a ma kropla nieustannie drąży skałę. Czy miewa pan z mojego powodu myśli samobójcze?

>Pomysł, że jego wtórne, przeładowane powtarzalnymi zwrotami wypociny mogłyby wzbudzić w >przyzwoitym człowieku coś innego niż niesmak jest zaiste zabawny.

Zabawny??? To dlaczego się pan nie śmieje tylko rzuca zgniłym mięsem wkoło????

Na marginesie, entomolog z pana - ale rzeczywiści amator. Profesjonalista wie bowiem, iż nie można być naraz glistą i gnidą. W tej dziedzinie - też, jak widać, musi się pan jeszcze wiele nauczyć.
03-03-2020 18:18 
 Ocena 1 na 1
uxbridge (5980 punktów)Odp: gnidoglista???
>>Chciałbyś żeby tak było, ludzka glisto.
>Entomolog - amator z pana?
>Na marginesie, entomolog z pana - ale rzeczywiści amator. Profesjonalista wie bowiem, iż nie można być naraz glistą i gnidą. W tej dziedzinie - też, jak widać, musi się pan jeszcze wiele nauczyć.
Entomolog i glista?
Ty się doucz i nie pogrążaj się jeszcze bardziej głuptasie.
04-03-2020 07:55 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)prostak i paszkwilant
>>>Chciałbyś żeby tak było, ludzka glisto.
>>Entomolog - amator z pana?
>>Na marginesie, entomolog z pana - ale rzeczywiści amator. Profesjonalista wie bowiem, iż nie można być naraz glistą i gnidą. W tej dziedzinie - też, jak widać, musi się pan jeszcze wiele nauczyć.
>Entomolog i glista?
>Ty się doucz i nie pogrążaj się jeszcze bardziej głuptasie.

Douczyć to winien się pan - zwłaszcza w dziedzinie elementarnej kindersztuby. Każdy wpis typu jak wyżej demaskuje pana rzeczywistą naturę, naturę prostaka i paszkwilanta
28-02-2020 21:09 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)Odp: o niebo lepszy
>>Stylem? Nazywasz ludzi bydlętami z powodu ich gustu muzycznego?
>Nie gustu muzycznego ( chociaż jak ktoś jest fanem disco polo to prezentuje najgorszy rodzaj gustu jaki można mieć) tylko hałaśliwego słuchania określonego typu muzyki. Nie przypadkiem problem dotyczy disco - polowców (oraz słuchających innego śmiecia muzycznego), nie zaś słuchających "Sisters of Mercy" czy muzyki klasycznej. Bo ci ostatni to już wąska elita, z poziomem, wyrobieniem i pewną kindersztubą - w porównaniu z discopolową ciżbą.

Stygmatyzujesz prymitywnie ludzi słuchających w swoim aucie określonej muzyki.
Natomiast zupełnie nie przeszkadza ci epatowanie na forum publicznym i zupełny brak reakcji na głosy czytelników. Tak jak nie reagowałeś w kwestii cytowania



>>Tak jak latami nie stosowałeś ">" tego znaczka do cytowania. Nie bo nie.
>>Uważam to za duży postęp w nauce gdy go stosujesz.
>Jakie to ma znaczenie dla "meritum" sprawy??? Jest pan człowiekiem zwracającym uwagę na nieistotne formalizmy - nie zaś meritum sprawy. Niestety, świadczy to o miałkości pańskiego intelektu.

Miałkość twojego intelektu pokazuje ile lat potrzebowałeś by po wielokrotnych prośbach użytkowników zacząć używać cytowania ">" które zwiększa przejrzystość.
Rzecz oczywista dla słuchacza zapewne discopolo i nie tylko. A jak się okazuje dla ciebie nie.

>>Śmiem twierdzić że ludzie od discopolo na prośbę o ściszenie muzyki zareagowaliby i ją ściszyli.
>Ludzie słuchający disco polo to bardzo specyficzna subkultura - charakteryzująca się raczej (i eufemistycznie rzecz ujmując) wadami niż zaletami. Zalecam jej unikanie, w żadnym zaś wypadku do niej zrównywanie.

Gość słuchający discopolo ścisza muzykę. Ty zalecasz mi przebywanie w swoim towarzystwie biernym na głosy otoczenia? Jak się nazywa ta twoja subkultura?


>>Twoje teksty to discopolo które niemal dzień w dzień wiszą na pierwsze stronie. I moje >porównanie jest o niebo lepsze niż twoje gdzie porównałeś ludzi do bydląt.
>Niech i tak będzie. Niech pan ma odrobinę satysfakcji. Jest pan o niebo lepszy król ode mnie.

Wybacz, ale twoje discopolo przestałem czytać już dawno temu. Wolę wydać dwie dychy na Przekrój.
Raz z ciekawości poddałem analizie twój tekst i znalazłem tam nieścisłości.
Czytanie takich tekstów uważam za stracony czas. Kieruje się swoją starą zasadą nie ważne co jest napisane ważne kto pisze.
28-02-2020 22:00 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)pełny przekrój?
>Stygmatyzujesz prymitywnie ludzi słuchających w swoim aucie określonej muzyki.

Wszystko nie tak. Ja ich potępiam i żądam ich ukarania. Ale nie za to że słuchają w swym aucie określonej muzyki. Problem w tym, iż oni zmuszają innych do słuchania owego jazgotu, wdzierając się ze swoim agresywnym, chamowatym łomotem w audioprzestrzeń innych.

>Natomiast zupełnie nie przeszkadza ci epatowanie na forum publicznym i zupełny brak >reakcji na głosy czytelników. Tak jak nie reagowałeś w kwestii cytowania.

Znów pan sobie myli - tym razem pojęcia. Nieustannie reaguję na głosy innych, polemizując z nimi i ustosunkowując się do ich tez. Natomiast bardzo często nie zgadzam się z tymi innymi - ale to przecież moje dobre prawo jako polemisty. Proszę zwrócić uwagę jak bardzo obszerna jest moja reakcja na pańskie dictum.

>Miałkość twojego intelektu pokazuje ile lat potrzebowałeś by po wielokrotnych >prośbach użytkowników zacząć używać cytowania ">" które zwiększa przejrzystość.
>Rzecz oczywista dla słuchacza zapewne discopolo i nie tylko. A jak się okazuje dla >ciebie nie.

O miałkości intelektu zaświadcza treść nie forma. To czy cytuję w sposób taki czy inny nie ma żadnego znaczenia. Nie wpływa w jakikolwiek sposób na zawartość merytoryczną moich wypowiedzi. Pan zaś, przywiązując do tego tak wielką wagę, uprawia erystyczne dokazywania, z braku mocnych argumentów merytorycznych.

>Ty zalecasz mi przebywanie w swoim towarzystwie biernym na głosy otoczenia? Jak się >nazywa ta twoja subkultura?

Nie zalecam panu przebywania w moim towarzystwie. W żadnym wypadku. Przeciwnie, już to wielokrotnie podkreślałem, iż nikt nikogo na tym forum nie zmusza do czytania moich wątków i debatowania ze mną.

>Wybacz, ale twoje discopolo przestałem czytać już dawno temu.

Kłamiesz pan jak premier Izraela. Bo czytasz pan wszystko co napiszę, a później zamieszczasz długie polemiki ja ta obecna. I wszystko jest Ok - tylko po co robić z siebie jakąś pseudodziewicę???

>Wolę wydać dwie dychy na Przekrój.

Frajer z pana - bo to pismo nie jest tyle warte. To snobistyczne badziewie dla krakowskiej dulszczyzny (to ci co do burdelu wchodzą przez kruchtę) - warte co najwyżej 5 zł.

>Raz z ciekawości poddałem analizie twój tekst i znalazłem tam nieścisłości.

Wie pan, doskonały jest tylko bóg. Ale proszę wyjaśnić jaki to był tekst i jakie - pana zdaniem - nieścisłości zawierał. Bo możliwym jest, iż przynajmniej część z tych nieścisłości była jednak ścisła, pana zaś krytyka zawierała sporo...nieścisłości. Czy pan zauważył jak wiele nieścisłości zawiera pański wpis, który w tej chwili komentuję?

>Czytanie takich tekstów uważam za stracony czas.

Traci go więc pan sporo - zważywszy na to, jak często czyta pan i komentuje moje wpisy.

>Kieruje się swoją starą zasadą nie ważne co jest napisane ważne kto pisze.

Ja kieruję się dokładnie odwrotną. Nie jest ważnym kto pisze, ważniejszym znacznie co pisze. Jesteś pan niewolnikiem autorytetu, niezdolnym do własnego, niezależnego sądu.
28-02-2020 22:16 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)Odp: pełny przekrój?
>>Stygmatyzujesz prymitywnie ludzi słuchających w swoim aucie określonej muzyki.

>Wszystko nie tak. Ja ich potępiam i żądam ich ukarania. Ale nie za to że słuchają w >swym aucie określonej muzyki. Problem w tym, iż oni zmuszają innych do słuchania owego >jazgotu, wdzierając się ze swoim agresywnym, chamowatym łomotem w audioprzestrzeń >innych.

Nazywając ich bydlakami stygmatyzujesz. Jazgot to opinia prywatna...w sumie to nie wiem gdzie tak często to słyszysz...chyba nie przebywasz za dużo na festynach wiejskich.


>>Raz z ciekawości poddałem analizie twój tekst i znalazłem tam nieścisłości.
>Wie pan, doskonały jest tylko bóg. Ale proszę wyjaśnić jaki to był tekst i jakie - pana zdaniem - nieścisłości zawierał. Bo możliwym jest, iż przynajmniej część z tych nieścisłości była jednak ścisła, pana zaś krytyka zawierała sporo...nieścisłości. Czy pan zauważył jak wiele nieścisłości zawiera pański wpis, który w tej chwili komentuję?

Dużo łatwiej się komentuje gdy są te znaczki
>wzrok się tak nie męczy.

Ale....to już było kilka lat temu i wybacz ale nie archiwizuje tego. Może się dokopię.

>Kłamiesz pan jak premier Izraela. Bo czytasz pan wszystko co napiszę, a później >zamieszczasz długie polemiki ja ta obecna. I wszystko jest Ok - tylko po co robić z >siebie jakąś pseudodziewicę???

Komentuje jak pewnie zauważyłeś nie w twoim wątku a innych tekstów twoich od tamtej pory nie czytam. Jedyne nad czym ubolewam to że nie dokończyłem Ulissesa Joycea, jak ci wówczas obiecałem że wolę poświęcić czas na inna lekturę.
28-02-2020 22:38 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)zarzuty bezpodstawne
>Nazywając ich bydlakami stygmatyzujesz.

Nazywam ich bydlakami i żądam ich ukarania. Ale zapomniał pan dodać, na co zwracałem uwagę, iż robę tak, bo w sposób chamski i agresywny wdzierają się ze swoim disco - polowym jazgotem w audioprzestrzeń innych. Proszę więc nie dopuszczać się manipulowania moimi wypowiedziami. Ja jeżdżąc na rowerze słucham Haydna mając słuchawki na uszach i nikomu z moją muzyką - o niebo lepszą od discopolowego chłamu - chamowato się nie narzucam.

>Ale....to już było kilka lat temu i wybacz ale nie archiwizuje tego. Może się dokopię.

Jak pan stawiasz zarzut, to wypadałoby mieć pod ręką dowody na poparcie. Bo jak później próbujemy się wykręcać sianem takim czy innym - to się kompromitujemy.

>Komentuje jak pewnie zauważyłeś nie w twoim wątku a innych tekstów twoich od tamtej >pory nie czytam.

Jak to nie? Przecież jesteś pan świetnie zorientowany w tym co piszę i jakie mam poglądy na różnorakie tematy. A potem usiłujesz pan temu zaprzeczać i robi się z tego jakaś taka żałosna szamotanina.

28-02-2020 23:03 
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)Odp: zarzuty bezpodstawne
>>Nazywając ich bydlakami stygmatyzujesz.
>Nazywam ich bydlakami i żądam ich ukarania. Ale zapomniał pan dodać, na co zwracałem uwagę, iż robę tak, bo w sposób chamski i agresywny wdzierają się ze swoim disco - polowym jazgotem w audioprzestrzeń innych. Proszę więc nie dopuszczać się manipulowania moimi wypowiedziami. Ja jeżdżąc na rowerze słucham Haydna mając słuchawki na uszach i nikomu z moją muzyką - o niebo lepszą od discopolowego chłamu - chamowato się nie narzucam.

Gdzie? gdzie masz taki zalew tego? na festynie? Serio bo robisz dramę a zobacz ile twoich tekstów jest na forum.
Wciąż zapominasz że to ciebie proszono o zaprzestanie co najmniej publikowania w taki tempie czegoś na co zapotrzebowanie jest marginalne.

To czemu narzucasz się z tekstami? Jedna piosenka Zenka jak i kilka twoich tematów nikomu nie będzie przeszkadzać.

>>Ale....to już było kilka lat temu i wybacz ale nie archiwizuje tego. Może się dokopię.
>Jak pan stawiasz zarzut, to wypadałoby mieć pod ręką dowody na poparcie. Bo jak później próbujemy się wykręcać sianem takim czy innym - to się kompromitujemy.

Nie obiecuje ale znajdę. To było jakieś 4-5 lat temu chyba.

>>Komentuje jak pewnie zauważyłeś nie w twoim wątku a innych tekstów twoich od tamtej >pory nie czytam.
>Jak to nie? Przecież jesteś pan świetnie zorientowany w tym co piszę i jakie mam poglądy na różnorakie tematy. A potem usiłujesz pan temu zaprzeczać i robi się z tego jakaś taka żałosna szamotanina.
>

Na stronie tytułowej wątki pojawiają się z autorem i częścią tekstu. mam zamykać oczy?
29-02-2020 22:12 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)logicznie proszę
>Na stronie tytułowej wątki pojawiają się z autorem i częścią tekstu. mam zamykać oczy?

Wybór metody należy do pana. W każdym razie masz pan nie czytać. A jeżeli pan czyta - do czego mimo wszystko zachęcam - to później proszę z siebie i innych nie robić dudka i nie twierdzić, iż pan nie czyta.
farmer (22440 punktów)Odp: logicznie proszę
>>Na stronie tytułowej wątki pojawiają się z autorem i częścią tekstu. mam zamykać oczy?
>Wybór metody należy do pana. W każdym razie masz pan nie czytać. A jeżeli pan czyta - do czego mimo wszystko zachęcam - to później proszę z siebie i innych nie robić dudka i nie twierdzić, iż pan nie czyta.

Bzdury pleciesz. Nie będę ci jak dziecku tłumaczył każdej rzeczy. To jest właśnie ten twój styl treść i forma......discopolo jakie prezentujesz.

Nie czytać strony tytułowej bo zalicza się jako czytanie...eh...jak się nazywa twoja subkultura?
28-02-2020 23:54 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)Odp: zarzuty bezpodstawne
> Ja jeżdżąc na rowerze słucham Haydna mając słuchawki na uszach i nikomu z moją muzyką - o niebo lepszą od discopolowego chłamu - chamowato się nie narzucam.

Tak swoją drogą to słuchawki w uszach na rowerze....z Haydnem to głupota, nawet się nie chwal chyba że jeździsz po lesie albo po polach ale nie w ruchu miejskim gdzie takie zatkanie uszu ogranicza twoją percepcje i naraża innych uczestników ruchu na twoją słabsze reakcje.
29-02-2020 19:33 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)tendencyjnie
>Tak swoją drogą to słuchawki w uszach na rowerze....z Haydnem to głupota, nawet się >nie chwal chyba że jeździsz po lesie albo po polach ale nie w ruchu miejskim gdzie >takie zatkanie uszu ogranicza twoją percepcje i naraża innych uczestników ruchu na >twoją słabsze reakcje.

A kto mówi o przemieszczaniu się rowerem "w ruchu miejskim"? W "ruchu miejskim" trudno się jest rowerem przemieszczać nawet bez słuchawek jakichkolwiek na uszach - ze względu na zagrożenie stwarzane przez "discopolowców" za kierownicą. Nota bene obłudnik z pana, skoro zwraca pan uwagę na jazdę rowerem ze słuchawkami na uszach, a lekceważy pan problem kierujących samochodami w warunkach discopolowego łomotu generowanego przez ich głośniki. Oni tym bardziej - przecież - narażają innych uczestników na utratę zdrowia czy życia.
29-02-2020 22:09 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)Odp: tendencyjnie
>>Tak swoją drogą to słuchawki w uszach na rowerze....z Haydnem to głupota, nawet się >nie chwal chyba że jeździsz po lesie albo po polach ale nie w ruchu miejskim gdzie >takie zatkanie uszu ogranicza twoją percepcje i naraża innych uczestników ruchu na >twoją słabsze reakcje.
>A kto mówi o przemieszczaniu się rowerem "w ruchu miejskim"? W "ruchu miejskim" trudno się jest rowerem przemieszczać nawet bez słuchawek jakichkolwiek na uszach - ze względu na zagrożenie stwarzane przez "discopolowców" za kierownicą.

Aha.


Gdzie ty słyszysz tych discopolowców? Mieszkam w mieście 43 lata i discopolo w aucie tak jak ty histerycznie opisujesz to nie słyszałem. Ba słyszałem czasem jakieś dudnienie w aucie ale tramwaj robi większy hałas. Pamiętam jak kafary tłukły się gdy budowano drugą nitkę metra. W nocy słyszę sygnalizatory na przejściu. Generalnie hałas miejski jest mi znany jak windy psy zsypy, pamiętam z dzieciństwa odgłosy testowanych silników do odrzutowca to był hałas. itd.....ale nie discopolowcy

Nie przeczę że gdzieś tam ktoś daje mocniej w aucie swoją muzykę ale ty chyba mieszkasz w wyjątkowym miejscu.



>Nota bene obłudnik z pana, skoro zwraca pan uwagę na jazdę rowerem ze słuchawkami na uszach, a lekceważy pan problem kierujących samochodami w warunkach discopolowego łomotu generowanego przez ich głośniki. Oni tym bardziej - przecież - narażają innych uczestników na utratę zdrowia czy życia.

Zwracam uwagę że chodzisz chyba na festyny wiejskie bo tylko tam wieczorami możesz mieć problem by posłuchać Haydna.



Nie spotkałem tak upartych hałaśliwych discopolowców w swoim aucie ale spotkałem cie3bie na tym forum nie reagującego na epatowanie swoimi tekstami discopolo.
Człowień_Renesansa (290 punktów)
>>Tak swoją drogą to słuchawki w uszach na rowerze....z Haydnem to głupota, nawet się >nie chwal chyba że jeździsz po lesie albo po polach ale nie w ruchu miejskim gdzie >takie zatkanie uszu ogranicza twoją percepcje i naraża innych uczestników ruchu na >twoją słabsze reakcje.
>A kto mówi o przemieszczaniu się rowerem "w ruchu miejskim"? W "ruchu miejskim" trudno się jest rowerem przemieszczać nawet bez słuchawek jakichkolwiek na uszach - ze względu na zagrożenie stwarzane przez "discopolowców" za kierownicą. Nota bene obłudnik z pana, skoro zwraca pan uwagę na jazdę rowerem ze słuchawkami na uszach, a lekceważy pan problem kierujących samochodami w warunkach discopolowego łomotu generowanego przez ich głośniki. Oni tym bardziej - przecież - narażają innych uczestników na utratę zdrowia czy życia.
>
Jak zawsze doskonała riposta Arminus - świetnie wyczułeś, że ONI próbują Cię zmanipulować. Po prostu podkręć głośność i pedałuj ile wlezie gdzie tylko chcesz - niech obłudników skręca ze złości. Doskonale wiesz kto jest prawdziwym zagrożeniem dla świata, i wiesz, że kropla drąży skałę. Dla mnie jesteś prawdziwym bohaterem, trzymam kciuki, żebyś nie złapał gumy na zakręcie itp. A Ty trzymaj się ramy w razie czego



"Przez Wszechświat gnam, szubiduba..."
09-03-2020 09:49 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)sława bohaterom!
>Jak zawsze doskonała riposta Arminus - świetnie wyczułeś, że ONI próbują Cię zmanipulować.

Nie przesadzajmy. Do maestrii Leona Niemczyka, mistrza ciętej riposty z "Przyjęcia dla 10 osób plus trzy" jeszcze mi wiele brakuje.

>Dla mnie jesteś prawdziwym bohaterem, trzymam kciuki, żebyś nie złapał gumy na zakręcie...

Guma to nie problem, zmieniam dętkę w 7 minut bez jej łatania i w 10 z łataniem. Jako ekolog - minimalista preferuję zajeżdżanie dętki do cna. Na moich dwóch dętkach jest już 6 łat.
Większy problem to poślizg, a największy to zbydlony dwuśladowiec, który przejeżdża panu 10 cm od uda i jeszcze złorzeczy gestykulacyjnie.
26-02-2020 15:26 
 Ocena 3 na 3
Wenancjusz (16441 punktów)Odp: uwaga
>>Tak się kończy marka tego forum, jako zbiorowisko nawiedzeńców, frustratów, wykolejeńców, i >tworów białkowych zakompleksionych.
>Uwaga do pana i komentatora uxbridge. Jesteście częścią tego forum. Bierzecie udział w debatach. Nie bojkotujecie go. Więc...piszecie (jak wyżej) o sobie. Jeżeli jest tak źle jak twierdzicie - należy z forum raz na zawsze się pożegnać. W przeciwnym wypadku Wasza niekonsekwencja nosi znamiona niepoważnego rozkapryszenia, narzekactwa i histeryzowania w formule Piotrusia Pana.

Szanowny panie kolego! Zdaje mi się ,żeś pan miał okoliczność wymieniać swoje spostrzeżenia z np. niejakim Hamerlik-oderwana ręka? Nie będę pytał o wrażenia.
Chciałem tylko jeszcze zauważyć, że wpadają na to forum zainteresowani lecz nieujawniający się specjalnie, bo pewnie onieśmieleni takim racjonalizmem jaki widzą na tym forum. Wystarczy tylko przeczytać preambułę do portalu nomen omen "Racjonalisty". I co ma boleć? Że mogę pożegnać się z portalem jak mi się nie podoba? Oczywiście, że mogę i mogę nawet i więcej. A i histerię pan nawet dostrzegł? No no no.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
08-03-2020 01:35 
 Ocena 1 na 1
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>Zdaje mi się ,żeś pan miał okoliczność wymieniać swoje spostrzeżenia z np. niejakim Hamerlik-oderwana ręka? Nie będę pytał o wrażenia.

Nie rozumiem twoich zarzutów.

Lorenz wymyślił sobie dla przykładu siłę Lorenza
pl.wikipedia.org/wiki/Siła_Lorentza
i nie masz z tym problemu

a kiedy ja budują sobie jakieś własne pojęcie świata to już masz z tym problem?

Chodzi Ci o to, że naruszam waszą hierarchię?
Wyłącznie wasz autorytet ma prawo swobody myślenia a reszta musi podążać jego myślami?
Ja tak nie chcę.
Chcę myśleć swobodnie nawet bez waszego przyzwolenia.
01-04-2020 23:04 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Tak się kończy marka tego forum, jako zbiorowisko nawiedzeńców, frustratów, wykolejeńców, i >tworów białkowych zakompleksionych.
>Uwaga do pana i komentatora uxbridge. Jesteście częścią tego forum. Bierzecie udział w debatach. Nie bojkotujecie go. Więc...piszecie (jak wyżej) o sobie. Jeżeli jest tak źle jak twierdzicie - należy z forum raz na zawsze się pożegnać. W przeciwnym wypadku Wasza niekonsekwencja nosi znamiona niepoważnego rozkapryszenia, narzekactwa i histeryzowania w formule Piotrusia Pana.

Co racja to racja. Ty Arminiusie jak zwykle o sobie nie piszesz, boś czysty jak krynica doskonałości.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
25-02-2020 15:56 
 Ocena 6 na 6
TyDraniu (6569 punktów)Odp: spamowanie
Kiedyś był taki profetyczny obrazek:


25-02-2020 18:33 
 Ocena 2 na 2
okragly (21676 punktów)
>>>...Gdzie jak gdzie, ale w takim portalu spodziewałem się świadomych i rozsądnych ludzi!
>> spóźniłeś o kilka lat. forum zostało już dawno strolowane i zamienione w pośmiewisko.
>Dodam, że dzięki oszalałym religiantom i odkrywcom nowych, a więc i może nie znanych jeszcze światu, praw fizyki i nowoczesnemu, racjonalistycznemu w ich mniemaniu, myśleniu.
nie wiem do której kategori zaliczyc raj, chyba do wszystkich na raz,ma korzenie w religii, jest odkrywczy, nie znany jeszcze światu, jest nowoczesny, racjonalistyczny, prosty, ale racjonalistow nie idzie do niego przekonac, u religijnych czuje mialbym szanse (w bibli pisza o nowymraju) ale ja nie wierze w Boga.


szukanie raju, moim celem
25-02-2020 23:23 
 Ocena 2 na 2
Duch Prawdy (14787 punktów)
>raj jest racjonalistyczny, ale racjonalistow nie idzie do niego przekonac
dobre

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
26-02-2020 10:27 
 Ocena 1 na 1
okragly (21676 punktów)
>>raj jest racjonalistyczny, ale racjonalistow nie idzie do niego przekonac
>dobre
raj sprowadza sie do wypełnienia naszej istoty, czyli
-bycia ssakiem (nie jesteśmy)
-stadnym (nie jesteśmy)
-terytorialnym (nie jesteśmy)


szukanie raju, moim celem
27-02-2020 01:30 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>raj sprowadza sie do wypełnienia naszej istoty, czyli
>-bycia ssakiem (nie jesteśmy)
jesteśmy
>-stadnym (nie jesteśmy)
każdy człowiek jest indywidualny
>-terytorialnym (nie jesteśmy)
pl.wikipedia.org/wiki/Kosmopolityzm

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
28-02-2020 12:29 
 Ocena 1 na 1
okragly (21676 punktów)
>>raj sprowadza sie do wypełnienia naszej istoty, czyli
>>-stadnym (nie jesteśmy)
>każdy człowiek jest indywidualny
nie
ktoś nam pompuje EGO, z tego same problemy i cierpienie

>>-terytorialnym (nie jesteśmy)
bycie stadnym, terytorialnym, opisuje w nowym wątku www.racjonalista.pl/forum.php/s,810529

szukanie raju, moim celem
29-02-2020 02:11 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>ktoś nam pompuje EGO
uważajcie, żeby wam ciśnienie nie skoczyło, bo mi już się podniosło, gdy czytam wasze teksty


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
Nastradamus114 (7 punktów)
Wierzę, że możesz spędzić czas fajnie i bez walki grając na onlinekasynopolis.pl/hot-twenty/ Kto uważa, że jest dobry, jest dobry.
Nastradamus114 (7 punktów)
>Dzień dobry.
>Chciałbym poruszyć sprawę spamowania czyichś ogłoszeń/wątków/tematów_nie_do_dyskusji.
>Dokładnie rzecz biorąc:
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,808655#w810210
>Widzę wiele działów forum, w których mogą "wyżywać się" osoby, które tego potrzebują...
>...Gdzie jak gdzie, ale w takim portalu spodziewałem się świadomych i rozsądnych ludzi!
>Pozdrawiam.
>

Najlepszą opcją jest oczywiście obejrzenie jego recenzji. Tak jak 3 miesiące temu szukałem normalnej strony pokerowej, straciłem około 2 dni na oglądanie różnych recenzji, dopóki nie zobaczyłem automatu online na polski-sloty.com/ultra-hot który zawsze działa i bez opóźnień. Najważniejsze, że mają już wielu prawdziwych pokerzystów, dlatego gra jest naprawdę interesująca. Dlatego polecam wszystkim, aby odwiedzili tę stronę.

Wróć do listy wątków działu Sprawy portalu
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365