Racjonalista - Strona głównaDo treści
Konformizm, strach, pranie mózgu - oto amerykańska szkoła

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
01-10-2021 09:36Arminius (25555 punktów)Konformizm, strach, pranie mózgu - oto amerykańska szkoła
Ocena 3 na 3
Dana Stangel - Plowe nauczycielka angielskiego w prywatnej, elitarnej szkole w stanie New Jersey zrezygnowała z pracy, oskarżając jej kierownictwo o kreowanie w placówce "wrogiej atmosfery konformizmu i strachu, skutkującej u białych uczniów i chłopców wykształceniem się przeświadczenia, że są prześladowcami" jak również o sztampowe nauczanie według jednego schematu ideolo oraz dławienie wolnej myśli i prawa do swobodnego wyrażania poglądów.
Zachęcam do zapoznania się z tymi i innymi równie interesującymi poglądami nauczycielki, gdyż jak w soczewce ukazują one zapaść amerykańskiej oświaty, której przyczyną jest ideologizacja szkoły według lewackiej formuły ukutej onegdaj przez doktrynerów ze szkoły frankfurckiej.


"An English teacher has resigned from a top New Jersey prep school that is using critical race theory to create a “hostile culture of conformity and fear” — causing white and male students to believe they are “oppressors,” she said.

Dana Stangel-Plowe accused the Dwight-Englewood School in Bergen County of forcing students and faculty to embrace a single set of beliefs, choking off free speech in the process.

“The school’s ideology requires students to see themselves not as individuals, but as representatives of a group, forcing them to adopt the status of privilege or victimhood,” Stangel-Plowe wrote in her letter to school brass.

“As a result, students arrive in my classroom accepting this theory as fact: People born with less melanin in their skin are oppressors, and people born with more melanin in their skin are oppressed. Men are oppressors, women are oppressed, and so on,” she continued."

nypost.com(*)-quits-over-divisive-ideology/
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

DyktaFon (9281 punktów)
Czy tylko amerykańska?
01-10-2021 10:52 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)
>Czy tylko amerykańska?

Nie tylko. To taki podręcznikowy przykład.
romaro (25211 punktów)
A jeszcze wczoraj ubolewał i Maxowi laurkę wystawił, że ten pisze jak najęty. Zakładasz wątki po to by kogoś stłamsić albo, żeby tak jak w swoim poprzednim, jeszcze świeżym wątku, nawet w tragedie dzieci jaka ma miejsce na polskiej granicy, wplątać wątki żydowskie. Przy okazji pytanie - Armi myślisz, że takich ludzi jak ty, wyprutych z ludzkich uczuć, tym bardziej zainteresuje tragedia odbywająca się tysiące kilometrów od naszej granicy? Ale to tyle do tamtego wątku. Był postulat by wprowadzić limity - pierwszy zaprotestowałeś. Wiadomo dlaczego.

Armi w tym potoku twoich wynurzeń jest ci chyba bez różnicy gdzie kto ci odpowiada, ważne żeby odpowiadali. A jak nie, strata żadna dla ciebie. Nie masz szacunku dla nikogo.

I choćby z tego powodu postuluje również by administracja rozważyła wprowadzenie limitów www.racjonalista.pl/forum.php/s,857677


Armi nadal czekam na odpowiedź
www.racjonalista.pl/forum.php/s,857677#w857713
01-10-2021 11:13 
 Ocena 2 na 2
Arminius (25555 punktów)cool down!
>A jeszcze wczoraj ubolewał i Maxowi laurkę wystawił, że ten pisze jak najęty. Zakładasz wątki po to by kogoś stłamsić albo, żeby tak jak w swoim poprzednim, jeszcze świeżym wątku, nawet w tragedie dzieci jaka ma miejsce na polskiej granicy, wplątać wątki żydowskie. Przy okazji pytanie - Armi myślisz, że takich ludzi jak ty, wyprutych z ludzkich uczuć, tym bardziej zainteresuje tragedia odbywająca się tysiące kilometrów od naszej granicy? Ale to tyle do tamtego wątku. Był postulat by wprowadzić limity - pierwszy zaprotestowałeś. Wiadomo dlaczego.
>Armi w tym potoku twoich wynurzeń jest ci chyba bez różnicy gdzie kto ci odpowiada, ważne żeby odpowiadali. A jak nie, strata żadna dla ciebie. Nie masz szacunku dla nikogo.
>I choćby z tego powodu postuluje również by administracja rozważyła wprowadzenie limitów www.racjonalista.pl/forum.php/s,857677
>
Armi nadal czekam na odpowiedź
> www.racjonalista.pl/forum.php/s,857677#w857713


Pan się miota jak szczupak w sieci. Wypowiedz się pan spokojnie na temat. Na przykład, proszę spróbować odpowiedzieć na pytanie czy w USA w szkołach, nawet prywatnych, zaczynają prześladować Białych? Czy mamy tam do czynienia z rodzącym się rasizmem a rebours?
01-10-2021 11:44 
 Ocena 1 na 1
romaro (25211 punktów)Odp: cool down!
>Pan się miota jak szczupak w sieci.
A ty po raz kolejny taką odpowiedzią pokazujesz swój parszywy charakter.
Bardzo merytorycznie i kulturalnie. Armi, a wystarczyło albo pominąć moją odpowiedź, albo się MERYTORYCZNIE do niej odnieść.
W związku z tym, że odpowiedziałeś jak odpowiedziałeś pozwolę sobie nazwać ciebie Kanalią i zwykłą gnidą, która tak jak szczupak, też jest stworzeniem bożym.
>Wypowiedz się pan spokojnie na temat.
Nie miotaj się jak szczupak/gnida, a jeżeli żądasz odpowiedzi, no cóż, masz prawo, tyle tylko, że masz też i problem, ponieważ gdy przyparty zostajesz do ściany, jak ostatnia łajza uciekasz bez słowa. Ja natomiast wprost ci powiem - odpowiadam tak jak na to zasługujesz, ponieważ nie jesteś armi człowiekiem honoru w moich oczach, ale nie tylko (jak wiesz zresztą).
Arminius (25555 punktów)siepanie po ślepiach?
>A jeszcze wczoraj ubolewał i Maxowi laurkę wystawił, że ten pisze jak najęty.

Pierwszy wątek w dniu dzisiejszym zamieściłem o godz. 8.27. Godzinę mniej więcej później, drugi. Jest godz. 11.52. Gdybym pisał "jak najęty" Max - już tych moich wątków byłoby nie dwa, tylko osiem. Nie zamierzam dzisiaj napisać więcej wątków. Siepie pana różnica po oczach, czy jest już pan tak.... zaślepiony, że jej nie widzi???
romaro (25211 punktów)Odp: siepanie po ślepiach?
> Siepie pana różnica po oczach, czy jest już pan tak.... zaślepiony, że jej nie widzi???
No już, dobrze... Oddychaj.
Armi miotasz się jak szczupak/gnida. Może coś na nerwy sobie zaaplikuj.

Pierwszy wątek w dniu dzisiejszym zamieściłem o godz. 8.27. Godzinę mniej więcej później, drugi. Jest godz. 11.52.
I tak w dzień dzień? Ale i tak dobre - Dawno się tak nie uśmiałem. Ostatni raz gdy Mantopy skarżył się, że nie zjadł bananów.
Arminius (25555 punktów)plagiat plus...

>Armi miotasz się jak szczupak/gnida.

Kopiujesz pan moją elegancką hiperbolę (co świadczy o braku oryginalności) - po czym nadajesz jej swoją markę, zaświniając ją hejtową toksyną. Podsumowując - plagiat plus "zbydlenie"


>Może coś na nerwy sobie zaaplikuj.

Aplikuję sobie na nie kielich nalewki orzechowej (orzech włoski). Wyśmienicie działa. Nerwy robią się "napięte" gdy "dwuśladowy bandyta" jeden z drugim, przejedzie mi 20 cm od uda - podczas cyklowyryp. Pod koniec dnia taki shot plus melancholijny jazz lub nokturn fortepianowy - działają bez dwóch zdań wielce kojąco.
romaro (25211 punktów)Odp: plagiat plus...
>>Armi miotasz się jak szczupak/gnida.
>Kopiujesz pan moją elegancką hiperbolę (co świadczy o braku oryginalności) - po czym nadajesz jej swoją markę, zaświniając ją hejtową toksyną. Podsumowując - plagiat plus "zbydlenie"
Armi Jesteś jedynym któremu zarzuciłem i udowodniłem faktyczny plagiat, kiedy to w dyskusji cytowałeś fragment powieści węgierskiego pisarza jako swoje...jak ten fragment przywłaszczony przez siebie określiłeś? Przypomnisz nam? Bardzo skromnie zresztą go określiłeś. Pytania bez odpowiedzi się mnożą Armi.
A co do zbydlęcenia - muszę przyznać, że ewoluujesz....
Arminius (25555 punktów)oszczerczy

>Armi Jesteś jedynym któremu zarzuciłem i udowodniłem faktyczny plagiat, kiedy to w dyskusji >cytowałeś fragment powieści węgierskiego pisarza jako swoje...

Jako swoje?
A oto cały mój wpis, który pan interpretujesz jako plagiat:

"
>Na tym polega dobra sztuka....

Pan porówna:

"2(Nieśmiertelnik Andreja)
Pewnego wiosennego dnia przyjechałem na rowerze na przełęcz Baba Rotunda, z której po raz pierwszy ujrzałem wyniosłe szczyty gór. U ich podnóża później niemal zapomniałem o całym swoim wcześniejszym życiu. W pomarańczowym świetle popołudnia rozpościerała się przede mną w długich, ostrych cieniach dolina Sinistry. W głębi doliny, nad zakolami rzeki, czerniały wierzby, po jej drugiej stronie wił się rzadki szereg domów, w oddali, na zalanych słońcem stokach, połyskiwały gonty dachów, jeszcze dalej, nad czarnym kołnierzem sosnowego lasu, migotały oblodzone szczyty Popa Iwana i Dobrina. Ponad nimi obcą, szklistą zielenią wisiało północne niebo.

Większość dróg kończyła tu swój bieg. Pod widocznymi naprzeciw stromymi skałami zaczynał się już teren rezerwatu, w którym zamierzałem się zaszyć. Gdzieś tam, w głębi puszczy, mieszkał mój przybrany syn Béla Bundasian. Szukałem go od lat.

Szosa skręciła z przełęczy, przez jakiś czas ciągnęła się wzdłuż nasypu kolejowego, potem szyny nagle zniknęły w tunelu, u którego wejścia grał na klarnecie dróżnik. Dalej, w pobliżu wioski, tory znów dołączyły do drogi. Jakiś czas później dogoniła mnie kolejka podmiejska i niemalże jednocześnie z nią wjechałem na końcową stację sinistrzańskiej linii.

Na końcu torów stał zaniedbany parterowy budynek, z okapu zwisała deska z nazwą wioski: Dobrin. Pod spodem ktoś namazał błotem na ścianie: City. Tak oto pewnego ciepłego wiosennego wieczora przybyłem do Dobrin City.

Oparłem rower o ogrodzenie i czekałem, aż rozejdzie się grupka podróżnych, bezszelestnie stąpających w gumowcach i w łapciach. Przemknęło mi nawet przez myśl, że jeśli któryś z nich mi się spodoba, to go zagadnę. Byłem w Dobrinie po raz pierwszy.

Nad stacją unosił się dym, w tych stronach nadal palono w lokomotywach drewnem, kłęby dymu popełzły w górę główną ulicą, jakby podróżni ciągnęli je za sobą. Po drugiej stronie ulicy, koło rampy, stał oparty o drzewo śniady mężczyzna i mrużąc oczy, jakby go szczypały, wypatrywał kogoś wśród wychodzących ze stacji. Miał na sobie brudny biały podkoszulek, poplamione wojskowe spodnie, a na gołych stopach - sandały. Nie zamierzałem go zaczepiać, ale kiedy tylko ludzie się wreszcie rozeszli, zeskoczył z rampy i podszedł prosto do mnie przez opustoszały peron.

- Widzę - powiedział cichym, dźwięcznym głosem - że szukasz kwatery.

- Coś w tym rodzaju.

- Znam jedną.

Tak poznałem Nikifora Tescovinę. Od razu wiedziałem, jak się nazywa: w widocznym miejscu nosił zawieszoną na łańcuszku blaszkę z wygrawerowanymi imieniem i nazwiskiem. Mojego nie był jednak ciekawy, uścisk ręki też sobie darował; poradził, żebym nie wyjawiał swojej tożsamości do czasu, aż pułkownik Borcan nie odwiedzi mnie osobiście. Komisarz okręgu leśnego zadecyduje później o moim imieniu. Jest dowódcą dobrińskich strzelców górskich.

- Poza tym, jeśli nie zauważyłeś, tu się nie jeździ na rowerach. Nie będziesz go już więcej potrzebował. Zostaw tu rower, ktoś go sobie weźmie.

Szedł, ciągle wyprzedzając mnie o krok, aż dotarliśmy na skraj wioski położonej w głębi doliny. Na jego obutych w sandały stopach osiadał kurz, dlatego żeby go zmyć, co chwila wdeptywał w kałużę, bo chociaż wodę ścinało lodem, kiedy tylko słońce kryło się za zachodnim stokiem, dla niego już było lato. Na pobliskim, górującym nad wsią stromym zboczu bieliła się cienka warstewka śniegu o kształcie łasicy. Schodził z niego zimny wieczorny, przesiąknięty zapachem sosnowych pączków wiatr, który kołysał poprzecinanymi przewodami zwisającymi ze słupów na głównej ulicy Dobrin City."

Ale nie będę się od razu upierał że to "arcydzieło".
www.racjonalista.pl/forum.php/s,854795#w854869

Gdzie tu jest stwierdzenie że to ja jestem autorem tego tekstu? Proszę też wziąć pod uwagę, że tekst zacytowany jest wzięty w cudzysłów. Że już nie wspomnę o tym, iż zweryfikowanie autorstwa fragmentu jak wyżej jest dziecinnie łatwe. Podsumowując, znów pan pokazujesz oszczercze oblicze swojego charakteru.
romaro (25211 punktów)Odp: oszczerczy
>Gdzie tu jest stwierdzenie że to ja jestem autorem tego tekstu?
A gdzie zaznaczyłeś czyj fragment cytujesz? Autor, tytuł.
Gdybym ci tam nie wytknął i gdybyś zachował się uczciwie nie musiałbyś się tłumaczyć teraz. Tak Armi - popełniłeś plagiat - skopiowałeś i wkleiłeś, Czy nie to samo mi zarzucasz, że twoje dwa słowa o szczupaku skopiowałem popełniając plagiat. To jak twój proceder nazwać święty plagiatorze?
No i jakoś nie wstydzisz sie linkować i obowiązkowo podajesz źródła do swoich szemranych stron.
Nie dość, że grafoman to i plagiator.

Armi nie wytykaj innym swoich błędów, bo w końcu będzie się to obracać przeciwko tobie szalbierzu.
Jan Rylew (3965 punktów)Odp: Konformizm, strach, pranie mózgu - oto amerykańska szkoła
>Dana Stangel - Plowe nauczycielka angielskiego w prywatnej, elitarnej szkole w stanie New Jersey
>zrezygnowała z pracy, oskarżając jej kierownictwo o kreowanie w placówce "wrogiej atmosfery
>konformizmu i strachu, skutkującej u białych uczniów i chłopców wykształceniem się przeświadczenia,
>że są prześladowcami" jak również o sztampowe nauczanie według jednego schematu ideolo oraz
>dławienie wolnej myśli i prawa do swobodnego wyrażania poglądów.
Ciekawe, ciekawe, ale słowa nauczycielki:
""As a result, students arrive in my classroom accepting this theory as fact: People born with less melanin in their skin are oppressors, and people born with more melanin in their skin are oppressed. Men are oppressors, women are oppressed, and so on,"
wskazują raczej, że młodzi ludzie są zideologizowani już przed rozpoczęciem nauki w szkole, a ideologia pochodzi z mediów i internetu. Zatem nauczycielka zrezygnowała z pracy nie z winy szkoły. Można ją w pełni jednak zrozumieć, bo z zideologizowanymi młodymi ludźmi trudno osiągnąć efekty odtumanienia. Bywa, że czas zrobi swoje.

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365