 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 17-05-2010 09:11 | Vytautas (4394 punktów) | Nekrofagia
6 na 6 | Rodzina wyjeżdża na weekend. Piesek zostaje w domu. Rodzina wraca z weekendu. Z domu wybiega piesek, szczeka radośnie i pakuje się prosto pod koło nadjeżdżającego samochodu. Tato nie ma szans wyminąć pieska. Piesek ginie przejechany. Rodzina zabiera przejechanego pieska do domu. Na obiad jest potrawka z pieska. Co to jest czyn nieetyczny? To taki, który przynosi komuś krzywdę, a był możliwy do uniknięcia. Czy rodzina popełniła czyn nieetyczny? Komu krzywdę przyniosło zjedzenie pieska? Na wielu wyspach Oceanii do niedawna w zwyczaju było zjadanie zwłok drogich krewnych. Podobnie wygląda po dziś dzień pochówek wśród niektórych plemion Amazonii. Czy to nieetyczne, a jeśli tak, to kto tu komu i jaką krzywdę wyrządza? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 Dalej..#1 4 na 4 | Fizyk (17637 punktów) | Odp: Nekrofagia | > Na obiad jest potrawka z pieska. Co to jest czyn nieetyczny?
Myślę, że to nie kwestia etyki ale, hmm... dobrego smaku. |
#2 8 na 8 | Luszek (348 punktów) | Odp: Nekrofagia | Nieetyczne to jest tu zostawienie pieska w domu.
a ti poziwai |
#3 2 na 2 | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | Odp: Nekrofagia | Nieetyczne, bo nasza etyka wynika z emocji i uczuć. Jakkolwiek wiemy, że piesek nie żyje, to zjadanie pieska niesie z sobą ładunek, że robimy mu "coś nie tak" (choćby dlatego, że 'nie wiemy', co z pieskiem po śmierci się dzieje). Albo tylko sobie robimy "coś nie tak" bo uczucia sympatii do pieska nie gasną dokładnie w chwili jego śmierci. No i chyba tyle. Trzeba by całego wychowania w odpowiedniej manierze (a może i to nie wystarczy), by przy takim obiedzie nie pojawiła się myśl z negatywnym ładunkiem, że kiedyś biesiadnicy zjedzą się nawzajem.
Pozdrawiam
Zastanów się, czy swoim powyższym postem nie uraziłeś moich uczuć religijnych. Jestem ateistą- czczę Święty Spokój. |
#4 2 na 2 Stadnina Egzystencji (126 punktów) (zablokowany) | Odp: Nekrofagia | > Nieetyczne, bo nasza etyka wynika z emocji i uczuć.Czy masz poczucie wyrządzenia krzywdy psu który zdechł kiedy go zjadasz? Zdechły pies nie cierpi więc to żadna krzywda. > Jakkolwiek wiemy, że piesek nie żyje, to zjadanie pieska niesie z sobą ładunek, że robimy mu "coś nie tak" (choćby dlatego, że 'nie wiemy', co z pieskiem po śmierci się dzieje).Trafia do nieba?  Może ty nie wiesz co się dzieje po śmierci ale ja doskonale wiem. Zresztą nieważne gdzie trafia, liczy się to że jego ciało nie żyje. > Albo tylko sobie robimy "coś nie tak" bo uczucia sympatii do pieska nie gasną dokładnie w chwili jego śmierci.Ale możesz czuć sympatię i jednocześnie go zjeść ponieważ nie wyrządzasz mu krzywdy. Mało tego, w niektórych plemiennych kulturach ludzie zjadają się po śmierci, właśnie z powodu sympatii. > No i chyba tyle. Trzeba by całego wychowania w odpowiedniej manierze (a może i to nie wystarczy), by przy takim obiedzie nie pojawiła się myśl z negatywnym ładunkiem, że kiedyś biesiadnicy zjedzą się nawzajem.A co w tym złego? Oczywiście mówię o jedzeniu biesiadników którzy już zdechli. |
#5 1 na 1 Stadnina Egzystencji (126 punktów) (zablokowany) | Odp: Nekrofagia | > Rodzina wyjeżdża na weekend. Piesek zostaje w domu. Rodzina wraca z weekendu. Z domu wybiega >piesek, szczeka radośnie i pakuje się prosto pod koło nadjeżdżającego samochodu. Tato nie ma szans >wyminąć pieska. Piesek ginie przejechany. Rodzina zabiera przejechanego pieska do domu. Na obiad >jest potrawka z pieska. > Co to jest czyn nieetyczny? To taki, który przynosi komuś krzywdę, a był możliwy do >uniknięcia. Czy rodzina popełniła czyn nieetyczny? Komu krzywdę przyniosło zjedzenie pieska? > Na wielu wyspach Oceanii do niedawna w zwyczaju było zjadanie zwłok drogich krewnych. >Podobnie wygląda po dziś dzień pochówek wśród niektórych plemion Amazonii. Czy to nieetyczne, a >jeśli tak, to kto tu komu i jaką krzywdę wyrządza?
Nieetyczne jest to tylko według wierzących którzy widzą świat prymitywnie. Wbrew temu co mówią nie "dusza" się liczy ale ciało, nawet po zdechnięciu. Nie potrafią zrozumieć że po śmierci organizm nie odczuwa bólu ani przykrości. |
#6 7 na 7 | Alpha Phoenicis (4607 punktów) | Odp: Nekrofagia | W naszej kulturze jest to nieetyczne. Czyja to wina? Kultury  Jeśli nasz kultura jako największy szacunek uznawała by zjedzenie przez najbliższych, a za najbardziej plugawy czyn zakopanie kogoś pod ziemią by bo zżarły brudne robale, to dzisiaj każdy, kto kupowałby trumnę byłby uważany za niewychowanego człowieka. |
| szperacz (2861 punktów) | Odp: Nekrofagia | > Czy to nieetyczne
Etyka, to kwestia umowy społecznej, regulacji zachowań. Jest też ściśle związana z kulturą tej społeczności. Jak wspominasz w poście wstępnym, różne społeczności mają różne umowy, kultury, a więc i różne etyki. Nie możesz oceniać etyki Oceanii biorąc za podstawę etykę europejską. W Chinach zjedzenie pieska jest czymś normalnym (pomijam przywiązanie, uczucia, itp). O krzywdzie można mówić dopiero gdy przeanalizuje się etykę konkretnej społeczności. Nie podałeś szczegółów a temat może się okazać zbyt szeroki. Miałem w rodzinie podobne wydarzenie, ale pieska nie zjedzono, tylko zakopano. |
#8 6 na 6 | Gosia (9452 punktów) | Odp: Nekrofagia |
> Nie potrafią zrozumieć że po śmierci organizm nie odczuwa bólu ani przykrości.Błąd, błąd, błąd!  Jak to "nie odczuwa"?! Musi "odczuwać"! Jak inaczej ta zdzira Iksińska i ten pedał Igrekowski doświadczą wieczystego smażenia w smole, wypalania oczu siarką i innych mąk piekielnych?! "Nie odczuwa", dobre sobie. Tfu, sprawiedliwości boskiej by nie było...
Panie, zachowaj mnie od zgubnego nawyku mniemania, że muszę coś powiedzieć na każdy temat i przy każdej okazji. Św. Tomasz z Akwinu |
#9 1 na 1 Stadnina Egzystencji (126 punktów) (zablokowany) | Odp: Nekrofagia |
> Miałem w rodzinie podobne wydarzenie, ale pieska nie zjedzono, tylko zakopano.I tu właśnie ujawnia się hipokryzja wierzących: zabraniają marnować jedzenia i jednocześnie zakazują jedzenia psów. A zdechłe psy mogłyby wyżywić wiele ludzi. |
| szperacz (2861 punktów) | Odp: Nekrofagia | > I tu właśnie ujawnia się hipokryzja wierzących: zabraniają marnować jedzenia i jednocześnie zakazują jedzenia psów.To właśnie przykład działania etyki europejskiej. Nie musi to być wcale hipokryzja i nie musi dotyczyć tylko wierzących. |
#11 2 na 2 Stadnina Egzystencji (126 punktów) (zablokowany) | Odp: Nekrofagia | > >I tu właśnie ujawnia się hipokryzja wierzących: zabraniają marnować jedzenia i jednocześnie zakazują jedzenia psów.> To właśnie przykład działania etyki europejskiej. Nie musi to być wcale hipokryzja i nie musi dotyczyć tylko wierzących.> Ja tu widzę hipokryzję. Zabrania się marnować jedzenia, a zdechły pies nie zjedzony to zmarnowane jedzenie. Masz jakieś racjonalne przeciwwskazania jeśli chodzi o jedzenie psów? Może są otrute? |
#12 3 na 3 | Guzik (2020 punktów) | Odp: Nekrofagia | W Chinach zjedzenie pieska jest czymś normalnym (pomijam przywiązanie, uczucia, itp). [...]> Miałem w rodzinie podobne wydarzenie, ale pieska nie zjedzono, tylko zakopano.Myślę, że nawet w Chinach , by też pieska nie zjedzono. Nie przypuszczam, aby jedzono padlinę. Na wsiach polskich, zresztą, nigdy się padliny nie jadło, nawet w czasie głodu, zakopywano padniętą krowę, czy świnię. Przy zabijaniu spuszcza się krew, ma to wpływ na jakość mięsa. Sam akt zabijania uwalnia w zwierzęciu adrenalinę. Dlatego jemy chętnie i prawie nałogowo to mięso. |
#13 1 na 1 | Vytautas (4394 punktów) | Odp: Nekrofagia | > W Chinach zjedzenie pieska jest czymś normalnym (pomijam przywiązanie, uczucia, itp). [...]>Miałem w rodzinie podobne wydarzenie, ale pieska nie zjedzono, tylko zakopano.> Myślę, że nawet w Chinach , by też pieska nie zjedzono. Nie przypuszczam, aby jedzono padlinę. Na wsiach polskich, zresztą, nigdy się padliny nie jadło, nawet w czasie głodu, zakopywano padniętą krowę, czy świnię. Przy zabijaniu spuszcza się krew, ma to wpływ na jakość mięsa. Sam akt zabijania uwalnia w zwierzęciu adrenalinę. Dlatego jemy chętnie i prawie nałogowo to mięso. Hej, hej, kto tu, oprócz Ciebie mówi o jedzeniu padliny? Jak się uprzesz, to padliną możesz nazwać każde mięsne danie. Tak właśnie robią fanatyczni jarosze. Pozwolisz, że Ci nieśmiało zwrócę uwagę na to, że rozrost mózgu u przodków człowieka był najbardziej intensywny wtedy, gdy ów przodek (bodaj Homo ergaster) zaczął polować i jeść mięso, więc nie obrzydzaj ludziom mięsa nazywając je padliną. |
| Rigoletto (3891 punktów) | Odp: Nekrofagia | > >>I tu właśnie ujawnia się hipokryzja wierzących: zabraniają marnować jedzenia i jednocześnie zakazują jedzenia psów.> >To właśnie przykład działania etyki europejskiej. Nie musi to być wcale hipokryzja i nie musi dotyczyć tylko wierzących.> >> Ja tu widzę hipokryzję.> Zabrania się marnować jedzenia, a zdechły pies nie zjedzony to zmarnowane jedzenie.> Masz jakieś racjonalne przeciwwskazania jeśli chodzi o jedzenie psów? Może są otrute?Masz rację, jedzenie psów nie jest nieetyczne. To po prostu europejskie tabu kulturowe, nie związane z religią. Podobnie jest zresztą z jedzeniem ludzi, z tym, że to tabu występuje w większości kultur. |
#15 1 na 1 | Guzik (2020 punktów) | Odp: Nekrofagia | to padliną możesz nazwać każde mięsne danie. Tak właśnie robią fanatyczni jarosze. Pozwolisz, że Ci nieśmiało zwrócę uwagę na to, że rozrost mózgu u przodków człowieka był najbardziej intensywny wtedy, gdy ów przodek (bodaj Homo erectus) zaczął polować i jeść mięso, więc nie obrzydzaj ludziom mięsa nazywając je padliną.Gdzieżbym śmiała... Sama mam do jaroszy uraz. Wiele ucierpiałam z powodu ich wybrzydzania i nazywania mięska padliną. Zresztą sama jem mięso i jaka jestem mądra?  Podałam tylko jak potocznie nazywa się zdechłe zwierzę; po prostu padlina. I to, że zdechłych zwierząt nigdy się u nas nie je. Co do Chin, to się zaszczegłam, że na pewno nie wiem. |
1 2 3 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|