Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czy jest nieetycznym rodzić dzieci???

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
29-09-2020 15:10Arminius (25555 punktów)Czy jest nieetycznym rodzić dzieci???
Ocena 5 na 5
Dawid Benetar, południowoafrykański filozof, jest obecnie chyba najbardziej znanym reprezentantem antynatalizmu, poglądu zakładającego - w wielkim uproszczeniu - że rodzenie dzieci jest nieetyczne - ze względu na to, iż poprzez obdarzenie życiem, równocześnie skazujemy na dużą dozę cierpienia kogoś, o kim nie wiemy czy wyraziłby na to zgodę. W ujęciu Benetara w życiu cierpimy, być może nawet jest w nim więcej cierpienia niż przyjemności - stąd taki radykalny i - w jego opinii - racjonalny postulat.
Ostatnimi czasy o antynatalizmie słyszeliśmy głównie w kontekście osób, które składały deklaracje niepłodzenia dzieci ze względu na katastrofę klimatyczną i związane z tym problemy i cierpienia przyszłych pokoleń. Pogląd jednakże prezentowany przez antynatalistów ma znacznie dłuższą historię, tak na gruncie azjatyckim ( buddyzm) jak i chrześcijańskim (mój ulubieniec Marcjon z Synopy)
Zainteresowanych zagadnieniem odsyłam do podlinkowanego tekstu z wikipedi zawierającego podstawowe info o idei antynatalizmu.


"Hari Singh Gour, analizując między innymi Cztery Szlachetne Prawdy i początek Mahāvaggi, interpretuje nauki Buddy następująco:
Budda wypowiada swoje twierdzenia w pedantycznym stylu czasów, w których żył. Nadaje im formę soryt; jednak w takiej formie są pod względem logicznym niezrozumiałe, a wszystko, co chce przekazać, można streścić następująco: nie zdając sobie sprawy z cierpienia, z którym związane jest życie, człowiek płodzi dzieci i co za tym idzie staje się przyczyną starości i śmierci. Jeśli tylko zda sobie sprawę z tego jakie cierpienie może spowodować poprzez ten swój czyn, powstrzyma się od prokreacji; w ten właśnie sposób położy kres starzeniu się i umieraniu"


"Marcjonici wierzyli, że widzialny świat, w którym żyjemy, jest złym dziełem surowego, okrutnego, zazdrosnego i gniewliwego demiurga Jahwe. Zgodnie z ich nauką należało mu się sprzeciwić, wyrzec się jego świata, nie tworzyć ludzi i zaufać dobremu Bogu miłosierdzia, obcemu i odległemu."

pl.wikipedia.org/wiki/Antynatalizm
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

zeniu73 (6483 punktów)
I dlatego na podium najbardziej niepotrzebnych rzeczy na świecie filozofia dzieli się miejscem z teologią i teodyceą. Te trzy "nauki" zostały wyciągnięte z tego samego miejsca, do którego słońce nie dociera.
29-09-2020 19:37 
 Ocena 4 na 4
Arminius (25555 punktów)ancilla theologiae?
>I dlatego na podium najbardziej niepotrzebnych rzeczy na świecie filozofia dzieli się >miejscem z teologią i teodyceą. Te trzy "nauki" zostały wyciągnięte z tego samego >miejsca, do którego słońce nie dociera.

Bardzo to krzywdzące zrównać w ten sposób filozofię z teologią. Trochę to przypomina schemat średniowieczny w którym przedstawiano filozofię jako służkę teologii. Filozofia w przeciwieństwie do teologii nie jest związana pętami dogmatu religijnego.
Nie jest też właściwym wymieniać na równi teodycę z filozofią i teologią bo to przecież inna, niższa kategoria w systematyce
29-09-2020 22:20 
 Ocena 2 na 2
Kulmin (4007 punktów)Odp: Czy jest nieetycznym rodzić dzieci???
>I dlatego na podium najbardziej niepotrzebnych rzeczy na świecie filozofia dzieli się miejscem z teologią i teodyceą. Te trzy "nauki" zostały wyciągnięte z tego samego miejsca, do którego słońce nie dociera.

Zgłaszam całkowity sprzeciw.
Antynatalizm jest bardzo przenikliwą koncepcją, ale żeby to dostrzec nie może być czytelnikowi obcy dyskurs etyczny. Więc takie potępianie w czambuł i to całej filozofii jeszcze jest śmieszne.

To są poważne rozważania traktujące o fundamentalnej kalkulacji "Czy warto żyć?". Wykształciliśmy jako gatunek moralność, a później etykę i stawiamy pytanie czy suma cierpienia przeciwko któremu się buntujemy i którego nie chcemy, przewyższa sumę dobra jakiej zaznajemy w życiu. Czy ten biologiczny imperatyw rozmnażania się nie jest przypadkiem niekończącą się spiralą zła i śmierci.
Tak czy owak wszystko to co nazywamy życiem kiedyś się rozpadnie, przestanie istnieć - co za różnica czy stanie się to za 100 lat, 100 000 czy miliard? Antynatalizm postuluje więc nie zwiększanie sumy cierpienia w świecie w imię bezcelowych ewolucyjnych popędów.
Jakby po śmierci czekało nas niebo i raj - co innego. Ale nic nas nie czeka - jest koniec - po co więc powoływać nowych ludzi do istnienia i bawić się w hazard czyimś życiem skoro i tak przestanie istnieć?
29-09-2020 22:29 
 Ocena 5 na 5
zeniu73 (6483 punktów)
>Ale nic nas nie czeka - jest koniec - po co więc powoływać nowych ludzi do istnienia i bawić się w hazard czyimś życiem skoro i tak przestanie istnieć?

Więc dlaczego nie popełnisz samobójstwa?
Skoro i tak wszystko przestanie istnieć to zabij się i przestań cierpieć.
Ale nie zrobisz tego bo wolisz żyć niż nie żyć.

I tak jest z 99,999999999% żyć. Zdecydowana większość chce żyć. Jakiś promil ma pretensje o narodziny ale ma przecież wolną wolę i może się zabić. Ale 99,999999999% tego nie zrobi bo woli żyć.

Tak więc antynatalizm to klasyczne p*****lenie o szopenie z nadmiaru czasu i dobrobytu 😂
29-09-2020 22:41 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)bez nadmiaru dobrobytu

>Tak więc antynatalizm to klasyczne p*****lenie o szopenie z nadmiaru czasu i dobrobyt

Buddyści dochodzący do konkuzji antynatalistycznych być może mieli trochę czasu na rozmyślania i medytacje - ale raczej nie żyli w dobrobycie w obecnyn zachodnieuropejskim znazceniu tego słowa. Przeciwnie, czesto żyli w warunkach ostrej ascezy.
29-09-2020 22:47 
 Ocena 3 na 3
zeniu73 (6483 punktów)Odp: bez nadmiaru dobrobytu
. Przeciwnie, czesto żyli w warunkach ostrej ascezy.
>

Przymusowo czy dobrowolnie?
29-09-2020 22:58 
 0 na 2
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>. Przeciwnie, czesto żyli w warunkach ostrej ascezy.
>>
>Przymusowo czy dobrowolnie?

Mozesz odrzucać określoną filozofię ale zachowujesz się tak jakbyś poznał już wszystkie drogi przez życie i nie potrzebował poszukiwać własnej.

Mam filozoficzne pytanie.

Dlaczego jedni ludzie są ogromnie szczęśliwi w życiu i świat uznają za raj a drudzy ogromnie nieszczęśliwi i uznają świat za piekło?

Jaka jest przyczyna?
DyktaFon (9281 punktów)

>Jaka jest przyczyna?

Tak proste pytanie na tak "poważnym" forum?

Przyczyną jest chemia mózgu. Dokładnie jej jeszcze nie znamy, ale to kwestia czasu.
29-09-2020 23:14 
 Ocena 2 na 2
Kulmin (4007 punktów)Odp: Czy jest nieetycznym rodzić dzieci???
>>Ale nic nas nie czeka - jest koniec - po co więc powoływać nowych ludzi do istnienia i bawić się w hazard czyimś życiem skoro i tak przestanie istnieć?
>Więc dlaczego nie popełnisz samobójstwa?
>Skoro i tak wszystko przestanie istnieć to zabij się i przestań cierpieć.
>Ale nie zrobisz tego bo wolisz żyć niż nie żyć.
>I tak jest z 99,999999999% żyć. Zdecydowana większość chce żyć. Jakiś promil ma pretensje o narodziny ale ma przecież wolną wolę i może się zabić. Ale 99,999999999% tego nie zrobi bo woli żyć.
>Tak więc antynatalizm to klasyczne p*****lenie o szopenie z nadmiaru czasu i dobrobytu 😂

Wolę żyć bo mam wdrukowaną miliardem lat ewolucji wolę życia ale to nie ma znaczenia dla sporu. Mój organizm jest zmuszony do życia i przetrwania tym co go stworzyło.

> Jakiś promil ma pretensje o narodziny ale ma przecież wolną wolę i może się zabić.

Ma? Skąd wiesz? Kto i kiedy udowodnił istnienie wolnej woli? Pytam o wolną wolę, a nie wrażenie wolnej woli któremu ulegamy. Wychodzi na jaw nieznajomość filozofii. Czyli próbujesz podważać antynatalizm nieudolnie powołując się na filozoficzne argumenty które są przecież do dupy... no coś tu nie gra.

Nie mogę zdecydować o samobójstwie tak o.
29-09-2020 23:09 
 Ocena 1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Czy ten biologiczny imperatyw rozmnażania się nie jest przypadkiem niekończącą się spiralą zła i śmierci.

Czy istnienie człowieka jest złem?

Sądzę, że takie myśli ogarniają ludzi, którzy nie mają odwagi stawić czoła Naturze.

Wyzwólmy swój potencjał, postawmy nowe cele, znajdźmy w sobie siłę i odwagę, żeby kształtować Naturę a wyzwolimy się z poczucia całkowitej bezsilności i braku wpływu.

Odrzucam tę filozofię.
Ona jest sprzeczna z moim stanem emocjonalmlnym.
Ona nie stanowi dla mnie żadnej odpowiedzi ani nie pomaga mi aakceptować świat i moja w nim rolę.

To nie jest moja filozofia.
29-09-2020 23:16 
 Ocena 2 na 2
Kulmin (4007 punktów)
>>Czy ten biologiczny imperatyw rozmnażania się nie jest przypadkiem niekończącą się spiralą zła i śmierci.
>Czy istnienie człowieka jest złem?
>Sądzę, że takie myśli ogarniają ludzi, którzy nie mają odwagi stawić czoła Naturze.
>Wyzwólmy swój potencjał, postawmy nowe cele, znajdźmy w sobie siłę i odwagę, żeby kształtować Naturę a wyzwolimy się z poczucia całkowitej bezsilności i braku wpływu.

Po co?
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>>Czy ten biologiczny imperatyw rozmnażania się nie jest przypadkiem niekończącą się spiralą zła i śmierci.
>>Czy istnienie człowieka jest złem?
>>Sądzę, że takie myśli ogarniają ludzi, którzy nie mają odwagi stawić czoła Naturze.
>>Wyzwólmy swój potencjał, postawmy nowe cele, znajdźmy w sobie siłę i odwagę, żeby kształtować Naturę a wyzwolimy się z poczucia całkowitej bezsilności i braku wpływu.
>Po co?
>

Żeby istnieć i rozwijać się.
Po to się urodziłem.
Istnienie i rozwój to moje cele fundamentalne.
To czuję.
30-09-2020 09:50 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Żeby istnieć i rozwijać się.
>Po to się urodziłem.

A nie, by przed 50ką jeździć na wakacje za pieniądze córki?
www.racjonalista.pl/forum.php/s,824538#w825446


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
30-09-2020 11:15 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Żeby istnieć i rozwijać się.
>>Po to się urodziłem.
>A nie, by przed 50ką jeździć na wakacje za pieniądze córki?
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,824538#w825446
Czy to nie wspaniałe mieć rodzinę, która może i chce nas wspierać bez oglądania się na konwenanse czy stereotypy?

cr
30-09-2020 16:43 
 Ocena 1 na 1
okragly (21676 punktów)
>>>Żeby istnieć i rozwijać się. Po to się urodziłem.
>>A nie, by przed 50ką jeździć na wakacje za pieniądze córki?
>Czy to nie wspaniałe mieć rodzinę, która może i chce nas wspierać bez oglądania się na konwenanse czy stereotypy?
Pomaganie karmi każdą ze stron. Kobiety są w tym lepsze, dlatego nie dziwne że to córka, możemy Krystkowi pozazdrościć i gratulować. Wszyscy wzajemnie jesteśmy ze sobą połączeni (szczególnie w rodzinie) Propaganda liberalizmu (indywidualizmu, wolności) jest trująca, czyni nas osłabionymi (wspólnota daje siłe)

szukanie raju, moim celem
30-09-2020 16:57 
 Ocena 3 na 3
farmer (22440 punktów)
> możemy Krystkowi pozazdrościć i gratulować.

Zazdrościsz mu?
www.racjon(*).php/z,0/d,21/s,824538#w825446
Powali cię informacja, że przed 20 minutami, po 14 godzinach jazdy samochodem i przejechaniu ciągiem 1000km wróciłem z objazdówki po Rumunii,


1000 czy 2000km km to ludzie wracają z zachodu do swoich rodzin dwa razy w roku najmniej. A potem jadą z powrotem....miedzy czasie zabierając swoje rodziny na wakacje. Więc chcąc nie chcąc muszą mieć na paliwo.

Typ siedzi w Berlinie już chyba z 10 lat.

>finansowanej zasadniczo znowu przez moją nastoletnią córkę, która całe wakacje pracowała >na ten wyjazd.

Koszt tych wakacji do Rumunii to pewnie tyle i koszt powrotu do Polski autem z Europy zachodniej. To ja się pytam jak Rumunii wracają z Berlina? Dzieci w Rumunii składają się na paliwo dla swojego ojca żeby mógł wrócić do nich? Na miejscu tych dzieci zapytałbym się po chuj jechałeś do tych Niemiec jak ja muszę robić na ciebie?



Cała Rumuńska wieś zazdrości tym co siedzą w Berlinie i aż im dupy pękają z żalu jak widzą jak dzieci robią na wakacje dla swoich rodziców.

Dobrze że qrwa to są jednostki....a właściwie jednostka bo nie znam takiego numeru
30-09-2020 21:15 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>> możemy Krystkowi pozazdrościć i gratulować.
>Zazdrościsz mu?
>www.racjon(*).php/z,0/d,21/s,824538#w825446
> Powali cię informacja, że przed 20 minutami, po 14 godzinach jazdy samochodem i przejechaniu ciągiem 1000km wróciłem z objazdówki po Rumunii,
>
1000 czy 2000km km to ludzie wracają z zachodu do swoich rodzin dwa razy w roku najmniej. A potem jadą z powrotem....miedzy czasie zabierając swoje rodziny na wakacje. Więc chcąc nie chcąc muszą mieć na paliwo.
>Typ siedzi w Berlinie już chyba z 10 lat.
>>finansowanej zasadniczo znowu przez moją nastoletnią córkę, która całe wakacje pracowała >na ten wyjazd.
>Koszt tych wakacji do Rumunii to pewnie tyle i koszt powrotu do Polski autem z Europy zachodniej. To ja się pytam jak Rumunii wracają z Berlina? Dzieci w Rumunii składają się na paliwo dla swojego ojca żeby mógł wrócić do nich? Na miejscu tych dzieci zapytałbym się po chuj jechałeś do tych Niemiec jak ja muszę robić na ciebie?
>

> Cała Rumuńska wieś zazdrości tym co siedzą w Berlinie i aż im dupy pękają z żalu jak widzą jak dzieci robią na wakacje dla swoich rodziców. Dobrze że qrwa to są jednostki....a właściwie jednostka bo nie znam takiego numeru
>

Nie łapię.
Piszesz o pracy 1000km od domu jakby to było zupełnie normalne.
To ma być normalne?

To jest chore!
Dlaczego nie miałbyś pracować w okręgu 5km od swojego domu?

Bo zwalony system odebrał ci wszelkie zasoby i możliwości, więc żeby przetrwać musisz podporządkować się Panom zza morz i oceanów?

A ty cwaniaczku ile kilometrow od domu pracujesz?

500 metrów?
A innym życzysz normalności w odległości 1000km od domu i rodziny?

Coś ci się pomyliło.
Żyję wraz z rodziną w Niemczech, place Vonovii krocie za pomieszkanie u nieznanych akcjonariuszy, zapewne chciwego, bezwzględnego dziadostwa.

Nie zbieram się z budowy, z podłogi szopy, w której na obiad jadałem parówki, żeby pojechać raz na rok do rodziny. Nie jestem waszym frajerem, w żadnym sensie nie uznaje czegoś podobnego za normalne.

Moja córka sfinansowała podróż, ale już jej to częściowo zwróciłem, ponadto wpieram ją finansowo. Ten wyjazd to jej pomysł.

Jestescie gotowi do każdych oskarżeń w obronie swoich posiadłości.

Skoro to takie normalne i wspaniałe pracować 1000km od domu na cudzym czemu nadal nie praktykujesz tylko życzysz tego innym?

Chciwe dziady!
Kłócą się ze wszystkim co przeczy, że należy im się jeszcze więcej!
30-09-2020 22:42 
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)

>Skoro to takie normalne i wspaniałe pracować 1000km od domu na cudzym czemu nadal nie praktykujesz tylko życzysz tego innym?

Bo ty nie rozumiesz rzeczy którą rozumie człowiek po zawodówce. Jedziesz tyrasz parę lat wracasz wymieniasz walutę w kantorze i osiadasz.

Masz do wyboru j***ć w Polsce, mieć plecy, wygrać w totka być dilerem albo qrwa politykiem możesz też mieć łeb na karku i założyć firmę jest whuj opcji. Ale jak jesteś typowym anonem to jedziesz zagranicę.

Nie podoba ci się ten układ, jebaj na Vonovie ale po chuj się czepiasz tych co pracują na swoje? Ludzie mają cię przepraszać że przez dekady dorabiali się swojego?




>Chciwe dziady!
>Kłócą się ze wszystkim co przeczy, że należy im się jeszcze więcej!

Ty się kopiesz z koniem. Żeby mieć więcej trzeba iść do roboty i qrwa zesraj się ale nie znam innej metody a twoje pierd0lenie o chciwych dziadach to zwykła zawiść.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Ty się kopiesz z koniem.

No ale też już go nieźle skopałem.

Zauważ, że już nikt prócz waszej sfory nie broni utajnionej i opodatkowanej własności.

Nie reprezentujesz ludzkości.

Mam prawo zakwestionowac wasz podły system stosunków społecznych i nie jesteś w stanie mi tego zabronić.

Kawałeczek po kawałeczku.
Aż którego pięknego dnia wasz autorytet upadnie.
30-09-2020 23:16 
 Ocena 3 na 3
farmer (22440 punktów)
>>Ty się kopiesz z koniem.
>No ale też już go nieźle skopałem.

Zesrałeś. Długi masz od tego kopania. Kop się qrwa dalej...i wygrywaj.

>Zauważ, że już nikt prócz waszej sfory nie broni utajnionej i opodatkowanej własności.

Nie zauważyłem. Zauważyłem za to że nikt dosłownie nikt nie popiera twoich pomysłów. Może znasz kogoś takiego?

>Nie reprezentujesz ludzkości.

Dlatego zawsze się ciebie pytam co za "wasz"?


>Mam prawo zakwestionowac wasz podły system stosunków społecznych i nie jesteś w stanie mi tego zabronić.

No qrwa. A kwestionuj. Nie zabronisz mi więc kwestionować twojego podłego systemu stosunków społecznych

>Kawałeczek po kawałeczku.
>Aż którego pięknego dnia wasz autorytet upadnie.

Czyj? Nie jestem reprezentantem ludzkości więc czyj?
01-10-2020 08:22 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Zauważ, że już nikt prócz waszej sfory nie broni
> utajnionej i opodatkowanej własności

Zgadza się. Rośnie obojętność na twoje pomysły. Mnie też już nie chce się na każdy twój głupkowaty wpis odpisywać.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
01-10-2020 08:39 
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)
>Piszesz o pracy 1000km od domu jakby to było zupełnie normalne.
>To ma być normalne?
>To jest chore!
>Dlaczego nie miałbyś pracować w okręgu 5km od swojego domu?

Właśnie zlikwidowałeś pełnomorski połów, transport kolejowy i morski i 80% budów przemysłowych

>Bo zwalony system odebrał ci wszelkie zasoby i możliwości, więc żeby przetrwać musisz podporządkować się Panom zza morz i oceanów?

Słownik krystkoński
podporządkować się Panom zza morz i oceanów - pracować

>A ty cwaniaczku ile kilometrow od domu pracujesz?
Jeśli o mnie chodzi to ostatnio pracowałem ok. 1300. Po to, żeby teraz spokojnie pracować w domu
ale ty i tak wiesz lepiej

>A innym życzysz normalności w odległości 1000km od domu i rodziny?
Lepsze to niż hamerlikowe życzenie eksmisji pod most

>Żyję wraz z rodziną w Niemczech, place Vonovii krocie
Twój wybór

>za pomieszkanie
za luksusowe mieszkanie z gwarancją niepodnoszenia czynszu
Skończ te swoje użalanie się nad sobą że stać cię tylko na kawior a nie stać na trufle

>u nieznanych akcjonariuszy,
Znanych
Vonowia:
Jacek Głodzik 20%
Wenancjusz 20%
Salek 20%
szarley 20%
Kulmin 20%
A co, ja też mogę wymyślać rzeczywistość

>Skoro to takie normalne i wspaniałe pracować 1000km od domu na cudzym czemu nadal nie praktykujesz tylko życzysz tego innym?
Skoro to takie dobre wpuszczać obcych do mojego sadu, to dlaczego nie pozwalasz schronić się przed deszczem w twoim samochodzie?

Tfuuu dziadostwo


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
30-09-2020 22:13 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>> możemy Krystkowi pozazdrościć i gratulować.
>Zazdrościsz mu?
Proponuję inne pytanie: czy nie bylibyśmy z siebie dumni fundując swojemu ojcu wyjazd na wakacje?

cr
30-09-2020 22:29 
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)
>>> możemy Krystkowi pozazdrościć i gratulować.
>>Zazdrościsz mu?
>Proponuję inne pytanie: czy nie bylibyśmy z siebie dumni fundując swojemu ojcu wyjazd na wakacje?

Ojcu który wyjechał do pracy do Niemiec a ja mam niby naście lat i czekam że przyśle mi kilka euro na nowy plecak do szkoły? A może nowe buty? Czy co tam gdy ma się naście lat?

To ja mam pytanie. Czy poszłabyś do pracy mając naście lat gdyby Twój ojciec pojechał do pracy za granice żeby ufundować mu wakacje? Gdyż nie stać by go było?

I jeszcze jedno. Nie on jeden wynajmuje mieszkanie za granicą bo robi tak pełno ludzi i wcale nie jedzą parówek z podłogi tak jak on pisze. Mają tam rodziny dzieci zakładają firmy.

30-09-2020 23:11 
 0 na 2
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>To ja mam pytanie. Czy poszłabyś do pracy mając naście lat gdyby Twój ojciec pojechał do pracy za granice żeby ufundować mu wakacje? Gdyż nie stać by go było?

Coś ci się pomyliło!
Moja córka podejmuje decyzje samodzielnie.
Ze swoją kasą robi co chce, na tym polega kapitalizm, może nawet wybrać w papierze i spuscic w kiblu albo rozpalić tym ogień.
Ona nie bawi się się w wasza prymitywna kulturę Panów opiekunów.

Niczego jej nie brakuje, bo też niewiele potrzebuje.

Nie rozumuje tak jak wy, żeby zdobyc 10 domow, wynająć robolom i będzie bujać się na wiecznych wakacjach kiedy robole będą robić na nią.

Myślę, że jest szczęśliwa.
Myślę, że potrzebowała tej podróży bardziej niż ja, taka jest.

Na pewno nie jest czlowiekiem, który będzie spełnial twoje oczekiwania co do tego, jaki człowiek ma być.
30-09-2020 23:27 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
>>To ja mam pytanie. Czy poszłabyś do pracy mając naście lat gdyby Twój ojciec pojechał do pracy za granice żeby ufundować mu wakacje? Gdyż nie stać by go było?
>Coś ci się pomyliło!

Chyba tobie. Ale możesz odpowiedzić na pytanie a nie pied0lić ja zwykle.

>Nie rozumuje tak jak wy, żeby zdobyc 10 domow, wynająć robolom i będzie bujać się na wiecznych wakacjach kiedy robole będą robić na nią.

Możesz mi powiedzieć jak zdobyć 10 domów?



>Myślę, że jest szczęśliwa.
>Myślę, że potrzebowała tej podróży bardziej niż ja, taka jest.
>Na pewno nie jest czlowiekiem, który będzie spełnial twoje oczekiwania co do tego, jaki człowiek ma być.

A jakież to oczekiwania? Napisz chyba taki człowiek jak ty nie skłamie na temat drugiego człowieka. pewno twoja córka nie chciałby żeby ojciec kłamał na temat innych ludzi
01-10-2020 00:46 
 Ocena 1 na 3
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>A jakież to oczekiwania?

Jeżeli chodzi o mężczyzn i ojców to najwyraźniej oczekujesz postawy patriarchy ale z kultury Panów opiekunów wynikają poważne problem społeczne a konkretnie dominacja, zniewolenie, redukcja, wycofanie.

Potem taki Pan opiekun robi co chce i wszyscy muszą robić co Pan opiekun chce, choćby mieli 100 lepszych pomysłów o pomysłów Pana opiekuna.

Kultura patriarchalna to prymitywna, szkodliwa i obrzydliwa kultura!
Przydatna jedynie w rozwoju małp o najmniejszym mózgu!
01-10-2020 01:31 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
>>A jakież to oczekiwania?
>Jeżeli chodzi o mężczyzn i ojców to najwyraźniej oczekujesz postawy patriarchy ale z kultury Panów opiekunów wynikają poważne problem społeczne a konkretnie dominacja, zniewolenie, redukcja, wycofanie.
>Potem taki Pan opiekun robi co chce i wszyscy muszą robić co Pan opiekun chce, choćby mieli 100 lepszych pomysłów o pomysłów Pana opiekuna.

Czemu klamiesz? Nie lubię jak ktoś kłamie. A twoja córka ponoć nie będzie mnie naśladować.
Czyli powiesz jej że nie bądź jak farmer bądź jak ty i kłam?

>Kultura patriarchalna to prymitywna, szkodliwa i obrzydliwa kultura!
>Przydatna jedynie w rozwoju małp o najmniejszym mózgu!

I dlatego masz długi alimentacyjne na swoje dzieci?

01-10-2020 01:53 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)

>Potem taki Pan opiekun robi co chce i wszyscy muszą robić co Pan opiekun chce, choćby mieli 100 lepszych pomysłów o pomysłów Pana opiekuna.

Dlatego się z tobą nie zgadzam. A ty jak typowy ojciec rodziny wiesz najlepiej i chuj. Kilka osób ci nie przegada.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> wiesz najlepiej i chuj

Jemu chyba chodzi mniej-więcej o to, co dzieci przeżywają w wieku około 10 lat: o bunt.
Powiesz, że lody w Good Lood sąd dobre i próbowałeś, on od razu powie że ohyda.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Potem taki Pan opiekun robi co chce i wszyscy muszą robić
> co Pan opiekun chce, choćby mieli 100 lepszych pomysłów o
> pomysłów Pana opiekuna

Lepsze, czyli jakie? Likwidacja alimentów, Policji, sądów, egzekucji długów, upublicznienie stanu posiadania, większe podatki za własność + jawna demokracja?
Słuchałeś mamy tudzież ojca jak byłeś mały, czy nie tylko słuchałeś ale też musiałeś?


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
30-09-2020 23:45 
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)

>Moja córka podejmuje decyzje samodzielnie.
>Ze swoją kasą robi co chce, na tym polega kapitalizm, może nawet wybrać w papierze i spuscic w kiblu albo rozpalić tym ogień.

Inni kupują za swoją kasę mieszkania ale ty spazmów dostajesz jak słyszysz własny dom.

Twoja córka podejmuje decyzje samodzielnie....dokładnie jak ci co kupują cegła po cegle.

Ty podjąłes decyzje że będziesz płacił Vonovii najm latami.

Broisz decyzji córki? A czemu przypierdalasz się do tych co podjęli decyzje o kupnie domu czy mieszkania? Wytłumacz mi qrwa ten paradoks.

Znaczy wiem ból dupy.


>może nawet wybrać w papierze i spuscic w kiblu albo rozpalić tym ogień.

To jest kwintesencja twojego pierd0lenia. A teraz napisz o dziadach co zamiast do kibla wrzucić pieniądze kupili sobie mieszkanie.
01-10-2020 08:44 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>Moja córka podejmuje decyzje samodzielnie.
>Ze swoją kasą robi co chce, na tym polega kapitalizm, może nawet wybrać w papierze i spuscic w kiblu albo rozpalić tym ogień.

Kłamiesz.
Napisałeś że robol nie może podróżować do Rumunii

Albo kłamiesz, że ją na to stać, albo jest wielkomiejskim japiszonem

Albo, co najbardziej prawdopodobne, znów przyjarałeś i nie wiesz co piszesz

>Niczego jej nie brakuje, bo też niewiele potrzebuje.
Podróży do Maroka, Jordanii, Rumunii.
Zaiste, niewiele

>Nie rozumuje tak jak wy, żeby zdobyc 10 domow, wynająć robolom i będzie bujać się na wiecznych wakacjach kiedy robole będą robić na nią.
Teraz też jacyś robole na nią pracują, przecież jak ktoś sam jest robolem to nie podrużuje

>Na pewno nie jest czlowiekiem, który będzie spełnial twoje oczekiwania co do tego, jaki człowiek ma być.

Skoro zarabia kupę kasy, to znaczy że spełnia oczekiwania innych ludzi. TYLKO ZA TO inni płacą


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Proponuję inne pytanie: czy nie bylibyśmy z siebie dumni fundując swojemu ojcu wyjazd na wakacje?
>Ojcu który wyjechał do pracy do Niemiec a ja mam niby naście lat i czekam że przyśle mi kilka euro na nowy plecak do szkoły?
Na nic nie czekasz, bo masz swoje niezłe dochody, którymi możesz wspomóc bliskich, więc z jakiegoś powodu ojca pomijasz?

>To ja mam pytanie. Czy poszłabyś do pracy mając naście lat gdyby Twój ojciec pojechał do pracy za granice żeby ufundować mu wakacje? Gdyż nie stać by go było?
Pokazać bliskim na co nas stać to jeden z oczywistszych motywów podjęcia pracy.

cr
01-10-2020 01:48 
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)
>>>Proponuję inne pytanie: czy nie bylibyśmy z siebie dumni fundując swojemu ojcu wyjazd na wakacje?
>>Ojcu który wyjechał do pracy do Niemiec a ja mam niby naście lat i czekam że przyśle mi kilka euro na nowy plecak do szkoły?
>Na nic nie czekasz, bo masz swoje niezłe dochody, którymi możesz wspomóc bliskich, więc z jakiegoś powodu ojca pomijasz?

Czekasz....ale ojciec nic nie przysyła.

>>To ja mam pytanie. Czy poszłabyś do pracy mając naście lat gdyby Twój ojciec pojechał do pracy za granice żeby ufundować mu wakacje? Gdyż nie stać by go było?
>Pokazać bliskim na co nas stać to jeden z oczywistszych motywów podjęcia pracy.

Wsumie racja. Pokazać ojcu że można iść do pracy i zafundować mu wakacje to niezły pokaz indolencji tegoż rodzica który siedzi 10 lat w Berlinie.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>>Proponuję inne pytanie: czy nie bylibyśmy z siebie dumni fundując swojemu ojcu wyjazd na wakacje?
>>>Ojcu który wyjechał do pracy do Niemiec a ja mam niby naście lat i czekam że przyśle mi kilka euro na nowy plecak do szkoły?
>>Na nic nie czekasz, bo masz swoje niezłe dochody, którymi możesz wspomóc bliskich, więc z jakiegoś powodu ojca pomijasz?
>Czekasz....ale ojciec nic nie przysyła.
Skoro masz swoje dochody - NIE czekasz.

>>Pokazać bliskim na co nas stać to jeden z oczywistszych motywów podjęcia pracy.
>Wsumie racja.
Dodam, że osiągnięcie takiego stanu można uznać za osiągnięcie celu w wychowaniu.

cr
01-10-2020 10:31 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>> Czekasz....ale ojciec nic nie przysyła.
> Skoro masz swoje dochody - NIE czekasz.

Tak, człowiek stojący mocno na własnych nogach, nie musi na to czekać, a nawet od czasu do czasu bez zobowiązań pomaga własnemu ojcu.
Naprawdę uważasz, że 19 latka tak stoi?
Ile masz lat?


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>> Czekasz....ale ojciec nic nie przysyła.
>> Skoro masz swoje dochody - NIE czekasz.
>Tak, człowiek stojący mocno na własnych nogach, nie musi na to czekać, a nawet od czasu do czasu bez zobowiązań pomaga własnemu ojcu.
>Naprawdę uważasz, że 19 latka tak stoi?
Nawet dziecko wie, że różnie z tym bywa.


cr
01-10-2020 10:51 
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)
>>>>>Proponuję inne pytanie: czy nie bylibyśmy z siebie dumni fundując swojemu ojcu wyjazd na wakacje?
>>>>Ojcu który wyjechał do pracy do Niemiec a ja mam niby naście lat i czekam że przyśle mi kilka euro na nowy plecak do szkoły?
>>>Na nic nie czekasz, bo masz swoje niezłe dochody, którymi możesz wspomóc bliskich, więc z jakiegoś powodu ojca pomijasz?
>>Czekasz....ale ojciec nic nie przysyła.
>Skoro masz swoje dochody - NIE czekasz.

ojciec się doczekał....córka nastoletnia w przerwie w nauce przez całe wakacje pracowała bo się nie doczekał by.


>>>Pokazać bliskim na co nas stać to jeden z oczywistszych motywów podjęcia pracy.
>>Wsumie racja.
>Dodam, że osiągnięcie takiego stanu można uznać za osiągnięcie celu w wychowaniu.



jak jest sprawna winda w wieżowcu to możemy uczyć dzieci że na pierwsze piętro idziemy po schodach. Ale jak jest zepsuta i dzieci nie wiedzą że można inaczej to nie jest to wychowanie tylko siła rzeczy.

chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Dodam, że osiągnięcie takiego stanu można uznać za osiągnięcie celu w wychowaniu.
>jak jest sprawna winda w wieżowcu to możemy uczyć dzieci że na pierwsze piętro idziemy po schodach. Ale jak jest zepsuta i dzieci nie wiedzą że można inaczej
Jak winda jest zepsuta, to nie można inaczej.

cr
02-10-2020 10:14 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
>>>Dodam, że osiągnięcie takiego stanu można uznać za osiągnięcie celu w wychowaniu.
>>jak jest sprawna winda w wieżowcu to możemy uczyć dzieci że na pierwsze piętro idziemy po schodach. Ale jak jest zepsuta i dzieci nie wiedzą że można inaczej
>Jak winda jest zepsuta, to nie można inaczej.

Można. Nastolatka po przyjściu ze szkoły idzie do pracy zarabia na telefon i abonament. Potem dzwoni po konserwatora od wind. Konserwator naprawia windę. Ojciec nastolatki wstawia zdjęcia do internetu jak jeździ z dzieckiem windą i to dzięki temu że po szkole miała czas pracować.
02-10-2020 11:14 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>jak jest sprawna winda w wieżowcu to możemy uczyć dzieci że na pierwsze piętro idziemy po schodach. Ale jak jest zepsuta i dzieci nie wiedzą że można inaczej
>>Jak winda jest zepsuta, to nie można inaczej.
>Można. Nastolatka po przyjściu ze szkoły idzie do pracy zarabia na telefon i abonament. Potem dzwoni po konserwatora od wind. Konserwator naprawia windę. Ojciec nastolatki wstawia zdjęcia do internetu jak jeździ z dzieckiem windą i to dzięki temu że po szkole miała czas pracować.
Zaradna nastolatka, zapewne dobre geny. Możliwe, że po tym ojcu.

cr
02-10-2020 11:28 
 Ocena 3 na 3
farmer (22440 punktów)
>>>>jak jest sprawna winda w wieżowcu to możemy uczyć dzieci że na pierwsze piętro idziemy po schodach. Ale jak jest zepsuta i dzieci nie wiedzą że można inaczej
>>>Jak winda jest zepsuta, to nie można inaczej.
>>Można. Nastolatka po przyjściu ze szkoły idzie do pracy zarabia na telefon i abonament. Potem dzwoni po konserwatora od wind. Konserwator naprawia windę. Ojciec nastolatki wstawia zdjęcia do internetu jak jeździ z dzieckiem windą i to dzięki temu że po szkole miała czas pracować.
>Zaradna nastolatka, zapewne dobre geny. Możliwe, że po tym ojcu.

Jak masz dzieci a mniemam że masz to pewnie taka zaradność gdy ojciec siedzi na forum 24 godziny na dobę zajęty naprawianiem świata czyli pisaniem po 400 postów na miesiąc kupowaniem jakiś detektorów czarnych dziur na ebayu ci się podoba jako matce gdy nastoletnia córka widząc ojca non stop przed komputerem dochodzi do wniosku że wakacje będą możliwe jak sama pójdzie do pracy.

Pytanie tylko czemu nastoletnie dziecko wychowuje ojca?
Jak masz dzieci to wiesz że przed komputerem one więcej spędzają czasu niż rodzice. Rodzice chodzą do pracy i zabierają je na wakacje a nie dzieci chodzą do pracy i zabierają rodziców na wakacje.

Jeśli nastoletnie dziecko zmuszone jest iść do pracy bo nie doczeka się od ojca tej jakże naturalnej sprawy jak beztroskie wakacje z rodzicami to gdzie tu widzisz dobre geny?



02-10-2020 13:13 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>>>>>jak jest sprawna winda w wieżowcu to możemy uczyć dzieci że na pierwsze piętro idziemy po schodach. Ale jak jest zepsuta i dzieci nie wiedzą że można inaczej
>>>>Jak winda jest zepsuta, to nie można inaczej.
>>>Można. Nastolatka po przyjściu ze szkoły idzie do pracy zarabia na telefon i abonament. Potem dzwoni po konserwatora od wind. Konserwator naprawia windę. Ojciec nastolatki wstawia zdjęcia do internetu jak jeździ z dzieckiem windą i to dzięki temu że po szkole miała czas pracować.
>>Zaradna nastolatka, zapewne dobre geny. Możliwe, że po tym ojcu.
> Jak masz dzieci...
Dla Ciebie mam coś innego: zwyczaj niezwierzania się na fR, każdemu polecam.

>Pytanie tylko czemu nastoletnie dziecko wychowuje ojca?
Ponieważ rodziców wychowują nawet zupełnie małe dzieci.

>Rodzice chodzą do pracy i zabierają je na wakacje a nie dzieci chodzą do pracy i zabierają rodziców na wakacje.
Jedno to stereotyp, drugie jest jego przełamaniem, ale przecież w przełamywaniu stereotypów nie ma niczego złego.

>nastoletnie dziecko zmuszone jest iść do pracy
Zarabianie to niekoniecznie praca plus zmuszanie.

>gdzie tu widzisz dobre geny?
Dobre geny zakładam u bystrej nastolatki z Twojego przykładu.


cr
02-10-2020 14:39 
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)

>Jedno to stereotyp, drugie jest jego przełamaniem, ale przecież w przełamywaniu stereotypów nie ma niczego złego.

Trzeba by coś wiedzieć na ten temat. Ale zdaje się opisujesz mi swoje wyobrażenia w kwestii pracy jako nastolatka. Wypowiadasz się w imieniu pracujących na swoich rodziców którzy przesiedzieli przed kompem 5 lat w tym czasie że to nic złego?
To taki wzorzec dla nastolatka ojciec piszący posty na forum i nastolatka pracująca na wakacjach żeby z tym ojcem pojechać potem na wakacje?
02-10-2020 15:29 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Jedno to stereotyp, drugie jest jego przełamaniem, ale przecież w przełamywaniu stereotypów nie ma niczego złego.
>Trzeba by coś wiedzieć na ten temat.
'Ten' czyli który temat?

>Wypowiadasz się w imieniu
W niczyim, wyobraź sobie.

>To taki wzorzec dla nastolatka ojciec piszący posty na forum i nastolatka pracująca na wakacjach żeby z tym ojcem pojechać potem na wakacje?
Dla naszych ustaleń to jest bez znaczenia. Bo ustalamy czy pomaganie rodzinie jest złe i ja twierdzę, że nie jest, a grupka zacietrzewionych przeciwników Krystiana temu zaprzecza.


cr
02-10-2020 15:53 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
>>>Jedno to stereotyp, drugie jest jego przełamaniem, ale przecież w przełamywaniu stereotypów nie ma niczego złego.
>>Trzeba by coś wiedzieć na ten temat.
>'Ten' czyli który temat?

Trzeba by coś wiedzieć na ten temat. Ale zdaje się opisujesz mi swoje wyobrażenia w kwestii pracy jako nastolatka. Wypowiadasz się w imieniu pracujących na swoich rodziców którzy przesiedzieli przed kompem 5 lat w tym czasie że to nic złego?

Kółko nr1
jeszcze trzy czy pięć bo już nie pamiętam?

>>To taki wzorzec dla nastolatka ojciec piszący posty na forum i nastolatka pracująca na wakacjach żeby z tym ojcem pojechać potem na wakacje?
>Dla naszych ustaleń to jest bez znaczenia. Bo ustalamy czy pomaganie rodzinie jest złe i ja twierdzę, że nie jest, a grupka zacietrzewionych przeciwników Krystiana temu zaprzecza.

Dla Twoich ustaleń nie naszych.

Przypomnę Ci że Okragły napisał:

> możemy Krystkowi pozazdrościć i gratulować.

Złóż mu więc gratulacje. Córka nastoletnia na wakacjach pracuje po to by go zabrać na wakacje a on spędza czas sobie na forum. Przyda mu się jakaś forma wsparcia.
Przełam stereotyp.







Hamerlik Konopka (19903 punktów)
Praca dla innych, praca dla wspólnoty to część życia a nie kara. Praca innych ludzi karmi cie.
Czlowiek w ten czy inny sposób pracuje przez całe życie, żeby miec z czego żyć. Dzieci też pracują, choć może nieco inaczej niż dorośli.

W waszej dziadowskiej, patriarchalnej kulturze przyjęło się, że dzieci należy chronic przed pracą, żeby uwolnione od ciężaru potrzeb innych ludzi mogło rozwijać przewagę nad innymi, przez co w odpowiednim czasie weszło w wasze role dominantów, ktorzy wyłącznie decydują za innych i nakazują innym co ci mają robić ku chwale swoich Panów.

Słowem chcecie ukształtować swoje dzieci na wzór swój i podobieństwo swoje, wcielić je w swoje role społeczne a praca dla innych w tym procesie staje się ograniczeniem i szykaną.

Cieszę się, że dla mojej córki praca dla innych staje się akceptowalna częścią jej życia i że pojmuje ciężar i obowiązek pracy.

Ponadto jest wolnym człowiekiem i ze swoim robi co chce, żaden chciwy dziad nie będzie jej mówił co ma ze swoim robić, nawet gdy świecie wierzy, że lepiej od niej wie co jest dla niej dobre.

Dlatego tak się cieszę, że rozwijaja się waluty niezależne od państwowych banków centralnych w systemach zdecentralizowanych, których chciwe dziady, ich sądy, armie, policjanci i komornicy nie będą w stanie dosięgnąć nawet gdy będą tego bardzo chciały.

Co ty?

Chcesz zedecydowac za mnie albo za moją córkę?
Chcesz nam powiedzieć co jest dla nas dobre?
Chcesz mojej córce wyjaśniać wyjaśniać, że jej ojciec jest złem, który ciągnie ją w dół?
Możesz próbować
Nikt ci nie zabrania czynić swoich sądów.

Sądzę jednak, że jej los wisi ci dokładnie tak samo jak mój. Jedynie co cię przejmuje to utrzymanie swoich posiadłości.

Pozwól, że sobie z twoich wywodów moralizatorskich nic nie zrobię.

Przecież ty to wszystko wyrażasz w kontekście moich postulatów wyjawienia i opodatkowania kapitału chciwy dziadu.

Czy ty sobie wyobrażasz że nie rozumiem przyczyny twoich ciągłych ataków?
02-10-2020 19:53 
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)

>Przecież ty to wszystko wyrażasz w kontekście moich postulatów wyjawienia i opodatkowania kapitału chciwy dziadu.
>Czy ty sobie wyobrażasz że nie rozumiem przyczyny twoich ciągłych ataków?

Przygłupie który nazywasz mnie chciwym dziadem pierd0l się.

Nazwałaś Polaków pracujących na swój dom bandytami śmieciu a teraz jeszcze nazywasz mnie chciwym dziadem przygłupie?

Polaków którzy chodzą na wybory nazywasz bandytami.

Prezydent Polski to dla ciebie bandyta? Posłowie to bandyci? Kogo qrwa nazywasz bandytami.






Twoja córka może iśc do pracy i robić i co chce a ja jestem chciwym dziadem bo idę pracy i pracuje dla swoich dzieci na swój dom . Jesteś pojebany


Twoja nastoletnia córka może robić na ciebie i twoje wakacje. Ale chciwy dziadu od pracy innych a zwłaszcza mojej się odpierdol albo sam się weź za robotę.

Od mieszkań ludzi się odpierd0l chciwy dziadu. Od ich domów się odpierd0l chciwy dziadu.
Siedzisz 10 lat w Berlinie i najmujesz to najmuj dalej.
02-10-2020 21:32 
 Ocena 1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Twoja nastoletnia córka może robić na ciebie i twoje wakacje. Ale chciwy dziadu od pracy innych a zwłaszcza mojej się odpierdol albo sam się weź za robotę.

Przecież to ja postuluję zniesienie podatku od pracy na rzecz państwowych dotacji do prywatnych majątków.
Sobie to powiedz.

>Od mieszkań ludzi się odpierd0l chciwy dziadu. Od ich domów się odpierd0l chciwy dziadu.
>Siedzisz 10 lat w Berlinie i najmujesz to najmuj dalej.

Najmuje, bo każesz mi odpierdolić się od 400.000 mieszkań Vonovii, co do której nie wiadomo, kto za tym stoi i zapowiadasz najwyraźniej wybuch agresji gdybym cos do 400.000 mieszkań Vonovii jednak miał.

Niby jak ma zdobyć mieszkanie skoro najwyraźniej planujecie milion mieszkań dla Vonovii?

Mam z nią konkurować?
Nie mam szans.

Ostatnio puścili tylko wydruk przez kancelarie z wezwaniem i za to mają odemie parę stów, które ich komornik z radością odbierze. Parę stów za wydruk z komputera, kapujesz a to przecież obok kosmicznego czynszu.

Banda chciwych dziadów, działających w zmowie i tajemnicy na szkodę ludzkości przejęła kontrolę nad światem i próbuje ze wszystkich ludzi uczynić swoich niewolników.
Trzeba bronić się przed utratą wolności.
Trzeba bronić swojej krwi przed wrogim wyssaniem.
Co też czynię.

Prawo utajnionej i nieoodatkowanej własności, przymusowe podatki od pracy i konsumpcji, lichwiarski pieniądz, państwowe koryto to idee szatana.

Chcesz, żeby szatan panował na świecie?
Czyż królem świata nie powinien być Jezus Chrystus?
02-10-2020 20:06 
 Ocena 3 na 3
farmer (22440 punktów)
>Jedynie co cię przejmuje to utrzymanie swoich posiadłości.

Sam na to robię chciwy dziadu. Dziecka nie będę zmuszał. Niech sobie jedzie na biwak z kolegami . Wakacje dziecka nie są po to żeby robiło na mnie. I czy mam czy nie to jego życie i nie jest moim parobkiem chciwy dziadu. Nie będę dziecka wykorzystywał.

TY SIĘ TAK PRZEJMUJESZ ŻE AŻ CÓRKA DO ROBOTY CHCIWY DZIADU POSZŁA.
02-10-2020 21:45 
 Ocena 2 na 2
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Jedynie co cię przejmuje to utrzymanie swoich posiadłości.
>Sam na to robię chciwy dziadu. Dziecka nie będę zmuszał. Niech sobie jedzie na biwak z kolegami . Wakacje dziecka nie są po to żeby robiło na mnie. I czy mam czy nie to jego życie i nie jest moim parobkiem chciwy dziadu. Nie będę dziecka wykorzystywał.
> TY SIĘ TAK PRZEJMUJESZ ŻE AŻ CÓRKA DO ROBOTY CHCIWY DZIADU POSZŁA.
>


Mam niewielki wpływ na to co zrobi i też wcale go nie chcę.
Idzie swoją drogą, tak jak ja idę swoją.

Może gdyby więcej ludzi pracowało dla innych i mniej robiło innych w konia, to wszystkim byłoby lepiej?

Moja córka jest dorosła. Uważasz, że powinna wyłącznie biwakowac i w ogóle nie pracować?

Ja tak nie uważam.

Jeszcze przyzwyczaiłaby sie, że tylko inni pracują a ona nie i potem mailaby takie oczekiwania. Żeby je spełnić zaczęłaby innych robić w konia, wchodzic w jakieś zgnile układy, lepiej dla nie gdy rozwinie w sobie dyscyplinę i poczucie obowiązku.

Przy okazji stanie się samodzielna, niezależna, wolna i lepsza.
Nie będzie szukała dziadowskiego męża, który 100 roboli będzie musiał zrobić w konia, żeby zarobić na tych, co nie pracują.

Nie podzielam twoich przekonan o tym co jest dobre dla 19-letniego człowieka.
02-10-2020 20:16 
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)

>Chcesz zedecydowac za mnie albo za moją córkę?
>Chcesz nam powiedzieć co jest dla nas dobre?
>Chcesz mojej córce wyjaśniać wyjaśniać, że jej ojciec jest złem, który ciągnie ją w dół?
>Możesz próbować

Nazwę cię przygłupem ale nigdy nie nazwę cię BANDYTĄ za to co robisz.

Ty nazywasz ludzi Bandytami za to że ktoś nie chce wyjawić ci co ma. Jesteś mendą jakich mało. Ale nie Bandytą.
02-10-2020 21:48 
 Ocena 2 na 2
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Chcesz zedecydowac za mnie albo za moją córkę?
>>Chcesz nam powiedzieć co jest dla nas dobre?
>>Chcesz mojej córce wyjaśniać wyjaśniać, że jej ojciec jest złem, który ciągnie ją w dół?
>>Możesz próbować
> Nazwę cię przygłupem ale nigdy nie nazwę cię BANDYTĄ za to co robisz.
>Ty nazywasz ludzi Bandytami za to że ktoś nie chce wyjawić ci co ma. Jesteś mendą jakich mało. Ale nie Bandytą.
>

Nie nazwałem ciebie bandyta lecz ludzi, którzy uprawniają innych do przymusowej egzekucji utajnionej i nieopodatkowanej własności.

Gdybyś innych uprawnił do tego wtedy nazwałbym cię bandytą.

Ale nie wiem czy innych do tego uprawniasz, do tej pory nie przyznałeś się.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>>Jedno to stereotyp, drugie jest jego przełamaniem, ale przecież w przełamywaniu stereotypów nie ma niczego złego.
>>> Trzeba by coś wiedzieć na ten temat.
>>'Ten' czyli który temat?
> Trzeba by coś wiedzieć na ten temat.
Hmmm...

>>Dla naszych ustaleń to jest bez znaczenia. Bo ustalamy czy pomaganie rodzinie jest złe i ja twierdzę, że nie jest, a grupka zacietrzewionych przeciwników Krystiana temu zaprzecza.
>Dla Twoich ustaleń nie naszych.
Póki argumentujesz uczestniczysz w nich.

>Przypomnę Ci że Okragły napisał:
>> możemy Krystkowi pozazdrościć i gratulować.
>Złóż mu więc gratulacje.
Jeśli uważasz, że komuś należą się gratulacje, to je sam składaj.

>Przełam stereotyp.
Bo?


cr
farmer (22440 punktów)
>>>>>Jedno to stereotyp, drugie jest jego przełamaniem, ale przecież w przełamywaniu stereotypów nie ma niczego złego.
>>>> Trzeba by coś wiedzieć na ten temat.
>>>'Ten' czyli który temat?
>> Trzeba by coś wiedzieć na ten temat.
>Hmmm...

Trzeba by coś wiedzieć na ten temat. Ale zdaje się opisujesz mi swoje wyobrażenia w kwestii pracy jako nastolatka. Wypowiadasz się w imieniu pracujących na swoich rodziców którzy przesiedzieli przed kompem 5 lat w tym czasie że to nic złego?

Kółko nr2

>>>Dla naszych ustaleń to jest bez znaczenia. Bo ustalamy czy pomaganie rodzinie jest złe i ja twierdzę, że nie jest, a grupka zacietrzewionych przeciwników Krystiana temu zaprzecza.
>>Dla Twoich ustaleń nie naszych.
>Póki argumentujesz uczestniczysz w nich.

To taki wzorzec dla nastolatka ojciec piszący posty na forum i nastolatka pracująca na wakacjach żeby z tym ojcem pojechać potem na wakacje?

Więc nie destyluj tego co Ci pasuje.

>>Przypomnę Ci że Okragły napisał:
>>> możemy Krystkowi pozazdrościć i gratulować.
>>Złóż mu więc gratulacje.
>Jeśli uważasz, że komuś należą się gratulacje, to je sam składaj.

Ty mu złóż skoro go bronisz a podoba ci się ojciec siedzący na forum dzień w dzień przez kilka lat i córka robiąca na wakacjach. Powinnaś mu zazdrościć.



03-10-2020 00:29 
 Ocena-1 na 3
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Ty mu złóż skoro go bronisz a podoba ci się ojciec siedzący na forum dzień w dzień przez kilka lat i córka robiąca na wakacjach. Powinnaś mu zazdrościć.

Aha, bo zamiast kwestionować wasze racje, powinienem teraz siedzieć na twojej grządce i plewić ją, zanim zbiorę TWOJE OWOCE?!

To zapewniłoby mojemu dziecku rozwój i szczęście?

Ile frajerów tak przerobiliście?
Którzy całe życie spędzili goniąc własny ogon, zanim spotkała ich podła śmierć?

Nie mów, nie mówcie mi co jest dobre i co jest złe.
Bo i tak cię nie posłucham.
Jeśli chcesz to ja ci powiem co jest dobre i co jest złe. Mnie możesz posłuchać.

Robię to co najlepsze, nawet jeśli chciwym dziadom jawi się to jako najgorsze.
03-10-2020 01:01 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
>>Ty mu złóż skoro go bronisz a podoba ci się ojciec siedzący na forum dzień w dzień przez kilka lat i córka robiąca na wakacjach. Powinnaś mu zazdrościć.
>Aha, bo zamiast kwestionować wasze racje, powinienem teraz siedzieć na twojej grządce i plewić ją, zanim zbiorę TWOJE OWOCE?!

Nie siedzisz na mojej grządce tylko na grządce jakiegoś amerykańskiego funda. I qrwa kwestionujesz to jak ci mówię wypierdalaj na swoje.

No ale jak wytłumaczyć sobie s********jący czas? A no trzeba pier0lić o grządkach 24h na dobę 7 dni w tygodniu latami.

Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>>Ty mu złóż skoro go bronisz a podoba ci się ojciec siedzący na forum dzień w dzień przez kilka lat i córka robiąca na wakacjach. Powinnaś mu zazdrościć.
>>Aha, bo zamiast kwestionować wasze racje, powinienem teraz siedzieć na twojej grządce i plewić ją, zanim zbiorę TWOJE OWOCE?!
> Nie siedzisz na mojej grządce tylko na grządce jakiegoś amerykańskiego funda. I qrwa kwestionujesz to jak ci mówię wypierdalaj na swoje.

Przecież to jest właściwie ukształtowana, kapitalistyczna organizacja w waszym dziadowskim swiecie, z której w obliczu twoich "wartości" powinieneś być dumny.
Co ty? Jesteś ZA a nawet PRZECIW?
Bronisz własności Vonovii jak niepodleglosci przed wyjawieniem i opodatkowaniem i masz coś do Vonovii? Co? Chcesz jej nieznanym właścicielom powiedzieć, że są super?

>No ale jak wytłumaczyć sobie s********jący czas? A no trzeba pier0lić o grządkach 24h na dobę 7 dni w tygodniu latami.

Tak, że jak go wykorzystuje z nas najlepiej, ty natomiast tracisz na obronę dziadowskiego prawa utajnionej i nieopodatkowanej własności.

W swojej arogancji wierzysz, że potrafisz obronić prymitywny świat swoich dziadów i ich prymitywne stosunki społeczne przed zmianą ale czy naprawdę poradzisz?

Czy młodzi ludzie, którzy rozwijają się szybciej dzięki globalnej sieci będą chcieli odbudować wasze dziadostwo i tkwić w nim?

Może stanąłeś na złej pozycji?
Może popełniasz teraz wielki błąd myśląc tylko o swoim i nie mogąc się zdobyć na myślenie bardziej slopeczne, bardziej globalne?

A czas spierdala!
03-10-2020 11:30 
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)

>Czy młodzi ludzie, którzy rozwijają się szybciej dzięki globalnej sieci będą chcieli odbudować wasze dziadostwo i tkwić w nim?
>Może stanąłeś na złej pozycji?

Tak qrwa stanąłem. 30 lat temu chciałem zostać influencerem ewentualnie youtuberem i e-sportowcem.
03-10-2020 00:51 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>>>>Jedno to stereotyp, drugie jest jego przełamaniem, ale przecież w przełamywaniu stereotypów nie ma niczego złego.
>>>>> Trzeba by coś wiedzieć na ten temat.
>>>> 'Ten' czyli który temat?
>>> Trzeba by coś wiedzieć na ten temat.
>>Hmmm...
> Trzeba by coś wiedzieć na ten temat. [...]
Nie robisz postępu. Może trzeba było choć spróbować odpowiedzieć na pytanie?

>To taki wzorzec dla nastolatka ojciec piszący posty na forum i nastolatka pracująca na wakacjach żeby z tym ojcem pojechać potem na wakacje?
Ja pisałam o jakimś wzorcu, że mnie o wzorce atakujesz...?

>Więc nie destyluj tego co Ci pasuje.
...więc mi nie wpieraj tego co Ci pasuje.

>>>Przypomnę Ci że Okragły napisał:
>>>> możemy Krystkowi pozazdrościć i gratulować.
>>>Złóż mu więc gratulacje.
>>Jeśli uważasz, że komuś należą się gratulacje, to je sam składaj.
>Ty mu złóż skoro go bronisz...
Swoją farmą sobie zarządzaj.

cr
03-10-2020 01:06 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
>Nie robisz postępu. Może trzeba było choć spróbować odpowiedzieć na pytanie?

Przestań mnie dręczyć swoim nieudolnym intelektualnym bełkotem. Nie prosiłem Cię o Twoje pytania.
03-10-2020 02:11 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Przestań mnie dręczyć [...] Nie prosiłem Cię o Twoje pytania.
Bo chciałbyś sobie zamówić u mnie jakieś wygodniejsze pytania?


cr
03-10-2020 09:49 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
>>Przestań mnie dręczyć [...] Nie prosiłem Cię o Twoje pytania.
>Bo chciałbyś sobie zamówić u mnie jakieś wygodniejsze pytania?

ty do mnie
>Swoją farmą sobie zarządzaj.


Hamerlik do mnie
>Aha, bo zamiast kwestionować wasze racje, powinienem teraz siedzieć na twojej grządce i plewić ją, zanim zbiorę TWOJE OWOCE?!

Co jest z wami? macie jakiegoś pierd0lca czy co? On o grządkach Ty o farmie? Jakaś tęsknota ze robotą w polu przemawia przez was.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>ty do mnie
>>Swoją farmą sobie zarządzaj.
A Tobie się zdaje, że mną będziesz komenderować?


cr
03-10-2020 11:00 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
>>ty do mnie
>>>Swoją farmą sobie zarządzaj.
>A Tobie się zdaje, że mną będziesz komenderować?

Przypomnę Ci że Okragły napisał:

> możemy Krystkowi pozazdrościć i gratulować.

Złóż mu więc gratulacje. Córka nastoletnia na wakacjach pracuje po to by go zabrać na wakacje a on spędza czas sobie na forum. Przyda mu się jakaś forma wsparcia.
Przełam stereotyp.

Rozmowa nie dotyczy się pomagania per se tylko zazdroszczenia i gratulacji Krystkonowi o czym napisał okrągły a do czego ja się odniosłem pytając go:

>Zazdrościsz mu?
www.racjon(*)m.php/z,0/d,1/s,825864#w825983

Czy Ty mu zazdrościsz? Jęśli mu pogratulujesz to usankcjonujesz swoje słowa czynem bo do tej pory jest bicie piany i pustosłowie z Twojej strony.

Załóż więc wątek o pomaganiu( to komenda prośba czy informacja o możliwościach)
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>A Tobie się zdaje, że mną będziesz komenderować?
>Przypomnę Ci że Okragły napisał:
>> możemy Krystkowi pozazdrościć i gratulować.
>Złóż mu więc gratulacje.
Ja mam na Twoje polecenie składać gratulacje, bo Ty tak sobie wymyśliłeś? Ogarnij się, swoją farmą możesz sobie zarządzać, nie mną.

>Rozmowa nie dotyczy się pomagania per se tylko zazdroszczenia i gratulacji Krystkonowi o czym napisał okrągły a do czego ja się odniosłem pytając go:
>>Zazdrościsz mu?
>www.racjon(*)m.php/z,0/d,1/s,825864#w825983
A widzisz tam, że w odpowiedzi zaproponowałam alternatywę dla badania zazdrości?

>Czy Ty mu zazdrościsz?
Nieistotne czy mu zazdroszczę, bo niby czego miarą miałaby taka jednostkowa zazdrość być?

>Jęśli mu pogratulujesz to usankcjonujesz swoje słowa czynem bo do tej pory jest bicie piany i pustosłowie z Twojej strony.
Zacytuj które z moich stwierdzeń jest niepotwierdzone, zamiast bić pianę i marnować mój czas na swoje pustosłowie.

> Załóż więc wątek o pomaganiu( to komenda prośba czy informacja o możliwościach)
'Załóż' to komenda. Ale jeśli coś wydało Ci się warte omówienia w osobnym wątku to przecież możesz wątek założyć; mnie kwestia czy córka może pomagać ojcu nie wydaje się problematyczna, jasne, że może.


cr
farmer (22440 punktów)

>>Jęśli mu pogratulujesz to usankcjonujesz swoje słowa czynem bo do tej pory jest bicie piany i pustosłowie z Twojej strony.
>Zacytuj które z moich stwierdzeń jest niepotwierdzone, zamiast bić pianę i marnować mój czas na swoje pustosłowie.

jw.

Bijesz pianę.

>Przypomnę Ci że Okragły napisał:
>> możemy Krystkowi pozazdrościć i gratulować.
>Złóż mu więc gratulacje.

Bez tego nie wiem co ma wspólnego Twój wywód. Załóż sobie swój wątek o pomaganiu lub idź na swoją farmę czy tam grządkę.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Bijesz pianę.
Wzajemnie.

>>Przypomnę Ci że Okragły napisał:
>>> możemy Krystkowi pozazdrościć i gratulować.
>>Złóż mu więc gratulacje.
>Bez tego nie wiem co ma wspólnego Twój wywód.
To zrób eksperyment myślowy i sobie wyobraź, że mu pogratulowałam.

> Załóż sobie swój wątek o pomaganiu lub idź na swoją farmę czy tam grządkę.
Bo tutaj czujesz przymus odpowiadania, a mój wątek będziesz omijał szerokim łukiem?

cr
03-10-2020 17:14 
 Ocena 1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Ty mu złóż skoro go bronisz a podoba ci się ojciec siedzący na forum dzień w dzień przez kilka lat i córka robiąca na wakacjach. Powinnaś mu zazdrościć.

Czekaj!

Podjąłem się drugiej pracy, przez co prace mam dwie. Dojeżdżam do roboty 27km w jedną stronę przez Berlin, od kilku miesięcy na rowerze a to naprawdę męczy. Pomagam przy dzieciach, moje życie to nieustająca praca i wysiłek.

Z tego wynika dla mnie samochód używka i kosmiczne długi wobec japiszonów, które wynikają z niczego, niczego nie dostałem, niczego nie dostaję od innych a pozostaję wciąż ich dłużnikiem, tj. japiszonów, o których nie wiadomo kim są, bo kontakty utrzymuję tylko z ich pośrednikami, tzn. waszymi komornikami.

I teraz żądasz, żebym przestał publicznie wyrażać siebie lecz wziął się za robotę dla was?
Żądasz, żeby jeszcze więcej pracował, bo za mało pracuję, przez co jestem zły?

Chcesz mi ukraść jeszcze wolność myśli i słowa?

Chyba od chciwości zepsuł ci się mózg, bo nie wiem jak to inaczej wyjaśnić.

Wiesz co?

Zamiast więcej pracować dla was i na waszym, będę publicznie wyrażał swoje poglądy i przekonania.

Nie jesteś mi przyjacielem, żebym spełniał twoje oczekiwania.
Żądań wrogów nie spełniam lecz przeciwstawiam się im.
03-10-2020 17:47 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)

>Wiesz co?
>Zamiast więcej pracować dla was i na waszym, będę publicznie wyrażał swoje poglądy i przekonania.

Wiesz co? Ja zamierzam jeszcze więcej pracować. Z nieba nie spada. dzieci dorastają wiesz jak to jest a to wakacje a to to a to tamto. Trzeba pomagać dzieciom. Z pisania na forum nie ma benefitów dla nich. jeszcze się o robią w życiu na swoje własne potrzeby.

PO drugie ja już nie widzę tu wartości dodanej dla siebie. Nie muszę przeczytać wszystkiego co ludzie mają do powiedzenia. Czesto są to takie kretynizmy a czytanie dużo takich debilizmów niczemu nie służy.

Także ty pisz sobie tu a ja sobie popracuję. Mnie nie stać na taki luksus życia jak najm mieszkania w Berlinie i pisanie na forum. Cóż.

Jestem ciekaw czy pięć lat od dziś wystarczy mi na...tak tak zrobię....
03-10-2020 21:35 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Trzeba pomagać dzieciom.

Dorosłym, np. dostać się na waszą aplikację sędziowską, gdzie panuje ustawka. Sama kasa tam nie wystarczy, trzeba mieć jeszcze plecy.

>Z pisania na forum nie ma benefitów dla nich.

Ale może wynikną
Może któreś to przeczyta i zrozumie, że istnieje alternatywa, że skłamaliście twierdząc, że nie ma alternatywy. Być może któreś czegoś dokona i ludzkość wyzwoli się od chciwego dziadostwa.

Każdy człowiek ma potrzebę i obowiązek rozwoju własnej świadomości. Ja to właśnie robię. Krok za krokiem staję się coraz bardziej świadomy, również dzięki tobie.

Widzę jak próbujesz mnie zniechęcić, wzbudzić moje wątpliwości, wpoić mi poczucie winy i niskiej wartości. Ilu ludziom już to wpoiliście? Ilu uległo waszym szantażom emocjonalnym, groźbom, pogardzie, wybuchom agresji?

Masz mnie i moją rodzinę za nic więc proszę nie mów mi, co jest "właściwe", bo ja zakładam, że za tym "właściwe" nie ma nic prócz twoich interesów.
Nie przyjmuje się porad od wrogów.

Przypomnę, że ja rozpocząłem rozmowę o kapitalizmie a wy w kółko rozmawiacie o mnie.
Weź się w garść i zacznij lepiej bronić waszego "wspaniałego" kapitalizmu opartego na utajnionej i nieopodatkowanej własności. Chyba, że nie masz nic na jego obronę to poddaj się i przyznaj, że powinniśmy go zaorać, żeby dać grunt do czegoś nowego.
02-10-2020 20:19 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>Dla naszych ustaleń to jest bez znaczenia. Bo ustalamy czy pomaganie rodzinie jest złe i ja twierdzę, że nie jest, a grupka zacietrzewionych przeciwników Krystiana temu zaprzecza.

1 Ta grupka "zacietrzewionych przeciwników Krystiana" podważa też jego tezę, że w Berlinie pali się robotnikami w hutniczym piecu
2 Pomaganie rodzniie jest dobre, wyzyskiwanie rodziny jest złe
2.1 Rodzice pomagają dzieciom, przewijają pieluchy, odprowadzają do przedszkola pomagają w lekcjach, finansują studia, czasem kupują mieszkanie lub dają działkę pod budowę
2.2 Dzieci pomagają rodzicom, staremu człowiekowi narąbią drew, zrzucą węgiel do piwnicy, załatwią sprawę w banku, zrobią zakupy, pójdą do apteki, czasem na starość przewiną pieluchę lub nakarmią
To jest normalne i dobre

Jednak jeśli 40-letni mężczyzna zarabiający w europejskiej metropolii korzysta z fundacji dziecka bez studiów z prowincjonanlego miasteczka w Polsce zalegając z alimetoma no to dziecko to pryzkro mi, ale trudno się nie zrzygać

Kiedy miałem 20 lat to rodzice opłacali mi akademik a potem Wutzhauz i żywili do pierwszej wypłaty, tu masz do czynienia z człowiekiem, któremu 20-letnia córka funduje wakacje zamiast korzystać z pomocy "ojca" w rozpoczęciu studiów.

Nadmieniam, że ojca stać na najm luksusowego mieszkania w europejskiej metropolii i zarabia stosownie do berlińskich stawek

Jeśli tobie nie chce się wymiotować, to gratuluję wrażliwości.

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
02-10-2020 21:55 
 Ocena-1 na 3
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Dla naszych ustaleń to jest bez znaczenia. Bo ustalamy czy pomaganie rodzinie jest złe i ja twierdzę, że nie jest, a grupka zacietrzewionych przeciwników Krystiana temu zaprzecza.
>1 Ta grupka "zacietrzewionych przeciwników Krystiana" podważa też jego tezę, że w Berlinie pali się robotnikami w hutniczym piecu
>2 Pomaganie rodzniie jest dobre, wyzyskiwanie rodziny jest złe
>2.1 Rodzice pomagają dzieciom, przewijają pieluchy, odprowadzają do przedszkola pomagają w lekcjach, finansują studia, czasem kupują mieszkanie lub dają działkę pod budowę
>2.2 Dzieci pomagają rodzicom, staremu człowiekowi narąbią drew, zrzucą węgiel do piwnicy, załatwią sprawę w banku, zrobią zakupy, pójdą do apteki, czasem na starość przewiną pieluchę lub nakarmią
>To jest normalne i dobre
>Jednak jeśli 40-letni mężczyzna zarabiający w europejskiej metropolii korzysta z fundacji dziecka bez studiów z prowincjonanlego miasteczka w Polsce zalegając z alimetoma no to dziecko to pryzkro mi, ale trudno się nie zrzygać
>Kiedy miałem 20 lat to rodzice opłacali mi akademik a potem Wutzhauz i żywili do pierwszej wypłaty, tu masz do czynienia z człowiekiem, któremu 20-letnia córka funduje wakacje zamiast korzystać z pomocy "ojca" w rozpoczęciu studiów.
>Nadmieniam, że ojca stać na najm luksusowego mieszkania w europejskiej metropolii i zarabia stosownie do berlińskich stawek
>Jeśli tobie nie chce się wymiotować, to gratuluję wrażliwości.

Storzyliscie świat Panów i ich niewolników.
Ukierunkowaliscie egzystencje społeczeństwa ku chwale Panów.

Nie pouczaj mnie.
Nic za toba prócz złości i chciwości nie stoi.
Panie dobrodzieju.

Ja też chętnie swojemu dziecku dam to co mam.
Ale w świecie chciwych i agresywnych dominantów, którzy używają przemocy, manipulacji, zmowy, tajemnicy, groźby i kłamstwa trudno coś mieć.

Wszystko jest dla was.
Zapomniałeś już?
A skoro dla was to jak ma być dla mojej córki?
03-10-2020 08:06 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Storzyliscie świat Panów i ich niewolników.

I zjedliśmy nerkę twojej mamie

Skoro twoja córka jeszcze przed maturą podróżuje po trzech kontynentach to znaczy że należy do panów
Miej pretensje do niej

>Wszystko jest dla was.
>A skoro dla was to jak ma być dla mojej córki?
No po prostu JEST, skoro stać ją na takie podróże, to znaczy że nie wszystko jest dla nas dla niej też.

To TY pisałeś, że "robola bez mienia" nie stać na korzystanie z dróg do Rumunii
Skoro ją stać po wakacyjnym dorabianiu, to znaczy że musi mieć inne źródło dochodu

Akcje Vonowii? VW? Orlenu?

To jest ta różnica między Hamerlikówną a mną, ja żyję z pracy, ona z kapitału.

Kolejny raz wyszedłeś na idiotę przecząc sobie


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
02-10-2020 23:28 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Dla naszych ustaleń to jest bez znaczenia. Bo ustalamy czy pomaganie rodzinie jest złe i ja twierdzę, że nie jest, a grupka zacietrzewionych przeciwników Krystiana temu zaprzecza.
>1 Ta grupka "zacietrzewionych przeciwników Krystiana" podważa też jego tezę
Ja też twierdzę, że dwa a dwa to cztery, ale z tego przecież nie wynika, że mam rację twierdząc, że trzy razy cztery to pięć; jedna racja nie daje licencji na rację we wszystkim.

>2 Pomaganie rodzniie jest dobre, wyzyskiwanie rodziny jest złe
Żeby pomaganie było skuteczne pomoc musi zostać przez beneficjenta przyjęta, czyli trzeba pomagającego niejako wyzyskać.

>2.1 Rodzice pomagają dzieciom
>2.2 Dzieci pomagają rodzicom
>To jest normalne i dobre
Pewnie. Po prostu ludzie sobie pomagają i to jest dobre.

>Jednak jeśli 40-letni mężczyzna zarabiający w europejskiej metropolii korzysta z fundacji dziecka...
To należy się tylko cieszyć, bo czy to nie wspaniałe mieć rodzinę, która może i chce nas wspierać bez oglądania się na konwenanse czy stereotypy?

>Jeśli tobie nie chce się wymiotować
Aż tak, to nie, ale trochę mnie zniesmacza, że grupka mocno dorosłych facetów zupełnie serio histeryzuje nad hipotetycznym postępowaniem forumowicza, który przecież może tu o sobie pisać cokolwiek.

Bo jeśli ktoś się na forum czymś pochwali (tu, że uzyskał w realu pomoc), to oczywiście można grzecznościowo takiemu gościowi pogratulować, ale czemu miałoby służyć ocenianie hipotetycznego postępowania osoby, która o taką ocenę nie prosiła?

cr
03-10-2020 04:58 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>>2 Pomaganie rodzniie jest dobre, wyzyskiwanie rodziny jest złe
>Żeby pomaganie było skuteczne pomoc musi zostać przez beneficjenta przyjęta, czyli trzeba pomagającego niejako wyzyskać.

Pytanie:
W układzie : dobrze zarabiający w Berlinie ojciec i córka - uczennica w Polsce, kto komu powinien finansowo pomagać?

>>2.1 Rodzice pomagają dzieciom
>>2.2 Dzieci pomagają rodzicom
>>To jest normalne i dobre
>Pewnie. Po prostu ludzie sobie pomagają i to jest dobre.
Nie, to nie zawsze jest dobre

>>Jednak jeśli 40-letni mężczyzna zarabiający w europejskiej metropolii korzysta z fundacji dziecka...
>To należy się tylko cieszyć,
Więc się ciesz

>>Jeśli tobie nie chce się wymiotować
>Aż tak, to nie, ale trochę mnie zniesmacza, że grupka mocno dorosłych facetów zupełnie serio histeryzuje nad hipotetycznym postępowaniem forumowicza, który przecież może tu o sobie pisać cokolwiek.
A po co pisze "cokolwiek"?

>Bo jeśli ktoś się na forum czymś pochwali (tu, że uzyskał w realu pomoc), to oczywiście można grzecznościowo takiemu gościowi pogratulować,
Czego gratulować?

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
03-10-2020 08:42 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Pytanie:
>W układzie : dobrze zarabiający w Berlinie ojciec i córka - uczennica w Polsce, kto komu powinien finansowo pomagać?
Ten, kto będzie miał do tego chęci i zdolności.

>>>2.1 Rodzice pomagają dzieciom
>>>2.2 Dzieci pomagają rodzicom
>>> To jest normalne i dobre
>>Pewnie. Po prostu ludzie sobie pomagają i to jest dobre.
>Nie, to nie zawsze jest dobre
Pisałeś, że dobre, podkreślam.

>>>Jeśli tobie nie chce się wymiotować
>>Aż tak, to nie, ale trochę mnie zniesmacza, że grupka mocno dorosłych facetów zupełnie serio histeryzuje nad hipotetycznym postępowaniem forumowicza, który przecież może tu o sobie pisać cokolwiek.
>A po co pisze "cokolwiek"?
Zapewne po to samo, co Ty.

>>Bo jeśli ktoś się na forum czymś pochwali (tu, że uzyskał w realu pomoc), to oczywiście można grzecznościowo takiemu gościowi pogratulować,
>Czego gratulować?
Tego, czym się pochwali. Pisze Ci gość 'córka mi pomogła', co albo przemilczasz, albo odpowiadasz 'gratuluję córki'; tak samo, jak w przypadkowej rozmowie z nieznajomym, gdzie też nie robisz śledztwa.

cr
03-10-2020 09:14 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>>Pytanie:
>>W układzie : dobrze zarabiający w Berlinie ojciec i córka - uczennica w Polsce, kto komu powinien finansowo pomagać?
>Ten, kto będzie miał do tego chęci i zdolności.
Lub został przymuszony

"Kochane dziecko, chciałbym się z Tobą spotkać, ale jak wiesz do Polski nie przyjadę bo ciąży na mnie wyrok, Ty do mnie przyjechać nie możesz, bo moja druga żona się nie godzi, nie spotkamy się w innym miejscu, bo nie mam pieniędzy. Może pójdziesz na miesiąc do pracy i zarobisz na nasze wspólne wakacje w Maroku, czy Rumunii"

Przy okazji, wierzysz w to, że na kręceniu lizaków przez miesiąc można zarobić na wakacje dla dwóch osób w Maroku?

>>>>2.1 Rodzice pomagają dzieciom
>>>>2.2 Dzieci pomagają rodzicom
>>>> To jest normalne i dobre>>Pewnie. Po prostu ludzie sobie pomagają i to jest dobre.
>>Nie, to nie zawsze jest dobre
>Pisałeś, że dobre, podkreślam.

Pisałem CO jest dobre, posługując się przykładami
Manipulujesz moją wypowiedzią, ale to od dawna Twoja specjalność

>>>Bo jeśli ktoś się na forum czymś pochwali (tu, że uzyskał w realu pomoc), to oczywiście można grzecznościowo takiemu gościowi pogratulować,
>>Czego gratulować?
>Tego, czym się pochwali.
Najczęściej się użala, że nie stać go na opłacenie rachunku za prąd lub ludzie tłumnie podważają jego wzór na prędkość dźwięku w próźni

>Pisze Ci gość 'córka mi pomogła', co albo przemilczasz, albo odpowiadasz 'gratuluję córki';
Albo, znając sytuację z jego własnych słów, wymiotuję widząc jego zadowolenie

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
03-10-2020 10:18 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>Pytanie:
>>>W układzie : dobrze zarabiający w Berlinie ojciec i córka - uczennica w Polsce, kto komu powinien finansowo pomagać?
>>Ten, kto będzie miał do tego chęci i zdolności.
>Lub został przymuszony
Pomaganie to 'działanie podjęte dla dobra innej osoby', więc kto nie ma na celu dobra beneficjenta, nie pomaga.

>Przy okazji, wierzysz w to, że na kręceniu lizaków przez miesiąc można zarobić na wakacje dla dwóch osób w Maroku?
A Ty wg jakiego klucza w to nie wierzysz, ale w inne opowieści wierzysz?

>>>>>2.1 Rodzice pomagają dzieciom
>>>>>2.2 Dzieci pomagają rodzicom
>>>>> To jest normalne i dobre>>Pewnie. Po prostu ludzie sobie pomagają i to jest dobre.
>>>Nie, to nie zawsze jest dobre
>>Pisałeś, że dobre, podkreślam.
>Pisałem CO jest dobre, posługując się przykładami
A ja potraktowałam Twoje przykłady jako reprezentatywne i stwierdziłam, że układają się one w zasadę 'pomaganie jest dobre', która na razie pozostaje nieobalona.

>Manipulujesz moją wypowiedzią, ale to od dawna Twoja specjalność
Udowodnij to albo przeproś, chyba, że masz honor psiego chuja.

>>>>Bo jeśli ktoś się na forum czymś pochwali (tu, że uzyskał w realu pomoc), to oczywiście można grzecznościowo takiemu gościowi pogratulować,
>>>Czego gratulować?
>>Tego, czym się pochwali.
>Najczęściej się użala
Ogarnij się, piszę tu o zasadzie, nie konkretnej osobie; napisałam przecież 'ktoś'.

cr
03-10-2020 11:44 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>>>Pytanie:
>>>>W układzie : dobrze zarabiający w Berlinie ojciec i córka - uczennica w Polsce, kto komu powinien finansowo pomagać?
>>>Ten, kto będzie miał do tego chęci i zdolności.
>>Lub został przymuszony
>Pomaganie to 'działanie podjęte dla dobra innej osoby', więc kto nie ma na celu dobra beneficjenta, nie pomaga.
Zabawa słowami. Pomagać można własnowolnie lub pod przymusem
Szymon z Cyreny chyba nie pomagał z dobrego serca.

>>Przy okazji, wierzysz w to, że na kręceniu lizaków przez miesiąc można zarobić na wakacje dla dwóch osób w Maroku?
>A Ty wg jakiego klucza w to nie wierzysz, ale w inne opowieści wierzysz?
1 Odpowiadanie pytaniem na pytanie
2 Nie wierzę w rzeczy mało prawdopodobne, niemożliwe lub wewnętrznie sprzeczne. Nie wierzę Hamerlikowi kiedy pisze, że nie korzysta z dróg, skoro później pisze, że jechał tysiąc kilometrów z Rumunii. Jedno musi być kłamstwem. Nie wierzę też, w celowe palenie żywcem hutników, ani w pracę w przykuciu łańcuchem do maszyny w atmosferze toksyn i bez prawa picia wody w pracy. Nie przyjmuję też na wiarę "naukowych" gównoteorii, którymi Konopka zarzuca nas z szybkością D-fali

>>>>>>2.1 Rodzice pomagają dzieciom
>>>>>>2.2 Dzieci pomagają rodzicom
>>>>>> To jest normalne i dobre>>Pewnie. Po prostu ludzie sobie pomagają i to jest dobre.
>>>>Nie, to nie zawsze jest dobre
>>>Pisałeś, że dobre, podkreślam.
>>Pisałem CO jest dobre, posługując się przykładami
>A ja potraktowałam Twoje przykłady jako reprezentatywne
... nie domyślając się, że mogą też być inne przykłady.

18-letni karlus pomaga staruszce przynieść węgiel z piwnicy. To jest pomoc
Staruszka nosi węgiel zdrowemu młodzieńcowi - to jest wykorzystywanie

40-latek mający stałą pracę w Berlinie pomaga finansowo córce - uczennicy w Polsce to jest pomoc
Nastolatka finansuje wakacje dobrze zarabiającemu ojcu (który w dodatku zalega z alimentoma na nią!) to jest wykorzystywanie

>i stwierdziłam, że układają się one w zasadę 'pomaganie jest dobre', która na razie pozostaje nieobalona.
Bo nie ma takiej zasady.

>>Manipulujesz moją wypowiedzią, ale to od dawna Twoja specjalność
>Udowodnij to albo przeproś,
Dowodem jest wycięcie części tekstu z moich przykładów pomagania w relacji rodzice - dzieci

Napisałem:
"Pomaganie rodzinie jest dobre, wyzyskiwanie rodziny jest złe", podając przykłady pomagania Rozciągnęłaś to każdy rodzaj pomocy, nawet ten polegający na wykorzystywaniu.

Niemniej znów zaczyna się dyskusja o samej dyskusji, a to nie jest dla mnie interesujące

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>>>>>Pytanie:
>>>>>W układzie : dobrze zarabiający w Berlinie ojciec i córka - uczennica w Polsce, kto komu powinien finansowo pomagać?
>>>>Ten, kto będzie miał do tego chęci i zdolności.
>>>Lub został przymuszony
>>Pomaganie to 'działanie podjęte dla dobra innej osoby', więc kto nie ma na celu dobra beneficjenta, nie pomaga.
>Zabawa słowami. Pomagać można własnowolnie lub pod przymusem
Nie żadna zabawa, a logika: pomaganie to działanie dla czyjegoś dobra, a zmuszany działa dla dobra własnego, bo tylko próbuje uniknąć grożących mu przykrości.

>>>Przy okazji, wierzysz w to, że na kręceniu lizaków przez miesiąc można zarobić na wakacje dla dwóch osób w Maroku?
>>A Ty wg jakiego klucza w to nie wierzysz, ale w inne opowieści wierzysz?
>1 Odpowiadanie pytaniem na pytanie
Pytanie było 'przy okazji', uznaj więc, że odpowiadałam z grzeczności.

>>>>>>>2.1 Rodzice pomagają dzieciom
>>>>>>>2.2 Dzieci pomagają rodzicom
>>>>>>> To jest normalne i dobre>>Pewnie. Po prostu ludzie sobie pomagają i to jest dobre.
>>>>>Nie, to nie zawsze jest dobre
>>>>Pisałeś, że dobre, podkreślam.
>>>Pisałem CO jest dobre, posługując się przykładami
>>A ja potraktowałam Twoje przykłady jako reprezentatywne
>... nie domyślając się, że mogą też być inne przykłady.
Sam się ich nie domyśliłeś, skoro ich nie zawarłeś w swoich - w takim razie niemiarodajnych - przykładach. Nie będę odgadywała zasady z kolejnego pakietu Twoich przykładów, więc jeśli teraz jej nie sformułujesz, będzie to znaczyło, że zasada wykluczająca dobrą pomoc nie istnieje. Z czym się zgadzam.

>>i stwierdziłam, że układają się one w zasadę 'pomaganie jest dobre', która na razie pozostaje nieobalona.
>Bo nie ma takiej zasady.
Zasada pozostaje nieobalona, bo jej nie ma? Spróbuj myśleć co piszesz...

>>>Manipulujesz moją wypowiedzią, ale to od dawna Twoja specjalność
>>Udowodnij to albo przeproś,
>Dowodem jest wycięcie części tekstu z moich przykładów pomagania w relacji rodzice - dzieci
>Napisałem:
>"Pomaganie rodzinie jest dobre, wyzyskiwanie rodziny jest złe", podając przykłady pomagania Rozciągnęłaś to każdy rodzaj pomocy, nawet ten polegający na wykorzystywaniu.
Wycięłam fragmenty o wyzyskiwaniu, bo rozmawiamy tu o pomaganiu, nie wyzyskiwaniu.


cr
03-10-2020 14:08 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>Nie żadna zabawa, a logika: pomaganie to działanie dla czyjegoś dobra, a zmuszany działa dla dobra własnego, bo tylko próbuje uniknąć grożących mu przykrości.

Pomagać można także dla dobra własnego
np nadzieja odwzajemnienia czy satysfakcja z pomocy.
Tylko nie pisz teraz że nie podałem wszystkich możliwości

>>>A ja potraktowałam Twoje przykłady jako reprezentatywne
>>... nie domyślając się, że mogą też być inne przykłady.
>Sam się ich nie domyśliłeś, skoro ich nie zawarłeś w swoich - w takim razie niemiarodajnych - przykładach.

Rozmowa o rozmowie "napisałeś" "nie napisałeś", a Tobie trzeba jak krowie na rowie?

>>>i stwierdziłam, że układają się one w zasadę 'pomaganie jest dobre', która na razie pozostaje nieobalona.
>>Bo nie ma takiej zasady.
>Zasada pozostaje nieobalona, bo jej nie ma? Spróbuj myśleć co piszesz...
Nie da się obalić nieistniejącej zasady. Polemizujesz z niewygłoszonym poglądem

Nawet pomoc udzielona wg Twojej definicji pomocy może być szkodliwa

>>Napisałem:
>>"Pomaganie rodzinie jest dobre, wyzyskiwanie rodziny jest złe", podając przykłady pomagania Rozciągnęłaś to każdy rodzaj pomocy, nawet ten polegający na wykorzystywaniu.
>Wycięłam fragmenty o wyzyskiwaniu, bo rozmawiamy tu o pomaganiu, nie wyzyskiwaniu.

Napisałem jak rozumiem różnicę między pomaganiem a wykorzystywaniem, podałem kilka przykładów. Nie prezentujesz swojego stanowiska, tylko próbujesz znaleźć słowne błędy

Odniosłaś się początkowo do przykładu bogatego Berlińczyka, który wykorzystuje swoje dziecko - mieszkającą w Polsce uczennicę (na którą zalega z płatnościami) żeby finansowała mu zagraniczne wakacje, a sprowadziłaś rozmowę do rozmowy o rozmowie i czepiania się słówek

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
03-10-2020 17:25 
 Ocena 1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Napisałem jak rozumiem różnicę między pomaganiem a wykorzystywaniem, podałem kilka przykładów.

Ja też, napisałem np., że przymusowe podatki od pracy osób i ich konsumpcji, które niczego nie posiadają, to czysty wyzysk klasy Panów właścicieli.

Tak sądzę.

Sądzę też, że wyjawienie własności i jej opodatkowanie podatkiem określanym w demokracji bezpośredniej na rzecz osób, które niczego nie posiadają, żadnym wyzyskiem właścicieli nie jest lecz mechanizmem rozpraszającym własność, ograniczającym jej koncentrację w społeczeństwie i zapewniającym społeczeństwu zdrowie i rozwój.

Tak sądzę.

Jak to jest, że chciwy dziad, rozumujący jedynie moje, tylko moje, dla mnie, tylko dla mnie, więcej, więcej dla mnie, więcej tylko dla mnie, poucza mnie w kwestii wyzysku?

Czy to nie paranoja?

Boisz się, że twój drugi dom zostanie opodatkowany zamiast opodatkowania wypłaty i konsumpcji robola, który robi dla ciebie i u ciebie, robola, który nie ma nawet własnego pokoju?

Boisz się, że odetną ci robotnicze, państwowe dotacje dla właścicieli?

Wiem, najbardziej boisz sie tego, że stracisz dochód z posiadania i żeby przeżyć, będziesz musiał kiwnąć palcem w bucie dla innego człowieka a jak ty miałbyś coś zrobić dla innych, skoro jedynie oczekujesz, że inni będą robić na ciebie?
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Nie żadna zabawa, a logika: pomaganie to działanie dla czyjegoś dobra, a zmuszany działa dla dobra własnego, bo tylko próbuje uniknąć grożących mu przykrości.
>Pomagać można także dla dobra własnego np nadzieja odwzajemnienia czy satysfakcja z pomocy.
Piszesz tu o korzyściach wynikających nie z samej pomocy, a z faktu jej udzielania.

>Tylko nie pisz teraz że nie podałem wszystkich możliwości
To Ty o 11:44 biadoliłeś, że nie podałeś innych przykładów.

>Tobie trzeba jak krowie na rowie?
Wystarczy jasno.

>>>>i stwierdziłam, że układają się one w zasadę 'pomaganie jest dobre', która na razie pozostaje nieobalona.
>>>Bo nie ma takiej zasady.
>>Zasada pozostaje nieobalona, bo jej nie ma? Spróbuj myśleć co piszesz...
>Nie da się obalić nieistniejącej zasady.
Ok, nie obalaj, w końcu zasada 'pomaganie jest dobre' ma się tak samo dobrze z Twoim obalaniem, jak i bez niego.

>Polemizujesz z niewygłoszonym poglądem
Polemizuję z wygłoszoną przez Ciebie negacją twierdzenia, że pomaganie jest dobre.

>Nawet pomoc udzielona wg Twojej definicji pomocy może być szkodliwa
Tak, tzw. niedźwiedzia przysługa. Niby wyjątek potwierdzający regułę, ale naprawdę działanie będące pomocą tylko intencjonalnie, a praktycznie chybione.

>>>Napisałem:
>>>"Pomaganie rodzinie jest dobre, wyzyskiwanie rodziny jest złe", podając przykłady pomagania Rozciągnęłaś to każdy rodzaj pomocy, nawet ten polegający na wykorzystywaniu.
>>Wycięłam fragmenty o wyzyskiwaniu, bo rozmawiamy tu o pomaganiu, nie wyzyskiwaniu.
>Napisałem jak rozumiem różnicę między pomaganiem a wykorzystywaniem, podałem kilka przykładów. Nie prezentujesz swojego stanowiska, tylko próbujesz znaleźć słowne błędy
Jakie słowne, zwracam uwagę, że rozmawiamy o pomaganiu, nie o wykorzystywaniu, to błąd rzeczowy, elementarny.

>Odniosłaś się początkowo do przykładu bogatego Berlińczyka, który wykorzystuje swoje dziecko - mieszkającą w Polsce uczennicę (na którą zalega z płatnościami) żeby finansowała mu zagraniczne wakacje
Nic podobnego, odniosłam się do wypowiedzi Jacka Głodzika, w której słowa nie ma o berlińczyku, bogactwie, Polsce, uczennicy czy zaleganiu z płatnościami.

cr
szarley (54913 punktów)
>>Pomagać można także dla dobra własnego np nadzieja odwzajemnienia czy satysfakcja z pomocy.
>Piszesz tu o korzyściach wynikających nie z samej pomocy, a z faktu jej udzielania.

Zabawa słówkami
Nie widzę różnicy między udzieleniem pomocy a faktem jej udzielenia
Może wyjaśnij czym jest różnica między czymś a faktem czegoś

>>Tylko nie pisz teraz że nie podałem wszystkich możliwości
>To Ty o 11:44 biadoliłeś, że nie podałeś innych przykładów.
Rozmowa o rozmowie

>>Tobie trzeba jak krowie na rowie?
>Wystarczy jasno.
Rozmowa o rozmowie

>>Nie da się obalić nieistniejącej zasady.
>Ok, nie obalaj, w końcu zasada 'pomaganie jest dobre' ma się tak samo dobrze z Twoim obalaniem, jak i bez niego.
Rozmowa o rozmowie

>>Polemizujesz z niewygłoszonym poglądem
>Polemizuję z wygłoszoną przez Ciebie negacją twierdzenia, że pomaganie jest dobre.
Rozmowa o rozmowie

>>Nawet pomoc udzielona wg Twojej definicji pomocy może być szkodliwa
>Tak, tzw. niedźwiedzia przysługa. Niby wyjątek potwierdzający regułę,
Od reguły nie ma wyjątków

>>>>Napisałem:
>>>>"Pomaganie rodzinie jest dobre, wyzyskiwanie rodziny jest złe", podając przykłady pomagania Rozciągnęłaś to każdy rodzaj pomocy, nawet ten polegający na wykorzystywaniu.
>>>Wycięłam fragmenty o wyzyskiwaniu, bo rozmawiamy tu o pomaganiu, nie wyzyskiwaniu.
>>Napisałem jak rozumiem różnicę między pomaganiem a wykorzystywaniem, podałem kilka przykładów. Nie prezentujesz swojego stanowiska, tylko próbujesz znaleźć słowne błędy
>Jakie słowne, zwracam uwagę, że rozmawiamy o pomaganiu, nie o wykorzystywaniu, to błąd rzeczowy, elementarny.
Rozmowa o rozmowie

>>Odniosłaś się początkowo do przykładu bogatego Berlińczyka, który wykorzystuje swoje dziecko - mieszkającą w Polsce uczennicę (na którą zalega z płatnościami) żeby finansowała mu zagraniczne wakacje
>Nic podobnego,
Rozmowa o rozmowie

>odniosłam się do ...
Rozmowa o rozmowie

Poradzisz przedstawić jakieś argumenta?
Poradzisz pokazać swoje stanowisko?

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>Pomagać można także dla dobra własnego np nadzieja odwzajemnienia czy satysfakcja z pomocy.
>>Piszesz tu o korzyściach wynikających nie z samej pomocy, a z faktu jej udzielania.
>Zabawa słówkami
>Nie widzę różnicy między udzieleniem pomocy a faktem jej udzielenia
Nie pisałam o różnicy między 'udzieleniem pomocy a faktem jej udzielenia', lecz o 'różnicy między samą pomocą, a faktem jej udzielenia'. I pierwsze to 'ofiarowane żebrakowi 100 złotych', a drugie 'ofiarowanie żebrakowi 100 złotych'.

Całkiem błyskotliwa wykładnia mi tu wyszła. Ale i tak nie łapiesz, prawda?

>>>Tylko nie pisz teraz że nie podałem wszystkich możliwości
>>To Ty o 11:44 biadoliłeś, że nie podałeś innych przykładów.
>Rozmowa o rozmowie
Rozmowa o rozmowie o rozmowie.

>>>Tobie trzeba jak krowie na rowie?
>>Wystarczy jasno.
>Rozmowa o rozmowie
Rozmowa o rozmowie o rozmowie.

>>>Nie da się obalić nieistniejącej zasady.
>>Ok, nie obalaj, w końcu zasada 'pomaganie jest dobre' ma się tak samo dobrze z Twoim obalaniem, jak i bez niego.
>Rozmowa o rozmowie
Rozmowa o rozmowie o rozmowie.

>>>Polemizujesz z niewygłoszonym poglądem
>>Polemizuję z wygłoszoną przez Ciebie negacją twierdzenia, że pomaganie jest dobre.
>Rozmowa o rozmowie
Rozmowa o rozmowie o rozmowie.

>>>Nawet pomoc udzielona wg Twojej definicji pomocy może być szkodliwa
>>Tak, tzw. niedźwiedzia przysługa. Niby wyjątek potwierdzający regułę,
>Od reguły nie ma wyjątków
Rozumiesz co znaczy niby ?

>>>>>Napisałem:
>>>>>"Pomaganie rodzinie jest dobre, wyzyskiwanie rodziny jest złe", podając przykłady pomagania Rozciągnęłaś to każdy rodzaj pomocy, nawet ten polegający na wykorzystywaniu.
>>>>Wycięłam fragmenty o wyzyskiwaniu, bo rozmawiamy tu o pomaganiu, nie wyzyskiwaniu.
>>>Napisałem jak rozumiem różnicę między pomaganiem a wykorzystywaniem, podałem kilka przykładów. Nie prezentujesz swojego stanowiska, tylko próbujesz znaleźć słowne błędy
>>Jakie słowne, zwracam uwagę, że rozmawiamy o pomaganiu, nie o wykorzystywaniu, to błąd rzeczowy, elementarny.
>Rozmowa o rozmowie
Rozmowa o rozmowie o rozmowie.

>>>Odniosłaś się początkowo do przykładu bogatego Berlińczyka, który wykorzystuje swoje dziecko - mieszkającą w Polsce uczennicę (na którą zalega z płatnościami) żeby finansowała mu zagraniczne wakacje
>>Nic podobnego,
>Rozmowa o rozmowie
Rozmowa o rozmowie o rozmowie.

>>odniosłam się do ...
>Rozmowa o rozmowie
Rozmowa o rozmowie o rozmowie.

>Poradzisz przedstawić jakieś argumenta?
>Poradzisz pokazać swoje stanowisko?
Znowu zabawa słówkami?
Moje stanowisko masz tutaj:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,825864#w825955
a tu zacytowana wypowiedź do której się odniosłeś:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,825864#w826202 .

cr
05-10-2020 15:47 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>> Nie pisałam o różnicy między 'udzieleniem pomocy a faktem jej
>> udzielenia', lecz o 'różnicy między samą pomocą, a faktem jej
>> udzielenia'. I pierwsze to 'ofiarowane żebrakowi 100 złotych',
>> a drugie 'ofiarowanie żebrakowi 100 złotych'.
> Całkiem błyskotliwa wykładnia mi tu wyszła. Ale i tak nie łapiesz, prawda?

Coś to zmienia? I tak przecież jesteś wielka
Zwinnie zakopałaś sprawę tak, iż nikt już nie rozumie, co piszesz i po co.
Równolegle ucieczka w gmatwaninę językową, zwłaszcza przed obcokrajowcem.. trąci niezwykle wielką słabością.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>> Nie pisałam o różnicy między 'udzieleniem pomocy a faktem jej udzielenia', lecz o 'różnicy między samą pomocą, a faktem jej udzielenia'. I pierwsze to 'ofiarowane żebrakowi 100 złotych', a drugie 'ofiarowanie żebrakowi 100 złotych'.
>> Całkiem błyskotliwa wykładnia mi tu wyszła. Ale i tak nie łapiesz, prawda?
>Coś to zmienia?
Nie wiem które 'to', ale mam nadzieję, że niczego nie pisałam na próżno.

>I tak przecież jesteś wielka
Jeśli można mieć takie wrażenie, to nie 'pomimo', lecz 'dlatego': dlatego, że trzymam się zasad.

>Zwinnie zakopałaś sprawę tak, iż nikt już nie rozumie, co piszesz i po co.
Sprawę zakopują ci, którzy porzucają meritum; nie sposób jej zakopać ściśle trzymając się tematu i precyzyjnie odpowiadając interlokutorowi.

>Równolegle ucieczka w gmatwaninę językową,
Spróbuj zatem prościej wyrazić stwierdzenie pisałam o 'różnicy między samą pomocą, a faktem jej udzielenia'; pierwsze to 'ofiarowane żebrakowi 100 złotych', a drugie 'ofiarowanie żebrakowi 100 złotych'.

>zwłaszcza przed obcokrajowcem.
Obcokrajowcem, który tu zasłynął 'honorem psiego chuja'?

cr
02-10-2020 12:54 
 Ocena 1 na 1
salek (4701 punktów)
>Zaradna nastolatka, zapewne dobre geny. Możliwe, że po tym ojcu.
Szkoda tylko, że nie jest to zasługa ojca.
02-10-2020 13:17 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Zaradna nastolatka, zapewne dobre geny. Możliwe, że po tym ojcu.
>Szkoda tylko, że nie jest to zasługa ojca.
Inżynieria genetyczna pomału to zmienia...

cr
02-10-2020 14:06 
 Ocena 1 na 1
salek (4701 punktów)
>>>Zaradna nastolatka, zapewne dobre geny. Możliwe, że po tym ojcu.
>>Szkoda tylko, że nie jest to zasługa ojca.
>Inżynieria genetyczna pomału to zmienia...
No, może kiedyś, gdy już znajdą geny odpowiedzialne za zaradność. Dziś jednak zaradność bardziej wygląda na cechę wychowania, niż genetyki. Zasługa zatem nie ślepego trafu ojca, tylko pracy ojczyma.
02-10-2020 15:31 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>No, może kiedyś, gdy już znajdą geny odpowiedzialne za zaradność. Dziś jednak zaradność bardziej wygląda na cechę wychowania..
Jasne, że wygląda, skoro genu nie znaleziono; dopiero jak znajdą ów gen będzie zaradność wyglądała na dziedziczną cechę.

cr
02-10-2020 15:50 
 Ocena 2 na 2
salek (4701 punktów)
>Jasne, że wygląda, skoro genu nie znaleziono; dopiero jak znajdą ów gen będzie zaradność wyglądała na dziedziczną cechę.
Po cóż więc ta uwaga?
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Jasne, że wygląda, skoro genu nie znaleziono; dopiero jak znajdą ów gen będzie zaradność wyglądała na dziedziczną cechę.
>Po cóż więc ta uwaga?
A co Ci w niej przeszkadza?

cr
02-10-2020 23:59 
 Ocena 1 na 1
salek (4701 punktów)
>>Po cóż więc ta uwaga?
>A co Ci w niej przeszkadza?
Że traktujesz za pewnik coś, co jest tylko przypuszczeniem? Że palnęłaś coś głupiego, bo jak nie patrzeć, to nie zasługa biologicznego ojca? Czy raczej znów karmię trola, a obrazisz się śmiertelnie, bo białe nazwałem białym?
03-10-2020 00:34 
 Ocena-2 na 2
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>>Po cóż więc ta uwaga?
>>A co Ci w niej przeszkadza?
>Że traktujesz za pewnik coś, co jest tylko przypuszczeniem? Że palnęłaś coś głupiego, bo jak nie patrzeć, to nie zasługa biologicznego ojca? Czy raczej znów karmię trola, a obrazisz się śmiertelnie, bo białe nazwałem białym?

Oczywiście to twoja zasługa .
Jesteście tak dobrzy, że wszystko wam się należy, a nawet jeszcze więcej!
Dobrze, że już odkryłeś prawdę, dobro i sprawiedliwość uniwersalne, bo teraz już nikt nie może powiedzieć ci, że trollujesz.
Nie, ty głosisz wartości "uniwersalne", tj. takie, które mają ci podnieść niejawny stan twojego konta bakowego.

Sędzia sądu najwyższego!
Pan organizator "dobrego" życia!
03-10-2020 00:51 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>Po cóż więc ta uwaga?
>>A co Ci w niej przeszkadza?
>Że traktujesz za pewnik coś, co jest tylko przypuszczeniem? Że palnęłaś coś głupiego, bo jak nie patrzeć, to nie zasługa biologicznego ojca? Czy raczej znów karmię trola, a obrazisz się śmiertelnie, bo białe nazwałem białym?
Czyli nie wiesz, skoro mnie pytasz?

Serio pytam, normalnie odpowiedz.


cr
03-10-2020 12:04 
 Ocena 1 na 1
salek (4701 punktów)
>Serio pytam,
O! Coś nowego..

> normalnie odpowiedz.
Skasowanie znaków zapytania (i może drobna kosmetyczna redakcja) to właściwie odpowiedź. A jeśli już rozmawiamy serio, to przepraszam za napastliwe znaki zapytania.

I szczerość za szczerość: skąd i po cóż ta uwaga?
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>I szczerość za szczerość: skąd i po cóż ta uwaga?
Nie wiem co Cię dziwi w mojej wczorajszej uwadze z 13:17, że może dzięki inżynierii genetycznej dobre geny będzie można zamawiać, a wtedy przekazywanie cech może stać się zasługą, ani dlaczego uważasz, że to stwierdzenie koliduje z kpiną z 15:31, że określoną cechę tylko dlatego przypisujesz wychowaniu, że genetyka jak dotąd nie znalazła genu za tę cechę odpowiedzialnego.

cr
03-10-2020 21:12 
 Ocena 2 na 2
salek (4701 punktów)
>Nie wiem co Cię dziwi w mojej wczorajszej uwadze z 13:17
Że nie potrafisz odróżnić tego co było od tego co będzie. Moja uwaga nie dotyczyła tego, co będzie, tylko co było. I być może za lat 200 jakiś inny krystek w podobnej sytuacji będzie mógł wyliczyć jakie to genetyczne usprawnienia opłacił córce, zanim rozstał się z ówczesną partnerką i przestał płacić jej alimenta, ale tutaj taka uwaga jest trolowaniem.
03-10-2020 21:42 
 0 na 2
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>zanim rozstał się z ówczesną partnerką i przestał płacić jej alimenta

Ile ty o mnie wiesz?!
Sam ci to wszystko opowiedziałem?

Czy zdobyłbyś się na szczerość wobec człowieka, który próbuje cię zniszczyć?

Jakie to jest małe, miejmy nadzieję, że kiedyś to zrozumiesz.
Na razie wygląda, że jesteś otumaniony swoją arogancją.

Wytrzeźwiej chłopie!
04-10-2020 22:55 
 Ocena 2 na 2
salek (4701 punktów)
>>zanim rozstał się z ówczesną partnerką i przestał płacić jej alimenta
>Ile ty o mnie wiesz?!
>Sam ci to wszystko opowiedziałem?
Niesamowite : po wielu latach publicznego pitolenia głupot dotarło wreszcie, jak działają publiczne fora
Ale jawność jest fajna, nie? Wszystko powinno być jawne i publicznie dostępne! A potem zdziw się, ile przypadkowi stali bywalcy forum o tobie wiedzą.

>Czy zdobyłbyś się na szczerość wobec człowieka, który próbuje cię zniszczyć?
Jak ktoś cię próbuje niszczyć, to zgłoś się do organów. Chyba że ci się pogarsza i zaczyna dybać na ciebie każdy przechodzień, auto i suszarka, to wtedy trzeba szybko do psychiatry. Choć na twoim miejscu nie zawracałbym głowy policji.

>Na razie wygląda, że jesteś otumaniony swoją arogancją.
Powiedział koleś wielokrotnie ogłaszający publicznie, że czuje swą wielkość i zmóżdzył rozliczne usprawnienia - od fizyki do nauk społecznych - które natychmiast trzeba testować na uniwersytetach, bo to najlepsze wynalazki pod słońcem, wykraczające poza pojęcie mu współczesnych i będzie nękał innych tak długo, aż przyznają mu słuszność...

>Wytrzeźwiej chłopie!
..ale to ja mam wytrzeźwieć.
05-10-2020 08:45 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>> Sam ci to wszystko opowiedziałem?
> Niesamowite : po wielu latach publicznego pitolenia
> głupot dotarło wreszcie, jak działają publiczne
> fora Ale jawność jest fajna, nie?

Może i dotarło, ale pewnie zaraz wyparuje.
Niesamowicie trudno się wczuć, jeśli już próbować: ekshibicjonista ma zapewne wielką frajdę z obnażania się młodym studentkom w parku.
Od czasu do czasu dostanie zrypkę od Policji, grzywnę, nawet wyrok w zawiasach.
Czasem dostanie po łbie od krewkiego chłopaka studentki.

A myśl o przyjemności zagnieżdżona jest nadal głęboko..
Nigdy natomiast nie słyszałem o ekshibicjoniście namawiającym innych do tego samego.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
05-10-2020 09:09 
 Ocena-1 na 3
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>ekshibicjonista ma zapewne wielką frajdę

Co nazywasz ekshibicjonizmem?
Wyjawienie finansów?

No i sam widzisz jak pięknie u ciebie objawia się natura chciwego dziada!

Chcesz zamknąć japę wszystkim ludziom z problemami, żeby panowała tylko retoryka sukcesu chciwego dziada.
Taki jest twój cel!
05-10-2020 09:31 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Chcesz zamknąć japę wszystkim ludziom z problemami

salek Cytat:
Niesamowite : po wielu latach publicznego pitolenia głupot dotarło wreszcie, jak działają publiczne fora Ale jawność jest fajna, nie?


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Co nazywasz ekshibicjonizmem?
>Wyjawienie finansów?

Najlepiej problemy i finanse wyjawiać przed własnymi dziećmi. Wtedy zyskasz m.in. bank bez lichwy, a nawet dług może zostać ci anulowany
www.racjonalista.pl/forum.php/s,825864#w826036


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
05-10-2020 10:21 
 Ocena-2 na 2
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Co nazywasz ekshibicjonizmem?
>>Wyjawienie finansów?
>Najlepiej problemy i finanse wyjawiać przed własnymi dziećmi. Wtedy zyskasz m.in. bank bez lichwy, a nawet dług może zostać ci anulowany
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,825864#w826036

Sądzę, że długoterminowo lepiej jednak uderzać w wasz podły kapitalizm oparty na utajnionej i nieopodatkowanej własności.

Wydaje ci się, w twej arogancji, że ta skala nigdy nie skruszeje ale mi się wydaje, że nie ma skał, których nie można skruszyć.

Że tak powiem syf za syf.
Twoje liczne usmieszki wklejane tu i tam powinny innym pomoc zrozumieć o jakim syfie tu pisze.
05-10-2020 10:32 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Że tak powiem syf za syf.

Powinieneś napisać raczej Syf za syf.
Rzeczywiście, dojenie własnej córki z pieniędzy i jej czasu, to Syf.
Odzieranie ludzi ze spokojnej starości, promowanie koncentracji kapitału, prywatnych bojówek, braku obowiązywalności umów (np. w sprawie alimentów) itd. to..
Ale to ja przecież jestem arogancki.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Odzieranie ludzi ze spokojnej starości

Masz na myśli stawienie posiadaczom wymagań społecznych i odzieranie ich z dopływu robotniczych podatków?
05-10-2020 13:47 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>>Odzieranie ludzi ze spokojnej starości
> Masz na myśli stawienie posiadaczom wymagań społecznych

Stawianie wymagań społecznych 80 letniej babci-posiadaczce 40m2 kawalerki?
Tak.

> i odzieranie ich z dopływu robotniczych podatków?

Z dopływu zagwarantowanej emerytury + mieszkania.
Mam na myśli odzieranie ludzi ze spokojnej starości, promowanie koncentracji kapitału, prywatne bojówki, brak obowiązywalności umów (np. w sprawie alimentów) - czyli wszystko to, co ten dupo-system (tfu! dziadostwo!) ze sobą niesie.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
05-10-2020 18:24 
 Ocena-2 na 2
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Stawianie wymagań społecznych 80 letniej babci-posiadaczce 40m2 kawalerki?
>Tak.

Tu nawet wylistowali te babcie

de.m.wikip(*)e_World’s_Billionaires

Pierwsza taka uśmiechnięta
05-10-2020 19:15 
 Ocena-2 na 2
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Stawianie wymagań społecznych 80 letniej babci-posiadaczce 40m2 kawalerki?

Ciekawym dlaczego wybrałeś przykład starej kobiety, nie mężczyzny?

I akurat kawalerka a nie dwupokojowe.
A przecież są kawalerki jeszcze mniejsze niż 40m2 a ty wyjeżdżasz z takim bogactwem.

Dziadowski, zakłamany opiekunie słabych, który 2 rzeczywistości użyje wszelkich trikow socjo-psychologicznych, żeby uchronić swoje posiadłości od wyjawienia i opodatkowania.

Pytam.
Kto nie widzi tej 80 letniej babci posiadaczki i właścicielki 40m2 kawalerki?

Chcę jej uciąć emeryturę?
Wcale, zaproponowalem, żeby wypłacili jej emeryturę w podatkach kapitalisci, dla których pracowała przez całe życie a nie najemni robotnicy, którzy niczego nie mają nawet własnego pokoju.

Masz coś naprzeciw chciwy dziadu?
05-10-2020 19:31 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Kto nie widzi tej 80 letniej babci posiadaczki i właścicielki 40m2 kawalerki?
>Chcę jej uciąć emeryturę?

Tak i wiele razy to napisałeś zarzygany zawiścią chciwy wieprzu

Chcesz jej zabrać emeryturę, przemocą wypędzić z mieszkania i kazać płacić za lekarza
SAM TO NAPISAŁEŚ zarzygany zawiścią chciwy wieprzu

Mengele to przy tobie Jurek Ovsiak

>Wcale, zaproponowalem, żeby wypłacili jej emeryturę w podatkach kapitalisci,
Nie! Ty zarzygany zawiścią chciwy wieprzu to ONA ma płacić na ciebie i twoje podróże do Maroka od swojej POSIADŁOŚCI dopóki ją stać na podatek a potem pod most

Gazowa komora to przy twoim systemie humanitarysm

W życiu nie spotkałem człowieka, którego chciwość, lenistwo i hipokryzja spowadziły na takie moralne dno okrucieństwa

Bodaj twoje dzieci zaznały twojego świata !


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
05-10-2020 19:45 
 Ocena-3 na 3
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
> Chcesz jej zabrać emeryturę, przemocą wypędzić z mieszkania i kazać płacić za lekarza

Ilu znasz lekarzy, którzy niczego nie mają, wymień z imienia i nazwiska a potem wyjaśnij na czym polega ich bogactwo, skoro nie mają NIC!

Poradzisz obronić swoje rojenia chciwcze?

Nic za wami nie stoi prócz absurdalnych roszczeń i wulgarnej manipilulacji, które inteligentni ludzie muszą przecież widzieć!

Rozumiem, że wciąż panuje zmowa społeczna właścicieli i każdy nabiera wody w usta ale tej szajs musi przecież kiedyś puścić. To się nie może utrzymać.

80 letnia babcia, posiadaczka i wlascicielka kawalerki o wartości rachunku jednej kolacji wielkomiejskich japiszonow w ekskluzywnej restauracji zyska więcej podatku od własności innych aniżeli będzie musiala sama zapłacić, będzie zatem rentierem podatkowym.

O ile oczywiście podatki nie trafia do koryta pod kontrolą cwanych kolesi lecz bezpośrednio do niej. Bo jak trafią do koryta to już zapomnij, nic z tego będzie dla babci. Wszystko pójdzie na kolesi, kolesi kolesi i ich rodziny. Zwykły człowiek, który całe życie spędził na pracy dla innych zobaczy z tego figę z makiem. No może jakaś tam defiladę wojskową ale to już max.
05-10-2020 19:46 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)



Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
05-10-2020 20:06 
 Ocena-3 na 3
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>

Obaj wiemy, że wymyślona przez jacka babcia, właścicielka i posiadaczka kawalerki, wisi wam i dynda.

O żadną babcię tu nie idzie ale idzie o "ile dla mnie i ile dla innych".

Za tą waszą babcią, nieprzypadkowo stara kobietą w rzeczywistości kryje się "moje, dla mnie, tylko moje, tylko dla mnie, więcej, jeszcze więcej, jeszcze więcej dla mnie, jeszcze więcej tylko dla mnie, więcej, więcej, więcej".

Każdy głupi to rozumie.
Większość jednak milczy w tej sprawie, bo obawia się o własne interesy.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
> Bodaj twoje dzieci zaznały twojego świata !

W Bogu nadzieja ale na pewno nie katolickim.
06-10-2020 08:16 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Ciekawym dlaczego wybrałeś przykład starej kobiety, nie mężczyzny?
> I akurat kawalerka a nie dwupokojowe.
> A przecież są kawalerki jeszcze mniejsze niż 40m2 a ty
> wyjeżdżasz z takim bogactwem.

Ma to swój pewien cel.
Chętnie podzielę się wyjaśnieniem, ale dotąd nie zdradziłeś, czy otwierasz na noc swój samochód dla bezdomnych.

>Pytam.

Pytałem w przeszłości setki razy o różne rzeczy.

>Kto nie widzi tej 80 letniej babci posiadaczki i właścicielki 40m2 kawalerki?
>Chcę jej uciąć emeryturę?

W twoim systemie przeżyłaby, o ile obcy ludzie (głosujący) pamiętaliby o misce ryżu dla niej.

> zaproponowalem, żeby wypłacili jej emeryturę w podatkach
> kapitalisci, dla których pracowała przez całe życie

Kapitaliści mają emeryturę wypracowaną przez siebie, a ona też przez siebie. Ale Hamerlik chciałby mieć emeryturę finansowana przez innych, bo o swoją ten wielce wartościowy gołodupcew .. nie zadbał (musiał pić wódkę na studiach + pisać na forach + czytać wiki + pracować na czarno + uprawiać handel w internecie) wot i cała tajemnica.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
05-10-2020 08:47 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Czy zdobyłbyś się na szczerość wobec człowieka,
> który próbuje cię zniszczyć?

Chyba nigdy się nie zdobędziesz.
Ludzi przez siebie zwindykowanych nadal nie odwiedziłeś..

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Nie wiem co Cię dziwi w mojej wczorajszej uwadze z 13:17
>Że nie potrafisz odróżnić tego co było od tego co będzie.
Wydaje Ci się, bo piszesz o Krystku, gdy ja o ojcach ogólnie.

cr
04-10-2020 00:08 
 Ocena 1 na 1
salek (4701 punktów)
>>>Nie wiem co Cię dziwi w mojej wczorajszej uwadze z 13:17
>>Że nie potrafisz odróżnić tego co było od tego co będzie.
>Wydaje Ci się, bo piszesz o Krystku, gdy ja o ojcach ogólnie.
I dlatego na moje 'może kiedyś' zamiast przytaknąć - zaczęłaś kpić? No ładnie, ładnie..
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

e>>>>Nie wiem co Cię dziwi w mojej wczorajszej uwadze z 13:17
>>>Że nie potrafisz odróżnić tego co było od tego co będzie.
>>Wydaje Ci się, bo piszesz o Krystku, gdy ja o ojcach ogólnie.
>I dlatego na moje 'może kiedyś' zamiast przytaknąć - zaczęłaś kpić?
Kpić zaczęłam na "dziś jednak zaradność bardziej wygląda na cechę wychowania".

cr
01-10-2020 11:01 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> osiągnięcie takiego stanu można uznać za osiągnięcie celu w wychowaniu.

Przecież on jej właśnie nie wychowywał a "osiągniecie" zawdzięcza brakowi wychowywania.

Hamerlik ma podwójnie z górki: nie wychowywał, ale może na razie jeździć w jej towarzystwie na wakacje, nawet może być na tych wakacjach sponsorowany.
A córka ma.. jeszcze troszku dla tatusia-nietatusia się poświęci.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>> osiągnięcie takiego stanu można uznać za osiągnięcie celu w wychowaniu.
>Przecież on jej właśnie nie wychowywał a "osiągniecie" zawdzięcza brakowi wychowywania.
Czyli to Twoje pomaganie rodzicom jest efektem niewychowania?

cr
02-10-2020 08:07 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Ona nie pomaga swojemu biologicznemu tatusiowi. Chce tylko nadgonić stracony świat dzieciństwa. Poświęca więc swój czas na pracę na darmo. Straconego czasu w dzieciństwie nigdy nie da się nadgonić.

Pomagałaby mu, gdyby był rzeczywiście potrzebującym (nie jest) i robiłaby to bez strat własnych (łudzenie się, strata czasu u rówieśników etc.)


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Ona nie pomaga swojemu biologicznemu tatusiowi [...] Pomagałaby mu, gdyby był rzeczywiście potrzebującym
Niestety to tak nie działa, udzielona pomoc nie znika z powodu braku zapotrzebowania na nią. Jak Ci dam 100 złotych żebyś miał o tę stówkę więcej niż masz, to będziesz dokładnie o stówkę więcej miał, nawet jeśli zupełnie tego nie potrzebujesz.

cr
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Jak Ci dam 100 złotych żebyś miał o tę stówkę więcej niż
> masz, to będziesz dokładnie o stówkę więcej miał, nawet
> jeśli zupełnie tego nie potrzebujesz.

Tak. I z czasem przestajesz się starać. Nie zasłużyłeś, a masz. Wot, "pomoc".
To na wierzchu.
Pytanie, po co dziewczyna się stara, by być blisko taty przed 20ką podczas gdy właśnie w tym wieku młodzież próbuje własnych sił i zostawia z tyłu spódnicę mamy/ramię ojca.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>> Jak Ci dam 100 złotych żebyś miał o tę stówkę więcej niż masz, to będziesz dokładnie o stówkę więcej miał, nawet jeśli zupełnie tego nie potrzebujesz.
>Tak.
Czyli pomoc zachodzi bez względu na potrzebę beneficjenta, QED.

>Pytanie, po co dziewczyna się stara by być blisko taty...
Pytanie już było i powyżej mamy na nie odpowiedź.

cr
01-10-2020 08:51 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Wsumie racja. Pokazać ojcu że można iść do pracy i zafundować
> mu wakacje to niezły pokaz indolencji tegoż rodzica który siedzi
> 10 lat w Berlinie.

Celne spostrzeżenie. Druga rzecz, coś facet nie może oswobodzić się od natręctw zaciągania kredytów, choć tak strasznie tą lichwę krytykuje.
Rozwiązanie? Zaciągnąć kredyt u córki (obecnie spłaca wyjazd).
Córka lichwy nie naliczy. Windykatorów (!) nie naśle.
A mogłaby za pożyczoną ojcu kasę, pojechać w fajne miejsce z chłopakiem..
Nie.
Wróć.
Tatuś specjalnej troski na pierwszym miejscu.

19 letni Jarek:
- Ewa, wyskoczmy gdzieś na 2-tygodniowe wakacje.
- Muszę skonsultować z tatą termin (mam z nim wyjazd). Poza tym wiesz.. gru ghm (długie milczenie) wprawdzie pracowałam w wakacje, ale muszę też skonsultować z tatą, kiedy da mi kasę na wyjazd z tobą, bo jestem spłukana (długie milczenie) finansuję wyjazd z tatą.
Jarek zastanawia się później przed zaśnięciem, jak się czuje w związku z Ewą i czy tego tatusia który wyskakuje co jakiś czas niczym królik z cylindra, na pewno chce tolerować.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
01-10-2020 08:43 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Na nic nie czekasz, bo masz swoje niezłe dochody, którymi możesz
> wspomóc bliskich, więc z jakiegoś powodu ojca pomijasz?

Pomagałem i pomagam, choć moi akurat rodzice tej pomocy potrzebują tylko w pewnym sensie.
Np. starsze pokolenie nie orientuje się w wąskich technikaliach i nowych technologiach. W moim przypadku było to:
a) kupienie im robota sprzątającego
b) zakup TV z DAB i instalacja
c) pomoc w zakupie telefonu
d) pomoc w instalacji pompy wody na działce rekreacyjnej, wraz wymaganymi przepisami zabezpieczeniami
e) pomoc w zakupie pralki, naprawy pralki tejże, naprawy instalacji w domu na których się nie znają itd.

Wiesz na czym polega różnica? Oni się nie domagają pomocy, na dobrą sprawę nie potrzebują jej, bo większość tego o ile ne wszystko, mogliby zapewnić sobie sami, odszukując odpowiedniej profesji spec-majstrów.
Nie raz, nie dwa mówili mi, żebym sobie odpuścił np. z naprawą tej pralki (macher chciał im za to policzyć tysiaka, albo namówić na zakup nowej, podczas gdy uszkodzona część kosztowała stówkę.

Czy Hamerlik powiedział córce, żeby hajs uskładany na wyjazd do Rumunii.. kupiła fajne ciuchy? Że "pojedziemy bez twoich wyrzeczeń, córciu?".
Powiedział?
Wtedy ona ma wybór.
Zapytał? Gdzieś tu parę dni temu przecież napisał, że obecnie nieźle zarabia.

To jest właśnie dawanie innym wolności: "Córciu, wezmę pod takim warunkiem, że nie będzie to dla ciebie zbyt duży wysiłek, ja nie potrzebuję. A też ci dam, nawet więcej bo rodzice dają a dzieci biorą, tak jest w naturze".

Proponuję, żeby córka H składała teraz na mieszkanie dla H.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>> Na nic nie czekasz, bo masz swoje niezłe dochody, którymi możesz wspomóc bliskich, więc z jakiegoś powodu ojca pomijasz?
>Pomagałem i pomagam
Czyli nie ma się co się innym dziwić, że pomagają.

>Proponuję, żeby córka H składała teraz na mieszkanie dla H.
A po co, skoro ta rodzina radzi sobie i bez Twoich propozycji?

cr
01-10-2020 10:14 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Czyli nie ma się co się innym dziwić, że pomagają.

Pomagają bo chcą, czy muszą jak chcą?

> A po co, skoro ta rodzina radzi sobie i bez Twoich propozycji?

W sumie fakt, te wieloletnie utyskiwania na Vonovię nawet przyjemne i pożyteczne są.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Czyli nie ma się co się innym dziwić, że pomagają.
>Pomagają bo chcą, czy muszą jak chcą?
Pytasz bo chcesz, czy z innego powodu?

Nieistotne w jakim trybie do owego pomagania dochodzi, wystarczy, że obaliłam cieszącą się uznaniem trojga tutejszych durniów Twoją sugestię jakoby pomaganie rodzicom było złe; nie jest takie, jest dobre.

cr
02-10-2020 08:10 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> nie jest takie

Nie jest złe, jeśli to faktyczne pomaganie.
Czym mu pomogła tym działaniem? Utwierdziła częściowo w iluzjach? Chwilowo przyjemnie było?
Ech, szkoda gadać.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>> nie jest takie
>Nie jest złe, jeśli to faktyczne pomaganie.
Wysiłki wspierające czyjeś działanie pomaganiem są z definicji; gdzie zafundowanie komuś wyjazdu tej definicji uchybia?

>Czym mu pomogła tym działaniem?
Sam pisałeś, że pojechał na wakacje.

cr
05-10-2020 08:35 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Wysiłki wspierające czyjeś działanie pomaganiem są
> z definicji; gdzie zafundowanie komuś wyjazdu tej definicji uchybia?

Jesteśmy na portalu prawniczym, językoznawczym, czy racjonalistycznym?
Odpowiedź na twoje pytanie zawarłem już tutaj:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,825864#w826124
i tutaj:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,825864#w826036

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>> Wysiłki wspierające czyjeś działanie pomaganiem są z definicji; gdzie zafundowanie komuś wyjazdu tej definicji uchybia?
>Jesteśmy na portalu prawniczym, językoznawczym, czy racjonalistycznym?
Sugerujesz, że powołanie się na definicję jest nieracjonalne?

>Odpowiedź na twoje pytanie zawarłem już tutaj:
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,825864#w826124
Tutaj twierdzisz, że przyjęcie pomocy bywa nieetyczne, ale nie by sfinansowanie wyjazdu nie było pomocą.

>i tutaj:
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,825864#w826036
Tutaj to sobie dzień przed moim pytaniem pisałeś do innego forumowicza, więc mi oczu nie wybijaj, że 'już zawarłeś odpowiedź'; Jacka Głodzika pisma wybrane nie są moją codzienną lekturą.

A przeczytanie niczego nie zmieniło; tam też nie dowiodłeś, by sfinansowanie wyjazdu ojca nie było udzieleniem mu pomocy.


cr
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> nie by sfinansowanie wyjazdu nie było pomocą.

Tego - nie jest.

> A przeczytanie niczego nie zmieniło; tam też nie dowiodłeś, by
> sfinansowanie wyjazdu ojca nie było udzieleniem mu pomocy.

Polecam znajomić się z pojęciem "tunel poznawczy" i może przeczytać jeszcze raz wpisy (choć to i tak niczego nie gwarantuje).

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>> nie by sfinansowanie wyjazdu nie było pomocą.
>Tego - nie jest.
Nie, bo nie?

>Polecam znajomić się z pojęciem "tunel poznawczy"
No czytam o tym tunelu i widzę, że to Ty tkwisz w tunelu z napisem nad wjazdem 'dowalić Konopce", z którego nie widać rzeczywistości pełnej starych, sprawdzonych zasad, a jedna z nich brzmi 'pomaganie jest dobre'.

cr
05-10-2020 13:49 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> z którego nie widać rzeczywistości pełnej starych, sprawdzonych
> zasad

Czyli nie, bo nie. Ok.

> Czyli to Twoje pomaganie rodzicom jest efektem niewychowania

Trudno ci wpaść na trop, w takim razie napiszę wprost: jego córki - niewychowywania, moje wychowania.
Mnie nie przyszłoby do głowy zbierać na wakacje z tatą, który "nieźle zarabia".
Poza tym mój tato (zapewne salka, farmera, szarleya itd. też) by się zakrztusił, gdyby "ktoś" podsunął mu myśl: rób tak jak Krystkek wobec "pomocy" córki, bo to dobry pomysł.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
05-10-2020 18:33 
 0 na 2
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Poza tym mój tato (zapewne salka, farmera, szarleya itd. też) by się zakrztusił, gdyby "ktoś" podsunął mu myśl: rób tak jak Krystkek wobec "pomocy" córki, bo to dobry pomysł.

Panowie dobrodzieje, opiekunowie ludzkości.

Skoro jesteście tacy dobrzy dlaczego na świecie taki syf?
Bo leniwa patola wszystko psuje kiedy dobry Pan właściwie zarzadzil?

Nie, bo owoce pracy całego społeczeństwa trafiają zasadniczo w ręce chciwych dziadów, którym nigdy nie dość.

Młody człowiek nie ma warunków do rozwoju, bo chciwy dziad musi się bujać po 500m2 swojego potężnego domu.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> z napisem nad wjazdem 'dowalić Konopce"

Nie chodzi o dowalenie Konopce. Pokazuję rzeczywistość. Nie będę stał biernie wobec prób tworzenia całkowicie fikcyjnego świata + w mojej ocenie krzywdzenia córki w oparciu o te wymysły.

Skoro rzeczywistość mu wciąż dowala - trudno. Ludziom z odrobiną pokory wychodzi na zdrowie.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Nie chodzi o dowalenie Konopce. Pokazuję rzeczywistość.
A na pewno to, co Konopka o sobie pisze to rzeczywistość?

>Nie będę stał biernie wobec prób tworzenia całkowicie fikcyjnego świata
Serio ktoś mógłby stworzyć fikcyjny świat?

cr
06-10-2020 07:47 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>> Nie chodzi o dowalenie Konopce. Pokazuję rzeczywistość.
> A na pewno to, co Konopka o sobie pisze to rzeczywistość?

Trudno ocenić. Myślisz, że o sobie, córce itd. też zmyśla?

>>Nie będę stał biernie wobec prób tworzenia całkowicie fikcyjnego świata
>Serio ktoś mógłby stworzyć fikcyjny świat?

Serio nie?
pl.wikipedia.org/wiki/Eskapizm


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>> Nie chodzi o dowalenie Konopce. Pokazuję rzeczywistość.
>> A na pewno to, co Konopka o sobie pisze to rzeczywistość?
>Trudno ocenić.
Więc ustal.

>Myślisz, że o sobie, córce itd. też zmyśla?
Na forum nie ma znaczenia ani to, czy on zmyśla, ani to, co ja na ten temat myślę.

>>>Nie będę stał biernie wobec prób tworzenia całkowicie fikcyjnego świata
>>Serio ktoś mógłby stworzyć fikcyjny świat?
>Serio nie?
>pl.wikipedia.org/wiki/Eskapizm
Serio.

cr
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>>> A na pewno to, co Konopka o sobie pisze to rzeczywistość?
>>Trudno ocenić.
>Więc ustal.

Dobrze. Sama ustaliłaś?

>> Myślisz, że o sobie, córce itd. też zmyśla?
> Na forum nie ma znaczenia ani to, czy on zmyśla, ani to, co ja na ten temat myślę.

Niektórzy forumowicze b. szybko (zbyt szybko) obniżają znaczenie swoich myśli.. szkoda.

> Serio.

Przeczytałem. Nie widzę nic o stworzeniu.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
06-10-2020 17:19 
 Ocena 1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>> Myślisz, że o sobie, córce itd. też zmyśla?
>> Na forum nie ma znaczenia ani to, czy on zmyśla, ani to, co ja na ten temat myślę.
>Niektórzy forumowicze b. szybko (zbyt szybko) obniżają znaczenie swoich myśli.. szkoda.

Rozmawiamy o sprawach wspólnych i ogólnych nie o mnie.

Jednak wy bez przerwy chcecie mówić o mnie, cały czas mnie wypytujecie, potem oceniacie, osądzacie, oskarżacie, kreujecie zasłonę dymną dla sedna spraw wspólnych i ogólnych, które próbujemy poruszyć.

Odpowiadam na osobiste pytania, taki już jestem, szczery.
Nie wstydzę się tego kim jestem i nie próbuję tego ukryć.

Sam wielokrotnie wypytywałeś mnie o sprawy osobiste.
Potem kiedy ci odpowiedziałem, czego się nie spodziewałeś licząc, że zachowam się jak wszyscy, zarzucałeś mi ekshibicjonizm.
Potem próbowałeś wykorzystać wszystkie zgromadzone informacje, żeby mnie poniżyć i oskarżyć.

W gruncie rzeczy dostajecie histerii, że ktoś podważa waszą religię, tj. kapitalizm oparty na utajnionej i nieopodatkowanej własności i nie potraficie waszej religii bronić, nie potraficie znaleźć odpowiedniego uzasadnienia i usprawiedliwienia. Stąd te liczne ataki osobiste. Pewnie liczysz, że jeżeli mnie zniszczysz to też zniszczysz mój przekaz.

Zapewniam cię, że nawet jeżeli mnie zniszczysz, oczernisz i zdyskredytujesz, to ta sprawa powróci, tyle ze już ktoś inny będzie nosicielem przekazu.
Tak to już jest. Problemy motywują ludzi do ich rozwiązania. Nie ja to ktoś inny podejmie się podobnej próby.

Niszcząc mnie możesz tylko zyskać trochę na czasie.
Ale weź pod uwagę, że twoja postawa, twoje wybory, twój sposób bycia są dla innych widoczne.
Ty też kiedyś poniesiesz konsekwencje swoich wyborów i działań, tak jak i ja.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Rozmawiamy o sprawach wspólnych i ogólnych nie o mnie.
Byłoby pięknie, ale to nieprawda, Ty zarówno swoje życie tutaj ujawniasz, jak i wnikasz w cudze. Tymczasem na racjonalistycznym forum nawet swoich opinii nie powinno się publikować, jedynie fakty i mogące z nich płynąć wnioski. To bywa karkołomne, ale już samo przestrzeganie trudnych reguł jest satysfakcjonujące, o rezultatach nie mówiąc.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Ty też kiedyś poniesiesz konsekwencje swoich wyborów i działań, tak jak i ja.

Tak. Mało tego - nie kiedyś, a dziś. Już ponoszę. Tak jak ty swoich.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>> A na pewno to, co Konopka o sobie pisze to rzeczywistość?
>>>Trudno ocenić.
>>Więc ustal.
>Dobrze. Sama ustaliłaś?
A ja po co miałbym?

>> Serio.
>Przeczytałem. Nie widzę nic o stworzeniu.
Mnie to nie dziwi.

cr
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>>> Serio.
>> Przeczytałem. Nie widzę nic o stworzeniu.
> Mnie to nie dziwi.

Podpowiesz?



Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>> Serio.
>>> Przeczytałem. Nie widzę nic o stworzeniu.
>> Mnie to nie dziwi.
>Podpowiesz?
>
Dialog nasz jest taki:
JG: Nie będę stał biernie wobec prób tworzenia całkowicie fikcyjnego świata
cr: Serio ktoś mógłby stworzyć fikcyjny świat?
JG: Serio nie? pl.wikipedia.org/wiki/Eskapizm
cr: Serio.
JG: Przeczytałem. Nie widzę nic o stworzeniu.
cr: Mnie to nie dziwi.
JG: Podpowiesz?
------------------------
Fikcja to coś, czego realnie nie ma, nie można więc fikcyjnego świata realnie stworzyć, ani, co za tym idzie, stworzeniu takowego zapobiec. Dlaczego oczekiwałeś, że w definicji fikcji napiszą o stworzeniu jest dla mnie dotąd nierozwiązaną zagadką... Podpowiesz?


cr
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Serio nie?
>pl.wikipedia.org/wiki/Eskapizm

Zarzucasz mi Eskapizm?
Bo chcę wyjawić i opodatkować własność?
No prawdziwa mistyka
06-10-2020 13:40 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> chcę wyjawić i opodatkować własność?

Swoją?

>No prawdziwa mistyka

Fakt, prawdziwa (można choćby poczytać o klinicznych źródłach mistyki u s. Faustyny Kowalskiej)
Rozmawiałeś może ze swoim szefem w Polymetal, że chcesz wyjawić innym pracownikom swoje dochody i stan posiadania?


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>> chcę wyjawić i opodatkować własność?
>Swoją?
>>No prawdziwa mistyka
>Fakt, prawdziwa (można choćby poczytać o klinicznych źródłach mistyki u s. Faustyny Kowalskiej)
>Rozmawiałeś może ze swoim szefem w Polymetal, że chcesz wyjawić innym pracownikom swoje dochody i stan posiadania?
>
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.


Zaczynasz brudzić ostro?
Kiedy zaczną się anonimowe maile?
Jestes małym człowiekiem.
Widać, że nie masz honoru.
06-10-2020 15:41 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Kiedy zaczną się anonimowe maile?

Nie bardzo rozumiem. Ale ciekawe, że masz takie pomysły.

>Jestes małym człowiekiem. Widać, że nie masz honoru.

Wg twojego rozumienia honoru?

Przecież napisałeś, że chcesz wyjawić i opodatkować nie czyjość, a własność..


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
06-10-2020 09:09 
 Ocena 4 na 4
szarley (54913 punktów)
>>Nie chodzi o dowalenie Konopce. Pokazuję rzeczywistość.
>A na pewno to, co Konopka o sobie pisze to rzeczywistość?

Rzadko.
Na pewno kłamie pisząc, że pracował przykuty do maszyny, w toksycznych oparach bez zabezpieczeń i bez poinformowania o szkodliwości. Tego prawo zabrania. Gdyby ktoś tak zatrudnił w Berlinie setkę ludzi, siedziałby w więzieniu.
Na pewno kłamie, że pracodawca zabraniał mu napić się wody
Na pewno kłamie, sam sobie zaprzeczył, że nie wolno mu korzystać z publicznych dróg,
Na pewno kłamie, że skończył ekonomiczne studia. Całkowita nieznajomość ekonomii udowadnia kłamstwo

Kłamstwa na temat innych ludzi trudno wprost zliczyć, a wiele z tych kłamstw jest wprost obelżywe, co jest charakterystyczne dla człowieka o honorze p.ch.

Niemniej znając jego poglądy na temat życia na cudzy koszt, moralne zasady w myśl których wszyscy muszą go finansować, podróż do Maroka na koszt nastoletniej uczennicy jest bardzo prawdopodobna. Podobnie prawdopodobne jest że mieszka w luksusowym mieszkaniu w dobrej dzielnicy Berlina korzystając z dopłat gminy do czynszu

>>Nie będę stał biernie wobec prób tworzenia całkowicie fikcyjnego świata
>Serio ktoś mógłby stworzyć fikcyjny świat?
Zapewne czytałaś Orwella.
Co zrobiły świnie z koniem?
To samo chce zrobić Hamerlik z innymi ludźmi, ta sama metoda, te same argumenta, tylko ludzie są mądrzejsi od tego konia


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
06-10-2020 11:11 
 Ocena 5 na 5
uxbridge (5980 punktów)
>Zapewne czytałaś Orwella.
>Co zrobiły świnie z koniem?
>To samo chce zrobić Hamerlik z innymi ludźmi, ta sama metoda, te same argumenta, tylko ludzie są mądrzejsi od tego konia
Ostatnio stwierdził w odniesieniu do pracy zdalnej:
Wystarczy stworzyc system wyceny każdej czynności.
Jest stawka, stoworzna na bazie doświadczeń, jest wykonana czynność, jest kasa. Proste.

To jest typowy pseudo-korporacyjny system, którego podobno nienawidzi. Czysty Orwell, Kim Ir Sen i PolPot. Masz być trybikiem ocenianym wg. tabelek. Wtedy jest dobrze, pod warunkiem, że hamkona nikt nie będzie wyceniał.
06-10-2020 12:29 
 Ocena 4 na 4
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Od początku w jego wydaniu tak to wyglądało. Odhumanizowany bełkot.
Wszystko proste, trzeba tylko zmienić zasady i ludzkie trybiki będą dużo sprawniej się kręcić.
Wymiotować się chce.

> pod warunkiem, że hamkona nikt nie będzie wyceniał

Oczywiście będą wyceniać go sami cwaniacy, którym trzeba tylko narzucić większy podatek od posiadania (skoro cwaniaczą, to na pewno mają) by 'zmądrzeli'
(i skąd w ogóle idea, by czynności tak wartościowego człowieka wyceniano negatywnie? )


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
06-10-2020 12:52 
 Ocena 4 na 4
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Zapewne czytałaś Orwella.
>>Co zrobiły świnie z koniem?
>>To samo chce zrobić Hamerlik z innymi ludźmi, ta sama metoda, te same argumenta, tylko ludzie są mądrzejsi od tego konia
>Ostatnio stwierdził w odniesieniu do pracy zdalnej:
>Wystarczy stworzyc system wyceny każdej czynności.
>Jest stawka, stoworzna na bazie doświadczeń, jest wykonana czynność, jest kasa. Proste.
To jest typowy pseudo-korporacyjny system, którego podobno nienawidzi. Czysty Orwell, Kim Ir Sen i PolPot. Masz być trybikiem ocenianym wg. tabelek. Wtedy jest dobrze, pod warunkiem, że hamkona nikt nie będzie wyceniał.

Próby stworzenia cennika wyceniającego jakieś czynności, są w budownictwie powszechnym gdzie szacunek wyceny hipotetycznej budowli określają skatalogowane cenniki robót. (KNR-y). Jednak w rzeczywistości, zwłaszcza przy robotach remontowych i odtworzeniowych nigdy, ale to nigdy prawidłowo nic nie wycenisz. Rasowy ekonomista nie powinien być taki pewien, ten system jest sprawdzalny. Znów puścił bąka KHK i znów powód do awantury gotowy, bo nikt nie chce tego bąka wąchać. No zresztą gdzie praktykę ekonomisty miał szlifować? Jako windykator? Stąd i jego propozycje i pomysły nie przystające do rzeczywistości co szczególnie widać gdy zbiera głoś na temat fizyki. Ja już z nim nie będę rozmawiał, bo on się zwyczajnie nie zna na niczym.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
06-10-2020 13:28 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Ja już z nim nie będę rozmawiał, bo on się zwyczajnie nie zna na niczym.

On sie tam po prostu wygłupia, dlatego tych rozmów nie czytam.
Wychodzi frustracja, że ktoś inny wie, co mówi.
Taki debil. Szkoda, że mod toleruje takie śmiecenie.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
06-10-2020 11:26 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Na pewno kłamie, że pracodawca(..) zabraniał mu napić się wody
> Na pewno kłamie, sam sobie zaprzeczył(..) że nie wolno mu korzystać z publicznych dróg,
> Na pewno kłamie, że skończył (..)
> Kłamstwa na temat innych ludzi (..)
> podróż do Maroka na koszt nastoletniej uczennicy(..)
> prawdopodobne jest że mieszka w luksusowym mieszkaniu
> w dobrej dzielnicy Berlina korzystając z dopłat gminy do czynszu

To wszystko jest doprawdy smutne.
Rozmawiamy z facetem wiele lat, okazuje się, że być może większość z tego co pisze - zmyślił.

Może jest tak, że to częściowo lub całkowicie hospitalizowany człowiek, któremu dają dostęp do internetu i doktor czasem obserwuje jego prozę na tych wszystkich portalach łącznie z fR..

Smutne.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
06-10-2020 11:54 
 Ocena 5 na 5
uxbridge (5980 punktów)
>Rozmawiamy z facetem wiele lat, okazuje się, że być może większość z tego co pisze - zmyślił
>Może jest tak, że to częściowo lub całkowicie hospitalizowany człowiek, któremu dają dostęp do internetu i doktor czasem obserwuje jego prozę na tych wszystkich portalach łącznie z fR..
>Smutne.
KHK to realny byt. Pracuje w Berlinie, w polsko-niemieckiej firmie Polymetal, jako marketingowiec. Wcześniej pracował w drukarni X-press na obrzeżach Berlina. To była zapewne ta straszna praca "przy taśmie" do której tak daleko musiał dojeżdżać
www.linked(*)an-hamerlik-konopka-b1180a12b/
To na pewno on, bo zgadza się twarz z profilu z twarzą z filmiku który niedawno zamieścił na YT przy okazji tutejszej dyskusji.
www.youtube.com/watch?v=6ditHVsY1kE

Wcześniej prowadził sklep internetowy w Lądku-Zdroju.
www.opineo.pl/opinie/hamerlik-com
06-10-2020 12:21 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Wcześniej prowadził sklep internetowy w Lądku-Zdroju.

Ciekawe. Z opinii wynika, że zaczął w 2009 r. z dobrymi wynikami. W 2011 r. wielkie rozczarowanie klientów.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>Nie chodzi o dowalenie Konopce. Pokazuję rzeczywistość.
>>A na pewno to, co Konopka o sobie pisze to rzeczywistość?
>Rzadko.
>Na pewno kłamie...
>Na pewno kłamie...
>Na pewno kłamie...
>Na pewno kłamie...
>Kłamstwa na temat innych ludzi trudno wprost zliczyć...
Radą na to jest operowanie w dyskusji faktami, nie anegdotami.

>>>Nie będę stał biernie wobec prób tworzenia całkowicie fikcyjnego świata
>>Serio ktoś mógłby stworzyć fikcyjny świat?
>Zapewne czytałaś Orwella.
Obawiasz się książek?

>To samo chce zrobić Hamerlik z innymi ludźmi
Cierpisz chyba na hamerlikofobię.

>To samo chce zrobić Hamerlik z innymi ludźmi, ta sama metoda, te same argumenta
Czyli 'argumenta' są. A argument, że komuś córka zasponsorowała wakacje jak przekłada się na Orwella?

cr
06-10-2020 13:56 
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)
>>Kłamstwa na temat innych ludzi trudno wprost zliczyć...
>Radą na to jest operowanie w dyskusji
Znów tematem dyskusji jest dyskusja?

>>>Serio ktoś mógłby stworzyć fikcyjny świat?
>>Zapewne czytałaś Orwella.
>Obawiasz się książek?
Nie, raczej się z nich uczę

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>Kłamstwa na temat innych ludzi trudno wprost zliczyć...
>>Radą na to jest operowanie w dyskusji
>Znów tematem dyskusji jest dyskusja?
Bo te domniemane kłamstwa to nie w dyskusji wytropiłeś?

cr
06-10-2020 20:39 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>>>Kłamstwa na temat innych ludzi trudno wprost zliczyć...
>>>Radą na to jest operowanie w dyskusji
>>Znów tematem dyskusji jest dyskusja?
>Bo te domniemane kłamstwa to nie w dyskusji wytropiłeś?

"nie korzystam z dróg, bo to wolno tylko wielkomiejskim japiszonom"
"właśnie wróciłem z Rumunii 1300 km samochodem"

Jedno z tych zdań jest kłamstwem

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>Znów tematem dyskusji jest dyskusja?
>>Bo te domniemane kłamstwa to nie w dyskusji wytropiłeś?
>"nie korzystam z dróg, bo to wolno tylko wielkomiejskim japiszonom"
>"właśnie wróciłem z Rumunii 1300 km samochodem"
>Jedno z tych zdań jest kłamstwem
Możliwe nawet, że oba, ale w czym problem?

cr
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>>"nie korzystam z dróg, bo to wolno tylko wielkomiejskim japiszonom"
>>"właśnie wróciłem z Rumunii 1300 km samochodem"
>>Jedno z tych zdań jest kłamstwem
>Możliwe nawet, że oba, ale w czym problem?

Nie ma żadnego problemu. Chodzi o to, że fajnie jest wciąż na nowo gonić i przyłapywać króliczka na..

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>"nie korzystam z dróg, bo to wolno tylko wielkomiejskim japiszonom"
>>>"właśnie wróciłem z Rumunii 1300 km samochodem"
>>>Jedno z tych zdań jest kłamstwem
>>Możliwe nawet, że oba, ale w czym problem?
>Nie ma żadnego problemu.
>Chodzi o to, że fajnie jest wciąż na nowo gonić i przyłapywać króliczka na..
Żeby mu napisać, że ma honor psiego chuja? A co w tym fajnego?

cr
06-10-2020 15:55 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>>>>Nie będę stał biernie wobec prób tworzenia całkowicie fikcyjnego świata
>>>Serio ktoś mógłby stworzyć fikcyjny świat?
>>Zapewne czytałaś Orwella.
>Obawiasz się książek?

Mogłabyś się z nich sporo nauczyć.. np. o eskapizmie
A na poważnie (to wyżej jest żartem. Naprawdę): było o próbach tworzenia. Nie o stworzeniu. Dla mnie co prawda obalanie aspiracji Hamerlika, tudzież obnażanie realnej wagi jego argumentów, to mało wyszukany trening umysłu. Ale cóż, lubię się czasem odmóżdżyć.
A prozę Orwella też polecam.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
06-10-2020 16:18 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Dla mnie co prawda obalanie aspiracji Hamerlika, tudzież obnażanie tej całej fikcji to mało wyszukany trening umysłu.
Potrenuj go ustaleniem czy aspiracje można obalić i jak obnażyć fikcję, będącą z definicji czymś, czego nie ma.

cr
07-10-2020 08:08 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>>Dla mnie co prawda obalanie aspiracji Hamerlika, tudzież obnażanie tej całej fikcji to mało wyszukany trening umysłu.
>Potrenuj go ustaleniem czy aspiracje można obalić

Znów zobaczyłaś jakąś sprzeczność ?
Istnieją aspiracje realistyczne/konstruktywne i zwyczajnie głupie.
Krytyka aspiracji głupich czasem prowadzi do ich odłożenia ad acta.

> i jak obnażyć fikcję, będącą z definicji czymś, czego nie ma.

Tak.
Ale hola hola - by dojść do tego że to co robimy jest fikcją, czasem trzeba się z takimi Jackami nabiedzić..

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>czy aspiracje można obalić
>Znów zobaczyłaś jakąś sprzeczność ?
Niestaranność frazeologiczną.

>by dojść do tego że to co robimy jest fikcją,
Fikcją jest to, co nietrafnie za realne można by wziąć, to co robimy jest zawsze realne.

>czasem trzeba się z takimi Jackami nabiedzić..
Twoje dobre prawo być mi kłopotliwym Jackiem.


cr
01-10-2020 10:15 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Odpowiedz na pytanie.
Wiesz, na czym polega różnica?
Różnica w tym wypadku jest ważna.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Odpowiedz na pytanie.
>Wiesz, na czym polega różnica?
>Różnica w tym wypadku jest ważna.
Udowodniłam, że pomaganie rodzicom jest dobre, co ma do tego jakaś różnica?

cr
02-10-2020 08:16 
 Ocena 5 na 5
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Nie odpowiedziałaś na pytanie.

> co ma do tego jakaś różnica?

W prawdziwym pomaganiu obydwie dojrzałe osoby wychodzą podbudowane. Zyskują.

Jeśli dziecko poświęca się dla rodzica żeby mu ulżyć, to bierze ciężar na siebie (np. zarobku na wspólne wakacje). Jemu w dłuższej perspektywie nie ulży, a sobie zaszkodzi.
W okolicach 20ki następuje zazwyczaj separacja. Dzieci nie chcą już jeździć z rodzicami na urlopy.
Z tego co widzę, Hamerlik tylko wykorzystuje ją i jej złudzenia. Wykorzystuje emocjonalnie i materialnie.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
02-10-2020 09:57 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Nie odpowiedziałaś na pytanie.
Nie, bo sprawdzam czy Twoje pytanie jest zasadne. Ty bowiem pytasz 'czy wiem jaka jest różnica', choć po pierwsze sam tę domniemaną różnicę wskazałeś, a po drugie nie muszę tego wskazania znać, skoro dyskutowanego aspektu ona nie dotyczy.

>> co ma do tego jakaś różnica?
>W prawdziwym pomaganiu obydwie dojrzałe osoby wychodzą podbudowane. Zyskują.
Z definicji pomagania żaden zysk dającego nie wynika.

cr
05-10-2020 09:53 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>>Nie odpowiedziałaś na pytanie.
>Nie, bo sprawdzam czy Twoje pytanie jest zasadne. Ty bowiem pytasz 'czy wiem jaka jest różnica', choć po pierwsze sam tę domniemaną różnicę wskazałeś

I znów trzeba tłumaczyć jak 2-lace.
Nie musisz się sugerować moim wskazaniem, interesowała mnie twoja wiedza, nie moja.

> a po drugie nie muszę tego wskazania znać,

Nie musisz.
Ba, nie musisz nawet rozmawiać, skoro nie chcesz.

> skoro dyskutowanego aspektu ona nie dotyczy.

Skoro wskazanie, różnica czy pytanie niewygodne - zawsze można napisać, że czegoś tam nie dotyczy lub "nie muszę go znać" i tak niby odpowiedzieliśmy

>Z definicji pomagania żaden zysk dającego nie wynika.

Zależy, z jakiej definicji korzystasz i co w niej nazywasz zyskiem.
Pomoc rodzicom jest jakby rewanżem za lata opieki nad dzieckiem. Daje satysfakcję, jak pomożesz to się nie martwisz, że starsi rodzice mają z czymś tam problem itd.
Jedna podstqwowa rzecz: umiar. Pomagasz w ramach wolnego czasu i pozostałych swoich intresów.
Jeśli córka H robi to kosztem swoich wakacji i naturalnych w tym wieku relacji z rówieśnikami (napisał, że pracowała CAŁE wakacje) trudno utrzymywać, że koszt obustronnie się bilansuje.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Jeśli córka H robi to kosztem swoich wakacji i naturalnych w tym wieku relacji z rówieśnikami (napisał, że pracowała CAŁE wakacje) trudno utrzymywać, że koszt obustronnie się bilansuje.

Bylo gdzieś o wydaniu całego zarobku z wakacji? Wydaliśmy w sumie około 2000 PLN.
Sypialiśmy w 4 gwiazdkowych hotwlach po 20 EUR za noc za dwójkę, jedliśmy na ulicy.
NIE dotarło do ciebie, że lwia część jej wydatków zwróciłem jej?
NIE przyszło do głowy dziś wydaje kasę on jutro ja?
Że porozumiewamy się i współdzielimy tak, że każdy odnajduje w tym sens?

Wiem.
Masz to wszystko za nic.
Interesuje cię tylko zdyskredytowanie mnie, bo zadam wyjawienia i opodatkowania własności w miejsce opodatkowania pracy i konsumpcji.

Cel uświęca środki.

Traktuje to w kategoriach ataku politycznego.
05-10-2020 13:04 
 Ocena 4 na 4
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Bylo gdzieś o wydaniu całego zarobku z wakacji?

Pamięć dobra, ale krótka?
Napisałeś, że córka przez całe wakacje pracowała na ten wyjazd.

> Wydaliśmy w sumie około 2000 PLN.

Heheh no comments.
Ile km przejechaliście w sumie tam i z powrotem?

>Sypialiśmy w 4 gwiazdkowych hotwlach po 20 EUR za noc za dwójkę

A mnie się wydaje, że można w 5-gwiazdkowych po 10

> jedliśmy na ulicy

Wyrywając rolnikom ziemniaki z pola.
Poza tym pojechaliście przecież rowerami

>NIE dotarło do ciebie, że lwia część jej wydatków zwróciłem jej?

Nie, bo wcześniej napisałeś że wycieczka była finansowana zasadniczo przez twoją nastoletnią córkę.

>NIE przyszło do głowy dziś wydaje kasę on jutro ja?

Ty w ogóle coś wydałeś ze swoich w trakcie tego wyjazdu?
Czemu w takich wypadkach nie wydajesz dziś ty i jutro też ty? Bo słabo zarabiasz?
Przecież to twoja CÓRKA jest, nie bank zapomogowo-pożyczkowy. Nie masz skrawka honoru rodzica? Szarley miał rację.. ech dziadostwo.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
05-10-2020 16:05 
 Ocena 4 na 4
szarley (54913 punktów)
>> Wydaliśmy w sumie około 2000 PLN.
>Heheh no comments.
Sam dojazd to ok. 1000 zł
Ten to ma fantazję. Ale łatwo się go przyłapuje na kłamstwach

>>Sypialiśmy w 4 gwiazdkowych hotwlach po 20 EUR za noc za dwójkę
>A mnie się wydaje, że można w 5-gwiazdkowych po 10
A pewnie można w Astorii za pfeninga

Ech.... marzyciel

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
06-10-2020 08:03 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>A pewnie można w Astorii za pfeninga
>Ech.... marzyciel

Kłamczuszek


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Bylo gdzieś o wydaniu całego zarobku z wakacji?
>Pamięć dobra, ale krótka?
>Napisałeś, że córka przez całe wakacje pracowała na ten wyjazd.

Tak się mówi, gdy ktoś ma pewien cel uwienczajacy wysiłek,co nie znaczy że cały wysiłek podporządkowuje się tylko jednemu celowi

>> Wydaliśmy w sumie około 2000 PLN.
>Heheh no comments.
>Ile km przejechaliście w sumie tam i z powrotem?

Ze 3000, samochodem 1,4 zasilanym gazem mojego ojca. Stary Peugeot jest niesamowity wydajesz mniej niż 2 duchu za 100 i jeszcze ekologicznie ho gaz.

>>Sypialiśmy w 4 gwiazdkowych hotwlach po 20 EUR za noc za dwójkę
>A mnie się wydaje, że można w 5-gwiazdkowych po 10

Tylko raz spaliśmy w 3 gwiazdkowym.
A tu na dowód zrobione przeze mnie zdjęcie.


Co w głowie się Panisku nie mieści, że to możliwe?
06-10-2020 08:03 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>> Napisałeś, że córka przez całe wakacje pracowała na ten wyjazd.
> Tak się mówi, gdy ktoś ma pewien cel uwienczajacy wysiłek,
> co nie znaczy że cały wysiłek podporządkowuje się tylko jednemu celowi

To na co jeszcze pracowała przez te całe wakacje?
Potwierdza się twoja teza, że w tym złym świecie nie można używać życia (na wakacjach przez nastolatkę) tylko harować trzeba (bo tatuś hajs oddaje z opóźnieniem)

>>> Wydaliśmy w sumie około 2000 PLN.
>>Heheh no comments.
>>Ile km przejechaliście w sumie tam i z powrotem?
>Ze 3000, samochodem 1,4 zasilanym gazem mojego ojca.

Ile pali tego gazu?

>>>Sypialiśmy w 4 gwiazdkowych hotwlach po 20 EUR za noc za dwójkę
>>A mnie się wydaje, że można w 5-gwiazdkowych po 10
>Tylko raz spaliśmy w 3 gwiazdkowym.
>A tu na dowód zrobione przeze mnie zdjęcie.

Rachunek pokaż na te 20 Eur z czterema gwiazdkami.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Rachunek pokaż na te 20 Eur z czterema gwiazdkami.

Biedactwo nie zczaiło ironii o 4 gwiazdkach
Trzygwiazdkowy pokazałem na zdjęciu, to był najwyższy standard.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Trzygwiazdkowy pokazałem na zdjęciu, to był najwyższy standard.

Za 20 Eur
No dobrze.
A spalania gazu jak nie było, tak nie ma.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>(bo tatuś hajs oddaje z opóźnieniem)

Wszystko co miałem w tamtym momencie musiałem przelać Vonovii, bo wciąż robią takie triki, ze puszczają wezwanie przez zmówioną kancelarię prawną, co koszutuje dodatkowe 500 EUR, z ich obsługę, wszystko idzie oczywiście z softwareowych automatów.

Umówiłem się, że ona wyda początkowo kasę, a ja za chwilę jej część odleję. Tak też się stało.

Rzeczywiście dużo pracowała na wakacje ale to był jej wybór, taka jest i może dobrze, bo nie wyrośnie na pasożyta, który będzie tylko rościł.
Na pewno nie wyrośnie na człowieka, który będzie organizował takie chamskie, agresywne i wrogie triki, jak 500 EUR do rachunku za puszczenie wydruku z dopiskiem nazwy kancelarii w nazwie. Po prostu nie wyrośnie na chciwego dziada, który na ścieżce zawłaszczania świata posunie się do każdej niegodziwości.
06-10-2020 13:46 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> który będzie organizował takie chamskie, agresywne i wrogie triki,
> jak 500 EUR do rachunku za puszczenie wydruku z dopiskiem
> nazwy kancelarii w nazwie

Jasiu, znałeś te triki nawet przed 2008 r. Sam je stosowałeś, a teraz ziazi, bo trzeba płacić za wynajmowanie.

Córka chce jechać z tatą, który nagle musi zapłacić (planował przecież nie płacić).
I córka bez namysłu sięga głębiej do sakiewki.
Jakież to u tatusia w szerszej perspektywie bezmyślne..


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
06-10-2020 19:54 
 Ocena 1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>> który będzie organizował takie chamskie, agresywne i wrogie triki,
>> jak 500 EUR do rachunku za puszczenie wydruku z dopiskiem
>> nazwy kancelarii w nazwie
>Jasiu, znałeś te triki nawet przed 2008 r. Sam je stosowałeś, a teraz ziazi, bo trzeba płacić za wynajmowanie.

Zgadza się. Wykorzystywałem triki do granic możliwości.
Przez to dobrze rozumiem jakie to wrogie społeczeństwu.
Kazdy, kto chce przetrwać walczy o poprawę swojego losu, dziwi cie moje działanie?
Nasze interesy są sprzeczne ale nie może być tak, że liczą się tylko twoje interesy a moje wcale a przynajmniej nie może być tak na poziomie organizacji społeczeństwa, bo gdyby to taka organizacja jest wroga społeczeństwu i doprowadzi je do upadku.

>Córka chce jechać z tatą, który nagle musi zapłacić (planował przecież nie płacić).
>I córka bez namysłu sięga głębiej do sakiewki.
>Jakież to u tatusia w szerszej perspektywie bezmyślne..

Juz postaraliście się o to, żeby podporządkowani wam ludzie nie mieli żadnych planów.
Jakie plany może mieć podwładny w obliczu planów Pana.

Ja już od dawna niczego nie planuje, po prostu staram się przetrwać kolejny dzień. Sądzę, że takich ludzi jak ja jest na tym świecie miliardy a planistów i architektów rzeczywistości tylko zmówiona w interesach grupka właścicieli.
07-10-2020 08:22 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Zgadza się. Wykorzystywałem triki do granic możliwości.
>Przez to dobrze rozumiem jakie to wrogie społeczeństwu.

Pytanie, jakiej części społeczeństwa. Łatwo ukrywać się pod takim neutralnym pojęciowo szyldem.
Triki, nękanie, manipulacja są szkodliwe. Ale nie uczciwe egzekwowanie należności. To jest pożyteczne.
Z tobą i tak łagodnie się obchodzą: gdybyś nie kombinował z tym niepłaceniem (bo przecież sam przyznałeś że miałeś, tylko nie chciałeś) żadnych listów by nie było.
Kumasz już?

>Kazdy, kto chce przetrwać walczy o poprawę swojego losu, dziwi cie moje działanie?

Twoje działanie mnie dziwi o tyle, że wiesz że cię kopną w tyłek, ale i tak nadstawiasz dupszczaka na kopa.
Jedyne wyjaśnienie które się nasuwa, to masochizm.

> taka organizacja jest wroga społeczeństwu i doprowadzi je do upadku.

A konkretnie która? Vonvia? Przecież buduje dla ludzi dach nad głową..

>>Córka chce jechać z tatą, który nagle musi zapłacić (planował przecież nie płacić).
>>I córka bez namysłu sięga głębiej do sakiewki.
>>Jakież to u tatusia w szerszej perspektywie bezmyślne..
>Juz postaraliście się o to, żeby podporządkowani wam ludzie nie mieli żadnych planów.
>Jakie plany może mieć podwładny w obliczu planów Pana.

O czym znów piszesz, wyjaśnij.

> Ja już od dawna niczego nie planuje, po prostu
> staram się przetrwać kolejny dzień.

Serio - z tego co tu wypisujesz, jakoś nie wierzę.
A z tym gazem nadal nie wyjaśniłeś.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,825864#w826539

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
07-10-2020 11:45 
 Ocena 1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>(bo przecież sam przyznałeś że miałeś, tylko nie chciałeś)

Żałosne klamstewko.

Od dłuższego czasu nie łamię waszych i nie moich zasad, choć nimi głęboko gardze, choć czasem nie jestem w stanie spełnić waszych zadań.

Nie masz mi człowieku nic do zarzucenia!

To są wszytko puste oskarżenia.

Postaram się zachować tę dyscyplinę i zrezygnować ze wszystkiego co konieczne, żeby ostatecznie pomogło mi to choć trochę zdeptać wasz podły kapitalizm.

Nic na mnie nie masz.
Moje życie to nieustająca praca i pasmo wyrzeczeń.
07-10-2020 12:23 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Emocjonujesz się, żołądkujesz, zarzucasz ludziom kłamstwa których nie popełnili, a ja tylko napisałem, że w tamtym czasie przed wyjazdem miałeś kasę, tylko nie chciałeś jej przelać Vonovii w terminie.

"Wszystko co miałem w tamtym momencie musiałem przelać Vonovii"

Zrobiłeś to, bo zadziała pogróżka w rodzaju "wezwania przez zmówioną kancelarię prawną, co kosztuje dodatkowe 500 EUR".

A wpierasz innym, że zachowujesz dyscyplinę, nie łamiesz zasad itd.

Ja nigdy czegoś takiego nie dostałem, a wiele lat wynajmowałem mieszkanie.
Wiesz dlaczego? Bo faktycznie zasady szanuję
Później córunia sfinansowała wyjazd, za który rzekomo coś jej tam później zwróciłeś.
Twoje słowa.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
07-10-2020 12:31 
 Ocena 2 na 2
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Emocjonujesz się, żołądkujesz

Bo mnie nieustannie poniżasz.
Próbujesz odebrać mi ludzką godność.
Próbujesz innych przekonać, żeby nie liczyli się ze mną.
Zachowujesz się w odniesieniu do mnie jak wróg.

Kiedy ktoś próbuje mi wszystko odebrać i mnie zniszczyć to reaguje, tak jak pszczoła, której ktoś niszczy gniazdo, żeby wyżreć cały miód.
07-10-2020 13:39 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Tylko napisałem, że w tamtym czasie przed wyjazdem miałeś kasę, tylko nie chciałeś jej przelać Vonovii w terminie.
"Wszystko co miałem w tamtym momencie musiałem przelać Vonovii"
Zrobiłeś to, bo zadziała pogróżka w rodzaju "wezwania przez zmówioną kancelarię prawną, co kosztuje dodatkowe 500 EUR".

A wpierasz innym, że zachowujesz dyscyplinę, nie łamiesz zasad itd.

Nigdy takiego listu nie dostałem, a wiele lat wynajmowałem mieszkanie.
Wiesz dlaczego? Bo faktycznie zasady szanuję.
Gdzie tu poniżanie? Twoja życiowa filozofia każe trwać ci poniżeniu.

W przyszłym roku córunia sfinansuje kolejny wyjazd, za który rzekomo coś jej tam później zwrócisz.
Bo zapłacisz Vonovii tuż przed wyjazdem (mimo że nie chcesz), jakbyś się wcale tego nie spodziewał.
dziadostwo.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
07-10-2020 13:52 
 Ocena-1 na 3
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Tylko napisałem, że w tamtym czasie przed wyjazdem miałeś kasę, tylko nie chciałeś jej przelać Vonovii w terminie.
>"Wszystko co miałem w tamtym momencie musiałem przelać Vonovii"
>Zrobiłeś to, bo zadziała pogróżka w rodzaju "wezwania przez zmówioną kancelarię prawną, co kosztuje dodatkowe 500 EUR".
>A wpierasz innym, że zachowujesz dyscyplinę, nie łamiesz zasad itd.
>Nigdy takiego listu nie dostałem, a wiele lat wynajmowałem mieszkanie.
>Wiesz dlaczego? Bo faktycznie zasady szanuję.
>Gdzie tu poniżanie? Twoja życiowa filozofia każe trwać ci poniżeniu.
>W przyszłym roku córunia sfinansuje kolejny wyjazd, za który rzekomo coś jej tam później zwrócisz.
>Bo zapłacisz Vonovii tuż przed wyjazdem (mimo że nie chcesz), jakbyś się wcale tego nie spodziewał.
> dziadostwo.

Szkoda energii na ciebie.
O czym ty właściwie piszesz?
Do czego zmierzasz?

Do tego, żeby wyjawienie twoich posiadłości, opodatkowanie twojej własności, emisja pieniądz bez lichwy i zwolnienie najemnych roboli bez niczego z opodatkowania ich pracy i konsumpcji straciło w oczach innych ludzi sens?

W oczach twoich kolesi we wspólnym interesie nigdy sensu nie miało, więc nie musisz się aż tak starać. Oni i tak przyznają ci rację.
07-10-2020 13:55 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>O czym ty właściwie piszesz?
>Do czego zmierzasz?

Nie trać na mnie energii.
Pokazuję naszym czytelnikom twoje motywacje. Chciałeś się obnażyć tylko z przyjemnych rzeczy, to czemu nie z reszty.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
07-10-2020 14:06 
 Ocena 1 na 1
okragly (21676 punktów)

>Kiedy ktoś próbuje mi wszystko odebrać to reaguje, tak jak pszczoła, której ktoś niszczy gniazdo, żeby wyżreć cały miód.
jesteś samotny (z natury?), nie masz swojego roju. Rój daje moc, liberalizm (indywidualizm) to sposób by cię wykorzystać. To system patoelit (bardziej wydajna forma niewolnictwa)
07-10-2020 15:08 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> liberalizm (indywidualizm) to sposób by cię wykorzystać.
> To system patoelit

Czy to na pewno kwestia wyboru?
W dzieciństwie widziałem u babci w zimie małe kurczątka. Były przez kilka tyg. trzymane w domu, w cieple.
Jeden był czarny. Miał wydziobaną całą głowę z pierza.

Indywidualizm ma swoje plusy: mrówki przechodząc przez strumień robią most ze swoich ciał. Część z nich ginie w wodzie.
Indywidualna mrówka odchodzi i szuka bardziej przyjazdach okolic. Może innego stada (na tą chwilę, na którą jej się opłaca).
Szukajcie, a znajdziecie.



Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
szarley (54913 punktów)
>Bo mnie nieustannie poniżasz.
>Próbujesz odebrać mi ludzką godność.

Sam się poniżyłeś kłamstwami
Poniżyłeś się postulatem głodowej eutanazji starych ludzi i postulatem wyrzucania ich z mieszkań

Nie można poniżyć takiego moralnego dnia


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
07-10-2020 21:21 
 0 na 2
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Bo mnie nieustannie poniżasz.
>>Próbujesz odebrać mi ludzką godność.
>Sam się poniżyłeś kłamstwami
>Poniżyłeś się postulatem głodowej eutanazji starych ludzi i postulatem wyrzucania ich z mieszkań
>Nie można poniżyć takiego moralnego dnia

Chodzi ci o dochód z podatkowy z podatku od własności, okreslanego w demokracji bezposredniej, jaki przysługiwałby osobom bez własnego domu, które przepracowały całe życie dla dobra całego społeczeństwa?

Gdzie tu wyrzucanie kogokolwiek z domu?

Z domu wyrzuca się ludzi, którzy pomieszkuja w cudzym i nie poradzą na czas zapłacić komornego ale co to ma wspólnego?
08-10-2020 07:26 
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)
>>>Bo mnie nieustannie poniżasz.
>>>Próbujesz odebrać mi ludzką godność.
>>Sam się poniżyłeś kłamstwami
>Chodzi ci o dochód z podatkowy z podatku od własności,

Chodzi o twoje kłamstwo, że nie jeździsz drogami, bo drogi są tylko dla japiszonów

>Z domu wyrzuca się ludzi, którzy pomieszkuja w cudzym i nie poradzą na czas zapłacić komornego ale co to ma wspólnego?
W twoim systemie wolno człowieka wyrzucić z domu w środku nocy I TO NAWET JEŚLI PŁACI
W twoim systemie "umowa obowiązuje dopóki obydwu stronom się to opłaca" więc jak na twoje miejsce zgłosi się lokator, który gotów jest zapłacić więcej to cię właściciel eksmituje w środku nocy! tylko rzuci ci ochłap w postaci "podatku" którego wielkości nawet nie jesteś w stanie zasymulować

W dzisiejszym Berlinie NIE WOLNO rodziny eksmitować na bruk. Nie wolno nawet czynszu podnieść bez uzasadnienia

Proponowałem ci eksperyment TWOJEJ idei, bo ty jesteś zbyt leniwy żeby zrobić coś więcej niż pipcyć głupoty

Uciekłeś!

SKOŃCZ SWOJE KŁAMSTWA BO CIĘ KOMPROMITUJĄ


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
08-10-2020 07:47 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Chodzi ci o dochód z podatkowy z podatku od własności, okreslanego
> w demokracji bezposredniej, jaki przysługiwałby osobom bez własnego
> domu, które przepracowały całe życie dla dobra całego społeczeństwa?

Przysługiwałby w demokracji bezpośredniej?
Naprawdę uważasz, że jacyś obcy ludzie będą co dzień pochylać się nad miskami ryżu dla obcych dla nich emerytów???

W twoim systemie na nic śladu gwarancji nie ma. Nawet, jeśli firma dobrze prosperuje, a ty jesteś pracowity i pełen energii: ktoś potrafi uzasadnić na monitorze kilkoma zdaniami, że lepiej sobie poradzi z twoją własnością niż ty sam: przekona głosujących i wynocha.
Na wdzięcznośc własnych dzieci gwarancji nie ma, a co dopiero obcych.
Naiwny człowiek z ciebie. A raczej eskapista.

Wiesz, ja tam wolę sam uskładać na własną emeryturę, względnie być zaopiekowałbym przez własne dzieci jeśli będą mogły i chciały - a to też kwestia mojej opieki nad nimi i wychowywania, gdy były małe.
Wolę tak, niż liczyć na jakąś "demokrację bezpośrednią".

Twój problem, jeśli nie składasz i opiekujesz się własnymi dziećmi o tyle, o ile pożyczą ci kasę tudzież zasponsorują wakacje (tfu dziadostwo ).


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
08-10-2020 11:25 
 0 na 2
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>> Chodzi ci o dochód z podatkowy z podatku od własności, okreslanego
>> w demokracji bezposredniej, jaki przysługiwałby osobom bez własnego
>> domu, które przepracowały całe życie dla dobra całego społeczeństwa?
>Przysługiwałby w demokracji bezpośredniej?
>Naprawdę uważasz, że jacyś obcy ludzie będą co dzień pochylać się nad miskami ryżu dla obcych dla nich emerytów???
>W twoim systemie na nic śladu gwarancji nie ma. Nawet, jeśli firma dobrze prosperuje, a ty jesteś pracowity i pełen energii: ktoś potrafi uzasadnić na monitorze kilkoma zdaniami, że lepiej sobie poradzi z twoją własnością niż ty sam: przekona głosujących i wynocha.
>Na wdzięcznośc własnych dzieci gwarancji nie ma, a co dopiero obcych.
>Naiwny człowiek z ciebie. A raczej eskapista.
>Wiesz, ja tam wolę sam uskładać na własną emeryturę, względnie być zaopiekowałbym przez własne dzieci jeśli będą mogły i chciały - a to też kwestia mojej opieki nad nimi i wychowywania, gdy były małe.
>Wolę tak, niż liczyć na jakąś "demokrację bezpośrednią".
>Twój problem, jeśli nie składasz i opiekujesz się własnymi dziećmi o tyle, o ile pożyczą ci kasę tudzież zasponsorują wakacje (tfu dziadostwo ).

Powstaje pytanie, co za brednie tu wypisujesz?

O jakie przekonywanie głosujących o lepszym radzeniu sobie z twoją własnością ci chodzi?

Ponieważ widziałem twoje zdolności intelektualne w innych wpisach twierdzę, że świadomie bruździsz, żeby zamotać, otumanić, ogłupić, doprowadzić innych do stanu, w którym przestaną rozumieć o co chodzi.

Wg moich postulatów w wyborze bezpośrednim głosuje się nad obowiązującym wszystkich podatkiem od własności i tyle to głosowanie się ma do twojej własności, że masz do zapłacenia określony przez wszystkich podatek.

Wg moich postulatów, nikt nigdy nie głosuje nad tym, czy twoja własność pozostanie twoja czy będzie kogoś innego. To bzdura!
Wg moich postulatów inni mają prawo wycenić twoją własność, a średnia wycena stanowić będzie podstawę opodatkowania.
Każda wycena jest obowiązującą ofertą zakupu, którą w każdej chwili możesz przyjąć lub odrzucić. Wybór należy do ciebie.

Nie przyjmiesz cudzej oferty zakupu twojej własności, to będziesz miał do zapłacenia podatek od własności, określany w demokracji bezpośredniej przez wszystkich i dla wszystkich, wg wyceny twoich posiadłości.
08-10-2020 12:00 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Powstaje pytanie, co za brednie tu wypisujesz?

Chętnie dowiem się, gdzie te niby brednie. Pokażesz?

> O jakie przekonywanie głosujących o lepszym radzeniu sobie
> z twoją własnością ci chodzi?

O takie, o których była mowa wcześniej.

> Wg moich postulatów w wyborze bezpośrednim głosuje się nad
> obowiązującym wszystkich podatkiem od własności

Stała skala podatku równa dla wszystkich? To przejęzyczenie, czy już odpowiedzialność zbiorowa? Chcesz wykończyć jednego posiadacza który ma wg ciebie za dużo, to głosujecie tam nad poniesieniem wszystkim podatku?

> Wg moich postulatów, nikt nigdy nie głosuje nad tym, czy twoja
> własność pozostanie twoja czy będzie kogoś innego. To bzdura!

To żadna bzdura. Dotąd mówiłeś o ustalaniu każdemu z osobna indywidualnych podatków.

> Wg moich postulatów inni mają prawo wycenić twoją własność,
> a średnia wycena stanowić będzie podstawę opodatkowania.

Czyli to "w wyborze bezpośrednim głosuje się nad obowiązującym wszystkich podatkiem od własności" było tylko przez chwilę. Pleciesz, co ci ślina na język przyniesie.

> Każda wycena jest obowiązującą ofertą zakupu, którą w każdej
> chwili możesz przyjąć lub odrzucić. Wybór należy do ciebie.

Ale jak odrzucisz, to i tak nowy podatek zostaje?

> Nie przyjmiesz cudzej oferty zakupu twojej własności, to będziesz
> miał do zapłacenia podatek od własności, określany w demokracji
> bezpośredniej przez wszystkich i dla wszystkich, wg wyceny twoich posiadłości.

Ludzie tam u ciebie wyceniaja moją własność i tworzą sobie przy okazji podatek?
Niezłe, hiper poziom. Będę miał do zapłacenia podatek od własności, określany w demokracji bezpośredniej przez wszystkich i dla wszystkich
Ty rozumiesz, co sam piszesz?
Przecież to już jest: demokratycznie gminy ustaliły wyskość poatku od nieruchomości, ale nikt nikomu nie kazał wiązać tego z wycenami i transakacjami. Płacą te podatki przeciez wójt, prezydent, burmistrz itd (jesli coś ma).

Teraz jest znacznie lepiej, niż w twoim dupo-systemie

I jeszcze zrozum: starzy ludzie w ogóle nie mają ni chęci ni zdolności bawić sie w nieustające licytacjje, sprzedaże i kupowanie. Komuś spodoba się ich dom, to ich wyrzuca i później sa na łasce lub niełasce obcych (obyś tego sam zaznał).

Jeszcze trochę ci zejdzie, zanim to zrozumiesz. A szkoda, bo z empatią trochę tyłów widać.
Ja tam wolę sam uskładać na własną emeryturę, względnie być zaopiekowałbym przez własne dzieci jeśli będą mogły i chciały - a to też kwestia mojej opieki nad nimi i wychowywania, gdy były małe.
Wolę tak, niż liczyć na jakąś "demokrację bezpośrednią".
Twój problem, jeśli nie składasz i opiekujesz się własnymi dziećmi o tyle, o ile pożyczą ci kasę tudzież zasponsorują wakacje (tfu dziadostwo )


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
08-10-2020 14:05 
 Ocena 1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Dotąd mówiłeś o ustalaniu każdemu z osobna indywidualnych podatków.

Zwykle u ciebie kłamstwo i kolejna manipulacja.

Już się przyzwyczaiłem, że wykorzystasz wszystkie dostępne triki, żeby opinię przeciągnąć na swoją źle pojętą "korzyść".

Proszę państwa jacek kłamie.
Wie, że nie wszyscy tu mają w tej sprawie taka wiedzę jak on i kłamiąc liczy na zasianie wątpliwości.

Zwykła walka polityczna prowadzona na paskudny sposób.
08-10-2020 14:13 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Proszę państwa jacek kłamie.

Czyżby? A gdzie?
www.racjonalista.pl/forum.php/s,825864#w826677
www.racjonalista.pl/forum.php/s,825864#w826680


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
08-10-2020 14:16 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Wie, że nie wszyscy tu mają w tej sprawie taka
> wiedzę jak on i kłamiąc liczy na (..)

Jak już tak sobie rozmawiamy, napisz czemu nie wypowiadałeś się merytorycznie na temat w tym wątku?
Pytam, bo mnie to ciekawi, ale nie nalegam na odpowiedź.
Odpowiedz, jeśli chcesz i możesz.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,772371

Wprawdzie jest tam kilka twoich wpisów, ale to same dygresje od dygresji.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
08-10-2020 21:19 
 Ocena 1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Wie, że nie wszyscy tu mają w tej sprawie taka
>> wiedzę jak on i kłamiąc liczy na (..)
>Jak już tak sobie rozmawiamy, napisz czemu nie wypowiadałeś się merytorycznie na temat w tym wątku?
>Pytam, bo mnie to ciekawi, ale nie nalegam na odpowiedź.
>Odpowiedz, jeśli chcesz i możesz.
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,772371
>Wprawdzie jest tam kilka twoich wpisów, ale to same dygresje od dygresji.

Odpowiedziałem na ten zarzut postulując, żeby świadectwa własności wraz ze wzrostem wartości posiadłości ulegały automatycznemu podzialowi, bez względu na to czy się to właścicielowi podoba czy nie.

Właściciel A w moim modelu nie posiada 1000ha lecz 1000x 1ha.

Wtedy ty ze swoimi skromnymi środkami wyceniasz tylko hektar 666-ty a szarley, twój koleś tylko hektar 999-ty.

Inni ludzie wyceniają inne hektary.
Laczna suma wycen wszytkich kawałków odpowiada wartości całości.

Nie ma w tym znaczenia czy posiadasz 1000x 1ha czy tylko 1x 1ha, wycena 1ha będzie wyglądała podobnie, choć to zależy jeszcze od tego co za 1ha.

Czy w centrum Warszawy czy na jeziorze.
szarley (54913 punktów)
Ty debiluuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
08-10-2020 21:38 
 Ocena 1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Ty debiluuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu

Co chciałbyś powiedzieć, że pola muszą pozostać łączne, bo Pan będzie jechał 100m broną?

Czemu nie powiesz od razu, to dobrze, kiedy jeden człowiek posiada 1000ha a 1000 innych ludzi nawet 1m2.

Bo przecież w to wierzysz?

I ja w sumie też, tyle że roszczę podatek od tego posiadania 1000ha, żeby cudze posiadanie było dla mojej korzyści.

ty chciwy dziadu roscisz za to podatki od roboli bez żadnych posiadłości i to ogromne na dotacje i dopłaty do waszej własności in to jest społecznie chore.

Bo rozwinie się tylko jeden chciwy dziad i to jeszcze w kierunku perwersji a cała reszta zmarnieje, zredukuje się i podupadnie.

Przetracic życie, ku chwale Pana?
Zwariowałeś!
To nawet Panu nie wyjdzie na dobre.
Nikt na tym nie skorzysta, wszyscy stracą
szarley (54913 punktów)
>ty chciwy dziadu roscisz za to podatki od roboli bez żadnych posiadłości i to ogromne na dotacje i dopłaty do waszej własności in to jest społecznie chore.

Ile bierze twoja żona za oral na Hbf?

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
09-10-2020 08:13 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Odpowiedziałem na ten zarzut postulując, żeby świadectwa
> własności wraz ze wzrostem wartości posiadłości ulegały
> automatycznemu podzialowi, bez względu na to czy się to właścicielowi podoba czy nie.

W odpowiedzi na szarleya wyliczenie.. jeszcze pogorszyłeś swój model.
Wiesz, że oddolne rozdrobnienie gruntów już w historii było: chłopi w Galicji musieli tak robić ze względu na ilość posiadanych dzieci. Efekty widzimy gdzieniegdzie do dzisiaj.

>Łączna suma wycen wszytkich kawałków odpowiada wartości całości.

Kolejny raz zdradzasz tym zdaniem nie tylko swoję ekonomiczną indolencje, ale marne zdolnosci przywódcze.

Łączna suma wycen małych kawałków będzie odpowiadać wartości czegoś więszego jedynie wtedy, gdy istnieje realna duża szansa na scalenie tych kawałków właśnie do czegoś większego.
Zastanówmy się. Czy ona w twoim systemie naprawde istnieje.
Jeden chce w swojej biedzie skrobać rzepkę i zapłaci podatek za swój 1 h (utrzyma pole i siebie bo jest do niego przywiazany), drugi się wychyli albo popełni błąd niczym KHK w 2008 r. i będzie musiał swój kawałek opylić.

Właściciel 1000 kawałków sprzeda kilka, żeby utrzymać resztę.
Gdzie tu widzisz szansę na powrotne scalenie *?

Sztuczne ograniczenia pokroju "automatyczny podział" i rozdrobnienie zabiło w historii niejedną gospodarkę, a ty ze swoją "wiedzą" wciąż w lesie. Brawo


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.

* podpowiem: szansa jest w cwaniactwie, które twój system mega-promuje. Dla chcącego w nim nic trudnego, ale prostego wyjaśnienia nigdy nie chciałeś przyjąć.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>> Odpowiedziałem na ten zarzut postulując, żeby świadectwa
>> własności wraz ze wzrostem wartości posiadłości ulegały
>> automatycznemu podzialowi, bez względu na to czy się to właścicielowi podoba czy nie.
>W odpowiedzi na szarleya wyliczenie.. jeszcze pogorszyłeś swój model.
>Wiesz, że oddolne rozdrobnienie gruntów już w historii było: chłopi w Galicji musieli tak robić ze względu na ilość posiadanych dzieci. Efekty widzimy gdzieniegdzie do dzisiaj.
>>Łączna suma wycen wszytkich kawałków odpowiada wartości całości.
>Kolejny raz zdradzasz tym zdaniem nie tylko swoję ekonomiczną indolencje, ale marne zdolnosci przywódcze.
>Łączna suma wycen małych kawałków będzie odpowiadać wartości czegoś wieszego jedynie wyedy, gdy istnieje realna duża szansa na scalenie tych kawałków właśnie do czegoś więszego.Zastanówmy się. Czy ona w twoim systemie naprawde istnieje.
>Jeden chce w swojej biedzie skrobać rzepkę i zapłaci podatek za swój 1 h (utrzyma pole i siebie bo jest do niego przywiazany), drugi się wychyli albo popełni błąd niczym KHK w 2008 r. i będzie musiał swój kawałek opylić.
>Sztuczne ograniczenia pokroju "automatyczny podział" i rozdrobnienie zabiło w historii niejedną gospodarkę, a ty ze swoją "wiedzą" wciąż w lesie. Brawo

W ogóle najlepiej poddać się władzy absolutnej jednego człowieka - faraona, cezara, cara, króla czy kogo tam jeszcze i wygłosić propagandę, że w tym modelu każdy człowiek może się zrealizować robiąc co chce.

Jest taka granica człowieka nad człowiekiem, za którą społeczeństwo idzie na złom.
Nie wolno tej granicy przekroczyć.

Jeżeli właściciel chce utrzymać spójny obszar ale wyceny jego kawałków i stojące za tym podatki przytłaczają go, to może zawsze sprzedać 800ha i utrzymać spójne 200ha.

Nie ma obowiązku przewłaszczenia całej Ziemi przez jednego człowieka.
Z 200ha też się i swoją rodzinę wyżywi.
Tragedii nie będzie!
12-10-2020 13:32 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Jeżeli właściciel chce utrzymać spójny obszar ale wyceny
> jego kawałków i stojące za tym podatki przytłaczają go, to może
> zawsze sprzedać 800ha i utrzymać spójne 200ha.

Eureka! To dziś przy tym areale nie może?



Problemy zaczną się z małym areałem.

>Nie ma obowiązku przewłaszczenia całej Ziemi przez jednego człowieka.

Dziś także nie ma takiego obowiązku

>Z 200ha też się i swoją rodzinę wyżywi.
>Tragedii nie będzie!

Tragedia byłaby, gdyby w twoim systemie jeden cwaniak bez skrupułów zagarnął całą ziemię, a o to w nim b. łatwo.
Ale tej tragedii nie będzie.

Zapamiętaj: łączna suma wycen małych kawałków będzie odpowiadać wartości czegoś większego jedynie wtedy, gdy istnieje realna duża szansa na scalenie tych kawałków właśnie do czegoś większego.

Jak cwaniak zagranie, to dla nikogo nie będzie.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
09-10-2020 15:07 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Nie ma w tym znaczenia czy posiadasz 1000x 1ha czy tylko
> 1x 1ha, wycena 1ha będzie wyglądała podobnie, choć to zależy
> jeszcze od tego co za 1ha.

Przecież to jeszcze większe ułatwienie dla cwaniaka, żeby inni wyzbyli się ziemi na jego chwałę.
Nie rozumita jeszcze?

Dwóch rolników ma obok siebie swoje działki 1000x1 hektarowe. Jeden jest bardziej przedsiębiorczy, drugi mniej. Ten bogatszy wycenia działki sąsiada tak, żeby sąsiad płacił od nich więcej od niego.
Sąsiad nie wyceni tamtego bogatszego tak samo, bo ma mniej.

W końcu bardziej ubogi sąsiad musi wyprzedawać jedną po drugiej działkę.
To ma być metoda na ograniczenie koncentracji??



Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
09-10-2020 17:07 
 Ocena 1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>> Nie ma w tym znaczenia czy posiadasz 1000x 1ha czy tylko
>> 1x 1ha, wycena 1ha będzie wyglądała podobnie, choć to zależy
>> jeszcze od tego co za 1ha.
>Przecież to jeszcze większe ułatwienie dla cwaniaka, żeby inni wyzbyli się ziemi na jego chwałę.
>Nie rozumita jeszcze?
>Dwóch rolników ma obok siebie swoje działki 1000x1 hektarowe. Jeden jest bardziej przedsiębiorczy, drugi mniej. Ten bogatszy wycenia działki sąsiada tak, żeby sąsiad płacił od nich więcej od niego.
>Sąsiad nie wyceni tamtego bogatszego tak samo, bo ma mniej.
>W końcu bardziej ubogi sąsiad musi wyprzedawać jedną po drugiej działkę.
>To ma być metoda na ograniczenie koncentracji??

1. Ludzie mają w naturze zdobywanie i nie ma takiej opcji, żeby wszyscy zaakceptowali panowanie jednego Pana. Na pewno będzie presja na wycenę i wykup choćby jednego kawałka od Pana.

2. Ludzie, którzy mają zbyt wiele, sukcesywnie tracą kontrolę nad całością. Jest taka granica wielkości majątku, za którą efektywność jego wykorzystania spada, bo najęci pracownicy wymykający się spod kontroli Pana, który nie poradzi wszystkiego kontrolować, kombinują, leniąc się lub przewłaszczając pańskie mienie. Dlatego nie jest możliwe, żeby wyzysk wielkiego majątku był bardziej efektywny od wyzysku średniego lub małego majątku. Pan nie poradzi wszystkich wykupić.

3. Ludzie pozbawieni wszelkiego mienia ale mający prawo głosu nad podatkiem od własności w demokracji bezpośredniej, będą robić presję na absurdalnie wysoki podatek. Pan, bez względu na wycenę jego majątku, tej presji nie wytrzyma i będzie musiał uwolnić część majątku oddając go w cudze ręce.

4. Widoczne jak na widelcu w jawnej księdze kapitału podziały majątkowe, przy bardzo silnej koncentracji własności i skierowaniu strumienia dochodów na dalsze akwizycje mienia wąskiej grupy właścicieli, będą generować silne napięcie społeczne, co w konsekwencji rozwinie organizacje pracownicze i zbuduje presję na wzrost wynagrodzeń. Pan ten presji nie wytrzyma.

ty już nie wytrzymujesz tej presji na samą tylko myśl o tym, że twoje mienie i jego przepływy zostaną wyjawione.

Boisz się tego!

Sądzisz, że stracisz wpływy i kontrolę.

I to jest prawda.

Stracisz władzę ale nie stracisz dachu nad głową i chleba w chlebaku.
Z tego wyniknie wyższa organizacja pracy całego społeczeństwa i podziałów dóbr.
Nie zabraknie ci jedzenia.
Utracisz tylko część, być może istotną, władzy nad innymi ludźmi.
Trudno! Przeżyjesz! Pogodzisz się z tym! Przyzwyczaisz się do nowego układu z innymi ludźmi i znowu będziesz szczęśliwy.
Nie wokół ciebie świat się kręci.
Społeczeństwo jako całość jest od ciebie ważniejsze.
09-10-2020 18:19 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>3. Ludzie pozbawieni wszelkiego mienia ale mający prawo głosu nad podatkiem od własności w demokracji bezpośredniej, będą robić presję na absurdalnie wysoki podatek. Pan, bez względu na wycenę jego majątku, tej presji nie wytrzyma i będzie musiał uwolnić część majątku oddając go w cudze ręce.
3.1 zagłosują, żeby podatek wynosił 100% rocznie
3.2 Wycenią majątek Vonowii na 100 Euro, bo więcej nie mają

Vonowia zapłaci 100 Euro rocznie

Emerytka zamiast emerytury dostanie.... gówno

Przeproś za kłamstwo że skończyłeś ekonomiczne studia

>4. Widoczne jak na widelcu w jawnej księdze kapitału podziały majątkowe, przy bardzo silnej koncentracji własności i skierowaniu strumienia dochodów na dalsze akwizycje mienia wąskiej grupy właścicieli, będą generować silne napięcie społeczne, co w konsekwencji rozwinie organizacje pracownicze

Hamerlik wymyślił związki zawodowe
SUPEEEEEEEEEEEEEEEER

Wszyscy wiedzą ile Bezos ma miliardów i widać skuteczność presji pracowników

Ooooops zapomniałem
Od tego przykładu Hamerlik już 100 razy uciekł

>Utracisz tylko część, być może istotną, władzy nad innymi ludźmi.
Mój sad będzie własnością innego człowieka i on będzie miał "władzę" nade mną. co za różnica z punktu widzenia społeczeństwa

AAAAAAA wiem!!!
Chodzi o to, żeby Hamerlik miał władzę nad innymi

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
09-10-2020 19:53 
 Ocena 1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>3. Ludzie pozbawieni wszelkiego mienia ale mający prawo głosu nad podatkiem od własności w demokracji bezpośredniej, będą robić presję na absurdalnie wysoki podatek. Pan, bez względu na wycenę jego majątku, tej presji nie wytrzyma i będzie musiał uwolnić część majątku oddając go w cudze ręce.
>3.1 zagłosują, żeby podatek wynosił 100% rocznie
>3.2 Wycenią majątek Vonowii na 100 Euro, bo więcej nie mają
>Vonowia zapłaci 100 Euro rocznie
>Emerytka zamiast emerytury dostanie.... gówno
>Przeproś za kłamstwo że skończyłeś ekonomiczne studia

Nie będą się ograniczać, pojadą po bandzie nie mając absolutnie nic do stracenia i ustalą podatek w wysokości 1.000.000.000% wartości mienia rocznie.

Górnej granicy poza ludzkim rozsądkiem nie ma.

Albo Panowie podzielą z podwładnymi posiadlosciami i podwladni tez posiadając wybiorą rozsądnie niski podatek, który ich samych będzie obciążał, albo chciwe dziady spróbują wszystko zawlaszczyc, pozbawiając innych wszystkiego ale wtedy muszą się liczyć z destrukcyjnym dla nich podatkiem.

Nie ma żadnej granicy dla wyceny mienia ani dla wysokości wybranego podatku, bo chciwy dziad chce wszystko mieć pod swoją kontrolą. Takiego postulaty nie ma.

Nie ma żadnej granicy 100% więc każdy właściciel, który zamierza robola zrobić w konia, nic mu nie zapłacić za pracę ale zadać od niego kosmicznego czynszu za pomieszkanie w pańskim, które robol sam zbudował, musi liczyć się z podatkiem 1000-krotnej wartości mienia rocznie.
09-10-2020 20:18 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Nie będą się ograniczać, pojadą po bandzie nie mając absolutnie nic do stracenia i ustalą podatek w wysokości 1.000.000.000% wartości mienia rocznie.

Zgadzam się na twój eksperyment
zapłać 1.000.000.000% wartości twojego samochodu a ja zapłacę 1.000.000.000% wartości mojej firmy
wyceniam twój samochód na 100 euro na ile ty wyceniasz moją firmę?

Dokładnie według zasad Hamerlika !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Tchórz
Debil
Kłamca
Hipokryta
Rzygowina o honorze p.ch.

od lat labidzisz o eksperymencie a teraz ... uciekasz bezjajeczny impotencie synu przypadkowego klienta mamusi
rzygam na ciebie

Proponujesz eksperyment?
NIE, TCHÓRZYSZ PRZED TYM EKSPERYMENTEM
p*****lisz na forum to wszystko co poradzisz

moralne gówno i intelektualny impotencie tchórzu pozbawiony honoru synu k***y mężu k***y o ojcze k***y

intelektualne i moralne zero, które jedyne co poradzi to drzeć ryja

PŁAĆCIE NA MNIE BO PRZECHLAŁEM WIĘCEJ DLA MOJE LUKSUSY
MOJE MOJE MOJE
DLA MNIE DLA MNIE DLA MNIE

Nie jeździsz drogami w Niemczech
Jeździsz drogami w Niemczech

Kłamiesz

Ide się wyrzygać


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
12-10-2020 13:41 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> NIE, TCHÓRZYSZ PRZED TYM EKSPERYMENTEM
> p*****lisz na forum to wszystko co poradzisz
> (..)
> Ide się wyrzygać

Oj tam.
Jak dobry obiad zjadłeś, to po co sobie psuć sjestę?
Nie należy traktować tego gościa serio i chyba nikt tu prócz ciebie tak go nie traktuje.

Facet od lat uprawia ping-ponga, w realnym świecie jest odludkiem.
Względnie ma same powierzchowne relacje. Z tą życiową indolencją i kolekcjonowaną od lat żółcią i zawiścią nie dziwne.
Niech sobie dalej uprawia ping-ponga z przypadkowymi ludźmi.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
12-10-2020 08:26 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Nie będą się ograniczać, pojadą po bandzie nie
> mając absolutnie nic do stracenia i ustalą podatek w
> wysokości 1.000.000.000% wartości mienia rocznie.

Naiwny jak zwykle. Zmówią się, bo to takie łatwe. I to wszyscy
Ej Hamerlik Hamerlik, latka lecą a ty ciągle z nauką w lesie.
Musieliby stać na progu śmierci głodowej. Cwaniak dobrze wie, gdzie leży próg ludzkiego niezadowolenia.
Będzie tak manewrował dostępnością dóbr, żeby ludzi cyckał bez ich dużego wq*wu.
Poniał?

> Górnej granicy poza ludzkim rozsądkiem nie ma.

Niezadowolenie społeczne w warunkach pełnej jawności bardzo łatwo monitorować.
Nie kto inny, ale ty dajesz cwaniakom to narzędzie.

> muszą się liczyć z destrukcyjnym dla nich podatkiem.
> Nie ma żadnej granicy dla wyceny mienia ani dla
> wysokości wybranego podatku,

Co do wysokości podatku - myślę że mamy jasność.
Co do wyceny mienia, nieśmiało przypominam, że sam ją ograniczyłeś zasobnością portfela wyceniającego. Im mniejszy portfel, tym mniejsza możliwa wycena.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
09-10-2020 20:15 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Hamerlik wymyślił związki zawodowe
>SUPEEEEEEEEEEEEEEEER

Ktore wy waszymi wrogimi robolom ideologiami, o tym że każdy SAM jest kowalem swojego losu i waszą sprzedajnościa zachodnim Panom skutecznie wykończyliscie, odebraliście im sens i znaczenie w przekonaniu roboli.

>Wszyscy wiedzą ile Bezos ma miliardów i widać skuteczność presji pracowników

No i jakie możliwości roszczenia od Bezosa wypłaty wyższego wynagrodzenia w miejsce akwizycji przez Bezosa 1000 centrum logistycznego w odległych krainach ma jego robol w waszym świecie?

Zastrajkuje to wasi komornicy w asyscie waszej policji wyprowadza delikwenta za wsiasz z posiadłości Bezosa i wpuszcza na jego miejsce następnego frajera, który bez pracy, w przymusowej sytuacji nie podskoczy. A jak podskoczy to jego też się wyprowadzi i tak w kółko.

Byleby robole się nie zorganizowali i nie zaczęli wierzyć, że fabryka jest ich, bo ja sami zbudowali i że im się coś z tego należy.

--------
W moim świecie robol będzie wiedział ile dobra z jego pracy wynika i będzie miał prawo wyboru podatku od własności, który będzie stanowił jego bezpośredni dochód obok wynagrodzenia za pracę.

Nie to co wasze żałosne tajne i pośrednie wybory, które prowadzą do obciążenia przymusowymi podatkami jedynie ludzi najbiedniejszych, których krwawica poprzez kolesiowe koryto trafia wprost do właścicieli ku ich chwale i rozwoju ich własności.
szarley (54913 punktów)
Wszyscy wiedzą ile Bezos ma miliardów i widać skuteczność presji pracowników

Ucieczka

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
09-10-2020 21:09 
 Ocena 1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Wszyscy wiedzą ile Bezos ma miliardów i widać skuteczność presji pracowników
>Ucieczka

Z twoim intelektem jest coś nie tego.

Piszesz do mnie tak.

Dobro jakie wytwarzają robole Bezosa zostaje zuzyte na jego kolejne przewlaszczenia i jego robole nic nie mogą uczynić, żeby strumień dochodu w większym stopniu ich samych.

I to wg ciebie ma być zarzut przeciw moim ideom.

Ale czy to moje idee uczyniły roboli całkowicie bezsilnymi wobec Bezosa czy to wasze podle prawo utajnionej i nieopodatkowanej własności uczyniło z nich marionetki, bezwolne popychadła Bezosa?

Stawiasz bardzo poważny zarzuć waszej podlej ideologii utajnionego, nieopodatkowanego, państwowo, przymusowo egzekwowanego prawa własności i kierujesz go do mnie, choć wg moich postulatów własność ma być publicznie jawna, opodatkowana podatkiem od własności, okreslanym w demokracji bezpośredniej a robole mają zostać zwolnieni z podatku od pracy i konsumpcji oraz zasileni bezpośrednio, z pominięciem kilesiowego koryta, czy raczej sita, dochodem podatkowym?

Czyli to moja wina, że wy, chciwe dziadostwo, rozumujace - tylko moje i tylko dla mnie, uczyniliscie z roboli bezwolnych, bezsilnych, pokornych frajerów?

To nawet nie jest bezszczelne, to jest głupie.

Ale nie martw się, twoi kolesie to kupią i pewnie dostaniesz 10 pozytywow, za twój kapitalistyczny fundamentalizm.
10-10-2020 05:00 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
Wszyscy wiedzą ile Bezos ma miliardów i widać skuteczność presji pracowników
Ucieczka

>Z twoim intelektem jest coś nie tego.
>Piszesz do mnie tak.
>Dobro jakie wytwarzają robole Bezosa zostaje zuzyte na jego kolejne przewlaszczenia i jego robole nic nie mogą uczynić, żeby strumień dochodu w większym stopniu ich samych.

WYMYŚLIŁEŚ moje słowa

Tfuuuuu rzygowina

>I to wg ciebie ma być zarzut przeciw moim ideom.
1 Zarzucam ci wymyślanie moich słów - intelektualny impotencie niezdolny do dyskusji z rzeczywistymi argumentami
2 Zarzucam ci wymyślanie mojego postępowania - moralna rzygowino
3 zarzucam ci kłamstwo - nie jeździsz drogami a jeździsz drogami
4 zarzucam ci hipokryzję - proponujesz zasady które ciebie nie dotyczą
5 zarzucam ci chciwość - proponujesz system "dajcie Hamerlikowi"
6 zarzucam ci tchórzostwo - uciekasz przed pytaniami i argumentami ; proponujesz eksperyment od którego sam uciekasz
7 zarzucam ci brak empatii - gotów jesteś dokonać głodowej eutanazji starych ludzi

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>7 zarzucam ci brak empatii - gotów jesteś dokonać głodowej eutanazji starych ludzi

Opodatkowując własność właścicieli podatkiem okreslanym jawnie w demokracji bezpośredniej, zasilającym zasadnoczo portfele ludzi bez wlasnosci bezpośrednio, w miejsce opodatkowania pracy i konsumpcji ludzi bez żadnej własności?

Co to ma wspólnego ze starością?

Zauważasz, że właścicielami są głównie stare, chciwe, bezwzględne dziady, ktore na drodze do przewlaszczenia świata gotowi są zdeptać każdego człowieka, który nie ma wystarczająco siły, żeby się im sprzeciwić?

Tak, ja też to zauważam.

Jest cała masa starych ludzi bez niczego od których pod przymusem roscicie podatki na dopłaty do waszej własności.
szarley (54913 punktów)
Ucieczka:
1 Zarzucam ci wymyślanie moich słów - intelektualny impotencie niezdolny do dyskusji z rzeczywistymi argumentami
2 Zarzucam ci wymyślanie mojego postępowania - moralna rzygowino
3 zarzucam ci kłamstwo - nie jeździsz drogami a jeździsz drogami
4 zarzucam ci hipokryzję - proponujesz zasady które ciebie nie dotyczą
5 zarzucam ci chciwość - proponujesz system "dajcie Hamerlikowi"
6 zarzucam ci tchórzostwo - uciekasz przed pytaniami i argumentami ; proponujesz eksperyment od którego sam uciekasz

>>7 zarzucam ci brak empatii - gotów jesteś dokonać głodowej eutanazji starych ludzi
>Opodatkowując własność właścicieli podatkiem okreslanym jawnie ....

NIE. Nie dlatego!
Jesteś nieempatycznym ścierwem ponieważ chcesz odebrać starym ludziom stałe źródło dochodu skazując ich na jałmużnę, każąc im bać się o swój dach nad głową i każąc im siebie utrzymywać

>Co to ma wspólnego ze starością?
To, że na starość wielu ludzi zabezpieczyło się dorabiając się mieszkań czy domów

>Zauważasz, że właścicielami są głównie stare, chciwe, bezwzględne dziady,
1 A dlaczego stary musi oznaczać chciwy i bezwzględny???
Stary człowiek może być wspaniałomyślny i może mieć mieszkanie
Nie dostrzegasz tego?
2 Nie głownie, ale też i ci ludzie mają na ciebie płacić. na zdrowego młodego lenia i utracjusza

>Jest cała masa starych ludzi bez niczego od których pod przymusem roscicie podatki na dopłaty do waszej własności.
My, to znaczy kto? Hamerlik któremu płacą na Kindergeld i dopłaty do czynszu?
Hamerlik, któremu budowali drogi do Rumunii?

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
10-10-2020 22:04 
 Ocena 1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>>7 zarzucam ci brak empatii - gotów jesteś dokonać głodowej eutanazji starych ludzi
>>Opodatkowując własność właścicieli podatkiem okreslanym jawnie ....
>NIE. Nie dlatego!
>Jesteś nieempatycznym ścierwem ponieważ chcesz odebrać starym ludziom stałe źródło dochodu skazując ich na jałmużnę, każąc im bać się o swój dach nad głową i każąc im siebie utrzymywać

Co to za źródło?
Powiedz coś więcej?
Dochód kapitalowy z użyczania innym własnego?
A może dochód z krwawicy roboli upuszczonej przy przymusowym podatku od pracy i konsumpcji?

Wydoic robola z soków życiowych całkowicie zależnego od cudzego to sprawiedliwe źródło dochodu ale dochód z podatku od własności okreslanego w demokracji bezpośredniej to już jałmużna?

Wiem w czym problem?
ty nie chcesz wcale chleba ty chcesz władzy nad innymi.

>>Co to ma wspólnego ze starością?
>To, że na starość wielu ludzi zabezpieczyło się dorabiając się mieszkań czy domów

Mowisz o tym 1%, który posiada więcej niż cała reszta?
Mówią, że więcej ale dokładnie nie wiadomo ile razy więcej, bo państwo utajnilo kapitał i grozi surową karą każdemu, kto odważy się cudze mienie wyjawic.
To może być 100x więcej albo 1000x nie wiadomo.
Podejrzewam, że ludzie wypytywani przez młodzież dla urzędu statystycznego - ile Pan/Pani ma? - oszukują te dzieci że wstydu. Pracują całe życie a potem mają przyznać się obcemu dziecku na ulicy, że nie mają nic?
Sądzę, że urząd statystyczny nas oszukuje.
Że wpisuje się w kapitalistyczną propagandę sukcesu i głosi to czego ludzie władzy od niego oczekują

>>Zauważasz, że właścicielami są głównie stare, chciwe, bezwzględne dziady,
>1 A dlaczego stary musi oznaczać chciwy i bezwzględny???
>Stary człowiek może być wspaniałomyślny i może mieć mieszkanie
>Nie dostrzegasz tego?

Wspanialomyslni ludzie nie potrzebują niczego taic a już na pewno nie swoich wspaniałych myśli.

Nawet jeżeli człowiek ciężka pracą wiele osiągnął i zgromadził, wciąż nie ma nic do ukrycia i potrafi swój status przed każdym usprawiedliwić.

>2 Nie głownie, ale też i ci ludzie mają na ciebie płacić. na zdrowego młodego lenia i utracjusza

Lenia i utracjusza?
Ktoś ma na mnie płacić?
W obliczu zasad regulujących stosunki społeczne w całym społeczenstwie ja, ze swoimi potrzebami jestem praktycznie niczym, jednym z milionów.
szarley (54913 punktów)
Ucieczka:
1 Zarzucam ci wymyślanie moich słów - intelektualny impotencie niezdolny do dyskusji z rzeczywistymi argumentami
2 Zarzucam ci wymyślanie mojego postępowania - moralna rzygowino
3 zarzucam ci kłamstwo - nie jeździsz drogami a jeździsz drogami
4 zarzucam ci hipokryzję - proponujesz zasady które ciebie nie dotyczą
5 zarzucam ci chciwość - proponujesz system "dajcie Hamerlikowi"
6 zarzucam ci tchórzostwo - uciekasz przed pytaniami i argumentami ; proponujesz eksperyment od którego sam uciekasz

>>>>7 zarzucam ci brak empatii - gotów jesteś dokonać głodowej eutanazji starych ludzi
>>>Opodatkowując własność właścicieli podatkiem okreslanym jawnie ....
>>NIE. Nie dlatego!
>>Jesteś nieempatycznym ścierwem ponieważ chcesz odebrać starym ludziom stałe źródło dochodu skazując ich na jałmużnę, każąc im bać się o swój dach nad głową i każąc im siebie utrzymywać
>Co to za źródło?
>Powiedz coś więcej?
EMERYTURA
Udajesz większego kretyna niż jesteś

>Wiem w czym problem?
>ty nie chcesz wcale chleba ty chcesz władzy nad innymi.
Skończ jarać to gówno, bo ci gówno z mózgu zostało

>>>Co to ma wspólnego ze starością?
>>To, że na starość wielu ludzi zabezpieczyło się dorabiając się mieszkań czy domów
>Mowisz o tym 1%, który posiada więcej niż cała reszta?

Nie, debilu, mówię o zwykłych robotnikach, nauczycielach, policjantach, którzy na starość mieszkają w Polsce we własnych mieszkaniach i domach
i dziesiątkach milionów Polaków. Wg ciebie każdy z nich to Bezos

>Sądzę, że urząd statystyczny nas oszukuje.
... a Ziemia jest płaska

>>>Zauważasz, że właścicielami są głównie stare, chciwe, bezwzględne dziady,
>>1 A dlaczego stary musi oznaczać chciwy i bezwzględny???
>>Stary człowiek może być wspaniałomyślny i może mieć mieszkanie
>>Nie dostrzegasz tego?
>Wspanialomyslni ludzie nie potrzebują niczego taic

Nie tają, każdy we wsi wie, którym dom jest czyj i które pole czyje.
Nie obnoszą się z tym bo nie ma takiej potrzeby

>Nawet jeżeli człowiek ciężka pracą wiele osiągnął i zgromadził, wciąż nie ma nic do ukrycia i potrafi swój status przed każdym usprawiedliwić.

I nie ukrywa to twoje pijackie zwidy

>>2 Nie głownie, ale też i ci ludzie mają na ciebie płacić. na zdrowego młodego lenia i utracjusza
>Lenia i utracjusza?

Tak. LENIA I UTRACJUSZA.
Lenistwem wykończyłeś swoją firmę
Po 10 latach w Berlinie nie masz nic bo jesteś utracjuszem
a teraz drzesz się "DAJCIE DAJCIE, BO NIE MAM"

>Ktoś ma na mnie płacić?
cały czas tego chcesz, że właściciele mają płacić na niewłaścicieli czyli na ciebie

>W obliczu zasad regulujących stosunki społeczne w całym społeczenstwie ja, ze swoimi potrzebami jestem praktycznie niczym, jednym z milionów.
Jesteś niczym na własne życzenie. sam siebie spychasz na dno

Jesteś dnem:
1 Zarzucam ci wymyślanie moich słów - intelektualny impotencie niezdolny do dyskusji z rzeczywistymi argumentami
2 Zarzucam ci wymyślanie mojego postępowania - moralna rzygowino
3 zarzucam ci kłamstwo - nie jeździsz drogami a jeździsz drogami
4 zarzucam ci hipokryzję - proponujesz zasady które ciebie nie dotyczą
5 zarzucam ci chciwość - proponujesz system "dajcie Hamerlikowi"
6 zarzucam ci tchórzostwo - uciekasz przed pytaniami i argumentami ; proponujesz eksperyment od którego sam uciekasz
7 zarzucam ci brak empatii - gotów jesteś dokonać głodowej eutanazji starych ludzi

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
11-10-2020 16:33 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>5 zarzucam ci chciwość - proponujesz system "dajcie Hamerlikowi"

Nawet gdybyś chciał sprawę postawić w ten sposób, skoro zabraliście wszystko to oddawać!

Sądzisz, że będę naiwnie wyznawał twoją kapitalistyczną religię i pozostanę ci podporządkowany do twojej lub mojej śmierci?

Zrobie co potrafię, co mogę, żeby się tak nie stało.

Pojmuję waszą organizację i siłę ale mimo to:
www.kleszc(*).pl/strona/biblia/psalm_23.htm
11-10-2020 16:49 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
Jesteś dnem:
1 Zarzucam ci wymyślanie moich słów - intelektualny impotencie niezdolny do dyskusji z rzeczywistymi argumentami
2 Zarzucam ci wymyślanie mojego postępowania - moralna rzygowino
3 zarzucam ci kłamstwo - nie jeździsz drogami a jeździsz drogami
4 zarzucam ci hipokryzję - proponujesz zasady które ciebie nie dotyczą
5 zarzucam ci chciwość - proponujesz system "dajcie Hamerlikowi"
6 zarzucam ci tchórzostwo - uciekasz przed pytaniami i argumentami ; proponujesz eksperyment od którego sam uciekasz
7 zarzucam ci brak empatii - gotów jesteś dokonać głodowej eutanazji starych ludzi

>Nawet gdybyś chciał sprawę postawić w ten sposób, skoro zabraliście wszystko to oddawać!
Skończ jarać to gówno, bo zjesz nerkę swojego dziecka
Chciwy najarany debilu

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
11-10-2020 16:48 
 0 na 2
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Lenistwem wykończyłeś swoją firmę

Jedną firmę zostawilem byłej żonie, nie odwracając się za siebie. Do drugiej straciłem dryg wczytując się coraz głębiej w wiki.
Teraz nie mam już natury przedsiębiorcy.
Zyski mi wiszą. Potrzebuję tylko podstawowego zabezpieczenia egzystencjalnego dla siebie i własnej rodziny oraz dostępu do informacji. W skromnych warunkach czuje się dobrze. Wystarczy mi zwykła kromka chleba.

>Po 10 latach w Berlinie nie masz nic bo jesteś utracjuszem

Spedzilem milion godzin na rozmowie z Tobą i żadnej z nich nie wykorzystałem na pogoń za Euro.
Nie chcę majątku, chcę zmieniac ludzi i świat.
Na tej drodze do zmiany stają mi jednak wasi komornicy, ktorzy zadają więcej dla Panów. Więcej, wiecej jeszcze więcej, bo Pan ma dużo ale chcę jeszcze więcej.

Nie mogę zatem podążać za informacją, za nowymi koncepcjami, za nowym dla mnie pojęciem rzeczywistości, tylko muszę walczyć z chciwymi dziadami o przetrwanie, bo oni chcą WIĘCEJ i jak tylko spuścisz rękę z własnego pulsu to wyssa ci niepostrzeżenie całą krew.
11-10-2020 17:16 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>>Lenistwem wykończyłeś swoją firmę
>Do drugiej straciłem dryg wczytując się coraz głębiej w wiki.
Czyli lenistwem wykończyłeś swoją firmę
A teraz masz pretensje do nas że ktoś ci cokolwiek zabrał

Miej pretensje do siebie i bierz się do roboty

>Teraz nie mam już natury przedsiębiorcy.
Nie każdy ma dryg do biznesu
Większość ludzi pracuje na cudzym, a w Berlinie wszyscy godziwie żyją. Setki tysięcy ludzi wyjechały z Polski pracować w Niemczech na cudzym, wielu wróciło i zbudowało domy, a ty na wakacje jeździsz za pieniądze uczennicy pożyczonym od ojca samochodem, a winę za to zwalasz na innych
Dziadostwo

>Zyski mi wiszą. Potrzebuję tylko podstawowego zabezpieczenia egzystencjalnego dla siebie i własnej rodziny
To na to zapracuj. Ja mam na kogo pracować

>oraz dostępu do informacji.
Przykład krów teścia - ucieczka

>W skromnych warunkach czuje się dobrze.
doprawdy, żyjesz skromnie. luksusowe mieszkanie w dobrej dzielnicy europejskiej stolicy, przyzwoita pensja japiszona, aleś ty skromny!

>Wystarczy mi zwykła kromka chleba.
Masz dużo więcej

>>Po 10 latach w Berlinie nie masz nic bo jesteś utracjuszem
>Spedzilem milion godzin na rozmowie z Tobą i żadnej z nich nie wykorzystałem na pogoń za Euro.
Twój problem.

>Nie chcę majątku, chcę zmieniac ludzi i świat.
Chcesz majątku chciwcze, tylko nie chcesz na niego zapracować ani zaoszczędzić
Chcesz jeść za cudze
Chcesz zmieniać świat? Najpierw go poznaj, żyjesz w narkotykowym widzie, widzisz rzeczy nieistniejące.
Chcesz zmienić świat na piekło

>Na tej drodze do zmiany stają mi jednak wasi komornicy,
Właśnie udowodniłeś że jesteś najaranym ciulem, który NIE WIDZI otaczającego świata
Nie mam żadnego komornika

>Nie mogę zatem podążać za informacją, za nowymi koncepcjami, za nowym dla mnie pojęciem rzeczywistości,
... bo p*****lisz na forum swoje mantry, a informacje których szukasz nie przynoszą żadnej korzyści

>tylko muszę walczyć z chciwymi dziadami o przetrwanie,
... w berlińskich luksusach

Przetrwanie, kromka chleba... co ty pipcys chciwy hipokryto!
Nic nie grozi twojemu przetrwaniu, w Berlinie nie ma głodnych nie ma eksmisji na bruk, nie wolno nawet podnieść czynszu bez zgody gminy. za kilka lat dostaniesz sutą niemiecką emeryturę, za którą co rok polecisz na Baleary
CO TY PIPCYS O PRZETRWANIU!

1 Zarzucam ci wymyślanie moich słów - intelektualny impotencie niezdolny do dyskusji z rzeczywistymi argumentami
2 Zarzucam ci wymyślanie mojego postępowania - moralna rzygowino
3 zarzucam ci kłamstwo - nie jeździsz drogami a jeździsz drogami
4 zarzucam ci hipokryzję - proponujesz zasady które ciebie nie dotyczą
5 zarzucam ci chciwość - proponujesz system "dajcie Hamerlikowi"
6 zarzucam ci tchórzostwo - uciekasz przed pytaniami i argumentami ; proponujesz eksperyment od którego sam uciekasz
7 zarzucam ci brak empatii - gotów jesteś dokonać głodowej eutanazji starych ludzi

To ma być próba zmieniania świata?
Ucieczki kłamstwa chochoły hipokryzja wieczny pijacki bełkot?

Gdybyś miał resztki honoru przeprosiłbyś chociaż za kłamstwo, że nie korzystasz z dróg, skoro sam piszesz, że korzystasz
Płacisz w Niemczech winiety?
Znów się najarałeś jak wieprz
Kiedyś pomylisz nerkę swojego dziecka z kotletem, tak mózg w twojej czaszce zmienił się w gówno


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
11-10-2020 17:47 
 Ocena-1 na 3
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>>Lenistwem wykończyłeś swoją firmę
>>Do drugiej straciłem dryg wczytując się coraz głębiej w wiki.
>Czyli lenistwem wykończyłeś swoją firmę
>A teraz masz pretensje do nas że ktoś ci cokolwiek zabrał
>Miej pretensje do siebie i bierz się do roboty

Bo sensem mojego życia powinno być zaspokojenie zadań chciwych dziadów.
Ale ich się nie da zaspokoić, bo zaspokojenie jednego rodzi 5 następnych.
Tej chciwości nie ma końca.

>Nic nie grozi twojemu przetrwaniu, w Berlinie nie ma głodnych nie ma eksmisji na bruk, nie wolno nawet podnieść czynszu bez zgody gminy. za kilka lat dostaniesz sutą niemiecką emeryturę, za którą co rok polecisz na Baleary

Proszę nie ulegać tej dziadowskiej propagandzie sukcesu.
Jak chciwy dziad mówi, że wszystkim jest dobrze to znaczy, że tylko mu jest dobrze i nikomu więcej.

Dziesiątki razy w Niemczech chodziłem głodny z tego powodu, że nie miałem za co kupić jedzenia.
Bywało, że musiałem pracować, czasem nawet po 12h głodny, bez szansy na cokolwiek do zjedzenia.
Nigdy wcześniej nie zaznałem albo takiego głodu i wysiłku w pracy jak w Niemczech.

szarley to kłamliwy fundamentalista podlego kapitalizmu, który wszedł w rolę kacyka zachodnich Panów i ciągnie profity za sprzedaż własnych ludzi.

Proszę nie ulegać temu wielkiemu kłamstwu!

szarleya w gruncie rzeczy nie interesuje rzeczywistość. Niczego ze swoich projekcji w rzeczywistości nie sprawdził.

szarley mówi to tylko co posłuży utrzymaniu jego posiadłości.

szarleyu jesteś podłym, chciwym i bezwzględnym kłamcą.

Zarzucam ci, że próbujesz wszytkich otumanic fałszem, żeby uznali twoje utajnione i nieopodatkowanej posiadłości, których ja nie uznaję.
11-10-2020 18:15 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
1 Zarzucam ci wymyślanie moich słów - intelektualny impotencie niezdolny do dyskusji z rzeczywistymi argumentami
2 Zarzucam ci wymyślanie mojego postępowania - moralna rzygowino
3 zarzucam ci kłamstwo - nie jeździsz drogami a jeździsz drogami
4 zarzucam ci hipokryzję - proponujesz zasady które ciebie nie dotyczą
5 zarzucam ci chciwość - proponujesz system "dajcie Hamerlikowi"
6 zarzucam ci tchórzostwo - uciekasz przed pytaniami i argumentami ; proponujesz eksperyment od którego sam uciekasz
7 zarzucam ci brak empatii - gotów jesteś dokonać głodowej eutanazji starych ludzi

>Zarzucam ci, że próbujesz wszytkich otumanic fałszem, żeby uznali twoje utajnione i nieopodatkowanej posiadłości, których ja nie uznaję.
Nie uznajesz mojej własności domu?
To czyj on jest? Twój? zapracuj na swój leniwy utracjuszu

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
11-10-2020 20:20 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Nie uznajesz mojej własności domu?

Którego domu anonimowy użytkowniku internetu o utajnionym i zwolnionym ze wszelkiego opodatkowania mieniu, roszczącym od roboli bez żadnego mienia podatków od ich pracy i konsumpcji, z przeznaczeniem na państwowe dopłaty do majątków dziedziców prowadzących swoje interesy w specjalnych strefach ekonomicznych albo w skrzynkach na listy na egzotycznych wyspach?
szarley (54913 punktów)
1 Zarzucam ci wymyślanie moich słów - intelektualny impotencie niezdolny do dyskusji z rzeczywistymi argumentami
2 Zarzucam ci wymyślanie mojego postępowania - moralna rzygowino
3 zarzucam ci kłamstwo - nie jeździsz drogami a jeździsz drogami
4 zarzucam ci hipokryzję - proponujesz zasady które ciebie nie dotyczą
5 zarzucam ci chciwość - proponujesz system "dajcie Hamerlikowi"
6 zarzucam ci tchórzostwo - uciekasz przed pytaniami i argumentami ; proponujesz eksperyment od którego sam uciekasz
7 zarzucam ci brak empatii - gotów jesteś dokonać głodowej eutanazji starych ludzi
>>Nie uznajesz mojej własności domu?
>Którego domu
Mojego moralne gówno

>anonimowy
Nasz moje nazwisko

>o utajnionym
Jawnym ty moralna rzygowino o honorze psiego chuja

>i zwolnionym ze wszelkiego opodatkowania mieniu,
Opodatkowanym moralna rzygowino

jesteś moralnym dnem dna na poziomie Mengelego
Chciwy dziadu pragnący żyć za cudze


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
09-10-2020 21:18 
 0 na 2
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Wszyscy wiedzą ile Bezos ma miliardów i widać skuteczność presji pracowników
>Ucieczka

Ile Bezos dostanie znowu od waszego państwa, z krwawicy roboli wyegzekwowanej pod przymusem, na kolejne centrum logistyczne, w waszej specjalnej strefie ekonomicznej, w której podatki płacą tylko robole?

Aaaaaaa
Tajemnica?!

Robolom nie wolno wiedzieć dokąd płynie ich życiowy sok.
12-10-2020 10:43 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Ile Bezos dostanie znowu od waszego państwa, z krwawicy roboli
> wyegzekwowanej pod przymusem, na kolejne centrum logistyczne,
> w waszej specjalnej strefie ekonomicznej, w której podatki płacą tylko robole?
> Aaaaaaa Tajemnica?!

I to handlowa, marketingowcu.
Pomijając ten wieczny patos o "krwi roboli" - w praktyce to żadna tajemnica.
Tylko wiedza niepubliczna.
Należy ci się każda wiedza, nikt inny nie powinien decydować o uzyskaniu tej wiedzy, tylko twój paluszek na smartfonie?

>Robolom nie wolno wiedzieć dokąd płynie ich życiowy sok.

Wystąp do odpowiedniego urzędu o tą wiedze, uargumentuj. Postaraj się. Masz szansę ją otrzymać.
Ale nie zrobisz tego, prawda?


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
12-10-2020 08:41 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> 1. Ludzie mają w naturze zdobywanie i nie ma takiej opcji,
> żeby wszyscy zaakceptowali panowanie jednego Pana.

Przecież nie będą go kochać. Nawet będą mu nawet czasem grozić.. paluszkiem.
Na szemraniu się skończy, chyba że będzie ich głodził. Ale cwaniak nie taki głupi .Sam wiesz, bo byłeś taki.

> Na pewno będzie presja na wycenę i wykup choćby jednego kawałka od Pana.

Jakim cudem będą mogli urwać panu kawałek?
Musieliby najpierw albo wywalić mu podatek na milion parseków, albo wycenić mienie na sto bilionów, żeby jeszcze nie chciał go sprzedać (co jest równoznaczne z wysokim podatkiem).

>2. Ludzie, którzy mają zbyt wiele, sukcesywnie tracą kontrolę nad całością

To twoja zwykła wiara. Z wiarą dyskusji nie ma. Możesz sobie ją żywić, nawet próbować zarazić ją innych.

> Jest taka granica wielkości majątku, za którą efektywność jego
> wykorzystania spada, bo najęci pracownicy wymykający się spod kontroli
> Pana, który nie poradzi wszystkiego kontrolować

Znów, jak kulą w płot.
Nikt nigdy nie pisał, że on sam będzie wszystko bezpośrednio kontrolować. Opłacić sobie zarządców. W czym problem?

>3. Ludzie pozbawieni wszelkiego mienia ale mający prawo głosu
> nad podatkiem od własności w demokracji bezpośredniej,
> będą robić presję na absurdalnie wysoki podatek

Moja odpowiedź:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,825864#w826939

> 4. Widoczne jak na widelcu w jawnej księdze kapitału podziały
> majątkowe, przy bardzo silnej koncentracji własności i skierowaniu
> strumienia dochodów na dalsze akwizycje mienia wąskiej grupy
> właścicieli, będą generować silne napięcie społeczne

O święta naiwności!
Obecnie kilkanaście firm na świecie swoją wartością przewyższa 100 miliardów dolarów każda.
Widzisz z tego powodu jakieś napięcia społeczne, prócz twojego wewnętrznego gotowania się?

> co w konsekwencji rozwinie organizacje pracownicze i zbuduje
> presję na wzrost wynagrodzeń. Pan ten presji nie wytrzyma.

Widzę, że zaczynasz doceniać obecny system, bierzesz z niego przykład.
Jeszcze tylko krok do uznania sądów, policji i prawa do tajności głosowań.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
08-10-2020 21:43 
 0 na 2
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Ja tam wolę sam uskładać na własną emeryturę

Co masz na myśli?

Wykup 10 czynszówek, żeby żyć z soków życiowych roboli, którzy będą je od ciebie najmowac a potem z soków życiowych ich dzieci?

Czy na tym polegają jednostki uczestnictwa w waszych dziadowskich funduszach inwestycyjnych?
09-10-2020 08:22 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>>Ja tam wolę sam uskładać na własną emeryturę
>Co masz na myśli?

Odkładanie pieniążków w obligacjach (państwo-fe!! oszczędzanie fe!! inwestycje fe!!)
Myślenie strategiczne: np. Odnawialne Źródła Energii z dotacjami.
Instalujesz takie OZE i zostaje ci co miesiąc w kieszeni 200-300 zł. Po 6 latach inwestycja się zawraca i koszty życia masz mniejsze.

W Krakowie mieszkanie lepiej kupić na kredyt, niż wynajmować z prostej przyczyny: rata kredytu + czynsz, oraz odstępne i czynsz są na podobnym poziomie (wiem wiem, napiszesz że kredyt już miałeś i z pewnych nie do końca jasnych powodów, nie pozwolisz sobie na powtórzenie, chyba dlatego, że "walczysz z systemem" mentalnie pozostając na poziomie z przed 2008r.).

Mieszkacie z rodziną przez pół życia we własnym mieszkaniu, dajmy na to 80m2. Na emeryturze zamieniasz je na mniejsze (np. 40m2), mieszkacie w nim z żoną we dwójkę, a różnicę w cenie dodajecie sobie do emerytury, lub trzymacie na czarną godzinę.

Nie pisałbym o tym, gdybym nie widział, ilu ludzi tak robi.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
09-10-2020 14:39 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Wykup 10 czynszówek, żeby żyć z soków życiowych roboli

Najwyższa wartość Hamerlika: być gołodupcem, wynajmować i nie mieć choćby na 0,5 czynszówki.. To recepta na szczęście.
Tak a propos, co ty tam robisz w tym swoim marketingu w Polymetal?
Czy czasem nie wysysasz soków życiowych z roboli? Gdybyś oferował innym firmom produkty po niższej cenie, może te inne firmy mogłyby płacić swoim robotnikom więcej.
Pomyśl.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
09-10-2020 17:38 
 Ocena 1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>> Wykup 10 czynszówek, żeby żyć z soków życiowych roboli
>Najwyższa wartość Hamerlika: być gołodupcem, wynajmować i nie mieć choćby na 0,5 czynszówki.. To recepta na szczęście.

To nie jest moja oferta dla ciebie.
To jest coś od czego próbuję siebie i innych wyzwolić.

Moją ofertą dla ciebie jest wyższa organizacja społeczeństwa, w którym jednostki pojmują, że grają w jednej drużynie, od której są egzystencjalnie zależni.

Współczesny system daje ci złudne wrażenie, że możesz mieć innych ludzi za nic, że możesz całkowicie pomijać ich potrzeby i zajmować się tylko sobą.

To złudzenie!

Problemy innych ludzi zwalą się na ciebie wcześniej czy później.

Wielu ludzi w historii ludzkości próbowało już innych ludzi ignorować. Ostatecznie nic im z tego nie wyszło. Im wcześniej uwzględnisz innych tym lepiej dla ciebie.
12-10-2020 08:56 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Wielu ludzi w historii ludzkości próbowało już innych ludzi ignorować.
> Ostatecznie nic im z tego nie wyszło. Im wcześniej uwzględnisz innych
> tym lepiej dla ciebie.

Wbrew pozorom forumowicze bardzo cię tutaj uwzględniają. Rozmawiają z tobą od lat.
Twoje wpisy moim zdaniem wynikają z poczucia winy względem chamsko windykowanych 13 lat temu osób.
Kilka lat temu napisałem ci pewną rzecz. Jest nadal aktualna: nie należy ci pomagać z prozaicznego powodu: uważasz, że ci się należy. Razem z palcem pomagającego weźmiesz całą rękę i zatracisz zdolność do samodzielnej egzystencji (życia z pracy własnych rąk) którą tak niedawno nabyłeś.

Jesteś zdrowym byczkiem przed 50tką. Stać cię na zapewnienie sobie i swojej rodzinie (oraz najstarszej córce) dobrobytu, o czym prócz mieszkania w 80m2 apartamencie w centrum Berlina świadczy choćby awans społeczny od drukarza przy maszynie do marketingowca.

Apeluję, byś znalazł w sobie odwagę pojechać choć raz do zwindykowanej przez siebie osoby. Spróbował szczerze pogadać, a przede wszystkim wysłuchać. To może ci psychicznie pomóc.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>nie należy ci pomagać z prozaicznego powodu: uważasz, że ci się należy
Jeśli ktoś uważa, że nie należy mu się pomoc, szczerości takiego swojego stanowiska dowiedzie tylko w jeden sposób: pomocy nie przyjmując.

Czyli wg Twojej zasady należy pomagać tylko tym, którzy pomoc odrzucą.

cr
14-10-2020 13:36 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>> nie należy ci pomagać z prozaicznego powodu: uważasz, że ci się należy
> Jeśli ktoś uważa, że nie należy mu się pomoc, szczerości
> takiego swojego stanowiska dowiedzie tylko w jeden sposób: pomocy nie przyjmując.

Oceniam tu tylko celowość tej pomocy z mojej perspektywy.

>Czyli wg Twojej zasady należy pomagać tylko tym, którzy pomoc odrzucą.

Hehe, znów prowokowanie Jacka zabawą słowną?
Uważam, że należy pomagać tym, którzy nie uważają że pomoc im się należy (tylko ją dopuszczają).

Ważna (choć nie jedyna) kwestia, kto wychodzi z inicjatywą pomocy, oraz czy tą pomoc narzuca / domaga się, czy też tylko proponuje / dopuszcza sobie pomóc.
Czujesz te niuanse, czy..?


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Oceniam tu tylko celowość tej pomocy z mojej perspektywy.
Co w tej perspektywie szczególnego, że nas nią częstujesz?

>>Czyli wg Twojej zasady należy pomagać tylko tym, którzy pomoc odrzucą.
>Hehe, znów prowokowanie Jacka zabawą słowną?
A co Cię tak rozbawiło, że się tu zabawy dopatrzyłeś?

>Uważam, że należy pomagać tym, którzy nie uważają że pomoc im się należy
A to coś nowego. Bo pisząc Krystianowi 'nie należy ci pomagać z prozaicznego powodu: uważasz, że ci się należy' powołałeś się na zasadę 'nie należy pomagać tym, którzy uważają, że...', a nie 'tym, którzy nie uważają, że'.

>Ważna (choć nie jedyna) kwestia, kto wychodzi z inicjatywą pomocy, oraz czy tą pomoc narzuca / domaga się, czy też tylko proponuje / dopuszcza sobie pomóc.
>Czujesz te niuanse, czy..?
Czuję, że Ci się zdaje, że dowodzisz jakiejś tezy, choć naprawdę jeszcze nie przebrnąłeś przez etap jej formułowania.

I że gdybym chciała Ci w tym pomóc, miałabym dylemat po jakim czasie uznać, że już o tę pomoc nie wystąpisz, czyli, że okażesz się jej wartym.

cr
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>>Oceniam tu tylko celowość tej pomocy z mojej perspektywy.
>Co w tej perspektywie szczególnego, że nas nią częstujesz?

Nic szczególnego. Nie znaczy to jednak zaniechania jej publicznej oceny.

>> Uważam, że należy pomagać tym, którzy nie uważają że pomoc
>> im się należy
> A to coś nowego.

Od lat o tym piszę, tylko po prostu nie zauważyłaś (nie uważam przy tym, że musisz czytać wszystkie moje posty).

> dowodzisz jakiejś tezy, choć naprawdę jeszcze nie przebrnąłeś
> przez etap jej formułowania.

Może po prostu liczę na empatię proaktywnych formowaczów. Nie ma tu miejsca na pisanie szerokich i wszechstronnych opracowań.

> miałabym dylemat po jakim czasie uznać, że już o tę
> pomoc nie wystąpisz, czyli, że okażesz się jej wartym.

Co do czasu, niestety nie potrafię precyzyjnie odpowiedzieć. Po prostu musi on upłynąć taki, jaki jest komuś potrzeby. U K wciąż płynie w czasie niedokonanym.
Poza tym o wartości-niewartości nie decyduje tylko zaniechanie występowania..


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>> A to coś nowego.
>Od lat o tym piszę
Może i O TYM, ale nie TO.

>> miałabym dylemat po jakim czasie uznać, że już o tę pomoc nie wystąpisz, czyli, że okażesz się jej wartym.
>Co do czasu, niestety nie potrafię precyzyjnie odpowiedzieć. Po prostu musi on upłynąć taki, jaki jest komuś potrzeby.
Zapewne więc córce HK upłynęło ile jej było potrzeba.


cr
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>>> A to coś nowego.
>>Od lat o tym piszę
>Może i O TYM, ale nie TO.

A owo coś nowego, to..?

>Zapewne więc córce HK upłynęło ile jej było potrzeba.

Nie wiem czy zapewne, ale być może. Nie mniej, nigdy nie twierdziłem, że "upływający czas" i "oczekiwanie pomocy" są wystarczającymi powodami do jej udzielenia.
Znasz powiedzenie "daj kurze grzędę, a ona: wyżej siędę"?


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>> A to coś nowego.
>>>Od lat o tym piszę
>>Może i O TYM, ale nie TO.
>A owo coś nowego, to..?
Wyjaśniłam wczoraj o 7:51.

>>Zapewne więc córce HK upłynęło ile jej było potrzeba.
>Nie wiem czy zapewne, ale być może.
'Zapewne', ponieważ do pozytywnego rozstrzygnięcia kwestii pomocy doszło.

>nie twierdziłem, że "upływający czas" i "oczekiwanie pomocy" są wystarczającymi powodami do jej udzielenia
A i ja nie napisałam, byś tak twierdził.

>Znasz powiedzenie "daj kurze grzędę, a ona: wyżej siędę"?
Znam też będące miarą zasadności Twojego pytania powiedzenie iż 'Treść wypowiedzi powinna być merytoryczna, odnosząca się do tematyki wątku'.

cr
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Wyjaśniłam wczoraj o 7:51.

Po pierwsze z tej godziny są dwa Twoje wpisy, pod drugie "to" określasz tam jako coś nowego, co raczej samo wymaga wyjaśniania, niż coś wyjaśnia.

>A i ja nie napisałam, byś tak twierdził.

Cieszę się iż przyznajesz, że do zaistnienia konstruktywnej pomocy nie doszło.
Po prostu lubię nazywać rzeczy, jak się naprawdę mają.
Dziewczyna nie pomaga. Tak naprawdę szuka zgubionego czasu.

>>Znasz powiedzenie "daj kurze grzędę, a ona: wyżej siędę"?
>Znam też będące miarą zasadności Twojego pytania powiedzenie iż
> 'Treść wypowiedzi powinna być merytoryczna, odnosząca się do tematyki wątku'.

Zasadności tutaj nie znajdzie ta/ten, kto choć przez chwilę nie pochyli się nad sensem zdania "daj kurze(..)".

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>"to" określasz tam jako coś nowego, co raczej samo wymaga wyjaśniania, niż coś wyjaśnia.
Nowe.
:P

>Dziewczyna nie pomaga. Tak naprawdę szuka zgubionego czasu.
Cokolwiek pomaganiem załatwia, nade wszystko przecież pomaga.

>Zasadności tutaj nie znajdzie ta/ten, kto choć przez chwilę nie pochyli się nad sensem zdania "daj kurze(..)".
Użytym przysłowiom sens nadaje analogiczny do ich treści kontekst, a u Ciebie takiego nie było.

cr
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Cokolwiek pomaganiem załatwia, nade wszystko przecież pomaga.

Nade wszystko
Zamiast rozkminiac za i przeciw pamagania, warto również zastanowić się, co tak naprawdę sobie i ojcu załatwia..

>Użytym przysłowiom sens nadaje analogiczny do ich treści kontekst, a u Ciebie takiego nie było.

Skoro kontekst nie jest widziany, trudno będzie zrozumieć, dlaczego owo powiedzenie w ogóle padło.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>warto również zastanowić się, co tak naprawdę sobie i ojcu załatwia.
To już lepiej rozważyć co ludzie ogólnie pomaganiem sobie załatwiają.

>>Użytym przysłowiom sens nadaje analogiczny do ich treści kontekst, a u Ciebie takiego nie było.
>Skoro kontekst nie jest widziany, trudno będzie zrozumieć, dlaczego owo powiedzenie w ogóle padło.
Możesz go przecież uwidocznić podając w kim widzisz kurę, w czym grzędę i gdzie jest to 'wyżej'.


cr
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Możesz go przecież uwidocznić podając w kim widzisz kurę,
> w czym grzędę i gdzie jest to 'wyżej'.

Zrobiłem, co mogłem. Z czasem widzę jednak, że rzecz nie w uwidacznianiu, a w widzeniu.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

> widzę jednak, że rzecz nie w uwidacznianiu, a w widzeniu.
Zatem pogrubieniem Ci uwidaczniam, że nie wszystko widzisz.


cr
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Zatem pogrubieniem Ci uwidaczniam, że nie wszystko widzisz.

W pogrubieniem uwidaczniasz tylko, że napisałem iż widzę.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

> napisałem iż widzę.
A zauważasz, że napisałeś to w zdaniu kwestionującym istotność widzenia?

cr
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>A zauważasz, że napisałeś to w zdaniu kwestionującym istotność widzenia?

Niczego owo zdanie nie kwestionuje. Kładzie tylko bardziej odpowiednio akcent.
Po drugie, w zdaniu poprzednim odniosłem się do twojego poglądu, czego być może nie zauważyłaś.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,825864#w827522

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>A zauważasz, że napisałeś to w zdaniu kwestionującym istotność widzenia?
>Niczego owo zdanie nie kwestionuje.
Zdaniem 'widzę jednak, że rzecz nie w uwidacznianiu, a w widzeniu' istotność mojego widzenia kwestionujesz, na własne się powołując.

>odniosłem się do twojego poglądu, czego być może nie zauważyłaś.
Odniosłam się do Twojego poglądu, czego być może nie zauważyłeś.


cr
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>To już lepiej rozważyć co ludzie ogólnie pomaganiem sobie załatwiają.


Prawda. Nawet już to poruszyłem w rozmowie z Tobą
www.racjonalista.pl/forum.php/s,825864#w826124
Ogólnie może za chwilę porozmawiamy.
Szczególnie i może bardziej wprost: załatwia sobie nadzieję na nadgonienie.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>To już lepiej rozważyć co ludzie ogólnie pomaganiem sobie załatwiają.
>
>Prawda. Nawet już to poruszyłem w rozmowie z Tobą
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,825864#w826124
Tam do uogólnień nie przeszedłeś.

>Ogólnie może za chwilę porozmawiamy.
Będzie o niewiarygodności altruizmu?

cr
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Tam do uogólnień nie przeszedłeś.

Zgadza się. Nie chcesz rozmawiać o uszczegółowieniach?

>Będzie o niewiarygodności altruizmu?

Cierpliwości.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
08-10-2020 12:31 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Wg moich postulatów w wyborze bezpośrednim głosuje się nad obowiązującym wszystkich podatkiem od własności i tyle to głosowanie się ma do twojej własności, że masz do zapłacenia określony przez wszystkich podatek.
>Wg moich postulatów, nikt nigdy nie głosuje nad tym, czy twoja własność pozostanie twoja czy będzie kogoś innego. To bzdura!
>Wg moich postulatów inni mają prawo wycenić twoją własność, a średnia wycena stanowić będzie podstawę opodatkowania.
>Każda wycena jest obowiązującą ofertą zakupu, którą w każdej chwili możesz przyjąć lub odrzucić. Wybór należy do ciebie.
>Nie przyjmiesz cudzej oferty zakupu twojej własności, to będziesz miał do zapłacenia podatek od własności, określany w demokracji bezpośredniej przez wszystkich i dla wszystkich, wg wyceny twoich posiadłości.

Powtarzasz to tysięczny raz i tysięczny raz uciekasz od argumentów, pytań i przykładów

Przedstaw jakąkolwiek symulację
Jakiekolwiek założenia do tego eksperymentu

Byłbyś śmieszny z tymi ucieczkami, gdyby ni eto, że za twoim pomysłem kryje się jedno: Mordujmy starych ludzi, żeby zostawiali Hamerlikowi swoje domy, bo Hamerlik nie poradzi odłożyć na budowę

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
08-10-2020 12:42 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Powtarzasz to tysięczny raz i tysięczny raz uciekasz od argumentów,
> pytań i przykładów Przedstaw jakąkolwiek symulację

Czekaj szarley. Może czegoś nie zobaczyłem. Przyznam, że te jego postulaty śledzę już ze śladową uwagą.
Napisał Cytat:
Nie przyjmiesz cudzej oferty zakupu twojej własności, to będziesz miał do zapłacenia podatek od własności, określany w demokracji bezpośredniej przez wszystkich i dla wszystkich


W okolicy namierzono cwaniaka z dużą liczbą posiadłości, która rośnie w zastraszającym tempie. Facet uzależnił już połowę ludzi w okół od siebie.
Powiedzmy, że ludziska nie boją się chwilowo zalezności od niego, tylko narzucają jemu i sobie dużo wyższy podatek?

Bogatszy oczywiście poradzi sobie z nim.. gorzej. Biedniejszy łatwiej (przy tym magicznie przejdzie na biedniejszgo zdolność inwestowania). Serio?


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
08-10-2020 12:47 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>Bogatszy oczywiście poradzi sobie z nim.. gorzej. Biedniejszy łatwiej (przy tym magicznie przejdzie na biedniejszgo zdolność inwestowania). Serio?

Bogatszy zapłaci bardzo mało, bo podatek to iloczyn stawki podatkowej i wyceny. a nikt biedny nie wyceni jego majątku na kwotę wyższą niż sam posiada

Załóżmy, że masz dom o wartości miliona złotych, możesz wycenić amazona na... milion i od miliona Bezos zapłaci podatek i ... ty też

Ale Bezos może wycenić Twój dom na miliard i... nie masz domu

Tu jest mechanizm duposystemu
www.racjonalista.pl/forum.php/s,772371
Niestety Hamerlik uciekł od dyskusji


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
08-10-2020 13:27 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Ale Bezos może wycenić Twój dom na miliard i... nie masz domu
>Tu jest mechanizm duposystemu

Byłbym ostrożny z tym miliardem.
Nie masz domu, ale masz miliard versus 100 miliardów Bezosa.

Bezos wyceni dom dokładnie na jedną godzinkę wyżej, niż jest w stanie zapłacić podatku właściciel.

Chodziło mi dokładnie o zdanie "(..)określany w demokracji bezpośredniej przez wszystkich i dla wszystkich".
Tego nie zrozumiałem: wszyscy określają
a) facetowi podatek
b) oraz tą jednostkową decyzją też dla wszystkich

Nie zrozumiałem.
Oj, ma gadane ten Hamerlik na spotkaniach marketingowych z klientami. Biedni klienci.
Kto go nie zna, ten go kupi.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
08-10-2020 13:35 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Byłbym ostrożny z tym miliardem.
>Nie masz domu, ale masz miliard versus 100 miliardów Bezosa.
>Bezos wyceni dom dokładnie na jedną godzinkę wyżej, niż jest w stanie zapłacić podatku właściciel.
Tak, przecież dokładnie wie (!!!) na co Cię stać, wszystko jest jawne, tym gorzej, bo nie dostaniesz miliarda tylko sporo mniej.
Tak będzie wyglądało czyszczenie kamienic w stylu Hamerlika
Po prostu 100% własności w jednym ręku

>Chodziło mi dokładnie o zdanie "(..)określany w demokracji bezpośredniej przez wszystkich i dla wszystkich".
>Tego nie zrozumiałem: wszyscy określają
>a) facetowi podatek
>b) oraz dla wszystkich
>Oj, ma gadane ten Hamerlik na spotkaniach marketingowych z klientami. Biedni klienci..

Tu jest taka moc sprzeczności, że Hamerlik sam się już pogubił

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
08-10-2020 14:07 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Tu jest taka moc sprzeczności, że Hamerlik sam się już pogubił

Nie wiem jak u ciebie z tymi marketingowcami, jaki masz z nimi kontakt itd.
Ale u mnie bywają i fachowi i mili i często właśnie tacy: gubiący się (czasem nawet myślą, że gubią się, jak 17-letnia dziewczyna).
Generalnie zawsze poznać, co kto sobą reprezentuje.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>interesowała mnie twoja wiedza
Serio z uporem maniaka dociekasz czy widzę różnicę między naprawieniem czyjejś pralki a zapłaceniem za czyjąś podróż?

To może Cię zaskoczę: pod pewnymi względami różnicy nie ma, np. w obu przypadkach nie ma pewności, czy działania te faktycznie dotyczą osób, które uczestnictwo w nich deklarują, tzn. zarówno Ty jak i KH możecie kłamać co do swojej prywatności.

>> skoro dyskutowanego aspektu ona nie dotyczy.
>Skoro wskazanie, różnica czy pytanie niewygodne - zawsze można napisać, że czegoś tam nie dotyczy lub "nie muszę go znać" i tak niby odpowiedzieliśmy
>>Z definicji pomagania żaden zysk dającego nie wynika.
>Zależy, z jakiej definicji korzystasz i co w niej nazywasz zyskiem.
W niej nie ma o zysku mowy, dlatego nie wynika.

>Pomoc rodzicom jest jakby rewanżem za lata opieki nad dzieckiem.
Można tak interpretować, ale niekoniecznie, bo nie zawsze tak jest.

Upierasz się, żeby pomoc była czymś innym niż jest, a ona w każdych okolicznościach jest tylko sobą, czyli wsparciem czyichś dążeń.

>Jedna podstqwowa rzecz: umiar. Pomagasz w ramach wolnego czasu i pozostałych swoich intresów.
A co to jest wolny czas?

cr
05-10-2020 12:55 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>>Zależy, z jakiej definicji korzystasz i co w niej nazywasz zyskiem.
>W niej nie ma o zysku mowy, dlatego nie wynika.

Jaki zatem wniosek - korzystać z niej nadal podczastej rozmowy, czy nie?

>> Pomoc rodzicom jest jakby rewanżem za lata opieki nad dzieckiem.
> Można tak interpretować, ale niekoniecznie, bo nie zawsze tak jest.
> Upierasz się, żeby pomoc była czymś innym niż jest, a ona w każdych
> okolicznościach jest tylko sobą, czyli wsparciem czyichś dążeń.

Literalnie masz rację, mimo że nie o to przeciez w tym chodzi. Pytanie, czy tu jest etyczna i w ogóle na miejscu?

>A co to jest wolny czas?

To zagadka dla cr


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>Zależy, z jakiej definicji korzystasz i co w niej nazywasz zyskiem.
>>W niej nie ma o zysku mowy, dlatego nie wynika.
>Jaki zatem wniosek - korzystać z niej nadal podczastej rozmowy, czy nie?
Skoro pomoc nie musi się wiązać zyskiem dającego, to pisanie o nim jest nie na temat - taki mam tu wniosek.

>> Upierasz się, żeby pomoc była czymś innym niż jest, a ona w każdych okolicznościach jest tylko sobą, czyli wsparciem czyichś dążeń.
>Literalnie masz rację, mimo że nie o to przeciez w tym chodzi. Pytanie, czy tu jest etyczna i w ogóle na miejscu?
Chodzi o odpowiedź na pytania czy to nie wspaniałe mieć rodzinę, która może i chce nas wspierać bez oglądania się na konwenanse czy stereotypy? i czy nie bylibyśmy z siebie dumni fundując swojemu ojcu wyjazd na wakacje?

Czyli o pewne ogólne zasady. A nie o ocenę domniemanych przypadków z życia któregoś z forumowiczów.

Oczywiście nie wykluczam, że ów forumowicz zapytał Cię o zdanie na temat przypadku, który przedstawił jako fakt ze swojego życia i że mu gdzieś na fR odpowiedziałeś, ale to jest między Wami sprawa; ja wypowiedziałam się na temat zasad.

cr
05-10-2020 13:55 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Skoro pomoc nie musi się wiązać zyskiem dającego, to pisanie
> o nim jest nie na temat - taki mam tu wniosek.

W porządku, możesz mieć wniosek jaki chcesz.
Ta "pomoc" wg mnie jest nieetyczna.

> czy to nie wspaniałe mieć rodzinę, która może i chce nas
> wspierać bez oglądania się na konwenanse czy stereotypy?

Wspierać w czym? Hamerlik napisał przecież, że nieźle zarabia.

>Czyli o pewne ogólne zasady.

Mnie nie chodzi o ogólne zasady. Od początku nawiązuję do przypadku z życia "któregoś z forumowiczów".

> to jest między Wami sprawa

W którą weszłaś odpowiadając na moje posty skierowane do niego.
Co ciekawe, to wejście nie było dygresją.

> ja wypowiedziałam się na temat zasad.

Ok. Nie mam nic do dodania do Twojej wypowiedzi.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>> Skoro pomoc nie musi się wiązać zyskiem dającego, to pisanie o nim jest nie na temat - taki mam tu wniosek.
>W porządku, możesz mieć wniosek jaki chcesz.
Formułowałam go na Twoje życzenie, więc nieco obcesowy ten Twój komentarz.

>Ta "pomoc" wg mnie jest nieetyczna.
To odwetowo: oceniaj sobie jak chcesz.

>Wspierać w czym? Hamerlik napisał przecież, że nieźle zarabia.
A Ty w czym rodziców wspierałeś? Przecież sobie radzą.

>Mnie nie chodzi o ogólne zasady. Od początku nawiązuję do przypadku z życia "któregoś z forumowiczów".
To może jakieś plotkarskie forum byłoby stosowniejsze?

cr
06-10-2020 07:59 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Formułowałam (wniosek) na Twoje życzenie, więc nieco
> obcesowy ten Twój komentarz.

Co za szczere zdziwienie.
Obnażyłem fakt że to nie pomoc, ale "pomoc". W zamian dostaję brak uwagi, nie mówiąc o rozumieniu. Do tego twierdzisz, że pisanie o zysku, czy też bardziej jego braku jest nie na temat, podczas gdy właśnie ten temat chciałem poruszyć.

>>Ta "pomoc" wg mnie jest nieetyczna.
>To odwetowo: oceniaj sobie jak chcesz.

Spoko, nie mam żalu.
Chodzi o to, by sam wniosek wybrzmiał.

>>Wspierać w czym? Hamerlik napisał przecież, że nieźle zarabia.
>A Ty w czym rodziców wspierałeś? Przecież sobie radzą.

Kwestia skali i kosztow. Gdyby pomoc mnie zbyt dużo kosztowała, starałbym się dokładniej ocenić, czy czasem nie jest zbyteczna i czym może się w praktyce stać.
"Pomocą" da się zubażać i siebie i bliźnich.

>> Mnie nie chodzi o ogólne zasady. Od początku nawiązuję
> do przypadku z życia "któregoś z forumowiczów".
> To może jakieś plotkarskie forum byłoby stosowniejsze?

A po co? To forum jest dobre. W końcu to uogólnienia wychodzą od konkretnych przypadków..

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Obnażyłem fakt że to nie pomoc, ale "pomoc".
Ja zaś obnażyłam fakt że to pomoc nie 'pomoc'.

>>>Wspierać w czym? Hamerlik napisał przecież, że nieźle zarabia.
>>A Ty w czym rodziców wspierałeś? Przecież sobie radzą.
>Kwestia skali i kosztow.
Pisałeś, że pomagasz niepotrzebującym pomocy rodzicom, choć to samo u KH postrzegasz jako wadę, a teraz jakieś skale wymyślasz; zdecyduj się co ostatecznie Krystianowi zarzucasz.

>"Pomocą" da się zubażać i siebie i bliźnich.
Piszemy tutaj o pomocy, nie o 'pomocy'.

> uogólnienia wychodzą od konkretnych przypadków.
O ile są faktami, a tego przecież nie wiemy.

cr
06-10-2020 14:28 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>>Obnażyłem fakt że to nie pomoc, ale "pomoc".
>Ja zaś obnażyłam fakt że to pomoc nie 'pomoc'.

Nie tyle obnażyłaś, co zajęłaś się zagadnieniami leksykalnymi, które z opisywanym przypadkiem (o tyle, o ile jest faktem) nie korespondują.

>>>>Wspierać w czym? Hamerlik napisał przecież, że nieźle zarabia.
>>>A Ty w czym rodziców wspierałeś? Przecież sobie radzą.
>>Kwestia skali i kosztow.
> Pisałeś, że pomagasz niepotrzebującym pomocy rodzicom,
> choć to samo u KH postrzegasz jako wadę, a teraz jakieś
> skale wymyślasz; zdecyduj się co ostatecznie Krystianowi zarzucasz.

Przede wszystkim moi rodzice takich potrzeb jak Hamerlik nie wyrażają.
Nie muszą. Wiem, trudno złapać różnicę gdy wydaje się, że nie ma.

>>"Pomocą" da się zubażać i siebie i bliźnich.
>Piszemy tutaj o pomocy, nie o 'pomocy'.

Piszemy tutaj o aspekcie finansowym w relacji córki H do ojca, który to aspekt jest tylko 'pomocą'.
Ale wiem, leksykalnie łatwo pomylić

>> uogólnienia wychodzą od konkretnych przypadków.
>O ile są faktami, a tego przecież nie wiemy.

Uogólnienia w tym przypadku które uznaję, pochodza od takowych.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>Obnażyłem fakt że to nie pomoc, ale "pomoc".
>>Ja zaś obnażyłam fakt że to pomoc nie 'pomoc'.
>Nie tyle obnażyłaś, co zajęłaś się zagadnieniami leksykalnymi
Bo gdzieś tu dowiodłeś, że jedno drugie wyklucza?

>> Pisałeś, że pomagasz niepotrzebującym pomocy rodzicom, choć to samo u KH postrzegasz jako wadę, a teraz jakieś skale wymyślasz; zdecyduj się co ostatecznie Krystianowi zarzucasz.
>Przede wszystkim moi rodzice takich potrzeb jak Hamerlik nie wyrażają.
To nie zmienia faktu, że w Twoim przypadku, tak samo jak w przypadku KH zachodziło pomaganie niepotrzebującym.

>Nie muszą. Wiem, trudno złapać różnicę gdy wydaje się, że nie ma.
Pisałeś, że nie potrzebują pomocy, a nie, że nie muszą się jej domagać.

>>>"Pomocą" da się zubażać i siebie i bliźnich.
>>Piszemy tutaj o pomocy, nie o 'pomocy'.
>Piszemy tutaj o aspekcie finansowym w relacji córki H do ojca, który to aspekt jest tylko 'pomocą'.
>Ale wiem, leksykalnie łatwo pomylić
Z czego skrzętnie skorzystałeś.

>>> uogólnienia wychodzą od konkretnych przypadków.
>>O ile są faktami, a tego przecież nie wiemy.
>Uogólnienia w tym przypadku które uznaję
Nagle uznajesz uogólnienia? A pisałeś, że chodzi Ci o przypadek z życia jednego z forumowiczów, a nie o ogólne zasady, to w końcu o co?


cr
07-10-2020 08:39 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>> Przede wszystkim moi rodzice takich potrzeb jak Hamerlik nie wyrażają.
> To nie zmienia faktu, że w Twoim przypadku, tak samo jak w przypadku
> KH zachodziło pomaganie niepotrzebującym.

Czy kiedyś w końcu przestaniesz spłaszczać?
Liczy się tu akt woli: on łapczywie 'pomoc' przyjął bez choćby śladu osobistej refleksji, m.in. bo jak sam tu kilka mies. temu napisał, był i jest pazerny.
Moi rodzice z początku pomoc próbowali mi wybić to z głowy.
Efekt u mnie? Ja się nie narobiłem, oni zyskali.
Efekt u H i córki H? Tatusiowi trzeba 'pomagać', bo jest słaby (w rzeczywistosci nie jest - tylko się na taką ofiarę kreuje). Trzeba też się starać o jego względy, robić na niego całe wakacje i łożyć kasę na wyjazd. Inaczej dupy nie ruszy by ze mną być, a ja już tak nie chcę, bo mam w przeszłości pewne bogate doświadczenia niebycia.
H: należy mi sie, wreszcie ktoś to zrozumiał.


>Nagle uznajesz uogólnienia?

Nagle?
Pewnie znów coś 'stwarzam'..


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>> Przede wszystkim moi rodzice takich potrzeb jak Hamerlik nie wyrażają.
>> To nie zmienia faktu, że w Twoim przypadku, tak samo jak w przypadku KH zachodziło pomaganie niepotrzebującym.
>Czy kiedyś w końcu przestaniesz spłaszczać?
Wrażenie to wywołuje dwuwartościowa logika, którą się posługuję, by sprawy wyklarować. Jestem więc w opozycji, ale nie do wielowymiarowości, lecz do mącenia. Zatem odwetowe pytanie: czy kiedyś w końcu przestaniesz mącić?

>Liczy się tu akt woli: on łapczywie 'pomoc' przyjął bez choćby śladu osobistej refleksji, m.in. bo jak sam tu kilka mies. temu napisał, był i jest pazerny.
Pazerny raczej nie przyznaje się do pazerności bo niweczyłby swoje zakusy na dobra; mógł tak napisać przez nadmierny samokrytycyzm.

>Moi rodzice z początku pomoc próbowali mi wybić to z głowy.
>Efekt u mnie? Ja się nie narobiłem, oni zyskali.
>Efekt u H i córki H? Tatusiowi trzeba 'pomagać', bo jest słaby (w rzeczywistosci nie jest - tylko się na taką ofiarę kreuje).
A co to na forum za różnica co się być może prywatnie dzieje u konkretnych Hamerlików czy Głodzików? Jako jednostkowe przypadki reguły nie tworzą, a jako tylko domniemane nie nadają się na statystykę, więc po co to pisać? Mamy tu jakiś konkurs na ojca i syna czy innego ducha świętego?

>Trzeba też się starać o jego względy, robić na niego całe wakacje i łożyć kasę na wyjazd. Inaczej dupy nie ruszy by ze mną być, a ja już tak nie chcę, bo mam w przeszłości pewne bogate doświadczenia niebycia.
Pamiętajmy, że chcącemu nie dzieje się krzywda. Córka pomogła Hamerlikowi, piękny gest z jej strony i tyle.

>>Nagle uznajesz uogólnienia? A pisałeś, że chodzi Ci o przypadek z życia jednego z forumowiczów, a nie o ogólne zasady, to w końcu o co?
>Nagle?
Nagle.

cr
19-10-2020 11:25 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Córka pomogła Hamerlikowi, piękny gest z jej strony i tyle

Brawo

> Jestem więc w opozycji, ale nie do wielowymiarowości

Napisać łatwo, być trudno. Zrozumiałe.

> lecz do mącenia. Zatem odwetowe pytanie

Dotknięta?

> czy kiedyś w końcu
> przestaniesz mącić?

Niektórzy forumowicze mają doświadczenie i w spłaszczaniu i w mąceniu..


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Dotknięta?
Masz z tym problem?

>Niektórzy forumowicze mają doświadczenie i w spłaszczaniu i w mąceniu.
Klarownie to uwypukliłeś.

cr
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Masz z tym problem?

Tylkom ciekaw.

>>Niektórzy forumowicze mają doświadczenie i w spłaszczaniu i w mąceniu.
>Klarownie to uwypukliłeś.

Dziękuję.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>Dotknięta?
>>Masz z tym problem?
>Tylkom ciekaw.
I tak zostanie.

cr
06-10-2020 20:07 
 Ocena 2 na 2
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Piszemy tutaj o aspekcie finansowym w relacji córki H do ojca, który to aspekt jest tylko 'pomocą'.

O żadną pomoc nie chodzi, ja generalnie nie mam zamiaru nigdzie wyjeżdżać ani robić niczego co kosztuje. Najbardziej czego nie chce w życiu to mieć długu wobec takiego jak ty. Najgorszym co mi się w życiu może przydazyc to być zależnym od twojej woli.

Oboje realizowaliśmy jej plan.
Bylem jej potrzebny, żeby mogła tego dokonać.
Zrealizowaliśmy to takimi środkami jakimi dysponowaliśmy.

Nikt z nas nie odczuwał takiej zgnilizny i takiego jadu jakie próbujesz tu aplikowac.

Oboje czulismy się w tej sytuacji dobrze.

Używasz społecznych stereotypów, żeby mnie poniżyć, odebrać mi wartość i znaczenie.
Już lata temu twierdziłem, że jesteś jadowitym manipulatorem i zdania w tej sprawie nie zmieniłem.

Chcesz zatruć innym umysły swoimi jadowitymi wizjami, żeby rozumowali zgodnie z twoim interesem.

Nad czym ty się tu tak rozwodzisz?
Obchodzą cie stosunki z moją córką?
Przed tym za nim zaczęliśmy rozmawiać miałeś moje dzieci za nic. Teraz masz je tylko za narzędzie ideologicznej walki o zachowanie swoich posiadłości w tajemnicy, o wolność twojej własności od opodatkowania, o przymusowa egzekucję twojej własności, o dotowanie twojej własności, o strumień podatkowy od najemnych robotników, którego potrzebujesz do obrony swojej posiadłości.
06-10-2020 20:30 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>O żadną pomoc nie chodzi, ja generalnie nie mam zamiaru nigdzie wyjeżdżać

Za wyjątkiem Maroka i Rumunii

Napisałeś, że nie korzystasz z publicznych dróg, potem napisałeś, że pojechałeś samochodem do Rumunii

Brak słów na nazwanie tak kłamliwego psiego chuja

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
06-10-2020 22:30 
 Ocena 1 na 3
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>O żadną pomoc nie chodzi, ja generalnie nie mam zamiaru nigdzie wyjeżdżać
>Za wyjątkiem Maroka i Rumunii
>Napisałeś, że nie korzystasz z publicznych dróg, potem napisałeś, że pojechałeś samochodem do Rumunii
>Brak słów na nazwanie tak kłamliwego psiego chuja
>
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby


Napisałem też, że zapłaciłem 5 winiet - około 60 EUR.
240zł za jedną podróż po publicznych drogach.

ZA MAŁO?
07-10-2020 06:34 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>>O żadną pomoc nie chodzi, ja generalnie nie mam zamiaru nigdzie wyjeżdżać
>>Za wyjątkiem Maroka i Rumunii
>>Napisałeś, że nie korzystasz z publicznych dróg, potem napisałeś, że pojechałeś samochodem do Rumunii
>>Brak słów na nazwanie tak kłamliwego psiego chuja
>>
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby

>Napisałem też, że zapłaciłem 5 winiet - około 60 EUR.
>240zł za jedną podróż po publicznych drogach.
>ZA MAŁO?

Napisałeś, że nie korzystasz z publicznych dróg, potem napisałeś, że pojechałeś samochodem do Rumunii

KŁAMIESZ

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
07-10-2020 07:04 
 0 na 2
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>>>O żadną pomoc nie chodzi, ja generalnie nie mam zamiaru nigdzie wyjeżdżać
>>>Za wyjątkiem Maroka i Rumunii
>>>Napisałeś, że nie korzystasz z publicznych dróg, potem napisałeś, że pojechałeś samochodem do Rumunii
>>>Brak słów na nazwanie tak kłamliwego psiego chuja
>>>
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby

>>Napisałem też, że zapłaciłem 5 winiet - około 60 EUR.
>>240zł za jedną podróż po publicznych drogach.
>>ZA MAŁO?
>Napisałeś, że nie korzystasz z publicznych dróg, potem napisałeś, że pojechałeś samochodem do Rumunii
>KŁAMIESZ

Co znaczy publiczna?
"Darmowa" jak państwowa szkola?
Czy finansowana przez roboli i dostępna dla ludzi przy kasie?

300 EUR kosztuje Kara za jazdę bez winiety.

Nie rozumiem znaczenia publiczna.

Musiałem zapłacić za przejazd drogą.
Jechałem więc drogą prywatną.
07-10-2020 08:41 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Musiałem zapłacić za przejazd drogą.
> Jechałem więc drogą prywatną

Po pierwsze może na tych swoich 'ekonomicznych studiach' nie słyszałeś, ale istnieją też firmy państwowe.
Po drugie - gdzie w definicji publiczności jest coś o darmoszce?

1. «dotyczący całego społeczeństwa lub jakiejś zbiorowości»
2. «dostępny lub przeznaczony dla wszystkich»
3. «związany z jakimś urzędem lub z jakąś instytucją nieprywatną»
4. «odbywający się przy świadkach, w sposób jawny»

> Nie rozumiem znaczenia publiczna

Napisałeś dawno temu, że nie korzystasz z publicznych dróg, a teraz dochodzisz do wniosku, że jednak nie rozumiesz słowa które użyłeś?
Naprawdę bardzo brawo, o Wartościowy Człowieku


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
07-10-2020 11:36 
 0 na 2
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>> Musiałem zapłacić za przejazd drogą.
>> Jechałem więc drogą prywatną
>Po pierwsze może na tych swoich 'ekonomicznych studiach' nie słyszałeś, ale istnieją też firmy państwowe.
>Po drugie - gdzie w definicji publiczności jest coś o darmoszce?
>1. «dotyczący całego społeczeństwa lub jakiejś zbiorowości»
>2. «dostępny lub przeznaczony dla wszystkich»
>3. «związany z jakimś urzędem lub z jakąś instytucją nieprywatną»
>4. «odbywający się przy świadkach, w sposób jawny»
>> Nie rozumiem znaczenia publiczna
>Napisałeś dawno temu, że nie korzystasz z publicznych dróg, a teraz dochodzisz do wniosku, że jednak nie rozumiesz słowa które użyłeś?
>Naprawdę bardzo brawo, o Wartościowy Człowieku

Zapłaciłem za przejazd drogą. 240 zł za 3000km. To nie jest mało. Co Szarley bredzi, że muszę jeszcze 500zl zapłacić za to w podatkach? To ile to kosztuje?
Domy, działki, samochody, wakacje kolesi, kolesi i ich rodzin?

To za dużo!

Dużo lepiej opłaca mi się jeździć prywatna droga. Zapłacę 240zl o koniec. Nikt nie będzie ode mnie zadał jeszcze dopłaty 500zl w podatkach za jazdę po państwowym czyli rzekomo również moim własnym.
07-10-2020 12:16 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Zapłaciłem za przejazd drogą. 240 zł za 3000km

Jakie miałeś spalanie? Do kosztu 1 l LPG zaraz dojdziemy.

> To nie jest mało.

Dużo-mało pojęcie względne. Dla ciebie wszystko co ktoś ma czy też co musisz płacić to dużo, tobie wszystko mało.

> Domy, działki, samochody, wakacje kolesi, kolesi i ich rodzin?
> To za dużo!

Jasne. Zarób i kup sobie.

> Dużo lepiej opłaca mi się jeździć prywatna droga. Zapłacę 240zl o
> koniec. Nikt nie będzie ode mnie zadał jeszcze dopłaty 500zl w
> podatkach za jazdę po państwowym czyli rzekomo również moim własnym.

Nie wiem na co znów narzekasz i co ci tam szarley niby napisał, że masz dopłacić.
Nie interesuje mnie to.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
szarley (54913 punktów)
>Zapłaciłem za przejazd drogą. 240 zł za 3000km.
Kłamiesz

W Niemczech nie zapaciłeś ani centa
Za to napisałeś że nie korzystasz z dróg w Niemczech bo to wolno tylko japiszonom

Kłamca
Kłamca
Kłamca

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
07-10-2020 21:27 
 Ocena 1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Zapłaciłem za przejazd drogą. 240 zł za 3000km.
>Kłamiesz
>W Niemczech nie zapaciłeś ani centa
>Za to napisałeś że nie korzystasz z dróg w Niemczech bo to wolno tylko japiszonom
>Kłamca
>Kłamca
>Kłamca

A ty napisałeś, że musicie utajnic kapitał, żeby robol nie dowiedział się co dzieje się z jego krwawica, jaką musi podzielić się z wami przy każdej umytej wam podłodze i każdej zjedzonej kromce upieczonego przez siebie chleba.
Napisales, że gdyby uświadomił sobie jak Panstwo bawi się na jego garbie, to ręce opadlyby mu do ziemi i nie dałby rady rano zebrać się do pracy, bo poczucie wielkiej niesprawiedliwosci wykończyłoby ich.
08-10-2020 07:27 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Zapłaciłem za przejazd drogą. 240 zł za 3000km.
Kłamiesz
W Niemczech nie zapaciłeś ani centa
Za to napisałeś że nie korzystasz z dróg w Niemczech bo to wolno tylko japiszonom
Kłamca
Kłamca
Kłamca


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
08-10-2020 08:11 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Napisales, że gdyby uświadomił sobie jak Państwo bawi się na jego
> garbie, to ręce opadlyby mu do ziemi i nie dałby rady rano zebrać
> się do pracy, bo poczucie wielkiej niesprawiedliwosci wykończyłoby ich.

Państwo się bawi, czyli kto? Nieudolni lub kompromitujący się politycy pokroju Adama Hofmana tudzież Stefana Niesiołowskiego? Prawda.
Ale byli windykatorzy tudzież obecni marketingowcy Polymetal nigdy się nie bawią? Z własnymi dziećmi na ich koszt, na kilku forach w "zmianę systemu"?

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
08-10-2020 08:40 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
Jesteś kłamcą o intelektualnym i moralnym poziomie stolca

>A ty napisałeś, że musicie utajnic kapitał, żeby robol nie dowiedział się co dzieje się z jego krwawica,

Nie napisałem

Kłamca, kłamca, kłamca

Masz honor p.ch. skoro przypisujesz mi słowa, których NIE NAPISAŁEM

>jaką musi podzielić się z wami
Z nami????

Jestem płatnikiem netto podatków, to ja dzielę się z innymi KŁAMCO

>przy każdej umytej wam podłodze
Nikt mi nie myje podłóg
Kłamco o honorze p.ch.

>i każdej zjedzonej kromce upieczonego przez siebie chleba.
Sam sobie chleb pieczesz? Kłamco o honorze p.ch.

>Napisales, że gdyby uświadomił sobie jak Panstwo bawi się na jego garbie,
Nie napisałem kłamco
Masz honor p.ch. skoro przypisujesz mi słowa, których NIE NAPISAŁEM

Jesteś intelektualnym i moralnym dnem

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
08-10-2020 09:20 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Jesteś intelektualnym i moralnym dnem

Po prostu usiłuje na ślepo się odegrać zmyślaniem.
A że odsłania to jego kolejne kosmiczne pokłady bezmyślności, nawet nienawiści.. cóż powiedzieć.
Ten typ tak ma. Smutne.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
szarley (54913 punktów)
Napisałeś, że nie korzystasz z publicznych dróg, potem napisałeś, że pojechałeś samochodem do Rumunii

Jesteś KŁAMCĄ!!!!!!!!!

>Co znaczy publiczna?
To znaczy PUBLICZNA
Znów udowodniłeś kłamstwo na temat swojej rzekomej matury

>300 EUR kosztuje Kara za jazdę bez winiety.
NAPISAŁEŚ ŻE NIE KORZYSTASZ Z DRÓG!
Kłamałeś!

>Nie rozumiem znaczenia publiczna.
To się doucz analfabeto bez matury

>Musiałem zapłacić za przejazd drogą.
>Jechałem więc drogą prywatną.
1 Nie za wszystkie musiałeś płacić
W Niemczech nie ma winiet
Na ulicach Berlina nie ma winiet
Na bocznych drogach nie ma winiet w żadnym kraju

JESTEŚ KŁAMCĄ BEZ HONORU

2 Jesteś zwolennikiem płacenia za korzystanie z WSZYSTKICH dróg

Jesteś hipokrytą o honorze psiego chuja

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
07-10-2020 02:02 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>>O żadną pomoc nie chodzi, ja generalnie nie mam zamiaru nigdzie wyjeżdżać
>Za wyjątkiem Maroka i Rumunii
>Napisałeś, że nie korzystasz z publicznych dróg, potem napisałeś, że pojechałeś samochodem do Rumunii
>Brak słów na nazwanie tak kłamliwego psiego chuja

On ma naprawdę nie poskładane w jego mózgownicy. Ta przypadłość nie jest widoczna i nie czyni go kaleką na pierwszy rzut oka. Rozpoznać ją można dopiero jak zaczyna lokucję. Oby jego dzieci nie odziedziczyły genetycznie tej przypadłości, bo będą tak samo nieszczęśliwe w swoim życiu jak on. A że jest nieszczęściem to chyba widać. Moderacja nie istnieje na tym forum, więc i krytycznych uwag na tym forum przybywa. Tak patrząc "z lotu ptaka" na ten zlepek białek to rzeczywiście jest z nim dramat. Niech w tych Niemczech sobie mieszka i tam im truje. Nieszczęście tylko takie, że Niemcy będą się pytać czy w Polsce to wszyscy tacy jak on. Tak sobie rozważam tylko. Wystawia opinię nam, Polakom, nie do pozazdroszczenia.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
07-10-2020 07:42 
 Ocena 1 na 3
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>>O żadną pomoc nie chodzi, ja generalnie nie mam zamiaru nigdzie wyjeżdżać
>>Za wyjątkiem Maroka i Rumunii
>>Napisałeś, że nie korzystasz z publicznych dróg, potem napisałeś, że pojechałeś samochodem do Rumunii
>>Brak słów na nazwanie tak kłamliwego psiego chuja
>On ma naprawdę nie poskładane w jego mózgownicy. Ta przypadłość nie jest widoczna i nie czyni go kaleką na pierwszy rzut oka. Rozpoznać ją można dopiero jak zaczyna lokucję. Oby jego dzieci nie odziedziczyły genetycznie tej przypadłości, bo będą tak samo nieszczęśliwe w swoim życiu jak on. A że jest nieszczęściem to chyba widać. Moderacja nie istnieje na tym forum, więc i krytycznych uwag na tym forum przybywa. Tak patrząc "z lotu ptaka" na ten zlepek białek to rzeczywiście jest z nim dramat. Niech w tych Niemczech sobie mieszka i tam im truje. Nieszczęście tylko takie, że Niemcy będą się pytać czy w Polsce to wszyscy tacy jak on. Tak sobie rozważam tylko. Wystawia opinię nam, Polakom, nie do pozazdroszczenia.

Rozwój indywiduum zależy od tego na jaką ziemię ziarno padnie.

Ta ziemia, tzn. otoczenie społeczne, jest nieurodzajna.

Otoczenie chciwych dziadów, którzy próbują wszystko zawlaszczyc i którzy tylko siebie zespojeni w swoich interesach rozumieją, ignorując i nie rozumiejac otaczającej ich rzeczywistości.

Jak głęboko w istotę rzeczywistości sięga umysł, który rozumuje "co ja z tego będę miał"?
szarley (54913 punktów)
>Jak głęboko w istotę rzeczywistości sięga umysł, który rozumuje "co ja z tego będę miał"?

Wcale nie sięga w rzeczywistość tylko w konopkowe urojenia
Np w urojenie, że w Niemczech jeździ drogami, którymi nie jeździ i płaci za winiety, które nie istnieją

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
30-09-2020 09:53 
 Ocena 5 na 5
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>> Wyzwólmy swój potencjał, postawmy nowe cele, znajdźmy w
>> sobie siłę i odwagę, żeby kształtować Naturę a wyzwolimy
>> się z poczucia całkowitej bezsilności i braku wpływu.
> Po co?

Czepiasz się.
Wyzwólmy swój potencjał, by mieć odwagę doić emocjonalnie i finansowo własną córkę..

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Dawid Benetar, południowoafrykański filozof, jest obecnie chyba najbardziej znanym reprezentantem
>antynatalizmu, poglądu zakładającego - w wielkim uproszczeniu - że rodzenie dzieci jest nieetyczne -
>ze względu na to, iż poprzez obdarzenie życiem, równocześnie skazujemy na dużą dozę cierpienia
>kogoś, o kim nie wiemy czy wyraziłby na to zgodę. W ujęciu Benetara w życiu cierpimy, być może nawet
>jest w nim więcej cierpienia niż przyjemności - stąd taki radykalny i - w jego opinii - racjonalny
>postulat.
>Ostatnimi czasy o antynatalizmie słyszeliśmy głównie w kontekście osób, które składały deklaracje
>niepłodzenia dzieci ze względu na katastrofę klimatyczną i związane z tym problemy i cierpienia
>przyszłych pokoleń. Pogląd jednakże prezentowany przez antynatalistów ma znacznie dłuższą historię,
>tak na gruncie azjatyckim ( buddyzm) jak i chrześcijańskim (mój ulubieniec Marcjon z Synopy)
>Zainteresowanych zagadnieniem odsyłam do podlinkowanego tekstu z wikipedi zawierającego podstawowe
>info o idei antynatalizmu.
>"Hari Singh Gour, analizując między innymi Cztery Szlachetne Prawdy i początek Mahāvaggi,
>interpretuje nauki Buddy następująco:
>Budda wypowiada swoje twierdzenia w pedantycznym stylu czasów, w których żył. Nadaje im formę soryt;
>jednak w takiej formie są pod względem logicznym niezrozumiałe, a wszystko, co chce przekazać, można
>streścić następująco: nie zdając sobie sprawy z cierpienia, z którym związane jest życie, człowiek
>płodzi dzieci i co za tym idzie staje się przyczyną starości i śmierci. Jeśli tylko zda sobie sprawę
>z tego jakie cierpienie może spowodować poprzez ten swój czyn, powstrzyma się od prokreacji; w ten
>właśnie sposób położy kres starzeniu się i umieraniu"
>"Marcjonici wierzyli, że widzialny świat, w którym żyjemy, jest złym dziełem surowego, okrutnego,
>zazdrosnego i gniewliwego demiurga Jahwe. Zgodnie z ich nauką należało mu się sprzeciwić, wyrzec się
>jego świata, nie tworzyć ludzi i zaufać dobremu Bogu miłosierdzia, obcemu i odległemu."
>pl.wikipedia.org/wiki/Antynatalizm

Wg mnie to fałsz.
Kazdy człowiek, który głównie cierpi i oczekuje wyłącznie zła popełniłby samobójstwo. Tak właśnie czują i myślą samobójcy.

Jeżeli ktoś ciągnie swój marny żywot a brak życia przelewa na swoje potencjalne dzieci tzn. że znalazł sobie usprawiedliwienie, żeby ich nie mieć.

To jest filozofia ludzi, ktorzy się poddali.

Kto ma ten świat uczynić lepszym?
bóg jakiś?
W życiu!
Żaden bóg nic nie zrobi, zrobić możemy tylko sami.
29-09-2020 19:40 
 Ocena 3 na 3
Arminius (25555 punktów)co jest fałszem?
Wg mnie to fałsz.
Kazdy człowiek, który głównie cierpi i oczekuje wyłącznie zła popełniłby samobójstwo.

Jest multum ludzi na tym świecie, którzy "głównie" cierpią - jednakże ze względu na strach przed śmiercią czy też np. przed karą boską za samobójstwo, nie popełniają go. Co nie zmienia faktu, iż "głównie" cierpią i są nieszczęśliwi.
29-09-2020 20:03 
 Ocena 1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)Odp: co jest fałszem?
>Wg mnie to fałsz.
>Kazdy człowiek, który głównie cierpi i oczekuje wyłącznie zła popełniłby samobójstwo.
>Jest multum ludzi na tym świecie, którzy "głównie" cierpią - jednakże ze względu na strach przed śmiercią czy też np. przed karą boską za samobójstwo, nie popełniają go. Co nie zmienia faktu, iż "głównie" cierpią i są nieszczęśliwi.

Ale suma ich nieszczęść nie zabija w nich pędu do życia, przypuszczalnie nie zabiłaby też go u ich dzieci.

Nieszczęściu trzeba się przeciwstawić.
Strach należy pokonać.
Zła wiarę w złego boga powinno się odrzucić.
Poczucie porażki to żadna filozofia tylko dół emocjonalny, z którego koniecznie trzeba się wygrzebać.

Ja takiej filozofii nie przyjmuję.
Po co mi ona.
Przyjmę za to chętnie filozofię, która zainfekuje mnie popędem do dobrego życia.
29-09-2020 21:56 
 Ocena 3 na 3
Arminius (25555 punktów)przypuszczalnie?

>Ale suma ich nieszczęść nie zabija w nich pędu do życia....

Przeciwnie, w wielu wypadkach właśnie zabija ten pęd, natomiast oni sami nie są stanie się...zabić ze względu na instynkt samozachowawczy czy np. strach prze dśmiercią.



>przypuszczalnie nie zabiłaby też go u ich dzieci.

Takie przypuszczenia są wielce hipotetyczne
30-09-2020 12:04 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: przypuszczalnie?

>>Ale suma ich nieszczęść nie zabija w nich pędu do życia...[...]
>>przypuszczalnie nie zabiłaby też go u ich dzieci.
>Takie przypuszczenia są wielce hipotetyczne
Są trafione, przecież statystyki pokazują, że ten pęd nad większością doznawanych cierpień góruje. Przykład z codzienności: raczej idzie się do dentysty niż skacze z okna, choć każdy rozumie, że skok byłby skuteczniejszy, a i kolejka krótsza.

cr
30-09-2020 12:17 
 Ocena 3 na 3
Arminius (25555 punktów)zabicie się a zabicie pędu...
>>>Ale suma ich nieszczęść nie zabija w nich pędu do życia...[...]
>>>przypuszczalnie nie zabiłaby też go u ich dzieci.
>>Takie przypuszczenia są wielce hipotetyczne
>Są trafione, przecież statystyki pokazują, że ten pęd nad większością doznawanych cierpień góruje. Przykład z codzienności: raczej idzie się do dentysty niż skacze z okna, choć każdy rozumie, że skok byłby skuteczniejszy, a i kolejka krótsza.


Zabicie pędu do życia nie oznacza a priori próby samobójczej. Chodzi o tę "sumę nieszczęść", która może uczynić życie doświadczeniem bolesnym czy też wręcz masochistycznym.
Problem postawiony przez antynatalistów ma kapitalne znaczenie. Primo, chodzi w nim o to, czy mamy prawo powoływać do życia istoty, które najpewniej doświadczą dużej dawki cierpienia oraz - co nawet chyba ważniejsze - czy w ogóle jest etycznym powoływać do życia ludzi, nie mając na to ich zgody. Proszę zwrócić uwagę na to, iż w sytuacji z odmiennego bieguna, czyli śmierci, lub też pozbawienia kogoś życia, jest ostry zakaz czynienia tego bez zgody osoby zainteresowanej ( chodzi o zasadę generalną, wojny, kary śmierci to sytuacje kwalifikowane), a nawet w bardzo wielu wypadkach, gdy zgoda takowa jest ( problem eutanazji). Tymczasem w przypadku równie ważnego aktu, jakim jest powołanie do życia, problem w ogóle nie istnieje. W moim życiu nie raz miałem okazję usłyszeć od różnych osób zdanie brzmiące: "na świat sam się nie prosiłem", które stanowi praktyczny aspekt debatowanego problemu.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: zabicie się a zabicie pędu...

>Zabicie pędu do życia nie oznacza a priori próby samobójczej. Chodzi o tę "sumę nieszczęść", która może uczynić życie doświadczeniem bolesnym
Pęd do życia jest zachowany, gdy na rzecz przetrwania podejmuje się wysiłki, ale przecież przypadki ich niepodejmowania to rodzaj samobójstwa.

>czy w ogóle jest etycznym powoływać do życia ludzi, nie mając na to ich zgody.
Ta idea działa przecież na Marsie, Marsjan więc zapytajmy czy się ona sprawdza.

>zdanie brzmiące: "na świat sam się nie prosiłem" [...] stanowi praktyczny aspekt debatowanego problemu.
Zripostowanie 'wolną drogą' tylko dlatego jest trudne, że to zdanie jest emocjonalnym szantażowaniem rodziców.


cr
30-09-2020 15:16 
 Ocena 1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Zabicie pędu do życia nie oznacza a priori próby samobójczej. Chodzi o tę "sumę nieszczęść", która może uczynić życie doświadczeniem bolesnym
>Pęd do życia jest zachowany, gdy na rzecz przetrwania podejmuje się wysiłki, ale przecież przypadki ich niepodejmowania to rodzaj samobójstwa.
>>czy w ogóle jest etycznym powoływać do życia ludzi, nie mając na to ich zgody.
>Ta idea działa przecież na Marsie, Marsjan więc zapytajmy czy się ona sprawdza.
>>zdanie brzmiące: "na świat sam się nie prosiłem" [...] stanowi praktyczny aspekt debatowanego problemu.
>Zripostowanie 'wolną drogą' tylko dlatego jest trudne, że to zdanie jest emocjonalnym szantażowaniem rodziców.
>
cr


Tu może chodzić o to, że rodzice są winni tego, przez to źli, że dziecko cierpi.

Zapominamy jednak o tym, że stworzenie dziecka i opieka nad nim pozwala rodzicom uwolnić się od własnego cierpienia.

Ludzie pragną dzieci.

Dla kogoś ta filozofia może mieć sens, jeżeli ma w sobie pewne emocje.
Dla mnie nie ma.
Ja ją odrzucam.
Ona mi nic nie daje.
Leonardoo (1099 punktów)Odp: Czy jest nieetycznym rodzić dzieci???

Wiesz, Arminius, niby jesteś inteligentny, ale... jeśli myślisz, że mnie zaskoczysz zakładając wątek pt. "popijanie sfermentowanego świńskiego moczu jest smaczne i zdrowe" to się mylisz.
Czasem zastanawiam się, co ja właściwie robię na tym forum...
29-09-2020 21:53 
 Ocena 3 na 3
Arminius (25555 punktów)szantaż na....niby?
>Wiesz, Arminius, niby jesteś inteligentny, ale... jeśli myślisz, że mnie zaskoczysz >zakładając wątek pt. "popijanie sfermentowanego świńskiego moczu jest smaczne i >zdrowe" to się mylisz.

Założyłem kiedyś wątek pt. "Co można wyczarować z padliny borsuka" (www.racjonalista.pl/forum.php/s,762657) - traktującuy o człeku, który odżywia się zabitymi na drogach zwierzetami. I twierdzi, że jest to jedzenie...smaczne i zdrowie.

>Czasem zastanawiam się, co ja właściwie robię na tym forum...

Proszę nie uprawiać szantażu emocjonalnego niczym kokietka - licealistka.
30-09-2020 07:00 
 Ocena 1 na 1
Leonardoo (1099 punktów)Odp: szantaż na....niby?

>>Czasem zastanawiam się, co ja właściwie robię na tym forum...
>Proszę nie uprawiać szantażu emocjonalnego niczym kokietka - licealistka.

OK. Może masz rację. Mój wątek o Francu Zalewskim też był głupawy. Nie czuję się lepszy.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Czy jest nieetycznym rodzić dzieci???

>Dawid Benetar, południowoafrykański filozof, jest obecnie chyba najbardziej znanym reprezentantem antynatalizmu, poglądu zakładającego - w wielkim uproszczeniu - że rodzenie dzieci jest nieetyczne
Idea by nie było życia, gdyby wcielić ją w - nomen omen - życie nie miałaby adresata, jest więc wewnętrznie sprzeczna.

Można też powiedzieć, że obala ją zasada primum vivere, deinde philosophari.


cr
okragly (21676 punktów)
> Czy jest nieetycznym rodzić dzieci???
w systemie liberalnym (indywidualizm i wolność) nie jest etycznym rodzić dzieci, lepiej kupić psa.
żeby urodzić, wychowac szczęśliwego człowieka potrzeba wspólnoty (całej wioski). W sytuacji kiedy mamy rodziny nuklearne, oddalone od dziadków, samotne, jest nieetycznym płodzic, -wyjdzie nieszczęście


szukanie raju, moim celem
03-10-2020 23:53 
 Ocena 1 na 1
okragly (21676 punktów)
>> Czy jest nieetycznym rodzić dzieci???
>w systemie liberalnym (indywidualizm i wolność) nie jest etycznym rodzić dzieci, lepiej kupić psa.
>żeby urodzić, wychowac szczęśliwego człowieka potrzeba wspólnoty (całej wioski). W sytuacji kiedy mamy rodziny nuklearne, oddalone od dziadków, samotne, jest nieetycznym płodzic, -wyjdzie nieszczęście
nieetycznym płodzić dzieci zgodnie z "co rok prorok" wtedy dzieci walcza pomiędzy sobą o uwagę matki. W raju płodzili seryjnych jedynaków tj co 6 lat, kiedy poprzednie dziecko odchodzi od matki do stada
farmer (22440 punktów)
>Dawid Benetar, południowoafrykański filozof, jest obecnie chyba najbardziej znanym >reprezentantem antynatalizmu, poglądu zakładającego - w wielkim uproszczeniu - że >rodzenie dzieci jest nieetyczne

Ciekaw czy kupuje koszulki zrobione przez dzieci które już się urodziły i miały pecha i robią za dolara dziennie.
Rafał Poniecki (7132 punktów)
>>Dawid Benetar, południowoafrykański filozof, ..<<
I wszystko jasne. Filozofów należałoby zapędzić do kamieniołomów, albo podobnych miejsc, to by im głupoty ze łbów wywietrzały.
01-10-2020 02:16 
 Ocena 2 na 2
Kulmin (4007 punktów)
>>>Dawid Benetar, południowoafrykański filozof, ..<<
>I wszystko jasne. Filozofów należałoby zapędzić do kamieniołomów, albo podobnych miejsc, to by im głupoty ze łbów wywietrzały.

Cóż, dzięki pracy filozofów, dzięki refleksji filozoficznej nad moralnością, nikogo już w naszej cywilizacji nie zapędza się do kamieniołomów (przynajmniej legalnie). Być może zawdzięczasz ich pracy życie wolnego człowieka... Kto wie?
Ale do oceny wpływu filozofii na rzeczywistość potrzeba jednak trochę wyobraźni i wiedzy.
Elasp (6859 punktów)
>Dawid Benetar, południowoafrykański filozof, jest obecnie chyba najbardziej znanym reprezentantem
>antynatalizmu...

Skąd Benetar wie, że nienarodzone jednostki podzielałyby jego pogląd, że życie jest wypełnione cierpieniami? Chyba najsprawiedliwsze jest danie takiej jednostce szansy samodzielnego spróbowania egzystencji - jeżeli jej się ona nie spodoba, sama (z ewentualną pomocą innych) odbierze sobie życie i powróci do stanu nieistnienia.
30-09-2020 21:03 
 Ocena 3 na 3
Kulmin (4007 punktów)
>>Dawid Benetar, południowoafrykański filozof, jest obecnie chyba najbardziej znanym reprezentantem
>>antynatalizmu...
> Skąd Benetar wie, że nienarodzone jednostki podzielałyby jego pogląd, że życie jest wypełnione cierpieniami? Chyba najsprawiedliwsze jest danie takiej jednostce szansy samodzielnego spróbowania egzystencji - jeżeli jej się ona nie spodoba, sama (z ewentualną pomocą innych) odbierze sobie życie i powróci do stanu nieistnienia.

Skandaliczne i obrzydliwe są Twoje słowa.
Chcesz się bawić w hazard czyimś życiem?
A rzućmy se kośćmi, jak wypadnie ból i cierpienie to się najwyżej zabije, a jak wypadnie radość i szczęście to będziemy wznosić pieśni dziękczynne ku niebiosom.
Okropna mentalność.

Poza tym gdzie odpowiedzialność rodziców?
W niektórych zachodnich krajach dzieci mogą pozwac rodziców za to, że ich nie abortowali a wiedzieli dzięki badaniom prenatalnym lub sekwencjonowaniu DNA, że płód obarczony będzie wrodzonymi schorzeniami lub defektami skazującymi życie dziecka na ból, udrękę i cierpienie.
Głupota i egocentryzm rodziców dla których dzieci są po prostu realizacją ich własnych potrzeb skazuje wiele istnień na tragiczny los, a społeczeństwo omamione ślepym pędem prokreacji uważa narodziny za świętość, podczas gdy często jest to po prostu dramat i tragedia.
30-09-2020 21:08 
 Ocena 3 na 3
Arminius (25555 punktów)argument
>W niektórych zachodnich krajach dzieci mogą pozwac rodziców za to, że ich nie >abortowali a wiedzieli dzięki badaniom prenatalnym lub sekwencjonowaniu DNA, że płód >obarczony będzie wrodzonymi schorzeniami lub defektami skazującymi życie dziecka na >ból, udrękę i cierpienie.

To ważki argument w toczonej debacie.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)Odp: argument
>>W niektórych zachodnich krajach dzieci mogą pozwac rodziców za to, że ich nie >abortowali a wiedzieli dzięki badaniom prenatalnym lub sekwencjonowaniu DNA, że płód >obarczony będzie wrodzonymi schorzeniami lub defektami skazującymi życie dziecka na >ból, udrękę i cierpienie.
>To ważki argument w toczonej debacie.

Czyli można skarżyć rodziców za to, że urodzili, choć patrząc w lustro wiedzieli, że nie będzie błękitnych oczu, błąd włosów, 2m wzrostu i 190 IQ?

Fajne takie prawo, to chyba nadludzi.

Czy rodzic może bronić się, że nie miał w sobie emocjonalnej siły, żeby wyskrobać poczęte z siebie życie?

Ile kasy można wydoic z rodziców za taką krzywdę i ich winę?

Nie wiem czyje to prawo tak definiuje zło ale wiem, że ja to prawo mam za nic. To jakiś wtrysk zboczenia moralnego.
Elasp (6859 punktów)Odp: Czy jest nieetycznym rodzić dzieci???

>Skandaliczne i obrzydliwe są Twoje słowa.
>Chcesz się bawić w hazard czyimś życiem?
>A rzućmy se kośćmi, jak wypadnie ból i cierpienie to się najwyżej zabije, a jak wypadnie radość i szczęście to będziemy wznosić pieśni dziękczynne ku niebiosom.
>Okropna mentalność.

Czy np. Twoja matka nie dokonała tego rodzaju hazardu, skoro sprowadziła Cię na świat, a nie miała wcale gwarancji, że będzie Ci w nim dobrze? Masz pretensję do własnej matki o to, że istniejesz - ?

>Poza tym gdzie odpowiedzialność rodziców?
>W niektórych zachodnich krajach dzieci mogą pozwac rodziców za to, że ich nie abortowali a wiedzieli dzięki badaniom prenatalnym lub sekwencjonowaniu DNA, że płód obarczony będzie wrodzonymi schorzeniami lub defektami skazującymi życie dziecka na ból, udrękę i cierpienie.

To chyba inne zagadnienie. Teza Benetara dotyczyła nie rodzenia dzieci chorych, ale rodzenia dzieci po prostu, tak samo więc chorych, jak najzupełniej zdrowych.
01-10-2020 10:15 
 Ocena 1 na 1
Kulmin (4007 punktów)
>>Skandaliczne i obrzydliwe są Twoje słowa.
>>Chcesz się bawić w hazard czyimś życiem?
>>A rzućmy se kośćmi, jak wypadnie ból i cierpienie to się najwyżej zabije, a jak wypadnie radość i szczęście to będziemy wznosić pieśni dziękczynne ku niebiosom.
>>Okropna mentalność.
> Czy np. Twoja matka nie dokonała tego rodzaju hazardu, skoro sprowadziła Cię na świat, a nie miała wcale gwarancji, że będzie Ci w nim dobrze? Masz pretensję do własnej matki o to, że istniejesz - ?

Mam ustawowe pretensje do każdego rodzica na świecie w takim samym stopniu.
Ale niezależnie od mojej odpowiedzi Twoje słowa są słowami barbarzyńcy moralnego. Nawet z ust katolika nie spodziewałbym się tego.

>>Poza tym gdzie odpowiedzialność rodziców?
>>W niektórych zachodnich krajach dzieci mogą pozwac rodziców za to, że ich nie abortowali a wiedzieli dzięki badaniom prenatalnym lub sekwencjonowaniu DNA, że płód obarczony będzie wrodzonymi schorzeniami lub defektami skazującymi życie dziecka na ból, udrękę i cierpienie.
> To chyba inne zagadnienie. Teza Benetara dotyczyła nie rodzenia dzieci chorych, ale rodzenia dzieci po prostu, tak samo więc chorych, jak najzupełniej zdrowych.

No czyli to zagadnienie dotyczy tezy tylko, że częściowo.
Elasp (6859 punktów)

>Mam ustawowe pretensje do każdego rodzica na świecie w takim samym stopniu.
>Ale niezależnie od mojej odpowiedzi Twoje słowa są słowami barbarzyńcy moralnego. Nawet z ust katolika nie spodziewałbym się tego.

Czyli masz pretensję również do własnej matki, że Cię urodziła -? To chyba to jest barbarzyństwem moralnym.

>> To chyba inne zagadnienie. Teza Benetara dotyczyła nie rodzenia dzieci chorych, ale rodzenia dzieci po prostu, tak samo więc chorych, jak najzupełniej zdrowych.
>No czyli to zagadnienie dotyczy tezy tylko, że częściowo.

"Częściowo". Jeżeli ja twierdzę, że zmarłych należy chować, to ktoś, kto głosi, że należy chować i żywych i zmarłych głosi częściowo to, co ja. Między jedną tezą a drugą jest jednak wielka różnica.
01-10-2020 15:01 
 Ocena 2 na 2
Kulmin (4007 punktów)
>>Mam ustawowe pretensje do każdego rodzica na świecie w takim samym stopniu.
>>Ale niezależnie od mojej odpowiedzi Twoje słowa są słowami barbarzyńcy moralnego. Nawet z ust katolika nie spodziewałbym się tego.
> Czyli masz pretensję również do własnej matki, że Cię urodziła -? To chyba to jest barbarzyństwem moralnym.

Niby czemu? Nie odwracaj kota ogonem i przeczytaj to co napisałeś. Uważasz, że sprawiedliwie jest powołać kogoś na świat w ramach genetycznej i środowiskowej loterii, a jak losowanie wypadnie niekorzystnie to się po prostu zabije i tyle. Czy tego uczy moralność katolicka? Zabawy ludzkim życiem i przyzwoleniem na samobójstwo? Słyszałem, że deklarujesz się jako katolik.

>>> To chyba inne zagadnienie. Teza Benetara dotyczyła nie rodzenia dzieci chorych, ale rodzenia dzieci po prostu, tak samo więc chorych, jak najzupełniej zdrowych.
>>No czyli to zagadnienie dotyczy tezy tylko, że częściowo.
> "Częściowo". Jeżeli ja twierdzę, że zmarłych należy chować, to ktoś, kto głosi, że należy chować i żywych i zmarłych głosi częściowo to, co ja. Między jedną tezą a drugą jest jednak wielka różnica.

Kompletne pomieszanie z poplątaniem. Tak to jest jak się zakałapućka i brnie.

Mój przykład jest częścią zagadnienia. Benetar mówi o X i Y (jak sam zauważyłeś), a ja podałem akurat przykład o X w tym samym kontekście. Poruszyłem część zagadnienia, a nie inne zagadnienie.

Twoja teza zawiera w sobie:
-Zmarłych.
Przykład tego kogoś zawiera w sobie:
-Zmarłych
-Żywych

Jest więc rozszerzeniem zagadnienia i tutaj jest faktycznie ogromna różnica, bo ów ktoś DODAJE do Twojej tezy jakiegoś X-a, który w niej nie występował.
Gdybyś Ty zgodził się na tezę tego kogoś i podał przykład tylko grzebania zmarłych to też poruszałbyś część zagadnienia a nie inne zagadnienie.

Polecam najpierw gruntownie przemyśleć swój post pod względem logicznej spójności i nie kombinować pod górkę bo to wyjdzie koniec końców.
Elasp (6859 punktów)

>> Czyli masz pretensję również do własnej matki, że Cię urodziła -? To chyba to jest barbarzyństwem moralnym.
>Niby czemu? Nie odwracaj kota ogonem i przeczytaj to co napisałeś. Uważasz, że sprawiedliwie jest powołać kogoś na świat w ramach genetycznej i środowiskowej loterii, a jak losowanie wypadnie niekorzystnie to się po prostu zabije i tyle. Czy tego uczy moralność katolicka? Zabawy ludzkim życiem i przyzwoleniem na samobójstwo? Słyszałem, że deklarujesz się jako katolik.

Nie, nie jest to zabawa ludzkim życiem, tylko danie szansy człowiekowi nieistniejącemu (nie twierdzę: każdemu), by żył. Gdyby ludzie zważali na niebezpieczeństwo i ryzyko, to powinni np. 100 000 lat temu przestać się rozmnażać i nie miałbyś teraz okazji siedzieć wygodnie przed komputerem i narzekać na to, że ludzie się rozmnażają w warunkach ryzyka. Powinieneś Panu Bogu dziękować, że mało kto przed rzeczonym filozofem miał tak niedorzeczne poglądy, jak on.

Zdaje się, że etyka świecka pochwala przyzwolenie na samobójstwo - ?

>>>> To chyba inne zagadnienie. Teza Benetara dotyczyła nie rodzenia dzieci chorych, ale rodzenia dzieci po prostu, tak samo więc chorych, jak najzupełniej zdrowych.
>>>No czyli to zagadnienie dotyczy tezy tylko, że częściowo.
>> "Częściowo". Jeżeli ja twierdzę, że zmarłych należy chować, to ktoś, kto głosi, że należy chować i żywych i zmarłych głosi częściowo to, co ja. Między jedną tezą a drugą jest jednak wielka różnica.

>Kompletne pomieszanie z poplątaniem. Tak to jest jak się zakałapućka i brnie.

Skończ z takimi metodami. Naprawdę to nic nie da.

>Mój przykład jest częścią zagadnienia. Benetar mówi o X i Y (jak sam zauważyłeś), a ja podałem akurat przykład o X w tym samym kontekście. Poruszyłem część zagadnienia, a nie inne zagadnienie.

Właśnie na tym polega Twój błąd. To, że akceptowalna jest część nie oznacza, że akceptowalna jest całość, w której skład ta część wchodzi. To, że ktoś nie zgadza się na całość nie oznacza, że nie zgadza się na żadną z części. To właśnie Ty popełniasz błąd logiczny, nie wiesz bowiem, na czym polega zaprzeczenie koniunkcji.

Jeżeli powiem: Nie zgadzam się na to, że (nie należy rodzić dzieci zdrowych i nie należy rodzić dzieci chorych) nie oznacza, że twierdzę, że (należy rodzić dzieci chore).

Negacja koniunkcji działa bowiem tak: nieprawda, że (A i B) = (nieprawda, że A) lub (nieprawda, że B). Nie polega na powiedzeniu: (nieprawda, że A) i (nieprawda, że B).

>Twoja teza zawiera w sobie:
>-Zmarłych.
>Przykład tego kogoś zawiera w sobie:
>-Zmarłych
>-Żywych

>Jest więc rozszerzeniem zagadnienia i tutaj jest faktycznie ogromna różnica, bo ów ktoś DODAJE do Twojej tezy jakiegoś X-a, który w niej nie występował.

Dobrze, ale jeżeli coś dodaje, to "częściowo" pozostaje w zgodzie ze mną.
Kulmin (4007 punktów)
> Nie, nie jest to zabawa ludzkim życiem, tylko danie szansy człowiekowi nieistniejącemu (nie twierdzę: każdemu), by żył. Gdyby ludzie zważali na niebezpieczeństwo i ryzyko, to powinni np. 100 000 lat temu przestać się rozmnażać i nie miałbyś teraz okazji siedzieć wygodnie przed komputerem i narzekać na to, że ludzie się rozmnażają w warunkach ryzyka.

Nie siedziałbym przed kompem, nikt nie zginąłby w Auschwitz, nikt nie umarłby spalony na stosie przez kościół katolicki, nikt nie zostałby zgwałcony i zamordowany, okradziony i wykorzystany, opluty, zaszczuty i zgnojony, wyniszczony rakiem czy cukrzycą. Wiesz, że rachunek wychodzi na korzyść nieistnienia? Można zostać okradzionym ale i obdarowanym, można zostać zaszczutym ale i hołubionym, może istnieć Auschwitz ale i ... No tutaj nie ma kontry.

>Powinieneś Panu Bogu dziękować, że mało kto przed rzeczonym filozofem miał tak niedorzeczne poglądy, jak on.

Chrześcijańskiemu Bogu? Wiesz, że Problem Zła przetacza się po Twoim Bogu jak walec? Lepiej go nie wzywaj, bo będzie miał Ci to za złe.

>>Mój przykład jest częścią zagadnienia. Benetar mówi o X i Y (jak sam zauważyłeś), a ja podałem akurat przykład o X w tym samym kontekście. Poruszyłem część zagadnienia, a nie inne zagadnienie.
> Właśnie na tym polega Twój błąd. To, że akceptowalna jest część nie oznacza, że akceptowalna jest całość, w której skład ta część wchodzi. To, że ktoś nie zgadza się na całość nie oznacza, że nie zgadza się na żadną z części. To właśnie Ty popełniasz błąd logiczny, nie wiesz bowiem, na czym polega zaprzeczenie koniunkcji.
> Jeżeli powiem: Nie zgadzam się na to, że (nie należy rodzić dzieci zdrowych i nie należy rodzić dzieci chorych) nie oznacza, że twierdzę, że (należy rodzić dzieci chore).
> Negacja koniunkcji działa bowiem tak: nieprawda, że (A i B) = (nieprawda, że A) lub (nieprawda, że B). Nie polega na powiedzeniu: (nieprawda, że A) i (nieprawda, że B).

Ja Cię przestałem rozumieć. O czym Ty w ogóle mówisz teraz?
Podałem przykład tego jak prawo może działać w zakresie wartości życia. Przywołałem więc sytuację która wpisuje się w rozważania antynatalistyczne - jest cierpiące dziecko które wolałoby się nie urodzić i oskarża rodziców o to, że go nie abortowali.
Zdrowe przy urodzeniu dziecko też może cierpieć i też woleć nigdy się nie narodzić ale nie ma do dyspozycji mechanizmów prawnych by oskarżyć swoich rodziców, dlatego przykład tylko częściowo dotyczył tezy Benetara bo tylko częściowo mógł. I nie jest innym zagadnieniem.
A Te Twoje fikołki z prawem De Morgana to już zupełnie nie wiem po co.

Przykład miał Ci uzmysłowić wielką odpowiedzialność jaka spoczywa na rodzicu i, że nie jest prawdą, że najlepiej jest powołać dziecko na świat i potem zobaczymy co będzie. Najlepiej jest w ogóle nie powoływać - wtedy nie będzie:
-śmiać się ani płakać
-cieszyć się ani smucić
-okradzionym ani obdarowanym
-oplutym ani docenionym
-zgwałconym ani otoczonym opieką przez bliskich
-spalonym na stosie ani ...
-zamordowanym ani ...
-wyniszczanym przez degeneracyjne schorzenia genetyczne ani ...
-zmuszanym do cięzkiej pracy, bitym, opluwanym i na koniec zagazowanym ani ...

No zabrakło mi trochę alternatyw, a już przy gwałcie się zastanawiałem czy to ekwiwalent.
Kulmin (4007 punktów)
Antynatalizm zwraca uwagę na perspektywę dziecka o której nikt nie myśli.


kuukkooriaasarsuaq (5 punktów)
>Dawid Benetar, południowoafrykański filozof, jest obecnie chyba najbardziej znanym reprezentantem
>antynatalizmu, poglądu zakładającego - w wielkim uproszczeniu - że rodzenie dzieci jest nieetyczne -
>ze względu na to, iż poprzez obdarzenie życiem, równocześnie skazujemy na dużą dozę cierpienia
>kogoś, o kim nie wiemy czy wyraziłby na to zgodę. W ujęciu Benetara w życiu cierpimy, być może nawet
>jest w nim więcej cierpienia niż przyjemności - stąd taki radykalny i - w jego opinii - racjonalny
>postulat.
>Ostatnimi czasy o antynatalizmie słyszeliśmy głównie w kontekście osób, które składały deklaracje
>niepłodzenia dzieci ze względu na katastrofę klimatyczną i związane z tym problemy i cierpienia
>przyszłych pokoleń. Pogląd jednakże prezentowany przez antynatalistów ma znacznie dłuższą historię,
>tak na gruncie azjatyckim ( buddyzm) jak i chrześcijańskim (mój ulubieniec Marcjon z Synopy)
>Zainteresowanych zagadnieniem odsyłam do podlinkowanego tekstu z wikipedi zawierającego podstawowe
>info o idei antynatalizmu.
>"Hari Singh Gour, analizując między innymi Cztery Szlachetne Prawdy i początek Mahāvaggi,
>interpretuje nauki Buddy następująco:
>Budda wypowiada swoje twierdzenia w pedantycznym stylu czasów, w których żył. Nadaje im formę soryt;
>jednak w takiej formie są pod względem logicznym niezrozumiałe, a wszystko, co chce przekazać, można
>streścić następująco: nie zdając sobie sprawy z cierpienia, z którym związane jest życie, człowiek
>płodzi dzieci i co za tym idzie staje się przyczyną starości i śmierci. Jeśli tylko zda sobie sprawę
>z tego jakie cierpienie może spowodować poprzez ten swój czyn, powstrzyma się od prokreacji; w ten
>właśnie sposób położy kres starzeniu się i umieraniu"
>"Marcjonici wierzyli, że widzialny świat, w którym żyjemy, jest złym dziełem surowego, okrutnego,
>zazdrosnego i gniewliwego demiurga Jahwe. Zgodnie z ich nauką należało mu się sprzeciwić, wyrzec się
>jego świata, nie tworzyć ludzi i zaufać dobremu Bogu miłosierdzia, obcemu i odległemu."
>pl.wikipedia.org/wiki/Antynatalizm

Na pierwszy rzut oka wygląda to tak, jakby pod współcześnie chodliwymi tematami próbowano przemycić jakże destrukcyjną myśl, że życie w ogóle jest czymś złym. I o ile zrozumiałym jest dążenie do świadomego rodzicielstwa, świadomego kreowania przyszłości ludzkości, to pojawia się pytanie:
Dlaczego lepiej nie żyć niż żyć? Pytanie na miarę naszych czasów?
Skąd ten pesymizm? Czyżby to było beknięcie przejedzonej Cywilizacji?
Antynatalizm - kolejny kaprys myślowy zdychającej Cywilizacji?
szarley (54913 punktów)
Kasuj zbędne cytowania
To wymóg regulaminu tego forum

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
02-10-2020 07:25 
 Ocena 1 na 1
kuukkooriaasarsuaq (5 punktów)
>Kasuj zbędne cytowania
>To wymóg regulaminu tego forum
>
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby


Próbowałam, nie działa mi wtedy okienko edycji??
01-10-2020 20:42 
 Ocena 3 na 3
Kulmin (4007 punktów)
>Na pierwszy rzut oka wygląda to tak, jakby pod współcześnie chodliwymi tematami próbowano przemycić jakże destrukcyjną myśl, że życie w ogóle jest czymś złym. I o ile zrozumiałym jest dążenie do świadomego rodzicielstwa, świadomego kreowania przyszłości ludzkości, to pojawia się pytanie:
>Dlaczego lepiej nie żyć niż żyć? Pytanie na miarę naszych czasów?
>Skąd ten pesymizm? Czyżby to było beknięcie przejedzonej Cywilizacji?
>Antynatalizm - kolejny kaprys myślowy zdychającej Cywilizacji?

Hmm a może dopiero teraz stan cywilizacyjny w jakim się znajdujemy, pozwala na zweryfikowanie moralnego uzasadnienia imperatywu rozmnażania się?
Jesteśmy zwierzętami, nie synami i córami bogów. Potomkami bakterii. Ślepa ewolucja wdrukowała w nas miliardem lat selekcji naturalnej zestaw imperatywów korzystnych dla przetrwania - m.in. kopulacje, instynkt samozachowawczy.
Dlaczego zakładamy, że jest to dobre skoro wywołuje tak wiele cierpienia?
Nieprzypadkowo antynatalizm uformował się jako pogląd po pojawieniu się teorii ewolucji. Do tak odważnych wątpliwości trzeba bowiem odrzucić ułudę którą wciąż karmią się miliardy, że coś na nas czeka, jest sens i cel cierpienia. Niestety nie ma.
Ale znowu - negacjonizm jest bardzo łatwy. Wystarczy machnąć ręką. Panieee cała ta filozofia to jest do dupy. Antynatalizm? Pierdnięcia podstarzałych i otyłych dziadów z zachodu.
Tymczasem jest to bardzo głęboka idea wyrosła z rewolucji w myśleniu o człowieku w XIX wieku, dotycząca podstawowych i fundamentalnych kwestii moralnych.
02-10-2020 07:27 
 Ocena 1 na 1
kuukkooriaasarsuaq (5 punktów)
Kulmin, hmmm...

Antynatalizm jako "nowa świadomość"? Ponieważ zastanawiam się nad konsekwencjami, jakie niesie ten pogląd, zwłaszcza, jeśli stał by się on dominującym np. u podstaw budowania nowej cywilizacji.

Człowiek cywilizacji, w której się znajdujemy jest stworzeniem boskim. Czyli "nie-tylko-zwierzęciem". "Czymś ponad jeszcze". Jego niezbywalnym prawem, a wręcz celem jest "by szedł i się rozmnażał". Co wszyscy radośnie czyniliśmy przez ostatnie tysiące lat, zazwyczaj bez opamiętania, za to pod patronatem Wszechmocnego Stwórcy. Pod stosownie zinterpretowanym światopoglądem, byliśmy w stanie stworzyć potężną kulturę, rozwinąć się technologicznie i w znaczącym stopniu wpłynąć na środowisko naturalne. Jeśli jesteśmy pochodzenia "bożego", a życie w ogóle jest darem, to jest ono dobre, niezależnie od cierpień, na które narażony jest każdy ożywiony organizm.

Zastanawiam się, która z tych koncepcji czyni z człowieka jednostkę obdarzona lepszą wolnością - czy w koncepcji stworzenia boskiego, posiadającego wolną wolę, czy w koncepcji, w której, jak sam napisałeś, jest on "potomkiem bakterii", "zaprogramowanym ewolucyjnie", niemal bezwolnym wobec praw, na które nie ma żadnego wpływu, lecz mogąc je odkrywać, zdolny do kształtowania swojego gatunku tak, aby przetrwał on na planecie jak najdłużej i w jak najdogodniejszej dlań formie.

Zastanawia mnie przy okazji, jak koncepcja człowieczeństwa, oparta na teorii ewolucji, jest w stanie obronić, czy usankcjonować takie wartości fundamentalne, jak np. wolność, godność człowieka? Na czym oprzeć godność "potomka baketrii"? "Jestem godnym powozem dla genów"? To w nawiasie...

Antynatalizm. Jak ta idea mogłaby być wprowadzona do życia społecznego? Poprzez jakąś nową religię, gdzie jej uzasadnienie podane by było w formie wyższej prawdy moralnej? Przez przymusową sterylizację ludzkości, lub części ludzkości, tej oczywiście "gorszej" części, z jakichś przyczyn nie nadającej się do rozmnażania. Nie bez znaczenia jest, jak mi się wydaje, fakt, że ów propagator antynatalizmu - Dawid Benetar mieszka w Afryce.

Czy dążąc do dobra nienarodzonych (i w założeniu "nie chcących się narodzić") nie podążymy drogą hitlerowskiej selekcji naturalnej?

Czy nie przeceniamy obecnie dorobku naszej nauki, czy nie przeceniamy Teorii ewolucji, która wciąż pozostaje tylko teorią? Teorie naukowe to jedno, ich konsekwencje w życiu społecznym mogą być przerażające...

Jak miałaby wyglądać moralność oparta na tej idei? Skoro dotąd żyliśmy w przekonaniu, że życie jest wartością dodatnią. "Życie jest złe, bo prowadzi do cierpienia" - jako podbudowa postulatów moralnych. Jak to zadziała?

Czy życie zwierząt, roślin też jest złe? Jeśli złe, to czemu takie to wszystko "piękne"?

I jeszcze jedno pytanie mi się tu nasuwa, mianowicie: Czy popularność tego poglądu w naszych czasach nie jest też konsekwencją technologizacji dzisiejszego społeczeństwa i farmakologizacji naszego życia, ergo konsekwencją - wielkiego, współczesnego ludzkiego lęku przed wszelkim bólem i cierpieniem, które to w związku ze "śmiercią Boga" utraciły kompletnie swój sens? I stały się po prostu straszne. Niezrozumiałe.

Czy więc antynatalizm nie jest w swej istocie zgrabnie ubraną w szemrane postulaty moralne ucieczką od życia?
hanging_bishop (1112 punktów)
Nie da się nic zarzucić antynatalizmowi. Racjonalny pogląd. Widać po miernych próbach podważenia go... Ja mogę złagodzić winę niektórych natalistow. Płodzenie dzieci jest nieetyczne, ale mniej nieetyczne gdy rodzic chce obdarzyć dziecko bezinteresowną miłością. Z reguły jest to złe, bo regułą jest cierpienie, bezsens etc. Ale są powody posiadania dzieci mądrzejsze i głupsze. Jednak są ludzie, którzy chcą kochać za nic, czystą miłością, a taka tylko możliwa jest w stosunku do dziecka. Niektórzy chcą mieć dzieci, by one były lepszymi ludźmi niż oni. W stosunkach miłosnych zawsze się kocha za coś. Zawsze dziecko może powiedzieć, że nie prosiło się na świat i jakoś nie widzę argumentu przeciw temu stwierdzeniu. Nie oszukujmy się, że to głównie wynik popędu seksualnego. To zawsze egoizm. Ciężko to przyznać rodzicom...
04-10-2020 01:33 
 Ocena 1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Nie oszukujmy się, że to głównie wynik popędu seksualnego. To zawsze egoizm. Ciężko to przyznać rodzicom...

Oprócz popędu seksualnego istnieje jeszcze pragnienie posiadania dziecka, choć nie u wszystkich i coraz rzadziej gdy coraz trudniej przetrwać.

Nie oszukujmy się, za utrzymanie człowieka przy życiu odpowiedzialne są głód i pragnienie.
Bez nich ludzie szybko zniknęliby z tego globu.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Oprócz popędu seksualnego istnieje jeszcze pragnienie posiadania dziecka, choć nie u wszystkich i coraz rzadziej gdy coraz trudniej przetrwać.
A populacja rośnie.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Oprócz popędu seksualnego istnieje jeszcze pragnienie posiadania dziecka, choć nie u wszystkich i coraz rzadziej gdy coraz trudniej przetrwać.
>A populacja rośnie.

Ale już chyba nie tak szybko jak kiedyś w przeliczniu ilu nowych ludzi wynika z jednego człowieka.

Ponadto przeludnienie to wygodny mit.

Optymalna liczebnosc zależy od poziomu społecznej organizacji.

O przeludnieniu najczęściej mówią ludzie, którzy nie mają żadnej ochoty na zmianę stosunków społecznych i chcą żyć jak żyli ich dziadowie.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>A populacja rośnie.
>Ale już chyba nie tak szybko jak kiedyś ...
>Ponadto przeludnienie to wygodny mit.
pl.wikiped(*)edia/Plik:Population_curve.svg


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>>A populacja rośnie.
>>Ale już chyba nie tak szybko jak kiedyś ...
>>Ponadto przeludnienie to wygodny mit.
>pl.wikiped(*)edia/Plik:Population_curve.svg
>
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.


A w przeliczeniu na sztukę jak przy propagacji wirusa?

Ile z jednego wynika kolejnych ludzi?
05-10-2020 02:34 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>A w przeliczeniu na sztukę jak przy propagacji wirusa?
>Ile z jednego wynika kolejnych ludzi?
Wylicz:
www.worldometers.info/pl/


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
Wenancjusz (16441 punktów)
>Dawid Benetar, południowoafrykański filozof, jest obecnie chyba najbardziej znanym reprezentantem
>antynatalizmu, poglądu zakładającego - w wielkim uproszczeniu - że rodzenie dzieci jest nieetyczne -
>ze względu na to, iż poprzez obdarzenie życiem, równocześnie skazujemy na dużą dozę cierpienia
>kogoś, o kim nie wiemy czy wyraziłby na to zgodę. W ujęciu Benetara w życiu cierpimy, być może nawet
>jest w nim więcej cierpienia niż przyjemności - stąd taki radykalny i - w jego opinii - racjonalny
>postulat.
>Ostatnimi czasy o antynatalizmie słyszeliśmy głównie w kontekście osób, które składały deklaracje
>niepłodzenia dzieci ze względu na katastrofę klimatyczną i związane z tym problemy i cierpienia
>przyszłych pokoleń. Pogląd jednakże prezentowany przez antynatalistów ma znacznie dłuższą historię,
>tak na gruncie azjatyckim ( buddyzm) jak i chrześcijańskim (mój ulubieniec Marcjon z Synopy)
>Zainteresowanych zagadnieniem odsyłam do podlinkowanego tekstu z wikipedi zawierającego podstawoweinfo o idei antynatalizmu.
>"Hari Singh Gour, analizując między innymi Cztery Szlachetne Prawdy i początek Mahāvaggi,
>interpretuje nauki Buddy następująco:
>Budda wypowiada swoje twierdzenia w pedantycznym stylu czasów, w których żył. Nadaje im formę soryt;
>jednak w takiej formie są pod względem logicznym niezrozumiałe, a wszystko, co chce przekazać, można
>streścić następująco: nie zdając sobie sprawy z cierpienia, z którym związane jest życie, człowiek
>płodzi dzieci i co za tym idzie staje się przyczyną starości i śmierci. Jeśli tylko zda sobie sprawę
>z tego jakie cierpienie może spowodować poprzez ten swój czyn, powstrzyma się od prokreacji; w ten
>właśnie sposób położy kres starzeniu się i umieraniu"
>"Marcjonici wierzyli, że widzialny świat, w którym żyjemy, jest złym dziełem surowego, okrutnego,
>zazdrosnego i gniewliwego demiurga Jahwe. Zgodnie z ich nauką należało mu się sprzeciwić, wyrzec się
>jego świata, nie tworzyć ludzi i zaufać dobremu Bogu miłosierdzia, obcemu i odległemu."
>pl.wikipedia.org/wiki/Antynatalizm

Przecież człowieku rozumny,racjonalisto wciskasz jakieś kity o etyce i rodzeniu dzieci. No toć wykaż ten związek. Gdzie etyka a gdzie płodność i rozmnażanie? Czyżby zaimponował Tobie KHK, który stwierdza, że kule bilardowe mogą być jednocześnie prostopadłe i równoległe. Stary! Przichamuj bo ulica moja! (odzywka z czasów komuny "niebieskich ptaków" jak wtedy takich nazywano). Przegiąłeś Arminiusie! Daj spokój!


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365