Racjonalista - Strona głównaDo treści
Pandemia, skutki i efekty.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Świat
NapisanoAutorTytuł
09-04-2020 09:34Jan Rylew (3965 punktów)Pandemia, skutki i efekty.
Ocena 4 na 4
Po przeczytaniu tekstu pt.:
"Pandemia koronawirusa: dlaczego nowy wirus jest tak groźny" (22-03-2020)
www.racjonalista.pl/index.php/s,38/t,40442
kilka uwag ogólnych co do skutków ubocznych i efektów pandemii:

Gdy nie ma szczepionki najskuteczniejsze ma być "dystansowanie społeczne". Nie wiem czy ktoś poważnie zastanawiał się nad skutkami ubocznymi tego środka. Myślę że ludzie zamknięci w swoich mieszkaniach, klatkach nie wytrzymają długo tak fizycznie jak i psychicznie, jeśli pandemia będzie przeciagać się miesiącami. Dlatego w Niemczech np. mówi się już dzisiaj o złagodzeniu restrykcji związanych z pandemią.

Ciekawie rysuje się w tym kontekście efekt polityczny gdy chaos powstały w czasie epidemii daje asumpt do taniej krytyki dla opozycji.
Efekt ekonomiczny długotrwałego "dystansowania" nie został chyba także do końca przemyślany, chociaż może w efekcie przyczynić się do powstania jakiegoś nowego systemu finansowego.
Efektem końcowym wydaje się być nieuniknione odmłodzenie populacji na kuli ziemskiej zwłaszcza w krajach wysoko rozwinietych gdzie średni wiek życia dzięki postępowi w medycynie osiąga już lat powyżej 80.
Efekt ekologiczny może być przy tym także widoczny jeśli zmniejszy się populacja i konsumpcja.
Wygląda na to, że Natura, która operuje w zasadzie ewolucją, upomniała się znów o swoje prawa.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Arminius (25555 punktów)koronaszaleństwo?
>Po przeczytaniu tekstu pt.:
>"Pandemia koronawirusa: dlaczego nowy wirus jest tak groźny" (22-03-2020)
>www.racjonalista.pl/index.php/s,38/t,40442
>kilka uwag ogólnych co do skutków ubocznych i efektów pandemii:
>Gdy nie ma szczepionki najskuteczniejsze ma być "dystansowanie społeczne". Nie wiem czy ktoś
>poważnie zastanawiał się nad skutkami ubocznymi tego środka. Myślę że ludzie zamknięci w swoich
>mieszkaniach, klatkach nie wytrzymają długo tak fizycznie jak i psychicznie, jeśli pandemia będzie
>przeciagać się miesiącami. Dlatego w Niemczech np. mówi się już dzisiaj o złagodzeniu restrykcji
>związanych z pandemią.
>Ciekawie rysuje się w tym kontekście efekt polityczny gdy chaos powstały w czasie epidemii daje
>asumpt do taniej krytyki dla opozycji.
>Efekt ekonomiczny długotrwałego "dystansowania" nie został chyba także do końca przemyślany, chociaż
>może w efekcie przyczynić się do powstania jakiegoś nowego systemu finansowego.
>Efektem końcowym wydaje się być nieuniknione odmłodzenie populacji na kuli ziemskiej zwłaszcza w
>krajach wysoko rozwinietych gdzie średni wiek życia dzięki postępowi w medycynie osiąga już lat
>powyżej 80.
>Efekt ekologiczny może być przy tym także widoczny jeśli zmniejszy się populacja i konsumpcja.
>Wygląda na to, że Natura, która operuje w zasadzie ewolucją, upomniała się znów o swoje prawa.

A nie pisałem! Już na samym początku koronahisterii. Proszę sobie poczytać:

www.racjonalista.pl/forum.php/s,811641
10-04-2020 08:51 
 Ocena 3 na 3
Jan Rylew (3965 punktów)Odp: koronaszaleństwo?
Myślę Arminiusie że na: "A nie pisałem" jeszcze za wcześnie.
Pisałeś to 14 marca czyli jeszcze niespełna miesiąc temu, a dzisiaj na świecie jest 11 razy więcej stwierdzonych przypadków. Ofiar śmiertelnych jest już 16 razy więcej, tendencja utrzymuje się.
Śmiertelność w niektórych krajach wynosi już ponad 10% zakażonych.
Pandemia ujawniła już nieprzygotowanie systemu ochrony zdrowia na tego typu wydarzenia na całym świecie.
Sam pisałem niedawno:
"Nasuwa się więc nieodparcie pytanie czy nie byłoby lepiej postawić na pełną informację i samoizolację osób z grupy zwiększonego ryzyka oraz samoochronę osób, chcących zachować zdrowie swoje i swoich bliskich, jednocześnie pracować usilnie nad szczepionką?. W ten sposób można byłoby przynajmniej nie wyłączać gospodarki. Tego jednak nie wie nikt."
Próba taka, z tego co wiem z doniesień medialnych miała być dokonana w UK, ale jak sam propagator tego podejścia premier Boris Johnson wylądował w szpitalu na intensywnej terapii to widać, że to chyba nie tędy droga.
10-04-2020 12:04 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)już nie jest za wcześnie
>Myślę Arminiusie że na: "A nie pisałem" jeszcze za wcześnie.
>Pisałeś to 14 marca czyli jeszcze niespełna miesiąc temu, a dzisiaj na świecie jest 11 razy więcej stwierdzonych przypadków. Ofiar śmiertelnych jest już 16 razy więcej, tendencja utrzymuje się.
>Śmiertelność w niektórych krajach wynosi już ponad 10% zakażonych.
>Pandemia ujawniła już nieprzygotowanie systemu ochrony zdrowia na tego typu wydarzenia na całym świecie.
>Sam pisałem niedawno:
>"Nasuwa się więc nieodparcie pytanie czy nie byłoby lepiej postawić na pełną informację i samoizolację osób z grupy zwiększonego ryzyka oraz samoochronę osób, chcących zachować zdrowie swoje i swoich bliskich, jednocześnie pracować usilnie nad szczepionką?. W ten sposób można byłoby przynajmniej nie wyłączać gospodarki. Tego jednak nie wie nikt."
>Próba taka, z tego co wiem z doniesień medialnych miała być dokonana w UK, ale jak sam propagator tego podejścia premier Boris Johnson wylądował w szpitalu na intensywnej terapii to widać, że to chyba nie tędy droga.

Z przebiegu i charakteru epidemii już dzisiaj widać, iż zastosowane lekarstwo jest znacznie gorsze niż sama choroba. Na świecie z powodu koronawirusa umrze maksymalnie kilkanaście milionów ludzi, takich, którzy i tak w najbliższym czasie ( rok, dwa, trzy) zeszliby z tego świata. Przypominam, iż na świecie co roku ( rok w rok) z powodu zwykłego zapalenia płuc schodzi 7 mln ludzi. I co, czy ktoś chociażby splunie na ten fakt???
Wygenerowany kryzys gospodarczo - cywilizacyjny jest drastycznie nieproporcjonalny do rzeczywistego zagrożenia. Już słyszałem o jednym udanym samobójstwie z powodu utraty pracy i problemów z tym związanych i o dwóch targnięć się na życie. Czy ktoś TE ofiary koronahisterii policzy jak należy???
10-04-2020 13:29 
 Ocena 2 na 2
Jan Rylew (3965 punktów)Odp: już nie jest za wcześnie
>Z przebiegu i charakteru epidemii już dzisiaj widać, iż zastosowane lekarstwo jest znacznie gorsze niż sama choroba.
Trudno mówić o lekarstwie gdy go nie ma. Zastosowane zaś środki są marne, bo objawowe i trzeba mieć ten łut szczęścia żeby z tego wyjść na nogach.

>Na świecie z powodu koronawirusa umrze maksymalnie kilkanaście milionów ludzi, takich, którzy i tak w najbliższym czasie ( rok, dwa, trzy) zeszliby z tego świata.
Myślę że nawet do tego nie dojdzie jeśli w tej chwili liczba zgonów w tej pandemii na świecie dochodzi do 100tys.

>Przypominam, iż na świecie co roku ( rok w rok) z powodu zwykłego zapalenia płuc schodzi 7 mln ludzi.
Według Wikipedii nie 7mln tylko 4mln i całkiem wystarczy, nie trzeba powiększać.
pl.wikiped(*)e_płuc#Wirusowe_zapalenie_płuc

Wiem, że ogromna liczba zgonów ludzkich zarejestrowana jest jako zgon z powodu zapalenia płuc. Zapalenie płuc może powodują różne drobnoustroje, m.in. bakterie i i wirusy w tym także koronawirusy. Jako przyczynę zgonu podaje się jednak zapalenie płuc, a nie koronawirus czy grypę wirusową)
Czy to nie dziwne, że w obecnej pandemii gdzie koronawirus powoduje zapalenie płuc jako przyczynę śmierci podaje się koronawirus ?

>Wygenerowany kryzys gospodarczo - cywilizacyjny jest drastycznie nieproporcjonalny do rzeczywistego zagrożenia.
Trzeba jednak mieć świadomość, że rzeczywistego zagrożenia nie znamy, bo jest to nowy wirus o dużym potencjale zakaźności.

>Już słyszałem o jednym udanym samobójstwie z powodu utraty pracy i problemów z tym związanych i o dwóch targnięć się na życie. Czy ktoś TE ofiary koronahisterii policzy jak należy???
Czy to jest koronahisteria czy niezbędne z możliwych obecnie działań oceni historia. Dzisiaj zakres możliwych działań określają specjaliści. Masz lepszy pomysł?
12-04-2020 00:00 
 Ocena 1 na 1
qdl_ (34 punktów)

>Czy to nie dziwne, że w obecnej pandemii gdzie koronawirus powoduje zapalenie płuc jako przyczynę śmierci podaje się koronawirus ?

Freddiego Mercurego zabiło zapalenie płuc, a wszyscy pamiętają, że zmarł na AIDS. To też dziwne?
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)
Odp: Pandemia, skutki i efekty.

   To nie wirus. To kryzys gospodarczy, finansowy i społeczny.
****** *******

"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Cieślański (994 punktów)
Pytanie podstawowe.
Ile ogółem osób umiera w Polsce każdego dnia na przykładzie ostatnich lat? Wiemy. Średnio 1020 osób.
Ale jak to wygląda dokładnie od stycznia do dziś w kolejne dni? Nie średnio, tylko prosimy o dokładne dane z poszczególnych dni. I porównajmy to z danymi z poszczególnych dni ubiegłego roku.
Czy to prawda że obecnie ilość zgonów jest mniejsza, taka sama lub większa?

To jest do zrobienia w pół minuty ponieważ System Pesel oraz rejestracji narodzin i zgonów mamy skomputeryzowany. Ludzie sprawdzacie. Jak to jest u nas i jak na świecie, w różnych krajach. Oraz pilnujcie jak to się będzie kształtowało w następnych dniach i miesiącach tzw. pandemi?
Społeczeństwo przed wyborami chce wiedzieć, jak to na prawdę jest. Kto łże? Czy ci co mówią że jest fatalnie, czy ci co mówią że robią wszysto najlepiej, czy Ci którzy uważają, że propagandowo wyolbrzymiają wszyscy, "kręcąc własne lody" ? I biznes i politycy i szamani wszelkich zabobonów.


bóg jest oszustwem
534769644 byś była mi Bóstwem
Berzerac (5671 punktów)

>Efekt ekologiczny może być przy tym także widoczny jeśli zmniejszy się populacja i konsumpcja.
>Wygląda na to, że Natura, która operuje w zasadzie ewolucją, upomniała się znów o swoje prawa.
>

To prawda. Dopiero miesiąc trwają obostrzenia w związku z pandemią, a już widać jak natura sobie bez nas odpoczęła. U mnie pojawiły się ryby w rzece, w której od dawien dawna ich nie było. Nie pamiętam, kiedy ostatnio widziałem motyla. Dzisiaj widziałem ich całe mnóstwo. I to tylko wychodząc z psem na spacer na osiedlu. I tak jest z wieloma innymi rzeczami. Przyroda nigdy nie przestanie mnie zaskakiwać. To jest dopiero miesiąc, a wyobraźmy sobie, że wprowadzone środki będą obowiązywały przez np rok ( co wcale nie jest takie nierealne)
09-04-2020 23:05 
 Ocena 2 na 2
Arminius (25555 punktów)pandemiczne dobrodziejstwa
>To prawda. Dopiero miesiąc trwają obostrzenia w związku z pandemią, a już widać jak >natura sobie bez nas odpoczęła. U mnie pojawiły się ryby w rzece, w której od dawien >dawna ich nie było.

Otóż to. Polecam lekturze:

"A plant charity is predicting a boost for wild flowers because some councils have stopped mowing verges and parks during the Covid-19 crisis.
Plantlife has been urging councils for years to cut grass less often.
It also wants them to delay cutting until flowers have had chance to seed.
The charity says it has seen a shift in attitudes in recent years, but some councillors still say their citizens prefer neatly-manicured lawns and verges."
Meanwhile, the reduction of traffic during the Covid-19 crisis will produce another benefit for wild flowers.

"Typically, roadside verges are drenched with nitrogen emissions from vehicle exhausts. This fertilises the hardier species in the plant world, which can harness the nitrogen to grow and out-compete more delicate wild flowers.
Mr Dines said: "There has been a phenomenal change in the quality of air - we can see so much more clearly into the distance. The lack of pollutants is going to help wildflowers on verges."

www.bbc.com/news/science-environment-52215273
10-04-2020 01:35 
 Ocena 3 na 3
Pawel077 (1855 punktów)Odp: Pandemia, skutki i efekty.
>To jest dopiero miesiąc, a wyobraźmy sobie, że wprowadzone środki będą obowiązywały przez np rok ( co wcale nie jest takie nierealne)

To jest zupełnie nierealne. Na dłuższą metę nikt tego nie wytrzyma - ani ludzie, ani gospodarka. Zakazy całkowicie nie znikną, ale musi nastąpić poluzowanie.
10-04-2020 13:22 
 Ocena 4 na 4
Berzerac (5671 punktów)

>To jest zupełnie nierealne. Na dłuższą metę nikt tego nie wytrzyma - ani ludzie, ani gospodarka. Zakazy całkowicie nie znikną, ale musi nastąpić poluzowanie.

Ja odniosłem się tylko do aspektu ekologicznego. To, że czeka nas drożyzna i bezrobocie jest pewne jak śmierć i podatki. Dotknie ona bogate państwa, czemu więc miała by ominąć nas, zwłaszcza, że jaśnie panujące nam pisiory rozdawały i rozdają nasze pieniądze, nie po to, aby ludziom żyło się lepiej, lecz tylko po to, aby kupić sobie elektorat.

Ale przynajmniej przez pewien krótki czas będziemy żyć w zdrowszym środowisku naturalnym.
10-04-2020 14:21Nie na temat 
 Ocena 3 na 3
Wenancjusz (16441 punktów)
>Ja odniosłem się tylko do aspektu ekologicznego. To, że czeka nas drożyzna i bezrobocie jest pewne jak śmierć i podatki. Dotknie ona bogate państwa, czemu więc miała by ominąć nas, zwłaszcza, że jaśnie panujące nam pisiory rozdawały i rozdają nasze pieniądze, nie po to, aby ludziom żyło się lepiej, lecz tylko po to, aby kupić sobie elektorat.

No i kupili. Nie tylko elektorat. Mają jeszcze pomocników w postaci instytucji Kościoła. Tu proszę rozróżnić Kościół jako instytucję komercyjną złożoną z ludzi zmanierowanych pieniądzem, od pojęcia religii, w której Bóg pieniędzy nie potrzebuje.
Otóż pisiory spełniają każdą zachciankę Kościoła i dotują ich "wydumane" potrzeby nawet więcej, niż sobie życzy ta instytucja. Sam zresztą rząd też wydaje nonszalancko pieniądze np. teraz na polityczną już TVP (na pewno nie publiczną), gdy szpitale jak się okazuje, dołują nie mając respiratorów, tlenu, maseczek, ubrań ochronnych personelu. Dziś jest 10-ta rocznica tragedii smoleńskiej. Macierewicz utworzył w sumie dwie komisje, biorąc na działanie tych komisji pieniądze, bo zatrudnił nawet "specjalistów" z usa (jakiś dr Binienda, który kasę wziął i uciekł), a które jak dotąd nic nie udowodniły. Dziś, Macierewicz publicznie obiecywał, miał przedstawić i udowodnić teorię zamachu. No do północy jeszcze trochę czasu jest.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
10-04-2020 16:54 
 Ocena 5 na 5
Berzerac (5671 punktów)

>No i kupili. Nie tylko elektorat. Mają jeszcze pomocników w postaci instytucji Kościoła. Tu proszę rozróżnić Kościół jako instytucję komercyjną złożoną z ludzi zmanierowanych pieniądzem, od pojęcia religii, w której Bóg pieniędzy nie potrzebuje.
>Otóż pisiory spełniają każdą zachciankę Kościoła i dotują ich "wydumane" potrzeby nawet więcej, niż sobie życzy ta instytucja. Sam zresztą rząd też wydaje nonszalancko pieniądze np. teraz na polityczną już TVP (na pewno nie publiczną), gdy szpitale jak się okazuje, dołują nie mając respiratorów, tlenu, maseczek, ubrań ochronnych personelu. Dziś jest 10-ta rocznica tragedii smoleńskiej. Macierewicz utworzył w sumie dwie komisje, biorąc na działanie tych komisji pieniądze, bo zatrudnił nawet "specjalistów" z usa (jakiś dr Binienda, który kasę wziął i uciekł), a które jak dotąd nic nie udowodniły. Dziś, Macierewicz publicznie obiecywał, miał przedstawić i udowodnić teorię zamachu. No do północy jeszcze trochę czasu jest.

To wszystko racja. Ja na pewne osoby w państwie nie mogę nawet patrzeć bez odruchu wymiotnego.
Wspomniany Macierewicz to książkowy przykład schizofrenika, który powinien przebywać w ośrodku zamkniętym.
10-04-2020 21:23 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)oleum międzyuszne
>>To jest dopiero miesiąc, a wyobraźmy sobie, że wprowadzone środki będą obowiązywały przez np rok ( co wcale nie jest takie nierealne)
>To jest zupełnie nierealne. Na dłuższą metę nikt tego nie wytrzyma - ani ludzie, ani gospodarka. Zakazy całkowicie nie znikną, ale musi nastąpić poluzowanie.

O!!! Ktoś powoli, topornie powoli ale jednak - zaczyna iść po rozum do głowy.
11-04-2020 00:42 
 Ocena 4 na 4
Pawel077 (1855 punktów)Odp: oleum międzyuszne
>O!!! Ktoś powoli, topornie powoli ale jednak - zaczyna iść po rozum do głowy.

A czy ja pisałem kiedykolwiek, że te ograniczenia mają obowiązywać w nieskończoność? Jest oczywiste, że wprowadza się je po to, by spłaszczyć krzywą zachorowań (chodzi o możliwości szpitali). Jeśli ilość nowych zakażeń zacznie spadać, to można stopniowo łagodzić zakazy (choć niektóre z nich obowiązywać mogą jeszcze przez dłuższy czas).
Erwin_ (72 punktów)Odp: Pandemia, skutki i efekty.
Podjąłem ten sam problem tutaj: www.racjonalista.pl/forum.php/s,813400

Efektem nie będzie odmłodzenie populacji, ponieważ ten "straszny" wirus, o ile istnieje, jest zbyt łagodny by wywołać takie skutki. Śmiertelność wśród emerytów, czyli najbardziej zagrożonej grupy wynosi jedynie 15 %! (www.worldo(*)onavirus-age-sex-demographics/).

Efekty ekonomiczne, natomiast, mogą okazać się dużo bardziej katastrofalne w skutkach.
Mniejsze przedsiębiorstwa przechodzące dziś w stan hibernacji, będą upadać. Słabsze ekonomicznie państwa, jak nasz kraj, staną się jeszcze słabsze.

Świat po kryzysie będzie jeszcze bardziej zdominowany przez największe korporacje i kilka najsilniejszych państw. Próbą zamaskowania pogłębionych różnic, będzie, jak sądzę, wprowadzenie tzw. dochodu podstawowego.

Jedynym ratunkiem jest odwołanie pomylonych restrykcji.
11-04-2020 02:05 
 Ocena 3 na 3
Kulmin (4007 punktów)
>Podjąłem ten sam problem tutaj: www.racjonalista.pl/forum.php/s,813400
>Efektem nie będzie odmłodzenie populacji, ponieważ ten "straszny" wirus, o ile istnieje, jest zbyt łagodny by wywołać takie skutki. Śmiertelność wśród emerytów, czyli najbardziej zagrożonej grupy wynosi jedynie 15 %! (www.worldo(*)onavirus-age-sex-demographics/).
> Efekty ekonomiczne, natomiast, mogą okazać się dużo bardziej katastrofalne w skutkach.
>Mniejsze przedsiębiorstwa przechodzące dziś w stan hibernacji, będą upadać. Słabsze ekonomicznie państwa, jak nasz kraj, staną się jeszcze słabsze.
>Świat po kryzysie będzie jeszcze bardziej zdominowany przez największe korporacje i kilka najsilniejszych państw. Próbą zamaskowania pogłębionych różnic, będzie, jak sądzę, wprowadzenie tzw. dochodu podstawowego.
>Jedynym ratunkiem jest odwołanie pomylonych restrykcji.

Myślisz, że jak się odwoła kwarantanny i wszystkie restrykcje, a szpitale zaczną pękać w szwach, to śmiertelność magicznie nie zmieni wartości procentowej? Tak niska śmiertelność, bo uwzględniając bezobjawowe zachorowania, to faktycznie jest ona finalnie niska, wynika jednak nie z tego, że wirus jest potulny i łagodny, tylko z tego, że w szpitalach wciąż jest miejsce i są środki by ratować ludzi których organizm sam sobie nie poradzi z infekcją.
Gdyby dać wirusowi zaszaleć śmiertelność gwałtownie by wzrosła, bo gwałtownie wzrosłaby ilość chorych, A szpitale nie byłyby w stanie ratować większości krytycznych przypadków i zapobiegać przejściu z poważnego stanu do krytycznego. Finalnie śmiertelność by znacznie wzrosła.
Poki co, dzięki restrykcjom, nie ma tego jeszcze.
11-04-2020 19:59 
 0 na 2
Erwin_ (72 punktów)
Tak, wirus jest potulny i łagodny. Przeziębienie w porównaniu z prawdziwymi plagami: dżumą, Ebola...
"Bezobjawowe zachorowania" - choć nie jest to zbyt szczęśliwe określenie - 80 % zarażonych ( nawet większość emerytów jest naturalnie odporna!)dowodzi że wirus nie stanowi żadnego realnego zagrożenia dla społeczeństwa jako całości.

Trudno zaprzeczyć, że przy zupełnym braku opieki medycznej (co jest bardzo mało prawdopodobne) śmiertelność byłaby wyższa; ale wciąż to niski wskaźnik - 5 % wykształca objawy zagrażające życiu.
www.webmd.(*)vid-19-milder-cases-recovery#1

Problem sprowadza się do jednej kwestii:

Wielu powtarza: trzeba ratować, podtrzymywać najsłabszych, trzeba... bo tak ... ale jakim kosztem?

By ratować garstkę (tak, w skali wielomilionowych społeczeństw to garstka) schorowanych emerytów (i to z reguły takich co nie dbali o swoje zdrowie), którzy i tak umrą w ciągu kilku lat na następną grypę sezonową, rujnuje się życie nas wszystkich i całego państwa.

Pomyślmy logicznie:
Wymarcie najsłabszych emerytów byłoby wręcz dobroczynne dla gospodarki i społeczeństwa - odciążenie finansów państwa i rodzin, które muszą poświęcać własne życie i środki dla podtrzymywania ich wegetacji. Wniosek powyższy jest niepoprawny politycznie, ale taka jest prawda, nie oszukujmy się.

Jedynym sensownym rozwiązaniem jest rozszerzenie testowania poza osoby chore (stąd się biorą fałszywe wnioski, jak np. 8% śmiertelności), tak by uspokoić ogłupiałe społeczeństwo; a następnie wycofanie wszelkich restrykcji. Jeśli szpitale "mogą pęknąć w szwach" należy utworzyć osobne, tymczasowe ośrodki do leczenia. Teraz mamy sytuacje że z powodu koronahisterii zamykają całe szpitale wraz z personelem (w Hiszpanii 15 % lekarzy zamknięto na kwarantannie). Wyzwaniem teraz jest dostać się do dentysty, a co dopiero leczyć inne poważne choroby.

Przeciąganie restrykcji może mieć inne poważne konsekwencje:
swprs.org/a-swiss-doctor-on-covid-19/
"[...] the internationally renowned epidemiology professor Knut Wittkowski from New York explains that the measures taken on Covid19 are all counterproductive. Instead of "social distancing", school closures, "lock down", mouth masks, mass tests and vaccinations, life must continue as undisturbed as possible and immunity must be built up in the population as quickly as possible. According to all findings to date, Covid-19 is no more dangerous than previous influenza epidemics. Isolation now would only cause a "second wave" later."
11-04-2020 21:02 
 Ocena 7 na 7
-jad- (18783 punktów)

>Pomyślmy logicznie:
>Wymarcie najsłabszych emerytów byłoby wręcz dobroczynne dla gospodarki i społeczeństwa - odciążenie finansów państwa i rodzin, które muszą poświęcać własne życie i środki dla podtrzymywania ich wegetacji. Wniosek powyższy jest niepoprawny politycznie, ale taka jest prawda, nie oszukujmy się.

Tak, gospodarka jest najważniejsza. Ważniejsza od życia jednostek (wiadomo to od dawna) i ważniejsza od sprawiedliwości.
Chciałbyś, mówiąc wprost, ludzi zużyć i wyrzucić. Mam nadzieję, że o tym po prostu nie pomyślałeś ale te bezużyteczne, uciążliwe staruchy były kiedyś korzystne dla gospodarki a emerytury, które nas teraz obciążają, zostały kiedyś przez nich wypracowane. Tak samo jak nam dzisiaj, tak im kiedyś odbierano sporą część dochodów, obiecując, że kiedyś za te zaoszczędzone i przechowane przez państwo pieniądze, będą sobie mogli na starość spokojnie chorować na dziesiątki chorób współistniejących.

A teraz ktoś taki jak ty (bo przecież nie tylko ty) ma czelność mówić tym ludziom, że są obciążeniem. Może zanim zepchniemy ich ze skały, to oddajmy im wszystko, co im zrabowaliśmy? Z odsetkami.
12-04-2020 07:21 
 Ocena 3 na 3
szarley (54911 punktów)
>Pomyślmy logicznie:
>Wymarcie najsłabszych emerytów byłoby wręcz dobroczynne dla gospodarki i społeczeństwa - odciążenie finansów państwa i rodzin, które muszą poświęcać własne życie i środki dla podtrzymywania ich wegetacji. Wniosek powyższy jest niepoprawny politycznie, ale taka jest prawda, nie oszukujmy się.

Pójdźmy o krok dalej.
Utylizujmy ich padlinę jako karmę dla psów. Po co się ma marnować? Gospodarka jeszcze zarobi...


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Erwin_ (72 punktów)
Proszę czytać ze zrozumieniem, a nie wyrywać moje wypowiedzi z kontekstu.

Przed przyjęciem chrześcijaństwa był taki zwyczaj: po osiągnięciu pewnego wieku (około 70 lat) obywatel musiał popełnić śmierć dla dobra społeczności. Z wiadomych powodów taki zwyczaj utrzymał się dłużej w Japonii. O tym opowiada znany japoński film www.filmweb.pl/film/Ballada+o+Narayamie-1983-98801

Dla współczesnego społeczeństwa nieznającego biedy i głodu, będącego wciąż pod podświadomym wpływem chrześcijaństwa taki obyczaj jest szokujący i niezrozumiały. Pragnę przypomnieć szanownym użytkownikom, że dawniej zdobycie każdego kęsa pożywienia wymagało mnóstwo trudu i znoju, a głód zaglądał w oczy nader często. Z tego powodu wprowadzano takie prawa.

Dzisiaj, w czasach powszechnego dostatku, nie ma żadnej potrzeby sięgać po tego rodzaju rozwiązania. Chyba że nadejdzie kryzys, który nieopanowany, zagraża bytowi nas wszystkich...
12-04-2020 12:16 
 Ocena 2 na 2
szarley (54911 punktów)
>Proszę czytać ze zrozumieniem, a nie wyrywać moje wypowiedzi z kontekstu.
>Przed przyjęciem chrześcijaństwa był taki zwyczaj: po osiągnięciu pewnego wieku (około 70 lat) obywatel musiał popełnić śmierć dla dobra społeczności.

Jakieś źródło tej wiedzy? Jakaś publikacja rzetelnego naukowca?

>Dla współczesnego społeczeństwa nieznającego biedy i głodu, będącego wciąż pod podświadomym wpływem chrześcijaństwa taki obyczaj jest szokujący i niezrozumiały. Pragnę przypomnieć szanownym użytkownikom, że dawniej zdobycie każdego kęsa pożywienia wymagało mnóstwo trudu i znoju, a głód zaglądał w oczy nader często. Z tego powodu wprowadzano takie prawa.

Głodny przednówek w niektórych prowincjach Austrowęgier był normą jeszcze w XX wieku, a jednak od tysięcy lat nikt na tych ziemiach nie dobijał starych ludzi.

>Dzisiaj, w czasach powszechnego dostatku, nie ma żadnej potrzeby sięgać po tego rodzaju rozwiązania. Chyba że nadejdzie kryzys, który nieopanowany, zagraża bytowi nas wszystkich...
Do zagrożenia bytu kogokolwiek, w Europie jest jeszcze baaaaaardzo daleko.

To tylko w Berlinie i tylko wg Hamerlika, robotnicy mrą z głodu na ulicach


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
12-04-2020 16:40 
 Ocena 2 na 2
Erwin_ (72 punktów)
>Jakieś źródło tej wiedzy? Jakaś publikacja rzetelnego naukowca?

"Oblicza starości" Etnografia Polska, t. XLVII: 2003 Urszula Lehr Pracownia Etnologii IAE PAN, Kraków
www.cyfrow(*)ony od EP_XLVII-5_Lehr.pdf
Rozdział II

Cytat:
[...] Autor ten jest zdania, iż w odległej przeszłości praktyki uśmiercania lub porzucania starych i chorych znane były prawie wszystkim ludom indoeuropejskim (tamże).


Cytat:
W starożytnym Rzymie był zwyczaj [...] Wywodzono go między innymi z bardzo odległej prze­szłości, kiedy starych ludzi, którzy ukończyli 60 rok życia wrzucano do Tybru.


Cytat:
W czasach starożytnych, na ziemiach ruskich, znany miał być "zwyczaj do­bijania" -jak to określa H. Biegeleisen - starców, zarówno niezdolnych do pracy, jak też przewlekle chorych, nie rokujących nadziei na powrót do zdrowia.


Cytat:
Problem ludzi starych, chorych nabrzmiewał szczególnie wówczas, gdy nad­chodził czas głodu, co podkreśla wielu autorów [...]


>Głodny przednówek w niektórych prowincjach Austrowęgier był normą jeszcze w XX wieku, a jednak od tysięcy lat nikt na tych ziemiach nie dobijał starych ludzi.

Cytat:
W okolicach "Rawy (p. Żółkiewski) i Dzieduszyc (w Stryjskiem), «człowieka cięż­ko i bez nadziei chorego ubierają krewni w śmiertelną koszulę i duszą poduszkami»" (1929, s. 375). Wywożono ich także z domu [...] na śmierć głodową


>Do zagrożenia bytu kogokolwiek, w Europie jest jeszcze baaaaaardzo daleko.

[...] nadejdzie kryzys, który nieopanowany, zagraża bytowi nas wszystkich...
szarley (54911 punktów)
>>Jakieś źródło tej wiedzy? Jakaś publikacja rzetelnego naukowca?
>"Oblicza starości" Etnografia Polska, t. XLVII: 2003 Urszula Lehr Pracownia Etnologii IAE PAN, Kraków

Dzięki


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
12-04-2020 17:16 
 Ocena 3 na 3
-jad- (18783 punktów)
Pewnie było tak jak mówisz.
To jednak nie znaczy, że mamy z tego czerpać pełnymi garściami. Tak jak mówiłem- "nasi" starcy wypracowali swoje emerytury, które po to, podobno, zostały wymyślone, żeby starzy mieli z czego żyć. Żebyśmy nie musieli ich dobijać.

Wiadomo, że korzystnie by było gdyby swoich pieniędzy nie zdążyli wykorzystać. To tak jak gdybyś pożyczył od kogoś kasę a później się modlił (albo modlitwę wsparł czynami), żeby umarł, żeby już nie trzeba było mu oddawać, bo spłata długu cię obciąża.
11-04-2020 08:50 
 Ocena 3 na 3
Jan Rylew (3965 punktów)
>Efektem nie będzie odmłodzenie populacji, ponieważ ten "straszny" wirus, o ile istnieje, jest zbyt łagodny by wywołać takie skutki. Śmiertelność wśród emerytów, czyli najbardziej zagrożonej grupy wynosi jedynie 15 %! (www.worldo(*)onavirus-age-sex-demographics/).
Proszę czytać uważniej. 15% (po zaokrągleniu) dotyczy ryzyka śmierci w grupie zarażonych osób powyżej lat 80. Piszesz jednak o emerytach, a zatem wiek powyżej 63 lat byłby adekwatny. Te procenty określają tylko ryzyko śmierci w jednej grupie pacjentów.
W kwestii "odmłodzenia" potrzebne są porównania liczby zgonów w grupie osób starszych (wiek emerytalny np.) w stosunku liczby zgonów w pozostałych grupach wiekowych.
Jak czytam codziennie informacje o epidemii w Polsce to widzę, że zgony dotyczą głównie ludzi starszych obciążonych chorobami współistniejącymi. Np ostatnie dane z MZ 10.04.2020 godz. 17:00 :
"MZ informuje o śmierci kolejnych 6 osób zakażonych koronawirusem: 87-letniego mężczyzny i 82-letniego mężczyzny z Poznania, 69-letniej kobiety z Bydgoszczy, 75-letniego mężczyzny z Wrocławia, 71-letnej kobiety z Bolesławca, 73-letniego mężczyzny z Krakowa."
www.medone(*)ne-dane-,artykul,88084851.html

Koronawirus zabija przede wszystkim osoby obciążone istotnymi chorobami współistniejącymi, a te występują dużo częściej w starszym wieku, w tym wieku wystepuje także osłabienie systemu immunologicznego co sprzyja zakażeniom. Twoje dane dotyczą chyba prawdopodobieństwa śmierci osobnika w danej grupie wiekowej jeśli się zarazi, ale to nie wyklucza, że jednak umierają głównie starsi schorowani. I właśnie ten fakt powoduje względne odmłodzenie populacji.
Proszę porównać liczby zgonów w Chinach i we Włoszech.
Dane z Chin:
www.rtl.de(*)r-vorerkrankungen-4492711.html
Dane z Włoch:
de.statist(*)navirus-in-italien-nach-alter/

>Efekty ekonomiczne, natomiast, mogą okazać się dużo bardziej katastrofalne w skutkach.
>Mniejsze przedsiębiorstwa przechodzące dziś w stan hibernacji, będą upadać. Słabsze ekonomicznie państwa, jak nasz kraj, staną się jeszcze słabsze.
Jakie naprawdę będą skutki ekonomiczne tego nie wiemy. Można spodziewać się dość głebokiej recesji, ale recesje już były i po nich następuje zwykle okres koniunktury.
Epidemie były także katastrofalne i raczej ta nie będzie większa.
Mam tylko obiekcje czy można porównywać katastrofę finansową z katastrofą powodującą śmierć milionów ludzi. No i czy można zgodzić się na rozwój epidemii i śmierć wielu ludzi dla ratowania gospodarki ?

>Świat po kryzysie będzie jeszcze bardziej zdominowany przez największe korporacje i kilka najsilniejszych państw.
Jeszcze bardziej ? Widzę, że interesujesz się czarnymi scenariuszami.
Jaka będzie przyszłość zależeć będzie od tego czy społeczeństwom starczy mądrości i woli działania by uratować demokrację.

>Próbą zamaskowania pogłębionych różnic, będzie, jak sądzę, wprowadzenie tzw. dochodu podstawowego.
Nie sądzę, ale odejście od pewnych zasad w polityce pieniężnej jest możliwe.

>Jedynym ratunkiem jest odwołanie pomylonych restrykcji.
Przyjdzie na to czas. Wszystko jest ryzykowne.
11-04-2020 20:28 
 Ocena 1 na 1
Erwin_ (72 punktów)
Podałem przykład emerytów, bo tak naprawdę tylko ta grupa wiekowa jest zagrożona wirusem. Wirus ma jednak za małą śmiertelność, nawet wśród tej grupy, by wywołać wyraźne odmłodzenie populacji.

>Jakie naprawdę będą skutki ekonomiczne tego nie wiemy. Można spodziewać się dość głebokiej recesji, ale recesje już były i po nich następuje zwykle okres koniunktury.
>Epidemie były także katastrofalne i raczej ta nie będzie większa.
>Mam tylko obiekcje czy można porównywać katastrofę finansową z katastrofą powodującą śmierć milionów ludzi. No i czy można zgodzić się na rozwój epidemii i śmierć wielu ludzi dla ratowania gospodarki ?

Człowiek nie żyje w próżni, jak się wielu ludziom przyzwyczajonym do wygód cywilizacji wydaje. Człowiek żyje w systemie zwanym przyrodą, jest jego częścią.

Śmierć to katastrofa dla pojedynczych jednostek, upadek gospodarki to katastrofa dla całego społeczeństwa. Umarli nic nie czują. Ja bym się martwił o tych co przeżyją i jak będą w stanie żyć w realiach świata po kryzysie.

>>Świat po kryzysie będzie jeszcze bardziej zdominowany przez największe korporacje i kilka najsilniejszych państw.
>Jeszcze bardziej ? Widzę, że interesujesz się czarnymi scenariuszami.
>Jaka będzie przyszłość zależeć będzie od tego czy społeczeństwom starczy mądrości i woli działania by uratować demokrację.

Mieliśmy przecież przez stulecia taki system: kilka największych rodów z niemal totalną władzą ekonomiczną trząsło wielomilionowym krajem. A "zwykłym obywatelom" nie wolno było opuścić miejsca zamieszkania...

>>Jedynym ratunkiem jest odwołanie pomylonych restrykcji.
>Przyjdzie na to czas. Wszystko jest ryzykowne.

Pytanie co jest bardziej ryzykowne.
14-04-2020 09:17 
 Ocena 3 na 3
Jan Rylew (3965 punktów)
>Podałem przykład emerytów, bo tak naprawdę tylko ta grupa wiekowa jest zagrożona wirusem. Wirus ma jednak za małą śmiertelność, nawet wśród tej grupy, by wywołać wyraźne odmłodzenie populacji.
Śmiertelność w chorobie Covid-19 jest różna w różnych krajach dlatego pisanie, że wirus ma małą śmiertelność jest mało wiarygodne, a tym bardziej że jednak mamy na ogół do czynienia z restrykcjami epidemiologicznymi i tam gdzie one są większe śmiertelność jest mniejsza.
Śmiertelność jest niska w grupie ludzi młodszych, a w grupie starszych dużo wyższa.
Średnia wieku ludzi umierających na Covid-19 np. w RFN wynosi 82 lata.
Jeśli restrykcje są nieadekwatne do sytuacji epidemiologicznej lub nie są przestrzegane to odmłodzenie populacji może być całkiem "wyraźne".

>>>Jedynym ratunkiem jest odwołanie pomylonych restrykcji.
>>Przyjdzie na to czas. Wszystko jest ryzykowne.
>Pytanie co jest bardziej ryzykowne.
A co jest bardziej ryzykowne dla ciebie stracić swoje życie czy część swojego majątku ?
Erwin_ (72 punktów)
>Śmiertelność w chorobie Covid-19 jest różna w różnych krajach dlatego pisanie, że wirus ma małą śmiertelność jest mało wiarygodne, a tym bardziej że jednak mamy na ogół do czynienia z restrykcjami epidemiologicznymi i tam gdzie one są większe śmiertelność jest mniejsza.

Wirus ma małą śmiertelność, bardzo małą. W krajach w których podjęto szeroko zakrojone badania, o tym wiedzą.

Restrykcje epidemiologiczne nie zmniejszą śmiertelności, mogą jedynie wydłużyć czas trwania epidemii - kosztem całego społeczeństwa.

Porównanie Szwecji z W. Brytanią - restrykcje nie mają wpływu na kontrolę epidemii: www.zerohe(*)ockdown-uk-non-lockdown-sweden

>Jeśli restrykcje są nieadekwatne do sytuacji epidemiologicznej lub nie są przestrzegane to odmłodzenie populacji może być całkiem "wyraźne".

Odmłodzenie nie będzie w żadnym wypadku wyraźne, ponieważ powtórzę, symptomy zagrażające życiu (co nie musi być równoznaczne ze śmiercią) ma jedynie 5 % zarażonych www.webmd.(*)id-19-milder-cases-recovery#1. Proszę to sobie porównać z populacją osób powyżej 65 r.ż., która wynosi obecnie około 25 % ludności Polski; pamiętając że wg korona-statystyk 10 - 20% zgonów to osoby między 45 a 65 r.ż.

>>>>Jedynym ratunkiem jest odwołanie pomylonych restrykcji.
>>>Przyjdzie na to czas. Wszystko jest ryzykowne.
>>Pytanie co jest bardziej ryzykowne.
>A co jest bardziej ryzykowne dla ciebie stracić swoje życie czy część swojego majątku ?
>

Wolałbym umrzeć niż obserwować, jak moim dzieciom i wnukom rujnuje się życie, jak mój kraj pogrąża się w zapaści, tylko po to abym ja 80 letni schorowany dziadek dostał te hipotetyczne parę lat życia więcej.
16-04-2020 20:02 
 Ocena 2 na 4
szarley (54911 punktów)
>Wolałbym umrzeć niż obserwować, jak moim dzieciom i wnukom rujnuje się życie, jak mój kraj pogrąża się w zapaści, tylko po to abym ja 80 letni schorowany dziadek dostał te hipotetyczne parę lat życia więcej.

Słowo się rzekło...
Ile Ci brakuje do 80-tki?

Pewien bufonkowaty król szos, z kilkuletnim (!!!) stażem za kierownicą, wyraził pogląd, że po 50-tce nie powinno się prowadzić samochodu. W bufonkowatym amoku dał to na piśmie.

Dzień po abrahamie pokazano mu jego podpis....


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
18-04-2020 10:06 
 Ocena 2 na 2
Jan Rylew (3965 punktów)
>>Śmiertelność w chorobie Covid-19 jest różna w różnych krajach dlatego pisanie, że wirus ma małą śmiertelność jest mało wiarygodne, a tym bardziej że jednak mamy na ogół do czynienia z restrykcjami epidemiologicznymi i tam gdzie one są większe śmiertelność jest mniejsza.
>Wirus ma małą śmiertelność, bardzo małą.
Powiedz to ludziom którzy właśnie stracili swoich bliskich może to ich pocieszy?
Liczba ofiar śmiertelnych tej pandemii dochodzi już do 150 tys (kilka dni temu było, jak pamiętam 100tys).
Wygląda na to, że to dopiero początek.
Śmiertelność jest różna i zmienna. W krajach gdzie nie dość szybko lub prawie wcale nie zastosowano restrykcji epidemiologicznych lub nie zastosowano odpowiedniego testowania, kwarantanny i hospitalizacji z odpowiednim wyposażeniem medycznym jest ona już duża (Hiszpania ponad 10%, Włochy ponad 13%). Niemcy mają śmiertelność ok 3% tendencja stabilna, w Polsce urosła do 4%.

>W krajach w których podjęto szeroko zakrojone badania, o tym wiedzą.
Szkoda, że wirus nic sobie z tej "wiedzy" nie robi i kosi nadal.
Ja czytałem nawet art w spr. zgonów z powodu Covid-19 w którym podano, że sam wirus nie zabija, on atakuje osłabiony organizm i doprowadza go do osłabienia ostatecznego. Może stąd te bałamutne przekonania, że wirus ma małą śmiertelność. Małą śmiertelność ma grypa.

>Restrykcje epidemiologiczne nie zmniejszą śmiertelności,
Gdy nie ma skutecznego leku, restrykcje (izolacja i higiena) są jedynym środkiem dla zahamowania wzrostu liczby zakażeń a tym samym liczby zgonów.
Liczba zgonów na 100tys mieszkańców w krajach w których wprowadzono wcześnie znaczne restrykcje epidemiologiczne jest znacznie mniejsza niż w tych w których tego nie zrobiono. Dane liczbowe już podawałem wcześniej.

>mogą jedynie wydłużyć czas trwania epidemii - kosztem całego społeczeństwa.
Ten pogląd wywodzi się z myśli, że gdyby nie zwracać uwagi na wirusa to epidemia wybuchłaby szybko, kto miał umrzeć to by umarł, reszta by szybko wyzdrowiała nabierając odporności. W ten sposób można byłoby uratować gospodarkę.
Dlaczego zatem prawie nikt na świecie nie idzie w tym kierunku ?
WB chciała iść, ale gdy sam wyznawca tej idei wylądował w szpitalu na intensywnej terapii z wirusem w płucach to kierunek jakby zmieniono.
Szwecja, która przyjęła łagodny model reakcji na epidemię ma już śmiertelność ponad 10%. Ale to dopiero początek epidemii.
www.swp.de(*)eime-kein-Besuch-45079758.html

>Porównanie Szwecji z W. Brytanią - restrykcje nie mają wpływu na kontrolę epidemii: www.zerohe(*)ockdown-uk-non-lockdown-sweden
To porównanie nie jest adekwatne do stosunku restrykcje brak restrykcji co jest przedmiotem naszego sporu. Porównano tutaj dwa kraje które zastosowały dość luźny stosunek do restrykcji. A nieco mniejsza liczba zgonów w Szwecji (na mln mieszkańców) wynika prawdopodobnie z mniejszej gęstości zaludnienia i mniejszej aktywności społecznej.
Sam premier Szwecji, powiedział właśnie, że po "elastycznym" podejściu do ograniczania przemieszczania się w obrębie swoich granic, środki zastosowane na koronawirusa w tym kraju "nie były wystarczająco dobre" (Miał pewnie na myśli ten duży odsetek śmiertelności w Szwecji).

>>Jeśli restrykcje są nieadekwatne do sytuacji epidemiologicznej lub nie są przestrzegane to odmłodzenie populacji może być całkiem "wyraźne".
>Odmłodzenie nie będzie w żadnym wypadku wyraźne, ponieważ powtórzę, symptomy zagrażające życiu (co nie musi być równoznaczne ze śmiercią) ma jedynie 5 % zarażonych www.webmd.(*)id-19-milder-cases-recovery#1.
5% to tylko stany krytyczne, do tego dochodzą stany poważne 14%, które nie muszą, ale mogą spowodować zejście u osób obciążonych innymi chorobami i niską odpornością.

>Proszę to sobie porównać z populacją osób powyżej 65 r.ż., która wynosi obecnie około 25 % ludności Polski; pamiętając że wg korona-statystyk 10 - 20% zgonów to osoby między 45 a 65 r.ż.
A ja proszę o podanie źródła tej statystyki, bo dane tak rozbieżne (10 - 20%) nie wyglądają na rzetelne.
Przecież każdy widzi z danych MZ w Polsce z jakiej grupy wiekowej ludzie umierają z powodu Covid -19.
Ostatnie dane z Polski z piątku 17.04.2020:
Zmarło kolejnych 14 osób - podało w piątek po południu Ministerstwo Zdrowia.Ofiary to:
"91-letnia kobieta zmarła w Krakowie, 65-letni mężczyzna i 71-letnia kobieta (zmarli w Poznaniu), 68-letni mężczyzna (Legnica), 88-letnia kobieta (Bolesławiec), 98-letnia kobieta (Ozimek), 86-letni mężczyzna (Kędzierzyn-Koźle), 92-letnia kobieta, 87-letni mężczyzna, 92-letnia kobieta (Częstochowa), 83-letnia kobieta (Kozienice), 86-letnia kobieta i 82-letnia kobieta (Warszawa), 69-letni mężczyzna (Nowe Miasto nad Pilicą)."
Już choćby z tych komunikatów widać z jakiej grupy wiekowej wywodzi się owa "śmiertelność wirusa".
j23a (1186 punktów)
>Szwecja, która przyjęła łagodny model reakcji na epidemię ma już śmiertelność ponad 10%. Ale to dopiero początek epidemii.

>www.swp.de(*)eime-kein-Besuch-45079758.html

Bardzo ale to bardzo mi się ten model podoba.
Można, trzeba chcieć i mieć minimalne jaja.

10% wśród zbadanych a bada się zgłaszających się do hospitalizacji, to jest w tym artykule zresztą chyba też podane.

>Sam premier Szwecji, powiedział właśnie, że po "elastycznym" podejściu do ograniczania przemieszczania się w obrębie swoich granic, środki zastosowane na koronawirusa w tym kraju "nie były wystarczająco dobre" (Miał pewnie na myśli ten duży odsetek śmiertelności w Szwecji).

Wystraszył się politycznie - każda władza przywiązana do stołka jest.
Jaja za małe, typowe.
Zobaczymy to za rok jak się wygasi ta epidemia i będą dane o całkowitej śmiertelności w różnych krajach (tego chyba te sensowniejsze z EU nie zafałszują) minus samobójstwa.

>5% to tylko stany krytyczne, do tego dochodzą stany poważne 14%, które nie muszą, ale mogą spowodować zejście u osób obciążonych innymi chorobami i niską odpornością.

Zakładając że zarażonych /mających styczność z wirusem może być ze 3 razy więcej którzy się leczyć nie pójdą to zagrożonych zgonem robi się 5% (z czego nie wszyscy umrą).
A to już jest do dyskusji co do środków (pomijam przekrój wiekowy).

>Ostatnie dane z Polski z piątku 17.04.2020:
>Zmarło kolejnych 14 osób - podało w piątek po południu Ministerstwo Zdrowia.Ofiary to:
> "91-letnia kobieta zmarła w Krakowie, 65-letni mężczyzna i 71-letnia kobieta (zmarli w Poznaniu), 68-letni mężczyzna (Legnica), 88-letnia kobieta (Bolesławiec), 98-letnia kobieta (Ozimek), 86-letni mężczyzna (Kędzierzyn-Koźle), 92-letnia kobieta, 87-letni mężczyzna, 92-letnia kobieta (Częstochowa), 83-letnia kobieta (Kozienice), 86-letnia kobieta i 82-letnia kobieta (Warszawa), 69-letni mężczyzna (Nowe Miasto nad Pilicą)."
>Już choćby z tych komunikatów widać z jakiej grupy wiekowej wywodzi się owa "śmiertelność wirusa".

To znaczy że należy chronić ludzi po 65 powiedzmy i tacy powinni być odizolowani jakoś
a nie robić z wszystkich przestępców, z kraju lagier, ładować kary nieadekwatne totalnie do wykroczenia (zdaje się że 12 tysiaków to za pobicie nie zainkasujesz), pakować w maski, rękawiczki, żele za masę kasy, straszyć że coś robisz źle i rozwalać gospodarkę. Proste.

Będzie 1000+ za coś tam durnego (zdaje się że wczasy czy coś), radujmy się.

ps
No nie powiem, mimo że praca zdalna to nie wczasy, odpowiedzialność ta sama, roboty więcej ale takie odizolowanie od tego chorego społeczeństwa to mi nawet bardzo pasuje.
Chce więcej.
Jan Rylew (3965 punktów)
>>Szwecja, która przyjęła łagodny model reakcji na epidemię ma już śmiertelność ponad 10%. Ale to dopiero początek epidemii.
>>www.swp.de(*)eime-kein-Besuch-45079758.html
>Bardzo ale to bardzo mi się ten model podoba.
Mnie także, ale to zdjęcie to chyba było robione przed epidemią.
I komu to przeszkadzało, można by powiedzieć .

>Można, trzeba chcieć i mieć minimalne jaja.
Chyba raczej porządne ("jak berety"

>>Sam premier Szwecji, powiedział właśnie, że po "elastycznym" podejściu do ograniczania przemieszczania się w obrębie swoich granic, środki zastosowane na koronawirusa w tym kraju "nie były wystarczająco dobre" (Miał pewnie na myśli ten duży odsetek śmiertelności w Szwecji).
>Wystraszył się politycznie - każda władza przywiązana do stołka jest.
>Jaja za małe, typowe.
Po zarażeniu się wirusem i pobycie w szpitalu na intensywnej terapii dochodzi prawdopodobnie do zaniku jaj. Może był, albo mu to grozi. Odwaga też maleje gdy chodzi o życie własne lub swoich bliskich.

Jest sporo danych pozwalających na sceptycyzm w stosunku do podjętych środków.
Dlaczego świat tak poważnie potraktował tego wirusa ?
j23a (1186 punktów)
>Mnie także, ale to zdjęcie to chyba było robione przed epidemią.

Możliwe ale zasady postępowania (łagodniejsze restrykcje) są faktem niezaprzeczalnym.

>I komu to przeszkadzało, można by powiedzieć .

Zobaczymy za rok i za dwa lata jak jest ze śmiertelnością globalnie w państwach (tego raczej nie zafałszują) i porównamy do okresu normalnego. To jest miernik postępowania.

Ja nie twierdze że nie należy robić nic ale jak już (analizujemy RP):

a) należało wyciągnąć wnioski z poprzednich epidemii które były przecież i się w ogóle przygotować plus ćwiczenia ludności cywilnej. Bo później masz takie szopy że zakładasz rękawiczki (za masę kasy pudełko a innych nie ma) i je rozwalasz o kartonik do drukarkowego tuszu. Maski, wymiana, sterylizacja, środki niszczące wirusy określonych klas (zakup, przyrządzanie roztworu, atesty, BHP, itp), filtry może jakieś (są maski wymienne), ogólnie sprzęt ochronny. Tak jak masz ćwiczenia z ratownictwa medycznego i automatycznych defibratorów. Zdalna praca, przygotowanie do tego, podział na grupy pracowników, uwarunkowanie tego prawnie w ogóle poczynione wcześniej, standardowe decyzje po ogłoszeniu klęski żywiołowej epidemii (np. że można i jak dzielić pracowników na 2 grupy w danej branży już odgórnie powiedziane, jak to zrobić, zwolnienia podatkowe, dodatek za starsze osoby i ich ochronę itp. ). To nie jest SF tylko przepisy fiskalne i inne.

U nas jest jedna wielka PiSoimprowizacja + POPiS a nie działania.

b) szopę z wyborami to pomijam totalnie, to całkowicie skreśliło w moich oczach obecny rząd (brak stanu klęski żywiołowej od razu też). Wybory się przekłada, realny termin to zima 2021 i reset całości a nie kurczowo trzyma stołka.

c) Realna ochrona 65+ na podstawie decyzji jakiś i zasobów emerytalnych które później należy odbudować. Wolne w pracy do czasu odwołania zagrożenia epidemiologicznego dla pracowników w wieku emerytalnym czy może nawet ochronnym (4 lata do wieku emerytalnego) i ogarnięcie ich w domu (zakupy, bezpieczeństwo tego, środki ochronne itp).

>>Można, trzeba chcieć i mieć minimalne jaja.
>Chyba raczej porządne ("jak berety"

Chodzi o hart ducha.

>Po zarażeniu się wirusem i pobycie w szpitalu na intensywnej terapii dochodzi prawdopodobnie do zaniku jaj. Może był, albo mu to grozi. Odwaga też maleje gdy chodzi o życie własne lub swoich bliskich.

To jest opcja dla najciężej chorujących i to potencjalnie.
Wirus oczywiście taki których nikogo nie zabija za to dużo bardziej zaraźliwy, o bardzo łagodnym przebiegu i wywołujący trwałą bezpłodność u większości to mi się strasznie marzy. Trzeba być debilem żeby forsować ciągły wzrost i rodzenie dzieci, pomysły eugeniczne później bo ciasno i radość że będzie mniej starców bo umrą (np. teraz - były takie teksty tu) też. Liczą się żywi i ich jakość i ich wykształcenie a nie jakieś potencjalne zarodki i religijne głupoty. Norwegia, Finlandia maja pare milionów. Można - trzeba chcieć!

>Jest sporo danych pozwalających na sceptycyzm w stosunku do podjętych środków.
>Dlaczego świat tak poważnie potraktował tego wirusa ?

Bo świat się wystraszył a demokracja tez ma dużo wad. Efekt domina. Trzymanie się stołków (jak coś zawale i będzie parę trupów więcej to mnie nie wybiorą). Plus postępujące zgłupienie ze szczególnym uwzględnieniem RP. Jak można promować 500+ za nowe bachory zamiast porządnej edukacji tego co już jest (jak u nas pomysły) ? XXI w a religia w szkole na lekcji (czytaj szopa totalna na lekcji i uczenie hipokryzji - w szkołach średnich jest cennik haraczu od opiekunów za zaliczone poszczególne religijne imprezy), jakieś idiotyzmy z LGBD ciągle, trudności z aborcją i podobnie ?
To czego się spodziewasz w ogóle w zagrożeniu jak trzeba działać?

W życiu nie uwierzę też że chorych jest tylko tyle ile na wykazach (do tego się nie odniosłeś).
Jan Rylew (3965 punktów)
>>Mnie także, ale to zdjęcie to chyba było robione przed epidemią.
>Możliwe ale zasady postępowania (łagodniejsze restrykcje) są faktem niezaprzeczalnym.
>>I komu to przeszkadzało, można by powiedzieć .
>Zobaczymy za rok i za dwa lata jak jest ze śmiertelnością globalnie w państwach (tego raczej nie zafałszują) i porównamy do okresu normalnego. To jest miernik postępowania.
>Ja nie twierdze że nie należy robić nic ale jak już (analizujemy RP):
>a) należało wyciągnąć wnioski z poprzednich epidemii które były przecież i się w ogóle przygotować ...
Zgadza się, ale jak zwykle jesteśmy mądrzy po szkodzie. To samo dotyczy innych państw, a nawet jeszcze bardziej niż w RP.

>To czego się spodziewasz w ogóle w zagrożeniu jak trzeba działać?
To zależy jak wielkie jest zagrożenie i czy w ogóle jest przewidywalność, a zwykle tego się nie wie. Trzeba podejmować ryzyko. Można zakupić dziesiątki milionów szczepionek, które po paru latach się wyrzuci, bo okazały się niepotrzebne, podobnie z innymi środkami. Nie widzę kraju, który w tej pandemii był do niej przygotowany, może Korea Pd. najbardziej.

>W życiu nie uwierzę też że chorych jest tylko tyle ile na wykazach (do tego się nie odniosłeś).
Oczywiście, liczba zarażonych tym wirusem jest z pewnością dużo większa niż podawane liczby, które wynikają z testów. Dlatego w ocenach lepiej posługiwać się liczbą zgonów spowodowanych Covid-19. Ale określanie przyczyn zgonów jest także dyskusyjne zwłaszcza gdy umierają ludzie starsi obarczeni poważnymi chorobami.
-jad- (18783 punktów)

>Gdy nie ma szczepionki najskuteczniejsze ma być "dystansowanie społeczne". Nie wiem czy ktoś
>poważnie zastanawiał się nad skutkami ubocznymi tego środka.

Poważnie? Wszyscy się zastanawiają. Wszyscy oprócz tych, którzy już wiedzą.

I tu się zaczyna. Jak zawsze gdy coś się dzieje, powstało mnóstwo teorii spiskowych. Poczynając od tego, kto i po co stworzył i rozprzestrzenił tego wirusa, poprzez, kto i po co narobił paniki do nie wiadomo skąd to przyszło ale wiadomo, kto na tym zyska.

A przecież to wszystko przez 5G.

> Dlatego w Niemczech np. mówi się już dzisiaj o złagodzeniu restrykcji
>związanych z pandemią.

Wszędzie się o tym mówi. Przecież lepiej gdyby nawet 80% ludzi na świecie umarło przez koronawirusa niż gdyby wszyscy mieli umrzeć z głodu. Nawet politycy, od których szczerości ciężko oczekiwać, mówią wprost, że izolacja nie zmniejszy znacząco liczby zachorowań tylko ma rozciągnąć je w czasie.
Berzerac (5671 punktów)
Oto jak pisiory przestrzegają prawo i obowiązujące obostrzenia;

fakty.inte(*)wie-zgromadzenia-p,nId,4433031

Jawnie drwią z ludzi. Najlepiej zwykłych obywateli za takie coś ukarać grzywną 10 tys zł i większą. Ich nie można, przecież oni stoją ponad prawem, co tam, oni to prawo stanowią. Policzmy ilu tych debili się tam zgromadziło i pomnóżmy razy 10 tyś zł. Jaki zastrzyk dla skarbu państwa, ale nie, prościej jest doić zwykłych obywateli.
Ciekawe jaką wymówkę znajdzie prokuratura, aby nie wszcząć postępowania przeciwko tym gnojom.
okragly (21676 punktów)

>Gdy nie ma szczepionki najskuteczniejsze ma być "dystansowanie społeczne". ludzie zamknięci w klatkach nie wytrzymają długo tak fizycznie jak i psychicznie,
dzięki panującej nam ideologi liberalnej (indywidualizm, wolność) a z nia sączonych mądrości; "z rodzina najlepiej sie wychodzi na zdjeciu" "stadne to sa barany, orły latają samotnie" dlatego mamy "polak polakowi wilkiem" a więc "dystansowanie społeczne" wysysamy "z mlekiem matki", z programowania społecznego, dlatego tu, z korona wygramy

>Efekt ekonomiczny długotrwałego "dystansowania" nie został chyba także do końca przemyślany, chociaż może w efekcie przyczynić się do powstania jakiegoś nowego systemu finansowego.
jeśli większość z nas będzie miała wśród znajomych kogoś dotknietego korona, wtedy wszystko sie zmieni, inaczej wszystko zostanie po staremu z korektą. U nas zostanie po staremu (będzie naszą klęską) bo będziemy najlepsi w walce z korona

szukanie raju, moim celem
szostek (349 punktów)
>Gdy nie ma szczepionki najskuteczniejsze ma być "dystansowanie społeczne". Nie wiem czy ktoś
>poważnie zastanawiał się nad skutkami ubocznymi tego środka. Myślę że ludzie zamknięci w swoich
>mieszkaniach, klatkach nie wytrzymają długo tak fizycznie jak i psychicznie, jeśli pandemia będzie
>przeciagać się miesiącami. Dlatego w Niemczech np. mówi się już dzisiaj o złagodzeniu restrykcji
>związanych z pandemią.

Ta idiotopandema jest podręcznikowym przykładem zarządza ludźmi poprzez kryzys
www.youtube.com/watch?v=83JWpiY7OV8

Realizowany jest teraz plan podzielenia Świata na dwie strefy gospodarcze. Zapowiadał to w jednym ze swoich nagrań geopolityk Jacek Bartosiak. Nie wiem skąd miał taką informację, ale kilka miesięcy temu mówił, że decyzje w tej sprawie zostały już podjęte (nagranie na Youtube).

Chodzi o to, że USA całkowicie przegrywa gospodarczo z Chinami (+Indie+Brazylia+Rosja+inni). Postanowiono więc odciąć amerykańskie imperium do Chińskiej produkcji. Dlatego w naszych polskojęzycznych mediach coraz częściej pojawia się propaganda, że to Chiny są winne tej pandemii i trzeba na to jakoś zareagować. Myślę, że ostatecznie granice pomiędzy tymi dwoma imperiami zostaną zamknięte i wkroczymy w okres "zimnej wojny".

Jeżeli tak, to już wkrótce produkcja z Chin nie będzie dostępna w strefie, w które teraz znajduje się Polska.

Jakie myślenie mają bankierzy rządzący w USA pokazują filmy o obozach FEMA
www.youtube.com/watch?v=0hewX7RMgV0
www.youtube.com/watch?v=x033PJSdANk

Czyli w USA od lat budowana jest sieć obozów koncentracyjnych przygotowywanych na bunt amerykanów. Wcześniej czy później te obozy wypełnią się ludźmi. To się stanie, gdy gospodarka USA upadnie i utrzymywana tam propaganda o wielkości ameryki nie będzie już skuteczna. Wtedy ludzie mogą zechcieć zmienić rządu bankierów. Po to są obozy

Jeżeli kolonie USA się nie zbuntują, to u nich będzie jeszcze gorzej. Bankierzy muszą się liczyć z tym, że kolonie zaczną się buntować. To dlatego będzie u nas wprowadzany coraz większy terror. Pandemia jest świetnym pretekstem do wprowadzania różnych ograniczeń. Np. w fabryka Forda w USA pracownicy noszą już opaski, które nie pozwalają im na zbliżanie się bardziej niż na 2 metry.
spidersweb.pl/autoblog/opaski-na-reke-ford
To jest potrzebne po to, alby ludzie nie mogli się za sobą porozumiewać i spiskować przeciwko tyrani. Ludzie muszą żyć w strachu, aby nawet nie pomyśleli, że można się zbuntować.

Jeżeli mam rację, to wkrótce azyl w imperium chińskim może być marzeniem większości ludzi.
j23a (1186 punktów)
> Pandemia jest świetnym pretekstem do wprowadzania różnych ograniczeń. Np. w fabryka Forda w USA pracownicy noszą już opaski, które nie pozwalają im na zbliżanie się bardziej niż na 2 metry.
>spidersweb.pl/autoblog/opaski-na-reke-ford
>To jest potrzebne po to, alby ludzie nie mogli się za sobą porozumiewać i spiskować przeciwko tyrani.

A po pracy na piwo nie idą?

> Ludzie muszą żyć w strachu, aby nawet nie pomyśleli, że można się zbuntować.
Zbuntować to się nie możesz na Faceboku, lepszy przykład

Opaski nosisz ew w pracy i tu jest całkowicie inny problem. Praca jako tak i jej jakość. I zasady prawne.
XXI w a automatyki na lekarstwo. To jest problem zasadniczy. Ci goście wkręcają śróbki jak na tym filmie z Chaplinem, żadnych zmian nie widzę.

>Jeżeli mam rację, to wkrótce azyl w imperium chińskim może być marzeniem większości ludzi.

Prześpij się w Łodzi na osiedlu "Przy szkole" to zobaczysz co znaczy słowo nadzór (RFID z indywidualnym kodem a nie opaskę to masz już na wejściu do mrówkowca, kamery na każdym korytarzu, gorzej niż w więzieniu bo jak się w celi zamek zatnie to nie płacisz za to a w razie czego szybko wypuszczą bo mają tam sprzęt do cięcia)
Drzwi z 3 mm stali i specjalne klucze (gorsze niż w celach - większa awaryjność
Windy ala 80 i inne przyjemności.

W życiu bym nie pomyślał że tak można mieszkać (pomijam miasto jako takie).

Wróć do listy wątków działu Świat
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365