 |
Między wiarą a rozumem. Religia w oczach filozofów Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 25-05-2026 01:01 | Andrzej.51 (15814 punktów) | Między wiarą a rozumem. Religia w oczach filozofów
3 na 3 | Religia od wieków przedstawiana była jako źródło prawdy, moralności i sensu życia. Jednocześnie wielu wybitnych filozofów, myślicieli i badaczy - od Spinozy i Feuerbacha po Freuda, Marksa czy współczesnych autorów - poddawało jej fundamenty surowej krytyce. Wskazywali oni na sprzeczności doktryn, ludzkie źródła religijnych wyobrażeń, mechanizmy wiary oraz historyczne i psychologiczne uwarunkowania religii. W tym wątku chciałbym zebrać wybrane cytaty i refleksje dotyczące religii, Boga i wiary - nie po to, by kogokolwiek obrażać, lecz by pokazać, że sceptycyzm wobec religii ma długą i poważną tradycję intelektualną. Być może lektura tych tekstów stanie się okazją do spokojnej refleksji nad tym, na jak kruchych lub trwałych podstawach opierają się religijne przekonania. Własny komentarz ograniczę do - w mojej opinii - niezbędnego minimum. Baruch Spinoza (filozof holenderski - XVII wiek), Traktaty, Kęty 2003, s. 76: Tak dalece ogłupia ludzi strach, że on jest właśnie przyczyną, która zabobon rodzi, zachowuje i żywi.Źródło cytatu: S. Obirek, Urojenia religijne, s. 154. Według Obirka, Spinoza w tych słowach utożsamił praktyki religijne z zabobonem i wskazał na ich źródło - uczucie strachu. Baruch Spinoza, Traktaty, Kęty 2003, s. 79: Gdym te rzeczy sobie rozważył, mianowicie, że światło naturalne nie tylko jest w pogardzie, lecz i ulega potępieniu przez wielu jako źródło niemoralności, a ludzkie wymysły uchodzą za boskie nauki i łatwowierność jest w cenie wiary [...] postanowiłem po namyśle zabrać się do nowego, nieuprzedzonego i niezależnego zbadania Pisma św. I nie przyjmować w nim nic ani nie uznawać za jego naukę, czego bym nie wyprowadził z niego samego w sposób jak najjaśniejszy.Źródło cytatu: S. Obirek, Urojenia religijne, s. 154. Według Obirka, Spinoza główne zło związane z religią upatrywał w lekceważeniu w pogardzie, a nawet w pogardzie, z jaką traktowany był rozum. Baruch Spinoza, Traktaty, Kęty 2003, s. 259: Stawiam twierdzenie niezachwialne, że ani teologia nie powinna służyć rozumowi, ani rozum teologii.Źródło cytatu: S. Obirek, Urojenia religijne, s. 154. Spinoza należał do pierwszych filozofów, którzy odważyli się badać religię i Biblię nie jako świętą i tajemniczą księgę, lecz jako tekst historyczny podlegający rozumowej analizie bez uznania z góry jej rzekomo boskiego charakteru. Uważał, że źródłem poznania powinien być rozum i "światło naturalne", a nie ślepa wiara czy autorytet religijny. Kazimierz Łyszczyński (polski filozof i polityk, przejściowo duchowny katolicki, wielokrotny poseł na sejm, oskarżony o ateizm jako autor nieopublikowanego traktatu De non existentia Dei, pol. O nieistnieniu Boga, skazany na śmierć i ścięty na rynku Starego Miasta w Warszawie - XVII wiek): --- Człowiek jest twórcą Boga, a Bóg jest tworem i dziełem człowieka. Tak więc to ludzie są twórcami i stwórcami Boga, a Bóg nie jest bytem rzeczywistym, lecz bytem istniejącym tylko w umyśle [...]; --- Jednakże nie doświadczamy ani w nas, ani w nikim innym takiego nakazu rozumu, który by nas upewniał o prawdzie objawienia bożego. Jeżeli bowiem znajdowałby się w nas, to wszyscy musieliby je uznać i nie mieliby wątpliwości i nie sprzeciwialiby się Pismu Mojżesza ani Ewangelii [...] A więc Bóg nie istnieje. --- Prosty lud oszukiwany jest przez mądrzejszych wymysłem wiary w Boga na swoje uciemiężenie; tego samego uciemiężenia broni jednak lud, w taki sposób, że gdyby mędrcy chcieli prawdą wyzwolić lud z tego uciemiężenia, zostaliby zdławieni przez sam lud. --- Religia została ustanowiona przez ludzi bez religii, aby ich czczono, chociaż Boga nie ma. [...] Wiara zwana boską jest wymysłem ludzkim.Źródło cytatów: pl.wikiquote.org/wiki/Kazimierz_Łyszczyński Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.H. Conzelmann, teolog | (Aby odpowiedzieć, musisz się zalogować)Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | Andrzej.51 (15814 punktów) | Między wiarą a rozumem. Religia w oczach filozofów | Ciąg dalszy po wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,959077Ludwig Feuerbach (filozof niemiecki - XIX wiek), Wykłady o istocie religii, Warszawa 1953, s. 244: Przesąd jest człowiekowi wrodzony, jak to już twierdził Spinoza. A źródłem i siłą przesądu jest potęga niewiedzy i głupoty, która jest największą potęgą na świecie, potęga strachu lub poczucia zależności, a wreszcie moc wyobraźni.Źródło cytatu: S. Obirek, Urojenia religijne, s. 156. Według Obirka, Feuerbach wyraźnie nawiązuje do Spinozy (p. cytat wyżej). Ludwig Feuerbach, Wykłady o istocie religii, Warszawa 1953, s. 25: Doktryna moja głosi, że teologia jest antropologią, tzn. w przedmiocie religii, który nazywamy po grecku theos, a w naszym języku bogiem, nie wyraża się nic innego, jak tylko istota człowieka, albo inaczej: bóg człowieka jest tylko ubóstwioną istotą ludzką, a zatem historia religii albo - co na jedno wychodzi - historia boga jest tylko historią człowieka: jak bowiem różne są religie, tak różni są bogowie, a religie są tak różne, jak różni są ludzie.Źródło cytatu: S. Obirek, Urojenia religijne, s. 156. Ludwig Feuerbach, Wykłady o istocie religii, Warszawa 1953, s. 211: Nie bóg stworzył człowieka na obraz i podobieństwo swoje, jak mówi Biblia, lecz człowiek stworzył boga na swoje podobieństwo, jak to wykazałem w Istocie chrześcijaństwa. A więc i racjonalista, tzw. chrześcijanin myślący, racjonalny, tworzy swego boga na podobieństwo swoje; żywym prototypem, oryginałem racjonalistycznego boga jest racjonalistyczny człowiek.Źródło cytatu: S. Obirek, Urojenia religijne, s. 156. Ludwig Feuerbach: Gdyby człowiek nie umierał, gdyby żył wiecznie, jeśliby więc nie było śmierci - nie byłoby też religii.Źródło cytatu: Leszek Kołakowski, Jeśli Boga nie ma..., Poznań 1988, s. 132. Aż cztery cytaty "złotych myśli" Feuerbacha. To nie jest przypadek. Ów wielki myśliciel niemiecki był jednym z pierwszych filozofów, którzy potraktowali religię nie jako objawienie, lecz jako projekcję ludzkich pragnień i lęków. Jego myśl silnie wpłynęła później na Marksa i Freuda. Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.H. Conzelmann, teolog
|
|
2 na 2 | Andrzej.51 (15814 punktów) | Odp: Między wiarą a rozumem. Religia w oczach filozofów | Ciąg dalszy po wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,959077#w959078Karol Marks (filozof niemiecki - XIX wiek), Przyczynek do krytyki heglowskiej teorii prawa, Warszawa 1949, s. 14: Nędza religijna jest to zarazem wyraz nędzy rzeczywistej i protest przeciw nędzy rzeczywistej. Religia - to westchnienie uciśnionego stworzenia, serce nieczułego świata, jak jest też duchem bezdusznych warunków. Jest ona opium ludu. Zniesienie religii jako urojonego szczęścia ludu jest domaganiem się dla niego prawdziwego szczęścia. Żądać porzucenia złudzeń co do jego sytuacji to żądać porzucenia złudzenia co do swojej sytuacji, to żądać porzucenia sytuacji, która tych złudzeń potrzebuje.Źródło cytatu: S. Obirek, Urojenia religijne, s. 157. Sigmund Freud (neurolog i psychiatra austriacki - XIX-XX wiek), Przyszłość pewnego złudzeniaWarszawa 1998, s. 142: Wyobrażenia te [wyobrażenia religijne - A.51] , mimo że pretendują do rangi aksjomatów, nie są osadami doświadczenia czy końcowymi rezultatami myślenia - to złudzenia, spełnienia najstarszych, najsilniejszych, najpilniejszych życzeń ludzkości; tajemnicą ich jest siła tych życzeń.Ponadto na s. 130 wymienionej wyżej publikacji Freud określa religię jako najdonioślejszy inwentarz kultury, a jej funkcję nazywa mamieniem złudzeniami, natomiast na s. 131 określa religie jako pewne relikty nerwicowe.Źródło cytatów: S. Obirek, Urojenia religijne, s. 157 i 158. Stanisław Obirek (polski filozof współczesny), Urojenia religijne, Warszawa 2019, s. 153. Doświadczenie religijne jest złudzeniem z tego prostego powodu, że jest nim sama religia. Fakt, że towarzyszy człowiekowi od zarania jego dziejów, w niczym tego stwierdzenia nie osłabia. Wręcz przeciwnie, wzmacnia je, gdyż jest ona sprzężona z myśleniem mitycznym, a więc właśnie opartym na wyobrażeniu, którego związek z rzeczywistością jest pozornyŹródło cytatu - jak wyżej. Jan Hartman (polski filozof współczesny), Głupie pytania, Warszawa 2013, s. 19: Albo jesteśmy racjonalni i chcemy uzasadniać swoje przekonania [religijne - A.51], albo zadawalamy się stanowiskiem, że nie wszystko musi być racjonalne i wytłumaczalne. Wtedy jednak odbierany sobie prawo obywatelstwa w królestwie rozumu, gdzie pytania stawiane są poważnie, odpowiedzi szuka się serio, a każde powzięte przekonanie domaga się o ile już nie dowodu, to przynajmniej logicznego argumentu na swoją rzecz.Źródło cytatu: J. Hartman, jak wyżej. Słowa Hartmana są jego odpowiedzią na niemożność spójnego skonstruowania pojęcia Boga i logicznych wykrętów teologów i filozofów chrześcijańskich głoszących arbitralnie, że Bóg jest bytem, "w którym opozycja sprzeczności i niesprzeczności ulega 'zniesieniu' i w którym mieszczą się wszystkie przeciwieństwa". Jan Woleński (współczesny filozof polski), Granice niewiary, Kraków 2004, s. 254 i 255: Żadne dokumenty kościelne, niezależnie od jakiego urzędu pochodzą, nie mogą stworzyć perspektywy, w której nauka i wiara wzajemnie się uzupełniają, "niosąc spójną wizję otaczającej nas rzeczywistości". Spójność lub jej brak są bowiem obiektywną relacją pomiędzy treściami twierdzeń a nie rezultatem biurokratycznych decyzji. Oczywiście, te ostatnie mogą skłonić fizyków i filozofów do poszukiwań koherentnych syntez nauki i wiary, np. przez włączenie teorii ewolucji do opisu Bożego planu stworzenia. Fakt, że trzeba w tej mierze wydawać specjalne dokumenty legalizujące oczywisty wysiłek intelektualny, jest w gruncie rzeczy sam w sobie dość kompromitujący.Źródło cytatu: jak wyżej. I to tyle na początek. Mam nadzieję, że temat okaże się interesujący. Zapraszam do dyskusji. Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.H. Conzelmann, teolog
|
|
 | | haish (2904 punktów) | Wszystko 'ładnie i piknie(pięknie)' - jak wynika z powyższej listy poglądy zmieniały się i ewoluowały wraz upływem czasu. Na dzień dzisiejszy jednak niemal wszystkie te opinie są nieaktualne i nie cechuje ich uniwersalizm. Mamy XXI wiek, internet, czasy chatów gpt, AI(pseudo inteligencję), powszechny dostęp do wszelkiej wiedzy ludzkości tej obecnej i tej z czasów minionych i mimo tych udogodnień nikt z autorytetów i ekspertów pomimo globalizowania wielu dziedzin życia próżno szukać definicji tego czym i kim jest "BÓG" ludzkości. 'IDZIE O TO ABY CIĄGLE GONIĆ KRÓLICZKA, ZAMIAST ZŁAPAĆ KRÓLICZKA" BÓG uniwersalny ludzkości jest nie taki trudny do zdefiniowania, dla rozgarniętych i myślących - wystarczy pogodzić z wszystkich religii to co nie jest sprzeczne z ustaleniami wiedzy naukowej na dzień dzisiejszy. Darwin w swojej teorii nie uwzględnił 'ewolucji ludzkiej rozumności'(jak widomo gatunek ludzki jest jedynym rozumnym gatunkiem w znanym ludziom wszechświecie i jedynym jaki kiedykolwiek istniał na Ziemi). Człowiek nie wymyślił sobie podobieństwa( poprzez rozumność), ale wraz z rozwojem swojej rozumności UZMYSŁOWIŁ sobie podobieństwo - należy przy tym pamiętać, że ludzka percepcja ma ograniczenia i jak dotąd ludzkość dzięki nauce nie poznała przyczyny która sprawiła zapoczątkowanie rozumności i jej rozwój. Dlatego UZMYSŁOWIŁ sobie, zamiast wymyślił - ponieważ nie zna przyczyny(wielu czynników) która skutkowała rozumnością w gatunku ludzkim. W takim stanie rzeczy zasadne jest powszechne przekonanie o kreacji tej wyjątkowej cechy tylko u 'homo sapiens', zamiast pośród wszystkich gatunków istot żywych, przez 'nadczłowieka' czyli BOGA. Widoczny i niepodważalny jest również aspekt materialności matki natury i niematerialności BOGA, a co za tym idzie oraz wyraźniej objawia się 'DWOISTOŚĆ NATURY RZECZY' - powstanie Wszechświata, i życia na Ziemi dzielą 'lata świetlne' od momentu kreacji rozumności w gatunku ludzkim. Pozostałe gatunki żyjące na planecie Ziemia nigdy rozumne nie były i nie są - żaden z tych gatunków nie praktykował religii i nie praktykuje obecnie. Jedyny Bóg ludzkości (rozum) nie posiada możliwości kreacji bez symbiozy z gatunkiem ludzkim - sam bez człowieka nie jest w stanie zmieniać praw którymi rządzi się 'matka natura'. Natomiast w symbiozie z człowiekiem jest w stanie w ograniczonym stopniu tworzyć(kreować rękoma ludzi) materialną rzeczywistość w ramach cywilizacji. Rozumny człowiek nie jest maszyną i system binarny nie leży w naturze ludzkiego rozumu i umysłu - wszelkie próby zaszczepienia przez inżynierów od społeczeństw informacji zero-jedynkowej w kwestji istnienia Boga (tak lub nie) są zajęciem dla Syzyfa.  Każdy człowiek ma takie same możliwości i 'wolną wolę' w kwestji edukacji własnego rozumu i każdy człowiek może mieć autonomiczny rozum - więc nie istnieją nieomylni i nie istnieją mający monopol na 'prawdę'.
|
|
|  | 1 na 3 | Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52272 punktów) | . > BÓG uniwersalny ludzkości jest nie taki trudny do zdefiniowania, dla rozgarniętych i myślących - wystarczy pogodzić z wszystkich religii to co nie jest sprzeczne z ustaleniami wiedzy naukowej na dzień dzisiejszy.- Czyli dokonać tego co jest niewykonalne, ale niech Pan próbuje i poda tu nam naukową (weryfikowalną) definicję hipostazy zwanej "Bogiem". Jeżeli zaś nie mamy naukowej definicji (tego wydumanego przez ludzi stwora) wszelkie dywagacje na temat jego istnienia, w nauce, pozbawione są sensu. To tylko takie ecie pecie. www.racjonalista.pl/forum.php/s,958224/z,0www.racjon(*)m.php/s,958224/z,0/d,3#w959068,
|
|
| |  | | haish (2904 punktów) | > .> >BÓG uniwersalny ludzkości jest nie taki trudny do zdefiniowania, dla rozgarniętych i myślących - wystarczy pogodzić z wszystkich religii to co nie jest sprzeczne z ustaleniami wiedzy naukowej na dzień dzisiejszy.> -> Czyli dokonać tego co jest niewykonalne, ale niech Pan próbuje i poda tu nam naukową (weryfikowalną) definicję hipostazy zwanej "Bogiem".> Jeżeli zaś nie mamy naukowej definicji (tego wydumanego przez ludzi stwora) wszelkie dywagacje na temat jego istnienia, w nauce, pozbawione są sensu. To tylko takie ecie pecie.> www.racjonalista.pl/forum.php/s,958224/z,0> www.racjon(*)m.php/s,958224/z,0/d,3#w959068> ,Definicja jest potrzebna nierozumnym i niedoedukowanym. Ja na swój własny użytek definicję posiadam jest ona owocem kilkunastoletnich poszukiwań, dodam też że niemałą rolę odgrywa w moim przypadku doświadczenie wynikające z wieku(65 lat) i dość specyficznej drogi życiowej. Mam coś, co mogę nazwać bez nadużycia własną i tylko sobie właściwą relację z Jedynym Bogiem (rozumem doskonałym. Biorąc poprawkę na ewentualny czynnik jakim jest przeznaczenie przypisane personalnie jestem kontent i usatysfakcjonowany. Wiele spraw i zagadnień wynika u mnie ze zrozumienia (wykształcenia właściwych połączeń neuronalnych w moim mózgu), - dodam że nie zawsze tak było, ani nie od razu 'na zawołanie'. Tak na prawdę każdy ma własną relację z Jedynym Uniwersalnym Bogiem ludzkości, różnica polega na tym, że nie każdy i nie w jednakowym stopniu sobie ten fakt uzmysławia. Uniwersalna definicja jest nie 'ecie pecie' tylko stanowi poważne i realne zagrożenie dla wielu naciągaczy i oszustów żerujących na ludzkich umysłach. Taki stan rzeczy pozbawił by realnych dochodów nie tylko osoby 'duchowne' ale i te zajmujące się czymś co nazywane jest nauką.
|
|
| | |  | 1 na 3 | Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52272 punktów) |
> Definicja jest potrzebna nierozumnym i niedoedukowanym.- Nie jestem psychiatrą, ale doskonale wiem, iż wielu ludziom ich projekcje całkowicie wystarczają; www.racjon(*)m.php/s,685264/z,0/d,7#w686341Tylko po co się Pan publiczne odzywa skoro bzdury w które Pan wierzy całkowicie Panu wystarczają i nie chce Pan rozmawiać? Z wiarą nie ma dyskusji, a i czasu skoda. Nic mi do Pańskiej wiary dopóty dopóki Pan jej nam nie wciska. - > Ja na swój własny użytek definicję posiadam jest ona owocem kilkunastoletnich poszukiwań, dodam też że niemałą rolę odgrywa w moim przypadku doświadczenie wynikające z wieku(65 lat) i dość specyficznej drogi życiowej.- Żyjemy w wolnym kraju i wolno Panu wierzyć we wszystko co się Panu podoba. Tylko po co się Pan publiczne odzywa, skoro bzdury w które Pan wierzy całkowicie Panu wystarczają i nie chce Pan o nich rozmawiać? Z wiarą nie ma dyskusji, a i czasu skoda. Nic mi do Pańskiej wiary dopóty dopóki Pan jej nam nie wciska. > Mam coś, co mogę nazwać bez nadużycia własną i tylko sobie właściwą relację z Jedynym Bogiem (rozumem doskonałym. Biorąc poprawkę na ewentualny czynnik jakim jest przeznaczenie przypisane personalnie jestem kontent i usatysfakcjonowany. Wiele spraw i zagadnień wynika u mnie ze zrozumienia (wykształcenia właściwych połączeń neuronalnych w moim mózgu), - dodam że nie zawsze tak było, ani nie od razu 'na zawołanie'.. Znamy tysiące opisów własnych relacji z Bogiem. Pisanych przez ludzi o wysokim intelekcie i talencie literackim. Nie wiem czemu mają służyć nam Pańskie opowieści. To Pańska sprawa i nikomu nic do tego dopóty dopóki Pan tego nie upublicznia. - > Tak na prawdę każdy ma własną relację z Jedynym Uniwersalnym Bogiem ludzkości, różnica polega na tym, że nie każdy i nie w jednakowym stopniu sobie ten fakt uzmysławia.- Ja nie mam i już to jest wystarczający dowód, iż używa Pan niewłaściwych kwantyfikatorów. - > Uniwersalna definicja jest nie 'ecie pecie' tylko stanowi poważne i realne zagrożenie dla wielu naciągaczy i oszustów żerujących na ludzkich umysłach.- Nie istnieją ani jakaś uniwersalna definicja, ani tym bardziej naukowa i Pan tylko pierdoły czytelnikom wciska. Zaprzeczyć mi łatwo - wystarczy podać taką definicję. - > Taki stan rzeczy pozbawił by realnych dochodów nie tylko osoby 'duchowne'- Nie bierze Pan pod uwagę mocy wiary. Każda wiara nas ogranicza, a im głębsza, to tym bardziej. > ale i te zajmujące się czymś co nazywane jest nauką.  - Uczonych w zakresie uprawianej dyscypliny obowiązuje naturalizm metodologiczny, a w nim nie ma miejsca na żaden świat nadprzyrodzony. .
|
|
| | | |  | | haish (2904 punktów) |
> Nie bierze Pan pod uwagę mocy wiary. Każda wiara nas ogranicza, a im głębsza, to tym bardziej.> >ale i te zajmujące się czymś co nazywane jest nauką.  > -> Uczonych w zakresie uprawianej dyscypliny obowiązuje naturalizm metodologiczny, a w nim nie ma miejsca na żaden świat nadprzyrodzony.Pan zaś nie bierze pod uwagę czegoś oczywistego dla każdego bez wyjątku człowieka, a mianowicie efektu placebo - ten efekt jest obecny w bardzo wielu dziedzinach ludzkiego życia, nie tylko jak się powszechnie uważa w medycynie i religii. Mało kto potrafi kierować autosugestią wobec siebie i jakiekolwiek efekty przychodzą dopiero po wielu latach treningu nazywanego usilną pracą nad sobą - na wzór samodoskonalenia według mistrzów wschodnich kierunków filozoficznych. Mało kto potrafi weryfikować własne pomysły i wymysły w oparciu o racjonalną i obiektywną krytykę. www.youtub(*)st=RDDjmpY-SBaBw&start_radio=1lub w polskiej wersji językowej www.youtub(*)st=RD9E6yfc4pBEo&start_radio=1
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52272 punktów) | . > Pan zaś nie bierze pod uwagę czegoś oczywistego dla każdego bez wyjątku człowieka, a mianowicie efektu placebo - ten efekt jest obecny w bardzo wielu dziedzinach ludzkiego życia, nie tylko jak się powszechnie uważa w medycynie i religii.- Biorę wszystko, co jest mi dostępne, pod uwagę, ale najpierw muszę to zrozumieć, a tu nijak nie rozumiem o co Panu chodzi. Pisałem tu o konflikcie pomiędzy wiarą o nauką - stojąc po stronie nauki. www.racjon(*)m.php/z,0/d,1/s,956168#w957608.
|
|
| | |  | 2 na 2 | Andrzej.51 (15814 punktów) | >Mam coś, co mogę nazwać bez nadużycia własną i tylko sobie właściwą relację z Jedynym Bogiem (rozumem doskonałym.
Człowiek stworzył bogów własnym rozumem, bo czymże innym miał stworzyć. To niewątpliwy fakt, ale to nie oznacza jeszcze, że ludzki rozum jest bogiem. Jeśli jednak chcesz tak uważać, to w konsekwencji musisz przyjąć, że najwyższym źródłem poznania jest ludzki rozum, a nie objawienie. A zatem módl się do własnego rozumu. Sam tego chciałeś. Amen!
Od czasu to czasu pomyśl jednak, że Twój Bóg, czyli Twój umysł, dość często popełnia błędy, a rozmaitych grzechów ma pod dostatkiem. Cóż za Boga niedoskonałego sobie wybrałeś?
Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane. H. Conzelmann, teolog
|
|
|  | 3 na 3 | Andrzej.51 (15814 punktów) | > Wszystko 'ładnie i piknie(pięknie)' - jak wynika z powyższej listy poglądy zmieniały się i ewoluowały wraz upływem czasu. Na dzień dzisiejszy jednak niemal wszystkie te opinie są nieaktualne i nie cechuje ich uniwersalizm.Ja wiem, że poglądy filozofów - i nie tylko ich - zmieniały się i ewoluowały. Jednak w żadnej z trzech wypowiedzi w tym wątku nie odniosłem się do ich aktualności czy też nieaktualności w całości lub choćby w części. To jednak nie znaczy, że zgadzam się z tym, co napisałeś. A zatem - tego się zapewne spodziewałeś - napisz, która z tych opinii jest nieaktualna, napisz w jakim zakresie i postaraj się jakoś to wykazać. Nie można przecież pisać wszystkiego, co się paluchom na klawiaturze zechce wystukać. Trzeba to umieć potem wybronić. A zatem do dzieła, panie haish. > Mamy XXI wiek, internet, czasy chatów gpt, AI(pseudo inteligencję), powszechny dostęp do wszelkiej wiedzy ludzkości tej obecnej i tej z czasów minionych i mimo tych udogodnień nikt z autorytetów i ekspertów pomimo globalizowania wielu dziedzin życia próżno szukać definicji tego czym i kim jest "BÓG" ludzkości.Nie mamy jak dotąd definicji Boga i jest to fakt niezaprzeczalny. Mamy wprawdzie przypisane Bogu atrybuty, ale przydzielone mu zostały arbitralnie przez teologów i filozofów chrześcijańskich, którzy niewątpliwie kierowali się własnymi na ten temat przemyśleniami, bo też czym innym kierować się mieli. Cały zaś problem związany z tymi atrybucjami polega na tym, że nie jesteśmy w stanie sprawdzić słuszności czy też niesłuszności tych arbitralnych decyzji. Śmiem twierdzić - i zapewne nie jestem w tym domniemywaniu osamotniony - że ten niepokojący dla niektórych deficyt długo jeszcze nie zostanie wyparty przez spójną definicję Boga. Jak skonstruować taką definicję, skoro my nawet nie wiemy, czy Bóg istnieje. Jak ją skonstruować, skoro nie posiadamy żadnych obserwacji, żadnych wiarygodnych przesłanek jego istnienia oraz żadnych możliwości weryfikacji. Dysponujemy za to na tyle rozbieżnymi tradycjami religijnymi, że Bóg lub bogowie będący obiektem wiary w poszczególnych cywilizacjach i kulturach różnią się między sobą niekiedy znacznie, a różnice wynikają być może przede wszystkim z faktu, że taki jest Bóg (bogowie) jakie cywilizacje i w jakich czasach go stworzyły i czciły przez kolejne wieki. Zatem bogowie mówią więcej o społeczeństwach i o odległych czasach, a nie o obiektywnej rzeczywistości transcendentalnej. To nie bogowie stworzyli ludzi, lecz ludzie stworzyli bogów. To zdanie usłyszałem po raz pierwszy od mojego ojca, gdy miałem - tak to teraz pamiętam - nie więcej niż piętnaście lat. > 'IDZIE O TO ABY CIĄGLE GONIĆ KRÓLICZKA, ZAMIAST ZŁAPAĆ KRÓLICZKA"Tak, chodzi o to, by gonić a nie złapać. Taka gonitwa do niczego konkretnego nie doprowadzi. Być może jest to gonitwa bez końca. > BÓG uniwersalny ludzkości jest nie taki trudny do zdefiniowania, dla rozgarniętych i myślących - wystarczy pogodzić z wszystkich religii to co nie jest sprzeczne z ustaleniami wiedzy naukowej na dzień dzisiejszy.Raczej nie. Propozycja zawarta w tym zdaniu jest być może interesująca, ale na pewno jest niewykonalna. Przeróżnych religii nie da się wymieszać ze sobą, ustalić elementy wspólne i odrzucić to, co jest sprzeczne z nauką. Religie nie są zbiorem faktów, lecz przeróżnych metafor i metafizycznych dogmatów. Zgodność z nauką jest zmienna w czasie: to co dziś zgodne, jutro może być niezgodne. W wielu elementach religie są z sobą mocno sprzeczne: różni bogowie, różne wizje, różne objawienia i coś zapewne jeszcze. Z tego nie da się zrobić jednej spójnej i wiarygodnej religii. Przykład: Chrześcijaństwo wyłoniło się z judaizmu, ale judaizm jest religią monoteistyczną w ścisłym znaczeniu tego słowa, a chrześcijaństwo jest jakoś inaczej monoteistyczne. Chrześcijańska Trójca jest nie do zaakceptowania ani przez judaizm, ani przez islam. O innych religiach nawet nie ma sensu pisać, bo i po co. > Pozostałe gatunki żyjące na planecie Ziemia nigdy rozumne nie były i nie są - żaden z tych gatunków nie praktykował religii i nie praktykuje obecnie.Mam poważne uwagi co do rozumności zwierząt. Tu masz linki do trzech ciekawych filmów. Warto obejrzeć. www.youtube.com/shorts/vavfBAasaHkwww.youtube.com/watch?v=0pWhkB29kxowww.youtube.com/watch?v=Fvmp9D50bnEZnaczne partie Twojej wypowiedzi pominąłem, ponieważ zbytnio odbiegają od tematu tego wątku. Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.H. Conzelmann, teolog
|
|
| Lolek_Salambek (2665 punktów) | > .....Być może lektura tych tekstów stanie się okazją do spokojnej refleksji nad tym, na jak kruchych lub trwałych podstawach opierają się religijne przekonania.> .......-------------------- Andrzeju - bardzo ciekawy wątek utworzyłeś 😊 Powiem w ten sposób: • oczywiście z uwagą przeczytałem cały Twój wpis "podwójny" rozpoczynający ten wątek 😊 • jak wielokrotnie deklarowałem na FR jestem agnostykiem teistycznym; przeczytanie tychże Twoich wpisów rozpoczynających wątek nie zmieniło mojego podejścia do tych zagadnień • gdybyś chciał bliżej zapoznać się w szczególności z moim rozumieniem agnostycyzmu to mogę Ci oczywiście podać informacje na temat utworzonych przeze mnie wątków/linków "w tym temacie"; które oczywiście dalece nieskromnie Ci polecam 😊 • utworzyłem również wątek: Ile jest prawdziwych religii?www.racjonalista.pl/forum.php/s,950112> Kazimierz Łyszczyński (polski filozof i polityk, przejściowo duchowny katolicki, wielokrotny poseł na sejm, oskarżony o ateizm jako autor nieopublikowanego traktatu De non existentia Dei, pol. O nieistnieniu Boga, skazany na śmierć i ścięty na rynku Starego Miasta w Warszawie - XVII wiek):> ............-------------- Utworzyłem wątek na temat tej postaci (masakra co spotkała tego człowieka ☹ ): Jaki tragiczny los spotkał "pierwszego polskiego ateistę".www.racjonalista.pl/forum.php/s,951124
S pozdravemZwierzęta podobnie jak ludzie mają bardzo silny instynkt życia oraz odczuwają CIERPIENIAIm więcej myślę o tym jak powstał Wszechświat tym bardziej utwierdzam się w swoim AGNOSTYCYŹMIE
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|