Racjonalista - Strona głównaDo treści
Lekarze i minister

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
NapisanoAutorTytuł
02-01-2015 20:48DyktaFon (9281 punktów)Lekarze i minister
Ocena 2 na 2
My tu gadu, gadu o bzdurach, a tam się na wizji (i pewnie nie tylko) zwalczają wzajemnie. Jakie jest zdanie forumowiczów o tym konflikcie? Kto jest tym dobrym, a kto tym złym policjantem?

Sam mam uczucia mieszane i nie umiem stanąć zdecydowanie po czyjejś stronie...
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 Dalej..
#1
02-01-2015 21:05
 Ocena 5 na 5
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)
Odp: Lekarze i minister

Ludzie chorowali i umierali od zawsze. Nie oczekujmy, że NFZ czy Ministerstwo Zdrowia nagle odwrócą ten odwieczny i całkowicie naturalny porządek rzeczy.


"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski

#2
02-01-2015 21:28
 Ocena 3 na 3
farmer (22440 punktów)Odp: Lekarze i minister

>Sam mam uczucia mieszane i nie umiem stanąć zdecydowanie po czyjejś stronie...

Jakie tu uczucia.

Na górników idą miliony i jest git. Na trzynastki dla urzędników idą miliony i jest git.
Na kościół idą miliony i jest git.
Lekarze to jacyś inni są?


DyktaFon (9281 punktów)Odp: Lekarze i minister
W odpowiedzi farmer
>>Sam mam uczucia mieszane i nie umiem stanąć zdecydowanie po czyjejś stronie...
>Jakie tu uczucia.
>Na górników idą miliony i jest git. Na trzynastki dla urzędników idą miliony i jest git.
>Na kościół idą miliony i jest git.
>Lekarze to jacyś inni są?
>

Właśnie się zastanawiam, dlaczego ministrowie nie zaproponowali tworzenia nowych kopalni, jak były burdy góników

Z jednej strony lekarze to nie jest najbiedniejsza grupa społeczna, ale z drugiej - urzędnicy mają więcej za uszami...

kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Odp: Lekarze i minister
Ja z urodzenia mądry nie jestem, dlatego też nie rozumiem na jakiej zasadzie 20% państwowych przychodni mogło - ot tak - zamknąć się przed pacjentami.

Paweł Arłukowicz (3162 punktów)Odp: Lekarze i minister

>Sam mam uczucia mieszane i nie umiem stanąć zdecydowanie po czyjejś stronie...

Abstrahując od ( nazwijmy to ) etycznego aspektu konfliktu. Lekarze, są - w tym wypadku - normalnym "gaczem"/ uczestnikiem rynku i winni, podobnie jak inni uczestnicy innych rynków, dostosować się do zasad na nim panujących. Szantaż nie jest metodą, którą można stosować w nieskończoność.
Nie chciałbym być tu posądzony o jakąś stronniczość


#6
02-01-2015 22:09
 Ocena 2 na 2
Paweł Arłukowicz (3162 punktów)Odp: Lekarze i minister
W odpowiedzi kulka_na_mole
>Ja z urodzenia mądry nie jestem, dlatego też nie rozumiem na jakiej zasadzie 20% państwowych przychodni mogło - ot tak - zamknąć się przed pacjentami.
>
Przychodnie nie są państwowe tylko "zasilane" z państwowej kasy więc mogły.

#7
02-01-2015 22:49
 Ocena 4 na 4
DyktaFon (9281 punktów)Odp: Lekarze i minister
W odpowiedzi Paweł Arłukowicz
>>Sam mam uczucia mieszane i nie umiem stanąć zdecydowanie po czyjejś stronie...
>Abstrahując od ( nazwijmy to ) etycznego aspektu konfliktu. Lekarze, są - w tym wypadku - normalnym "gaczem"/ uczestnikiem rynku i winni, podobnie jak inni uczestnicy innych rynków, dostosować się do zasad na nim panujących. Szantaż nie jest metodą, którą można stosować w nieskończoność.
>Nie chciałbym być tu posądzony o jakąś stronniczość
>
>
Lekarze, owszem są normalnym graczem na rynku... ale takim graczem nie jest państwo. To fałszywy gracz. Potrafi zmieniać warunki w trakcie gry i stosować nieczyste zagrywki. Jak się kogoś boi (np. górników) to jest milusińskie i chętnie daje nie swoje pieniądze. A jak ma kogoś w d.... to wysyła na niego kontrole i natychmiast zmienia przepisy (oczywiście nie w celu stłamszenia przeciwnika, a w celu "dobra pacjentów" - o którym to "dobrze" nie pamięta kiedy indziej), których nie dało się latami zmienić wcześniej. Szantaż też stosuje właściwie już zwyczajowo.

Czyli to nie jest normalna gra rynkowa. I dlatego ja mam mieszane uczucia

DyktaFon (9281 punktów)Odp: Lekarze i minister
W odpowiedzi kulka_na_mole
>Ja z urodzenia mądry nie jestem, dlatego też nie rozumiem na jakiej zasadzie 20% państwowych przychodni mogło - ot tak - zamknąć się przed pacjentami.
>
One się nie zamknęły przed pacjentami... one się nie otworzyły, bo nie miały umów Nie wolno im było nawet

#9
02-01-2015 23:16
 Ocena 2 na 2
Paweł Rek (rexus) (2343 punktów)Odp: Lekarze i minister
Czeski film. To wbrew wszelkim opiniom krok ku normalności. Mniej dostępnych gabinetów, może oznaczać lepsze zarobki dla tych otwartych a co za tym idzie lepszą jakość usług medycznych. Po za tym ludzie korzystający z opieki medycznej refundowanej przez NFZ, powinni leczyć się prywatnie brać faktury i żądać zwrotu kosztów od NFZ, który nie zapewnił im otwartych jak dotąd gabinetów.
Pacjenci mają pole do popisu. Ja osobiście mam abonament w luxmedzie i jestem zażenowany poziomem usług medycznych w państwowych placówkach.

#10
03-01-2015 01:51
 Ocena 2 na 2
Brzostowski (7067 punktów)Odp: Lekarze i minister
Tutaj chodzi o kasę dla lekarzy. Opinię swoją opieram o rozmowy z kolegami - lekarzami.

Rzecz lekarzom idzie o to, aby lekarz (przychodnia POZ) płacił jak najmniej (ze swojej puli) za badania, czyli jak najmniej zlecał takich badań. Wtedy więcej zarobi. Oczywiście lekarze mówią, że jak dostaną więcej kasy to:

1. będą chętniej zlecać takie badania - czyli lepsza diagnostyka to bardziej zdrowe społęczeństwo
2. będę mieli więcej czasu na pacjenta (zatrudnią więcej lekarzy) - czyli bardziej zdrowe społeczeństwo
3. Chodzi też o tzw motywacyjne wynagrodzenie (zidentyfikowałeś chorobę, państwo mniej zapłaciło za leczenie - więcej kasy dla lekarza - nagroda taka).

moi jednak znajomi mówią tak:

Ad.1 Jak będę miał więcej kasy, to będę zlecał diagnostykę podobnie jak dziś, bo niby czemu inaczej? I tak zlecam tym którzy potrzebują najbardziej, i tak będę robił. Bo kasa mi zostanie.

Ad.2 Dziś pracuję szybko, szybko badam, szybko wypisuję, zarabiam na rękę 6 tys. zł, jak będę mógł zarobić 8 tys. zł przy takim samym tepmie pracy jak dziś, to dokładnie to zrobię. Poza tym ja jestem szefem firmy (POZ), niech się lekarze martwią jak pracować szybko...

Ad.3 Zawsze się coś wykryje przecież ... więc znowu trochę kasy będzie więcej...
Ciekawe, że propozycje są takie (wg moich znajomych): jak wykrjemy - kasa w nagrodę, ale jak nie wykrjemy, a zrobią to inni później - kary finansowej brak!

Tak to chyba wygląda...

Ignoruję Bogusławskiego i rafała73

kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Odp: Lekarze i minister
W odpowiedzi DyktaFon
Czyli tzw. państwowa służba zdrowia, to czysta fikcja? Abstrahując od faktu jaki poziom obsługi pacjentów prezentują państwowe placówki - jak to możliwe, że wolno im nie podpisać umowy z NFZ? To tak, jakby niektóre komisariaty policji, komendy państwowej straży pożarnej albo garnizony wojskowe pewnego dnia odmówiły pracy.

#12
03-01-2015 11:59
 Ocena 2 na 2
klawik (759 punktów)Odp: Lekarze i minister
W odpowiedzi Brzostowski
Prawda. Dodać można, że to naturalne, że przychodnie chcą więcej forsy. Kto by nie chciał ? Ale na szczęście jest już w tej branży konkurencja i można wybrać. Dlatego minister zdrowia ma możliwość negocjacji. Nie zmienia to faktu, że system jest do bani bo lekarz zlecając badania sam za nie płaci i związku z tym wykrywalność chorób u nas leży. Gdyby jednak tak nie było to zlecałby badania ponad potrzebę. Pat. Wydaje się, że najlepiej byłoby gdyby każdy sam za siebie płacił i brał potem zwrot z NFZ, ale taki system też przecież może rodzić patologie. Musiałyby być limity przysługujące ubezpieczonym znoszone dopiero w momencie zachorowania. Generalnie trudno tu o złoty środek. Zyta Gilowska stwierdziła kiedyś, że służba zdrowia to studnia bez dna i obojętnie ile w nią wrzucimy zawsze będzie mało. Mało to wszystko optymistyczne
Ktoś wyżej stwierdził, że NFZ i przychodnie to dobry i zły policjant. Zgadzam się. Mimo, że przychodnie są prywatne to i tak razem z NFZ są jakby w opozycji do pacjenta. ZUS drenuje kasę pacjenta, NFZ drenuje państwową kasę a przychodnie drenują kasę NFZ. Za te ich zabawy i tak na końcu słono płaci Kowalski, oprócz tego, że pieniądzem to jeszcze, co gorsze, własnym zdrowiem.

#13
03-01-2015 12:05
 Ocena 5 na 5
bass (4786 punktów)
(zablokowany)
Odp: Lekarze i minister
Wydaje się, że w szybkim tempie zbliżamy się do modelu amerykańskiego. Lekarz będzie dyktował ceny, a że życie jest bezcenne, więc nigdy nie będzie głodował. A leczył się będzie ten, kogo będzie na to stać. Żeby zagłuszyć wrzaski o "prawach człowieka", państwo ustanowi jakiś szczątkowy program dla wszystkich, ot, opatrywanie skaleczeń, lewatywa i paracetamol, a wszystko inne - w ramach "dobrowolnych" indywidualnych ubezpieczeń. Chcieliśmy kapitalizmu - to go mamy.

#14
03-01-2015 12:05
 Ocena 1 na 1
DyktaFon (9281 punktów)Odp: Lekarze i minister
W odpowiedzi Brzostowski
Pewnie masz rację z tymi wszystkimi uwagami.

Ale jest tak: POZ-ty są zakładane nie po to, aby państwo mogło się wywiązywać z obawiązku leczenia społeczeństwa, a po to, aby zarobić. Jak każda firma, np. szewc lub producent komputerów. Więc moim zdaniem ich polityka (POZ-ów) jest do przewidzenia i zasadniczo naturalna. A jeśli Państwo wzięło na siebie obowiązek leczenia ludzi, to ma kłopot. Póki te małe firemki (POZ-y) występowały każdy z osobna, to dało się ich po prostu zastraszyć i zmusić do podpisania każdej umowy. Czyli była to standardowa działalność państwa. Natomiast jak się za bardzo starali ich zastraszyć, to oni się zjednoczyli (jeszcze nie całkiem, ale trochę już tak...) I tu państwo ma przed sobą już większego przeciwnika i nie może sobie tak pogrywać (choć próbuje), jak do tej pory. I stąd zasadniczo biorą się problemy naszego ministra Arłukowicza.

Za czasów komuny wprowadzono by natychmiast zakaz zrzeszania się POZ-ów, ale czasy się zmieniły i nie wszystko da się dziś zrobić. Takie czasy. Jednak Sanepid nadal można wzywać do skontrolowania niesfornych firm. Co też się skrzętnie wykorzystuje. No i napuszczanie społeczeństwa na tą grupę też jest skuteczne.

A że POZ-ty chcą skorzystać z corocznych przepychanek, to już inna sprawa.

Jako, że akurat w tym momencie jestem zdrowy, to sobie mogę pokibicować... ale jak ktoś akurat teraz jest chory, to nie zazdroszczę...

#15
03-01-2015 12:10
 Ocena 1 na 1
DyktaFon (9281 punktów)Odp: Lekarze i minister
W odpowiedzi bass
>Wydaje się, że w szybkim tempie zbliżamy się do modelu amerykańskiego. Lekarz będzie dyktował ceny, a że życie jest bezcenne, więc nigdy nie będzie głodował. A leczył się będzie ten, kogo będzie na to stać. Żeby zagłuszyć wrzaski o "prawach człowieka", państwo ustanowi jakiś szczątkowy program dla wszystkich, ot, opatrywanie skaleczeń, lewatywa i paracetamol, a wszystko inne - w ramach "dobrowolnych" indywidualnych ubezpieczeń. Chcieliśmy kapitalizmu - to go mamy.

Nie ma "darmowych obiadów". Dziś też płacimy za wszystko, tylko tego nie widzimy (lub nie rozumiemy - zależy jak kto). A płacimy znacznie więcej, niżby można, ponieważ oprócz lekarzy zarabiają na tym tabuny urzędników i pośredników wszelkiej maści (obowiązkowych, a więc maksymalnie drogich).

1 2 3 4 5 6 7 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Gospodarka i ekonomia
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365