Racjonalista - Strona głównaDo treści
Wiara Dawkinsa

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
20-02-2014 16:50SzanownyPan27 (226 punktów)Wiara Dawkinsa
Ocena 9 na 9
Czytając materiały w sieci związane z ewolucją pozwolę sobie dzisiaj zacytować wypowiedź najwyżej punktowanego użytkownika za "trafny komentarz dotyczący Richarda Dawkinsa".

"Teorie Dawkinsa są strasznie kruche. Wystarczy powiew Platona (który był anty teistą) aby udowodnić, że Dawkins na dobrą sprawę jako dowodu na "nie istnienie" boga używa braku dowodów na jego "istnienie". Przypomina to pewną "teorię" chińskiego czajniczka krążącego po orbicie dookoła słońca. Jestem ateistą, ale do póki ktoś mi w tyłek nie wsadza religii - dlaczego mam z nim walczyć? I jak mogę walczyć z czymś, czego wg. mnie nie ma? Dawkins z bogiem walczy, a twierdzi, że nie wierzy. Jak można walczyć z nicością? Dlatego Dawkins jest śmieszny z tymi swoimi teoryjkami będącymi skradzionymi przeinaczonymi twierdzeniami Platona, Kanta, Freuda i wielu, wielu innych. Dawkins tylko dodał od siebie populizm i trochę edycji. Ludzie popierający Dawkinsa tak na prawdę nie różnią się od moherowego beretu - bo wieżą, że boga nie ma. Ateista NIE WIERZY WCALE, a skoro nie wieży, to znaczy, że dla niego boga nie ma. A jeśli nie ma - to z czym walczy? Dawkins jest scjentystą, wierzy w rzeczy głupsze niż dziadek na chmurce, ale tego się nie nagłaśnia jakoś "

Tak oto (sądząc po największej ilości pozytywnych głosów) czytelnicy pewnego serwisu rozumieją działania Dawkinsa.Najgorsze w tym wszystkim jest to, że człowiek mianujący się ateistą twierdzi, że "Dawkins walczy z Bogiem, w którego nie wierzy".
Na książkę nie wystarczy zarobić, nie wystarczy książki kupić, ale trzeba jeszcze umieć czytać.Opanowanie tej czynności w procesie edukacji mogłoby wydawać się proste, jednak połączenie czytania ze zrozumieniem stanowi nie lada problem.
Dawkins nie walczy z Bogami lecz urojeniami, które dzisiaj w sferze społeczno- organizacyjnej nazywamy religią.Spór ideologiczny nie polega tutaj na wsadzaniu sobie (idąc tropem autora) przeróżnych teorii w tyłek - a kiedy jedna z nich spodoba nam się bardziej, tą wybieramy.I tutaj kolejny cytat wysoko punktowany:

"Gdyby zebrać wszystko w co wierzyli, lub nie wierzyli naukowcy jeszcze w połowie XX wieku wyszłyby niezłe jaja. Poza tym Bóg istnieje, albo nie. I jest to fakt niezmienny, zupełnie niezależny czy się w Niego wierzy, czy nie. Warto też zauważyć, że autor, nawet jak mnie kiedyś widział na ulicy, to nawet tego nie wie. Wiec co kogo boli w co ja wierzę? Niech każdy wyznaje co chce i zostawi resztę w spokoju."

Największym problemem ludzi wierzących jest brak jakichkolwiek podejrzeń wobec religii.Oczyszczone z grzechu owieczki wędrują spokojnie do kościoła, natomiast ewolucjonista/archeolog przekopuje połowę środkowo-wschodniej Afryki w celu złośliwego uszczypnięcia.Już niedługo urojony Bóg bombardowany kolejnymi dowodami będzie mógł wydać drugi tom swej książki z obszernymi wyjaśnieniami poczynając od subtelnej różnicy w kodzie genetycznym między Gorylem a Homo sapiens.Swoją drogą lucyfer jeszcze żadnej książki nie wydał, ale tłumaczę to zapracowaniem, od 5 lat jako hodowca zainteresowany zachowaniami dzikich zwierząt próbuję porozmawiać z (Elaphe climacophora) - jak to było z tym jabłkiem? Odpowiedzi nie otrzymałem.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 Dalej..
gostyx (347 punktów)Odp: Wiara Dawkinsa
>Najgorsze w tym wszystkim jest to, że człowiek mianujący się ateistą twierdzi, że "Dawkins walczy z Bogiem, w którego nie wierzy".
Najgorsze?? Dlaczego? Ma facet prawo do swojego zdania, czyż nie?

>I tutaj kolejny cytat wysoko punktowany:
>"Gdyby zebrać wszystko w co wierzyli, lub nie wierzyli naukowcy jeszcze w połowie XX wieku wyszłyby niezłe jaja.
A juści - wątpisz w to? Ja nie

>Największym problemem ludzi wierzących jest brak jakichkolwiek podejrzeń wobec religii.
Ja zaś czasem odnoszę wrażenie, że najwiekszym problemem pewnej ilości ludzi niewierzących jest to, że ktoś w coś tam wierzy, z czym się oni nie zgadzają i to ich mocno uwiera.
Jeżeli ktoś sobie wierzy np. że świat powstał w wyniku pierdnięcia różowego słonia z trąbą na supeł, to niech sobie wierzy. Abstrahując od krucjat, samobójczych zamachów i innych de facto potwornych i zasługujących na najżywsze potępienie, ale niemiłosiernie zgranych już w takich dyskusjach tematów - jeśli ktoś sobie w coś wierzy i nie krzywdzi innych - niech sobie wierzy. Z przemocą, dyskryminacją, ksenofobią itp - warto walczyć, ale z resztą - po co?
Ludzie jednak są dość racjonalni - gdyby nie to, to religie już dawno spowodowałyby wyplenienie ludzi z powierzchni naszej planety.

Jak to stwierdził nieznany mi, cytowany wyżej internauta: "Wiec co kogo boli w co ja wierzę? Niech każdy wyznaje, co chce i zostawi resztę w spokoju." Z dopiskiem - o ile nie krzywdzi tym innych.

>Oczyszczone z grzechu owieczki wędrują spokojnie do kościoła,
No no, to, ze nie wierzysz w te wszystkie panajezusy, nie daje Ci prawa do bezsensownych uogólnień obliczonych na zepsucie wizerunku...

#2
20-02-2014 18:15
 Ocena 13 na 13
Barbiel (1106 punktów)Odp: Wiara Dawkinsa
>"trafny komentarz dotyczący Richarda Dawkinsa".
Rzuć linkiem, walniemy mu po minusie i komentarz przestanie być trafny.

#3
20-02-2014 18:22
 Ocena 14 na 14
klawik (759 punktów)Odp: Wiara Dawkinsa
W odpowiedzi gostyx
Sęk w tym, że katolicy w naszym kraju chcą w imię swojej wiary narzucić wszystkim
bez wyjątku swój światopogląd sankcjonując go prawnie (np. aborcja, eutanazja). Nie wystarczy im wolność wyznania. Jeszcze gorzej jest w świecie islamu. Można sobie zrobić
dopisek: "pod warunkiem, że nie szkodzą innym", ale to według mnie bez sensu. Przecież katolik myśli, że zakazując aborcji kobietom pomaga im w zbawieniu.
Fajnie byłoby gdyby ludzie wierzyli sobie w co chcą i przy tym nikomu nie narzucali
swoich prawd. To sie jednak nie zdarza. Co więcej wierzący w smoka spaghetti nie mogą
zarejestrowac swojego związku wyznaniowego. Taka to własnie wolność religijna u nas.

#4
20-02-2014 19:07
 Ocena 3 na 3
Velius (125 punktów)wara wiara
Najciekawsze jest to, że wielu ludzi niewierzących bardzo dobrze wie jak to jest być 'religijną osobowością, ponieważ sami byli kiedyś zatruci jedynie słuszną wiarą. Natomiast ci nieustępliwi w wierze mają tylko częściowe pojecie tematu, jednak chcą być traktowani jak znawcy i pełnoprawni rozmówcy, przez co sami się ośmieszają, bo sami odbierają sobie prawo do szerszego pojęcia sprawy. Stąd trudność, by lepiej zrozumieć ateistyczny światopogląd i wczuć się w drugiego człowieka. Stąd najprawdopodobniej agresja, że "świętość", której bronią poświęcając swoje życie okaże się zwykłymi dyrdymałami i kłamstwem. Jakaś niechęć i strach, by zrewidować to złudne poczucie nadludzkiej siły, płynącej od boga ojca, który niejedną już jednostkę (cywilizacje) swoim nadludzkim traktowaniem doprowadził do samozagłady.

#5
20-02-2014 19:55
 Ocena 8 na 8
KORUND (4922 punktów)Odp: Wiara Dawkinsa
W odpowiedzi gostyx
>>Najgorsze w tym wszystkim jest to, że człowiek mianujący się ateistą twierdzi, że "Dawkins walczy z Bogiem, w którego nie wierzy".
>Najgorsze?? Dlaczego? Ma facet prawo do swojego zdania, czyż nie?

-No i skorzystał z tego prawa. Wypowiedział swoje zdanie i nikt mu nic nie zrobił. A teraz inni mają prawo wypowiedzieć swoje zdanie o jego zdaniu, czyż nie?

#6
20-02-2014 20:12
 Ocena 3 na 3
setarkos (10757 punktów)Odp: Wiara Dawkinsa
> ".. Ludzie popierający Dawkinsa tak na prawdę nie różnią się od moherowego beretu - bo wieżą, że boga nie ma. Ateista NIE WIERZY WCALE, a skoro nie wieży, .."
Cytujesz dosłownie (łącznie z błędami)?
>Na książkę nie wystarczy zarobić, nie wystarczy książki kupić, ale trzeba jeszcze umieć czytać.
Trafna uwaga.
>kolejny cytat wysoko punktowany:
>"Gdyby zebrać wszystko w co wierzyli, lub nie wierzyli naukowcy jeszcze w połowie XX >wieku wyszłyby niezłe jaja. Poza tym Bóg istnieje, albo nie. I jest to fakt >niezmienny, zupełnie niezależny czy się w Niego wierzy, czy nie (..) Niech każdy >wyznaje co chce i zostawi resztę w spokoju."
Chyba nie warto dalej cytować tego "punktującego" - nie dość, że wiarę próbuje zrównać ze statusem ontologicznym przedmiotu wiary, to jeszcze, zezwalając na dowolność wyznania, chce się chyba cofnąć do połowy XX wieku, w którym panowały ponoć "niezłe jaja".
Przypuszczam, że Twój niedoszły interlokutor .. jaja sobie robi.

#7
20-02-2014 20:49
 Ocena 7 na 7
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
Odp: Wiara Dawkinsa
W odpowiedzi gostyx
>Najgorsze?? Dlaczego? Ma facet prawo do swojego zdania, czyż nie?
Wprawdzie nic najgorszego w tym nie widzę, ale tak samo jak ów ktoś ma prawo do swojego zdania tak inni mają prawo je oceniać.
>Jeżeli ktoś sobie wierzy np. że świat powstał w wyniku pierdnięcia różowego słonia z trąbą na supeł, to niech sobie wierzy.
Pewnie, sama wiara nie jest problemem. Jeśli jednak próbowałby ten ktoś podobne mądrości wprowadzić do szkolnictwa to problem jest już całkiem spory.
>Abstrahując od krucjat, samobójczych zamachów i innych de facto potwornych i zasługujących na najżywsze potępienie, ale niemiłosiernie zgranych już w takich dyskusjach tematów - jeśli ktoś sobie w coś wierzy i nie krzywdzi innych - niech sobie wierzy.
A jeśli ktoś wierzy w przyrodzoną godność człowieka co przejawia sprzeciwem wobec eutanazji? Nie jest to aby narzucanie innym swojej wiary? Jeżeli ktoś wierzy w świętość małżeństwa i tym samym nie zgadza się na małżeństwa homoseksualne nie jest to narzucanie innym swoich przekonań i tym samym ich dyskryminacja?
>Z przemocą, dyskryminacją, ksenofobią itp - warto walczyć, ale z resztą - po co?
Z resztą warto walczyć aby religia nie miała nic wspólnego ze stanowionym prawem.
>Jak to stwierdził nieznany mi, cytowany wyżej internauta: "Wiec co kogo boli w co ja wierzę? Niech każdy wyznaje, co chce i zostawi resztę w spokoju." Z dopiskiem - o ile nie krzywdzi tym innych.
Jeśli ktosie będą sobie wierzyć i zarazem nie będą próbować swoim tabu dać umocowania prawnego to mi wiara owych ktosiów przeszkadzać nie będzie.


The only good is knowledge and the only evil is ignorance.

#8
20-02-2014 20:54
 Ocena 2 na 2
setarkos (10757 punktów)Odp: Wiara Dawkinsa
W odpowiedzi KORUND
> inni mają prawo wypowiedzieć swoje zdanie o jego zdaniu, czyż nie?
W ten sposób dochodzi się do zdań o zdaniach na temat zdań, zdań komentujących zdania o zdaniach, odnoszących się do innych zdań, itd..
Ciekawe gdzie się zapodziewają tzw realia?

#9
20-02-2014 21:08
 Ocena 5 na 5
KORUND (4922 punktów)Odp: Wiara Dawkinsa
W odpowiedzi setarkos
>W ten sposób dochodzi się do zdań o zdaniach na temat zdań, zdań komentujących zdania o zdaniach, odnoszących się do innych zdań, itd..
>Ciekawe gdzie się zapodziewają tzw realia?

-Nigdzie. To są właśnie realia. Każda wypowiedź to czyjeś zdanie o czymś (w tym czyimś zdaniu) lub o kimś. Dlatego zarzuty w stylu: Co to komu przeszkadza, przecież mu wolno, że ma prawo..., itp. są bez sensu, bo tego nikt nie neguje. Ale jeśli już ktoś publicznie wypowiada swoje zdanie, na jakikolwiek temat, musi się liczyć z jego oceną, w tym ze zdaniem przeciwnym i krytyką. Takie realia.

setarkos (10757 punktów)Odp: Wiara Dawkinsa
W odpowiedzi KORUND
>>> Ciekawe gdzie się zapodziewają tzw. realia?
> Nigdzie. To są właśnie realia.
Jeśli mowa o samym mówieniu, o "faktach" medialnych, to zgoda - 'rzeczywistości' tu nie widać (bo gołosłowna).
Zastanawia mnie jednak związek między tym, co mówione a tym, co .. materialne - metafizyką i fizyką - gadaniem po próżnicy, a ustaleniami.

Może jest tak jak sugerujesz, że nie ma realiów. Np. nasze ciała błędnie poczytujemy za rzeczywiste, podczas gdy to tylko efekt "dyskusji" genów. Być może świat fizyczny jest tylko odpowiedzią na jakieś parafizyczne (odwrotne od metafizycznych) pytania, zaś fizyka stanowi wypadkową między para- i metafizyką.
[Tu przypomina się tytuł książki: "Jeśli wszechświat jest odpowiedzią, to jakie było pytanie?".]

Trochę się chyba rozfilozowałem , ale taka wizja braku realiów 'w ogóle' wydaje się warta rozważenia.

[Dzięki za inspirację do niewygodnych przemyśleń.]

#11
20-02-2014 22:37
 Ocena 4 na 4
gostyx (347 punktów)Odp: Wiara Dawkinsa
W odpowiedzi Iwan Denisowicz
>A jeśli ktoś wierzy w przyrodzoną godność człowieka co przejawia sprzeciwem wobec eutanazji? Nie jest to aby narzucanie innym swojej wiary? Jeżeli ktoś wierzy w świętość małżeństwa i tym samym nie zgadza się na małżeństwa homoseksualne nie jest to narzucanie innym swoich przekonań i tym samym ich dyskryminacja?

Ja bym to skomentował cytując de Tocqueville'a: "Moja wolność kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka". Jeśli każdy stosowałby się do tej zasady, to byłby raj na Ziemi. Ech, utopia..

KORUND (4922 punktów)Odp: Wiara Dawkinsa
W odpowiedzi setarkos
>Trochę się chyba rozfilozowałem , ale taka wizja braku realiów 'w ogóle' wydaje się warta rozważenia.
-Poniekąd...ale ciekawy wywód

#13
20-02-2014 22:49
 Ocena 3 na 3
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
Odp: Wiara Dawkinsa
W odpowiedzi gostyx
>Ja bym to skomentował cytując de Tocqueville'a: "Moja wolność kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka". Jeśli każdy stosowałby się do tej zasady, to byłby raj na Ziemi. Ech, utopia..
Utopia, utopią mi by jednak wystarczyło aby politycy swoją wiarę prywatnie przejawiali, nie zmuszali innych do życia wedle swoich tabu. Bez wsparcia klerolubnych polityków fanatycy mogliby by sobie popiszczeć a i to nie za głośno.

The only good is knowledge and the only evil is ignorance.

#14
20-02-2014 23:02
 Ocena 2 na 2
gostyx (347 punktów)Odp: Wiara Dawkinsa
W odpowiedzi Iwan Denisowicz
>Utopia, utopią mi by jednak wystarczyło aby politycy swoją wiarę prywatnie przejawiali, nie zmuszali innych do życia wedle swoich tabu.

Nie sądze, aby było to możliwe. Nie da się rozdzielić w 100% czynów danej jednostki od wyznawanych przez nią przekonań - te ostatnie determinują, sposób w jaki działamy i reagujemy na pewne bodźce i sytuacje. Nie musi to zresztą przebiegać na poziomie świadomym.

>Bez wsparcia klerolubnych polityków fanatycy mogliby by sobie popiszczeć a i to nie za głośno.

Pewnie, uważam jednak, że sytuacja nie ogranicza się li tylko do "klerolubnych polityków", tylko problem jest o wiele głębszy i zahacza o to , co napisałem jako pierwsze.

Jako drugie chciałbym zauważyć oczywistą rzecz, że rozmaite lobby, forsujące interesy dowolnej grupy społecznej, tworzą się zawsze i nie tylko w odniesieniu do religii. Klerolubni politycy niekoniecznie są klerolubni jedynie z powodu podzielania prawd wiary propagowanych przez KK, czy jakąkolwiek inną instytucję religijną, części z nich jest im z nimi po drodze jedynie z uwagi na swoje cele polityczne. I tu kończy się światopogląd, a zaczyna ordynarna polityka.

#15
20-02-2014 23:09
 Ocena 4 na 4
ramichael (36666 punktów)Odp: Wiara Dawkinsa
W odpowiedzi setarkos
>[Tu przypomina się tytuł książki: "Jeśli wszechświat jest odpowiedzią, to jakie było pytanie?".]

Jak wiadomo odpowiedzią na Wielkie Pytanie o Życie, Wszechświat i całą resztę jest 42


1 2 3 4 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365